113 „Najdłuższe robienie loda w historii kongresu”, czyli sojusz USA i Izraela. Skąd wzięły się „specjalne relacje”?


Prezydent USA Barack Obama i premier Izraela Benjamin Netanjahu (AFP / Jack Guez)

~antymason 9 godzin i 2 minuty temu
wizyte Bobika w kongresie i te oklaski najlepiej skwitowal showman Jon Stewart „to bylo najdluze robienie loda w Historii Kongresu !”

~emeryt44 3 godziny i 4 minuty temu
Pieniądze, pieniądze jeszcze raz pieniądze oto cała tajemnica.

~Mietek 9 godzin i 1 minutę temu
Amerykański Bank Centralny,to prywatny bank żydowski!I wszystko jasne!

~Zykzak 2 godziny i 45 minut temu
Zrobili tym tępym burakom amerykańskim g..no z mózgu. Te ćwoki uwierzą we wszystko co im pokaże tv.

~Polak 2 godziny i 54 minut temu
Duda przegrałby wybory nawet z Palikotem, gdyby pokazal jakąs sympatie do Izraela.

~tom 11 godzin i 46 minut temu
Dobre relacje między Izrahellem a Szatanami Zjednoczonymi istnieją tylko dzięki loży Bnai Brith która opłaca amerykańskich polityków i lobbuje na rzecz Żydów.

~nickti 3 godziny i 28 minut temu
wyniki sondaży wskazują, że mają w tej Ameryca oddział naszego CBOSu … zresztą – każdy wie do kogo należą media oraz sondażownie, więc jakie mają niby te wyniki być ? Amerykanie nie mają pojęcia o zbrodniach żydowskich w Palestynie oraz o tym, że Izrael pożarł to państwo od środka i jest okupantem

~man010 10 godzin i 43 minut temu
Okupacja żydowska USA jest faktem, tam rządzą sami żydzi, wszystkie wojny jakie prowadzą Stany Zjednoczone to żydowska inicjatywa.

~nicek 11 godzin i 28 minut temu
Czołowy terrorysta czyli Netaniahu na gościnnych wystepach w USA

~seb 3 godziny i 18 minut temu
Co mnie obchodzą relacje USA i Izraela. Ja mam inne pytanie. Skąd wzięły się „specjalne relacje” Polska- USA i Izrael?

~won 3 godziny i 17 minut temu
antysemitą jest każdy …. kto mówi prawdę o żydach.

~John 9 godzin i 30 minut temu
Jakie proizraelskie sympatie, Yankesi to antysemici jak cały świat łącznie z bogatymi żydami.

~qwert 7 godzin i 34 minut temu
Nie mam nic do żydów, tak jak i do arabów. Niech sobie żyją szczęśliwie w swoich krajach.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sojusz-USA-i-Izraela-Skad-wziely-sie-specjalne-relacje,wid,17624859,wiadomosc.html?ticaid=115104&_ticrsn=3

Silne poparcie dla Izraela to w Stanach Zjednoczonych warunek sine qua non dla wyborczych szans niemal każdego amerykańskiego polityka. Dlaczego? To zasługa sprawnego lobby i zdecydowanie proizraelskich sympatii Amerykanów.

Bo za słabo klaskał

Kwietniowa wizyta Benjamina Netanjahu w amerykańskim Kongresie była wielkim wydarzeniem. Premier Izraela przybył wówczas do Waszyngtonu na zaproszenie republikańskiego spikera Izby Reprezentantów Johna Boehnera, aby ostrzec Amerykę przed zgubnymi konsekwencjami negocjacji atomowych i zniesienia sankcji z Iranu. Przemówienie Netanjahu co chwila przerywane było burzami żywiołowych owacji na stojąco, zarówno ze strony Republikanów, jak i większości Demokratów. Na tym tle wyróżnił się jeden polityk: republikański senator z Kentucky Rand Paul, który co prawda również oklaskiwał izraelskiego premiera, ale robił to dość niemrawo i sądząc po jego wyrazie twarzy – trochę wbrew sobie. Natychmiast zauważyły to telewizyjne kamery, a brak entuzjazmu Paula – jednego z kandydatów na prezydenta USA – stał się tematem dyskutowanym niemal tak żywo, jak całe historyczne przemówienie Netanjahu. I choć w reakcji na to Paul wydał oświadczenie w pełni popierające stanowisko Izraela, a potem podjął szereg działań zamazujących złe wrażenie (odbył np. wizytę do Izraela, gdzie podkreślił, że „atak na Izrael to atak na USA”), to polityk został uznany przez część prawicowych komentatorów i wyborców za zbyt mało proizraelskiego by zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Przypadek Randa Paula jest dobrą ilustracją tego, jaką rolę w amerykańskiej polityce odgrywa kwestia stosunków USA z Izraelem; tak dużą, że niemal bezwarunkowe poparcie dla Izraela i jego polityki jest – szczególnie wśród polityków prawicy – warunkiem sine qua non dla ich politycznej kariery. Dlaczego?

