170 Tragiczna historia Generalnego Gubernatorstwa, czyli Rzeczpospolita Polska pod okupacją niemiecką 1939-1945


Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy Hitlera

Zamiast wstępu – życzenia specjalnie z okazji 17 Września 1939, dla Janka Tomka Groszka i wszystkich jego miłośników, naśladowców, jak i wszystkich jego obrzezanych rasistowskich koleżanek i kolegów po „fachu”. Obyście wkrótce otrzymali to, na co wszyscy solidnie zapracowaliście i zasłużyliście!

Z całego serca życzę wam wszystkim, żeby wasze przeciw-słowiańskie kłamstwa, zamieniły się w gówno, a następnie stanęły wam w gardłach, nabrzmiały i wyciekły nosami, jak gluty podczas kataru! Nie życzę wam śmierci… o nie… Życzę wam dłuuugiego życie, tak żebyście łykali to, co stworzyliście wy i wasi przodkowie w nieskończoność!

Za dwa dni przypomnę wam jak „lojalnie” wobec Rzeczpospolitej Polskiej zachowywali się wasi przodkowie, na przykładzie ich kolaboracji z drugim najeźdźcą, czyli żydokomunistyczną Rosją Sowiecką, który napadł na Polskę 17 Września 1939, będąc w zmowie z hitlerowskimi Niemcami i gorliwie wypełniając postanowienie paktu Ribbentrop-Mołotow. Jeszcze raz gratuluję wam wciąż dobrego samopoczucia jak i zupełnego braku jakichkolwiek zahamowań etycznych! Jesteście niesamowici! Tradycja zobowiązuje… 🙂

~kiki [12 godzin temu]
Niech mi ktoś przypomni, kto wtedy solidaryzował się z Polakami? Teraz Ci oprawcy najgłośniej biją w tarabany, aby solidaryzować się i powołują się na naszą emigrację, to się przyjrzyjcie co robiliście i jak nie można było stąd uciekać? Potem oddaliście nas w łapy Stalina.

~rys [12 godzin temu]
jaki holokaust niemcy sa ok to polacy wymordowali żydów zagazowali ich i spalili ,napisał wybitny historyk gross

~euroleming [13 godzin temu]
a najwięcej uchodźców do przyjęli Niemcy i Sowieci we wrześniu 1939 jak powiedziałby komisarz ludowy junkers

~gr 10 [13 godzin temu]
Ten przewodnik wydali NIEMCY, czemu nikt już nie nazywa spraw po imieniu??

~wmt [14 godzin temu]
W Malborku, na stoisku niemieckojęzycznym można było parę lat temu kupić książki: „Spacerem po niemieckim Śląsku” i „Spacerem po niemieckich Mazurach”. Niemiecka młodzież zachowywała się prowokująco, a przewodnicy zachowywali pokorną uniżoność wobec nich. No, ale Niemcy to przecież naród panów.

Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy Hitlera
The Dark Heart of Hitler’s Europe
autor: Martin Winstone
przekład: Tomasz Fiedorek
ISBN: 978-83-7818-550-5
data wydania: 08-09-2015
wymiary: 150×225 mm
liczba stron: 424
wydawnictwo: Rebis, Dom Wydawniczy Sp. z o.o.
gatunek: Historia powszechna

http://ksiazki.wp.pl/bid,81438,tytul,Generalne-Gubernatorstwo-Mroczne-serce-Europy-Hitlera,ksiazka.html

Pierwsza powstała poza granicami Polski i opracowana z takim rozmachem monografia na temat tragicznej historii Generalnego Gubernatorstwa!

Tragiczna historia Generalnego Gubernatorstwa – nazistowskiej kolonii stworzonej w historycznym centrum Polski – wyróżnia się nawet na tle okrucieństw niemieckich rządów w okupowanej Europie. Oddzielone od Rzeszy, ale rządzone przez Niemców, za pośrednictwem brutalnego i skorumpowanego reżimu kierowanego przez Hansa Franka Generalne Gubernatorstwo stało się głównym „laboratorium rasowym” Trzeciej Rzeszy i największym ośrodkiem Holokaustu.

Było to prawdziwe mroczne serce hitlerowskiego imperium. To tu przeprowadzono akcję „Reinhard”, największą operację ludobójczą w dziejach ludzkości, w czasie której w ciągu 18 miesięcy zamordowano 1,7 miliona Żydów, a wobec polskiej ludności realizowano systematyczną kampanię terroru, eksploatacji i czystek etnicznych. Było to miejsce, w którym można było bezkarnie rozstrzelać 42 tysiące ludzi w dwa dni, i odebrać tysiące dzieci ich rodzinom. Przewodniki turystyczne zachęcały zaś niemieckich turystów, by przyjeżdżali do tego atrakcyjnego miejsca, by zwiedzić miasta, które „zostały już odżydzone”.

Mroczne serce okupowanej Europy przedstawia pełną historię nazistowskiego reżimu okupacyjnego w Polsce oraz tragicznych doświadczeń Polaków, Żydów i przedstawicieli innych narodów, którzy znaleźli się pod jego władzą. Korzystając z bogatych źródeł, począwszy od dzienników i relacji świadków, po wcześniej niedoceniane, niezwykle oryginalne materiały, jak na przykład przewodniki turystyczne czy utwory poetyckie, Martin Winstone umożliwia czytelnikowi wyjątkowy wgląd w działalność Generalnego Gubernatorstwa.

Historia miejsca największej operacji ludobójczej w historii!

Od samego początku swego istnienia Generalne Gubernatorstwo stało się miejscem pełnym chaosu i bezprawia, zaś w momencie swego upadku było usiane masowymi mogiłami ofiar największego ludobójstwa w historii. W pierwszym anglojęzycznym opracowaniu poświęconym temu problemowi, Martin Winstone w klarowny sposób ukazuje często pomijany rozdział historii Polski i losów Żydów. Książka napisana w przystępny, zrównoważony i przesycony humanizmem sposób, na podstawie niezliczonych źródeł w języku polskim i niemieckim, nadaje masowym cierpieniom ludzką twarz. Winstone umieszcza również tragiczne losy tego miejsca w kontekście wewnętrznych rozgrywek politycznych Trzeciej Rzeszy oraz rywalizacji w obozie aliantów. To główne osiągnięcie tej książki, zasługującej na uwagę nie tylko ze strony studentów i badaczy, dla których będzie nieocenioną lekturą. – David Cesarani, profesor historii, Royal Holloway, Uniwersytet Londyński

Ta znakomita książka wypełnia ogromną lukę w naszej wiedzy na temat drugiej wojny światowej, zwracając uwagę na obszar zupełnie niepodobny do jakiegokolwiek innego kraju okupowanej Europy, na którym naziści testowali swoje obłąkane teorie ekonomiczne, społeczne i rasowe. -Adam Zamoyski, autor książek „Orły nad Europą”, „1812. Wojna z Rosją”, „Warszawa 1920. Nieudany podbój Europy”

~gogola [2015-09-09 16:56]
slusznie ze zostala napisana, bo to bylo przemilczane ze strony zachodu

…..

http://ksiazki.wp.pl/agid,17849776,gid,17849776,opage,2,tytul,Tragiczna-historia-Generalnego-Gubernatorstwa,galeria.html#opOpinie

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_1__hans__frank__bundesarchiv.jpeg.jpg
Hans Frank/Bundesarchiv/CC BY-SA 3.0 de

Historyczna fascynacja

Tragiczna historia Generalnego Gubernatorstwa – nazistowskiej kolonii stworzonej w historycznym centrum Polski – wyróżnia się nawet na tle okrucieństw niemieckich rządów w okupowanej Europie – czytamy w opisie książki „Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy”, której autor, Martin Winstone, został przepytany przez Ewę Jankowską.

Ewa Jankowska: Gdy podejmujemy temat tego, co działo się w Polsce za czasów Holokaustu, zazwyczaj koncentrujemy się na określonych miejscach – getcie warszawskim, Auschwitz Birkenau czy innych obozach koncentracyjnych. Nie mówimy o Generalnym Gubernatorstwie jako całości – miejscu, gdzie dokonano jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości.

Martin Winstone: Dokładnie. Generalne Gubernatorstwo od strony historycznej fascynowało mnie od zawsze. Ale tak naprawdę tym, co skłoniło mnie do napisania książki o całym regionie, był przewodnik Baedekera po Generalnym Gubernatorstwie, który został napisany na zlecenie Hansa Franka, generalnego gubernatora. To książka niezwykła. Sam pomysł wydania przewodnika turystycznego, gdy wojna się toczy, już jest nieprawdopodobny. A wydanie go w miejscu, w którym cały czas dochodzi do najokrutniejszych aktów ludobójstwa, już w ogóle nie mieści się w głowie.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_2__proklamacja__domena.jpeg.jpg
Proklamacja GG/domena publiczna

Z drugiej strony w przewodniku nie ma praktycznie wzmianki o tym, co się naprawdę działo w określonych regionach GG.

Większość informacji zawartych w przewodniku dotyczy tego, jak dostać się z jednego miejsca do drugiego, dokąd pójść, co zobaczyć, jakie odwiedzić restauracje. Bardzo rzadko pojawiają się jakiekolwiek wskazówki, które mogłyby sugerować, co naprawdę się tam działo. Mimo to, w niektórych fragmentach można wyczuć niemiecką postawę wobec innych narodów. GG było niemiecką kolonią, więc znajdowały się tam osobne hotele dla Niemców, były pociągi wyłącznie niemieckie, teatry, do których mogli chodzić tylko Niemcy.

