366 Trump prezydentem,.. czyli jak to znów lewitujący lewacy po pijaku potrącili zakonnicę w ciąży na pasach… Świetna robota, oby tak dalej! :-)

Przeklęta metafora

~ff : Ale kwiczy to lewactwo….

~mc murphy : Niech ten tytuł ,,wisi” na stronie jak najdłużej. Onet sam sobie wydaje świadectwo obiektywizmu i rzetelności dla tych, którzy jeszcze nie wiedzieli jaki portal czytają.

~Marduk : Czy ten dziennikarz się zapomniał że pisze do grupy docelowej w kraju który nie jest zbyt „różnorodny”, lewicowy i poprawny politycznie, w związku z czym psioczenie na „białych ludzi” nie jest tu modne?

~Tadeusz : Bardzo pouczający artykuł, teraz już wiem ze ponad połowa Amerykanów mieszka w przyczepach…

~Hjiojsa : Autor ma nieźle zryty mózg! Onet się stacza wyraźnie!

~sławko 456 : Rzadko kiedy pisze komentarze. Popłuczyny dziennikarskie zamiast rzetelnie informować opinię publiczną uprawia politykę. Widać to w tekście wyżej. Podobnie jak w Polsce najpierw zaniżano głosy partii która dla dziennikarzy jest niewygodna. Gdy wygrywa partia lub kandydat niewygodny dla dziennikarzy to aby zdeprecjonować wybory , partie czy kandydata wytacza się teksty w stylu „Sfrustrowani, biali, niewykształceni Amerykanie, siedzący całymi dniami przed telewizorami w swoich przyczepach, w dużej mierze zdecydowali o losie USA i świata. Przez lata ignorowani, marginalizowani i pogardzani wreszcie dali o sobie usłyszeć” W Polsce propaganda działa identycznie. Na PO głosuje elita i ludzie wykształceni. Na PIS bezrobotni i z podstawowym wykształceniem. Do tego trzeba dołączyć zdjęcie niewygodnego kandydata z pozą która będzie go ośmieszać. Spójrzcie na zdjęcie Donalda Trampa z artykułu. Szczególnie na jego usta. Żałuję że nie zrobiłem zrzutu ekranu artykułu umieszczonego w Onecie w dniu wyborów w Polsce. Rano p. Beata Szydło ma usta jak Donald Tramp. Po południu jak się okazało że PIS będzie rządził samodzielnie na tym samym zdjęciu już się uśmiecha. Powtarzam. Było to te samo zdjęcie!!! Rożnica była tylko w wyrazie twarzy przyszłej Pani Premier.!!! Niestety Forbes tak komentując wybory pokazuje że zatrudnia takich samych dziennikarzy jak zeszmacony Onet.

~kris72 : Żółć cie zalewa popaprańcu, jeżeli Clintonówa miała takich doradców i wielbicieli to nie dziwię się że przegrała, jesteście oderwani od rzeczywistości.

~JJPOOK : ” Od kiedy CNN porównał Trumpa do Kaczyńskiego było wiadomo że Trump musi wygrać. TS ” GP

~heartz : Taka szmira w Forbesie? To powinien być ostatnio artykuł tego autora. Zresztą, nie zamierzam już nigdy sięgnąć po Wasze pismo, którego notabene byłem prenumeratorem. Dzięki.

~pamiętliwy Polak : i co onetowa cenzuro? Jak powiedziała ktoś tam Niemcy za chwilę ogłoszą żałobę bo wygrał Trump i to o30% głosów więcej otrzymał a według onetu i TVP miał przegrać! Na wygraną kreowano Clinton! A jak tygonie temu pisałem o tym że w USA nastroje w sród ludzi wskazują że wygra Trump bo zwyczajnie przeciętni amerykanie chcą konkretnej zmiany a nie kontynuacji tak jak i ci co nie mieli pracy mieli dość wegetacji na zasiłkach,chcieli by rząd wspierał firmy a nie swoją polityką powodował że je likwidowano! Pisałem że media w Polsce łącznie z TVP i onet kreują wirtualną rzeczywistość i w sposób nachalny faworyzują Clinton przedstawiają sondaże z sufitu wzięte a jak już coś na temat Tumpa to tylko negatywnie to onet mi te posty cenzurował! I co teraz oszuści obudziliście się dzisiaj z ręką w nocniku a my wam tego co robiliście nie zapomnimy.

http://www.forbes.pl/wyniki-wyborow-w-usa-donald-trump-prezydentem-decyzje-podjeto-w-przyczepie,artykuly,208859,1,1.html

Paweł Strawiński Dziennikarz

Sfrustrowani, biali, niewykształceni Amerykanie, siedzący całymi dniami przed telewizorami w swoich przyczepach, w dużej mierze zdecydowali o losie USA i świata. Przez lata ignorowani, marginalizowani i pogardzani wreszcie dali o sobie usłyszeć

Znajdziesz go w obdartej przyczepie za miastem. Pewnie ogląda teraz „The Jerry Springer Show”, kołtuński talk-show z dziko ryczącą publicznością, w którym rozmówcy bez żenady piorą na wizji swoje brudy i okładają się po twarzach ku nieskrywanej satysfakcji prowadzącego. Raczej nie czyta gazet. Nie chodził do szkoły średniej. Jest białym mężczyzną w wieku produkcyjnym, ale pracy nie ma, bo nikogo nie interesują jego kwalifikacje. Czy może raczej ich brak. Kiedyś pracował przy taśmie produkcyjnej. Ale ta jego taśma się zatrzymała lata temu. A może mu się po prostu nie chce nic robić? Gdy go zapytasz, skąd pochodzili jego przodkowie, nie odpowie, że z Niemiec czy z Anglii. O nie, oni byli z Ameryki. Z Ameryki! Może mieszka w Ohio, Michigan, Pensylwanii, a może jeszcze gdzieś indziej. Nazwij go, jak chcesz. Johnson, Williams, Brown. A może to pan Moore?

Ojczyzna was nie kocha

Niektórzy sami o sobie mówią „white trash”, czyli biała biedota. Tak jak w 2007 roku zrobił to niejaki Derek Arteta, uczestnik szóstego sezonu programu „The Apprentice”, w którym ocenia się umiejętności biznesowe. Prowadzącym i jurorem w jednej osobie był wówczas Donald Trump. Wyrzucił z programu Artetę za jego słowa. – To nie jest ładne określenie. Nie chcę zatrudniać kogoś, kto określa się jako „white trash”, nawet jeśli żartuje, a mam wątpliwość, czy to był żart – powiedział. Czy wiedział, że za blisko dekadę właśnie tacy ludzie jak Arteta otworzą mu drogę do Białego Domu?

Określenie bez wątpienia nie jest ładne, lecz jak pisze historyczka Nancy Isenberg w książce „Biała biedota: 400-letnia nieopowiedziana historia amerykańskiej klasy”, to tylko jedno z wielu cierpkich określeń, którymi obrzucano Amerykanów spoza nawiasu społeczeństwa. Amerykanów, którzy nie chcą zniknąć. I którzy definiują Amerykę. „Nasza tożsamość jako narodu, niezależnie od tego, co uważamy, jest ściśle związana z ludźmi pozbawionymi środków do życia” – pisze Isenberg. Jak zauważa, kolonialna Ameryka nigdy by nie powstała, gdyby nie zapomniana klasa „straconych ludzi”, skazańców, sierot i służby, którzy stworzyli z tego kraju dom dla religijnych ekstremistów i politycznych idealistów.

I mimo postępu, bogacenia się i rozwoju technologii klasa ta wciąż istnieje. 8 listopada tego roku w dużej części zagłosowała na Donalda Trumpa.

„New York Times”, jeszcze na kilka miesięcy przed wyborami, porównał wyniki spisu ludności z wynikami tegorocznych prawyborów oraz rezultatami wyborów z lat poprzednich. Dzięki szerokiemu spektrum pytań w spisie udało się stworzyć portret przeciętnego wyborcy Donalda Trumpa. W miejscach, gdzie poparcie dla niego jest najsilniejsze, odsetek populacji białej bez dyplomu szkoły średniej jest relatywnie wysoki – i to jest najsilniejsza zaobserwowana korelacja. Wysoki jest także odsetek osób, które ani nie mają pracy, ani jej nawet nie szukają. Trzecia najsilniejsza korelacja spośród setek przetestowanych to zamieszkiwanie w przyczepie czy kamperze. Okręgi popierające Trumpa charakteryzują się także wysokim odsetkiem pracowników fizycznych, zwanych niebieskimi kołnierzykami. Od koloru odzieży roboczej i w kontraście do białych kołnierzyków – pracowników umysłowych, jak managerowie czy urzędnicy.

Jeśli chodzi o przeszłe preferencje polityczne, korelacja też jest pozytywna, choć słabsza. Okręgi popierające Trumpa niekiedy głosowały za Demokratami, a niekiedy za Republikanami, ale mocniej poparły w 1968 roku George Wallace’a – kandydata na prezydenta, który otwarcie popierał segregację rasową. Nieco mniejszą mamy korelację poparcia dla Trumpa z wyznaniem ewangelickim.

Okazało się, że chodzi o coś więcej niż rasizm czy bigoterię, które zwykle w pierwszej kolejności zarzucamy trumpowcom. Problem sięga znacznie głębiej, a niechęć do osób o innym pochodzeniu etnicznym jest raczej wtórna. Wyborcy Trumpa to przede wszystkim ludzie, którzy w ostatnich kilku dekadach wypadli z coraz bardziej pędzącej karuzeli wzrostu gospodarczego i nie załapali się na rewolucję technologiczną. Podkreślmy – dekadach, bo to nie stało się w kilku ostatnich latach. Wykazano jedynie słabą korelację między wsparciem dla Trumpa a wskaźnikami gospodarczymi w latach 2007-2014, a więc w czasie ostatniego kryzysu. Jeśli szukać jakieś daty, kiedy to wszystko się zaczęło, należałoby się cofnąć co najmniej do 1979 roku, gdy nastąpił szczyt zatrudnienia w amerykańskich fabrykach. I to od tego momentu amerykański sen dla wielu mieszkańców USA zaczął stawać się coraz mroczniejszym koszmarem.

Ameryka jednorazowego użytku

Rust Belt to region na północnym wschodzie USA obejmujący kilka stanów. Jego nazwa oznacza dosłownie pas rdzy. Kiedyś było to serce przemysłu Ameryki. Mówiono o nim Steel Belt, czyli stalowy pas. Z czasem jednak to stalowe serce zardzewiało. A to za sprawą utraty konkurencyjności, porozumień o wolnym handlu jak NAFTA (North America Free Trade Agreement – umowa między Kanadą, Meksykiem i USA), rozwoju automatyzacji czy marginalizacji przemysłu.

W latach 50. i 60. niewykwalifikowani robotnicy zarabiali tu dużo. To w historii gospodarczej dzieje się rzadko. Był to skutek uprzedniego pojawienia się taśmy produkcyjnej i rozpoczęcia masowej produkcji samochodów. Wymagała ona żelaza i węgla. Te były drogie w transporcie, a występowały na ograniczonym terytorium. W związku z tym trzeba było ściągnąć robotników na miejsce, a udawało się to dzięki wysokim pensjom.

W pewnym momencie wszystko to zaczęło się zmieniać. „Żaden region w USA nie ucierpiał bardziej w okresie powojennym niż Rust Belt” – piszą w swojej analizie makroekonomicznej „Upadek amerykańskiego Rust Belt” naukowcy Simeon Alder, David Lagakos i Lee Ohanian. Ich zdaniem w znacznej mierze da się to wytłumaczyć brakiem konkurencji na rynku pracy i rynkach zbytu. „Brak konkurencji na rynku pracy był ściśle związany z zachowaniem potężnych związków zawodowych, które zdominowały większą część przemysłu w Rust Belt. Z kolei na rynkach zbytu mała grupa oligopolistów, jak wynika ze źródeł, przez dekady po II wojnie światowej tłamsiła konkurencję. To źle wpływało na inwestycje i wzrost wydajności, co doprowadziło do pojawienia się aktywności gospodarczej poza Rust Belt w innych częściach kraju, jak Sun Belt (pas słońca – przyp. red.) na południu USA”.

Ale duża część miejsc pracy trafiała też za granicę. Handel międzynarodowy ulegał narastającej globalizacji. Niewykwalifikowanych robotników znajdowano często w państwach, gdzie produkcja okazywała się tańsza. Bo taniał również transport. Jednocześnie od przemysłu coraz ważniejsze stawały się usługi, które nie wymagały ściągania ludzi z drugiego końca kraju.

Wymownym symbolem upadku Rust Belt stało się bankructwo Detroit w stanie Michigan. Autor książki „Detroit: sekcja zwłok Ameryki”, dziennikarz i pisarz Charlie LeDuff, uważa, że za upadek miasta można winić niemal wszystko i wszystkich: rasizm, powojenne prawo przemysłowe, zamieszki, które zaowocowały ucieczką białych, Colemana Younga – pierwszego czarnego burmistrza, nagły skok cen paliw w latach 70., który stał się szansą dla konkurencyjnych producentów samochodów z obcych krajów, umowy handlowe zawarte podczas rządów Clintona, Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Motoryzacyjnego, który zażądał wypłaty nawet dla tych robotników, dla których w danym momencie nie było pracy, albo krótkowzroczne zarządy, które zamiast tupnąć zdecydowanie nogą, łatwo zgodziły się na dołożenie tych kosztów do ceny samochodu.

„Można też pomyśleć, że Detroit od początku było miastem tylko na chwilę, zepsutym już w zarodku; że jego upadek zaczął się na minutę przed tym, jak Henry Ford w ogóle zaczął je budować. Samochód stworzył Detroit i również samochód je pogrzebał. Pod wieloma względami Detroit zbudowane zostało jako miasto jednorazowego użytku. To przemysł samochodowy pozwolił na jego rozkład, bo to on pozwolił ludziom uciekać z płonącego miasta i zostawiać za sobą brudne fabryki i wciąż dymiące zgliszcza” – pisze LeDuff.

Co się przez te pół wieku działo w umysłach niebieskich kołnierzyków? Narastał kapitał frustracji, rozgoryczenia, niechęci do nowoczesności. Coraz mniej z nich popierało Demokratów, którzy przynajmniej w teorii powinni walczyć o ich prawa z Republikanami. A to za poparcie praw kobiet odbierających im miejsca pracy, a to za zgodę na wolny handel, a to za odpowiedzialnego za NAFTA Billa Clintona. Tęsknili za starymi czasami, odrzucając rewolucję obyczajową, nowe technologie, nową Amerykę. Nie mogli znieść tego, że czarnoskórzy przejmowali władzę w Cleveland (stan Ohio) czy Detroit. Wspierali więc Republikanów, ale w istocie żadna z partii nie spełniła ich oczekiwań. Ani Demokraci, ani Republikanie nie przywrócili miejsc pracy.

Ci pierwsi przestali zresztą troszczyć się o niebieskie kołnierzyki. Wiedzieli, że nie mają oni dokąd pójść. Skupili się na profesjonalistach i ludziach z iPhone’ami. I chociaż liderzy związków zawodowych w ostatniej kampanii wspierali Hillary Clinton, było to co najmniej drugorzędne, bo słowa Trumpa działały na robotników jak nie byle jaka dawka Xanaxu. Trump zmiażdżył układ NAFTA, obiecał powstrzymanie odpływu miejsc pracy i stworzenie nowych, a także zapowiedział, że wyrzuci imigrantów. Jakież znaczenie mógł mieć przy tym sztafaż jego chamstwa…

– Niebieskie kołnierzyki mają dużo kłopotów w nowej gospodarce, w której nie mają już takiej siły przetargowej, gdy mieli, jak chodzili do pracy w fabryce i utrzymywali swoje rodziny dzięki pojedynczej wypłacie – powiedział u progu minionej kampanii Barack Obama. – Jest w nich dużo złości, frustracji, lęku. Część jest uzasadniona, ale złość jest skierowana w niewłaściwym kierunku. Ktoś taki jak Trump czerpie z tego korzyść – dodał. Ta frustracja i wściekłość zmarginalizowanych niebieskich kołnierzyków oraz bezrobotnych z przyczep zdecydowała o losach USA i świata.

Utracony bastion

W amerykańskich wyborach część stanów zawsze wybiera kandydata Republikanów, część kandydata Demokratów, a część raz tego, raz tamtego. To są tzw. swing states. W Rust Belt mamy pięć stanów, gdzie rozgrywa się prawdziwa wyborcza wojna: Ohio, Iowa, Wisconsin, Pensylwania i Michigan. Trump wiedział, że przy założeniu, że żaden inny stan by nie zaskoczył, nawet podbicie wszystkich swing states w Rust Belt bez zwycięstwa w żadnym ze swing states w Sun Belt nie dałoby mu kluczy do Białego Domu, jednak to właśnie poparcie w pasie rdzy w ogóle dawało mu jakąkolwiek nadzieję na zdobycie większości w kolegium elektorskim. Tymczasem w wyborach od 1992 roku to Demokraci wygrywali we wszystkich pięciu stanach Rust Belt 27 razy spośród 30. Był to dla nich znacznie bardziej przyjazny teren niż Sun Belt. To się jednak na naszych oczach zaczęło zmieniać. Niebieskie kołnierzyki straciły cierpliwość do Demokratów.

Trump wygrał w Ohio, które jest papierkiem lakmusowym Ameryki, Iowa, Pensylwanii, Wisconsin, prawdopodobnie również w Michigan, a do tego doszły zwycięstwa w swing states na południu. W 2012 roku w swing states Rust Belt biali bez wykształcenia stanowili 54 proc. wyborców, w Sun Belt tylko nieco mniej – 44 proc.

Clinton utraciła bastion. – Jeśli będziemy mądrze postępować, możemy ściągnąć z powrotem miejsca pracy, które uciekły do Chin i innych państw – przekonywała kandydatka Demokratów w czasie objazdu swing states w Rust Belt. W trakcie kampanii obiecała, że w ciągu pierwszych dni swojej prezydentury przeforsuje największy od II wojny światowej program mający na celu tworzenie miejsc pracy. To jednak nie wystarczyło. I przy aroganckich obietnicach kandydata Republikanów nie mogło wystarczyć.

To, czy Demokraci odzyskają zaufanie niebieskich kołnierzyków, zależy od samego Trumpa. Jeśli ich zawiedzie, szansą Demokratów za cztery lata może być ktoś taki jak socjalista Bernie Sanders, który wygrał z Clinton prawybory w zardzewiałym Michigan.

Moszcząc się w fotelu w Gabinecie Owalnym, Donald Trump musi pamiętać o jednym. Panowie Johnson, Williams, Brown i Moore wpatrzeni w telewizory w swoich przyczepach już czekają na pierwsze efekty swojego wyboru.

Paweł Strawiński Dziennikarz

~Zawana : Jestem jednym z tych, którzy głosowali na Trumpa. Na pewno wyda ci się to dziwne, ale nigdy nie mieszkałem w trailerze. Ostatnie 35 lat, ciężko pracowałem – tu w USA. Wykształcenie odebrałem w PRL- wcale nie najgorsze. Nie chcialbym też używać wulgaryzmów, na które zasługujesz, ” redaktorze”, pisząc artykuł, którego temat znany jest tobie tylko z tzw. „źródeł”. Wspaniała propagandowa robota! Chciałoby tez dodać , ze twój artykuł i ty, jesteście tacy, jak wasza, oficjalna ustawa przewiduje! Totalna szambo! Oczywiście, że nie brak ci elokwencji, ale uczynić coś takiego , to potrafi byle jaki pismaka i do takiej grupy ty również należysz.

~BAX : Polska dała początek, lewactwo to zaraza która niszczy wartość-tożsamość człowieka.
Amerykanie się opamiętali, teraz czas na Francuzów -następne będą Niemcy (ciekawe ciekawe co będą robić jak teraz się telepią?????).Gratuluje Trampowi!!!!! oby dał rade (amerykanie są zdolni co zrobili z Kenedim). Pozdrawiam wszystkich co mają w sobie jeszcze jakieś ludzkie wartosci.

~Mississippi_Hmong :Jest Pan panie Pawle – durniem .. Mam PHD i glosowalem na Trumpa .. Zona i corka sa CPA i glosowaly na Trumpa .. Syn chodzi na studia muzyczne i – glosowal na Trumpa ..
Dodam ze nikt z nas nie ma przyczepy i nie zna nikogo kto by przyczepe mial .. A nasz (moj i zony) dochod to ok. 200,000$ rocznie .. Przemawia przez pana ta sama zarozumialosc zdegenerowanych elit ktora wlasnie kodsztowala Clinton wybory .. To co zdarzylo sie w nocy w USA jest tym samym co zdarzylo sie nie tak dawno w Polsce.. I do czego najprawdopodobniej dojdzie niedlugo w Austrii, w Niemczech i we Francji .. A zblizynie rosyjsko-amerykanskie to dla Polski doskonala wiadomosc.. Moze nie dla tych Polakow ktorzy chcieliby zamienic Polske w nuklearna pustynie ..

~zniesmaczony : autorowi tego pseudo-dziennikarskiego wynurzenia, nie należy się nawet prawo stania przy dziennikarzu… ktoś, kto wypisuje coś takiego, minął się z powołaniem. Powinien raczej zaciągnąć się do jakiejś bojówki, a nie zabierać miejsce pracy tym, którzy mogliby być dziennikarzami z prawdziwego zdarzenia, a nie są, bo jakiś koleś kogoś ważnego podlizuje się koniunkturze, wypisując takie subiektywne frazesy… WSTYD DLA PORTALU, że zamieszcza takie „coś” na swoich łamach… wstyd dla portalu, że w swoich szeregach utrzymuje takie pseudo-dziennikarskie indywiduum..

~Marek : Zaraz zaraz autor tego artykuly powinien chyba niewie co pisze Jacy sflustrowani siedzacy amerykanie calymi dniami przed tv wybrali Trumpa na prezydenta otoz mylisz sie niedoinformowany redaktorku!!!!!!!!Tacy ludzie co ich publicznie obrazasz (odpowiesz za to)to byli za pania Hillary ponieważ ona tak jak Obama obiecywala cuda zapomogi itd a natomiast na Trumpa glosowali ciezko pracujący jak rolnicy,jak ludzie majace swoje interesy,ludzie ktorzy zmęczeni są rozdawaniem zapomóg dla ludzie wlasnie takich jakich opisujesz .Hillary chciala zrównac wszystkich a jak ja mam sie zrownac zapierdzielając jak wól majacy,interesy,na glowie,I ja mam sie dzielic z kims kto przesiaduje caly dzien przed tv Nigdy!!!!!a ktos kto napisal artykul niech zacznie sie Juz bac

~czytelnik :’Sfrustrowani, biali, niewykształceni Amerykanie, siedzący całymi dniami przed telewizorami w swoich przyczepach, w dużej mierze zdecydowali o losie USA i świata.’

Mam tylko jedną uwagę kto doprowadził do tego czy nie mąż pani Clinton oraz pan Obama, u nas też niestety widać skutki długotrwałego obniżenia poziomu nauczania najbardziej dobitnie po komentowanym artykule. Słoma z butów wychodzi zarówno od autora tych bredni jak i od państwa Tusków. Ich komentarz do wybranego prezydenta USA jest niedopuszczalny i świadczy o prymitywiźmie politycznym p.Tusków . Co by nie powiedział murzynowo ma pan racje p. Sikorski

~Maro do ~czytelnik: Dokładnie tak, nic nie sprawdził kolo tylko pisze takie brednie. Przecież to dyskwalifikacja intelektualna 🙂 Poza tym 65% ludności usa to biali. No i co, oni prawie wszyscy w przyczepach mieszkają :)? Dodatkowo – najlepiej zarabiające są rasy biała i żółta w Stanach, więc jak to się ma do tego, że prawie wszyscy biali siedzą po przyczepach. Nie czytam dlej po takim wstępie, bo szkoda czasu na wypociny kogoś, kto w głowie ma trociny.

~Marcin : Panowie z Onetu i TVN-u co byście nie pisali i tak nic nie zmienicie 🙂 Polacy którzy przyglądali się wyborom w wiarygodnych źródłach informacji powinni się cieszyć z takiego wyboru tak jak robi to Amerykańska Polonia. Jedyne co wam zostało to manipulowanie zdjęciami Trumpa i wywiady z wybitnym specjalistą Tomaszem Lisem którego mało kto już pamięta. Bo sondażami manipulować już nie możecie a przecież według was Hilary tak wysoko prowadziła… 😦

~robotnik 80 : Kolejna „elyta” dostała w łeb, a myśleli , że tylko oni są od tego żeby rządzić-

~wowka : Co za ladny lewacki (i zarazem rasistowski) wymiot!

~ania : Dzis pejsaci płaczą jak krokodyl

~AnnA : Ależ Was d**ska bolą, aż miło.

~amerykanka : Jak zwykle WP pisze głupie tendencyjne artykuły.

~Polak maly : Dawno nie czytalem podobnych bzdur. I to ma byc dziennikarstwo? Buuuuuuu!!!!

~Ania : Nigdy w zyciu nie czytalam nardziej rasistowskiego artykulu.on nie pasuje mediom w Polsce.

~jacki : matoł wszystko wiedzący, na Trumpa glosowało 63 % bialych wyborców a 37 %na Clinton, wiec wynika ze w apartamentach ,i na na przedmieściach w domkach mieszkają latynosi, kolorowi głowni płatnicy podatkow w usa,!!!

~ernestqti : Rzadko odwiedzam ten portal, ale widze że słusznie. Nie ma to jak diagnoza postawiona przez sfrustrowane, lewacke beztalencie! brawo!

~Równik : Chciałbym coś napisać, ale pierwszych kilka komentarzy popieram w 100%. Po co mam wyrażać swoje zdanie skoro ono miałoby obrażać autora miernej treści. Swiat się zmienia i może to ostatnia chwila, ale jest szansa.

~trew : Palant nie dziennikarz! Tchórz chowający się za biurkiem redakcji i ubliżający ludziom!

~Klakier : Jak widac po komentarzach pseudodziennikarz ma dośc odrębny poglad, pewnie sowicie opłacony, co?

~NY : Mieszkam w Ameryce ponad 35 lat jestem w duzej korporacii i glosowalem na Trumpa jak wiekszosc moich kolegow, czasami wchodze na onet i twierdze ze ten portal to jest wstyd dla TV polskiej. To niemiecki szmatlawiec oczerniajacy Polske i panicznie nienawidzacy Ameryki .Jestem przekonany ze Trump bedzie prezydentem na miare Linkolna i Regana..

~trzymaj kciuka! do ~NY: zobaczymy, cieszę się że Masz swojego prezydent.

~amerykanka do ~NY: Ja też jestem obywatelką USA i bardzo cieszę się z wyboru mądrych ludzi. Gratuluje Panie Trump. Obserwowałam Pana przez przynajmniej 30 lat.

~Obserwator : Co za bzdurny artykul! Mieszkam w USA od ponad 20 lat i z moich obserwacjii wynika, ze jest zupelnie inaczej niz w tym „artykule”. Te wszystkie nieroby glosowaly na Clinton. Im sie nie chce pracowac bo i tak wiedza, ze dostana zasilki. A biala srednia klasa musi pracowac i placic podatki aby te wszystkie leniuchy mogly siedziec w domu, nic nie robic i smiac sie z tych ktorzy codziennie rano ida do pracy. W koncu ludzie sie zbuntowali, bo mieli dosyc tego ze byli pomijani. Wszyscy politycy troszczyli sie tylko o nierobow ze wschodniego i zachodniego wybrzeza. Punkt krytyczny zostal przekroczony i wiekszosc sie wypowiedziala! Panie „redaktorze” prosze najpierw sprawdzic fakty zanim Pan sie wypowie na tematy o ktorych Pan nie ma zadnego pojecia.

~HarvardabsolwentzaTrumpem : Jestem absolwentem Harvard University, mieszkam na Upper West Side w Nowym Jorku…..wyjechalem z Polski w 1986….. Glosowalem na Donalda Trumpa…

~US Citizen do ~HarvardabsolwentzaTrumpem: No ale wedlug pojecia redaktora, jestes bialy, biedny, bezrobotny, mieszkasz w przyczepie i siedzisz calymi dniami przed telewizorem.

~Kasia : A w polsce decyzja zapala w kosciele i nikt nie narzeka haha

~ryszard : – oj oj a chcieli by żeby zapadła na salonach i w studiach dziennikarskich

~nierozumiemludzi :Czyli wg Forbes jak by Ci ludzie wybrali Clinton to zaraz by było „naród wybrał” a tak to „biali heteroseksualni mężczyźni bez pracy wybrali”. Polityczna poprawność i zawiść zjadły Wam mózg. Owi biali heteroseksualni mężczyźni to normalni pracujący amerykanie. Kto jeszcze mógł głosować? Imigranci bez pracy? Żeby dostać social? Czarni? Musieli by przestać do siebie strzelać. Tak się składa że czarni dominują jeżeli chodzi o przestępczość w USA.

W USA stało się dokładnie to samo co w Polsce. Ludzie mieli dość wciskania im imigrantów, politycznej poprawności, wmawiania im że są źli tylko dlatego że są biali, pracujący i heteroseksualni. Mieli dość wmawiania że mają brać odpowiedzialność za przestępców, pedofilów, pederastów i resztę idiotów wyciągających ręce i krzyczących „daj, daj bo jesteś biały i Ci się nie należy, pracuj na mnie bo jestem gejem/imigrantem/transem/lewakiem”.

Różnica jest taka że tam wybrali prezydenta który pewnie coś będzie próbował z tym zrobić. W Polsce wybrali PIS który jeszcze kilka lat temu przed PO był tym złym więc wymienili go na PO. Naprawdę nie rozumiem ludzi czasem.

~Hilary w pasiaku pozdrawia : Ulubienica chazarskiej propagandy Hilarka pakuje juz szczoteczke do zebow i majtki bo ciupa blisko ! Czy chazarskie pismaki beda jej slac paczki zywnosciowe ?

