299 …a Lachy mają zamknąć swoje obmierzłe mordy… czyli czego jeszcze poza prawdą o sobie boją się banderowcy?


Naród pozbawiony pamięci przodków i własnej historii jest niczym.

Published on Oct 15, 2015
Poruszająca opowieść o jednym z najbrutalniejszych epizodów rzezi wołyńskiej – mordzie blisko tysiąca Polaków w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. W filmie wystąpili ostatni żyjący świadkowie tej tragedii. Mecenasem filmu „Jeżeli zapomnimy o nich…” jest Fundacja im. Franciszka Stefczyka. Zaś producentem jest firma URSA MAJOR, Piotr Mikołajczak.

Życie nie zna próżni i czasem jakoś też samo z siebie podpowiada, co by tu napisać. Oto tak właśnie stworzył się ten kolejny już wpis, poświęcony odkłamywaniu zakłamanego. Swoje uwagi ograniczę się tylko do tego:

Drogie Ukrainki i Ukraińcy,..

…to że macie głęboko w dupie pamięć o Naszych Przodkach bestialsko pomordowanych przez waszych narodowych bohatyrów i hierojów, patrz ustawa waszego parlamentu sprzed roku… no to nie dziwi nic, przywyklim…

ale…

…TO ŻE W TEN SAM SPOSÓB PODCHODZICIE DO PAMIĘCI O MĘCZEŃSKIEJ ŚMIERCI OKOŁO 30.000 SWOICH PRZODKÓW, POMORDOWANYCH TAK SAMO I PRZEZ TYCH SAMYCH BANDEROWSKICH NIELUDZKICH ZBRODNIARZY, TYLKO ZA TO, ŻE POMAGALI LACHOM PRZETRWAĆ LUB NIE CHCIELI ICH WSPÓLNIE MORDOWAĆ WRAZ Z RZEŹNIKAMI,.. (oups!)… Z BOHATYRAMI I HIEROJAMI Z OUN I UPA… no cóż…

Wygląda na to, że skoro w każdym mieście stawiacie pomniki swoim zwyrodniałym idolom… no to macie co chcecie mieć… i na co zasługujecie… i jakoś nie umiem znaleźć u siebie dla was ani odrobiny szacunku czy współczucia…

kresmen:17.05.2016 10:50
Jak to; ukraińcy wstydzą się tych „bohaterskich” czynów swoich gierojów ? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie, ukraińcy powinni dziękować Polakom że nagłaśniamy w świecie te ich „bohaterskie” czyny! A my to robimy z sympatii do nich, my tak ich kochamy.. UKRY WSTYDZĄ SIĘ SWOICH BOHATERÓW ? loool….

KP:17.05.2016 10:20
Pomysł honorowanie Hruszewskiego to jakieś nieporozumienie! Propozycja ukraińska dotycząca daty polskiego święta ku czci pomordowanych na Wschodzie z rąk UPA i Sowietów – niedopuszczalne!

baciar:17.05.2016 10:34
co barany ustala to jedno a co bedzie obchodził naród polski to drugie nikt i nc nie bedzie decydowac kiedy mamy obchodzić nasze świeta i rocznice i jacy bohaterowie maja miec szacunek dośc ukrainizacji POLSKI

jaro7:17.05.2016 12:38
No to jeszcze czekamy aby taki pajac jak Dworczyk zaproponował nazwanie ulicy Bandera lub postawic mu pomnik. Skretynienie pisowskich i peowskich elit jest bezdenne. Nic tylko w ryj walić, bo rozumy juz im nie przybędzie.

bejski:17.05.2016 15:53
Dzięki Bogu za Smarzowskiego. I jego film. Trzepnie to po paru banderwskich łbach, tak ukraińskich jak i polskich. Tzw. mniejszość ukraińska w d… je…… !

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-parlamentu-chce-zawieszenia-dyskusji-o-ludobojstwie-na-wolyniu-polski-posel-uhonorowania-najwiekszego-ukrainskiego-polonofoba


Andrij Parubij. Fot. zn.ua

Szef ukraińskiego parlamentu chce zawieszenia dyskusji o ludobójstwie na Wołyniu. Polski poseł – uhonorowania największego ukraińskiego polonofoba

Dodane przez Lipinski Opublikowano: Wtorek, 17 maja 2016 o godz. 09:09:37

Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij zaapelował do polskich posłów, by zawiesić dyskusje na tematy historyczne dzielące Polaków i Ukraińców. Argumentował, że Ukraina obecnie broni Europy przed Rosją. Z kolei szef polskiej delegacji poinformował o planach uczczenia w Polsce pamięci Mychajło Hruszewskiego, nazywanego „największym ukraińskim polonofobem”.

W poniedziałek delegacja polskich posłów z Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej Sejmu RP gościła na Ukrainie. Spotkała się z ukraińskimi parlamentarzystami, w tym przewodniczącym Rady Najwyższej Andrijem Parubijem. Podczas spotkania Parubij zaapelował do Polaków o odrzucenie tego, co dzieli narody polski i ukraiński, a w zamian poszukiwania wydarzeń historycznych, które je łączą. Jego zdaniem dyskusje historyczne dzielące Polaków i Ukraińców powinny zostać zarzucone. Argumentował, że są one „na rękę” oponentom dobrych relacji dwustronnych. Parubij dziękował też za wsparcie udzielone Ukrainie, która – jak twierdzi – „faktycznie walczy o swoją niepodległość z putinowską Rosją”. Dodał, że „nikt tak jak Polska nie rozumie, że nasi chłopcy bronią nie tylko Ukrainy, ale całej przestrzeni europejskiej”. „Przeszłość nie powinna strzelać w przyszłość, szczególnie w czasach oporu przed nawałą” – powiedział przewodniczący ukraińskiego parlamentu.

Po rozmowach przewodniczący delegacji, poseł Michał Dworczyk mówił, że przyszłość można budować wyłącznie w oparciu o prawdę i szczerość w naszych relacjach, a „źle rozumiana poprawność polityczna w relacjach dwustronnych niczego dobrego nie przyniesie”. Dodawał, że nie można przemilczać „dramatycznych wydarzeń w historii Polaków i Ukraińców”, w tym ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu.

Dworczyk poinformował również, że w polskim parlamencie są inicjatywy, które mają upamiętniać „dobre” momenty historii polsko-ukraińskiej. Wskazał przy tym na przypadającą w tym roku 150. rocznicę urodzin Mychajło Hruszewskiego. Ten urodzony w Chełmie historyk i pierwszy prezydent Ukrainy w swoim dziesięciotomowym dziele „Historia Ukrainy-Rusi” udowadniał m.in. okupacyjny – w jego przekonaniu – charakter polskiej władzy we Lwowie. Generalnie kontestował on polskość tego miasta. Hruszewski poszedł później na kolaborację z sowietami. Od 1924 pracował w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej we Wszechukraińskiej Akademii Nauk. Jego biograf, historyk dr Łukasz Adamski nazwał go „największym ukraińskim polonofobem”.

„Ustaliliśmy, że z okazji 150. rocznicy urodzin prezydenta Hruszewskiego jako polscy parlamentarzyści zadbamy, aby jedną z ulic czy skwer w Warszawie lub w Chełmie nazwać jego imieniem” – powiedział dziennikarzom poseł Dworczyk. Dodał, że polscy i ukraińscy posłowie wezmą z kolei udział w uroczystościach w Żytomierzu, gdzie jednej z ulic nadano imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W parlamentach w Kijowie i Warszawie ma z kolei zostać pokazana wystawa dotycząca sojuszu Józefa Piłsudskiego i Symona Petlury.

„Rozumiem dobre chęci, ale inicjatywa upamiętniania w Warszawie Hruszewskiego – największego ukraińskiego polonofoba – to błąd!” – komentował na Twitterze dr Adamski.

W swojej relacji zamieszczonej w Internecie Jerzy Wójcicki, prezes Stowarzyszenia „Kresowiacy” z Winnicy wspomniał z kolei, że poseł PO Marcin Święcicki mówił dziennikarzom o propozycji strony ukraińskiej ws. wyznaczenia „daty męczeństwa pamięci narodu polskiego”. Ukraińcy nie chcieli, żeby był to dzień 11 lipca, nawiązujący do daty apogeum ludobójstwa na Wołyniu. W zamian proponowali datę 17 września.

Polscy posłowie wyrazili również pełne poparcie dla przemian ustrojowych i reform prowadzonych na Ukrainie, a także dla jej proeuropejskiego kursu.

Dzieje.pl / Zn.ua / facebook.com / Kresy.pl

UPAdlina:17.05.2016 10:01
banderowskim szmatom niewygodnie dyskutować o ludobójstwie dokonanym przez ich ziomali na Wołyniu!!!!… Zapomnij parubij, zwyrodniała wszo banderowska, że Polacy przejdą ot ta sobie nad tym ludobójstwem i nie będą o tym mówić!!!!… Zapomnij wszo!!!!… A przed Rosją to nie wy bronicie kogokolwiek, ale to Powstańcy Donbasu bronią pośrednio sąsiadów upadliny przed jej banderowskimi bojówkami, które ze względu na wojnę domową na wschodzie upadliny muszą tam stacjonować w olbrzymiej większości!!!!… Wal się na ryj banderowska upadlińska ściero!!!!

Czas_przebudzenia:17.05.2016 12:16
Najciekawsza jest skala tego poziomu ogłupienia maluczkich, gdy oczywiste już fakty są przedstawiane w odwrotny sposób. Chrześcijaństwo nazywa to zwodzeniem przez siły zła. W roku 2014 wystąpiła ewidentna próba wywołania wojny światowej. Ukraińcy zostali wykorzystani przez wyznawców zła wykorzystani jako pożyteczni głupcy (tak jak Niemcy i Sowieci zostali wykorzystani jako pożyteczni głupy do wywołania niepotrzebnej im II wojny światowej). Spisek wykorzystywania Ukraińców zaczął się wiele, wiele lat wcześniej od cichej propagandy, że Polacy mają bogatsze państwo i to jest wina … Rosjan. Zwodzenie zła polega zawsze na tym, że większość jest głupsza niż podjudzająca siła zwodziciela. Większość, czyli ponad 99% ludzi nie orientuje się w ani zawiłościach ekonomii, ani w zawiłościach gospodarczych, a tym bardziej w zawiłościach rządzenia państwem. Ogłupionym ludziom na Ukrainie przedstawiono fajerwerki wspaniałych alternatyw, stworzono w 2005 roku „pomarańczową rewolucję”, tyle że nic się tam nie zmieniło, jak kradli, tak kradli, a pomarańczowe władze bardziej były zainteresowane budowaniem swoich złotych pałaców niż wdrażaniem kapitalizmu w gospodarce i rugowaniem post-marksistowskich układów korupcji, złodziejstwa, niegospodarności i zwykłej głupoty (tylko dlatego Polska jest bogatsza niż PRL, bo te pozostałości rugowano przez 25 lat). Gdy „pomarańczowe złudzenie” przestało działać oszuści ideologiczni mają w pogotowiu nową manipulację. Tym razem jeszcze bardziej Rosjanie byli winni dla manipulatorów. Ale wielcy oszuści wiedzieli, że istnieje wyraźny podział na Zachodnią i Centralną Ukrainę, która da sobie wmówić brednie o „winie Rosjan za stan Ukrainy” i na Wschodnie i Południowe tereny Ukrainy, gdzie to kłamstwo nie przejdzie. Zorganizowano więc „Majdan” w grudniu 2013, ogłupiano Ukraińców, identycznie jak dziś ogłupia się uczestników KOD i po trzech miesiącach umówieni zabójcy zaczęli strzelać swoim demonstrantom w plecy, co dało oszustom rzekomą …. „przegraną Ruskich”. Tyle, że w Doniecku, w Charkowie, w Mariupolu czy w Odessie, też zorganizowano „Majdany” i tam już zrobił się konflikt, bo starzy oszuści wiedzą, że nie ten będzie decydował, który organizuje sobie jakieś tam swoje lokalne wybory, ale ten co liczy głosy (a jak wiadomo z komuny, władza jest jedynie słuszna i nie ma zamiaru dyskutować z władzami niesłusznymi). Krym udało się Rosjanom oddzielić od miejsc konfliktów, referendum dało tam 98% poparcia dla przyłączeniem do Rosji i nikt z Kijowa nawet nie był już aż tak głupi, by spróbować zaatakować teren z regularną armią rosyjską. Ale zaczęły się prorosyjskie wystąpienia na Ukrainie Wschodniej i Południowej. W Odessie, po prowokacji, krwawo zamordowano uczestników „antymajdanu”. W innych miastach ucichło. W Donbasie zaczęło się powstanie. Skala kłamstwa, jaka przewinęła się w Polsce przez meRdia POPiS-ów, dała energię Polakom, by walczyć z kłamstwem, dała energię by przeciwstawiać się V kolumnie banderowców z tym ich jazgotem wychwalania zbrodniarzy banderowskich, i wreszcie Polacy dostali energię by walczyć z głównym oszustwem ideologii oszustwa z Brukseli, która próbowała umieszczać w Polsce multi-kulti (identyczne dążenia do wywołania nowej wojny światowej, tyle że wykonywane kroczek po kroczku – na Zachodzie już nie ma szans na wycofanie się ze zmian wywołanych ideologią multi-kulti). Próba wywołania nowej wojny światowej nie powiodła się w Donbasie roku 2014, ale ideologia oszustwa dąży uparcie do zmian poprzez rozpętanie nowej wojny światowej. Nasi KOD-ziarze też są zbyt głupi by to zrozumieć, ale oni też służą celowi rozpętania nowej wojny. Warto starać się pozyskać przeciętnych Ukraińców, by przynajmniej oni zrozumieli w co zostali wplątani. Ukryte „elity” wyznawców zła już się nie wycofają z drogi wojny. My możemy ich tylko demaskować, choćby poprzez odrzucanie propagandowego zwodzenia. Tak są zwodzeni Amerykanie z USA – działają zupełnie nie w swoim interesie rozpętując od 2002 roku wojny na Bliskim Wschodzie. Tak będą zwodzeni zwykli Niemcy, bo wyraźnie widać, że jakieś ukryte elity niemieckie najbardziej ukrywają się z samym celem ściągania tutaj „ciemnych armii”. Ale te „ciemne armie” nie zostały ściągnięte tylko z głupoty i naiwności. Czasy nadchodzą bardzo złe, ale właśnie Chrześcijanie mają nie upadać na duchu, bo ta walka jest w celu zniszczenia pozostałości Chrześcijaństwa. Mamy Boże Wsparcie, a siły ciemności przegrają jak zwykle.

cyna:17.05.2016 10:10
Myślę że rząd nie ma wyjścia i nie będzie mógł przystac na próby ukraińskie w sprawie negowania i zakłamywania historii, są tez posłowie tacy jak Winnicki, którzy uważnie patrzą rządzącym na ręce. Nie wiem jak oszołom Kukiz ale Winnicki na pewno zyska w przyszłych wyborach i dobrze by było gdyby wtedy startował pod własnym szyldem. Dążenie Polaków do upamiętnienia ofiar i wskazania winnych ludobójstwa w żaden sposób nie obniżą wartości bojowej ukraińskiego wojska więc prośba o zawieszenie tego naturalnego procesu jest zwykłym chciejstwem.

MarcinK:17.05.2016 10:16
A ja myślę. że to najlepszy moment by mówić głośno o Wołyniu i Nazwać UPA organizacją zbrodniczą zanim jej kult przerodzi się w poważne problemy dla Polski. A jak Ukry będą coś buczeć to zablokować ich integracje z EU, odcinać od pomocy finansowej, ewentualnie uznać aneksję Krymu i państwowość samozwańczych Republik.

shik:17.05.2016 14:26
Jeśli chodzi o pierwszą część, to masz zdecydowanie rację, jeśli chodzi o uznanie bądź nieuznanie Krymu, to mamy tylko do gadania co i Kijów, ale wizerunkowo, byłoby to dla banderladu nie do zniesienia. A jazgot jaki by powstał wśród zarazy faszystowskiej na zapadlinie, aż uszy by się i serce radowało.

Poznaniak74:17.05.2016 17:31
„Komendant Majdanu” Parubij miał w „dziecięctwie” zdiagnozowaną „lekką ociężałość umysłową”, wystarczy zresztą spojrzeć na jego „fizis” by stwierdzić że coś z nim jest nie tak…

UPAdlina:17.05.2016 18:16
to prawda!!!!………..Jego morda od początku sprawiała na mnie wrażenie mordy debila i zwyrola w jednym!!!!

ManeTekelFares:17.05.2016 18:17
17.09 ??? Tak ukry historię zakłamują, a posłowie pis im dzielnie sekundują!

…..

Jeżeli zapomnimy o nich 82.173.178.* 4 godziny temu
Jeżeli zapomnimy o nich – YouTube -ten film należy obejrzeć!

Pamiętamy 82.177.130.* 3 godziny temu
Jeszcze nie dawno Kraków zabierali a teraz jak ich w Doniecku znowu uderzają to jak trwoga to do Boga? Niech oddadzą Nasze prastare ziemie i wypłacą odszkodowanie za zbrodnie ludobójstwa to pogadamy

Pokolenie 60te 93.89.197.* 3 godziny temu
PIS musi zdeklarowac sie czy chce ,,pokazac” ludobojstwo ukraincow. Nastepne wybory ja i moja rodzina zaglosujemy na kukiza jezeli PIS nie uczci ofiary naszych braci siostr matek, ojcow.

Kuba 89.77.4.* 3 godziny temu
Nie warto kłaniać się okolicznościom, a prawdom kazać by za drzwiami stały. W tych sprawach czas na powiedzenie sobie – nawzajem – smutnej prawdy o własnych przodkach – zawsze będzie zły.

qwertyu 212.180.200.* 39 minut temu
Teraz jest moment na dyskusję w prawdzie i pojednanie. Jak nie teraz to kiedy? Prawda należy się naszym przodkom. A jeżeli Ukraińcy nie chcą teraz, to nie będą chcieli potem. Nie liczmy na to!

kałasz 148.81.137.* 4 godziny temu
odroczcie, odroczcie potem będzie odroczyliście i nie ma już dyskusji, gady

rytualny… @rytualny wczoraj, g. 23:13
Panie deputat Parubij. Zacznijmy od wybudowania wielkiego pomnika Ludobójstwa na Wołyniu i Kresach dokonanego przez UPA we Lwowie. Niech przyjedzie delegacja ukraińskiego Parlamentu na czele z Poroszenką do Warszawy i w wystąpieniu przed dwoma izbami polskiego Parlamentu oficjalnie przeprosi za ludobójstwo na Wołyniu. Niech Parlament ukraiński odwoła ustawę o hierojach z UPA. Wtedy oczyszczeni możemy siąść do stołu, do rozmów. W każdym innym przypadku to tolerowanie kłamstwa i podstęp. Typowy dla was.

http://wpolityce.pl/swiat/293125-zaskakujacy-apel-przewodniczacego-ukrainskiego-parlamentu-do-polskich-poslow-parubij-prosi-o-odroczenie-dyskusji-na-tematy-historyczne?strona=1

Zaskakujący apel przewodniczącego ukraińskiego parlamentu do polskich posłów. Parubij prosi o „odroczenie dyskusji na tematy historyczne”

opublikowano: wczoraj, g. 22:43


Fot. Sasha Maksymenko/flickr.com/CC/Wikimedia Commons

Przewodniczący parlamentu Ukrainy Andrij Parubij zwrócił się w poniedziałek do posłów polskiego Sejmu o odroczenie dyskusji na tematy historyczne, podkreślając jednocześnie, że dla jego kraju jest to obecnie „po ludzku ważna” kwestia.

Parubij zaapelował o odrzucenie tego, co dzieli dwa narody, i poszukiwanie wydarzeń historycznych, które łączą Polaków i Ukraińców – poinformowano na stronie internetowej ukraińskiej Rady Najwyższej (parlamentu) po spotkaniu z delegacją posłów należących do Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej Sejmu RP.

Zgodni jesteśmy co do tego, że przyszłość można budować wyłącznie w oparciu o prawdę i szczerość w naszych relacjach, i wierzymy, że w atmosferze spokojnego i pozytywnego dialogu te sprawy trudne będziemy wyjaśniać. Jesteśmy jednak przekonani, że źle rozumiana poprawność polityczna w relacjach dwustronnych niczego dobrego nie przyniesie

— powiedział następnie polskim dziennikarzom szef delegacji Sejmu Michał Dworczyk (PiS).

W rozmowie z posłami Parubij podziękował Polsce za wsparcie udzielane Ukrainie w czasie, gdy „faktycznie walczy ona o swoją niepodległość z putinowską Rosją”.

Nikt tak jak Polska nie rozumie, że nasi chłopcy bronią nie tylko Ukrainy, ale całej przestrzeni europejskiej

— oświadczył.

Zwracając się o odrzucenie dyskusji historycznych, które dzielą Polaków i Ukraińców, Parubij podkreślił, że są one na rękę przeciwnikom dobrych relacji dwustronnych.

Gdy staliśmy (w przeszłości) ramię w ramię, odnosiliśmy zwycięstwa. W czasie, gdy byliśmy przeciwnikami, wykorzystywał to wróg zewnętrzny

— zaznaczył.

Przeszłość nie powinna strzelać w przyszłość, szczególnie w czasach oporu przed nawałą

— dodał przewodniczący Rady Najwyższej.

Po rozmowach z członkami Grupy ukraińskiego parlamentu ds. Stosunków Międzyparlamentarnych z RP Dworczyk poinformował polskich dziennikarzy, że w Sejmie istnieją inicjatywy na rzecz upamiętniania „dobrych” momentów wspólnej historii.

Przypomniał, że w tym roku obchodzona będzie 150. rocznica urodzin jednego z budowniczych państwowości ukraińskiej, pierwszego prezydenta tego kraju Michajła Hruszewskiego, który przyszedł na świat w Chełmie. Temat ten również był omawiany podczas poniedziałkowych spotkań z ukraińskimi partnerami.

Ustaliliśmy, że z okazji 150. rocznicy urodzin prezydenta Hruszewskiego jako polscy parlamentarzyści zadbamy, aby jedną z ulic czy skwer w Warszawie lub w Chełmie nazwać jego imieniem. Z drugiej strony weźmiemy także wspólnie (z deputowanymi parlamentu Ukrainy) udział w uroczystościach w Żytomierzu, gdzie jednej z ulic nadano imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego

— powiedział.

Dworczyk poinformował, że w związku z przypadającą w tym roku 25. rocznicą nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Ukrainą w parlamentach w Kijowie i Warszawie zostanie zaprezentowana wystawa poświęcona sojuszowi Piłsudski-Petlura.

Dwujęzyczna wystawa pokazująca nasz sojusz w wojnie obronnej toczonej z Rosją sowiecką będzie podkreśleniem naszych dobrych relacji i wskazaniem tych momentów w historii, w czasie których Polacy i Ukraińcy współpracowali z korzyścią dla obu naszych krajów

— podkreślił.

Poseł PiS zwrócił jednak uwagę, że nie można przemilczać dramatycznych wydarzeń w historii Polaków i Ukraińców. Jednym z nich jest ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu – mówił.

Uważam, że długi czas, kiedy ta trudna część naszej historii była zamiatana pod dywan, doprowadził do tego, że dzisiaj, kiedy jest trudna sytuacja geopolityczna, musimy się z tym zmierzyć. Gdyby to było 20 lat temu, ta trudna lekcja byłaby już odrobiona. Myślę, że poradzenie sobie z tą częścią naszej dramatycznej historii pozwoli na zbudowanie mocnego fundamentu pod dalsze dobre relacje polsko-ukraińskie

— oświadczył Dworczyk.

Poniedziałkowe rozmowy grup parlamentarnych Polski i Ukrainy nie były jednak poświęcone wyłącznie historii. Spotkanie zaowocowało konkretnymi ustaleniami w innych ważnych dziedzinach. Polscy posłowie przywieźli do Kijowa m.in. ofertę staży parlamentarnych dla deputowanych Rady Najwyższej. Jednym z tematów spotkania była także wymiana studencka i kontynuacja kontaktów między wojskowymi dwóch krajów.

W imieniu parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej przekazaliśmy pełne poparcie dla przemian ustrojowych i reform, które prowadzone są na Ukrainie. Wyraziliśmy także poparcie dla kursu proeuropejskiego Ukrainy oraz podkreśliliśmy naszą jednoznaczną pozycję w sprawie podtrzymania sankcji wobec Rosji

— oświadczył Dworczyk po zakończeniu rozmów.

gah/PAP

krzysiek_z_Wroclawia @krzysiek_z_Wroclawia 3 godziny temu
Dlaczego tak wielu ludzi nie podziela stanowiska naszego Prezydenta? Takimi jesteście Polakami? Nienawiść wylewa się prawie z każdego komentarza. Nie jesteśmy narodem wybranym. Mamy jasne i ciemne karty historii.

monika 138.251.105.* dzisiaj, g. 1:52
jestem za! Bylaw w tamtym roku na Ukrainie, super ludzie, pozytywnie nastawieni do Polakow, wrzucilam troche kasy do skrzynki, gdzie zbierano na Ukrainska Armie, w obronie przed watnikami z Moskwy.

student 32.216.82.* 11 godzin temu
Naprawdę mądry apel. Poczekajmy aż będzie wona Ukraina. Zobaczcie ile wzięło nam do opcji PiSu i wolności. Dajmy im kredyt.

Adam 185.9.125.* 10 godzin temu
Być albo nie być Ukrainy. Trzeba jej pomoc. Naród dopiero co odzyskał Niepodl. My Polacy poczekajmy. Dojrzeją, poproszą o Przebaczenie win za Mordy. Bóg pomoże, jeżeli jest Czystość Intencji obu stron.

skipper-caribbean-2015 @skipper-caribbean-2015 wczoraj, g. 23:37
Abstrahując od ludobójstwa wołyńskiego, które kiedyś będzie musiało być wyjaśnione (oby jak najprędzej) to trzeba przyznać że największym wrogiem Polaków jest Rosja. I to niezaleznie od barwy. Biała czy czerwona była zawsze wrogiem Polski. Przypomnę , że to nie Ukraina dokonała 3 zaborów tylko kacapy, to nie Ukraina zesłała miliony Polaków na Syberię (gdzie większość pomarła) tylko kacapy, to nie Ukraina zdławiła Powstanie Kościuszkowskie, Listopadowe i Styczniowei, dokonała rzezi Pragi tylko kacapy. To nie Ukraina napadła na II RP w 1920 roku tylko sowieckie kacapy, to kacapy w ramach tzw. akcji polskiej NKWD w latach 30-tych wymordowali kilkaset tysiecy Polaków mieszkających na Kresach, to nie Ukraina wbiła II RP nóż w plecy 17 września 1939 roku tylko sowieckie kacapy. To odnośnie komentarzy. Wystarczy?

w wyborach 2% banderowcy 80.153.125.* 3 godziny temu
…sa tendencje na bandere ale wybory pokazaly ze tego ukraincy nie chca…ale temat nalezy TERAZ wyjasnic – fakty sa jasne- chcemy przyjazni ale trzeba przeprosic -WOLYN

Obarcz 81.219.68.* wczoraj, g. 22:54
Nie ufam, nie mogę sie zdobyć na gest odpuszczenia. Zwłaszcza jak w tym czasie widzę te pomniki i gloryfikacje bandytyzmu, okrucieństwa banderowców.

VOR 91.223.175.* wczoraj, g. 22:55
Najpierw należy zrównać z glebą pomnik SS Bandery we Lwowie panie Parubij. Od tego niech pan zacznie. Zero pobłażania dla banderowskich pomiotów. Cierpliwość i litościwość Polaków się skończyła.

pol_ak 193.239.206.* wczoraj, g. 22:56
Tylko dlaczego ich parlament gloryfikuje zbrodniarzy OUN i UPA uchwalając takie ustawy? Niech potępią LUDOBÓJSTWO to będzie podstawa do rozmów.

WILKOR1 @WILKOR1 wczoraj, g. 23:01
tzn. mamy udać że nie było tysięcy bestialsko wymordowanych ludzi i eliminacji formacji polskiej z tzw. Zachodniej Ukrainy?? Zapomnieć o tych ludziach i milczeć na ich temat to tak jak zapomnieć o rodzinie. Tego nie będzie, panie banderowiec.

A tak 94.254.176.* wczoraj, g. 23:11
może to jakiś znak bo temat pojawił się w dniu Św. Andrzeja Boboli.

PUCK FUTIN!!! 89.76.252.* wczoraj, g. 23:12
Wasi ‚chłopcy’, Andriju, wolą ‚haratać w gałę’ niż bronić jakichkolwiek cywilizowanych wartości.

realista 94.254.191.* wczoraj, g. 23:26
Pewnie o kolejne 25 lat.

kicek 83.28.211.* wczoraj, g. 23:28
Jaka wymiana studentów ? Czy taka wymiana jak w dowcipie o wymianie ziem, my im chełmskie i przemyskie, a oni nam dadzą Lwów i Kijów, kijów od zaraz, a lwów jak nałapią!

Treść komentarza została usunięta.

Naród bez historii jest niczym 91.188.125.* wczoraj, g. 23:41
I dlatego w żadnym wypadku nie można”zapomnieć”nie tylko o bestialstwie bandytów Ukraińców na Wołyniu.Bo i z powodu”zapomnienia”mordercy Naszego Narodu podnoszą pretensje do całej Ściany Wschodniej!

ted 83.31.48.* dzisiaj, g. 0:35
niech spadają na drzewa wołyń musi być rozliczony

Art 98.109.16.* dzisiaj, g. 0:45
Dajmy im następne 4 mld zł to sobie przypomną o ludobójtwie. Tamte Arszenik z Poroszenko już ulokowali w Panamie. Ukraińcy to dzicz azjatycka, taka sama jak kacapska.

ted 83.31.48.* dzisiaj, g. 1:00
Na tym forum są chachły które bagatelizują ludobójstwo wołyńskie obarczając za nie winą kacapów

snajper @snajper dzisiaj, g. 1:10
A później powiedzą od…….. się!

casting 37.161.69.* dzisiaj, g. 1:15
Banderowiec udaje greka,bo jest w potrzebie a głupie lachy mają prikaz od jankesow żeby kochac i wspomagać Upadline

Sylwia 151.67.200.* dzisiaj, g. 1:21
Ani mi sie sni niczego zapominac! Oni o swoich wypedzonych piosenki na eurowizji spiewaja, a my mamy milczec o naszych zakatowanych dzieciach, kobietach, starcach ?!!! No i Balcyrowicz im pasuje ha!

knight @knight dzisiaj, g. 1:47
Los splatal Ukraincom figla po 1990. Oni napisali tysiace ksiazek i podrecznikow historycznych po 1990 w ktorych opisuja Polakow jako najgorszych wrogow Ukrainy. Ksiazki z pieczecia ministerstwa oswiaty Ukrainy opisywaly Polakow jako najwiekszych zbrodniarzy. A tymczasem?! Rosja zajela im czesc terytorium.

WERNYHORA 188.146.9.* 10 godzin temu
Cwaniak…. zero tolerancji za naszych pomordowanych kresowian z Wołynia.

M 49.255.238.* 9 godzin temu
Taaa, 70 lat to ciągle za mało czasu. Moja Babcia mieszkająca na tamtych terenach mówiła: „Niemcy to byli zbrodniarze i sadyści. Gorsi od nich byli Moskale, ale największy strach wzbudzali Ukraińcy.”

zazuzi 188.33.148.* 8 godzin temu
Staliśmy ramię w ramię? chyba odrąbane. Piłsudski nie wsparł Petlury, który jest dla Ukr zdrajcą. Naiwność będzie kosztować.

miki04 37.47.44.* 8 godzin temu
do skipper dzieciaku-ile Ty masz lat? Ukraina w czasach zbrodni rosyjskich na Polsce to gdzie wtedy byla?

mama 194.33.77.* 8 godzin temu
Najpierw musimy uznac za ludobójstwo morderstwa Ukrainców na Polakach muszą przeprosić, oddac koscioły nie utrudniać budowy domu polskiego we Lwowie i przestać okazywać nam nienawisć

marian 89.68.142.* 7 godzin temu
słowa, słowa a gdy do konkretów przychodzi, na Eurowizji od Ukrainy głosów poparcia-0. Polska dla Ukrainy-12 czyli komplet, czujesz p.Parubij rozstrzał słów i działań

Michał 89.161.16.* 6 godzin temu
Wszystko fajnie, ale nie zrozumiałem do końca Parubija, to kiedy oddadzą nam Lwów?

antek 83.31.74.* 6 godzin temu
P. Dworczyk, przestań „fanzolić”. Ukraińcy to podłe i fałszywe plemię, Nie mające nic wspólnego z narodem. Morderców polskich, kobiet, dzieci, starców i mężczyzn należy rozliczyć!

upadlina sama winna sobie 109.47.1.* 5 godzin temu
upadlina jest sama winna za swoj los. Niech sobie wybiora rzad ktory ich bronil bedzie, a nie taki co wykorzystuje ich do geopolitycznych celow-! Po puczu janukowicza jest jeszcze gorzej=cos nie tak

seba 217.96.36.* 5 godzin temu
Niemcy nas nie lubią, Ukraińcy nas nie lubią, żyć trzeba, skoro potrafiliśmy zbudować możliwość współpracy z faszystami z Niemiec to możemy też z banderowcami z Ukrainy. Ale druga strona musi chcieć.

gsxr 192.168.2.* 5 godzin temu
Do wszystkich komentujących. Nie piszcie Zachodnia Ukraina, czy Galicja (nazwa Austriacka ). Rzeź Wołyńska miała miejsce na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej

BB 83.22.97.* 5 godzin temu
O Wołyniu nie wolno milczec po tym co dzieje sie na Ukrainie!!! Wojna Ukrainy z Rosja to NIE NASZA WOJNA! !!!

gość 88.156.132.* 4 godziny temu
Jeżeli PIS ulegnie ukraińcom na zawsze straci wyborców. Nie można byc zdrajcą własnego narodu, a tak by się stało. I tyle. Odejdą najbardziej wierni. Już tak było z Lechem Kaczyńskim.

Kolo 195.216.123.* 3 godziny temu
Nie zapomnimy rzezi Wołynia

GOŚĆ 79.175.249.* 2 godziny temu
niema boli – ciężko zrozumieć porównanie tulipana do korali. Na kresach banderowcy nie maja wyrzutów sumienia za to co zrobili Polakom i swoim rodakom ratujących swoich sąsiadów

Nati 84.38.80.* 2 godziny temu
Prawda oczyszcza. Ukraińcy powinni to zrozumieć.

prawda jest jedna 164.127.192.* godzinę temu
Tylko prawda nas wyzwoli

uf 37.47.36.* godzinę temu
Ma rację! Moja rodzina uciekła spod Żytomierza przez Odessę i Rumunię do Polski. Nikt nam nic nie zwróci i nie naprawi krzywd. Prawda potrzebna. Ale bardziej niż przeprosiny potrzebna zgoda i dobre jutro

Treść komentarza została usunięta.

Obywatel P. @rusofob 6 minut temu
Nie wiem dlaczego usunięto mój post? Nie było tam nic zdrożnego, za to trolle mają się świetnie.

Zulu Gyla 77.255.75.* za 7 minut
Jakoś nie przypominam sobie z historii byśmy tak wiele czasu byli po jednej stronie. Porozumienie z Petlurą nawet częściowo nie zostało skonsumowane więc jego rezultatów nie znamy. Znamy za to Wołyń!

uf 37.47.36.* za 39 minut
Historia Petlury jest znana i niestety jej zakończenie jest plamą na honorze Polaków. Jeszcze raz pisze więc o potrzebie zgody dla „dobrego jutra”.

 

Reklamy

42 thoughts on “299 …a Lachy mają zamknąć swoje obmierzłe mordy… czyli czego jeszcze poza prawdą o sobie boją się banderowcy?

  1. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/proukrainski-publicysta-wzywa-do-milczenia-o-kresowym-ludobojstwie&utm_source=rss&utm_campaign=rss&utm_term=www.kresy.pl


    Andrzej Szeptycki, youtube.com

    Proukraiński publicysta wzywa do milczenia o kresowym ludobójstwie

    Dodane przez Zyga Opublikowano: Wtorek, 17 maja 2016 o godz. 16:04:09

    Na portalu periodyku „Nowa Europa Wschodnia” Andrzej Szeptycki wzywa do ulegania ukraińskim warunkom nie podejmowania na poziomie politycznym tematyki zbrodniczej, antypolskiej działalności OUN-UPA.

    Szeptycki odnosi się do apelu przewodniczącego ukraińskiej Rady Najwyższej Andrija Parubija. Były przywódca Samoobrony Majdanu zażądał na posiedzeniu Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej aby Polska nie poruszała historycznych zagadnień związanych z działaniami Ukraińskiej Powstańczej Armii wobec Polaków, o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu.

    W swoim komentarzu Szeptycki uznaje, że „Każdy naród ma prawo do własnej pamięci i polityki historycznej”. Zrównuje przy tym polską pamięć o Armii Krajowej z gloryfikowaniem przez Ukraińców UPA – „Ukraińcy mogą czcić bojowników o niepodległość swojego kraju” – jak to ujmuje. Twierdzi, że „nie można zmusić kogoś, zwłaszcza na poziomie politycznym, do zmiany swoich wspomnień”. Twierdzi, że w przypadku Ukrainy nie uda się powtórzyć „niemieckiego modelu”, czyli skruchy i rozliczenia historycznych win, do czego Ukraińcy, jak przyznaje sam Szeptycki, nie są gotowi.

    Publicysta zrównuje nawet fakt gloryfikowania przez uraińskie elity zbrodniczych formacji OUN-UPA, z wprowadzeniem przez Polskę wiz wobec obywateli Ukrainy w 2003 roku, tak jak wymagała tego od nas Unia Europejska, do której wówczas wchodziliśmy. W kategoriach dobrodziejstwa opisuje fakt, że „Ukraina nie czyniła z tego casus belli”. Próbuje równoważyć polskie pretensje o politykę historyczną Ukrainy, sugerując złą „sytuację ukraińskich migrantów w Polsce”.

    Szeptycki uznaje, że ze wzgledu na sytuację geopolityczną „wydaje się koniecznością” „odroczenie” stawiania kwestii kresowego ludobójstwa „na poziomie politycznym”. Posuwa się nawet do zrównywania gloryfikacji ruchu banderowskiego z próbami uczczenia jego ofiar – „Politycy i działacze społeczni, również ci będący z zawodu historykami, powinni unikać wzajemnych prowokacji. Rajd imienia Stefana Bandery, sejmowa uchwała o zbrodni wołyńskiej, propozycja Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian: to tylko kilka przykładów” – pisze Szeptycki. Uznaje, że przeszłość należy pozostawić naukowcom, historykom.

    new.org.pl/kresy.pl

    Poznaniak74:17.05.2016 17:23
    Bełkot kolejnego hałyczyńskiego wszarza, jak widać nazwisko zobowiązuje…

    UPAdlina:17.05.2016 18:24
    szeptycki wsiarzu!!!!……….Jak śmiesz mendo mówić takie rzeczy??!!……..Nie będzie żadnego milczenia pedalska gnido!!!!………..O Wołyniu i ludobójstwie upadlińców będzie głośno!!!!………Obyś banderowski ścierwojadzie spotkał gdzieś na ulicy ludzi, którzy wiedzą kim jesteś i mają odpowiedni stosunek do takich rzygów jak ty!!!!

    tagore:17.05.2016 19:09
    Ułaskawienie Bandery i Szuchewycza drogo Polaków kosztowało, coś pomiędzy 200 ,a 300 tyś zabitych. tagore

    KP:17.05.2016 20:05
    Po przeczytaniu tego tekstu zastanawiam się, czy podpis Andrzej jest poprawny, czy redakcja nie popełniła błędu – Andrij? No cóż jeżeli Andrzej to pewnie związki rodzinne z bp. Szeptyckim, któremu nie przeszkadzało jak jego owieczki i pasterze dokonywali ludobójstwa, zobowiązują. Ponad życzliwe spojrzenie na Ukrainę (każdą panie Szeptycki, banderowską też?) widzimy próbę (nieudolną) formułowania koncepcji geopolitycznych. Jej istota nie zaskakuje. Skoro Ukraińcy (na szczęście nie wszyscy) nie chcą rozstać się z czcią Bandery, a współpraca jest Ukrainie (Polsce?) potrzebna, to niech Polacy zapomną o ofiarach ludobójstwa. Tak, to słyszmy od 25 lat z prominentnych (byłych mam nadzieje) redaktorów i „mężów stanu”. Ten wymóg jest szczególnie konieczny, gdy Ukraina prosi … a Rosja zagraża. W istocie jest to geopolityka niedorzeczna pisana z perspektywy Ukrainy ale dodajmy także naiwna. Ukraina nic nie znaczy w kontekście militarnego zagrożenia Polski przez Rosję. Gwarancją bezpieczeństwa Polski jest NATO, UE i polska armia (choć chciałoby się, aby kolejność „bezpieczników” była odwrotna). W istocie Zachód (NATO, USA, UE) jest gwarantem bezpieczeństwa Ukrainy. Ukraina nie ma żadnych argumentów, a Rosjanie potrafiliby skutecznie utwierdzić Ukraińców w miłości do Rosji. W istocie więc Polaka nie tylko może ale i powinna naciskać na Ukrainę na wyprostowanie spraw historycznych. Polska niewiele może, ale nawet oznaka dystansu, niechęci rzutuje na Kijów. Nie ma ruch Polski znaczenia strategicznego, ale jest języczkiem u wagi i należy to wykorzystać, wbrew kiepskim ekspertom typu Szeptycki. Widać to nawet po tej wizycie i lekkim zaostrzeniu polskiego stanowiska w kwestiach historycznych, co skutkuje prośbą (nieskuteczną mam nadzieję) o odroczenie debaty. Na zakończenie rzuca się w oczy brak logiki w wywodach Szeptyckiego. Proponuje on skupienie się na pozytywnej współpracy Polsko-Ukraińskiej – zgoda. Mniejsza o to, czy Chocim to było wspólne zwycięstwo. Przecież to zwyciężyła armia I RP, a nie koalicja Koroniarzy, Litwinów, Rusinów. (Podobna bajka jak polsko-litewskie zwycięstwo pod Grunwaldem, tyle że Litwiny uciekli z pola bitwy!), ale jak Szeptycki sobie wyobraża, że z jednej strony czcimy wspólne zwycięstwa polsko-ukraińskie, a z drugiej Ukraińcy honorują ludobójców Polaków? Wracając do wątku – Andrzej czy Andrij? Wybitny historyk Koneczny definiował Rusina (Ukraińca) następująco: taki co to uważa, że Polak robi mu krywdu (krzywdę). Odwołując się do tej definicji wychodzi, że pan Szeptycki to Andrij – ach te polskie krzydwy – wizy dla Ukraińców, praca Ukraińców w Polsce, dziwne że nie było nic o Akcji Wisła – stały wątek Ukraińców z probenderowskim zacięciem. Nic dodać nic ująć.

    Polubienie

  2. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/protest-przeciwko-koncertowi-ukrainskiego-zespolu-spiewajacemu-o-upa-


    Hajdamaki. Fot. facebook.com

    Protest przeciwko koncertowi ukraińskiego zespołu śpiewającemu o UPA

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Wtorek, 17 maja 2016 o godz. 08:08:44

    W sieci zamieszczono petycję przeciwko organizacji koncertu ukraińskiego zespołu Hajdamaki w Tomaszowie Lubelskim. Argumentuje się, że w ramach swojej twórczości gloryfikuje ona UPA.

    Pod petycją zamieszczoną w Internecie podpisało się ponad 120 osób. W treści odwołano się do zapisów polskiej konstytucji, które m.in. odnoszą się do zakazu działalności innych organizacji odwołujących się do faszyzmu. Jako główny przykład łamania ich przez ukraińską grupę wskazano utwór „Sumnyj Swjatyj Weczir” (Smutna Wigilia), w którym jest mowa o tęsknocie ojca za synem służącym „u Bandery” – „a więc w ramach organizacji OUN-UPA”.

    „Mając na uwadze pamięć o ofiarach ludobójstwa, bestialsko zamordowanych na wschodnich Kresach RP, którego apogeum nastąpiło 11 lipca 1943 roku, a także troskę o budowanie wspólnych, polsko-ukraińskich relacji na prawdzie i wzajemnym wybaczeniu win, apelujemy o nie uczestniczenie w tym wydarzeniu” – apelują sygnatariusze petycji, która ma zostać przekazana klubowi muzycznemu, który organizuje koncert. Inicjatorzy podkreślają, że ich działania nie są skierowane przeciwko narodowi ukraińskiemu. Zachęcają jednocześnie do wsparcia finansowego na rzecz ukończenia filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego.

    Na petycję zareagowali członkowie zespołu Hajdamaki, którzy opublikowali oświadczenie w tej sprawie. „Zauważyliśmy, że z argumentacją organizatorzy nie wysilają się, powielając stare kalki” – twierdzą ukraińscy muzycy. „Jesteśmy muzykami, nie żołnierzami wrogiej armii. Jeśli nie chcecie słuchać naszej muzyki, nie przychodźcie na koncert, ale dajcie taką możliwość zainteresowanym”. W odniesieniu do wspomnianego utworu, członkowie grupy twierdzą, że jest to kolęda bożonarodzeniowa, która opowiada o tragicznych losach Ukraińców i trudnej historii. Zespół Hajdamaki koncertował w Polsce m.in. w czasie EuroMajdanu.

    Dziennikwschodni.pl / petycjeonline.com / Kresy.pl

    UPAdlina:17.05.2016 10:05
    poszły won banderowskie ściery!!!!……….Koncertować sobie i wyśpiewywać o upa możecie na faszystowskiej banderowskiej upadlinie, a nie w Polsce!!!!

    MarcinK:17.05.2016 10:18
    Zakaz promowania ideologi Faszystowskiej w Polsce chyba obowiązuje także Ukraińców? Niech koncertują u siebie.

    MarcinK:17.05.2016 10:22
    ps. Można podpisać petycję w sprawie koncertu: http://www.petycjeonline.com/protest_przeciwko_koncertowi_zespou_haydamaky_w_tomaszowie_lub

    UPAdlina:17.05.2016 12:15
    dzięki za link !!!!

    KP:17.05.2016 10:37
    Dziękuję za namiary na petycje. Na takie przypadki pojawianie się banderyzmu w przestrzeni publicznej w Polsce reakcja powinna być stanowcza! Zachęcam innych do podpisania petycji. Stop dla banderyzmu.

    kresmen:17.05.2016 10:53
    Sama nazwa HAJDAMAKI – jeżeli odnosie się do poematu Szewczenki – powinna być zakazana w Polsce ze względu na propagowanie i nawoływanie do nienawiści narodowościowych – art. 256 KK.

    Polubienie

  3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Andrij-Parubij-prosi-Polakow-o-odroczenie-dyskusji-historycznych,wid,18332164,wiadomosc.html


    Andrij Parubij (PAP/EPA / Roman Pilipey)

    akt. 16.05.2016, 21:41

    Andrij Parubij prosi Polaków o odroczenie dyskusji historycznych

    • Przewodniczący parlamentu Ukrainy apeluje do polskiego Sejmu o „odroczenie dyskusji historycznej”
    • Szef delegacji Sejmu Michał Dworczyk odpowiedział Andrijowi Parubijowi
    • Dworczyk: źle rozumiana poprawność polityczna (…) niczego dobrego nie przyniesie

    Przewodniczący parlamentu Ukrainy Andrij Parubij zwrócił się do posłów polskiego Sejmu o odroczenie dyskusji na tematy historyczne, podkreślając jednocześnie, że dla jego kraju jest to obecnie „po ludzku ważna” kwestia.

    Parubij zaapelował o odrzucenie tego, co dzieli dwa narody, i poszukiwanie wydarzeń historycznych, które łączą Polaków i Ukraińców – poinformowano na stronie internetowej ukraińskiej Rady Najwyższej po spotkaniu z delegacją posłów należących do Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej Sejmu RP.

    – Zgodni jesteśmy co do tego, że przyszłość można budować wyłącznie w oparciu o prawdę i szczerość w naszych relacjach, i wierzymy, że w atmosferze spokojnego i pozytywnego dialogu te sprawy trudne będziemy wyjaśniać. Jesteśmy jednak przekonani, że źle rozumiana poprawność polityczna w relacjach dwustronnych niczego dobrego nie przyniesie – powiedział następnie polskim dziennikarzom szef delegacji Sejmu Michał Dworczyk (PiS).

    W rozmowie z posłami Parubij podziękował Polsce za wsparcie udzielane Ukrainie w czasie, gdy „faktycznie walczy ona o swoją niepodległość z putinowską Rosją”. – Nikt tak jak Polska nie rozumie, że nasi chłopcy bronią nie tylko Ukrainy, ale całej przestrzeni europejskiej – oświadczył.

    Zwracając się o odrzucenie dyskusji historycznych, które dzielą Polaków i Ukraińców, Parubij podkreślił, że są one na rękę przeciwnikom dobrych relacji dwustronnych. – Gdy staliśmy w przeszłości ramię w ramię, odnosiliśmy zwycięstwa. W czasie, gdy byliśmy przeciwnikami, wykorzystywał to wróg zewnętrzny – zaznaczył.

    – Przeszłość nie powinna strzelać w przyszłość, szczególnie w czasach oporu przed nawałą – dodał przewodniczący Rady Najwyższej.

    Po rozmowach z członkami Grupy ukraińskiego parlamentu ds. Stosunków Międzyparlamentarnych z RP Dworczyk poinformował polskich dziennikarzy, że w Sejmie istnieją inicjatywy na rzecz upamiętniania „dobrych” momentów wspólnej historii.

    Przypomniał, że w tym roku obchodzona będzie 150. rocznica urodzin jednego z budowniczych państwowości ukraińskiej, pierwszego prezydenta tego kraju Michajła Hruszewskiego, który przyszedł na świat w Chełmie. Temat ten również był omawiany podczas poniedziałkowych spotkań z ukraińskimi partnerami.

    – Ustaliliśmy, że z okazji 150. rocznicy urodzin prezydenta Hruszewskiego jako polscy parlamentarzyści zadbamy, aby jedną z ulic czy skwer w Warszawie lub w Chełmie nazwać jego imieniem. Z drugiej strony weźmiemy także wspólnie (z deputowanymi parlamentu Ukrainy) udział w uroczystościach w Żytomierzu, gdzie jednej z ulic nadano imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powiedział.

    Dworczyk poinformował, że w związku z przypadającą w tym roku 25. rocznicą nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Ukrainą w parlamentach w Kijowie i Warszawie zostanie zaprezentowana wystawa poświęcona sojuszowi Piłsudski-Petlura.