W przewodniku zaznaczano również miejsca, które już były wolne od Żydów, jak Kraków czy Lublin. Nigdzie oczywiście nie wyjaśniano, dlaczego tych Żydów już tam nie ma i, co się z nimi właściwie stało. Ten proces przesiedlania opisywany był w sposób niesugerujący żadnego okrucieństwa. Dziś jednak wiemy, z czym naprawdę się on wiązał – z pozbawianiem domów tysięcy ludzi, wysyłaniem ich do obozów, na śmierć. W książce próbowano również uzasadnić obecność Niemców na tych terenach i tym samym wytłumaczyć, skąd proces przesiedlania stamtąd innych grup etnicznych. Niemcy, sięgając do różnych historycznych „źródeł” udowadniali, że tak naprawdę te tereny zawsze były niemieckie i kiedyś należały do Niemców, że polska kultura, to w rzeczywistości niemiecka kultura. Co oczywiście jest bzdurą.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_3__t__ewald__domena.jpeg.jpg
Tramwaj ”tylko dla Niemców”/T.Ewald/domena publiczna

I rzeczywiście Niemcy przyjeżdżali do GG, żeby je zwiedzać?

W pewnym sensie tak. Nie była to turystyka taka, jaką znamy dziś, bo jednak trwała wojna, ale rzeczywiście bardzo wielu Niemców podróżowało do GG i zwiedzało budynki, chodziło do teatru, podziwiało „nowe niemieckie atrakcje”. Z jednej strony w przewodniku nie ma żadnych wzmianek o gettach – teoretycznie, kiedy przewodnik został wydany, czyli w 1943 roku, na terenie GG gett już nie było, z drugiej strony z innych źródeł wiadomo, że byli Niemcy, którzy chodzili po gettach i robili zdjęcia. Jeździli tam jak na ludzkie safari, gdzie Żydzi odgrywali rolę egzotycznych zwierząt, które oglądało się przez kraty.

Jaki był właściwie cel wydania takiego przewodnika?

Oczywiście – propagandowy. W 1942 roku, kiedy Frank złożył zlecenie na napisanie przewodnika, Niemcy żyli jeszcze w przekonaniu, że wojnę wygrają i że kiedyś na terytoria GG będą przybywać turyści z Niemiec i powoli sprowadzać się tam będą niemieccy obywatele. Przewodnik pokazywał więc, że te nowe Niemcy już powstają, że w niektórych miejscach nie ma już w ogóle Polaków i Żydów, i lada dzień GG będzie czyste pod względem rasowym. Co prawda, gdy przewodnik został wydany w 1943, nie było już takie pewne, że Niemcy wojnę wygrają, jednocześnie wiemy, że mimo świadomości niezadowalającego końca, naziści nie zaniechali procesu przesiedlania Polaków oraz eksterminacji Żydów. Wiec to założenie, że gdy wojna się skończy i na te tereny powoli zaczną przybywać Niemcy – czy to jako turyści, czy jako nowi mieszkańcy, logicznie współgrało z powstaniem takiego przewodnika.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_4__promi__domena__publiczna.jpeg.jpg
Plakat antysemicki rozwieszany w miastach GG/Promi/domena publiczna

Jaki właściwie Niemcy mieli plan wobec określonych narodów – Polaków, Żydów?

Te plany się zmieniały. Nie jestem pewien, czy na początku w ogóle Niemcy mieli jakąś konkretną strategię, ponieważ samo stworzenie GG nie było aktem zamierzonym. Wiadomo było, że cała zachodnia, przemysłowa Polska, zostanie niezwłocznie przyłączona do Niemiec. GG było tym, co zostało po przyłączeniu tamtych ziem i stanowiło terytorium gorszego sortu – pod względem ekonomicznym nie było już tak bardzo atrakcyjne, jak zachód, w dodatku mieszkało tam dużo Polaków i Żydów. Hitler założył więc sobie, że GG będzie wykorzystywane jako fabryka, gdzie produkowane będzie pożywienie, które potem przewożone będzie do Niemiec, oraz będzie funkcjonowało jako miejsce skupu wszystkich tych, którzy się nazistom nie podobali – ludzi gorszych rasowo. Naturalne więc było, że Polacy i Żydzi zamieszkujący zachodnią Polskę, po przyłączeniu jej do Niemiec, zostaną od razu deportowani do GG.

W miarę upływu czasu niemiecka perspektywa się jednak zmieniała. Gdy pojawił się plan – było to mniej więcej pod koniec 1941 r. – że na tych terenach kiedyś osiedlą się Niemcy, jasnym stało się, że Żydzi zostaną po prostu wymordowani.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_5budowa__muru__getta__domena.jpeg.jpg
Budowa muru getta/autor nieznany/domena publiczna

Wcześniej naziści nie planowali eksterminacji Żydów?

Zakładano ich śmierć, ale nie planowano, że odbędzie się to w formie masowego ludobójstwa. Oczekiwano raczej, że Żydzi po prostu umrą na skutek fatalnych warunków – z powodu chorób czy z głodu. Przez jakiś czas planowano wysyłać ich również w różne miejsca, jak chociażby na Madagaskar, ale kiedy okazało się to niemożliwe, a Żydów wciąż było dużo w 1941 roku, podjęto decyzję o ich wymordowaniu jeszcze w czasie trwania wojny. Obozy w GG – w Bełżcu, Treblince, Sobiborze, miały stanowić główne centra zagłady.

A Polacy?

Pod koniec 1941 r. plan wobec Polaków był taki, jaki pierwotnie wobec Żydów – czyli deportacja. Himmler zakładał wywózkę Polaków na wschód Uralu, co się nigdy nie stało, ale wiemy, że akcja Zamość była próbą realizacji tego planu. A ci Polacy – czyli zdecydowana mniejszość – którzy pozostaliby w GG, mieli zostać poddani germanizacji.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_6__demontaz__pomnika__mickiewicza__krakow__1940__domena.jpeg.jpg
Demontaż pomnika A. Mickiewicza w Poznaniu/autor nieznany/domena publiczna

Dlaczego wobec tego naziści chcieli zniszczyć polską inteligencję?

Hans Frank wierzył, że celując w inteligencję zwalczy potencjalny opór. Liczył na to, że zwyczajni prości ludzie, jak chłopi, robotnicy, pójdą za nim, że uda mu się ich w jakiś sposób kupić i tym samym kontrolować. Oczywiście do tego nigdy nie doszło, ze względu na wszechogarniający terror, jaki naziści nieustannie stosowali. Nawet jak w danej wsi został zamordowany jakiś oficer SS, to karany nie był wyłącznie winowajca, ale cała wieś. Niemcy przychodzili i palili domy, zabijali wszystkich mieszkańców.

Czyli panował ogólny zamęt.

Tak, ludzie nie wiedzieli, czego się spodziewać. Hans Frank był wystarczająco inteligentny, żeby wiedzieć, że głodzenie i narażanie ludzi na choroby na pewno nie spowoduje, że ci ludzie będą w stanie pracować jak woły. I dlatego okazjonalnie wspominał o poprawie warunków, licząc również na to, że w ten sposób zdobędzie poparcie wśród Polaków. Ale w konsekwencji do tej poprawy nigdy nie dochodziło.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_7__podzial__adm__gg__1940__domena__publiczna.jpeg.jpg
Podział administracyjny GG, 1940 r./domena publiczna

Dlaczego?

Bo Hitler nie chciał o tym słuchać.

I Frank na to przystawał?

Działania Franka charakteryzowała swego rodzaju schizofrenia. Z jednej strony widział siebie w roli takiego włoskiego renesansowego księcia – do którego było mu w sumie blisko zważywszy na ilość skradzionych dzieł sztuki – któremu zależało na poparciu ludu, na tym, aby ludzie postrzegali go jako człowieka stanowczego, ale sprawiedliwego. Z drugiej strony był całkowicie podporządkowany Hitlerowi, który zawsze o GG wypowiadał się w najgorszych słowach i zawsze naciskał na to, aby stosować tam terror. W pewnym momencie Hitler powiedział nawet, że GG to nic innego jak olbrzymi polski obóz pracy. Frank nie zawsze zgadzał się z wizją Fuhrera, wiedział, że jeśli wprowadzi tylko wyzysk i terror, to rządzenie GG będzie bardzo trudne. Mówił, że kiedy skończy się wojna, będziemy robić z Polaków i Ukraińców mięso mielone, ale na razie musimy przynajmniej udawać, że jesteśmy dla nich mili. Najpierw trzeba wygrać wojnę.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_8__Parada__wojsk__niemieckich__w__Krakowie__25__padziernika__1940__niedziela__z__okazji__pierwszej__rocznicy__utworzenia__GG.jpeg.jpg
Parada wojsk niemieckich w Krakowie w rocznicę utworzenia GG/autor nieznany/domena publiczna

Ale, jak pan mówi, nawet tego udawania za bardzo nie było.

Nie, bo Frank nie był w stanie zrobić nic przeciwko Hitlerowi. I Hitler o tym wiedział. Frank to był bardzo ambitny człowiek. Nie był zadowolony z tego, jak przebiegła jego kariera w latach 30. – liczył wtedy, że obejmie stanowisko ministra sprawiedliwości. To się nigdy nie stało. Jadąc do Krakowa i obejmując władzę nad GG, miał nadzieję, że to zwiększy jego szanse na awans, że pewnego dnia wróci do Niemiec w chwale, Hitler poklepie go po plecach i obsadzi go na jakimś bardzo ważnym stanowisku w reżimie nazistowskim. Prawdopodobnie nigdy by się to nie stało, bo Hitler niespecjalnie cenił Franka. Ale takie były jego wyobrażenia. Osoby przebywające blisko Franka, na przykład jego syn Nicolas, który wydał niesamowitą książkę o znienawidzonym ojcu, mówili, że był to człowiek, który zawsze desperacko szukał poparcia u Hitlera. Miał swoje przemyślenia, bo głupi nie był, ale potem jechał na spotkanie z Hitlerem i wracał z konkretnymi rozkazami. Sam Frank w rozmowie z psychologami podczas przesłuchań w Norymberdze wyznał, że Hitler go uwiódł.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_9__domena__publiczna.jpeg.jpg
Żydowskie rodziny na celowniku Niemców/autor nieznany/domena publiczna

Jak wyglądało to życie w GG za reżimu Franka?