~POLO9NUS : Panie Strawiński, nie zna Pan Ameryki, i nic dziwnego – jesteś za młody i zmanierowany przez wszechobecny KAPITAŁ, który rządzi Światem. Nie życze Ci spotkania na Brodwayu z ,,niewykształconym amerykaninem z przyczepy”, nie życzę…..

~Gienek : Żydki w Polsce i na świecie lamentują że Amerykanie otrzeżwieli i dokonali słusznego wyboru. Przy okazji widać profesjonalizm większości „gwiazd” dziennikarstwa polskich mediów głównego nurtu. Ich znawstwo tematu jak również kompetencje zapraszanych przez nich „specjalistów” tzw politologów…Żenada..

~Pikku : Zabawne, a raczej smutne,że tyle osób grzmi o łamaniu praw demokracji,konstytucji itp a z drugiej strony umniejsza się wartość głosu ludzi niewyksztalconych, biednych.co za różnica kto głosował? Głos każdego jest tak samo ważny. Tak przynajmniej ma być z założenia w demokracji. A w związku z tym. artykuły tego typu są nie na miejscu. zwiń

~US Citizen do ~Pikku: W kapitalizmie wiekszosc biednych jest biednymi na wlasne zyczenie. Akurat w USA to ci „biedni” glosuja zawsze na demokratow, vide Illinois.

~Ar7mork : Śmieszne trochę ponieważ na donalda trumpa głosowali właśnie w większości ludzie z zarobkami rocznymi 70000$ w górę

~Nadczlowiek : Autor Paweł Strawiński czuje sie najwyrazniej lepszy niz Amerykanie mieszkajacy w przyczepach. Autor Paweł Strawiński jest elita, arystokrata, byc moze nawet Nadczowiekiem ??

~prorok : Nedzne pismaki tez skoncza niedlugo w przyczepach;

~Podpis : Czy można poprosić o podanie żródła informacji o tym, jak wyglądała struktura wyborców D.Trumpa?

~oko : Ten kto napisal ten paszkwil ma koltunizm liberala!

~JAnusz : Mysle iz glownym powodem byla niechec czy wrecz nienawoisc do tego co prezentowala Clinton ….do lepszej kasty krecacej miliony na roznych gescgeftach i podejrzanych donacjach, wypisz wymaluj to co spowodowalo wygrana PISu,ludzie maja dosc warstwy politykow, zlodziejskich skorumpowanych i niekompetentnych a do tego aroganckich. mysle iz powoli maja dosc w ogole politykow,moze czas wrocic do okresu przed IIWW kiedy premierem zostawal np.proesor znany z swietnych umiejetmnosci organizacyjnych,a marszalkiem ktos kto umial te cala bande wzisc za morde……

~ella do ~JAnusz: O to to. Zresztą jak się patrzyło na kłamstwa mediów i wybielanie Clinton to się niedobrze robiło.

~Normalny : Sfrustrowany to moze jest ale Lis i podobni redaktorzy onetu. A wystarczyloby wystawic kogos innego niz Clinton i Trump by przegral. Kto glosuje na osobe przeciw ktorej tocza sie sledztwa (poufne dane wysylane z prywatnej skezynki), ktora nastawiona jest na kase (fundacja Clintonow) i ktora ma problemy zdrowotne???

~Ptbull : Mieszkam w USA i wiem kto glosowal za kim.Wielu moich kolegow i kolezanek pracujacych roznych narodowosci ,,,obywateli glosowalo za Trumpem.Pisac bzdury bez zglebienia sie w temat to jest profanacja ,zawodu reportera.Wiec lepiej milczec jak pisac glupoty.Wiem napewno ze zablokujecie moj post.ale mam to w glebokim powazaniu.

~vic-45 : Ten kto napisal ten tekst ma zajadlosc i zachlannosc socjalisty , a lenistwo, ignoranctwo, brak przewidywania liberala. Strzeze zajadle swego napelnionego dzieki podatnikom koryta, wykrzykujac glosno ….. ja to jestem JA! Mieszkam w Kalifornii. Przyczepa nie jest moim domem. Zbudowalem moj dom dwanascie lat wstecz za pieniadze moje i innych czlonkow mojej rodziny. Obecnie napewno bym tego nie dokonal! Wlasnie przez takich jak ty liberalow – darmozjadow! Glosowalem na Trampa i w przeciwienstwie do ciebie, BEDE SZANOWAL WYBRANEGO PRZEZ NAROD PREZYDENTA MOJEJ NOWEJ OJCZYZNY!

~taylor : mieszkalam kilka lat w Stanach i wiecie kto jest njabardzije leniwy, kto uwaza sie za lepszego i godnego wykatkowego traktowania? murzyni, czarni! bilay czlowiek nie ma prawa zwrocic uwagi murzynowi na nic, nawet jak ten centralnie lamie regulaminy….bo jest oskarzany o rasizm.taka jest obecna polityka w USA: czarny =lepszy, bialy =ma siedziec cicho bo jak sie doezwie to rasista. I system socjalny ciagnie tych nierobow (caly Bronx=dzielnica NY stoi zarnymi nierobami murzynskimi ktorzy za siedzenie w domu i robienie kolejnych dzeici dla zasilku maja wiecej niz uczciwie pracujacy amerykanin) , to jest system do zmiany!!!!!!!!!!

~VIII krzyżyk do ~taylor: Dlatego nastał „sądny” dzień dla CZRNYCH. Będą się musieli wziąć do pracy!

~Ken. : Nie wiem kim jest ta marna redaktorzyna piszàca te bzdury, jedno jest pewne, że ma tyle samo pojęcia na temat ludzi głosujàcych za Donaldem Trumpem co ja na temat życia seksualnego mrówek. BRAWO DONALD TRUMP, BRAWO AMERYKANIE. Kanadyjczyk Polskiego pochodzenia.

~Kaja : Najtrudniej z konsekwencjami demokracji jest się pogodzić tzw. obrońcom demokracji 🙂

~Jacek : Tak zaczyna się mowa nienawiści, deklasacja zwycięscy. Ten sam mechanizm co u nas po wyborach gdy wygrali inni niż towarzystwo autora artykułu. To jest nieudolna próba podważenia wolnych wyborów, autora dzieli nie wiele od wykluczania ludzi. Kto wychowywał takich ludzi , gdzie poszanowanie wolności innych wyborów. Obrzydliwość ubrana w ideały demokratów. Wstydzi się pewno Pana mama za to co Pan dzisiaj napisał?

~:) do ~Jacek: Z demokracją najwiekszy problem mają obrońcy demokracji – jak rzekł R. Gwiazdowski 🙂

~G do ~Jacek: Strawiński to jedna z najbardziej obmierzłych kreatur, której paszkwile są tu publikowane. Byłem pewny, że coś takiego spłodzi. Chodzi dokładnie o to, że wygrał nie ten co miał wygrać, jak u nas. Nikt się tego nie wstydzi a sam autor najmniej, to moralna prostytutka.

~zyt do ~Jacek: bo demokracja we wespolczesnym zachodnim swiecie to taka gdzie wygrywa ten ktory jest po mysli elit, a jak wygra ten drugi to sie okazuje, ze demokracja jest zagrozona… na szczescie ludzie sie budza

~Gdzie tu logika? : Po przeczytaniu powyższego artykułu społeczeństwo może wywnioskować jedno – przysłowie o Kalim nadal jest aktualne… Zastanówmy się – kto sprawił, że w Polsce rządzi sztab Pana Kaczyńskiego? Jak w Stanach Zjednoczonych Prezydenta wybrali ludzie „niższego sortu” to nagle rodzi się wielki bunt – a jednak po ostatnich wyborach obecny rząd nie miał problemu z tym, iż wygrał dzięki przewadze głosów ludzi wykonujących ciężką, fizyczną pracę oraz tych, pochodzących z uboższych rejonów? Zdaje mi się, że pojęcie konsekwencji oraz logiki formułowanych wypowiedzi w przypadku Pańskim oraz wielu nam współczesnych głęboko się zatraciło…

~BAX : Polska dała początek, lewactwo to zaraza która niszczy wartość-tożsamość człowieka.
Amerykanie się opamiętali, teraz czas na Francuzów -następne będą Niemcy (ciekawe ciekawe co będą robić jak teraz się telepią?????).Gratuluje Trampowi!!!!! oby dał rade (amerykanie są zdolni co zrobili z Kenedim). Pozdrawiam wszystkich co mają w sobie jeszcze jakieś ludzkie wartosci.

~lenio : I znowu ta lewacka pogarda dla ludzi. A ten w przyczepie to nie człowiek? Często mądrzejszy niż redaktorek , który o nim pisze.

~Stan NYC : W stania Virginia wyborcy demokratów to 60 tysięcy amnestionowanych przed samymi wyborami przez gubernatora demokratę kryminalistów, których zachęcał do głosowania na Hillary. Takich osobników jak Paweł Strawiński określa się w stanach jako retarded.

~ALA1 :Dziennikarzyna dziwi się, że pozbawieni pracy amerykanie poszli zagłosować przeciwko bandzie cwanych bandytów i złodziei, którzy dla swoich zysków polikwidowali im przedsiębiorstwa.
Jak to się stało, że amerykańska biedota zrozumiała, że likwidacja przedsiębiorstw w USA i przeniesienie produkcji do Chin i innych krajów bogacze rządzący prezydentem USA zrobili dla swojego zysku? Jak mogło do tego dojść, skoro oni dziennikarze tak się starali ukryć prawdę, tak ogłupiali ludzi, tak im prali umysły by niczego nie pojmowali z otaczającej ich rzeczywistości. Robol miał klepać biedę, niczego nie kapować i być zadowolony!

Tymczasem ta ogłupiana biedota pojęła, że to jej dzieci giną na bandyckich wojnach USA. Od weteranów biedota dowiedziała się, że te wojny USA wywołują nie o demokracje i pokój, tylko, by kosztem życia milionów ludzi mała grupa bogaczy tego świata dobrała się do jeszcze jednego państwowego skarbca ze złotem i żeby kradła zasoby naturalne podbitego państwa! Wobec spodziewanego zysku, ilość trupów się nie liczy!

Biedota wreszcie pojęła, że grupa największych bogaczy (na czele z tymi których dziadkowie w 1913 roku podstępem ukradli Bank Centralny USA, FED), kupiła sobie polityków, i że to im, a nie narodowi służyli kolejni prezydenci USA!

Do biednych amerykanów wreszcie dotarło, że media stanowiące własność tych bogaczy służą przede wszystkim do tak potężnego ogłupiania, by nie dojrzeli w tym zalewie szamba PRAWDY !!!!!!!!!!

Polacy też już zrozumieli, że większość mediów na świecie należy naprawdę do sześciu koncernów stanowiących własność TYCH bogaczy. Polacy wiedzą, że w Polsce 90% mediów należy też do tych łobuzów!

POLACY JUŻ DOSKONALE WIEDZĄ KOMU SŁUŻY ŁOBUZ, KTÓRY NAPISAŁ TEN ARTYKUŁ. TFU, SPRZEDAWCZYKU!

~smutna przyszlosc do ~ALA1: Dobrze piszesz ale sytuacja tych biednych bezrobotnych ludzi i tak sie nie zmieni bo nikt nie zmusi wlascicieli fabryk aby przeniesli swoje fabryki spowrotem do USA .Chiny juz dawno maja USA w kieszeni .Skoro mozna zaplacic Chinczykowi 100 dolarow misiecznie to po co placic amerykanom 1000 dolarow pomysl logicznie.Wielkie koncerny co najwyzej dalej beda uciekac z USA pan Trump dozyje poznej starosci jako prezydent na koszt wyborcow. Ja nie wierze absolutnie w jego obietnice wyborcze bo dzis swiat musi byc otwarty i musi razem wspolpracowac a pieniadz i wplywy maja przeogromna sile we wszystkich dziedzinach zycia.Niestety moim zdaniem bedziemy miec jeszcze wiekszy balagan i problemy nie latwe do przeskoczenia bieda bedzie sie powiekszac razem z brakiem pracy

~bbb do ~ALA1:Jeśli biedota tak rozsądnie oceniła jak jest robiona w konia, to dlaczego wybrała Trampa ???? Niestety, tępe umysły, wychowane na tandecie intelektualnej, dalej nie rozumieją, że Tramp jest takim samym cwanym lisem, jak ci, których oni nienawidzą. „Kupują” świecidełka od Trampa, w postaci opluwania innych i to daje im prymitywną satysfakcję. Ich przerażająca głupota polega na tym, że w najmniejszym stopniu nie poprawią swojej sytuacji życiowej, a bogaci i tak dalej będą coraz bogatsi, podobnie jak biznesy Trampa. Motłoch cieszy, na wzór oglądanego szoł, że Tramp komuś nawrzucał. Pytanie, czy tym z przyczepy zależy tak naprawdę na poprawie swojego losu, czy przyczepa i TV im wystarcza do szczęścia. Bieda to często błędne koło – dlaczegoś biedny, bo głupi, a dlaczegoś głupi, bo biedny. I myślę, że większość ma marne szanse na wyrwanie się z tego zaklętego kręgu prawdziwej biedy, ale głosowanie na Trampa, który w swoich przedsiębiorstwach traktuje swoich pracowników gorzej niż w takich samych, tylko należących do kogoś innego, to już paranoja. Tylko ludzie o małym rozumku mogą liczyć na to, że Tramp pochyli się nad ich losem, bez względu na to, czy siedzą w przyczepie, czy zasuwają w robocie od świtu do nocy. On ma ich totalnie gdzieś, a jego sympatie proputonowskie wprost sugerują, że dla Trampa liczą się tylko osobnicy zamordyści, a tacy nie litują się nad tymi, którym w życiu nie wyszło. Co absolutnie nie oznacza, że wybawieniem dla USA byłaby Clinton. A czy dla świata, a konkretnie Europy, a zwłaszcza krajów byłej strefy wpływów ZSRR, jednak wybawieniem byłaby Hillary, to zobaczymy jak Tramp pogra z Putinem i jak takie myszki jak Polska na tym wyjdą ?

~usa : Dlaczego został wybrany?bo cwaniaki które ustawiaja polityke latami,pchaja do niej wszystkich znajomych i rodziny bez wzgledu czy maja pojęcie ,wpychaja i mówia:idz dasz sobie rade bo to tepaki i tak cie wybiora wystarczy posmiac sie i pokrzyczec .Niestety wygrał biznesmen twórca potegi wypracowanej na swoich pomysłach .Każdy w tej polityce chce sie nachłapac i zabłysnąć a on był sobą,powiedział prawdy o układach ,prawdy o kontaktach i przepływie kasy od islamisty po innego cwanego ,jeden drugiemu reke mył i smiał twierdzić że on jest naznaczony-NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

~Sceptyk : To jest tak jak 1% ludzi ma tyle majątku co pozostałe 99%. To dziś, bo jutro ten zgniły gospodarczy liberalizm + globalizacja doprowadziłyby do proporcji 0,01 do 99,99. To jest kara za likwidowanie klasy średniej i „produkcję” pariasów. Czy to się zmieni? Osobiście wątpię, chyba….,że Trump nie jest „pożytecznym idiotą” i coś będzie chciał i mógł z podkreśleniem mógł. No cóż czas pokaże.

~pic : AUTOR TYCH WYPOCIN MUSIA PISAC ARTYKUL W WYCHODKU I DLATEGO BIEJE SMROD OD NIEGO SAMEGO….TFFUUUUU.

~Obywatel : Usuńcie ten żałosny artykół z głównej strony. Wstyd.

~XIŃSKI : Nie jest już tak łatwo oszukiwać zwykłych ludzi. Prawdziwa rewolucja dokonała się dzięki … Internetowi. To za jego pośrednictwem mogą przekazywać swoje opinie i przemyślenia także (obok wielu manipulatorów, agitatorów i kanalii) ludzie mądrzy i inteligentni, a przede wszystkim bezinteresowni, nieagitujący i niepracujący na konto bogaczy. Wreszcie ci nieliczni, pławiący się w luksusie kosztem miliardów (ludzi) odczują to na własnej skórze i nie dokona się to przy pomocy jakichś krwawych rewolucji, lecz w sposób ewolucyjny, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym. zwiń

~Mietek : a gdzie miala zapasc? W dworku w Chobielinie?

~munch : Autor tego artykułu prezentuje ten tym myślenia, który w Polsce prezentowali politycy PO a w Ameryce ludzie pokroju H.Clinton.Wielkie ego przy braku inteligencji , zdolności analitycznych, empatii i umiejętności uczenia się.Poniżając innych dowartościowuje się.Typowe dla małych , zakompleksionych typków.Czasami taki kubeł zimnej wody może podziałać otrzeźwiająco.Choć w przypadku autora tych wypocin wątpię.

~chroń głowę majtami : To co przyczepa wygrała z gettem?
Bo według mnie Trump z Clinton. Facet mogący olać układ towarzysko-partyjny, lobbystów, sponsorów walący cała prawdę prosto w twarz i nie dbajacy o poprawność. Nie zabiegajacy o wizerunek medialny bo go ma od kilku dekad, czujacy sie swobodnie w każdej sytuacji. Powiesz prostak a ja powiem ze inteligentniejszy od 99% populacji, teoretyków i mądrali z drachami na majtach jest wielu.

~hhhhhhhhhhhhhhh : Niedawno był angielski program pokazujący przyczyny kryzysu, który był przewidziany już kilkadziesiąt lat temu. Kryzys miał wyeliminować klasę średnią ponieważ ona już nie przynosiła bogactwa najbogatszej 1% grupie ludzi. Biedota jest dla bogaczy dochodowa – był tam pokazany cały mechanizm doprowadzania do upadku klasy średniej. Podsumowanie było takie – że w niedługim czasie społeczeństwa zaczną się dopominać o to co im się należy i zrozumieją, że to rządzący wrzucili nas do szamba. Polacy i USA już to powoli robią – odzyskują rozum – więc niedługo dojdzie do konfliktów w społeczeństwach – bo bogaci- wpływowi nie chcą się pożegnać z bogactwem. Lewiactwo-robactwo przeciw uczciwym.

~Abcd do ~hhhhhhhhhhhhhhh: Co to był za program? Poprosze tytuł.

~pepe : Te wasze śmierdzace komentarze!!!! Ma was rozerwać że nie wygrała mącicielka która parła by do wojny!!! BRAWO PANIE TRAMP – GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!

~VIII krzyżyk : Biedna Hilary…. nici z wojny i wielkich zysków koncernów zbrojeniowych. Cały Izrael płacze! Dlaczego? Wszak wygrał człowiek, który nie chce wojny, który wie, gdzie jest jego miejsce w szeregu…..

~ojoj : Strawiński wzniósł się na wyżyny głupoty – jego zdaniem Amerykanie to w w przeważającej części biedota mieszkająca w przyczepach, bo Trampa wybrała miażdżąca większość stanów. Jakbym czytała artykuł z czasów komuny -taka sama logika.

~w : Dlaczego w Arkansas gdzie Clintonowie działali politycznie zdecydowana większość ,ponad 65 % głosowała na Trumpa.Chyba wszyscy nie mieszkają w przyczepach?Na Trumpa głosowała gnębiona klasa śrenia

~dkplus : Hahahaha… Ale wielu POlskim – i nie tylko – biurwom i darmozjadom GULA SKACZE…
A Donald Trump JEST PREZYDENTEM USA – i możecie go cmoknąć… w pompkę!!! Hahahaha…

~gardzę lewactwem : paweł strawiński, czy jak ci tam, widząc twój poziom dziennikarstwa może bym ci pozwolił wylizać kucki ze skarpetek spomiędzy moich palców, dziewczyno. Może.

http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/T5dktkqTURBXy83NWNmYWJmODAzYmZhYjJkOGY2OGViZjA1NGVmOWI2MC5qcGVnkZMCAM0CJg

http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/internauci-komentuja-wygrana-donalda-trumpa-w-wyborach-prezydenckich/wdvzhl2

Reklamy

44 thoughts on “366 Trump prezydentem,.. czyli jak to znów lewitujący lewacy po pijaku potrącili zakonnicę w ciąży na pasach… Świetna robota, oby tak dalej! :-)

  1. A to się niektórzy koszerni słowianowiercy po…ą znaczy zmartwią. Och bidna, bidna upadlina, co teraz z nią będzie! Wzywać im jakiś „koszernych strażnikóf wiary słowiańskiej”, czy cóś w tym stylu..jeśli nie to może śpiących „rycerzy” KODu budzić! W marszach iść!

    Lubię to

  2. http://wpolityce.pl/swiat/314830-kleska-swiatowych-elit-na-calej-linii-ich-swiat-i-wplywy-odchodza-w-niebyt

    Klęska światowych elit na całej linii. Ich świat i wpływy odchodzą w niebyt


    Fot. PAP/EPA

    Szok i przerażenie, tak w skrócie można nazwać reakcję na zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA przedstawicieli światowych przywódców liberalno – demokratycznych. Elitki dostały już nie po nosie, ale potężną fangę w skroń.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Donald Trump ogłasza zwycięstwo: Rozpoczniemy odbudowę amerykańskiego marzenia! RELACJA NA ŻYWO

    Najprawdopodobniej wybór kandydata republikanów na 45 prezydenta największego supermocarstwa na ziemskim globie kończy epokę rządów lewackich pomysłów, rozszalałej aborcji, promocji homoseksualizmu, czyli w wielkim skrócie niszczenia tradycyjnych wartości. Stany Zjednoczone to nie małe Węgry czy trochę większa Polska. To najpoważniejszy gracz. A wszystko odbywało się tam według znanego w Europie schematu. Najpierw, aż do ostatnich chwil głosowania deprecjonowano przeciwnika. Trump to kundel – grzmiało bożyszcze Hollywoodu, aktor Robert de Niro. Od razu zaatakowano republikańskich wyborców twierdząc, że to biały, prymitywny elektorat, a my światła i postępowa grupa, która jako jedyna potrafi zbudować „nowy, wspaniały świat”.

    Myśleliśmy, że nasi współobywatele ostatecznie nie zagłosują na kandydata, któremu w oczywisty sposób brakuje kwalifikacji do sprawowania wysokiego stanowiska, który jest emocjonalnie niestabilny, jest zarazem straszny i śmieszny

    —napisał na łamach „New York Timesa” Paul Krugman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii i wielki zwolennik Hillary Clinton.

    Tak było na Węgrzech, tak było w Polsce i tak działo się w Wielkiej Brytanii. To nic, że jak wykazały powyborcze badania w naszym kraju Prawo i Sprawiedliwość wygrało prawie we wszystkich warstwach społecznych od zwykłych ludzi zaczynając na profesorach wyższych uczelni kończąc. Platforma, przypominam zdobyła więcej punktów tylko w grupie szefów firm (głównie spółek Skarbu Państwa) wśród armii urzędników i w więzieniach. Ileż to nasłuchaliśmy się jak „oderwani od pługa” Brytyjczycy pod wpływem brexitowej propagandy powiedziały establishmentowi Unii Europejskiej – Nie! To samo w Stanach.

    Istnieje ogromna liczba ludzi – białych, żyjących głównie w obszarach wiejskich – którzy kompletnie nie podzielają naszej idei, czym jest Ameryka. Dla nich liczy się krew i ziemia, tradycyjny patriarchat i rasowa hierarchia

    —ubolewa wspomniany Krugman.

    Za Trumpem idzie rzesza rednecków (czerwone karki pogardliwe stare określenie amerykańskich farmerów z Południa, dziś potocznie prostak), ostrzegała w podobnym co Krugman tonie propaganda CNN, Washington Post czy New York Timesa. Tylko dziwnym trafem zarówno w przedwyborczej Polsce, Anglii i Ameryce przytłaczającą część mediów zdominowali dziennikarze o przeciwnej konserwatystom proweniencji. Widać koncertowo spaprali swoją robotę, albo to ludzie przejrzeli na oczy mając po dziurki w nosie politpoprawności i lewicowego bełkotu połączonego z niewiarygodną zarozumiałością.

    Dziś „dzień po” przegrani wchodzą w fazę obrażania się na rzeczywistość. Ta światła i przygotowana do największych wyzwań Hillary Rodham Clinton nie potrafiła nawet wyjść do oczekującego tłumu jej zwolenników, by wytłumaczyć się z przegranej. Tak wygląda w praktyce szacunek dla elektoratu. Nie chcieliście nas to „idźcie sobie do domów”. Wszędzie zawiodły sondaże, które do końca stwarzały wrażenie prawie pewnego zwycięstwa. Klęska na całej linii i nie da się tego ukryć. Ale dzięki niej rząd Prawa i Sprawiedliwości stanął przed wielką szansą. W osobie Trumpa i jego przyszłej administracji zyskaliśmy ideologicznego sojusznika, który rozumie mechanizm zaszczuwania ponieważ sam go przeżył.

    Polska dyplomacja ma teraz wiele do zrobienia w kwestii poprawienia wizerunku nadszarpniętego przez takie postaci jak Radek Sikorski i jego małżonka Anne Applebaum. Ich świat i wpływy odchodzą w niebyt. Nie będzie już gdzie skomleć o wsparcie i pluć na własny kraj w imię walki z ideowym przeciwnikiem, a także o interesy własne. Teraz kolej na gwóźdź do trumny. W grudniu Austria wybiera po raz drugi prezydenta. Jeżeli zwycięży kandydat prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) Norbert Hofer, to Grupa Wyszehradzka zyska nowego członka. A dobra passa trwa. Dzięki niej powoli zmieni się oblicze Europy. Polska opozycja nie będzie miała już komu donosić, bo dni Króla Europy również wydają się być policzone. Wbrew twierdzeniom przeciwników władzy w Polsce nie jesteśmy osamotnieni. Wręcz przeciwnie. Zwycięstwo Trumpa to dla mnie bardzo dobra wiadomość.

    autor: Andrzej Potocki

    Lord Father 188.146.161.*
    Świetny tekst, podzielam pana zdanie.

    macho 83.135.50.*
    klęska żydowskich elit w nadmiarze korzystających z cudzej pracy. Giełdy to zdalne okradanie robotnika. KOMUNA DOPIERO NADEJDZIE

    Magnus 84.132.45.*
    Panie Andrzeju pięknie napisane nietrzeba nic dodać!tak trzymać, pozdrawiam.

    … 89.64.27.*
    Anna Applebaum chyba będzie musiała włożyć strój żałobny na następny szabas.

    fritz@fritz
    Zwyciestwo Trumpa to jest po prostu trzasniecie mlotkiem miedzy oczy, niemieckie i rosyjskie oczy.