    – Dwujęzyczna wystawa pokazująca nasz sojusz w wojnie obronnej toczonej z Rosją sowiecką będzie podkreśleniem naszych dobrych relacji i wskazaniem tych momentów w historii, w czasie których Polacy i Ukraińcy współpracowali z korzyścią dla obu naszych krajów – podkreślił.

    Poseł PiS zwrócił jednak uwagę, że nie można przemilczać dramatycznych wydarzeń w historii Polaków i Ukraińców. Jednym z nich jest ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu – mówił.

    – Uważam, że długi czas, kiedy ta trudna część naszej historii była zamiatana pod dywan, doprowadził do tego, że dzisiaj, kiedy jest trudna sytuacja geopolityczna, musimy się z tym zmierzyć. Gdyby to było 20 lat temu, ta trudna lekcja byłaby już odrobiona. Myślę, że poradzenie sobie z tą częścią naszej dramatycznej historii pozwoli na zbudowanie mocnego fundamentu pod dalsze dobre relacje polsko-ukraińskie – oświadczył Dworczyk.

    Rozmowy grup parlamentarnych Polski i Ukrainy nie były jednak poświęcone wyłącznie historii. Spotkanie zaowocowało konkretnymi ustaleniami w innych ważnych dziedzinach. Polscy posłowie przywieźli do Kijowa m.in. ofertę staży parlamentarnych dla deputowanych Rady Najwyższej. Jednym z tematów spotkania była także wymiana studencka i kontynuacja kontaktów między wojskowymi dwóch krajów.

    – W imieniu parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej przekazaliśmy pełne poparcie dla przemian ustrojowych i reform, które prowadzone są na Ukrainie. Wyraziliśmy także poparcie dla kursu proeuropejskiego Ukrainy oraz podkreśliliśmy naszą jednoznaczną pozycję w sprawie podtrzymania sankcji wobec Rosji – oświadczył Dworczyk po zakończeniu rozmów.
    PAP

    ~GG 1 godzinę i 10 minut temu
    Chyba nikt nigdy nie mordowal polskich kobiet i dzieci w tak barbarzynski sposob jak robili to ukraincy na Wolyniu w 1943 r. Wtedy ukraincy nie pytali o zdanie Polakow…

    ~kk17 godzin temu
    W podobny sposób mordowali podczas powstania Chmielnickiego…. Oni to we krwi mają .Już wtedy potrafili rozpruć ciężarnej brzuch i w miejsce dziecka zaszyć żywego kota…

    ~Tzrz16 godzin temu
    Nie manipulujcie. Lepiej sie zastanówcie co było przyczyną powstania i kim był niejaki Jarema. Tą historyjką z kotem już przesadziłeś. Szukacie winy w innych, a u siebie jej nie widzicie. Wołyń to inna kwestia, wciąż nie rozwiązana na Ukrainie.

    ~Er 12 godzin i 6 minut temu
    A Hitler to co głaskał?.

    ~waza 8 godzin i 43 minut temu
    Ani hitlerowcy ani ruscy nie stosowali tak podłych metod mordowania.

    ~alex 7 godzin i 30 minut temu
    Ruscy? Ucz się historii nieuku. Poczytaj, jak z Polakami postępowali czekiści. O polskich rękawicach słyszał? Wkłądali Polakowi ręce do gara z wrzątkiem, a gdy skóra się odparzyła, ściągali ją szczypcami, jak rękawiczki.A o oficerskich epoletach i lampasach? Obdzierali polskich oficerów z fragmentów skóry, zdzierali skórę na ramionach , w miejscy epoletów od munduru a także z boków nóg, w miejscu lampasów od oficerskich spodni. To był dopiero początek, później kastrowali i wbijali na pal. Tak postępowali z Polakami w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Opisali to sami korespondenci sowieccy z Konarmii i korpusu Gaja , późniejsi uznani pisarze : Maksym Gorki i Izaak Babel.Podoficerów i zwykłych żołnierzy przepuszczali przez coś w stylu „ścieżki zdrowia” z tym że zamiast pałek sieczeni byli szablami, aż rozsiekano ich na kawałki.

    ~dew 5 godzin i 55 minut temu
    tylko, że ukraincy tak mordowali kobiety i dzieci 😦 takie tortury jakie ukraińcy stosowali wobec dzieci, to chyba nikt w naszej historii oprócz tatarów nie stosował na polskim narodzie – a czekiści ze wszystkimi tak postępowali, nie tylko z Polakami ale i ze swoimi też

    ~London36 2 godziny i 45 minut temu
    A co z pieniedzmi otrzymanymi od Polski?Juz w kieszeni u Poroszenki i otoczenia. Rozumiem ze na te tematy tez nie czas rozmawiac i nigdy ten czas nie nadejdzie. Jakiekolwiek rozmowy z obecna Ukraina powinny byc zabronione. Ukraina nigdy nic dobrego dla Polski nie zrobila,nie robi i robic nie bedzie. Potrafia jedynie zarzynac i czekac na pieniadze. Polske maja za nic skoro ich bohaterowie to wybitni oprawcy z SS i Wolynia.

    ~Kac 1 godzinę i 9 minut temu
    Ten banderowiec ma czelność mówić Polakom że mają zapomnieć o swoich pomordowanych rodakach. Cóż to za naród i co to za rządzący którzy plują na groby swoich przodków dla doraźnych interesów. Niech choć raz styropianowi patrioci staną na wysokości zadania i zamiast frazesów o patriotyzmie, realnie upomną się o naszych pomordowanych rodaków.

    ~cyc 1 godzinę i 38 minut temu
    wielu z nich nawet grobów niema!

    Historyk. 55 minut temu
    Fajnie, śmierć dziesiątek tysięcy Polaków torturowanych i zamordowanych w okrutny sposób przez banderowców puścić w niepamięć w imię poprawności politycznej. Można by przyjąć , że to tragiczna odległa historia, gdyby ta brodnia została przez Ukraińców potępiona ale nie zostałą. Aktualnie Bandera to bohater Ukrainy, oddają tam cześć oddziałom SS Galicja a w Odessie banderowcy powtórzyli ją ponownie w 2014 r. gdzie w okrutny sposób zamordowali w Odessie kilkudziesięciu Ukraińców o poglądach prorosyjskich. Kto nie wie o co chodzi niech wpisze w google hasło : zbrodnia w Odessie. Tylko uprzedzam, zdjęcia będą drastyczne, spaleni żywcem ludzie, uduszona kobieta w ciąży itp.

    ~Ppppppp 14 godzin i 34 minut temu
    Udusili ciezarna kobiete kablem telefonicznym w Odessie!!! Canal plus nakrecil film o tej zbrodni a ukraincy protestowali przed emisja!!!!!! Canal

    ~biegacz 5 godzin i 4 minuty temu
    „po ludzku ważna” kwestia.

    ~kaczus1 54 minut temu
    Kat prosi ofiary o wstrzemięźliwość w ferowaniu wyroków Bezczelność Ukraińskich polityków przekracza bezczelność USA

    ~Domin 49 minut temu
    Nas nic z wami nie łączy mordowaliscie nas razem z Niemcami i ZSRR a także sami na Wołyniu!!!!!!!!! Jesteście gorzej zaklamani od ruskich oni przynajmniej przeprosili w latach 90!!!!!!

    ~bogdan m. 53 minut temu
    Polacy nie wierzcie ukraińcom

    ~X-man 1 godzinę i 8 minut temu
    Wolę z Rosjaninem zgubić niż z Ukraińcem znaleźć

    ~heroj 58 minut temu
    Sprawdźcie, jak ukraina przedstawiła mapę swojego kraju na eurowizji:) Przemyśl, Zamość i w ogóle kawał Polski należy do nich:))) herojam slava!!!

    ~alop 4 godziny i 3 minuty temu
    Bandycki kraj ta Ukraina !!!!!

    ~ojtam ojtam 44 minut temu
    Dyskutować z Ukrainą można jak oddadzą Lwów cały Wołyń i przeproszą za ludobójstwo Polaków podczas II wojny światowej i wypłacą odszkodowania rodzinom pomordowanym NA POHYBEL UKRAINIE

    ~Do ojtam 1 godzinę i 21 minut temu
    NA POHYBEL BANDEROWCOM!!!!!

    ~Y O L A S I A 1 godzinę i 13 minut temu
    Bezczelność …

    ~Kazimierz 59 minut temu
    Parubij się myli. Pomijanie niektórych tematów czyni historię nieprawdziwą. Należy o nich dyskutować przede wszystkim dlatego, żeby zrozumieć przyczyny. Bez zrozumienia nie ma wybaczenia. Jeżeli coś zostanie zrozumiane, to można podjąć świadomą decyzję.

    ~Johan 11 minut temu
    Jako wyborca PiS zwracam się do kierownictwa partii – kiedy skończycie z poprawnością dotyczącą pamięci o ludobójstwie Polaków na Wołyniu. Ukraina pamięta o sowich bohaterach (nawet zbrodniarzach), a my nie potrafimy nazwać zbrodni po imieniu. Jeżeli nie teraz to już nigdy. Nie wiem jakie wpływy ma Sakiewicz na prezesa, jak działa lobby ukraińskie w PiS ?. Nie można czcić pamięci rodzin smoleńskich i katyńskich a zapomnieć o okrutnych zbrodniach UPA.

    ~zz 36 minut temu
    Banderowcy niech się rozliczą z przeszłością i teraźniejszością .

    ~wyborca 9 minut temu
    W Pikulicach (pod Przemyślem) na cmentarzu są co roku uroczystości i w 2015 na takiej uroczystości chwalono banderę i upa,mówiono że zasanie, lubaczowszczyzna i łemkowszczyzna to jedna ukraina. Na tej że uroczystości był prezydent miasta Przemyśl Choma , zastępca prezydenta Hayder i jeszcze ktoś z rady miasta. Zostały złożone kwiaty ku czci banderowców. Wszystko na YouTube!

    ~dan 4 godziny i 1 minutę temu
    Dlaczego nasi rządzący tak hołubią tych ukraińskich bandytów ????? Dlaczego ?????

    ~narodowiec 40 minut temu
    fajnych macie pisowcy kumpli pogratulowac tego pana i jego biografii

    ~pieelk 27 minut temu
    Trzeba było się rozliczyć ze zbrodni i powiedzieć o nich otwarcie. Teraz jak zwykle będzie się mówić zapomnijmy w imię przyszłości. Tak, można o tym nie mówić ale pod warunkiem, że zbrodnia ta zostałaby rozliczona.

    ~kresowiak 22 godzin i 2 minuty temu
    Witaliście Niemców w 1939 roku.Mordowali powstańców w Warszawie i co jeszcze wiele innych rzeczy na Polakach.

    ~bandera 27 minut temu
    WP to banderowski portal tfu

    ~szx karito 51 minut temu
    xsa ukraincy – sprzymierzeńcy Adolfa a potem Józefa ze Stali czyli chazarów – cześć i chwała bohaterom i na pohybel antypatriotom !!!!

    Polubienie

  4. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/polskie-msz-karty-polaka-wydane-banderowcom-zostana-uniewaznione


    Ukraińcy z flagą UPA w Przemyślu. Fot. archiwum

    Polskie MSZ: Karty Polaka wydane banderowcom zostaną unieważnione

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Sobota, 14 maja 2016 o godz. 09:09:48

    Konsul Generalny RP na Ukrainie zwrócił się do Rady ds. Polaków na Wschodzie o unieważnienie Kart Polaka obywatelom Ukrainy, którzy eksponowali symbole banderowskie i faszystowskie – poinformowało polskie MSZ w odpowiedzi na interpelację posła Roberta Winnickiego. Sprawę nagłośnił portal Kresy.pl, który od początku szczegółowo się nią zajmował.

    14 października 2014 roku grupa studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pozowała do zdjęcia z flagą OUN-UPA na parkingu przemyskiej galerii handlowej, a część z nich wykonywała gesty wyprostowanymi rękoma. Duża część z nich była posiadaczami Karty Polaka. Portal Kresy.pl od początku na bieżąco informował o tej sprawie, ujawniając także szereg kontrowersji związanych zarówno z samym incydentem, jak również toczącym się w tej sprawie postępowaniem oraz działaniem polskich służb dyplomatycznych.

    Przeczytaj: Banderowcy robią sobie fotki w galerii handlowej w Przemyślu

    Postępowanie wszczęte przez prokuraturę zakończyło się jej umorzeniem, w czym znaczący udział miało powołanie w charakterze biegłego ukraińskiego szowinisty, Bogdana Huka.

    Ukraiński szowinista został biegłym ws. propagowania banderyzmu. Sprawę umorzono

    Policja i prokuratura wzajemnie obwiniają się ws. zdjęcia ukraińskich studentów na tle flagi OUN-UPA

    W sierpniu 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Przemyślu po przeanalizowaniu materiału zgromadzonego w sprawie ukraińskich studentów eksponujących symbole banderowskie i faszystowskie poleciła Prokuraturze Rejonowej wznowienie postępowania.

    Przeczytaj także: Ukraiński konsul wizytuje przemyską policję i pyta o dochodzenie ws. propagowania banderyzmu

    Sprawą zajął się również prezes Ruchu Narodowego i poseł Robert Winnicki, który wystosował interpelację do MSZ dotyczącą interwencji tego resort wobec władz Ukrainy w sprawie obecności flag OUN-UPA w otoczeniu prezydenta Andrzeja Dudy podczas jego wizyty w Kijowie. Zadał przy tym również pytanie o to, czy obywatele Ukrainy, posiadacze Kart Polaka, których zachowanie było niegodne ich posiadania i „wzbudziło słuszne wzburzenie polskiego społeczeństwa”, zostali ich pozbawieni.

    W odpowiedzi wiceminister Jan Dziedziczak poinformował, że Konsulat Generalny RP w Winnicy, który wydał im dokumenty, przeprowadził w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Minister przyznał, że zachowanie sześciu studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, posiadaczy Karty Polaka, wzbudziło „słuszne oburzenie społeczności lokalnej i polskiej opinii publicznej”.

    „W wyniku przeprowadzonego postępowania, Konsul Generalny zwrócił się do Rady ds. Polaków na Wschodzie o stwierdzenie nieważności decyzji o przyznaniu i przedłużeniu ważności Kart Polaka” – stwierdził przedstawiciel MSZ.

    Polskie MSZ zaznacza również, że podczas marcowej narady polskich konsulów generalnych akredytowanych na Ukrainie zostali oni zobowiązani do bardziej aktywnej postawy i unieważniania Kart Polaka w przypadkach, kiedy ich posiadacze godzą w interesy lub wizerunek Państwa Polskiego. „Pisemne instrukcje w tym zakresie zostaną także zamieszczone w nowych wytycznych do realizacji ustawy o Karcie Polaka, które będą przekazane do wszystkich konsulatów realizujących tę ustawę” – zapowiedział wiceminister Dziedziczak.

    Poseł Winnicki pytał również, czy w wyniku podjętych przez MSZ strona ukraińska zobowiązała się, iż tego typu incydenty, jak obecność flag OUN-UPA w otoczeniu prezydenta Andrzeja Dudy podczas jego wizyty w Kijowie, nie będą miały miejsca w przyszłości oraz czy władze w Kijowie złożyły wyrazy ubolewania.

    „Ministerstwo Spraw Zagranicznych natychmiast podjęło odpowiednie działania dyplomatyczne na poziomie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy oraz Ambasady Ukrainy w Warszawie. Strona ukraińska zobowiązała się do wyciągnięcia wniosków z zaistniałej sytuacji i zapewniła, że tego typu incydenty nie będą miały miejsca w przyszłości” – poinformował w odpowiedzi na interpelację minister Jan Dziedziczak.

    Przeczytaj: Jak PO zamieniła polskie MSZ w „Agencję Wspierania Ukrainy”

    KRESY.PL

    pro_fide:14.05.2016 10:25
    w końcu jakiś postęp

    jaro7:14.05.2016 11:43
    Drobny sukcesik,i śmieszne że aż 1,5 roku zajęło władzom wyjaśnienie sprawy która winna byc wyjaśniona w 1 tydzień(pewnie gdyby chodziło o Rosjan to tak by było).Czekam na wyjasnienia i wdrożenie postępowania w sprawie przemarszów bandytów i banderowców przez POLSKIE miasto Przemyśl.Czekam równiez jakie konsekwencje poniosą upaińcy którzy zaatakowali polskich pograniczników słownie i fizycznie(minimum 10 lat zakazu wjazdu do Polski).I brawa dla Winnickiego który nagłaśnia te sprawy,szkoda ze posłowie Kukiz15 którzy często goszczą w mediach nie poruszają tych spraw,bo ci z PO i PiS tego nie zrobią a same media kłamią i ukrywają takie przypadki,są tak samo ‚rzetelne’jak niemieckie

    UPAdlina:14.05.2016 11:44
    dobre i tyle na początek, ale to i tak kropla w morzu potrzeb!!!!………Tak naprawdę nie powinno być żadnej litości wobec tych, którzy posługują się symboliką zwyrodnialców banderowskich!!!!………..Za wsiarz i wypier..alać z Polski, bez możliwości powrotu!!!!………Także taka antypolska organizacja jak związek upaińców w Polsce powinna być pod kontrolą!!!!…….Jakieś przewinienie……noga, dupa, brama i won na upadlinę !!!!

    baciar:14.05.2016 11:48
    popieram Upadlina tak z bandersynami trzeba robic

    JanK:14.05.2016 13:01
    Ciekawe dlaczego Polska tak usilnie wspiera politycznie na całym świecie tych z Ukrainy pod banderowską flagą a tak mizernie Polaków z Litwy , którzy zawsze stali pod Biało-Czerwoną ?

    Leszek1:14.05.2016 13:45
    Brawo Kresy.pl. Gratulacje!

    azar:14.05.2016 23:33
    ponoć ukraińcy się burzą, że jak eurowizję wygrają rosjanie to oni w ramach protestu nigdy więcej nie wezmą uczestnictwa w tej imprezce? tak więc panie i panowie, wiecie już na jaki kraj oddajemy głosy?

    Kojoto:15.05.2016 04:21
    Super że coś się ruszyło, Redakcja Kresy.pl zrobiła kawał dobrej roboty. Jak powiedział by Bolek zdobyła wielkiego „plusa dodatniego.”

    Pro_Patria:15.05.2016 23:33
    Chwała portalowi za trzymanie ręki na pulsie i stałe nagłaśnianie sprawy banderowskich pomiotów, lecz sposób egzekwowania prawa przez organy ścigania kompletnie skompromitował państwo polskie. Najlepszym przykładem szybkości i konsekwencji w działaniu jest zamknięcie ośrodka dla tzw. uchodźców na Węgrzech. 2 zgłoszenia molestowania przez migrantów = ośrodek zamknięty w trybie natychmiastowym. Już mamy problemy z wyegzekwowaniem szacunku od dziczy upaińskiej. Pobłażliwość jeszcze bardziej motłoch rozbestwii.

    MarcinK:16.05.2016 12:42
    Kierunek dobry, lepiej późno niż wcale, w końcu zaczyna się coś robić z tymi UPAdłymi.

    Polubienie

  5. http://wpolityce.pl/swiat/293379-premier-ukrainy-deportacja-tatarow-z-krymu-byla-ludobojstwem-takie-przestepstwa-jak-aneksja-nie-ulegaja-przedawnieniu

    Premier Ukrainy: Deportacja Tatarów z Krymu była ludobójstwem! Takie przestępstwa jak aneksja nie ulegają przedawnieniu


    Fot. PAP/EPa

    opublikowano: 5 godzin temu

    Deportacja Tatarów z Krymu była ludobójstwem – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w środę w Kijowie podczas uroczystości z okazji Dnia Pamięci ofiar stalinowskich wywózek Tatarów do Azji Środkowej.

    Petersburg i Moskwa prześladowały Tatarów od czasów Katarzyny II. To, co uczyniono z wami w 1944 roku, było ludobójstwem — mówił prezydent w Operze Narodowej Ukrainy. Zapowiedział prace legislacyjne, które umożliwią powołanie autonomii tatarskiej na zaanektowanym w 2014 roku przez Rosję półwyspie. Choć z opóźnieniem, to zrozumieliśmy konieczność utworzenia na Krymie narodowej autonomii krymskich Tatarów z jednoczesnym zapewnieniem równych praw Ukraińców, Rosjan i innych narodów półwyspu — podkreślił.

    Poroszenko zapewnił, że Krym wciąż pozostaje częścią Ukrainy, a „przestępcze państwo”, czyli Rosja, zostanie zmuszone „do zwrotu skradzionego” terytorium.

    Takie przestępstwa jak aneksja nie ulegają przedawnieniu. Jestem przekonany, że ukraińska niepodległość powróci na Krym oraz na okupowane obszary Donbasu — powiedział.

    W 72. rocznicę deportacji w Kijowie ogłoszono w środę w południe minutę ciszy, po czym przez centrum miasta przejechała kolumna samochodów z tatarskimi flagami. Kierowcy innych pojazdów pozdrawiali ją klaksonami.

    Uroczystości odbyły się także w miejscowościach na granicy administracyjnej między obwodem chersońskim a zajętym przez Rosję Krymem: w Heniczesku i Nowoołeksijiwce. Uczestniczyła w nich ludność tatarska, która po aneksji znalazła schronienie na tzw. Ukrainie kontynentalnej.

    MSZ Ukrainy w oświadczeniu wydanym w rocznicę wywózek Tatarów nazwało je „czarną stronicą” w historii świata i zbrodnią dokonaną przez system sowiecki. „Ból i cierpienia narodu Tatarów krymskich podczas radzieckiej deportacji z 1944 roku powtarzają się po (ponad) 70 latach, w trakcie rosyjskiej okupacji Autonomicznej Republiki Krymu” – czytamy.

    MSZ przypomniało o zdelegalizowaniu przez władze rosyjskie samorządu tatarskiego, Medżlisu, oraz represjach wobec przywódców tatarskich, rewizjach w ich domach i oskarżeniach o ekstremizm i terroryzm.

    Polityka władz okupacyjnych doprowadziła do tego, że od początku okupacji Krymu ponad 20 tysięcy Tatarów opuściło swoje domy i wyjechało na Ukrainę kontynentalną, a Medżlis zmuszony był do przeniesienia swojej działalności do Kijowa — podkreślono.

    Tatarzy, którzy przed aneksją stanowili 12-15 proc. ludności Krymu, od 2014 roku, decyzją rosyjskich władz, nie mogą organizować w stolicy półwyspu, Symferopolu, tradycyjnych wieców pamięci poświęconych swojej tragedii.

    Tatarzy, których deportowano z Krymu w 1944 roku w związku z oskarżeniami o kolaborację z III Rzeszą, powrócili na półwysep dopiero w połowie lat 80. i po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości stali się jej obywatelami. Bojkotując referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji, narazili się na represje ze strony Moskwy.

    PAP/mall

    manko1492 83.31.237.*14 minut temu A co z ludobójstwem spod znaku oun/upa bandery i szuchewycza. Haniebny zakłamany mieszany rezun!

    MM 178.252.28.*godzinę temu A kiedy o tysiąckrotnie większym ludobójstwie dokonanym okrutnymi metodami na Wołyniu ?

    Zbychu 94.251.237.*godzinę temu Poroszenko zapomniał dodać że to niemcy wymyślili żeby wywołać rewolucję na tyłach w Rosji.Wsadzili niemieckiego agenta Lenina do pociągu z kupą kasy i wysłali go do Rosji żeby wywołał tam rewolucję.

    Zbychu 94.251.237.*godzinę temu Premier Ukrainy zapomniał dodać że to niemiecka i żydowska hołota WYMYŚLIŁA komunizm..ROZWINĘŁA komunizm..ODEGRAŁA DECYDUJĄCĄ ROLĘ W REWOLUCJI PAŻDZIERNIKOWEJ..RZĄDZIŁA W ZSRR PRZEZ PIERWSZE LATA..

    uznaj zbrodnie UA na Polakach! 109.47.1.*godzinę temu masowe mordy Polakow na Wolyniu -co to bylo? Dlaczego upadlina wczesniej sie nie troszczyla o tatarow!Polakom tez Maja oddac koscioly itd i cisza!! podwojna moralnosc-to ma byc nasz przyjaciel?

    MM 178.42.140.*2 godziny temu My też pamiętamy band..wski po…cie WOŁYŃ 1943 PAMIĘTAMY!!!!!!!!!!!!!!!!

    kled 77.45.38.*2 godziny temu A Wołyń ! Banderowski sługusie?Walcman pieprz się?

    fakt 37.248.254.*2 godziny temu Panie Poroszenko.Ludobojstwem bylo mordowanie Polakow na Wolyniu.Prosze za to przeprosic narod polski.

    romek1 83.21.181.*4 godziny temu deportacja była ludobójstwem a mordowanie Polaków siekierami , piłami jakoś u tego ‚męża stanu” z koneksjami „Panam paper’s” nie jest. Hołota

    zaraza 83.28.243.*4 godziny temu Ale rąbanie siekierą Lachów na Wołyniu jest przyjaźnią.

    Adalbertux@Adalbertux5 godzin temu To jego pojęcie „ludobójstwa” ma tyle wspólnego z ludobójstwem co „demokracja” Clintona z demokracją, a Tatarów Rosjanie odstawili tam skąd przybyli, ot i wszystko.

    jorry123 83.21.145.*5 godzin temu A zabójstwa tysięcy Polaków na wołyiu przez banderowckich zwyrodnialców ukraińskich? Czytm w takim razie była???

    Polubienie

  6. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/zwyciezczyni-eurowizji-zagra-na-festiwalu-dla-neobanderowcow-i-bojowkarzy-upa

    Zwyciężczyni Eurowizji zagra na festiwalu dla neobanderowców i bojówkarzy UPA

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Piątek, 20 maja 2016 o godz. 12:12:33

    Piosenkarka Jamala, która reprezentowała Ukrainę podczas tegorocznego konkursu Eurowizji będzie gwiazdą tegorocznego festiwalu Baderstat. Jego uczestnikami są neobanderowcy, a także żyjący weterani zdobniczej UPA.

    Jamala będzie główną gwiazdą neobanderowskiego festiwalu muzycznego, który w tym roku odbywa się po raz dziesiąty. Poinformowano o tym m.in. na oficjalnej stronie tego festiwalu. Koncerty będą miały miejsce w Łucku na Wołyniu, w dniach 5-7 sierpnia.

    W przeszłości na festiwalu gościł m.in. Jurija Szuchewycza, zagorzałego neobanderowca i syna kata Polaków, dowódcy UPA Romana Szuchewycza. Z kolei zwycięstwo reprezentantki Ukrainy w konkursie zostało entuzjastycznie przyjęte przez szereg polskich mediów i organizacji proukraińskich.

    W rozmowie z Kresami.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zwraca uwagę, że zwycięstwo piosenkarki podczas Eurowizji jest przykładem całkowitego upolitycznienia tej imprezy w duchu konfrontacji Ukraina-Rosja. Zwrócił też uwagę na to, jak rozkładały się głosy: „W Polsce tej piosence przyznano 12 punktów. Z kolei na Ukrainie, polska piosenka otrzymała zero głosów. To bardzo symboliczne – u nas jest mobilizacja, żeby wspierać sąsiadów, a druga strona w ogóle na to nie reaguje”.

    Duchowny bardzo krytycznie komentuje również informacje o planowanym występie Jamali na festiwalu Banderstat:

    „Jeżeli okazałoby się, że ona śpiewa na takiej nazistowskiej imprezie jak Banderstat, to byłbym nawet za tym, żeby odebrać jej nagrodę. To już jest przewracanie wszystkiego do góry nogami. Nie wyobrażam sobie, żeby występował na imprezie neonazistów w Niemczech ktoś, kto wcześniej otrzymał taką nagrodę”.

    Bandershtat.org.ua / zik.ua / Kresy.pl

    Polubienie

  7. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/eurowizja-2016-przemysl-i-chelm-jako-czesc-ukrainy-video-foto


    Prezentacja piosenki 1944 Jamali z widocznymi konturami Ukrainy. Fot. youtube.com

    Eurowizja 2016: Przemyśl i Chełm jako część Ukrainy [+VIDEO/+FOTO]

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 04 maja 2016 o godz. 13:01:27

    Podczas prezentacji reprezentantki Ukrainy na konkursie Eurowizji 2016, zaprezentowano mapkę, według której znaczna część wschodniej i południowo-wschodniej Polski, w tym Przemyśl, Zamość i Chełm, to część Ukrainy.

    W materiale prezentującym uczestników tegorocznej Eurowizji zaprezentowano m.in. fragment piosenki Jamali, reprezentantki Ukrainy w tegorocznym konkursie Eurowizji, który odbędzie się w Sztokholmie. Przy każdym z uczestników wyświetlano kontury kraju, który reprezentują, w barwach narodowych. Jednak w przypadku Ukrainy, kontury tego kraju wyglądały zupełnie inaczej, niż przebiegają obecne granice tego kraju. Jak widać, część Polski południowo-wschodniej, m.in. Przemyśl i Chełm, oznaczono jako część Ukrainy. Podobnie postąpiono ze znaczną częścią Polski wschodniej, w tym ziemi lubelskiej. Jako część Ukrainy oznaczono również Kubań, leżący w granicach Rosji.

    Media opisujące tę sprawę, w tym ukraińskie, koncentrowały się w zasadzie wyłącznie na sprawie Kubania, w zasadzie nie podejmując tematu pokazania części Polski jako terytorium ukraińskiego.

    Dalsza część artykułu pod ilustracjami:

    Zaprezentowana mapa wykazuje duże podobieństwo do tych, które były publikowane przez ukraińskie MSZ na portalach społecznościowych, w ramach projektu „Propaganda Kartograficzna”. Mapy, na których państwo ukraińskie obejmuje m.in. Przemyśl i Chełm, udostępniały także na swoich oficjalnych profilach ukraińskie ambasady w Niemczech i USA. Posłużono się wówczas trzema mapami: „Mapą Ukrainy” z francuskiego podręcznika geografii ogólnej autorstwa Jacquesa Élisée Reclus z 1885, mapą wydaną przez ukraińskich emigrantów w Szwajcarii w roku 1916 oraz austriacką mapą z roku 1890.

    ZOBACZ:

    MSZ Ukrainy publikuje mapy podważające polskość Przemyśla i Chełma. W ślad za nią ukraińska ambasada w Berlinie [+MAPY]

    Ambasada Ukrainy w USA wysuwa roszczenia terytorialne wobec Polski [+MAPY]

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10451701_750959824957940_8990715213209771811_n.jpg?oh=0954e9d35c497868b15225817de69fbe&oe=57AEBC10

    AKTUALIZACJA:

    Sprawa, którą nagłośniły czołowe media ukraińśkie i rosyjskie, miała dość niepozorne źródło. Według blogera Anatolija Szarija, kompilacja, w której fragmentowi piosenki Jamali towarzyszyła kontrowersyjna grafika, jest autorstwa jedengo z użytkowników serwisu Youtube. W wyjaśnieniu osoba ta podała, że wykorzystała mapki znalezione za pośrednictwem wyszukiwarki Google: „Wszystkie flagi są z googla. Przepraszam za jakiekolwiek pomyłki”. Gdy o wszystkim zrobiło się głośno, miała usunąć pierwotne video z sieci.

    112.ua / rbc.ua / apostrophe.com.ua / Kresy.pl

    tagore:04.05.2016 13:41
    Myślę ,że nie jest to przypadek.Ale to bardzo dobrze wyjdzie to Polsce na zdrowie. tagore

    krok:04.05.2016 17:01
    Siedzi w komisji jakiś Applebaum, torpedowany smsami od Bieńkowskiej i całej antypolskiej organizacji pt. KOD.

    baciar:04.05.2016 14:23
    dopóki rządzacy sie nie obudzą nikomu to na zdrowie nie wyjdzie banda upadlińców pluje w twarz Polakom a oni mówią że deszcz pada to jest to co dawno przepowiadałem skonczy sie Donieck a zacznie sie skubac Lachów tych parchów upadlińskich powinni zaorać i każdemu w dupe wsadzić trujząb

    ARCO:04.05.2016 16:11
    Co na to Pisy dalej udają , że to deszcz pada a oplucie? MSZ śpi? Gdzie noty protestacyjne ??? jak by to Ruscy to by wojnę już pisy wypowiadały! pisy pobudka ukrajna to wróg jak niemcy

    Sylwia:04.05.2016 16:52
    Dr. Wiktor Poliszczuk: “…OUN wychodziła i nadal wychodzi z zasad walki o ukraińskie soborowe państwo, przy czym tę “soborowość” OUN rozumiała … jako państwa na wszystkich (według ocen OUN) etnicznych ziemiach ukraińskich. To znaczy: nie ma i nie może być pokoju umiędzy Ukrainą a jej sąsiadami dopóki do składu Ukrainy nie wejdzie Podlasie, Łemkowszczyzna, Chełmszczyzna, dopóki Przydniestrowie jest częścią Mołdawii, dopóki południowe Polesie wchodzi w skład Białorusi, dopóki Kurski i Woroneski obwód, Krasnodarski i Stawropolski kraj są częściami Rosyjskiej Federacji. Wystarczy sobie uświadomić, że żaden z sąsiadów Ukrainy dobrowolnie nie odda terytoriów, do których rości pretensje OUN, aby dojść do wniosku, że permanentna wojna Ukrainy przeciwko jej sąsiadom – to rzecz dla OUN normalna…” (‘Gorzka Prawda. Zbrodniczość OUN-UPA’, str. 68). Na tej samej stronie autor zamieścił mapę pokazującą apetyty terytorialne Ukraińców. Na niej Ukraina sięga niemal do Radomia. Napis pod tą mapą głosi: “Ukraińska Partia Narodowa walczy o prawo narodu ukraińskiego do niepodległego bytu państwowego i ogłasza, że jej celem jest odrodzenie Państwa Ukraińskiego w etnicznych granicach.” (‘Demokratyczna Ukraina’, 13 czerwca 1992 r.). Baczmy czy POPiS skrycie nie współpracuje z OUN by odebrać Polsce część jej terytorium na rzecz Ukrainy. Oznaka, że tak jest będzie brak reakcji ze strony rządu i polityków na skandaliczna mapę Ukrainy pokazaną w Eurowizji. Ta mapa to zniewaga, prowokacja i publiczne wyzwanie rzucone Polsce przez ukraińskie władze.

    greg:04.05.2016 16:53
    BANDERSYNY DAJĄ ŚWIETNĄ OKAZJĘ DO ROZGRYWKI I DANIA NAUCZKI TYM FAŁSZYWYM, ANTYPOLSKIM, PKRĘTNYM POMIOTOM. GDYBYM KIEROWAŁ NASZYM (NIE)RZĄDEM, NIE UPRZEDZAŁBYM BANDERSYNÓW TYLKO ZACZEKAŁ AŻ TO WYSIEWIETLĄ PODCZAS OFICJALNEJ TRANSMISJI, A POTEM NAGŁOŚNIŁ WIELKI SKANDAL M/NAR JAKI Z TEGO WYNIKNIE. PRZYPOMNIAŁ, ŻE PASERZY SA W POSIADANIU PRZEKAZANYCH IM ROZBÓJNICZO PRZEZ ZBRODNIARZA STALINA I SOWIETÓW, CZTERECH POLSKICH WOJEWÓDZTW (LWOWSKIE WOŁYŃSKIE, STANISŁAWOWSKIE, TARNOPOLSKIE), A TAKŻE NIESPOTYKANA DEGENERACJĘ TEGO NIBY-PAŃSTWA. PLENIĄCY SIĘ NA UPAINIE FASZYZM, KOLOSALNĄ KORUPCJĘ, ORAZ GLORYFIKACJĘ LUDOBÓJCÓW I BANDERO-NAZIZMU. SKĄDINĄD, DOBRY SPOSÓB BY PRZETESTOWAĆ SKUTECZNOŚĆ, BYSTROŚĆ I STOPIEN DUPOWLAZTWA WYBRANYCH PRZEZ POLAKÓW WŁADZ.

    Piotrx:04.05.2016 17:42
    „…..Posłużono się wówczas trzema mapami: „Mapą Ukrainy” z francuskiego podręcznika geografii ogólnej autorstwa Jacquesa Élisée Reclus z 1885, mapą wydaną przez ukraińskich emigrantów w Szwajcarii w roku 1916 oraz austriacką mapą z roku 1890…..” Ciekawe skąd wzięto tą mapę skoro wtedy ani nigdy wcześniej historycznie ani politycznie żadnej „Ukrainy” nie było…
    static.kresy.pl

    Piotrx:04.05.2016 17:43
    Terytorium Ukrainy w świetle katrografii http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Kartografia/kartografia.html

    mix:04.05.2016 17:46
    A sparaliżowany ze strachu PiS aby nie urazić banderowców pewnie będzie się bał nawet pisnąć w tej sprawie.

    Piotrx:04.05.2016 17:48
    Skąd pochodzi i co oznacza nazwa „Ukraina”? http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/ukraina.html

    UPAdlina:04.05.2016 18:05
    Grzegorz Braun mówi o tym, że jest prawdopodobna taka możliwość, iż pewne siły zechcą doprowadzić w niedalekiej przyszłości do konfrontacji militarnej miedzy upadlińcami a nami !!!!………Ci co wyjechali, to wyjechali, a reszta młodych i z Polski i ukrainy ma się powybijać, aby zrobić miejsce i na upadlinie i w Polsce innemu narodowi, którego setki obywateli co roku dostają polskie obywatelstwo !!!!…….Te prowokacje mogą właśnie zwiastować, że z wolna zmierzamy do tego scenariusza!!!!………Wojny z Rosją nie udało się sprowokować, bo Putin to mistrz dyplomacji i opanowania, ale sprowokowanie banderowskiej junty z kijowa, czy „naszych” debili typu waszczykowski i macierewicz to żaden problem!!!!………Idiotów można sprowokować byle czym !!!!

    werle:05.05.2016 17:43
    Gdzies trzeba izrael przeniesc…

    Pro_Patria:06.05.2016 02:06
    Gwoli przypomnienia: gdy organizatorzy Biegu Niepodległości 2015 umieścili w logo mapę II Rzeczpospolitej szmaciarz andrij sadowyj oburzył się, że Lwów jest w granicach Polski i rozpętał burzę dyplomatyczną. Oczywiście męty z p.o. padły na kolana, gwarantowały, że strona polska nie ma żadnych roszczeń terytorialnych wobec okupanta polskich ziem i nakazały Organizatorowi biegu zlikwidowanie logo. Miernoty z p.o. pozwalali na hańbienie kraju, teraz mamy miernoty podające się za „prawicę” i co ??? Dopuszczają do jeszcze większej hańby… Na żadną reakcję pisiorów naet nie liczę… Brudny motłoch upaiński dba bardziej o szacunek do swojego bankruta (który stworzył w drodze mordu i rabunku) niż osoby u steru władzy w państwie o ponad 1000 letniej tradycji…

    Jarewa:06.05.2016 10:29
    Kartografia współczesnej Upadliny sięga starożytnego Egiptu. Piramidy zbudowali przecież pradziadkowie formacji Azow. Upadlińcy to naród sprzed potopu, ocaleni na biblijnej arce Noego. Kto kwestionuje te fakty jest historycznym ignorantem, niegodnym by jego kości bielały w Kijowie.

    smokmilus:12.05.2016 00:07
    Witam ( smokk29@gmail.com ) W związku z tym , że upaina dała taka dziwne tło mam prośby : 1. Proszę o przesłanie na mój e-mail mapę Polski z granicami wschodnimi które kiedyś nam Polakom zostały odebrane ( aż po morze czarne ) . 2. Proszę o przesłanie na mój e-mail mapę Polski z granicami wschodnimi i zachodnimi , a pragnę zaznaczyć , że na zachodzie tereny Słowian podchodziły aż pod dzisiejszy berlin , natomiast na wschodzie aż po morze czarne i Moskwę ( to takie miasto na wschodzie które My Polacy kiedyś zdobylismy ) , ………Litwa była Polska . A bardzo mi się nie podoba zachowanie upainy , nawet jakiś czas temu upadlina wzmocniła swa linię brzegowa ( jakieś rzeki ) w związku z czym upadlina odebrała nam Polakom kawał ziemi Polskiej ! pkt. 2 najbardziej mi zależy ! Z gory uprzejmie dziękuje za pomoc Pozdrawiam Wszystkich Mój e-mail : smokk29@gmail.com

    Polubienie

  8. sowa drzewna1 week ago
    Rosja po Pierestrojce była na skraju , z czego natychmiast skorzystali oligarchowie , a zachód próbował przejąc ziemię i dobra rosyjskie. Dobrze że Putin ukrócił samowolę oligarchów, część wywalił na zbity .. część wsadził do łagrów . Rosja nie wyprzedała się obcym kapitałom za bezcen. Rosjanie są Słowianami podobnie jak my Polacy , nie są naszymi wrogami w przeciwieństwie do żydozachodu. A nagonka na Rosję tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Inną rzeczą są przekonania tak wielu Polaków o mordach na Polakach w czasach II Wojny Światowej, dokonanych jak wierzą przez Rosjan. Bierze się to z niewiedzy i manipulacji.W NKWD samych Rosjan było bardzo niewielu , ale w każdym narodzie znajdą sie zdrajcy.Miliony Rosjan zginęło o czym się nie wspomina . Generalnie I Wojna Światowa oraz II Wojna Światowa to eksterminacja Słowian. Ludobójstwo i Holokaust Słowian

    Polubienie

  9. Ciamek Bryzg1 week ago
    Coraz więcej Polaków się budzi, odnajduje swe słowiańskie, lechickie korzenie. To bardzo dobrze bo jesteśmy starożytnym, dumnym narodem. I takim powinniśmy być zawsze. Powodzenia w realizacji słowiańskiej osady:)

    Polubienie

  10. Krzysztof Tarasiewicz odc. 1 – o wskrzeszeniu Imperium Słowiańskiego

    Random Access Music4 months ago
    Budujące, że ludzie wznieśli się na poziom pozwalający im mówić prawdę bez wstydu i obawy przed śmiesznością. Oczywiście prześmiewców nie brakuje, ale kamienie lecą tylko w stronę drzew na których są owoce.

    Polubienie

  11. http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/jan-pieklo-zobacz-kogo-pis-zrobil-ambasadorem-na-ukrainie


    Jan Piekło, fot. Kurier Galicyjski

    Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie
    Dodane przez Zalewski Opublikowano: Sobota, 21 maja 2016 o godz. 17:05:52

    Poglądy Jana Piekło niczym nie różnią się od poglądów ukraińskich – ostra krytyka polskiej pamięci o ludobójstwie na Wołyniu i wybielanie OUN-UPA. Czyje więc interesy będzie on reprezentował w Kijowie?

    Publiczne wypowiedzi Jana Piekło to mieszanina radykalizmu i umiarkowania. Dziwnym trafem radykalizm prezentuje tylko wobec polskich prób upamiętnienia czy nawet tylko przypomnienia ludobójstwa na Wołyniu. Gdy natomiast mowa idzie o UPA, jest pełen umiarkowania i niuansowania. Wystarczy tylko pobieżne spojrzenie na jego wypowiedzi by się o tym przekonać.

    Przeciw uchwale Sejmu RP w 70. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu

    W kwietniu 2013 roku w komentarzu dla ukraińskiej agencji UNIAN tak oto komentował plany uczczenia w Sejmie rocznicy „Krwawej Niedzieli”: „Spodziewam się, że tego razu [PSL] także pozostanie w mniejszości i sformułowanie o UPA jako o organizacji „zbrodniczej” nie przejdzie przez polski parlament”. Dalej przytaczane są jego słowa, że „uchwalenie podobnej uchwały „wywołało by konflikt” z mieszkańcami zachodniej Ukrainy, dla których UPA i Stepan Bandera to bohaterowie”.

    Przeciwnik filmu „Wołyń” i ks. Isakowicza-Zaleskiego

    W artykule „Radia Swoboda” zrelacjonowano jego opinię odnośnie filmu Wojciecha Smarzowskiego: „Jan Piekło uważa, że tworzenie takiego filmu jest nie na czasie, bo nie sprzyja pojednaniu dwóch narodów. Podkreśla, że film na temat Wołynia powinien być wspólną pracą polskich i ukraińskich grup twórczych”.

    Następnie przytoczono wypowiedź Piekło: „To bardzo zły moment dla takiego filmu, bo część polskiego społeczeństwa jest manipulowana. W Polsce jest taki ksiądz Isakowicz-Zaleski, który kieruje się stanowiskiem rosyjskim, mówi tylko: Wołyń, Wołyń”.

    To nie jedyny atak Jana Piekło na ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Podobne argumenty powtórzył w wypowiedzi zacytowanej w „Nowej Europie Wschodniej”: „Nie ma wątpliwości, że działalność księdza Zaleskiego jest na rękę rosyjskiej propagandzie, że szkodzi stosunkom polsko-ukraińskim, a przez to samej Polsce”.

    I dalej: „Epatuje rzezią wołyńską i żąda jej rozliczenia, zapominając, że Ukraińcy mają teraz ważniejsze sprawy na głowie niż ciągłe przepraszanie księdza Zaleskiego za zbrodnie UPA”.

    Wołyń – epizod historii UPA

    Przyszły ambasador Polski w Kijowie nie jest jednak już tak jednoznaczny w ocenach, gdy chodzi o zbrodnie UPA i jej gloryfikację na Ukrainie. Ma dla nich wiele zrozumienia.

    W wywiadzie dla „Dziennik Polskiego” z 21 kwietnia 2015 roku tak skomentował sprawę przyjęcia przez Ukrainę ustawy gloryfikującej OUN-UPA: „Nie widzę nic złego w tym, że Ukraina chce uczcić ludzi, którzy walczyli z komunistycznym reżimem. Zdarzył się wtedy epizod bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami, doszło do zbrodni wołyńskiej, ale to tylko część historii UPA, która ma również inne karty, których nie chcemy zauważyć”.

    AK i UPA wspólnie przeciwko faszystom niemieckim (?)

    Wybielanie UPA powtórzył w studiu „Telewizji Republika”, mówiąc: „W PRL mówiono o „bandach UPA”, nie o żołnierzach niepodległości ukraińskiej, którzy chcieli po prostu walczyć o wolną ojczyznę swoją”. I dalej: „W tej chwili Ukraina uzyskała otwarty dostęp do archiwów, które do tej pory nie były znane, tam zdaje się są bardzo interesujące dokumenty właśnie w kwestii wołyńskiej, w kwestii tego o czym niewiele osób w Polsce wie, że Armia Krajowa i UPA miały okres współpracy między sobą, współpracy wymierzonej w interesy dwóch okupantów, przeciwko Sowietom i faszystom niemieckim (sic! – Kresy.pl)”.

    Polskie protesty przeciwko pomnikom Bandery „to nie problem”

    Jeszcze ciekawsze tezy Piekło sformułował w przytaczanym wyżej artykule „Radia Swoboda”: „Moim zdaniem najważniejsze, że „Sława Ukrainie”, które było hasłem banderowskim, stało się nie banderowską symboliką, a sensem „Euromajdanu”, nowej Ukrainy. Ten proces trwa i nie ma problemu w tym, że polskie społeczeństwo będzie protestować przeciw tryzubowi czy pomnikowi Bandery. Wszystko to nabiera innej perspektywy, znaczenia symbolicznego, że to symbolika nowej Ukrainy, która chce demokratycznego rozwoju, być w Europie. Ukrainie jest potrzebne wsparcie Unii Europejskiej i USA”.

    Zwolennik wysyłania broni na Ukrainę

    Kwestie historyczne to oczywiście nie wszystko. Warto więc odnotować, że Jan Piekło jest zwolennikiem dostarczania Ukrainie broni, a więc bezpośredniego zaangażowania się Polski w zbrojny konflikt ukraińsko-rosyjski. Mówił o tym w wywiadzie udzielonym ukraińskiej gazecie „Deń”: „Warto aby nasi liderzy wspierali Ukrainę i dostarczali broń. Bo chaos na Ukrainie – to zła sytuacja i dla Polski. Powinniśmy pomagać Ukrainie wszelkimi sposobami – politycznymi, gospodarczymi i także bronią”

    Epilog

    W czwartek 19 maja br. sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zatwierdziła przedstawioną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP kandydaturę Jana Piekło, dyrektora Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI, na ambasadora RP na Ukrainie.

    KRESY.PL

    Zobacz także:

    Były dziennikarz Gazety Wyborczej i antykresowy paszkwilant został dyplomatą na Białorusi

    Polubienie

  12. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/policja-usunela-poprawione-tablice-z-grobow-zbrodniarzy-z-upa-w-pikulicach


    „Nowe” tablice umieszczone w Pikulicach na mogiłach bojówkarzy OUN-UPA. Fot. facebook

    Policja usunęła poprawione tablice z grobów zbrodniarzy z UPA w Pikulicach

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Sobota, 21 maja 2016 o godz. 10:10:02

    Policjanci usnęli i zabezpieczyli patriotyczne rekonstrukcje tablic z mogił bojówkarzy zbrodniczej UPA z cmentarza w Pikulicach k. Przemyśla. Śledczy badają, czy mogło dojść do znieważenia pochówku. W działania te zaangażowany był Związek Ukraińców w Polsce, a prawdopodobnie także znany przemyski samorządowiec.

    Na Ukraińskim Cmentarzu Wojennym w Pikulicach w miniony weekend zauważono, że ktoś zmienił tablice na grobach bojówkarzy ze zbrodniczej OUN-UPA, odpowiedzialnych za masakrę Polaków w Birczy. Przy pomocy mocnego kleju na powierzchnie starych tablic naklejono nowe, wykonane najpewniej z pleksi. Na większej z nich umieszczono napis: „W tym miejscu zostały pogrzebane szczątki banderowskich bandytów bestialskich katów oprawców niewinnych polskich kobiet i dzieci”. Na mniejszej znajdowała się kotwica Polski Walczącej oraz napis „Pamiętamy”. Zdaniem historyka Andrzeja Zapałowskiego zrobiła to osoba lub grupa osób, która miała dosyć manipulacji mających na celu zrównanie żołnierzy Petlury z członkami UPA. Prezydent Przemyśla Robert Choma zapowiedział, że sprawa zostanie wyjaśniona.

    PRZECZYTAJ: Dokonano patriotycznej rekonstrukcji tablic na grobach zbrodniarzy z UPA [+FOTO]

    Co się stało z tablicami?

