188 Słowiańskie bajki, czyli Tradycja Słowiańska,.. czy raczej zwyczajnie kolejna „pro-moskiewska” propaganda?

Trochę na odprężenie, a trochę dla pokazania, że nie wszystko co „rosyjskie” od razu musi być złe… jak to ostatnio słychać wszędzie… Dziś np. przeczytałem, że za kryzys na tzw. Bliskim Wschodzi, a szczególnie za rozpierduchę z tzw. uchodźcami to odpowiada Putin itp…

Może i odpowiada, ale jeśli odpowiada za to, to równie dobrze może odpowiadać też i za to, co wkleję w dwa pierwsze komentarze pod tym wpisem… Jeśli ktoś umie mi to wszystko jakoś wytłumaczyć, to proszę nie krępować się, bo jestem żądny poznania prawdy… a tymczasem posączę podstępnie trochę „pro-moskiewskiej” propagandy i sowieckiej/radzieckiej rozrywki dla mas… czyli dla Nas…

Przypadkiem ktoś pokazał mi pierwszy z tych trzech filmów i zaniemówiłem, bo nigdy wcześniej go nie widziałem, a tak sobie pomyślałem, oglądając go, że w całej polskiej kinematografii nie wiem czy jest coś podobnego, jak takie „przaśne i dziecięce” podejście do spuścizny kulturowej odziedziczonej po Naszych Słowiańskich Przodkach!

Jak porównuję jakieś polskie produkcje, jak np. „Gniazdo” itp. np to tak sobie myślę, że więcej słowiańszczyzny jest w tych „obrzydliwych sowieckich/radzieckich bajkach”, niż w całej „słowiańskiej” polskiej produkcji filmowej… bo te polskie „słowiańskie” filmy to właśnie na odwrót jakąś taką „sowieckością” umysłową zalatują… może nawet nie tyle „sowieckością”, co zwyczajną pustynną cenzurą… Może mylę się, no bo przecież w „Krzyżakach” Maćko z Bogdańca i Zbyszko też poszli kłaniać się nisko Słonku/Swarogowi… przed bitwą… dokładnie tak jak to robi „radziecka/sowiecka” aktorka grająca główną bohaterkę, w 7 minucie pierwszego filmu. Tyle tylko, że ona kurcze tam do kur i innych zwięrzątek gada…

Obejrzyjcie sami i porównajcie ile Słowiańszczyzny i Jej Zwyczajów i Tradycji udało się tu tym parszywym sowietom pokazać… Ok, przyznaję, że trochę to manieryczne, śmieszne i cukierkowate, ale zwłaszcza ten pierwszy film, jest jakiś taki ludzki… zwyczajnie słowiański, a nie tylko sowiecki, stalinowsko-żydo-komunistycznie zły… przynajmniej dla mnie, choć nie tylko… Przyjemnego oglądania!

SŁAWA NASZYM SŁOWIAŃSKIM PRZODKOM I NASZEJ PRASTAREJ WSPANIAŁEJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI!!!

Dziadek Mróz – film,bajka 1964 lektor pl

Antoni Aspolski 1 year ago
Nie do wiary! Polacy tak nienawidzą Rosji i Rosjan (których pogardliwie nazywają Ruskimi), a podziwiają ich filmy i bajki! Dziwne jest to, że w Polsce nigdy nie dubbingowano filmów. Dziadek Mróz jest dubbingowany na czeski, słowacki, niemiecki i inne języki, a tu ten sam lektor o głosie wielkopańskim czyta tekst niszcząc głosy i intonacje oryginalne.

AJ Dan 1 year ago
Jak byłam mała, to często te rosyjskie bajki leciały w tv. 🙂 Zawsze oglądałam je z mamą – to były jedyne bajki, które nie były rysunkowe i mi się podobały i podobają do dziś. Czasami chciałabym się cofnąć te 15 lat do tyłu i mieć te 4 lub 5 lat 😦

Elzbieta xz 10 months ago
Te bajki sa piekne , zawsze zawieraja morał, uczą dobroci, wspołczucia, samych pozytywnych wartości, uczą odróżniać dobro od zła. W dzisiejszych bajkach ta granica jest zatarta, nie wiadomo czego uczą naszych dzieci

…..

Ogień woda i miedziane trąby Огонь вода и медные трубы 1968 lektor pl baśń rosyjska

Krzysztof Klaman 4 months ago
W Rosji istnieje powiedzenie, że osoba, która przeszła ogień, wodę i miedziane trąby, przeszła ciężką próbę, wykazała dużą siłę woli i przez to zdobyła olbrzymie życiowe doświadczenie. Główny bohater baśni filmowej o imieniu Wasia przechodzi właśnie taką próbę. Kiedy Wasia wypalał w lesie węgiel, przy jego obecności wysłannicy Kościeja Nieśmiertelnego porywają młodą dziewczynę Aloszkę, ukochaną Wasi, aby Kościej wziął z nią ślub. Poszukując ukochanej Wasia, dosłownie przechodzi przez tzw. „ogień i wodę”, ale najtrudniejszą próbą do pokonania okazują się być dźwięki trąb oraz jaskrawe światło chwały

…..

Błękitny ptak – film,baśń,bajka – 1976 napisy pl

loremi1 1 year ago
Dziękuję za dodanie tego filmu. Szukałem go przez tyle lat… Byłem na nim w kinie mając chyba 5 lat i pamiętałem z niego tylko jedną scenę. Obejrzeć film z dzieciństwa, to jak podróż w czasie. Dziękuję.

Bedi Beduin 1 year ago
Taki piękny film, że aż ciężko mi uwierzyć, że powstał w 76 roku. Pięknie pokazana słowiańsko – wedyjska wiedza. Brak mi słów z zachwytu. Powinien być lekturą obowiązkową. Gorąco polecam każdemu bez wyjątku.

arline44 Shared on Google+ · 1 year ago
Wszystko dookoła posiada duszę – pies i kot,chleb,mleko i cukier oraz woda i ogień.Ludzką postać może przybrać światło,noc,czas i przepych.Można odwiedzić kogoś przed narodzeniem,a także po śmierci w ich odległych światach.Polecam baśń z 1976 roku nakręconą wspólnie przez U.S.A. i Z.S.R.R. Cudowna muzyka i fantastyczny balet.Sceny,dzięki którym odczuwamy wrażliwość na smutek,ból,biedę,radość i miłość.

Reklamy

22 thoughts on “188 Słowiańskie bajki, czyli Tradycja Słowiańska,.. czy raczej zwyczajnie kolejna „pro-moskiewska” propaganda?

  1. Czy i to jest wina Putina?

    http://prostozmostu.net/kraj/tokarczuk-donosi-na-hajterow

    Tokarczuk donosi na „hejterów”

    15 października 2015 09:18:00

    Nie milkną echa kontrowersyjnej wypowiedzi Olgi Tokarczuk, która zdaniem wielu obraża Polskę i Polaków. Jak twierdzi „Gazeta Wyborcza” w jej wyniku pisarkę spotkała fala internetowego „hejtu” oraz groźby. Sama zainteresowana zapowiada pozwy przeciw osobom, które dopuszczają się pod jej adresem gróźb oraz formułuja nieprawdziwe opinie.

    Przypomnijmy, że chodzi o wypowiedź pisarki, która stwierdziła:

    Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów.

    Jak mówi Tokarczuk w reakcji na te słowa:

    W wielu komentarzach pojawiały się sugestie, że jestem Żydówką czy Ukrainką, a moi dziadkowie tworzyli bandy UPA. Pierwszy raz w życiu zarzucono mi, że nie jestem Polką, doświadczyłam wykluczenia ze wspólnoty.

    Tokarczuk w rozmowie z „Wyborczą” przyznaje jednak, że na antenie TVP Info powiedziała tylko to, co powtarza na spotkaniach autorskich. Jednocześnie zaskakują ja tak ostra reakcja internautów…

    (kt)

    Źródło: natemat.pl/gazeta.pl

    Lubię to

    • Mam nadzieję, że to coś spotka to samo i że kara tego czegoś nie ominie!

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wszczeto-sledztwo-ws-slow-Jana-T-Grossa-o-Polakach,wid,17910310,wiadomosc.html

      akt. 15.10.2015, 12:01

      Wszczęto śledztwo ws. słów Jana T. Grossa o Polakach

      Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo ws. słów Jana T. Grossa, który napisał, że „Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców” – podał Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W przesłanym PAP oświadczeniu Gross napisał, że jest mu „ogromnie przykro i czuje się zaskoczony” decyzją prokuratury.

      Nowak poinformował, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz wszczęła śledztwo w sprawie publicznego znieważenia 13 września 2015 r. narodu polskiego w artykule autorstwa Jana T. Grossa pt. „Europejczycy Wschodni nie mają wstydu” zamieszczonego na stronie internetowej niemieckiego dziennika „Die Welt.

      Podstawą śledztwa jest art. 133 Kodeksu karnego, który stanowi: „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

      Według Nowaka, w sprawie wpłynęło 125 zawiadomień o przestępstwie. Prokurator w pierwszej kolejności dokona procesowego przetłumaczenia artykułu na język polski – dodał Nowak.

      Jan Tomasz Gross napisał, że – jego zdaniem – Europa wschodnia nie wykazuje solidarności wobec kryzysu imigracyjnego, kraje te okazały się „nietolerancyjne, nieliberalne, ksenofobiczne, niezdolne do przypomnienia sobie ducha solidarności, który doprowadził je do wolności ćwierć wieku temu”. Przyczynę oporu władz Polski przed przyjmowaniem dużej liczby uchodźców Gross dostrzega w „postawach z czasów II wojny światowej i tuż po wojnie”. „Polacy, słusznie dumni ze swojego antynazistowskiego ruchu oporu, w trakcie wojny zabili w gruncie rzeczy więcej Żydów niż Niemców” – napisał Gross.

      Ambasada RP w Niemczech przygotowała po tym sprostowanie, które wydrukowano. Rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski także wyrażał opinię iż „tekst jest nieprawdziwy, historycznie szkodliwy, obrażający Polskę”. Z tekstem polemizował też wiceprezes IPN.

      W przesłanym PAP oświadczeniu Gross napisał, że jest mu „ogromnie przykro i czuje się zaskoczony” decyzją prokuratury.

      „Stwierdzenie, że Polacy w czasie wojny i okupacji niemieckiej zabili w Polsce więcej Żydów niż Niemców funkcjonuje w obiegu publicznym w kraju od przeszło czterech lat (…) i nikt, nigdy, nikogo jak do tej pory nie próbował z tego powodu skarżyć o szkalowanie narodu polskiego” – napisał. Jego zdaniem jest to „jeszcze dodatkowo pozbawione sensu o tyle, że nie ‚naród polski’ zajmował się mordowaniem Żydów, tylko konkretni ludzie, którzy byli mordercami”. „No i wreszcie nie rozumiem też w jaki sposób można kogokolwiek czy cokolwiek szkalować pisząc prawdę” – napisał Gross w oświadczeniu. Wyraził też przekonanie, że gwałtowna reakcja na jego słowa jest wynikiem nieznajomości historii Polski.

      68-letni Jan T. Gross to socjolog i historyk. Po aresztowaniu go przez władze PRL za udział w strajkach studenckich w marcu 1968 r. wyemigrował do USA. Jest profesorem historii Uniwersytetu Princeton. Zajmuje się historią zagłady Żydów w Europie w XX w. Jego książka „Sąsiedzi” z 2001 r. o mordzie w Jedwabnem zapoczątkowała debatę o Polakach uczestniczących w mordowaniu Żydów w czasie II wojny światowej. Tej też tematyce były poświęcone kolejne książki Grossa „Złote Żniwa” (razem z Ireną Grudzińską-Gross) i „Strach”.

      W maju 2011 r. krakowska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie znieważania narodu polskiego i nawoływania do nienawiści w książce „Złote żniwa” uznając, że nie można mówić o popełnieniu przestępstwa znieważenia narodu polskiego i publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, bo nie ma w książce fragmentów, które by mogły znieważać naród polski, czyli wszystkich obywateli. Autorzy przedstawili w książce własną wizję powojennych stosunków polsko-żydowskich i ich ocenę – indywidualnie dobierając opracowane z historii fakty i przedstawiając własną ich interpretację.

      W książce „Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach Zagłady Żydów” autorzy postawili tezę, że Polacy czerpali materialne zyski z holokaustu: ukrywali Żydów za pieniądze, szantażowali denuncjacją tych, którym udało się zbiec z getta, dopuszczali się mordów na swoich żydowskich sąsiadach, przejmowali ich majątki i posady. Grossowie podkreślali, że grabież żydowskiej własności i mordowanie Żydów były ze sobą ściśle związane. Nie podają, ilu Żydów wymordowali sąsiedzi na terenie rdzennie polskim, zaznaczając, że badania wciąż trwają, ale – jak piszą – „tymczasem liczbę ofiar można szacować na kilkadziesiąt tysięcy”.

      Książka Grossa „Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści” również wywołała kontrowersje. Autor stawiał w niej m.in. tezę, że antysemityzm w Polsce po II wojnie światowej miał przyzwolenie społeczne. Według Grossa miało tak być m.in. wskutek udziału licznych Polaków w zagrabieniu mienia ofiar holokaustu, czego po wojnie komuniści nie rozliczali.

      W lutym 2008 r. krakowska prokuratura po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego odmówiła wszczęcia śledztwa związanego z publikacją „Strachu”. Uznała, że autorowi książki, jak również wydawcy nie można przypisać przestępstwa publicznego znieważenia narodu polskiego. Stwierdziła także, że lektura książki nie ujawnia wypowiedzi, które wskazywałyby na zamiar czy to autora, czy też wydawcy książki nawoływania do nienawiści do narodu polskiego na tle różnic narodowościowych.

      ~Ana Lityk 11 godzin i 42 minut temu
      jeszcze powinien być list gończy na każdym przejściu granicznym i nie wpuszczać do Polski gada i kłamcy siejącego nienawiść między narodami.

      ~Wena 11 godzin i 41 minut temu
      Ten pan powinien mieć zakaz wstępu na teren Polski!

      ~gość 11 godzin i 42 minut temu
      tego paskudnego zakłamanego mitomana powinni ukarac za te bluźnierstwa

      Lubię to

    • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,MSZ-po-artykule-Grossa-pojawilo-sie-sprostowanie-i-polemika-z-tezami-jego-publikacji,wid,17869403,wiadomosc.html

      akt. 24.09.2015, 19:06

      MSZ po artykule Grossa: pojawiło się sprostowanie i polemika z tezami jego publikacji

      MSZ odpowiedziało na pytania Jacka Żalka o to, jakie kroki podjął resort wobec artykułu Jana Tomasza Grossa, w którym padło stwierdzenie, że „Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”. – Po tym artykule pojawiło się sprostowanie, a także tekst, będący naukową polemiką z tezami, jakie pojawiły się w publikacji – powiedziała wiceminister spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys.

