127 Tzw. żydzi w armii niemieckiej podczas II wojny światowej. A co z innymi narodami, które walczyły po stronie faszystowskich, hitlerowskich, nazistowskich Niemiec? 01

Kolejny z cyklu artykułów o różnych narodowościach służących w armii niemieckiej podczas 2 Wojny Światowej. Po Polakach, Ślązakach, Pomorzanach na drugi ogień pójdą dziś tzw. żydzi, którzy gorliwie wspierali rasistowski system nazistowskiego państwa Hitlera i jego faszystowskich współpracowników. Znając życie nie skończy się z nimi tak łatwo, czyli podobnych artykułów pojawi się tu więcej, bo niestety ilość i jakość żydowskich współpracowników nazistowskich Niemiec, była ogromna… Powinniśmy w sumie zacząć od samej góry faszystowskiej armii, policji, czy całego faszystowskiego ciała politycznego „1000 letniej rzeszy niemieckiej”, ale zostawmy to na następne okazje…


Żydowscy żołnierze Hitlera

Thomas Czarnowski 6 months ago
Oczywiscie wszyscy Niemcy i Zydzi w Niemczech sluzyli w Wermachcie i innych formacjach przeciw ich woli. Biedni Niemcy i biedni Zydzi! Nie chcieli zwyciestwa Hitlera, nie chcieli wojny. To tylko Hitlera wina a nie porzadych niemieckich obywateli. Tylko wspolczuc Niemcom i Zydom. To nie ich wina. To wina alintow ze………… wygrali. Gdyby praegrali to by bylo jak w Rosji Sovieckiej. Zydzi w 80 % na wierchuszku rzady communistycznego. Oprawcy narodow podbitych przez sovietow w tym Polakow.

wojciech konarski 1 year ago
żydzi w wermachcie, żydzi w nkwd, żydzi w ub

Katie Blue 3 months ago (edited)
Ciekawi mnie jedno, jakim cudem Zydzi „nie mieli wyjscia”… Mieli, tylko sa madrzejsi od Polakow i nie pojda na rzez bo ich zycie jest wg nich cenniejsze. Wiec sami woleli mordowac. A teraz, nie mieli wyjscia…

~ol87 2014-05-19 (21:00)
To można by się pokusić o stwierdzenie że II wojna światowa to była tak na prawdę wojna domowa !

~bakielit 2014-05-22 (19:18)
Ciekaw ile polskich niewinnych dzieci kobiet i starcow oraz zydow polskich zostalo zamordowanych przez zydow niemieckich i sowieckich .

~Z 2014-05-19 (21:30)
No … można też wyjść cało z Auschwitz i zeszmacić się jak jeden z czołowych pysków PO mieniący się profesorem tyle, że faktycznie nawet bez matury! A wśród Żydów też są porządni ludzie. I są w nienawiści u swoich pobratymców za to, że śmią sprzeciwiać się talmudowi. Szmatławcowi pokoju wybiórczej.

~bul głowy 2014-05-19 (21:42)
…żydowskie żołdactwo paliło i grabiło Polskę a teraz musimy im płacić odszkodowania, budować muzea i słuchać jak to Polacy wydawali ich szwabom… jedynie Polska nie służyła adolfowi i placi za to do dziś

~hana 2014-05-19 (21:30)
sami się wyrżnęli a teraz domagają się odszkodowania to jest makabryczny majstersztyk przekrętu

~jogi 2014-05-19 (21:24)
Żydzi sami się wymordowali a po wojnie mordowali Polaków jako UB-owcy i SB-ecy oraz dozorcy w więzieniach dla niby więźniów politycznych.

~koooy 2014-05-19 (21:02)
NO TO ŁADNIE – KOLABOROWALI ZE SPRAWCAMI HOLOKAUSTU, A OD INNYCH TAK WYMAGAJĄ ….

~no 2014-05-19 (21:22)
wystarczy przeczytać co pisał Słonimski o swoich pobratymcach

~uzi 2014-05-19 (21:18)
„Prawda nie jest antysemityzmem..!” Szukać u żyda poczucia prawa i uczciwości znaczy to samo – co szukać dziewictwa u starej nierządnicy – Talmud: Manawi al – Maulid „najtrudniejszą, najbardziej haniebną i brutalną część ludobójstwa Żydów (przed, i w czasie II wojny światowej) wykonali sami Żydzi”.

~prawda 2014-05-19 (21:16)
Zrozumcie, że „Żyd” nie jest pojęciem jednolitym, popatrzcie na cały Hollywood i światowe media, przecież to jedno wielkie lewactwo, promowanie rozpusty, bunt przeciwko Bogu i przykazaniom, nie mające nic wspólnego z Prawem Mojżeszowym, a mimo to firmowane przez Żydów… Tych samych, którzy przyglądali się holocaustowi – przyglądali się, ponieważ zagłada dotyczyła ludów, które zamieszkiwały Europę i na pewnym etapie przejęły judaizm (nie byli etnicznie związani z Izraelem). To wszystko jest skomplikowane… W Nowym Jorku w 2013 roku odbyła się gigantyczna demonstracja przeciwko syjonistycznemu tworowi znanemu jako Izrael. Wyobraźcie sobie, że w jednym miejscu protestowało ponad 10 tysięcy Żydów – palono izraelskie flagi, wpiszcie sobie w necie, w mediach o tym cicho.

~Śmiech 2014-05-19 (19:37)
Żydowski Wermacht – Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata 😀

~Moher Obserwator 2014-05-19 (21:03)
aj, jaj, jaj, ależ to musi boleć! A szczególnie tych „poprawnie” myślących!

~mala 2014-05-19 (21:13)
ich nic nie boli, bo oni pojda wszedzie, gdzie wyczuja zyski!!!!

~kodex 2014-05-19 (20:56)
Jakie brednie, ludzi dzielą się na aszkenazyjskich i sefardyjskich – ci sefardyjscy zamieszkujacy ameryke sfinansowali holocaust aby pozbyc się swojej aszkenazyjskiej biedoty z europy. mniej ŁBÓW do dzielenia zlota i oczyszczenie swojej rasy przyswiecalo im jako cel. Rooswelt znal sie dobrze z Adofem. To jest grubą nicią szyta zbrodnia na wlasnym narodzie wykonana rekami niemcow.

http://historia.wp.pl/title,Zydowscy-zolnierze-Hitlera,wid,16615636,wiadomosc.html?ticaid=1152d0&_ticrsn=5

Ci ludzie czuli się Niemcami i uważali, że służba w wojsku własnej ojczyzny jest nie tylko obowiązkiem, ale także powodem do dumy. Chcieli walczyć z wrogami Niemiec, tak jak wszyscy inni obywatele – mówi amerykański historyk Bryan Mark Rigg. Większość Żydów służących w Wehrmachcie i innych formacjach nie wiedziała o Holokauście, zdarzały się jednak przypadki oficerów, jak feldmarszałek Erhard Milch – fanatyczny narodowy socjalista, który wiedział o eksterminacji Żydów i popierał ją.

Piotr Zychowicz: Ilu Żydów służyło w armii Hitlera?

Bryan Mark Rigg: Około 150 tys.

Co to byli za ludzie?

Używając terminologii niemieckiej: 60 tys. pół-Żydów, 90 tys. ćwierć-Żydów. Do tego od 5 do 10 tys. pełnych Żydów, czyli takich, których oboje rodziców było Żydami. Wśród nich było co najmniej 21 generałów, siedmiu admirałów i jeden feldmarszałek. Wielu spośród tych żołnierzy walczyło niezwykle dzielnie, wielu z nich poległo za Niemcy.

Domyślam się, że czytelnicy „Historii Do Rzeczy” są w tym momencie zszokowani.

Tak samo zszokowani byli czytelnicy w Ameryce i Izraelu, gdy wyszły tam moje książki. Proszę jednak pamiętać, że podczas II wojny światowej przez Wehrmacht i inne formacje wojskowe III Rzeszy przewinęło się około 17 mln żołnierzy. A więc Żydzi stanowili mniej niż 1 proc. Zgadzam się jednak, że w kontekście Holokaustu wyniki moich badań mogą być dla wielu ludzi zaskakujące.

Skąd oni się wzięli w armii Hitlera?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Zostali do niej powołani. Pół-Żydzi i ćwierć-Żydzi byli w Niemczech objęci obowiązkiem służby wojskowej. Pełni Żydzi, którzy nosili mundury Wehrmachtu, na ogół ukrywali zaś swoje pochodzenie.

Jak żydowscy poborowi czuli się w tej armii?

Gdy zabierałem się do moich badań, spodziewałem się, że się okaże, iż byli tą służbą sfrustrowani, że traktowali ją jako szykanę czy coś nieprzyzwoitego. Służyli w końcu paskudnemu, antysemickiemu reżimowi. Tymczasem w większości przypadków wcale tak nie było. Wielu z tych żołnierzy pochodziło z rodzin o długich tradycjach wojskowych. W rozmaitych konfliktach – począwszy od wojen napoleońskich, poprzez wojnę prusko-francuską, na I wojnie światowej skończywszy – walczyli ich pradziadowie, dziadowie i ojcowie. Wielu miało Żelazne Krzyże i tytuły oficerskie.

Niemieccy Żydzi byli na ogół całkowicie zasymilowani.

Otóż to. Ci ludzie czuli się więc Niemcami i uważali, że służba w wojsku własnej ojczyzny jest nie tylko obowiązkiem, ale także powodem do dumy. Chcieli walczyć z wrogami Niemiec, tak jak wszyscy inni obywatele. Oczywiście zdecydowana większość z nich była niechętnie nastawiona do reżimu narodowo-socjalistycznego, ale armię uważali za apolityczną. Kochali Niemcy, a nie Hitlera. Mało tego, część uważała, że właśnie bijąc się dzielnie w Wehrmachcie, udowodni znienawidzonym hitlerowcom, że Żydzi wcale nie są gorsi i zasługują na miano prawdziwych Niemców.

Polityka III Rzeszy wobec żołnierzy pochodzenia żydowskiego jednak z czasem się radykalizowała.

Tak jak cały reżim Hitlera. Gdy wybuchła II wojna światowa, służba tych żołnierzy spowodowała poważne komplikacje. Otóż niemieckie urzędy zalewały tony skarg żydowskich rodzin. Ich członkowie pisali, iż jest czymś całkowicie skandalicznym, że kiedy ich synowie przelewają w Polsce krew za ojczyznę, oni w domach są poddawani antysemickim szykanom. Wyjścia były dwa: zapewnić tym rodzinom specjalne traktowanie albo wyrzucić pół-Żydów, czyli – jak mówili narodowi socjaliści – „mischlingów”, z wojska.

Którą opcję wybrał Hitler?