Było żałosne. Racje żywnościowe zaspokajały 27 proc. dziennego zapotrzebowania na kalorie dla dorosłego człowieka. W przypadku Żydów było to 10 proc. Ludzie albo głodowali albo musieli organizować sobie pożywienie na własną rękę.

I tak rozwinął się czarny rynek.

Tak. Na terenie GG istniały nawet fabryki, które kupowały jedzenie na czarnym rynku, żeby wykarmić pracowników, bo ci z głodu nie byli w stanie pracować. Ludzie masowo nie przychodzili do pracy, bo to, co zarobili nie starczało im na zakup jedzenia. Więc szukali drugiej pracy na czarnym rynku. Ponadto okradali fabryki. Nawet jeżeli nie było tam jedzenia, to zawsze znalazło się coś, co można było później na to jedzenie wymienić. I dochodziło do kuriozum. Bo gdy w którejś z fabryk okazało się, ze doszło do kradzieży i strażnicy kazali wszystkim pracownikom opróżnić kieszenie, żeby sprawdzić, kto jest winowajcą, to wychodziło na jaw, że każdy coś zabrał. I co Niemcy mieli zrobić? Nic nie mogli zrobić, tolerowali to, bo wiedzieli, że pracownicy, którzy są zmęczeni, głodni, chorzy pracować nie będą w stanie.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_10__pawiak__domena__publiczna.jpeg.jpg
Egzekucja polskich więźniów z Pawiaka/autor nieznany/domena publiczna

Z drugiej strony nie starali się jakoś poprawiać ich sytuacji.

Nazistom na Polakach i Żydach nigdy nie zależało. To zawsze byli ludzie gorsi. Niemców nie obchodziło, co się z nimi stanie. Długo żyli też w przekonaniu, że jak jedni umrą, to przyślą kolejnych. Co wcale nie było takie oczywiste, bo wielu, i to tych najlepszych, wysyłano na prace do Niemiec. Więc ten stereotyp, że naziści zawsze byli tak świetnie zorganizowani, nie ma tak naprawdę odzwierciedlenia w rzeczywistości. Zawsze przyświecał im ten sam wspólny cel – to trzeba przyznać – ale sam proces jego realizacji odbywał się sposób niezwykle chaotyczny. Oprócz niespójnych strategii i braku konsekwencji, dochodziła ogromna korupcja oraz osobiste niesnaski między liderami, jakieś niezaspokojone ambicje, kompleksy.

Czy ludzie się w jakiś sposób buntowali w GG? Oczywiście największym aktem sprzeciwu było Powstanie Warszawskie, ale czy wcześniej ludzie stawiali opór?

Właśnie ze względu na to, że ta polityka nazistowska była tak chaotyczna, ludzie nie wiedzieli, co robić. Z jednej strony żyli w przeświadczeniu, że jak będą posłuszni i nie będą się narażać, to nic złego się nie stanie, z drugiej ta nieobliczalność nazistów i ogromna brutalność, doprowadzały do sytuacji, w której nic nie było już pewne. Naziści twierdzili, że przymusowe wysyłki do pracy w Niemczech to rzadkość, prawda była jednak taka, że zdarzało się to bardzo często. Więc ten opór nasilał się, kiedy ludzie czuli, że już gorzej być nie może. Tak było na przykład w przypadku Powstania Zamojskiego.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_11__s__baluk__powstanie__wwa__domena.jpeg.jpg
Powstańcy warszawscy/S. Bałuk/domena publiczna

Żydzi też stawiali opór?

Wielu pisarzy, nawet żydowskiego pochodzenia, przez długi czas twierdziło, że Żydzi nie stawiali oporu. Co nie jest prawdą. Oczywiście trzeba brać pod uwagę to, że stawianie oporu dla wielu było bardzo trudne – ze względu na wiek, choroby, wygłodzenie. Ale w rzeczywistości tego oporu było więcej niż się ludziom wydaje. Najlepszym przykładem jest oczywiście Powstanie w Getcie Warszawskim. Pamiętać należy również, że aż do 1942 roku ludzie nie mieli pojęcia, co się stanie. Obawiali się, że jeśli zaczną buntować się za wcześnie, to wyłącznie rozjuszą nazistów. Wszystko zmieniło się, gdy już było jasne, jaki jest ich cel. Żydzi zbuntowali się w getcie lwowskim czy częstochowskim. Wielu młodych, wytrzymałych fizycznie, uciekało do lasów i tam tworzyło grupy partyzanckie.

Polska historia ze zrozumiałych względów koncentruje się na działaniach Armii Krajowej, Powstaniu Warszawskim i Powstaniu w Getcie, bo były to zdarzenia na największą skalę, ale w rzeczywistości poza AK funkcjonowało bardzo dużo grup partyzanckich. Tworzyli je chłopi, więźniowie sowieccy, którym udało się zbiec, czy właśnie Żydzi.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_12__lista__60__i__40__domena.jpeg.jpg
Lista 60 Polaków i 40 Żydów skazanych na śmierć/domena publiczna

Co było priorytetem dla nazistów – zdobycie terytorium czy eksterminacja Żydów?

I jedno, i drugie. Nawet, kiedy Niemcy wiedzieli, że przegrają wojnę, dalej kontynuowali mordowanie Żydów. Naziści wierzyli, że ich wrogowie są kontrolowani przez Żydów, że Żydzi odpowiedzialni są za komunizm, za kapitalizm, że to wszystko jest częścią ich jednego konspiracyjnego planu. Hitler i Himmler byli więc przekonani, że zabijając Żydów zabezpieczają terytorium na wschodzie. Jednocześnie Żydzi mieszkali na terenach, które Niemcy chcieli mieć w swoim władaniu, więc wszystko było ze sobą w jakiś sposób powiązane. Eksterminacja Żydów była z jednej strony sposobem na wygranie wojny, a z drugiej stanowiła pierwszy etap objęcia kontroli nad tym terytorium. Kolejnym etapem była deportacja Polaków, Ukraińców, a ostatnim osiedlenie tam Niemców.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_13__bundesarchiv.jpeg.jpg
Adolf Hitler/Bundesarchiv/CC BY-SA 3.0 de

Na ile tak naprawdę społeczeństwo niemieckie czy nawet polskie było świadome tego, co dzieje się z Żydami na terenie GG, jaki jest cel Hitlera?

Powstało na ten temat bardzo wiele publikacji, i to właśnie w Niemczech. W nich często pojawia się takie sformułowanie, że Holokaust był „jawnym sekretem”. Jeżeli ktoś bardzo chciał coś wiedzieć, to to wiedział. Są dowody na to, że ludzie na własne oczy widzieli pociągi z Żydami, które dokądś zmierzały, mijali podczas podróży obozy koncentracyjne i obserwowali dym unoszący się nad drzewami. Z przewodnika Baedekera dowiadujemy się, jakie były trasy podróży, jak wyglądały połączenia kolejowe między najważniejszymi punktami w GG. W przewodniku tego nie znajdziemy, ale my wiemy, że pociągi kursujące na tych trasach mijały obozy koncentracyjne, jak ten w Bełżcu czy w Treblince. Więc jasne jest, że tymi samymi liniami kolejowymi, którymi przewożono Żydów na śmierć, podróżowali normalni pasażerowie.

W książce odwołuję się do kilku źródeł, które udowadniają, że ludzie dobrze wiedzieli, co dzieje się w tych obozach. Jedno to wspomnienie Niemca, któremu niemiecki policjant i jego żona podczas podróży pociągiem pokazano, gdzie Żydów zabijano, a drugie to wspomnienie Żyda – Toiviego Blata, który podjął próbę ucieczki z obozu. W swoim dzienniku pisał, że gdy jechał pociągiem z normalnymi pasażerami, to w momencie, w którym pociąg przejeżdżał obok obozu, wszyscy nagle milki, zasłaniali okna i szeptali do siebie.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_14__sa__sklep__bundesarchive.jpeg.jpg
Członkowie SA przed żydowskim sklepem/Bundesarchive/CC BY-SA 3.0 de

A Niemcy mieszkający w Niemczech?

Też musieli coś wiedzieć. W ich kraju przebywało bardzo dużo Polaków. I ci wszyscy Polacy nosili na ubraniach specjalne opaski. Nie dało się tego nie zauważyć. Co ciekawe, takie opaski Polacy nosili dużo wcześniej niż Żydzi, czego wiele osób nie wie. Nie wierzę również, że farmerzy, którym przysyłano Polaków do pracy, naprawdę myśleli, że ci ludzie przyjechali tam z własnej nieprzymuszonej woli. Kolejnym źródłem informacji były listy wysyłane rodzinom przez Niemców, którzy przebywali w Polsce. Zdarzało się, że ktoś w liście napisał, że na własne oczy widział, jak mordują Żydów. Więc obecnie zdanie historyków jest takie, że Niemcy mieszkający w Niemczech musieli wiedzieć o wiele więcej niż później twierdzili, że wiedzieli

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_15__auschwitz__1943__domena__publiczna.jpeg.jpg
Oświęcim, 1943 r./autor nieznany/domena publiczna

A jak pan ocenia zachowanie Polaków podczas II wojny?