    Jednak w środę 18 maja rano „nowe” tablice zostały zdjęte ze starych. Byl przy tym obecny przedstawiciel Związku Ukraińców w Polsce. Według informacji Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, policjanci podjęli w tej sprawie działania z urzędu, po otrzymaniu informacji, że na cmentarzu mogło dojść do złamania przepisów prawa. Zostały one zdjęte i zabezpieczone, ponieważ mogły znajdować się na nich ślady pozostawione przez osoby, które zainstalowały je na mogile, np. odciski palców. Oficer prasowy KM Policji w Przemyślu, podkom. Bogusława Sebastianka powiedziała w rozmowie z Kresami.pl, że policjanci wykonujący czynności służbowe na cmentarzu wcześniej kontaktowali się ze Związkiem Ukraińców w Polsce, który opiekuje się grobami bojówkarzy UPA. Policja podjęła działania z urzędu, a formalne zgłoszenie nie było wymagane.

    Informację o zmianie tablic policja otrzymała od osoby, która miała dowiedzieć się o tym z mediów. Policjanci po konsultacji z prokuratorem rejonowym podjęli czynności na miejacu zdarzenia w kierunku przestępstwa z art. 262, tj. ws. podejrzenia znieważenia miejsca pochówku. Jest to występek zagrożony karą od grzywny do 2 lat pozbawienia wolności. W tym tygodniu zostało wszczęto dochodzenie w tej sprawie. W piątek akta sprawy miałyt trafić do prokuratury w związku z koniecznością objęcia jej formalnym nadzorem prokuratorskim.

    „O to proszę pytać policję”

    Fakt obecności przedstawiciela Związku Ukraińców w Polsce przy oględzinach i demontażu tablic z mogiły na cmentarzy w Przemyślu-Pikulicach potwierdził Kresom.pl przewodniczący tej organizacji, Petro Tyma. Nie odpowiedział jednak na pytanie o to, w jakim charakterze osoba ta przebywała na miejscu ani kim była. „O to proszę pytać policję” – powiedział Tyma. Wcześniej, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” oczekiwał reakcji polskich władz i Sejmu w sprawie „nowych” tablic. „Obawiam się, że przy takiej atmosferze jaką mamy w kraju, uśmiechaniu się do pseudokibiców i narodowców, będzie dalsza eskalacja takich zdarzeń” – stwierdził. Wiadomo, że w środę na komendzie w Przemyślu wykonywane były czynności procesowe z udziałem szefowej przemyskiego oddziału ZUwP, Marii Tuckiej.

    Według informacji uzyskanych przez Kresy.pl, na zmienione tablice zwrócił uwagę Światosław Szeremeta, szef ukraińskiej rządowej Komisji Upamiętnienia Ofiar Totalitaryzmów, który wracając w ubiegłą niedzielę z wyjazdu do Pawłokomy zajrzał na cmentarz w Pikulicach. W artykule opublikowanym na łamach rzeszowskiej „Gazety Wyborczej” jest on podpisany jako autor zdjęć. Prawdopodobnie to on, w towarzystwie miejscowych Ukraińców, próbował następnie bezskutecznie zgłosić sprawę m.in. urzędnikom miejskim. W końcu zawiadomili o sprawie warszawską centralę Związku Ukraińców w Polsce. To właśnie ktoś stamtąd miał rzekomo zawiadomić policję.

    Wsparcie samorządowca?

    Z kolei podczas czynności policyjnych na cmentarzu miał być obecny Jan Bartmiński, samorządowiec popierany przez Unię Wolności, a potem przez PO, który w 2014 roku wywołał głośny skandal podczas przemyskich obchodów Święta Konstytucji 3 maja. Po przemówieniu posła Mieczysława Golby, który krytykował formę w jakiej Polska udziela poparcia Ukrainie oraz stwierdził, że Warszawa nie powinna popierać ukraińskiego rządu, w skład którego wchodzą nacjonaliści, zaczął gwizdać. Był wówczas przewodniczącym rady miejskiej. W wyniku skandalu stracił stanowisko. Według naszych informacji Ukraińcy, którzy zauważyli zmienione tablice w jakiś sposób skontaktowali się z Bartmińskim, który mocno zaangażował się w sprawę. Według naszych źródeł był obecny przy oględzinach na cmentarzu, w trakcie czego w pewnym momencie miał – być może prowokacyjnie – zasugerować policjantom, żeby za bardzo się nie wysilali przy ustalaniu sprawców. Według niepotwierdzonych informacji na miejscu obecny miał być także Stefan Bodnar, członek ZUwP.

    Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami uzyskanymi przez Kresy.pl, rozważano również czy przyklejenie nowych tablic mogło być celową prowokacją ze strony ukraińskich nacjonalistów, którzy rzekomo spodziewali się, że może zostać podjęta próba zablokowania marszu z okazji tegorocznej Panachidy w Przemyślu. Miałoby to mieć na celu wywołanie odpowiedniego poruszenia mediach i uprzedzenia działań przeciwników marszu, który wówczas „dla świętego spokoju” mógłby się odbyć. Jak twierdzi jeden z naszych rozmówców, możliwość ta jest uważana za „wysoce prawdopodobną”, jednak ma to zostać zweryfikowane w toku postępowania.

    Pochówek UPA nie może oznacza służyć gloryfikacji zbrodniarzy

    „Przede wszystkim uważam, że na terenie Podkarpacia sprawy dotyczące pochówków członków UPA są nieuregulowane” – podkreśla w rozmowie z Kresami.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego zdaniem wino spoczywa głównie na Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a także na kolejnych podkarpackich wojewodach. „Z jednej strony mamy taki incydent jak w tej chwili, ale są też nielegalne pomniki, które gloryfikują UPA. To ogromna niekonsekwencja, że policja nie wszczyna postępowań, wojewoda nie podejmuje decyzji, a ROPWiM w ogóle nie spełnia swoich podstawowych obowiązków statutowych. Gdyby były jasne zasady, ze nie ma gloryfikacji zbrodniarzy UPA, a są jedynie pochówki, to myślę, że nie doszłoby do tego incydentu” – mówi ks. Isakowicz-Zaleski. Jako duchowny uważa, że każdy ma prawo do pochówku. „Ale to nie może oznaczać gloryfikacji tych osób” – zaznacza. Przypomina, że na cmentarzu w Przemyślu-Pikulicach dochodziło do ewidentnych prowokacji w przemówieniach Ukraińców, szczególnie po Majdanie. „Osoby przemawiające chwaliły UPA, przynosiły jej emblematy. Czemu policja wtedy nie reagowała?” – pyta ks. Isakowicz-Zaleski. „Pochód niech będzie, modlitwa oczywiście jak najbardziej. Natomiast nie wolno przy tej okazji gloryfikować UPA” – zaznacza.

    KRESY.PL

    UPAdlina:21.05.2016 14:40
    gdzie my ku..wa mieszkamy??!!……….Ja pier..olę!!!!……..Poniżenie za poniżeniem!!!!………..Jak się czują rodziny setek tysięcy bestialsko pomordowanych przez upadlińców polskich kobiet i dzieci ??!!………..Jedyna rada, tp rozpier..alać każdy odkryty pomnik gloryfikujący ścierwa banderowskie!!!!

    blitz:21.05.2016 15:38
    Przyjacielu! … może nazbyt osobiście odbieram gloryfikowanie troglodytów z UPA, OUN czy innych mutantów integralnego nacjonalizmu przez co nawet nie przemyka mi myśl bym mógł się godzić na upokarzanie czci moich przodków. Decydenci odpowiadający za zgodę na przeniesienie szczątków tych bandytów na ten cmentarz powinni zostać przykładnie „nagrodzeni”. To samo powinno się stać z osobami odpowiedzialnymi za przymykanie oczu na nielegalne pomniki wznoszone ku czci jakichkolwiek wrogów Narodu Polskiego (głównie UPA i OUN).

    mortensen:21.05.2016 15:51
    Widac ze tu nie ma co czekac ,i trzeba dzialac. Zaczac odpier.alac zdrajcow jedneg po drugim. Skoro szmaciarze pobierajacy pieniadze jako rzadzacy (albo udajacy rzadzacych),udaja ze nic sie nie dzieje,to w pewnym momencie moze sie okazac ze jest za pozno. Nie ma innego wyjscia.

    zefir:21.05.2016 16:20
    Ta praktyka polskiej Policji usunięcia poprawnych tablic z grobów ukraińskich zbrodniarzy na Polakach,to wymowna i symboliczna sprawa.Dowodzi ona tego,że V-ta banderkolumna opanowała już szeregi polskiej Policji,opłacanej z doli polskiego podatnika.To jawna i otwarta ZDRADA Narodu polskiego przez tzw polską Policję.Takie relacje są nie do pomyślenia w Banderlandzie.Ta tzw polska Policja jest polskim wstydem i polskim skandalem!!!.

    Polubienie

  13. NamZależy Wywiady #01 – Lucyna Kulińska 1/3

    NamZależy Wywiady #01 – Lucyna Kulińska 2/3

    NamZależy Wywiady #01 – Lucyna Kulińska 3/3

    Lobby ukraińskie w Watykanie jest bardzo silne – wykład dr Lucyny Kulińskiej w Tarnowie, cz.1

    Pani Kopacz ma zięcia banderowca – wykład dr Lucyny Kulińskiej w Tarnowie, cz. 2

    ISIS przygotowuje się do ataku na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie – dr. L. Kulińska cz. 3

    Ojciec dzisiejszego radnego Lwowa strzelał do Polaków – dr L.Kulińska w Tarnowie, cz. 4

    Organizacje polonijne były infiltrowane przez KGB wykład dr Lucyny Kulińskiej w Tarnowie cz 5

    Polubione przez 1 osoba

  14. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/przez-stanislawow-dzis-iwano-frankowsk-przeszedl-marsz-slawy-upa-video

    Przez Stanisławów (dzis. Iwano-Frankowsk) przeszedł „Marsz Sławy UPA” [VIDEO]

    Dodane przez wachmistrz_Soroka Opublikowano: Poniedziałek, 23 maja 2016 o godz. 08:08:40

    W Stanisławowie oddano hołd ukraińskim ludobójcom z OUN-UPA.

    W marszu oprócz setek uczestników udział wzięli mer miasta Rusłan Marcinkiw i lider neobanderowskiej „Swobody” Ołeh Tiahnybok.

    Po marszu zorganizowano „rekonstrukcję historyczną” przedstawiającą walki UPA z „nazistowskimi wojskami”.

    http://proxy-040.dc3.dailymotion.com/video/798/212/262212897_mp4_h264_aac_1.mp4?auth=1464009572-6658-ad8xdxjz-48b0ec872d2778b550a36bb6b8e73cd2#cell=core

    FB.com/KRESY.PL

    MarcinK:23.05.2016 09:26
    Walki UPA z nazistami? Czy to jąkać historia alternatywna? A powianie to panowie Rusłan Marcinkiw i Ołeh Tiahnybok powinni być na liście z dożywotnim zakazem wjazdu do Polski.

    tagore:23.05.2016 09:34
    Mają poczucie humoru. tagore

    krok:23.05.2016 12:37
    Zgadza się, mają poczucie, bo honoru nie mają.

    UPAdlina:23.05.2016 09:41
    historia według upadlińców !!!!…………A tiahnybok, ta banderowska szmata, to kumpel nadprezesa!!!!………Razem na majdanie darli mordy, wykrzykując banderowskie pozdrowienia!!!!

    Polubienie

  15. Ks. Isakowicz-Zaleski: Polska daje Ukraińcom wszystko, nie żądając w zamian niczego

    Dodane przez wachmistrz_Soroka Opublikowano: Poniedziałek, 23 maja 2016 o godz. 13:01:09

    Nie ma żadnej symetrii w stosunkach polsko-ukraińskich –zauważa ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

    – Dzisiaj Polska daje Ukrainie wszystko, czego ona chce: pieniądze, sprzęt wojskowy, wizy. W zamian nie wymaga niczego, nawet godnego pochówku ofiar UPA. To absurd. I ból dla rodzin pomordowanych, które w III RP są tak samo traktowane, jak komuniści w PRL traktowali rodziny katyńskie – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z Maciejem Pieczyńskim z „Do Rzeczy”.

    Ta asymetria dotyczy także kwestii historycznych i ukraińskich pretensji o Akcję „Wisła”.

    – Nie można stawiać znaku równości między ludobójstwem dokonanym przez zbrodniarzy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz SS-Galizien i ukraińskich organizacji kolaboranckich a akcją „Wisła”, którą przeprowadził polski rząd komunistyczny, gdyż było to przymusowe przesiedlenie, nie mordowanie. Poza tym rządu komunistycznego nikt w Polsce nie gloryfikuje, a na Ukrainie kult OUN-UPA jest oficjalnie wprowadzony w życie przez uchwałę parlamentu w Kijowie – zauważa ks. Isakowicz-Zaleski.

    To samo dotyczy bardziej odległych spraw, takich jak oszukanie Petlury czy burzenie cerkwi.

    – Też nie można tu stawiać znaku równości, bo ludobójstwa Polaków, obywateli polskich innej narodowości, np. Żydów, Ormian i Czechów, dokonanego w latach 1939–1947 nic nie usprawiedliwia. Tak jak Holokaustu Żydów dokonanego przez Niemców i ich kolaborantów. Oczywiście władze II RP popełniały błędy, ale Ukraińcy z OUN robili, co mogli, aby zaogniać sytuację. Jedna z dwóch frakcji OUN, banderowska, nazywana tak od nazwiska jej szefa, Stepana Bandery, dokonywała w okresie międzywojennym aktów terroru, do których zaliczyć należy m.in. zabójstwo ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego i posła Tadeusza Hołówki. Obaj byli piłsudczykami i chcieli ugody z Ukraińcami. Banderowcy zabijali też tych swoich rodaków, którzy chcieli zgody z Polakami, np. Iwana Babija, dyrektora gimnazjum ukraińskiego we Lwowie i szefa Akcji Katolickiej. Te działania były tym samym co obecny terroryzm islamski w Europie – zwraca uwagę kapłan.

    Cały wywiad w najnowszym „Do Rzeczy”.

    dorzeczy.pl/KRESY.PL

    Leszek1:23.05.2016 14:08
    Kazde slowo Ksiedza Tadeusza odpowiada prawdzie. Ukraina moze stac sie smiertelnie grozna dla Polski, jezeli w dalszym ciagu bedzie sie tam rozwijal kult Bandery. Trudno zrozumiec ta platoniczna milosc naszego rzadu do kraju, ktorego wladze oficjalnie rozbudowuja nienawisc do Polski. Swoja droga ta nienawisc do Polski byla od wiekow podsycana przez tych, ktorzy pragneli konfliktu miedzy naszymi narodami w celu wyeliminowania ich w bratobojczej walce. Teraz robia to Zydzi, hodujac na Ukrainie nastepne pokolenia banderowcow.

    jaro7:23.05.2016 16:00
    Wytłumaczenie jest proste.Prezes i PiS poprą KAŻDEGO kto jest antyrosyjski(ostatnio Waszczykowski bredził że chętnie widzimy Turcje w UE i zniesienie wiz,idiota,ale Turcja to wróg Rosji i to wystarczy).Nie ma dla Pis i jego przydupasów żadnego znaczenia że szaulisi i banderowcy są antypolscy,jakby to ujął kolejny „gwiazdor’Piekło drobny epizod.Takie działania PiS rodza kolejne teorie typu”wynaradawianie Polski i przesunięciem upaińców na nasze tereny by zrobić miejsce żydom(chazarom) na terenach obecnej upainy.Znając wpłym zydów na nasze rządy może coś w tym być(choć nie musi).Zobaczycie tych „patriotów”w czasie obchodów rocznicy mordów na Wołyniu.

    kbog:23.05.2016 15:03
    Księdza Isakowicza należy podziwiać za jego wytrwałość w krzewieniu prawdy historycznej o kresach i prawdy o obecnej Ukrainie. Tego brakuje niestety u naszych polityków i wszechmocnego IPN , który pamięta o Katyniu a udaje głupa w sprawie rzeżi wołyńskiej. To wygląda tak jakby w tej instytucji i rządzie Polskim zasiadali potomkowie banderowców a nie Polacy. Pan Kaminski może się teraz wykazać i odsłonić prawdziwe gęby politykierów zdradzających interesy narodowe Polaków. Czekamy!!!!!!!!!!!!!!!!

    MarcinK:23.05.2016 15:40
    Wielki szacunek dla księdza Tadeusza, za to co robi dla upowszechnienia prawdy o zbrodni Wołyńskiej i zbrodniach banderowców.

    kbog:23.05.2016 15:55
    Księdzu Isakowiczowi należy się głęboki szacunek za niezłomne szerzenie prawdy o Kresach Wschodnich i stosunkach polsko=ukrainskich. Odwrotnie jest z naszymi politykierami i naszym IPN. . Wygląda tak jakby w polskim rządzie i w IPN zasiadali potomkowie banderowców. Inaczej trudno wytłumaczyć usłużność naszych politykierów.

    kbog:23.05.2016 15:55
    Księdzu Isakowiczowi należy się głęboki szacunek za niezłomne szerzenie prawdy o Kresach Wschodnich i stosunkach polsko=ukrainskich. Odwrotnie jest z naszymi politykierami i naszym IPN. . Wygląda tak jakby w polskim rządzie i w IPN zasiadali potomkowie banderowców. Inaczej trudno wytłumaczyć usłużność naszych politykierów.

    kbog:23.05.2016 15:57
    Księdzu Isakowiczowi należy się głęboki szacunek za niezłomne szerzenie prawdy o Kresach Wschodnich i stosunkach polsko=ukrainskich. Odwrotnie jest z naszymi politykierami i naszym IPN. . Wygląda tak jakby w polskim rządzie i w IPN zasiadali potomkowie banderowców. Inaczej trudno wytłumaczyć usłużność naszych politykierów.

    UPAdlina:23.05.2016 16:13
    Ks. Isakowicz-Zaleski to przykład dla wielu księży, ale i polityków!!!!…..Pełne poparcie i szacunek dla tego duchownego!!!!……….Prawdziwy patriota!!!!

    jaro7:23.05.2016 18:46
    Największym wstydem i hańbą dla tzw’polskich’ polityków,dziennikarzy(ci tez udają że sprawy nie ma) i tych wszystkich którzy popieraja polityke pro banderowską,jest to że pamięci pomordowanych Polaków broni ksiądz o korzeniach Ormiańskich,bo Polaków na to „nie stać’.

    azar:23.05.2016 19:03
    Dariusz Grabowski…….WYBIERAJ – EMIGRACJA ALBO BEZROBOTNY ZAWODOWY…………… Należy także odebrać Ukraińcom prawo do ubiegania się o 500 złotych na dziecko, co zostało wpisane w tak rozreklamowaną przez rząd ustawę. Szacować można, że około 100 tysięcy Ukraińców skorzysta z takiej dopłaty. Pytam o co chodzi rządowi? Czy o tworzenie dodatkowych zachęt dla imigrantów zarobkowych z Ukrainy? Przecież to rząd deklarował, że zależy mu na przyroście naturalnym Polaków, a nic nie wspominał o Ukraińcach ………………….. http://dariuszgrabowski.eu/?p=258

    Polubienie

  16. http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/przemyt-papierosow-samochodem-ukrainskiej-ambasady-foto

    Przemyt papierosów samochodem ukraińskiej ambasady [+FOTO]

    Dodane przez Zyga Opublikowano: Poniedziałek, 23 maja 2016 o godz. 18:06:38

    60 tys. paczek papierosów odkryto w samochodzie na ukraińskich rejestracjach dyplomatycznych. Przewoził je jako „pocztę dyplomatyczną”.

    Portal „Jewropejskaja Prawda” informuje, że prowadzony przez obywatela Ukrainy samochód przewożący kontrabandę zatrzymano na przejściu granicznym z Unią Europejską w obwodzie zakarpackim. Dokonali tego ukraińscy celnicy i agenci Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Z komunikat ukraińskiej Służby Pogranicznej z którego wiadomo, że papierosy przemycał samochód należący do jednej z ukraińskich ambasad – której, nie podano. Kierowca miał przedstawić oficjalne pismo wystosowane przez jednego z dyplomatów o tym, że przewozi pocztę dyplomatyczną. Mimo jego sprzeciwów agenci SBU zajrzeli do łaodwni gdzie ujawnili papierosy o wartości prawie 621 milionów hrywien. Według komunikatu ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przemyt organizowali pracownicy ambasady Ukrainy na Słowacji.

    eurointegration.com.ua/kresy.pl

    Polubienie

  17. http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/rozliczanie-historii-i-historykow

    Rozliczanie historii i historyków

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Czwartek, 26 maja 2016 o godz. 10:10:10

    „Negując zbrodnie przeciwko polskiej ludności cywilnej i ukrywając je za wymyślonymi twierdzeniami o „drugiej polsko-ukraińskiej wojnie”, przedstawiciele UIPN starają się ze wszystkich sił zachować założony w podstawę współczesnej polityki historycznej Ukrainy kult OUN i UPA” – pisze dr Wasyl Rasewycz, historyk i redaktor naczelny portalu Zaxid.net.

    Czy może narracja historyczna na Ukrainie ograniczać się jedynie linią OUNocentryczną?

    „Aktualna polityka historyczna państwa ukraińskiego, jak by nie dystansowali się od niej prezydent i rząd, obowiązkowo zmusi do zwrócenia na siebie uwagi. Jeżeli nasi urzędnicy nadal będą ją lekceważyć i przekazywać osobom zaangażowanym politycznie, a czasami nawet zupełnie pozbawionym kompetencji, to ukraińskiej dyplomacji będzie coraz trudniej znaleźć sojuszników, nawet w tak złożonej sytuacji, w jakiej znalazła się obecnie Ukraina…”. Proszę mi wybaczyć nieskromność, ale tu zacytowałem samego siebie. Cytat pochodzi z jednego z moich artykułów o wystawie, przygotowanej przez Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UIPN) i Centrum Badań nad Ruchem Narodowo-Wyzwoleńczym. Do tej pory ani prezydent, ani rząd nie zwrócili uwagi na politykę historyczną naszego państwa, uważając z pewnością, że nie jest kwestią tak ważną jak firmy w rajach podatkowych, kontrola finansów państwowych i rozdział „tłustych” posad pomiędzy swymi przyjaciółmi.

    Co się zmieniło? A nic. Po prostu stosunek do Ukraińców w państwie, historię którego przez stulecia nie sposób oddzielić od ukraińskiej i które w chwilach największego zagrożenia dla Ukrainy jednoznacznie stanęło po jej stronie, istotnie się zmienił. Według danych warszawskiego Centrum Badania Opinii Społecznej, sympatie Polaków do Ukraińców spadły z 36% do 27%. Przyczyn tej tendencji może być wiele. Ale najbardziej oczywista i z pewnością dużej wagi jest sprawa braku rozwiązania w kwestii rozliczeń historycznych.

    Dziwne, ale dlaczego jeszcze do niedawna oficjalny doradca kierownika UIPN Ołeksandr Zinczenko zdecydował zabawić się w głos bezstronny i niezależny i napisał w sieci taki post: „No to co, zajączki! Doskakaliście się?! W ubiegłym roku pisałem o stosunku Polaków do Ukraińców i mówiłem, że jest to najlepsza chwila w naszej wspólnej historii: największy odsetek Polaków ustosunkowuje się do Ukraińców z sympatią, a najmniejszy – negatywnie. Ale ten wspaniały okres minął. Sympatie do Ukraińców spadły o 9 proc. – z 36 do 27 proc. Nawet w czasach Janukowycza stosunek do Ukraińców w Polsce był lepszy. W komentarzach gotów jestem wysłuchać wasze wersje, dlaczego tak się stało”.

    Ale najdziwniejsze jest to, że przyjaciele i znajomi Ołeksandra Zinczenki zaczęli podawać masę przyczyn tego zjawiska, uparcie omijając politykę historyczną państwa ukraińskiego, olbrzymi wpływ na którą ma UIPN. Nazywano rozmaite przyczyny: rozczarowanie Polaków polityką Kijowa, „zmęczenie” Ukrainą, niechęć do emigrantów i ekstrapolacja tego na Ukraińców. Padły wśród tych przyczyn i argumenty historyczne, ale brzmiały one jakoś abstrakcyjnie, niespójnie z aktualną polityką historyczną państwa ukraińskiego. Niby to, że wrogowie Ukrainy znów zaktualizują „tragedię wołyńską”, a wtedy statystyka będzie jeszcze gorsza. Były głosy, że tragiczne wydarzenia na Wołyniu w czasie II wojny światowej – to już sprawa dawno opracowana przez historyków i przedyskutowana w społeczeństwie ukraińskim. Ukraińcy krytycznie rozważyli te krwawe wydarzenia, zrobili wnioski i z czystym sumieniem oczekują kolejnych prowokacji ze strony polskich antagonistów? Taki powierzchowny stosunek do tragicznych wydarzeń na Wołyniu, i w pewnym wąsko ideologicznym podaniu staje się już, naprawdę, symptomatycznym.

    Reagując na negatywne tendencje w społeczeństwie polskim w stosunku do Ukraińców, dyrektor UIPN Wołodymyr Wiatrowycz napisał na swojej stronie w sieci: „W wyniku wielkiej kampanii informacyjnej, która trwa już od ponad dziesięciu lat, słowo „Wołyń” dla przeciętnego Polaka ma już znaczenie nie sąsiadującej z jego państwem Ukrainy, „Wołyń” stał się symbolem okropności i przestępstwa. W tym roku oczekujemy na kolejny etap kampanii informacyjnej, kluczowym elementem której stanie się film Wojciecha Smażowskiego. Miałem możliwość zapoznać się ze scenariuszem. Jednostronne i tendencyjne podejście do tragicznych kart historii naszych narodów może uczynić słowo „Ukrainiec” symbolem rezuna i mordercy. Jestem pewien, że tak wtedy, w 1943 roku, jak i obecnie, zaostrzenie stosunków pomiędzy Polakami i Ukraińcami jest wygodne stronie trzeciej. Pewien jestem, że tą trzecią stroną jest wciąż ta sama Rosja”.

    Z tych słów wynika bezpośrednio, że pan dyrektor rozpatruje tragedię wołyńską wyłącznie z punktu widzenia jej propagandowej instrumentalizacji. Z pewnością, bez instrumentalizacji tu się nie obeszło. I nawet nie trzeba zgadywać czy skorzysta na tym rosyjska propaganda. Skorzysta wielokrotnie.

    Co jednak zrobiła strona ukraińska, aby rozwiązać ten problem? Jakich wartości ona się dotrzymuje, każdorazowo wymyślając karkołomne konstrukcje historyczne, aby zaprzeczyć fakt czystek etnicznych na Wołyniu? Z przykrością – odpowiedź jest prosta. Negując zbrodnie przeciwko polskiej ludności cywilnej i ukrywając je za wymyślonymi twierdzeniami o „drugiej polsko-ukraińskiej wojnie”, przedstawiciele UIPN starają się ze wszystkich sił zachować założony w podstawę współczesnej polityki historycznej Ukrainy kult OUN i UPA. Problematyka takiego podejścia polega na tym, że cała Ukraina znalazła się w roli zakładnika działalności OUN i UPA na Ukrainie Zachodniej w latach 1930–1940, a negatywna wizja rzutuje na wszystkich Ukraińców.

    Dla rozwiązania tej nadzwyczaj złożonej sytuacji w obecnych stosunkach polsko-ukraińskich zostały powołane dwie symetryczne grupy ekspertów-historyków. Oczywiście, skład grupy ukraińskiej formował się przez tenże UIPN i weszli do niej przeważnie dobrzy fachowcy swojej sprawy. Pytanie dotyczy tego, że ile by się nie szukało na oficjalnej stronie UIPN informacji o tym, na jakich pozycjach stoją przedstawiciele Ukrainy – tego się nie znajdzie. Pozostają jedynie domysły, dlaczego pozycja strony ukraińskiej jest tak tajemnicza. Natomiast łatwo można to odnaleźć w rosyjskiej przestrzeni medialnej. Niejaki Aleksander Sotnikow na spotkanie historyków odezwał się natychmiast w całości propagandowym i manipulacyjnym artykułem „Ukraina przebacza Polsce Rzeź wołyńską. Kijów żąda od Warszawy historycznego kłamstwa w imię rusofobii”. Z artykułu możemy się dowiedzieć o czym dyskutowali profesorowie Jurij Szapował i Leonid Zaszkilniak oraz ówczesny doradca UIPN Ołeksandr Zinczenko na polsko-ukraińskim spotkaniu. Aby uniknąć oskarżenia, że czerpię informację z fałszywego rosyjskiego źródła, dodam jedynie, że dla rekonstrukcji pozycji ukraińskich historyków w tym materiale wykorzystano publikacje i publiczne wypowiedzi wszystkich uczestników procesu w ciągu ostatnich miesięcy. Otóż, analiza Wołodymyra Wiatrowycza wydarzeń na Wołyniu w 1943 roku naprowadza nas na wniosek, że nie można mówić o czystkach etnicznych. Ocenia on, że była to absolutnie „druga ukraińsko-polska wojna”, którą prowadzili pomiędzy sobą regularne oddziały UPA i polska AK. A jeżeli mowa o wojnie definitywnej, to odpowiednio – przecież na wojnie, jak to na wojnie – ofiarą pada ludność cywilna.

    W takim podejściu błąd polega na tym, że nie była to wojna pozycyjna, a raczej krwawa partyzantka. Nikt nie dotrzymywał się żadnych zasad, nie było frontów i walk pozycyjnych. W takiej wojnie trudno odróżnić ludność cywilną od oddziałów zbrojnych, więc – możliwe są wielotysięczne ofiary. W takich warunkach najbardziej narażona jest ludność cywilna, a największe straty są wśród tych, którzy są absolutną mniejszością. W zupełności nie zaprzecza to faktu dokonywania czystek etnicznych przeciwko narodowi polskiemu.

    Fałszywe są wyjaśnienia historyków ukraińskich, że OUN proponowała Polakom dobrowolnie opuścić tereny i przenieść się do „Polski”. W warunkach okupacji niemieckiej było to po prostu niemożliwe. Nawet z przyczyn ściśle formalnych rodziny polskie z Reichskommissariatu Ukrainy nie mogły przesiedlić się do Guberni Generalnej. Wymagało to specjalnych zezwoleń władz. A zresztą nie było dokąd się przesiedlać. Zgadzam się z tym, że w pewnym stopniu za masakrę na Wołyniu odpowiedzialny jest rząd polski w Londynie, który nawet w warunkach wojny nie zrzekł się retoryki o Polsce w starych granicach, nie pozostawiając przez to Ukraińcom nawet nadziei na swoją państwową niezależność. Ale w zupełności nie wyjaśnia to, ani nie usprawiedliwia decyzji OUN (wiem, że dokumentalnego potwierdzenia brak, ale tym nie mniej) o rozpoczęciu fizycznego usunięcia Polaków z tych ziem.

    Jeszcze jednym ważnym czynnikiem w wyjaśnieniu tych wydarzeń jest to, że Ukraińcy jakoś nie dostrzegają faktu, że OUN stała na pozycjach integralnego nacjonalizmu Dmytra Doncowa. Zachodni historycy przyszli do konkluzji, że integralny nacjonalizm był swego rodzaju mieszanką niemieckiego narodowego socjalizmu i włoskiego faszyzmu. Dochodzą oni do wniosku – Polaków na Wołyniu Ukraińcy mordowali z pobudek ideologicznych. Więc iść na takie rozmowy przytrzymując się pozycji gloryfikacji OUN – to to samo, co nie rozpoczynać rozmów w ogóle. Jeżeli do tego dodać jeszcze próbę zrównania kierowanej przez ukraińskich nacjonalistów UPA z Armią Krajową, to sprawa wygląda bardzo napiętą. Zupełnie nie próbuję tu wybielić AK i nie podzielam próby niektórych współczesnych polskich historyków do sprowadzenia konfliktu wyłącznie do akcji „odwetowych”, warto jednakże tu podkreślić, że AK nie przytrzymywała się żadnych ideologii nienawistnych względem człowieka.

    Oprócz tego, jak wyjaśnić swoim oponentom, że OUN zupełnie nie walczyła przeciwko niemieckiemu reżymowi okupacyjnemu prawie do końca 1942 roku? I to, że status Ukraińców w Dystrykcie Galicja istotnie się różnił od traktowania przez nazistów Polaków. Jeżeli do tego dodać takie ugrupowania wojskowe jak „Roland”, „Nachtigal”, dywizję SS-Galizien i inne oddziały ukraińskich nacjonalistów, to stanie się jasne, w kim pokładali nadzieje Ukraińcy, zwolennicy OUN. I znowuż, należy pamiętać, że jest to tylko jedna z linii istniejącego obecnie na Ukrainie podejścia historycznego – OUNocentrycznego. Dlatego wynika pytanie: czy jest to też pozycja Ukrainy?

    Zrozumiałe jest, że jeżeli podczas rozmów ze strony polskich historyków zabrzmią głosy przeciwko gloryfikacji OUN i UPA, to strona ukraińska natychmiast wyciągnie fakty kolaboracji, na przykład – działalność Granatowej Policji. Możliwie, że nawet podkreśli aktywny udział Polaków w sowieckich oddziałach partyzanckich. Przemilczę tu już o liście wszystkich „krzywd” zadanych przez Polaków Ukraińcom na przestrzeni wieków. Wszystko to jest prawdą, ale nie zmienia to postać rzeczy. Przykładem może być to, że do jesieni 1942 roku Ukraińcy wiarą i prawda służyli w policji niemieckiej. Za wieloma byłymi policjantami, którzy zasilili szeregi UPA, ciągnie się krwawy ślad likwidacji przez Niemców narodu żydowskiego. I niech nawet oddziały partyzanckie tworzone były przez sowieckie grupy dywersyjne, ale Ukraińców też tam było sporo. A lista historycznych „krzywd” nie usprawiedliwia i nie daje prawa na dokonane przez Ukraińców masowe mordy cywilnej ludności polskiej. Takie przeciąganie liny może trwać w nieskończoność, ale nie pozwoli na uniknięcie odpowiedzialności.

    Dziwne, że w naszych czasach trzeba jeszcze komuś wyjaśniać prawdy oczywiste – przestępstwo ma być ukarane. A jeśli winnych nie ma już wśród żywych, to należy dokonać krytycznej oceny tych wydarzeń i obowiązkowo osądzić przestępstwo, nie patrząc na szczytne cele, które by im przyświecały.

    PS
    W części drugiej artykułu mowa będzie o innych zasadach polityki historycznej Ukrainy w polsko-ukraińskim dialogu historyków. Mowa będzie o moralnej stronie w ocenie wydarzeń II wojny światowej, o „żakerii”, o ludobójstwie i czystkach etnicznych, o strategiach przeżycia i przekonaniach ideologicznych. Ale też będzie o tym, kto na tym może skorzystać.

    Wasyl Rasewycz

    W wersji ukraińskiej artykuł został opublikowany na portalu Zaxid.net

    Tłumaczenie: Kurier Galicyjski

    tagore:26.05.2016 13:56
    Spółdzielnia oligarchów rządząca Ukrainą świadomie utrzymuje Wiatrowycza i jego wizję historii. Mają dzięki temu idealne narzędzie do blokowania współpracy z Polską ,która w razie pogłębienia w dłuższym okresie czasu była by zabójcza dla ich interesów. Paradoksalnie ukraińska emigracja zarobkowa do Polski może dać z pewnym opóźnieniem ten sam efekt. tagore

    KP:26.05.2016 17:58
    Doskonały i obiektywny głos Ukraińca, który jest przyjazny Polsce. Z takimi Ukraińcami należy szukać porozumienia i współpracy. Przy okazji, jeżeli Ukrainiec dostrzega zbrodnicze oblicze UPA, to znika problem konfliktu inspirowanego lub nie przez Rosję o sprawy historii. W każdym razie współpraca z takimi Ukraińcami stawia w niewygodnej pozycji Rosję, która próbowałaby jątrzyć na linii Polska-Ukraina oraz jej zwolenników. Niestety głosy obrony interesów Rosji, często kosztem obrony interesów Polski pojawiają się na tym forum, jak dla mnie zbyt często! Także Ukraińcy nawiązujący do tradycji banderowskiej byliby powoli marginalizowani i to dobra informacja dla Polski i Ukrainy.

    Polubienie

  18. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ludobojstwo-wreszcie-nazwane-po-imieniu/r3g9b6#mark


    Krzyż na zbiorowej mogile Polaków wymordowanych przez UPA w Hucie Stepańskiej na Wołyniu, fot. Janusz Horoszkiewicz

    Ludobójstwo wreszcie nazwane po imieniu

    Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista

    Uważam, że bardziej zgodny z prawdą historyczną i oczekiwaniami rodzin ofiar ludobójstwa jest projekt złożony przez klub poselski Kukiz’15, który mówi o ustanowieniu w dniu 11 lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN – UPA na obywatelach polskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

    W kilku swoich felietonach, publikowanych w Onet i mediach społecznościowych, w tym zwłaszcza w felietonie „Ludobójstwo, a nie męczeństwo”, pisałem o projekcie sejmowej ustawy, która dzień 11 lipca czyni Narodowym Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Sprawozdawcą tego projektu jest poseł PiS Michał Dworczyk.

    Projekt ten wywołał wiele emocji, bo dla rodzin pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich ten dzień jest bardzo ważną datą. 11 lipca 1943 r. miała bowiem miejsce „Krwawa Niedziela”, w czasie której zbrojne oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii, wspierane przez tzw. „siekierników” (otumanionych chłopów ukraińskich, uzbrojonych w siekiery, widły i noże), zaatakowały 99 polskich wiosek na Wołyniu, mordując bezbronną ludność polską, modlącą się w rzymskokatolickich kościołach i kaplicach. Dlatego też każdego 11 lipca organizowane są społeczne obchody upamiętniające wszystkie ofiary banderowskiego ludobójstwa, które w latach 1939 – 1947 trwało nie tylko na Wołyniu, ale i w Małopolsce Wschodniej oraz na terenach obecnego Podkarpacia i Lubelszczyzny. Obchody te organizowane są pomimo poprawności politycznej i tzw. mitu Jerzego Giedroycia oraz ustawicznego podlizywania się przez establishment polityczny Trzeciej RP (tak przez PO, jak i PiS) władzom Ukrainy, szczególnie prezydentowi-oligarsze Petro Poroszence.

    Wspomniane emocje powstały również dlatego, że pod tę datę PiS chce podciągnąć także zbrodnicze działania Niemców, Sowietów (mordy NKWD, zsyłki na Syberię i do Kazachstanu) i nacjonalistów litewskich (np. mordy w Ponarach). Te działania w większości wypadków też były ludobójstwem. Równocześnie nie chce użyć w nazwie słowa „ludobójstwo”, a „męczeństwo”. Taki projekt nie ma uzasadnienia merytorycznego. Tym bardziej, że zbrodnie sowieckie (rosyjskie) są już upamiętnione w polskim kalendarzu narodowym 17 września, w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, oraz w kwietniu, w rocznicę Zbrodni Katyńskiej. Dlatego też zgadzam się z listem do pana prezydenta RP Andrzeja Dudy, podpisanym przez wielu organizacji kresowych. W liście tym czytamy:

    „Apelujemy do Pana posła Michała Dworczyka i do innych posłów oraz senatorów Najjaśniejszej RP, aby określając w wystąpieniach publicznych masowe zbrodnie na Polakach dokonane przez ukraińskich nacjonalistów, używali zgodnej z prawdą terminologii, czyli słowa: ludobójstwo (wg definicji sformułowanej przez dr. Rafała Lemkina). Projekt przedstawiony przez Pana posła M. Dworczyka rozmywa odpowiedzialność za konkretną zbrodnię: zaprojektowaną, zorganizowaną i wykonaną przez konkretnych zbrodniarzy z OUN i UPA. Chcemy uniknąć już nie raz stosowanej manipulacji, choćby takiej, jak osławione sformułowanie „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.

    Z tych też względów uważam, że bardziej zgodny z prawdą historyczną i oczekiwaniami rodzin ofiar ludobójstwa jest projekt ustawy złożony przez klub poselski Kukiz’15, który mówi wyraźnie o ustanowieniu w dniu 11 lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN – UPA na obywatelach polskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W projekcie tym czytamy:

    „Potępiając zbrodnię ludobójstwa dokonaną w czasie i po II wojnie światowej przez grupy oraz oddziały nacjonalistów ukraińskich, w szczególności z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na obywatelach polskich zamieszkujących tereny Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej oraz oddając hołd ofiarom, w tym mieszkańcom miejscowości zaatakowanych w dniu 11 lipca 1943 roku, stanowi się, co następuje:

    Art. 1

    Dzień 11 lipca ustanawia się „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA na obywatelach polskich Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej”.

    Art. 2

    „Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA na obywatelach polskich Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej” jest świętem państwowym.

    Art. 3

    Wszystkie instytucje i organy państwowe obowiązane są w tym dniu do wywieszenia flagi państwowej.

    Art. 4

    Ustawa wchodzi w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    Całość projektu można przeczytać na stronach Sejmu.

    dziki2 : Z ciekawością i zainteresowaniem przeczytałem projekt ustawy zaproponowanej przez partię Kukiz 15. Bardzo prosto i zrozumiale została napisana! Uzasadnienie bardzo ładnie i przejrzyście wyczerpuje zagadnienie tematu ludobójstwa! Podane wszystkie szczegóły i odwołania do odpowiednich formuł, publikacji i autorów. Czuję jednak trochę niesmak bo znów zapomniano o Wiktor Poliszczuk, który niemałe podwaliny i zasługi wnósł dla ujawnienia prawdziwej twarzy OUN i UPA, jako jeden z pierwszych podjął walkę o prawdę historyczną ( narażając się znacznie na szykany Ukraińców z OUN)!. Duży wkład wniósł też Edward Prus przez liczne publikacje demaskujące prawdziwe oblicze UPA i OUN! Ale to są tylko moje własne takie małe spostrzeżenia. Trzymam kciuki panowie!

    dziki2 : Jeśli zacytowany przez księdza fragment tej ustawy przejdzie w niezmienionej treści, to ja się nawrócę na wiarę chrześcijańską( to jest żart z tym nawróceniem). Ale znając Polską rzeczywistość i mentalność naszych polityków?. PIS po dojściu do władzy zaczął już inaczej śpiewać niż przed wyborami! Jeśli p. Kaczyński ma takich a nie innych doradców,,,,,,,,,,? (lobbujących na rzecz banderowskiej Ukrainy i usprawiedliwiających rzezie na niewinnych cywilach Narodu Polskiego). Trudno się spodziewać by w takim stanie ustawa została przegłosowana!. A dla członków partii Kukiz 15 szczere uznanie (szacun wielki). Trzymam kciuki by się udało! No prezydencie, premierze, prezesie zadziwicie Naród?

    ~takich ksiezy za malo : Ksiadz Isakowicz-Zaleski jest jednym z bardzo niewielu ,ktorzxy mowia otwarcie o ludobojstwie upadlincow na Polakach.Takich ludzi w Polsce wyraznie brak.Wilu sprzedalo sie za judaszowe grosze dla poprawnosci politycznej.tych ludzi zapamietamy.Rosjanie przeprosili wielokrotnie,upadlincy nigdy.Wrecz przeciwnie z rzeznikow robia bohaterow.Przyjdzie czas rozliczenia.Prosze ksiedza ,nie odpuszczaj.

    ~matrix do ~wiki: I jak ktoś napisał ” Takimi brylantami Polska strzelała do wrogów… ” obecny prezydent chyba opacznie to zrozumiał i zawiózł ukraińcom 1 mld Euro (tak, tak wiem „pożyczki” ) , zamiast żądać prawdy o ludobójstwie, zamiast wystosować protest w sprawie gloryfikowaniu ludobójców, zamiast żądać pomocy prawnej przy ekshumowaniu ciał pomordowanych i oznaczaniu miejsc kaźni !

    Polubienie

    • gotan:27.05.2016 09:27
      o J.Kaczyńskim można powiedzieć to samo co o jego nieżyjącym bracie ! Jak wypadała uroczystość 60-lecia zbrodni ,dokonana przez zbirów i morderców z OUN i UPA na Polakach z Kresów….Nierozłączni bracia odmówili uczestnictwa ..!!! Teraz robi to samo PiS w którego szeregach jest wielu wspierających banderyzm w Polsce! Kilkunastu posłów z tego ugrupowania ma korzenie ukraińskie! Więc na co tu liczyć?! Bandzior zostaje bandziorem.Jedyny ratunek aby dojść do prawdy,to założenie partii Kresów!! Wówczas tylko ,będzie możliwość rozliczenia zwyrodniałych Rusinów ze zbrodni na Polakach…Pan Kaczyński niech dalej wykrzykuje jak na Majdanie ! Sława herojam!…!! To mu najlepiej wychodzi….Wyjątkowa kanalia!

      MP:27.05.2016 09:29
      kaczyński to pachoł syjonistycznego sanhedrynu.Może jakiś dziad brał udział w rzeziach Polaków,wszak kaczyńskie to wychrzty na kalwinizm spod ODESSY,A BAJKI O POWST6ANIU Warsawskim sa dla idiotów .Stary zamieszkał w Alei Przyjaciół,obok MICHNIKA,PEWNIE WSPOMINALI STARE CZASY,KALKSTEIN szechter,jakie piękne przezwiska.BIORA NAS SZABELKĄ MITAMI RZEZI POWSTAŃCZYCH,BIAŁO-CZERWONĄ,I KRZYŻEM.Może mu wzrośnie poparcie w Toruniu u ojców,i dalej nas będa robić w bambuko

      http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kaczynski-nie-chce-by-11-lipca-polacy-czcili-pamiec-ofiar-upa


      Jarosław Kaczyński. Fot. flickr.com

      Kaczyński nie chce, by 11 lipca Polacy czcili pamięć ofiar UPA

      Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 25 maja 2016 o godz. 14:02:16

      Pomimo wcześniejszych deklaracji, PiS nie chce, aby na mocy specjalnej ustawy dzień 11 lipca był upamiętnieniem ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Wskazuje na to wywiad udzielony przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także to, jak wyglądają prace nad niedoszłą ustawą.

      W wywiadzie dla Gazety Polskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do kwestii upamiętnienia męczeństwa Kresowian, pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Choć podkreślał, że „zbrodnie popełnione na naszych rodakach przez UPA muszą być nazwane ludobójstwem”, a on sam nie dopuszcza „żadnej formy wybielania tego straszliwego czasu naszej wspólnej historii”, to jednak nie chce, żeby pamięć o ludobójstwie popełnionym przez Ukraińców była czczona 11 lipca. Mimo, że wcześniej tak właśnie deklarował PiS. W wywiadzie Jarosław Kaczyński powiedział, że upamiętnienie męczeństwa Kresowian zostanie przesunięte na 17 września.

      „Ten dzień łączy w sobie wszystkie zbrodnie popełnione na Polakach na Wschodzie. Jest najbardziej uniwersalny” – powiedział Kaczyński.

      Przeczytaj: Nowe święto – Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian

      Przeczytaj także: PiS obiecuje: Ludobójstwo Wołyńskie i sprawy polskiej mniejszości nie będą podlegać żadnej dyskusji

      Ukraińskie naciski

      Wszystko wskazuje na to, że do zmiany daty upamiętnienia doszło pod naciskem strony ukraińskiej. Na zmianę terminu obchodów Ukraińcy nalegali wprost podczas ostatniej wizyty delegacji polskich parlamentarzystów w Kijowie. O naciskach strony ukraińskiej donosił Jerzy Wójcicki, prezes Stowarzyszenia „Kresowiacy” z Winnicy, powołując się na wypowiedź Marcina Święcickiego (PO), który poinfomorwał, że Ukraińcy nie chcieli, żeby był to dzień 11 lipca, nawiązujący do daty apogeum ludobójstwa na Wołyniu. W zamian proponowali właśnie datę 17 września, ku której ostatecznie skłonił się PiS.

      PRZECZYTAJ: Szef ukraińskiego parlamentu chce zawieszenia dyskusji o ludobójstwie na Wołyniu. Polski poseł – uhonorowania największego ukraińskiego polonofoba

      Projekt ustawy przygotowywany przez PiS, za który odpowiadał poseł Michał Dworczyk, od początku budził duże kontrowersje w środowiskach Kresowian. Zdecydowana większość z nich radykalnie odcięła się od tej inicjatywy, którą uznano za próbę zagłuszenia pamięci o ludobójstwie, poprzez upamiętnienie jej w kontekście szeregu innych antypolskich zbrodni. Projekt został ostatecznie zaakceptowany na zasadzie kompromisu jedynie przez część środowisk kresowych, którym bardzo zależało na tym, by upamiętnienie męczeństwa Kresowian miało moc ustawy, a nie uchwały, która jest aktem prawnym niższej rangi. Ze względu na naciski pojawiła się propozycja odrębnego upamiętnienia ukraińskiego ludobójstwa i przesunięcia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian na dzień 17 września. Wygląda jednak na to, że PiS próbuje utrącić upamiętnienie ofiar OUN-UPA w dniu 11 lipca. Zamiast ustawy prawdopodobnie będzie jedynie uchwała, która ma krótki okres trwania i nie jest obowiązującym prawem – inaczej niż w przypadku ustawy. Pojawiają się również głosy, że była to celowa manipulacja ze strony PiS. Zwracano też uwagę, że poseł Dworczyk nie prowadził rzeczowych konsultacji ze środowiskami kresowymi.

      PRZECZYTAJ: Stanisław Srokowski oskarża PiS o przekręt w sprawie kresowego ludobójstwa

      Nie można ukrywać jednych zbrodni pod drugimi

      Do sprawy odniósł się również ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski:

      „Pojawia się pytanie dlaczego dzień 17 września, a nie 11 lipca? Uważam, że powinny zostać przyjęte dwie niezależne od siebie ustawy. Jedna, która ustanawia 17 września dniem męczeństwa kresowian pod okupacją sowiecką oraz druga, która ustanawia 11 lipca dniem pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na polskich obywatelach” – mówi Kresom.pl ks. Isakowicz – Zaleski. „Nie można dowolnie wymieniać tych dwóch świąt i ukrywać jednych zbrodni pod drugimi. Trzeba wyraźnie piętnować ludobójstwo dokonane przez Sowietów oraz ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich”.

      „Z wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego wnioskuję, że ma miejsce próba wrzucenia obu tych spraw to jednego worka. Tymczasem czym innym były zbrodnie sowieckie, które oczywiście trzeba upamiętniać 17 września (co do tego nie ma wątpliwości), a czym innym zbrodnie UPA, SS Galizien i wielu innych kolaboranckich organizacji. Trzeba też zaznaczyć, że dotyczyło to nie tylko Kresów, ale też obecnego terytorium Polski – Lubelszczyzny i Podkarpacia” – zaznacza duchowny.