Oczywiście drugą. Odpowiedni rozkaz został wydany w kwietniu 1940 r. Ćwierć-Żydzi nadal mogli służyć w wojsku – choć mieli utrudnioną ścieżkę awansu – ale pół-Żydzi mieli zostać usunięci z szeregów armii. Ponieważ jednak trwały przygotowania do inwazji na Francję, nikt nie miał głowy, żeby się tym zajmować. Przypomniano sobie o tym rozkazie dopiero po zajęciu Paryża. Problem tylko w tym, że rozkaz ten był niewykonalny.

Dlaczego?

Jak bowiem zlokalizować tych pół-Żydów? Ze względu na ich głęboką asymilację jedynym sposobem było dokonanie bardzo szczegółowych badań genealogicznych przodków wszystkich żołnierzy! A więc przeanalizowanie ksiąg urodzeń i zgonów, uzyskanie dostępu do dokumentów religijnych oraz archiwów sądowych, sprawdzenie rejestrów cmentarnych. Skoro w armii służyło 17 mln żołnierzy, urzędnicy, aby wyśledzić te 150 tys. ludzi, musieliby sprawdzić pochodzenie ponad 150 mln ludzi! Rodziców, dziadków i pradziadków. Byłby to prawdziwy biurokratyczny horror. A przecież trwała wojna, więc urzędy i tak miały kupę roboty.

Jak więc próbowano zlokalizować żydowskich żołnierzy?

Na ogół zwoływano jednostki na apel i mówiono: „Baczność, pół-Żydzi wystąp!”. Wielu ludzi pozostało więc w Wehrmachcie do końca wojny tylko dlatego, że wtedy, w 1940 r., stało w miejscu. Tyle wystarczyło. Zresztą oficerowie nawet jeżeli wiedzieli o tym, że mają w oddziale żołnierzy pochodzenia żydowskiego, na ogół o tym nie meldowali. Po prostu ignorowali rozkaz.

Dlaczego?

Uważali ich za dobrych żołnierzy. Więzi, jakie powstały na polu bitwy między tymi mężczyznami, były silniejsze niż ideologia. Ci ludzie przelewali razem krew. Ten, kto nie brał udziału w wojnie, tego nie zrozumie. Oficerowie wyrzucali więc rozkaz Hitlera do kosza. Modelowym przykładem był feldmarszałek Erwin Rommel. W Afrika Korps żydowskim pochodzeniem żołnierzy w ogóle się nie przejmowano. Dla Rommla liczyło się tylko to, czy ktoś jest dobrym żołnierzem. Było to dla niego o tyle ważne, że w Afryce u jego boku walczyli Włosi i jego doświadczenia z nimi były po prostu koszmarne.

Byli jednak żołnierze, których udało się wytropić i wyrzucić z Wehrmachtu. Jak na to reagowali?

Dla wielu z nich była to prawdziwa tragedia. W jednej ze swoich książek cytuję list napisany przez młodego oficera. Stwierdził w nim, że w momencie, gdy musiał zdjąć mundur, zawalił się cały jego świat. Wojsko było dla niego całym życiem. Kochał to, co robił, kochał Niemcy i po prostu nie mógł się pogodzić z tym, że jego ojczyzna potraktowała go tak tylko dlatego, że w jego żyłach płynęła „zła” krew. Dla takich żołnierzy był to wielki dramat.

Jednak bywało też chyba inaczej.

To prawda. Postawy były różne, szczególnie po rozpoczęciu wojny ze Związkiem Sowieckim i po pierwszych niemieckich porażkach. Wielu żołnierzy, którzy walczyli w tym piekle, widzieli śmierć swoich kolegów, głodowali i marzli na kość, marzyło o wydostaniu się z frontu. Wielu pół-Żydów uznało, że rozkaz o wyrzuceniu ich z wojska spadł im z nieba. Gdy tylko udowodnili, że są żydowskiego pochodzenia, natychmiast odsyłano ich do Rzeszy.

To chyba nie było zbyt przyjemne?

Znowu kolejny paradoks historii. Gdyby Hitler wygrał wojnę, niemieccy pół-Żydzi zapewne podzieliliby los Żydów. Zostaliby wymordowani w komorach gazowych. Podczas wojny niemieccy pół-Żydzi byli poddawani rozmaitym szykanom, ale ich nie eksterminowano. Byli względnie bezpieczni. Żołnierze, którzy zostali wyrzuceni z armii i wrócili do domu, mogli więc pracować, uczyć się, chodzić na randki z dziewczynami. Mogli przeżyć. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale bycie pół-Żydem było najlepszą kategorią, jaką można było mieć w niemieckim wojsku. To był bilet do domu. Dopiero pod sam koniec wojny Hitler zaczął wysyłać pół-Żydów do obozów pracy.

Wróćmy do żydowskich żołnierzy Wehrmachtu. Wygląda na to, że nie różnili się zbytnio od żołnierzy wszystkich innych armii na świecie.

Oczywiście. Byli wśród nich tacy, którzy marzyli o wydostaniu się z frontu, byli też tacy, którzy chcieli bić się do ostatniej kropli krwi. Choćby oficer artylerii okrętowej Paul Ascher, który dostał się do niewoli po zatopieniu okrętu „Admiral Graf Spee”. Uciekł zza drutów, przedostał się do Niemiec i wrócił do Kriegsmarine, gdzie trafił na słynnego „Bismarcka”. Inny przykład – płk Ernst Bloch. Został wyrzucony z wojska za żydowskie pochodzenie, ale pod koniec wojny zaciągnął się do Volkssturmu i bił się z bolszewikami w 1945 r. pod Berlinem. Również wielu innych żydowskich żołnierzy po usunięciu z szeregów armii robiło wszystko, aby dostać się do niej z powrotem. Jeden z nich starał się o to rok. Wreszcie dostał zgodę… w czerwcu 1941 r. Poległ w pierwszych dniach operacji „Barbarossa”.

W jaki sposób udało mu się uzyskać tę zgodę?

Otóż gdy na mocy rozkazu Hitlera zabrano się do tropienia Żydów w wojsku, pojawił się pewien problem. Byli to żołnierze, którzy w kampanii polskiej i francuskiej zostali bohaterami. Dostali wysokie odznaczenia, zostali ciężko ranni, wykazali się męstwem w boju. Hitler uznał, że nie można ich wyrzucić z wojska, że to byłaby… niewdzięczność. Stworzono więc specjalną procedurę, w wyniku której żydowski żołnierz mógł ubiegać się o warunkową zgodę na pozostanie w armii (Genehmigung). A wyjątkowi szczęśliwcy mogli liczyć nawet na certyfikat niemieckiej krwi (Deutschblütigkeitserklärung). Wszystkie podania w tej sprawie były osobiście rozpatrywane przez Adolfa Hitlera.

Ile Hitler wydał takich zezwoleń?

Dobre kilka tysięcy.

Ile?!

Tak, wydaje się to niewiarygodne. Adolf Hitler, choć miał na głowie prowadzenie wojny światowej i rządzenie Niemcami, naprawdę całymi godzinami analizował te wnioski oraz ferował wyroki. A niektóre podania miały po sto stron! Można by od biedy zrozumieć, że osobiście rozpatrzyłby prośbę jakiegoś generała, ale on zajmował się nawet prośbami szeregowców i kaprali! Oglądał ich zdjęcia (osoby o niearyjskim wyglądzie nie miały szans, nawet jeżeli posiadały trzy Krzyże Żelazne), analizował drzewa genealogiczne. Nie ma chyba lepszego dowodu na to, że ten człowiek był całkowicie opętany swoimi niedorzecznymi rasowymi fobiami. To była obsesja.

Mówi pan, że wielu żołnierzy ukrywało swoje pochodzenie. Było to chyba jednak bardzo trudne, większość była obrzezana.

Weterani, z którymi rozmawiałem, twierdzili, że nie stanowiło to większego problemu. Na ogół na komisjach wojskowych, a później w koszarach mówili, że usunęli sobie napletki z powodów higienicznych. Jeden z żołnierzy Helmuth Kopp opowiedział mi, że zapytany o brak napletka powiedział, iż jako dziecko miał zakażenie związane ze zbyt wąskim napletkiem. I lekarz mu go usunął. Inny weteran, gdy zapytałem go o tę intymną sprawę, odrzekł: „Na froncie wschodnim mieliśmy ważniejsze rzeczy do roboty, niż gapić się na swoje członki”.

Co żydowscy żołnierze Wehrmachtu wiedzieli o Holokauście?

To był kolejny pogląd, który musiałem zweryfikować podczas moich badań. Gdy je zaczynałem, byłem przekonany, że wszyscy Niemcy dokładnie wiedzieli, co się działo w obozach zagłady. Okazało się jednak, że tak nie było. Udało mi się dotrzeć do około 100 weteranów. Każdy z nich stracił w Holokauście średnio po siedmiu-ośmiu krewnych. A mimo to nie mieli pojęcia, co się działo. Proszę pamiętać, że nawet Żydzi, którzy stali w kolejce do komór gazowych w Auschwitz-Birkenau, nie mieli pojęcia, co ich czeka. A więc co dopiero zwykli żołnierze służący gdzieś na froncie wschodnim.

Na froncie wschodnim mogli jednak zobaczyć działania Einsatzgruppen. Musiały do nich dochodzić jakieś pogłoski.

Zgoda, na froncie wschodnim widzieli masowe rozstrzeliwania. Większość z tych żołnierzy uważała jednak, że to straszne, ale jednak jednostkowe przypadki zbrodni wojennych. Nie mieściło im się w głowie, że gdy oni walczą na froncie, ich własne państwo eksterminuje miliony ludzi w fabrykach śmierci. Coś takiego było po prostu niewyobrażalne. Młodzi żydowscy chłopcy na froncie sami starali się przeżyć. Robili wszystko, aby nie zginąć od pocisków wroga, nie zamarznąć, nie umrzeć z głodu. Gdy mieli trochę spokoju, uganiali się zaś za dziewczętami. Informacje o obozach zagłady do nich nie docierały.

Część weteranów występujących w pańskiej książce mówi jednak, że „wojsko było jedynym miejscem, w którym mogli czuć się bezpiecznie”. Inni uważali, że ich ofiarna służba w armii ochroni ich rodziny.

Zgoda. Jednak im chodziło o ochronę przed rozmaitymi dotkliwymi antysemickimi prześladowaniami i szykanami, a nie o fizyczną eksterminację. Wiedzieli, że członkowie ich rodzin są pomijani przy rozdzielaniu żywności, upokarzani, muszą nosić gwiazdę Dawida, wreszcie są deportowani do obozów pracy. Bali się o nich. Powtarzam – o fabrykach śmierci jednak nie wiedzieli. Dotarło to do nich dopiero po wojnie. Podczas moich rozmów z weteranami często słyszałem to samo: „Gdybym tylko wiedział, ukryłbym matkę”, „Gdybym tylko wiedział, wysłałbym siostrę do Szwajcarii”, „Gdybym tylko mógł cofnąć czas, ocaliłbym babcię”… To były tragiczne rozmowy i nie ma powodu, żeby tym ludziom nie wierzyć.

