74 Misja Jana Karskiego w USA. Dlaczego Zachód zignorował zagładę Żydów?

CZEŚĆ I SŁAWA BOHATEROM!!! NIGDY NIE ZAPOMNIMY O WAS I TYM CO ZROBILIŚCIE I NIE DAMY KŁAMCOM BEZKARNIE ZNIESŁAWIAĆ WASZEGO DOBREGO IMIENIA!!!

Jan Karski
Jan Karski fot. Wikimedia Commons/Międzynarodowy Instytut Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego


Spotkanie premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla z prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem

http://historia.wp.pl/title,Misja-Jana-Karskiego-w-USA-Dlaczego-Zachod-zignorowal-zaglade-Zydow,wid,17488575,wiadomosc.html

Misja Jana Karskiego w USA. Dlaczego Zachód zignorował zagładę Żydów?

W maju 1943 roku do USA przybył emisariusz polskiego podziemia Jan Kozielewski „Witold” (Jan Karski) z misją uzyskania wsparcia dla Armii Krajowej oraz eksterminowanej ludności żydowskiej. Jego relacje wywołały prawdziwą burzę wśród opinii publicznej w Ameryce. Spotykał się z najważniejszymi osobami w państwie, z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem na czele. O tragedii Żydów informował przywódców organizacji żydowskich. Jednak jego apele były głosem wołającego na pustyni. AK nie otrzymała oczekiwanego wsparcia ze strony aliantów, Polska została oddana Sowietom, a Żydzi zgładzeni – pisze Wojciech Königsberg w artykule dla WP.

Z wizytą Karskiego w Stanach Zjednoczonych polski rząd na uchodźstwie wiązał bardzo duże nadzieje. Celem misji było uzyskanie poparcia polskiej racji stanu oraz pomocy materialnej dla podziemia. Oprócz tego, relacje dotyczące niemieckiej polityki eksterminacyjnej miały skłonić społeczność międzynarodową do działania. Dla Karskiego USA to nie był jedynie kraj Waszyngtona i Lincolna, ale również Kościuszki i Pułaskiego. Cenił Amerykanów za ideały, otwartość w życiu publicznym oraz szczerość w polityce zagranicznej. Dlatego szereg spotkań z najwyższymi osobistościami świata polityki, religii, biznesu napawały go optymizmem. Jednak do czasu.

Zawiedzione nadzieje

Jak podaje w swych wspomnieniach, wśród jego rozmówców byli między innymi: sekretarz stanu Cordell Hull, sekretarz obrony Henry Stimson, prokurator generalny Francis Biddle oraz sędzia sądu najwyższego Felix Frankfurter. Spotykał się także z przedstawicielami Kościoła katolickiego: arcybiskupem Nowego Jorku Francisem Spellmanem, arcybiskupem Chicago Samuelem Stritchem oraz arcybiskupem Detroit Edwardem Mooneyem. Oczywiście relacji o niemieckim terrorze wobec Żydów wysłuchali także przywódcy żydowskich organizacji w Ameryce: rabini Stephen Wise, Nahum Goldmann oraz Morris Waldman. Podczas spotkań z poszczególnymi osobami często słyszał: „Co możemy dla was zrobić?”, „Czego od nas oczekujecie?”, „Jak moglibyśmy pomóc?”. Wkrótce okazało się, że była to jedynie czysta kurtuazja i za słowami nie poszły żadne czyny.

Dość specyficzny charakter miało spotkanie z sędzią Frankfurterem, bardzo wpływową postacią w USA oraz przyjacielem prezydenta Roosevelta. Był on pochodzenia żydowskiego, dlatego Karski miał nadzieję, że przedstawienie mu tragedii Żydów europejskich przyczyni się do podjęcia jakichś działań w celu ich ratowania. Jednak kiedy w najdrobniejszych szczegółach omówił niemiecki system eksterminacyjny, włącznie z własnymi obserwacjami z pobytu w getcie, jego rozmówca oświadczył, że nie jest w stanie uwierzyć w tragedię rozgrywającą się za oceanem. Karski był niezwykle zaskoczony niezrozumiałą reakcją sędziego.