Wspólne interesy i powtórne przyjście

Odpowiedź – a przynajmniej jej część – jest prozaiczna. Popieranie Izraela jest po prostu niezmiennie popularne wśród amerykańskich wyborców. Dobitnie pokazują to sondaże: według badania instytutu Gallupa, aż 62 procent Amerykanów pytanych o zdanie w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego opowiada się za Izraelem (poparcie dla Palestyńczyków to zaledwie 16 proc.); 77 proc. uważa obecny poziom poparcia dla Tel Awiwu za odpowiedni lub zbyt niski; większość Amerykanów popiera także militarne interwencje izraelskiego rządu w Gazie. Jest to jedna z niewielu spraw politycznych, w których opinia elektoratu jest tak jednoznaczna. Co za tym idzie, polityk, którego poglądy odbiegają od tej opinii, musi liczyć się z negatywną reakcją wyborców. Tym bardziej, że aż 47 procent Amerykanów uważa sprawę Izraela za „krytyczną” dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych (kolejne 41 uznaje ją za ważną).

Co ciekawe, najbardziej entuzjastycznymi zwolennikami proizraelskiej polityki USA nie są amerykańscy Żydzi (ci głosują w większości na Demokratów i mają bardziej krytyczny stosunek do polityki Izraela), lecz protestanci z kościołów ewangelikalnych (m.in. zielonoświątkowców, baptystów czy metodystów), którzy stanowią jeden z kluczowych elementów koalicji tworzącej partię Republikańską. Co więcej, poparcie dla polityki Izraela jest wśród tej grupy większe niż wśród samych obywateli państwa nad Morzem Czerwonym. Ta postawa ma swoje źródło nie tylko w cywilizacyjnej bliskości Żydów; większość z nich widzi bowiem w ustanowieniu państwa Izrael spełnienie biblijnej obietnicy i niezbędny warunek do powtórnego przyjścia Chrystusa.

Nie jest to jedyny powód dla którego poparcie dla Izraela jest tak wysokie. Drugi, bardziej tradycyjny, to postrzegana przez większość Amerykanów wspólnota wartości i politycznych interesów. Narracja jest tu dobrze znana: Izrael jest jedyną „zachodnią” demokracją w regionie, w dodatku otoczoną wrogami dążącymi do jej ruiny, dlatego wymaga zdecydowanego wsparcia ze strony największego mocarstwa świata. Do tego dochodzą względy strategiczne: jak podkreślali w swojej analizie dwaj weterani amerykańskiej dyplomacji Robert Blackwill i Walter Slocombe (jeden służył w republikańskiej, drugi w demokratycznej administracji) Izrael to dla Ameryki jeden z niewielu zaufanych sojuszników w regionie, ważny partner w walce z terroryzmem, a nawet źródło zaawansowanych wojskowych technologii.

Obaj przyznali jednak, że lista korzyści płynących z amerykańsko-izraelskiego sojuszu nie jest symetryczna. Niemal od początku swojego istnienia Izrael (a szczególnie od lat 60-tych, kiedy Tel Awiw był dla USA kluczowym elementem bliskowschodniej strategii powstrzymywania komunizmu) jest bowiem największym beneficjentem amerykańskiej pomocy zagranicznej. Co roku otrzymuje on na cele obronne od amerykańskich podatników ok. 3 miliardów dolarów (dla porównania, drugi pod tym względem Egipt otrzymuje 1,5 miliarda, zaś Polska – 11 milionów). W skali całkowitych wydatków rządu USA sięgających bilionów dolarów nie jest to duża suma. Inaczej dla Izraela: kwota ta stanowi prawie 20 procent izraelskiego budżetu na obronę.

Skuteczność izraelskich lobbystów

Nie wszyscy jednak podzielają pogląd o korzyściach płynących z sojuszu. Według czołowych przedstawicieli politycznego realizmu, profesorów Uniwersytetu Harvarda, Stephena Walta i Johna Mearsheimera, bilans relacji USA z Izraelem jest dla amerykańskiej racji stanu wręcz negatywny.

– Kombinacja nieustannego poparcia USA dla Izraela i związanych z tym wysiłków zmierzających do rozpowszechniania demokracji w regionie doprowadziła do skierowania się arabskiej i muzułmańskiej opinii przeciwko Stanom Zjednoczonym i zagroziła bezpieczeństwu narodowemu – tłumaczyli uczeni w głośnej książce „Izraelskie lobby i amerykańska polityka zagraniczna”. Według Walta i Mearsheimera, to właśnie działalność proizraelskiego lobby jest jedynym czynnikiem wyjaśniającym poparcie Ameryki dla Izraela.

„Grupy interesu często w przeszłości wpływały na politykę zagraniczną USA. Jednak żadne inne lobby nie okazało się tak skuteczne. Żadna inna grupa nie zdołała sprowadzić amerykańskiej polityki w kierunku tak dalekim od interesu narodowego, przekonując jednocześnie opinię publiczną, że interesy USA i Izraela są w dużej mierze identyczne” – pisali akademicy.