      Jan Tomasz Gross napisał artykuł dla Project Syndicate, który został wydrukowany w niemieckim „Die Welt”. Gross napisał, że – jego zdaniem – Europa wschodnia nie wykazuje solidarności wobec kryzysu imigracyjnego, kraje te okazały się „nietolerancyjne, nieliberalne, ksenofobiczne, niezdolne do przypomnienia sobie ducha solidarności, który doprowadził je do wolności ćwierć wieku temu”.

      Przyczynę oporu władz Polski przed przyjmowaniem dużej liczby uchodźców Gross dostrzega w „postawach z czasów II wojny światowej i tuż po wojnie”. „Polacy, słusznie dumni ze swojego antynazistowskiego ruchu oporu, w trakcie wojny zabili w gruncie rzeczy więcej Żydów niż Niemców” – napisał Gross

      Poseł Jacek Żalek ze Zjednoczonej Prawicy pytał Ministerstwo Spraw Zagranicznych jakie resort podejmuje kroki, w reakcji na artykuł Grossa; czy są podejmowane skuteczne kroki dochodzenia dobrego imienia Polski. Według posła, są instrumenty w Kodeksie prawa karnego, ale one są niewykorzystywane. – Być może są nieskuteczne – podkreślił Żalek.

      Odpowiedź MSZ

      W odpowiedzi na pytania Żalka, wiceminister Henryka Mościcka-Dendys powiedziała, że po artykule Grossa, który ukazał się w niemieckim dzienniku „Die Welt” sprostowanie przygotował ambasador RP w Niemczech Jerzy Margański. a rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski także wyrażał opinię iż „tekst jest nieprawdziwy, historycznie szkodliwy, obrażający Polskę”.

      – Wsparliśmy wiceprezesa IPN Pawła Kukielskiego, który przygotował polemikę naukową z tezami prezentowanymi w artykule Jana Tomasza Grossa – mówiła wiceminister. – Ten tekst został opublikowany w „Die Welt”, a także przez inne pisma, które „posłużyły się cytatami z Grossa – dodała.

      Jak zauważyła Mościcka-Dendys, od 2004 roku w MSZ konsekwentnie realizowana jest strategia reagowania i interwencji „ilekroć w prasie pojawiają się teksty, w których podawane są nieprawdziwe informacje historyczne, przekłamania, ewidentne nadużycia”.

      – Nasi ambasadorowie każdorazowo reagują, czy na użycie „wadliwych kodów pamięci”, czy nieprawdziwych informacji, bez względu na to, czy autorami takich wypowiedzi są przedstawiciele zagranicznych mediów, czy władz – zapewniła wiceminister.

      Zaznaczyła, że „interwencje są w większości skuteczne”. – Mamy skuteczność interwencji na poziomie 90 procent – podkreśliła. Dodała, że w latach 2008 – 2014 polskie placówki interweniowały ok. 636 razy; w 2014 roku 151 razy, z czego najwięcej w Wielkiej Brytanii i USA.

      ~dosyć tego 22 godzin i 2 minuty temu
      co ten babsztyl pitoli, skandal Gross powinien zostać postawiony w stan oskarżenia i to jest psim obowiązkiem POdobno polskiego rządu, no chyba, że to nie Polacy nami rządzą, a obce wrogie nam przybłędy

      ~Gość 13 godzin i 1 minutę temu
      Nie tylko nami … To są manewry z intryg jak na starych dworach monarchów. Demokracja jest pojęciem SF i takie struktury plemienne nieustannie się rodzą… Im większa ilość tajemnic, tym większa ilość stanowisk i służb wyjętych z pod praw i kontroli obowiązującej na samym dole piramidy podległości… Kółko się zamyka i masz ścisłą hierarchie władzy z hierarchii systemów duchów rzutowanych na słupy przedstawicieli Bugów i jego anielskich służb duchowych na ziemi oraz „Adama i Ewę oraz” z psinkami po rajskich jabłkach wiedzy. Niema osobnych „królestw”. Magowie podobno używają techniki rzucania tymi pojęciami i zaklęciami kreśląc woków siebie kółka, tak by te plugastwa ich nie dotyczyły czy nie widziały.. ( te symboliczne kółka to tajemnice, immunitety, niezawisłości… wmontowane w kreowane tzw. prawo)

      ~zen 1 godzinę i 28 minut temu
      Gross po angielsku znaczy: chamski grubianski prostacki ordynarny. Czyli zgadza się idealnie

      ~Janusz5000 14 godzin i 50 minut temu
      Stać ich tylko na polemikę z tym co napisał Gross!? Brawo nasz rząd!!! Dlatego przegrają w nadchodzących wyborach. Zbyt często dają ciała!!!

      Lubię to

    • http://i.wp.pl/a/f/exe/35715/gross_tomasz_eastnews_625.exe

      akt. 19.09.2015, 03:24

      Polacy pozywają Jana Tomasza Grossa

      Do sądów wpływają już pierwsze wnioski przeciwko Janowi Tomaszowi Grossowi, który na łamach „Die Welt” stwierdził, że Polacy w czasie II wojny światowej zabili więcej Żydów niż Niemców – pisze „Gazeta Polska Codziennie”.

      – Mamy do czynienia ze zmasowaną akcją oczerniania Polski i Polaków. Gross, publicznie zachęcając do traktowania i uznawania Polaków jako zbrodniarzy, masowych morderców Żydów, sieje nienawiść, dąży do wzmożenia wrogości Żydów wobec Polaków – wskazuje dolnośląski radny PiS Krzysztof Grzelczyk.

      Grzelczyk zawiadomił więc prokuratora generalnego o możliwości popełnienia przestępstwa przez publicystę, pozwał także wydawcę dziennika „Die Welt”. Podobne zawiadomienie złożył wcześniej poseł Polski Razem Jacek Żalek – relacjonuje „GPC”.

      Zbierane są też podpisy pod pozwem zbiorowym przeciw publicyście. Akcję internetową zatytułowaną „Pozew Polaków przeciwko Janowi Tomaszowi Grossowi” poparło już ponad 4 tys. internatów. Pełnomocnikiem pozywających ma być mec. Jacek Wilk z Kongresu Nowej Prawicy.

      Na publikację zareagowało też MSZ, wskazując w komunikacie, że tekst jest „nieprawdziwy historycznie, szkodliwy i obrażający Polskę” – odnotowuje „Codzienna”.

      ~konsul 18 godzin i 59 minut temu
      Bo to polskie MSZ znowu się wysiliło. Po takiej reakcji z pewnością nikt już więcej nie waży się na znieważanie Polski nawet jeśli byłby to prezydent Obama…

      ~Kanis 14 godzin i 58 minut temu
      Trzeba raz na zawsze zrobić porządek z kłamstwami żydostwa na temat Polski i Polaków.

      ~realista 14 godzin i 59 minut temu
      nie ma sensu na tym forum coś komentować bo po pewnym czasie zostanie usunięte. Na czyje polecenie?

      ~cenzura 13 godzin i 31 minut temu
      Albo usunięte, albo przesunięte na sam dół przez dodanie 20, 100 czy 500 łapek w dół naraz. Pewnie mają do tego program, czy coś. Tak kończą pod niektórymi artykułami najlepsze komentarze, zwłaszcza jak ktoś napisze za dużo prawdy…

      Lubię to

    • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ryszard-Schnepf-krytykuje-Jana-Tomasza-Grossa,wid,17851535,wiadomosc.html

      akt. 16.09.2015, 21:49

      Ryszard Schnepf krytykuje Jana Tomasza Grossa

      Ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych Ryszard Schnepf krytykuje Jana Tomasza Grossa za jego artykuł dla niemieckiego „Die Welt”. Według ambasadora, Gross nie tylko wygłasza poglądy krzywdzące Polaków, ale rażąco mija się z prawdą historyczną.

      Ryszard Schnepf oświadczył, że artykuł Jana Grossa dla „Die Welt” przyjął z niedowierzaniem i konsternacją – nie tylko jako ambasador, ale również jako historyk i jako człowiek. Według Schnepfa, porównywanie obecnej debaty w Polsce w trudnej kwestii uchodźców z tragedią Holocaustu i stosunkiem Polaków do Żydów w czasie okupacji jest co najmniej niestosowne. Ambasador zwrócił uwagę, że trafniejsze jest porównanie obecnego exodusu Syryjczyków do postawy wielu krajów Zachodu, które zamknęły drzwi przed Żydami uciekającymi przed terrorem hitlerowskim.

      W opublikowanym przez ambasadę RP w Waszyngtonie oświadczeniu Ryszard Schnepf odnosi się również do słów Jana Tomasza Grossa, że „w czasie drugiej wojny światowej Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”. Jego zdaniem, amerykański historyk taką tezą przekroczył granice absurdu. „Udokumentowane przypadki polskiej kolaboracji z nazistami są kroplą w oceanie współczucia i praktycznej pomocy, jakiej Polacy udzielili prześladowanym” – podkreślił Ryszard Schnepf, przypominając, że Sprawiedliwi wśród Narodów Świata to w większości Polacy.

      ~Antysemita 23 godzin i 59 minut temu
      Wszyscy są oburzeni, a ja się pytam dlaczego jeszcze Polski MSZ nie zażądał od tego typa przeprosin i sprostowania a jak nie to wytoczenie procesu…??!

      ~ewa 23 godzin i 43 minut temu
      Jak długo ten Gross będzie nas ponizal i obrazal Ha!! Ale on ma przeciez pozwolenie GWyborczej ,mactam przyjaciół ,ot niejaki red Daniel….Blumsztain ach i inn tez

      ~haha 22 godzin i 58 minut temu
      Ty na serio przejmujesz się tezami i tekstami jakiegoś tam Grossa? Przecież to człowiek nienawidzący Polaków od lat i nalezy go olewać.. niech sobie pisze co chce, większość światowych historyków i tak nie podziela jego zdania 🙂

      ~wyborca 22 godzin i 25 minut temu
      Będzie dopóki POlski rząd będzie mu na to POzwalał przymykając życzliwie oko…

      Lubię to

    • http://wyborcza.pl/1,75968,19024824,przedwyborczy-hejt-wobec-olgi-tokarczuk.html?disableRedirects=true

      Przedwyborczy hejt wobec Olgi Tokarczuk
      Magda Piekarska
      15.10.2015 01:00

      „Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”. To fragment wypowiedzi Olgi Tokarczuk dla TVP nagranej tuż po odebraniu przez nią Nike.

      Pisarkę natychmiast zaatakowały prawicowe portale, oskarżając o zdradę narodową, strasząc sądem za szkalowanie Polaków i radząc wyprowadzkę z kraju. Fala nienawiści szybko przeniosła się na Facebook – na profil Tokarczuk. Wśród tysięcy komentarzy były wulgarne obelgi, a także groźby: „zabijemy cię”. Właściciel kantoru w Nowej Rudzie wymienił nazwę wsi, w której mieszka pisarka, i zaproponował, żeby się tam wybrać.

      Fali hejtu w sieci nie da się zatrzymać. Ale to nie znaczy, że hejter jest bezkarny, można go ścigać za naruszenie dóbr osobistych albo – z kodeksu karnego – jeśli w grę wchodzą groźby. Pisarka przekazała pełnomocnictwo kancelarii, która od wtorku kieruje do administratorów portali wnioski o usunięcie obelżywych wpisów, a z częścią ich autorów prawnicy spotkają się w sądzie.

      Jestem przekonana, że cytowana wypowiedź jeszcze rok temu nie spotkałaby się z tak intensywną i agresywną reakcją. Atak na Tokarczuk niebezpiecznie rymuje się z atmosferą w sieci, jaka w mgnieniu oka powstaje wokół każdej wzmianki o uchodźcach. Gorzej, że w przedwyborczej histerii podsycanej przez prawicowych polityków – straszących zarazą, jaką mają przynieść do Polski uchodźcy i nawołujących do zwierania szyków w obronie „narodowych wartości” – głos nienawistników pleni się z coraz większą siłą. Nie tylko w internecie – przyjazd na marsz „w obronie niepodległej Polski” 11 listopada do Wrocławia zapowiada 10 tys. skrajnych nacjonalistów.

      Hejterzy, którzy wulgarnie atakują Tokarczuk, zdają się nie zauważać, że ich postawa potwierdza diagnozę postawioną przez pisarkę. Resztki mitu o tradycyjnie tolerancyjnej Polsce rozpadają się na naszych oczach.

      – W telewizyjnej wypowiedzi mówiłam nie o sytuacji w Polsce, ale o mojej książce – tłumaczy Tokarczuk. – Zaskoczyło mnie, że natychmiast przeniesiono moje słowa w inny kontekst, ale to tylko potwierdza, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. W „Księgach Jakubowych” pokazuję, co się kryło pod podszewką wizerunku tolerancyjnej XVIII-wiecznej Polski: ksenofobię, zamknięcie, wrogość do wszystkiego, co obce. I ta ocena wciąż jest aktualna.

      W imię jedynie słusznej narracji wypowiedź w gruncie rzeczy neutralną, upominającą się o uwzględnienie w historii Polski wymazywanych z niej przez lata rozdziałów, potraktowano jako zamach na najważniejsze wartości. Hejterzy pewnie o tym nie wiedzą, ale ta historia już jest uzupełniana – przez historyków, publicystów, w teatrze i literaturze.

      Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił przedwczoraj: „Akcja obrażania Polaków ma ogromną, można powiedzieć, globalną skalę”. To kompletne nieporozumienie. Miarą dojrzałości narodu i siły jego kultury jest umiejętność spojrzenia na własną przeszłość z dystansem. Oprócz przyznania sobie prawa do dziedziczenia dumy ze zwycięstw i traum po porażkach także branie współodpowiedzialności za krzywdy, które wyrządziliśmy innym. Nowoczesną tożsamość narodową buduje się, pisząc historię bez białych plam, a nie zamiatając pod dywan wszystko, co niewygodne.

      wlodzimierz.ilicz 11 godzin temu
      Tokarczuk: „Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”. To fragment wypowiedzi Olgi Tokarczuk dla TVP nagranej tuż po odebraniu przez nią Nike.