Do najważniejszej rozmowy doszło 28 lipca 1943 roku w Waszyngtonie. Karski przybył do Białego Domu w towarzystwie polskiego ambasadora Jana Ciechanowskiego, który instruował go, jak należy rozmawiać z prezydentem.

Jak wspominał: „Roosevelt wypytywał o organizację ruchu podziemnego i o straty poniesione dotąd przez polski naród. Pytał, jak wyjaśnić to, że Polska jest jedynym okupowanym krajem bez swojego Quislinga. Poprosił o potwierdzenie prawdziwości krążących wieści o niemieckim postępowaniu z Żydami”.

Karski omawiał bestialstwa niemieckie, mordowanie kobiet i dzieci w gettach i obozach, ale także bohaterską postawę narodu polskiego, który mimo groźby kary śmierci, z wielkim poświęceniem ratował dziesiątki tysięcy Żydów. Gdy jednak przekazał prezydentowi apel przedstawicieli polskich organizacji żydowskich, aby alianci zrzucali na Niemcy ulotki informujące, że bombardowania ich miast to odwet za mordowanie Żydów, Roosevelt szybko zmienił temat rozmowy.

Cztery miesiące później na konferencji w Teheranie prezydent USA wraz ze Stalinem i Churchillem zdecydowali o powojennym kształcie wschodniej granicy Polski. Zastanawiające jest, czy zgadzając się na linie Curzona, Roosevelt wspomniał polskiego oficera, który tak bardzo chciał ratować swój kraj.

W 1944 roku polski rząd na uchodźstwie przeprowadził w Ameryce jeszcze jedną akcję popularyzującą tematykę polską oraz informującą o tragedii narodu żydowskiego. Karski wydał w USA monumentalne dzieło o polskiej konspiracji. Książka pt. „Story of a Secret State” stała się bestsellerem, rozchodząc się w 360-tysięcznym nakładzie. Autor jeździł po Ameryce z wykładami na temat fenomenu państwa podziemnego oraz zagłady Żydów. W spotkaniach wzięło udział około sto pięćdziesiąt tysięcy osób. Problematyka polska zagościła w najpoczytniejszych gazetach amerykańskich. Planowano nawet zekranizowanie książki. Niestety zabrakło funduszy, aby opowieść o bohaterstwie tysięcy członków podziemia oraz poświęceniu narodu polskiego zagościła na dużym ekranie. Jak twierdził Karski: „Rząd polski w Londynie zrobił wszystko co mógł by pomóc Żydom. Tylko ten rząd był bezsilny nie tylko w sprawie pomocy Żydom, ale także w sprawie ocalenia niepodległości swego własnego kraju”.

W imię własnych interesów

USA kreowane na „strażnika światowego pokoju” w kwestii polskiej oraz w odniesieniu do niemieckich zbrodni okazały się strażnikiem własnych interesów. Czy alianci mogli w szerszym zakresie wspierać polskie podziemie? Warto zaznaczyć, że podczas wojny do okupowanej Polski trafiło z Zachodu niespełna siedemset ton zaopatrzenia. W tym samym czasie partyzantka jugosłowiańska tylko drogą lotniczą otrzymała aż dziesięć tysięcy ton, podobnie ruch oporu we Francji. Alianci, uznając Polskę za strefę wpływów sowieckich, obawiali się, że broń przekazana AK zostanie użyta przeciw Armii Czerwonej. Czy Stany Zjednoczone mogły pomóc ludności żydowskiej w okupowanej Europie? Gdyby leżało to w ich interesie, zapewne znaleźliby metody, aby zmniejszyć rozmiar tragedii. Skoro Polacy, poddani okrutnemu terrorowi okupanta, zdołali uratować kilkadziesiąt tysięcy Żydów, a „polskich Schindlerów” można liczyć w tysiącach, to czy największe mocarstwo światowe naprawdę nie było w stanie nic zrobić?