Daleko idące tezy autorów pracy okazały się kontrowersyjne i sprowadziły na nich dużą dozę krytyki, w tym oskarżenia o antysemityzm. Nikt jednak nie podważał siły i wpływów izraelskich grup nacisku. Mają one zresztą historię tak długą, jak samo państwo Izrael – a nawet dłuższą. Już prezydent USA Harry Truman, jeden z głównych architektów powojennego porządku na świecie, któremu Izrael zawdzięcza swe istnienie, narzekał w swoich wspomnieniach na „bezprecedensowe” naciski ze strony organizacji syjonistycznych, których „skrajni liderzy” posuwali się nawet do „politycznych gróźb”, aby doprowadzić do powstania państwa żydowskiego w Palestynie. Największe sukcesy wiążą się jednak z działalnością największej izraelskiej grupy lobbystycznej AIPAC (American Israel Political Action Committee), która osiągnęła status jednej z najbardziej wpływowych organizacji w amerykańskiej polityce.

AIPAC działa na wielu płaszczyznach, jednak największe kontrowersje budzą działania grupy wobec kongresmenów. Organizuje politykom luksusowe wycieczki do Izraela, proponuje własne projekty ustaw i analizuje sposób, w jaki głosują wszyscy członków Kongresu w sprawach związanych z Izraelem, wystawiając każdemu z nich „cenzurki”. Cenzurki te grają potem dużą rolę podczas wyborów. Liczący dziesiątki tysięcy członków AIPAC jest bowiem jednym z największych darczyńców na kampanie wyborcze kandydatów do Kongresu. Jest to o tyle istotne, że dla najbardziej lojalnych wobec Izraela polityków, wpłaty od członków organizacji stanowią nawet do 20 procent całego budżetu na kampanię. W Stanach Zjednoczonych, gdzie kampanijne budżety są liczone w dziesiątkach, a nawet setkach milionów dolarów, znaczenie tych funduszy jest nie do przecenienia. Tym bardziej, że opinia AIPAC-u często służy jako drogowskaz dla innych wpływowych darczyńców. Co ciekawe, choć to Republikanie są zwykle większymi zwolennikami proizraelskiego kursu w polityce, to paradoksalnie grupa ma większy wpływ na polityków lewicy. – Jeśli spojrzymy na takich polityków jak John McCain czy Ted Cruz, to ich poparcie dla Izraela nie zostało „kupione”, bo nie musiało być. To wynika po prostu z ich światopoglądu. Inaczej jest z Demokratami – mówi MJ Rosenberg, były lobbysta AIPAC, który pracował później w Kongresie dla kilku polityków Partii Demokratycznej.

– Weźmy na przykład jednego z przyszłych liderów partii, Chucka Schumera. Jego kariera nie wynika tylko z jego politycznego geniuszu czy elokwencji, ale w dużej mierze ze zdolności pozyskiwania funduszy. Schumer nie kocha Izraela czy Wall Street, ale kocha pieniądze, z których te dwa źródła finansują kampanię jego i jego partyjnych kolegów – mówi Rosenberg.

Pęknięcie

Dużą zmianę w stosunkach Izraela z USA przyniosła prezydentura Baracka Obamy. Mimo, że podczas kampanii wyborczej w 2008 roku Obama deklarował podczas przemówienia w siedzibie AIPAC, że będzie „dobrym przyjacielem Izraela” i zrobi „wszystko, co w jego mocy” by nie dopuścić do zdobycia broni atomowej przez Iran. Rzeczywistość okazała się jednak trochę inna. Na linii Netanjahu-Obama wielokrotnie dochodziło do ostrych spięć. Jak podał w zeszłym roku miesięcznik „The Atlantic”, jeden z czołowych polityków administracji Obamy nazwał Netanjahu „tchórzliwym g…”, zaś sam Obama miał wielokrotnie wyrażać „wściekłość” m.in. z powodu polityki Izraela wobec zasiedlania przez żydowskich osadników terenów na prawym brzegu Jordanu. W odpowiedzi, Netanjahu nazwał postawę Obamy „antyamerykańską”, zaś izraelski minister obrony Mosze Jaalon określił Johna Kerry’ego jako polityka z „obsesyjną” i „mesjanistyczną” misją. Prawdziwą kością niezgody była jednak kwestia Iranu i jego programu nuklearnego. Dla Obamy doprowadzenie do porozumienia w sprawie jego ograniczenia i zawieszenia było największym priorytetem polityki zagranicznej drugiej kadencji. Dla Izraela (ale też Arabii Saudyjskiej i innych państw arabskich), który nie wierzy w skuteczność porozumienia, to śmiertelne zagrożenie. Efektem była bezprecedensowa wizyta Netanjahu w amerykańskim Kongresie, gdzie wbrew woli amerykańskiego prezydenta przestrzegał USA przed konsekwencjami polityki prowadzonej przez Obamę. Obserwatorzy określili ten moment jako najniższy punkt w stosunkach między dwoma państwami od 1956 roku, kiedy prezydent Eisenhower stanowczo sprzeciwił się izraelsko-francusko-brytyjskiej interwencji w kanale Sueskim.