Większość żydowskich żołnierzy Hitlera służyła w Wehrmachcie. Trafiali jednak również do SS czy jednostek policyjnych. Czy zdarzało się, że brali udział w zbrodniach przeciwko innym Żydom?

Tak, niestety były takie przypadki. Był to jednak całkowity margines. Na ponad 2 tys. zbadanych przeze mnie przypadków około 20 żołnierzy żydowskiego pochodzenia było zaangażowanych w Holokaust. Na ogół działali na najniższych szczeblach, choć był również przypadek feldmarszałka Erharda Milcha, który po wojnie został skazany w Norymberdze za zbrodnie wojenne. Otóż był on pół-Żydem i fanatycznym narodowym socjalistą. Wiedział o eksterminacji Żydów, popierał ją. Był to straszny człowiek. W każdej społeczności znajdą się jednak jednostki zdemoralizowane, socjopaci i sadyści.

Mówi pan, że spotkał wielu żydowskich weteranów Wehrmachtu. Jak dzisiaj traktują swoją służbę?

Mają mieszane uczucia. Oczywiście nie są zachwyceni tym, że służyli w armii, na której czele stał Hitler. Nie są zachwyceni, że orzeł na ich piersiach trzymał w szponach swastykę. Do dziś jednak podkreślają, że nie bili się dla Führera, tylko dla ojczyzny. Czyli że robili dokładnie to samo, co ich żydowscy dziadkowie i ojcowie. Szczególnie służbę na froncie wschodnim uważają do dziś za coś szczytnego, bili się tam bowiem z bolszewikami. Weterani nie widzą więc w swojej służbie niczego zdrożnego. Co innego ich dzieci, którym trudno zrozumieć mentalność tamtych czasów. Raz jeden z żydowskich weteranów wziął mnie do knajpy na spotkanie ze swoimi kolegami z wojska. Siedział wśród tych Niemców, pił piwo i snuł z nimi nostalgiczne frontowe opowieści.

A jak traktują ich służbę inni Żydzi?

Reakcje były różne. Gdy po raz pierwszy – w wywiadzie prasowym dla „The Daily Telegraph” – poinformowałem o moich badaniach, podniósł się wielki krzyk. O mojej pracy, ale przede wszystkim o tych żołnierzach powiedziano wiele złego. Nazywano ich „nazistami” i zbrodniarzami. Gdy jednak książka pojawiła się na rynku i ludzie mogli się z nią zapozna, nastroje się uspokoiły. Od tego czasu przeprowadziłem kilkaset wykładów w rozmaitych żydowskich instytucjach. Większość zebranych okazywała sytuacji żydowskich żołnierzy Wehrmachtu wiele zrozumienia. Nie potępiali ich, starali się zrozumieć ich dramatyczne położenie.

Czy to prawda, że wielu żołnierzy Wehrmachtu po wojnie wyjechało do Izraela?

Tak. I wyjechali tam, aby walczyć w wojnie o niepodległość państwa żydowskiego, która miała miejsce w roku 1948. Doświadczenie zdobyte w Wehrmachcie na froncie wschodnim wykorzystali do walki z Arabami. Jeszcze osiem lat temu w Izraelu żyło 150 osób pobierających emerytury Wehrmachtu za służbę podczas II wojny światowej. Można więc tylko sobie wyobrazić, ilu takich ludzi musiało być w latach 40. Nie jest tajemnicą, że na odbywające się regularnie w Niemczech zjazdy weteranów z poszczególnych jednostek Wehrmachtu przyjeżdża sporo uczestników z Izraela.

Rozmawiał Piotr Zychowicz, Historia do Rzeczy

~aaaaaaaaaaaa 2014-05-19 (18:06)
Jedna z babek Hitlera też była Żydówką – więc też miał w sobie coś żydowskiego …… wielkie halo ……… piszecie o rzeczach o których od 20 lat się czyta w książkach

~Isru 2014-05-19 (19:25)
To jakieś szaleństwo! Niemcy hitlerowskie a zwłaszcza jej wódz A.Hitler sam wg źródeł (wyniki jego krwi utajniono) był pół krwi czy ćwierć krwi Żydem, a rozpętał wściekłą wojnę przeciwko rasie żydowskiej. To rezultaty wierzeń i kultów jakie uprawiali hitlerowcy, ta ich wyższość rasy aryjskiej, której zresztą mieli mniej niż Polacy w genach czy krwi, wtedy i teraz. To choroba, rak do który toczył wtedy Niemcy i hitlerowską część Europy. Nie należy do tego nigdy wracać. Nic dziwnego, że przywódcy unijni żydowskiego pochodzenia tak panicznie (chyba nie celowo?) straszą nacjonalizmem i faszyzmem. Dzisiaj to wręcz jakaś paranoja! To przecież ich wyrób, komunizm a potem faszyzm. Tak jak faszyści rósł obok nacjonalistów niemieckich nacjonalizm syjonistyczny. Potem się te obozy w imię swoich chorych interesów zaczęły zwalczać, kosztem niewinnych ludzi i tylu ofiar. Doprowadziło to do gehenny i eksterminacji ludności żydowskiej, której SS-mani uczyli się na treningach w Rosji Sowieckiej jeszcze przed wojną. Są na ten temat materiały i publikacje.

~cicho ciemny 2014-05-19 (18:48)
nie od dziś wiadomo,że to właśnie żydzi sponsorowali zbrojenie hitlera oraz przygotowania do wojny światowej,to nie niemcom chodziło o wojnę a żydom,to tym ostatnim zależało na konflikcie ogólnoświatowym a całą winę łatwo było zgonić na niemców i faszyzm w konsekwencji tego poźniej ogłoszono światu nowy termin tzw. ”Antysemityzm”,pytanie kto najwięcej skorzystał na wojnie? Polska jak zwykle była kozłem ofiarnym,a przypomnę że jesteśmy krajem najbardziej poszkodowanym (w europie) po zakończeniu II wojny światowej,niemcy kolaborowali z brytyjczykami,dowód? bardzo proszę!!-podczas ofensywy niemieckiej na francję i zepchnięciu brytyjczyków do dunkierki gdzie niemcy pozwolili opuscic 300tysiecznej armii brytyjskiej kontynent europejski, tylko Polska jako jedyny kraj z centarlnej europy nie poddał sie bez walki i gdyby nie opór jaki napotkali niemcy to rosja miałaby pozamiatane, hitler liczył na sojusz z Polską czego nigdy nie ukrywał ale europa zachodnia wywierała na Polsce decyzje aby ta nie zgodziła się na paktowanie z III rzeszą, tak więc Polska była po stronie państw które pokonały III rzeszę, ale w wyniku sprzedania nas przez usa i brytyjczyków straciliśmy chyba najwięcej (jedynie Jugosławia straciła straciła wiecej niż Polska gdyż było to państwo które wyzwoliło się samo) teraz kilkadziesiąt lat po wojnie widzimy obraz Polski i niemiec, kto tu wygrał? oceńcie sami!!

~JMK 2014-05-19 (20:23)
Pan Rigg mija się z prawdą w kwestii wiedzy urzędów niemieckich na temat Niemców pochodzenia żydowskiego. Dzięki firmie IBM z pomocą której Niemcy dokonali rewolucji w statystyce już w połowie lat 30 znani byli prawie wszyscy obywatele pochodzenia żydowskiego do co najmniej 8 pokolenia wstecz ! Nie są to materiały niedostępne, tajne itp. ale skrzętnie pomijane, bo to dzięki IBM Niemcom udało się zorganizować eksterminację żydów, przestawić całą gospodarkę Niemiec i krajów okupowanych lub zajętych na tory wojenne i zarządzać wysiłkiem wojennym. Takim drobnym przykładem tego o czym tu napisałem są numery tatuowane na przedramionach więźniów obozów koncentracyjnych. Te numery to numery z kart perforowanych systemu IBM z danymi każdego więźnia. Każdy więzień obozów miał dwie identyczne karty. IBM ( i jego firma córka DEHOMAG) wspomagał III Rzeszę do jej ostatnich dni a potem przez długie lata zbierał swoje urządzenia po Europie. Za zniszczone w czasie działań wojennych płaciła RFN do początku lat 50-tych . W okupowanej Warszawie drukarnia kart perforowanych systemu IBM mieściła się na ul.Rymarskiej 6. Drukarnię i kilka sąsiednich budynków ” wykrojono ” z obszaru getta warszawskiego.

~jarek 2015-03-29 (00:44)
Kłamliwy artykuł. Zaniżanie stanu osobowego żydów w niemieckiej armii do 1% daje obraz ich zaangażowania w wojnę kiedy porówna się liczbę ludności. W 1939r. w Niemczech żyło ok. 80mln. ludzi. Większość źródeł podaje 80,6mln. Żydzi w Niemczech w 33r. to ok. 522tys. w 39r. 214tys. zatem procentowy udział żydów w wojnie w stosunku do Niemców to nie 1%. 70% żydów mieszkających w Niemczech służyło w niemieckiej armii a Niemców ok. 12 mln. co stanowi ok. 20%. Reszta to Austriacy, Czesi, Włosi etc. Żydzi służyli w niemieckiej armii nie z miłości do Niemiec lecz z miłości do zabijania goim. Zonderkommanda SS które wsławiły się brutalnością w pacyfikacjach polskich wsi składały się niemal wyłącznie z żydów. Specjalna jednostka NKWD podległa bezpośrednio Berii która mordowała Polaków w lasach Katynia składała się niemal wyłącznie z żydów. Żydzi mordują goim każdego dnia. Żydzi w armii USA, żydzi w żydowskich bankach, żydzi w organizacjach „charytatywnych” niosących „pomoc” czarnej biedocie w Afryce. Ci robią najohydniejszą robotę. Świadomie wszczepiają kilkuletnim dzieciom żywe wirusy odry, ospy, HPV, HIV ostatnio eboli etc. i przekazują informacje o rozwoju epidemii i śmiertelności WHO czyli organizacji stworzonej przez syjonistyczną mafię. Żydzi utworzyli setki organizacji by łatwiej się schować. Założycielami i twórcami WHO czyli Światowej Organizacji Zdrowia, Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, setek banków działających w Azji, Europie i USA, grupy Bilderberg jest m. in żydowska rodzina Rothschild. To oni zbudowali obóz pracy w Oświęcimiu rękoma niewolników. Żeby zrozumieć na czym polega rola tej żydowskiej rodziny w tworzeniu systemu współczesnego niewolnictwa trzeba najpierw sprawdzić jaki mają majątek. I jak go ukradli.

