50 Kaczyńscy, czyli samookłamywanie i samookaleczanie po polsku

Mnie już nawet nie dziwi, jak to jest możliwe, żeby „dorośli” ludzie patrzyli na coś lub na kogoś i jej/jego czyny i nie widzieli prawdziwych treści w nich zawartych. Dziwnym trafem wielu naiwnych ludzi, umie dostrzec tylko pozory, a nie samo sedno, czyli specjalnie dla nich przygotowaną kolorową zasłonę dymną, szczelnie kryjącą nieładną prawdę. Dla wielu pozory są najważniejsze i w zupełności im wystarczające, a że to pułapka dla umysłów „obserwujących” coś lub kogoś, kogo to obchodzi? Myślenie boli a powierzchowność jest ładna, łatwa i wygodna. Tyle tylko, że jak wobec tego można oczekiwać od kogoś, że ten ktoś zrobi coś, co jest sprzeczne z jego interesami i tym, co przecież robił cały czas? Po co ten ktoś miałby niby coś zmieniać w swoim zachowaniu, jeśli to co robił i robi, ciągle przynosi mu to, co ma przynosić? Nie mam tu na myśli zasłon dymnych, a prawdziwych zamiarów, czynów i ich wyników.

Pamiętam, jak z rok temu wielu różnych takich jeździło na tzw. Majdan, by stać w tłumie dziwnych facetów, wymachujących dziwnymi flagami i krzyczących dziwne hasła. Nikt już teraz o tych dziwactwach zdaje się nie pamiętać, a tak było i na sieci ciągle można znaleźć dowody tego i owego. Pamięć ludzka jest bardzo wybiórcza, więc zdecydowałem się na przypomnienie tego, kim był ojciec takich jednych „bohaterów”, a że niedaleko pada jabłko od jabłoni, to od razu mamy i portret tychże załatwiony tanim kosztem… bo za jednym zamachem…

http://www.fakt.pl/polityka/kim-byl-ojciec-jaroslawa-i-lecha-kaczynskich-,artykuly,538943.html#fp=polityka

Cała prawda o ojcu Kaczyńskich
Kim był ojciec przyszłego prezydenta RP i premiera? Synem urzędnika kolejowego Aleksandra Kaczyńskiego (1890–1956) oraz Franciszki ze Świątkowskich (1893–1960).
(…)

~Capisci : „Od 1927 r. Rajmund wraz z rodzicami mieszkał w Baranowiczach, gdzie jego ojciec został naczelnikiem ekspedycji węzła kolejowego, a matka zajęła się obrotem nieruchomościami. Tam Rajmund chodził do liceum. Po wybuchu wojny, w obawie przed zsyłką na Sybir, rodzina Kaczyńskich wyjechała do Warszawy.” Skąd wiedzieli ze będą wywozić bo mojej babci i jej rodziny nikt nie informowal tylko przyszli w nocy dali pol godziny na spakowanie i wio na Sibir

~Rychu do ~Jozek: Wilhelm ŚWIĄTKOWSKI, Henryk ŚWIĄTKOWSKI. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej a po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w Polsce w okresie największego apogeum stalinowskich czystek (1950-1954). Drugi, Henryk, był ministrem “sprawiedliwości” nieprzerwanie w latach 1945-1956, przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni. Był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych (Osóbki-Morawskiego, I rząd Bieruta, I rząd Cyrankiewicza i II Bieruta)

~Tajna historia Kaczyńskich : Nie ma ani słowa o jego karierze w PPR i potem w PZPR, a to by Nas, Polaków najbardziej interesowało. Dlaczego uczestnik Powstania Warszawskiego, chyba AK-owiec, w czasach największego terroru stalinowskiego,dostaje willę od Bieruta, nie jest w ogóle prześladowany i robi karierę na uczelni i w PPR, potem w PZPR, praktycznie do końca swoich dni. Konfident UB? Zdrajca AK? Nawet „kaczory” się go wstydziły, pochowali go prędko i bez tych celebracji, jakie widzieliśmy, kiedy chowali swoją umiłowaną mamusię. Jakim prawem żyjący jeszcze jeden z kaczorów zajmuje do tej pory tę willę, która przed wojną należała do Obrońcy Warszawy z 1920 roku i weterana wojny bolszewickiej!!!

~historyk amator do ~Olo: Tym właścicielem to była rodzina bohaterskiego obrońcy polskości Lwowa Lisa Kuli. Willa była darem przedwojennego społeczeństwa Warszawy dla rodziny poległego w walce o Polskę bohatera. Co się z tą rodziną stało? Ta rodzina na pewno ot tak sobie tej willi nie sprzedała? Dlaczego nikt z tej rodziny się nie wypowie w obronie Kaczyńskich? Bo wszyscy najprawdopodobniej od dawna nie żyją. najprawdopodobniej wujek Świątkowski jako bierutowski minister się o to postarał.