Jednak zdaniem Szewacha Weissa, byłego przewodniczącego Knesetu i ambasadora Izraela w Polsce, obecne tarcia są dla sojuszu w szerszej perspektywie mało znaczące. – Te stosunki są zbyt głębokie i zbyt ważne dla obu państw, by takie rzeczy mogły je znacząco zepsuć – mówił Weiss w rozmowie z WP. – Tym bardziej, że za niecałe dwa lata ktoś inny będzie w Białym Domu. Jeśli będzie to Republikanin, to dobrze, zresztą sam Netanjahu ma tak bliskie więzy z tą partią, że właściwie jest Republikaninem. Jeśli zaś Demokratą – a raczej Demokratką – to też dobrze, bo Clintonowie zawsze mieli z Izraelem bardzo dobre relacje – dodaje Weiss.

…..

Tyle wymemłanej czekoladopodobnej propagandowej słodyczy, a teraz co o tym myślą ludzie, którzy nie mają obrzezanych rozumów:

~Mosze 8 godzin i 18 minut temu
Straszne amerykańskie bezmózgowia wyprane przez żydowskie lobby! Szkoda tylko że żydowskie lobby nie pomogło swoim rodakom w czasie II Wojny Światowej!

~Wojtek_ 2 godziny i 50 minut temu
€žPopieranie Izraela jest po prostu niezmiennie popularne wśród amerykańskich wyborców.€ Co za bzdura… Autor już nie wie jak się przypodobać? A tak naprawdę, to o żydach już nikt by nie słyszał, gdyby nie to, że 19 czerwca 1815 roku (tak tak zaraz minie 200 lat) niejaki Nathan Rothschild przejął kontrolę nad największym wówczas bankiem największego imperium na świecie, czyli nad Bankiem Anglii. Stało się to dzień po bitwie pod Waterloo zaś Rothschild do przejęcia banku wykorzystał wywołaną przez siebie panikę rozpowszechnianiem informacji, że Napoleon wygrał pod waterloo. Opisane jest to w książce €žWojna o pieniądz część pierwsza strona 23. Tytuł rozdziału: €žNathan Rothschild przejmuje władzę nad londyńskim City.

~jyrd 9 godzin i 6 minut temu
Każdy wie że USA to kolonia izraelska. To jednak prawda..Amerykanie to naród kowbojów czyli..poganiaczy krów,zwykłych pastuchów którzy muszą mieć nad sobą jakiegoś zwierzchnika.

~netmanwczoraj
Benjamin Franklin pozostawił również po sobie bardzo ważny dokument, wstydliwie skrywany w Benjamin Franklin Institute w Filadelfii, którego treść dla diaspory żydowskiej była istnym trzęsieniem ziemi, zwłaszcza tak obiecującej jak ta amerykańska. Ów dokument to proroctwo męża stanu, jednego z twórców niepodległości USA. A oto jego treść: Istnieje poważne zagrożenie dla USA. Tym zagrożeniem jest Żyd, gdyż w każdym kraju, gdzie Żydzi się osiedlili, doprowadzili do obniżenia poziomu moralności i handlowej uczciwości. Trzymają się na uboczu, nieprzystosowani. Próbują zniszczyć inne narody od strony finansowej, jak to było w przypadku Hiszpanii i Portugalii. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych ludzi, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeżeli nie zostaną wyrzuceni ze Stanów Zjednoczonych na mocy konstytucji na okres co najmniej stu lat, to jeszcze napłyną do naszego kraju w takiej liczbie, ze zaczną tu rządzie i zniszczą nas przez zmianę formy naszego rządu za którą my Amerykanie przelewaliśmy krew i poświęcaliśmy nasze życie, dobytek i wolność osobistą. Jeżeli Żydzi nie zostaną wykluczeni z USA, to w ciągu dwustu lat nasze dzieci będą pracować w polu, aby ich wyżywić, podczas gdy oni będą z zadowoleniem zacierać ręce w swoich bankach. Ostrzegam was ponownie, jeśli nie wykluczycie [stąd] Żydów na zawsze, wasze dzieci i dzieci waszych dzieci będą was przeklinać w swoich pacierzach. Ideały Żydów nie są ideałami Amerykanów, i chociaż żyją oni wśród nas od pokoleń, ten lampart nie jest w stanie zmienić swojej skóry. Oni zagrażają naszym instytucjom, zatem powinni zostać wykluczeni stąd przez konstytucję. Benjamin Franklin, Stany Zjednoczone Ameryki, 1789 r.