      Mordercy Żydów?
      Art. 133 Kodeks karny (KK) . Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      bhway11 godzin temu @wlodzimierz.ilicz
      Galopuj do prokuratury Wołodia. Mordowaliśmy ochoczo, liczba szmalcowników i ciżby fornalskiej z widłami polująca na Żydow idzie w dziesiątki tysięcy, a ich potomkowie produkują się ma prawackich portalach. Trupy w szafie Rzeczpospolitej są i stąd ten moralny prawacki syf. A teraz leć śmiało do czynownika jakiegoś czynownika pisowskiego w prokuraturze, chętnie stanę na sali sądowej z naręczem dokumentów o tym jakie sobie urządzali prawdziwi Wolacy łowy na Żydów. A tak na marginesie to prezes jest po babce Żydem, a jego matką chrzestną również była Żydówka, musi więc arlekin przechodzić niezłe turbulencje osobowości podlizując się do swojego prawackiego antysemickiego elektoratu.

      robokopo6 godzin temu @wlodzimierz.ilicz
      Ale ten paragraf ma jeszcze dodatkowy niuans: „Kto publicznie znieważa naród polskich”, chyba że takie znieważenie jest potrzebne dla geszeftów żydowskieg NADNARODU, MIĘDZYNARODU…

      nikanor6 godzin temu @wlodzimierz.ilicz
      Ale co? Nazwanie morderców mordercami skutkuje automatycznie defamacją całego narodu, z którego pochodzili mordercy?

      jingo777 12 godzin temu
      Zerkinijmy na forum Żydowskie: Olga Tokarczuk sprowadza spór „do parteru”

      Pisarka Olga Tokarczuk powiedziała w wywiadzie: „Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”.

      Smutne, że hasła Tokarczuk podważyć aż tak łatwo: np. zaczynając od strony tego nieszczęsnego przywołania „niewolnictwa”.

      Zapomina ona najwyraźniej, że właściciele niewolników, czyli pańszczyźnianych chłopów, stanowili zaledwie 10% populacji, natomiast niewolnicy, czyli ci chłopi, stanowili absolutną większość. Tak więc współcześni Polacy są w przeważającej liczbie potomkami niewolników, a nie ich właścicieli. Zarzut więc całkiem mylnie sformułowany: żadne „myśmy robili straszne rzeczy”, tylko – jeżeli już – to „z nami robiono straszne rzeczy”.

      Nie wiele lepiej z innymi aspektami jej opinii, ale polemizowanie z nimi nie jest moim celem. Podstawowym zarzutem jest coś poważniejszego. Mam pretensję do pisarki o nonszalancję jej wypowiedzi i o postrzeganie historii Polski z zaściankowej perspektywy, czyli tak, jakby nie rozgrywała się ona w kontekście historii takich sąsiedzkich narodów, jak Niemcy i Rosjanie, których doświadczenia z kolonizacją, ludobójstwem oraz zniewoleniem w ich wykonaniu dają dopiero właściwe tło porównawcze. Tło dla tak bardzo ahistorycznej oceny dziejów Polski, jaką jest – ze swej natury – ocena etyczna, dokonywana wedle dzisiejszych kryteriów.

      W reakcji na wypowiedź Olgi Tokarczuk, w internecie pojawiła się histeryczna fala oburzenia oraz – co istotne – tzw. „hejtu” wobec pisarki.

      Cała ta sytuacja jest kolejnym dowodem triumfu postaw skrajnych i powszechnego uwielbienia dla awantury, w której ścierają się nie żadne realne argumenty, ale łatwe, a nawet prymitywne emocje.

      Prymitywna postawa jest obecna po obu stronach tego sporu. Po stronie Olgi Tokarczuk, która – niestety – prowokuje przy pomocy generalizujących, a więc w znacznym stopniu nieprawdziwych haseł. Także po stronie tych, którzy tę prowokację dość naiwnie „kupują” i agresywnie się oburzają, atakując pisarkę ad hominem. Oczywiście ci, którzy jej grożą, stanowią całkiem osobną kategorię – przekraczają granice chamstwa i powinni się zająć nimi, całkiem serio, prokuratorzy.

      Ogólnie: wydawałoby się, że od Olgi Tokarczuk można oczekiwać czegoś więcej – chociażby świadomości, że postrzeganie historii Polski ma co najmniej dwie silne tradycje w literaturze i publicystyce historycznej. Jedną – wywodzącą się z Sienkiewicza i jego literatury „ku pokrzepieniu serc”, która stwiała sobie doraźne cele propagandowe w okresie zaborów. Drugą – obecną najsilniej w twórczości Żeromskiego – której zdaniem było, jak to określił sam Żeromski, „rozdrapywanie polskich ran, aby nie zarosły bliznami podłości”.

      To już było. Te dwie tradycje toczyły ze sobą ostry spór. W literaturze, ale także obok niej. Trwał on przez długie dziesięciolecia, w zasadzie przez cały XX wiek. W jego procesie zgromadził się całkiem poważny dorobek dobrze uzasadnionych argumentów. Te dwie wizje historii Polski są nadal żywe i w żywym konflikcie, czego ta ostatnia awantura jest dowodem. Jednak występowanie z prowokacyjnymi i nie do końca przemyślanymi hasłami tak, jakby nic nie zaistniało w tej materii wcześniej, jest – niestety – podejściem dość … barbarzyńskim. Sprowadzaniem tej tematyki „do parteru”. Rzucaniem jej na żer.

      Takie podejście zwiększa obawy, że temat ten na trwałe tam właśnie – „w parterze” – pozostanie. Czyli w świecie internetowych, niekończących się, jałowych awantur.

      Paweł Jędrzejewski

      http://www.fzp.net.pl/opinie/olga-tokarczuk-sprowadza-spor-do-parteru

      rash-omon12 godzin temu
      Gazeta od lat stosuje bolszewickie metody siania nienawiści i szczucia jednych na drugich oskarżając nielewomyślnych o faszyzm . A co z wyborami ma wspólnego pani Tokarczuk ?

      123jna3 godziny temu @rash-omon
      Rashour – won do Doniecka tam sie odnajdziesz, skad sie tu wziales,chyba sie wsrod nas zle czujesz? Masz wlasne srodowisko, poniewaz nie potrafisz zyc w zgodzie z roznorodnoscia opinii to radze Ci powrot do korzeni, PiSich.

      robokopo7 godzin temu
      Niech lepiej powie ta lanserka bez skrupułów, jaką sobie historię wymyślili i nadal wymyślają jej ukochani Żydzi. Niech powie o ich handlu niewolnikami (w średniowieczu słowiańskimi, później czarnymi), o ich zbrodniach w ZSRR. Jak taka oczytana, to pewnie zna dzieła Aleksandra Sołżenicyna…

      Lubię to

      • http://wyborcza.pl/1,75478,19024992,internetowy-lincz-na-oldze-tokarczuk-zabic-pisarke.html

        Internetowy lincz na Oldze Tokarczuk. Zabić pisarkę
        Mariusz Jałoszewski
        15.10.2015 01:00

        „Żydowska szmata”, „ukraińska k…”, grożenie śmiercią. Internauci w całej Polsce rozpętali kampanię nienawiści wobec Olgi Tokarczuk, dwukrotnej laureatki Nagrody Literackiej „Nike”. Minister sprawiedliwości i rzecznik praw obywatelskich zapowiadają okrągły stół do walki z zalewem hejtu.
        Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
        Internetowy lincz na pisarce, w tym roku nagrodzonej za „Księgi Jakubowe”, zaczął się po jej wypowiedzi w TVP Info po gali wręczenia Nike 5 października: – Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów.

        Ruszyła lawina nienawistnych wpisów na forach internetowych. Właściciel kantoru zaproponował: „Może ktoś by ją odwiedził?”, i podał nazwę wioski, gdzie pisarka mieszka. Na profilu Noworudzkich Patriotów zawisły pogróżki, że Tokarczuk nie będzie się w kraju czuła bezpiecznie. Hejt rozlewający się po Polsce opisała wczoraj Magda Piekarska z „Gazety Wyborczej” we Wrocławiu.

        – Drukujemy państwa tekst i badamy sprawę pod kątem nawoływania do nienawiści – zapowiedziała wczoraj Leokadia Chrobak, szefowa działu śledczego prokuratury w Kłodzku. Olga Tokarczuk mieszka w tamtym rejonie.

        Jej prawnik analizuje 4 tys. komentarzy. Po przejrzeniu ponad 1 tys. uznał, że 160 z nich może łamać prawo. Rozważa wysłanie do portali wniosków o ich usunięcie, pozwy przeciwko autorom i zawiadomienie prokuratury ws. gróźb karalnych.

        Mowa nienawiści pleni się coraz bardziej. Miesiąc temu internet zalały plugawe wpisy o uchodźcach z Syrii, wysyłano ich nawet do komór gazowych. Po tekście „Wyborczej” prokuratura wszczęła śledztwo. Ustala teraz dane internautów, musi o nie wystąpić do Facebooka w USA. W tym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński straszył, że uchodźcy przenoszą egzotyczne choroby.

        Walka z rasizmem i mową nienawiści należy do priorytetów prokuratora generalnego. Prokuratorzy oskarżają coraz więcej osób, sądy skazują. Ale nadal wiele spraw umarza się z powodu niewykrycia sprawców. Umorzono m.in. antysemickie obelgi wobec rodziny byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Bezkarność zachęca innych.

        – Hejt jest już na masową skalę. Teraz odnotowujemy kilkadziesiąt przypadków mowy nienawiści co tydzień, kiedyś było ich kilkanaście – mówi Anna Tatar z Nigdy Więcej, które od lat walczy z rasizmem. – W Polsce jest problem z egzekucją prawa. Mamy dobre przepisy, ale prokuratorzy nadal nie rozumieją, że słowa „żydowskie ścierwo” obrażają. Policja ma komórkę do walki z cyberprzestępczością. I co z tego wynika?

        Anna Tatar podkreśla, że mowa nienawiści przenosi się z sieci na ulice. Na demonstracjach antyimigranckich w Polsce słychać hasła rasistowskie. – Pomagają w tym politycy, używając języka wrogości – mówi.

        Jak zatrzymać tę falę? Minister sprawiedliwości Borys Budka zapowiada, że w przyszłym tygodniu z prokuratorem generalnym i szefową MSW poszuka sposobów szybkiego ścigania hejterów. W Niemczech osobę szkalującą uchodźców zatrzymano natychmiast. Minister Budka obiecuje też zwołać okrągły stół z właścicielami portali (powinni sami usuwać bezprawne komentarze) i organizacjami pozarządowymi, by stworzyć szerokie porozumienie społeczne przeciwko mowie nienawiści. Podobne spotkanie ministra sprawiedliwości z organizacjami pozarządowymi i właścicielami portali (w tym z Facebookiem) odbyło się w Niemczech.

        Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar deklaruje w rozmowie z „Wyborczą”: – Chętnie takie spotkanie zorganizuję lub wezmę w nim udział. Powinni też uczestniczyć MEN, rzecznik praw dziecka, policja, prokuratura i Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

        Olga Tokarczuk nie wycofuje swoich słów. W oświadczeniu napisała: „W życiu nie doświadczyłam tyle zmasowanej nienawiści, co w ciągu ostatnich trzech dni. Głęboko współczuję wszystkim hejtowanym”.

        iliontichy 21 godzin temu
        mordercy żydów, właściciele niewolników oraz kolonizatorzy … faktycznie od razu przychodzą na myśl polacy

        michalfront 14 godzin temu
        Hejt i mowa nienawiści to wygodne hasełka za pomocą których próbuje się stlumić wolność słowa. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Skoro pani „pisarka” nie widzi problemu w nazwaniu Polaków właścicielami niewolników czy mordercami żydów, to nie powinna się chyba oburzać że ktoś urażony takim porownaniem nazwie ją szmatą?

        jegorism 15 godzin temu
        A nie przyszło wam do głowy , że pani Olga Tokarczuk hejtuje Polskę i Polaków by wokół swojej osoby wywołać szum medialny i zaistnieć . Bo Terry Pratchet to z niej żaden i sprzedaje może z 1000 egzemplarzy swoich wypocin. Jej książki są po prostu nudne i kobieta robi co może by się na powierzchni utrzymać ja to rozumiem ,ale tym razem przegięła obrażając naród jako całość . Osoba która mieni się być inteligentną i wykształconą nie tylko nie powinna poddawać się stereotypom , a już ich tworzenie przez tą panią wręcz ją dyskwalifikuje jako osobę inteligentną. Ta pani pisze Polacy zabijali żydów a ja się pytam którzy nazwiska proszę , bo to stwierdzenie oznacza ,że moja rodzina to nie Polaqcy bo myśmy żydów nie zabijali , a wręcz pomagaliśmy ukrywającym się mimo groźby śmierci.

        wybitny.analityk 13 godzin temu
        Polacy to mordercy Żydów. To oczywiście nie jest hejt ani mowa nienawiści ani nowy stereotyp. Cyganie kradną ? To jest hejt czy nie? Żydzi są skąpi ? Hejt? Muzułmanie to terroryści – hejt ?

        wlodzimierz.ilicz 14 godzin temu
        Gazecie Wyborczej coraz bardziej nie podoba się polskie społeczeństwo.
        To społeczeństwo nie chce utrrzymywać uchodźców z Afryki (bo i z jakiej racji?), nie chce być nazywane „mordercami Żydów”. To przecież pani Tokarczuk pierwsza użyła wobce Polaków tej „mowy nienawiści” – „mordercy Żydów”. Jej wolno? Nie można oczywiście popierac groźb karalnych wobec niej lecz pani Tokarczuk sprowokowała wiele zasadnej krytyki.

        ciemny_lud14 godzin temu @wlodzimierz.ilicz
        Rozumiem, że w Radomiu, już po wojnie, Żydów poczęstowano kremówkami z Wadowic.

        kop60 15 godzin temu
        Nie popieram wulgarnego i podszytego grożbami hejtu, ale pani Tokarczuk ma wyrażny problem z Polską. Należy do grona >nieomylnych< we wszystkich sprawach i ma gdzieś, że większość ma inne zdanie. Ona wie lepiej. Na fali lewackiej poprawności politycznej, jest naradzana przez moją GW. Jestem zły, zdruzgotany i wyję z bezsilności!

        Lubię to

      • http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/slowa-olgi-tokarczuk-o-mordercach-zydow-wywolaly-oburzenie/qj55r8

        Słowa Olgi Tokarczuk o „mordercach Żydów” wywołały oburzenie

        Olga Tokarczuk stwierdziła w wywiadzie, że Polacy powinni pamiętać, że byli „właścicielami niewolników” i „mordercami Żydów”. Maciej Świrski, który był współpracownikiem prof. Piotra Glińskiego, protestuje. Według niego pisarka „jest słaba na umyśle” albo chce „napędzić sprzedaż książki”.