~Jadwiga do ~Olo: Z takich wypowiedzi jak wypowiedź ~Olo , wysnuć można by było wniosek, że w czasach stalinowskich wcale tak źle nie było, skoro byli AK-wcy mieszkali sobie w willach i wykładali na Politechnice Warszawskiej. Tylko niestety, większość AK-ców siedziała wtedy w więzieniach UB lub zmuszona była uciekać za granicę. Do obrońców Kaczyńskiego mam pytanie-dlaczego Jarosław a także Lech Kaczyński tak niechętnie mówili o ojcu, czyżby się go wstydzili?

~anelka : To nie było udane małżeństwo, pani Kaczyńska nigdy tego nie ukrywała. Żyli każdy swoim życiem, a bliźniaki nawet nie zostały przez tak dobrze wykształconych rodziców nauczone poprawnej polszczyzny o czym możemy przekonać się słuchając Jarosława, a i Lech popełniał podstawowe błędy językowe. Rodzice Lecha i Jarosława leżą w oddzielnych grobach, a ich prawnuczka pomimo ogromnego odszkodowania jakie otrzymała po śmierci rodziców nie pomogła finansowo babci o czy świadczy dług zaciągnięty na leczenie matki przez jej wuja u obcej kobiety …. dziwna ta rodzina.

~Dinkst : Mój dziadek był jednym z dowódców Powstania Warszawskiego i w jego Batalione walczył ojciec Kaczyńskich. Po powstaniu wszystkich Akowców prześladowano, moi dziadkowie uciekli do Londynu a po wojnie wrócili do Warszawy i zaczęły się „dziwne rzeczy”: z otoczenia Kaczyńskiego zaczęli znikać byli powstańcy, podejrzenie było takie że ojciec Kaczyńskich jest agentem NKWD i wydaje Rosjanom byłych powstańców. Nikt tego nie udowodnił takie były informcję przekazywane między powstańcami , to mi powiedziała babcia . Po wojnie w ramach ” zasług” ociec Kaczyńskich dostał willę na Żoliborzu i ciepły etat na Politechnice , moi dziadkowe byli prześladowani cały czas i musieli z Warszawy uciekać . To jest wszystko bardzo dziwne. Takie informację miałem jeszcze w latach osiemdziesiatych gdzie o Kaczyńskich nie było głośno. Jeśli chodzi o mnie nie ma to wpływu na moją ocenę jego synów.

~Małgorzata : Jestem siostrą powstańca z pułku „Baszta”, który zmarł w styczniu tego roku, kompanii K1, więc informacje o Rajmundzie Kaczyńskim mam z pierwszej ręki. Przede wszystkim nie przychodził na koleżeńskie spotkania w kawiarni „Na Rozdrożu”, bo nie cieszył się wśród nich sympatią, a nawet nazywali go s…synem. Ponadto, w pierwszym dniu powstania stracił kciuk i do końca dekował się w szpitalu powstańczym. Z obozu w Skierniewicach uciekł pod stosem trupów, wywożonych zmarłych kolegów. Po wojnie pracował na Politechnice, na tzw. Sorbonie, utworzonej dla członków PPR-u przygotowującej ich do studiów. Bale na Politechnice Warszawskiej, gdzie poznali się pp. Kaczyńscy, były urządzane dla przodowników pracy. A jak pogodzić przeszłość akowską p. Rajmunda z jego częstymi wyjazdami zagranicznymi po wojnie? Wszystko to zostało opisane przez mojego brata w jego wspomnieniowej książce „Z wiatrem i pod wiatr”.

~cleo.net do ~KIRK: „Jarosław twierdził natomiast, że konspiracyjne opowieści mamy – choć ta w powstaniu nie wzięła udziału, bo jej w Warszawie nie było – bardziej przemawiały do niego i robiły na nim większe wrażenie.” Czyżby znowu zmiana życiorysu wirtualnej sanitariuszki z Powstania? Czy to tylko Jarosław Zbawca zapomniał już co, kiedy i komu nakłamał? Jak ktoś, kto w tamtych czasach był związany czy to z Powstaniem, czy konspiracją mógł powiedzieć, że tego typu opowieści go „nudzą”?! To musiałby być rzeczywiście wielki tłuk! No, a Mamusia Kaczyńska (niech jej ziemia lekką będzie pomimo tego co uczyniła temu naszemu, biednemu krajowi) na te spotkania chodzić nie chciała podobnie jak jej synkowie – genetyczni patrioci….