Ciężko generalizować. Na pewno było wśród Polaków wielu bohaterów, takich którzy aktywnie stawiali opór albo takich, którzy ratowali Żydów. Polacy powinni być dumni z tego, że to właśnie oni w największym stopniu pomagali Żydom. Ale to w dalszym ciągu była mniejszość. Podobnie jak mniejszość aktywnie Żydom nie pomagała – wydawała nazistom, skazywała na śmierć. Ale też nie robili tego dlatego, ponieważ byli Polakami, ale dlatego ponieważ byli ludźmi. Jednocześnie należy pamiętać, że dla większości wojna była po prostu walką o przetrwanie. To były wszystko sytuacje ekstremalne, nikt z nas nie wie, jak by się w takiej sytuacji zachował.

Oczywiście każdy z nas chciałby myśleć, że zachowałby się heroicznie, ale prawda jest taka, że większość z nas po prostu myślałaby o sobie i bliskich i robiła wszystko, żeby przetrwać. Ważne jest więc to, żeby patrzeć na ten okres z wielu perspektyw. Pod tym względem bardzo ważnym dokumentem jest dziennik Zygmunta Klukowskiego, lekarza ze Szczebrzeszyna, który mówi w nim o bardzo różnych typach zachowań ludzi podczas wojny. Podaje przykład polskiego chłopa, który wydał gestapo swojego brata zaangażowanego w działania AK. Polacy reagowali więc bardzo różnie.

http://i.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_16__e__lokajski__domena.jpeg.jpg
Przygotowania do Powstania Warszawskiego/E. Lokajski/domena publiczna

Jak pan z kolei ocenia Powstanie Warszawskie – pana zdaniem decyzja o wszczęciu Powstania była słuszna?

Nie chciałbym wyrokować, czy to dobrze czy źle, że Powstanie Warszawskie miało miejsce. Na pewno to bardzo istotny symbol heroizmu Polaków. Z drugiej strony decyzja o Powstaniu została podjęta na skutek założeń, które w konsekwencji okazały się błędne. Sama Armia Krajowa przyznała się do tego, że podziemie nie zrealizowało swoich celów – nie pokonało Niemców, nie zatrzymało Stalina. AK popełniła błąd, bo oczekiwała, że Sowieci zachowają się inaczej. Ale ten błąd był w pewnym sensie zrozumiały. Nie powinniśmy myśleć, że to wina AK, że Powstanie nie skończyło się sukcesem. Tutaj wina leży raczej po stronie Stalina.

http://j.wpimg.pl/550-500/FQ9T/ksiazki/1/jpeg_35699_17__rebis.jpeg.jpg

W jaki sposób pana zdaniem każdy z narodów – niemiecki, polski, żydowski – przedstawia to, co wydarzyło się podczas wojny? Czy każdy na swój sposób przekłamuje historię?

Każdy naród, co jest zrozumiałe, skupia się na własnych doświadczeniach. Wśród badaczy i historyków jest jednak coraz więcej takich, którzy starają się uczciwie spojrzeć na problem i mówić nie tylko z perspektywy własnego narodu, ale również pozostałych. W Niemczech w ciągu ostatnich 25 lat powstało bardzo wiele publikacji – prawdopodobnie więcej niż w innych krajach – w których podejmowano próbę konfrontacji z tym tematem. Większość materiałów, z których korzystałem pochodziło właśnie stamtąd. To, co jednak wyjątkowo mnie zaskoczyło to, jak bardzo debata, zarówno historyczna, jak i publiczna, na temat Holokaustu posunęła się w Polsce odkąd upadł komunizm.

Jest to wciąż w Polsce bardzo drażliwy temat, ale na szczęście historycy starają się spoglądać na doświadczenia ludzi z tamtych czasów w sposób coraz szerszy – mówią o różnych typach zachowań, o różnego rodzaju reakcjach, nie ograniczają się wyłącznie do określenia kat – ofiara. Nie szukają winnych w określonych grupach etnicznych. Praca historyków polega więc na tym, aby szukać równowagi w tym, co się wtedy działo, żeby dążyć do tego, aby pokazać, że ludzie, bez względu na to, czy byli to Niemcy, Polacy, Żydzi czy Ukraińcy, reagowali na wiele różnych sposobów. I to nie dlatego, że byli reprezentantami określonego narodu, ale wyłącznie dlatego, że byli po prostu ludźmi.

Rozmawiała: Ewa Jankowska/ksiazki.wp.pl

~A ja wciąż swoje [12 godzin temu]
Chwała Obrońcom Grodna,Lwowa, żołnierzom biorącym udział w bitwie pod Wytyczynem.

~POK [przed kwadransem]
@A ja wciąż swoje ^ Moi wujkowie mając 16, 18, 21 lat z przyjaciółmi razem 8-mioro rozbili w Grodnie bolszewickie więzienie uwalniając Polaków którym groził sybir. Warto wspomnieć o żydach tam zamieszkałych, którzy zdradzili Polskę i przeszli na stronę sowieckiego okupanta. A może ktoś nakręci film, świadkowie jeszcze żyją.

~Miro [7 godzin temu]
Dlaczego znowu wmawia się Polakom, że Niemcy są ich największym wrogiem? I to w rocznicę 17 września… Patrzcie na wschód!

~ared [12 godzin temu]
jacy Nazići/// zacznijmy wreszcie pisać prawde to Niemcy mordowali

~sumat123 [12 godzin temu]
to byli niemcy frajerko ,gdzieś ty szkołę kończyła tumanie

~dokumenty [10 godzin temu]
mowia same za siebie 1. surowce energetyczne w europie wschodniej na celowniku… 2. europejski okragly stol przedsiebiorcow 3. IV-rzesza-bankowe-imperium-illuminati wobec powyzszych uwazam, ze wszelkie kompetentne instytucje najwyzszych instancji we wszystkicch krajach swiata rownoczesnie powinny okrzyknac zydowskie rodziny bankierow swiata winnymi zbrodni wojennych i gospodarczych na ludzkosci i zwierzetach na calej kuli ziemskiej / nadmierne bogacenie sie jest przestepstwem i prowadzi do dalszej przestepczej dzialalnoeci niszczacej panstwa i ich kultury, dzialajacej destrukcyjnie na historie i tozsamosc innych narodow

~PamiętaMY [11 godzin temu]
Przypomiam,dzisiaj jest 17 września …

@PamiętaMY ^ Pamiętamy i nigdy nie zapomnimy, pomimo wciąż trwającej zmowie milczenia, zarówno w kręgach tzw. elity politycznej jak i w mediach. Do czasu…

~kibic Legii Warszawa [12 godzin temu]
Z notatek generała Felbera o generale Knollu-Kownackim: „Polski dowódca, którego mamy przeciw sobie, to świetna głowa. Facet broni się z największą brawurą”. Fragment z dziennika 4. Pułku grenadierów pancernych 2. DPanc SS „Das Reich”: … dowiedzieliśmy się, że w naszym sektorze znalazła się polska 1 Dywizja Pancerna. Odkąd rozpoczęła się inwazja nie spotkaliśmy żadnej innej jednostki, która biłaby się tak dobrze, jak te polskie oddziały.

~Piotr [14 godzin temu]
DZISIAJ JEST 17 WRZEŚNIA, A TYM SAMYM ROCZNICA WKROCZENIA WOJSK SOWIECKICH DO POLSKI NA PODSTAWIE TRAKTATU O GRANICACH I PRZYJAŹNI III Rzesza-ZSRR, POPULARNIE ZWANEGO PAKTEM Ribbentrop – Mołotow, A W „POLSKICH MEDIACH” NIC NA TEN TEMAT!!!!!!

~Karol 1952 [14 godzin temu]
@Piotr ^ Bo Okupacja Polski trwa nadal !

~napoleon [13 godzin temu]
@Piotr ^ Od lat pierwszy września jest tematem tabu i nasz dzieci będą tylko wiedziały że była agresja sowiecka a niemiecka agresja to cacy

~gr 10 [13 godzin temu]
@napoleon ^ Bo Niemcy to taki kulturalny naród…

~sdgf [13 godzin temu]
To jest niszczenie pomnika A. Mickiewicza w KRAKOWIE, a nie Poznaniu.

~zubek [13 godzin temu]
Najpierw trzeba dobrze się nauczyć historii, a potem się wypowiadać i umieszczać fotografie. „Gratulacje” dla zespołu WP zdjęcie powyższe to Kraków a nie Poznań.

~KICKO [13 godzin temu]
Kolejny obraz tego że NIemiaszki wcale nie były złe tylko ich papa Hitler i wąskie grono nazioli zaślepiły i omamiły biednych ludzi którzy w ogóle nie chcieli tysiącami hailować przed swym wodzem. Tak tak pewnie jeszcze opisał jak to ,,polscy bandyci” napadali niczego nieświadomych turytów z rzeszy. Bo tylko czekać aż ktoś napisze książkę że tylko My chętnie pracowaliśmy dla Hitlera bo Niemców do tego zmuszono i oni nic nie wiedzieli. Za to Polacy chętne bo chciei pozbyć się Żydów. Taki obraz nam pompują media, a my jak owieczki poprzez naszych celebrytów przepraszamy i przyznajemy się w ten sposób do tego co mówią.