        Olga Tokarczuk jest laureatką wielu nagród literackich. Także tegorocznej nagrody Nike za najlepszą książkę roku. Doceniono jej powieść historyczną „Księgi Jakubowe”, która mówi o Jakubie Lejbowiczu Franku – samozwańczym, żyjącym w XVIII w. mesjaszu z Podola. Ten żydowski mistyk czcił Matkę Boską, a jako zręczny hochsztapler i polityk doprowadził grupę polskich Żydów do przyjęcia chrztu w 1759 r.

        Pokłosiem książki „Księgi Jakubowe” był wywiad Olgi Tokarczuk w TVP Info. Autorka stwierdziła w nim, że „trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy, jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”. I właśnie ten pogląd pisarki wywołał oburzenie Macieja Świrskiego, który jest założycielem Reduty Dobrego Imienia, a w latach 2006-2009 był wiceprezesem Polskiej Agencji Prasowej.

        Teraz Świrski nawołuje do zasypywania Wydawnictwa Literackiego, które wydało „Księgi Jakubowe”, protestami przeciwko słowom Tokarczuk nt. polskiej historii. A także do pisania do autorki poprzez jej profil na Facebooku.

        Były współpracownik prof. Glińskiego bardzo ostro formułuje swoje podejrzenia wobec Olgi Tokarczuk. Wskazując na wiek pisarki, Świrski podkreśla, że powinna ona wiedzieć, „czym komunizm był i do czego prowadzi propaganda komunistyczna”. Według niego laureatka Nike 2015 „albo jest po prostu słaba na umyśle lub (co może iść w parze, ale nie musi) jest to wybór koniunkturalny, mający zapewnić dostęp do pieniędzy, grantów, nagród”. – Skoro tak, to jej wypowiedź można też traktować w kategoriach świadomej prowokacji, mającej na celu napędzić sprzedaż najnowszej książki: środowiska patriotyczne będą protestować, Tokarczuk zostanie męczennicą, a sprzedaż będzie szła, bo jest rozgłos – pisze szef RDI.

        Odbierając nagrodę, Tokarczuk podkreślała, że napisała książkę „o obcości, bardzo aktualną, gdy u bram Europy stoją uchodźcy”. W finale nagrody znalazły się także: „Matka Makryna” Jacka Dehnela (WAB), „Guguły” Wioletty Grzegorzewskiej (Czarne), „Sońka” Ignacego Karpowicza (Wydawnictwo Literackie), „Szum” Magdaleny Tulli (Znak), „Drach” Szczepana Twardocha (WL) oraz tomik wierszy „Przez sen” Jacka Podsiadły. Fundatorami Nagrody Literackiej Nike są „Gazeta Wyborcza” i Fundacja Agory.

        ~Polka : uważam,że powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności za szkalowanie narodu polskiego.I to natychmiast….!pozbawiona obywatelstwa i wydalona z kraju.Moze wtedy w końcu tacy ludzie jak Tokarczuk zaczęliby troche myśleć zanim by publicznie wypowiedzieli takie słowa…słowa ,które wpływaja na to jak odbiera nas reszta świata.I chyba czas żebyśmy jako naród w końcu powiedzieli dośc takim pomówieniom.A Tokarczuk o historii ma marne pojęcie i chyba służy jej tylko do celów żeby się wybić w swiatku literackim.Myslę,ze jej ostatni popis na długo pozostanie w pamieci Polaków….

        ~wkkw do ~Ola: Mam prawo jako Polak i obywatel wyrażać wlasna opinie. Nie mam instynktu stadnego. Napisalem siedem prac magisterskich, zadnej dla siebie, wszystkie obronione, literatura i historia, sądzę zatem, iż jakąś wiedzę mam. Dmuchane medialnie kolejne literackie talenty, zwłaszcza przez GW nie robią na mnie wrazenia. Proszę chocby prześledzić historię polskiej „kariery”Jerzego Kosińskiego, zwlaszcza po publikacji „Czarnego ptasiora” Joanny Siedleckiej. Najlepszą metodą na zrobienie kariery, jak się okazuje jest opluwanie Polaków i przypisywanie im wszelkich możliwych najgorszych cech. Nawet nie chce mi się wspominać, jak GW „uczcila” 50-ta rocznicę PW piórem niejakiego pana Cichego. Sam się sobie dziwię, ze odpowiadam.

        ~wyborca Polaków : A kiedy ktoś opisze morderców jidowskich? Np. Rewolucja Październikowa i tacy panowie: Lazar Mojsiejewicz Kaganowicz, Berman, Martow (Cederbaum), Trocki (Bronstein), Dan (Hurwicz), Martynow (Pikker), Liber (Goldmann), Abramowicz (Rein), Goriew (Goldmann) Borodin (Gruzenberg), Frumkin, Hanecki (Fuerstenberg), Jarosławski (Gubelmann), Kamieniew (Rosenfeld), Łasewicz, Litwinow (Finkelstein), Liadow (Mandelstamm), Zinowiew (Apfelbaum), Sokolnikow (Brilliant), Swierdłow (Ginzburg), a na koniec Lenin (jego dziadek to Izrael Mojzesowicz) oraz Dzierżyński (Selman Rufis).

        jur38 do ~Wojciech: „Bezrozumni”? Mylisz się. Oni doskonale wiedzą, co robią…Stopniowo sączą jad wmawiający Polakom antysemityzm, aby wkrótce wystąpić o odszkodowania za ” krzywdy” , których doznali…Pewnie nie słyszałeś, bo ” wolne media” wolą o tym milczeć…Ale 40 amerykańskich senatorów wiadomego pochdzenia wystąpiło z żądaniem do Kerry’ego, aby zmusił Polskę do zapłaty 200 miliardów złotych odszkodowań, za mienie które utracili na RZECZ ZSRR I NIEMIEC.Czytaj „Wolne Media” w internecie.

        ~artm : My jesteśmy tak rozregulowani że niedługo to ogłoszą ze to My napadliśmy na III Rzeszę i my rozpętaliśmy II wojnę, Powołajmy więcej IPN-ów zamiast jednego instytutu historycznego , Nadal róbmy przetargi na książki do szkół kilku wydawców , bałagan jakiego Polska nie widziała , padło nam wszystko Oświata , Służba Zdrowia , edukacja historyczna,itp 25 lat wystarczyło naszej głupoty abyśmy rozwalili dokumentnie wszystko, zamiast poprawić jak to zrobili bardziej rozumni bracia Czesi , Zabrało się nieuctwo do naprawy Polski , naprawili i naprawiają nadal ,więc proszę się nie dziwić że upiory zaczynają pisać nam historię Polski na nowo .

        ~mmm do ~obi: Jak w Jedwabnem zaczęto znajdować coraz więcej dowodów (ok. 100 łusek z niemieckich karabinów i pistoletów) na to, że akcję przeprowadzali Niemcy, to prace szybko wstrzymano, bo trzeba by było zmieniać oficjalną, jedynie słuszną wersję wydarzeń, że tylko Polacy byli winni tej tragedii. Jakoś cichutko tym, co starsi bracia w wierze robili z Polakami po wkroczeniu Sowietów, po 17 września, jak traktowali polskich żołnierzy, jak to denuncjowali przyjaciołom Sowietom Polaków, którzy później znikali, a oni ich majątek zagrabiali. Warto poczytać zeznania świadków z tamtych lat, żeby poznać prawdę, a nie podniecać się jakimś polonofobem Grossem i jego „dziełami” wybranymi, czyli pomijającymi to, co niewygodne..

        Lubię to

      • http://www.tvp.info/22193826/zycie-olgi-tokarczuk-zagrozone-slowa-o-polskich-mordercach-zydow-wywolaly-fale-hejtu

        Życie Olgi Tokarczuk zagrożone? Słowa o polskich „mordercach Żydów” wywołały falę hejtu

        Po kontrowersyjnej wypowiedzi Olgi Tokarczuk na antenie TVP Info, ruszyła istna lawina nienawistnych wpisów na forach internetowych – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
        – Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów – powiedziała na początku października w programie „Minęła dwudziesta” Olga Tokarczuk, tegoroczna laureatka Nike.

        Nienawiść w sieci

        Na jednym z forów internetowych podano nazwę niewielkiej miejscowości, gdzie mieszka pisarka i zasugerowano „może ktoś by ją odwiedził?”. Falą hejtu do pisarki, która zalała polski internet, zajęła się kłodzka prokuratura – zbada ją pod kątem nawoływania do nienawiści. Prawnik Olgi Tokarczuk analizuje cztery tysiące wpisów.

        „Po przejrzeniu ponad 1 tys. uznał, że 160 z nich może łamać prawo. Rozważa wysłanie do portali wniosków o ich usunięcie, pozwy przeciwko autorom i zawiadomienie prokuratury ws. gróźb karalnych” – donosi „GW”.

        Olga Tokarczuk: wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, a robiliśmy straszne rzeczy jako mordercy Żydów

        Olga Tokarczuk nie wycofuje się ze swoich słów i przyznaje w oświadczeniu, że nigdy nie doświadczyła „tyle zmasowanej nienawiści”.

        „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk zostały nagrodzone Nike 2015 za najlepszą książkę ubiegłego roku.

        TVP Info, „Gazeta Wyborcza”

        Elzbieta Reich
        Moze powinnismy jej zafundowac bilet do Izraela na pogranicze z Palestyna.
        Niech napisze o dobroci Zydow , ktorzy na rzucajacych kamieniami Rzucaja bomby. Ot to cala prawda o brawych Zydach wyszla by na jaw.
        Zycze jej milej podrozy.. podajcie konto wplacimy symbolicze zlotowki.

        Piotr Kowalski
        Jak okrutna potrafiła być wojna i okupacja, jaką gehennę przeżywały polskie wsie, świadczyć mogą wspomnienia żydowskiego „partyzanta”, uczestnika masakry w Koniuchach. Zamieszczamy poniżej ich fragment, żeby pokazać, ze zbrodnia i wynaturzenia nie mają narodowości – wszyscy do tego byli zdolni. Ale też – to musimy wyraźnie przyznać – nie wszyscy to robili…
        Z poniższej relacji wiemy, że „akcja”, która kosztowała życie co najmniej 38 ofiar, trwała zaledwie godzinę, sprawcy zabawiali się później z ciałami zabitych, lub tylko ciężko rannych kobiet w sposób niezwykle bestialski. I choć nie wszyscy podzielali radość uczestników owej „zabawy”, nikt ich w tym nie powstrzymał i nie rozliczył. Przeciwnie, zostali powitani w swej bazie jak bohaterowie. Bohaterstwo, jak widać, może przybierać różne oblicza.

        Leszek Żebrowski

        ***

        Pol Bagriansky Koniuchi, „Pirsumim. Publications of the Museum of the Combatants and Partisans”, Tel Aviv, nr 65-66 (grudzień 1988):

        Gdy dotarłem do oddziału, aby przekazać nowe rozkazy, zobaczyłem straszny, przerażający obraz. […] Na małej polance w lesie leżały półkolem ciała sześciu kobiet w różnym wieku i dwóch mężczyzn. Ciała były rozebrane i położone na plecach. Padało na nie światło księżyca. Jeden po drugim partyzanci strzelali trupom między nogi. Gdy kule dosięgały nerwów, trupy reagowały jak żywe. Drgały i wykrzywiały się przez kilka sekund. Trupy kobiet reagowały w bardziej gwałtowny sposób niż mężczyzn. Wszyscy partyzanci z tego oddziału brali udział w tej okrutnej zabawie, śmiejąc się w dzikim szaleństwie. Najpierw przestraszyłem się tym przedstawieniem, ale potem zaczęło mnie ono w chory sposób interesować. […] Im się nie spieszyło i dopiero jak trupy przestały reagować na kule, przemieścili się na nową pozycję. […]

        http://www.pch24.pl/pamietajmy-o-koniuchach,11985,i.html#ixzz3oejslpTZ

        Agnieszka Poznańska · Nowy Jork
        Niebywałe. Przecież twórczość Pani Tokarczuk czy Grossa wpisuje się właśnie w falę nienawiści do Polski. Jest takie zapotrzebowanie zgodnie m.in. z niemiecką polityką historyczną i roszczeniami żydowskimi. Stosunki między polakami a żydami należy budować na prawdzie historycznej, a jak udowadniają rzetelni historycy twórczość m.in. Pana Grossa z nauką i prawdą nie ma nic wspólnego… http://lubimyczytac.pl/ksiazka/77752/po-zagladzie-stosunki-polsko-zydowskie-1944-1947

        Piotr Kowalski
        To polityka zbliżona do wyśmiewania religii muzułmańskiej, przez żydowskich jak mniemam karykaturzystów w Francji, której celem jest właśnie międzynarodowe napiętnowanie.

        Mirosław Michalski · Chavanoz, Rhone-Alpes, France
        „A polscy wojowie w 972 roku w bitwie pod Cedynią z zimną krwią odbierali życie poddającym się wojom margrabiego Hodo” to też było morderstwo i do tego też mamy wracać? Jak długo jeszcze mamy wracać do tych, nawet dla mnie dawnych czasów? Cała ta twórczość przypomina mi kłótnię 70 letniego małżeństwa, w którym mąż wypomina małżonce że zaraz po ślubie żona ugotowała mu za słoną zupę. Ale jak widać jazda na polakofobii bo tak to trzeba nazwać ciągle jest przepustką do wszelakiej maści nagród przyznawanych przez polakofobów dla polakofobów.

        Grzegorz Lipka · Torquay
        Polska tylko dla prawdziwych Polaków!!!!!!! Tej psełdo polce (świadomie „p”z małej litery) już dziękujemy!!!!

        Piotr Kowalski
        Może ma polskie obywatelstwo, ale jest przecież żydówką i to pewnie z tych co to kiedyś Stalin przysłał do mordowania Polaków. Chciałbym się mylić. Zna ktoś historię rodziny tej Pani?

        Falco Mortale · Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
        ,, Tłumienie miejszości narodowych” to mi zalatuje czystym neobanderyzmem ukraińskim. Należy się zastanowić czy ta pani nie ma korzeni Łemkowskich (tej części zukrainizowanej i zindoktrynowanej przez ideologię OUN UPA) w tedy jej wypowiedź była by zrozumiała – bo taj ją wychowali i ma w tym interes.

        Jan Polak
        „Które robiliśmy” powiedziała, więc przyznała się do winy iż takie okropności robiła. Jeżeli przyznała się sama do mordowania rzydów to powinna być ośądzona i skazana.

        Piotr Kowalski
        Ciekawe spostrzeżenie i jak się okazuje najzupełniej prawdziwe. To żydzi wymordowali żydów.

        http://3obieg.pl/dramatyczna-prawda-o-zagladzie-zydow-podczas-ii-wojny-swiatowej-rekoma-zydow-zadano-smierc-zydom-bezbronnym-zydom

        Wojciech Zagała ·
        jezeli nie potrafi sobie zapewnić promocji swoich wypocin inaczej – to co tu komentować ???