~sytuacja bez wyjścia11 godzin temu
jak muzeum w Aushwitz (Oświęcim) jest zamknięte to wjeżdżają niszcząc szlaban, eksponaty wybierają jak swoje. A przecież w Aushwitz ginęli też Polacy… Są bezkarni w Polsce :/ Niestety wasze komentarze powodują, że robią się jeszcze gorsi dla Polaków 😦

~ok?wczoraj
zamknij morde faszysto! Tacy jak ty to sa araby w swiecie dziesejszym

~malabiala11 godzin temu
ok? – taki dokument istnieje faktycznie, nie jest to wyobcowana opinia na wasz temat- wulgarny narodzie. Wy, żydzi, robicie wszystko, żeby tę opinię na swój temat ugruntować.

~Polak 9 godzin i 4 minuty temu
Powiedz coś źle o żydach to zostaniesz antysemitą. Ludzie (goje) nie mogą mieć swojego zdania. Każdy się boi, nawet klaskać musi wyraźnie. Gdzie my żyjemy? Ale widać wielu ludziom to pasuje. Tylko POtem nie narzekać !!!!!

~No tak… 9 godzin i 14 minut temu
Skąd wzięł się te specjalne relacje? Jak to skąd? Stąd, że Ameryką rządzą Żydzi. Przecież zrobili sobie z tego kraju drugą Ziemię Obiecaną. Decydują o wszystkim i nie dopuszczają gojów do niczego. Bazują na wypracowanych przez pierwszych pionierów podstawach gospodarki, którą już praktycznie rozwalili, wprowadzając wirtualne transakcje finansowe, firmy- widma, istniejące jedynie na internecie, wpuszczając kolorowych, a zabraniając białej emigracji z Europy Wschodniej na osiedlanie się w USA, itd., itd. Dziwię się, że zadawane są takie pytanie, bo odpowiedź na nie jest nader oczywista…

~fonny 8 godzin i 43 minut temu
Ameryka rzadza Europejczycy pajacu bo USA to ludzie pochodzenia europejskiego. Ucz sie buraczku wiec

~No tak… 8 godzin i 7 minut temu
Sam jesteś buraczkiem, skoro piszesz takie „oczywiste oczywistości”! Ja – w oróżnieniu od ciebie – mam ukończoną amerykanistykę i zapewniam cię nieuku, że wiem więcej niż ty. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem! To jasne, że Europejczycy stworzyli Amerykę. Tu ci zrobię krótki wykład z historii. Na wschodnie wybrzeże przybyli najpierw Anglicy ( oczywiście Wikingowie z Leifem Ericsonem byli tam na początku X wieku, tyle, że na północy, w okolicach Labradoru). Prawie równocześnie na wschód dzisiejszych USA przybyli obok Anglików Francuzi, którzy rozprzestrzenili się też na południe, zakładając m.in. Luizjanę, New Orleans itd. Od południowego zachodu Amerykę kolonizowali Hiszpanie, stąd nazwy: California, Los Angeles, Las Vegas itd. A w końcu XIX i na początku XX wieku ruszyła na Stany wielka diaspora żydowska, która umacniała swoje wplywy przez następne dziesięciolecia, korzystając z wypracowanych przez Europejczyków dóbr i praw, by teraz to wszystko przejąć w swoje łapska i zacząć wielką destrukcję. Pojedź do Stanów, a zobaczysz jaki tam teraz „porządek” panuje i kto gra pierwsze skrzypce. I nie ubliżaj nikomu, jeśli nie rozumiesz czytanego tekstu, albo nie potrafisz czytać między wierszami, bo sam z siebie robisz pajaca.

~darek 8 godzin i 37 minut temu
USRael to tylko pies łańcuchowy Izraela, a Żydowi w USA wolno wszystko. Izrael nie przetrwałby nawet tygodnie, gdyby nie pasożytował na USraelu. Oprócz miliardów dolarów rocznie, Amerykanie płacą za to sto razy więcej. Jak? Gdyby nie popieranie Izraela, nie byłoby ani Al-Kaidy, ani zamachu na World Trade Center, ani Państwa islamskiego itd. A przecież przed żydostwem ostrzegali wszyscy najwięksi Amerykanie. Podam tylko 3 przykłady: 1) George Washington: „Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga… Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i największych wrogów szczęścia dla Ameryki.” 2) Benjamin Franklin: „W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.” 3) Henry Ford: „Żydzi zawsze kontrolowali biznes. Wpływ kina amerykańskiego jest pod wyłączną kontrolą Żydów, manipulujących umysłami obywateli.”

~jery 8 godzin i 57 minut temu
Narod amerykanski, zostal tak oglupiony przez swoja judomasonka klase poliyczna, iz zapomnial jakie slowa kierowali do niego pierwsi prezydenci USA, ostrzegajac ich, przez dominacja zydow w zyciu ekonomicznym,politycznym, bankowym i przemyslowym.Zapowiadali, ze Amerykanie, jezeli nie opanuja dominacji zydowskiej, stana sie ich niewolnikami. I tak jest, zydzi rzada, Amerykanie ciagle na musiku.