    R++@R++
    Lewactwo amerykańskie wyśmiewa białych farmerów z Południa, o tradycyjnych wartościach rodzinnych. Już samo to pokazuje, kim są dzisiejsze elity amerykańskie. Jeszcze 40 lat temu biali farmerzy byli solą ziemi, jednym z filarów tradycyjnego amerykańskiego społeczeństwa – dzisiaj są przedmiotem lewackich kpin lewackich. Ale te drwiny zostały ukarane przy urnach wyborczych. W TVN przed chwilą były ambasador w USA Schnepf podał, że na Trumpa głosowali w większości ludzie bez średniego wykształcenia. To samo gada CNN, ale nie mówią, że na Hilary Clinton głosowało takich ludzi 45%. Najgłupsze co mogą zrobić przegrani, to kwestionować inteligencję i moralność połowy narodu. To samo robiła u nas PO, to samo robiło lewactwo w UK, po Brexicie, i to samo robi lewactwo w USA po przegranej Clintonowej… Oni naprawdę nie rozumieją co się dzieje… 🙂

    POLAK 176.105.136.*
    Świat w końcu odetchnie, mam nadzieję, że już na zawsze te krwiożercze bestie odejdą w niebyt. Lewactwo i inne szumowiny przerażone i to jest piękne !

    wasz 193.169.113.*
    No i co jak przewidywałem wygra Trump.Teraz mamy jak zwykle czerwony kociokwik. Jaka dzika satysfakcja. Świat nie jest taki prosty jak się czerwonym łachmytom wydaje. Będą składać donosy do Brukseli! Ha

    real 46.113.194.*
    Ta lawina już ruszyła, to początek końca libertyńskiego lewactwa w Europie!

    szczery 188.193.107.*
    apfelbaum odebrac obywatelstwo polskie i wyslacdo domu do czosnkow niech wiedza ze Polacy to ludzie z Honorem i opluwajacych Polakow lewakow nam nie potrzeba

    wyborca 68.173.225.*
    Wczoraj stalem w b.dlugiej kolejce do glosowania ale sie oplacilo bo wygral Trump.Jestem niewyspany bo liczyli i liczyli w koncu po 2 wnocy poszedlem spac a rano radosc!!!!

    krytyczneoczko@krytyczneoczko
    Ameryka republikańska, nareszcie dobra wiadomość! Radki, zdrapki i inne jabłonki, wasze dni są policzone.

    http://wpolityce.pl/swiat/314850-kleska-mainstreamu-i-wszelkich-sondazowni-matthew-tyrmand-prawdziwym-znawca-amerykanskich-nastrojow

    http://wpolityce.pl/swiat/314798-prezydent-trump-przynajmniej-nie-bedzie-sluchal-takich-ludzi-jak-anne-applebaum-i-jej-maz

    http://wpolityce.pl/polityka/314880-nie-wszyscy-ulegaja-zbiorowej-panice-prof-mania-spodziewam-sie-normalnosci-po-prezydenturze-trumpa

    http://wpolityce.pl/swiat/314875-trump-to-zaden-hitler-a-propaganda-przeciw-niemu-to-czysta-groteska-ale-zwiazane-z-nim-nadzieje-raza-kiczowata-naiwnoscia

    http://wpolityce.pl/swiat/314856-nasz-wywiad-senator-bierecki-prezydent-donald-trump-to-bardzo-dobra-wiadomosc-dla-polski

    http://wpolityce.pl/swiat/314865-dlugo-oczekiwane-przemowienie-clinton-jezeli-wierzymy-w-ameryke-to-musimy-przyjac-ten-wybor-trzeba-przyjac-trumpa-jako-prezydenta

    http://wgospodarce.pl/informacje/30633-senator-grzegorz-bierecki-prezydent-donald-trump-to-bardzo-dobra-wiadomosc-dla-polski

    http://wpolityce.pl/polityka/314857-niemiecki-chadek-straszy-polske-druga-jalta-po-zwyciestwie-trumpa-strategiczny-sojusz-z-usa-to-fatalna-lekkomyslnosc-polsko-europa-jest-twoim-przeznaczeniem

    http://wpolityce.pl/swiat/314859-hillary-zaczyna-sie-bac-menedzer-kampanii-trumpa-nie-wyklucza-powolania-prokuratora-ds-clinton

    http://wpolityce.pl/polityka/314801-nasz-wywiad-prof-legutko-o-wygranej-trumpa-na-razie-jestesmy-w-punkcie-zero-choc-z-dobrymi-rokowaniami

    http://wpolityce.pl/media/314826-histeria-po-wyborze-trumpa-odbiera-rozum-co-teraz-bedzie-czyli-lamenty-jolanty-pienkowskiej-w-tvn24-wideo

    http://wpolityce.pl/polityka/314791-o-rzeczach-pewnych-i-rozstrzygnietych-wraz-ze-zwyciestwem-donalda-trumpa-czyli-kto-przegral-razem-z-hillary-clinton

    http://wpolityce.pl/swiat/314818-koniec-swiata-lze-elit-coraz-blizej-sprzedajne-media-i-zaklamani-dziennikarze-banksterzy-i-lichwiarze-pograzeni-w-rozpaczy

    http://wpolityce.pl/gwiazdy/314821-olejnik-janda-wojewodzki-polskie-gwiazdy-martwia-sie-o-stan-demokracji-w-usa

    http://wpolityce.pl/swiat/314840-ukryci-wyborcy-pomogli-kandydatowi-republikanow-wygrac-miala-nie-glosowac-ale-potem-poszla-i-po-kryjomu-oddala-glos-na-trumpa

    http://wpolityce.pl/swiat/314802-donald-trump-wygrywa-przelomowy-moment-w-dziejach-swiata-w-ktorym-zyjemy

    http://wpolityce.pl/swiat/314778-waszczykowski-trump-swoja-retoryka-bardzo-naruszyl-poprawnosc-polityczna-wyborcy-uznali-ze-to-przywodca-na-nowe-czasy

    http://wpolityce.pl/swiat/314815-hollande-przestraszony-zwyciestwem-trumpa-amerykanskie-wybory-otwieraja-okres-niepewnosci

    http://wpolityce.pl/swiat/314809-niemiecki-dwuglos-ws-trumpa-merkel-gratuluje-zwyciestwa-a-jej-zastepca-nazywa-go-pionierem-autorytarnego-ruchu

    http://wpolityce.pl/swiat/314786-stoltenberg-gratuluje-trumpowi-stoimy-w-obliczu-wyzwan-zwiazanych-z-naszym-bezpieczenstwem-przywodztwo-usa-jest-tak-wazne-jak-zawsze

    http://wpolityce.pl/swiat/314817-izrael-zadowolony-ze-zwyciestwa-trumpa-to-koniec-panstwa-palestynskiego-palestynczycy-apeluja-do-prezydenta-elekta-o-rozwiazanie-dwupanstwowe

    http://wpolityce.pl/swiat/314770-szef-mon-po-wygranej-trumpa-spodziewam-sie-ze-stosunki-polsko-amerykanskie-beda-jeszcze-lepsze

    http://wpolityce.pl/swiat/314648-tak-sie-robi-propagande-wyscig-o-prezydenture-usa-podsumowany-za-pomoca-zestawu-maly-goebbels-poleca-ewa-ewart

    http://wpolityce.pl/swiat/314764-zwyciestwo-republikanow-moze-byc-pelne-ich-kandydaci-obronili-sie-w-izbie-reprezentantow-i-w-senacie

    http://wpolityce.pl/gospodarka/314775-europejskie-gieldy-w-nieladzie-i-szoku-po-wyborach-w-usa-to-najmocniejsze-zaskoczenie-polityczne-w-nowozytnej-historii

    http://wpolityce.pl/swiat/314758-trump-pokonal-sondaze-sztab-clinton-zszokowany-kandydatowi-republikanow-do-ostatecznego-zwyciestwa-brakuje-naprawde-niewiele

    http://wpolityce.pl/swiat/314756-niespodziewane-zwyciestwo-trumpa-na-florydzie-i-w-ohio-stan-uchodzi-za-najlepszy-barometr-nastrojow-politycznych-w-usa

    Lubię to

    • http://wpolityce.pl/swiat/314861-amerykanie-w-szoku-jak-sondaze-i-analitycy-mogli-sie-tak-mylic-ws-trumpa-one-byly-calkowicie-falszywe

      Amerykanie w szoku. Jak sondaże i analitycy mogli się tak mylić ws. Trumpa? „One były całkowicie fałszywe”


      fot. EPA/PAP

      Przegranymi wtorkowych wyborów prezydenckich w USA są nie tylko Demokratka Hillary Clinton, ale też sondażownie, które nie przewidziały zwycięstwa Donalda Trumpa. Nie doszacowały one m.in. poparcia białych robotników dla kandydata Republikanów.

      CZYTAJ WIĘCEJ: Nowy prezydent USA: Rozpoczniemy odbudowę amerykańskiego marzenia! Trump przyjmuje gratulacje z całego świata. RELACJA NA ŻYWO

      Według CNN Clinton zdobyła więcej głosów bezpośrednich niż Trump: zagłosowało na nią 47,6 proc. wyborców, a na kandydata Republikanów – 47,5 proc. Kandydatka Demokratów prowadzi z Trumpem ponad 152 tys. głosami bezpośrednimi. Jednak to Trumpowi udało się uzyskać aż 289 głosów elektorskich, podczas gdy byłej sekretarz stanu tylko 218.

      Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w 2000 roku. Demokratyczny wiceprezydent Al Gore otrzymał o pół miliona głosów bezpośrednich więcej niż kandydat Republikanów George W. Bush, ale mniej głosów elektorskich i przegrał.

      Spośród 20 wielkich amerykańskich sondażowni, w tym telewizji, gazet i agencji prasowych, które od połowy września przeprowadziły ponad 80 badań, tylko jedna – dziennik „Los Angeles Times” we współpracy z USC Tracking – niezmiennie prognozowała przewagę Trumpa – pisze agencja AFP.

      W dniu wyborów, we wtorek rano, portal RealClearPolitics, który podliczał średnią ze wszystkich liczących się sondaży, dawał Clinton 3,3 pkt. procentowego przewagi w skali całego kraju. Kilka godzin później, gdy stawało się jasne, że to Trump ma jednak większe szanse na zwycięstwo, skruszeni ankieterzy byli w szoku.

      Straszne —tak sondaże skwitował traktowany jako guru statystyki w USA Nate Silver.

      Dziś dane umarły —powiedział w telewizji MSNBC strateg Republikanów Mike Murphy.**

      Na swoim blogu FiveThirtyEight.com Silver prognozował zwycięstwo Demokratki w wielu wahadłowych stanach: na Florydzie, w Karolinie Północnej, Pensylwanii i Wisconsin. Ale Republikanin wygrał w nich wszystkich, tym samym zdobywając klucze do Białego Domu.

      We wtorek wczesnym wieczorem szanowana rubryka „New York Timesa” o nazwie TheUpshot dawała Clinton 84 proc. szans na zwycięstwo. Ale z godziny na godzinę szanse te spektakularnie malały i wkrótce proporcje się odwróciły: to Trump miał teraz 93 proc. szans na wygraną.

      Kryształowa kula jest uszkodzona —przyznał politolog z Uniwersytetu Virginia, Larry Sabato, który prowadzi internetowy portal „Sabato Crystal Ball” (kula kryształowa Sabato). Także on przewidywał wygraną Clinton.

      Fiasko sondaży tłumaczy tym, że większość ankieterów swoje próby dobiera na podstawie takiego elektoratu, jaki rzekomo poszedł do urn w poprzednich wyborach. Taka technika tłumaczy, dlaczego w tym roku ankieterzy się mylili – nie doszacowali bowiem liczby ukrytych zwolenników Trumpa.

      Frekwencja wśród białych z terenów wiejskich eksplodowała —mówi Sabato i dodaje, że w wyborach mniej chętnie niż oczekiwano wzięli udział czarnoskórzy Amerykanie i Latynosi.

      Chociaż ankieterzy słusznie przewidzieli niższą frekwencję wśród tych dwóch ostatnich grup w stosunku do tej z 2012 roku, gdy Barack Obama został wybrany na drugą kadencję, to nie doszacowali frekwencji w wiejskich regionach zamieszkanych przez białych.

      Nawet członkowie sztabu Clinton w swych przygotowywanych na użytek wewnętrzny sondażach pominęli głosy białych robotników – uważa analityk, który miał do nich dostęp.

      One były całkowicie fałszywe, chociaż wydano na nie fortunę —dodał ten analityk.

      Jak czytamy w „NYT”, sondaże sugerowały, że Obama wygrał w 2012 roku, mimo że wśród białych wyborców uzyskał najgorszy wynik wśród Demokratów od 1984 roku, gdy o najwyższy urząd w państwie walczył Walter Mondale.

      Te badania pokazywały, że słabo wykształceni biali wyborcy stanowią tylko jedną trzecią elektoratu. Interpretowano to w następujący sposób: w najnowszych wyborach nie będzie zbyt dużo miejsca na dodatkowe straty, zwłaszcza że Obamę miała zastąpić biała Demokratka.

      Jednak okazało się, że Demokraci są o wiele bardziej uzależnieni od białych wyborców z klasy pracującej niż uważano —pisze „NYT”.

      „NYT” wśród powodów fiaska sondaży wymienia też możliwość, że niezdecydowani wyborcy postanowili ostatecznie poprzeć Trumpa lub też to, że ludzie ukrywali przed ankieterami zamiar oddania głosu na kandydata Republikanów. Gazeta zauważa też, że sztab Clinton był na tyle pewien wygranej, że prawie nie prowadził kampanii w takich stanach, jak Wisconsin, Minnesota czy Michigan.

      Niektórzy obserwatorzy przyznali w środę, że mogli się mylić co do tego, jak głęboka jest niechęć wobec pani Clinton. Wielu wyborców postrzega byłą pierwszą damę, panią senator i sekretarz stanu jako skorumpowaną członkinię waszyngtońskich elit.

      Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, jak głębokie są te podziały —przyznał w CNN strateg Demokratów Paul Begala.

      Sabato powiedział, że czuje się „zbity z tropu” w związku z tym, że setki sondaży się myliły. Ale nie zamierza odwracać się plecami od ankieterów.

      Nie powinnyśmy polegać tylko na instynktach, trzeba opierać się na danych —zaznacza.

      Jim Rutenberg pisze w „NYT”, że nie przewidując wyniku wyborów, dziennikarzom nie udało się „uchwycić wrzącego gniewu dużej części amerykańskiego elektoratu, która czuje się pozostawiona w tyle przez selektywną poprawę sytuacji gospodarczej, zdradzona przez umowy handlowe, które postrzegają jako zagrożenie dla ich miejsc pracy i lekceważona przez establishment w Waszyngtonie, na Wall Street i w mediach głównego nurtu”.

      Według Rutenberga wtorkowe wybory świadczą nie tylko o fiasku sondażowni, ale także o porażce dziennikarstwa. Media „nie były w stanie nadążać za antyestablishmentowymi nastrojami, które przewracają świat do góry nogami” – ocenia.

      kk/PAP

      http://wpolityce.pl/swiat/314747-nasz-wywiad-jaroslaw-guzy-o-wyborach-w-usa-bez-watpienia-kandydatura-clinton-jest-bezpieczniejsza

      Lubię to

  3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Hillary-Clinton-uznaje-swoja-porazke-w-wyborach-prezydenckich,wid,18577581,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Specjalny-wyslannik-WP-w-USA-Leszek-Krawczyk-wybory-w-USA-wywolaly-ogromne-emocje,wid,18577728,wiadomosc.html?ticaid=1180ed&_ticrsn=3

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,18578511,kat,1356,title,Okladki-amerykanskich-gazet-w-dniu-wygranej-Trumpa,galeria.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Trump-jak-Brexit-Wybory-w-USA-to-poczatek-konca-Zachodu,wid,18578110,wiadomosc.html

    http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/oto-reakcja-wall-street-na-wyniki-wyborow-w,243,0,2187251.html

    http://opinie.wp.pl/po-wygranej-trumpa-grzegorz-wysocki-witajcie-w-zalosnych-czasach-6056765196973185a

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Trump-prezydentem-Marek-Magierowski-w-dziejesienazywo-priorytetem-Andrzeja-Dudy-silne-owocne-relacje,wid,18577772,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Slawomir-Sierakowski-w-dziejesienazywo-wygrana-Trumpa-oznacza-dla-Polski-katastrofe-Lisicki-katastrofy-nie-bedzie,wid,18578015,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wybory-w-USA-Polski-Twitter-wrze,wid,18577499,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1339,title,Marek-Jakubiak-o-wygranej-Trumpa-w-dziejesienazywo-nie-badzcie-tacy-smutni,wid,18578236,wiadomosc.html

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/trump-wybory-w-usa-prezydent-usa-polskie,219,0,2186971.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Janusz-Korwin-Mikke-dla-WP-zwyciestwo-Trumpa-oznacza-ze-nie-bedzie-III-wojny-swiatowej,wid,18577764,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Pawel-Kukiz-pisze-do-Trumpa-wspolpracujmy-w-walce-z-monopolem-skorumpowanych-elit-politycznych,wid,18578155,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Viktor-Orban-o-zwyciestwie-Trumpa-wspaniala-wiadomosc,wid,18577650,wiadomosc.html

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/trump-wybory-w-usa-prezydent-usa-polskie,219,0,2186971.html

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wybory-w-usa-donald-trump-vs-hillary-clinton,156,0,2187164.html

    Lubię to

    • SH∀DOW1 hour ago (edited)
      Lady Gaga i cała reszta tych pseudo artystów, to totalna porażka xD Tak się ośmieszyć i w ogóle myśleć że to przyniesie jakikolwiek rezultat… Gwoźdź do trumny panie i panowie. Świetny materiał! Aż serce się raduje gdy widzę smutne miny lewaków :*

      Ignacy Lachowicz1 hour ago
      hajs dostali to sie poniżyli, przynajmniej nie za darmo :D

      ANTY ILLUMINATI1 hour ago
      SH∀DOW według mnie oni nie są pseudo artystami

      penetrus1 hour ago
      Ja dziwię się Bruce Springstinowi wyrósł na amerykańskim etosie konserwatywnym a sprzedał się lewactwu.

      Ronal52 minutes ago
      Mi się bardzo spodobał Jon Voight i jego negatywne wypowiedzi wobec establishmentu. Dobrze również, że np. Metallica nie odwaliła takiej szopki jak Jay-Z czy inni pseudo celebryci, bo wtedy bym sobie w łeb strzelił. :d

      s1m0nss2 hours ago
      Bóldupiada światowego lewactwa- to najpiękniejsze wydarzenie ostatnich miesięcy

      ZgóryFilm1 hour ago
      Do godzin popołudniowych prowadziła Clinton, później wszystko zaczęło się zmieniać gdy wyborcy Trumpa skończyli pracę. :D

      pudelosha2 hours ago
      No dobra ale nasuwają się 2 kluczowe pytania.
      Ile metrów będzie miał ten mur i na ile lat pójdzie siedzieć Hilary? :)

      mathiasrryba10 minutes ago
      liberałowie już łażą po ulicach i szyby tłuką z rozpaczy, jakby clintonową zamknął to by się zaczęła prawdziwa wojna domowa

      Lubię to

  4. TAK – Trump Wygrał Wybory – Komentarz Analiza Co Dalej – Komentator #473

    Dlaczego Clinton Przegrała Wybory w USA? – TOP 10 Błędów – Plociuch #511

    Lubię to


  5. (East News)

    http://kobieta.wp.pl/perfekcyjna-pani-bialego-domu-5-powodow-dla-ktorych-michelle-obama-moze-zatrzymac-trumpa-6056820410205313a

    Karolina Bujak

    Perfekcyjna Pani Białego Domu. 5 powodów, dla których Michelle Obama może zatrzymać Trumpa
    Pierwsza kobieta prezydentem USA? To nie Hillary Clinton była tą, która przyćmiła kandydata Republikanów w kampanii prezydenckiej. Zrobiła to Michelle Obama, a Amerykanie – i nie tylko – chcą, by powtórzyła to jako kandydatka na prezydenta w 2020 roku. Oto, dlaczego mogłoby się jej udać.

    1. Amerykanie tego chcą
    Nic nie mówi tyle o szansach Michelle Obamy przy ewentualnym starcie w wyborach prezydenckich, co reakcja Amerykanów na zwycięstwo Trumpa. Zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu wstępnych wyników, tysiące ludzi pisze pod hasztagiem #michelleforpresident, często dosłownie błagając odchodzącą Pierwszą Damę o start za 4 lata. Na razie, to jedynie pobożne życzenia, ale… – Dotychczas pytana o to mówiła, że nie ma prezydenckich ambicji. Ale było to jeszcze przed wyborczą porażką Hillary – podkreśla korespondent Wirtualnej Polski Leszek Krawczyk.
    (…)

    Jon
    Karolciu.. Trump jeszcze nie spedzil dnia w Bialym Domu a ty juz mu szykujesz nastepce??? I piszesz ze Amerykanie tego chca.. Prze cale miesiace prasa wypisywala ze Amerykanie chca Clinton .. Chca .. ci carni, ci brazowi, ci z pejsami i ci ze zboczeniami .. Okazalo sie ze jest ich troche zbyt malo .. Wiesz pisz przez nastepne 44 miesiace o nalewkach i leniwych – a pozniej zobaczymy ..

    nic się nie stało
    Ha, ha, ha a może broń nas Panie Boże od …zacnej Clinon! Co nie? ? Obama . Za prezydentury twojego męża niedoszło do lll wojny światowej i niech tak zostanie.

    Antykomunista
    Litości, nie mogę już zdzierżyć tych lewackich wymiocin. Nie można czytać waszych g***nych propagandowych artykułów. Ostatni raz odwiedziłem wasz zryty portal.

    sic
    Ohhh NO, naine, niet, …

    ehhhhhh
    litosci co za banialuki kwik lewakow taki ze az słysze w PL

    Mati44
    Czy was porąbało ??? Nie piszcie takich bzdur …

    jurek
    Dość tego demokratycznego pomiotu najwyższy czas ratować godność i to co jeszcze pozostało

    Winnetou
    na bakutil z nia

    omni
    Prezydent USA Donald Trump zginie w zamachu. Mniej więcej co 20 lat ginie jakiś prezydent USA w zamachu. Ostatni zginął zastrzelony 35 prezydent J. Kennedy w 1963 roku. W 1981 roku został postrzelony 40 prezydent R. Reagan. Teraz kolej na 45 prezydenta.
    Spokojnie , to tylko rachunek prawdopodobieństwa.

    321
    lewactwo po klesce Hilarii doznało kociokwiku wszedzie sie wylewaja apokaliptyczne fałszywe wypociny sprzedajnych dziennikarzy lewicowych-marionetek Sorosa a prawda jest taka że ludzie maja juz dośc kłamliwej poprawnosci politycznej i głosuja wbrew establiszmentowi po USA bedą Niemy i Francja wiec za wczasu kłamliwa propaganda sie nasila żeby ratowac koryta

    Anna LA USA
    co za bzdura ktory glupek to wymyslil

    ola1
    Nastepne wybory wygram JA i bede 46 prezydentem USA

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Donald-Trump-to-katastrofa-dla-Ziemi,wid,18579016,wiadomosc.html

    http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/trump-wybory-w-usa-prezydent-usa-putin,180,0,2187188.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jacek-Najder-wroci-do-Polski-Nieoficjalnie-powodem-zla-identyfikacja-ofiary-katastrofy-w-Smolensku,wid,18579267,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Przemowienie-Hillary-Clinton-Trump-bedzie-naszym-prezydentem,wid,18579023,wiadomosc.html

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polska-i-rosja-podpisaly-porozumienie-ws,117,0,2187381.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kreml-Wladimir-Putin-nie-planuje-spotkania-ze-zwyciezca-wyborow-w-USA-Donald-Trump-nie-jest-jeszcze-prezydentem,wid,18578481,wiadomosc.html

    Lubię to

  6. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ameryka-wybrala-turmp-prezydentem

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/niemieckie-media-o-trumpie-zwyciestwo-niszczyciela

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/meksykanski-msz-na-pewno-nie-bedziemy-placic-za-mur

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/hilary-clinton-skomentowala-wygrana-swojego-rywala-w-wyscigu-o-fotel-prezydencki-usa

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/merkel-wyspapila-do-trumpa-z-oferta-bliskiej-wspolpracy

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/putin-zadeklarowal-gotowosc-do-dialogu-z-polska

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prezydent-litwy-szanujemy-wybor-amerykanow

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/ukraina-liczy-na-dalsze-wsparcie-ze-strony-usa-i-deklaruje-chec-wspolpracy-z-trumpem

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/duda-gratuluje-trumpowi-i-liczy-na-utrzymanie-silnych-wiezi-miedzy-polska-a-usa

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/wicekanclerz-niemiec-ostro-o-trumpie

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/putin-liczy-na-koniec-kryzysu-w-relacjach-z-usa

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-srodkowa?zobacz/orban-o-zwyciestwie-trumpa-wspaniala-wiadomosc-demokracja-wciaz-zyje

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/szef-pe-o-zwyciestwie-trumpa-to-trudny-moment-pomiedzy-usa-a-ue

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/macierewicz-po-zwyciestwie-trumpa-stosunki-polski-z-usa-beda-jeszcze-lepsze

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/winnicki-po-zwyciestwie-trumpa-waszczykowski-do-dymisji-szukajmy-odprezenia-z-rosja

    Lubię to

  7. http://wyborcza.pl/7,75399,20955247,wybory-w-usa-nie-wierze-w-usmiech-trumpa-mowi-radoslaw-sikorski.html


    Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych Polski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

    Wybory w USA. Nie wierzę w uśmiech Trumpa – mówi Radosław Sikorski

    ROZMAWIAŁ BARTOSZ T. WIELIŃSKI

    09 listopada 2016 | 19:00

    Zwycięstwo Trumpa uskrzydli europejskich nacjonalistów, a to może pogrzebać Unię Europejską. Polską nowy prezydent nie będzie się interesował. To bardzo źle – mówi „Wyborczej” Radosław Sikorski*, były szef polskiej dyplomacji.

    Bartosz T. Wieliński: A jednak wybory wygrał Donald Trump. Jest pan zaskoczony?

    Radosław Sikorski*: Tak. Myślałem, że ośrodki badania opinii publicznej czegoś się nauczyły po wpadce z referendum w sprawie Brexitu, gdy nie przewidziały, że Brytyjczycy będą chcieli opuścić UE. Obawiam się, że wybór Amerykanów będzie miał negatywne konsekwencje.
    Jak to możliwe, że tak skompromitowany człowiek, bez politycznego doświadczenia i cech, które winien mieć prezydent, mimo wszystko został amerykańskim prezydentem?
    (…)

    mada.kinhcim godzinę temu
    A teraz Radzius na wytlumaczy, ze wygral, ale nie wygral. Ciekawe czy dla takich jak on dalje bedzie sie sypala kasa, czy tez te zmiany oznaczaja koniec blogiego zycia za cudze pieniadze mlazenstwa A.

    korgan123 3 godziny temu
    W słowach Radka wyczuwam jakąś murzyńskość, jak sam to określił. Ale może Niech się zastanowi nad robieniem „łaski” Trumpowi.

    jurakuz godzinę temu
    czy tylko ja śmiałem się czytając te bzdury?

    jakis_gosc01 godzinę temu
    Ech te „ałtorytety” wybiórczej. Nieźle można się ubawić czytając te ich bzdury. 😉

    krzysio333 godzinę temu
    Znów On!. Ten który nie pamięta czy Tusk z Putinem chcieli podzielić Ukrainę czy nie?.

    kirdan1 2 godziny temu
    Jak zwykle… Wielce Oświecony ruga ciemną hołotę za dokonany zły wybór. Wniosek dla Wielce Oświeconych jest jeden – demokracja byłaby zupełnie super, gdyby nie te nieodpowiedzialne wybryki „demosu”. Ps. Zupełnie chybionym strzałem jest przypisywanie Brexitu starym dziadkom o nacjonalistycznych poglądach. Owszem, o Brexicie zdecydowali przede wszystkim ludzie w przedziale 50-70 lat. Ale to… uwaga, uwaga – pokolenie Woodstock! To ci, którzy w 1968 mieli po 20 lat. Wyborcy jeszcze starsi – czyli z pokolenia „dzieci II wojny światowej” byli dla Brexitu mniej łaskawi. Nic więc nie jest tu takie czarno-białe jak chciałby były minister.

    powrozowy 3 godziny temu
    Sikorski masz gorsza fryzure niz Donald Trump !

    alakyr1 3 godziny temu
    Chłopie, jesteś dzieckiem i beneficjentem systemu politycznego, który na szczęście odchodzi do historii. To system zakładający całkowite podporządkowanie społeczeństw interesom biznesu, przenoszone na stosunki międzynarodowe poprzez narzucanie jedynie słusznych wartości, poglądów, idei. Ten system nazywał się „Pax americana”, tyle że sami Amerykanie mają go dość. A że tacy jak ty i twoja żona wylewają krokodyle łzy specjalnie mnie nie interesuje.

    polskiedrogi 3 godziny temu
    „Można to porównać do Polaków z Wlk. Brytanii, którzy w wyborach do polskiego parlamentu głosowali na antyeuropejskich kandydatów i partie, mimo iż korzystają z dobrodziejstw, jakie daje Unia Europejska”
    – Jeśli to marksistowska (!) „fałszywa świadomość” i otumanienie ideologią jak Pan pisze, a nie zasadnicza zmiana poglądów na skutek pewnych negatywnych doświadczeń ( jak mi się zdaje).
    To rozumiem, że i Pan został dotknięty „fałszywą świadomością” i otumanieniem przechodząc kiedyś z PIS-u do PO. Chyba, że otumanienie jest przypadłością zarezerwowaną, tylko dla tumanów na zmywakach, a nie dla absolwentów Oxfordu z …licencjatem. Pozdrawiam (-:

    powrozowy3 godziny temu
    1.Zaden prezudent od czasow Regana nie interesowal sie Polska.
    2. Clinton rowniez nie interesowalaby sie Polska .
    3. Trump spotkal sie z Polakami w Chicago. Clinton nie.
    4. Wiz i tak wam Amerykanie nie zniosa, bo was nie lubia. Ani Trump, ani Clinton nie poprze/ poparlaby takiej inicjatywy.
    5.Trzeba sie bylo zbroic, szybko, ostro i niezaleznie. Jak Turcja. Nie trzeslibysci dzis dupskami .
    Dla Polski to 0:0.

    myslo.zbrodnia2 godziny temu
    łezka w oku się kręci i podkówka, smutna minka. ciekawe jak Radzio zareagował nad kotletem – może i tym razem jakiś podstępny kelner uchwycił Radzie w naturalnym środowisku.

    homo-homini-lupus2 godziny temu
    „Polską nowy prezydent nie będzie się interesował” stwierdził Radek Appelbaum i ma rację. Wszak pamięta, iż prezydent Obama na dzień dobry powiedział Polsce „spi€rdalaj” kiedy wspomniano obietnicę Busha o tarczy i stacjonowaniu amerykańskiego wojska, a za co niejaki Tusk do spółki z owym Radkiem Appelbaum po murzyńsku zrobili mu sławetną laskę. Panie Radosławie Appelbaum, zakop się pan pod ziemię, bo wstyd. Bo słuchać hadko!

    powrozowy25 minut temu
    Paradny ten wasz Radek: „Sikorski: Trump odpuści Warszawie niszczenie TK ” Trump do konca swej drugiej kadencji nie bedzie w ogole wiedzial, co to jest polski TK. Usciska reke prezydentowi w ONZ i poklepei go po ramieniu. To bedzie koniec kontaktow USA- PL.

    lesnywladek1godzinę temu
    przed chwila widziałem na sopockim mola jak Kijowski i grupa KOD wsiadała do pontonów pożyczonych od uchodźców ,mówią że płyną przez ocean bronić demokracji,byli dobrze zorganizowani,mieli wodoodporne gwizdki i niezatapialne tęczowe flagi. Na molo żegnał ich Michnik a Petru podobno zrobił im kanapki na drogę. Radek biegnij jeszcze się załapiesz.

    lesnywladek1godzinę temu
    przed chwila widziałem na sopockim mola jak Kijowski i grupa KOD wsiadała do pontonów pożyczonych od uchodźców ,mówią że płyną przez ocean bronić demokracji,byli dobrze zorganizowani,mieli wodoodporne gwizdki i niezatapialne tęczowe flagi. Na molo żegnał ich Michnik a Petru podobno zrobił im kanapki na drogę. Radek biegnij jeszcze się załapiesz.

    fatalnie_ale_okgodzinę temu
    Ale dlaczego prezydent USA, kraju który ma własne problemy, ma się interesować TK w Polsce… Polska NIE JEST wielkim partnerem strategicznym dla USA. Polska ma swoje problemy i wynikły one z tego że ludzie nie poszli do wyborów. Trzeba było iść głosować a nie płakać teraz… Prawda jest taka że tutaj ludzie czuli obowiązek do głosowania.

    lala_lola13 minut temu
    Na forum Wyborczej znowu hasają pisowskie trolle, towarzysze szmaciaki

    paraprawopół godziny temu
    PiS dało przykład Wielkiemu Bratu jak zwyciężać z sitwą trzeba i należy.

    ebz19522415 minut temu
    Nie potrafię czytać ani słuchać tego,co mówi ten pan. Patrzeć na niego zresztą też nie. Niezależnie od tego jaką ma pozycję czy zasługi (których nie znam ). Niezależnie też od jego wiedzy czy inteligencji (których też nie znam ). Mówi dość ogólnikowo i pospolicie. Opinie są jakieś takie mdłe,oklepane.. Ale to tylko moje zdanie. Może jest w nim coś,czego ja nie dostrzegam. Ja mam do niego awersję.

    http://wyborcza.pl/7,75399,20950614,wybory-w-usa-co-bedzie-oznaczac-zwyciestwo-trumpa-punkt-po.html

    http://wyborcza.pl/7,75399,20953295,putin-zaproponuje-trumpowi-nowa-jalte-mowi-rosyjski-komentator.html

    http://wyborcza.pl/7,75399,20952012,wybory-w-usa-czy-po-pierwszym-wyboistym-roku-prezydent-trump.html

    http://wyborcza.pl/7,75399,20955558,wybory-w-usa-jak-trump-zatrzasl-swiatem-cytaty-z-mediow.html

    http://wyborcza.pl/7,75399,20955782,swiat-wedlug-trumpa.html

    http://wyborcza.pl/7,75399,20955468,clinton-jeszcze-nie-udalo-nam-sie-przebic-najwyzszego-szklanego.html

    Lubię to

  8. http://wpolityce.pl/polityka/314895-przekleta-metafora-lis-i-michnik-znow-sobie-wykrakali-zakonnica-na-pasach-najwyrazniej-nie-przynosi-im-szczescia

    „Przeklęta metafora”. Lis i Michnik znów sobie „wykrakali”. „Zakonnica na pasach”, najwyraźniej nie przynosi im szczęścia!


    fot. You Tube

    To nagranie robi w sieci furorę. Adam Michnik i Tomasz Lis najwyraźniej niczego się nie uczą. Wciąż tymi samymi słowy zaklinają rzeczywistość. I wciąż z tym samym rezultatem…

    Pamiętają Państwo słynne słowa Adama Michnika, co by musiało się stać, by przegrał Bronisław Komorowski? Tak, tak…. „przejechać na pasach zakonnicę w ciąży”. A, że historia lubi sie powtarzać – prosze obejrzeć!

    ansa

    autor: Na widelcu

    Lubię to

  9. http://wpolityce.pl/polityka/314849-jazgot-polskiej-lewicy-i-medialna-zaloba-po-przegranej-clinton-lis-balcerowicz-i-wyborcza-w-amoku

    Jazgot polskiej lewicy i medialna żałoba po przegranej Clinton. Lis, Balcerowicz i „Wyborcza” w amoku!


    fot.PAP/twitter

    Przez ostatnie miesiące wieszczyli zwycięstwo Hillary Clinton, opluwali Donalda Trumpa i zgrywali się na znawców amerykańskiej polityki. Zwycięstwo kandydata republikanów spowodowało, że Tomasz Lis, Leszek Balcerowicz oraz media związane z „Agorą” wpadły w histerię i amok. Z przyczyn znanych jedynie medialnym salonowcom III RP, przy okazji klęski Hillary Clinton dostaje się też polskiej prawicy.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Donald Trump ogłasza zwycięstwo: Rozpoczniemy odbudowę amerykańskiego marzenia! RELACJA NA ŻYWO

    Największą żałobę po klęsce Clinton prezentuje „Wyborcza”. Jej nagłówki i wpisy na Twitterze sugerują, że zwycięstwo Trumpa oznacza niemal koniec świata, a jego sukces uderzy w Polskę. Dominika Wielowieyska z „GW” wieszczy, że opinie Trumpa o NATO są groźne dla naszego kraju, a cieszą się jedynie „polscy nacjonaliści”

    Do tego chóru przyłączył się Włodzimierz Cimoszewicz, który w „Wyborczej” stwierdził, ze Trump to narcyz. Wtóruje mu Sławomir Sierakowski, który w radio TOK.FM stwierdził, ze nowego prezydenta USA „nikt nie jest w stanie ucywilizować. Jeszcze dalej poszedł red. Jacek Żakowski, który także w TOk.FM dał wyraz swojej frustracji i pogardy, stwierdzając, ze to „prowincja” zadecydowała o zwycięstwie Trumpa: „Każdy ma swój Białystok” – mówił Żakowski w radiu „Agory”.