        Piotr Kowalski
        Tu nie o promocję podszytego padliną intelektu chodzi, a zwalczanie polskości. Przeczytaj „Nieznana wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945”

        Niezwykła książka o niezwykłym epizodzie II wojny światowej, kiedy żydowskie środowisko filmowe – jak jeden mąż – stanęło przeciwko Polsce i Polakom, niszcząc nas propagandowo i moralnie. Zdarzenie o tyle dziwne, co niespotykane. Do ub. roku, kiedy opublikowało ją wydawnictwo University of Kentucky, nikt o tym wstydliwym epizodzie Hollywood nie wiedział, tak w USA, jak i w Polsce. Książka napisana ze swadą, z sercem, a przy tym wyjątkowo humorystycznie, jak na toczące się wokół wydarzenia. Gorąco polecamy!

        Robert Gujski · Université de Lausanne
        A o wizycie belgijskiej Pary Królewskiej w Warszawie ani słowa ….

        Michał Sjel · Poznań
        Generalnie dziwienie się że spada fala nienawiści za fałszowanie historii wydaje mi się idiotyczne. Nikt nie lubi kłamczuchów a tu zarzuty są kosmiczne.

        Lubię to

      • http://kultura.newsweek.pl/olga-tokarczuk-nagroda-nike-ksiegi-jakubowe-hejterzy-,artykuly,372265,1.html

        15-10-2015 , ostatnia aktualizacja 15-10-2015 18:58

        „Śmierć Tokarczuk”! Pisarkę osaczyli hejterzy

        W prawicowym internecie trwa nagonka na Olgę Tokarczuk. Powód? Słowa pisarki o Polakach i Żydach po tym, jak nagrodzono ją nagrodą Nike za powieść „Księgi Jakubowe”.

        Chodzi o wypowiedź Tokarczuk, którą wyemitowała TVP. – Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów – powiedziała.

        Słowa te wywołały lawinę. Zaczęło się na stronach i forach związanych z Nową Rudą, gminą, gdzie mieszka Tokarczuk. Właściciel lokalnego kantoru zamieścił w internecie fotografię domu Tokarczuk i zaproponował internautom by ją „odwiedzili”.

        Inny użytkownik sieci twierdzi, że „naplucie w pysk tej zakłamanej baby jest warte nawet 1000 złotych”. I zachęca do uczestnictwa w spotkaniu autorskim Tokarczuk w Koninie.

        „Żydowska szmata”

        W festiwal hejtu wobec pisarki włączył się także Maciej Świrski, w latach 2006-2009 wiceprezes Polskiej Agencji Prasowej, obecnie założyciel Reduty Dobrego Imienia, organizacji, która jak twierdzą jej twórcy walczy ze znieważaniem Polski. Świrski nazwał Tokarczuk „słabą na umyślę”. Jego zdaniem wypowiedzi autorki mają napędzić sprzedaż jej książki. Dlatego były wiceszef PAP nawołuje do słania protestów do wydawcy Tokarczuk i na jej prywatny profil Facebook’owy.

        Z kolei Peter Reszczyński wzywa laureatkę nagrody „Nike” do… rozliczenia się z rodzinnymi zbrodniami. A sama nagroda to żadna zasługa – bo przyznała ją „syjonistyczna, antypolska Gazeta Wyborcza”.

        Jak do tego wszystkiego odnosi się sama zainteresowana? Nie ukrywa, że jest zaskoczona. – Powiedziałam po prostu to, co od roku powtarzam na spotkaniach autorskich. Zdarzało się, że moje słowa wywoływały dyskusję, dużo rzadziej – że ktoś wstał i wyszedł. Ale dopiero teraz reakcja jest tak mocna i nienawistna. Był moment, kiedy poważnie się przestraszyłam. Dziś widzę w tym zjawisku potwierdzenie mojej diagnozy – mit wielokulturowej Polski pryska i wychodzi na jaw nienawiść do obcych. Lukruje się za to historię, a każdy, kto próbuje jedyną słuszną jej wizję zakwestionować, jest traktowany jak zdrajca. W wielu komentarzach pojawiały się sugestie, że jestem Żydówką czy Ukrainką, a moi dziadkowie tworzyli bandy UPA. Pierwszy raz w życiu zarzucono mi, że nie jestem Polką, doświadczyłam wykluczenia ze wspólnoty. Na szczęście, kiedy opublikowałam na Facebooku oświadczenie, dostałam też mnóstwo wsparcia – mówi Tokarczuk „Gazecie Wyborczej”.

        I zapowiada konkretne kroki prawne. Wynajęta przez nią kancelaria prawna będzie żądać usuwania hejterskich komentarzy.

        Podobnym tropem idzie prokurator generalny. Walka z mową nienawiści jest jednym z priorytetów oskarżycieli. Coraz więcej osób zostaje oskarżonych i skazanych. Ale wiele spraw kończy się umorzeniem ze względu na niewykrycie sprawców. To dlatego, że rasizm wyrażany w sieci jest coraz bardziej powszechny. – Hejt jest już na masową skalę. Teraz odnotowujemy kilkadziesiąt przypadków mowy nienawiści co tydzień, kiedyś było ich kilkanaście – mówi „Gazecie Wyborczej” Anna Talar ze stowarzyszenia Nigdy Więcej walczącego z rasizmem.

        Do fali nienawiści wobec Tokarczuk postanowiła odnieść się Rada Miejska Nowej Rudy. Wkrótce jej radni mają wydać wspólne stanowisko w obronie swojej najsłynniejszej mieszkanki.

        ~białas : Mieszkałem koło N.Rudy,25l i chciałbym powiedzieć że w okolicy mieszka sporo ludzi pochodzenia ukraińskiego z charakterystycznymi końcówkami nazwisk na uk.Moja była teściowa też a dotego ich typowe imię Olga.Można to łatwo wyjaśnić.Niech p.Tokarczuk pokaże metryki rodziców i w ten sposób zaprzeczy swojemu ukraińskiemu pochodzeniu.Jeśli nie,to mogę nawet przypuszczać że jest dzieckiem przesiedleńców w ramach Akcji „Wisła”.W Trójce czytano w odcinkach Księgi Jakubowe.Powieść dzieje się na Podolu,począwszy od roku ok 1766-8 i nie ma tam najmniejszej wzmianki o tzw.”koliczynie”.Jak to możliwe że p.Tokarczuk ani słowem nie wspomnęła o mordach zorganizowanego chłopstwa ukraińskiego na Żydach i Polakach, które to bandy w bestialski sposób zabiły ok.200 tyś ludzi (w tym starców, kobiety i dzieci), zanim w 1769 r rozbito je przy pewnej pomocy wojsk sąsiedniej Rosji. Był to pierwowzór i przykład dla UPA,która zrobiła to samo 176 l póżniej.Dlaczego w nagrodzonej książce p.Tokarczuk która się dzieje tam i tym czasie nie ma o tym najmniejszej wzmianki.Bo p.Tokarczuk jest Ukrainką i nie chce tego wiedzieć za to chętnie pluje na Polaków.

        ~the one : Nagroda Literacka „Nike” – „polska” nagroda literacka za książkę roku przyznawana od 1997 przez fundację tejże nagrody; Fundatorami nagrody są „Gazeta Wyborcza” i Fundacja Agory. I wszystko w temacie.

        ~Bella : Kobieta powiedziała to co jest najszczerszą prawdę.Lukruje się polaków.Prawda w oczy kole.

        ~Zenek do ~Bella: Aha, czyli jesteś Bello wnuczką mordercy i gwałciciela. Dziadziuś mordowali żydów i Ukraińców a ty jesteś dumną z prawdy polką? Brawo!

        Lubię to

  2. I to także to robota Putina, już nie „Bojowników z Majdanu”, czy innych „wolnych ludzi”?!! Pewnie ktoś sobie pomyśli, że „Olgino” ruszyło do natarcia, z powodu rosyjskich bombardowań w Syrii, jak i raportu w sprawie strąconego malezyjskiego Boeinga… A myślcie se co tam se kcecie… Jeśli jeszcze lubicie banderowców itd, no to lubiciele, powiedzcie mi, czym różnicie się od takiej przeciw-polskiej upainki, jak ta powyżej, czy innej, jak pani płemieł Skopacz, co to ma banderowskiego zięcia z Kanady… Jest ona też taką ukrytą upainką, jak ta powyżej, czy raczej bardziej już taką bander-mamą?.. No i tylko co ma Putin do tego, bo że ma, no to chyba nikt w to nie ośmieli wątpić się, no nie?

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fw-barwach-upa-i-pod-neonazistowskimi-symbolami-marsze-bohaterow-w-kijowie-charkowie-i-odessie-foto

    Dzisiejsze „Marsze Bohaterów” zorganizowane w ukraińskich miastach pokazały, do jakiej symboliki i jakich „bohaterów” faktycznie się odwołują.

    Podczas „Marszu Bohaterów” w Kijowie wyraźnie widoczne były flagi OUN-UPA, jak również emblematy neobanderowców z Prawego Sektora i Swobody. Uczestnicy nieśli również długą na kilkanaście metrów czerwono-czarną flagę, a także transparent z podobizną „naszego bohatera”, Stepana Bandery oraz z napisami „Bandera i Szuchewycz – nasi bohaterowie!”. Wznoszono banderowskie hasła, zaś podczas przechodzenia w pobliżu aresztu skandowano „rewolucja!” oraz „wolność dla więźniów politycznych!”.

    Lubię to

  3. I co… można? Można… tylko trzeba chcieć… no ale Putin to zły… za to Tokarczuk, Bandera, Gross i inni jewropejczycy z Gówna Wybiórczego, to „nasi przyjaciele” i „wolni ludzie”… hahaha taa… Oj coś mi wydaje się, że „zło” nadciąga na takich… oj nadciąga…

    Al-Lehu…!!!

    http://swiat.newsweek.pl/rosyjska-interwencja-w-syrii-zachod-zadziwiony-sprawnoscia-rosyjskich-wojsk,artykuly,372271,1.html

    15-10-2015 , ostatnia aktualizacja 15-10-2015 20:13
    Rosyjska armia demonstruje siłę w Syrii. Zachodni eksperci zaskoczeni

    Dwa tygodnie rosyjskiej interwencji w Syrii pokazują Zachodowi jak wielką modernizację przeszła część rosyjskiej armii. USA i NATO nie spodziewały się, że Rosjanie będą zdolni do przeprowadzenia takiej akcji poza terytorium kraju.

    W ciągu niespełna trzech tygodni Rosjanom udało się założyć w północnej Syrii bazę lotniczą, przetransportować tam tuzin samolotów i helikopterów oraz kilkadziesiąt czołgów i pojazdów wojskowych – pisze „New York Times”. Wojsko zainstalowało tam też system obrony rakietowej i przygotowało miejsca dla blisko 2 tys. żołnierzy, którzy będą tam docelowo stacjonować (obecnie w bazie przebywa 600 żołnierzy). To więc największa operacja logistyczna wojsk rosyjskich na Bliskim wschodzie od lat 70. – Zadziwia mnie ich zdolność przerzucenia tak ogromnej ilości sprzętu tak daleko, w tak krótkim czasie – przyznał generał Ben Hodges, dowódca amerykańskich sił w Europie.

    Od 30 września Rosjanie wykonują nawet 90 lotów bojowych dziennie, podczas każdego z nich testując nowe rodzaje uzbrojenia, jak choćby pociski do niszczenia bunkrów. W ciągu jednego dnia Rosjanie atakują w Syrii więcej celów, niż koalicja pod wodzą USA w ciągu miesiąca. W lotach biorą udział nie sprawdzane wcześniej w boju myśliwce Su-34, a pozycje przeciwników Asada bombardowane są dzięki rakietom wystrzeliwanym z okrętów zacumowanych setki kilometrów dalej, na Morzu Kaspijskim. Systemy rakietowe zdolne wystrzeliwać rakiety na takie odległości dorównują więc wyposażeniu, którym dysponują USA i NATO – zauważają eksperci wojskowi cytowani przez „New York Times”.

    Według opublikowanego w tym miesiącu raportu Europejskiej Rady Spraw Międzynarodowych Putinowi udało się przeprowadzić najsprawniejszą od lat 30. modernizację rosyjskiej armii. „Rosja dysponuje siłą militarną zdolną zdominować sąsiednie kraje, jeżeli tylko zostaną odizolowane od pomocy z Zachodu” – napisał w raporcie Gustav Gressel, analityk instytucji, były oficer armii austriackiej.

    Eksperci zwracają też uwagę, że jednym z celów syryjskiej operacji, poza utrzymaniem wpływów na Bliskim Wschodzie, jest zaprezentowanie Zachodowi rosyjskiej siły militarnej. „Czym innym jest posiadanie wiedzy o takim wyposażeniu, czym innym przekonanie się na własne oczy, że takie wyposażenie istnieje, jest wysokiej jakości, produkuje je nasz przemysł obronny, a my mamy świetnie wyszkolonych ludzi zdolnych je efektywnie wykorzystać – powiedział Władimir Putin w wywiadzie dla państwowej telewizji. – Zachód może się przekonać, że Rosja jest gotowa użyć tego wyposażenia, jeśli interesy naszego kraju lub jego mieszkańców będą zagrożone – dodał.

    Obserwatorzy przyznają, że prowadzona z otwartą przyłbicą operacja (w odróżnieniu do tej na Ukrainie, gdzie siły rosyjskie występowały nieoficjalnie) daje najlepszy od czasów upadku ZSRR wgląd w działanie rosyjskiej armii. – Uczymy się więcej niż w ciągu ostatnich 10 lat – przyznał Micah Zenko, jeden ze współautorów raportu dla Europejskiej Rady Spraw Międzynarodowych. I nie ukrywa, że część napływających z Syrii informacji zadziwia ekspertów. Nie spodziewali się, że targana przez korupcję i przyduszona sankcjami Rosja będzie w stanie tak sprawnie – jeśli w ogóle – przeprowadzić operację wojskową tak daleko od swoich granic.

    I choć Rosjanom ciągle zdarzają się błędy – w trakcie treningów wiosną i latem tego roku stracili pięć maszyn, a wystrzelone w zeszłym tygodniu pociski spadły na terytorium Iranu – szybka modernizacja rosyjskiej armii niepokoi Amerykanów i NATO. – Na zachodzie zwykło się uważać, że rosyjskie lotnictwo to coś w rodzaju „potiomkinowskich wiosek”. Okazało się, że w rzeczywistości nie ma z nimi nic wspólnego – twierdzą eksperci.