~Amtyfaszysta [13 godzin temu]
Niemcy, Niemcy ponad wszystko są winni ludobójstwa w XXw. Bez nich ludobójstwo rosyjskie (oprócz ofiar do 1939r.) i ukraińskie nie nabrało by takiego rozmachu.

~ed [13 godzin temu]
Cyt. „Ewa Jankowska: Gdy podejmujemy temat tego, co działo się w Polsce za czasów Holokaustu…” Dla Polakow to nie byl czas Holokaustu/Szoah lecz ponowna okupacja /niemiecka i po 17.09 rosyjska/ ziem polskich, II ws, itd, itp ale nie Holokaust. Ten termin odnosi sie do Zydow polskich i innych panstw europejskich, ale nie do narodowosci jako takiej. Dziennikarze nagminnie myla pojecia narodowosci z obywatelstwem. Chyba, ze p. Jankowska rozmawia z p. Winstone’m z poziomu utozsamiania sie i byciem przedstawicielem narodu zydowskiego. Wtedy zastosowane sformulowanie bedzie od biedy akceptowalne.

Reklamy

9 thoughts on “170 Tragiczna historia Generalnego Gubernatorstwa, czyli Rzeczpospolita Polska pod okupacją niemiecką 1939-1945

  1. http://turystyka.wp.pl/gid,17849572,title,Polskie-kurorty-ktore-nalezaly-do-Niemiec,galeria.html

    Polskie kurorty, które należały do Niemiec


    Świnoujście przed wojną

    Dawne kurorty niemieckie w Polsce – Świnoujście (Swinemünde)

    Któż z nas nie zna nadbałtyckich letnisk, jak Kołobrzeg czy Międzyzdroje? Jeździmy tam, aby spędzić przyjemne wakacje, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wiele współczesnych, nadmorskich miejscowości zyskało sławę jako kurorty wiele lat temu, kiedy były one częścią Niemiec. Zobaczcie, jak wyglądały dawniej.

    Świnoujście przed II wojną światową było znanym niemieckim kurortem nadmorskim. Z uwagi na walory klimatyczne zbudowano w 1826 r. pierwszy dom zdrojowy, a kilka lat później także park, który zaprojektowany został przez ówczesnego dyrektora ogrodów królewskich w Berlinie. Kolejną inwestycją było utworzenie promenady nadmorskiej czy teatru. Na nowo powstałym stadionie odbywały się cyklicznie międzynarodowe wyścigi konne. W drugiej połowie XIX w. miasto zyskało połączenie kolejowe z Berlinem, wybudowano również lotnisko. W 1939 r. goście mieli do dyspozycji 38 hoteli, 153 pensjonaty i 12 kortów tenisowych. Miasto zamieszkiwało wówczas 40 tys. osób, zaś liczba urlopowiczów odwiedzających kurort wynosiła rocznie ok. 600 tys.
    (…)

    Lubię to

  2. O i proszę bardzo, jacy zarządzający GG łaskawi… jak Lenin… a mogli zabić…

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niemiecki-dziennik-nie-stosowac-kar-wobec-Polakow-za-opor-wobec-kwot,wid,17851817,wiadomosc.html

    akt. 17.09.2015, 07:28

    Niemiecki dziennik: nie stosować kar wobec Polaków za opór wobec kwot

    Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” wymienia strach przed obcymi oraz obawę przed utratą suwerenności wśród przyczyny sprzeciwu krajów środkowoeuropejskich wobec stałych kwot uchodźców; sugeruje, by nie stosować kar wobec Polski, Czech, Węgier i Słowacji.
    (…)

    ~normalny 22 godzin i 29 minut temu
    Ciekawi mnie gdzie Niemcy na czele z Panią Merkel schowali tak często przytaczaną ostatnio przez nich „Solidarność Europejską”, gdy kilkanaście dni temu w cieniu zamieszania z uchodźcami, po cichutku podpisali umowę o budowie nowego rurociągu na dnie Bałtyku, z Gazpromem. Zapomnieli przy tym o interesach i bezpieczeństwie krajów środkowej i wschodniej Europy. Za to wzbogacą firmę która finansuje Putinowi wojnę na Ukrainie, no ale przecież to interes Niemiec (czytaj-Europy) a nie Polski, Czech ,Słowacji czy Węgier czyli rynków zbytu.

    Lubię to

    • Generalni Gubernatorzy Generalnego Gubernatorstwa 2015 znów muszą ostrzegać i grozić palcem słowiańskim podludziom… jak za „starych, dobrych czasów”…

      Sieg Hail, Sigmar Gabriel und Angela Merkel!!! Sieg Hail!!!
      Bum pa ta ram pa, bum pa ta ram pa… Sieg Hail!!!
      Bum pa ta ram pa, bum pa ta ram pa… Sieg Hail!!!
      We are going on a trip…
      Deutchland, Deutchland uber alles!!! Sieg Hail!!!
      Bum pa ta ram pa, bum pa ta ram pa… Sieg Hail!!!
      Bum pa ta ram pa, bum pa ta ram pa… Sieg Hail!!!


      Sigmar Gabriel i Angela Merkel (PAP/EPA / Michael Kappeler)

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wicekanclerz-Niemiec-grozi-wstrzymaniem-funduszy-dla-innych-krajow-UE,wid,17855335,wiadomosc.html

      akt. 18.09.2015, 09:32

      Wicekanclerz Niemiec grozi wstrzymaniem funduszy dla innych krajów UE

      Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel, nawiązując do sporu o stosunek do uchodźców, powiedział w wywiadzie dla dziennika „Bild”, że kraje UE, które nie podzielają wartości wyznawanych przez Niemcy, nie mogą liczyć na niemiecką pomoc finansową.

      Jego zdaniem Unia Europejska znalazła się w niebezpieczeństwie. Zagrożenie jest większe niż w czasie światowego kryzysu finansowego i kryzysu w Grecji – uważa wicekanclerz.

      Kanclerz Angela Merkel powiedziała kilka dni temu, że wspólne stanowisko w sprawie pomocy dla uchodźców należy wypracować na drodze negocjacji, a nie przymusu.

      ~Rozsądek 2 godziny i 28 minut temu
      Aha, bardzo ciekawe, Niemcy matką-żywicielką Europy. Widać, kto trzyma wszystkich w szachu. Może czas upomnieć się o reparacje wojenne od Niemiec. Wtedy nie będziemy potrzebowali żadnych unijnych dotacji…

      ~polak 57 minut temu
      tak właśnie twierdze od dawna gdzie są pieniądze za zniszczony kraj niech się rozliczą za grzechy przeszłości potem niechaj podskakują

      ~Orban 28 minut temu
      Zniszczyli naszą gospodarkę fabryki produkujące cukier i inne fabryki,a teraz niszczą rolników kwotami mlecznym przy pomocy sprzedawczykow Polski. Nie dajmy się zastraszyć jako społeczeństwo w nas siła nie w jednostkach.

      ~grrr 2 godziny i 39 minut temu
      „Kto nie podziela naszych wartości, ten nie może też liczyć na to, że będzie stale dostawał nasze pieniądze” chyba, że to muzułmanin na zasiłku…

      Lubię to

    • http://www.fronda.pl/a/wicekanclerz-niemiec-szczerze-placimy-wam-bo-nas-sluchacie,57102.html

      Wicekanclerz Niemiec szczerze: Płacimy wam, bo nas słuchacie

      Wicekanclerz Niemiec z lewicowej SPD stawia sprawę jasno: Niemcy dają krajom Unii Europejskiej pieniądze dlatego, że kraje te ich słuchają. W najnowszym wywiadzie dla dziennika „Bild” Gabriel powiedział dosłownie: „Kto nie podziela naszych wartości, ten nie może ciągle liczyć na nasze pieniądze”.

      W praktyce przekaz jest prosty: jeżeli nie będziecie robić tego, co zalecają Niemcy (bo przecież wartości muszą realizować się w działaniu), to nie będziecie dostawać dotacji, z dotychczasową Unią Europejską po prostu skończymy.

      Warto zadać pytanie, czy nie rzuca to przypadkiem sporo światła na sam projekt Unii, jako projektu budowania Europy wyłącznie podług niemieckiej myśli i pod niemieckie dyktando… Na to wszystko wskazuje – pokazuje to cały kryzys imigracyjny, a wypowiedź Sigmara Gabriela jeszcze to potwierdza.

      W dalszej części wywiadu Gabriel nalegał, by kraje unijne przyjmowały uchodźców „sprawiedliwie”, czyli tak, jak chce Komisja Europejska sterowana z Berlina. Pomstował też na Węgry, które zamykają granice i ogradzają się drutem kolczastym, podczas gdy Niemcy chcieliby wszystkich przyjmować i apelują o solidarność.

      Czy groźby Gabriela o zatrzymaniu strumienia niemieckich pieniędzy należy traktować poważnie? Nie wiadomo – niedawno Merkel przekonywała, że o takich rozwiązaniach nie ma mowy. Jeśli jednak nawet – to bardzo dobrze. Nie można sprzedać suwerenności Polski za euro z Berlina.

      H@nys Wrz 18, 2015, 10:38 rano
      Odpowiedź polskiego MSZ powinna być jasna: „kto nie podziela polskich wartości niech wypierd*la z Polski”, mowa o niemieckich bankach, niemieckich sieciach komórkowych, niemieckich centrach handlowych, niemieckich sieciach handlowych itd. Sprowadzimy na ich miejsce amerykańskie, włoskie, francuskie i brytyjskie – z pocałowaniem rączki tych ostatnich. Amen.

      grahokus Wrz 18, 2015, 10:48 rano
      Najwyższa pora zrobić u nas porządek ze złodziejami i wypad z tego kołchozu. Zakaz wjazdu dla Tuska.