    CZYTAJ TAKŻE:Histeria po wyborze Trumpa odbiera rozum? „Co teraz będzie?” – czyli lamenty Jolanty Pieńkowskiej w TVN24. WIDEO

    Oczywiście w sprawie wyborów w USA głos zabrał także dyżurny znawca tematyki amerykańskiej, czyli Tomasz Lis. Komentując wyniki wyborów odniósł się także do swojej obsesji, czyli rządów PiS.

    W tym momencie wygląda na to, że większość Amerykanów chce dobrej zmiany (…) A u nas prawicowe karpie w euforii, że wreszcie nadchodzi Boże Narodzenie.

    – napisał w dwóch histerycznych wpisał na tt.

    Poglądy Lisa podziela oczywiście Jarosław Kurski z „Gazety Wyborczej”. Ten poszedł jeszcze dalej w swoich urojonych komentarzach, uderzających w polskie władze.

    Izolacjonista prezydentem USA. Polska w samoizolacji w UE, skłócona z Francją i Niemcami. Jesteśmy sami wobec Putina. Zdani na OT Macierewicza. Brawo PiS!

    – pisze redaktor z „Gazety Wyborczej”.

    CZYTAJ TAKŻE:Tusk przestraszony wygraną Trumpa: Szanujemy wybór Amerykanów, ale… „Musimy wreszcie zabrać się do pracy, by przywrócić zmysł orientacji”

    Z kolei Leszek Balcerowi podkreśla, że „zwycięstwo” Trumpa to „podwyższone ryzyko”.

    Tym większe znaczenie ma obywatelska mobilizacja w obronie państwa prawa i demokracji.

    – napisał Leszek Balcerowicz.

    Histeria, jaką ludzie salonu III RP wywołują w internecie ma swoje wytłumaczenie. Lis, Balcerowicz i inni wiedzą, że sukces Trumpa to efekt domina, które zmiata lewicowe i liberalne rządy w kolejnych państwa. To także kompromitacja salonowych „ekspertów od wszystkiego”, którzy oderwani od rzeczywistości i związany tylko z jedną, lewicową ideologią, nie zauważyli, że świat się zmienia.

    CZYTAJ TAKŻE: Brytyjski europoseł: „Europejskie elity straciły racjonalny ogląd rzeczywistości. Patrzą na Trumpa przez filtr własnej, sztywnej ideologii”. NASZ WYWIAD

    WB

    autor: Kronika kłamliwej histerii

    Yntelygent 95.108.26.*
    Yntelygent Jaś Fasola Żakowski chyba nie był ostatnio w Białymstoku. Piękne miasto i porządni, uczynni ludzie. To moje wrażenia z wizyty na Podlasiu panie redaktorze Fasola. Myśl pan czasem.

    polonus 94.154.31.*
    KOniec świata dla lewactwa – zakały wszystkich narodów. Gdy czytam wypociny-wymiociny tych”niemamocnych” na lewo od zdrowego rozsądku, to odczuwam ulgę w imieniu wszystkich ofiar komunizmu.

    Bezcenne wrazenie! 95.44.79.*
    balsam dla duszy!!!!!!!!!!!!! Zdegenerowane zydolewactwo wszystkich krajow laczy sie……….. W BULU i NADZIEJI !!!!!!

    Idioci? 89.76.217.*
    Z całą pewnością!

    Konrad 31.174.216.*
    Misternie tkany świat antypolskiej bolszewii zaczyna się walić. Przyjemnie patrzeć na histerię „elyt”uważających, że tylko oni mają patent na układanie życia Polakom. Zaś Lis to jak zwykle syfiLis.

    JAKSSA 146.200.0.*
    No amerykanie byli straszeni POLSKA i panem KACZYNSKIM. JEZELI TAK WYBRALI TO OZNACZA ZE IM SIE PODOBA TO CO W POLSCE SIE DIEJE ! A NA MARGINESIE TRUMP MA O WIELE WIECEJ OLEJU W GLOWIEM NIZ ONI RAZEM

    TreserPawianów 94.254.168.*
    Jeżeli mylili się już tyle razy w absolutnie kluczowych kwestiach, to dlaczego tym razem mieliby mieć rację?

    r1 89.78.117.*
    Lewica skończy w szambie historii

    Wywabiacz czerwonych plam 94.254.168.*
    Ich czas już minął i oni to wiedzą lepiej niż ktokolwiek inny.

    ap 193.239.39.*
    kwiczą lewackie pawiany a za chwilę będą powtórzone wybory w Austrii, później Francja. Powodów do kwiku im nie zabraknie.

    Lubię to

  10. http://wpolityce.pl/swiat/314884-zwyciestwo-donalda-trumpa-zszokowalo-lewacki-establishment-na-calym-swiecie-to-cios-w-narzucana-globalnie-poprawnosc-polityczna

    Zwycięstwo Donalda Trumpa zszokowało lewacki establishment na całym świecie. To cios w narzucaną globalnie poprawność polityczną


    fot. EPA/PAP

    Tym razem to amerykański ciemnogród ośmieszył ośrodki badania opinii publicznej. Gdzie się podziała kilkuprocentowa przewaga Clinton nad Trumpem z poniedziałku?

    Najlepiej nastroje postępowej części ludzkości oddaje ton TVN 24, gdzie chętnie posługują się cytatami podobnego sortu: ”Świat uznaje zwycięstwo Trumpa ale się boi, mówi się o Apokalipsie i o Ameryce nad przepaścią”. Ważna jest też informacja, że przed Białym Domem tłumy protestują przeciwko Trumpowi.

    Komu jest potrzebna taka pokrętna narracja? Większość osób zbliżonych do normalności wyraża radość ze zwycięstwa Donalda Trumpa. Zresztą zachowanie Hillary Clinton po przegranej, dowodzi, że zupełnie się nadawała by być prezydentem jednego z najważniejszych mocarstw świata. Kompletne rozklejenie się na wieść o niekorzystnym wyniku wyborów jest takie całkiem nie amerykańskie. A gdzie słynne pozytywne myślenie? Jak można tak wykoślawić american dream?

    Kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych była swoistym barometrem ku jakim ideom podąża współczesna cywilizacja? Czy ma to być pseudoliberalizm gwarantujący dominację pewnej grupie samo mianującej się na elitę i mamiącej masy za pomocą posłusznych mediów, czy ma to być system dla przeciętnych obywateli, stawiających na tradycyjne wartości.

    Oczywiście mamy tutaj pewien paradoks. Zwolennicy egalitaryzmu, i pozbawienia przywilejów dętej celebryckiej kasty, postawili na miliardera, będącego przynajmniej teoretycznie po drugiej stronie barykady. Ale trzeba przyznać, że kandydat Republikanów do ostatniej chwili imponował zdecydowaną retoryką. W przedwyborczy poniedziałek oznajmił: Jutro amerykańska klasa pracująca przejdzie do kontruderzenia. Ta walka wyborcza z pewnością wejdzie do historii światowej polityki jako jedna z najbardziej zaciętych i pełnej niespodziewanych zwrotów. W trzech debatach zwycięstwo przypisywano Hillary Clinton. Wydawało, że po wyciągnięciu Donaldowi Trumpowi seksistowskich wypowiedzi jego szanse zmalały. Tym bardziej, że jego kontrkandydatką była właśnie kobietą.

    Przy okazji warto zwrócić uwagę, że chyba na przeciętnych ludziach nie robią piorunującego wrażenia wypowiedzi faceta, że nie obchodzi go czy zadowala kobietę, że nie widzi problemów z uprawianiem seksu z 25-latką, mając kilkadziesiąt lat więcej, albo, że traci erotyczne zainteresowanie kobietami powyżej lat 35. No i co w tym takiego obrazoburczego? Ot, życie, nie zawsze hołdujące ustalonym schematom. Środowiska feministyczne poniosły w USA bardzo poważną porażkę. Po pierwsze tego typu wypowiedzi nie pogrążyły Trumpa, po drugie, prezydentem Stanów Zjednoczonych miała po raz pierwszy zostać kobieta, i to się nie udało. Fiasko tego przedsięwzięcia jest tym bardziej bolesne, że zupełnie niespodziewane.

    Ostatnie wydarzenia skłaniają także do zadania pytania, jaki sens mają sondaże? Jeszcze w poniedziałek kilkoma procentami pewnie wygrywała Hillary Clinton, a dzień później preferencje wyborców okazały się zupełnie inne.

    Podobnie było w Wielkiej Brytanii, także do ostatniej chwili zwolennicy Brexitu byli w niedużej mniejszości, a następnego dnia po referendum okazało się, że badania opinii publicznej są funta kłaków nie warte. U nas było podobnie, też przez długi czas Bronisław Komorowski był niezagrożonym sondażowym zwycięzcą.

    Wybór Donalda Trumpa można chyba porównać do wyboru Ronalda Regana. Też nadchodzi mocny facet, który może poprowadzić Amerykanów i jej sojuszników, do których się obecnie zaliczamy. Żyjemy w zdestabilizowanym świecie. Barack Obama nie był w stanie udźwignąć roli przywódcy mocarstwa. Amerykanie widzieli, że jego otoczenie, do którego zalicza się także Hillary Clinton, jest podobnie rozmemłane i nie potrafiące skutecznie działać, ani na arenie światowej, ani krajowej.

    Dobrze się stało, że do Białego Domu wprowadzi się wreszcie ktoś, kto nie był związany, nie zawsze transparentnymi interesami z oligarchią polityczną USA.

    Może wreszcie znajdzie się prezydent, który zniesie wizy dla Polaków.

    Z pewnością ta zmiana niesie światu świeży powiew i daje nadzieję, że wszelkie przedumane lewackie teorie powędrują wreszcie do lamusa, gdzie jest ich właściwe miejsce.

    autor: Ryszard Makowski

    Jazzz 83.21.128.*
    Na razie marksizm-lesbianizm, trochę zostanie zahamowany. Inwazja gender zostanie zahamowana. Po przegranej w USA lewackie rządy zaczną upadać. Oczywiście Korea Płn i Kuba mogą przetrwać.

    qwert 91.61.35.*
    PROSZĘ ROZPOWSZECHNIĆ http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/99689-wielka-katastrofa-planowana-jest-na-2017-rok-oficjalny-program-zniszczenia-niemiec-i-plany-o-trzeciej-wojnie-swiatowej

    mf31 37.47.184.*
    „Nieprzewidywalny Trump” na pewno nie będzie niszczył swojego narodu, tak jak to robi ideologia lewacka ze swoimi narodami! Zwłaszcza w Europie!!!

    Barometrem jest kieszeń 79.186.103.*
    Sukces DT jest naturalną konsekwencją polityki establishmentu.Nie da się zdobyć i utrzymać zaufania ludu kuglarskim argumentem, że teraz preziem po raz 1y będzie murzyn, kobieta, psychicznie chory…

    kilim 78.28.37.*
    Lewactwo w Ameryce i w Europie dostało politycznego przeogromnego kopa !

    bet 83.23.253.*
    Prezydentura Pana Donalda Trumpa będzie miała pozytywny wpływ na atmosferę polityczną w Polsce.Mam nadzieję,że wszystko wróci do normy zgodnej z 10-cioma przykazaniami,a pan Rzepliński będzie przest

    wawawaa 79.185.96.*
    NARESZCIE COŚ SIE ZMIENIA LUDZIE PRZEGLĄDAJĄ NA OCZY GONIĄ LEWACTWO…

    hugo 217.96.248.*
    Hillary Clinton Lesbian Sex Scandals https://www.youtube.com/watch?v=Ss430K2SloQ

    Fff 188.146.26.*
    Bardziej lewackiej partii niz PiS swiat nie widzial. Nie mylcie pojec , ludzie. Rozdawnictwo to lewactwo

    John 73.255.165.*
    Trump wygral bo byl kandydatem niezaleznym , zgwalcil partie republikanska by go popierala, i sie udalo, majstersztyk Mr. Trump. Zgwalcona PR mowi teraz ze jest zadowolona i szczesliwa

    Henka 79.186.200.*
    Mina światowego lewactwa (a zwłaszcza europejskiego lewactwa) i ich jęk i płacz w „bulu i nadzejii” – BEZCENNE ….

    Ania 93.179.211.*
    miny tych sowieckich degeneratów bezcenne

    http://wpolityce.pl/polityka/314886-wybor-trumpa-srodkowy-palec-wyciagniety-do-elit-mediow-i-establishmentu-lekcja-dla-polakow-a-zwlaszcza-konserwatystow-nad-wisla

    http://wpolityce.pl/polityka/314887-witold-waszczykowski-postawa-permisywizmu-robta-co-chceta-dla-znacznej-czesci-amerykanow-byla-nie-do-przyjecia

    http://wpolityce.pl/swiat/314893-wojciech-cejrowski-przestrzega-elektor-jadac-do-waszyngtonu-moze-zmienic-opinie

    http://wpolityce.pl/polityka/314892-trump-a-polska-wiele-wskazuje-ze-cala-nadzieja-opozycji-rozplynela-sie-jak-we-mgle

    http://wpolityce.pl/polityka/314894-usa-latynosi-woleli-hillary-clinton-z-wyjatkiem-kubanczykow

    http://wpolityce.pl/swiat/314891-premier-czech-trump-w-odroznieniu-od-niektorych-poprzednikow-wie-przynajmniej-gdzie-leza-czechy

    http://wpolityce.pl/swiat/314888-obama-ma-nadzieje-ze-trump-nie-wsadzi-do-wiezienia-hillary-clinton-takie-deklaracje-kandydat-skladal-w-kampanii

    Lubię to

  11. http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/314899-dramatyczne-refleksje-aktywistki-nowoczesnej-i-kod-po-wygranej-trumpa-druga-noc-krysztalowa-coraz-blizej-wideo

    Dramatyczne refleksje aktywistki Nowoczesnej i KOD po wygranej Trumpa. Druga Noc Kryształowa coraz bliżej… WIDEO


    Fot. You Tube

    Coraz szerzej znana z imponującej egzotyki i poetyki działaczka Nowoczesnej i aktywiskta KOD Klaudia Jachyra zaprezentowała nagranie wideo, które doskonale oddaje nastroje panujące w szeregach polskiej opozycji po zwycięstwie Donalda Trumpa w USA.

    Smutek, rozpacz, przerażenie, łzy. Oczekiwanie Nocy Kryształowej. Czarne scenariusze.

    I samotność.

    Gdybyśmy tylko mogli pocieszyć, że tak źle chyba nie będzie…

    CZYTAJ: „Artyści nie powinni siedzieć cicho” – Klaudia Jachira nie wie co mówi, ale mówi… ZOBACZ WYWIAD zaKODowanej działaczki Nowoczesnej

    Sil
    autor: zespół wSumie.pl

    kodeina 185.93.242.*
    łehehhehełahahahahhłohohohołihihihiohi

    kled 77.45.38.*
    Zacząć od niej! Jestem za?

    ratafia 176.111.236.*
    Aż nie chce się wierzyć, że komuna, aż tak namieszała niektórym we łbach.

    je**nieta 81.190.231.*
    Ta pani akcentuje ostatnią sylabę, nie wiem czy na wschodzie tak uczą cyrylicy czy w jidysz?

    Maksymilian@maksolma
    „Oczekiwanie Nocy Kryształowej.” To jawne nawoływanie do przestępstwa. Wałęsa chce wyprowadzić 2,5ml ludzi, a oni noc kryształową. Jedyna nadzieja w tym , że organizacyjnie nie dorastają do Hitlera.

    żal ściska 77.89.83.*
    No,no, no…co za pokaz erudycji.Koń by się uśmiał.Szkolona jakby przez szpeca, co pracował nad szoł Charamsy

    magda4247@magda4247
    O!!!!!!!!!!!!ja cię kręcę!

    grubs 89.72.129.*
    Ta Pani jest w istocie zjawiskiem kosmicznym

    Iza 89.16.150.*
    Czy musicie zwracac uwage na kazdego psychola … w ten sposob aktywujecie takie osoby a one wymagaja czegos zupelnioe innego , dyskretnej opieki lekarskiej i spokoju … na oddziale.

    Nieżyt 89.77.249.*
    Jestem szczęśliwy, bo widzę co się dzieje. Ten wszechpotężny jęk lewaków jest mi tak miły jakbym Hitlera na mękach słuchał

    dingo8@dingo8
    Międzynarodówka permisywnych w wielkim szoku. Okazuje się, że Narody jednak żyją – a w obliczu zagrożenia przez kosmopolityczne idee – nie ukrywajmy – wywodzące się z żydowskiej myśli filozoficznej – potrafią się skonsolidować i odeprzeć zagrożenie. Walka dopiero się zaczyna. Pierwiastki rozkładu świata Wartości znajdują się na każdym szczeblu ludzkich aktywności. Bolszewizm jest atrakcyjny dla głupców. Dlatego bo nie wymaga ani wiedzy ani wierności i lojalności testamentowi naszych przodków. Wystarczy szyderstwo z imponderabili i już można się uważać za uczestnika nowoczesnego społeczeństwa. W tym szaleństwie destrukcji i rozkładu znajdziemy inteligentnych osobników i miliony naśladowców modnych frazesów. Dyskusja z takimi jest bez sensu. Róbmy powoli to co do nas należy – bo ludzi dobrej woli jest więcej.

    Lubię to

    • http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/283733-artysci-nie-powinni-siedziec-cicho-klaudia-jachira-nie-wie-co-mowi-ale-mowi-zobacz-wywiad-zakodowanej-dzialaczki-nowoczesnej

      „Artyści nie powinni siedzieć cicho” – Klaudia Jachira nie wie co mówi, ale mówi… ZOBACZ WYWIAD zaKODowanej działaczki Nowoczesnej

      opublikowano: 2 marca · aktualizacja: 3 marca


      fot.youtube.pl

      Myślę, że jeszcze nie można powiedzieć, że nie ma demokracji, ale właśnie jeszcze nie można powiedzieć

      —mówi Klaudia Jachira, która bierze udział w manifestacjach KOD, bo boi się o rzekomo zagrożony stan demokracji w Polsce.

      Narzędzia, którymi oni walczą są tak niebezpieczne, że to się naprawdę może źle skończyć

      —podkreśla działaczka, która broni dobrego imienia Lecha Wałęsy i ostrzega, że granie teczkami może być bardzo niebezpieczne.

      Natychmiast lekarz! Działaczka Nowoczesnej i jej chora obsesja na punkcie Jarosława Kaczyńskiego. WIDEO

      Jachira w wywiadzie którego z dumą udziela, niestety znowu śpiewa, cytuje słowa prezesa PiS i chwali się, że znalazła w szafie jego teczkę. Podkreśla też, że uprawia satyrę polityczną.

      Jestem aktorką, uważam, że artyści nie powinni siedzieć cicho, tylko powinni wyrażać swoje emocje i komentować sytuacje, które dzieją się kraju

      —mówi „obrończyni demokracji”.

      Ja nie umiem siedzieć cicho, jeśli coś się dzieje w moim kraju. Jedni idą na marsz, ale dla mnie to jest za mało. Jako aktorka, jako artystka potrzebuję czegoś więcej

      —deklaruje z poważną miną Klaudia Jachira.

      Biedulka nie zauważyła, że rzekoma satyra polityczna, która uprawia jest żałosna i ona sama ośmiesza idee, których tak dzielnie chce bronić…

      „Artystka” Jachira nagrała też kolejny utwór, w którym atakuje już nie tylko Jarosława Kaczyńskiego, ale także Beatę Szydło i Andrzeja Dudę. Słuchanie na własną odpowiedzialność.

      ann

      Frapujący kurs z dziedziny samoobrony psychologicznej, który pozwoli ci poznać cechy osobowości toksycznych ludzi: „Niebezpieczne osobowości”. Pozycja do kupienia „wSklepiku.pl”.

      autor: wSumie.pl

      maj 188.95.28.*
      Ta kobieta niema rozumu.

      akt 94.40.12.*
      Proszę nie obrazac Aktorów. BO żeby być Aktorem trzeba sobą cos reprezentować. Nie wystarczy latac z golym tylkiem po scenie

      Polka 83.27.132.*
      Jeśli takie coś jest aktorką to strach pomyśleć co czeka sztukę filmową w Polsce.

      kolega 159.205.207.*
      Ona jest POtwornie GLUPIA.

      KON. 217.82.225.*
      …No nie dalo sie , wytrwalem bohatersko do 0.22…natomiast konserwatysta(87.239.222.*) wzbudzil moj szczery podziw…MASZ PAN DUZY TALENT-GRATULUJE.

      lolo 109.241.132.*
      Stuknięta…żalosne…

      Antoni 94.78.186.*
      Że można być tak prymitywnym człowiekiem tego sobie nie wyobrażałem widać jeszcze dużo muszę się uczyć.

      XXXX 83.8.123.*
      Na trzeźwo nie da się tego słuchać… Żałosne

      marność nad marnościami 217.76.121.*
      Plagiat i zawłaszczenie kolejne melodii kościelnej do zaskarżenia

      Massacio 89.69.93.*
      Portal wpolityce nie wie co mówi , ale mówi.

      koneserUrody 95.49.167.*
      ta pani jest tak koszmarnie brzydka, że nie pozostaje jej nic innego jak pluć na innych, żeby ktoś na nią w ogóle spojrzał

      Lubię to

    • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Trump-prezydentem-Adrian-Zandberg-w-dziejesienazywo-miliarder-zalozyl-czapke-i-udaje-kierowce-z-Wisconsin,wid,18580274,wiadomosc.html

      Natalia Durman

      akt. 10.11.2016, 10:17

      Donald Trump prezydentem. Adrian Zandberg w #dziejesienazywo: miliarder założył czapkę i udaje kierowcę z Wisconsin

      – Obrzydliwie bogaty miliarder założył na głowę czapkę i zaczął udawać, że jest kierowcą ciężarówki z Wisconsin. Cynicznie pogrywając najgorszymi emocjami przekonał do siebie znaczną część ludzi, których lęk, gniew, poczucie wykluczenia spychały na margines społeczeństwa. To zła informacja – tak wygraną Donalda Trumpa w batalii o Biały Dom skomentował w #dziejesienazywo Adrian Zandberg (Razem).

      W ocenie Zandberga nie można bagatelizować faktu, że za wyborem Trumpa stały środowiska otwarcie rasistowskie, jak Ku Klux Klan. O nowym prezydencie powiedział dosadnie: – To nie tylko obrzydliwy rasizm, przerażający stosunek do kobiet, a także polityka w interesie najbogatszych.

      Piotr Apel stwierdził z kolei, że Trump polityką zagraniczną „co najmniej” się nie interesuje. – Jego opinie o Ukrainie świadczą o ignorancji i zdobywaniu elektoratu wewnętrznego; pokazywaniu, że Ameryka musi dyktować warunki, a nie pełnić funkcję służebna wobec reszty świata – wyjaśnił poseł Kukiz’15.

      ~prof. 37 minut temu
      Antypolska zydokomuna Zandberga

      ~Gty 13 minut temu
      Lewy pajac zandberg

      ~laik 14 minut temu
      Uśmiałem się 😀 To Zandberg chce nielegalnych imigrantów? Trump poprze najbogatszych? Może, ale wystarczy popatrzeć kto popierał Clinton – biedni? Apropos stosunku do kobiet to babka Trumpa wygląda na zadowoloną 😀 Zandberg, p….lisz chłopie, bo ciebie nikt nie popiera

      Lubię to

  12. http://wpolityce.pl/media/314931-ale-wpadka-amerykanski-newsweek-mial-juz-gotowa-okladke-z-clinton-wyborcy-zdecydowali-inaczej

    Ale wpadka! Amerykański „Newsweek” miał już gotową okładkę z Clinton. Wyborcy zdecydowali inaczej


    fot. PAP/EPA

    Wyborczy triumf Donalda Trumpa dla wielu był szokiem. Dla niektórych będzie to też szok finansowy.

    Szczególnie mocno polityczna zmiana na szczytach władzy w Stanach Zjednoczonych odbije się na wydawcy amerykańskiego Newsweeka. Wraz z firmą Topix Media, Newsweek wydrukował i wysłał do punktów sprzedaży 125 tysięcy sztuk pamiątkowego wyborczego wydania.

    Problem polega na tym, że na okładce specjalnego wydania widnieje Hillary Clinton w roli… prezydent USA. Uśmiechnięta pani sekretarz Clinton dumnie prezentuje się pod hasłem „Madam President”.

    Topix Media zwrócił się do dystrybutorów, by zwrócili egzemplarze „pomylonego” wydania.

    Choć przygotowano też wersję z Donaldem Trumpem, to nikt nie wierzył, że to właśnie miliarder zostanie 45. prezydentem USA i wydanie z jego podobizną na okładce nie trafiło do punktów sprzedaży.

    Co ciekawe, egzemplarzy z Clinton sprzedało się jedynie 17. Najwyraźniej Amerykanie nie potraktowali tej wpadki jako okazji do zdobycia pamiątki na całe życie.

    http://wpolityce.pl/p/413830

    Mly/telegraph.co.uk

    stan 81.219.244.*
    ale mi wpadka, wszystkie powazne tygodniki tak robia przygotowujac rozne werjse okladek zeby byc przygotowanym na rozne ewentulanosci i moc szybko reagowac. karnoski manipulant

    Ja 95.155.102.*
    Gdyby nie to że okładka newsweeka była śliska to można by sobie tym ” Autorytetem ” dupę podetrzeć.

    Dorcia 83.238.42.*
    Amerykanie mieli już tego wszystkiego po dziurki w nosie, w tym również owej nachalnej, lewicowej propagandy, która obraża poczucie dobrego smaku. Świetny tekst na http://www.pamflet.pl

    Buc 94.254.151.*
    A gdzie okładka z Piechocińskim.

    press 79.186.172.*
    Amerykański Newsweek,ten klasyczny, ukazujący się od 1933 roku przestał się ukazywać w 2012 roku! To co się ukazuje w świecie o tej nazwie to tylko marność. Vide: polski Newsweek, czyli Lisweek!

    emer, 89.74.91.*
    ..a Clintonowa będzie musiała rozliczyć się z przegranej kampanii.. ciekawe kogo już ma na oku – by go oskubać ?…

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wybory-w-USA-Donald-Trump-45-prezydentem-Stanow-Zjednoczonych,wid,18577558,wiadomosc.html?ticaid=1180fb#


    Na zdjęciu: Hillary Clinton podpisująca 7 listopada okładkę „Newsweeka”.