W 2012 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, odznaczając pośmiertnie Jana Karskiego Prezydenckim Medalem Wolności, użył określenia „polski obóz śmierci”. Kilka tygodni temu szef FBI James Comey podczas przemówienia w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie mówił o współudziale Polaków w mordowaniu Żydów. Te dwie nieszczęsne wypowiedzi pokazują, jak duża jest potrzeba edukacji w amerykańskim społeczeństwie i jak mało świat zachodni rozumie lub chce rozumieć z raportów Karskiego, Pileckiego, czy chociażby liczby Polaków nagrodzonych Medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Dlatego misja Karskiego powinna zostać powtórzona w nowej formie. Potrzebna jest międzynarodowa kampania promująca historię Polski, która w przystępny dla przeciętnego mieszkańca Zachodu sposób uwidoczni, jak wielkie ofiary poniósł naród polski podczas II wojny światowej oraz wyjaśni, że to Niemcy, a nie Polacy ponoszą odpowiedzialność za zagładę Żydów.

Osobom zainteresowanym rozwinięciem tematu polecam książkę Jana Karskiego pt. „Tajne państwo. Opowieść o polskim Podziemiu” oraz pracę Andrzeja Żbikowskiego pt. „Karski”.

Wojciech Königsberg dla Wirtualnej Polski

~Kt2 38 minut temu
No i co-trzeba by było napisać antysemicka USA?

~polak-katolik 39 minut temu
….mordowali Indian, Irakijczyków, Wietnamczyków itd.itd. a teraz okazuje się, że maczali swoje splamione ludzką krwią łapska w eksterminacji ludności żydowskiej

~Sik 40 minut temu
Amerykanscy politycy zignorowali wiadomosci o holokauscie bo byli zaznajomieni, ze holokaust nie jest przypadkowy ale celowy i nie mogli przeszkadzac w ” robocie ”

~ww 46 minut temu
Wszystko z góry zaplanowane… Zawsze tak było i będzie

~Polak żyjacy w POlsce 35 minut temu
Powiem szczerze mam już dość codziennych sensacji o biednych żydach. A co się działo z milionami Polaków, którzy we własnym kraju byli mordowani i katowani? A co teraz my Polacy mamy w naszym kraju? Jak nas traktuje własny rząd? Dość o żydach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

izabellam 2015-04-27 (16:36)
ja bym nadała inny tytuł Panie Autorze,” dlaczego, zydzi amerykanscy zignorowali wołanie o pomoc swoich braci” – to tez trzeba kiedys wyjasnic! Mikrofilmy, ktore z narażeniem zycia robili żołnierze AK i z narażeniem tegoż przewózł Jan Karski „Kurier z Warszawy” wymagaja wyjaśnienia, a czas ucieka, świadków wydarzen ze strony coraz mniej, a zydzi ukrywaja niechlubne karty historii, jak ta, czy np. zydowska policja w gettach. Bo jak zabraknie świadkow, okaze sie, ze wywolalismy II WS i zakladalismy getta. Smutne to, bo przepedzani z całej Europy żydzi znajdowali azyl i swoje miejsce w Najjasniejszej Rzeczpospolitej. Na portalu blogpress, jest swietna dyskusja nt „muzem zydow”…. ale kto chce niech sam obejrzy. Tyle w tym temacie. Może przyblizylby Pan młodym ludziom sylwetke „Zo” sp Elzbiety Zawadzkiej, najdzielnejszej z dzielnych kurierow, jedyna kobieta wsrod cichociemnych ktora tak pieknie i skromnie opowiada o swoim zyciu w filmie ” miałam szczesliwe zycie” na YT.

~uffff 31 minut temu
Przecież w czasie wojny nie wpuszczano do Stanów statków z żydami z Europy. Tamtejszy biznes nie chciał mieć konkurencji pobratymców. Ale o tym cicho, lepiej zwalić winę na Polaków.

~kibic-emigrant (14:29)
Miejcie smialosc spojrzec prawdzie w oczy. Przeciez na Zachodzie bylo wielu politykow/ludzi, ktorzy mysleli podobnie jak Niemcy i Hitler. Lejac krokodyle lzy tylko po cichu zacierali rece, ze…Hitler robil to…co im sie marzylo (!).