      Kaczyński deprecjonuje ludobójstwo na Polakach

      Działania PiS w tej sprawie krytykują również przedstawiciele Kukiz’15, w tym posłowie ze Stowarzyszenia Endecja. „To skandaliczna sytuacja, że Jarosław Kaczyński deprecjonuje ludobójstwo dokonane na polskiej ludności i nie tylko. Próba wrzucenia zbrodni dokonanej przez ukraińskich szowinistów do jednego kotła z wszystkimi zbrodniami dokonanymi przez sowietów jest wyrazem poprawności politycznej i ulegania nastrojom międzynarodowym” – mówi Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski.

      Poseł Rzymkowski podkreśla, że przedstawiciele Kukiz’15 w czerwcu złożą projekt ustawy ustanawiającej datę 11 lipca świętem państwowym jako narodowy dzień pamięci zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej przez OUN-UPA. Dodaje, że ich plany mają poparcie m.in. przedstawicieli środowiska akademickiego. „Chcemy, żeby dzień 11 lipca był narodowym dniem pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej” – deklaruje poseł.

      Rzymkowski zapowiada też, że Endecja przygotowuje specjalną uchwałę upamiętniającą zbrodnię na Wołyniu i Galicji Wschodniej. Endecja chce również wprowadzić do kodeksu karnego przepisy karzące za podważanie zbrodni dokonanej przez OUN-UPA, analogicznie jak w przypadku stosowania określenia „polskie obozy koncentracyjne”. „Chcemy, żeby Polacy byli szanowani. A deprecjonowanie zbrodni ukraińskich i zapominanie o cywilnych ofiarach, szczególnie o kobietach i dzieciach w ramach poprawności politycznej i pseudo-dobrych relacji polsko-ukraińskich jest próbą kreowania polityki polskiej na modłę czynników zewnętrznych. To próba zakłamywania historii” – mówi Rzymkowski.

      Mimo prób, do momentu publikacji nie udało nam się skontantować ani z posłem Michałem Dworczykiem, ani z żadną osobą z PiS, która posiadałaby odpowiednie kompetencje w tym temacie.

      Przeczytaj: Komu przeszkadza pamięć o Kresach i polska tożsamość narodowa

      mt/tg/KRESY.PL

      Polubienie

    • baciar:25.05.2016 15:59
      11 LIPCA NA ZNAK PROTESTU PRZECIWKO upaDLANIU POLSKI ORAZ PAMIECI KRESOWIAN POMORDOWANYCH PRZEZ zbrodniarzy ukrainskich KAZDY KTO MA W SERCU POLSKE NIECH WYWIESI FLAGE BIALO-CZERWONA DOSC POmyjce NAS ignorowali teraz to robia PISuary DOSC

      Sylwia:25.05.2016 20:39
      Pomimo sprzeciwu nie-Polaka Kalksztajna, można i należy ukraińskie ludobójstwo Polaków corocznie upamiętniać 11 lipca. Nie jest potrzebna do tego ustawa.

      Sylwia:26.05.2016 12:52
      Ukrainiec ‚Adinocka’ fałszuje historię. Oprawcami NKWD byli z reguły Żydzi. Zbrodni w Katyniu dokonali własnoręcznie Żydzi z NKWD Widro, Sorokin, Susło i Tichonow. Żydzi Solts, Frenkel, Rappoport, Berman, Kogan i Yagoda zarządzali morderczymi łagrami sowieckimi ( http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content &task=view &id=993 &Itemid=46 ) . Programem WKP(b) nie był ‚szowinistyczny interes rosyjski’ lecz ‚rewolucyjny internacjonalizm proletariacki’ i szerzenie komunizmu przez podboje i rewolucje ( http://www.readingfromtheleft.com/PDF/CominternRevolutionaryInternationalism.pdf ). Należy zwrócić uwagę na celową robotę prowadzoną tutaj przez Adinockę, Costnera i pozostałych Ukraińców: starają się zepchnąć dyskusję z tematu zbrodni ukraińskich na temat zbrodni sowieckich oraz fałszują historię, przypisując zbrodnie sowieckie ludności rosyjskiej. Porównanie zbrodni niemieckich, sowieckich i ukraińskich na Polakach wychodzi bardzo niekorzystnie dla Ukraińców. Zbrodnie ukraińskie ‚… [p]rzewyższyły zbrodnie sowieckie i niemieckie na Polakach, na porównywalnym obszarze, nie tylko pod względem okrucieństwa i stosowania barbarzyńskich metod zabijania, ale także w liczbach bezwzględnych… w sytuacji, gdy OUN-UPA dysponowały dużo mniejszym od Niemców i Sowietów aparatem zbrodni. Gdyby ukraińskim nacjonalistom udało się zbudować wymarzoną „samostijną Ukrainę”, być może ich zbrodnie przewyższyłyby – pod każdym względem – Holokaust i Hołodomor razem wzięte.’ ( http://65-lat-temu.salon24.pl/520145,oun-upa-byly-gorsze-od-niemcow-i-sowietow-razem-wzietych ). Badacze zbrodniczości Ukraińców doliczyli się aż 362 straszliwych w swym sadyźmie i okrucieństwie sposobów mordowania polskich mężczyzn, kobiet i dzieci przez Ukraińców. ( http://wmeritum.pl/362-sposoby-upa-mordowanie-polakow/33331 ). Ukraińców rozpoznajemy po maniakalnej fiksacji antyrosyjskiej, sabotowaniu i utrudnianiu dyskusji o zbrodniach ukraińskich oraz po agresji i chamstwie.

      Sylwia:25.05.2016 18:34
      ‚Costner’ napisał nieprawdę. Zaprzeczanie, że w postsowieckiej Rosji uznano winę za zbrodnię katyńską jest fałszowaniem historii i spełnianiem nakazu tajnej Uchwały Krajowego Prowidu OUN z 22 czerwca 1990 r. Cytuję: ‚…Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej… ‚ ( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html ). Za wrogością do Rosjan popartą fałszywą tezą, że Rosjanie i Sowieci to jest to samo agitują polskojęzyczne gadzinowki, polskojęzyczna telewizja, pracujący dla OUN polscy działacze polityczni, społeczni i akademiccy oraz ukraińskie polskojęzyczne kacapy. Cytuję dalej: ‚…Dlaczego nie pokazujemy, jak w 1993 r. prezydent Rosji mówił ‚prastitie’ przed krzyżem katyńskim? Wśród polskich elit i większości społeczeństwa utrzymuje się przeświadczenie, że Rosjanie po dzień dzisiejszy nie przeprosili Polaków za zbrodnię katyńską. I dlatego prezydent czy premier Federacji Rosyjskiej powinien to uczynić przy okazji kolejnej wizyty w Polsce. A kiedy tego nie czyni, rozlegają się słowa zawodu i oburzenia. Tak było i podczas wizyty premiera Władimira Putina na Westerplatte. Tymczasem Rosjanie – prawni sukcesorzy Związku Radzieckiego – już dawno temu przeprosili Polaków za mord katyński. Uczynił to w 1993 r. na cmentarzu Powązkowskim, przed krzyżem katyńskim, ówczesny prezydent Rosji Borys Jelcyn. Wypowiedział wtedy wielce znamienne słowo prastitie (przebaczcie) i bardzo wzruszony uronił łzę. Działo się to w obecności wielu ludzi, dziennikarzy, fotoreporterów i kamer telewizyjnych. Scena ta i ten akt żalu są więc dobrze udokumentowane, a taśmy filmowe są powszechnie dostępne. Dziwi przeto, że po te zapisy prawie wcale nie sięgamy, nie przypominamy ich, nie eksponujemy. I dlatego ten doniosły gest i to pokajanie się Rosjan nie utrwaliły się i nadal się nie utrwalają w świadomości, pamięci i odczuciach Polaków. Nie chcę być adwokatem Rosjan. Ale po ponad dziesięciu latach pracy w Rosji nieźle, jak sądzę, znam mentalność Rosjan i panujące w tym kraju obyczaje. Otóż ani dawni, ani współcześni „carowie” Rosji nie zwykli – a wielka to szkoda – okazywać skruchy, a tym bardziej jej ponawiać, i to zarówno wobec partnerów i społeczeństwa z zagranicy, jak i wobec swoich obywateli. Powinniśmy mieć to na uwadze i przypominać raz już okazany żal i prośbę o wybaczenie. W tym miejscu godzi się wspomnieć, że uklęknięcie kanclerza RFN Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie w 1970 r. jest odtwarzane i pokazywane w polskiej telewizji po wielokroć. I dlatego zapadło w świadomość Polaków jako wyraz żalu i zarazem hołdu Niemców wobec ofiar Zagłady. Zapytam jeszcze raz: dlaczego nie eksponujemy podobnego uczynku prezydenta Rosji wobec ofiar Katynia? ( http://www.tygodnikprzeglad.pl/jelcyn-przeprosil-za-katyn/ ) Po swym gołosłownym stwierdzeniu, ‚Costner’ winien przedstawić źródłowe historyczne i statystyczne dane o zabijaniu Polaków przez Rosjan w granicach RP miedzy 1921 i 1939 r. Chętnie się z nimi zapoznamy by rozszerzyć naszą wiedzę. Czekamy.

      Sylwia:25.05.2016 20:48
      Adinocka nie łżyj i czytaj uważnie: ‚… w granicach RP między 1921 i 1939 r…’ Żadna ‚obłast” nie była w granicach RP między 1921 i 1939 r. Dane Sommera pozostają niepodważone i nie dotyczą terytorium RP między 1921 i 1939 r.

      Sylwia:26.05.2016 18:21
      Ukrainiec ‚Adinocka’ pisze nieprawdę. Tel Aviv powstał jako żydowska dzielnica arabskiej Jaffy, Ahuzat Bayt. Nazwa Tel Aviv powstała w 1910 r. W 1924 r. Tel Aviv był ciągle wyłącznie żydowski. Wbrew fałszywemu twierdzeniu Ukraińca ‚Adinocki’ żadni Arabowie w nim nie dominowali. ‚…The population of Tel Aviv gradually swelled, particularly as Jews were stimulated to leave predominantly Arab Jaffa by unrest in the 1920s…’ ( http://www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/vie/Telaviv.html ). Spostrzegam lenistwo i dyletanctwo Ukraińców przejawiane w ich fragmentarycznej, niedopracowanej wiedzy i niskiej jakości debaty.

      Sylwia:27.05.2016 03:29
      Ukrainiec ‚Kojoto’ wysila się by bronić nieprawdy wpisanej przez pobratymca, niedouczonego Ukraińca ‚Adinocka’, że w 1924 r. w Tel Awiwie ‚dominowali Arabowie’. To nie jest sprawa dobrej lub złej woli tylko sprawa informacji, ktorej nieprawdziwość została w mym wpisie wykazana. Także należy odrzucić absurdalne stwierdzenie Ukraińca ‚Kojoto’, że Żydów w Tel Awiwie mierzono na wagę określoną w rosyjskich pudach: ‚… powstał jako osadnicza dopudówka arabskiej Jaffy…’ (Kojoto 27.05.2016 01:53). ‚Kojoto’ nie ma dostępu do ksiąg rachunkowych ‚Rotshildów’ (sic!) sprzed stu lat wiec nie może wiedzieć jak był rozwój Tel Awiwu finansowany. Reszta tego wpisu Ukraińca ‚Kojoto’ to jest nienawistne i kłamliwe gderanie, do którego nie warto się odnosić. Ten wpis Kojoto i ogólnie jego działalność na tym forum to bezwartościowe ględzenie.

      Sylwia:28.05.2016 09:05
      P. Leszek: w ZSRR Rosjanie na rozkaz żydowskiego dowództwa NKWD i przywódców aparatu terroru zabili o wiele więcej Polaków niż 111 000. Zabili też miliony Rosjan: 40 000 000 (Robert Conquest) do 60 000 000 (Aleksandr Sołżenicyn).W Polsce na rozkaz żydowskiego UB Polacy zamordowali ok. 26 000 ludzi po ich aresztowaniu a w walce polskie WP, UB, MO i KBW zabiło ok. 9 000 Polaków ( http://www.historycy.org/index.php?showtopic=60011 ). Wpadła mi w oczy liczba 50 000 zamordowanych przez UB lecz nie udało mi się teraz dotrzec do potwierdzenia źródłowego. Pragnę podkreślić, że gdy wypływa temat rzezi Polaków przez Ukraińców, forumowi Ukraińcy reagują przytaczaniem zbrodni sowieckich przeciwko Polakom i uczestnictwa w nich Rosjan jako wykonawców,jak gdyby te zbrodnie usprawiedliwić miały zbrodnie ukraińskie. Zarówno w Polsce jak i w ZSRR Żydzi stanowili większość wśród sadystycznych oprawców, śledczych i sędziów. Trzymając się tematu artykułu, który tu komentujemy, stwierdźmy, ze Polaków zabijali Żydzi, Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy i Polacy. Nie pogodzę się z zatupywaniem i zasłanianiem tematu barbarzyńskich, ochotniczych, masowych morderstw Polaków przez Ukraińców za pomocą podnoszenia tematu instytucjonalnego mordowania Polaków przez Rosjan pod żydowskim przewodem. Wyłączam z tego stwierdzenia o instytucjonaliźmie Żydów i Niemców świadomie, bo świadectwa wykazują, że Żydzi i Niemcy mordowali Polaków ochotniczo, tak jak Ukraińcy. Jednakże żaden naród nie prześcignął Ukraińców w zadawaniu straszliwych męczarni ofiarom. Na przykład Rosjanie nie przybijali polskich dzieci bagnetami do stołu, nie wypruwali jelit Polakom by je przybić do ściany pod napisem ‚Польща від моря до моря’ (Polska od morza do morza’) i nie przerzynali żywych, wyjacych z bólu kobiet piłami. Natomiast robili to Ukraińcy. Jeden z tych krwawych ukraińskich zbirów, którzy to własnoręcznie robili, żyje sobie spokojnie na emeryturze w Gruszówce na Ukrainie, na Wołyniu: ‚…Mamusia nie mogła uciekać. Postanowiłem z nią zostać. Jeden z Ukraińców trzymał mnie za rękę, a trzech położyło matkę na ziemi i zaczęło ją przerzynać! Jak bluznęła krew, mama krzyknęła – Wacek uciekaj! – Wyrwałem się tym bandziorom i zacząłem uciekać. Strzelali za mną, ale nie trafili. Twarze ukraińskich morderców , którzy przerzynali mamę piłą, zapamiętałem na całe życie! Wciąż w moich uszach rozbrzmiewa krzyk mordowanej matki. Niektórych ze zbirów zadających jej śmierć w męczarniach rozpoznałem. Jeden z nich Iwan Rybczuk żyje jeszcze i mieszka w Gruszówce. To on przerzynał matkę piłą…’ ( http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz%2Fwaclaw-gasiorowski ]. Można go odwiedzić lub napisać do niego tak: Кривавий вбивцo – твоє жертви чекають тебе. Oto on: Іван Pибчук , 45065 Грушівка, Ukraina. Poślijcie mu zamieszczone tu zdjecie. Porównanie zbrodni niemieckich, sowieckich i ukraińskich na Polakach wychodzi bardzo niekorzystnie dla Ukraińców. Zbrodnie ukraińskie ‚… [p]rzewyższyły zbrodnie sowieckie i niemieckie na Polakach, na porównywalnym obszarze, nie tylko pod względem okrucieństwa i stosowania barbarzyńskich metod zabijania, ale także w liczbach bezwzględnych… w sytuacji, gdy OUN-UPA dysponowały dużo mniejszym od Niemców i Sowietów aparatem zbrodni. Gdyby ukraińskim nacjonalistom udało się zbudować wymarzoną „samostijną Ukrainę”, być może ich zbrodnie przewyższyłyby – pod każdym względem – Holokaust i Hołodomor razem wzięte.’ ( http://65-lat-temu.salon24.pl/520145,oun-upa-byly-gorsze-od-niemcow-i-sowietow-razem-wzietych ). Badacze zbrodniczości Ukraińców doliczyli się aż 362 straszliwych w swym sadyźmie i okrucieństwie sposobów mordowania polskich mężczyzn, kobiet i dzieci przez Ukraińców. ( http://wmeritum.pl/362-sposoby-upa-mordowanie-polakow/33331 ). Na polskich forach Ukraińców rozpoznajemy po maniakalnej fiksacji antyrosyjskiej, sabotowaniu i utrudnianiu dyskusji o zbrodniach ukraińskich oraz po szydliwości, agresji i chamstwie. Trzymajmy się tematu artykułu bez badania historii Tel Awiwu, łuczniczych umiejętnosci Wilhelma Tella i chemicznego składu marsjańskiej gleby. Bądźmy też swiadomi tego, że rusofobia ukraińska i rządowa zmierza do katastrofy dla naszego narodu i ludów Europy. Rosyjska prasa nie musi kłamać: wystarczy, że podawać będzie prawdziwe fakty o antyrosyjskich poczynaniach kaczorowców jako przywódców Polaków. To i poczynania sojuszników doprowadzić mogą do powstania polonofobii w Rosji i działań wojennych na naszym terytorium w ciągu czasu liczonego na miesiące, nie na lata. Podżegacz wojenny i banderofil Kalksztajn może zdąży ukryć się w rządowym schronie, ale trafić w ten schron może rakieta, która się wryje w beton a potem odpali ładunek mikrojądrowy; wtedy podżegacz wojenny i banderofil Kalksztajn zginie śmiercią węgorza: przez uwędzenie.

      Sylwia:26.05.2016 13:49
      Ukrainiec Adinocka zarzucił mi ‚napisanie nieprawdy’ po moim wskazaniu na fakt, że w RP nie było ‚obłasti’, które miał objąć rzekomy ‚rozkaz Jeżowa 00845’. Ukrainiec ‚Adinocka’ także łże w sprawie tego rozkazu. Takiego rozkazu nie było. Za to był rozkaz NKWD 00485 z 11 sierpnia 1937 r. podpisany przez Jeżowa i dotyczący zamierzonej likwidacji POW na terenie Związku Sowieckiego ( https://ru.wikisource.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D0%B8%D0%BA%D0%B0%D0%B7_%D0%9D%D0%9A%D0%92%D0%94_%D0%BE%D1%82_11.08.1937_%E2%84%96_00485 ). Pomimo tego nieprawdziwego zarzutu i fałszywej informacji, pozostaje fakt, że w RP ‚obłasti’ nie było a rozkaz NKWD nie dotyczył terytorium RP. ‚…Z mocy rozkazu nr 00485 ludowego komisarza spraw wewnętrznych Nikołaja Jeżowa z dnia 11 sierpnia 1937 roku rozpoczęła się eksterminacja Polaków zamieszkujących Związek Sowiecki…Rozkaz przed jego wydaniem zaakceptowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego WKP(b) z Józefem Stalinem na czele. Dał on początek „Operacji Polskiej”, masowego mordu na Polakach. Liczba ofiar tej zbrodni ludobójstwa nie jest znana. Szacunki wahają się od ponad 111 do 140 tysięcy zamordowanych…’ ( http://niepoprawni.pl/blog/6063/rzez-polakow-rozkaz-jezowa-cz1 ). Spostrzegam lenistwo i dyletanctwo Ukraińców przejawiane w ich fragmentarycznej, niedopracowanej wiedzy i niskiej jakości debaty. Np. Ukraińcowi ‚Wojewodzie Michałowi’ mylił się logarytm z algorytmem ( 08.02.2015 22:24 ) Za całokształt dyskusji ze mną Ukrainiec ‚Adinocka’ otrzymuje ‚adinocku’ czyli ‚pałę’.

      Sylwia:28.05.2016 09:40
      Nie odpowiadam Ukraińcowi ‚Adinoczce’ z powodu prowokacyjnego i wrogiego tonu jego wpisu. Natomiast zamieszczam te informacje dla polskich użytkowników. Po zwycięstwie Polski w wojnie z ZSRR, sowieckie władze przerzucały grupy dywersyjne do Polski; grupy te dokonały zabójstw i innych poważnych przestępstw. Reakcją na to było założenie straży granicznej KOP, która położyła w większosci kres przenikaniu sowieckich dywersantów do Polski. Wkrótce rozpoczęła się jednak terrorystyczna działalność Ukraińców w Małopolsce Wschodniej, która doprowadzila do polskiej akcji pacyfikacyjnej i założenia obozu w Berezie Kartuskiej, początkowo dla ukraińskich bandytów. ‚…OUN realizując politykę przeciwną zbliżeniu polsko-ukraińskiemu na przełomie 1929/1930 roku wystąpiła z hasłem: „Na słowne argumenty żaden Polak nie będzie wrażliwy, na terror wszyscy”. Było to preludium do szeroko zakrojonych zamachów (chociaż akcje sabotażowe na mniejszą skalę zdarzały się już wcześniej) polskie obiekty administracyjne, tory kolejowe, mosty, urzędy pocztowe, słupy telefoniczne. Celem głównym było „Wygnanie Lachów za San”, oraz zniszczenie pojawiających się postaw ugodowych społeczności ukraińskiej wobec państwa polskiego i pokazania żywotności ukraińskiej organizacji[. Według sprawozdań policji między lipcem a październikiem 1930 dokonanych zostało 186 aktów terroru: 1 napad na ambulans pocztowy, 8 sabotaży na torach, 14 na liniach energetycznych i telefonicznych (zwalanie słupów), 155 podpaleń mienia (w dużej mierze stogi siana, zabudowania gospodarcze), 8 usiłowań…. OUN organizowała, lub przyjęła odpowiedzialność polityczną za akty terroru indywidualnego przeciw wysokim urzędnikom Rzeczypospolitej – m.in. zamachy przeciwko Tadeuszowi Hołówce (1931) i Bronisławowi Pierackiemu (1934), a także akty przemocy przeciw instytucjom państwa polskiego (tzw. Ekspropriacje)… Kalendarium zamachów: 6 marca 1929 – napad członków OUN na listonosza Franciszka Kochanowskiego we Lwowie. Listonosz wyrwał się napastnikom i zbiegł alarmując policję. Jeden z napastników został zatrzymany w czasie pościgu, drugi postrzelony w czasie pościgu zmarł z odniesionych ran, 2 września 1929 – nieudany napad na ambulans pocztowy w Suchodnicy, 12 października 1929 – nieudany napad na ambulans pocztowy w Borysławiu[36], 28 października 1930 – napad na ambulans pocztowy w okolicach Bełza, zrabowano 13720 zł, zabita została jedna, a ciężko ranna druga osoba (konwojent), 12 lutego 1931 – napad członków OUN na posterunek Policji Państwowej w Hajkach; zabicie tamtejszego komendanta policji, 31 lipca 1931 – napad na wóz pocztowy w Olszanach pod Birczą, zginął konwojent, ranny został woźnica[38]. Napad na Bank Ludowy w Borysławiu. Zrabowano 735 zł w gotówce i 20.000 zł w wekslach, 8 sierpnia 1931 – napad na urząd pocztowy w Truskawcu, zrabowano 27 478 zł, dwie osoby zostały ranne, jedna z nich, zastępujący drogę napastnikom Jurij Melnyczuk zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran, 29 sierpnia 1931 – zabicie przez członków OUN (Wasyl Biłas, Dmytro Danyłyszyn) posła Tadeusza Hołówki 31 sierpnia 1931 – napad na ambulans pocztowy pod Peczeniżynem. Zabito konwojenta, raniono dwie osoby, pieniędzy nie przejęto 22 marca 1932 – zabójstwo podkomisarza Emiliana Czechowskiego 30 listopada 1932 – napad na pocztę w Gródku Jagiellońskim, podczas którego OUN-owcy postrzelili osiem osób (pracowników urzędu i obecnych klientów). Jedna z nich zmarła w wyniku postrzału w szpitalu we Lwowie. W czasie pościgu zginął również jeden policjant, a jeden został ranny. Napastnicy zrabowali 3232 zł 15 gr. 28 września 1933 – nieudany zamach na kuratora Okręgu Szkolnego Lwowskiego Stanisława Gadomskiego, 21 października 1933 – zamach na sowiecki konsulat we Lwowie[18] (zabicie urzędnika sowieckiego konsulatu Aleksieja Majłowa, rezydenta OGPU) 1933 – próba zabójstwa aspiranta Jerzego Ciesielczuka, 13 marca 1934 – został zamordowany starszy posterunkowy Józef Głowniak z Tok w województwie tarnopolskim, przy próbie werbowania konfidenta w środowisku OUN, 9 maja 1934 w parku Stryjskim we Lwowie zamordowano studenta Jakuba Baczyńskiego, którego OUN podejrzewało o szpiegostwo na rzecz polskiej policji. Zastrzelili go członkowie OUN z tego samego pistoletu, z którego miesiąc później zginął minister Bronisław Pieracki, 15 czerwca 1934 – zabicie ministra spraw wewnętrznych II RP Bronisława Pierackiego przed restauracją przy ul. Foksal w Warszawie przez członka OUN Hryhorija Maciejkę, 13 lipca 1934 nocą doszło do napadu na posterunek policji w Uhnowie; podczas niego, poinformowana wcześniej o planowanym ataku policja polska, ujęła ukraińskich sprawców, 25 lipca 1934 – zabicie dyrektora ukraińskiego gimnazjum akademickiego we Lwowie Iwana Babija poza wymienionymi ofiarami z roku 1934 członkowie OUN zabili w tym roku także trzech policjantów, dwóch strażników gminnych, oraz kilku Ukraińców, podejrzewanych o kontakty z policją polityczną, W doniesieniach policyjnych w roku 1931 pojawiały się także informacje o planowanych zamachach przygotowywanych przez OUN na inne ważne osobistości w państwie, m.in.: ministra spraw zagranicznych Augusta Zaleskiego, premiera RP Felicjana Sławoj Składkowskiego, ministra rolnictwa i reform rolnych Bronisława Nakoniecznikowa-Klukowskiego, marszałka Sejmu Stanisława Cara, Józefa Becka, oraz posła Piotra Pewnego[46]. Ogółem w całym okresie 1921-1939 ukraińskie podziemie nacjonalistyczne (UWO i OUN) przeprowadziło 63 zamachy… W 1934 OUN na terenie II Rzeczypospolitej liczyła ok. 2000 zakonspirowanych członków wszystkich szczebli organizacyjnych. Szacuje się, że w latach 1929-1939 przeszło przez jej szeregi ok. 20 000 ludzi…’ ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Organizacja_Ukrai%C5%84skich_Nacjonalist%C3%B3w )

      perun:25.05.2016 18:42
      Polskich oficerów w Katyniu rozstrzelano na rozkaz Stalina. To przyznał nawet Miedwiediew w 2010 roku podczas wizyty w Polsce. Czego zatem jeszcze nie wiesz o Katyniu ? Aha, rozumiem, najbardziej cie boli to, że ruscy nie zapłacili odszkodowań. Tylko dlaczego mieliby płacić, skoro Polska tego samego nie żąda od Ukraińców za Wołyń, ani od Niemców za zbrodnie III Rzeszy ? Nawet gdyby Rosjanie zapłacili te odszkodowania, to niczego by to nie zmieniło w antyrosyjskiej polskiej polityce, a „patrioci” tacy jak ty, nadal obsrywaliby Rosję a wszelkie możliwe sposoby. Ruscy nie będą więc robić za frajerów, tym bardziej, że Ukraińcom wszystko uchodzi na sucho. Ta podwójna moralność w traktowaniu ofiar obu zbrodni dowodzi, że dla reżimu warszawskiego ofiary katyńskie są jedynie wygodnym pretekstem do uprawiania rusofobicznej polityki w interesie USA. Jakżeż różna pod tym względem jest postawa np. uczestników motocyklowego rajdu katyńskiego.

      Sylwia:25.05.2016 18:45
      Szanujemy P. Zana za jego ciekawe wpisy. Nic w nich nie wskazuje na jego jakiekolwiek kacapstwo, łącznie z ukraińskim kacapstwem. Gołosłownym stwierdzeniem Ukraińca ‚Costnera’ zaprzeczają historyczne fakty. Cytuję: ‚… > Siedemdziesięciolecie Katynia. Niezwykłe: Tusk i Putin składają razem wieńce, wygłaszają przemówienia, w których zbrodnia i jej mocodawca, Stalin, zostają nazwani z imienia. Duchowni ekumenicznie modlą się za ofiary – najbardziej utkwił mi w pamięci reprezentant polskich muzułmanów tatarskiego pochodzenia, był najbardziej autentyczny. Premier Tusk przypomniał jedyną kobietę oficera zamordowaną w Katyniu, bardzo dobrze, szkoda, że nie przypomniał, że wśród zamordowanych obywateli RP było wielu prawosławnych. Może nie przeżyłem tych uroczystości tak jak spotkania Mazowiecki – Kohl w Krzyżowej 20 lat temu, ale zawodu też nie doświadczyłem. Niemcy po wojnie nie kłamały o zbrodniach hitleryzmu. Rosja radziecka kłamała o zbrodniach stalinizmu. I dlatego, choć niby Słowianom powinno być łatwiej dojść do jakiegoś ładu między sobą, to po dziś dzień dialog i pojednanie polsko-rosyjskie wydaje się wciąż tak trudne, że prawie niemożliwe. Jednak, jak słusznie przypomina Marek Ostrowski na tym samym portalu polityka.pl (opinie), Rosja będzie naszym sąsiadem i w następnym pokoleniu, a rachunków krzywd niepodobna ciągnąć bez końca. Katyńskie spotkanie Tusk- Putin jest krokiem w dobrą stronę. Niestosowane wydają mi się rozważania, czy to krok duży, czy mały, przełom czy może zagrywka polityczna jednej czy drugiej strony. Tak samo za nieporozumienie uważam narzekanie, iż Putin nie powiedział ,,przepraszam” za Katyń. Po pierwsze przepraszali Gorbaczow i Jelcyn, po drugie, czy można przeprosić za zbrodnię przeciw ludzkości?! Mnie osobiście – a mój ojciec stracił w Katyniu brata – przeprosiny Putina do niczego nie są potrzebne, odebrałbym je jako kompletnie nieadekwatne, a nawet kiczowate. To już wolę gest uklęknięcia i znak krzyża, co premier Rosji uczynił na oczach milionów widzów TV (mam nadzieję, że rosyjskiej także). Oby ten gest nabrał konkretnej treści i urósł do tej rangi, co uklęknięcie kanclerza Brandta pod pomnikiem powstania w getcie warszawskim…’ ( http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2010/04/07/putin-kleka-w-katyniu/ )

      Sylwia:25.05.2016 19:07
      Nie można się spodziewać by Kaczyńskiego [Kalksztajna] lub Komorowskiego [Szczynukowycza] obchodziło męczeństwo Polaków.

      MarcinK:25.05.2016 16:25
      Niby „patrioci” w tym PiS a by upamiętnić 120 tysięcy bestialsko zamordowanych Polskich cywili to jakoś im niespieszno. Dziwne, bo pożyczyć 1 mld $ krajowi gloryfikującemu morderców to decyzja szybko zapadła. Zdrada.
      Lubię to! Zgłoś nadużycie Odpowiedz

      Sylwia:25.05.2016 18:56
      Dr. Wiktor Poliszczuk, Ukrainiec z sumieniem, podał liczbę polskich ofiar jako 300 000 – 400 000 zamordowanych (Poliszczuk: „Gorzka Prawda”, str. 279].

      perun:26.05.2016 11:37
      Liczba ofiar nie jest tu wcale aż tak istotna. Siemaszkowie w swoich pracach podali liczbę, którą dało się niejako zweryfikować. Poliszczuk z kolei mówił o szacunkach. Tak czy inaczej, jeśli nawet oprzeć się tylko na Siemaszkach, to ta liczba i tak oddaje ogrom zbrodni popełnionych przez banderowców. Natomiast najważniejszą zasługą Poliszczuka jest to, że ponad wszelką wątpliwość udowodnił on zbrodniczy, ludobójczy charakter OUN-UPA. Sam jestem w posiadaniu jego pracy habilitacyjnej pt. „Dowody Zbrodni OUN i UPA – integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu”. Materiał dowodowy tam zgromadzony jest dla banderowców wprost przytłaczający.
      Lubię to! Zgłoś nadużycie Odpowiedz

      blitz:25.05.2016 17:06
      Na dzień dzisiejszy NAJważniejsza jest konsolidacja stronnictw patriotycznych o różnej proweniencji! Nadmierne rozdrobnienie przyczynia się do marginalizacji naszego głosu w tumulcie partyjnego betonu. Dzień 11 lipca bezwzględnie musi stać się symbolem Bogu ducha winnych polskich ofiar na Kresach!!! Przy okazji proszę Was o współorganizowanie sprzeciwu wobec gloryfikacji neobanderyzmu na zbliżającym się niechybnie marszu w Przemyślu … jeszcze Polskim.

      kbog:25.05.2016 17:10
      Pan Kaczyński mieni się patriotą. Uchowaj nas Panie Boże od takich patriotów, którzy pod naciskiem USA i UPAiny bezczeszczą pamięć o bestialsko pomordowanych ponad 150 tysiącach kobiet dzieci ,starców na terenach byłych Kresów Wschodnich. Dla tego pana to były tylko rodziny chłopskie, którymi nie ma co zawracać sobie głowy. Co innego panowie oficerowie rozstrzelani przez NKWD. Ten rusofobiczny pan mówi o suwerenności Polski, więc gdzie ta suwerenność jest. To jakaś pokraczna suwerenność , dla której 150 tysięcy ofiar Ukrainców jest dla prezesa nic nie znaczącym epizodem. Dla mnie jest służącym UPAiny a nie żadnym patriotą.

      Kojoto:26.05.2016 01:45
      Szarik i Bopruta pedalskie ruskie trolle bluzgają na wszystkich co odważą się napisać słowa prawdy o ZSRR i Rosji, ale jak się im napisze, żeby się kurwy odpierdoliły od Polaków, to skomlą, że są atakowani strasznymi wyzwiskami. Co się musi do WUJA stać, żeby redakcja wreszcie zrobiła z nimi porządek. Czy Kresy.pl chcą pobić rekord Guinnessa w ilości przekleństw na forum?

      UPAdlina:26.05.2016 10:26
      No to jest już piękne !!!!…………Ten wpis pogrąża cię już kompletnie!!!!………..Coś pięknego!!!!…….Nerwy puściły!!!!………Walić takie bluzgi, jak ty i mówić o działaniach redakcji w sprawie bluzgania na portalu…………!!!!……….kojoto, przecież ty sam się pogrążasz, nawet w oczach swoich zwolenników!!!!………….Buhahahahaha!!!!……….Ty chyba nie jesteś trolem!!……Nawet tyma nie zatrudniłby takiego wariata!!!!………Ty nawet nie jesteś błaznem !!!!……….Ty jesteś błaznem błazna!!!!!……….Samego siebie pakować w szambo!!!!…….Niewiarygodne!!!!

      Leszek1:26.05.2016 03:44
      Widzisz Adinocka, po stratach ktore ponieslismy w Katyniu (to slowo okresla TYLKO tysiace zamordowanych strzalem w tyl glowy, nie liczac milonowych ofiar trzech wywozek) nie podnieslismy sie do tej pory, poniewaz tam zamordowano nasza elite, mozg Rzeczypospolitej. Dlatego nie nalezy strat liczyc w ilosci – tylko w jakosci. Sowieci i Zydzi dobrze o tym wiedza.

      Scorpio:25.05.2016 17:33
      PIS jest pro banderowski tak samo jak ci zdrajcy z PO-PSL, Nowoczesna, SLD i inne ugrupowania anty polski. Trzeba koniecznie pogonic ta cala cholote i nastepnych razem wybrac do Sejmu wiekszosc prawdziwych ugrupowan patriotycznych i narodowych ktore beda dbac w pierwszej kolejnosci o narodowy interes Polski. UPAdlina nigdy nie byla, nie jest i nigdy nie bedzie przyjazna dla Polakow. Tam rzadza banderowskie scierwa razem z chazarskimi zydami. Kaczynski i jego partia straci bardzo wielel na popieraniu tej zbrodniczej UPAdliny.

      Sylwia:25.05.2016 18:54
      Cytat: ‚…Na III konferencji OUN-B w lutym 1943 roku wydany został tajny „Rozkaz nr 1” nakazujący „masową likwidację ludności polskiej, począwszy od Polesia i Wołynia”, a następnie na innych terenach, które OUN uznał za „etnicznie ukraińskie”. Rozkaz ten mógł być przekazywany tylko ustnie dowódcom UPA, pod rygorem zachowania jego tajności. Nie wiadomo, czy znajduje się w Państwowym Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, gdyż jest ono praktycznie niedostępne dla historyków. Głównym zbrodniarzem, odpowiedzialnym za wydanie tego rozkazu jest Mykoła Łebed, chociaż G. Motyka to oskarżenie chce przenieść na dowódców UPA na Wołyniu: „Kłyma Sawura” (Dmytro Klaczkiwśkyj], „Sama” (Wasyl Iwachiw] i „Dubowego” (Iwan Łytwyńczuk], czyli na wykonawców tego rozkazu. „Samostjijna” Ukraina wystawia im teraz pomniki chwały, ich imieniem nazywa ulice itp. Tragiczny jest naród, który ludobójców uznaje za bohaterów. Temu usiłowaniu przeczy zarówno fakt, że sam D. Klaczkowśkyj, obok M. Łebedia, pozostawał w ścisłym kierownictwie OUN przez cały rok 1943, że D. Klaczkiwśkyj działał w imieniu OUN Bandery – pisze W. Poliszczuk. Do czasu rzezi lipcowych największy mord dokonany na ludności polskiej miał miejsce nocą z 22 na 23 kwietnia (Wielki Piątek] w miejscowości Janowa Dolina. W „Biuletynie informacyjnym 27 DWAK” (nr 3/1998] w artykule „Skandal w Janowej Dolinie” Jan Engelgard pisał: Podczas, gdy w Polsce stawia się nielegalnie pomniki upamiętniające walki (mordy] UPA, a na pomnikach tych wymienia się nie tylko nazwy oddziałów (kureni], ale także umieszcza się prowokacyjne napisy w stylu: „Polegli za wolną Ukrainę” – na miejscach kaźni dziesiątków tysięcy bezbronnych Polaków nie można nawet umieścić krzyża z datą śmierci tam spoczywających! W tym czasie, kiedy prezydenci RP i Ukrainy odsłaniają z wielką pompą pomnik w Jaworznie, gdzie zmarło na tyfus 160 członków UPA i OUN – nie można godnie uczcić śmierci 600 zarąbanych Polaków tylko w jednej, wołyńskiej wsi! Tutaj 23 kwietnia 1943 roku bandyci spod znaku UPA dokonali straszliwej rzezi około 600 Polaków, którzy schronili się w tej miejscowości przed terrorem. Rzezi biernie przyglądali się żołnierze miejscowego niemieckiego garnizonu. Dopiero nad ranem przepędzili resztki rizunów. Staraniem środowisk kresowych i Polaków zamieszkałych na Równieńszczyźnie – w miejscu tragedii odsłonięto 18 czerwca 1998 roku ponad 5-metrowy krzyż-obelisk. W ostatniej chwili ukraiński wykonawca pomnika usunął, bez wiedzy strony polskiej, datę „23 kwietnia 1943 roku”, pozostawiając tylko napis: „Pamięci Polaków z Janowej Doliny”. W trakcie poświęcania pomnika około 50 aktywistów organizacji „Ruch” demonstrowało, trzymając w ręku transparenty z napisami; „Won polscy policjanci” i „Won SS-owskie sługusy”. Wydawany przez nacjonalistów tygodnik „Wołyń” (19 czerwca 1998 r.] tryumfalnie doniósł: „W czwartek 18 czerwca, w pobliżu wsi Bazaltowoje (Janowa Dolina, kostopolski powiat] ukraińscy patrioci nie pozwolili polskim szowinistom przeprowadzić uroczystości poświęconej odsłonięciu pomnika ku czci niemieckich policjantów polskiego pochodzenia, zniszczonych przez oddziały UPA ‚Piwnicz’ w 1943 roku”. W 2003 roku władze samorządowe Ukrainy odsłoniły tutaj tablicę, na której umieszczony napis głosi, że sotnie UPA zlikwidowały jedną z najlepiej umocnionych baz wojskowych polsko-niemieckich okupantów na Wołyniu. (…] W walce zlikwidowano niemiecką i polską załogę, wyzwolono z obozu jeńców wojennych i powstrzymano terrorystyczne akcje przeciwko okolicznym wsiom, które przeprowadzali polsko-niemieccy zaborcy (G. Motyka: „Ukraińska partyzantka”, przypis na s. 317]. To ludobójstwo moralne, dokonywane obecnie przez Ukraińców na pamięci bestialsko pomordowanej cywilnej ludności polskiej, może ukarać chyba tylko Gniew Boży. Z inicjatywy Delegata Rządu RP na Wołyń, ludowca Kazimierza Banacha, podjęte zostały rozmowy z lokalnym dowództwem OUN-UPA. Wymieniono pisma z komendantem SB OUN, Szabaturą. 7 lipca 1943 r. delegacja polska w składzie: zastępca Delegata Rządu RP na Wołyń, por. Zygmunt Rumel („Krzysztof Poręba”], ppor. Krzysztof Markiewicz („Czart”] reprezentujący AK i znający osobiście Szabaturę z czasów szkolnych, przeprowadzili wstępne rozmowy w okolicy Swinarzyna (gm. Kupiczów]. Na nocleg wrócili do polskiej wsi Budy Ossowskie, a nastepnego dnia udali się wraz z woźnicą Witoldem Dobrowolskim, na rozmowy do wsi Kustycze (gm. Turzysk]. 8 lipca 1943 r. delegacja pojechała na dalsze rozmowy z przedstawicielami UPA, gdzie po ich odbyciu została zamordowana w lasku i tam prawdopodobnie ciała zakopano (W. i E. Siemaszko: „Ludobójstwo…”, s. 383]. Polscy delegaci po przeprowadzonych rozmowach zostali pobici, a następnie zamordowani przez rozerwanie końmi za pomocą łańcuchów. Tak atamani UPA potraktowali polskich parlamentariuszy, błagających litości dla tysięcy polskich dzieci, ich rodziców, bliskich, krewnych. Poćwiartowane zwłoki męczenników miejscowi chłopi złożyli w lasku sosnowym na brzegu jeziora, gdzie spoczywają do dzisiaj. Tak zginął w wieku 28 lat nieprzeciętny człowiek, oficer Wojska Polskiego, Komendant BCh na Wołyń, wspaniale zapowiadający się poeta „Pokolenia Kolumbów” – pisał Feliks Budzisz w artykule Człowiek nieprzeciętny o por. Zygmuncie Rumlu (Myśl Polska, lipiec 2000]. Szabatura po wojnie, występując pod przybranym nazwiskiem, był szefem Urzędu Bezpieczeństwa w Szprotawie na Dolnym Śląsku (Franciszek Z. Rawluk: „Relacja”, [w:] „Biuletyn informacyjny 27 Dywizji Wołyńskiej AK”, nr 2/1991]. W dniu prawosławnego święta Piotra i Pawła, w niedzielę 11 lipca 1943 roku na Wołyniu, Ukraińcy podjęli na niespotykaną dotąd skalę akcję ludobójczej rzezi cywilnej ludności polskiej. Rzezi, która okrucieństwem tortur i sposobów zabijania, nawiązywała do mrocznych czasów najazdów tatarskich i napadów „czerni” chłopsko-kozackiej. W sierpniu na wschodnie tereny Lubelszczyzny napłynęły wielotysięczne fale przerażonych, polskich uciekinierów z Wołynia. Za nimi podążali „ukraińscy partyzanci”. Już we wrześniu pojawiły się na wschodnich terenach Lubelszczyzny ulotki wzywające Polaków do opuszczenia tych ziem. Miesiąc wcześniej na Wołyniu Ukraińcy wołali: „za Bug Lasze, po Bug nasze”, teraz okazało się, że i za Bugiem ziemia jest „etnograficznie ukraińska”. Daremnie interweniował abp Bolesław Twardowski u metropolity greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego, aby ten wystąpił przeciwko mordowaniu Polaków (Z. Konieczny, s. 54]. III WZ OUN odbył się w dniach 21 – 25 sierpnia 1943 r., a już w dniach 29 – 31 sierpnia tego roku miała miejsce kolejna fala masowych, planowych, doktrynalnych mordów OUN-UPA na ludności polskiej Wołynia, w styczniu 1944 r. mordy masowe na ludności polskiej rozszerzyły się na Halicję (W. Poliszczuk]. Przykładem zagłady polskich wsi, określanej przez ukraińskich historyków jako „walki polsko-ukraińskie”, a przez G. Motykę jako „akcja antypolska”, niech będzie opis losu kolonii Augustów (pow. Horochów] oraz sąsiedniej wsi Władysławówka. Pod koniec lipca, na wieść o rzeziach ludności polskiej, 40 polskich rodzin z Augustowa i sąsiedniej wsi Władysławówka, chciało wyjechać do Włodzimierza Wołyńskiego, zabierając ze sobą tylko żywność, a zostawiając inwentarz żywy i martwy. Zatrzymali ich Ukraińcy uzbrojeni w ręczny karabin maszynowy, zastrzelili kilku Polaków. Z wozu zdjęli 2-letnie dziecko, jeden z Ukraińców strzelił mu w ucho – zabił. Uciekinierom nakazali wrócić do wsi. W tym czasie, niedaleko paliła się jakaś duża wieś. Za kilka dni Ukraińcy przysłali kartkę pisaną po polsku, ażeby się nie bać, sprzątnąć zboże z pola, nic nikomu się nie stanie. Pod koniec sierpnia z Władysławówki przybiegł zakrwawiony mężczyzna krzycząc, że Ukraińcy mordują w tej wsi Polaków. Świadek, W. Malinowski ukrył się ze swoją rodziną w lesie. Pomagał im sąsiad, Ukrainiec Józef Pawluk. Poszedł on do wsi Władysławówka sprawdzić, co się dzieje. Wrócił po około 3 godzinach i zdał relację. Prowidnyk ich powiedział, że taka rzeź jednocześnie jest przeprowadzana na całej Ukrainie, że jest nakaz wybicia wszystkich lachiw – żeby nikt nie pozostał – komunistów i Żydów też. Powiedział (Józef Pawluk – przyp. S.Ż.], że we wsi Władysławówce wybili wszystkich, 40 rodzin – ogółem 250 osób, leżą martwi, trupy. Zapytany, jak to się stało, opowiedział, że rano napadli na kolonię, 50-ciu Ukraińców – UPA, uzbrojonych, otoczyło i „zdobyło” wieś, podczas „zdobywania” wsi zastrzelili kilku Polaków, którzy uciekali. Pozostali bezbronni i sterroryzowani zostali oddani Ukraińcom, którzy oczekiwali w rejonie wsi przed jej „zdobyciem”. Była to zbieranina ludzi bez broni palnej, ze 150 osób, między nimi były nawet kobiety – wszyscy posiadali kosy, sierpy, siekiery, widły, noże, cepy, szpadle, grabie, kłonice, orczyki i inne narzędzia stosowane w rolnictwie. Tak, na dany znak przez uzbrojonych Ukraińców, rzucili się na Polaków. Rozpoczęła się straszna rzeź, w tym zamieszaniu pobili i swoich. O tym opowiedział mi ojciec – mówił Pawluk, a sam widziałem koniec tego mordu – najgorzej znęcali się nad ostatnimi Polakami – rozszarpywali ludzi, ciągnęli za ręce i nogi, a inni ręce te odżynali nożami, przebijali widłami, ćwiartowali siekierami, wieszali żywych i już zabitych, rozcinali kosami, wydłubywali oczy, obcinali uszy, nos, języki, piersi kobiet i tak ofiary puszczali. Inni łapali je i dalej męczyli, aż do zabicia. Przy końcu ofiara była otoczona grupą ryzunów – widziałem, jak jeszcze żyjącym ludziom rozpruwano brzuchy, wyciągano rękami wnętrzności – ciągnęli kiszki, a inni ofiarę trzymali; jak gwałcili kobiety, a później je zabijali, wbijali na kołki, stawiali żywe kobiety do góry nogami i siekierą rozcinali na dwie połowy, topili w studniach. Powiedział Pawluk, że nigdy w życiu nie widział i nie słyszał o takiej rzezi, i nikt, kto tego nie widział, nigdy w to nie uwierzy, że jego pobratymcy tego dokonali. (…] Po wybiciu ofiar wszyscy rzucili się na dobytek – rabowali wszystko, nawet jedni drugim zabierali, były bratobójcze bójki (…]. Nie mogłem patrzeć się na dzieci z roztrzaskanymi głowami i mózgiem na ścianach, wszędzie trupy zmasakrowane, krew – aż czerwono… W Augustowie ocalał świadek Kajetan Cis, ukryty w kopie zboża złożonej z dziesięciu snopków. Widział nieudaną próbę ucieczki rodziny Malinowskich, brata świadka, który spisał relację Ukraińca Pawluka. Rodzina ta liczyła 7 osób: rodziców, teściową i dzieci lat: 2. 3, 4 i 5. Rozjuszona banda, jeszcze okrwawiona i rozgrzana we Władysławówce – widłami, siekierami, sierpami i kosami – zabijała, maltretowała tę rodzinę; kobiety, żonę Malinowskiego i teściową, rozebrali do naga i gwałcili – chyba gwałcili już nieżywe kobiety, bo leżały bez ruchu i co raz jakiś ryzun kładł się na nie, były całe we krwi. Żywe dzieci podnosili na widłach do góry – straszny krzyk (…]. Kilku ryzunów poznałem – mieszkali w przyległych wioskach, sąsiedzi. W wiatraku koło wsi Augustów, wymordowali rodzinę Romanowskiego. Jego żona, z pochodzenia Niemka, zdołała ukryć się i obserwowała rzeź. Widziała z ukrycia, jak siekierami zabili ojca i dzieci: dwie córki w wieku 18 i 20 lat i dwóch synów w wieku 15 i 18 lat. Córki, przed zabiciem, zgwałcili na oczach matki. Ukraińców było około dziesięciu. Powyższe relacje świadków pochodzą z książki W. i E. Siemaszków; „Ludobójstwo…”, s. 1235 – 1238. 17.03.2012 22:58, komentarz do artykułu “ http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/lwow-rocznica-akcji-wisla-bedzie-dniem-zaloby

      baciar:26.05.2016 00:23
      PANI SYLWIO DZIEKUJE PANI ZA PRAWDE CAŁUJ RACZKI I PADAM DO NÓG NIECH PANI BEDZI TAKA JOANNA DARK KRESÓW

      UPAdlina:26.05.2016 10:40
      pozwolisz sierściuchu, że ludzie sami zadecydują, co chcą robić!!!!………….Kto będzie słuchał rad imbecyla??……….To, co robią tu polscy patrioci bardzo cię boli, pchlarzu, ale nic nie zrobisz!!!!……..Możesz co prawda dalej szczekać i wpadać w histeryczne amoki, jak w powyższych postach, ale to wszystko!!!!……..Pani Sylwia robi świetna robotę obiektywnie pokazując historię rzezi wołyńskiej, co nie odpowiada racji stanu banderowskiej upadliny reprezentowanej tu przez kojota !!!!…..Dzięki pani Sylwio!!!!

