14 Zupa prezydencka, czyli garkuchnia wybiórcza

Panie i Panowie, obywatele, ludu ciemny i nierozgarnięty, oto „My wasza Wadza” serdecznie witamy was w naszej tradycyjnej już garkuchni wybiórczej! Dziś szczególnie polecamy, to co zawsze, czyli ciągle w kółko jedno i to samo, waszą ulubioną mieszankę przemilczeń, przekłamań, życzeń pobożnych, zaklinania rzeczywistości, schizofrenii itd, wszystko duszone w mętnym sosie, czyli gorącą jak diabli i czerwoną jak barszcz zupę prezydencką!

Ja tak odczytuje, cały ten propagandowy zgiełk, cały ten wyborczy szum! Mnie coś takiego, kiedyś denerwowało, ale do czasu, bo po którymś tam razie, zupełnie straciłem wrażliwość i poczucie smaku, bo zrozumiałem czemu to służy. To gadanie do swoich, do współtowarzyszy niedoli, coś jak nowomowa złotoustego komunistycznego kacyka, kiedyś tłumaczona i drukowana w przewodnim organie partii, a teraz publikowana w „niezależnych wolnych mediach”. Jak widać, nie widać w sumie większych zmian, bo wszystko obróciło się o 180 stopni, tyle że dwukrotnie i mamy „nową rzeczywistość” i kolejne „nowe rozdanie”, tego 25 lecia samych sukcesów, czyli wydzierania przez „samouprzywilejowanych” skąd się tylko da, co lepszych kąsków i w zamian za to wciskania gęstych kluchów w każda szparkę, uszczelnianie każdej dziurki, tak żeby było słychać tylko jeden namaszczony oficjalnie bulgot „rozsądku”. Dziwi mnie tylko, że jakoś nic nie mówi się jeszcze o kiełbasie zwycięstwa… Czyżby nie tylko smaku już kucharzom brakło?

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/na-poczatku-kwietnia-prezydent-komorowski-z-wizyta-na-ukrainie/gdx2nq

Prezydent Bronisław Komorowski na początku kwietnia (8-9 kwietnia) uda się z wizytą na Ukrainę. Odwiedzi Kijów, a także cmentarz w Bykowni w związku z rocznicą zbrodni katyńskiej
(…)
Dzięki pracom archeologiczno-ekshumacyjnym prowadzonym od 2001 roku potwierdzono, że w Bykowni pochowane są osoby z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Lista ta zawierała dane 3435 aresztowanych polskich obywateli, wysłanych w listopadzie 1940 r. przez NKWD z Ukrainy do centrali NKWD w Moskwie. Kopia dokumentu została przekazana polskim prokuratorom przez stronę ukraińską w 1994 roku, co umożliwiło rozpoczęcie poszukiwań szczątków ofiar. Badania przeprowadzone w Bykowni w latach 2000-2004 wykazały, że jest to największe na Ukrainie miejsce pochówku ofiar komunizmu. Szacuje się, że pogrzebano tam 100-120 tys. ludzi. Drugi obok Bykowni cmentarz katyński na Ukrainie znajduje się w Charkowie na wschodzie kraju. Na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Piatichatkach spoczywa 4300 zamordowanych przez NKWD oficerów wojska polskiego i jeńców wojennych z obozu w Starobielsku oraz innych sowieckich więzień.

~obserwator : Czyli Prezydent odwiedza miejsce gdzie zamordowano 3,5 tysiąca Polaków a o ofiarach zbrodni wołyńskiej gdzie zamordowano kilkadziesiąt tysięcy więcej osób cisza. Czy dlatego że morderstwa dokonali Ukraińcy? Trudno to zrozumieć.

~stefans : Sz. Panie Prezydencie. Proponuję odwiedzić jeszcze przynajmniej jeden z wielu cmentarzy np. w rejonie Huty Pieniackiej. Może Pana SBU nie zatrzyma za prowadzenie działalności anty banderowskiej tak jak to zrobiła w stosunku do działaczy Towarzystwa Kresowego. Najwyższa pora przestawać udawać, że wszystko jest w najlepszym porząsiu. Na terenie Ukrainy jest pochowanych kilkanaście razy więcej ofiar polskich zamordowanych przez UPA niż w Bykowni czy w Charkowie. I żadne mizdrzenie się do naszych sąsiadów tego nie zmieni.