    15 min temu

    Międzynarodowa edycja „Newsweeka” zaliczyła poważną wpadkę. Do prenumeratorów oraz części punktów dystrybucyjnych trafiło 125 tys. egzemplarzy specjalnego numeru tygodnika, z którego okładki spogląda prezydent… Hillary Clinton. W dodatku z oryginalnym autografem, który Clinton składała przy okazji jednego ze swoich wieców wyborczych.

    Magazyn, jak większość drukowanych gazet, przygotował dwie wersje swoich okładek na wypadek wygranej w wyborach prezydenckich Donalda Trumpa albo Hillary Clinton. Niespodziewanie wybory wygrał biznesmen, jednak wydawca uznał wcześniej za „bezpieczne” wysłanie do prenumeratorów numeru z kandydatką Demokratów na okładce, jako „oczywistej” wygranej.

    Numer został szybko wycofany ze stacjonarnej sprzedaży, do ludzi trafiło zaledwie 17 egzemplarzy tygodnika.

    8 min temu

    Tak wyglądają obie przygotowane przez „Newsweek” okładki. Ta właściwa – z Donaldem Trumpem na okładce – trafiła do sprzedaży dzisiaj.

    Lubię to

    • http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/nowojorczycy-na-stacji-metra-wylewaja-zale-po-zwyciestwie-trumpa-foto

      Nowojorczycy na stacji metra wylewają żale po zwycięstwie Trumpa [+FOTO]

      Dodane przez Lipinski Opublikowano: Czwartek, 10 listopada 2016 o godz. 12:12:37


      źr: twitter

      Na jednej ze stacji metra na Manhattanie nowojorczycy przykleili setki kolorowych karteczek przyklejonych do jednej ze ścian. W taki sposób nowojorczycy radzą sobie z szokiem po zwycięstwie Donalda Trumpa.

      Ponad pół miliona głosów – tylu mieszkańców Manhattanu zagłosowało na Hillary Clinton. 58 tysięcy – to wynik, jaki w tej części miasta otrzymał prezydent-elekt Donald Trump. Wynik, który zaskoczył nowojorczyków.

      CZYTAJ RÓWNIEŻ: Clinton skomentowała wygraną swojego rywala w wyścigu o fotel prezydencki USA

      Jedni wyszli na ulice, inni, wyrażają swoje zaniepokojenie i niedowierzanie, przyklejając kolorowe karteczki na ścianie przejścia podziemnego. Kartki, na których nie brakuje słów wsparcia i solidarności.

      „Subway therapy” czyli terapia w metrze, to instalacja nowojorskiego artysty Levee. – Ponieważ ostatnie dni były tak stresujące, pomyślałem że byłoby dobrze by ludzie mieli przestrzeń w której w szybki sposób zrzucą to co im leży na sercu, szczególnie teraz gdy ludzie są sfrustrowani – mówi artysta. Tylko wczoraj, na ścianie zawisło około 1,5 tysiąca takich kartek.

      Pomysł terapii w metrze pojawił się kilka lat temu. To nie tylko przyklejanie kartek na ścianie. Levee do metra zabiera składany stolik i dwa krzesła. Każdy może się do niego dosiąść i porozmawiać.

      Nie jestem licencjonowanym terapeutą, nie mam obowiązku zachowania tajemnicy, nie zapewnię profesjonalnego doradztwa, ale potrafię słuchać – zaznacza Levee. W powyborczy poranek do metra zabrał ze sobą samoprzylepne kartki i tak niszowa inicjatywa stała się internetowym fenomen.

      kresy.pl/ tvpinfo/ Twitter

      http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/usa-protesty-przeciwko-trumpowi


      Fot. twitter.com

      USA: protesty przeciwko Trumpowi

      Dodane przez Lipinski Opublikowano: Czwartek, 10 listopada 2016 o godz. 12:12:12

      W dużych amerykańskich miastach na ulice wyszli przeciwnicy prezydenta-elekta Donalda Trumpa – zwolennicy Hillary Clinton oraz przedstawiciele środowisk lewicowo-liberalnych.

      Na ogół policja nie starała się blokować marszów protestacyjnych. W Nowym Jorku demonstranci nie byli dopuszczani tylko w pobliże należącego do prezydenta-elekta wieżowca Trump Tower. Popularne były szczególnie banery i transparenty „[To] nie mój prezydent”, a także „Love Trumps Hate [„Miłość przebija / pokonuje nienawiść” – red.]. W protestach uczestniczyli przede wszystkim młodzi Latynosi i czarni Amerykanie.

      Demonstranci wypominali Trumpowi m.in. deklaracje nt. budowy muru wzdłuż granicy z Meksykiem czy kontrowersyjne sformułowania pod adresem nielegalnych imigrantów z tego kraju. Blokowali również ruch uliczny w niektórych miastach.

      Duże natężenie demonstracji miało miejsce w zdominowanej przez Demokratów Kalifornii, gdzie znaczny odsetek ludności to Latynosi. W Los Angeles spalono wielką kukłę Trumpa, a także bito tzw. pinatę z jego podobizną. Z kolei budynek gazety Los Angeles Times i należące do niej pojazdy zaspreyowano wulgarnymi napisami odnoszącymi się do prezydenta-elekta. Tylko w tym mieście aresztowano co najmniej 13 osób. Z kolei w Oakland policja musiała użyć gazu łzawiącego, by rozpędzić protest uznany za nielegalne zgromadzenie. Zdaniem lokalnych mediów, brało w nim udział parę tysięcy osób. Na nowojorskim Manhattanie zebrało się tymczasem ok. tysiąca osób. Aresztowano co najmniej 60 najbardziej agresywnych demonstrantów. Demonstracje, z różnym natężeniem, odbywały się również w Waszyngtonie, a także w Chicago, Filadelfii, Bostonie, Minneapolis czy Kansas City.

      Mimo, że uznanie wyniku wyborów zaapelowali zarówno przegrana kandydatka Demokratów Hillary Clinton, jak i urzędujący prezydent Barack Obama, część lewicowo-liberalnych zwolenników Partii Demokratycznej nie może pogodzić się z porażką. Argumentują, że ich kandydatka zdobyła nieco więcej głosów bezpośrednich. Po raz ostatni podobna sytuacja, gdy głosy elektorskie przeważyły nad bezpośrednimi, miała miejsce w 2000 roku, gdy George W. Bush pokonał Demokratę Ala Gore’a. W całej historii USA taka sytuacja miała miejsce trzykrotnie.

      Również liberalni amerykańscy dziennikarze i komentatorzy nie kryją wielkiego zawodu i rozczarowania z powodu wyboru Trumpa. Z kolei ich konserwatywni koledzy wskazują, że to oni są największymi przegranymi tych wyborów.

      Przeczytaj również: Nowojorczycy na stacji metra wylewają żale po zwycięstwie Trumpa [+FOTO]

      tvp.info / foxnews.com / Kresy.pl

      Lubię to

    • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Trump-musi-odejsc-Tysiace-ludzi-na-ulicach-Relacja-Leszka-Krawczyka-z-Nowego-Jorku,wid,18580437,wiadomosc.html?ticaid=1180fe&_ticrsn=3

      akt. 10.11.2016, 12:31

      „Donald Trump musi odejść”. Tysiące ludzi na ulicach. Relacja Leszka Krawczyka z Nowego Jorku

      Tysiące przeciwników prezydenta-elekta Donalda Trumpa wyszły na ulice kilkunastu miast w Stanach Zjednoczonych. Do licznych manifestacji doszło m.in. w Nowym Jorku, gdzie znajdował się specjalny wysłannik WP do USA, Leszek Krawczyk. – Nie zaakceptujemy tej bigoterii i rasizmu – nie tylko Donalda Trumpa, ale także ludzi, którzy na niego głosowali. To nie jest mój kraj, nie pozwolę na to, by cztery lata mojego życia były stracone, bo ktoś tak zdecydował. To narcyz, który nie dba o nikogo, tylko o siebie, a jego wybór to konsekwencja tego, że wielu ludzi nie głosowało – mówili naszemu reporterowi uczestnicy protestu.

      Manifestujący skandowali: „Życie ciemnoskórych się liczy”, „Trump musi odejść”, „Trump jest rasistą”, „Moje ciało mój, mój wybór”, „Nie mój prezydent”.

      – Jestem smutna, załamana, nie wiedziałam co robić. Płakałam w pracy. Dlatego wyszłam na ulice, żeby być z ludźmi, którzy czują podobnie – argumentowała udział w proteście jedna z rozmówczyń Leszka Krawczyka.

      Niezadowoleni z wyboru Donalda Trumpa na prezydenta manifestowali także w Filadelfii, Bostonie, Los Angeles, San Francisco oraz w stolicy Teksasu Austin. Protesty przebiegały pokojowo, choć w Nowym Jorku aresztowano jedną osobę, a w Oakland w Kalifornii manifestujący zdemolowali jeden ze sklepów.

      W Seattle w pobliżu manifestacji doszło do strzelaniny w której rannych zostało kilka osób. Policja twierdzi jednak, że nie było to związane z protestami.
      oprac. Natalia Durman

      ~YaPolak 1 godzinę i 6 minut temu
      Zobaczcie jak żydzi płaczą

      ~alert 1 godzinę i 6 minut temu
      O! Już jest przygrywka… . Histeria, podburzanie ludzi …. Czy nie skończy się to zamachem ? Przecież NWO nie zaakceptuje wyników wyborów.

      ~zzz 1 godzinę i 9 minut temu
      Biorąc pod uwagę wielkość państwa to powinny być miliony ludzi na ulicach

      ~kobuz 1 godzinę i 8 minut temu
      Jasne Trump musi odejść i PiS musi odejść – takie prawo demokracji (KODU)coooooooooooooooooooooooo????????????????????????

      ~Andy 50 minut temu
      Zdaniem lewaków demokracja jest super – ale oczywiście tylko pod warunkiem gdy lewacy wygrywają. W innym przypadku będzie zadyma bo jakim prawem większość zadecydowała za mniejszość ? Swoją drogą w Polsce mamy dokładnie to samo. Teraz już wiem, że NAJWIĘKSZYMI PRZECIWNIKAMI DEMOKRACJI SĄ OBROŃCY DEMOKRACJI – niestety…

      ~Nationalist fra 🇺🇸 52 minut temu
      Demokraci nie mogą pogodzić się z demokratycznym wyborem. Ale jaja.

      ~cola 50 minut temu
      zaraz Junkers ogłosi, że w USA zagrożona jest demokracja

      ~Rewq 50 minut temu
      Demokracja wg lewaków jest dobra tylko wtedy kiedy wygra ich kandydat

      ~antykodomita 51 minut temu
      Kijowski i KODZIARZE już tam są – to wojna hybrydowa buahahahahahahaha:)

      ~czata49 50 minut temu
      Te nienawistne twarze, ten jad, toż to, nasz kod’zik jak malowany. Demokracja się nie liczy , wybory się nie liczą, tylko to co chcą te rozwrzeszczane pseudodemokratyczne stado.

      ~Dzidzia 51 minut temu
      Elyta wyszła z amerykańskiego kodu

      ~Nemo 51 minut temu
      To tak jak u nas, zwolennicy demokracji nie potrafią pogodzić się z demokratycznym werdyktem.

      POLAK 54 minut temu
      „Trump nie mój prezydent – musi odejść” to świadczy o tolerancji lewactwa! Ktoś Go wybrał! jak ci fanatycy H.C. zareagowaliby, gdyby ich kandydatka wygrała a zwolennicy Trumpa wznosiliby hasła „Clinton to nie moja prezydent – musi odejść!”! H. C to ta sama opcja co Obama a to za jego rządów doszło do destabilizacji Bliskiego Wschodu, następstwa czego mamy w UE – inwazja islamistów!

      Lubię to

    • http://wpolityce.pl/polityka/314938-ciemnosc-nad-ameryka-czyli-lewicowo-liberalna-przemoc-medialna-znow-w-akcji

      „Ciemność nad Ameryką” czyli lewicowo-liberalna przemoc medialna znów w akcji

      Oglądam potrumpowe komentarze w zachodnich mediach. I znowu nie mogę wyjść z podziwu jak podobne mechanizmy dezinformacji są stosowane i tam, i tu. Z małymi, malutkimi wyjątkami, obraz świata przedstawiany anglojęzycznym odbiorcom wygląda tak:

      1. Świat nie może się nadziwić szaleńczej decyzji Amerykanów. Okładki światowej prasy jak karabinowe kule, strzały donoszą o powszechnym szoku i przerażeniu. „Ciemność nad Ameryką” – to najbardziej typowa. Cywilizowani Amerykanie się wstydzą.

      2. I nie chcą być bierni. To, co się stało, to nie demokracja. Nie tak się umawialiśmy, nie on miał wygrać. „Clinton dostała więcej głosów. To niesprawiedliwe!” – woła do kamery dziarski młodzieniec.

      3. Na szczęście nie jest sam. Fala demonstracji wściekłych OBYWATELI i OBROŃCÓW DEMOKRACJI w całym kraju. Może będzie z tego jakiś fajny ruch protestu?

      Porównaj obrazki (zdjęcia z TVP z końcówki rządów pana Brauna) i znajdź różnice.

      4. A co z wyborcami Trumpa? Niestety nie ma. To znaczy są, ale nie da się z nimi dogadać. Reporterka jedzie do zapadłej dziury. Gospodyni domowa nie potrafi się wysłowić i właściwie nie wie dlaczego głosowała na Trumpa. Bezrobotny afroamerykanin wyznaje za to szczerze, że nie może znaleźć pracy i liczy, że Trump coś zmieni. „Naprawdę wierzysz, że Trump zrobi coś, że zyskasz pracę?!” – reporterka nie może ukryć ironii. Co innego gdy liberalny kandydat krzyczał, że „Yes, we can”. Wtedy marzenie o zmianie było dobre, realne, słuszne, obywatelskie. Tak czy inaczej normalnego, rozsądnego wyborcy Trumpa, zdolnego do logicznego składania zdań (poza Fox News), nie uświadczysz.

      5. A za chwilę, zobaczycie, ruszy kolejny etap kampanii obronnej. Wyborcy będą musieli zrozumieć, że POPEŁNILI BŁĄD. Że zostali oszukani. Jak w Polsce po przełomie 2015 roku (a wcześniej po 2005), jak w Wielkiej Brytanii po Brexicie.

      Szokujące jak bardzo ta medialna opowieść pozbawiona jest jakiejkolwiek refleksji nad tym co się stało, jak bardzo zdominowany przez lewicę system medialny jest niezdolny do prawdziwej rozmowy z obywatelami, zrozumienia ich problemów i frustracji. I tu w Polsce, i tam w Ameryce. Co z tego, że zamykają fabryki, miejsca pracy uciekają, coraz trudniej wykształcić dzieci, przybywa problemów. Najważniejsze są przecież dylematy społeczności LGBT, o czym pani Clinton przypomniała nawet w noc porażki wyborczej.

      Ciekawa to puenta do naszej niedawnej, ale jeszcze przedwyborczej, redakcyjnej dyskusji. Spotkały się tam dwa stanowiska. Pierwsze, że nawet przegrana Trumpa wymusi korektę w amerykańskiej polityce wewnętrznej, że nie da się zlekceważyć tak wyrazistego głosu społecznego sprzeciwu. I drugie: że absolutnie się da. Że lewica uzna iż odniosła sukces, punkt kulminacyjny oporu przetrwała, a to, co trzeba zrobić, to jeszcze przykręcić śrubę społeczeństwom by zagrożenie nigdy nie wróciło.

      Obawiam się, że ci drudzy mieli rację. Prezydentura Donalda Trumpa oznacza setki pytań i wiele zagrożeń, ale zwycięstwo Clinton w wymiarze cywilizacyjnym byłoby końcem pewnego świata, oznaczałoby dalsze rugowanie wolności. Podobnie było zresztą u nas. Gdyby Komorowski jednak wygrał, a potem Platforma utrzymała władzę, środowiska konserwatywne zostałyby zapewne całkowicie zepchnięte do podziemia.

      Te dwie daty – 2015 w Polsce i 2016 w Stanach Zjednoczonych – trudno będzie pomijać przy pisaniu najnowszej historii świata zachodniego. To wielkie zmiany.

      PS. Wobec monopolu reklamowego strony liberalno-lewicowej zdecydowaliśmy się poprosić Państwa o wsparcie na rozwój naszych mediów. Żadnej złotówki nie zmarnujemy, za każdą jesteśmy niezmiernie wdzięczni. SZCZEGÓŁY ZNAJDĄ PAŃSTWO TUTAJ

      autor: Michał Karnowski

      Lubię to

  13. http://wpolityce.pl/polityka/314950-viktor-orban-jednoznacznie-o-wyborach-w-usa-to-koniec-epoki-liberalnej-niedemokracji

    Viktor Orban jednoznacznie o wyborach w USA: To koniec epoki „liberalnej niedemokracji”!


    fot. PAP/EPA

    Wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych wyznacza koniec epoki „liberalnej niedemokracji”, która dominowała w ostatnich 20 latach – ocenił w czwartek premier Węgier Viktor Orban na konferencji zorganizowanej przez EBOiR W Budapeszcie.

    „Czuję, że przeżywamy dni, gdy dobiega kresu to, co nazywamy liberalną niedemokracją – w której żyliśmy przez ostatnie 20 lat – i możemy powrócić do rzeczywistej demokracji”

    — oświadczył Orban, otwierając konferencję Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

    Dodał, że „mamy drugi dzień historycznego wydarzenia, kiedy to zachodnia cywilizacja z powodzeniem, jak się wydaje, wyzwala się z niewoli jednej ideologii”.

    Teraz – jak powiedział

    „możemy wrócić do prawdziwej demokracji, możemy powrócić z paraliżującego przymusu politycznej poprawności do prostej, szczerej mowy; przeżywamy wielkie dni i wielki okres”.

    Orban z entuzjazmem zareagował w środę na wieść o zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach w USA.

    „Gratulacje. Co za wspaniała wiadomość. Demokracja wciąż żyje”

    — napisał po angielsku na swoim profilu na Facebooku.

    ansa/PAP

    Lubię to

  14. http://wpolityce.pl/polityka/314928-salon-wyje-o-porazce-demokracji-a-nawet-o-jej-koncu-i-nawet-nie-slyszy-ze-wyje-o-sobie

    Salon wyje o PORAŻCE demokracji, a nawet – o jej KOŃCU. I nawet nie słyszy, że wyje o sobie


    EPA/PAP

    Trwają końcowe ustalenia polskich, europejskich i amerykańskich Salonów, czy zwycięstwo Donalda Trumpa to już koniec demokracji, czy jedynie jej porażka. Żona Radka Sikorskiego optuje za pierwszym, Daniel Passent za drugim. Ale są i wiadomości krzepiące: w USA także mieszkają ludzie nie potrafiący pogodzić się z wynikiem wyborów, którzy będą łazić z transparentami tak długo, aż naród nie wybierze właściwie.

    Tymczasem reakcja Hillary Clinton po przegranych przez nią wyborach przekonuje, że Ameryka nie mogła wybrać inaczej. Wybór między dżumą i cholerą okazał się ostatecznie dość prosty: dżuma często bywa śmiertelna, a cholerę da się wyleczyć. Trump, choć linczowany przez Clintonowe media za wszystko, wygrał zdecydowanie. Czy Amerykanie się pomylili? Na tle afer Clinton, czerpiącej wraz z mężem gigantyczne zyski z działalności politycznej (co pokazał choćby dokument „Clinton Cash” wyemitowany przez TVP), nawet grizzly miałby przed sobą świetlane perspektywy. Jeśli „wypięła się” po porażce nie tylko na swój sztab wyborczy, ale i na miliony głosujących na nią Amerykanów, to czy dorosła do prezydentury? Więcej – do polityki?

    Jak to świadczy o kondycji amerykańskich Demokratów, że po plastikowym, ale urokliwym i błyskotliwym Obamie, wystawili kogoś takiego do wyborów prezydenckich? Z drugiej strony – jak oceniać Republikanów, którzy nie poparli własnego kandydata, bo nie wytrzymali presji medialnych gigantów sympatyzujących z familią Clintonów? Bida z nędzą, nie dojrzała demokracja.

    Nic dziwnego, że Amerykanie mają takiej polityki i takich polityków dosyć. Zakochanych w sobie, dojących pieniądze publiczne i prywatne na oczach milionów, ledwie wiążących koniec z końcem, rodaków. Gdzież podział się dziś cały czar Obamy? Jak to możliwe, że tak lubiany prezydent nie przekonał Amerykanów do głosowania na Clinton? Czy tak trudno było przewidzieć, że społeczeństwo wypluje w końcu i tę „gwiazdę” postpolityki? A może głowa państwa nie powinna się upodabniać się do muzyków pop? Może ludzie bardziej oczekują od niego poprawy swego bytowania, a nie fikołków i całusów?

    Wiem – to banały. Tym bardziej dziwię się szokowi, jaki przeżywają dziś polskie, amerykańskie i europejskie Salony tłustych misiów. Od słuchania snutych przez nie opinii, że oto narody cywilizowanego świata wybierają dziś „konserwatywne zamknięcie” zamiast „liberalnego otwarcia”, słabo się robi. Nie, szanowni państwo, narody wybierają normalność, nawet, jeśli przyobleczoną w twarz Donalda Trumpa. Narody mają dość politycznej poprawności, kłamstw, niespełnionych obietnic, ale przede wszystkim – świata bez wartości. Przepraszam, świata z jedną tylko wartością – pieniądza. Jakie idee mają im do zaproponowania próżniacze elity? Eutanazję? Aborcję na życzenie? Adopcję dzieci przez pary homoseksualne? Ile jeszcze lat chcieliście, jaśnie państwo salonowe, „gwałcić” opinię publiczną – w Stanach, Europie czy Polsce – swoją jedynie słuszną wizją porządku świata? Ile razy powtórzycie frazesy o potrzebie pomocy muzułmańskim uchodźcom, skoro już nawet dziecko wie, jakie zagrożenia się z nią wiążą i jak bardzo rozsądnym trzeba być dziś, by jutro nie wylecieć w powietrze wraz z całą cywilizacją chrześcijańską? Jakiej lekcji jeszcze potrzebujecie, by zrozumieć, że tańczyliście na linie, którą ktoś właśnie zaczyna piłować? Dziękujcie Bogu, że macie takie narody.

    Bez nich bylibyście tylko stadkiem baranów chcących prowadzić owce na rzeź. Bez nich ośmieszalibyście się aż do marnego końca. Jak wtedy, gdy wasz idol, Donald Tusk pisał, że żona uważa, iż „jeden Donald wystarczy”. Nazywaliście skandalem dyplomatycznym sytuację, w której polski minister obrony zrobił dyplomatyczną „wrzutkę” o sprzedaży francuskich Mistrali Rosji przez Egipt. A czymże w takim razie, jeśli nie mega-skandalem dyplomatycznym jest publiczne zdradzanie niechęci do potencjalnego prezydenta USA przez szefa Rady Europejskiej? Tak się buduje owo zaufanie, o którym Tusk tyle wczoraj mówił? Tak się tworzy „mocne więzi, których nic nam nie odbierze”, jak pięknie bajdurzył były premier RP?

    Przyznajcie nareszcie, jak Jolanta Pieńkowska, że wciąż nic z tego nie rozumiecie. Ani z sukcesów Orbana na Węgrzech, ani zwycięstwa PiS, ani beznadziejnych sondaży dla Hollande’a, ani nawet spóźnionej samokrytyki Angeli Merkel. Nic a nic. Bo dla dobrego samopoczucia i zagłuszenia sumienia nawet nie próbujecie zrozumieć. Łatwo to zresztą wytłumaczyć. Próby zrozumienia musiałby w końcu naprowadzić was na ślady ludzi winnych takiego, a nie innego stanu rzeczy i takiej, a nie innej odpowiedzi narodów na najważniejsze pytania. To już lepiej zawyć o końcu demokracji, ewentualnie jej porażce. Tyle że to nie ona, a wy ponieśliście porażkę. I to wy się kończycie.

    autor: Krzysztof Feusette

    pipol 83.10.253.*
    Wymagać zrozumienia od bezmózgich lemingów pokroju tego, co skończył 8-klasową podstawówke i 4-letnie gimnazjum, to lekkie przegiecie.

    Brawo Panie Feusette 213.33.74.*
    Skiba lgal jak skiba, mowiac o rannych Policjantach, w czasie Marszu 2015 – w ktorym nie bylo zadnych zamieszek. Pytam ta skibe – jak daleko jestes glupi wieprzu, czy jak daleko bezczelnie klamiesz ?

    it 193.107.251.*
    Tak, tak, tak. Dobrze napisane. Wyją i wyć będą. W Polsce zaczną myśleć w II kadecji PIS, przy większości konstytucyjnej.

    arkus@arkus
    Trzeba najpierw być uczciwym żeby coś zrozumieć. Inaczej pozostaje tylko kreowanie „prawdy”.

    Agganus@Agganus
    Donald Trump do katolików: https://www.youtube.com/watch?v=5LABxQG2BfA

    ojciec 83.20.133.*
    Panie Krzysztofie jest Pan wspaniały. Proszę reagować jednak na kłamstwa Skiby wypowiadane w Pana obecności. np. o kilkunastu rannych policjantach po marszu niepodległości w 2015 roku

    Soda 46.134.161.*
    Oczywiście, że większość nie rozumie, bo trzeba by było chwilę pomyśleć, a większości rozum już dawno spłynął na plecy. Niech Tramp uważnie dobierze doradców i zabierze się za amerykańsie Amber Goldy

    opty@opty
    Już obecna w sieci czyjaś trafna ocena: lewactwo – czerwony faszyzm. To jest to.

    ttt 212.203.104.*
    Krzysztof, sądziłem że to ty jesteś nowym salonem. Nową elytą Polski. Nie ?! 🙂

    Lubię to

  15. Clinton Cash. Gotówka Clintonów – film (lektor PL)

    Published on Aug 9, 2016

    Clinton Cash. Everything is for sale – Gotówka Clintonów. Wszystko jest na sprzedaż to amerykański film dokumentalny z 2016 roku na podstawie bestsellerowej publikacji dziennikarza śledczego Petera Schweizera. Film, podobnie jak książka, pokazuje kulisy działań Clintonów na Haiti, ich transakcji z afrykańskimi dyktatorami dotyczących koncesji na wydobycie surowców, brania pieniędzy od bliskowschodnich reżimów, m.in. od Arabii Saudyjskiej, relacje z którymi Hillary Clinton nadzorowała jako sekretarz stanu. Dla Polski szczególnie złowieszczo brzmi fakt, że Clintonowie brali pieniądze również od powiązanych z Kremlem banków i oligarchów w zamian za zgodę na sprzedaż surowców używanych przy produkcji broni jądrowej. Publikacja okazała się nie tylko sensacją polityczną, ale realnym wsparciem dla prowadzonego przez FBI śledztwa ws. finansów Clinton Foundation, fundacji byłego prezydenta USA. © Wszelkie prawa zastrzeżone

    CLINTON CASH OFFICIAL DOCUMENTARY MOVIE ( FULL )

    Lubię to

  16. http://www.m.pch24.pl/okultyzm–pedofilia–handel-bronia–terroryzm-zbuntowani-agenci-fbi-o-grzechach-clintonow-,47292,i.html

    Okultyzm, pedofilia, handel bronią, terroryzm… Zbuntowani agenci FBI o grzechach Clintonów

    Data publikacji: 2016-11-09 16:30 Data aktualizacji: 2016-11-09 16:48:00

    Przy okazji wyborów prezydenckich w USA wyszło na jaw szereg materiałów demaskujących czołowych polityków Partii Demokratycznej, w szczególności zaś Hillary Clinton. Co jednak ciekawe, jak nigdy zademonstrował się bunt znacznej części agentów FBI przeciw szefostwu naciskanemu przez rządzący establishment.

    Wpływowi demokraci domagają się umorzenia szeregu postępowań w sprawach dotyczących powiązań z grupami terrorystycznymi, handlem bronią, pedofilią, handlem ludźmi, pornografią i wyciszenia informacji na temat praktyk okultystycznych, rytuałów voo doo z udziałem czołowych polityków.

    Media społecznościowe, a w rezultacie także mainstreamowe zostały dosłownie zalane – na kilka dni przed wyborami – tysiącami informacji kompromitujących Fundację Clintonów i ludzi z jej najbliższego otoczenia. Lawina sensacyjnych doniesień z WikiLeaks i innych niezależnych źródeł sprawiły, że główne koncerny medialne nie były w stanie ich „przesiać”, ale musiały się jakoś do nich odnieść.

    E-maile Clinton i szefa jej kampanii wyborczej wyciekły w tym samym czasie, gdy organizacja Judical Watch wygrała proces, zmuszając Departament Stanu USA do ujawnienia e-maili dotyczących afery Benghazi. Jednocześnie nowojorska policja nagle zdecydowała się ujawnić istnienie ponad 650 tys. e-maili Clinton i jej doradczyni, które zawierają m.in. materiały pornograficzne. Na laptopie Humy Abedin widnieją kompromitujące zdjęcia jej byłego męża, kongresmena Anthony Weinera.

    Dziewięć dni przed wyborami szef FBI James Comey, który pełni swoją funkcję od trzech lat i do końca kadencji ma jeszcze siedem, o ile nie zostanie wcześniej odsunięty, ujawnił, że wszczyna na nowo wcześniej umorzone śledztwo w sprawie e-maili Cllinton. Poinformował o tym Kongres. Po czym dwa dni przed głosowaniem oznajmił, że agenci zapoznali się z e-mailami i nowo odkryte materiały nie mają większego znaczenia. Skąd tak szybka zmiana decyzji? Czy agenci FBI zdążyli przejrzeć w tak krótkim czasie ponad 650 tys. nowych e-maili?