~introtogame 2014-05-19 (19:46)
Ten caly reportaz pachnie smierdzaca hipokryzja. Jak to mozliwe ze owi cwierc, pol, oraz cali Zydzi, nie wiedzieli czy nie widzieli pogromow Zydow po dojsciu Hitlera do wladzy w 1933 r.? Czy nie wiedzieli o „Nocy Krysztalowej” oraz wieczny terror skierowany przeciwko ludnosci zydowskiej? To p/w „wybielanie” aparatu hitlerowskiego ze niby ze wiedzieli o zolnierzach, oficerach a Hitler byl o dziwo taki poblazliwy do swoich walecznych wojownikow zydowskich (pochodzenia naturalnie) zakrawa na jakas obledna logike wbrew temu o czym od prawie 70 lat ,nas Polakow pompuja propaganda o eksterminacji Zydow az do 3 pokolemia. Chcialbym wiedziec kto po 70 latach wymyslil owa teze o braniu udzialu Zydow w 2 WS, dodajac ze mozna sie pogodzic ,ze tysiace Zydow -zolnierzy bralo udzial w 1 WS. Z powazaniem.

~Olo 2014-05-19 (18:14)
Żydzi sami dali kasę na to zeby hitler pozbył sie Żydów z Europy a oni nam wciskaja cały czas holokaust !!! zydy powinni zapłacić seksbilionowe odszkodowanie za to ze zniszczyli nasz kraj Skandal skandal !,,, zydy oddajcie pieniadze ktore otrzymaliscie za holokaust to wasi angielscy iluminaci kazali was zniszczyć !!!! Kosztem naszych dziadów i ojców ktorzy stracili swoje młodzieńcze czasy na wojnę ….skandal skandal

~Zenko 2014-05-19 (18:13)
Kiedy Żydzi wypłacą odszkodowania za swoich zbrodniarzy?

~hmm 2014-05-19 (18:12)
prawda w oczy kole … jeśli napiszecie jeszcze o Żydach w NKWD to będzie git i o tych co przeprowadzali egzekucje Polaków w Katyniu i innych miejscach kaźni polskich oficerów w II wojnie

~antysemita 2014-05-19 (19:45)
No i kto komu stworzył HOLOKAUST? Żydzi światu wespół z Hitlerem! Jeśli do tego dodać co wyprawiają żydzi z państwami ościennymi Izraela to wychodzi jakim narodem są

~Antropo 2014-05-19 (19:44)
Przecież wystaczy oglądać stare kroniki, żeby zobaczyć kto jest twórcą NSDAP i kto tym rządził. Od propagandy po finanse. Ciężko znaleźć czysto-aryjski typ Hansa Klossa. Większość to takie Baumanny, Goebbelsy i Hessy.

~z 2014-05-19 (19:43)
Bogaci żydzi musieli pozbyć się tych biednych więc wywołali holokaust, pierwotnie chcieli wywieźć ich na Madagaskar ale plany się zmieniły! PS. W pierwszym transporcie do Oświęcimia nie było żadnego żyda, ani jednego, sami Polacy!

~J 2014-05-19 (19:41)
Cwane te żydki. Jak zwyciężali, to kochane Niemcy, jak porażka to uciekać. Nic dodać, nic ująć. Cała prawda o tym narodzie.

~TELE 2014-05-19 (19:20)
JAK JESZCZE PARĘ LAT UPŁYNIE, TO PEWNIE DOWIEMY SIĘ KTO UKŁADAŁ LISTY WYWÓZKI ŻYDÓW DO OBOZÓW ZAGŁADY. TO JUŻ BĘZIE TRUDNIEJ WYTŁUMACZYĆ LUDZIOM, ALE ZNAJDĄ SIĘ FACHOWCY , KTÓRZY WSZYSTKO POTRAFIĄ USPRAWIEDLIWIĆ NAWET NAPAD NA IRAK, FGANISTAN, LIBIĘ TO I TO PORAFIĄ.

~sd 2014-05-19 (19:29)
nie musisz czekać paru lat – takie informacje znajdziesz w książce Żydowscy kolaboranci Hitlera, Ireneusza Lisiaka

~CASH&CASH 2014-05-19 (19:41)
Sami układali. IBM z USA dostarczył do Auschwitz pierwsze maszyny do katalogowania i zarządzania zasobami ludzkimi jak byśmy to dzisiaj nazwali. Dzięki mechanicznym czytnikom grzebieniowym i kartom perforowanym, wiedzieli kogo powołać do nieba, żeby nie było spadkobierców.

~sebek 2014-05-19 (19:37)
Podobno żydzi wiedzieli o holokałście. zresztą przed holokałstem sami Niemcy chcieli wywieść żydów do Ameryki, a tamtejsi się nie zgodzili. Podobno pojęcie żydo-komuna jest faktem historycznym. Podobno obecna rewolucja multi-kulti , genderowska, jest sprawką żydów a jej korzenie sięgają lat 70 a nawet dalej. Powiedzmy wprost jeżeli to wszystko to prawda, to nasza cywilizacja stoi na krawędzi zagłady właśnie z powodu żydów. A kto nie wierzy że nasza cywilizacja wymiera, to niech spojrzy na przyrost naturalny, Europy i na przyrost kolonizatorów arabskich. Dwa niech spojrzy na Amerykanów jak , tam się cieszą gdy w jakimś mieście wymiera ludności biała. Mamy w obecnym czasie z postępującym holokałstem na ludności białej. Postępującym chyba od lat 50 a nasilającym się i przyśpieszającym od lat około 70 patrz wstecz lub wzwyż. Wymieramy to są fakty.

~rici 2015-03-30 (22:43)
IG Farben firma dla ktorej wiezniowie w Oswiecimu budowali zaklady chemiczne byla , i jest do tej pory wlasnoscia Zydow amerykanskich. Obecnie siedzibe ma w Szwajcari.

~ślązak 2015-04-06 (17:14)
… IG Farben nie jest własnością żydów amerykańskich …

~swiecki rabin 2015-04-08 (20:04)
mnie to wcale nie dziwi i nie szokuje i ja to w pelni rozumiem – poprostu w dziejach ludzkosci a zwlaszcza w mysleniu i dzialaniu tzw. Zydow jest to jeden ze sposobow kierowania i zarzadzania tym swiatem a nauki zaczerpneli poprzez obcowanie ze wszystkimi narodami poprzez fizyczne przebywanie we wszystkich zakatkach swiata: i to jest jeden z glownych sposobow ktore przekazal Mojzesz – idzcie i oglupiajcie inne narody…

~swer 2015-04-08 (14:12)
sam wódz naczelny i jego sztab hitlera byli żydami

~Polak 2015-03-27 (08:10)
Najlepsza była tzw. policja żydowska w gettach. Słuzyła wiernie Niemcom do końca. To jest ta moralność, semicka.

~analityk 2014-05-19 (21:41)
Jest zrozumiałym i oczywistym , iż owi żydzi , również nie wymieniony tutaj feldmarszałek Walter Moritz Model służyli wyłącznie na stanowiskach oficerskich ( sztabowych) , nie na pierwszej linii frontu. To pewno również ci z dowódców którzy, pisząc i mówiąc o Wehrmachcie pomawiano o znęcanie się na ludnością cywilną – nie sądzę aby takie przypadki dotyczyły oficerów, rodowitych Niemców. Czekamy na dalsze ( niestety archiwa są w USA) sensacje o udziale żydów w formacjach SS, gestapo i policji( również wyłącznie na stanowiskach dowódczych). Niech w końcu też zostanie napisane …..czemu służyły tak naprawdę t.zw. ustawy norymberskie !!!!! , w sytuacji kiedy rodowitym Niemcom, nawet arystokracji niemieckiej (np. Bismarck i inni przedstawiciele książęcych rodów ) , przymusowym rekrutom z terenów Śląska, Pomorza, Mazur, Kaszub pochodzenia polskiego kazano służyć …na pierwszej linii frontu, jako mięso armatnie !!!!. Niech w końcu powiedzą i napiszą…… co się tak naprawdę stało z Hitlerem, Bormanem, Himmlerem…których ciał dotąd nie znaleziono !!!!.

~ henry [2014-05-19 22:43]
Niemiecki tygodnik „Die Zeit” pisal, ze we Wehrmachcie sluzylo 300000 Zydów ,a w Armii Czerwonej 800000 Zydów. Z historii wiemy ,ze dziadkiem (Großvater) Hitlera byl zyd z Grazu -Frankenberger. Zas babcia Himmlera tez byla Zydówka. Reinhard Heydrich, Hans Frank gubernator GG, urzedowal na Wawelu, a Oswiecim nalezal pod jurysdykcje Franka ,to sami czysci Zydzi. I kto tu kogo mordowal. Swój mordowal swojego, a wine przypisali Niemcom i Polakom, po co?aano zeby móc skasowac z dwóch stron tzw. odszkodowanie w miliardach dollarów. Te tzw „Ustawy Norymberskie” byly konsultowane z syjonistami palestynskimi, bo to bylo bardzo na reke Zydom, aby Zydzi zenili sie tylko z Zydówkami ,a nie z gojkami (Zydzi dbali o czystosc rasy ale swojej). Ustawy norymberskie obowiazuja jeszcze dzisiaj w Izraelu (Prof.Is.Shahak). Taka to prawda o tych „wybrancach”.

sylvio 2014-05-20 (21:56)
trzeba dodać, że w palestynie zyją potomkowie tych żydów, którzy niby zostali wybęzieni z zemii swiętej.. niestety wypedzenia nigdy nie bylo… zyd zydem… panstwo izrael miało powstac kosztem wszystkich zydów mieszkajacych w europie.. a wlasciwie chazarów… ci co przezyli to efekt uboczny.. niestety.. zydzi modowali polakow w katyniu, na wolyniu wszedie gdzie sie dalo a zydo komuna wrocila z armią ludową ze wschodu…

~odkrywca 2014-05-19 (20:25)
W armiach Hitlera, głównie SS walczyło również ok. 2,5 mln Ukraińców a dodatkowo około 1 mln w kolaborującej z Hitlerem UPA, warto to wiedzieć.

sylvio 2014-05-20 (21:51)
pamiętajmy, że rzez 90 lat sowietami rządzili żydzi, taki to już naród potepiony, że walczy sam ze sobą, strzyże i morduje swoich.. niby sie kochają i wspierają a mordują.. tak już było w biblii … a my tylko gojami dla nich jestesmy… pamietajmy tez kto szkolił siły zydowskie pod koniec wojny, które miały utowrzyc panstwo izraelskie… dodam, ze szkolenia odbywaly sie na poudniu niemiec…

~Jeden taki 2014-05-19 (20:00)
A ciekawy jestem ilu Żydów służyło w Wojsku Polskim i broniło Polski w czasie II Wojny Światowej. Nigdy nie szukałem tych danych ale gdyby ktoś napisał taki artykuł chętnie poczytam

~ maket [2014-05-19 20:19]
wojsko polskie przed II wojna miało Zydow,Ukaraincow ,Niemcow. Wiem o tym od mojego taty, u którego w jednostce w Lodzi/ strzelcy kaniowscy/ byli. To byli Polacy którzy normalnie jak i inni walczyli za Polske w 39.