    ~plombier polonais : I dobrze, niech Jankesi nie mysla ze caly Swiat do nich nalezy. A naszym twardoglowym politykom moze to da troche do myslenia zeby szukac jakiejs rownowagi i probowac wyciagnac korzysci dla Kraju. Niestety nie ma chyba co na to liczyc, nadal beda jatrzyc, podzegac do wojny i diabolizowac Rosje. Tylko w czyim interesie ? Bo napewno nie Polski. zwiń

    ~zwolnia szefow NSA i CIA ? : Jak mozna byc zaskoczonym sila rosyjskiej armii majac tak rozbudowany wywiad jak USA ?! Przeciez z ich szpiegowskich satelitow widac odobno nawet puszki z piwem…

    Lubię to

    • http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/na-linii-frontu-dotkliwy-cios-dla-panstwa-islamskiego-armia-usa-ujawnila-kulisy/qqb1vv

      „Na linii frontu”. Dotkliwy cios dla Państwa Islamskiego. Armia USA ujawniła kulisy działań zbrojnych

      W Iraku pojawiają się oznaki, mogące świadczyć o tym, że siły rządowe powoli zaczynają przełamywać klincz na polu walki z ISIS. Irakijczycy odnieśli taktyczny sukces obijając z rąk terrorystów miasto Bajdżi, szykują się także do szturmu na Ramadi, podczas gdy Kurdowie nasilili ataki, by przerwać strategiczny szlak łączący terytoria kalifatu w Iraku i Syrii. W ocenie gen. Josepha Dunforda, operacje te stanowią „pozytywny sygnał” i „skutecznie utrudniły życie terrorystom”. Wojskowy opisał także kulisy walki przeciwko ISIS oraz zarysował elementy strategii na najbliższy czas.
      (…)

      ~Patriota : Zobaczcie na pierwszej stronie niemieckiego ONET, przypominają jakiś Niemiecki zatopiony przez Rosjan okręt z Niemcami uciekającymi w panice przed frontem i sprawiedliwością, przedstawiając to tak jakby to była nasza wina bo przecież było to przy polskiej granicy. Takiej obrzydliwej propagandy jeszcze nie widziałem. Należało się tym Niemcom nie żadnym nazistom ale NIEMCOM z nawiązką! Chwała na wieki kapitanowi rosyjskiego okrętu podwodnego który posłał na dno ten pełen Niemieckich fanatyków Niemiecki okręt.

      ~Polak mały : No i proszę… Ruscy im łoją turbany, a Stany sobie przypisują sukcesy w walce ze stworzoną przez siebie ISIS. Wystarczyłoby żeby nie dozbrajali tych brodaczy, nie zrzucali im amunicji i nie kupowali od nich taniej ropa, a niedługo byłoby pozamiatane. No ale właśnie nie o pokój im chodzi, a o wpływy i duże pieniądze dlatego walka trwa. A zapomniałem jeszcze o walce o demokrację i usunięciu „reżimu Assada” przez „umiarkowaną opozycję” Hahaha!

      ~peka : To ciekawe co mówi pan generał nt. Syrii. Nie było nalotów Rosjan, nie było ŻADNYCH znaczących sukcesów w walkach z ISIS, były tysiące uchodźców z terenów zajętych przez islamistów a islamiści mordowali ludność niemuzułmańską na kolejno zdobywanych terenach. I nagle okazuje się, że wyraźne osłabienie ISIS na terenie Syrii utrudnia osiągnięcie celów USA i ich sojuszników. No tak, bo USA nie walczy ze swoim dzieckiem – ISIS, ale z Asadem. Przecież w/g nich Asad jest o wiele groźniejszy dla świata od zalewających nas wraz z uchodźcami terrorystów. A jak już W Eu zaczną częściej wybuchać bomby, zacznie ubywać sojuszników, wtedy wujo Sam wyciągnie pomocną dłoń i ze zniszczonych dokumentnie państw arabskich przeniesie się ze swoją pomocą do Europy. tak żandarm światowy będzie dalej zwalczał i uwalniał świat przed światem, jednych przed drugimi, byle tylko trzymać stery rządzenia w rękach. Ale jak się włączy Rosja czy w przyszłości Chiny ( a napewno się włączą), to wtedy będą be, bo będą przeszkadzali tworzeniu nowego ładu. Amerykańskiego ładu, oczywiście

      ~Aty : Przy tak dużej ilości nalotów amerykańskich możnaby zbombardować całą Syrie i doprowadzić do zakończenia wojny ale reżim USA oszukał poraz kolejny świat . Amerykańskie naloty były wsparciem dla PI gdzie samoloty amerykańskie zrzucały broń dla tych terrorystów.
      Ujawnione zostały informacje o tym jak iracka obrona przeciwlotnicza zestrzeliła w tym roku brytyjskie i amerykańskie samoloty, które transportowały broń dla PI. PI zostało stworzone przez reżim USA w konkretnym bandyckim celu, który został pokrzyżowany przez działania rosyjskie. Teraz kiedy włądze Iraku wolą współprace z Rosją to reżim USA się obudził i chce pokazać za wszelką cene,że zwalcza PI i chce pomóc Irakowi. Amerykańska obłuda poraz kolejny pokazuje chamstwo i obłude amerykańskiego reżimu

      ~tak dla porzadku : Te naloty amerykanskie to byly loty na cele zrzutu z zaopatrzeniem dla dla islamistow a nie niszczenie ich. Hipokryci amerykanscy kapneli sie ze ruscy przejma kontrole nad Irakiem i nagle zaczeli zwalczac ISSIS. Te zaklamane szuje wykorzystuja tureckich do bombardowania Kurdow ktorzy jako jedyni walcza z terrorystami i wmawiaja calemu swiatu ze to oni walcza z islamistami. Lepiej by bylo gdyby kowboje wrocili do pasienia krow i nie pakowali sie tam gdzie ich nie chca. Same wladze irackie podaja ze amerykanie zaopatruja terrorystow a murzyn i ferajna rzna glupa ze az wiory leca.

      Lubię to

      • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Koalicja-przeciw-ISIS-pod-wodza-USA-Amerykanie-maja-coraz-mniejsze-wsparcie-sojusznikow,wid,17929509,wiadomosc.html?ticaid=115d20&_ticrsn=3

        Małgorzata Gorol akt. 23.10.2015, 18:48

        Koalicja przeciw ISIS pod wodzą USA -​ Amerykanie mają coraz mniejsze wsparcie sojuszników w Syrii

        Militarne możliwości i głębokość kieszeni Waszyngtonu sprawiły, że od początku istnienia koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu była ona „pod wodzą USA”. Jednak podane niedawno przez serwis Vocativ dane pokazują, że w przypadku Syrii Amerykanie nie tyle przewodzą atakom, co przeprowadzają je niemal w pojedynkę. Za aż 95 proc. nalotów „szerokiej” koalicji państw arabskich i Zachodu stoi tam bowiem amerykańskie lotnictwo. – Cała wojna z kalifatem prowadzona z powietrza umiera śmiercią naturalną – nie pozostawia złudzeń Tomasz Otłowski, ekspert ds. bezpieczeństwa. Inicjatywę w Syrii po mistrzowsku przejmują za to Rosjanie.

        Choć USA od momentu zawiązania koalicji starały się podkreślać udział w nalotach swoich sojuszników, według Vocativ, w Syrii Amerykanie są praktycznie osamotnieni. Amerykański serwis przeanalizował dane Połączonych Sił Zadaniowych operacji Inherent Resolve i okazało się, że gdy jeszcze w grudniu 2014 r. koalicjanci poza USA stali za 13 proc. nalotów, obecnie jest to zaledwie pięć procent. Za pozostałe ataki odpowiada Waszyngton.

        Tomasz Otłowski, ekspert ds. bezpieczeństwa, z którym rozmawiała Wirtualna Polska, nie jest jednak zdziwiony tymi liczbami. Jak podkreśla, od początku istnienia koalicji, to Amerykanie i ich lotnictwo ponosili największy ciężar wojny z kalifatem w Syrii.

        – Cała koalicja była formowana trochę odgórnie. Ona nie zrodziła się z faktycznej potrzeby oddolnej walki krajów regionu bliskowschodniego z zagrożeniem ze strony Państwa Islamskiego. Była zadekretowana przez Waszyngton. Pozostałe kraje, zwłaszcza arabskie, były kwiatkiem do kożucha. Miały ustanowić propagandowo-piarowski i polityczny parawan, by nie wyglądało to na kolejną operację amerykańską, czyli zewnętrzną dla regionu, ale że jest to prawie akcja regionalna – tłumaczy ekspert. Otłowski dodaje, że właśnie dlatego Amerykanie długo ukrywali, jak duży jest udział ich sojuszników w całej operacji.

        Oficjalnie w Syrii Amerykanów zdecydowali się wspierać: Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskiej, Bahrajn, Jordania (jako jedyny kraj arabski dokonuje również nalotów w Iraku), Kanada, a od niedawna także Francja, Australia i Turcja. I choć od pierwszego dnia nie była to operacja prowadzona „ramię w ramię”, teraz udział pozostałych członków koalicji w atakach jeszcze bardziej maleje. Niedługo z operacji powietrznych nad Syrią wycofa się Kanada, co zapowiedział jej nowy premier Justin Trudeau. Jak podawała agencja PAP, Kanadyjczyk poinformował o tym Baracka Obamę, gdy amerykański prezydent dzwonił z gratulacjami wyborczej wygranej. Uszczuplenie sił o lotnictwo Kanady nie będzie jednak wcale niepowetowaną stratą. Wystarczy powiedzieć, że od marca do września Kanadyjczycy dokonali czterech nalotów w Syrii. Teraz jej wojska specjalne będą się skupiać tylko na szkoleniu sił irackich.

        „Z powietrza takiej wojny się nie da wygrać”

        – Cała wojna z kalifatem prowadzona z powietrza umiera śmiercią naturalną. Od początku pojawiały się głosy krytykujące koncepcję operacji, że nie da się wygrać tego typu wojny tylko z powietrza. Musi być ktoś na ziemi, kto będzie współpracował z samolotami bombardującymi dane cele. Tego zabrakło – komentuje ekspert. Tymczasem, jak dodaje Otłowski, program wyszkolenia syryjskich bojowników przez USA zakończył się „spektakularną propagandową i polityczną porażką”.

        Amerykanie, przynajmniej początkowo, odrzucili też wsparcie syryjskich Kurdów – jak się z czasem okazało najsprawniejszej siły walczącej na lądzie z ISIS. Z oczywistych powodów nie było mowy o współdziałaniu z Iranem i Rosją, nie wspominając o samym reżimie w Damaszku. – To od razu ustawiło tę operację na straconych pozycjach – komentuje Otłowski.

        Jednak nie tylko brak silnego partnera na lądzie powoli skazuje działania koalicji pod wodzą USA na porażkę. Otłowski podkreśla jeszcze jedno: intensywność nalotów, które ekspert określa jako „symboliczne”. – Arabia Saudyjska, która zdaniem Waszyngtonu jest istotnym elementem koalicji, oddelegowała na potrzeby jej działań, według różnych szacunków, maksymalnie kilkanaście samolotów bojowych typu F-16. Ci sami Saudyjczycy w prowadzonej przez nich równolegle operacji w Jemenie potrafią rzucić do akcji jednorazowo kilkadziesiąt, a nawet i sto samolotów bojowych – komentuje ekspert. I dodaje, że dla Saudów i ich sojuszników z GCC (Rada Współpracy Zatoki Perskiej) zagrożenie ISIS to mniejszy problem niż szyicki Iran. – Część źródeł w regionie wprost oskarża nawet Rijad o chęć utrzymywania przy życiu kalifatu jako środka nacisku na Iran i sposobu na wiązanie uwagi, sił i środków Teheranu – wyjaśnia.

        Tymczasem sami Amerykanie też mają krępować swoje lotnictwo restrykcyjnymi zasadami użycia broni. Rick Francona, były wojskowy i ekspert ds. Bliskiego Wschodu, zamieścił w marcu tego roku na swoim blogu anonimową wypowiedź amerykańskiego pilota, który skarżył się na poziom biurokratyzacji podczas operacji. „Piloci w kokpicie nie mają prawa podejmować decyzji. Dopóki generał nie zobaczy wideo systemu ISR, nie możemy się angażować. Spędziłem godziny na oglądaniu na ekranie mojego kokpitu, jak ISIS dokonywało zbrodni, i nie mogłem nic zrobić. Strach przed popełnieniem błędu jest teraz cechą charakterystyczna amerykańskiego wojskowego przywództwa” – twierdził.

        Być może właśnie z tych wszystkich powodów Amerykanie, jak pisze Vocativ, „stają się coraz bardziej osamotnieni na syryjskim niebie”. Choć i to nie jest do końca prawda, bo od kilku tygodni pojawili się na nim Rosjanie… I to właśnie oni stają się, jak komentuje Otłowski, „głównym rozgrywającym w Syrii”.
        (…)

        ~cv1 1 godzinę i 44 minut temu
        co oni sie tak uwzięli na tą biedną małą Syrię?

        ~gf 11 godzin i 32 minut temu
        Amerykanom nigdy nie zależało na pokonaniu terrorystów… Oni ich szkolą i sprzedają broń

        ~pch 2 godziny i 52 minut temu
        Im zawsze chodzilo o to, zeby gonic kroliczka, a nie go zlapac!!! Bo z tego kaska jest misiu, kaska!

        ~xwq 9 godzin i 58 minut temu
        w ciagu rocznej wielkiej kampanii koalicji z usa na czele isis tylko rosl w sile, 2 tyg po rosyjskiej interwencji armia syryjska odbila juz kilka miast, wnioski nasuwaja sie same

        ~imię 40 i 4 11 godzin i 27 minut temu
        ekspercie kraj jest już w ruinie a doprowadziły do tego usa przez bandy terrorystyczne szkolone, finansowane i wyposażane przez nich (usa i ich kundelków). Bandy te przerzucane są na teren Syrii ale na szczęście likwidowane przez prawowitą władzę

        Lubię to

  4. http://swiat.newsweek.pl/malezyjskiego-boeinga-mh17-stracila-rosyjska-rakieta,artykuly,372170,1.html

    MG/BBC/Independent 13-10-2015 , ostatnia aktualizacja 13-10-2015 19:06

    Malezyjskiego boeinga strąciła rosyjska rakieta

    Holenderska Komisja Bezpieczeństwa opublikowała raport w sprawie katastrofy malezyjskiego boeinga MH17. Zobacz rekonstrukcję.

    Zdaniem śledczych, katastrofa została spowodowana przez pocisk rosyjskiej produkcji – BUK. Uderzył w lewą część przedniego kadłuba, powodując odpadanie innych części poszycia.