~dokladnie! (15:41)
Zadne panstwo nie chcialo przyjac uciekinierow/emigrantow. Anglia przyjela tylko dzieci!

~skok 33 minuty temu
USa się doigrała na Polske pozwalają kłamliwie pisać bzdury, a teraz prawda wychodzi na jaw tak trzymać.

~między wersami 31 minut temu
Czy aby, tzw. RH minus – right’erzy nie wstydzili się swoich ubogich jak mawiali brudnych i ciemnych chazarskich braci w wierze? Czy nie byli na nich zagniewani o nieposłuszeństwo, brak wykształcenia i miernotę ? Czy aby nie mówili, że słuszna na nich spadła kara najwyższego za niezastosowanie się do wcześniejszych ustaleń? Czy, aby już wtedy nie myśleli o przyszłym zadośćuczynieniu i ogromnych, długofalowych odszkodowaniach za jej popełnienie?

~cds 33 minuty temu
no cóż, każdy kto pokłada dużą ufność w jakąkolwiek pomoc z zachodu w wypadku jakiegoś konfliktu … najprawdopodobniej nie zna w ogóle historii …

~Clara Veritas 30 minut temu
W Europie mordowano ludność krajów podbitych – Francuzów, Węgrów, Polaków, Czechów …. nie było w Europie kraju żydowskiego – stąd brak zainteresowania Aliantów losem żydów … to tak jakby się ktoś o Kaszubów upomniał, Górali, Wielkopolan, Mazowszan, Podlasian …

~jiuok 47 minut temu
my o tym wiemy, IM to powiedzcie zamiast idy i poklosia krecic

amer21 30 minut temu
Mnie najbardziej zastanawia , dlaczego rząd Izraela , lub jego jakieś oficjalne agendy , nigdy nie stanęły w obronie Polaków w sytuacji , gdy nas szkalowano różnymi nieprawdziwymi opiniami.

~kai 30 minut temu
popieram jak była wojna wszyscy wiedzieli o wszystkim ale kazdy miał nas daleko, Teraz każdy bawi się w sędziego i zwala na słabą Polske wszystko

Reklamy

2 thoughts on “74 Misja Jana Karskiego w USA. Dlaczego Zachód zignorował zagładę Żydów?

  1. Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść 1. (1914-1939): Madagaskar
    autor: Waldemar Piasecki
    ISBN: 978-83-63944-68-1
    data wydania: 21-05-2015
    wymiary: 145×215 mm
    oprawa: Twarda
    liczba stron: 929
    wydawnictwo: Insignis Media, Wydawnictwo

    http://ksiazki.wp.pl/bid,80959,tytul,Jan-Karski-Jedno-zycie-Kompletna-opowiesc-1-1914-1939-Madagaskar,ksiazka.html

    Życie Jana Karskiego po raz pierwszy w historii tak wspaniale opowiedziane z fascynującymi detalami, szczegółami, wydarzeniami, z faktami dotąd niepublikowanymi, a wielokrotnie wręcz nieznanymi. Jan Karski. Jedno życie.

    Opatrzona przedmową laureata Nagrody Nobla Elie Wiesela książka Waldemara Piaseckiego, najbliższego przyjaciela i współpracownika oraz organizatora działalności publicznej Jana Karskiego w ostatniej dekadzie jego życia nie jest ani typową biografią, ani zwykłym historycznym opracowaniem. To porywająca i kompletna opowieść o pełnym dramatycznych wydarzeń życiu legendarnego emisariusza, którą czyta się jak najlepszą beletrystykę. Takiej książki o Karskim jeszcze nie było i już nie będzie.

    Polubienie

  2. to ja tylko dodam w temacie:

    Bardzo dziękuje Ci Tom za ten film! Gross, Tokarczuk, Wegener, Obama, Comey… i inni wam podobni mali Goebbelsi i przeciw-polscy, przeciw-słowiańscy oszczercy i kłamcy… napawajcie się… także i waszą jewropejska i usraelską spuścizną, skoro ośmielacie się zaprzeczać faktom!!! 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s