~ to_poraża [2014-05-19 20:41]
Poczytaj ilu było w ARMII ANDERSA, GDZIE ZAKOŃCZYLI SWĄ WALKĘ I SKĄD oni ZACIĄGNĘLI SIĘ DO TEJ ARMII….

~zardusz 2014-05-19 (20:44)
na Monte Casino sa groby ok 1800 z krzyzem ok 150 z podwojnym krzyzem i ok 15 z gwiazda zydoska czyli kazdy moze obliczyc procent .Przed II wojna na 36 millionow byl po ok 3mln prawoslawnych i zydow

~niezyd 2014-05-20 (13:13)
Bylo ich duzo w Armii Andersa, ale tylko dlatego by sie wyrwac z Rosjii a potem zdezerterowac w Izraelu. Naprawde jest sie czym „chwalic”.

~terroryści z Bliskiego Wschodu 2014-05-20 (10:53)
Izrael jest bardziej najbardziej agresywnym państwem regionu i źródłem terroryzmu na Bliskim Wschodzie. Ma natomiast doskonałą przewagę propagandową i dyplomatyczną, którą wykorzystuje stwarzając pozory iż sam jest ofiarą. Jako pierwszy i na razie jedyny potwierdzony posiadacz broni nuklearnej na Bliskim Wschodzie robi wszystko, żeby opinią publiczna na świecie miała przekonanie, że to Iran stwarza zagrożenie programem rozwoju energii atomowej. Prawda jest zupełnie inna. Izrael chce monopolu na straszenie bombą atomową i utrzymanie takiego stanu rzeczy. Warto poznawać historię dawną i najnowszą i samemu wyciągać wnioski nie dając się uwieść propagandzie izraelskiej. mało kto pamięta, że Izrael jest okupantem, żydowskie organizacje terrorystyczne odpowiadają za rozwój terroryzmu na Bliskim Wschodzie od początku XX wieku ( radykalne organizacje żydowskie Irgun, Likud)

~SAM 2014-05-19 (20:37)
Żydzi w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego[edytuj kod] Według raportu, jaki w 1945 roku pułkownik Nikołaj Seliwanowski (sowiecki doradca przy MBP) pisał do Ławrientija Berii wiadomo, że Żydzi stanowili 18,7% wśród ogółu pracowników MBP, ale aż 50% wśród zajmujących stanowiska kierownicze[2]. Odsetek Żydów w MBP regularnie wzrastał przekraczając podobno w późniejszym okresie 37% ogółu[3]. Był to duży odsetek, gdyż w okresie powojennym Żydzi w Polsce stanowili mniej niż 1% w społeczeństwie na skutek zagłady dokonanej przez III Rzeszę. Wybrane osoby pochodzenia żydowskiego związane z najwyższymi stanowiskami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego: Roman Romkowski (właściwie Natan Grinszpan-Kikiel) – wiceminister MBP, generał brygady bezpieczeństwa publicznego, Mieczysław Mietkowski (właściwie Mojżesz Bobrowicki) – wiceminister MBP, generał brygady bezpieczeństwa publicznego Leon Andrzejewski (właściwie Ajzen Lajb Wolf) – kierownik kadr, dyrektor Gabinetu MBP, pułkownik Józef Różański (właściwie Józef Goldberg) – kierownik sekcji śledczej resortu, pułkownik Edward Kalecki (właściwie Szymon Eliasz Tenenbaum) – dyrektor Wydziału Finansowego resortu, pułkownik Kamil Warman – resort ochrony zdrowia, lek.med, podpułkownik Urzędu Bezpieczeństwa Leon Gangel (właściwie Lew Gangel) – dyrektor Departamentu Służby Zdrowia MBP, pułkownik Ludwik Przysuski (właściwie Salomon Przysuski) – dyrektor Departamentu Służby Zdrowia MBP, płk Michał Rosner – resort cenzury, Hanna Wierbłowska – resort cenzury, major UB Michał Taboryski (właściwie Mojżesz Taboryski) – dyrektor Departamentu techniki operacyjnej, perlustracji korespondencji oraz ewidencji, ppłk Zygmunt Braude – kierownik Biura Prawnego MBP, ppłk Witold Gotman – resort prawny, Feliks Goldsztajn (właściwie Fiszel Goldsztajn) – Dyrektor Działu „Konsumów” Jadwiga Piasecka – Centralne Archiwum MBP, Zygmunt Okręt (właściwie Nechemiasz Okręt) – dyrektor Centralnego Archiwum MBP, zast. dyrektora Departamentu VII MBP, płk Roman Garbowski (właściwie Rachamiel Garber) – Biuro Wojskowe, Józef Czaplicki (właściwie Izydor Kurc) – dyrektor Departamentu III MBP, płk Julian Konar (właściwie Julian Jakub Kohn) – wicedyrektor Departament I MBP, płk Leon Rubinstein (właściwie Lejba Rubinstein) – Departament II, Aleksander Wolski (właściwie Salomon Dyszko) – dyrektor Departamentu IV MBP, płk Józef Kratko – Dyrektor Departamentu IV i VII MBP, oraz dyrektor Departamentu Szkolenia MBP, płk Bernard Konieczny (właściwie Bernstein) – naczelnik Wydziału III Departamentu IV MBP, Julia Brystiger – dyrektor Departamentu V MBP, płk Dagobert Jerzy Łańcut – Dyrektor Departamentu Więźiennictwa, ppłk Wacław Komar (właściwie Mendel Kossoj) – dyrektor Departamentu VII MBP, dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gen. brygady Marek Fink (właściwie Mark Finkienberg) – dyrektor Departamentu VII MBP, płk Józef Światło (właściwie Izaak Fleischfarb) – wicedyrektor Departament X MBP, ppłk Henryk Piasecki (właściwie Izrael Chaim Pesses) – wicedyrektor Departament X MBP, ppłk

~Atom 2014-05-19 (21:31)
Baldur von Schirach – MINISTER Gospodarki Rzeszy był Żydem i nikomu to nie przeszkadzało…. nawet wywinął się w Norymberdze od stryczka, bo wielu sędziów to też byli Żydzi, a SOLIDARNOŚĆ między Żydami, to był podstawowy imperatyw moralny powstały w okresie diaspory. Nawet kiedyś do Goeringa przyszedł jakiś usłużny urzędnik, który odkrył , że jeden z jego ekspertów d/s diamentów jest Żydem. Wtedy Goering wściekł się i powiedział : „To ja decyduję , kto jest, a kto nie jest Żydem !!”

~TOMU 2014-05-19 (18:21)
Żaden żyd przy zdrowych zmysłach nie przyzna, że Hitler miał żydowskie korzenie, bo cały ten mit o złych gojach i antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki, szybko upadnie. Pamiętajcie, żeby nie Hitler, to nie powstałoby państwo Izrael.

~qaz 2014-05-19 (18:15)
Kto się troszkę interesuje historią ten o tym doskonale wiedział. Mógł nie wiedzieć ten, co wzorem Maćka Stuhra czerpie wiedzę historyczną z Wyborczej.

~kmicic 2014-05-19 (18:46)
Dla mnie to jakiś obłęd jak ma się prapradziadka/babkę też ułamkową żydówkę i po tylu pokoleniach taki człowiek uważa się za Żyda. Po drugie Żydzi są uniewrsalni w swych poglądach.

~nestor 2014-05-19 (19:41)
a ilu żydów było we władzach komunistycznych PPR, w UB, w sądownictwie? ich też obowiązuje gruba krecha?

~Sandia 2014-05-19 (19:56)
Twórcy a dokładnie Mazowiecki wiedzieli, że gruuuba kreska to zapewnienie sobie bezkarności. Podobnie jak i stworzenie religijnego farmazonu z m.in. nadstawianiem drugiego policzka. Oni mogą walić po gębie ile wlezie a ty nie możesz oddać bo to nie po chrześcijańsku. Majstersztyk!

~historyk 2014-05-19 (21:22)
Wg historyków ok. 30% w UB przy poniżej 1% w całym polskim społeczeństwie

~Gojpol 2014-05-19 (21:09)
Pół żydem ,był młody Herbert Hupka ,KTÓRY CHCĄC ZOSTAĆ OFICEREM ZATAIŁ TO, PRZY PRZYJMOWANIU DO SZKOŁY OFICERSKIEJ.Kiedy to wykryto poszedł do więzienia ,na szczęście wojskowego i przeżył w nim wojnę ,kryty przez przełożonych. Po wojnie był antypolskim przywódcą śląskich rewizjonistów !!!

~Szczery do bólu 2014-05-19 (21:09)
Czytam i przecieram oczy ze zdumienia: cyt. „Wielu spośród tych żołnierzy walczyło niezwykle dzielnie, wielu z nich poległo za Niemcy”… Poległo za Niemcy? To na Niemcy ktoś napadł, Niemcom wypowiedział wojnę i broniąc ojczyzny za nią polegli? A cha: jakieś usprawiedliwienie dal tych agresorów musi być.

~EE 2014-05-19 (19:26)
Ilu z tych żydów miało krew na rękach? Ilu z nich zostało ukaranych za zbrodnie wojenne? Pewnie żaden , bo to naród wybrany.

~Benjamin 2014-05-19 (19:33)
to była krew gojów, czy ty masz jakieś problemy jak kroisz mięso zwierzęce i cieknie ci krew po rękach?

~SLOWIANIN 2014-05-19 (20:01)
Posłuchaj Benjamin , według Egipcjan , Babilończyków i Rzymian nie byliście ludźmi tylko włóczącymi się szczurami które roznosiły wszy i choroby , dlatego nie mów do mnie goju odpadzie ewolucji .

~EE 2014-05-19 (20:05)
No tak . Bo tylko szkoda żydów co zginęli w czasie II wojny światowej , reszta nacji się nie liczyła.

~mm 2014-05-19 (20:49)
Przeczytajcie książkę: „Biedni ludzie z miasta Łodzi „. Holokaust to w dużej mierze Żydzi zgotowali sami sobie. Cześć z nich swoją biernością, część pazernością, bezwzgędnością i okrucieństwem wobec swoich. Dla pieniędzy ta nacja traci człowieczeństwo.