    Podczas konferencji w bazie wojskowej w Gilze-Rijen, przewodniczący komisji Djibbe Joustra pokazał fragmenty samolotu przywiezione z Ukrainy, a następnie zrekonstruowane. – Charakter zniszczeń jednoznacznie wskazuje, że ich przyczyną nie mógł być ani meteroryt, ani pocisk wystrzelony z innego samolotu, ani wybuch bomby – stwierdził Joustra. – We wraku znaleziono także szczątki pocisku – poinformował.

    Zginęło 298 osób. Wśród nich 196 Holendrów, 43 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 Indonezyjczyków, 10 Brytyjczyków, 4 Niemców, 3 Filipińczyków, Kanadyjczyk i Nowozelandczyk.

    Winą za zestrzelenie obarczają się wzajemnie Ukraińcy i Rosjanie – obydwie armie dysponują pociskami typu BUK. Zdaniem rządu Ukrainy, odpowiedzialni są działający w tym rejonie separatyści. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk stwierdził dzisiaj, że „ponad wszelką wątpliwość katastrofa była akcją zaplanowaną przez rosyjskie służby specjalne”.

    Rosyjski zastępca ministra spraw zagranicznych Siergiej Riabkow nazwał holenderski raport „stronniczym”. – Rosja jest gotowa do prezentacji własnego raportu – stwierdził.
    Holenderska komisja nie przesądza, kto wystrzelił pocisk. Dobitnie stwierdza jednak, że przestrzeń powietrzna nad wschodnią Ukrainą powinna być wtedy zamknięta. Tymczasem w dniu katastrofy przelatywało tamtędy 160 samolotów.

    Rosjanie mają swoją wersję

    – Nasze śledztwo potwierdza, że MH17 został zestrzelony z terytorium kontrolowanego przez Ukrainę. Mamy pewność, że zestrzelono go rakietą 9M38 wystrzeloną z kierunku wsi Zaroszenskoje – stwierdził Jan Nowikow, prezes koncernu Almaz-Antey, producenta rakiet Buk. Aby udowodnić swoje tezy, Rosjanie przeprowadzili eksperyment: wystrzelili rakietę w kierunku własnego samolotu Ił.

    Z kolei wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow dodał, że – Holenderski raport napisano pod założony wniosek na polityczne zamówienie. Chcielibyśmy, by w przyszłości wszystkie te odstępstwa od normy, jak winno się rozpatrywać takie sprawy, zostaną naprawione. Chcemy przedstawić fakty, którymi dysponujemy – powiedział Riabkow.

    ~ksut : ,,powiedzial Jaceniuk ” wystarczy spojzec na szczurza morde tego typa ( czy to nie ,,krewny” Arafata ?) i wszystko jest jasne ! czy ktokolwiek kupilby uzywany samochod od takiego ,,modela „? zapity ,, czkoladowy szakal” poroszenko , gruzinski szakal ,,szakalshwili ” sympatyczna banda zlodziei i bandytow , oczywiscie ze byla to rosyjska rakieta , tyle ze w lapach ukrow , ( nowych przyjaciol polski – potomkow Bandery , juz niedlugo polskie oficjalne delegacje beda skladaly kwiaty pod pomnikami ,,ukrainskich bohaterow narodowych ” . Co do ,,aneksji Krymu ” -jest powiedzenie w Rosji ,,kak kupil ,tak prodal” – ,pasuje do tej ,,aneksji ” .

    ~WHO IS LYING NOW ? do ~Saurom: PRAWIE NATYCHMIAST PO ZESTRZELENIU SAMOLOTU AMERYKANIE OSWIADCZYLI ZE …… POSIADAJA ZDJECIA SATELITARNE TEGO ZAJSCIA????? !!!!! I DO DZISIAJ NIE UJAWNILI TYCH ,,DOWODOW ” !!!! CZYZBY BYLI TAK ,,DELIKATNI” ? . ZE POSIADAJA TAKIE ZDJECIA ,NIE MA NAJMNIEJSZYCH WATPLIWOSCI -DZISIAJ TO ,,PESTKA ” -TYLE ZE TE ZDJECIA POKAZUJA ZUPELNIE INNYCH SPRAWCOW !

    ~Saurom do ~wuj Tom:A skąd wiadomo, że ich wersja jest nieprawdziwa. Wyjaśnij mi wuju Tomie w którym to państwie wiedząc, że miały miejsce zestrzelenia samolotu kieruje się na ten obszar samolot cywilny. Są trzy możliwości. 1) możliwość tym państwem rządzą idioci. 2) możliwość celowa prowokacja liczenie, że zostanie zestrzelony i będzie można z tego powodu wyciągnąć korzyść w postaci zaangażowania armii innych państw szczególnie, gdy swoja armia ponosi klęskę. 3) Wysłanie pod osłoną cywilnego samolotu własnego samolotu mającego wykonać jakieś zadanie rozpoznawcze lub zbombardowanie.

    No ale ja rozumiem wuju Tomie, że jako polskiemu murzynkowi Bambu tobie do głowy nie przyjdzie myśl, że może ci Rosjanie albo kacapowie jak tobie podobni mówią mogą mieć racje.

    Tobie nie przyjdzie do głowy myśl, że doszło do celowego działania i to nie z strony Rosjan ale banderowców.

    Dla ciebie Polaczka wierzącego, że Rosja jest zawsze winna jest to nie do pomyślenia nieprawdaż.

    ~Borsukrates : Do czego miałaby strzelać ukraińska armia, skoro zielone ludziki nie maja lotnictwa ?

    …..

    Podobno Putin przelatywał swoim samolotem z Europy do Rosji, w tym samym czasie i malowanie jego samolotu są podobne do tych malezyjskich… Ale może to nie prawda… nie wiem… wiem tyle, że upaina to banderland, bo pomniki tego zbrodniarza można zobaczyć w każdym jej mieście… A co, może nie?

    Lubię to

  5. http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/kalejdoskop/c7rjm3

    Kalejdoskop

    Kalejdoskop to cykliczna kompilacja najciekawszych zdjęć tygodnia. Zobacz na własne oczy to, czego świadkami byli fotoreporterzy pracujący dla największych agencji prasowych na świecie. Najbardziej szokujące, ważne i piękne zdarzenia ostatnich dni. Bądź na bieżąco. Zobacz to, czego nie da się opisać słowami.


    Członek izraelskich służb bezpieczeństwa robi sobie selfie w trakcie starć z Palestyńczykami w Betlejem.


    Ukraińska policja ćwiczy kontrolowanie tłumu przed wyborami w Mariupolu 25 X 2015.

    ~chylo : Ukraińska policja ćwiczy kontrolowanie tłumu przed wyborami … 🙂 Zdjęcie i wynikający z niego przekaz – BEZCENNE!

    ~Bingo do ~BRITCOM5: Potwierdzam. Też to zauważyłem. Ale co się dziwić, w mediach też ten temat został wyciszony. Jak za sowietów.

    ~BRITCOM5 : NIE KOMPILACJA ALE MANIPULACJA. ANI JEDNEGO ZDJĘCIA Z MUZUŁMAŃSKIMI EMIGRANTAMI CZYLI NAJWIĘKSZY PROBLEM EUROPY A JAKBY GO NIE BYŁO.

    ~Bingo do ~BRITCOM5: Potwierdzam. Też to zauważyłem. Ale co się dziwić, w mediach też ten temat został wyciszony. Jak za sowietów.

    Lubię to

  6. Hehehe… katolaku… hehehe

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/poganska-kpina-z-przeszlosci-polski-2015-10

    Opublikowano Październik 17, 2015 Przez a303 W Polska

    Pogańska kpina z przeszłości Polski

    „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera” – brzmiała absurdalna „mądrość” wygłaszana przez jednego z drugoplanowych bohaterów filmu „Miś” Stanisława Barei.

    Dzisiaj internet, a w szczególności portale społecznościowe udowadniają, że w dziedzinie absurdu nie istnieją żadne ograniczenia. Strony, grupy i społeczności sieciowych pogan już dawno osiągnęły Himalaje szaleństwa.

    Wielką trudność przy obserwacji internetowej aktywności neopogan stanowi odróżnienie opinii „wiernych” od żartownisiów. Jako, że wirtualni piewcy Peruna dopuszczają się tez wysoce absurdalnych i wierzą chyba we wszystko, co się im podrzuci, z łatwością padają ofiarami zwyczajnych „wkrętów”. Liczba produkowanych w tej materii treści jest tak olbrzymia, że zgłębienie tematu w stopniu dostatecznym zajmuje wiele czasu i wymaga nie lada cierpliwości i tolerancji wobec tego szaleństwa.
    Imperium Lechii

    Jedno z podstawowych założeń internetowych pogan i piewców pierwotnej Słowiańszczyzny to kontestacja wszelkiej wiedzy historycznej jaką znamy. Żadnego problemu nie stanowi dla nich choćby fakt, że ziemie polskie przed przyjęciem chrześcijaństwa opisuje niezwykle mała ilość źródeł, a te które znamy, powstały poza granicami naszego kraju.

    Pierwszy władca Państwa Polan, na którego istnienie mamy niezaprzeczalne dowody, to Mieszko Pierwszy, który – jakby na złość poganom – przyjął chrzest. Pierwszym Polakiem-autorem książki był katolicki błogosławiony Wincenty Kadłubek.

    Co działo się u nas przed X wiekiem? Tego szczegółowo nie wiemy i najpewniej nigdy nie poznamy historii politycznej ziem polskich w wieku VI czy IX. Dzięki odkryciom archeologii oraz nauk pomocniczych historii możemy jednak rekonstruować pewne ogólne procesy. Wiemy więc, że Słowianie nad Wisłą aż do czasu zwycięskiego podboju sąsiadów przez wielkopolskich Piastów żyli w organizacji plemiennej lub przedpaństwowej.

    Jednak w „słowiańskim internecie” rzecz wygląda zupełnie inaczej: Słowianie (albo Lechici, bo nazwa Polska, zdaniem tych środowisk, to efekt „watykańskiej propagandy”) byli w przeszłości twórcami potężnego imperium obejmującego swym zasięgiem ogromne połacie Europy Środkowej, Wschodniej i Północnej, a nawet fragmentów Azji.

    W sieci krążą mapy Cesarstwa Rzymskiego, na których cały obszar nie-rzymski jest uznawany przez pogan za terytorium… Imperium Lechickiego. W jego skład wchodziły takie „typowo słowiańskie” plemiona jak germańscy Goci, Wandalowie i Alanowie, a także Sarmaci oraz Scytowie. Dowodem na istnienie Imperium Lechii jest zaś… brak dowodów. Wszystkie księgi mające dowodzić wielkości tego państwa miały bowiem zostać „zniszczone przez katolicki kler” lub ukryte w archiwum watykańskim. Było to oczywiście elementem doskonale zaplanowanego spisku mającego na celu zniszczenie najwspanialszego z ludów – Słowian.

    Nie sposób dociec kto jako pierwszy opublikował tego typu mapy i czy zrobił to wierząc w prezentowane tezy, czy chcąc ponabijać się z naiwności „prawdziwych Słowian”. To nieistotne – ważne, że mapa, krążąc w internecie, żyje własnym życiem i doczekała się już wiernych fanów święcie przekonanych o istnieniu onegdaj potężnego Imperium Lechii.
    Pochodzenie

    Problem etnogenezy Słowian stanowi poważne zagadnienie mediewistyki. Istnieją w tej materii dwie zasadnicze szkoły. Jedna zakłada, że Słowianie przybyli do Europy Środkowej i Wschodniej około V wieku i było to efektem zmian etnicznych wywołanych wielką wędrówką ludów. Taki pogląd zdecydowanie dominuje w nauce.

    Druga szkoła zakłada, że kolebka Słowian leży na północ od Karpat i nasi przodkowie żyli tutaj już w epoce brązu. Dla internetowych czcicieli Swarożyca nie do przyjęcia jest pogląd o tak „niedawnym” przemieszczeniu się Słowian, chociaż nauka zna kilkanaście migracji ludów indoeuropejskich do Europy, a także do Iranu czy Indii.

    Wśród pogan dominuje niepotwierdzona niczym pewność, że przodkowie Polaków już 10700 lat temu (sic!) mieszkali tu, gdzie żyją po dziś dzień. Tego typu tezy propaguje także książka pt. „Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna”. Jej autor, opisuje również dzieje… królów lechickich, wybieranych przez słowiański wiec na monarchów 1300 lat przed narodzeniem Chrystusa. Mające potwierdzać jego tezy źródła to selektywnie dobierane, pourywane skrawki tekstów źródłowych z najdalszych krańców świata (nigdy z ziem polskich). Niektóre autorytety tego środowiska dowodzą zaś, jakoby Imperium Lechickie sięgało nawet do Himalajów, a w głębinach azjatyckiego kontynentu nadal mieszkali krewni Polaków.
    Światowid czy Odyn?

    Słowianie w czasach przedchrześcijańskich byli politeistami – czcicielami licznych bożków. Nauka zna część z nich i wiele wskazuje na to, że nie istniał jednolity panteon na wszystkich terenach zamieszkałych przez przodków dzisiejszych Polaków, Rosjan czy Czechów.

    A co czczą internetowi rodzimowiercy? Wiadomo na ten temat jeszcze mniej niż w przypadku naukowej rekonstrukcji kultów Słowiańszczyzny. Internetowi poganie tworzą swoją „starą wiarę” w oparciu o źródła chrześcijańskie (o dziwo!), żydowskie, arabskie oraz elementy wierzeń Wikingów, Celtów a nawet… Hindusów. Na ile ich wiara odpowiada temu co czcili ludzie przed ponad tysiącem lat? Nie wiadomo! Jednak poganie wierzą, że ich kult jest tym jedynym, prawdziwie polskim, słowiańskim, ojczystym. Upieranie się przy zgodności współczesnego pogaństwa z wierzeniami naszych przodków z czasów wczesnego średniowiecza można porównać do udowadniania polskości Wercyngetoryksa czy Ragnara Lodbroka.

    W żadnym wypadku dla internetowych wyznawców „prawdziwie słowiańskiej wiary” problemu nie stanowi fakt, że wśród najbardziej znanych zabytków pogańskich miejsc kultów na ziemiach polskich dominują świątynie… celtyckie – Góra Ślęża i jej sakralne zabudowania oraz kopce, tak licznie otaczające Kraków. Wielu słowianowierców nosi także na swoich ubraniach symbolikę jednoznacznie kojarzoną z Wikingami, którzy w okresie świetności łupili całą Europę, Słowiańszczyźnie nie przepuszczając.