      Sylwia:26.05.2016 08:11
      P. Baciar: dziękuję za wsparcie pod ostrzałem ukraińskich kretów. Patriotów jest tutaj więcej niż kretów chociaż krety częściej występują. Pozdrawiam.

      UPAdlina:26.05.2016 10:43
      Spoko pani Sylwio!!!!……….Polscy patrioci są na straży!!!!………Nie dopuścimy, aby wsze upadlińskie spokojnie judziły do nienawiści między Polakami a naszymi słowiańskimi braćmi z Rosji !!!! Niedoczekanie tych ścierw!!!!

      baciar:26.05.2016 14:50
      pani Sylwio padam do nóg i całuje rączki na przekór banderowski scierwom którzy kultury nie znaja za grosz

      baciar:26.05.2016 17:14
      droga pani Sylwio widzi pani ile tu ścierwa banderowskiego sie kreci ale powiem pani tak pani wpisy ich doprowadzaja do szału bo pani pisze prawde PROSZĘ DALEJ PISAĆ ta chołota w koncu odpuści z braku argumentów

      Sylwia:27.05.2016 03:51
      Nie zaprzestanę piętnować ukraińskiego barbarzyństwa, agresji, zakłamania, obłudy, sadyzmu, arogancji i roszczeniowosci. Podtrzymywać będę pamięć o setkach tysięcy zakatowanych przez ukraińskich podludzi rodzin polskich. Im bardziej pienią się na mnie Ukraińcy i ich agenci i atakują mnie absurdalnie za rzekomą rosyjską agenturalność, tym lepsza to dla mnie oznaka mej skuteczności. Pozdrawiam Panów, PP Baciar, Boruta, UPAdlina i wszystkich innych polskich patriotów.

      rebeliant80:25.05.2016 19:20
      Kaczyńskie to polityk antyrosyjski, dlatego robi wszystko by podkładać Rosji kłody pod nogi, taką kłodą według niego ma być Ukraina, dlatego ją tak mocno wspieramy. Słusznie też Kaczyński rozumuje, że ustanowienie dnia upamiętniającego ludobójstwo wołyńskie będzie źle przyjęte przez Ukrainę, dlatego też woli takich kroków nie podejmować.

      azar:25.05.2016 21:20
      Wy PiSowcy macie w głowach nasrane. Kaczyński kazałby wam chodzić w zimie w sandałach bo to miałby być przejaw antyrosyjski to byście tak chodzili. Wystarczy poczytać komentarze na PiSowskich portalach typu niezależna.pl lub wpolityce.pl. To co Kaczor myśli i powie to dla was jest święte. Wszech wiedzący i nieomylny Kaczor. Mylisz się koleżko co do tego banderlandu. Pamiętaj, banderyzm w takim tempie się tam rozwija, że nawet już teraz nie ma mowy by to wszystko zatrzymać a tym bardziej aby nagle oni zrozumieli czym tak naprawdę był ten ruch UPA, Bandera i inne gnidy. Tam jest tylko jedna prawda. Ich prawda. Zakłamywanie historii i wybielanie zbrodni następuje w expresowym tempie. I co? Za parę lat mają oni nagle temu wszystkiemu zaprzeczyć co obecnie hołdują???? Tak jak uznajemy Stalina i ten cały Związek Sowiecki za naszych zbrodniarzy tak bez wyjątku trzeba traktować UPA i banderowską Ukrainę i to co obecnie się tam dzieje. To Ukraina powinna nam w doope wchodzić a nie odwrotnie, że to oni dyktują nam co my mamy robić w kwestii historycznej. To oni są pod ścianą. Żeby nie Polska, która się tak ujęła za tą Ukrainą to by nikt palcem za nią nie kiwnął. Poza tylko pewnymi gierkami USA, która to steruje wszystkim naszymi łąpami!!!!Na samym początku Kaczorek powinien postawić warunek, pomagamy wam ale przy prawdzie historycznej a nie tak jak obecnie się dzieje gdzie pluje nam się jawnie w twarz!!!! Nie trzeba być wcale rusofilem by mieć o tym takie zdanie. I puknijcie się w łeb PiSowcy!!!! Macie pretensje do Rosji o zakłąmywanie prawdy ale ta Rosja chociaż w dużej mierze przyznała się do zbrodni ale nie za to wasza ukochana Ukraina. Co do Rosji to jest tam jeszcze sporo prosowieckiej propagandy do prostowania ale co do Ukrainy to jeszcze gorzej bo fałszowanie historii postępuje tam w astronomicznym tempie……………………………………………………………………………….. Tu sobie część wywiadu z Księdzem Isakowiczem przeczytajcie matołki……………………………….. http://pieczynski.dorzeczy.pl/id,8781/Banderowcy-siedza-cicho-ale-wciaz-sa-grozni.html

      rebeliant80:26.05.2016 21:29
      Nie trzeba tępić Ukraińców jako całości, ale koniecznie trzeba tępić wszelkie przejawy odradzającego się szowinizmu ukraińskiego to samo tyczy się Litwy. Jeśli tego nie zrobimy, to wojnę będziemy musieli rozgrywać nie tylko z Rosją i Niemcami, ale także trzeba się będzie zmagać z agresywną polityką Ukrainy i Litwy, a zwłaszcza Ukrainy, która w mojej ocenie nie ma szans przetrwać w obecnym kształcie, w perspektywie może nawet najbliższych kilkunastu lat dojdzie do kolejnego zmniejszania się terytorium tego państwa, a wtedy banderowcy zechcą sobie poszukać nowej przestrzeni życiowej, o którą najłatwiej będzie w Polsce. Dlatego trzeba się zabrać do roboty już teraz, niestety na razie pomagamy w odradzaniu się ukraińskiego i litewskiemu szowinizmu zamiast go zwalczać.

      azar:25.05.2016 20:36
      Banderowcy siedzą cicho, ale wciąż są groźni… Z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim rozmawia Maciej Pieczyński… MACIEJ PIECZYŃSKI: W rozmowie z liderem jednego z zespołów rockowych z zachodniej Ukrainy poruszyłem temat rzezi wołyńskiej. Muzyk padł nagle na kolana i przeprosił za zbrodnie UPA. Po chwili chwycił mnie za rękę i zażądał, bym klękał i przepraszał za akcję „Wisła”. To jest dobra droga do pojednania? …………………………………………………………………………………………………… http://pieczynski.dorzeczy.pl/id,8781/Banderowcy-siedza-cicho-ale-wciaz-sa-grozni.html

      greg:25.05.2016 21:15
      Jakimż trzeba być zaprzanym, tchórzliwym śmi.ciem, aby depcząc cześć i pamięć rodaków ofiar ludobójstwa iść na układ z potamkami bandero-nazistów, i przychylić się do fałszujących historię namów potomków ludobójców, związanych z benderofilskim rządem, upadłej, żebrzącej o wsparcie UPAiny. Pożal się boże – wódz, chowany pod maminą spódnicą, bez żony, dzieci, prawa jazdy, a nawet konta w banku się znalazł. Przyjaciel i orędownik banderowców. Zbrodniarze sami wybrali dzien świętowania rocznicy i pisali scenariuszę wołających o pomstę do nieba zbrodniczych historii.

      kresmen:25.05.2016 21:16
      KACZYŚCI TO ZDRAJCY ! Bardziej nienawidzą Rosję niż kochają Polskę ! Następne wybory już za 3,5 roku ! Zobaczymy jak wtedy kacza dupa będzie kwakała !

      kresmen:25.05.2016 21:31
      To jest ta polska SUWERENNOŚĆ ? Ukraińcy gloryfikujący zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków mówią mam kiedy i co mamy świętować ! TO NAJWIĘKSZA KOMPROMITACJA PIS – w dwa dni po uchwaleniu ustawy o ochronie suwerenności !!!!!!!!! Chała jakiej świat nie widział !

      lucas4400:26.05.2016 08:23
      pis i jego pro upadlinskosc niszczy polska gospodarke przez wpuszczanie banderowcow do polski i odbieranie miejsc pracy polaka….poza tym pis to falszywi ludzie z maliniakiem na czele promujacy fałszywy patriotyzm …to sa zdrajcy nie patrioci

      ManeTekelFares:26.05.2016 08:28
      Znamienici hipokryci i dostojni kłamcy! Wygrali wybory na bazie niechęci Polaków do platfusów! Jakoś w kampanii nie szaleli w swojej proukrainskości. Teraz mamy prawdziwe oblicze tej partyjki. Cappo di tutti cappi mógłby się przenieść na majdan i tam pokrzyczeć swe ulubione hasła o uwielbieniu ukrainy. Mógłby też przestać sypać piaskiem w oczy i obchodzić tylko 10 kwietnia , jako najbardziej uniwersalny dzień. Po co jeszcze zachowywać pozory?

      franciszekk:26.05.2016 10:33
      Prawdziwym Polakiem jest ten kto wypowiada się z troską oraz empatią w sprawach istotnych dla Polaków i jakie zajmuje JEDNOZNACZNE stanowisko w stosunku do: ludobójstwa Polaków na kresach Rzeczpospolitej, PRAWDZIWEJ suwerenności państwowej …… oraz nowego tworu kołchoźnianego zwanego UE – substytutu byłego kołchoźnianego tworu zwanego ZSRR!__Inne poglądy: religijne, dotyczące formy; ustroju państwowego, porządku prawnego i ekonomicznego nie są wyznacznikiem polskości osoby zamieszkującej nadwiślański Land zwany PO+Land – substytutu PRL!

      jaro7:26.05.2016 10:47
      Dla mnie żałosne jest jak zwolennicy upainy próbuja się licytować na ilość ofiar.Dla was Rosja jest gorsza bo zabiła więcej,a upainę to lepiej nie zaczepiać.Nie ma relatywizacji zbrodni.Mordowali i jedni i drudzy(różnica polegała na tym że upaińcy prześcigali się w bestialstwie).Po dugie rozwój benderyzmu i nazizmu na upainie jest dla Polski zagrożeniem,jak ktos tego nie kuma to ma kłopoty z myśleniem.I trzeba pamiętać e w Polsce jest garstka Rosjan i milion UPAińców,których zagospodarowuje ZUwP(a co to za organizacja to każdy powinien wiedzieć).Co do samego meritum czyli działań Kaczyńskiego,to szkoda sie wysilać na komentarz,ten „genialny”stratego nie po raz pierwszy okrywa sie hańbą w stosunku do ofiar Wołynia.

      malkontent:26.05.2016 22:55
      Myślałem, że nie dam się sprowokować do zabrania głosu, chociaż bez szczegółów bo w tle znajomości tematu Sylwii nie chcę konkurować. Uważam, jednak, że poziom dyskusji w wyniku emocji mocno się obniżył i wziął górę rewizjonizm :-(((( Może nic sensacyjnego nie powiem ale jedno jest pewne Rosja słowami Jelcyna posypała głowe popiołem w sprawie Katynia i jakiekolwiek domaganie się dalszych jej na kolanach jak chcą PISdzilecy ukorzeń to raczej policzek dla honoru Rosji !!! i wyreżyserowana prowokacja . Brak zaś rozliczenia się ze swą krótką a bandycką historią Ukraińców mordujących nie tylko Polaków , przy równoczesnym wspieraniu ich w tej zapalczywości przez okupacyjne POPISdzielskie władze Polski , jest policzkiem dla rodzin pomordowanych i wszystkich patriotów polskich pamietających ten kataklizm :-((( Rusofobia i krucjata antyrosyjska pod sztandarem POPISdzielców jest w rzeczy samej anty-Polska i uderza w żywotne interesy i bezpieczeństwo Polaków !!!! Mnie nie dziwi to , widząc życiorysy tak wielu przedstawicieli współczesnych okupacyjnych władz w których wiekszość ma pejsowe ubeckie korzenie :-(((

      greg:27.05.2016 03:05
      Najpierw przez swoją nieostrożność i głupotę, wystawiając się służbom rosyjskim w Smoleńsku, a potem paląc za sobą mosty w relacjach z RF, całe to popaprane, nieudaczne i łajzowate towarzystwo, pozbawia Polskę możliwości politycznego manewru oraz dramatycznie osłabia polską pozycję negocjacyjną, wystawiając ją na dyktat UE z jednej strony, oraz lizanie d.py UPAinie, z drugiej.

      Jan53:27.05.2016 12:53
      Chory na władze prezio już raz rop……..swe ugrupowanie i pozbawil go rzadow.Teraz będzie to samo.Czy ten inteligentny inaczej nie wie ze 17.09.kojarzy się Polakom z bolszewicka agresja? Czy kombinuje tez aby Rzez Wolynska przypisac-kojarzyc z 4 rozbiorem Polski? W ten sposób „wybielając” banderolandie? Trzeba chyba „zainwestować” w Kukiza i nowopowstajaca przy nim Ziemkiewicza Endecje

      ARCO:27.05.2016 16:31
      Czas zacząć działać ukazać twarz zdrajców. Wolny ludu Polki trza 11 lipca wyjść na ulice wywiesić flagi narodowe i nagłaśniać próbę zamaskowania tego ludobójstwa przez mieniących się polskością pisy . Kukiz15 Narodowcy to wasza szans by zdyskredytować PIS na ich” narodowości prowizorycznej” pokazać szerszej opinii obłudy pisu na ulice ludzie 11 lipca 2016 czas organizować referendum zbierać podpisy czy uważasz , ze mord na Polakach nie został dostatecznie ukazany i ukarany w ostatnim 25 leciu . Wiece i pochody przeciwko zwyrodnialcom upadlińskim skasuję obłudę Pisu. Jak by po miało coś w głowie to dawno grało by ta kartą …. przeciwko pisowi (ta karta ich utopiła po teraz utopi pisuary)

      krok:28.05.2016 12:11
      Dla mnie 11 lipca zawsze będzie umowną datą ludobójstwa Polaków dokonanych przez ukraińców. Nie żadne UPA, tylko właśnie ukraińców. Dnia tego, będzie wisiała flaga Polski na moim domu, namówię wiele osób by zrobili to sami. Zastanawiam się jeszcze nad napisem na niej, żeby każdy wiedział o co chodzi – „Pamięci pomordowanym Polakom na Polskich Kresach”

      krok:28.05.2016 12:13
      Dobrze by było opracować jakiś wzór takiej flagi, która jednoznacznie kojarzyła by się z rocznicą ludobójstwa Kresowian.

      krok:28.05.2016 12:24
      Jeszcze jedno. Zauważyłem wyżej, że opluwacie się nawzajem, kłócicie, nazywacie ruskimi agentami, wszami itd. Żaden z Was nic innego nie potrafi robić ? Tacy z Was patrioci, tak widzicie przeciwstawianie się kłamstwu ukraińskiemu nt. Zbrodni Wołyńskiej ? Zacznijcie rozmawiać, wspólnie coś konstruować, samą gadaniną, a już tym bardziej opluwaniem na wzajem nic nie zdziałamy. Z tego cieszą się się tylko nasi prawdziwi wrogowie. Za pomocą portalu można się świetnie organizować, chociaż jestem świadom nowej PISowskiej ustawy o inwigilacji, w przypadku każdego odmiennego punktu widzenia niż ma PIS.

      UPAdlina:28.05.2016 13:07
      na takich portalach niestety są tez zakamuflowani podżegacze wojenni realizujący w tej chwili doktrynę usmańską, która chciałaby kolejnej pośredniej wojny usmańców z Rosją!!!!… Mają już dwie: upadlina i Syria!!!!… Kolejnej chcą na naszym terytorium, naszymi rękoma i za naszą krew!!!!

      Polubienie

  19. dziki2 : „Współpraca nacjonalistów ukraińskich z niemieckimi nazistami”
    (Jarosław Stećko ukraiński polityk, działacz nacjonalistyczny, przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN – B)

    Wypowiedź Jarosława Stećki!
    Cytuję fragment książki pana Edwarda Prusa „Armia Powstańcza czy Kurenie Rizunów” Historyczna dola i geopolityczna rzeczywistość wyznaczyła wspólną drogę nacjonalistów ukraińskich i niemieckich narodowych socjalistów. Należy to rozumieć tak, że zwyciężymy lub padniemy razem z Niemcami, które obecnie krwawią się za (naszą) wspólną sprawę. Stoimy na stanowisku pełnego i wszechstronnego poparcia Niemiec. Świadomi jesteśmy wielkich ofiar jakie ponosi armia niemiecka, za którą III rzesza żąda (od nas) rekompensaty. Ukraińscy nacjonaliści rekompensatę (tą) dadzą i dają i (są) zobowiązani dać. Koniec cytatu. I w tym przemówieniu zawarta została odpowiedź dla tych, którzy próbują negować lub podważać pełną i zaangażowaną współpracę banderowców i melnykowców OUN i UPA z faszystowskimi Niemcami. Co jest równoznaczne z podzielaniem poglądu nazistów przez ukraińskich nacjonalistów na całokształt ich postępowania w czasie II WŚ. Cytat słów Jana Pawła II” Nie można ogłaszać własnej suwerenności czy dochodzić swych praw kosztem suwerenności i praw braci …” Czyszczenie etniczne” jest niczym innym jak ludobójstwem.” Koniec cytatu. Ci, którzy w Polsce uważają inaczej lub twierdzą inaczej nie są godni miana Polaka! A wręcz przeciwnie w sposób jawny i zamierzony szkodzą Polakom i Polsce! Taka działalność i zakłamywanie prawdy historycznej przez ludzi polityki naszego kraju jest rzeczą niebywale perfidną! Wspieranie i popieranie OUN czy UPA przez osoby Polsko języczne jest zdradą narodu Polskiego! A samo gloryfikowanie wyrafinowanych morderców Z OUN i UPA nacji Polskiej, Żydowskiej, Ormiańskiej, Rosyjskiej jest oznaką podzielania faszystowskiego poglądu III rzeszy co w naszym kraju i według naszego prawa powinno być ścigane z urzędu!.

    ~mirasso : Obawiam się że te listy nie docierają do PAD. Dlaczego Prezydent od początku swojego urzędowania ani razu nie odpowiedział na żaden list? Ktoś w Kancelarii Prezydenta filtruje informacje i tylko niektóre przechodzą dalej. Podejrzewam że list Kresowiaków wyląduje w koszu jakiegoś urzędnika.

    ~Wołyń 1943 : Najwyższy czas oddać godny hołd i uczcić pamięć ponad 200 tysięcy zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów Polaków, to ostatnia wielka zbrodnia po dziś dzień zakłamywana przez władze naszego kraju. Ludobójstw- a nie męczeństwo, nie manipulować prawdą!!!

    ~Kajo : Męczeństwo jest rzeczywiście terminem literackim, dobrym np. do poezji. Natomiast terminem prawnym i historycznym jest ludobójstwo. I tylko to pojęcie powinno być użyte.

    ~jp : Zadnego porozumienia nie ma i nie może być z banderowcami – ludżmi wyzutymi z sumienia.

    ~Stanko : Bardzo słuszna inicjatywa. Tylko czy ten prezydent ma cokolwiek do powiedzenia?

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kresowianie-pisza-do-prezydenta-andrzeja-dudy-ws-dnia-pamieci/f9c1tl


    Miejsce po wsi Parośl na Wołyniu, wymordowanej przez UPA, fot. Janusz Horoszkiewicz

    23 lut, 14:00

    Kresowianie piszą do prezydenta Andrzeja Dudy ws. Dnia Pamięci

    Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista

    Pojednanie polsko-ukraińskie jest potrzebne, nie możemy go jednak budować na fundamencie kłamstwa i fałszu.

    W dwóch kolejnych felietonach poruszałem sprawę ustanowienia w dniu 11 lipca, czyli w rocznicę „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu, Narodowego Dnia Pamięci. Chodzi o felietony „Narodowy Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian. Czy dojdzie do przełomu?” oraz „Ludobójstwo, a nie męczeństwo”

    Sprawa ta wywołała dyskusję, także pomiędzy rożnymi organizacjami, które skupiają Kresowian i ich potomków oraz miłośników Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej. Dyskusji tej nie ma się co dziwić, bo od 27 lat establishment Trzeciej RP wciąż nie ma odwagi powiedzieć prawdy o ludobójstwie dokonanym na obywatelach Drugiej RP przez zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Nawiasem mówiąc, zbrodniarze ci są dziś gloryfikowani przez prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę i parlament w Kijowie, co wykopuje kolejne rowy pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

    W dzisiejszym felietonie publikuję pełny tekst listu skierowanego wczoraj w tej sprawie do prezydenta RP Andrzeja Dudy. Stanowisko zawarte w tym liście w pełni popieram.

    22 lutego 2016 r.

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

    Pan Andrzej Duda

    ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa

    dotyczy: projektu ustawy w sprawie ustanowienia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian

    Szanowny Panie Prezydencie,

    z radością środowiska kresowe przyjęły informację o tym, że Przewodniczący Komisji Łączności z Polakami za Granicą, poseł PiS, Pan Michał Dworczyk, przygotował projekt ustawy, która będzie czciła pamięć pomordowanych Kresowian. Niestety, kiedy poznaliśmy brzmienie samego tytułu tego projektu, a także niektóre sformułowania z uzasadnienia, wzbudził on nasz poważny niepokój i sprzeciw.

    Na Kresach w latach 1939-1945 miało miejsce ludobójstwo. Dokonali go na Polakach, a także na obywatelach polskich wywodzących się z innych kultur etnicznych, np. ormiańskiej, żydowskiej, czeskiej, mordercy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. To niepodważalny fakt. Poważni badacze problematyki kresowej, historycy i prokuratorzy IPN określili to jednoznacznie. Było to ludobójstwo. Podlegali mu też sami Ukraińcy, którzy nie zgadzali się z obłędną ideologią integralnego nacjonalizmu. Padali ofiarami mordów, tak samo, jak Polacy, Żydzi, czy Ormianie.

    W tej sytuacji, kiedy Pan poseł, Michał Dworczyk, złożył w Sejmie projekt ustawy w sprawie ustanowienia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci, z nazwą: Męczeństwa Kresowian, a nie Ludobójstwa Kresowian, uznaliśmy, że podważa on ustalenia historyków i prokuratorów IPN. Pojęcie -męczeństwa – ma charakter opisu literackiego. Natomiast w poważnej ustawie takiego pojęcia nie powinniśmy używać, ponieważ, po pierwsze, nie oddaje ono istoty rzeczy, a po drugie, nie mówi całej prawdy. W tytule ustawy powinno się znaleźć pojęcie – ludobójstwo, jako termin prawny.

    Wedle nas, pełne brzmienie nazwy ustawy powinno wyglądać następująco: Ustawa w sprawie ustanowienia 11 Lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Taka nazwa odda historyczną prawdę. I tak zredagowany tytuł, ostatecznie spełni wieloletnie oczekiwania i nadzieje środowisk kresowych.

    Apelujemy do Pana posła Michała Dworczyka i do innych posłów oraz senatorów Najjaśniejszej RP, aby określając w wystąpieniach publicznych masowe zbrodnie na Polakach dokonane przez ukraińskich nacjonalistów, używali zgodnej z prawdą terminologii, czyli słowa: ludobójstwo (wg definicji sformułowanej przez dr. Rafała Lemkina).

    Projekt przedstawiony przez Pana posła M. Dworczyka rozmywa odpowiedzialność za konkretną zbrodnię: zaprojektowaną, zorganizowaną i wykonaną przez konkretnych zbrodniarzy z OUN i UPA. Chcemy uniknąć już nie raz stosowanej manipulacji, choćby takiej, jak osławione sformułowanie „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.

    Widzimy w upublicznionym fragmencie uzasadnienia ustawy ukrywanie istotnych sprawców zbrodni, wspomnianych formacji: OUN i UPA. Ze zbitki językowej w sformułowaniu: „Szczególnie dramatycznym piętnem w XX wieku odcisnął się(…) totalitaryzm rosyjski, niemiecki oraz integralny nacjonalizm ukraiński”, nie wynika, kto na Kresach dokonał zbrodni ludobójstwa. A my wiemy, kto i powtarzamy, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia. I pragniemy, by ta prawda została wyraźnie wyartykułowana. Nie mieszajmy porządków historycznych i problemów dotyczących innych kart dziejowych.

    Apelujemy do wszystkich Parlamentarzystów, Polityków i Ludzi uczciwych, aby na 73 rocznicę bestialskiego ludobójstwa Polaków dokonanego przez banderowców, przyjąć właściwą ustawę, oddającą w sposób prawdziwy i godny cześć ponad 200 tysiącom pomordowanym rodakom i ustanowić 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Byłoby wielce wskazane wywieszenie w tym dniu na budynkach administracyjnych biało-czerwonych flag z kirem.

    Pojednanie polsko-ukraińskie jest potrzebne, nie możemy go jednak budować na fundamencie kłamstwa i fałszu. Pomostem łączącym nasze narody jest historia Sprawiedliwych Ukraińców, ludzi honoru i odwagi, którzy byli mordowani przez banderowców za pomoc udzielaną zabijanym Polakom. Szkoda, że Pan poseł Michał Dworczyk nie podjął tego wątku. Polskie władze winne wyrazić dla tych bohaterów podziękowanie i szacunek, czego do tej pory ani Polski Rząd, ani Polski Parlament nie uczyniły. Jedynie Kresowianie pamiętają o tych bohaterach, fundując w swych środowiskach tablice z ich nazwiskami i corocznie wspominając ich czyny przy uroczystych apelach w rocznicę tego bestialskiego ludobójstwa

    Kresowian zabijano dwukrotnie, raz banderowskimi siekierami, a drugi raz przez brak pamięci i fałszowanie historii. Nie pozwólmy, by byli zabijani przez złą ustawę po raz trzeci. Zasługują bowiem na całą prawdę.

    Łączymy wyrazy najwyższego szacunku

    Kresowe Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze im. Orląt Lwowskich w Żarach

    Prezes Józef Tarniowy

    Klub Tarnopolan

    Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Płd-Wsch. w Żarach

    Prezes dr n.med. Krzysztof Kopociński

    Patriotyczny Związek Organizacji Kresowych i Kombatanckich w Warszawie

    Prezes Witold Listowski

    Wiceprezes Tadeusz Nowacki

    Stanisław Srokowski

    Wrocław

    Związek Polskich Żołnierzy Samoobrony Kresów Południowo-Wschodnich

    Izydor Budzyna, Prezes Oddziału Wojewódzkiego w Żarach

    Związek Konfederacji Polski Niepodległej z lat 1979-89

    Prezes Krzysztof Bzdyl

    Związek Szlachty Polskiej Kresów Wschodnich

    Wiceprezes Daniel Jan Potocki

    Stowarzyszenie „Dobro Ojczyzny”

    Racibórz

    Prezes Józef Sadowski

    Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich w Przemyślu

    Prezes Stanisław Żółkiewicz

    Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów

    Wrocław

    Prezes zarządu Szczepan Siekierka

    Dr Andrzej Zapałowski

    Przemyśl

    Patriotyczny Związek Organizacji Kresowych i Kombatanckich w Warszawie

    Prof. Leszek Jazownik (Zielona Góra)

    Stowarzyszenie im.Piotra Michałowskiego

    Przemyśl

    Józef K.Kalinowski

    Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu

    Zamość

    Przewodnicząca Janina Kalinowska

    Porozumienie Orła Białego

    Przewodniczący Wojciech Orawiec

    Stowarzyszenie Kresowian Ziemi Dzierżoniowskiej

    Prezes Edward Bień

    Strażnicy Pamięci Ziemi Zgorzeleckiej

    Prezes Janina Słabicka

    Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich

    Oddział Świdnica

    Prezes Antoni Jadach

    Stowarzyszenie Kresowian

    Kędzierzyn-Koźle

    Prezes Witold Listowski

    Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Polskich Dzieci Wojny

    Romuald Drohomirecki

    Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej

    Okręg Zamość

    Prezes Stanisław Żytecki

    Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Żarach

    Prezes Danuta Freder-Kaczmarczyk

    Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy

    Oddział Wałbrzych

    Przewodniczący Ryszard Jordan

    Stowarzyszenie Rodzin „Polska Pamięć i Tożsamość”

    Góra Kalwaria

    Prezes Marcin Gwardys

    ————————————-

    Do wiadomości:

    1.Prezydent RP

    2. Premier RP

    3.Marszałek RP

    4.Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS

    5.Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO

    6.Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Kukiz’15

    7.Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Nowoczesna

    8.Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL

    9.Poseł R.Winnicki

    10.Poseł A.Górski

    11.Poseł M.Dworczyk

    12.Senator M.Golba

    dziki2 : „Przypieczętowanie losu Polaków”
    (Łebeda ukraiński działacz nacjonalistyczny OUN-B, pierwsz szef bezpeky (OUN SB), pełniący obowiązki prowydnyka (1941-1943) )
    Cytuję fragment książki pana Edwarda Prusa „Armia Powstańcza czy Kurenie Rizunów” str. 12 „ Zbrodniczy charakter UPA miał nadać także (lub przede wszystkim) II konferencja OUN (kwiecień 1942r.) Przypomina o tym późniejsza instrukcja wydana przez prowid OUN w czasie gdy UPA działała. Głosiła ona między innymi „Zgodnie z postanowienia II konferencji OUN nasza polityka w stosunku do ludności Polskiej powinna opierać się na następujących zasadach”
    1.) Ludność Polską uznaje się za obcy element na ziemi ukraińskiej.
    2.) Jako obcy element powinien zostać usunięty siłą.
    3.) Przez usunięcie Polaków należy rozumieć ich fizyczne unicestwienie.
    4.) Mienie zlikwidowanych Polaków (bez różnicy płci i wieku) przechodzi na własność ukraińskiego narodu.
    5.) Eksterminację ludności Polskiej rozpocząć od fizycznej likwidacji inteligencji i jej rodzin.
    6.) Stopniowo przygotowywać się do masowej fizycznej eksterminacji.
    Taka była pierwsza myśl, która Łebeda rozwinął w grudniu 1942r. Na kolejnej naradzie aktywu kierownictwa OUN Łebed wpadł na pomysł, żeby przy jednej okazji „upiec dwie pieczenie” szantaż wobec Niemiec i terror wobec Polaków. Eksterminacje radzi traktować jako najskuteczniejszy sposób depolonizacji kresów wschodnich”. Koniec cytatu. To jest dowód na celowe, planowe i zamierzone działanie ukraińskich nacjonalistów na dokonanie Ludobójstwa na Narodzie Polskim. Najpierw na kresach (Wołyń) potem Małopolska wschodnia, ziemia Lubelska. (Kwiecień 2015 roku. Petro Poroszenko – prezydent Ukrainy – podpisuje ustawę uznającą UPA z bojowników o wolność Ukrainy”. Ustawa uznaje członków UPA za bohaterów. Daje im liczne przywileje, m. in. zniżki. Autor ustawy to Jurij Szuchewycz syn Romana ponoszącego odpowiedzialność za akceptację Rzezi Wołyńskiej).

    ~Wolyniak. : List, naturalnie,popieram,ale zupelnie nie wierze ze odniesie jakis nawet minimalny skutek.dokladnie tacy sami niedbajacy o sprawiedliwosc ludzie co przedtem rzadza Krajem.Ogromna czesc spoleczenstwa tez jest obojetna.Obojetnosc az za dobitnie potwierdzona liczba komentazy na tej stronie.Obraz Kraju ktory troska o swoich obywateli przypomina „demokratyczne” kraje Afrykanskie,nie z dzisiaj a z 16-tego wieku.Niedaleko mnie brakuje do setki lat nigdy nie przepuszczalem ze Polska stoczy sie do tego poziomu.

    ~kbog : Popieram jak najbardziej Kresowian. Mam jednak obawy co do naszych miernot politycznych. Nie mają szacunku dla pomordowanych rodaków, nie mają szacunku dla rodzin pomordowanych, nie mają szacunku dl niezależności naszego kraju. Jedyne na co ich stać to bicie pokłonów Ukrainie, pokłonów USA. Zero niezależnej polityki. Wyznawanie chorej teorii Giedroycia z ubiegłego stulecia. Dobre samopoczucie Ukrainców jest dla naszych polityków ważniejsze od naszych interesów narodowych i poczucia sprawiedliwości i oczekiwań pozostałych jeszcze przy życiu Kresowian. To jest żałosne i w kręgach ludzi o normalnej kulturze nazywa się po prostu zdradą.

    ~jaro7 : Głos księdza jest głosem „wołającego w puszczy”,jak ‚grochem o ścianę”.PiS i prezydent to pseudo patrioci(podobnie jak PO).ich celem jest wspieranie potomków bandytów z upa a nie zajmowanie się ich ofiarami.Jest to wielka hańba,zwłaszcza że PiS ma gębę pełną frazesów’o dbaniu o Polaków”(widać to szczególnie w relacjach z litwą i ukrainą).To sa skutki uprawiania miernej polityki przez miernych polityków.I dotyczy to wszystkich opcji,przykładem prezydent Rzeszowa Ferenc(były komuch)który odmawia pomnika dla ofiar ludobójstwa na Wołyniu.Z drugiej strony ukraińcy budują pomniki temu bandycie Banderze,i jeszcze chcą ulicy dla majdanowców(to już kpina).

    Polubienie

  20. ~Mick : Czyżby chcieli nam zafundować czyszczenie historii?
    Polecam doskonałą lekturę ale zarazem dla czytelników odpornych na okropieństwa Apolinary Oliwa: Gdy poświęcano noże. Tragedia Wołynia. Już bez cenzury – wspomnienia powojenne
    Wspomnienia komendanta samoobrony Rafałówki, Apolinarego Oliwy ukazują dramatyczną sytuację Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej, ogrom zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, których nienawiść do wszystkiego co polskie wyrażało hasło: wyriżemo wsich lachiw do odnoho, od małoho do staroho.

    ~Angarr : Ogromnie dziwne jest że naród Ukraiński tak łatwo przystał na działania skrajnie faszystowskie i posługiwał się masową eksterminacją. Ludzie z jednej wsi zabijali ludzi z tej samej wsi tak aby realizować skrajnie nacjonalistyczne cele. Ile nienawiści i podłości trzeba mieć aby coś takiego robić. Dziwię się tym bardziej, gdyż Polacy przecież nie prowadzili żadnych akcji przeciwko Ukraińcom (choć przecież też mogli, chociażby je zainicjować -była wojna). Nie mordowali ich, nie zamykali w obozach (w czasie II RP), choć przecież też mogli. Myślę,że Ukraińcy stoją w moralnym rozkroku. Z jednej strony (głownie cześć wschodnia) nie toleruje skrajnie faszystowskiej tradycji zachodniej Ukrainy i jej się wstydzi np. za UPA (i słusznie) a cześć (głownie zachodnia) nie może pogodzić się z wasalską tradycją podporządkowania się Moskwie np. mimo wielkiego głodu z lat 30 ( i tu też słusznie). W obu przypadkach dominują skrajności. A można było inaczej.Gdybyśmy połączyli siły (tworząc federację wolnych 2 narodów to ani Berlin ani Moskwa by już nami nie kierowały….A tak i sama Ukraina i sama Polska ma za mało szabel… Cześć Polsce i jej niezłomnej i szlachetna postawa. Dowodzi tego obiektywnie czytana historia. Niech żyje Polska.

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/rzezie-na-kresach/h2xrt


    1943 r., zwłoki pomordowanych mieszkańców wsi Lipniki w powiecie Kostopolskim na Wolyniu; reprodukcja z 2006 r., fot. Marek Skorupski/FORUM

    15 lip 11 08:33

    Rzezie na Kresach

    Gdy Polska zapomina o ofiarach ludobójstwa na Kresach, Ukraina nagradza jego sprawców.

    O tej zbrodni pisze się w Polsce niewiele. Jeszcze mniej się o niej mówi. Jej sprawcami nie byli Niemcy czy Rosjanie, toteż tym łatwiej przyszło rodzimym elitom ją przemilczeć. A jednak śmierć co najmniej 120 tys. Polaków, zamordowanych na Wołyniu i w Galicji, wciąż woła o pamięć.

    „Bandyci – uzbrojeni w widły, siekiery, maczugi, noże oraz broń palną okrążyli naszą wioskę i zaczęli spędzać ludzi w jedno miejsce. A gdy ktoś próbował uciekać, wówczas strzelali za nim. Schwytane dzieci brali za nogi i głową uderzali o węgieł domu czy innego budynku” – tak rozpoczyna swoją relację wydarzeń z 15 lipca 1943 r. Leokadia Skowrońska, mieszkanka Aleksandrówka na Wołyniu [1]. Postrzelona w stopę chowała się w wykopanej przez siebie norze przez kilkanaście dni, aż w końcu przyszła pomoc. Jej najbliżsi mieli mniej szczęścia. Zabili ich ukraińscy znajomi, u których Skowrońscy chcieli się schronić.

    Podobnych historii jest wiele. O tym, jak ukraińscy oprawcy czekali, aż Polacy zbiorą się na niedzielnej mszy, aby zamknąć ich w kościele i spalić żywcem. Kobiety, dzieci, starców – wszystkich bez wyjątku. O tym, jak krnąbrnym Lachom wykłuwano oczy, odcinano ręce i nogi, by na końcu przeciąć ich na pół piłą do drzewa. O tym, jak w jednej chwili uczynni sąsiedzi i przyjaciele zmienili się w śmiertelnych wrogów, gotowych do największych zbrodni.

    Zagłada przed zagładą

    Począwszy od września 1939 r., kiedy wschodnie tereny II RP zostały zajęte przez ZSRR, obserwowano wzrost liczby morderstw dokonywanych na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Były to jednak pojedyncze, nieskoordynowane ataki. Istotną rolę w utrzymaniu względnego porządku odgrywała obecność Armii Czerwonej i NKWD, które z jednakową bezwzględnością tępiły wszelkie ruchy narodowościowe, zarówno po polskiej, jak i ukraińskiej stronie.

    Sytuacja zmieniła się wraz z wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej w czerwcu 1941 r. Błyskawicznie, bo w niespełna dwa tygodnie, wojska III Rzeszy przejęły kontrolę nad byłymi Kresami Wschodnimi Rzeczypospolitej. Polacy uznali, że jedną okupację zastąpiła druga. Wielu Ukraińców natomiast powitało hitlerowców jak wyzwolicieli. Pomni proukraińskiej polityki Niemiec w czasie I wojny światowej, spodziewali się, że i tym razem Berlin będzie im sprzyjał.

    Pomylili się. Nowe władze nie widziały w Ukraińcach partnerów, lecz co najwyżej posłusznych realizatorów swojej zbrodniczej strategii. W świetle nazistowskiej ideologii należeli oni bowiem do tej samej kategorii co Polacy, Białorusini, Rosjanie i inni „podludzie” przeznaczeni do niewolniczej pracy. Mimo to szeregi ukraińskich kolaborantów szybko rosły. Na większą niż w pozostałych częściach podbitej Europy skalę miejscowa ludność pomagała hitlerowcom w „oczyszczaniu” terenów z Żydów i innych „niepewnych elementów”. Szacuje się, że do końca 1942 r. zginęło ponad 600 tys. żydowskich mieszkańców Wołynia i Galicji. Siłą sprawczą byli Niemcy, ale znaczny udział w tej zbrodni miały ukraińskie bataliony policyjne.

    Holokaust zainspirował ukraińskich nacjonalistów. Udowodnił, że dzięki dobremu zorganizowaniu i bezwzględności było możliwe przeprowadzenie eksterminacji tysięcy ludzi. Cytując za wybitnym brytyjskim historykiem, Timothym Snyderem: „Kampania przeciwko Polakom zaczęła się na Wołyniu, a nie w Galicji, prawdopodobnie właśnie dlatego, że tutaj policja ukraińska odegrała większą rolę w wydarzeniach Holokaustu. Łączy to zagładę Żydów z rzezią Polaków i wyjaśnia obecność na Wołyniu tysięcy doświadczonych w ludobójstwie Ukraińców” [2].

    Począwszy od 1942 r., rosło grono Ukraińców rozczarowanych polityką Berlina. Większość zasiliła ukraińską partyzantkę, której trzon stanowiła kilkunastotysięczna Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) nadzorowana przez Stepana Banderę. Banderowcy tworzyli zbrojną elitę. Dobrze wykształceni i zaprawieni w bojach, mieli jeszcze jedną ważną cechę – byli bezwzględni.

    Masowe, zorganizowane mordy na Polakach datuje się od pierwszych miesięcy 1943 r. Wówczas to Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) – polityczna reprezentacja nacjonalistów, której podlegała m.in. UPA – podjęła decyzję o eksterminacji ludności polskiej. Preludium do ludobójstwa nastąpiło już 9 lutego 1943 r., kiedy banderowcy zamordowali 149 polskich mieszkańców kolonii Parośla.

    Rzeź rozpoczęła się na dobre w kwietniu. W samym powiecie horochowskim UPA doszczętnie zniszczyła 17 polskich osad i wsi, a ich mieszkańców bestialsko zabiła. W maju liczba ofiar rosła już lawinowo. Meldunek AK do Londynu informował, że zaledwie w jednym tygodniu śmierć poniosło ponad 2 tys. Polaków. Jak podaje prof. Władysław Filar, do lipca 1943 r. z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło ok. 15 tys. polskich mieszkańców Wołynia [3].

    „Naród ukraiński – zapowiadano w organie informacyjnym UPA – wstąpił na drogę zdecydowanej rozprawy zbrojnej z cudzoziemcami i nie zejdzie z niej, dopóki ostatniego cudzoziemca nie przepędzi do jego kraju albo do mogiły”. Wszelkie wątpliwości rozwiewał rozkaz OUN: „Wyrżnąć Lachów aż do siódmego pokolenia, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku”.

    Krwawa niedziela

    Kulminacja akcji eksterminacji ludności polskiej nastąpiła 11 lipca 1943 r. Data ta została wybrana nieprzypadkowo. Była to niedziela, Polacy gromadzili się w kościołach na mszy, dzięki czemu Ukraińcy mieli ułatwione zadanie. W ten jeden dzień zgładzono mieszkańców prawie stu wsi i kolonii, niszcząc przy okazji wszystkie pozostałe ślady polskości, takie jak kościoły, domy, a nawet drzewa. Do końca 1944 r. UPA starła z powierzchni ziemi 1048 polskich osad na Wołyniu (na ich całkowitą liczbę 1050).

    Liczba ofiar masakry polskiej ludności z Wołynia i Galicji szacowana jest na ok. 100 tys. Historycy różnią się w swoich obliczeniach, choć większość z nich skłonna jest przyjąć, że z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło nie mniej niż 50 tys. osób. Wśród ofiar czystek – obok Polaków, którzy stanowili ich zdecydowaną większość – znaleźli się także Żydzi, Czesi, Rosjanie i Ormianie. Z kolei w akcjach obronnych i odwetowych śmierć poniosło ok. 2 tys. Ukraińców.

    Nacjonaliści ukraińscy mordowali także Żydów i Ukraińców, Czechów nieprzychylnych UPA i pomagających Polakom. Wiele ofiar było też wśród małżeństw mieszanych. Ocenia się, że na Wołyniu z rąk UPA zginęło ok. 2-3 tys. Ukraińców, którzy pomagali Polakom, próbując ratować ich przed banderowcami.

    Od tych wydarzeń minęło prawie 70 lat. Wydawać by się mogło, że to wystarczająco długo, aby powstała na ich temat wyczerpująca literatura naukowa i publicystyczna. Nawet jeśli przed 1989 r. istniały różne przeszkody, które uniemożliwiały pełne zbadanie problemu, to zniknęły one wraz z nastaniem III RP. A raczej powinny zniknąć, bo historia minionych dwóch dekad dowodzi, że nie wszystkie tematy traktuje się z równą starannością.

    Badania historyczne są zdominowane przez bieżącą politykę. Elity wykorzystują przeszłość do zdobycia poklasku, często ją zniekształcając lub wręcz zakłamując. Nadal żywe są spory, które wywołało przypomnienie zbrodni w Jedwabnem. Uroczystości związane z odsłonięciem pomnika ku czci ofiar w 60. rocznicę mordu zostały oprotestowane przez część prawicy i hierarchów kościelnych. Niektórzy z nich nadal nie chcą uznać polskiej odpowiedzialności za śmierć ok. 340 Żydów, powołując się na różnego rodzaju źródła. Bardziej niż na dotarciu do prawdy zależy im na pozyskaniu poparcia pewnych grup społecznych, tradycyjnie wyczulonych na narodowe przewinienia.

    To, jak bardzo dzisiejsze spory zniekształcają nasze postrzeganie historii, najdobitniej pokazuje przykład Katynia. Pomijając krzywdzące dla pamięci ofiar sprowadzenie tej zbrodni tylko do jednego z wielu miejsc kaźni polskich oficerów, policjantów i inteligencji, wykorzystywanie tragedii tysięcy ludzi do rozgrywek politycznych nie ma nic wspólnego z rzeczową debatą naukową. Jak inaczej bowiem należy odbierać ciągłe domaganie się od Rosji oficjalnych przeprosin, chociaż ta uczyniła to już w 1993 r. Jak inaczej, jeśli nie próbą zbicia kapitału politycznego, można nazwać zrównanie radzieckiej zbrodni z 1940 r. z katastrofą lotniczą z kwietnia 2010 r.? Gdy górę biorą emocje i polityczne interesy, cierpi prawda.

    Postrzeganie ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji wpisuje się w powyższe standardy. Od przełomu 1989 r. debata historyczna na temat tej zbrodni została wprost podporządkowana bieżącej polityce – tej wewnętrznej i zagranicznej. O ile jednak w przypadku Jedwabnego czy Katynia rodzima elita pozostaje skłócona i podzielona, o tyle w przypadku eksterminacji polskiej ludności na Kresach Wschodnich od lat mówi jednym głosem, a właściwie – zgodnie milczy.

    Usunięta uchwała

    Powstaje nieodparte wrażenie, że nie wszystkie ofiary II wojny światowej mają w Polsce równe prawa do pamięci. Trudno zrozumieć, dlaczego polskie służby konsularne, które z tak wielkim zaangażowaniem tropią wszelkie próby zakłamania zbrodni hitlerowskich czy radzieckich, pozostają bierne, gdy media i politycy ukraińscy beatyfikują zbrodniarzy z UPA.

    Na długo przed 1989 r. środowisko paryskiej „Kultury” lansowało tezę, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski. Doktrynę tę, błędnie odczytaną przez rodzime elity jako nakaz niedrażnienia wschodniego sąsiada, realizowali wszyscy premierzy III RP, począwszy od Tadeusza Mazowieckiego, na Donaldzie Tusku skończywszy. Wspomagali ich w tym kolejni prezydenci, z Lechem Kaczyńskim na czele. Zadziwiające, że nieprzejednany w relacjach z Niemcami i Rosją, w przypadku Ukrainy okazywał on wielką pobłażliwość, niejednokrotnie graniczącą z naiwnością.

    Podczas gdy Polska zapomina o ofiarach ludobójstwa na Kresach, Ukraina nagradza jego sprawców. Dotyczy to nie tylko polityki władz w Kijowie, która na szczęście powoli się zmienia. Przede wszystkim dotyczy to prowincjonalnych miast i wsi, stawiających pomniki i nadających honorowe obywatelstwo członkom OUN i UPA, ze Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem na czele [4]. Obaj otrzymali tytuł Bohatera Ukrainy, nadany przez prezydenta Wiktora Juszczenkę. Jego następca cofnął tę decyzję, choć fala krytyki, jaka go za to spotkała ze strony różnych środowisk, wskazuje, że do rozliczenia Ukrainy z własną przeszłością jeszcze daleka droga.

    Nasilenie się nastrojów nacjonalistycznych na Ukrainie jest po części rezultatem polskiej naiwności. W 2009 r. nakładem Związku Ukraińców w Polsce ukazała się książka pt. „UPA i AK. Konflikt w Zachodniej Ukrainie (1939-1945)”, autorstwa Ihora Iljuszyna, profesora Kijowskiego Uniwersytetu Slawistycznego [5]. Przedmowę do niej napisał Mirosław Czech, niegdyś polityk Unii Wolności, a obecnie publicysta „Gazety Wyborczej”. Warto przytoczyć fragment przedmowy, bo dobrze oddaje ona stanowisko naszych elit w kwestii ludobójstwa na Kresach: „Krwawą konfrontację determinował polski szowinizm i ukraiński nacjonalizm, które wywoływały po obu stronach postawy ekstremistyczne deprecjonujące ludzkie życie i przykrywające wszystko hasłami patriotycznymi. Na to nie może być usprawiedliwienia dla żadnej ze stron” [6].

    Zrównanie zaplanowanej rzezi z wymuszonymi akcjami obronnymi musi budzić sprzeciw. Zgodnie z tokiem rozumowania Mirosława Czecha należałoby oskarżyć powstańców warszawskich o strzelanie do Niemców. Czyż ich czynów nie powinniśmy także nazwać „postawą ekstremistyczną deprecjonującą ludzkie życie”? Publicysta z pewnością liczył, że jego słowa wzmocnią dialog polsko-ukraiński. Nie można jednak dobrych relacji budować na fałszowaniu wspólnej historii.

    Do czego prowadzi bicie się w pierś za niepopełnione winy, ilustrują coraz to nowe pomniki ku czci UPA wznoszone na zachodniej Ukrainie. Polska natomiast nie może się doczekać budowy choćby jednego centralnego monumentu. Powstały w 2006 r. Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA liczył, że osiągnie swój cel na 65. rocznicę mordów. Przeliczył się.

    Monument autorstwa prof. Mariana Koniecznego miał pierwotnie stanąć na placu Grzybowskim w Warszawie. Sprzeciwiły się temu władze miejskie, argumentując, że pomnik będzie zbyt drastyczny (miał przedstawiać przybite do drzewa dzieci). Prezydent Lech Kaczyński, choć początkowo przyklasnął inicjatywie, wkrótce wycofał się z niej rakiem. Na niewiele zdało się także zaangażowanie Jarosława Kalinowskiego. Obecnie mówi się o zmianie lokalizacji pomnika na stołeczny plac Szembeka. Nadal jednak wydaje się mało prawdopodobne, aby jego budowa została ukończona przed 70. rocznicą rzezi, w 2013 r.

    W maju tego roku polski Sejm miał przyjąć uchwałę „O ustanowieniu 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian”. Jednak na wniosek Bronisława Komorowskiego została ona usunięta z porządku obrad. W kraju gościł wówczas prezydent Janukowycz i polskie władze chciały uniknąć politycznego zgrzytu. Zamiast więc wspomnianej uchwały w najbliższej przyszłości ma powstać wspólne oświadczenie parlamentów polskiego i ukraińskiego.