~Zbychu 8 godzin i 36 minut temu
W USA większość „niezależnych” mediów jest w rękach żydów.Przed każdymi wyborami żydowskie organizacje sondują każdego kandydata z każdej partii.Jeżeli jest nieprzychylny Izraelowi i żydowskim interesom TAK JAK BYŁY PREZYDENT CARTER nie dostaje na swoją kampanię żadnych funduszy od organizacji żydowskich a w mediach kontrolowanych przez żydów jest niszczony.Jeżeli natomiast taki kandydat jest za Izraelem dostaje olbrzymie wsparcie finansowe od organizacji żydowskich i jest promowany w tych samych ‚niezależnych”amerykańskich mediach..USA to żydowska kolonia.Czy to nie szef jednej z najważniejszych amerykańskich służb ostatnio ŻEBY PRZYPODOBAĆ SIĘ ŻYDOM W USA MÓWIŁ O WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚCI POLAKÓW ZA ZBRODNIE NA ŻYDACH.Oczywiście nie zająknął się nawet na jaką skalę żydzi kolaborowali z Rosjanami podczas powstania styczniowego.Na jaką skalę żydzi kolaborowali z sowietami podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920roku.Na jaką skalę żydzi kolaborowali z sowietami po 17 września 1939 roku..Coś takiego,takie zachowanie,takie żałosne umizgiwanie się do żydów byłoby nie do pomyślenia w Indiach,Chinach czy Rosji czy choćby Brazylii..Dlaczego ? Bo te kraje są niezależne..nie są koloniami żydowskimi jak USA .Dlatego nikt w tak żałosny sposób nie próbowałby się przypodobać żydom z USA i Izraela..Żal mi was amerykańskie kowboje..Jesteście narodem zwykłych kowbojów,pastuchów,poganiaczy krów.

~abc 8 godzin i 39 minut temu
Przestań obrażać kowbojów, bo to jednak był wspaniały kraj. A że ich tamci wyrolowali jak każdego wcześniej, to co zrobić…

~Qbanczyk 2 godziny i 33 minut temu
Naród amerykański jest bardziej otumaniony propagandą niż polski. Media, Hollywood, FED i wszystkie banki znajdują się w rękach żydowskich. Tam nie ma korporacji co by przez nich nie była zarządzana, a zadłużanie państw poprzez wirtualny pieniądz to robota tychże bankierów. Zamiast Amerykanie płacić Indianom za spowodowany holokaust na tym narodzie to Europejczycy płacom Żydom za wymyślony holokaust na tych manipulantach.

~FreeP 2 godziny i 34 minut temu
Jeśli ktoś mówi że Izrael to demokracja – jet kłamcą. To brutalna entokracja z udoskonalonym apartheidem rodem RPA i ustawami rasowymi rodem z III Rzeszy. Arabowie z Ziem Okupowanych są obywatelami drugiej kategorii. Nie podlegają prawu cywilnemu tylko arbitralnym nakazom administracyjnym trybunałów wojskowych. Panem życia i śmierci jest żydowski 19-letni poborowy lub uzbrojony osadnik, których sadyzm i okrucieństwo opisują światowe media. Dokumentują to setki filmów na Youtube. Arabowie pozbawiani są ziemi, wody, a domy i uprawy są niszczone lub zawłaszczane przez nielegalnych osadników. Tysiące ludzi bez wyroków są przetrzymywani w obozach. Tortury są powszechną techniką przesłuchań. Np akcja armii Izraela Iron Fist, czyli łamanie rąk w łokciach skutym więziom, czy przestrzeliwanie kolan. Osadnicy traktują pracowników Arabskich jak niewolników zatrudniając do pracy nawet 9 letnie dzieci. Podczas interwencji wojska wobec cywili używana jest broń zakazana przez ONZ, co wykazały śledztwa. Ludobójstwo Izraela podczas kolejnych wojen nie było potępiane, a ich własne dochodzenia uniewinniają sprawców. Jak zabicie przez żołnierzy Żydowskich kilku kilkuletnich chłopców grających w piłkę. Izrael jako państwo ignoruje prawo międzynarodowe i rezolucje ONZ.

~Sprostowanie 11 godzin i 41 minut temu
Przecież Amerykanie nie stanowią narodu. USA to zlepek najróżniejszych narodowości (przede wszystkim Żydków rzecz jasna). Rdzenni, prawdziwi Amerykanie to zostali wymordowani swego czasu i teraz stanowią tam znikomy odsetek. Prawdziwy Amerykanin (Indianin) nigdy nie zawarłby sojuszu z tymi syjonistycznymi wywrotowcami z Izraela.

~szczery do bulu 2 godziny i 57 minut temu
benjamin to ludobojca ale kto to oficjalnie na arenie swiatowej potwierdzi skoro kazdy z przywodcow panstw to zyd?

~katroot 2 godziny i 34 minut temu
Żydzi potrafili sterroryzować wszystkie państwa świata antysemityzmem i tak to się przyjęło,że każdy boi się być nazwany tym mianem. Ponadto cała finansjera USA jest w rękach żydowskich a kto ma kasę ten ma władzę.