~m1 2014-05-19 (18:43)
I to jest najlepszy przykład na to, że narodowość nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o postawy człowieka. Te postawy kształtuje byt (jak dowodził klasyk). Liczy się rodzina, szkoła, najbliższe otoczenie i kultura, w jakiej się wyrasta. Byli kryształowo czyści Niemcy oraz niemoralni i pozbawieni moralności Żydzi i było też na odwrót. Uogólnianie jakiś postaw do jednego narodu jest właśnie dlatego błędem przejawiającym się w postawach nacjonalistycznych i rasistowskich.

~Roberto 2014-05-19 (20:48)
Same baranki zydowskie służyły w armii niemieckiej, nic nie widzieli, nic nie wiedzieli. Szkoda, że podał ilu służyło w SS i nie podał nazwisk Generałów i innych wyższym stopniem.

~dziadek 2014-05-19 (20:06)
Zyd Zyda mordowal w czasie drugiej wojny swiatowej .Zydzi sponsorowali dojscie Hitlera do wladzy . Najlepsze jest to ze ruszta do piecow w obozie koncentracyjnym w oswiecimiu robila zydowska firma z Chicago. O jakim my Holokauscie mowimy.

~kasowy_holokaust 2014-05-19 (20:36)
zapomniałeś dodać,że Cyklon B też wymyślili ŻYDZI I Sami go produkowali i wysyłali do OBOZÓW HITLEROWSKICH….. Interes ponad wszystko, dla nich tylko KASA I STANOWISKA , jak u większości dzisiejszych rządzących, czy w Polsce, Europie czy na Świecie.

~SL 2014-05-19 (19:42)
Żydzi z USA sponsorowali Hitlera i jego drogę do władzy przed wojną wszyscy mega bogaci mieli zarezerwowane ekskluzywne kajuty na promach . Zarabiają na wojnach od dawna , robią to cały czas …. wstyd mi że z krwi jestem jednym z nich .

~aca 2014-05-19 (19:47)
słowo antysemityzm powinno zostać wykreślone ze słowników,nie powinno się ludzi karać za mówienie prawdy o żydach i powinniśmy poznać prawdziwe oblicze mafii żydowskiej okupującej wszystkie narody na Ziemi (bankowość,finanse,media,broń,handel narkotykami,środki masowej zagłady,wojny i rewolucje wywołane za ich pieniądze….itp,itd )

~rebe . 2014-05-19 (20:08)
ci bogaci sprzedali biedniejsza czesc swojegao narodu zarabiajac na tym i by mowic po wojnie o przesladowaniach dalej zarabiajac .w zyciu sie jest tym czym chce sie byc a nie po genach.

~! 2014-05-19 (20:25)
„Większość Żydów służących w Wehrmachcie i innych formacjach nie wiedziała o Holokauście” – przepraszam a ajkimc udem mialaby nie wiedziec, to jedne wielki mit majacy wubielic spoleczenstwo niemieckie i austriackie, ktore akceptowalo przesladowanie wszelakich mniejszosci. Poza tym troche irytujacym jest zawezanie problemu do tylko kwestii zydowskiej, a co z Polakami, Cyganami ? Niestety lobby zwiazane z Izraelem zawlaszczylo sobie pamiec o tych ktorych Niemcy skalsyfikowali jako Żydow ( choc niejednokrotnie nimi sie nie czuli). Nie mozna pzwplic by pewne kregi zawlaszczaly nasza historie, to byli obywatele konkretnych panstw ktorzy, Inna kwestia jest monopolizowanie holokaustu, jakby nie dotyczyl on tazke innych nacji.

~kat 2014-05-19 (19:37)
paradoks historii. Anders z pochodzenia niemiec walczył z niemcami mój dziadek służył też w jego armii ps. pochodził z byłej koloni niemieckiej, drugi walczył w AK. a tu żydzi mordowali żydów. piękna historia

~IPN 2014-05-19 (19:50)
Pies ich trącał, że mordowali swoich dla pieniędzy. Ale skandalem jest, że nie osądzono ich za mordowanie Polaków.

~JKP 2014-05-19 (19:13)
Naród Żydowski to nowy twór, wcześniej żydzi byli głównie wspólnotą religijną. Wyjątkiem była mała grupa syjonistów, ale oni zaczynali budować państwo w Palestynie. Tak więc Niemcy pochodzenia żydowskiego mordowali Polaków, również tych pochodzenia żydowskiego. „Najlepsze” jest to, że syjoniści żądają od nas odszkodowania i zwrotu majątku POLSKICH obywateli zamordowanych przez Niemców, również żydowskiego pochodzenia. A przy okazji – dużo niemiecko-żydowskich żołnierzy trafiło po wojnie do Izraela i byli twórcami armii, stąd pewnie pewne podobieństwa.

~cdn 2014-05-19 (18:03)
Żydzi to dziwny naród. Wśród największych stalinowskich oprawców też ich nie brakuje.

~r5u 2014-05-19 (18:22)
To nie naród, tylko wyznanie. Współcześni żydzi to w większości potomkowie Chazarów, narodu turecko-mongolskiego.

~hjklkjh 2014-05-19 (19:41)
Dlaczego przez dziesięciolecia nikt o tym nie mówił?!?!?!?! A policja żydowska wyłapująca żydów!!!!

~CBS 2014-05-19 (19:47)
Mieli nawet swój własny, UZBROJONY oddział SS w Warszawie. Nazywał się 13. Łapał swoich, ale głównie Polaków, którzy pomagali żydom lub wyrazili chęć pomocy. Byłby z tego niezły Bond.

~ajwaj 2014-05-19 (18:41)
Bo się rozpłaczę.Biedactwa niewinne zostały na siłę wcielone i nic nie wiedziały,nawet o holokauście,ajaj,ajaj.

~Lolitka 2014-05-19 (18:28)
A przecież żydowska policja to byli żydzi w 100% i widzieli jak żydzi byli traktowani przez Niemców i co robili z żydami? A w Stalinowskiej Polsce co robili z Polakami? Wszędzie w każdym narodzie są wszy i ludzie.Tym w wojsku niemieckim się nie dziwię szczególnie że w Niemczech się urodzili i traktowali Niemcy jak ojczyznę. Oby polscy żydzi zawsze traktowali Polskę jak swoją ojczyznę byłoby bardzo dobrze.

~jaga baba 2014-05-19 (18:54)
Nie 150 tys a udokumentowane jest 450 tys Żydów służących w wojskowych i policyjnych formacjach niemieckich w tym najbardziej antysemickich i antypolskich.

~prześmiewca 2014-05-19 (18:34)
Hehe, to kiedy i ile miliardów odszkodowań zarządają jedni Żydzi od drugich Żydów? I jakie będą przeliczniki, na przykład za bycie pełnokoszernym Żydem w niemieckiej armii, będzie 50% odszkodowania, czy 100%? Za Krzyż Żelazny ile milionów USD się należy diasporze w USA?

~Busik 2014-05-19 (18:08)
Ale jaja !!! Niedługo się okaże że cała ta żydowska ideologia o holokauście to ściema. Trzeba będzie pisać historię II wojny światowej na nowo. Słyszałem o żydach z Finlandii i Estonii, walczacych w szeregach SS Wafen, przeciwko Armii Czerwonej, ale że w Wermachcie byli niemieccy żydzi to niezły numer jest.

~wojak 2014-05-19 (19:03)
Amerykański ekspert od komór gazowych badający Auschwitz stwierdził że żadnych komór tam nie było.Nazywają to holoszwindlem, aż strach pomyśleć co będzie kiedy prawdę ujrzy cała światowa opinia publiczna a to kwestia kilkunastu miesięcy.

~WeeD 2014-05-19 (19:30)
Finkelstein, Mearsheimer, Walt, to tylko 3 nazwiska, z którymi warto się zapoznać. Oboje rodzice tego pierwsego zginęli w Oświęcimiu …

~andre 2014-05-19 (19:11)
Skoro już „sprawa się rypła ” to piszcie prawdę i nie zaniżajcie prawdziwych notowań !Tych tak „doświadczonych „okazało się ,że doświadczali swoi ziomkowie. W imię najważniejszego u nich celu :w imię „złotego cielca „!A teraz żeby odwrócić uwagę od siebie ,nie szkalują Niemców ,bo ci dobrze znaja prawdę ,ale znaleźli sobie Polskę jako chłopca do bicia ,wpierw osadzając na stołkach swoich ludzi,którzy od wewnątrz im w tym POmagają !!!I tak dzięki”takim durniom jak Kwaśniewski z bohaterskiego polskiego narodu i robią w szybkim tempie zdrajców i tchórzy !A to są tak naprawdę właśnie ich od prawieków prawdziwe żydowskie cechy !!!

~aca 2014-05-19 (18:53)
słowo antysemityzm powinno zostać wykreślone ze słowników,nie powinno się ludzi karać za mówienie prawdy o żydach i powinniśmy poznać prawdziwe oblicze mafii żydowskiej okupującej wszystkie narody na Ziemi (bankowość,finanse,media,broń,środki masowej zagłady,wojny i rewolucje wywołane za ich pieniądze….itp,itd )

~budda 2014-05-19 (18:53)
Biedne Żydy… Holokaust, marsze itp. – zasłużeni w ratowaniu biednych Żydów w czasie okupacji?… Zawsze mówiłem, że ci odmieńcy są wszędzie, gdzie jest władza i pieniądze… Byli przy Stalinie, byli przy Hitlerze, a dzisiaj są wszędzie – w Polsce najwięcej bo to ich druga ojczyzna i siedzą nam na karkach w rządzie, bankach itp., przedsiębiorstwach, które już wykupili… Nie mówię o krzyżówkach, ale ile jest Polaków w Polsce?…

~genialni 2014-05-19 (19:16)
No a któż by to tak genialnie wymyślił, utworzył taką wspaniałą armię, wydusił ze społeczeństwa ogromne pieniądze na uzbrojenie i mundurki a potem zagrabił dziesiątki tysięcy skarbów, dzieł sztuki i kosztowności i w swoich salonach stawiał lampy z abażurami ze skóry gojów?

~Kajetak 2014-05-19 (18:24)
I nikt ich nie potępia w Izraelu?? Że walczyli podstronie złoczyńcy i pozwalali na mordowanie swoich braci z krwi? A my będziemy winni do końca Świata za Jedwabne….

~€$tera 2014-05-19 (19:10)
Poszukaj wypowiedzi Hieronimy Wilczewskiej. Całe to Jedwabne to gigantyczna manipulacja, mająca na celu zdyskredytowanie Polski i wyłudzenie pieniędzy….