    Niektórzy analitycy wskazują, że FBI od co najmniej kilku miesięcy badało sprawę dotyczącą skandalu seksualnego z udziałem 15-letniej dziewczyny, która otrzymywała na swój adres pornograficzne zdjęcia byłego męża doradczyni Clinton. Korzystał on ze służbowego e-maila żony.

    FBI zaczęła analizować tysiące e-maili doradczyni Clinton, które ujawniły szereg powiazań samej byłej Sekretarz Stanu ze światem przestępczym. Dyrektor FBI uznał za stosowne powiadomić o ponownym wszczęciu dochodzenia w sprawie Clinton, o czym poinformował Kongres na kilka dni przed wyborami, wywołując popłoch w sztabie Demokratów.

    James Comey zdecydował się na ten ruch, obawiając się przecieku, który mógłby spowodować nieodwracalne szkody dla reputacji FBI. Gdyby nowe informacje o Clinton zostały ponownie zatrzymane przez FBI, reakcja z tego powodu byłaby o wiele gorsza niż krytyka, z którą obecnie musi sobie radzić.

    Ostatnio wydało się, że nowojorski oddział FBI przez kilka miesięcy ignorował sprawę Anthony Weinera z powodu nacisków politycznych. Powszechnie wiadomo, że Clinton już nie raz w przeszłości wielokrotnie naciskała na szefa FBI, by blokował niewygodne dochodzenia i składał śmieszne oświadczenia w Kongresie, aby sprawy nie mogły zostać zbadane.

    Wielu agentów federalnych i członków społeczności wywiadowczej groziło buntem szefostwu FBI. Domagali się oni ujawnienia amerykańskiej społeczności podstawowych informacji na temat toczącego się śledztwa w sprawie jednego z kandydatów na prezydenta.

    Stwierdzenia Comey’a dosłownie tuż przed wyborami, jakoby informacje zawarte w ponad 650 tys. e-maili nie miały istotnego znaczenia, jest co najmniej wątpliwe. Jeśli by tak było rzeczywiście, to nic nie stoi na przeszkodzie, by je ujawnić. Niektórzy analitycy sugerują wprost, że widocznie agenci pracujący nad sprawą odkryli „informacje wybuchowe”.

    Po pierwsze wskazuje się na silne powiązania czołowych przedstawicieli Demokratów z organizacjami terrorystycznymi. Wiele na ten temat mówią związki Humy Mahmood Abedin – doradczyni Clinton – z terrorystycznymi organizacjami i praniem brudnych pieniędzy. Urodzona w 1976 roku w Stanach Zjednoczonych Abedin, dwa lata później przeniosła się wraz z rodziną do Arabii Saudyjskiej, by powrócić do USA w wieku 18 lat na studia w George Washington University. Jej rodzice byli mocno zaangażowani w działalność sieci Bractwa Muzułmańskiego, jak i organizacje finansujące struktury związane z Al Kaidą. Abedin miała pośredniczyć w kontaktach między handlarzami bronią a establishmentem Demokratów. Sugeruje się, że w handel ten pośrednio była zaangażowana Fundacja Clintonów, uzyskująca wielkie darowizny od Arabów.

    W dniu 11 września 2001 roku Abedin pracowała zarówno dla Fundacji Clintonów, jak i organizacji charytatywnej, która jak później wykazali śledczy była przykrywką dla prania pieniędzy w imieniu Bin Ladena, o czym donosił „Newsweek”.

    Lobby saudyjskie od lat wywiera silny wpływ na amerykańską politykę zagraniczną poprzez zaangażowanie na Wall Strreet, szereg organizacji i think tanków skupiających ekspertów i byłych członków amerykańskiego sektora publicznego oraz prywatnego.

    Dramat wokół maili znajdujących się na komputerze Humy Abedin i jej byłego męża prawdopodobnie związany jest z konkretnym ryzykiem, że cały ten bałagan zostanie odkryty. Wyjdzie na jaw silny związek Clintonów ze światem przestępczym i międzynarodowym terroryzmem.

    Duża liczba agentów FBI zagroziła ujawnieniem tajnych informacji dotyczących przestępstw rodziny Clintonów w przekonaniu, że kolejna prezydencja – tym razem Hillary Clinton – wiązałaby się z okropną falą przestępczości na najwyższych szczeblach władzy. Były asystent dyrektora FBI James Kallstrom powiedział niedawno, że „rodzina Clintonów to rodzina przestępcza. Jest jak zorganizowana siatka przestępcza. Fundacja Clintonów to szambo (….). Daj Boże, że położymy kres takim ludziom jak Clinton w Białym Domu”.

    Najnowsze e-maile Podesta-Clinton ujawnione przez WikiLeaks wskazują także na szereg niewymownie odrażających praktyk, jakich dopuszczali się Clintonowie i ludzie z ich najbliższego otoczenia. Chodzi m.in. o uczestnictwo w rytuałach satanistycznych organizowanych przez satanistyczną „artystkę” Marinę Abramovic. Chodzi wreszcie o powiązanie Clintonów i ich otoczenia z pedofilią. Istnieje między innymi ścisły związek Clintonów między innymi z miliarderem, szefem funduszy hedgingowych (skazanym za pedofilię) Jeffreyem Epsteinem, w którego rezydencji na Manhattanie i prywatnej nieruchomości na Karaibach odbywały się przestępcze praktyki z udziałem demokratycznych polityków, celebrytów. Bill i Hillary Clintonowie wielokrotnie odwiedzili „Sex Slave Island” pozostającą poza jurysdykcją władz. Więziono tam dzieci i nastolatki wykorzystywane seksualnie.

    Śledztwo w sprawie kongresmena Anthony’ego Weinera i najnowsze rewelacje pochodzące z jego komputera wskazują, że na najwyższych szczeblach władzy w Waszyngtonie od wielu lat panuje przyzwolenie na seksualne wykorzystywanie dzieci przez polityków i ich wpływowych przyjaciół. Rzadko kiedy tego typu przestępstwa wyciekają w sposób, który kończy się ściganiem jak w przypadku republikańskiego kongresmena Dennisa Hasterta, który wykorzystywał nastoletnich chłopców. Hastert był tylko wierzchołkiem góry lodowej.

    E-maile między Hillary Clinton i jej byłą doradczynią Cheryl Mills wskazują na ścisły związek ze sprawą Laury Silsby, która została aresztowana i oskarżona o uprowadzenie dzieci i handel dziećmi na Haiti po tym jak wyspa została zniszczona przez huragan w styczniu 2010 roku. Silsby i dziewięć innych osób podających się za misjonarzy nieistniejącego chrześcijańskiego sierocińca, zatrzymały władze podczas próby przemycenia 33 haitańskich dzieci poza wyspę. Były prezydent Bill Clinton pełnił funkcję specjalnego wysłannika ONZ na Haiti. Przez pewien czas udawało mu się chronić przestępczy proceder Silsby.

    Źródło: bignewsnetwork.com., newsweek.com, thenewwamerican.com., cns.com

    AS

    Lubię to

  17. http://wpolityce.pl/polityka/314948-senyszyn-na-trumpa-glosowali-biali-sfrustrowani-i-niewyksztalceni-rasisci-podobny-profil-ma-wyborca-pis

    Popis pogardy Senyszyn: na Trumpa głosowali biali, sfrustrowani i niewykształceni rasiści. „Podobny profil ma wyborca PiS”


    fot. YouTube

    Joannie Senyszyn wszystko się ze sobą łatwo łączy. A szczególnie, gdy można jednocześnie obrazić PiS, Donalda Trumpa, a także wyborców partii rządzącej w Polsce i amerykańskiego prezydenta-elekta.

    „Profesorka nauk ekonomicznych” – jak siebie mianuje na Twitterze – w tym właśnie serwisie zamieściła wpis, w którym bez specjalnych głębszych refleksji zarysowała profil wyborców Trumpa. Po wskazaniu, że to biali, sfrustrowani i niewykształceni rasiści czyli „amerykańscy Kiepscy” sugestywnie zapytała „Coś to przypomina?”.

    Myśl tę rozwija na swoim blogu. Wnioski aż nadto przewidywalne.

    Statystyczny wyborca Trumpa to biały, sfrustrowany, niezadowolony z życia, źle sytuowany, słabo wykształcony, niewykwalifikowany, często bezrobotny, rasista, przeciwnik imigrantów, mieszkaniec prowincji. Jednym słowem amerykański Kiepski. Podobny profil ma wyborca PiS

    — stwierdza Senyszyn.

    Dostrzega również tożsamość między hasłem Trumpa „Przywróćmy Ameryce wielkość” a hasłem PiS #Dobrazmiana. Ponadto uważa, że Amerykanie chcą zamordyzmu, tak jak Polacy rządów silnej ręki. Na tym nie koniec.

    Amerykańska Polonia głosowała na Trumpa, Dudę i Kaczyńskiego

    — dodaje.

    W całej tej niezbyt wyszukanej analizie jest jednak jeden punkt, który przynajmniej w części wydaje się nieco trafniejszą diagnozą. Senyszyn zauważyła, że tak jak błędy Demokratów w USA, tak i w Polsce PO, a także wcześniej UW, AWS, SLD doprowadziły do wykluczenia części społeczeństwa, co dało poparcie antyestablishmentowym hasłom. Jednak posłanka SLD chyba nie zauważyła jednego – obrażając liczną grupę Polaków, którzy poparli PiS sama nie prowadzi do jednoczenia społeczeństwa.

    lap

    autor: wSumie.pl

    http://wpolityce.pl/swiat/314975-a-to-dobre-prof-krol-po-wygranej-trumpa-mamy-do-czynienia-z-buntem-chamstwa-wobec-elit-nadchodzi-koniec-swiata-zachodniego

    A to dobre! Prof. Król po wygranej Trumpa: „Mamy do czynienia z buntem chamstwa wobec elit! Nadchodzi koniec świata zachodniego”


    fot. PAP/EPA

    Mamy do czynienia z buntem chamstwa wobec elit

    -– uważa prof. Marcin Król. W rozmowie z „Polską the Times” filozof ocenia nie tylko wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych, ale i zmiany w Europie. I demonstruje daleko posunięty pesymizm. Graniczący z histerią.

    Tak się kompromitują elity III RP! Prof. Król: Kaczyński nie lubi Europy, bo nie pije wina w Toskanii i nie je ostryg w Bretanii

    Naprawdę chce Pan użyć słowa „chamstwo”?

    dopytuje dziennikarz.

    Tak – ono oddaje sprawę, na pewno nie słowa „idiota”

    – podtrzymuje swoje słowa Król.

    Na uwagę, że najwyraźniej dziś problem mają elity, które żyją w matriksie stworzonym przez media i sondaże, nie dostrzegając, jak zmieniła się rzeczywistość – Król odpowiada:

    Ale to nie jest tak, że elity oderwały się od rzeczywistości. Jest odwrotnie – to rzeczywistość oderwała się od elit. W tym sensie, że za pomocą istniejących narzędzi nie umiemy mierzyć tej rzeczywistości.

    —przekonuje.

    To nie jest tak, że elity nie rozumieją chamstwa. To efekt tego, że właśnie rodzi się nowy rodzaj społeczeństwa, którego my nie rozumiemy. Zaprotestował Pan przeciw określeniu „chamstwo” – ale ja go używam w sensie tradycyjnym, opisuję nim osoby, które nie są tolerancyjne, nie rozumieją inności, nie akceptują zasad rządzących światem zachodnim.

    dodaje.

    Rysuje też apokaliptyczną wizję przyszłości

    Nadchodzi koniec świata zachodniego – w tym kształcie, jaki znaliśmy do tej pory. On się musi wymyślić na nowo. Nadchodzą barbarzyńcy – możemy używać tego słowa, skoro chamstwo się panu nie podoba.

    Jak przypuszcza Król wygrana Trumpa oznacza pewnie także zwycięstwo Marine Le Pen we Francji.

    To będzie pewnie ostatni akord w podważaniu dotychczas obowiązującego ładu opartego na prawie i liberalizmie. Co pojawi się w zamian? Tego nie wiemy

    – mówi Król. I dalej straszy:

    Spodziewam, że sytuacja w Europie za rok będzie gorsza niż teraz. Będzie mniej odpowiedzialnych osób za władzę. Tacy politycy jak Tusk, czy Merkel byli w stanie zagwarantować przynajmniej spokój – oddzielna sprawa, że ten spokój był głęboko fałszywy. Takich polityków zastępować będą ludzie, którzy nie będą nawet łudzić nas, że zaprowadzą spokój

    Przy okazji ujawnia dość zdumiewający pogląd:

    Państwo narodowe to najstraszniejszy pomysł nowożytności.

    Dodaje jednak

    Ale jednocześnie to jest pomysł, do którego odruchowo wracamy w chwili kłopotów.

    Na pytanie o wpływ Donalda Trumpa na politykę światową Król – odpowiada, jak większość komentatorów:

    Trump jest kompletnie nieprzewidywalny, dziś nie da się ocenić, jaką politykę zagraniczną będzie prowadził.

    Chętnie natomiast wizję „ekspansji barbarzyńców” przenosi na Europę. I wróży rychłą wojnę.

    W kolejnych krajach zacznie się ten sam proces, który właśnie dostrzegliśmy w USA: walka o głosy barbarzyńców. Konsekwencją dopuszczenia barbarzyńców do głosu będzie nie tylko upadek demokracji i prawa. Będzie nią także wojna. Spodziewam się, że w obrębie świata zachodniego dojdzie do wybuchu jakiejś formy wojny. To, że poza Zachodem wojny się zdarzają, to się do tego przyzwyczailiśmy. Ale już od dawna Zachód ze sobą nie walczył. Teraz nie można tego wykluczyć.

    Kto z kim miałby walczyć? Tego Król nie precyzuje, choć uważa, że impuls wyjdzie ze strony Rosji.

    Pierwszy ruch wykona pewnie Putin, który spróbuje nadgryźć państwa bałtyckie. Nie wiem, kiedy to zrobi, ale stawiam wszystkie pieniądze na to, że wykona taki ruch w którymś momencie. Taka jest nieuchronna logika zdarzeń. I pytanie, jaka będzie reakcja na takie zachowanie Rosji, czy istniejące sojusze to wytrzymają. (…) Bo sojusze mogą zawierać elity, barbarzyńcy nie są w stanie tego zrobić

    — mówi Marcin Król.

    Filozof porównuje też obecną sytuację do rewolucji francuskiej.

    Będziemy świadkami wielkiego wstrząsu, bo właśnie w taki sposób wymiana elit się dokonuje. Dojdzie do podobnego momentu, jak wtedy, gdy kończył się świat arystokracji, a zaczynała się demokracja. Teraz kończy się demokracja, zaczyna coś nowego. Na razie widzimy negatywną stronę tego procesu. Jaka będzie pozytywna? Tego jeszcze nie wiemy. Zobaczymy, jakie wartości teraz zostaną uznane za najważniejsze. Na razie wiadomo tylko, że na pewno nie będzie to liberalizm. Może wzrośnie znaczenie religijności? Trump to akcentował. Choć czy on sam jest osobą religijną?

    – zastanawia się. Ale, jak przewiduje, kwestia wiary będzie teraz mocniej akcentowana niż miało to miejsce do tej pory.

    W ten sposób zacznie się porządkować świat – i znów podzieli się na elity i resztę. Inaczej nie da się ułożyć życia publicznego. Ale na pewno świat starych elit się skończył

    — puentuje Marcin Król.

    ansa/Polska the Times

    jetitaATAKUJA NORMALNYCH LUDZI 99.247.144.*
    oto dla NAS – „chamow” (jakby kto jeszcze nie wiedzial) – „LEKCJA KULTURY” w wykonaniu przedstawiciela tzw.(j)elit !!! niejakiego – krola,prof.PAN-u,moze?? 😀

    bufonie 82.30.145.*
    Król, elito, zrób nam wszystkim przyjemność i palnij sobie w łeb

    mich 77.253.183.*
    przykład zoperowanego na mózgu, który nawet nie zorientował się, że był zoperowany. Idealny wzór „europejczyka”

    Logika 89.76.82.*
    Rzeczywistość przerosła prof. Króla i ten się od niej katapultował.

    wiz 89.77.6.*
    „profesorów” – choroba””?. babcia się pyta czemu tak wrzeszczą Żydzi -czy ktoś ich skrzywdził czy tylko przegrali z kretesem (jak Hitler PO-d Stalingradem) . Co za Babcia – ALE Jaja, jak mycka.

    POLAK 176.105.136.*
    To ja jestem za tym „chamstwem”, którego nie znosi i nie toleruje ten „człowiek” tak tolerancyjny i o tak szerokich horyzontach…

    wiz 89.77.6.*
    Ten „‚król”” jest przykładem -tytuł ma ‚profesor’ więc czuje się i jest „elitą”. Okazuje się sprzedajną Świnią gdy zabrano mu KORYTO.

    zbik2 83.18.95.*
    Czy przed upadkiem, nie kroczy pycha.

    aqq 77.253.148.*
    Nie wiem, po co cytować durni. Zostawić ich w tym swoim liberalnym świecie i niech tam moralizują. Zapomnieć o nich i słuch o nich zaginie.

    ciemnosc w poludnie 24.238.74.*
    Jaki tam z niego „profesor”? To tylko taki odpadek, niepotrzebny nikomu Wyrazy wspolczucia

    Baba Banga 85.197.170.*
    Na szczescie dla profesora to nie jest walka chamow z Zydami.

    grzeg 89.65.44.*
    Człowieku! Oszalałeś, zgłupiałeś?! Próbuj się opamiętać, jeśli jesteś w stanie.

    Lubię to

  18. http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/ziemkiewicz-dla-kresowpl-o-zwyciestwie-trumpa-to-straszliwy-cios-dla-lewicowo-liberalnej-miedzynarodowki

    Ziemkiewicz dla Kresów.pl o zwycięstwie Trumpa: to „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej międzynarodówki

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Czwartek, 10 listopada 2016 o godz. 16:04:06

    – Coś, co lewicowo-liberalnej międzynarodówce wydawało się przesądzone, czyli światowa rewolucja tęczowo-genderowo-feministyczno-neoliberalna, dostało straszliwy cios. Oczywiście nie pierwszy i nie ostatni – w rozmowie z Kresami.pl Rafał Ziemkiewicz komentuje wyniki wyborów w USA.

    – To była czysta propaganda i histeria – tak w rozmowie z Kresami.pl publicysta Rafał Ziemkiewicz, związany ze Stowarzyszeniem Endecja komentuje głosy, które jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej w USA snuły czarne wizje dotyczące wyboru Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

    ZOBACZ: Ziemkiewicz dla Kresów.pl: Byliśmy dobrym czarnuchem, który znał swoje miejsce [+VIDEO]

    – Myślę, że ktokolwiek mający zielone pojęcie o tym, jak mają się sprawy w Ameryce, nie traktował tego poważnie. Ta propaganda była tym bardziej groteskowa, że akurat Hillary Clinton była wyjątkowo „umoczona w Putina” – mówi Ziemkiewicz.Szefem jej kampanii był niejaki John Podesta, partner firmy „Podesta Brothers”, która jest oficjalnym lobbystą Gazpromu w USA – podkreśla. – Ten fakt w ogóle nie przebija się do publicznej świadomości – dodaje publicysta zaznaczając, że tego rodzaju powiązań w środowisku Hillary Clinton jest więcej. – Oni mają związki nie tyle z Rosją, co z Putinem i tym gangsterskim układem, który wokół niego istnieje – mówi Ziemkiewicz. Jego zdaniem mogłoby to stanowić rzeczywiste zagrożenie.

    – Ona byłaby większym zagrożeniem niż Trump, który wygadywał różne rzeczy podczas kampanii wyborczej. Przypisywałbym je jednak raczej jego politycznemu niewyrobieniu, bo przecież politycznie rzecz biorąc on jest „prawdziwkiem”. To oczywiście budzi pewne obawy, ale Stany Zjednoczone, wbrew temu, co można by sądzić na podstawie głosów na rozmaitych „pudelkach” czy „agorach”, nie są monarchią absolutną. Amerykanie nie wybierają szacha, którego każdy kaprys staje się prawem. Istnieje tam skomplikowany system nazywany przez nich „checks and balances”, system hamulców i równoważni, który sprawia, że nawet gdyby prezydent faktycznie oszalał i chciał zrobić cos bardzo szkodliwego, to nie może – uważa publicysta.

    Ziemkiewicz zaznacza, że polityka amerykańska będzie faktycznie realizowana przez konkretnych ludzi, którzy znajdą się w administracji Trumpa. – Cokolwiek pewnego będzie można powiedzieć po ogłoszeniu nominacji. Gdyby tutaj okazało się, że na wysokich stanowiskach pojawiają się jacyś podejrzani ludzie znikąd, to byłby to powód do alarmu. Ale na razie wybór takich ludzi, jak Mike’a Pence’a na stanowisko wiceprezydenta pokazuje, że Trump zamierza oprzeć się na doświadczonych republikańskich politykach.

    Publicysta przypomniał, że w nowej administracji Białego Domu mają znaleźć się tacy Republikanie, jak Newt Gingrich, autor sukcesu Partii Republikańskiej w połowie lat 90., czy słynny burmistrz Nowego Jorku, Rudy Giuliani.

    Przeczytaj: Wszyscy ludzie Trumpa

    – Jeżeli tacy ludzie trafią do administracji, to dla Polski to jest cudowna wiadomość – podkreśla Ziemkiewicz. Uważa on, że generalnie dla Polski zawsze jest lepiej, kiedy to Republikanie rządzą w Białym Domu.

    – Republikanie mają zdrowy stosunek do Rosji, natomiast Demokraci… Przypomnę, że czołowym rozgrywającym sprawy rosyjskie w administracji Billa Clintona był wicesekretarz stanu Strobe Talbot – kompletny idiota i absolutnie naiwny lewak, który w Rosji wciąż widział ojczyznę proletariatu, a w nim awangardę ludzkości. I za takich pozycji Ameryka prowadziła wówczas politykę – mówi Ziemkiewicz.

    – Nie byłoby pewnie agresji w Gruzji ani „zielonych ludzików” na Ukrainie, gdyby nie idiotyczny reset Baracka Obamy. Cała ta propaganda próbująca nam wmówić, że Donald Trump, który faktycznie jest niesprawdzonym człowiekiem w polityce, jest przez to większym zagrożeniem dla Polski i NATO i całego układu geopolitycznego Hillary Clinton to zwyczajnie kompletna bzdura. I tylko gratulować Amerykanom, że nie dali się na nią nabrać – uważa Ziemkiewicz.

    Publicysta odniósł się także do reakcji eurokratów na wybór Trumpa. Zaznacza, że nie tylko oni zareagowali w sposób histeryczny. – Były też jakieś idiotyczne wypowiedzi pani premier Nadrenii, czy wicekanclerza Niemiec – komentuje.

    – Widzimy w tym działaniu coś, co można nazwać międzynarodówką lewicowo-liberalną. Nie jest to sformalizowane, o ile mi wiadomo, chyba że jakieś posiedzenia Grupy Bilderberg odgrywają rolę swoistego forum decyzyjnego. Istnieje jednak pewne stado czy „rój” – chodzi o ludzi, których łączy instynkt jednakowo rozumianego postępu i przekonanie, że jest jedna słuszna droga, po której się postępuje. W kierunku z grubsza wyznaczonym przez Marksa i Engelsa. Dla nich odrzucenie Hillary Clinton i całego establishmentu lewicowo-liberalnego przez amerykańskiego wyborcę to tak, jakby niebo spadło im na głowę. Nie potrafią tego pojąć. Stąd zachowują się jak przysłowiowe mrówki polane wrzątkiem – mówi Ziemkiewicz.

    Zdaniem publicysty, można na to patrzeć z pewną satysfakcją:

    – Coś, co wydawało im się całkowicie przesądzone, czyli światowa rewolucja tęczowo-genderowo-feministyczno-neoliberalna, dostało straszliwy cios. Oczywiście nie pierwszy i nie ostatni.

    Ziemkiewicz zwraca uwagę, że wpisuje się to w pewien ciąg zdarzeń: skuteczny bunt przeciwko bankom na Islandii, zmiana sytuacji politycznej na Węgrzech czy w Polsce. – Byliśmy pierwszym względnie dużym krajem, w którym nastąpiło takie „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej elity przez wyborców – zaznacza. Dodaje też, że później nastąpił Brexit, który zdaniem tych elit „nie miał prawa się zdarzyć”, „bo Anglicy nie są idiotami i nie będą chcieli wyjścia z UE”. Przypomina też, że 4 grudnia w Austrii odbędą się powtórzone wybory prezydenckie, które najpewniej wygra Norber Hofer. Z kolei w marcu przyszłego roku odbędą się wybory parlamentarne w Holandii. – Już zaczęło się zgrzytanie zębów, że Gert Wilders i Partia Wolności mogą je wygrać. A potem mamy jeszcze wybory we Francji. Oczywiście, nie wiemy jeszcze, jakie będą wyniki tych wyborów, ale ta wspomniana przeze mnie międzynarodówka już ma bardzo drżące kolana. I tym należy tłumaczyć ich histeryczne zachowanie – podsumowuje.

    Przeczytaj komentarze nt. wyborów w USA:

    Michalkiewicz dla Kresów.pl: w USA zwyciężyła demokracja spontaniczna. „Tylko czekać, aż utworzą KOD”

    Paweł Lisicki dla Kresów.pl po wyborze Trumpa: uspokojenie na linii USA-Rosja jest w interesie Polski

    Korwin-Mikke dla Kresów.pl po zwycięstwie Trumpa: chcę zobaczyć miny moich antykolegów z Parlamentu Europejskiego

    Winnicki dla Kresów.pl: wybór Trumpa to mocny impuls dla walki o narodową suwerenność i tożsamość

    Kukiz dla Kresów.pl o zwycięstwie Trumpa: traktuję go jako sprzymierzeńca

    KRESY.PL / Marek Trojan

    Lubię to

  19. Election ’16: Have some fun: White House or Jailhouse? – MaxTV

    Election Day – Wybory w USA – Max Kolonko Tells It Like It Is on MaxTV

    US Election’16 Sex, Lies &Videotapes – Skandal w wyborach w USA – Max Kolonko Mówi Jak Jest

    Lubię to

  20. Cejrowski cytuje Trumpa: to dotyczy Polski

    Published on Nov 3, 2016
    Wojciech Cejrowski przytacza wystąpienie Donalda Trumpa.

    USA wycieki na temat zbrodni klanu Clintonów i Sorosa, kontroperacja patriotów w służbach

    Lubię to

  21. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Czarne-chmury-nad-Hillary-Clinton-Ratunkiem-moze-byc-akt-laski-z-rak-prezydenta-Baracka-Obamy,wid,18580748,wiadomosc.html

    Tomasz Bednarzak

    akt. 10.11.2016, 17:41

    Czarne chmury nad Hillary Clinton? Ratunkiem może być akt łaski z rąk prezydenta Baracka Obamy

    • Wsadzenie Clinton za kratki było motywem przewodnim kampanii Donalda Trumpa
    • Na jego wiecach tłum regularnie skandował „Zamknąć ją!”
    • Na Clinton ciąży sprawa tzw. afery mailowej z czasów, gdy pełniła funkcję sekretarz stanu
    • Nowa administracja może ponownie otworzyć śledztwo przeciwko niej
    • Ratunkiem mógłby być akt łaski z rąk prezydenta Baracka Obamy


    Hillary Clinton Hillary Clinton (Getty Images News / Justin Sullivan)

    Hillary Clinton była dla Donalda Trumpa rywalką wymarzoną. Stanowiła idealny cel jego antysystemowej retoryki, w której atakował „zepsuty” waszyngtoński establishment i obiecywał „osuszyć to bagno”. Dla zwolenników Trumpa była pierwsza dama to doskonały przykład skorumpowania elit władzy – przede wszystkim z powodu ciągnącej się za nią afery mailowej, która prawdopodobnie pogrzebała jej szanse na prezydenturę.

    Z obietnicy rozliczenia Clinton ze wszystkich rzekomych przestępstw Trump uczynił motyw przewodni swojej kampanii. Kiedy tylko wspominał o niej na licznych przedwyborczych wiecach, rozemocjonowany tłum skandował „Lock her up!”, czyli „zamknąć ją”. W drugiej debacie prezydenckiej, gdy Clinton powiedziała, że dobrze, że ktoś z temperamentem Trumpa nie jest odpowiedzialny za prawo w USA, ten wypalił: – Bo wtedy poszłabyś do więzienia.

    Nic zatem dziwnego, że amerykańscy komentatorzy na poważnie zastanawiają się, czy nowy prezydent zrealizuje swoją obietnicę i posadzi dawną rywalkę za kratkami (albo przynajmniej spróbuje). Sygnałem ostrzegawczym była przedwyborcza deklaracja co bardziej krewkich republikanów, którzy zapowiadali, że nawet jeśli Clinton wygra, to za domniemane łamanie prawa albo będą próbowali usunąć ją z urzędu, albo uwikłają w niekończące się dochodzenia parlamentarne, skutecznie paraliżując rządzenie krajem.

    Afera mailowa

    Przypomnijmy, że za Clinton ciągnie się sprawa z czasów, gdy była sekretarzem stanu w gabinecie Baracka Obamy. Wbrew obowiązującym przepisom używała wtedy prywatnego serwera mailowego do służbowej poczty elektronicznej. Serwer nie był tak dobrze zabezpieczony na ataki hakerskie, jak systemy rządowe, tymczasem znajdowały się na nim również informacje ściśle tajne. A kiedy Clinton odchodziła z urzędu, skasowała ponad 30 tys. wiadomości twierdząc, że była to jej prywatna korespondencja.