~icek 10 godzin i 57 minut temu
Żydzi to Naród Wybrany jak zwykli o sobie mówić, ale wybrany pod tym względem, że zawiera w sobie najpodlejsze, najbardziej nikczemne i ohydne cechy jakie kiedykolwiek mogły zaistnieć w człowieku. USA to dla nich miejsce idealne, zagniezdzili się tam jak pasożyt w zdrowym ciele swojego nosiciela, stworzyli system bankowy, który swą ideą zniewala państwa i narody, jest przyczyną wszystkich wojen. Benjamin Franklin jeden z Ojców założycieli Sanów Zjednoczonych Ameryki dobrze wiedział co to są żydzi. Stąd dzisiaj USA ma tak niepochlebną opinię na świecie.

~Dante 11 godzin i 20 minut temu
Polecam książkę z roku 1938r. pod tytułem „Talmud o gojach” ks. Stanisława Trzeciaka, który zajmował się tematyką żydowską. Już wówczas pisał o żydokomunie i o tym, że jeśli w jakimś kraju komunizm zostanie zdyskredytowani, to wówczas Żydzi mają powrócić jako „wielcy zwolennicy demokracji” (skąd my znamy, nieprawdaż?).

~Co robi FED w USA 8 godzin i 14 minut temu
Nie dziwcie się że klaszczę bo w sumie FED drukuje im pieniądze a jest zarządzany przez żydów więc co mają barany robić beczą i klaszczą a żydzi się śmieją a amerykańskie społeczeństwo płaci za tę zabawę w NWO.

~perun 10 godzin i 36 minut temu
Jak nie kochać naszych „braci starszych”? Wyszukajcie i internetach „100.000 napromieniowanych” . Wystarczy dać im odpowiednie zabawki a sami się załatwią.

~Polak rdzenny 7 godzin i 19 minut temu
NAJWIĘKSZYM REALNYM ZAGROŻENIEM dla świata i Europy, a przede wszystkim dla nas Polaków i innych słowiańskich narodów jest MIĘDZYNARODOWE SYJONISTYCZNE RZYDOSTFO ! ! ! ! ! ! (ortografia zamierzona)

~Polak rdzenny 7 godzin i 29 minut temu
Israel to państwo WYZNANIOWE – ŻADNA DEMOKRACJA !!!!

~Gabriel 7 godzin i 31 minut temu
Synowie Szatana trzymają razem. Razem mordowali Indian, razem zabijają Palestyńczyków

~euro 7 godzin i 38 minut temu
To, że Izrael ma z USA specjalne relacje wiedzą wszyscy. Nawet jak tak nie jest, albo występuje sprzeczność interesów propaganda syjonistyczna przemilcza to. Woli, aby w świat szedł obraz Izraela idącego krok w krok z USA. Ten – nie do końca prawdziwy obraz – powielony miliony razy w mediach, idzie w świat. Staje się obowiązujący. W tych relacjach najdziwniejsza jest asymetria. USA nie odnoszą z sojuszu z syjonistami żadnych korzyści. Wszystkie wojny na Bliskim Wschodzie, wszystkie zamachy mają u źródeł fakt wspierania przez USA syjonistycznej polityki eksterminacji narodu palestyńskiego, odmowy prawa głosowania dla tubylców żyjących w gettach, strefach i autonomiach. USA ochraniając Izrael zaprzecza własnej Deklaracji Niepodległości i Deklaracji Praw Człowieka. Palestyńczycy – póki co – są w sytuacji nie obywateli a niewolników, albo jak kto woli czerwonoskórych trzymanych w rezerwacie. Bez praw wyborczych.

~obiektyw 8 godzin i 7 minut temu
to że AMERYKA jest pod kontrolą żydów to mnie nie dziwi ale że nie wiele osób zauważa kontrolę POLSKI przez żydów to już jest nie dobrze .

~sojusz 9 godzin i 47 minut temu
Jak można wykazywać zdziwienie klakierom z USA. Niech Żydzi zamkną swoje banki, niech znikną codzienne gazety i USA przestaje istnieć jako państwo. Dobrze jest napisane że to kraj pastuchów bydła, zbieranina z całego świata, a Żydzi wyczuli koniunkturę dobrego interesu i ten się kręci według ich scenariusza i potrzeb. Co do wyborców i ich intelektu, brak słów- oszołomstwo jak w Polsce. Kółka parafialne, grupy etniczne (w nich Polacy, którzy chcą mieszać w Posce i tam), lobby przemysłowe i bankowe itd. Kto się wyłamie idzie w polityczny niebyt.

~EWA 10 godzin i 11 minut temu
Prawdę napisał ktoś twierdząc że USA to kolonia izraelska. W której większość jest w rękach żydów.Wszędzie maja swoje lobby i wtyczki. Kto ma inne zdanie nie ma szans w USA zaistnieć.Nawet prezydenci. Niedługo to samo będzie u nas. Kto ma inne zdanie to zaraz antysemita i wróg.