      Simon4567 Wrz 18, 2015, 10:53 rano
      Niech zapłacą za zniszczenia i mordowanie podczas II wojny

      taro Wrz 18, 2015, 11:10 rano
      durniu jeszcze nie zaplaciles nawet 10% za likwidacje przemyslu w Polsce, te reklamowki z aldika to ta ryza hiena dostawala a nie narod .

      AMC Wrz 18, 2015, 11:22 rano
      Kiedyś nas rozstrzeliwali. Teraz narazie straszą, ale na tym się nie skończy. Trzeba się tylko spieszyć z międzynarodowym listem gończym za Tuskiem, bo mogą nam jeszcze go nie wydać.

      Lubię to


  3. Angela Merkel (PAP/EPA / Uwe Anspach)

    ~marjas 3 godziny i 49 minut temu
    Taką Unię Europejską to ja mam w nosie! To nie jest unia, to dyktat.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niemcy-stawiaja-warunki-Ten-problem-musi-rozwiazac-cala-Europa,wid,17859021,wiadomosc.html

    akt. 20.09.2015, 09:27

    Niemcy stawiają warunki. „Ten problem musi rozwiązać cała Europa”

    Przed spotkaniami w przyszłym tygodniu w Brukseli w sprawie uchodźców Niemcy zwiększają presję na partnerów z UE. Wicekanclerz grozi zakręceniem kurka z funduszami, szef MSW sugeruje przegłosowanie oponentów, a kanclerz Angela Merkel stawia na kompromis.
    (…)

    ~mundek 3 godziny i 40 minut temu
    To nie Polska,Czechy,Slowacja i Wegry zaprosily uchodzcow do siebie lecz Niemcy. Terz Niemcy groza nam i probuja wcisnac nam muzulmanow na sile. Nie wolno dac sie zastraszyc szkopom. Nawarzyli sobie piwa – wiec na zdrowie. Ja wole te Unie opuscic i tak powinni zrobic Czechy,Slowacja,Wegry i Polska – zawierajac wlasna Unie i po problemie. Brukselska Unia jest chora do szpiku kosci i zlepkiem potrzaskanych lewakow. Niech czasem PO nie dziala przeciwko woli Narodu.

    ~art-b 3 godziny i 55 minut temu
    Wyjdźmy z Unii, po co nam ona? Żeby być niewolnikiem we własnym kraj? Żeby kraje starej Unii mogły załatwiać swoje interesy w Polsce? Żeby traktowali nas jak kibel Europy? Nigdy! Rodacy przebudźmy się i bądźmy jak Husarzy, którzy potrafili przeciwstawić się i zwyciężać 10-cio krotnie większe armie!

    ~Obiektywny Axel 3 godziny i 27 minut temu
    Oj nie kochana… najpierw zadeklarowaliście się że przyjmiecie wszystkich (800tyś.) a teraz chcecie zrzucić odpowiedzialność na wszystkie kraje UE. Nie ma na to zgody, zgodziliście się to teraz ponoście tego konsekwencje. Jak się z Ruskimi dogadywaliście ws. gazu i rury pod Bałtykiem to z Polakami się nie konsultowaliście.

    Lubię to

  4. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sypiajac-z-nazista-oblicza-prostytucji-i-zbrodnie-seksualne-w-okupowanej-polsce/c3g8xe

    Sypiając z nazistą. Oblicza prostytucji i zbrodnie seksualne w okupowanej Polsce [WYWIAD]

    O heroicznej walce z głodem, przemocy seksualnej oraz prostytucji Polek jako metody przetrwania okupacji opowiada Maren Röger, autorka książki „Kriegsbeziehungen – Intimität, Gewalt und Prostitution im besetzten Polen von 1939 bis 1945”.

    Pierwsza wojna i straty spowodowane plagą chorób wenerycznych doprowadziły do tego, że Niemcy podczas II wojny postanowili „dmuchać na zimne”. Rzesza za wszelką cenę ograniczała niekontrolowane stosunki seksualne z kobietami na okupowanych terenach i zbudowała „godną zaufania” branżę usług seksualnych. Kontakty seksualne poza nią były surowo zabronione.

    W ciągu zaledwie roku w okupowanej Polsce powstała sieć domów publicznych. Istniały domy przeznaczone tylko dla szeregowych, a osobno dla oficerów elitarnych jednostek Luftwaffe. Dochodziło do licznych kontaktów seksualnych między Polkami a okupantami. Polki sprzedawały swoje ciało, by przeżyć lub ocalić bliskich. Zdarzała się też prawdziwa miłość.

    Historyk prof. dr Maren Röger, autorka właśnie wydanej w Niemczech książki „Kriegsbeziehungen – Intimität, Gewalt und Prostitution im besetzten Polen von 1939 bis 1945” opowiada o przemilczanym wątku nazistowskiej polityki segregacji rasowej i losie kobiet dotkniętych prostytucją.

    DW: Od ukazania się książki w niemieckiej wersji minęło zaledwie kilka tygodni. Jak się sprzedaje?

    Maren Röger: Myślę, że dobrze (śmiech). Jest spore zainteresowanie mediów, jednak śmiało mogę sobie wyobrazić, że zainteresowanie książką w Polsce będzie jeszcze większe. Moim zdaniem książka poruszy w Polakach zupełnie inną strunę. W Niemczech to ważny temat; ludzie interesują się nazizmem, ale Niemcy nie są już tak wrażliwi na niektóre aspekty. Nawet na te, których nie chcą usłyszeć, jak przemoc seksualna.

    Szukając informacji w internecie znalazłam taki komentarz: „Istna posucha. Czyżby moralna zmowa milczenia?”

    – W zasadzie jestem pierwszą osobą, która systematycznie bada to zagadnienie. W niemieckim dyskursie ważną rolę odgrywają gwałty popełnione przez radzieckich żołnierzy na niemieckich kobietach, pod koniec II wojny. Zainteresowała mnie ta kwestia. Sięgnęłam do literatury i ze zdziwieniem stwierdziłam, że sprawa wykorzystywania kobiet przez niemieckich żołnierzy jest kompletnie niezbadana. Mamy za sobą dekady badań na temat niemieckich oprawców, które po prostu pomijały ten aspekt. My ciągle jesteśmy jakby w połowie zdania: wiemy, że była przemoc seksualna i prostytucja, ale co tak naprawdę zaszło w rożnych europejskich krajach, to już nie jest takie oczywiste.

    W Polsce ten temat to ciągle tabu. Dlaczego?

    – Ponieważ prostytucja i sypianie z Niemcami nie pasuje do ciągle jeszcze pielęgnowanego stereotypu bohaterskiej postawy Polaków wobec okupanta. To się gryzie. Ostatecznie to także bardzo intymny temat. Dlatego dla nas, historyków, jest to niezmiernie ciężka praca. Nie wszystko, co się wówczas zdarzyło, zostało udokumentowane. To, do czego dotarłam, pozwala mi zakładać, że problem dotyczył dziesiątek tysięcy legalnych prostytutek. Dziesiątki tysięcy innych prostytuowały się, by przetrwać. Jeśli chodzi o przemoc seksualną, byłabym bardzo ostrożna z liczbami, ponieważ masowo gwałcone Polki niechętnie zgłaszały ten fakt niemieckiej policji. Z oczywistych powodów.

    Czytając Pani książkę wyłania się określona struktura problemu: wojskowe domy publiczne, prostytucja w potocznym słowa tego znaczeniu, tzw. prostytucja bytowa. Wymuszona, ale nie niewolnicza. Dużo miejsca poświęca Pani zbrodniom wojennym, czyli gwałtom na Polkach.

    – Usystematyzowałam problem, wyodrębniając przemoc na tle seksualnym, na – w mniejszym lub większym stopniu – dobrowolne związki oraz na prostytucję. Chciałam pokazać czarno na białym, że były kobiety, które rzeczywiście pracowały jako prostytutki, miały wielu klientów, konkretną cenę, ale były też takie, które żywiły uczucia do swojego partnera. Ważne jest przy tym, aby mieć świadomość – co podkreślam przy każdej okazji – że granice tego podziału, od dobrowolnych stosunków do przemocy, są bardzo płynne.

    Przy okazji odkryłam bardzo ciekawy aspekt, mianowicie jak funkcjonowała rasistowska i nazistowska polityka w okupowanej Polsce: seks z Polakami -„podludźmi” wg ideologii nazistowskiej – był zakazany. Przepisy przepisami a życie życiem. Jednocześnie obowiązywały specjalne rozporządzenia, na mocy których Niemiec mógł poślubić Polkę. Ta „elastyczność” nazistów zaskoczyła nawet mnie.

    Korzystanie przez okupantów z usług prostytutek poza zarejestrowanymi było karalne. Tak, jak i samo współżycie z Polkami.

    – Kary dla mężczyzn były bardzo różne – często kończyło się na upomnieniu, czasami jednak trafiali do obozów koncentracyjnych. Gorzej było z kobietami; największa karą było zmuszanie do prostytucji w Wartengau (Okręg Warcki – red.). Cóż za cynizm! Polskie Państwo Podziemne również karało kobiety za kontakty z Niemcami. Taką klasyczną karą było golenie głowy. Na to akurat jest mnóstwo dowodów. Albo imienna lista Polek współżyjących z Niemcami, która była wywieszana w miejscu publicznym. Czasami na takie kobiety podziemie wydawało wyrok śmierci, ale tylko wówczas, gdy jednocześnie istniały niezbite dowody na kolaborację z Niemcami.