    W czasie kampanii Clinton przyznała, że popełniła błąd i przeprosiła. Wcześniej sprawą zajęło się FBI – szef biura James Comey stwierdził wprawdzie, że postępowanie byłej pierwszej damy było „skrajnie lekkomyślne”, ale odstąpił od postawienia jej zarzutów karnych. Tłumaczył to tym, że działania ówczesnej sekretarz stanu były niezgodne z wewnętrznymi procedurami Departamentu Stanu, ale prawa nie złamały.

    Jednak po zmianie władzy interpretacja przepisów może się zmienić. Na jaw mogą zostać wyciągnięte też nowe fakty – tak stało się półtora tygodnia przed dniem wyborów, gdy Comey ogłosił wznowienie postępowania przeciwko Clinton po tym, jak w ręce FBI wpadł laptop jej doradczyni, zawierający maile byłej sekretarz stanu. Nic nowego jednak w nich nie znaleziono.

    Jeśli maile nie wystarczą, to zawsze można odgrzebać sprawę ataku na konsulat w libijskim Bengazi, w którym zginął ambasador USA i trzech pracowników. Clinton ma być odpowiedzialna za ich śmierć, bo jako sekretarz stanu zaniedbała ochronę placówki. Poza tym jest jeszcze sprawa Fundacji Clintonów i jej finansowania przez obce rządy, co budzi wiele kontrowersji.

    Obama na ratunek

    Wszelkie spekulacje jednym pociągnięciem pióra mógłby przeciąć Barack Obama. Według ekspertów cytowanych przez portal Politico, urzędujący prezydent ma uprawnienia, by ułaskawić Clinton z wszelkich potencjalnych naruszeń prawa federalnego, których mogła się dopuścić albo za które może być ścigana w przyszłości. I to niezależnie od tego, czy była pierwsza dama by tego chciała, czy nie.

    Politico zwraca jednak uwagę, że taki ruch nadszarpnąłby reputację obojga polityków i wzbudził podejrzenia, że Clinton autentycznie ma coś na sumieniu. Już pomijając niemal pewne oskarżenia o kolesiostwo i brak elementarnej sprawiedliwości. Z drugiej strony ułaskawienie uchroniłoby byłą sekretarz stanu przed ewentualnym odwetem ze strony Trumpa i jego obozu. Aczkolwiek biorąc pod uwagę koncyliacyjny ton powyborczego przemówienia przyszłego prezydenta, nie jest wcale takie pewne, że będzie chciał się odgrywać na dawnej rywalce.

    Tak czy inaczej, w środę sekretarz prasowy Białego Domu przestrzegł przed używaniem organów ścigania do „politycznej zemsty”, ale nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy Obama rozważa akt łaski wobec partyjnej koleżanki. Wciąż zatem nie jest wykluczone, że jedną z ostatnich decyzji odchodzącego prezydenta będzie rzucenie Clinton koła ratunkowego.

    Najgłośniejszym podobnym przypadkiem w najnowszej historii USA było ułaskawienie byłego prezydenta Richarda Nixona w 1974 roku. Nixon w niesławie zrezygnował z urzędu po aferze Watergate, a jego obowiązki przejął wiceprezydent Gerald Ford. Miesiąc później Ford ułaskawił in blanco swojego poprzednika za wszelkie przestępstwa, jakich dopuścił się lub mógł się dopuścić w czasie urzędowania.

    ~Janusz 15 godzin i 18 minut temu
    Serwer miał tę zaletę, że nie był kontrolowany przez służby i przez kolegów z administracji. Mogła się dogadywać w sprawie dotacji „wysoko postawionych urzędników” z Kataru/Arabii Saudyjskiej dla swej fundacji. Prezydent nie jest prokuratorem ani szeryfem. Jak by była czysta, to by się nie obawiała. Jak nabroiła – niech odpowie przed sprawiedliwym sądem.

    ~prokurator 15 godzin i 52 minut temu
    W akcie łaski Guantanamo.

    ~Nel 17 godzin i 2 minuty temu
    To normalne ze zrobi wszystko zeby Obama podpisał jej,, akt ułaskawienia ,, bo inaczej pójdzie siedzieć

    ~ferdek 3 godziny i 46 minut temu
    to niepopularny punkt widzenia,ale uwazam ze trump nie bedzie sie mscil i scigal karnie clinton.pokaze,ze jest prezydentem wszystkich amerykanow,prezydentem pojednania.bedzie chcial byc prezydentem rowniez tych amerykanow co oddali glos na clinton

    Lubię to

  22. http://wpolityce.pl/polityka/314965-wygrana-trumpa-to-20-lat-autorytaryzmu-kaczynskiego-salon-iii-rp-w-uroczej-panice

    „Wygrana Trumpa to 20 lat autorytaryzmu Kaczyńskiego!” Salon III RP w uroczej panice…


    fot. You Tube

    Polska lewica liberalna nie kryje rozpaczy z powodu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich za Oceanem.

    Nie da się przewidzieć szczegółowych działań Trumpa, ponieważ jest on człowiekiem nieprzewidywalnym, ale można określić, co będzie się działo w planie ogólnym

    -– mówił Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM.

    A w „grubym rysunku” możemy spodziewać się wszystkiego najgorszego i chyba musimy się z tym pogodzić

    – prognozował.

    Prof. Bogdan Góralczyk z UW ocenił, że wybór Donalda Trumpa jest objawem „pewnej niebezpiecznej tendencji, której efektem będzie koniec demokracji liberalnej”, jaką znamy, koniec kapitalizmu, jaki znamy, i koniec znanego nam światowego ładu. Według niego istnieje też groźba, że wybór Trumpa może być zwiastunem zbliżającego się izolacjonizmu USA. Ponadto polityka nowego przywódcy USA może mieć daleko idące skutki dla naszego kraju:

    Za wybór Trumpa będziemy płacić my, czyli Europa Zachodnia i Polska

    -– przekonywał Sławomir Sierakowski.

    Nie możemy spodziewać się już jakichkolwiek nacisków ze strony Zachodu, a to oznacza 20 lat autorytaryzmu Jarosława Kaczyńskiego

    – dodał. (I tu chyba tkwi clou obaw całego środowiska.) Jak wskazywał Sławomir Sierakowski, przed wyborami częste były głosy, że w przypadku wygranej Trumpa jego najbardziej kontrowersyjne pomysły będą osłabiane przez Senat i Izbę Reprezentantów. On jednak w to nie wierzy.

    Żadne instytucje nie będą w stanie ucywilizować Trumpa. Będzie gorzej. Amerykańscy politycy nie byli w stanie zapobiec wzrostowi nierówności, które narastały przez tyle lat, i dziś też nie będą potrafiły przeciwstawić się nawet najbardziej kontrowersyjnym decyzjom Trumpa

    przekonywał I tłumaczył, że amerykańskie wybory to dopiero początek wielkich zmian, które mogą czekać w najbliższym czasie świat. Zdaniem Żakowskiego nadchodzące wybory we Francji, referendum we Włoszech i wybory w Austrii mogą przynieść podobne niespodzianki.

    Rosja, Turcja, Węgry, Polska, teraz Ameryka. Ze wszystkich stron nadchodzą radykalne zmiany, które nie wiadomo co mogą przynieść. Być może zanim rok 2017 się skończy, ten świat będzie zupełnie inny

    -– załamywał ręce Żakowski.

    Wybór Donalda Trumpa na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych był zaskoczeniem nie tylko dla Polaków. Do ostatniego momentu większość intelektualistów, prasa i sondaże stawiały na Hilary Clinton.

    Wybór Trumpa jest sygnałem, że równość, równouprawnienie i różnorodność nie są akceptowane w takim stopniu, jakby się mogło wydawać

    -– mówiła korespondentka Radia TOK FM w USA Dorota Warakomska. I tak zdiagnozowała sukces kandydata Republikanów:

    Największą grupą wyborców nowego prezydenta USA byli biali, niewykształceni mężczyźni, którzy chcą, żeby żona czekała na nich z obiadem po powrocie z pracy. To do nich trafiło hasło „Uczyńmy Amerykę wielką”.

    ansa/TOK FM/ Polityka

    autor: Kronika kłamliwej histerii

    Leop@rd@Leopard
    LEWAK A DO TEGO JESZCZE GLUPI

    lalek 31.178.80.*
    strasznie głupi ten Sierakowski.

    Lolek 217.99.28.*
    płaczesz za Węgry, płaczesz za Polskę, płaczesz za USA – weź człowieku znajdź sobie koło ratunkowe u przyjaciela

    Bolo 81.210.22.*
    Komuch ma tylko jedno dobre rozwiązanie – jak rządzą komuchy to jest demokracja

    kiki 178.37.170.*
    biali niewykształceni mężczyźni… więc red-neków jest bardzo dużo w Haameryce, jeśli wygrał T.; chyba dobrze… bo ci ludzie,to prawdziwi ludzi… a nie celebryci, którzy nic nie umieją…

    mandzi 83.29.20.*
    Będzie gorzej dla lewackich elit żerujących na krzywy ryj na zdrowym ciele narodu.Dlatego takie miernoty jak lisy,szkła niekontaktowe itp. tak ryja drą w kwiczących mediach. Cześ Adaś,pozdrów brata!!

    Noel 46.134.19.*
    Sierakowski zajmij się uczciwą pracą bubku, najlepiej w kopalni! Resocjalizacja poprzez pracę zrobi z ciebie człowieka!

    marian 178.252.29.*
    Chronił niemiecką antifę i nie spotkała go za to kara? To jak to jest panie min. Ziobro!

    merrlin 178.37.41.*
    To co dla lewaków jest ładem, dla mnie jest BEZładem. W tym sensie wygrana Trampa to szansa na zapobieżenie anarchii.

    jjj 31.0.125.*
    no widze, że tu też niewygodne wpisy są blokowane..jestem zaskoczony, Mysia auto-reaktywacja?

    Co się odwlecze 94.254.172.*
    A może prokurator przejrzałby papiery dotyczące urządzenia meliny dla niemieckich bandytów atakujących polskie grupy rekonstrukcyjne w lokalu tego zatroskanego przyjaciela skarbu państwa.

    ts 5.134.65.*
    HA HA HA HA HA !!!!!!!

    Lubię to

  23. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/kukiz-mozemy-na-wlasnej-skorze-odczuc-pis-owska-polityke-zagraniczna


    Fot. Facebook.com

    Kukiz: możemy na własnej skórze odczuć PiS-owską politykę zagraniczną

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Piątek, 11 listopada 2016 o godz. 13:01:57

    – Jeśli Trump „odpuści” Ukrainę (a jest to możliwe) to możemy na własnej skórze odczuć PiS-owską politykę zagraniczną – uważa Paweł Kukiz.

    Paweł Kukiz odniósł się na Facebooku do głosów wskazujących, że prezydentura Donalda Trumpa może być dla Ukrainy niekorzystna.

    – Jeśli Trump „odpuści” Ukrainę (a jest to możliwe) to możemy na własnej skórze odczuć PiS-owską politykę zagraniczną, gdzie Ukraina jest priorytetem tak wielkim, iż partia władzy przymyka oczy na coraz bardziej rosnący tam na kult Bandery, UPA i OUN. Będzie ciekawie…napisał polityk.

    PRZECZYTAJ: Kukiz dla Kresów.pl o zwycięstwie Trumpa: traktuję go jako sprzymierzeńca

    Przeczytaj również:

    Paweł Kukiz o zaangażowaniu Polski na Ukrainie: Powinniśmy skończyć z rolą frajera w grze mocarstw [+VIDEO]

    Kukiz dla Kresów.pl przeciwko deklaracjom Morawieckiego ws. masowego ściągania Ukraińców do Polski

    Kukiz skrytykował obłudę prezydenta Ukrainy

    Wcześniej ukraińscy politycy i komentatorzy wyraźnie zwracali uwagę, że wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA byłby dla Ukrainy zły. Większe nadzieje pokładano w Hillary Clinton, uważając, że będzie ona przynajmniej kontynuowała politykę Baracka Obamy względem Kijowa i Moskwy. Prezydentowi-elektowi zarzucano z kolei, że ma powiązania z prorosyjskimi środowiskami i wytykano mu wypowiedzi przychylne względem Rosji, a niekorzystne z punktu widzenia Ukrainy.

    Przeczytaj: Ukraina liczy na dalsze wsparcie ze strony USA i deklaruje chęć współpracy z Trumpem

    Przeczytaj również: Ukraiński ambasador w USA: Trump wysyła w świat błędne sygnały dotyczące Ukrainy

    Wygranej Trumpa nie spodziewał się m.in. szef kraińskiego MSZ, Arsen Awakow, który musiał po tym skasować post, opublikowany 31 lipca, w którym nazwał kandydata Republikanów „niebezpiecznie ekscentrycznym”. Awakow skasował wiele postów opublikowanych pomiędzy 27 lipca a 17 sierpnia, m.in.:

    On jest niebezpieczny dla Ukrainy i Stanów Zjednocznych. Ekscentryzm, patrzenie przez palce na dyktaturę Putina nie jest w stanie gwarantować demokracji w USA i na świecie.

    [Paul] Manafort pracował dla Janukowycza. Teraz jest szefem sztabu Trumpa. Janukowycz uciekł do Rosji po zajęciu Krymu. Gdzie Manafort poprowadzi Trumpa?

    Facebook.com / Kresy.pl

    Lubię to

  24. http://wpolityce.pl/polityka/315070-niepoprawnosc-polityczna-atakuje-swiatowe-elity-przerazone

    Niepoprawność polityczna atakuje! Światowe elity przerażone


    Fot. PAP/EPA

    „Gazeta Wyborcza” alarmuje: „Światowe liberalne elity przerażone. Nie przywykły do przegrywania”. Rzeczywiście nie przywykły, przez blisko 60 lat ciężko pracowały nad stworzeniem człowieka wymóżdżonego, wyznawcy poprawności politycznej. Wszystko szło gładko, udało się wyludnić kościoły, zamienić Boże Narodzenie w święto lasu i św. Mikołaja w faceta z brodą w czerwonych pantalonach rodem z Coca Coli, a także zrównać płeć z płcią i wprowadzić małżeństwa gejów oraz lesbijek. Więcej – w kościołach protestanckich urząd biskupa mogą pełnić nie tylko homoseksualiści ale i homoseksualistki. Ideologia gender weszła do szkół i przedszkoli oraz żłobków, już niemowlę może sobie wybrać płeć i kolor skóry. I oto nieoczekiwanie dla zaślepionego ideologią lewactwa do głosu doszła „polityczna niepoprawność” – jak reakcję społeczeństw zachodnich na ich walkę z normalnością nazywają eksperci oraz praktycy od krzewienia hipokryzji, moralnego relatywizmu, kłamstwa i pogardy dla zwykłych śmiertelników, zwłaszcza tych biednych. Ci biedni, to głupcy i frajerzy, co gorsza uczciwi i pracowici, wyznający jakieś średniowieczne zasady, nie przystające do nowoczesnych prądów kulturowych. To znaczy do poprawnych politycznie.

    Lecz coś się stało, czego należy się bać. Zauważyła to amerykańska lewacko – liberalna gazeta „The Washington Post”, zwracając uwagę na zgubny wpływ internetu na obywateli zachodniego świata (dodajmy – wschodniego także). Według gazety wszystkiemu winne są portale społecznościowe. „Agresywne, złośliwe komentarze, które wypowiadaliśmy tylko wśród najbliższych, są przekazywane całemu światu”. Właśnie. „Tak będzie zawsze, jak media będą przeginać” – zauważył przytomnie pewien internauta. Media przeginają, a forumowicze odpowiadają, zaś swobodę tych wypowiedzi ułatwia anonimowość. Całkiem nie anonimowo głos w te palącej kwestii zabrał na portalu Wirtualna Polska prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, takiej od Polonii, pełniący jakąś funkcję w Radzie Europy ( tej od Komisji Weneckiej) Zbigniew Pisarski. Jest oburzony, gdyż: „doszły do głosu najbardziej skrywane, niedopuszczane przez tzw. poprawność polityczną emocje (…). Zdjęto embargo, które zakazywało być niepoprawnym politycznie”. Gdyby nie ten Pisarski, nie dowiedzielibyśmy się, że niepoprawność polityczna była pod embargiem, wręcz zakazana.

    Co potrafi taka niepoprawność pokazały wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Ludzie pod embargiem nie przyznawali się przed ankieterami słusznych sondażowni, że będą głosować na Trumpa, ale w internecie wyrażali swoje niezadowolenie z systemu rządzenia zaprowadzonego przez Demokratów, od Clintona poczynając. A do urny wrzucali głos za Trumpem, bo jeszcze tego nie zakazano. Wpływowy ekonomista amerykański Paul Krugman stwierdził, że noc wyborcza, to była „przerażająca noc”. I zdziwił się niepomiernie: „Wychodzi na to, że gniew wśród biednej, wiejskiej Ameryki, jest większy niż myślałem.” Ekonomista a nie zauważył biedy, pewnie tak jak cały ten zachodni establishment, żyje na Marsie, a na naszą planetę wpada po kasę. Należy do tej uprzywilejowanej kasty, liczącej w USA 1 procent społeczeństwa, za to posiadającej 80 procent jej bogactwa.

    Elita poprawności politycznej, która ma się coraz gorzej także w Europie- we Francji, w Austrii, Holandii, w Niemczech, Czechach i nie tylko, a w Polsce i na Węgrzech robi bokami i zapewne kombinuje co tu zrobić, żeby wytępić niepoprawność polityczną. Najlepiej tę patriotyczną, chrześcijańską i niezależną od establishmentu wyciąć, wymazać i zamazać. Zakazać. Zamiast hasła narodowców „Polska dla Polaków”, propagować na Facebooku hasło „Polska dla lewaków”, jak zapewne życzy sobie lider partii Razem, Adrian Zandberg. Najwyraźniej nie czuje się Polakiem, tak jak lewacy kalifornijscy oburzeni wyborem Trumpa nie czują się Amerykanami i domagają się, na wzór Brexitu – Calexitu, a więc oderwania się Kalifornii od macierzy. Najwyraźniej wszystko się ludziom o zmodyfikowanej przez pseudoliberalizm mentalności pomieszało w głowach, ale proszę bardzo, jest wolność, partia Razem i KOD też się oderwały od Polski, grozi exit Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Ludzie z tych formacji nie przywykli do przegrywania więc nie pozostaje im nic innego jak „wyalienowanie się z rozentuzjazmowanego tłumu” to jest z narodu. I nie do zobaczenia.

    autor: Krystyna Grzybowska

    kot-K 37.47.74.*
    zadaję publiczne pytanie: dlaczego Stara Europa się zwija., a na jej miejsce islam się rozwija ? i drugie: jak to się stało że przy takiej nawałnicy medialnej z użyciem pop-kultury D.Trump wygrał?

    Normalność wraca – zapraszamy 5.172.233.*
    Lewaki, genderowskie bękarty i inne świńskie pomioty przegrywają z NARODAMI, KULTURAMI i TRADYCJAMI. Bez tych wartości wszyscy staniemy się jedynie sorosowym pożywieniem.

    mordechaj 78.11.233.*
    Co to jest w NY 7 tys. protestujących ? Raczy pani żartować. Za dużo telewizji pani ogląda

    Lubię to

  25. http://wpolityce.pl/polityka/315063-wczoraj-polskosc-to-nienormalnosc-dzis-amerykanskosc-tez-czyli-felieton-patriotyczny-o-psiej-kupie-upadku-demokracji-i-sukcesie-ciemnogrodu

    Wczoraj „polskość to nienormalność”, dziś amerykańskość też, czyli felieton patriotyczny o psiej kupie, upadku demokracji i sukcesie „ciemnogrodu”.


    fot. EPA/PAP

    Straszne!

    To koniec zachodniego świata! Koniec wolnego handlu. Koniec miedzynarodowego porządku. Koniec demokracji

    —skwitowała wyborczą klęskę Hillary Clinton na użytek BBC dziennikarka zaangażowana Anne Applebaum.

    Świat znalazł się w czarnej dupie. Dupie Trumpa. Demokracja popełnia samobójstwo

    —„wyhaftował” na Twitterze Jan Hartman, jak sam się przedstawia, profesor, filozof, humanista…

    Trumpa wybrali sfrustrowani, biali, biedni, niewykształceni, często bezrobotni, rasiści, z prowincji, czyli amerykańscy Kiepscy. Coś to przypomina?

    —zahaczyła online Joanna Senyszyn.

    I dodała, żeby nikt nie miał wątpliwości, że to takie właśnie stado baranów, jak ta amerykańska Polonia, która też głosowała „na Trumpa, Dudę i Kaczyńskiego”. A ostrzegał, a jakże, również na Twitterze, i to po angielsku tuż przed tym fatalnym wyborem Amis sam szef Rady Europejskiej, były premier RP Donald Tusk, podpierając się wybitnym autorytetem, a mianowicie swoją ślubną:

    My wife’s latest comment: one Donald is more than enough!”/„Ostatni komentarz mojej żony: jeden Donald wystarczy.

    Gdy już dowiedział się, że jednak nie Clinton, wydusił z siebie, oczywiście… na Twitterze:

    Letter to congratulate @realDonaldTRump”

    i wysłał prezydentowi-elektowi pro forma list gratulacyjny z urzędu, na kartce z logo European Council The President….

    Straszne! Parę lat temu Tusk pisał, że „polskość to nienormalność”, dziś – jak się okazuje – amerykańskość też. Świat faktycznie zwariował! To, co powinno uchodzić za zwycięstwo i święto demokracji, w oczach najróżniejszych bez narodowców, którzy chyba tylko pro forma posiadają jakieś paszporty, ma być… upadkiem cywilizowanego świata, i sukcesem najpierw polskiego, brytyjskiego, czy amerykańskiego ciemnogrodu.

    I oto mamy casus pt.: Trump a sprawa polska. W gruncie rzeczy nie tylko polska. Oto bowiem po ogłoszeniu wyników głosowania za oceanem zawyło żałośnie lewactwo całego świata, które przez tyle lat dokładało starań o pozbawienie narodów ich tożsamości, kultury, tradycji, oraz wyznawanych wartości i zasad etyczno moralnych. Cała robota na nic! Korzystając z przywilejów demokracji, lewicowa „Domina”, profesor ekonomii i nauczyciel akademicki Senyszyn, tak oto skomentowała odsłonięcie na Grobie Nieznanego Żołnierza tablicy upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych:

    Słusznie wyklęci wyniesieni na Grób Nieznanego Żołnierza, choć oni ani żołnierze, ani nieznani.

    W tym kontekście Senyszyn mogłaby podać sobie dłonie z Gieorgijem Matiuszkinem, wiceministrem sprawiedliwosci i reprezentantem Rosji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, który wywodził na tym forum, że nie było żadnych zbrodni na polskim narodzie w Katyniu, Starobielsku, Ostaszkowie itd., bo była wojna, bo sam trybunał w Strasburgu istnieje od niedawna i nic mu do tego, bo tamte sprawy są sprzed siedemdziesięciu lat z hakiem, a poza tym Polacy później z tego powodu nie cierpieli, gdyż dzieci i wnuki nawet nie znały swych zabitych ojców i dziadków.

    Kuriozalne, ale prawdziwe. Głupie jakieś to polskie poczucie patriotyzmu, gdyby na świecie panował socjalistyczny internacjonalizm, nic złego by się nie stało. Jest tylko jeden szkopuł w rozumowaniu beznarodowców. Np. rosyjski patriotyzm. Jak wiadomo, Rosjanie mają własną miarę ocen historii. Nie tak dawno wprowadzili w miejsce święta rewolucji październikowej Dzień Jedności, ustanowiony w rocznicę wygnania w 1612 r. z Moskwy „polskich okupantów”. Niech świat wie, że to miłujący pokój naród rosyjski był ofiarą, a swe istnienie zawdzięcza tylko zbrojnemu zrywowi przeciw polskim najeźdźcom. A że była też jakaś niemiecka napaść, okupacja, Stalingrad itd…? Może i była, ale w końcu Rosjan i Niemców więcej łączy w historii niż dzieli, dość wspomnieć złoty wiek carycy Katarzyny II, z domu Sophie von Anhalt-Zerbst, która wraz z Niemcami, w imię internacjonalizmu poskromiła ten nasz, polski, szowinistyczny nacjonalizm, to nasze nieuzasadnione, ślepe uwielbienie co poniektórych dla własnego narodu.

    A poważniej, bo to w sumie temat nie do śmiechu. Podczas, gdy Rosjanie i Niemcy akcentują i rozpamiętują swe krzywdy, jak choćby rocznice nalotu aliantów na Drezno, świętują Dzień Wypędzonych i urządzają im muzeum, gdy Ukraińcy nazywają place i ulice imieniem Stepana Bandery, i drukują znaczki pocztowe z jego podobizną, my, Polacy, mamy wstydzić się za rzekomo wysysany z mlekiem matek antysemityzm, antyrosyjskość, antyniemieckość, antyukraińskość, za nasze wszystkie „anty”, za imperialne zakusy i haniebne czyny z przeszłości… – taki w każdym razie obraz usiłowali malować w ramach nowego rozdziału naszej europejskości i światowości niektórzy nasi politycy i publicyści z „patentem” na rację.

    Dla lewicowo-liberalnego mainstreamu patriotyzm był od zawsze passè. Miłość do ojczyzny, kultywowanie własnej kultury i tradycji, poczucie więzi, gotowość do poświęcenia dla swojego narodu, ale w poszanowaniu dla innych, utożsamiany jest przez ten nurt z nacjonalizmem, który szacunku dla pozostałych nacji nie ma, dąży natomiast do dominacji i podporządkowania sobie innych narodów i krajów we własnych celach. A tu masz, taka krecia robota… – najpierw Wegrzy z tym ich Fideszem, potem Polacy, którzy dopuścili PiS do władzy, wczoraj ci brytyjscy wyspiarze, którym też nie podoba się europejskie superpaństwo multikulti, teraz Amerykanie z tym okropnym, nieobliczalnym Trumpem, jutro pewnie Francuzi, mający po dziurki w nosie lewicowego prezydenta Françoisa Hollande’a, pojutrze, tuż za Odrą może Alternatywa dla Niemiec, która już świetuje lokalne sukcesy wyborcze – no, zgrozą wieje! Eurolewactwu wciąż nie przychodzi jednak do głowy, że jest to skutek niczyjej innej, tylko ich właśnie dotychczasowej, wynarodowionej polityki.

    W konfrontacji z wyborem dokonanym rok temu przez Polki i Polaków, tzw. obywatelscy i nowocześni, o pozaparlamentarnej lewicy nie wspominając, żalą się dziś na zawłaszczenie biało-czerwonej flagi przez prawicowców. Jak przypomniał Michał Karnowski we wczorajszym programie „Minęła dwudziesta” (TVP Info), za ich rządów biało-czerwona „leżała w błocie i w psiej kupie”… Już nie leży. Mój sąsiad z vis-à-vis po raz pierwszy zatknął polską flagę na fasadzie swego domu. I ten tuż obok również…

    autor: Piotr Cywiński

    zgaga 71.188.49.*
    http://vod.gazetapolska.pl/14242-dlatego-wygral-trump-ale-wyborcza-tego-nie-rozumie

    CM 77.88.186.*
    POSYPAŁA SIĘ KOMUNA, WKRÓTCE AUSTRIA, FRANCJA I NIEMCY – BRAWO LUDZIE, BRAWO RZECZYWISTOŚĆ!… })

    is 37.47.186.*
    Senyszyn- wstyd, myślałam że jest mądrzejsza. Kiedyś głosowałam na was. Dziś mam tylko takie podsumowanie o was- idźcie w piz*u.

    cartman 79.191.61.*
    ….przecież kiszka stolcowa to naturalne środowisko Hartmana..on tam się urzadzil i stamtad wyglasza swoje śmiale tezy,…

    ość 94.254.227.*
    Pan Hartman kieruje się logiką agienta Bolka i w dodatku jest daltonistą. Przecież czarna dupa jest prędzej u Baraka Obamy niż u pana Trumpa.

    kot-K 37.47.74.*
    jeśli Polacy wyssali z mlekiem matki antysemickość, to tacy np. Niemcy wyssali antypolskość z mlekiem… Bismarcka czy Hitlera

    Lubię to

  26. Breaking! The New York Times Just Issued an Apology

    LONEWOLF2 hours ago
    The NY TIMES is done! You can apologize all you want, but nobody trusts you anymore.

    Words Bloom41 minutes ago
    That’s right. It’s the same as if Hillary apologized. Nobody believes her anymore either — not even if she said the sky is blue.

    Laura Lundy7 hours ago
    DISGUSTING NY TIMES…. you beat TRUMP up….bashed him belittled him… never a nice kind word… all to help Hillary win election…… well it backfired on you…. and now your running scared cause you know TRUMP won…… you lost readers and now you better watch out…. no readers no business…..

    Munozl3605 hours ago
    Laura Lundy i hope trump shows no mercy

    slimjimpui4 hours ago
    They thought they could stump him… they failed

    TheWolfsan4 hours ago (edited)
    not only beating the trump up….but covering up all the crimes of killary..no mention of wikileaks , hiring thugs to disrupt rallies etc….propaganda thats all it is.

    Abras Tail4 hours ago
    only 6 media companies in the US . monopoly anyone

    Lubię to

  27. http://wpolityce.pl/swiat/315163-wicekanclerz-niemiec-w-der-spiegel-po-wyborze-donalda-trumpa-starcie-autorytaryzmu-z-demokracja

    Wicekanclerz Niemiec w „Der Spiegel” po wyborze Donalda Trumpa: Starcie autorytaryzmu z demokracją


    fot. flickr

    Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel uznał zwycięstwo Donalda Trumpa w USA za dowód, że kluczowym elementem współczesnego świata nie jest starcie chrześcijaństwa z islamem, lecz konfrontacja między liberalną demokracją a autorytarnymi i nacjonalistycznymi ruchami.

    Prawdziwe „Clash of Civilizations” (starcie cywilizacji) nie jest konfrontacją chrześcijaństwa z islamem, lecz walką liberalnych i socjalnych demokracji z próbami dzielenia naszych społeczeństw przez autorytarne, nacjonalistyczne i szowinistyczne ruchy

    — napisał Gabriel w tekście opublikowanym w najnowszym, dostępnym od soboty wydaniu tygodnika „Der Spiegel”.