    Usunięta uchwała głosiła m.in.: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców”. Zadanie – warto dodać – do tej pory niezrealizowane.

    1. Relacja Leokadii Skowrońskiej, Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, http://www.genocide.pl;

    2. T. Snyder, Rekonstrukcja narodów. Polska, Ukraina, Litwa i Białoruś 1569-1999, Sejny 2009, s. 183;

    3. W. Filar, „Burza” na Wołyniu. Dzieje 27. Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej. Studium historyczno-wojskowe, Warszawa 2010, s. 62;

    4. Por. T. Isakowicz-Zaleski, Przemilczane ludobójstwo na Kresach, Kraków 2008, s. 28-29;

    5. O książce pisał szerzej: Cz. Kuriata, Ludobójstwo zmanipulowane, „Przegląd” 2009, nr 29;

    6. Cytat za: Ibidem.

    Współpraca Agnieszka Płochocka

    Polubienie

  21. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/tvp-przekazuje-milion-zlotych-na-film-wolyn


    Wołyń, kadr z filmu. Fot. youtube.com

    TVP przekazuje milion złotych na film „Wołyń”

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Sobota, 28 maja 2016 o godz. 11:11:43

    Telewizja Polska włączyła się w pomoc finansową dla filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

    TVP przekazuje milion złotych na produkcję filmu. Według planów kwota ta ma zostać jeszcze zwiększona. Taką informację podały „Wiadomości” TVP1, dodając, że jest to pierwszy film dotyczący „zbrodni ludobójstwa na Wołyniu”.

    Według twórców filmu „Wołyń”, na jego dokończenie brakuje 2,5 mln złotych. Uruchomiono zbiórkę pieniędzy na ten cel. Według stanu na 25 maja zebrano ponad 550 tys. złotych, czyli 22 proc. potrzebnej kwoty.

    PRZECZYTAJ: Wystartowała zbiórka pieniędzy na dokończenie filmu Wołyń Smarzowskiego [VIDEO]

    TVP1 / Kresy.pl

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,kultura?zobacz/dzisiaj-wystartowala-zbiorka-pieniedzy-na-dokonczenie-filmu-wolyn-smarzowskiego-video

    Dzisiaj wystartowała zbiórka pieniędzy na dokończenie filmu Wołyń Smarzowskiego [VIDEO]

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Piątek, 04 marca 2016 o godz. 09:09:23

    Twórcy potrzeba jeszcze 2,5 miliona złotych

    Jak zaznacza Wojciech Smarzowski, problem z finansowaniem wynika z tematyki filmu, która odstrasza potencjalnych sponsorów. Otworzono już konta fundacji, na którą można wpłacać pieniądze. Ich numery można znaleźć TUTAJ

    Apel Wojciecha Smarzowskiego:

    kresy.pl / rmf24.pl / youtube.com

    baciar:04.03.2016 10:35
    super do dzieła ktoś napisał mądrze KAZDA ZŁOTÓWKA JEST JAK KULKA PRZECIW banderowcom i zukrainizowanej hołocie która rządzi w POLSCE

    Kojoto:04.03.2016 12:08
    Jakie to wymowne, że obecny rząd i sejm (niby taki patriotyczny), w tej kwestii nabrał wody w usta.

    skiepek:04.03.2016 12:40
    To będzie najważniejszy film tego roku dla każdego Polaka , który położy kres mitowi o poszkodowanym, bratnim narodzie. Mam nadzieję,że widzowie zobaczą prawdziwy obraz dzikiej nacji nienawidzącej Polaków,a której bohaterami narodowymi są ludobójcy i oprawcy. Film jednak nie wPISuje się w w nurt polityki prowadzonej przez ekipę rządzącą,stąd wynikają oczywiste problemy finansowe Pana Smarzowskiego z ukończeniem produkcji.

    UPAdlina:04.03.2016 14:54
    I do dzieła Polacy!! Na pohybel banderowskiej agenturze w naszym kraju!!!!!!!……..Niech ku..wy patrzą i płaczą!!

    zefir:04.03.2016 16:00
    Darowiznę przekazałem. Zachęcam: do dzieła Panie i Panowię!

    Pro_Patria:04.03.2016 18:56
    Ja również. Jestem to winny dziesiątkom tysięcy bestialsko pomordowanych. Pamiętajmy, to nasz OBOWIĄZEK !!!

    Bartosz:04.03.2016 23:31
    Wpłaciłem. Zechęcam innych. Do roboty Pani i Panowie! Na Warszawę ani Brukselę nie ma co liczyć!
    Lubię to! Zgłoś nadużycie Odpowiedz

    WSCIEKLY:05.03.2016 11:24
    Wpłaciłem 50 i jeszcze będę kombinował z podatkiem .

    Polubienie

  22. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/pis-konsultowal-ustawe-o-ludobojstwie-w-kijowie-z-negacjonista-wolynskim-w-wiatrowyczem


    Wołodymyr Wiatrowycz. Fot youtube.com

    PiS w Kijowie konsultował ustawę o ludobójstwie z negacjonistą wołyńskim?

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Piątek, 27 maja 2016 o godz. 21:09:04

    Sprawa zapowiadanej przez PiS ustawy o Dniu Pamięci Męczeństwa Kresowian 11 lipca była konsultowana przez polskich polityków podczas ich pobytu w Kijowie. W rozmowach brał udział także szef ukraińskiego IPN, negacjonista wołyński Wołodymyr Wiatrowycz. Przyznał to znany polski działacz na Ukrainie. Do ostatnich działań PiS w tej sprawie bardzo krytycznie odniósł się znany pisarz Stanisław Srokowski, pytając wręcz „czy to już zdrada”.

    Pod wpisem Stanisława Srokowskiego na Facebooku dotyczącym niedawnych wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który nie chce, by Polacy 11 lipca czcili pamięć ofiar UPA, rozgorzała dyskusja, w której głos zabrał m.in. Jerzy Wójcicki, prezes Stowarzyszenia „Kresowiacy” z Winnicy. Wcześniej relacjonował on o naciskach strony ukraińskiej na polską delegację parlamentarną, której przewodniczył poseł PiS Michał Dworczyk. Ukraińcy wprost nalegali m.in. na zmianę terminu obchodów, proponując w zamian dzień 17 września. Na co PiS ostatecznie przystał.

    PRZECZYTAJ: Kaczyński nie chce, by 11 lipca Polacy czcili pamięć ofiar UPA

    Wójciki w dyskusji bronił jednak postawy PiS i posła Dworczyka. „Mam pewność, że Michał Dworczyk i cała ekipa Prawa i Sprawiedliwości nie zapomni o Dniu Męczeństwa Kresowian 11 lipca. Prawdopodobnie będą brane pod uwagę dwie daty – zarówno 11 lipca, jak i 17 września” – napisał w jednym z komentarzy. Wytknięto mu jednak, że wcale nie ma takiej pewności, a do tego on sam spotyka się z szefem Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, apologetą banderyzmu Wołodymyrem Wiatrowyczem i że podpisuje się pod dokumentami wspólnie z szefem Związku Ukraińców w Polsce, Piotrem Tymą, który publicznie neguje ludobójstwo na Wołyniu.

    „Masz pewność, że będzie ustawowy dzień pamięci 11 lipca? Czy też będzie sprzedana Kresowianom w ramach jałmużny uchwała jako wielki sukces? Zresztą jaka jest Twoja wiarygodność, skoro spotykasz się z Wiatrowyczem i podpisujesz się pod pismami z Tymą?” – napisał Aleksander Szycht.

    Następnie miała miejsce wymiana zdań z Wójcickim. W pewnym momencie przyznał on, że sprawa ustawy o dniu pamięci 11 lipca była konsultowana w Kijowie przez polską delegację parlamentarną, z posłem PiS Michałem Dworczykiem na czele. „Wiem, że w Kijowie na ten temat prowadzono rozmowy” – napisał Wójcicki.

    „O tym, że w Kijowie konsultował to z apologetami morderców wielu już się domyśliło, albo nawet dowiedziało” – stwierdził Szycht. „Wiatrowycz nie był zaproszony na spotkanie. O jego udziale posłowie dowiedzieli się, kiedy przybyli na rozmowy” – odpowiedział Wójcicki.

    PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

    Foreign Policy: szef ukraińskiego IPN wybiela ukraiński nacjonalizm i fałszuje jego historię

    Szef IPN Ukrainy chce, by zbrodniarze z UPA byli traktowani przez Polaków jak Żołnierze Wyklęci

    Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

    Dalsza część artykułu pod ilustracjami:

    „Czy to już zdrada”

    Dyskusja ta toczyła się pod wpisem Stanisława Srokowskiego, zatytułowanym „Czy to już zdrada”. Znany pisarz bardzo krytycznie odniósł się do działań PiS ws. zapowiadanej przez tę partię ustawy o ustanowieniu 11 lipca Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian.

    „Kresowianie od lat walczą o ustanowienie przez Sejm dnia 11 Lipca, jako Dnia Pamięci Ofiar Ukraińskiego Ludobójstwa na Kresach, w trakcie którego bandy UPA wymordowały ok. 200 tyś. Polaków. Jeszcze niedawno poseł PiS-M. Dworczyk publicznie prezentował projekt ustawy w tej sprawie. Wprawdzie nie mówił w tytule o ludobójstwie, ale mówił o męczeństwie Kresowian i o 11. Lipca. Tymczasem prezes Kaczyński w wywiadzie dla „GP” uznał, że 11 Lipca: „Ta data najpewniej zostanie zmieniona. I dzień męczeństwa Kresowian będzie obchodzony 17 września, bo ten dzień łączy wszystkie zbrodnie popełnione na Polakach na Wschodzie”. Co to znaczy? Dla mnie to jasne jak słońce. Kaczyński się wycofuje z projektu PiS-u. I ucieka od prawdy historycznej. Bo prawda historyczna mówi jednoznacznie o ludobójstwie. Wprawdzie Kaczyński wspomina o ludobójstwie, ale już nie chce nazwać tego dnia Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa” – napisał Srokowski.

    „Jeśli to się potwierdzi w dokumentach, będzie to nie tylko zdrada własnych zamierzeń, ale zdrada polskiej pamięci. Zdrada pamięci pomordowanych Polaków. Straszna zdrada prawdy. Będzie to znak, że PiS pragnie ukryć zbrodnie ukraińskie w gąszczu innych wydarzeń i innych zbrodni. Ja się na to nie godzę” – zaznaczył pisarz. Zarzucił również PiS próbę manipulacji i wytknął brak konsultacji z Kresowianami w tym temacie.

    „Nikt nie pytał Kresowian o taki scenariusz. Nikt nie konsultował z nami takiego projektu. To lekceważenie opinii publicznej. Ignorowanie rodaków. I co najgorsze, upokarzanie tych, którzy przeżyli piekło zbrodni. Upodlanie ludzkiej godności. Dziwne, że to się dzieje po licznych wyjazdach polskich polityków do Kijowa. I po apelu ukraińskiego parlamentu, by Polacy ściszyli swój głos w sprawie zbrodni ludobójstwa. Czyżby polskie elity uległy obcym naciskom? I ich decyzje stały się decyzjami narzuconymi z zewnątrz? Jeśli tak jest, to już jest bardzo źle” – napisał Srokowski.

    Kresy.pl

    azar:27.05.2016 22:47
    Zdrada, zdrada!!!! Już to kiedyś pisałem. Te PiSdzielce nas tak sprzedają, że zrobią jeszcze z tych zbrodniarzy naszych bohaterów a UPA będzie jako 2ga Armia Krajowa tylko, że Ukraińska broniąca nas od bolszewików jako przedmurze hahaha. A mordowali naszych bliskich Rosjanie przebrani w mundury ukraińskiego UPA aby poróżnić nasze społeczeństwa. Więc wyjdzie tak, że to Sowieci przeprowadzili zbrodnie Wołyńską a nie święci UPAdlińcy!!!!!!! Tak właśnie twierdzą Ukraińcy. Pooglądajcie sobie youtuba. Zmiana daty obchodów z 11 lipca na 17 września daje już to wiele do myślenia!!!!!

    baciar:27.05.2016 23:06
    azar nas zdradzali wczesnie moskale zabraniali nam we LWOWIE chodzic na PASTERKE O 12 to chodzilismy na 17 w WIGILIE zabronili by dzwony biły i nie biły ale każdy wiedział że ma iśc to nic nowego moja mama brała komunie świętą w domu po cichaczu ksiądz przyjechal udzielił pisze ci bo to religia nie wiem jaki masz stosunek ale my to przetrwaliśmy tradycja honor i zachowalismy i zadne bagno banderowskie nas nie zniszczy i ich kolesie bo mamy PRAWDE pozdrawiam niech robia co chca nas nie zamorduja do konca sovieci próbowali nie udało sie czołgami orlęta lwowskie zajechali a orlęta sie odrodziły WIARA WIARA

    perun:28.05.2016 07:45
    Jeżeli już dziś przyznaje się rezunom banderowskim (Sawczenko) nagrodę Orła Jana Karskiego, to tylko można sobie wyobrazić jak zakłamywana będzie rzeczywistość w przyszłości. Dzieci na lekcjach historii będą się zapewne uczyć o braterstwie broni między UPA a żołnierzami wyklętymi, którzy bohatersko ramię w ramię walczyli na dwa fronty przeciwko komunizmowi i nazizmowi.

    blitz:27.05.2016 23:02
    Możecie słać na forum różne epitety ale to i tak nie zmieni faktu, że takie zdarzenia są bezpośrednią przyczyną braku konsolidacji stronnictw patriotycznych !!! Tak jak wcześniej nadmieniłem rozdrobnienie przyczynia się do marginalizacji naszego głosu w tumulcie partyjnego betonu i niestety ewidentnie niechętnych mediów.

    baciar:27.05.2016 23:08
    MASZ RACJE POTWIERDZAM

    azar:27.05.2016 23:16
    Trzeba zorganizować w Warszawce taki drugi ,,marsz 11 listopada” jako sprzeciw wobec polityki wschodniej PiSdzielców. Trzeba uderzyć i wstrząsnąć nimi aby się w końcu opamiętali bo widząc swoje sondaże wyborcze i nadal wysokie poparcie wyborcze to są przekonani o swojej ,,dobrej zmianie” tym co robią i czynią. Tak dalej być nie może!!!!!!!!

    baciar:27.05.2016 23:28
    PO CO PRAWDA WYGRA SAMA SAMI SIE POWIESZA

    baciar:27.05.2016 23:43
    LEGIUNIA SWOJE ZROBI BO TEZ POCHODZI Z KRESÓW

    blitz:28.05.2016 08:06
    Nikt z obecnych monolitów partyjnych nie chce się opamiętać ale i nie widzi w tym potrzeby by politykę przyszłości budować na fundamentach prawdy historycznej w połączeniu z wyciąganiem włąściwych wniosków bez tworzenia rożnych sortów z Polskich ofiar. Może warto rozpocząć konsolidację już teraz by np. właśnie przy okazji Marszu Niepodległości zainicjować nowy byt patriotyczny bez miałkich czy pozbawionych charyzmy przywódcach.

    ManeTekelFares:27.05.2016 23:11
    Jeszcze tylko trochę mrówczej pracy i już niedługo „nasz” nieomylny wódz i genialny strateg Jarosław będzie mógł z triumfem obwieścić wszem i wobec z dawna oczekiwane przez wszystkich uroczyste przyłączenie Polski do samostijnej ukrainy. A ponieważ „Finis coronat opus” więc powita go pewnie wdzięczny i donośny krzyk: Хороша робота, головний!

    baciar:27.05.2016 23:19
    to nie jest wódz J,KACZYNSKI CHCE WLADZY KOSZTEM HISTORI I PO ZA JEGO STADKIEM NIKT SIE NIE PRZYŁACZY A JUZ PRZEGRAŁ WYBORY ZDRADZAJA OKOŁO 6 MILJONÓW KRESOWIAKÓW SWOJA DECYZJA apropo 11 lipca

    baciar:27.05.2016 23:20
    to nie jest wódz J,KACZYNSKI CHCE WLADZY KOSZTEM HISTORI I PO ZA JEGO STADKIEM NIKT SIE NIE PRZYŁACZY A JUZ PRZEGRAŁ WYBORY ZDRADZAJA OKOŁO 6 MILJONÓW KRESOWIAKÓW SWOJA DECYZJA apropo 11 lipca

    baciar:27.05.2016 23:31
    NIEWAZNE GDZIE ALE TO PRAWDA

    baciar:28.05.2016 00:32
    co najgorzej mnie boli co miesiac spotykam sie z kombatantem który walczyl dla POLSKI dziadek ma teraz 94 lata jest żolnierzem LWP przeszedł szlak bojowy od łagrów sovieckich czyli sielc nad oką do BERLINA i walczył za POLSKE nie za ustrój pyta i zawsze MÓWI walczyłem ZA POLSKE KIM DZIS JESTEM BANDYTĄ sovieckim ja tylko walczyłem czasem nie wiem co mu odpowiedziec bo mi wstyd jego siwe włosy i twarz człowieka starego który przeszedł w swoim zyciu etap wojny walki daje mi blokade bym mógł cokolwiek mu odpowiedzieć a cokolwiek odpowiem bedzie nie na miejscu

    UPAdlina:28.05.2016 08:49
    To piękne, co napisałeś baciar!!!!

    baciar:28.05.2016 09:12
    dzieki upadlina pisałem tylko prawde ktora co dla niektórych jest niewygodna tak jak jak dla pisuarów 11 lipca sam zreszta widzisz pozdrawiam

    azar:28.05.2016 10:52
    a wcale się nie zdziwię jeśli PiSuary zaczną odbierać tym już tak nie licznym dawnym żołnierzom ordery, tytuły jak i dodatki pieniężne z tytułu kolaborowania z sowieckim wrogiem i okupantem. Proponuję by PiSdzielce zrezygnowały ze swojego wykształcenia bo w końcu nabywali je w socjalistycznej przecież Polsce. Mój dziadek jako młodziutki chłopak gnał za czasów Piłsudskiego moskali aż za Kijów i strasznie był na nich cięty aż do samej śmierci, kładł się do łóżka z radyjkiem ,,wolna europa” mając nadzieję, że uwolnimy się kiedyś od tego ZSRR. Nie doczekał tej chwili. Gdyby widział jednak poczynania obecnej władzy szczególnie względem UpAdlinców to samo przeżegnanie się to byłoby za mało. Dużo przeżył, widział i znał ten fałszywy i zawzięty naród mieszkając wśród nich. Część jego rodziny zginęła z rąk tych oprawców a na dziadku widniał upadlinski wyrok za działalność w partyzantce. Wiele opowiadał o tamtych czasach ale z racji mojego wtedy wieku nie pamiętam za wiele, szkoda. Babcia tylko przyznawała, że Rosjanie jak i nawet Niemcy tyle złego tam nie uczynili jak te ukraińskie rezuny i byli szczęśliwi, że na nowych ziemiach zachodnich nie muszą obcować już z tą dziką nacją. A mój za to pradziadek tak nienawidził tej nacji, że gdy jego córka a najstarsza siostra mojej babci ożeniła się z Ukraińcem to wyrzekł się jej i przegnał w pioruny. Kiedy na Ukrainie był wielki głód to córka ta prosząc dziadka o pomoc w potwierdzeniu, ze jest Polką by mogła z dzieckiem w Polsce się uratować to pomocy tej od ojca nie otrzymała. Taka to była wtedy przyjaźń między nami a PiSdzielce pozwalając nawet na fałszowanie historii chcą na siłę nas tak na siłę zbliżyć tworząc tamtejszą powtórkę z historii. Będziemy przez tych PiSdzielców mieć znów wielkie w przyszłości problemy.

    Scorpio:28.05.2016 00:38
    Kaczynski i PIS to podobne qurwy jak PO-PSL tylko ci rudzy wlazili w odbyt Niemcom i Brukseli a Kaczynski i PIS w czarny otwor Obamy i USA. Nie widze zadnej roznicy. Mam nadzieje ze Polacy pogonia PIS, PO, PSL, Nowoczesna i SLD z Sejmu i partie narodowe beda mialy wiekszosc.

    UPAdlina:28.05.2016 08:55
    kaczyński zwariował!!!!……..Ciekawy jestem, co zrobi, gdy banderowska junta z kijowa zażąda Przemyśla, Rzeszowa…..itp!!!!…….Czy w ramach „przyjaźni” odda im te tereny????……..Doszło ku..wa do tego, że upadlińskie banderowskie ścierwa mówią nam Polakom, kiedy i czy w ogóle mamy obchodzić jakieś święta !!!!…………..Kaczyński zwariował!!!!……….Ile tysięcy ludzi już nie zagłosuje na ten jego cyrk????……..Problem tylko polega na tym, że ci najbardziej głupi frustraci mogą zagłosować na swetra, a to będzie już koniec tego państwa!!!!

    Polubienie

  23. http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/foreign-policy-szef-ukrainskiego-ipn-wybiela-ukrainski-nacjonalizm-i-falszuje-jego-historie


    Wołodymyr Wiatrowycz. Fot youtube.com

    Foreign Policy: szef ukraińskiego IPN wybiela ukraiński nacjonalizm i fałszuje jego historię

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 04 maja 2016 o godz. 09:09:20

    „Wołodymyr Wiatrowycz wymazuje krwawą i rasistowską historię Ukrainy – usuwając pogromy i czystki etniczne z oficjalnych archiwów” – czytamy w znanym amerykańskim czasopiśmie Foreign Policy, który opisuje w jaki sposób szef ukraińskiego IPN świadomie fałszuje historię ukraińskiego nacjonalizmu.

    W artykule na łamach Foreign Policy poświęconym działaniom szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza stwierdzono, że ten młody historyk „broniąc nacjonalistycznej, rewizjonistycznej historii, która gloryfikuje ukraińskie dążenia niepodległościowe – a wybiela krwawe i oportunistyczne rozdziały – próbuje przeredagować współczesną historię swojego kraju tak, by wybielić udział ukraińskich nacjonalistów w Holokauście i masowych czystkach etnicznych Polaków podczas II WŚ. I jak na razie wygrywa”.

    W maju 2015 roku na mocy tzw. ustaw dekomunizacyjnych umożliwiono przeniesienie archiwów KGB i SBU do ukraińskiego IPN, w tym również dokumentów dotyczących działalności ukraińskich nacjonalistów. Jednak zdaniem Josha Cohena, autora artykułu w FP, łagodnie brzmiące prawo napisane przez Wiatrowycza jest „zaledwie przykrywką do prezentowania tendencyjnego i jednostronnego poglądu na historie współczesnej Ukrainy”, która dodatkowo może ukształtować przyszłość kraju.

    Zaznaczono, że według narracji instytucji kierowanej przez Wiatrowycza następuje gloryfikacja ukraińskich nacjonalistycznych bojowników walczących z sowietami, przy jednoczesnym odrzucaniu roli, jaką odegrali podczas czystek na Polakach i Żydach. Ponadto, stawia ona poza nawiasem tych, którzy nie identyfikują się z ukraińskimi „etno-nacjonalistycznymi mitotwórcami”, jak np. rosyjskojęzyczną ludność wschodniej Ukrainy. „A bardziej dosadnie, naukowcy obawiają się teraz, że grozi im odwet za nietrzymanie się oficjalnej linii lub zwracanie uwagi na historyczne zniekształcenia Wiatrowycza. Pod jego kierownictwem, kraj może zmierzać w stronę nowej, strasznej ery cenzury” – pisze Foreign Policy.

    Cohen zaznacza, że rewizjonizm ukraiński koncentruje się na dwóch organizacjach: OUN i UPA, odpowiedzialnych za śmierć dziesiątek tysięcy Żydów i wymordowanie ponad 100 tys. Polaków. Przypomniał, że po agresji III Rzeszy na ZSRR, Stepan Bandera uradował sie z tego, uznając to za krok w stronę niepodległości Ukrainy, zaś OUN wymordowało 5 tys. Żydów podczas pogromu we Lwowie, a bojówki tej organizacji odegrały główną rolę w wymordowaniu nawet 35 tys. Żydów na zachodniej Ukrainie. Z kolei wielu członków UPA jako funkcjonariusze Ukraińskiej Policji Pomocniczej pomagało Niemcom przy eksterminacji setek tysięcy Żydów, a potem mordowało Polaków. Ponadto, „dziedzictwo ofiary [w walce] przeciwko sowietom w dalszym ciągu skłania wielu ukraińskich nacjonalistów, by postrzegać Banderę i OUN-UPA jako bohaterów, których odwaga podtrzymała marzenie o ukraińskiej państwowości przy życiu”.

    FP zwraca też uwagę, że ukraińscy nacjonaliści sami zapewniają pożywkę rosyjskiej propagandzie, według której pomajdanowa Ukraina jest opanowana przez faszystów i neonazistów, zaś „publiczne okazywanie braku szacunku” dla takich ukraińskich „bohaterów”, jak członkowie OUN-UPA, będzie ścigane. „Poprzez przeniesienie kontroli na nad narodowymi archiwami na Wiatrowycza, ukraińscy nacjonaliści upewnili się, że zarządzanie pamięcią historyczną jest teraz w odpowiednich rękach” -czytamy w amerykańskim czasopiśmie.

    Odnośnie samego Wiatrowycza przypomniano, że zaistniał on po raz pierwszy jako członek Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, organizacji założonej w celu promowania „heroicznej narracji nt. OUN-UPA” (od 2006 roku był jej szefem). Zachodnioeuropejscy historycy specjalizujący się w tematyce ukraińskiego nacjonalizmu, jak Per Rudling, wprost określają założony przez Wiatrowycza CDWR jako „przybudówkę OUN-Bandery”

    W tym czasie opublikował również książki gloryfikującej OUN-UPA, ustalał programy mające pomóc młodym ukraińskim uczonym promować nacjonalistyczny punkt widzenia, a także pełnił rolę łącznika dla „ultra-nacjonalistów w diasporze, którzy w dużym stopniu funduję CBRW”, czyli wspomnianą organizację. Zaznaczono również, że były prezydent Wiktor Juszczenko, „uczynił z promocji mitologii OUN-UPA fundamentalną część swojego dziedzictwa”. Znaczącą rolę odegrał przy tym właśnie Wiatrowycz. Jak pisał w 2010 roku: „Ukraińska walka o niepodległość jest jednym z fundamentów naszej narodowej samoidentyfikacji. Ponieważ bez UPA, bez Bandery, bez Szychewycza nie było by współczesnego ukraińskiego państwa, nie byłoby współczesnego ukraińskiego narodu”. Wiatrowycz bronił również w mediach ukraińskiej dywizji SS-Galizien.

    Wiatrowycz powrócił do łask po ostatnim Majdanie, gdy Petro Proroszenko mianował go szefem ukraińskiego IPN. Zdaniem autora artykułu, decyzja ta „była najprawdopodobniej politycznym odpłaceniem się nacjonalistom, którzy wsparli Majdan” i którzy „dostarczyli wiele siły w walce przeciwko siłom bezpieczeństwa Janukowycza (…) i sformowali rdzeń prywatnych batalionów, takich jak Prawy Sektor”.

    Jak pisze Cohen, Wiatrowycz był jako historyk „szeroko atakowany” na Zachodzie, a także przez szereg znaczących ukraińskich historyków. „Gloryfikacja OUN-UPA nie polega wyłącznie na historii. To obecny projekt polityczny, która ma skonsolidować bardzo jednostronny pogląd wewnątrz ukraińskiego społeczeństwa, co faktycznie spotkało się z głębszym odzewem w zachodniej Galicji” – twierdzi Jared McBride z Kennan Institute. Inaczej niż np. na wschodzie i południu kraju. „W tym względzie wdrażanie wersji historii według nacjonalistów na terenie całego kraju wymaga wykorzenienia przekonań i tożsamości wielu innych Ukraińców, którzy nie podzielają narracji nacjonalistów” – czytamy w artykule.

    Ponadto, Wiatrowycz odrzucał wydarzenia historyczne, które nie współgrały z jego narracją, jako „sowiecką propagandę”. W swoje książce z 2006 roku nt postawy OUN względem Żydów próbował oczyścić tę organizację z udziału w Holokauście, ignorując masę literatury historycznej. Praca ta został powszechnie skrytykowana przez badaczy z krajów zachodnich. M.in. prof. John-Paul Himka stwierdził, że Wiatrowycz odrzucał źródła nieprzychylne UPA, bezkrytycznie przyjmował cenzurowane źródła pochodzące z kręgów emigracyjnych OUN, przez co nie rozpoznał antysemityzmu w tekstach tej organizacji.

    Jednak co bardziej niepokojące, szczególnie dla przyszłej integralności ukraińskich archiwów, wśród zachodnich historyków Wiatrowycz ma negatywną opinię z uwagi na swoją skłonność do rzekomego ignorowania, a wręcz falsyfikowania dokumentów historycznych. Jak twierdzi prof. Jeffrey Burds z Northeastern University, „uczeni z jego zespołu publikują zbiory dokumentów, które zostały sfałszowane. Wiem o tym, bo widziałem oryginały, zrobiłem kopie i porównałem ich transkrypcję z oryginałami”. Jego zdaniem usuwano lub fałszowano pojedyncze słowa, całe zdania, a z publikacji usunięto nawet całe akapity. Zdaniem prof. Burdsa, usunięto „wszystko, co krytykowało ukraiński nacjonalizm, wyrazy antypatii i konfliktu wewnątrz kierownictwa OUN-UPA, sekcje w których (…) podawano dowody przeciwko innych nacjonalistom, czy zapisy okrucieństw”.

    Zdaniem Cohena, analogiczną opinię nt. Wiatrowycza ma szereg innych historyków, których zdaniem ignorował on ustalone fakty historyczne, falsyfikował i „upiększał” dokumenty, a także utrudniał dostęp do archiwów SBU, gdy opiekował się zbiorami tej instytucji. Inny ukraińsko-kanadyjski badacz, Marco Carynnyk twierdzi, że ma dowody na to, że Wiatrowycz fałszował zapisy historyczne w swoich publikacjach, a później szukał pretekstów, by nie udostępniać źródeł, które mogłyby to wykazać. Z kolei McBride wspomina, że Wiartowycz jako szef archiwum SBU wraz ze swoim zespołem „upewniali się, że wyłączyli z archiwum wszelkie dokumenty, jakie mogłyby rzucić negatywne światło na OUN-UPA, w tym na ich zaangażowanie w Holokaust i inne zbrodnie wojenne”. Według Foreign Policy, na tej podstawie można sądzić, że sytuacji może się jedynie pogorszyć, a Wiatrowycz będzie całkowicie kontrolował to, co będzie dostępne, a co nie.

    W tym kontekście przypomniano m.in. o liście otwartym do Poroszenki, podpisanym przez ponad 70 historyków, w którym apelowali o zawetowanie ustawy zabraniającej krytyki OUN-UPA. Na list wściekle zareagował Jurij Szuchewycz, syn dowódcy UPA Romana Szuchewycza, neobanderowski aktywista i inicjator ustawy. Napisał on list do ówczesnego ministra edukacji, Serhija Kwita, w którym stwierdził, że za listem historyków stoją „rosyjskie służby specjalne” i domagał się, by „patriotyczni” historycy odpowiedzieli na niego. Sam Kwit, który przez lata był działaczem neobanderowskim i autorem biografii jednego z kluczowych teoretyków ukraińskiego etnicznego nacjonalizmu zwrócił się do co najmniej jednego sygnatariusza listu, znanego uczonego, i zażądał od niego, by ten napisał odpowiedź na list, w którym zmieniałby swoje stanowisko i potępiłby go.

    Sam Wiatrowycz odrzuca stawiane mu zarzuty i twierdzi, że są one „bezpodstawne”. Stwierdził, że nie widzi powodu do obaw, by miał teraz ograniczać dostęp do archiwów. W liście przesłanym Joshowi Cohenowi zaprzeczył, jakoby OUN i UPA brały udział w czystkach etnicznych na Polakach i Żydach po niemieckiej inwazji na ZSRR. Uważa, że oskarżenia te są „integralną częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez ZSRR przeciwko ukraińskiemu ruchowi wyzwoleńczemu od czasów II wojny światowej”.

    Choć przyznał, że niektórzy członkowie OUN mieli poglądy antysemickie, to jednocześnie twierdzi, że „największą grupę członków OUN stanowili ci, których zdaniem eksterminacja Żydów przez nazistów nie była ich sprawą, gdyż ich głównym celem była obrona ukraińskiej ludności przed niemieckimi represjami”. Jak twierdzi Wiatrowycz, „to właśnie z tego powodu utworzyli UPA”, a oskarżenia, że upowcy brali udział w Holokauście są „bezpodstawne”, ponieważ „w momencie utworzenia [UPA], naziści niemal całkowicie wyniszczyli Żydów”.

    FP zwraca jednak uwagę, że linia obrony OUN-UPA przedstawiona przez szefa ukraińskiego IPN nie współgra ze szczegółowymi dowodami zaprezentowanymi przez zachodnich historyków. „Ideologia UPA była jednoznacznie antysemicka. (…) Faktycznie, jeszcze przed inwazją nazistów na Związek Sowiecki, tacy przywódcy OUN jak Jarosław Stecko jednoznacznie popierali eksterminację Żydów w niemieckim stylu” – czytamy w Foreign Policy. Autor zaznacza, że setki relacji żydowskich potwierdzają, że UPA wyrżnęła wielu Żydów, którzy do 1943 roku jeszcze żyli na obecnych terenach zachodniej Ukrainy.

    Wiatrowycz przedstawia również wymordowanie Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jako „efekt uboczny wojny polsko-ukraińskiej”. „Dokumenty historyczne ponownie zaprzeczają jednak jego twierdzeniom” – pisze Cohen. „W rzeczywistości raporty UPA potwierdzają, że ugrupowanie to zabijało Polaków równie systematycznie, jak naziści Żydów. Dowódca UPA Dmytro Kliaczkiwskij jednoznacznie stwierdził: ‘Powinniśmy przeprowadzić akcję likwidacyjną przeciwko polskim elementom na wielką skalę. W czasie ewakuacji niemieckiej armii powinniśmy znaleźć odpowiedni moment by zlikwidować całą populację mężczyzn w wieku pomiędzy 16-60 lat’. Biorąc pod uwagę, że ponad 70 proc. kadr dowódczych UPA miało przeszłość nazistowskich kolaborantów, nic z tego nie jest zaskoczeniem”.

    Na łamach Foreign Policy stwierdzono, że choć debata Wiatrowycza z zachodnimi historykami wydaje się być akademicka, to jest to “dalekie od prawdy”:

    „W czerwcu ubiegłego roku ukraińskie ministerstwo edukacji wydało dyrektywę do nauczycieli w kwestii ‘konieczności akcentowania patriotyzmu i moralności aktywistów ruchu wyzwoleńczego’, w której przedstawiono UPA jako ‘symbol patriotyzmu i ducha poświęcenia w walce o niepodległą Ukrainę’, zaś Banderę jako ‘wybitnego przedstawiciela narodu ukraińskiego’ ”.

    Niedawno ukraiński IPN zaproponował, by zmienić nazwę dwóch kijowskich ulic na ulice Bandery i Szuchewycza, głównego dowódcy UPA i członka nadzorowanego przez Niemców 201 batalionu Schutzmannschaft.

    „Konsolidacja ukraińskiej demokracji – nie wspominając o jej ambicjach wstąpienia do UE – wymaga od tego kraju uporania się z ciemnymi aspektami swojej przeszłości. Natomiast, jeśli Wiatrowycz postawi na swoim, te kalkulacje mogą nigdy się nie sprawdzić, a Ukraina nigdy nie osiągnie pełnego rozrachunku ze swoją skomplikowaną przeszłością” – podsumowuje Josh Cohen.

    Powołane przez Wiatrowycza Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego kreuje na Ukrainie jednostronny, nieomal hagiograficzny obraz Ukraińskiej Powstańczej Armii jako „armii nieśmiertelnych” (tytuł jednej z książek opublikowanych przez CDWR). Wydało dotąd kilkadziesiąt publikacji, zarówno mających uchodzić za naukowe, jaki i popularyzatorskich, nakierowanych na masowego odbiorcę. Sam Wiatrowycz często wypowiada się w ukraińskich mediach na temat ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, negując odpowiedzialność UPA za jego przeprowadzenie i określając je mianem „wojny polsko-ukraińskiej”. Podobnie postępuje w wypowiedziach dla mediów polskich.

    W maju 2014 roku ukraiński IPN nawiązał współpracę z polskim odpowiednikiem. Wiatrowycz informując o tym dodał, że spodziewa się, iż „teraz o przeszłości naszych narodów więcej mówić będą historycy, a politycy będą mieli więcej czasu, żeby skupić się na przyszłości”. Pozytywną odpowiedź na ukraińską propozycję współpracy wystosował prezes IPN Łukasz Kamiński.

    W 2013 roku Wiatrowycz pochwalił polskich senatorów za to, że w uchwale z okazji 70. rocznicy rzezi wołyńskiej nie użyli słowa „ludobójstwo”. „Polskim politykom wystarczyło rozumu nie mówić o ludobójstwie, dlatego, że oni rozumieją pełną nieodpowiedniość terminu „ludobójstwo” do tego co określono terminem „ludobójstwo” w rezolucji ONZ z 1948 roku i do wydarzeń, które rozgrywały się na Wołyniu w 1943 roku” – stwierdził. Wiatrowycz jest przeciwnikiem używania określenia ludobójstwo w odniesieniu do rzezi wołyńskiej 1943 roku, gdyż, jak twierdzi, „i Ukraińcy i Polacy byli wówczas ofiarami tego konfliktu i stroną, która organizowała zabójstwa drugiej strony… jakiejś asymetrii, która miała by być charakterystyczna dla ludobójstwa w tych wydarzeniach nie ma”.

    Wiatrowycz regularnie publikował także na ukraińskim portalu „Istoryczna Prawda”, zajmującym się tematyką historyczną. Jest on sponsorowany przez polskie MSZ za pośrednictwem Ambasady RP w Kijowie.

    Tłumaczenie i opracowanie: Marek Trojan, na podstawie artykułu: The Historian Whitewashing Ukraine’s Past

    Czas_przebudzenia:04.05.2016 10:39
    Tego banderowskiego nędznika wiele razy krytykowano na forum kresy.pl. Ale może i ludzie w USA zrozumieją dzięki Foreign Policy, co jest wybierane do władzy w Kijowie i czy warto to popierać. Być może USA wyjdą z roli pożytecznego durnia służącego przez ostatnie 14 lat do celu rozpętywania nowej wojny światowej. W dyskusji z pewnym Amerykaninem na forum youtube, nazwał on swoje państwo DSA (Podzielone Stany Ameryki). W ostatnich dniach był zamieszczony „rozpaczliwy” (dla pewnych sił podjudzających do wojny) w wymowie artykuł, że Amerykanie przestają wierzyć w wiele teorii scalających ich wierzenia. Podobno już „tylko” 20% wierzy, że Oswald był jedynym zabójcą prezydenta Kennedy’ego (sam upubliczniony obraz zamachu to był wynik działania kilku strzelców, czyli oczywisty spisek zorganizowany w dwa lata po przemówieniu Kennedy’ego, który mówił, że USA zostaną przywrócone demokracji a ukryte siły nie będą rządzić państwem). Jeszcze parę spisków zostanie ujawnionych dla opinii publicznej, a podwaliny spisku strzelania w plecy opłaconym demonstrantom na Majdanie też legną w gruzach. Dla Polaków istotne jest, że im gorzej dzieje się dla spiskowców, tym bardziej kod-ziarze tracą ukryte wsparcie i wiele obcych mafii działających w ukrytych strukturach władzy w Polsce zaczyna być coraz bardziej ujawnianych (zdemaskowanie dla oszustów, to największa klęska – zdemaskowany oszust przestaje być groźny).

    baciar:04.05.2016 11:16
    nic nowego robią to cały czas tylko dobrze że świat otwiera oczy na te gnidy banderowskie ale co tu duzo gadac co w Polsce wyprawia wsza upadlinska Tyma i na to prawie nikt nie reaguje

    jaro7:04.05.2016 11:46
    Niedługo wszyscy będą wiedzieć z kim maja do czynienia na UPAinie (neobanderowskie szumowiny,do tego jak widać sponsorowane prze nasz rząd) tylko nasi ‚wspaniali”rządzący ze swoimi chorymi wizjami i rusofobią tego udaja że nie widza.

    KP:04.05.2016 12:54
    Dziwi mnie bardzo, że polski IPN współpracuje z ukraińskim kierowanym aktualnie przez manipulatora Wiatrowycza. Nie współgra to z utrzymywaniem w badaniach historycznych IPN standardów naukowych, a wręcz jest ich złamaniem. Jakie ustalenia dotyczące historii można otrzymać w wyniku współpracy z taką osobą jak Wiatrowycz? To pytanie do rady IPN.

    tagore:04.05.2016 13:23
    I bardzo dobrze, bardzo realne ,że w tym roku dojdzie do konfrontacji w tej sprawie z ukraińskim Rządem. tagore

    baciar:04.05.2016 14:16
    http://tragediadonbasu.pl/jelenowka-po-tragedii/ ciekawe że bandyta o tym nie wspomina uwaga drastyczne zdjecia

    UPAdlina:04.05.2016 18:16
    Jak patrzę na tą banderowska wszę, to pięści się człowiekowi same zaciskają!!!!………Nie można zapominać, że to całe banderowskie zło na upadlinie funkcjonuje tylko i wyłącznie dlatego, ponieważ jest wspierane przez zbrodniczych usmańców!!!!……….Gdyby nie te łachudry zza oceanu, nie byłoby żadnego problemu banderowskiego za naszą wschodnią granicą !!!!

    UPAdlina:04.05.2016 18:16
    Jak patrzę na tą banderowska wszę, to pięści się człowiekowi same zaciskają!!!!………Nie można zapominać, że to całe banderowskie zło na upadlinie funkcjonuje tylko i wyłącznie dlatego, ponieważ jest wspierane przez zbrodniczych usmańców!!!!……….Gdyby nie te łachudry zza oceanu, nie byłoby żadnego problemu banderowskiego za naszą wschodnią granicą !!!!

    Kojoto:05.05.2016 16:15
    Zastanawiam się kiedy można liczyć na jakąkolwiek reakcję polskich władz, w związku z prowokacjami tych wrednych knurów.

    Pro_Patria:06.05.2016 01:46
    Najtragiczniejszym jest fakt, że tak miażdżąca krytyka hańbiącego pamięć bestialsko pomordowanych pseudo-historyka pomiota wiatrowycza wypływa ze strony zagranicznych naukowców, nie jest on stale napiętnowany przez polskich historyków. Niestety, naszym naukowcom męty poprawne politycznie brutalnie zamykają usta, a działacze ipn to albo upaińcy lub też probanderowscy wyznawcy chorej w swych założeniach idei giedroycia, nazywający zwyrodnialców z upa bojownikami, partyzantami czy też (o zgrozo) odpowiednikiem polskiej, bohaterskiej AK !!! Rządzące Naszym krajem miernoty z pis kontynuują haniebną politykę p.o. wspierania na wszelkich możliwych płaszczyznach banderowskich zbrodniarzy, co jest niepojętym, nipozbawionym logiki kretynizmem… Ostatnie zdanie artykułu powala: „(…) Jest on sponsorowany przez polskie MSZ za pośrednictwem Ambasady RP w Kijowie”. Pollski podatnik w wyniku imbecylizmu rządzących sponsoruje skrajnie antypolskie działania, pogargę dla świętej pamięci bestalsko pomordowanych Rodaków, wyniszczające akcje upaińskich oprawców…

    Polubienie

  24. MarcinK:05.04.2016 15:07
    „Szef IPN Ukrainy chce, by zbrodniarze z UPA byli traktowani przez Polaków jak Żołnierze Wyklęci” Może być dodał bym tylko dwa wyrazy: …by zbrodniarze z UPA byli traktowani przez Polaków jak Żołnierze Wyklęci przez NKWD.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fszef-ipn-ukrainy-chce-by-zbrodniarze-z-upa-byli-traktowani-jak-zolnierze-wykleci

    Szef IPN Ukrainy chce, by zbrodniarze z UPA byli traktowani przez Polaków jak Żołnierze Wyklęci

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Wtorek, 05 kwietnia 2016 o godz. 10:10:02

    W wywiadzie dla Polskiego Radia ukraiński historyk i negacjonista wołyński, Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że UPA nie była organizacją zbrodniczą i powołując się na żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego relatywizuje zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na Polakach.

    W nawiązaniu do sprawy tablic ze Starokonstantyowa, gdzie Polacy chcieli upamiętnić dwóch polskich cichociemnych. Wówczas inicjatywa ta została zablokowana, m.in. w wyniku presji ze strony ukraińskiego IPN, kierowanego przez Wołodymyra Wiatrowycza.

    „Nie możemy zabronić wieszania tablic, ale możemy opiniować” – stwierdził Wiatrowycz. Dodał, że w sprawie Leonarda Zub-Zdanowicza „jest podejrzenie, oparte na dokumentach, że będąc żołnierzem NSZ mógł dopuścić się zbrodni na ukraińskich cywilach na Zamojszczyźnie”. „Na początku miesiąca spotkaliśmy się z Jerzym Wójcickim. Zgodził się na wstrzymanie upamiętnienia” – stwierdził w rozmowie z Pawłem Buszko z Polskiego Radia.

    Odnośnie upamiętniania polskich Żołnierzy Wyklętych zapewnia, że popiera upamiętnianie członków antykomunistycznego ruchu oporu walczących z komunistami – zarówno na Ukrainie, na Litwie, jak i w Polsce. Ma jednak zastrzeżenia wobec konkretnych polskich żołnierzy, „którzy walczyli przeciwko ukraińskim narodowo-wyzwoleńczym formacjom, albo wręcz przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej”:

    „Kategorycznie sprzeciwiam się stosowaniu zbiorowej odpowiedzialności wobec np. AK czy innych ugrupowań, nawet jeżeli żołnierze tych formacji dopuszczali się zbrodni przeciwko Ukraińcom nie znaczy to, że polskie organizacje niepodległościowe były zbrodnicze. Mamy jednocześnie nadzieję, że my, Ukraińcy, doczekamy się takiego podejścia ze strony polskiej wobec żołnierzy UPA”.

    Wiatrowycz przyznaje, że w szeregach UPA były osoby, które dopuszczały się zbrodni na polskiej ludności. „Ale absolutnie nie przyjmuję perspektywy niektórych polskich historyków, a przede wszystkim niektórych polskich polityków, że UPA była organizacją zbrodniczą” – zaznacza.

    W kontekście Rzezi Wołyńskiej stwierdził, że nie należy w tym kontekście ograniczać się do lat 1943-44, ale rozszerzyć go zarówno czasowo jak i geograficznie. „Jestem absolutnie przekonany, że to nie rozmywa problemu” – powiedział. Podważył również szacunki historyków, dotyczące liczby ponad 100 tys. polskich ofiar. „Jeśli chodzi o liczbę ponad 100 tys. ofiar, która wykorzystywana jest w polskiej historiografii i w politycznych dokumentach to jako historyk mogę stwierdzić, że nie widziałem żadnych naukowych opracowań, opartych na wiarygodnych źródłach, które potwierdzałyby taką cyfrę. Nie odrzucam jej z góry, ale chciałbym zobaczyć na jakich źródłach ją oparto i według jakiej metodologii został obliczona”.

    Stwierdził również, że anektowanie odpowiedzialności strony ukraińskiej jest świadectwem „jednostronnego podejścia”. Twierdził, „konflikt” był rezultatem „niezbrojnego konfliktu, który toczył się przez kilkaset lat na płaszczyźnie narodowej”. Dodał, ze należy pamiętać też o „społecznej płaszczyźnie”. „Ludność ukraińska była w porównaniu z Polakami często ekonomicznie upośledzona, a na Wołyń, na który panował głód ziemi, w międzywojniu przysłano polskich osadników. To rodziło konflikty” – powiedział.

    „W żadnym wypadku nie możemy mówić, że UPA była jedyną siłą odpowiedzialną za ten konflikt” – podkreślił szef ukraińskiego IPN. Nie przeszkadza mu również to, że w Żytomierzu ulica Stepana Bandery będzie niemal obok ulicy św. Jana Pawła II. Jak zaznaczył, w Polsce są ulice Romana Dmowskiego, „którego trudno posądzać o sympatię wobec Ukraińców, czy też ulica NSZ. Macie do tego prawo, by czcić ich jako swoich bohaterów na swojej ziemi”.

    „Ukraińcy obecnie przechodzą przyspieszony kurs samoświadomości narodowej” – stwierdził.

    Polskieradio.pl / Kresy.pl

    cyna:05.04.2016 11:06
    Tutaj to juz przesadził, upa to zbrodnicza organizacja ludobójcza którą wysługiwali się na zmianę niemcy i ruscy w celu eliminacji obywateli Państwa Polskiego na kresach wschodnich. Nie ma znaczenia że ukry nie majac własnych bohaterów buduja tożsamość na zwyrodnialcach taka narracja nie wytrzyma próby czasu. A oczekiwanie od Nas uznania tych zwyrodnialców nie przejdzie choćby dlatego że żyja jeszcze świadkowie tej zbrodni.

    pro_fide:05.04.2016 13:12
    Olać ich. Narracja historyczna ukrainy zawsze będzie w kontrze do polskiej.Nasze instytucje na czele z Ipn-em powinny reagować na te brednie stosownymi publikacjami.

    Kojoto:05.04.2016 11:39
    Po co w ogóle dyskutować z neonazistowskim śmieciem… Kolejne już władze Polski nie próbują nic zrobić w tej sprawie, a można by wywrzeć całkiem konkretne naciski i taki wielbiciel morderców kobiet i dzieci przeminął by z wiatrem. Hańba, żeby się tak czołgać przed tymi kanaliami.

    baciar:05.04.2016 13:01
    WIATROWYCZ wsadz se ta swoją upa wiesz gdzie my ich raczej potraktujem tak jak ub Wykletych co za idiota i na takim stanowisku wstyd dla POLSKI

    baciar:05.04.2016 13:02
    RACZEJ DLA UPADLINY WSTYD ALE TAM WSTYDU NIE MA

    jazmig:05.04.2016 13:55
    PO oraz PiS chętnie zgodzą się na te pomysły.

    UPAdlina:05.04.2016 17:26
    wiatrowycz wszo!!………..Niedoczekanie twoje upadlińska ku..wo!!