    W książce wplata pani osobiste wątki dzieci narodzonych ze związków Polek z Niemcami. Chętnie o tym opowiadali? Łatwo było znaleźć takie dzieci?

    – Akurat w Polsce nie należy to do najłatwiejszych zadań. Na przykład we Francji czy Norwegii są związki „dzieci okupacji”. W Polsce takie stowarzyszenie nie istnieje, ponieważ dla większości to temat, o którym nie wypada mówić publicznie. Wielu nie dzieli się wiedzą, że jego matka miała kontakty seksualne z okupantem.

    W Niemczech istnieje urząd zarządzający biurokratyczną spuścizną po Wehrmachcie (WASt), do którego piszą polskie „dzieci okupacji” w poszukiwaniu informacji o potencjalnym ojcu. W ten sposób właśnie dotarłam do moich bohaterów.

    – Co ciekawe, pod koniec wojny Niemcy, czując na plecach oddech Sowietów, wysyłali swoje polskie partnerki do Niemiec. Ciężko znaleźć jednak informacje dotyczące tego, ile zostało, a ile jednak wróciło do Polski.

    Nie spotkała się Pani z zarzutem rewizjonizmu? Że grając na najwyższych uczuciach, rozbudza Pani uczucia „do bestii”, jakim był okupant?

    – Przemoc seksualna i system prostytucji jest częścią historii okupacji, jednak bez wspomnienia o mniej lub bardziej dobrowolnych związkach Polek z Niemcami byłby to obraz fałszywy. Z drugiej strony nigdy bym nie powiedziała, że jak to „okrutnie Polki były rozkochane w Niemcach”. To byłby totalny fałsz. Prawda jest taka, że wielu Polaków zostało wywiezionych na roboty, deportowanych lub zamordowanych. I raptem to kobieta stawała się odpowiedzialna za wyżywienie całej rodziny! Były pod taką presją, że uciekały się do prostytucji, do tzw. Überlebensprostitution, prostytucji bytowej.

    To przypadek, że autorem tej książki jest kobieta?

    – Nie wiem, czy przypadek, plus czy minus. Natomiast wiem, że to nie przypadek, że w tym obszarze badawczym najbardziej aktywne są właśnie kobiety. Ale o tym wszystkim w książce, do lektury której serdecznie zapraszam.

    *Prof. Dr. Maren Röger w latach 2010-2015 pracowała w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie.Wykładała gościnnie na Uniwersytecie w Hamburgu; od 2015 profesor na Uniwersytecie w Augsburgu.

    ~protazy : Porównywać to co działo się w kraju okupowanym ,którego obszar został zajęto podczas wojny obronnej i zamieniono jego struktury administracyjne na GG z tym jakie obyczaje panowały krajach gdzie najeźdźcę wpuszczono jak Francja czy Czechy jest stosownym tylko z punktu widzenia tego kto agresora reprezentuje.

    ~Maren Roger – to co Pani napisała to żadna nauka. Ot sprawozdawczość. : Cesarstwo Rzymskie prosperowało dzięki swojemu centralistycznemu zarządzaniu, zwłaszcza zarządzaniu wojnami, podatkami, wymiarem sprawiedliwości, handlem, produkcją, polityką, tzw. logistyką (dystrybucją, dostarczaniem, magazynowaniem), niewolnictwem, flotą, a we współczesnych kategoriach – zdobywaniem taniej siły roboczej. Dziś tanią siłę roboczą (niewolnictwo Cesarstwa) zastępuje informatyzacja, komputeryzacja, digitalizacja (prymitywna forma matematyki, ale skuteczna). Powstaje współzależność w polu takich pojęć jak: konkretyzm, myślenie pruskie, myślenie prymitywnych ludzi Zakonu NMP, imperium rosyjsko-niemieckie, siła militarna, zysk, gospodarka, cena za fałszywą świadomość. Siłą militarną panowały Prusy, Austria i Rosja – od czasów katarzyństwa, powiązana najsilniej z Prusami, ze stylem pruskiego rozumienia świata, przed którym ostrzegał Bonaparte. Kościuszko wykazywał carom Pawłowi i Aleksandrowi, że Polska padła ofiarą absolutnie zdegenerowanych form myślenia sąsiadów nawykłych do pruskiej motywacji, przywykłych do tzw. konkretyzmu, do motywacji, których nie ma w pogodnym podejściu Polaków do otaczających sąsiadów i świata. (Austria tłumaczyła, że jest zmuszona przez Prusy i układ prusko-rosyjski do rozbiorów). Bardzo to zapadło carom w pamięci, pomimo ich powiązań z pruskim stylem i być może Aleksander celowo usunął się od polityki, zrozumiawszy stanowisko Kościuszki, że żądza „więcej i więcej” Katarzyny II, jej nienasycenie w realizacji prymitywnego stylu państwa pruskiego, doprowadziło cały naród rosyjski do wiekowej katastrofy. O tej katastrofie dla Rosjan mówił Kościuszko.

    ~Mis Uszatek do ~kurczak mały: No popatrz kurczaku, a ja wiedziony wiadomosciami i wszedobylska opinia oficjalnych mediow w naszej umilowanej Ojczyznie, zylem w przekonaniu ze takich zbrodni dokonywali tylko Rosjanie (bo inne nacje w Armi Czerwonej, a juz zwlaszcza Ukraincy to byli cacy – przecierz wyzwolili Oswiecim). A Ty mi tu takie rewelacje, a do tego jeszcze opisujesz cierpienie jakis tam Rosjanek – wiec w duchu obecnej, politycznie poprawnej opini jestem zmuszony stwierdzic ze albo klamiesz albo jestes Ruskim trolem, co pewnie potwierdzi sporo komentujacych Twoj wpis. No chyba ze ……?

    valadon.z do ~anonim: Problem gwałtów aliantów i żołnierzy A.Cz. poruszyła w swojej książce amerykańska badaczka Mery Louise Roberts.Nie będę się rozpisywała w temacie , podsumuję słowami p.N.Davies – i nie ma zmiłuj się . Co do żołnierzy A.Cz. – należy sobie poczytać , co niemieccy naziści robili z rosyjskimi kobietami ? Po zbiorowym gwałcie – rzucali w zgwałcone kobiety granatami , 17 -letnie dziewczyny siwiały na oczach. Kilka tygodni temu w Niemczech ukazała się książka o zbrodniach seksualnych w okupowanej Polsce 1939-45 autorstwa prof.Maren Rogen.

    Lubię to

    • http://wiadomosci.onet.pl/slask/dr-roeger-zbrodnie-seksualne-okupantow-niemieckich-wciaz-slabo-zbadane/mlehn

      Dr Roeger: zbrodnie seksualne okupantów niemieckich wciąż słabo zbadane

      Zbrodnie seksualne Niemców w okupowanej podczas II wojny światowej Polsce wciąż są słabo zbadane – mówiła w Katowicach dr Maren Roeger z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

      Jak wyjaśniła, jednym z powodów było funkcjonujące do niedawna założenie, że skoro istniał sformułowany na tle rasowym zakaz kontaktów seksualnych Niemców ze Słowianami i Żydami, Niemcy rzeczywiście stosowali się do niego.

      Wystąpienie dr Roeger było elementem zorganizowanej przez katowicki oddział IPN konferencji „Struktury zbrodni. Nowe kierunki badań nad zbrodniami Trzeciej Rzeszy”. Badaczka podkreślała, że w zakresie jej zainteresowania istnieje znaczna luka badawcza, związana m.in. z przemilczeniami – także wśród historyków.

      W Polsce niemiecka okupacja była bowiem badana przede wszystkim pod względem wojskowym i prawnym. Przed 1989 r. przemoc seksualna prawie nie pojawiała się w badaniach. Według Roeger mogło to wynikać np. ze źle rozumianej dyskrecji czy też przyporządkowaniu seksualnej przemocy wojennej jako zjawiska dodatkowego, jedynie towarzyszącego innym represjom.

      Ten aspekt widoczny jest też w międzynarodowych badaniach, również niemieckich. Choć przemoc seksualna sowietów jest ważnym elementem pamięci historycznej Niemców, niemieccy historycy przez lata nie zajmowali się nią. Dopiero na przestrzeni ostatnich 10 lat zaczęły pojawiać się opracowania zbierające dostępne nieliczne źródła.

      Trudności ze źródłami także w przypadku gwałtów w Polsce dotyczą zarówno ich liczby, jak i jakości. W tej pierwszej kwestii problemem jest duża strefa niewiedzy, wyrywkowość. Odnośnie jakości kłopoty wynikają m.in. z faktu, że potencjalnie najpełniejsze źródła związane z wymiarem sprawiedliwości są bardzo ubogie wobec tego, że pokrzywdzone przez okupantów ofiary gwałtów w naturalny sposób nie ufały okupacyjnym organom ścigania. Wiele z nich było też mordowanych.

      Dr Roeger wskazała, że w okresie okupacji Polski stosunkowo licznie udokumentowane są przypadki gwałtów zbiorowych – mających podkreślać dominację okupantów, ale też w pewien sposób jednoczących ich grupy. Raporty pochodzące ze źródeł formalnych dotyczą gwałtów i przemocy seksualnej ze strony żołnierzy, ale nawet częściej – służb pomocniczych czy formacji paramilitarnych, z których część miała nakaz brutalnego postępowania.

      Wojenne gwałty dr Roeger odniosła do kilku wzorców przemocy seksualnej. Część z nich była następstwem nadużycia urzędu. To przemoc seksualna z powołaniem się na władzę urzędową, do czego wykorzystywano insygnia, mundury, odznaki (niemieckie organa ścigania często uznawały w takich wypadkach, że sprawcami byli przebrani za Niemców Polacy czy Rosjanie).