~a ciemny lud to łyka! do ~cleo.net: Mama w czasie powstania jako grodowita óralka spod Synaju siedziała w norze pod Starachowicami

~obserwator : Mnie intryguje jeszcze jedna sprawa. Moi rodzice po wojnie zostali tylko z czterema rękami. Nikt nie dał im nawet łyżki,bo mama była pełną sierotą od dziecka..Oceniam,że zarabiali o wiele mniej,niż Kaczyńscy i dorobili się przez te 50 lat znaczącego majątku. Wybudowali sobie dom,wnieśli znaczący wkład w domy swoich trojga dzieci,które wykształcili,musieli opłacać internaty i akademiki. Dzięki ciężkiej pracy moich rodziców,moja rodzina żyje stosunkowo dostatnio i nigdy nie mieliśmy żadnych kredytów. Nikt z mojej rodziny nie należał też do PZPR,a wiec nie korzystaliśmy z żadnych przywilejów ówczesnego ustroju.. A w rodzinie Kaczyńskich znaczące wpływy, dom za darmo,bardzo dobre posady za duże pieniądze,uposażenia poselskie,jakieś srebrne spółki i poseł Kaczyński wykazuje ujemny stan kasy? Twierdzi,że ma kredyty. Przepraszam,ale gdzie jest majątek dwóch pokoleń,że nie wspomnę o dziadku i siostrze prokuratora Świątkowskiego. Raz tylko usłyszałam w telewizji,jak jednemu panu się wymsknęło,że Kaczyński należy do najbogatszych ludzi w Polsce. Jest to kolejny temat tabu i wisi nad nim dziwna zasłona milczenia.

~rój : Dziad Rajmunda po mieczu był oficerem carskiej armii – zatem służył mocarstwu rozbiorowemu, jeśli Polak, to zdrajca. No ale. To by było za proste. ale jak to się stało, ze oficer carskiej armii miał obywatelstwo Polskie? Ustawa z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego oraz postanowienia traktatu Ryskiego wyraźnie zabraniały nadawania obywatelstwa Polskiego takim osobom. Dalej. mając majątek w okolicach Łomży i rzekome szlachectwo jakim sposobem znalazł się w Baranowiczach jako urzędnik kolejowy. Matka zajęła się obrotem nieruchomościami – fakt. W zachowanych książkach telefonicznych Łomży taka osoba prowadząca obrót nieruchomościami figuruje ale z dopiskiem – „interes żydowski” I nagle po wybuchu wojny żydowska rodzina ucieka do Warszawy, do Niemców. Ktoś zdradził gen. „Grota”. A może dziadek, uprzednio oficer carski, później oficer armii czerwonej dostał zadanie do wykonania w Polsce. Może z wdzięczności władza komunistyczna go uhonorowała, obdarowała i dała obywatelstwo Polskie. Pytań jest jeszcze więcej.

~ty tępaku do ~rój: Około 50 polskich generałów służyło w carskiej armii, to zamknij pysk.

~kl123 : Nie lubię węszyć w czyimś życiu, ale jak to się stało, że setki AK-owców gniło w więzieniach i było torturowanych, a w przypadku AK-owca Pana Rajmunda było dokładnie odwrotnie – willa na Żoliborzu, życie jak sielanka. Tak tylko pytam – bez złych intencji. No i były czasy, gdy do filmu zaangażowano „bliźniaków”, a wtedy w takich sprawach nie było przypadku, jakichś castingów z tysiącami ludzi. Dziwne to wszystko. O Michniku – wiedzą nawet psy w mojej dzielnicy, że Szechter, że ojciec taki, a brat jeszcze gorszy, a tu cisza w …eterze.

~edek : To bzdury! Ojciec blizniakow zostawil bohaterska mamuske w okresie ich wczesnej mlodosci dla mlodszej kobiety. Dlatego braciszkowie prawie nigdy o ojcu nie wspomnieli w zadnym wywiadzie ani ksiazce. o bohaterstwie prezesa tak jakby byli miepokalamie poczeci. Kiedy ojciec zmarl tez nie bylo zadnych obchodow ani hucznych uroczystosci w przeciwienstwie do tych zwiazanych z zejsciem i uroczystosciami pogrzebowymi mamy. Mam takie wrazenie, ze zyciorys prezesa i dzieje jego rodziny sa nie pelnye niektore niewygodne fakty pominiete a czesc spreparowana aby zrobic z niego bohatera, prawdziwego tworce pierwszej Solidarnosci i jedynego obalacza komunizmu. A swoja droga czy ktos wie gdzie teraz jest teczka prezesa i dlaczego nie zostal on nigdy zlustrowany przez sad mimo iz z racji pelnienia funkcji posla i premiera powinien zostac zlustrowany z mocy ustawy? Ztego co pamietam to sam sie zlustrowal i stwierdzil, ze wszystko co bylo w jego teczce to falszywki?

~NKWD : Napizcie pismaki o dziadu Komorowskiego Osipie lub o rodzicach pierwszej „damy” to jest znacznie ciekawsze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.