    Jaksar:05.04.2016 17:32
    Co za tupet, może jeszcze mamy stawiać im pomniki (na miejsce likwidowanych w Polsce radzieckich) i płacić im renty kombatanckie? Trzeba skończyć w końcu z tą upowsko-banderowską Ukrainą , wysyłane tam pieniądze przydadzą się w Polsce na 500 plus. Rydzyk chce też nowe odwierty robić, będzie potrzebował kolejne miliardy 😉

    Sylwia:05.04.2016 19:51
    Cytaty z tajnej Uchwały Krajowego Prowidu OUN z 22 czerwca 1990 r.: “… Ważne jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw. akcji Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją potępili jako ludobójcza. Inicjatorem sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tys. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym z odpowiednim naszym komentarzem w jęz.. obcych powinna obejść cały Świat. Zainicjować wiece potępiające polskie zbrodnie popełnione na narodzie ukraińskim przez różne cudzoziemskie organizacje. Nasz komentarz do tego powinien nawiązywać do ucisku polskiego przed wojną na obszarze polskiej okupacji ziem ukraińskich (Zamojszczyzna, pacyfikacje, likwidacja szkolnicywa i. kultury, ucisk narodowy), sławne działania UPA w walce z Niemcami i komuną w Bolszewii i w Polsce. Podnieść, że sami Polacy oddają hołd bohaterskiej UPA, prekursorki Solidarności, potępiają komunistyczną akcję Wisła znęcania się nad ukraińską ludnością. Wykazywać ukraińskość Zacurzonii zgodnie z granicą nakreśloną przez OUN-UPA… Stosunek zdrowych sił ukraińskich do obecnej polskiej rzeczywistości powinien być zróżnicowany i uzależniony od naszych interesów. Polska jest Ukrainie potrzebna jako sojusznik do rozbicia ZSRR. W tym celu należy popierać w Polsce wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir, zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, która polscy komuniści przedstawili narodowi polskiemu kłamliwie nie jako zbrojny ruch narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy. Podkreślać z całą mocą, ze pełne wyzwolenie Polski nie jest możliwe bez samostijnej Ukrainy (vide Michnik). Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym…” ( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html )

    Pro_Patria:06.04.2016 06:45
    Kolejny dowód na brak jakiejkolwiek polityki względem dziczy. Gdyby polski msz od lat prowadził konkretną politykę i robił na upainie konkretne interesy zamiast rozdawać wszystko za darmo (w tym wizy dla motłochu) szmaciarz wiatrowycz kilka razy pomyślałby przed wypowiedzeniem podobnych kretynizmów. Poza tym, dlaczego Polskie Radio prowadzi jakiekolwiek wywiady z tym antypolskim pomiotem ??? Wywiady z probanderowskimi gnidami w szanującym się społeczeństwie powinny być zakazane.

    Polubienie

  25. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-ipn-zablokowal-uhonorowanie-wolynskich-cichociemnych


    Wołodymyr Wiatrowycz. Fot youtube.com

    Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Wtorek, 16 lutego 2016 o godz. 09:09:48

    Szef ukraińskiego IPN i znany negacjonista wołyński, Wołodymyr Wiatrowycz, poprzez naciski zmusił środowiska polskie na Ukrainie do rezygnacji z upamiętnienia 75. rocznicy pierwszego zrzutu Cichociemnych do okupowanej Polski.

    Dziś w Starokonstantynowie w obwodzie chmielnickim miały odbyć się uroczystości upamiętniające dwóch pochodzących z Wołynia Cichociemnych: Wacława Kopisto i Leonarda Zub-Zdanowicza. Zostały jednak odwołane – jak tłumaczą przedstawiciele środowisk polskich na Ukrainie – pod naciskiem prezesa ukraińskiego IPN, Wołodymyra Wiatrowycza, neobanderowskiego historyka, który utrzymuje, że obaj Cichociemni mieli być zaangażowani w polskie akcje odwetowe wobec ludności ukraińskiej na Wołyniu.

    Polacy ze Starokonstantynowa przygotowali specjalna tablicę z nazwiskami oficerów, a burmistrz miasta wydał pozwolenie na uroczystości. Zaczęli jednak otrzymywać „niepokojące sygnały od ukraińskiego IPN” oraz dyrektora tej instytucji, Wołodymyra Wiatrowycza.

    „Na początku dzwonił on do burmistrza i domagał się odwołania uroczystości. Potem napisał list, w którym określił Wacława Kopisto i Zub-Zdanowicza jako osoby, które mogły być zamieszane w akcje odwetowe na ludności ukraińskiej” – powiedział PAP Jerzy Wójcicki, prezes stowarzyszenia polonijnego „Kresowiacy” i członek zarządu Związku Polaków na Ukrainie. Dodał, że Kopisto organizował obronę Przebraża na Wołyniu i nie pozwolił spalić wsi ukraińskim nacjonalistom.

    W liście Wiatrowycz stwierdził, że działalność Kopisto i Zub-Zdanowicza musi zostać dokładniej zbadana, a bez tego „podobne inicjatywy mogą zaszkodzić budowaniu dobrosąsiedzkich i partnerskich relacji między Ukrainą i Polską oraz prowokować ostre konflikty społeczno-polityczne na Ukrainie oraz na szczeblu międzynarodowym”.

    Wójcicki twierdzi jednak, że szef ukraińskiego IPN naciskał również na władze lokalne poprzez władze obwodowe, a nawet administrację prezydenta Poroszenki. Burmistrz miasta poprosił o odwołanie uroczystości, na co Polacy przystali, nie chcąc by „zastraszony burmistrz” miał z tego powodu problemy. Wójcicki zaznacza, że działania podjęte przez Polaków nie miały na celu rozżegania konfliktu polsko-ukraińskiego. Tablica zostanie we wtorek poświęcona w kościele. Pozostanie tam do czasu wyjaśnienia sprawy.

    Sytuację krytycznie ocenił poseł PiS Michał Dworczyk, szef sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą. Jego zdaniem tego typu działania „na pewno nie pomagają dobrym relacjom polsko-ukraińskim”.

    „Niestety jest to kolejny raz, kiedy działania pana Wiatrowycza prowadzą do napięcia polsko-ukraińskiego i trudno je interpretować inaczej niż jako wyraz złej woli” – powiedział Dworczyk w rozmowie z PAP. „Brałem udział w kilku sytuacjach, kiedy okazywało się np. że o ile pochówek żołnierzy niemieckich i sowieckich na Ukrainie nie jest problemem, to uzyskanie zgody na pochowanie żołnierzy polskich z 1939 r. wymagało oczekiwania blisko dwóch lat” – dodaje. Zdaniem posła, zachowanie Wiatrowycza jest „niezrozumiałe” i zapowiedział, że będzie chciał poruszyć tę kwestię w rozmowie z ukraińskim ambasadorem w Polsce.

    Wołodymyr Wiatrowycz to obecnie szef ukraińskiego Instytut Pamięci Narodowej. Zaprzecza on, że działania Ukraińskiej Powstańczej Armii wobec Polaków na Kresach II Rzeczypospolitej były ludobójstwem. Określa je on jako „wojnę ukraińsko-polską” w latach 1942-47.

    PATRZ RÓWNIEŻ: Banderowiec szefem ukraińskiego IPN-u

    ZOBACZ TEŻ: Szef ukraińskiego IPN-u: Państwo oficjalnie uznało, że Bandera i Szuchewycz walczyli o wolność

    Wiatrowycz jest autorem książki „Druga Wojna Polsko-Ukraińska 1942-1947”, wzbudzającej krytyczne oceny polskich historyków. Negował ludobójstwo wołyńsko-małopolskie, osobiście promował Stepana Banderę jako „Bohatera Ukrainy”. W roku 2002 założył Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, zajmujące się przede wszystkim dokumentowaniem i popularyzacją historii UPA. Od stycznia 2008 roku był związany ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy, najpierw jako doradca Wałentyna Naływajczenki, zaś od października 2008 roku dodatkowo jako naczelnik Wydzielonego Państwowego Archiwum SBU. Zdaniem znanego ukraińskiego historyka, prof. Jarosława Hrycaka, Wiatrowycz usprawiedliwia rzeź wołyńską.

    Przeczytaj: Szef ukraińskiego IPN-u przeciwko prawdzie o polskim Lwowie. Wiatrowycz straszy Polaków Rosją

    W czerwcu ubiegłego roku na antenie Polskiego Radia stwierdził, że zbrodnie UPA na Polakach miały charakter indywidualny. Według niego zbrodnie wojenne popełniały wszystkie armie, które brały udział w II Wojnie Światowej i podkreślał, że miały one charakter indywidualny. Jego zdaniem polsko-ukraińskie różnice historyczne są „dyskusyjne”. Niedawno podczas rozmowy z dwumiesięcznikiem Nowa Europa Wschodnia stwierdził, że celem dialogu Ukrainy i Polski nie jest pojednanie a porozumienie.

    PAP/ dzieje.pl/ Kresy.pl

    skiepek:16.02.2016 10:19
    Skoro tego rodzaju działania „na pewno nie pomagają dobrym relacjom polsko-ukraińskim” ,to należałoby wspomóc kolejną darowizną banderowską bandę.Wszystko w imię poprawy wspomnianych stosunków.

    baciar:16.02.2016 10:26
    i to prawda o bandersynach nie maja nie znaja historii a tworza cos czego nie było ręce opadaja że tacy idioci sa mówia i jeszcze ktos ich chce sluchać to z geby widać że to debil

    Wepwawet:16.02.2016 10:30
    Hmmm… czy to jeden z przedstawicieli tych Ukraińców których potrzebujemy zaimportować w liczbie 5 milionów by być krajem wielkim i bogatym? Jeśli tak to zaczynam się mocno zastanawiać czy warto to czynić. Przecież ten człowiek ma realny wpływ na świadomość Ukraińców, obawiam się iż z takim nastawieniem może z tego wyniknąć więcej szkody dla Polski niż pożytku. :/

    jazmig:16.02.2016 10:33
    PiS wchodzi okrakiem w zadki banderowców, więc trudno się dziwić, że im banderowcy plują w ich głupie pyski, podobnie jak Komorowskiemu.

    misiek1:18.02.2016 11:54
    Wychodzi na to,że PISdzielce to takie same pro-upadlińskie prostytuty jak POchujki.

    Wilno:16.02.2016 10:48
    Tak już jest, kiedy antyruskie interesy stoją powyżej wszystkiego, przychodzi się zamykać oczy na banderowców, wybryki litwinów i wiele innych rzeczy.

    misiek1:18.02.2016 11:56
    Nigdy!!!Zawsze będę powtarzał,że dobry UPAdliniec to zdechły upadliniec.

    jaroslaus:16.02.2016 10:50
    typowy chacheł. Gdyby narodowcy byli u władzy to by z ta kanalią już dawno zrobili porządek.

    pympyrymszym:16.02.2016 11:42
    Jaki negacjonista ? przecież przyznał, że mogli brać udział w akcjach odwetowych 🙂 no za coś konkretnego ten odwet musiał być przecież 🙂

    UPAdlina:16.02.2016 11:52
    ……….a „nasze” polityczne barany zaraz kolejny raz wyliżą zady banderowskich ścier na upadlinie!! Nie można spokojnie patrzeć, jak te rządzące nami ścierwa prousmańskie poniżają nasz kraj i obywateli naszego kraju!!!!!!!

    tagore:16.02.2016 12:05
    Egzystencja tego człowieka na stanowisku szefa IPN Ukrainy to doskonały wskaźnik intencji Rządu ukraińskiego wobec Polski. Jak to napisał pewien ukraiński historyk „do puki Wiatrowycz kieruje ukraińskim IPN do pojednania z Polską nie dojdzie. tagore

    misiek1:18.02.2016 11:58
    Nie potrzebujemy żadnego pojednania,z tym UPAdlińskim podgatunkiem zwierzęcym.

    Kmicic:16.02.2016 13:03
    Co Wy ? banderowską kurwą się przejmujecie ? Przyjdzie czas i pora. Jeszcze nie teraz.

    Gienek1949:16.02.2016 14:03
    Rząd PiS-u powinien jeszcze do tego zlecić dokładne zbadanie, czy pogłoski o rzekomym ludobójstwie UPA na ludności polskiej są prawdziwe, bo może te ofiary same się pozabijały? Tego wymaga dobro przyjaźni pomiędzy Ukrainą, a naszymi elitami.

    greg:16.02.2016 14:19
    Ksenofobiczni, malostkowi, do szpiku kości obłudni i fałszywi szubrawcy. Na złodzieju, okupancie 4 województw II RP, czapka gore. Nawet naszą historię chciałaby cenzurować ta swołocz wylęgnięta i egzystująca w bankrutującym, żebraczym państwie o aż 25-letniej historii. A jak trzeba wyłudzić Kartę Polaka to bandersyny przekonują, że tam była Polska, a ich dziadek ukraiński hajdamaka poszedł w II RP na wybory. Z taką polityką i gloryfikowaniem zbrodniarzy, terrorystów i degeneratów, do plemiennego bantustanu v Afryce lub daesh, a nie do Europy.

    Pro_Patria:16.02.2016 15:22
    Postawa szmaty wiatrowycza w ogóle mnie nie dziwi, zawsze wypowiadał się i działał anty-polsko. Dziwi natomiast stanowisko szefa sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą, który w końcu zauważył WROGOŚĆ pomiotów upaińskich względem Polski i chęć zwalczania wszelkimi możliwymi sposobami polskości. Szkoda, że jarosław upainę zbaw i jego pozostali czciciele nie dostrzegli zagrożenia płynącego ze strony tego nienawistnego tworu i czynnie nie zwalczają upaińskich pomiotów.

    krok:16.02.2016 16:52
    Mając ojców i dziadków ludobójców, mordujących małe dzieci jak pchły na swoim ciele, ukraińcy mają małe pole manewru do obrony swoich teorii, bo rodziny się nie wybiera, muszą z tym żyć. Więc wybielają jak mogą swoją historię. Wyobrażacie sobie, że ukraińcy będą swoje dzieci i wnuki uczyć prawdy ? Wyobrażam sobie taką rozmowę. ” Słuchaj Oleh, twój pradziadek, a mój dziadek, ten bohater którego nazwisko jest na pomniku przed domem, mordował setkami takich maluszków jak ty. Zabijał te dzieci, żebyś mógł mieszkać w ich domu, bo nasz dom był w ziemiance „. Raczej nie liczył bym na prawdę, róbmy swoje, mamy swoją historię, eliminować ukraiński neonazistowski żywioł i propagandę w Polskim społeczeństwie. W końcu robić takie filmy jak „Wołyń” z budżetu państwa.

    cyna:16.02.2016 17:25
    Nie uhonorował bo jednego z cichociemnych który był z misja dyplomatyczna od rządu brytyjskiego a który był Polakiem rozerwali koniami na kawałki.

    MrCiemność:16.02.2016 20:47
    Niedawno pojawił się wątek ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian. Oto link do wniesionego projektu ustawy: http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-110-2016/$file/8-020-110-2016.pdf Ustawa wniesiona przez grupę posłów PIS. Polecam szczególnie uzasadnienie. Może niektórym krzykaczom nt. „PIS-PO-SLD” da to coś do myślenia. Dobra robota Panowie i Panie Posłowie! Sama proponowana data Święta jest symboliczna i na pewno da neobanderowcom do myślenia. A ty wiatrowycz jesteś zakłamaną banderowską kur**

    krok:17.02.2016 11:23
    Projekt może długo leżeć, a nawet się nie doczekać.

    Scorpio:17.02.2016 22:29
    Typowy banderowiec…nawet wlosy ulozone w trojzab ich znak rozpoznawczy przynaleznosci do UPAdliny

    misiek1:18.02.2016 11:51
    Nie słuchać tej banderowskiej k..wy wiatrowyczowej.Każdy UPAdliniec to wróg śmiertelny.

    Polubienie

  26. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ulica-doncowa-i-szuchewycza-w-odessie


    Fot. Stanisław Szarzyński

    Ulice Doncowa i Szuchewycza w Odessie

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Sobota, 28 maja 2016 o godz. 12:12:38

    W ramach dekomunizacji, władze obwodu odeskiego, podległe Saakaszwiliemu, postanowiły uhonorować głównego ideologa ukraińskiego nacjonalizmu, a także odwołującego się do niej zbrodniarza, odpowiedzialnego za ludobójstwo popełnione przez Ukraińców na Polakach.

    Zgodnie z rozporządzeniem odeskiej obwodowej administracji państwowej z dn. 19 maja, na mocy tzw. ustaw dekomunizacyjnych zadecydowano o zmianie nazw licznych obiektów w Odessie, w tym ulic. Zgodnie z decyzją lokalnych władz, podległych gubernatorowi obwodu odeskiego Mihkeilowi Saakaszwiliemu, ulica Jarosława Gałana zmieni nazwę na ul. Romana Szuchewycza, zbrodniarza i głównodowodzącego UPA odpowiedzialnego za śmierć ponad 100 tys. Polaków. Z kolei ulica Furmanowa stanie się ulicą Dmytro Doncowa, głównego ideologa skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu, porównywanej z faszyzmem i nazizmem (na pozycjach jego nacjonalizmu integralnego stała OUN).

    Odessa.gov.ua / Kresy.pl

    UPAdlina:28.05.2016 12:40
    co do hu..a pana na to PISdzielce i inne ku..wy „naszych elit” politycznych????… Co????… Uszy po sobie i morda w drugą stronę, żeby udawać, że nic nie widzą????… Czy może kolejna darowizna dla banderowskich zwyrodnialców w kijowie????… Współczuję mieszkańcom Odessy, bo oni będą musieli z obrzydzeniem oglądać te nazwy na ulicach swojego miasta!!!!… Wytrzymajcie jeszcze trochę!!!!… Banderowskie ścierwa nie będą tam wiecznie!!!!

    skiepek:28.05.2016 13:24
    Kolejne miejsca kultu dla gierojów bohaterskiej upadłej krainy, a reakcji władz naszego ” nieszczęśliwego” kraju zapewne nie będzie.Przecież nie możemy wpływać na wrażliwość rezunów.

    Polubienie

  27. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukrainski-ipn-naszym-celem-nie-jest-pojednanie-z-polakami

    Ukraiński IPN: Naszym celem nie jest pojednanie z Polakami

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 10 lutego 2016 o godz. 23:11:49

    Wołodymyr Wiatrowycz, mianowany przez władze post-majdanowej Ukrainy na stanowisko szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, znany negacjonista wołyński podczas rozmowy z dwumiesięcznikiem Nowa Europa Wschodnia stwierdził, że celem dialogu Ukrainy i Polski nie jest pojednanie a porozumienie.

    Wiatrowycz w wywiadzie stwierdził – „Naszym celem nie jest pojednanie. Celem jest porozumienie. Różnice między nami w ocenie konfliktu polsko-ukraińskiego pozostaną”.

    Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi oraz poglądów. Jest historykiem, absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego. Przed mianowaniem na prezesa IPN pełnił w latach 2008-2010 m.in. funkcję dyrektora archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Podejrzewa się, ze fałszował wtedy dokumenty, dzięki czemu miałyby wybielać OUN-UPA.

    Jest też członkiem rady nadzorczej Muzeum „Więzienie na Łąckiego”, które propaguje w swoich ekspozycjach tezę, iż II Rzeczpospolita – na równi z Niemcami i Sowietami – okupowała Lwów i Galicję Wschodnią.

    Jest on autorem książki „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”.

    new.org.pl / Kresy.pl

    Bojno:11.02.2016 00:08
    Przynajmniej mówi co myśli naprawdę. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że państwo polskie powinno podjąć rękawicę i zrobić porządek z ukraińskimi nacjonalistami. Krokiem pierwszym powinno być odsunięcie lobbystów ukraińskich od wpływu na politykę wewnętrzną i zagraniczną Polski (Kowal, Dworczyk, Halicki, Sycz, Tyma, itp.). Kolejny to Ustawa o Ludobójstwie na Wschodnich Ziemiach Rzeczypospolitej. Nie na Kresach, ale na Ziemiach Wschodnich! Lwów i Wołyń nigdy nie były Kresami!!! Ustawa powinna delegalizować OUN i UPA oraz penalizować idee oraz symbole banderowskie, a także kłamstwo wołyńskie, czyli negację ludobójstwa. Taki Wiatrowycz po przyjeździe do Polski powinien zostać natychmiast aresztowany i postawiony przed sądem z oskarżenia publicznego. Kolejne kroki to publiczna debata ze Związkiem Ukraińców w Polsce, ultimatum dla Ukrainy w sprawie pomników kultury polskiej, zadośćuczynienie ze strony ukraińskiej rodzinom ofiar rzezi, itd. Ukraińcy, jako uczestnicy cywilizacji turańskiej, rozumieją tylko język siły.

    Sylwia:11.02.2016 01:37
    Trafne uwagi P. Bojno. W praktyce, odnośnie Ukrainy, niepolskie rządy POPiSu będą postępować według rozkazów swych globalistycznych mocodawców, międzynarodowego oligarchatu, którego są łańcuchowymi psami. Od czasu do czasu zrobią jakiś małoznaczący pseudopatriotyczny gest aby podtrzymywać iluzję swej ‘polskości’.

    krok:11.02.2016 13:09
    Lobbystów ukraińskich w Polsce jest cała masa, niemal wszyscy należą bądź należeli do rządu Polskiego. Tłumaczenie ich zawsze to samo: Nacjonalistów ukraińskich jest znikomy procent, podają przy tym poparcie wyborcze dla prawego sektora i innych partii post-nazistowskich ok. 5%. Dziwnym trafem te 5% ukraińców głównie antypolskich, głośniej słychać niż resztę 95%. Z prostej przyczyny, 5% poparcia dla nacjonalistów w wyborach, w sercach 99% . Obecnie rosjanie wobec Polski stosują lżejszą retorykę historyczno-polityczno-gospodarczą, mniej kłamliwą, niż ukraińcy.

    fiesta:11.02.2016 17:22
    Bojno…. Polska nie rzadza Polacy i nie jest realizowana polska polityka narodowa, wiec nic z tego nie bedzie – nie tak dawno chazarzy u wladzy na UPA-inie otrzymali gwarancje kredytowe od chazarow rzadzacych w Polsce w wysokosci 4 miliardow zlotych ( http://www.tvp.info/23174927/cztery-miliardy-zlotych-dla-ukrainy-polska-udzieli-kredytu ) – gdy zwykly smiertelnik bedzie chcial uzyskac kredyt w banku to musi miec zastaw, np. dom i czysty rekord bankowy, bo takie sa podstawowe warunki otrzymania kredytu. Obowiazkiem rzadu jest informowac opinie publiczna o dzialalnosci rzadu w waznych sprawach i nawet posel do sejmu ma prawo zapytac na jakich warunkach UPA-ina otrzymala kredyt od Polski. Tymczasem nie ma na ten temat zadnych szczegolowych informacji za wyjatkiem pozowania do zdjec z usmiechem na twarzy, czyli narod polski jest DYMANY OD TYLCA przez chazarow u wladzy w Polsce i chazarow na UPA-inie i jeszcze za to placi. Rownie dobrze rzad w Polsce moze przeznaczyc 4 miliardy zlotych kredytu na budownictwo mieszkaniowe dla polskich malzenstw lub na wspomaganie polskich biznesow, zamiast finansowac chazarow z UPA-iny (wrogow Polski i narodu polskiego). Kutafonowi Dudzie trzeba przypomniec, ze jego zasranym obowiazkiem jest realizowac POLSKIE INTERESY NARODOWE W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI i zadac od chazarow rzadzacych na UPA-inie ZWROTU POLSKIEJ ZIEMI i takie same zadania nalezy postawic wobec „Litwy”. Jesli ktos nie wie lub nie pamieta co powiedzial Duda to przypomne, ze oswiadczyl, ze bedzie realizowal polityke chazara L.Kaczynskiego. A chazar L.Kaczynski realizowal POLITYKE IZRAELA – patrz video ponizej

    Jesli Polacy nie maja podstawowej wiedzy o tym, ze CHAZARZY RZADZA W POLSCE oraz ze OBOWIAZKIEM POLAKOW JEST ODSUNAC CHAZAROW OD WLADZY I WPLYWOW W POLSCE, poniewaz dzialaja na szkode Polski i Polakow, to debata o tym co powinno byc zrobione a nie jest, jest pozbawiona sensu, poniewaz nie jest spelniony warunek podstawowy. Poza tym kolejni ZDRAJCY i GNOJ u wladzy w Polsce przepierdoli 4 lata, narobi wiekszych dlugow i problemow, oslabi Polske ekonomicznie i jeszcze bardziej uzalezni od miedzynarodowki syjonistycznej, a ciemna masa w Polsce bedzie politykowac i toczyc spory o to co powiedzial ten czy tamten lub jeszcze ktos inny. TU I TERAZ TRZEBA TWORZYC NIEOFICJALNY RZAD ZLOZONY Z POLAKOW I POSIADAC PLANY NA PRZYSZLOSC ORAZ BYC GOTOWY NA KAZDA EWENTUALNOSC. Taki plan dzialania jest w interesie Polski i Polakow, a nie pierdolenie Dudy, Kaczora, Szydlo i im podobnych chazarow.

    Leszek1:11.02.2016 03:09
    W ciagu kilku lat mojego badania tematu ukrainskiego w Polsce i zagranicy, nie spotkalem ZADNEJ (doslownie, ZADNEJ) organizacji ukrainskiej – spolecznej, artystycznej, religijnej, ktora by nie wykazywala nienawisci w stosunku do Polakow i z ktora moglbym nawiazac jakas rzeczowa dyskusje o wspolnych zamierzeniach Polski i Ukrainy. Dlatego nie zaskakuje mnie deklaracja tego Ukrainca. Tym niemniej spotykalem wielu bardzo serdecznych i przyjaznych Ukraincow, a z pewnym ukrainskim profesorem spedzilismy sporo czasu na planach przyszlego wspoldzialania naszych panstw. Zalozenia oczywiscie byly utopijne, ze wzgledu na nasza zgodna ocene dlugoletniego nasaczania antypolska propaganda narodu ukrainskiego, ale zabawa byla przyjemna.

    krok:11.02.2016 13:33
    Na nienawiści głównie do Polaków budują ukraińcy swoją tożsamość. To nie dobry znak, szczególnie we wschodnich województwach. W razie większego konfliktu film Wołyń II, ma już następny gotowy scenariusz.

    fiesta:11.02.2016 19:10
    Badajacy „badaczu”….. Wystarczy przeczytac kilkanascie rzetelnie opracowanych i udokumentowanych materialow historycznych, posluchac nadawanych programow ukrainskich, przejrzec ukrainskie ksiazki do nauczania szkolnego i tamtejsza prase, zapoznac sie z problemami Polakow na UPA-inie etc, nastepnie dokonac analizy i wyciagnac wnioski – to zajmuje 1-2 miesiecy czasu, zeby byc calkowicie przekonanym do wrogiej i sqrwysynskiej polityki prowadzonej na UPA-inie, nie znajac historii tamtego regionu. Ja bylem na spotkaniu z W.Poliszczukiem w latach 1990-tych, kiedy wydal ksiazke pt. GORZKA PRAWDA – ksiazka zawiera szczegolowe opisy zbrodni popelnionych na Polakach w oparciu o zeznania swiadkow. Oczywiscie mialem troche wiedzy na ten temat z przeszlosci, ale to bylo niewiele w stosunku do tego czego dowiedzialem sie od Poliszczuka na spotkaniu. Wracajac do wrogosci OUN-UPA do Polski i Polakow oraz wrogiego nastawienia i bezczelnosci zwolennikow OUN-UPA do Polski i Polakow, doszedlem do wniosku, ze jest to wina nie tylko chazarow rzadzacych na UPA-inie, ale wspolwinni sa temu NIEMCY, ktorzy maja w tym swoje interesy, wspolwinna jest MIEDZYNARODOWA CHAZARIA z Izraela, USA i UE oraz wspolwinna jest NOWA CHAZARIA u wladzy w Polsce od 1990r do dzis, ktora m.inn. wybrali Polacy do rzadzenia w Polsce.

    Beresteczko1651:11.02.2016 08:55
    Nikt jak ten osobnik nie zna bezmiaru ukraińskich zbrodni wobec Polski i Polaków, doskonale zdaje sobie też sprawę z rzeczywistej postawy i nastawienia tzw. ukraińców a także z ich planów na przyszłość. Dlatego wie, że są rzeczy, których Polacy im nie wybaczą a przyznanie się do których oznaczałoby przyznanie się wobec całego świata do skrajnego bestialstwa i zanegowanie w całości „mitu założycielskiego” tzw. ukrainy. Polska jest do czasu potrzebna banderowcom jako bezmyślny orędownik ich planów na Zachodzie. Wykorzystując swoich agentów wpływu wśród (świadomie lub nieświadomie) sprzyjających im Polaków oraz rozrastającą się do zastraszających rozmiarów ukraińską piątą kolumnę w Polsce, będą tu realizować swoje interesy. A ich interesy mogą być realizowane tylko kosztem Polski i im tzw. ukraina będzie silniejsza, tym Polska będzie słabsza!

    fiesta:11.02.2016 19:21
    Cytat: „… im tzw. ukraina będzie silniejsza, tym Polska będzie słabsza! „…. brzmi troche nieprecyzyjne i powinno brzmiec: … im UPA-ina bedzie silniejsza, tym wieksze niebezpieczestwo dla Polski i Polakow, czego przykladem byl SZALENIEC i CHAZAR A.Hitler, ktory planowal wymordowac 85% Polakow, a z reszty uczynic niewolnikow.

    Zan:11.02.2016 09:58
    czytaj: naplujemy ci w twarz, a ty to zrozumiesz.

    Poznaniak74:11.02.2016 10:24
    BANDYTA ZAWSZE BANDYTĄ POZOSTANIE, żałosny jest tylko ten „frajerski prometeizm” wszystkich ekip rządzących w Polsce…https://pl.wikipedia.org/wiki/Prometeizm_(polityka)

    pro_fide:11.02.2016 10:41
    jak ktoś nie widział przemówienie banderowca w Pikulicach koło Przemyśla 30 czerwca 2013 z tłumaczeniem

    Pro_Patria:11.02.2016 14:15
    Dlaczego władze pozwalają na marsze morderców i obchody ich zwyrodniałych świąt ??? Uczestniczący tam starzy członkowie upa powinni być (korzystając z okazji) zatrzymani i osądzeni za zbrodnie wojenne ze szczególnym okrucieństwem. Na upainie wszelkie obchody uczczenia pamięci bestialsko pomordowanych Polaków są przez bojówki banderowskie brutalnie zakłócane i pacyfikowane. Później w lokalnej prasie czyny gieroiw są opiewane jako bohaterskie walki z kłamstwami rozsiewanymi przez Lachów. Taka jest różnica między działaniami władz Polski a upainy: u nas pozwala się na uwłaczające pamięci bestialsko wyrżniętych Rodaków marsze, obchody, ich władze bezkompromisowo i całkowicie wspierają nacjonalistów, tymczasem nasze kolejne (nie)rządy zwalczają wszelkie przejawy patriotyzmu, opornym szafują ogromne wyroki sądowe, wtłaczają przy pomocy mass mediów „miłość” do oprawców, robią wszystko by zamknąć walczącym o prawdę usta, nawet poniżają się do tłumaczenia istoty zbrodniczych postaw u upaińców… HAŃBA WAM ZDRAJCY !!! Musimy odzyskać Ojczyznę i szacunek dla niej u hańbiących ją szmaciarzy.

    krok:11.02.2016 17:51
    Dziwię się ludziom z okolic, ze nie zniszczyli tego nazistowskiego pomnika UPA . Płomienna mowa ukraińskiego nacjonalisty. Nie wiem, czy dobrze widzę ? Polscy harcerze po lewej ?

    pro_fide:11.02.2016 18:22
    to chyba ich organizacja quasi harcerska Płast do której należał sam stefcio b

    tagore:11.02.2016 12:36
    Ukraińska polityka historyczna wobec Polski jest co do sensu identyczna z Litewską i Niemiecką. Obecnie widać w pełni cele i priorytety Ukraińskiej i Litewskiej polityki reanimacji przy poparciu Niemiec WK Litewskiego w opozycji do Polski. Uruchamianie Swapu jest bez sensu ,nie przyniesie korzyści polskiej gospodarce ponieważ Ukraińscy politycy chcą jednostronnych korzyści dla Ukrainy mając zamiar wesprzeć dominację gospodarczą Niemiec w Polsce w zamian za wypromowanie przez Niemcy na lidera w Europie Wschodniej. Czy nam się to podoba czy nie Istnienie Ukrainy daje nam pewną korzyść osłabiając Rosję ale sojusznika tam na razie nie znajdziemy ,a raczej umiarkowanie wrogi kraj. tagore

    zefir:11.02.2016 18:17
    W analogii,PiS-dzielcza historyczna ibieżąca polityka wschodnia jest identyczna do polityki PO-srańców,,czyli antypolska,sprzeczna z ekonomicznymi i politycznymi interesami RP.Jej priorytetem jest bowiem nierozumna ideologia rusofobii rozwinięta przez Tfuska,oraz bezkrytyczna banderofilia.Pamiętamy,że Polska miała być łącznikiem,rozjemcą,znawcą ruskich problemów i co?Stała się antyruskim prowodyrem.Komu to służy? Z pewnością nie Polsce.Pod rządami PiS-u polska polityka zagraniczna w dalszym ciągu jest w okowach mitu giedroyciowskiego poświęcającego polskie interesy,polską pamięć historyczną dla nieswojego dobra. To nie tylko durnota,to idiotyzm.

    fiesta:11.02.2016 19:31
    Nie istnieje cos takiego jak „polska polityka zagraniczna”, poniewaz w Polsce rzadza CHAZARZY, ktorzy w premedytacja dzialaja na szkode polskich interesow narodowych. To nie sa „idioci”, ale to jest agentura obcych wplywow w Polsce, a to zasadnicza roznica.

    Tutejszym:12.02.2016 14:55
    Ta gnida rozmawia z Polakami z pozycji siły! Musimy uznać ideologię bandery za przestępczą i zakazaną na obszarze UE, lub co najmniej na terenie RP. Zbrodnie upa i banderyzmu powinny być oficjalnie uznane jako ludobójstwo. Dopiero wtedy możemy mówić o pojednaniu i przyjmowaniu Ukraińców na naszym terenie. Karanie powinno być bezwzględnie egzekwowane.

    fiesta:11.02.2016 16:06
    Tak wyglada CHAZAR W.Wjatrowycz – https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82odymyr_Wjatrowycz#/media/File:Volodymyr_Vyatrovych.jpg

    baciar:11.02.2016 17:40
    i oto cała prawdziwa twarz upadlińskich bydlaków od dawna to powtarzałem nigdy nie wierz upadlińcowi a z nimi to jeszcze bedziemy miec problemy ale mam cicha nadzieje że w koncu raz na zawsze rozliczymy ta chołote do konca nie jestem zadnym jasnowidzem ale te debile jak skoncza w końcu ta swoja durną wojenke z moskalami zaczną szukac nowej z lachami to jest wiecej niz pewne tylko szkoda że durny rząd ocknie sie jak beda mieli banderowców już na glowie wtedy bedzie larum bo bedzie potrzebne mieso armatnie szkoda poprostu słów

    lucy75:11.02.2016 23:12
    Niestety, przychodzi mi jedno do glowy … oj, Giedroyc nabroiles. Mowie to ze smutkiem, bo kilka razy zdarzylo mi sie biegac do Maison Laffitte – mialam zaszczyt (jednak zaszczyt) Cie spotkac tuz przed Twoja smiercia i porozmawiac przy herbatce z Zofia Hertz … na szczescie tylko o sztuce i artystach. Jednak nie moge opedzic sie od mysli, ze to Ty nas – Polakow – rozochociles do bratania z Ukraina. Zakopywales upiory przeszlosci … a upiory widzisz – taka ich natura – wylaza …

    Polubienie

  28. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/banderowiec-szefem-ukrainskiego-ipn-u


    Wołodymyr Wiatrowycz na Euromajdanie, źródło: facebook.com

    Banderowiec szefem ukraińskiego IPN-u

    Dodane przez Marcin_Skalski Opublikowano: Środa, 26 marca 2014 o godz. 19:07:26

    Wołodymyr Wiatrowycz, były dyrektor archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, zastąpił na tym stanowisku Walerija Soldatenko.

    Decyzję podjęła Rada Ministrów Ukrainy, wyznaczając na stanowisko szefa Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wiatrowycza. Mówi o tym rozporządzenie nr 264 z 25 marca.

    W latach 2008-2010 Wiatrowycz pełnił funkcję dyrektora archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, jest historykiem, absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego.

    Podstawowym zadaniami ukraińskiego IPN-u są: zwrócenie uwagi społeczeństwa na historię Ukrainy, dbanie o poziom nauczania o walkach narodowo-wyzwoleńczych na Ukrainie w XX wieku i podejmowanie środków w celu zachowania pamięci o uczestnikach tych zmagań, a także o ofiarach głodu i politycznych represji.

    Wiatrowycz jest autorem tezy, iż zawołanie „Slawa Ukrajini – Herojam Sława” ma konotacje banderowskie.

    Wiatrowycz jest również podejrzewany o fałszowanie dokumentów w archiwum SBU za swojej kadencji, które miałyby wybielać OUN-UPA. Jest on autorem książki „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”.

    Jest też członkiem rady nadzorczej Muzeum „Więzienie na Łąckiego”, które propaguje w swoich ekspozycjach tezę, iż II Rzeczpospolita – na równi z Niemcami i Sowietami – okupowała Lwów i Galicję Wschodnią.

    lb.ua/Kresy.pl

    matsilver:27.03.2014 10:15
    Nagle okaże się że II wojny światowej nie było tylko była jedna wielka wojna Polsko Ukraińska. Po stronie Polskiej ; Kobiety , dzieci i starcy chcący krwi biednych banderowców. Taka historia powoduje zakłamane nauczanie przyszłych pokoleń a tym samym dąży do powtórki.

    Polubienie

  29. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-ipn-u-panstwo-oficjalnie-uznalo-ze-bandera-i-szuchewycz-walczyli-o-wolnosc


    Popiersie Romana Szuchewycza na szkole nr 10 z wykładowym językiem polskim we Lwowie

    Szef ukraińskiego IPN-u: Państwo oficjalnie uznało, że Bandera i Szuchewycz walczyli o wolność

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Poniedziałek, 13 kwietnia 2015 o godz. 17:05:28

    Szef Instytutu Pamięci Narodowej Ukrainy, Wołodymyr Wiatrowycz, uważa, iż Stepan Bandera i Roman Szuchewycz uznawani są przez państwa ukraińskie za uczestników walk o niepodległość.

    Wiatrowycz udzielił wywiadu portalowi „Ukraińska Prawda”. Jeden z jego fragmentów dotyczy stosunku państwa ukraińskiego do Stepana Bandery i Romana Szuchewycza:

    – Czy można mówić, że zgodnie z tą ustawą [nadającą OUN i UPA status organizacji walczących o niepodległość kraju – Kresy.pl] Stepan Bandera automatycznie jest na szczeblu oficjalnym uznany jeśli nie za bohatera, to za walczącego o wolność Ukrainy, a spekulacje na ten temat ustaną?

    – Uważam, że dyskusje będą trwały, ale oficjalnie państwo uważa go za walczącego o wolność Ukrainy. Tak jak i Romana Szuchewycza, Symona Petlurę, Jewhena Konowalca, Wasyla Stusa, Lewko Lukjanenko, Wiaczesława Czornowiła i inne postacie ukraińskiej historii, które osobiście walczyły w różnych organizacjach wojskowo-politycznych.

    Co do oficjalnego statusu Bohatera Ukrainy, to odznaczenie to jest w znacznej mierze skompromitowane na tyle, że nie jestem pewien, czy warto walczyć o przywrócenie im go.

    Stepan Bandera był przywódcą frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (Bandery). Jej zbrojne ramię – Ukraińska Powstańcza Armia, którą dowodził Roman Szuchewycz – odpowiedzialna jest za ludobójstwo ponad 100 tysięcy Polaków w latach II wojny światowej i tuż po niej.

    pravda.com.ua / Kresy.pl

    Wepwawet:13.04.2015 18:36
    Myślę, że pomordowani Polacy, zapewne doceniliby to, że państwo Ukraińskie docenia wysiłki Bandery, Szuchewycza oraz innych zbrodniarzy. W końcu, oni też zostali miłosiernie wyzwoleni z trosk doczesnych przez „dzielnych” banderowskich bojców. Może i w bestialski sposób, może i niektórzy w zbyt młodym wieku, ale przecież Ukraińcom przyświecał zbożny cel i światła myśl! Taki mit założycielski do doskonały fundament do przyszłej współpracy Polsko-Ukraińskiej. Młodzi Ukraińcy wszak mają skąd czerpać wspaniałe wzorce postępowania ze swoimi zachodnimi sąsiadami Polakami, oczywiście tylko w przypadku gdy ci nie będą chcieli tańczyć jak im się zagra. :/ —— Szczęśliwie, jak na razie wszystko wskazuje na to, że wieczna przyjaźń Polsko-Ukraińska jest niezniszczalna, nic bowiem co robią Ukraińcy nie może wyprowadzić obecnych elit RP z dobrego humoru i umiłowania do bratniego narodu. —— Sała Ukrainie, Sała upa – jako największemu ukraińskiemu osiągnięciu cywilizacyjnemu! :/

    tagore:14.04.2015 01:11
    Satysfakcja jednego z głównych animatorów wielu wydarzeń na Ukrainie jest nieco przedwczesna sprawy zaszły tak daleko ,że mogą nabrać własnego życia ,a politycy polscy i ukraińscy mogą stracić nad nimi kontrolę. A w takim wypadku nie idzie przewidzieć finału. tagore

    Polubienie

  30. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-ipn-u-przeciwko-prawdzie-o-polskim-lwowie-wiatrowycz-straszy-polakow-rosja

    Szef ukraińskiego IPN-u przeciwko prawdzie o polskim Lwowie. Wiatrowycz straszy Polaków Rosją

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Czwartek, 29 października 2015 o godz. 18:06:06

    Wołodymyr Wiatrowycz, mianowany przez władze post–majdanowej Ukrainy na stanowisko szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, znany negacjonista wołyński, skomentował twierdzenia prof. Jana Żaryna z PiS-u na temat Rzezi Wołyńskiej i znaczeniu Lwowa dla polskiej tożsamości.

    „Ruski świat” z zachodnim wektorem. „Ukraiński naród nie jest zdolny do samouświadomienia przy pomocy Polaków” – polski polityk Jan Żaryn – komentuje Wiatrowycz na swoim profilu na Facebooku wywiad nowo wybranego senatora PiS-u na temat zapowiadanej polityki historycznej państwa polskiego.

    ZOBACZ TEŻ: Bez Lwowa nie ma narodu polskiego – nowo wybrany senator PiS

    Mamy wystarczająco wielu takich „pomocników” na Wschodzie. Na zachodzie potrzebni są sprzymierzeńcy. W innym wypadku częścią „ruskiego świata” zostanie nie tylko Kijów, ale i Warszawa – komentuje Wiatrowycz.

    Wołodymyr Wiatrowycz to obecnie szef ukraińskiego Instytut Pamięci Narodowej. Zaprzecza on, że działania Ukraińskiej Powstańczej Armii wobec Polaków na Kresach II Rzeczypospolitej były ludobójstwem. Określa je on jako „wojnę ukraińsko-polską” w latach 1942-47.

    PATRZ RÓWNIEŻ: Banderowiec szefem ukraińskiego IPN-u

    ZOBACZ TEŻ: Szef ukraińskiego IPN-u: Państwo oficjalnie uznało, że Bandera i Szuchewycz walczyli o wolność

    UPAdlina:29.10.2015 18:53
    wiatrowycz banderowski ćwoku, kończy się babci sranie! Kończy się poparcie na zachodzie! Banderowska upadlina nie ma szans na dłuższą metę na nawiązanie normalnych stosunków z sąsiadami! Albo prawda o ludobójstwie na Wołyniu, skrucha, obalenie pomników zwyrodnialców banderowskich, albo nieprzyjemna przyszłość dla upadliny

    Wepwawet:29.10.2015 18:57
    Dziadek nigdy nie wspominał o wojnie Polsko-Ukraińskiej, ale w jego opowieściach zawsze przewijały się „bandy upa” mordujące Polaków. Wspominał o tych bandach przed którymi uciekał z terenów II RP, oraz tych które działały na terytorium ówczesnej czerwonej Polski – a podchodziły praktycznie pod sam Jarosław (widać mało jak na swój apetyt wykroili Ukraińcy z dawnych Polskich ziem). Ale nigdy nie mówił o wojnie z Ukraińcami… woja to była z Niemcami bo Ruskim to się praktycznie poddaliśmy.

    Tutejszym:29.10.2015 19:14
    Wołodymyr Wiatrowycz. „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”. Kto tej łajzie wydał tą książkę w języku polskim. Kto finansuje wydania o antypolskiej treści i kto faktycznie4 za to płaci?!

    cyna:29.10.2015 19:44
    Wydawca: Archiwum Ukraińskie , Lipiec 2013

    Kojoto:30.10.2015 03:43
    Obrzydliwe to jest niezmiernie… powinno się całe wydanie zarekwirować i zniszczyć.

    cherrish:29.10.2015 19:17
    Różnego rodzaju banderowskie śmiecie wyzywały mnie od ruskich, ale jestem pod wrażeniem, nazwać Warszawę ruską to mistrzostwo świata. W sumie dobrze, im więcej oczu otworzy się dzięki ukraińskim bredniom tym lepiej. Tak trzymaj Wiatrowycz.

    jaroslaus:29.10.2015 21:54
    on się z Szechterem za wacki trzymają wzajemnie, taki porozumienie ponad podziałami. Pfu.

    zefir:29.10.2015 22:36
    Wiatrowycz to okaz banderowdskiego debila dla którego ludobójcza podłość zwyrodniałej OUN-UPA miesza się z sąsiedzkimi porachunkami,nabijanie polskich dzieci na płoty,czy rżnięcie ciężarnych piłą,czy też zakopywanie,czy palenie Polaków żywcem,to zwykła frajda,jak w pewnej kijowskiej resteuracji.Ten ignorant historyczny i zwykła ludzka intelektualna swołocz,poddany ideologii Doncowa,to największy wróg Polski i polskości.Dziw,że polski IPN potrafi tego wroga polskiej nacji przyjmować z honorami udostępniając mu materiały żródłowe do jego manipulacji.Dla tego skurwiela tylko stryczek lub pal.

    tagore:29.10.2015 22:38
    Apoteozą neobanderowców Wiatrowycz i politycy ukraińscy sami zawęzili sobie pole manewru. Jeśli Niemcy wystawią ich do wiatru co jest raczej pewne i w niektórych sprawach już widoczne znajdą się w nieciekawej sytuacji. Ukraińska telewizja Hromadske prowadzi cykl programów o historii ziem dzisiejszej Ukrainy prowadzonych w zadziwiająco rzetelny sposób. tagore

    Tutejszym:30.10.2015 06:39
    Wiatrowycz jako dyrektor Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zasłynął z tego, że fizycznie kazał niszczyć dokumenty kompromitujące oun-upa. Ten propagandzista dokonał zbrodni na archiwach Ukrainy. Doprowadził do bezpowrotnej utraty dokumentów. Takie informacje uporczywie krążą. Czas jest dobry dla niego, poprawność polityczna w RP jeszcze obowiązuje. Wszystkiego na pewno nie jest i nie był w stanie zniszczyć.

    franciszekk:29.10.2015 23:34
    Jeśli ktoś definiuje jako walkę zabijanie kobiet, starców, dzieci a nawet niemowlęta jest zwyrodniałym bandytą made in UPA! Jak świat światem nigdy nie będzie zwyrodniały i prymitywny bandyta rodzaju banderowskiego Polakowi bratem!

    baciar:30.10.2015 08:56
    bandersyny zawsze zmieniali historie brak własnej zmusza upadlińców do wymyślania bzdur potrzebne jak najwięcej publikacji prawdy historycznej żeby temu podgatunkowi ludzkości udowodnić prawde a tak a propo wiatrowycz wole granice z moskalami niż z takimi skur……..ami jak wy zasrani banderowcy

    Polubienie

  31. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-ipn-w-polskim-radio-zbrodnie-upa-na-polakach-mialy-charakter-indywidualny


    Wołodymyr Wiatrowycz. Fot. youtube.com

    Szef ukraińskiego IPN w Polskim Radio: zbrodnie UPA na Polakach miały charakter indywidualny

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Sobota, 20 czerwca 2015 o godz. 10:10:59

    Wołodymy Wiatrowycz, szef ukraińskiego IPN i nacjonalistycznym banderowski historyk w wywiadzie stwierdził, że zbrodnie wojenne popełniały wszystkie armie, które brały udział w II Wojnie Światowej i podkreślał, że miały one charakter indywidualny. Jego zdaniem polsko-ukraińskie różnice historyczne są „dyskusyjne”.

    Zapytany o kwestię tzw. ustaw dekomunizacyjnych Wiatrowycz podkreślał, że miały one wyraźny wydźwięk antykomunistyczny. Odnośnie ustawy gloryfikującej UPA prowadzący wywiad redaktor Marek Mądrzejewski stwierdził, że nie wywołuje ona w Polsce niezadowolenia, ale raczej kontrowersje.

    „Według tej ustawy UPA została uznana za strukturę, która walczyła o niepodległość Ukrainy. Niestety, w ukraińskiej armii i we wszystkich armiach, które brały udział w II Wojnie Światowej można znaleźć przykłady postępowania, które kwalifikują się jako zbrodnie wojenne. Powinniśmy je napiętnować, ale także mówić o indywidualnym charakterze tego typu zbrodni” – stwierdził Wiatrowycz.

    Wcześniej szef ukraińskiego IPN przyznał, że Ukraińcy mają „różne podejście w różnych kwestiach, także historycznych” porównaniu z Polakami. „Oczywiście, są to kwestie dyskusyjne, ale nigdy strona polska nie próbowała niczego nam narzucać, jeśli chodzi o historię naszego narodu. W odróżnieniu od Rosjan, którzy nieustannie próbują to robić”. Jak twierdzi, „żaden polski historyk nigdy nie wątpił, że istnieje naród ukraiński, że potrzebne jest istnienie państwa ukraińskiego”.

    Wiatrowycz komentując obecną sytuację na Ukrainie powiedział: „Gdyby nie było Majdanu, to rosyjska interwencja na Ukrainie odniosłaby groźniejsze skutki. Moim zdaniem pewność w narodzie powstrzymywała rosyjską agresję”.

    Jego zdaniem „teraz Ukraińcy czują się silniejsi, i to pomimo tego, że toczy się wojna. Może właśnie dzięki tej wojnie Ukraińcy są bardziej zjednoczeni”. Jako obecny wzór Ukraińca stawia wolontariusza-ochotnika. „Ukraińcy prawie z niczego stworzyli swoją armię i swoje państwo” – powiedział szef ukraińskiego IPN.