~czy wiecie że… 2014-05-19 (19:05)
Jest to znana sprawa, chociaż uważana przez hihistoryków za teorię spiskową, że autorami i ideologami holokaustu byli właśnie Oni, bo nie zupełnie jawne cele syjonizmu stawiały na to by wyeliminować z życia te rozproszone po wielu krajach masy ubogie lub mniej zamożne, niewykształcone i wymieszane z ludnością miejscową, gdyż ich poziom i prostactwo stał na drodze do realizacji idei władania światem, którą konsekwentnie realizują. (jest znana wynikająca z tego podejścia interpretacja różnych zdarzeń, między innymi Jedwabnego).

~tweety 2014-05-19 (19:18)
Szybko czytajcie i kopiujcie za chwile artykuł zniknie za sprawą interwencji tych których nie wolno krytykować. Ten artykuł nie jest im na rękę. Jak ktoś może pisać prawdę szkalując wybranych ?

~oldtraford 2014-05-19 (19:21)
czyli reasumujac raz mordowali polakow raz zydow swoich a pozniej przyszli z nkwd..poprostu ten narod i ta nacja to jedno wielkie g…o…nic wiecej d.o

…..

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/19963/zydowscy-zolnierze-hitlera

„Nieznana historia nazistowskich ustaw rasowych i mężczyzn pochodzenia żydowskiego w armii niemieckiej”. Ta książka rzuca nowe spojrzenie na historię Niemiec. Pozwala zrozumieć, że dziejów III Rzeszy nie da się interpretować tylko w kategoriach czarno-białych. Nie każdy, kto nosił mundur ze swastyką, był nazistą w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Nie każdy, kto miał żydowskie pochodzenie, padał ofiarą obozów śmierci. Nie każdy oficer niemiecki był stuprocentowym Aryjczykiem i nie każdy oficer Aryjczyk był zaciekłym antysemitą. W niniejszym opracowaniu wykazano, że w Wehrmachcie mogło służyć co najmniej 150 tysięcy mischlingów. Przedstawiono też dowody, że niejeden z nich był oficerem wysokiej rangi, a niektórzy…

Żydowscy Żołnierze Hitlera
Bryan Mark Rigg
Wydawnictwo: Bellona

…..

http://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/zydowscy-zolnierze-hitlera

Aleszumm – 17 Stycznia, 2015 – 14:47

ŻYDOWSCY ŻOŁNIERZE HITLERA

Ponad 150 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego walczyło w szeregach wojsk III Rzeszy. Co więcej, odbywało się to za osobistym pozwoleniem Hitlera. Nie zawiódł się na nich.

Do takiego wniosku doszedł młody historyk amerykański na podstawie setek wywiadów z niemieckimi kombatantami żydowskiego pochodzenia oraz tysięcy dokumentów wydobytych z niemieckich archiwów – pisze Marek Jan Chodakiewicz w http://chodakiewicz.salon24.pl/80974,zydowscy-zolnierze-hitlera (link is external)

(„Żydowscy żołnierze Hitlera”, część1 i część 2).

Swoje rewelacje Bryan Mark Rigg opublikował w pracy „Żydowscy żołnierze Hitlera: Nieznana historia nazistowskich praw rasowych oraz mężczyzn pochodzenia żydowskiego w wojsku niemieckim”. Rigg rozważył kwestię „kto jest Żydem” i przedstawił problem asymilacji w Niemczech i Austrii, ze szczególnym naciskiem na służbę wojskową jako odzwierciedlenie najwyższego stadium asymilacji. Opisał ewolucję polityki Hitlera w stosunku do tzw. „mieszańców” (Mischlinge). Większość z nich odrzucała identyfikację z Żydostwem. Uważali się za Niemców. Wielu popierało narodowy socjalizm. Bardzo często antysemityzmu Hitlera i NSDAP nie odnosili do siebie ale do tzw. „Wschodnich Żydów” (Ost Juden). W 1935 r. jeden z przywódców skrajnie prawicowej organizacji Narodowych Żydów Niemieckich zapewnił Hitlera, że „on i jego towarzysze walczyli aby nie wpuścić Ost Juden do Niemiec.” Kontynuował: „Te hordy wpół-azjatyckich Żydów” to „niebezpieczni goście.” Dlatego trzeba ich „bezwzględnie wyrzucić” z Niemiec.

Swoje rewelacje Bryan Mark Rigg opublikował w pracy „Żydowscy żołnierze Hitlera: Nieznana historia nazistowskich praw rasowych oraz mężczyzn pochodzenia żydowskiego w wojsku niemieckim”. Już sam tytuł brzmi jak oksymoron. Co? Żydzi służący u Hitlera? Jest to dla większości zupełnie szokującym absurdem. Dla niektórych zapewne zabrzmi to jako jakieś antysemickie pomówienie, spisek.

Ale przecież tak nie jest. Większość z nas, a już na pewno prawie każdy przeciętny człowiek, stara się zrozumieć świat w oparciu o rozmaite stereotypy. W pewnym sensie pomagają one nam funkcjonować, szczególnie na wstępnym etapie życia, który u człowieka inteligentnego i ciekawego nie trwa zbyt długo. Wraz z nabieraniem doświadczenia życiowego, w miarę upływu czasu, przestajemy się dziwić gdy napotykamy kolejnego szczodrego Szkota, nasz znajomy Anglik jest cholerykiem, a przyjaciel Amerykanin ani nie żuje gumy ani nie trzyma nóg na stole przy jedzeniu. Jednym słowem zaczynamy dostrzegać całą gamę ludzkich postaw, złożoność zachowań, czy uwarunkowań czynów. Konserwatysta dostrzega, że jądro istoty rzeczy pozostaje jasne, chociaż do pewnego stopnia zacierają się kontury zjawisk. Rozumiemy więc, że subtelnie skonstruowane paradygmaty to nie prostackie stereotypy, nawet jeśli mają ze sobą wspólne pewne podstawowe rzeczy. Na przykład, stereotyp „niekulturalnego Amerykanina” odzwierciedla do dużego stopnia brak kultury osobistej u młodego pokolenia, ludu szczególnie, ale oczywiście nie starej elity USA.

Właśnie takim procesem budowania paradygmatu Niemców żydowskiego pochodzenia zajął się Bryan Mark Rigg. Autorowi chodziło o wzbogacenie naszej wiedzy o antysemityźmie, o eksterminacji Żydów – wbrew prostackim stereotypom. Jest to podejście naukowe bardzo nam bliskie.

BADANIA WŁASNE – MAREK JAN CHODAKIEWICZ

A było tak. Chyba dekadę przed wydaniem książki na korytarzach uniwersytetów Ligi Bluszczowej (Ivy League) słyszeliśmy o badaniach Rigga. Nasza uczelnia, Columbia University, miała umowę z Yale. Każdy kto chciał od nas, mógł jeździć tam i odwrotnie. Jeden z gości wspomniał, że powstaje tam słabo udokumentowane magisterium o żydowskich żołnierzach Hitlera. Inspiracją tej pracy był film Agnieszki Holland „Europa, Europa.” Autor oparł się rzekomo jedynie na kilku wspomnieniach. Nic szczególnego. Ale mimo oporu swych profesorów Rigg zdecydował pisać na ten temat doktorat. Uparł się. Został sam.

W latach 1994/1995 byłem w Cambridge University w Anglii. Poszedłem posłuchać wykładu profesora Jonathana Steinberga. Specjalizuje się on we włoskim aspekcie eksterminacji Żydów podczas II wojny. Jako jeden z niewielu docenia rolę Papieża i Kościoła w akcji ratowania ludności żydowskiej. Wspomniał wtedy dwie interesujące rzeczy. Po pierwsze, w Australii brał udział w procesie Ukraińca z SS-Wachmannschaften oskarżonego o mordowanie Żydów w Winnicy. Ale ten wywinął się prokuraturze twierdząc, że go wtedy w mieście nie było. Pokazał też autentyczne dokumenty. Sędzia zwolnił oskarżonego, podatnik australijski zapłacił ponad 1 mln. dolarów kosztów tego procesu. Australijski wymiar sprawiedliwości nie zrozumiał, że daty były wedle kalendarza prawosławnego. SS – man jak najbardziej był obecny w rzeczonym czasie w Winnicy podczas mordów.

Po drugie profesor Steinberg wspomniał krótko, że opiekuje się studentem, który pisze o żydowskich żołnierzach Wehrmachtu. Zrozumiałem, że chodzi o chrześcijan z żydowskimi przodkami, którymi zajmował się Rigg. W tym czasie już sam co nieco poszperałem, aby zorientować się, że Hitler w rozmaity sposób traktował różne osoby o żydowskich korzeniach. Zestawiłem też informacje z rozmaitych źródeł na ten temat. Wyśmienity sowietolog, profesor Robert Conquest opowiadał mi kiedyś, że na Krymie nie mordowano Karaimów, bowiem nazistowscy eksperci rasowi uznali, że są to Tatarzy wyznania quasi-mojżeszowego, a nie „prawdziwi” Żydzi. W tym wypadku religia miała Niemców nie obchodzić. Zgodnie z tą logiką w 1944 r. z Karaimów pragmatycznie utworzono przynajmniej jeden batalion w ramach Waffen – SS. Himmler wydał nawet specjalne pozwolenie aby Karaimscy SS – mani mogli odprawiać judaistyczne modły. (Z innego źródła dowiedziałem się, że niemieccy Cyganie służyli w jednym na najbardziej krwawych oddziałów SS). Przypomniałem też sobie, że o „rasowym” dylemacie Narodowych Socjalistów pisał Erich Maria Remarque. Według niego, parafrazując, zabicie niemieckiego pół – Żyda byłoby zabiciem pół – Niemca. Rozmawiałem na ten temat też z koleżanką ze studiów, Patricią von Papen. Opowiedziała mi o tym, że w Berlinie odbyła się demonstracja „aryjskich” rodzin „nie-Arian” i pod jej wpływem Gestapo zawiesiło deportacje części Niemców pochodzenia żydowskiego do obozów śmierci. Patricia później była konsultantką pracy Rigga. Inna koleżanka z uczelni, Cäecilie Rohwedder, wspominała, że jej babcia, która była pochodzenia żydowskiego, przeżyła wojnę wcale nie ukrywając się. Zgadłem, że chroniła ją prominentna pozycja jej rodziny.