~StanPan : Niech też odwiedzi Wołyń i niech też złoży kwiatki pod pomnikiem największego BANDZIORA BANDERY i niech się pocałuje z synem komendanta Romana Szuchewycza od wyżynania biednych Polaków z Jinrijem Szuchewyczem… Takiego mamy sprawiedliwego Prezydenta!!!

~reksu : Tylko niech pan prezydent weżmie z sobą dużą obstawę,bo znowu go ubrudzą jajkiem, lub oplują.Niedawno pan Suchnewycz syn kata Polaków na Wołyniu,dał do zrozumienia,że Ukraina jest silniejsza od Polski i nie potrzebuje ani naszej pomocy ani współczucia ,tylko mamy się bać i szanować Ukrainę z jej banderowskimi bohaterami.

~Wyborca jakich wielu : Co nas Polsków obchodzi że bredzący bul od krzesła jedzie całować się z UPA co gorsze nie tylko z nimi się brata ale też przejmuje od nich metody rządów np.: bredzący bul podał do sądu kogoś za zadawanie niewygodnych pytań Czy my na pewno jesteśmy jeszcze krajem demokratycznym? Wychodzi na to że rządowa sitwa dąży do tego, by nie tylko nie można było krytykować obecnej władzy, ale by nie można było nawet zadawać niewygodnych dla sitwy rządowej pytań ! By nie można było pytać obecnego prezydenta ani o jego związki ze SKOK-iem Wołomin, ani o jego związki z WSI, ani o afere marszałkowską ani o rolę i zaangażowanie w karierę buuula UBeckiej rodziny jego żony.A jeżeli będziesz zadawał pytania to o 6 rano uzbrojona po zęby ekipa wpadnie do twojego domu a rozgrzany PO-sędzia wyda na ciebie wyrok. moim skromnym zdaniem jest to jest próba zakneblowania ust wszystkim Polakom i niezależnym mediom inaczej mówiąc jest. To próba ograniczenia wolności słowa. Poprzez pozywanie zwykłych ludzi za to że zdają pytania

~cdn do ~myslacy: Koncz wasc, wstydu oszczedz …. Z takimi myslami zwracaja sie dzisiaj miliony Polaków do swojego pierwszego obywatela. Prezydent co prawda nie rzadzi – ale reprezentuje kraj. I powinien to robic z godnoscia. Wystepy pana prezydenta w Japonii – kraju znanym z tradycji i ceremonialu – musialy zaszokowac gospodarzy. Od powitania na lotnisku gdzie podajac prawa reke witajacym go oficjelom japonskim trzymal lewa w kieszeni plaszcza – do slynnego juz wlazenia z butami na stolek spikera japonskiego parlamentu. Ale moze jest pewna symbolika w tych wydarzeniach – symbolika nadchodzacej zmiany. Swoja kadencje rozpoczal Komorowski od zniewagi wobec Japonii wpisujac sie do ich ksiegi kondolencyjnej z bledami ortograficznymi. A ten ostatni wystep byc moze bedzie takze jego ostatnim jako reprezentanta narodu polskiego. Od Japonii swoje wyglupy zaczal i DAJ BOZE na Japonii skonczy…

~myslacy do ~3 pytania: To klasyk powiedzial ze „niewazne jak ludzie glosuja, wazne kto liczy glosy”. Najnowsze zagranie PKW która obnizyla o polowe wynagrodzenia czlonków komisji wyborczych wskazuje na to ze znaja wielkie mysli Stalina. Przy takim wynagrodzeniu wiele osób dotychczas sie przy tym zatrudniajacych zrezygnuje – chocby z powodu samego faktu deprecjonowania ich pracy – natomiast powstanie okazja do podeslania swoich – którym oprócz groszowego podstawowego wynagrodzenia obieca sie sowita premie motywacyjna – proporcjonalna do wyniku procentowego Bronislawa K. Kapewu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.