    Sieciowi poganie krytykują chrześcijaństwo jako wiarę obcą, powstałą na Bliskim Wschodzie, wręcz agenturę światowego, antysłowiańskiego spisku. Biblię nazywają zbiorem kłamstw, ale istnieją wyjątki od tej zasady. Pismo Święte bywa niekiedy bowiem przez nich wykorzystywane do… podpierania swoich tez o Imperium Lechitów, gdyż starotestamentalna Księga Sędziów wspomina o „Lechii” (tak naprawdę chodzi o miejsce leżące w Ziemi Świętej).

    Absurdalności dzisiejszej pogańskiej wierze dodaje fakt, że w parze z kwestionowaniem Biblii i twierdzeniami jakoby „prawdziwa wiara” nie wymagała ksiąg, idzie zaczytywanie się rodzimowierców w rzekomo objawionej „Księdze Welesa”, stanowiącej ponad wszelką wątpliwość falsyfikat.

    Absurdowierstwo

    Absurdów i nieścisłości w tym, co głoszą polscy poganie jest jednak więcej. Czciciele prastarych bóstw i gajów uważają, że ich wiara nie potrzebuje świątyń. W zakłopotanie wprawia ich więc fakt, że Słowianie mieli miejsca kultowe – chramy. Najbardziej znany przykład takiego miejsca kultu stanowi istniejące do drugiej połowy XII wieku sanktuarium na Arkonie, leżącej wtedy na terytorium zamieszkałym przez Słowian połabskich.

    Paradoksem jest również czczenie pamięci „ofiar chrystianizacji Słowian” przy jednoczesnym nawoływaniu do walki z chrześcijaństwem w ramach… pogańskich wypraw krzyżowych (sic!). Całe to środowisko sprawia więc wrażenie dość komiczne, co jeszcze wzmacniają rozmaite inicjatywy, takie jak np.… wybory rodzimowiercy roku.

    Chociaż polscy rodzimowiercy to grupa nieliczna, to robią oni wokół siebie dużo szumu i łatwo zauważyć ich sieciową aktywność. Każdego katolika smucić musi fakt, że są w naszym kraju ludzie, którzy wybierają pozostawanie poza Świętym Kościołem na rzecz głoszenia absurdalnych haseł i oddawania się komicznym rekonstrukcjom osadzonym na kłamstwach i bzdurach. Można tylko przypuszczać, że głębokie motywacje takiej postawy to przede wszystkim chęć zrobienia na złość Kościołowi i chrześcijaństwu.

    Michał Wałach

    Lubię to

  7. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Starcie-zachodnich-cywilizacji-Gleboki-rozlam-w-sprawie-uchodzcow,wid,17912899,wiadomosc.html

    akt. 16.10.2015, 10:51

    Starcie zachodnich cywilizacji. Głęboki rozłam w sprawie uchodźców

    W relacjach z dramatu uchodźczego w Europie oglądamy uśmiechnięte tłumy w Wiedniu i Monachium, za to ponure, odpychające twarze w Budapeszcie. Narasta fala komentarzy o „dwóch Europach” – przyjaznej i nieprzystępnej. Ale brak zgody w sprawie ewentualnego przyjmowania uchodźców wcale nie jest osobliwością europejską. Wyraźne różnice w tej materii świadczą o głębokim rozłamie wewnątrz zachodniego świata.

    Podzielone są Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Izrael – a co równie ważne, wspólnoty żydowskie i chrześcijańskie. Po jednej stronie znaleźli się politycy tacy jak niemiecka kanclerz Angela Merkel, przewodniczący komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, amerykański prezydent Barack Obama, były izraelski minister opieki społecznej Icchak Herzog oraz osobistości ze świata religii takie jak papież Franciszek. Po drugiej – premier Węgier Viktor Orban, francuska nacjonalistyczna polityk Marine Le Pen, kandydat amerykańskich republikanów na prezydenta Donald Trump, premier Izraela Beniamin Netanjahu, węgierski kardynał Péter Erdő i wielu innych duchownych z Europy Wschodniej.

    Każda ze stron ma własny pogląd na rolę uchodźców w społeczeństwie. Pierwszą tworzą ci, którzy wartości demokratyczne cenią wyżej niż tożsamość etniczną czy narodową. Ich zdaniem każdy, kto przestrzega obowiązujących praw, może zostać pełnoprawnym obywatelem i wnosić swój wkład w życie przybranego kraju.

    Zgodnie z takim poglądem włączenie „innych” – ludzi z różnych krajów i kultur – nie niszczy narodowej tożsamości, ale wzbogaca ją nowymi ideami i zachowaniami. Rzecznicy takiej wzajemnej inspiracji wskazują na ludzi z zewnątrz albo ich potomków, którzy w swych przybranych ojczyznach osiągnęli wysokie stanowiska, tak jak Latynos, który jest członkiem Sądu Najwyższego USA, jak niemieccy konstytucjonaliści pochodzenia tureckiego, francuscy prefekci – synowie i wnuki przybyszów z Afryki Północnej, brytyjscy lordowie i baronessy o afrykańskich korzeniach czy karaibscy i włoscy pisarze wywodzący się z Indii.

    Zwolennicy takich poglądów uważają, że płoty i mury są obrazą człowieczeństwa; dowodem na to, że ten, kto je buduje i utrzymuje, nie wierzy w witalność i siłę swojego kraju. A przede wszystkim opowiadają się za uniwersalnym dyskursem opartym na prawie międzynarodowym oraz zasadach etycznych, moralnych i religijnych.

    Chrześcijanie i żydzi tej opcji podkreślają, że pomoc obcym i ludziom w potrzebie stanowi podstawę ich wiary. Przyjęcie potrzebującego jest nakazem etycznym, a nie decyzją uwarunkowaną politycznie. Mimo że większość uchodźców pochodzi z krajów arabskich znanych z antysemityzmu i z postaw antyizraelskich, żydowscy intelektualiści z tej formacji jednomyślnie witają ich z otwartymi ramionami. Jednocześnie papież Franciszek wyraźnie głosi, że chrześcijańskie wartości obejmują też opiekę nad uchodźcami.

    Po drugiej stronie są ci, którzy obcych się boją, uważając, że stanowią oni zagrożenie dla narodowej tożsamości. Instynktownie reagują budową płotów i murów, najdłuższych i najwyższych, jak to możliwe, czy to na granicy między Meksykiem i USA, czy między Izraelem i Egiptem, czy wreszcie na granicy Węgier z Serbią, a nawet z będącą członkiem UE Chorwacją. Nie przypadkiem z prośbą o doradztwo techniczne w budowie ogrodzeń węgierscy i bułgarscy decydenci zwrócili się do firm izraelskich.

    Zwolennicy tej opcji nie wierzą, że dynamiczne społeczeństwa obywatelskie mogą w otwartym, demokratycznym systemie połączyć ludzi o różnym pochodzeniu ani że ich własne kraje mogą z przyjęcia takich przybyszów odnieść korzyści. Groźba pojawienia się kilku czarnych owiec (meksykańskich dilerów narkotykowych, islamskich terrorystów, imigrantów ekonomicznych czy amatorów zasiłków) przeważa nad wszelkimi korzyściami, jakie ogromna większość młodych i zdeterminowanych przybyszów mogłaby przynieść.

    Środowiska te nie mają też przekonania do międzynarodowych konwencji dotyczących praw osób ubiegających się o azyl czy obowiązku przyjmowania ich przez kraje sygnatariuszy. Powoływanie się na prawa człowieka wyszydzane jest jako przejaw niebezpiecznej naiwności, podobnie jak odwołania do nakazów moralnych i religijnych. Nacisk kładzie się na ochronę „narodu” przed wirusem obcości. Poglądy takie szerzą nie tylko politycy, ale także autorytety religijne, w tym ewangelikalna prawica w USA, katoliccy hierarchowie w Europie Wschodniej i nacjonalistyczni rabini w Izraelu.

    To zderzenie zachodnich cywilizacji ma szczególną wagę. Kto zamyka drzwi i buduje mury, nie należy do tej samej rodziny co ci, którzy w imię wyższych wartości przyjmują potrzebujących. Gra idzie o podstawowe zasady naszych demokratycznych tradycji – zasady, które samo to starcie już osłabia.

    Diana Pinto – historyk i pisarka. Jej najnowsza książka nosi tytuł „Israel Has Moved”.

    ~adam 21 godzin i 53 minut temu
    Europę tworzą zamieszkujące ją społeczności a nie politycy !! Te fale uciekinierów są jednakowo oceniane jako nie proszeni , mocno kłopotliwi i niebezpieczni goście !! Trzeba patrzeć realnie na istniejące własne problemu w Unii , na które zaczynają się nakładać problemy z tymi nie proszonymi gośćmi . Inspiratorzy głupiej propagandy/ niby miłosierdzia !! / , sądzą ze społeczności poszczególnych krajów Unii nie widza tych problemów ?Wszędzie są protesty i krytyka braku ochrony granic Unii. Odpowiadają za to Politycy , którzy faktycznie maja różne zdania i chyba cele . Może dlatego mamy taki bałagan ??

    ~tom 22 godzin i 7 minut temu
    Przecież my już mieliśmy takiego imigranta który ubogacał nas kulturowo, dziennikarz, poeta, uchodźca polityczny, antyrasista roku, no po prostu osobowość wielkiego formatu, Nikodem Dyzma może się przy nim schować – nazywał się Simon Mol.

    ~kosa 22 godzin i 18 minut temu
    Czemu nie piszecie,że Tusk jest na wylocie z Europarlamentu ???

    ~Rafi 22 godzin i 10 minut temu
    Kolejne wypociny po nic!Muzulmanie niech wracają do swoich krajów !Nie chcemy żyć w strachu ,Europa dla Europejczyków !

    ~x 22 godzin i 59 minut temu
    odpychające twarze – sami jesteście odpychający

    ~Katarzyna 18 godzin i 30 minut temu
    A ja Islamu nie chcę i już!

    ~belcanto 14 godzin i 9 minut temu
    Artykuł nie wspomina o tym, że uchodźca, który się już zasymilował, ma prawo ściągnąć do siebie całą swoją rodzinę. Czy to oznacza wszystkie żony i po ich „zasymilowaniu” ich krewniaków również?

    Lubię to

  8. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosnie-naplyw-migrantow-do-Grecji-i-liczba-ofiar-przemocy-seksualnej,wid,17928391,wiadomosc.html

    akt. 23.10.2015, 22:26

    Rośnie napływ migrantów do Grecji i liczba ofiar przemocy seksualnej

    Między 17 a 21 października do Grecji napłynęło rekordowe 48 tys. uchodźców – poinformowała Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM). Coraz więcej kobiet i dzieci wśród uchodźców pada ofiarą przemocy seksualnej – alarmuje równocześnie UNHCR.

    Kobiety i dzieci stanowią około jednej trzeciej migrantów podążających do Europy – zauważa agencja AFP. Zdaniem rzeczniczki Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Migracji (UNHCR) Melissy Fleming w ostatnim czasie coraz częściej te grupy padają ofiarą przemocy seksualnej.

    Rosyjskie samoloty zbombardowały szpital w Syrii? Moskwa zaprzecza
    Najczęściej do incydentów dochodzi na greckiej wyspie Lesbos, która jest dla migrantów główną bramą wjazdową do Europy. – Dzieci podróżują same, nie mają pieniędzy i płacą przemytnikom, świadcząc usługi seksualne – dodała Fleming, powołując się na „wiarygodne zeznania”. Akty przemocy występują we wszystkich krajach, które leżą na trasie migrantów do Europy.
    (…)

    ~no to jaki powód? 2 godziny i 31 minut temu
    Cyt.:”Jednak rosyjskie naloty nie są powodem wzrastającego napływu uchodźców do Europy. Awad ocenił też, że prawdopodobnie z powodu emigracji w kierunku Starego Kontynentu liczba wewnętrznych przesiedleńców w Syrii spadła z 7,6 mln osób do 6,3 mln. ” Co za bełkot! Skoro rosyjskie naloty nie są powodem, to może wypadałoby napisać co nim jest. Co ma do rzeczy fakt, iż „z powodu emigracji w kierunku Europy liczba wewnętrznych przesiedleńców w Syrii spadła”? Co to ma do rzeczy jeszcze raz się pytam?? Niech radaktorek nauczy się pisać logicznie i sensownie, bo straciłam tylko mój cenny czas na czytanie tych wypocin.

    ~Gh 8 godzin i 5 minut temu
    biedni ludzie, biedne dzieci a najgorszy jest ten brak serca i nienawisc ze strony tych, ktorzy mogliby pomoc.

    ~olwek 7 godzin i 19 minut temu
    Weź się, co ty mówisz, ja rozumiem biedne dzieci biedne kobiety, ale nie te samotne byki, a gdzie ich rodziny zostawili ich i uciekli. Powinni ich cofnąć z powrotem po ich rodziny.

    ~viki 6 godzin i 41 minut temu
    wiec pomagaj,wez z trzy rodziny do domu o ile jestes tak naiwna i bogata.Zaraz zjawi sie dalszych dziesiec i nie beda prosili.

    Lubię to

  9. http://www.kufel.pl/pelnykufel/1761/w-rosji-chca-zaostrzaja-prawo-wobec-gwalcicieli-i-pedofilow-bedzie-przymusowa-chemiczna-kastracja/

    W Rosji chcą zaostrzają prawo wobec gwałcicieli i pedofilów. Będzie przymusowa chemiczna kastracja
    26 października 2015 11:58:10

    Do rosyjskiego parlamentu wpłynął projekt ustawy zakładający kastrację przestępców seksualnych. Rosyjskie media są pewne przegłosowania tej ustawy. Nowe prawo zakładałoby karanie najcięższych przestępstw jak pedofilia czy gwałty, chemiczną kastracją. Chodzi o przymusowe podanie środków drastycznie obniżających popęd seksualny. Cała procedura miałaby być finansowana tylko częściowo ze środków publicznych.

    Ze względu na znaczne obciążenie budżetu państwa, związane z konfliktem na Ukrainie i sankcjami nałożonymi przez UE, część kosztów będą ponosić prywatne fundacje.

    Prawo dopuszczające chemiczną kastrację już w Rosji istnieje. Trzy lata temu wprowadzono taką możliwość w zamian za skrócenie wyroku. Chętnych jednak nie było zbyt wielu, stąd pomysł, aby prawo zaostrzyć.

    Ireneusz Kowolik
    Takie prawo powinno być w każdym kraju na świecie… Dla mnie nie ma różnicy czy to muslim , katol, buddysta czy ateista jest przestępcą sexualnym . Kastracja i po kłopocie. Religioznawstwo w szkołach zamiast lekcji RELIGI a i o Islamie ludzie dowiedzą się prawdy, nikt nie będzie chciał przyjmować ludzi głoszących doktrynę islamu ! Multi kulti z muzułmanami to mrzonka debili bez szkoły.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s