No i jak zwykle mamy też własne historie rodzinne. Podczas jednej z wizyt u moich powinowatych w Niemczech zwróciłem uwagę na zdjęcie przystojnego officera Luftwaffe: Leutnant Friedrich Heinrich Justinus Falcon Cajus Graf Praschma Freiherr von Bilkau zginął na polu bitwy 28 lipca 1944 r. pod Demsi na Łotwie. Jego babka po stronie matki była ochrzczoną angielską Żydówką. Teoretycznie, według standardów Hitlera, Friedrich kwalifikował się do gazu. W praktyce o pochodzeniu jego matki nikt niepożądany nie wiedział; jej dokumenty były niedostępne nazistowskim tropicielom czystości rasowej w III Rzeszy. Znajdowały się bowiem w Anglii i w Chinach. Ale – jak mi powiedziała moja niemiecka rodzina – osoby żydowskiego pochodzenia mogły otrzymać specjalne zaświadczenie od Hitlera, uznające ich tzw. „aryjskość.” Na przykład, w taki sposób uniknęła obozu śmierci Melitta Gräfin Schenk von Stauffenberg.

Wiedziałem więc, że sprawy te są dużo bardziej skomplikowane niż powszechnie się wydawało. Nie miałem jednak zielonego pojęcia ani o rozmiarach ani innych szczegółach tego zjawiska. Na szczęście Bryan Mark Rigg w dużym stopniu uporządkował cały ten galimatias.

METODOLOGIA I DEFINICJE

Zabrał się do tego bardzo metodycznie. Na początku rozważył kwestię „kto jest Żydem.” Potem przedstawił problem asymilacji w Niemczech i Austrii, ze szczególnym naciskiem na służbę wojskową jako odzwierciedlenie najwyższego stadium asymilacji. W końcu Rigg opisał ewolucję polityki Hitlera w stosunku do tzw. „mieszańców” (Mischlinge), bogato ilustrując swoją opowieść historiami poszczególnych osób. Jego dzieło czyta się momentami trudno. Autor w logiczny i zimny sposób tłumaczy pseudonaukowe zasady „higieny rasowej” oraz inne narodowo-socjalistyczne meandry pseudo-intelektualne urągające nie tylko nauce, ale przede wszystkim naszej moralności zbudowanej na chrześcijaństwie. Rigg zdecydował się stosować nazistowską nomenklaturę: „Aryjczyk”, „35 –procentowy Żyd” czy „75-procentowy Żyd.” Oprócz tego historyk ten zbyt pewnie czuje się w biurokratycznym gąszczu III Rzeszy, konfudując czasami czytelnika. Na przykład używa terminologii dotyczącej rozmaitych typów zaświadczeń o „aryjskości”, której znaczenie tłumaczy dopiero pod koniec swego dzieła. W końcu Rigg opowiada o straszliwie podłych wyborach moralnych, wymuszonych przez system. Niesmaku takich informacji nie niwelują opowieści o bohaterstwie czy szlachetności poszczególnych osób. Zastanawiając się „kto jest Żydem?” Rigg odrzuca dwa „ekstremalne poglądy.” Po pierwsze, historyk nie zgadza się z założeniem, że „osoba z jakimikolwiek przodkami żydowskimi jest Żydem.” Po drugie, autor zaprzecza opinii głównie ultra-religijnych wyznawców judaizmu, że „żadna osoba pochodzenia żydowskiego, która służyła w Wehrmachcie w ogóle nie mogła być Żydem.” Rigg słusznie podkreśla, że „Żydzi to nie ‘rasa’.”

Mimo, że ortodoksyjni rabini oraz władze Izraela uznają za Żyda tylko osoby zrodzone z żydowskiej matki, badacz przychyla się do szerszej interpretacji. Według niego rozwiązanie tej kwestii do dużego stopnia powinno opierać się na samookreśleniu. Czyli Rigg preferuje liberalne prawo wyboru. Jednocześnie jednak przyznaje istnienie takich, którzy według prawa Halacha są Żydami, ale świadomie odrzucają swoje korzenie i zaprzeczają im z rozmaitych powodów (od samonienawiści do asymilacji).Większość tzw. „mieszańców” (Mischlinge) odrzucało identyfikację z Żydostwem. Uważali się za Niemców. Wielu popierało narodowy socjalizm. Wielu miało podobne uprzedzenia jak „aryjska” reszta ich rodaków. Bardzo często antysemityzmu Hitlera i NSDAP nie odnosili do siebie ale do tzw. „Wschodnich Żydów” (Ost Juden). W 1935 r. jeden z przywódców skrajnie prawicowej organizacji Narodowych Żydów Niemieckich zapewnił Hitlera, że „on i jego towarzysze walczyli aby nie wpuścić Ost Juden do Niemiec.” Kontynuował: „Te hordy wpół-azjatyckich Żydów” to „niebezpieczni goście.” Dlatego trzeba ich „bezwzględnie wyrzucić” z Niemiec. A co na to Hitler? „Według doktryny nazistowskiej, podobnie jak w Halacha, żydowskość jest dziedziczna.” W III Rzeszy Żydów obwołano „rasą”.

Co więcej, wielu „czysto aryjskich” chrześcijan, którzy przeszli na judaizm uznano za Żydów w sensie „rasowym” (Geltungsjuden). „Pół oraz ćwierć-Żydów,” którzy mieli „pełnych Żydów” za małżonków traktowano jako „pełnych Żydów.” Sprawy takie regulował najpierw paragraf aryjski (Arierparagraph), a potem ustawy norymberskie i rozmaite dekrety państwowe i rozkazy Hitlera. Dlatego, Rigg stwierdził, że w dyskusji na temat tej historii musimy stosować nazistowskie definicje o żydowskości bowiem w końcu liczyło się tylko to w co wierzyli Naziści. Większość osób wymienianych w niniejszej pracy nie określiłaby siebie jako Żydów czy częściowo Żydów. Ale tak definiowały ich teorie rasowe i polityka Hitlera. Tak więc omawiając tutaj kwestię żydowskości czynimy to wedle rasistowskiego prawa narodowo-socjalistycznego, a nie według definicji Halachy.

http://chodakiewicz.salon24.pl/80974,zydowscy-zolnierze-hitlera (link is external)

KTO BYŁ ŻYDEM WEDŁUG USTAWODAWSTWA III RZESZY

W III Rzeszy pochodzenie żydowskie precyzowały ustawy norymberskie, z 15. IX. 1935 roku. tekst przemówienia w Reichstagu kanclerza III Rzeszy Adolfa Hitlera z 30. I. 1939 roku, dyrektywy R. Heydricha dla szefów grup operacyjnych (Einsaztgruppen) z 21. IX. 1939 roku, rozporządzenia gen. gub. Hansa Franka z 15. X. 1941 roku, postanowieniem o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej” (Endlosung) z 20.I.1942 roku. Owe osoby były ścigane, stawały się po ujęciu ofiarami żydowskiego Holocaustu (Shoah, Zagłada) i skazane na śmierć.

ŻYDZI W ZBRODNICZEJ WAFFEN – SS

Jeden z wojennych losów: Alex Kurzem – mały Żyd z Białorusi trafił do Łotewskiego Waffen-SS, gdzie został maskotką pułku. Jego zadaniem było m.in. wabienie czekoladą i cukierkami żydowskie dzieci broniące się przed wejściem do wagonów mających zawieźć je na śmierć. Alex żyje do dziś i mieszka od 1949 r. w Australii. Dziś wstyd mu za to, co robił jako dziecko. Zdjęcia dorosłych Żydów służących w armii Hitlera nie są publikowane.
(…)

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/zydowscy-zolnierze-hitlera

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Reklamy

3 thoughts on “127 Tzw. żydzi w armii niemieckiej podczas II wojny światowej. A co z innymi narodami, które walczyły po stronie faszystowskich, hitlerowskich, nazistowskich Niemiec? 01


  1. Imperium zła – Lektor PL

    Published on Jan 5, 2014
    Mógłbym tu wiele wytknąć wytykającemu, ale pozostawię to oglądającym (KRK który kradł, mordował, spiskował, stworzył strukturę „mafijną”-kościelną, rządził światem jako państwo-religia nadal chce mieć władzę nad światem.) Nagranie dla tych którzy umieją rozdzielić fakty od manipulacji.

    Polubienie

  2. http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/list-do-zagranicznych-mediow-przed-rocznica-wyzwolenia-obozu-auschwitz


    Lokalizacja obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Większość z nich znajdowała się na terenie III Rzeszy. Źródło: Wikipedia

    List do zagranicznych mediów przed rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz
    Dodane przez wachmistrz_Soroka
    Opublikowano: Poniedziałek, 25 stycznia 2016 o godz. 09:09:51

    W związku ze zbliżającą się rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz, do zagranicznych mediów zostanie rozesłany list, który ma na celu zapobiec używania kłamliwego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.

    W porozumieniu z MSZ akcję prowadzi Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Adresatami są głównie niemieckie media, gdzie między 26 a 27 stycznia pojawia się wiele artykułów dotyczących wkroczenia Armii Czerwonej do Auschwitz. Po otrzymaniu takiego listu, trudniej im będzie wytłumaczyć się z użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.

    – Chodzi o to, by nie pojawiały się te oszczerstwa w druku, bo one zatruwają relacje polsko-niemieckie. Zwłaszcza w tym trudnym momencie, kiedy Niemcy wywierają nacisk na polski rząd i polskie społeczeństwo w celu przyjęcia tych warunków, które oni nam narzucają w związku z imigrantami, albo też chcąc obalić rząd RP – mówił Maciej Świrski, prezes Reduty.

    „Polskie obozy koncentracyjne” (ang. Polish concentration camps) to błędne określenie stosowane w niektórych mediach, publikacjach, w tym również w opracowaniach historycznych w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych znajdujących się w granicach okupowanej od 1939 roku przez Niemców Polski. Termin „polskie obozy koncentracyjne” nie tylko wyznacza położenie geograficzne tych obozów, ale sugeruje, że zakładali je i zarządzali nimi Polacy. Według niektórych poglądów sformułowanie wprowadzane jest celowo jako propaganda wymierzona w państwo polskie. Spotyka się także określenia pochodne jak „polskie obozy zagłady” (ang. „Polish death camps”) lub „Polski Holocaust” (ang. Polish Holocaust), niem. »polnische Häuser des Todes« – »Polish death houses«, »polnische Vernichtungslager«, »polnische Vernichtungslager Sobibor und Treblinka«.

    Państwo polskie, organizacje pozarządowe oraz środowiska polonijne od lat próbują przeciwdziałać pojawianiu się tego określenia w przestrzeni publicznej.

    Polubienie

  3. to ja tylko dodam w temacie:

    Bardzo dziękuje Ci Tom za ten film! Gross, Tokarczuk, Wegener, Obama, Comey… i inni wam podobni mali Goebbelsi i przeciw-polscy, przeciw-słowiańscy oszczercy i kłamcy… napawajcie się… także i waszą jewropejska i usraelską spuścizną, skoro ośmielacie się zaprzeczać faktom!!! 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s