    Przeczytaj: Ukraińcy wolą iść na ustępstwa względem separatystów, niż dalej walczyć za Donbas

    Wiatrowycz twierdził, że po 2000 roku przekonywał, że na Ukrainie powinna powstać „analogiczna instytucja” do polskiego IPN. Na Ukrainie nie ma jednak pionu śledczego ani prokuratorskiego i nie zajmuje się kwestią lustracji.

    Wiatrowycz jest autorem książki „Druga Wojna Polsko-Ukraińska 1942-1947”, wzbudzającej krytyczne oceny polskich historyków. Negował ludobójstwo wołyńsko-małopolskie, osobiście promował Stepana Banderę jako „Bohatera Ukrainy”. W roku 2002 założył Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, zajmujące się przede wszystkim dokumentowaniem i popularyzacją historii UPA. Od stycznia 2008 roku był związany ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy, najpierw jako doradca Wałentyna Naływajczenki, zaś od października 2008 roku dodatkowo jako naczelnik Wydzielonego Państwowego Archiwum SBU. Zdaniem znanego ukraińskiego historyka, prof. Jarosława Hrycaka, Wiatrowycz usprawiedliwia rzeź wołyńską.

    Polskieradio.pl / Kresy.pl

    jazmig:20.06.2015 10:18
    A PO i PiS chcą ładować forsę w tych banderowców.

    Sylwia:20.06.2015 10:48
    Tak, mordy miały charakter indywidualny. Indywidualnie Ukraińcy nabijali na płoty każde dziecko i indywidualnie Ukraińcy przepiłowywali żywcem każdą dziewczynę. Wołodymyr Wiatrowycz, łajdak i apologeta ukraińskiego ludobójstwa na Polakach sugeruje nam, że robili to też Anglicy, Amerykanie, Niemcy i Francuzi. Takie wypowiedzi jeszcze bardziej pogłębiają dzielącą Ukraińców od Polaków przepaść. Śpiewa Basti: ‚… Ukraińska krew to wroga krew, jestem Polakiem, żaden ukrainiec nie jest moim bratem. W zgodzie z historią a nie na bakier, niesie mnie Prawda, nie powstrzyma żadna propaganda. To walka o Pamięć, nie wolno zapomnieć, co nam zrobili banderowcy, ich morderstw. Gwałcili, zabijali kobiety a małe dzieci, k…, nabijali na sztachety. Kim trzeba być i co trzeba mieć w głowie. Tak nie zrobi nawet zwierzę a co dopiero człowiek.. Co za nacja, to przeklęta swołocz….’ Ukraińcy zachodni to lud demonów. Ne ma z nimi pojednania i nie będzie go dopóki nie uznają i wyznają swych potwornych zbrodni. Na to się wcale nie zanosi. Szatan jest im bratem a nie Polacy i Rosjanie.

    Sylwia:20.06.2015 21:48
    Wiatrowycz zafałszowuje historię, zatajając, że Bandera, Szuchewycz i ŁebedWidzę, że Ciemne Moce usunęły z Youtube film o występie Basti i zastosowany przez mnie odsyłacz nie działa. Ale ten niżej zamieszczony jeszcze działa. Co do przyczyny promowania ukraińskich neohitlerowców, banderowców i apologetów ukraińskeigo ludobójstwa na Polakach, to przyczyna leży też w decyzji powziętej przez OUN w 1990 r. by stopniowo doprowadzić do rozkładu państwa polskiego. Konkretne działania są podane w tajnej Uchwale krajowego Prowydu OUN. Ten ustęp odnosi się bezpośrednio do wybryków w Polskim Radio banderowca i faszysty Wołodymyra Wiatrowycza i zdradzieckiego pomocnictwa okazanego w tej sprawie przez kierownictwo Polskiego Radia. Marginesowo, uwagę zwraca turecko-albański antropologiczny typ mordy Wiatrowycza. To pozostałość wymieszania się zach. Ukraińców z turkomańskimi Pieczyngami i pozostałą w rezultacie ich genetyczną skłonność do okrucieństwa. Przykład: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Ostr%C3%B3wkach . Przykład: ‘ … 9 lutego 1943 r. wieś Parośle, gm. Antonówka, pow. Sarny. Banda ukraińskich nacjonalistów, podszywając się pod radzieckich partyzantów, wprowadziła w błąd mieszkańców wsi, którzy w ciągu dnia gościli bandę. Wieczorem bandyci obstawili wszystkie budynki i pomordowali w nich polską ludność. Zabili wtedy 173 osoby. Uratowali się tylko dwaj mężczyźni, którzy byli przywaleni trupami , oraz 6-letni chłopczyk, który udawał zabitego. Późniejsze oględziny pomordowanych wykazały szczególne okrucieństwo oprawców. Niemowlęta były przybijane do stołów nożami kuchennymi, kilku mężczyzn było obdartych ze skóry pasami, niektrórzy mieli wyrywane żyły od pachwiny do stóp, kobiet były nie tyloko gwałcone, lecz wiele z nich miało poobcinane piersi. Wielu pomorodowanych mialo poobcinane uszy, nosy, wargi, oczy powyjmowane, głowy często poobcinane. Po dokonaniu rzezi mordercy urządzili libację w domu sołtysa. Po odejściu oprwaców, wśród resztek jedzenia i butelek po samogonie znaleziono dziecko około 12-miesięczne, przybite bagnetem do stołu, a w usta dziecka włożony był niedojedzony kawałek kiszonego ogórka (Józef Turowski i Władysław Siemwaszko “Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej na Wołyniu 1939 – 1945’, str. 22, cytowane przez Wiktora Poliszczuka w książce “Gorzka Prawda”, str. 271. Ten badacz ocenia ilość polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na 300 000 – 400 000 (str. 279). Nie zmienili się. Nie żałują. http://politikus.ru/articles/32910-sklonnost-k-sadizmu-istoricheskaya-tradiciya-ukrainskih-nacionalistov.html http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html . Cytaty: ‘ … Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia, że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in. kiedykolwiek odgrywały rolę polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj, zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy….’ ‘…Wyciszać wszystko to co nas dzieli, w tym także negatywne patrzenie na UPA…’ ‘…Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami patriotycznymi – w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie tylko zachwiać wiarę w polską propagandę państwową, ale także doprowadzić do rychłej ukrainizacji polskiej młodzieży zrażonej kłamstwami polskiej propagandy odnośnie UPA…’ ‘ … Eliminować wszelkie polskie próby zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcania się jej na Polakach. Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy, którym zaprzeczać nie można, byty dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK…’ ‘ … należy popierać w Polsce wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir, zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, która polscy komuniści przedstawili narodowi polskiemu kłamliwie nie jako zbrojny ruch narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy…’ ‘…Wejść do władz Archiwum wschodniego, infiltrować Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich (GKBZHwP), przeszkadać w zbieraniu obciążających Ukraińców materiałów z wydarzeń drugiej wojny światowej, nie dopuszczać do publikowania materiałów obciążających ukraiński nacjonalizm rewolucyjny OUN…’ ‘ … To wszystko ma służyć osłabieniu Polski, a w przyszłości doprowadzić nawet do zupełnej dekompozycji państwa polskiego – co leży w interesie polityki Ukrainy, w której siłą awangardową jest i będzie rewolucyjna OUN…’

    Sylwia:20.06.2015 21:57
    Korekta: Wiatrowycz zafałszowuje historię, zatajając, że Bandera, Szuchewycz i Łebed swiadomie uczestniczyli w organizowaniu ludobójstwa Polaków przez UPA.

    tagore:20.06.2015 11:10
    Dymisja Naliwajczenko to istotna sprawa. tagore

    bodzio1:20.06.2015 11:32
    Moim skromnym zdaniem rozmowa z takim osobnikiem nie ma sensu.Tylko twarda postawa strony Polskiej może dać im do myślenia ( odciąć od naszego koryta i wsparcia ).Moim wielkim marzeniem jest mur na granicy PL – UA i niech się tam kotłują we własnym sosie skoro nie mają szacunku do sąsiadów.

    traxemigrant:20.06.2015 11:40
    A ja sie tak zapytam kto zaprasza ta propagandowa swinie do Polskiego radia kto i po co aby szmacic ludziom w glowach?

    Czas_przebudzenia:20.06.2015 18:51
    Jeśli ktoś próbuje kreować taką banderowską szmatę przed polską publiką, to najwyraźniej sam jest podobnego pokroju. Po awanturze ukraińskiej z ostatniego roku zaczęło być klarownie widoczne, jak banderowska hołota obsadziła wiele stanowisk w Polsce. Czuli się już tutaj „panami” (pisk przeciw prof.Paziowi. Jawne wzywanie polskich poborowych na próbne sawienia w WKU itd.). Oni teraz przycichli, gdy zobaczyli, że Komorowski został wywalony ze stolca przez wyborców i gdy zobaczyli, jak marny efekt dało ich poszczekiwanie, aby wciągnąć Polaków w wojnę przeciw Rosji. Warto jednak zapamiętać gęby wszystkich tych popleczników zbrodniarzy banderowskich, jacy się ujawnili.

    zefir:20.06.2015 19:37
    „Czas _przebudzenia”:Warto,masz rację że warto zapamiętać gęby tych wszystkich zdrajców Polski i popleczników banderowskich zbrodniarzy-warto również dać wyraz temu w najbliższych wyborach.

    Sake:20.06.2015 12:41
    Takich kreatur nie powinno się do Polski zapraszać.

    zefir:20.06.2015 17:57
    „Sake”:Problem w tym,że niby”polskie”radio zaprasza takie kreatury!”Polskie Radio”w swej banderowskiej poprawności nie pierwszy raz czyni takie gesty uprzejmości dla ideologii banderyzmu,nazizmu ifaszyzmu.Na koszt abonamentu i dotacji podatników tzw „Polskie Radio” z zamiłowaniem chroni i sponsoruje takie kłamliwe ukrobanderowskie gnidy jak neonazistowski historyk Wołodymyr Wiatrowicz. To Radio słowem nie zająknie się,że ten sq…syn Wiatrowicz jest czyścicielem archiwum ukraińskiej SBU z dokumentów dowodzących etniczną,zbrodniczą i bestialską eksterminację cywilnych,bezbronnych i niewinnych Polaków przez,dla niego, „bohaterską OUN-UPA-b.Ta menda Wiatrowicz kpi z ofiar Polaków,twierdząc że Rzeż wołyńskato nie było ludobójcza zbrodnia,tylko ochrona Polaków przed Sovietami i hitlerowcami.Polskie Radio pomaga mu głosić takie poglądy,gdyż dla polskości jest zdradliwe i kłamliwe.Zapraszając i forując tego debilnego Wiatrowicza Polskie Radio popiera jego durne i antypolskie poglądy,jakoby w Sejmie RP,w sprawach akcji „Wisła” decydujący głos mieli posłowie z V-tej banderkolumny Myron Sycz,Petro Tyma,Myrosław Czech.Teraz Polskie Radio nagłaśnia bzdurny i zwodnicz y pomysł banderwiatrowycza:jakie zbrodnie,jakie czystki etniczne,jakie ludobójstwo?To nie OUN-UPA-b,to sąsiedzi indywidualnie posprzeczali się i podżynali sobie gardła.Nawet niemowlęta i jeszcze nienarodzone to robiły.My hieroje UPA tylko pomagały tym niemowlakom,rozcinając matkom brzuchy i piekąc płody Lachów na ogniu by posmakować!Od dłuższego czasu obserwuję ideową wymowę programu Polskiego Radia.Z całą odpowiedzialnością twierdzę,że jest ona zdradziecka wobec Narodu Polskiego,przez kłamstwa,niedomówienia i gloryfikowanie tych którzy zasługują na potępienie.

    Wladyslaw:20.06.2015 12:43
    Historia suwerenej Ukrainy – to historia neobanderyzmu. Ukraina – niebezpeczny sasiad dla Polski.

    krok:20.06.2015 12:45
    Szef ukraińskiego IPN jest czynnym neonazistą. On nawet nie ukrywał, że Hitler, Bandera i podobni ludobójcy są jego idolami. Wszelaka dyskusja na temat tego bandyty, można uciąć krótko: nazista banderowiec. W strukturach nastoletnich neonazistów piastował wysokie funkcje, dziwi mnie że ktoś go w ogóle mianował na tak wysokie stanowisko państwowe. Ukraina już całkiem na psy schodzi.

    werle:20.06.2015 13:01
    my ukraincy niewinne Polaki same sie zabily

    Zan:20.06.2015 16:50
    Bezczelny Ukrainiec odwraca kota ogonem. Należy zauważyć, że Niemcy i Sowieci zabijali głównie na rozkaz, w dodatku sami żyli w dyktaturach. Natomiast Ukraińcy to pełen, oddolny spontan, ich bestialstwa to był po prostu sport narodowy. Zabijał zwyczajny UKRAIŃSKI CHAM, zazdroszczący np. sąsiadowi kompletu garnków. To jest prawda o tej „indywidualności”. Śmierć banderowcom. Śmierć polskojęzycznym zdrajcom skandującym ręka w rękę z banderowcami „sława Ukrainie”.

    krok:20.06.2015 17:04
    Jeszcze rok temu, chodził w szmacianych kurtkach ze swastyką na ramieniu, teraz ubrali go w garnitur, jak gdyby miało to mu pomóc w zwiększeniu ilości szarych komórek. Jeżeli PIS będzie obstawał za takimi ludźmi, to wkrótce stanie się wrogie nr 1 w Polsce. Będę obserwował ruchy PIS w stosunku do banderowców, pamięci kresowian pomordowanych przez ukraińców. Hańba dla Polaka, żeby 70 lat po ludobójstwie, nie mieli oni swojego święta narodowego, miejsca pamięci, czy miejsca w książkach historii do szkół. Ukraińskie dzieci uczą się o ludobójcach (swoich dziadkach) jako bohaterach, w Polsce natomiast PO, PIS, SLD, PSL, zrównało niewinne ofiary z Polskich dzieci i kobiet, z ukraińskimi katami. Tak dalej nie może być.

    KP:20.06.2015 18:36
    Są różni urzędnicy. Z pewnymi rozmowa nie ma najmniejszego sensu. Do tej grupy zalicza się szef tzw. ukraińskieg IPN!

    smollag:20.06.2015 21:29
    Pytanie: kto kto w Polskim Radiu odpowiada za ten wywiad z tym neo-banderowskim ścierwem?!

    Wepwawet:20.06.2015 22:41
    Jak rozumiem zapewnienia o tym iż „zbrodnie UPA na Polakach miały charakter indywidualny” mają nas uspokoić i niejako pocieszyć. Przyznam, sam nie wiem, niby przynosi ulgę zapewnienie Ukraińców, że nie były to zbrodnie zaplanowane. Jednak liczba wymordowanych jak i znaczna ilość osób biorąca udział w tych „indywidualnych czynach” pozwala przypuszczać, że Ukraińcy popadli w jakiś masowy szał indywidualnego zabijania Polaków tylko za to, że ci byli Polakami. Przyznam – wolałbym już aby mordy były jednak zaplanowane, to tłumaczenie stawia bowiem Ukraińców w bardzo złym świetle, gdyż jawią się podobnymi do chorych na wściekliznę bestii, nie zaś dystyngowanych nazistów którym chcą być podobni. :/

    krisss:20.06.2015 22:47
    zbrodnia indywidualna- zabijcie wszystkie kobiety,dzieci,starcow,kalekich czyli wszystkich niezdolnych do obrony….chyba to mial na mysli mowiac o indywidualnosci

    perun:21.06.2015 12:52
    Polskojęzycznego ścieku nie oglądam ani nie słucham już od dość dawna. Po prostu źle znoszę nerwowo probanderowską propagandę. Ale może to i błąd, bo z drugiej strony dobrze być świadomym poczynań V kolumny. Nie tak dawno pewne dziwne indywiduum, podające się za Polaka, o nazwisku bodajże Wóycicki powiedziało, że Szuchewycz ma cechy bohatera i Polacy powinni go zaakceptować. Jeżeli taka banderowska gnida jak Wiatrowycz znajduje miejsce w polskim eterze, to znaczy że plan przekształcania świadomości Polaków w taki sposób, by zaakceptowali upaińskich hierojów jest konsekwentnie krok po kroku realizowany.

    Sylwia:21.06.2015 13:02
    P. Perun: Jeśli Pan nie zna tajnej Uchwały Krajowego Prowidu OUN z 1990 r., to warto się z nią zapoznać. To o czym pan napisał jest realizacją wytycznych tej uchwały. http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html

    gniezno:21.06.2015 16:52
    oczywiście że w niemal każdej armii miały miejsce gwałty i mordy ale o charakterze incydentalnym natomiast w upa to podstawa funkcjonowania

    tagore:21.06.2015 17:33
    Właściwie jest w tym coś groteskowego, w około 100 miejscowościach na Wołyniu spotkali się przypadkowo w tym samym dniu członkowie oddziałów UPA ,Kuszczy i sympatycy .Zupełnie bez istotnej przyczyny były to polskie wioski ,a już zupełnym przypadkiem ci Ukraińcy pokłócili się z poszczególnymi Polakami i ich zabili .Czy dobrze zrozumiałem Pana Wiatrowycza? tagore

    Polubienie

  32. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/senator-pis-decyzja-ukrainskich-samorzadowcow-ws-lwow-z-cmentarza-orlat-pokazuje-ich-niechec-do-polski

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukrainscy-samorzadowcy-lwy-z-cmentarza-orlat-we-lwowie-moga-miec-antyukrainski-charakter-

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/zurawski-vel-grajewski-banderyzm-na-ukrainie-to-wymysl-propagandy-rosyjskiej

    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/udajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej-

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/279560-tego-jeszcze-nie-bylo-policja-we-lwowie-sprawdza-czy-lwy-z-cmentarza-orlat-nie-maja-charakteru-antyukrainskiego

    http://wpolityce.pl/polityka/283971-szczerski-polska-jest-adwokatem-europejskiego-wyboru-ukrainy-europa-nie-moze-zamykac-dla-ukrainy-swoich-drzwi

    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/egzotyczna-wyobraznia-ministra-waszczykowskiego

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kresowianie-apeluja-do-poslow-ws-narodowego-dnia-pamieci-ofiar-ludobojstwa-kresowian

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/co-sadza-ukraincy-o-prospekcie-bandery-w-kijowie-on-prowadzi-do-wolnosci-video

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/na-ukrainie-uczczono-pamiec-kata-polakow-romana-szuchewycza-foto

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/ukraina-szkolna-akademia-ku-czci-bandery-video

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/dzisiaj-rocznica-smierci-dwoch-katow-polakow-stalina-i-szuchewycza-2

    Polubienie

  33. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/w-kijowie-powstana-ulice-bandery-i-szuchewycza-polskie-msz-nie-widzi-w-tym-problemu

    W Kijowie powstaną ulice Bandery i Szuchewycza. Polskie MSZ zbagatelizowało sprawę

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Poniedziałek, 30 maja 2016 o godz. 08:08:45

    Plany uhonorowania w Kijowie antypolskich zbrodniarzy, Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, forsowane przez negacjonistę wołyńskiego Wołodymyra Wiatrowycza i kierowany przez niego ukraiński IPN, krystalizują się. Wcześniej polskie MSZ zbagatelizowało całą sprawę i nie podjęło próby zablokowania tej inicjatywy twierdząc, że nie widzi takiej konieczności.

    Plan uhonorowania Romana Szychewycza, głównodowodzącego UPA odpowiedzialnego za zbrodnie popełnione na Polakach, a także lidera OUN-B i UPA, Stepana Bandery, były osobistym projektem i inicjatywą szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza. Nagłaśniał on tę akcję i mobilizował mieszkańców Kijowa, by poparli tę inicjatywę.

    Przeczytaj: W Kijowie może pojawić się prospekt Bandery

    Sprawę tę podnosił w jednej z interpelacji poselskich prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki. Wcześniej uzyskał on zapewnienie ze strony polskiego MSZ, że sam resort oraz podległe mu placówki na Ukrainie „z największą uwagą śledzą – i gdy jest to konieczne – reagują na wszelkie przejawy antypolskich stereotypów i tendencji nacjonalistycznych, interweniując u stosownych władz ukraińskich”. Jeszcze w kwietniu, gdy sprawa przemianowania kijowskich prospektów ku czci Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, Winnicki pytał w interpelacji:

    „Czy zgodnie z powyższą zapowiedzią przygotowywana jest reakcja polskiego MSZ na uczczenie w stolicy Ukrainy lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów?”

    Odpowiadając na to pytanie w imieniu MSZ, wiceminister Jan Dziedziczak stwierdził, że „Ambasada RP w Kijowie praz Ministerstwo Spraw Zagranicznych odnotowały inicjatywę zmiany nazwy obecnego Prospektu Moskiewskiego na Prospekt Stepana Bandery, z którą w marcu 2016 r. do Rady Miejskiej Kijowa wystąpił Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej”.

    „Zgodnie z obowiązującą procedurą, ostateczne decyzje w tej sprawie poprzedzą konsultacje społeczne i głosowanie, przeprowadzone przez deputowanych Rady Miejskiej. Mając na uwadze niepewny wynik wspomnianego przedsięwzięcia, Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie widzi na tym etapie konieczności podejmowania jakichkolwiek środków zaradczych w tym względzie [podkr. Kresy.pl]” – napisał Dziedziczak.

    W ostatnich dniach okazało się, że ulice upamiętniające antypolskich zbrodniarzy, Romana Szychewycza oraz Stepana Banderę, powstaną w stolicy Ukrainy. Z radością poinformował o tym na Facebooku szef ukraińskiego IPN, znany negacjonista wołyński Wołodymyr Wiatrowycz, gratulując mieszkańcom Kijowa „ważnego zwycięstwa”. „W stolicy niepodległej Ukrainy powstaną ulice nazwane imionami tych, dzięki którym niepodległość stała się rzeczywistością” – napisał Wiatrowycz, wymieniając dalej m.in. Szuchewycza i Banderę. Szef UIPN był inicjatorem tej akcji. Projekt ma przegłosować jeszcze kijowska rada miejska.

    Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z wiceministrem Janem Dziedziczakiem, jednak jak się dowiedzieliśmy w MZS, przebywa on obecnie za granicą.

    Sprawa przemianowania ulic ku czci obu zbrodniarzy wzbudzała kontrowersje także wśród samych Kijowian. Początkowo przeciwnicy tej propozycji zyskiwali jej oponenci, co wywołało wyraźną frustrację Witarowycza. Wzywał on nawet publicznie, by mieszkańcy stolicy Ukrainy zmobilizowali się i głosowali za prospektami Bandery i Szuchewycza. Ostatecznie, zwolennicy uhonorowania tych osób zwyciężyli, choć przy licznych głosach sprzeciwu.

    Przeczytaj również:

    Foreign Policy: szef ukraińskiego IPN wybiela ukraiński nacjonalizm i fałszuje jego historię

    Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

    W marcu Radio Wolna Europa / Radio Wolność zadało Ukraińcom pytanie o to, co sądzą o planach przemianowania prospektu Moskiewskiego w Kijowie na prospekt Stepana Bandery, lidera OUN-B.

    „Uważam, że to logiczne, ponieważ prospekt Moskiewski prowadzi donikąd, a prospekt Bandery prowadzi do wolności” – mówi jeden z mężczyzn zapytanych o zdanie podczas sondy ulicznej.

    „Wiem dużo na temat Stepana Bandery. To bardzo poważany człowiek. Rozumiem jego i jego poglądy. To normalny patriota naszej matki Ukrainy” – stwierdził inny.

    ZOBACZ: Co sądzą Ukraińcy o prospekcie Bandery w Kijowie? „On prowadzi do wolności” [VIDEO]

    Niedawno o powstaniu ulic Szuchewycza i Doncowa w Odessie zadecydowały władze obwodu odeskiego, na czele których stoi były prezydent Gruzji, Mihkeil Saakaszwili.

    Przeczytaj: Ulice Doncowa i Szuchewycza w Odessie

    Frakcja OUN-B, współtworzona przez Banderę, jest odpowiedzialna za ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Szuchewycz był dowódcą jej zbrojnego ramienia, UPA.

    KRESY.PL

    blitz:30.05.2016 10:26
    11 lipca – Dzień Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej

    blitz:30.05.2016 10:30
    … oto prosta odpowiedź. Nie żaden eufemistyczny i nazbyt szeroki Dzień Męczeństwa Kresowian skoro mamy już 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

    rebeliant80:30.05.2016 14:00
    Rząd boi się podejmować jakiekolwiek kroki przeciwko kultowi UPA, by Ukraińcy się na nas nie obrazili, a przecież musimy ich wspierać przeciwko rozszalałym bandom Putlera oraz w imię wypełnienia testamentu, który rzekomo zostawił po sobie ten co się mgle nie kłaniał.

    UPAdlina:30.05.2016 14:54
    „Polskie” MSZ zbagatelizuje sprawę nawet jak tyma, wiatrowycz, walcman czy inna banderowska menda nasrają im na łby!!!!… Tfu!!!!… Co za ku..wa upokorzenie i wstyd!!!!… Wielu Polaków może się poczuć jakby im napluto w twarz!!!!… Nie zapomnimy tej zniewagi zafundowanej nam głównie przez „nasze” władze!!!!

    Polubienie

  34. http://www.kresy.pl/publicystyka,omowienia?zobacz/radykalny-historyk-przerabia-przeszlosc-ukrainy-ostra-krytyka-wiatrowycza-w-amerykanskim-radiu


    Wołodymyr Wiatrowycz. Fot. 1tv.com.ua

    Radykalny historyk przerabia przeszłość Ukrainy – ostra krytyka Wiatrowycza w amerykańskim radiu

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Poniedziałek, 30 maja 2016 o godz. 11:11:13

    Jedna z audycji na antenie znanej nowojorskiej stacji radiowej WNYC została poświęcona działalności szefa ukraińskiego IPN, Wołodymyra Wiatrowycza, wybielającego ukraiński nacjonalizm. Negacjonista wołyński i jego działalność spotkały się ze zdecydowaną krytyką zarówno zaproszonego do studia profesora historii, jak i dziennikarza prowadzącego program.

    „Ci [ukraińscy] nacjonaliści dokonywali czystek etnicznych [ang. dosł. „these were ethnic cleansers” – red.]. Dokonywali też masowych mordów, a do pewnego stopnia w dalszym ciągu uczestniczyli w Holokauście, nawet po pogromach w 1941 roku. I to nie jest kwestia czyjejś opinii, jak lubi przedstawiać to Wiatrowycz. To kwestia faktów historycznych” – mówił gość audycji, profesor Tarik Cyril Amar z Uniwersytetu Columbia, który wykłada tam historię ukraińską, a także rosyjską.

    Przeczytaj: Foreign Policy: szef ukraińskiego IPN wybiela ukraiński nacjonalizm i fałszuje jego historię

    Prowadzący audycję Bob Garfield zauważył, że w przeciwieństwie do Niemiec, na Ukrainie nie miało miejsca żadne rozliczenie z przeszłością. Zdaniem prof. Amara to, że to właśnie Wiatrowycz jako szef ukraińskiego IPN przejął kontrolę na dawnymi archiwami KGB, jest szczególnie martwiące. Jego zdaniem traktuje on dokumenty bardzo wybiórczo. „Jeśli coś jest korzystne dla [ukraińskiego] nacjonalizmu, to nie ma z tym problemu. Jeśli jest złe, to szuka naprawdę wszelkich środków jakie może znaleźć, w tym bardzo wątpliwych, by je odrzucić. Dotyczy to szczególnie relacji ocalałych” – twierdzi badacz.

    Wiatrowycz, konfrontowany z mroczną stroną ukraińskiej historii tłumaczy, że była ona skomplikowana, złożona. Zdaniem prof. Amara, to „gorzka ironia”. Jego zdaniem, szef UIPN „nie jest gotów na to, by zmierzyć się z tą złożonością”. Twierdzi, że gdy chodzi o trudne kwestie, to wszystko jest bardzo skomplikowane, ale gdy chodzi o politykę publiczną, którą kształtuje Wiatrowycz, „to jesteśmy w sytuacji, w której możemy jasno powiedzieć, kto powinien był uznany za bohatera, (…), a kto nie”.

    Z kolei Garfield zwrócił uwagę, że Wiatrowycz uprawia nie tylko rewizjonizm i zaprzecza faktom, ale zdołał doprowadzić do kryminalizacji publikacji i badań historycznych, które stawiają Ukrainę w złym świetle. Prof. Amar podkreśla, że tego rodzaju zapisy znajdujące się w tzw. ustawach dekomunizacyjnych są bardzo problematyczne, ponieważ dotyczą penalizacji braku szacunku dla „bojowników o ukraińską państwowość i niepodległość”, w tym ukraińskich nacjonalistów. Przypomniał, że mimo protestów, prezydent Poroszenko podpisał te ustawy. On sam był jednym z kilkudziesięciu uczonych z całego świata, którzy apelowali do ukraińskiego prezydenta, by nie podpisywał tych ustaw.

    Red. Garfield zauważył też, że Wiatrowycz i kierowany przez niego instytut stawiają Zachód w swego rodzaju „zabawnym położeniu”, ponieważ „w interesie Zachodu, który by Ukraina nadal zwracała się w jego kierunku, leży zakwestionowanie rosyjskiej narracji o przewlekłym ukraińskim faszyzmie”. Prof. Amar zgadza się z tym stwierdzeniem. Stwierdził przy tym, że niektóre artykuły w amerykańskiej prasie przedstawiające Wiatrowycza w bardzo korzystnym świetle są zwyczajnie naiwne:

    „On ma media, które mają na tyle oleju w głowie, żeby przedstawiać go używając języka, który jego zachodni rozmówcy lubią słyszeć. To rzecz jasna język demokracji, narodowej otwartości, przezwyciężania podziałów w ukraińskim społeczeństwie. Jednak niestety, jego działania, w tym kształtowane przez niego prawo, nie współgra z tym wszystkim”.

    Zdaniem historyka, Ukraina jest zbyt pluralistyczna, żeby narracja Wiatrowycza odniosła całkowite zwycięstwo. „Jednak to jest trochę problematyczne, gdy zachodnie instytucje i media traktują go jak zwyczajnego badacza, którym nie jest, ponieważ gdy tylko tak się dzieje, jest to wykorzystywane do wzmocnienia jego sprawy i autorytetu w ukraińskiej sferze publicznej” – zaznacza.

    Prof. Tarik przyznał, że osobiście ma wiele współczucia dla Ukraińców chcących zwrócić się w kierunku UE. „Jednak nie wyświadczamy Ukrainie żadnej przysługi, gdy pozwalamy Wiatrowyczowi zdominować i zmonopolizować dyskusję” – podkreśla historyk. Jego zdaniem są ukraińscy intelektualiści i historycy, którzy jednocześnie mogą przedstawić alternatywę dla ukraińskiej propagandy bez popadania w skrajność i bez zwalczania starego mitu kolejnym mitem. „Chciałbym, żebyśmy wspierali ich, a nie Wiatrowycza i tego, co sobą reprezentuje” – podsumował prof. Amar.

    Tłumaczenie i opracowanie M. Trojan na podstawie audycji The Radical Historian Rewriting Ukraine’s Past.

    Polubienie

  35. To samo tyle że po turecku…

    http://wpolityce.pl/swiat/294906-erdogan-coraz-bardziej-ofensywny-w-rozmowie-z-angela-merkel-ostrzega-ze-uchwala-o-ludobojstwie-ormian-zaszkodzi-stosunkom-z-turcja


    fot. PAP/EPA

    Erdogan coraz bardziej ofensywny! W rozmowie z Angelą Merkel ostrzega, że uchwała o ludobójstwie Ormian zaszkodzi stosunkom z Turcją

    opublikowano: wczoraj, g. 17:30 · aktualizacja: wczoraj, g. 19:02

    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wyraził we wtorek w rozmowie telefonicznej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel zaniepokojenie planowaną uchwałą Bundestagu potępiającą imperium osmańskie za ludobójstwo Ormian podczas pierwszej wojny światowej.

    Władze w Ankarze sprzeciwiają się stosowaniu tego terminu w odniesieniu do wydarzeń sprzed 101 lat. Twierdzą, że liczba ofiar jest zawyżana, mówią o ofiarach wojny domowej i zamieszek, protestują przeciwko reprezentowanemu powszechnie przez historyków poglądowi, że masakra Ormian była pierwszym aktem ludobójstwa w XX wieku.

    W rozmowie z niemiecką kanclerz Erdogan podkreślał, jak ważne jest „rozważne podejście” do tej problematyki – poinformowała jego kancelaria.

    Podczas transmitowanej przez telewizję konferencji prasowej Erdogan ostrzegł we wtorek, że planowana przez niemiecki parlament uchwała zaszkodzi stosunkom między Ankarą a Berlinem.
    2 czerwca Bundestag będzie obradować nad propozycją uchwały autorstwa CDU/CSU, SPD i Zielonych, zatytułowanej „Pamięć o ludobójstwie Ormian i innych chrześcijańskich mniejszości 101 lat temu”.

    Według historyków w latach 1915-1917 w dokonanych przez siły tureckie rzeziach i deportacjach życie straciło około 1,5 mln ormiańskich mieszkańców ówczesnego imperium osmańskiego. Natura i skala tej zbrodni pozostaje niezmiennie tematem sporu, w którym strona turecka kwestionuje termin „ludobójstwo” i liczbę ofiar. Przyznaje jedynie, że w walkach między Turkami a Ormianami, które zaczęły się w 1915 roku, było wiele ofiar po stronie Ormian.

    Rząd Niemiec unika zadrażnień z władzami Turcji, obawiając się negatywnego wpływu na umowę Unia Europejska-Turcja, która jest zdaniem Berlina kluczem do rozwiązania kryzysu migracyjnego. Niemieckie MSZ było początkowo przeciwne użyciu w uchwale terminu ludobójstwo.

    ansa/PAP

    KON. 79.243.125.*3 godziny temu Wedlug moslemow „niewierni” nie sa ludzmi,wiec zapewne Recepsio bylby usatysfakcjonowany terminem „zwierzobojstwa”

    Trochę realizmu 178.42.62.*wczoraj, g. 22:48 Niemcy bardzo chętnie podzieliłyby się odpowiedzialnością z innymi za okropieństwa XX w., ale muszą się teraz łasić do Turcji, która mogłaby ograniczyć napływ muzułmanów. Trudny wybór dla „Makreli”.

    Jadzka@jludwickawczoraj, g. 19:42 Panie Erdogan, historii nie da sie zmienic! Macie takie miejsce na Ziemi , ktore wymaga nie tylko sily ale i opamietania! Pamieci nie tylko o zbrodniach innych ale i o wlasnych!

    Lysy 192.249.47.*wczoraj, g. 18:25 Merkel teraz musi mu robic laske z polykiem czy chce czy nie…

    szu 62.195.209.*wczoraj, g. 18:02 Merkel zrobi co Turek każe. Koniec dyskusji.

    to było do przewidzenia 221.149.179.*wczoraj, g. 17:49 http://mirakus.pl/gorzkie-zale/

    http://wpolityce.pl/swiat/294258-merkel-bagatelizuje-ostrzezenia-erdogana-dotyczace-umowy-z-ue-w-sprawie-uchodzcow

    http://wgospodarce.pl/informacje/26112-rekordowo-niskie-poparcie-dla-koalicji-merkel-wina-polityki-wobec-uchodzcow

    Polubienie

    • http://wpolityce.pl/polityka/295127-test-przyjazni-miedzy-berlinem-a-ankara-niemcy-potepia-imperium-osmanskie-za-ludobojstwo-ormian-podczas-i-wojny-swiatowej

      Test przyjaźni między Berlinem a Ankarą. Niemcy potępią imperium osmańskie za ludobójstwo Ormian podczas I wojny światowej?

      opublikowano: za 15 minut · aktualizacja: za 42 minuty


      fot. PAP/EPA/PAUL ZINKEN

      Dzisiejszy dzień będzie „prawdziwym testem przyjaźni” między Berlinem a Ankarą – oświadczył premier Turcji Binali Yildirim. W niemieckim Bundestagu odbędzie się głosowanie nad uchwałą potępiającą imperium osmańskie za ludobójstwo Ormian podczas I wojny światowej.

      Ta uchwała nic dla nas nie znaczy (…) i będzie prawdziwym testem przyjaźni między naszymi państwami — powiedział szef tureckiego rządu na kilka godzin przed głosowaniem w Bundestagu.

      Niektóre kraje, które uważamy za przyjaciół, gdy mają zmartwienia w polityce wewnętrznej, starają się odwrócić uwagę i ten tekst (uchwały) jest tego przykładem — wskazał Yildrim na posiedzeniu Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), którą od niedawna kieruje.

      Szef tureckiego rządu – jak wskazuje agencja AFP – powstrzymał się w swym wystąpieniu od grożenia Niemcom odwetem politycznych czy ekonomicznym, ale przypomniał, że „3,5 miliona Turków mieszka w Niemczech i aktywnie wnosi wkład w gospodarkę”.

      Nasi niemieccy przyjaciele nie mają prawa zawieść takiej społeczności — ostrzegł Yildirim.

      We wtorek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w rozmowie telefonicznej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel wyraził zaniepokojenie planowaną uchwałą Bundestagu.

      W czwartek przed południem w Bundestagu ma rozpocząć się debata nad propozycją uchwały autorstwa CDU/CSU, SPD i Zielonych, zatytułowanej „Pamięć o ludobójstwie Ormian i innych chrześcijańskich mniejszości 101 lat temu”.

      Władze w Ankarze sprzeciwiają się stosowaniu terminu ludobójstwo w odniesieniu do wydarzeń sprzed 101 lat. Według historyków w latach 1915-17 w dokonanych przez siły tureckie rzeziach i deportacjach życie straciło około 1,5 mln ormiańskich mieszkańców ówczesnego imperium osmańskiego.

      Natura i skala tej zbrodni pozostaje niezmiennie tematem sporu. Historycy powszechnie reprezentują pogląd, że masakra Ormian była pierwszym aktem ludobójstwa w XX wieku. Strona turecka kwestionuje nie tylko termin ludobójstwo, lecz także liczbę ofiar, twierdząc, że jest ona zawyżana. Przyznaje jedynie, że w walkach między Turkami a Ormianami było wiele ofiar po stronie Ormian, ale mówi o ofiarach wojny domowej i zamieszek.

      Rząd Niemiec unika zadrażnień z władzami Turcji, obawiając się negatywnego wpływu na umowę Unia Europejska-Turcja, która jest zdaniem Berlina kluczem do rozwiązania kryzysu migracyjnego. Niemieckie MSZ było początkowo przeciwne użyciu w uchwale terminu ludobójstwo.

      W przeszłości Turcja, odpowiadając na przyjęcie podobnych tekstów w krajach europejskich, tymczasowo odwoływała swych przedstawicieli dyplomatycznych – odnotowuje AFP.

      wkt/PAP

      me 178.42.221.*za 44 minuty Turcja staje się konkurentem dla Niemiec. Europa południowo środkowa jest w zasięgu Turcji a to jest terytorium Niemiec. Teraz wiadomo o co chodzi z zniesieniem wiz. Wszystko staje się jasne.

      xyz 111.96.18.*za 33 minuty Turcja bierze wszystko. http://mirakus.pl/gorzkie-zale/

      Polubienie

    • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Bundestag-nazwal-masakre-Ormian-ludobojstwem,wid,18361491,wiadomosc.html?ticaid=1171e5&_ticrsn=3

      akt. 02.06.2016, 13:20

      Bundestag nazwał masakrę Ormian „ludobójstwem”

      • Bundestag przyjął uchwałę o masakrze Ormian
      • W przyjętej uchwale nazwano ją „ludobójstwem”
      • Przeciwko takiemu sformułowaniu protestuje Turcja
      • Tysiąc niemieckich Turków protestowało przed Bramą Brandenburską w Berlinie
      • Nad demonstrującymi powiewały transparenty z hasłami: „parlamenty to nie sądy”

      Niemiecki parlament potępił jako ludobójstwo masakrę dokonaną przez imperium osmańskie na Ormianach podczas pierwszej wojny światowej. Uchwałę Bundestagu poparły w głosowaniu w czwartek, pomimo protestów władz tureckich, wszystkie kluby parlamentarne.

      Za uchwałą autorstwa CDU/CSU, SPD i Zielonych, zatytułowaną „Pamięć o ludobójstwie Ormian i innych chrześcijańskich mniejszości 101 lat temu”, głosowali niemal wszyscy posłowie tych klubów. Tylko jeden deputowany z klubu CDU/CSU głosował przeciw.

      Dokument poparła także Lewica, chociaż ze względu na sprzeciw partii chadeckich nie dopuszczono jej do prac nad tekstem uchwały.

      Przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert i przedstawiciele klubów poselskich podkreślali podczas debaty, że przyjęcie uchwały nie oznacza „postawienia władz Turcji pod pręgierzem”. – Obecny rząd w Ankarze nie ponosi odpowiedzialności – powiedział Lammert. – Uchwała nie jest aktem oskarżenia – zastrzegł poseł SPD Rolf Muetzenich.

      Parlamentarzyści zwracali uwagę, że Niemcy jako ówczesny sojusznik imperium osmańskiego są współwinne zbrodni. – Niemcy pomagały w ludobójstwie Ormian – podkreślił deputowany Lewicy Gregor Gysi. Przypomniał, że wiele krajów, w tym Watykan, Rosja i Francja, uznało już wcześniej zbrodnie wojenne na Ormianach za ludobójstwo.

      Przedstawiciele tureckiego rządu próbowali do ostatniej chwili powstrzymać przyjęcie uchwały przez parlament. Premier Turcji Binali Yildirim ostrzegł na kilka godzin przed głosowaniem, że postawa Bundestagu będzie „prawdziwym testem przyjaźni” między Berlinem a Ankarą. Wcześniej doszło do telefonicznej rozmowy kanclerz Angeli Merkel z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Stowarzyszenia zrzeszające mieszkających w Niemczech Turków organizowały demonstracje protestacyjne.

      Lammert powiedział przed rozpoczęciem debaty, że posłowie Bundestagu, przede wszystkim osoby o tureckich korzeniach, dostawali e-maile z pogróżkami, włącznie z groźbami śmierci. Szef parlamentu skrytykował niedopuszczalne próby wpłynięcia na decyzje posłów i zapewnił, że Bundestag „nie pozwoli się zastraszyć”.

      Według historyków w latach 1915-1917 w dokonanych przez siły tureckie rzeziach i deportacjach życie straciło około 1,5 mln ormiańskich mieszkańców ówczesnego imperium osmańskiego. Będąca prawnym następcą imperium osmańskiego Turcja sprzeciwia się stosowaniu terminu ludobójstwo w odniesieniu do wydarzeń sprzed 101 lat.

      Natura i skala tej zbrodni pozostaje niezmiennie tematem sporu. Historycy powszechnie reprezentują pogląd, że masakra chrześcijańskich Ormian była pierwszym aktem ludobójstwa w XX wieku. Strona turecka kwestionuje nie tylko termin ludobójstwo, lecz także liczbę ofiar, twierdząc, że jest ona zawyżana. Przyznaje jedynie, że w walkach między Turkami a Ormianami było wiele ofiar po stronie Ormian, ale mówi o ofiarach wojny domowej i zamieszek.

      Rząd Niemiec unika zadrażnień z władzami Turcji, obawiając się negatywnego wpływu na umowę UE-Turcja, która jest zdaniem Berlina kluczem do rozwiązania kryzysu migracyjnego. Niemieckie MSZ było początkowo przeciwne użyciu w uchwale terminu ludobójstwo. Zarówno Merkel jak i szef MSZ Frank-Walter Steinmeier nie wzięli udziału w głosowaniu ze względu na inne obowiązki.

      PAP, RUPTLY/x-news

      ~ehhhh 22 minut temu
      A nam mówiono że Wołyń nie może być nazwany ludobójstwem bo w momencie popełnienia rzezi nie obowiązywał termin „ludobójstwo” a tu mamy 101 lat i jednak Niemcy mogą …. głowa boli od tych podwójnych standardów 😦

      ~pieelk 29 minut temu
      Na sądy to już zbyt późno bo sprawcy dawno nie żyją. Teraz właśnie jest czas na moralną ocenę. Pozostaje mi tylko powiedzieć: Brawo Niemcy? A kiedy reszta?

      koliberek310 27 minut temu
      To teraz niech podejmą uchwałę o odszkodowaniach wojennych dla Polski, bo jeszcze się z nami nie rozliczyli nawet na jedną markę, bądź w tej chwili po wymianie euro !!!

      ~PiotrK 23 minut temu
      Trudna sprawa. Prawda jest że ludobójstwo było; faktem jest tez że Ormianie działali nieco jak piąta kolumna w ramach imperium osmańskiego, sprzymierzając się z Rosją (jeszcze wtedy carską) i licząc na niepodległość. Poczytajcie tez o masakrze nankińskiej jaka Japończycy urządzili Chińczykom w 1937 r.

      ~WEKTORQQQQQQQQQ 9 minut temu
      No prosze – jak sie tureckie w Deutschladzie panosza !!! Niedlugo nad Reichstagiem lopotac bedzie turecka flaga !

      ~kleksik 12 minut temu
      jejku jacy poszkodowani jak ci co 1 wrześnie 1939 napadli na Polskę. … Sami wypędzeni i pokrzywdzeni na zachodzie.

      ~wolfgang 19 minut temu
      siedźcie niemiaszki cicho bo inaczej Erdogan podeśle wam kolejne 2 mln muzułmanów na utrzymanie

      ~aro 20 minut temu
      Za mało bieżących konfliktów żeby wywołać wojnę trzeba sięgnąć do historii, brawo dla lobbingu zakładów militarnych.

      ~ben 31 minut temu
      no, ale germańcy byli znacznie lepsi od tureckich 1,5:40!!! i nadal kiwają wszystkich! jakim prawem KE nie pochodzi z powszechnych wyborów!!!

      Polubienie

  36. http://wpolityce.pl/polityka/294895-ke-i-media-spolecznosciowe-razem-przeciwko-mowie-nienawisci


    Fot. Freeimages.com

    KE i media społecznościowe razem przeciwko „mowie nienawiści”

    opublikowano: wczoraj, g. 16:44

    Komisja Europejska oraz Facebook, Twitter, YouTube i Microsoft przyjęły we wtorek kodeks postępowania, który ma pomóc ograniczyć mowę nienawiści w sieci. Treści, które podżegają do nienawiści, mają być usuwane z sieci w czasie krótszym niż 24 godziny.

    Niedawne ataki terrorystyczne przypomniały nam, że pilnie trzeba się zająć problemem nielegalnego nawoływania do nienawiści w internecie. Media społecznościowe należą niestety do narzędzi wykorzystywanych przez grupy terrorystyczne do radykalizowania młodych ludzi i do szerzenia rasizmu, przemocy i nienawiści – oświadczyła unijna komisarz sprawiedliwości Vera Jourova.

    Jej zdaniem podpisane z koncernami z branży IT porozumienie pomoże w zapewnieniu, że
    internet pozostanie miejscem wolnego i demokratycznego wyrazu, gdzie przestrzegane są europejskie wartości i prawa.

    Koncerny, które przystąpiły do kodeksu postępowania, zobowiązały się do przeglądu w czasie krótszym niż 24 godziny większości wniosków o usunięcie treści nawołujących do nienawiści i – jeśli okaże się to konieczne – do usuwania bądź blokowania dostępu do takich treści. Aby było to możliwe, muszą istnieć przejrzyste i skuteczne procedury przeglądu powiadomień o nawoływaniu do nienawiści, a także regulaminy i wytyczne dla użytkowników, które wyraźnie zakazują podżegania do nienawiści i przemocy.

    Firmy IT mają też bliżej współpracować z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, które będą pomagały w zgłaszaniu treści zawierających podżeganie do przemocy i nienawiści. Aby ułatwić komunikację z organami ścigania w państwach unijnych powstać mają „krajowe punkty kontaktowe”.

    Realizacja podjętych w kodeksie postępowania zobowiązań ma być regularnie oceniana.

    bzm/PAP

    qw 83.23.66.*godzinę temu Co to jest mowa nienawiści? Uczmy się od Amerykanów – wolność słowa to fundament systemu – komu się nie podoba – idzie do sądu. Ale mówić może wszystko – nawet największą bzdurę!!!

    Bit 83.21.65.*2 godziny temu Kolejny obszar wolności obywatelskiej zostaje zlikwidowany, niebawem surowe kary za „myslozbrodnie”

    LOLa 31.179.250.*2 godziny temu A czy apele szerzące nienawiść wobec hejterów też będą usuwane?

    Krzysztof 31.179.219.*3 godziny temu W Niemczech już od ponad roku „mową nienawiści” okazują się np: tweeterowy apel dziewczyny z Monachium, by unikać parków, gdzie podpici „imigranci” w obsceniczny sposób zaczepiają kobiety. Nihil novi

    krysia 31.11.217.*3 godziny temu Czy skończą się nawoływania Wałęsy, Niesiołowskiego, Schetyny i innych do tworzenia Majdanu, barykad, do rozlewu bratniej krwi? A kary? Będą? Czy tłuste koty będą mogły a ciemnota ala K”15 nie?

    rytualny…@rytualny4 godziny temu IT będą współpracowały z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego???? Sorosa?Ze Smolarem,Szechterem,Środą,…..

    Piotr 89.65.72.*wczoraj, g. 23:04 Narasta „cicha” cenzura – wg uznania wladz mediow spolecznosciowych. Ciekawe, czy np. stwierdzenie (prawdziwe!), ze prawie 100% zamachow terorystycznych robia muzulmanie, bedzie uznane za „mowe n.”?

    Nibiru 206.248.177.*wczoraj, g. 20:30 To chyba tylko będzie dotyczyło szarych obywateli, gdyż rządy przy pomocy mediów będą mogły sobie folgować do woli. Nie mówiąc o czynach nienawiści jak zabójstwa z dromów, wojny, lichwa, majdany itp.

    Nibiru 206.248.177.*wczoraj, g. 20:25 najpierw mowa, potem myśli, a na końcu predyspozycje genetyczne do krytycznego myślenia

    Nibiru 206.248.177.*wczoraj, g. 20:23 ciekawe czy t@lmud zostanie zdelegalizowany ?

    ewalew-67@ewalew-67wczoraj, g. 20:21 to rozumiem że portal onet, gazeta.pl, newsweek…..całkowicie znikną. Hura!

    alfa 89.229.19.*wczoraj, g. 19:31 No to liczę, że czerska pozwalnia swoich w GW i Rynsztok FM, bo oni nic innego nie umieja jak rzygać jadem…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.