      Inny wzorzec wiązał się z szantażem seksualnym, np. zagrożeniem utratą miejsca pracy (bezrobotni byli często kierowani na roboty przymusowe do Niemiec). Okupanci wykorzystywali swoistą przestrzeń, jak areszty, więzienia, getta i obozy (gdzie ofiary w szczególny spsób poddane są sprawcom). Część gwałtów wiązała się z wyjęciem ofiar spod prawa (to głównie przemoc seksualna wobec Żydów) lub pokazem władzy (jawna przemoc seksualna związana z symbolicznym poniżeniem).

      Badaczka była we wtorek pytana o trwałość przekonania, że Niemcy w czasie wojny nie gwałcili Żydówek – ze względu na sformułowane na antysemickim podłożu założenie, że jest to niegodne Niemców (wobec ich rzekomej wyższości rasowej). Odpowiadając zaznaczyła, że to samo przekonanie dotyczyło też przemocy seksualnej wobec Polek.

      Dr Roeger przypomniała, że istniał sformułowany na takich przesłankach zakaz kontaktów seksualnych Niemców z Żydami czy Słowianami. To na jego podstawie bardzo długo funkcjonowało przekonanie, że ponieważ Niemcy słuchają, co się im każe – nie mieli kontaktów seksualnych z Żydówkami i Polkami ani nie stosowali wobec nich przemocy seksualnej.

      – To coś niezwykłego, że ta reguła, która była regułą prawną, została uznana za prawidłowość w historii – że Niemcom nie było wolno, zatem Niemcy tego nie robili. Badania jednak postępują m.in. ze względu na to, że od pewnego czasu poważnie tym aspektem zajęli się badacze anglojęzyczni. Nadal istnieją tu jednak wielkie luki badawcze – wskazała historyczka.

      ~sklerotyk1 : Nie wiem dlaczego, ale dopiero jak ktoś z wielopiętrowymi tytułami naukowymi coś gęgnie, to robi się ważne. Kiedyś w Polsce była Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Mieli nieźle udokumentowane przypadki takich „incydentów”. Nie było to zjawisko powszechne ale też nie incydentalne. Co bardziej przedsiębiorczy Niemcy robili zdjęcia pornograficzne, sprzedawane wśród żołnierzy z ogromnym zyskiem. Organizowano osławione „puffy” – skąd brano do nich personel? Nawet H.H. Kirst o tym pisał. Kilka dni temu pewien idiota postawił pomnik krasnoarmiejcowi gwałcącemu Niemkę. Że to Niemka – wiemy, bo autor nas poinformował. Panie Jerzy Bohdan Szumczyk! Teraz czas na pomnik wermachtowca gwałcącego Polkę. Później – może pan postawić pomnik czerwonoarmiście gwałcącemu Niemca – bo, zdaje się, taki był koniec wojny.. W sensie potocznym.

      ~stranger.pl : To bardzo ciekawe bo kilka dni temu gimbusy germanofile twierdziły tu na forum że skoro istniał sformułowany na tle rasowym zakaz kontaktów seksualnych Niemców ze Słowianami i Żydami to nie było żadnych gwałtów Niemców na Żydówkach, Polkach, Rosjankach.

      Ponadto temat wywołany został w Polsce przez „rzeźbę” Ukraińca zatytułowaną „Komm Frau” czyli tłumacząc na polski „Chodź Kobieto” a poświęconą tragedii Niemek w 1945 r. (w Gdańsku), tych samych kobiet które w 1939 r. opluwały pojmanych polskich pocztowców i żołnierzy i witały kwiatami A. Hitlera podczas jego wizyty w Gdańsku. To duża bezczelność taką „rzeźbę” postawić w odzyskanym polskim Gdańsku!

      Amerykański historyk Antony Beevor opisał nastroje mieszkańców Berlina, oczekujących wiosną 1945 r. na nadejście Rosjan. Na berlińskim dworcu kolejowym obwieszony orderami żołnierz krzyczał do współpasażerów: „- Jeżeli oni zwyciężą, przyjdą tu do nas i zrobią tylko cząstkę tego, czego myśmy się dopuścili na terenach okupowanych, za kilka tygodni nie będzie już Niemców.”

      ~stranger.pl do stranger.pl: Mamy rok 2013 i dopiero teraz mówi się o gwałtach (w tym zbiorowych) popełnianych przez Niemców w okupowanych krajach (1939-1945) Czy to nie jest szokując że do tej pory ktoś nakazywał to przemilczeć?

      Mamy rok 2013 i dopiero teraz mówi się o gwałtach (w tym zbiorowych) popełnianych przez Amerykanów gdy wyzwalali Francję (1944) i ich ofiarami było co najmniej 14 tysięcy Francuzek (Historia Do Rzeczy „Amerykańscy gwałciciele” wywiad z prof. Mary Louis Roberts” nr 6/2013. Czy to nie jest szokując że do tej pory ktoś nakazywał to przemilczeć

      Dlaczego historycy i media o tym nie mówili/pisali za to ustawicznie serwowali szaraczkom iż gwałty dokonywała jedynie Armia Czerwona!
      W dodatku najpierw Niemcy odwiedzili Rosjan, później Rosjanie /jak nakazuje dobry obyczaj/ złożyli rewizytę. Najpierw gwałcono młode Rosjanki (i Polki) , później Niemki. Marzyła się Niemcom i Niemkom Wielka Rzesza od Atlantyku po Pacyfik. Banda szaleńców.

      Mamy rok 2013 i dopiero teraz mówi się o Amerykanach mordujących we Francji (1944) niemieckich jeńców – vide sceny z filmu/serialu HBO opartego na autentycznych faktach „Band of Brothers”. Czy to nie jest szokując że do tej pory ktoś nakazywał to przemilczeć?

      Mamy rok 2013 i dopiero teraz okazuje sie że zabytki skradzione w Polsce przez Niemców podczas II w. s. zostały w 1944/45 r. skradzione ponownie tym razem przez Amerykanów i zdobiąc publiczne i prywatne zbiory w USA. Czy to nie jest szokując że do tej pory ktoś nakazywał to przemilczeć?

      Dziwna ta nauka historii, pisana przez zwycięzców, kłamliwa i z białymi plamami!

      ~pies na lemingi : Niemcy wyszukiwali kobiety o czysto germańskim wyglądzie i zamykali w burdelach dla SS-manów . po urodzeniu i odkarmieniu dzieci ubły zabierane i umieszczane w Niemieckich rodzinach ,. Matki trafiały do obozów koncentracyjnych. Oczywiście nie dotyczy to Niemek które zabiegały o seks z SS-manem bo to najbardziej nobiltowało

      Lubię to

  5. http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/list-do-zagranicznych-mediow-przed-rocznica-wyzwolenia-obozu-auschwitz


    Lokalizacja obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Większość z nich znajdowała się na terenie III Rzeszy. Źródło: Wikipedia

    List do zagranicznych mediów przed rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz
    Dodane przez wachmistrz_Soroka
    Opublikowano: Poniedziałek, 25 stycznia 2016 o godz. 09:09:51

    W związku ze zbliżającą się rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz, do zagranicznych mediów zostanie rozesłany list, który ma na celu zapobiec używania kłamliwego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.

    W porozumieniu z MSZ akcję prowadzi Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Adresatami są głównie niemieckie media, gdzie między 26 a 27 stycznia pojawia się wiele artykułów dotyczących wkroczenia Armii Czerwonej do Auschwitz. Po otrzymaniu takiego listu, trudniej im będzie wytłumaczyć się z użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.

    – Chodzi o to, by nie pojawiały się te oszczerstwa w druku, bo one zatruwają relacje polsko-niemieckie. Zwłaszcza w tym trudnym momencie, kiedy Niemcy wywierają nacisk na polski rząd i polskie społeczeństwo w celu przyjęcia tych warunków, które oni nam narzucają w związku z imigrantami, albo też chcąc obalić rząd RP – mówił Maciej Świrski, prezes Reduty.

    „Polskie obozy koncentracyjne” (ang. Polish concentration camps) to błędne określenie stosowane w niektórych mediach, publikacjach, w tym również w opracowaniach historycznych w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych znajdujących się w granicach okupowanej od 1939 roku przez Niemców Polski. Termin „polskie obozy koncentracyjne” nie tylko wyznacza położenie geograficzne tych obozów, ale sugeruje, że zakładali je i zarządzali nimi Polacy. Według niektórych poglądów sformułowanie wprowadzane jest celowo jako propaganda wymierzona w państwo polskie. Spotyka się także określenia pochodne jak „polskie obozy zagłady” (ang. „Polish death camps”) lub „Polski Holocaust” (ang. Polish Holocaust), niem. »polnische Häuser des Todes« – »Polish death houses«, »polnische Vernichtungslager«, »polnische Vernichtungslager Sobibor und Treblinka«.

    Państwo polskie, organizacje pozarządowe oraz środowiska polonijne od lat próbują przeciwdziałać pojawianiu się tego określenia w przestrzeni publicznej.

    Lubię to

  6. to ja tylko dodam w temacie:

    Bardzo dziękuje Ci Tom za ten film! Gross, Tokarczuk, Wegener, Obama, Comey… i inni wam podobni mali Goebbelsi i przeciw-polscy, przeciw-słowiańscy oszczercy i kłamcy… napawajcie się… także i waszą jewropejska i usraelską spuścizną, skoro ośmielacie się zaprzeczać faktom!!! 😦

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s