~yeti 6 godzin i 39 minut temu
A DLACZEGO podatki żydów pracujących w USA są odprowadzane do Izraela???? A dlaczego na banknocie jednodolarowym USA znajdują się symbole masońskie: piramida z wszechwidzącym okiem, sowa, pieczęć króla Salomona, symbolika liczbowa związana z liczbą 13???? A DLACZEGO John Kennedy pięć miesięcy przed śmiercią wydał prezydencki Rozkaz Wykonawczy 11110 którego ideą było przywrócenie USA kontroli nad pieniądzem omijając System Rezerwy Federalnej (FED) czyli prywatny żydowski bank mający monopol na emitowanie w USA pieniędzy „bez pokrycia”…… dlaczego wlascicielami banków są w 100% żydzi????……..

~XXX 6 godzin i 46 minut temu
To tak proste jak drut!!! Każdy choć troszeczkę zorientowany w temacie doskonale wie, iż cały system bankowy (włącznie z Bankiem Rezerw Federalnych-który Federalny jest tylko z nazwy!!), wielki biznes, a przede wszystkim wszelkiego rodzaju media-włącznie z wielbionym Holywood, jest własnością obywateli USA w jarmułce. Ci zaś zgodnie z zasadami swojej wiary przysięgają wpierw i nade wszystko wierność swojemu Bogu i wierze, a nie konkretnemu Państwu i Społeczności w której żyją. Absolutnie nie można im odmówić mądrości i sprytu-to oni pierwsi wpadli na to że nie trzeba mieć wielkiej armii , a nawet Państwa-ale jak się ma kasę i decyduje o tym o czym ludzie mówią i myślą, a do tego trzyma w ręku miejsca pracy- to ma się ich w garści (ba nawet pójdą się bić i umierać za to co im się „sprzeda”-oczywiście z wiarą że walczą za USA). Stąd też każdy kandydat na Prezydenta w USA kampanię wyborczą zaczyna od spotkań z przedstawicielami Gmin Żydowskich. Jak tylko wpadnie na jakiś „głupi” pomysł to ginie z mediów w 1 dzień, a w USA bez mediów nie masz praktycznie żadnych szans na cokolwiek (pamiętacie takiego jednego Kandydata sprzed paru lat co to coś nieopacznie „bąkną” na temat amerykańskich Żydów???-był to w zasadzie jego ostatni dzień w kampanii i tyle). Stąd też niestety USA od lat prowadzą politykę podwójnych standartów wobec Izraela i Państwa islamskich, zwłaszcza sąsiadów Izraela (np.Izrael może mieć broń atomową nie poddaną jakiejkolwiek kontroli-o czym wszyscy wiedzą -ale taki Iran nie itp.) Niestety często czyni to kosztem życia i narażania własnych obywateli, a co gorsza obywateli innych państw (terroryzm islamski nie wziął się z powietrza). I tak to wygląda od lat i niestety nic nie wskazuje aby się zmieniło. Dopóki w Izraelu nie powstanie jakaś siła która faktycznie będzie chciała ułożyć relacje z Palestyńczykami, zaś w krajach islamskich nie zaczną rządzić ludzie którzy będą chcieli tego samego, to będzie to tak dalej wyglądać i kto wie czy nie będzie jeszcze gorzej bo radykałów oraz fanatyków i tu i tu nie brakuje. To tak jak pewien mądry filozof żydowski wypowiedział się na temat odbudowy świątyni Salomona na świętym wzgórzu w Jerozolimie. Powiedział on że Żydzi świątynię tę chętnie odbudują, gdy tylko muzułmanie ich o to poproszą!! Ot i wszystko!

~lejęztego 8 godzin i 13 minut temu
ostatnio oglądałem program o chinach jako przyszłym supermocarstwie,podobno wysyłane są tam misje z izraela i montuje się tam już ściemę o żydach chińskich zamieszkujących tam od tysięcy lat .

~jedna ręka nie klaszcze 11 godzin i 6 minut temu
Do cholery, daleko mi do antysemityzmu, ale przypomina mi się motyw ze zjazdami KPZR/ komunistyczna partia, zw radzieckiego, jakby ktoś nie wiedział/, gdzie owacje po wypowiedziach stalina trwały niemalże godzinami, bo każdy bał się przestać klaskać…

1 thought on “113 „Najdłuższe robienie loda w historii kongresu”, czyli sojusz USA i Izraela. Skąd wzięły się „specjalne relacje”?

  1. to ja tylko dodam w temacie:

    Bardzo dziękuje Ci Tom za ten film! Gross, Tokarczuk, Wegener, Obama, Comey… i inni wam podobni mali Goebbelsi i przeciw-polscy, przeciw-słowiańscy oszczercy i kłamcy… napawajcie się… także i waszą jewropejska i usraelską spuścizną, skoro ośmielacie się zaprzeczać faktom!!! 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.