    Wicekanclerz Gabriel kieruje w koalicyjnym rządzie Angeli Merkel resortem gospodarki i energetyki. Jest też przewodniczącym Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) – ugrupowania tworzącego wraz z CDU i CSU koalicję rządową.

    „The Clash of Civilizations” to wydana w 1996 roku książka amerykańskiego politologa Samuela Huntingtona, w której przepowiadał on starcie Zachodu ze światem islamu w 21. wieku.

    Podsycanie uprzedzeń wobec obcokrajowców i uchodźców jest dla zwolenników autorytaryzmu jedynie przynętą mającą skusić zdezorientowanych wyborców. W rzeczywistości chodzi im o likwidację nowoczesności

    — pisze Gabriel.

    Siły te chcą powrotu do czasów, w których znów nie będzie oczywistością, że:

    kobiety pracują, nie musząc za to przepraszać, że szefowie nie kierują przedsiębiorstwami tak jakby byli dziedzicami, a homoseksualne pary spacerują bez strachu po ulicach

    — ostrzega niemiecki socjaldemokrata.

    Zdaniem Gabriela Trump jako prezydent będzie posługiwał się bardziej cywilizowanym językiem.

    Jego zwolennicy będą jednak domagali się spełnienia obietnic: powrotu do czasów sprzed Johna F. Kennedy’ego. A w Niemczech zwolennicy autorytaryzmu z AfD będą chcieli powrotu do epoki sprzed Willy’ego Brandta, a co poniektórzy nawet sprzed Konrada Adenauera

    — czytamy w eseju autorstwa Gabriela.

    Wicekanclerz tłumaczy, że zwolennicy autorytaryzmu wykorzystują rozczarowanie wielu ludzi z powodu rosnących społecznych nierówności oraz pogłębiający się dystans elit politycznych i gospodarczych wobec obywateli.

    Z jednej strony „samozwańcze elity w gospodarce, polityce i mediach” powtarzają, że nie istnieje alternatywa wobec globalizacji, a równocześnie obywatele „musieli obserwować, jak rosnąca pazerność i nie idące w parze z pracą bogactwo pogłębiały rozwarstwienie społeczeństwa” – wyjaśnia Gabriel. Jego zdaniem właśnie te czynniki są przyczyną nienawiści do elit.

    Szef SPD przypomina, że obowiązkiem jego partii jest troska o ludzi pracy. Przypomina, że to właśnie robotnicy zdecydowali osiem lat temu o odrzuceniu traktatu UE w Irlandii, umowy z Ukrainą w Holandii i Brexicie w Wielkiej Brytanii.

    Unia Europejska stała się dla wielu ciężko pracujących ludzi „nie obietnicą, lecz dalekim od rzeczywistości projektem elit”. Mają wrażenie, że nie odgrywają (w tym projekcie) żadnej roli, że bardziej się liczą znajomości niż praca – zauważa.

    Kończąc swój tekst, Gabriel wymienia płacę minimalną, ograniczenie wzrostu czynszu, inwestycje w oświatę jako projekty rządu Niemiec, służące „pracującym warstwom średnim”. Polityka niemieckiego rządu jest dowodem na to, że „wszyscy ludzie w tym kraju są równi” – kończy wicekanclerz Niemiec.

    Z Berlina Jacek Lepiarz

    fot. Wikimedia Commons

    FALA RUSZYLA I JUZ NIKT 85.164.187.*
    JEJ NIE ZATRZYMA!Teczowe pedaly,liberaly,lewaki przegieli pale!Ich koniec zaczal sie kiedy pedaly zaczely zadac zrownania praw z malzenstwami,zaczeli zadac prawa do adopcji,legalizacji pedofilii.

    rytualny…@rytualny
    Tak więc Gabriel Archaniołem to ty nie jesteś .Raczej POPIE…n lewusem.

    io.piszczyk 178.235.43.*
    To jest starcie normalności z lewactwem.

    sigre 83.11.236.*
    Troskliwy miś

    Polo45 81.82.72.*
    To nieprawdopodobne jacy cyniczni kłamcy nami rządzili.Kwiczcie alej rzekomi socjaliści.Antywartościowcy.

    bodzioanowski@bodzioanowski
    Jak każdy lewak, wyciera sobie gębę DEMOKRACJĄ, a prawda jest taka, że to starcie lewackiego autorytaryzmu z demokracją,

    Reytan@Reytan
    Dojczland jak zwykle przeciwko wolnosci i demokracji.

    von Moltke 5.173.198.*
    Deutschland schweine euroautokrata się znalazl postjewrej, wielbiciel ruskiej postkomuny !

    gio’ 83.30.177.*
    Jak chodzi o Nord Stream to ten spaślak nie jest już taki abstrakcyjny i ideowy, ale siłą pcha budowę i nie wspomina nawet o wątpliwościach ukochanej Unii!

    glob@glob
    Na Zachodzie szykuje się zmiana frontów i priorytetów. Czy w walce z nacjonalistycznymi, szowinistycznymi i autorytarnymi ruchami zwolennicy liberalnej, socjalnej demokracji, dla ratowania koryta, poproszą o wsparcie zwolenników Państwa Islamskiego? A właściwie nie tyle czy poproszą, ale kiedy ? Wróg naszego wroga jest przecież naszym przyjacielem.

    Neptun 176.71.38.*
    To lewactwo to już chyba lewitować może od tej mądrości inaczej. Jako że nie pasuje im DEMOKRACJA to powymyślali takie tworki jak liberalna czy socjalna demokracja i myślą, że sprzedadzą nam te kity

    pitun 77.253.30.*
    dla mnie bomba – jeszcze, żeby ten przygłup uwierzył w to co szprecha i mamy szkopów z głowy

    http://wpolityce.pl/swiat/315097-we-the-people-czyli-zawsze-my-a-jesli-nie-to-znaczy-ze-taka-demokracje-trzeba-miec-gdzies

    http://wpolityce.pl/swiat/315127-byly-premier-szwecji-wlacza-sie-w-imigrancka-propagande-europa-potrzebuje-naplywu-ludzi-by-podtrzymac-dobrobyt-gospodarczy

    http://wpolityce.pl/swiat/315111-mogherini-ubolewa-nad-koniecznoscia-wspolpracy-z-trumpem-bedziemy-musieli-nauczyc-prezydenta-elekta-czym-jest-europa-i-jak-funkcjonuje

    http://wpolityce.pl/swiat/315102-kolejny-przejaw-brukselskiej-pychy-juncker-chce-przez-dwa-lata-uczyc-trumpa-czym-jest-europa

    http://wpolityce.pl/swiat/315174-zuchwalosc-naiwniaka-szokujacy-wynik-wyborow-amerykanskich-przeslonil-kleske-baracka-obamy

    Lubię to

  28. marian 178.252.29.*
    Po za red. S.Michalkiewiczem-nikt w Polsce nie ma odwagi spojrzeć na prawdziwe wpływy żydostwa na politykę światową? Zobaczymy teraz jak będzie traktował tą nację elekt D. Trump?

    analityk 37.47.15.*
    ….pytanie zatem jest proste…ilu wyborców w USA uległo mimo woli natarczywej sugestii jednostronnych mediów

    Jankes 104.162.132.*
    Artykul wyjasnia sporo lecz nie wszystko, otoz tu w US media w przewazajacej czesci sa w rekach zydowskich a oni po prostu wspierali swoja kandydatke, nie wiem dlaczego tak malo sie o tym mowi.

    http://wpolityce.pl/swiat/315177-zwyciestwo-trumpa-unaocznilo-degeneracje-mediow-w-krajach-uwazanych-za-wytwor-cywilizacji-zachodu

    Zwycięstwo Trumpa unaoczniło degenerację mediów w krajach uważanych za wytwór cywilizacji zachodu

    opublikowano: wczoraj


    EPA/PAP

    Tekst pochodzi ze strony sdp.pl.

    Zwycięstwo Donalda Trumpa unaoczniło degenerację mediów w krajach uważanych za wytwór cywilizacji zachodu. Właściwie uznawanych za kolebkę cywilizacji, w skład których i my wchodzimy, dzięki kontynuacji idei politycznych, społecznych oraz kultury i filozofii starożytnej Grecji i Rzymu.

    Ta straszna choroba, jaką jest skarłowacenie mediów, dotknęła nie tylko Polskę, ale zainfekowała wiele innych krajów Europy Zachodniej. Przeżarła nawet zdawałoby się kraj niepodatny na takie patologie, jeszcze do niedawna uchodzący za wzór obiektywizmu i rzetelności mediów, jakim jest Ameryka. Choroba to straszna dlatego, że deformuje obraz świata, posługując się kalkami, które mają służyć elitom przyspawanym do władzy oraz szeroko pojętemu establishmentowi z władzą związanemu.

    Wielu komentatorów politycznych, mocno krytykuje bądź naigrywa się z sondaży przedwyborczych, które od kilku tygodni przewidywały wygraną Hilary Clinton, a te z ostatnich dwóch dni przed głosowaniem, przesądzały wręcz o klęsce Donalda Trumpa. Wytaczając, skądinąd zasadnie, ciężkie armaty przeciwko sondażom, za ich manipulacje i tendencyjność, bo przecież nie za brak profesjonalizmu, co byłoby przynajmniej moralnie mniej obciążające, komentatorzy polityczni zapominają o roli mediów.

    Gdyby media były rzetelne i bezstronne, na nic by się zdało modulowanie wyników badań pod kandydata establishmentu. Gdyby media poprawnie pełniły swoja rolę, do ich powinności należałaby rzeczowa, merytoryczna polemika z zafałszowanymi wynikami badań wyborczych preferencji wśród głosujących. Być może przy odpowiednich wysiłkach dziennikarzy i ich sprawności zawodowej, udałoby się wykryć „przekręty” sondażowe i znaleźć na to dowody. Pociągnęłoby to za sobą dyskwalifikację takiej firmy, jej upadek i prawdopodobnie zniknięcie z rynku tej branży. Byłoby to także ostrzeżeniem dla innych firm, badających prognozy wyborcze. Wymusiłoby na nich robienie rzetelnych badań oraz podawanie na ich podstawie uczciwych wyników. Również wtedy, gdy faworyzowany przez nie kandydat wypadłby blado w sondażach.

    Ponieważ media nie są ani rzetelne, ani bezstronne, zamiast ujawniać wszelkie niedokładności badań, wskazywać na nasuwające się wątpliwości i ewentualne zniekształcenia, postępują odwrotnie. Wspomagają pracownie sondaży, wiedząc dokładnie, na czyją stronę ich specjaliści samodzielnie, wbrew realnym wynikom, przechylają szanse zwycięstwa.

    Media zaś robią tak, bo ich cele są zbieżne z potrzebami establishmentu. Najpilniejszym dla nich, jak i dla instytutów badających prognozy zadaniem, staje się utrzymanie stanu rzeczy sprawdzonego, utrwalonego czasami przez minione dziesiątki lat. Czyli układu politycznego, który zapewnia luksus dobrobytu i prestiżu społecznego na kolejną kadencję. Pod warunkiem, że wygra ich faworyt.

    To co, media mają podcinać gałąź, na której siedzą?

    Cała rzecz w tym, że media nigdy nie powinny na tej gałęzi się znaleźć.

    autor: Jerzy Jachowicz

    Medioznawiec 178.37.113.*
    Późno Pan dostrzegł degenerację tamtejszych mediów. Dla mnie była ona widoczna wcześniej, kiedy były one przekaźnikiem myśli i poglądów o Polsce Hanki Pleplebaum.

    szacun 89.75.93.*
    Bardzo dobry komentarz,dawno nie czytałem trafniejszej diagnozy stanu mediów.

    dziobal5@dziobal5
    Pełna Micha zmienia POglądy .

    mm 164.127.229.*
    Degeneracja mediów .Nie jestem taki pewien skoro 70% obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego głosowało za Hillary Clinton .

    tomek 159.205.226.*
    to nie jest degeneracja mediow to jest zmiana wlasciciella a ten wlasciciel prowadzi polityke jemu wygodna

    eko.obywatel@eko.obywatel
    W USA są pewne uczciwe ośrodki, które już w lutym przewidywały zwycięstwo Trumpa – https://www.youtube.com/watch?v=0Exq2zJ2QA4&feature=youtu.be

    hg 188.146.19.*
    kim są wyborcy clinton degeneraci to mało powiedziane https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/11/12/w-polsce-marsz-patriotow-w-usa-marsze-lewackich-faszystow/

    lackstein@lackstein
    TVN bardzo zdegenerowana stacja.

    *** 79.187.141.*

    Lubię to

  29. http://wpolityce.pl/swiat/315200-hillary-clinton-szuka-winnych-swojej-porazki-wina-obarcza-szefa-fbi-jamesa-comeya

    Hillary Clinton szuka winnych swojej porażki. Winą obarcza szefa FBI Jamesa Comey’a


    fot. youtube.com

    Kandydatka Demokratów w wyborach prezydenckich w USA Hillary Clinton, podczas telekonferencji z darczyńcami finansującymi jej kampanię, oskarżyła dyrektora FBI Jamesa Comey’a o jej porażkę wyborczą. Jak twierdzi Clinton, przegrała w wyścigu o fotel prezydenta USA, ponieważ Comey, na kilkanaście dni przed wyborami, poinformował Kongres o ponownym wszczęciu postępowania w sprawie jej maili.

    Telekonferencja, podczas której Clinton tłumaczyła się ze swej porażki, była zamknięta dla mediów, ale jej kluczowe punkty miał zdradzić dziennikarzom jeden z jej uczestników.

    Zdaniem Hillary Clinton szef FBI swoją decyzją o wznowieniu dochodzenia w jej sprawie, wywołał kontrowersje, które nie pozwoliły zamknąć kampanii optymistycznym akcentem.

    Na 11 dni przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych James Comey poinformował Kongres o odnalezieniu nowych maili, które mogą mieć związek z używaniem przez Clinton prywatnego serwera w czasie gdy pełniła funkcję sekretarz stanu (2009-2013).

    Według szefa FBI maile zostały odnalezione podczas niezwiązanego ze sprawą Clinton śledztwa, które dotyczyło byłego kongresmena Anthony’ego Weinera, męża najbliższej współpracownicy kandydatki demokratów Humy Abedin.

    Weiner znalazł się pod lupą nowojorskiej policji i FBI za wysyłanie swoich nagich zdjęć do nieletnich dziewcząt. Na jego laptopie znaleziono tysiące maili Humy Abedin z czasów, gdy pracowała razem z Clinton w departamencie stanu.

    Clinton stwierdziła także, że najbardziej szkodliwy był drugi list dyrektora FBI, w którym na dwa dni przed wyborami poinformował Kongres, że nowe maile badane przez biuro nie zmieniły rezultatu poprzedniego dochodzenia.

    Tym samym potwierdził, że nie ma podstaw do postawienia Clinton zarzutów.

    Śledztwo, prowadzone przez FBI, dotyczyło tego, czy Hillary Clinton posługiwała się niewłaściwie informacjami niejawnymi. Kiedy pełniła funkcję sekretarza stanu, używała prywatnego serwera do wysyłania służbowych maili, co mogło spowodować ich ujawnienie.

    Wiadomości, którymi zajęło się FBI, pochodzą z lat 2009-2012.

    wkt/tvn24.pl/TVP.Info

    lerr 87.116.214.*
    Przegrałaś bo jesteś żydowska satanistką !!!!

    Ola 94.254.149.*
    Clinton jak nasza Kopacz

    jojo 83.6.135.*
    Dobra ta Hilarcia – uważa że Comey powinien zamieść jej machlojki pod dywan. Koniec świata bliski

    klasyczny moher 188.146.88.*
    Widzę, że tzw. „demokratyczni” przestępcy zarówno w Polsce, jak i w USA odgrywają pokrzywdzonych. Mają też jakoś trudność z uszanowaniem demokratycznych wyborów.

    POstkomuna Upadła 83.21.9.*
    niech ta wariatka zapisze się do tzw. obrońców demokracji – w USA — KODA lewactwo na świecie nie uznaje demokratycznych wyborów !!! – bolszewia współczesna

    ossi 78.9.154.*
    Lucyferia do pudła!

    analityk 89.67.54.*
    Widać, że starozakonni są mocno sfrustrowani, ponieważ nie mogą robić geszeftu jaki robili od pokoleń przez obsadzanie na stanowiskach prezydentów USA swoich ludzi. Przecież oni sterowali ZSRR-em

    Tępa lewaczka Eliza 80.51.120.*
    Przegranej tow.Clintonowej jest winien,jak zawsze oczywiście PiS.

    http://wpolityce.pl/polityka/315198-patryk-jaki-o-wygranej-trumpa-to-proces-ogolnoswiatowy-zwykli-ludzie-i-obywatele-maja-dosc-tego-by-elity-sondaze-i-silne-media-mowily-im-jak-maja-zyc

    http://wgospodarce.pl/informacje/30679-wsieci-ameryka-trumpa-i-nowa-architektura-polityczna-zachodu

    http://wpolityce.pl/polityka/315190-wsieci-wielka-zmiana-najpierw-polska-teraz-usa-co-wygrana-trumpa-oznacza-dla-nas-europy-i-swiata-az-140-stron

    http://wpolityce.pl/swiat/315153-bunt-i-lek-establishmentu-po-amerykanskich-wyborach

    http://wpolityce.pl/swiat/315183-usa-kolejne-demonstracje-uliczne-przeciw-wyborowi-trumpa-na-prezydenta

    http://wpolityce.pl/swiat/315207-skad-my-to-znamy-moje-cialo-moja-sprawa-i-wiele-innych-hasel-wznoszonych-na-protestach-przeciw-trumpowi-zobacz-zdjecia

    Lubię to

  30. http://wpolityce.pl/polityka/315219-ideolog-liberalnego-zamordyzmu-kim-jest-fareed-zakaria-przyjaciel-sikorskiego-i-applebaum-oraz-zawziety-krytyk-polski

    Ideolog liberalnego zamordyzmu. Kim jest Fareed Zakaria, przyjaciel Sikorskiego i Applebaum oraz zawzięty krytyk Polski?


    Fot. YouTube/screenshot

    Tekst ukazał się w „Nowej Konfederacji”.

    „Odyseusz powrócił na krótko do Kirke i wyprawił się w dalszą podróż. Na jego drodze pojawiły się syreny – pół kobiety, pół ptaki, zwodzące żeglarzy swym śpiewem. Sprytny Odyseusz kazał więc swym ludziom, aby zatkali sobie uszy woskiem, natomiast jego samego przywiązali do masztu. Dzięki temu uniknął rozbicia o okoliczne rafy, na które syreny naprowadzały statki”.

    Powyższy cytat z „Odysei” Homera nieprzypadkowo znalazł się w książce pt. „Przyszłość wolności: nieliberalna demokracja w USA i na świecie” („The Future of Freedom: Illiberal Democracy at Home and Abroad”, 2003). Jej autor, guru liberalnej, globalistycznej elity w USA, Fareed Zakaria, poprzez tę elegancką metaforę wyraził sposób, w jaki postrzega demokrację: Odyseusz to rząd, Syreny to demos, a ludzie Odyseusza – elity. To one dbają o to, by rząd nie mógł ślepo podążać za żądaniami mas, często naprowadzającymi go na rafy. Rząd ma sterować, zamiast być sterowanym.

    Ile demosu w demokracji?

    „Półsuwerenny lud” (The semi-sovereign people) – to pojęcie ukute niemal pół wieku temu przez amerykańskiego politologa Elmera Erica Schattschneidera, w ramach toczącej się wówczas debaty między „elitystami” a „pluralistami”. Schattschneider argumentował, że kontrola nad politycznymi decyzjami leży poza zasięgiem przeciętnego obywatela. Wykluczenie demosu z demokratycznego procesu było w latach 60. XX wieku popularnym tematem intelektualnej debaty. „Pluraliści” argumentowali za rodzajem rządu, w którym wszyscy uczestnicy mają równy status – czy to w posiadaniu, władzy, czy prawach. Ówcześni „elityści”, za takimi socjologami jak Vilfredo Pareto czy Gaetano Mosca uważali, że to uprzywilejowani ludzie sukcesu powinni rządzić, ponieważ na to „zasłużyli”, a rolą mas jest bycie rządzonymi. Spór nie został rozstrzygnięty ani na korzyść jednych, ani drugich. Pytanie, ile demosu powinno być w demokracji, znów stało się jednak ośrodkiem zainteresowania po upadku komunizmu, „końcu historii” Fukuyamy i pozornym zwycięstwie liberalnej demokracji, jako dominującej formy rządów na świecie.

    Krytykowanie demokracji stało się modne, ale nikt nie robił i nie robi tego z takim ferworem, jak Zakaria – dziennikarz CNN, ulubieniec waszyngtońskich salonów i samozwańczy człowiek sukcesu („Jestem pewien, że niebawem zostanę sekretarzem stanu” – mówił w jednym z wywiadów). To, że Zakaria, syn prominentnego hinduskiego adwokata, sam należał już od urodzenia do elit, nie jest bez znaczenia. Podobnie nie bez znaczenia jest jego dzieciństwo, spędzone w Bombaju lat 60., naznaczonych przez „populistyczne rządy” Gandhiego i wprowadzenie systemu wielopartyjnego, co według Zakarii uczyniło Indie bardziej demokratycznymi, ale „jednocześnie mniej liberalnymi”.

    Do władzy doszli bowiem hinduscy fundamentaliści, wybrani „głównie przez biedaków z najniższych kast”. Zaczęli oni prześladować uprzywilejowaną muzułmańską mniejszość, do której Zakaria należał. Demokracja, pozornie rzecz dobra, okazała się złem. Doprowadziła bowiem – za sprawą „tępych” mas – do powrotu hinduskiego nacjonalizmu, opresji i przemocy. Zakaria zaś boleśnie doświadczył na własnej skórze utratę przywilejów.

    Jest to najbardziej osobisty pasaż w „Przyszłości Wolności”, a jednocześnie naznacza ogólny kierunek myślenia Zakarii, obwiniającego demokrację o wszelkie zło nowoczesnego świata: o przemoc etniczną, biedę, represje, wojnę, a nawet międzynarodowy terroryzm, który nazywa „demokratyzacją przemocy”. Jeśli w danym miejscu nie zakorzenią się na dobre prawa człowieka, to jak pisze Zakaria, demokracja nie jest w stanie triumfować. Przeprowadzenie wyborów i promowanie liberalizmu jako doktryny gospodarczej nie wystarczy. Jego zdaniem demokracja i wolność to nie to samo. Jeśli demokracja nie produkuje ładu (jest to argument zaczerpnięty z Huntingtona), może wspierać „najgorszy rodzaj konserwatyzmu i fanatyzmu”, uniemożliwiać reformy, postęp gospodarczy i społeczny. W ten sposób powstają „nieliberalne” demokracje. Sama wolność słowa i powszechne wybory są w jego przekonaniu niemal gwarancją zwycięstwa ugrupowań najbardziej radykalnych oraz najbardziej bezwzględnych i niedemokratycznych.

    Ta krytyka dotyczy głównie krajów Trzeciego Świata, przechodzących, często pozorne, procesy demokratyzacyjne. Zakaria wpada przy tym w pułapkę własnej szaty pojęciowej. Według jego definicji, aby dane państwo mogło stać się „nieliberalną demokracją”, najpierw musi stać się demokracją, a to wymaga przeprowadzenia autentycznie wolnych i pluralistycznych wyborów. Tym samym kraje, które przytacza, jako przykład nieliberalnych demokracji (Białoruś, Tadżykistan, Kirgizja) nimi nie są. Wybory, które przeprowadziły, nie były bowiem ani wolne, ani pluralistyczne. Były dyktaturami i są nimi nadal. Ta logiczna sprzeczność ciągnie się przez całą książkę Zakarii.

    Rządy elit

    Tak samo krytycznie były wydawca amerykańskiego „Newsweeka” odnosi się jednak także do dobrze zakorzenionych demokracji zachodnich. „Politycy krajów o długiej demokratycznej tradycji coraz więcej czasu poświęcają na wsłuchiwanie się w głos ludu” – skarży się Zakaria. „I coraz częściej są więźniami grup nacisku” – dodaje. Demokratyzacja zaczęła przybierać jego zdaniem karykaturalne rozmiary, zmieniając mężów stanu w niewolników demosu, oceniających swój sukces przez pryzmat cotygodniowych sondaży popularności. Zamiast rządzić, sterować, i tu wracamy do metafory z „Odysei” Homera, politycy idą za głosem „wielkich niedomytych” (the great unwashed), innymi słowy motłochu. Wynikiem jest dojście do władzy nie tych, którzy powinni (faszystów, konserwatystów, populistów, fanatyków – niepotrzebne skreślić), co nieuchronnie prowadzi do ograniczenia wolności, szczególnie mniejszości seksualnych i etnicznych.

    Zakaria nie próbuje nawet ukryć swojej pogardy dla szerokich mas, które chcą uczestniczyć w demokratycznym procesie, nie posiadając do tego narzędzi. Tych, którzy nie studiowali na jednej z uczelni Ivy League, do których on sam uczęszczał. Lekarstwem na „masową demokrację” są jego zdaniem elity. Rządy mniej reprezentacyjne i bardziej oligarchiczne. Zakaria twierdzi wręcz, że światła oligarchia, wyznająca coś, co nazywa on „liberalnym konstytucjonalizmem”, jest lepszą opcją niż nieliberalna, tępiąca mniejszości i innowierców demokracja.

    „Jeśli nieregulowana demokracja zagraża wolności, to należy ją zastąpić – jak pisze Lee Harris w swojej książce „Następna wojna domowa w USA: Populistyczna rewolta przeciwko liberalnym elitom” („The next american civil war: The Populist Revolt Against the Liberal Elite”) – demokracją regulowaną. Regulowana demokracja wymaga zaś regulatorów. W tej roli Zakaria widzi „niezależnych sędziów”, banki centralne czy Światową Organizację Handlu oraz „elitarny korpus ekspertów”. Rządy będą funkcjonowały lepiej, jeśli wyjmiemy to, co polityczne z polityki. Z tej pozycji krytykował w swoim programie w CNN już kilkakrotnie polski rząd i jego traktowanie sędziów konstytucyjnych, z prof. Rzeplińskim na czele. Bronił też korporacji, znajdujących się „pod atakiem niebezpiecznych utopistów”, czyli antyglobalistów.

    Zakaria wskazuje przy tym na Unię Europejską jako udany przykład „niedemokratycznego prowadzenia polityki”. Demokratyczny deficyt europejskiej wspólnoty jest dla niego zaletą, a nie wadą, bowiem „izoluje Unię od politycznego nacisku” obywateli.

    Odebrać głos motłochowi

    Nie da się przy tym oprzeć wrażeniu, że Zakaria, który niegdyś stwierdził, że „Chińczycy są wdzięczni za pracę niewolniczą w fabrykach”, a odpowiedzią na kryzys finansowy jest „więcej kapitalizmu”, nie tyle broni efektywnych rządów i osobistych wolności, co przywilejów elitarnej, liberalnej kasty, obawiającej się, że przegrani procesu globalizacji dojdą do władzy i wyszarpią spod nich bogactwo i przywileje. Zakaria raz już tego doświadczył i najwyraźniej nie ma ochoty na powtórkę.

    Stąd jego słabo skrywana radość z upadku „Białej Ameryki” (okazana w programie „Global Public Square”, emitowanym w CNN w styczniu tego roku). „Biali Amerykanie z niższej klasy średniej wymierają w zastraszającym tempie, z powodu chorób, narkomanii, alkoholizmu” – mówił, dodając, że są to wyborcy Donalda Trumpa. „To oznacza, że Trumpowi nie uda się zrealizować swojego hasła wyborczego – »Przywrócić wielkość Ameryce« [„Make America great again]” – radował się. Biała Ameryka, ten ciemiężony „white trash” („biały śmieć”), pierwsza ofiara schyłku ładu waszyngtońskiego, już się nie podniesie.

    Ot, cała filozofia. Tu nie o demokrację chodzi ani o wolność czy obronę systemu „checks and balances”, choć trudno się nie zgodzić z częścią krytyki przytaczanej przez Zakarię, choćby nieznośnego uzależnienia procesu politycznego od słupków poparcia lub jego argumentem za bardziej republikańskimi rządami.

    Z resztą zgodzić się już trudniej, bowiem w miejsce „chaotycznych” rządów demosu Zakaria proponuje nam miękki autorytaryzm. Rządy zza zamkniętych drzwi gabinetów, podparte niewybranymi demokratycznie ciałami regulacyjnymi, nieliczące się z rządzonymi. Oligarchia, czy jak twierdzi Niall Ferguson „rządy arystokracji” w imię wolności, to aż nader oryginalna koncepcja. Gdyby Zakaria miał taką możliwość, odebrałby temu „białemu motłochowi”, który głosował na Trumpa, pewnie prawa wyborcze.

    Takie pomysły już się zresztą pojawiały, choćby po referendum nad „Brexitem”, gdy niektórzy argumentowali, że wynik plebiscytu jest nieważny, bo „niektórzy byli za głupi, by zrozumieć, nad czym głosują”. Inny przykład mieliśmy w Austrii, gdy między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich, w których prowadził kandydat skrajnie prawicowej „Wolnościowej Partii Austrii”, Norbert Hofer, w mediach pojawiły się propozycje równie światłych jak Zakaria ekspertów, aby uzależnić prawo do głosu w wyborach od poziomu wykształcenia i zasług.

    Dyktatura lekarstwem

    Piewcom globalizacji zaczął się palić grunt pod nogami. Proponują nam więc zamiast „tyranii większości” demokrację bez demosu. Cała argumentacja Zakarii w „Przyszłości Demokracji” jest w swoim wydźwięku antydemokratyczna. Obrona rządów elit na Zachodzie idzie u niego w parze z poparciem dla autorytaryzmu wszędzie indziej.

    Dla Zakarii problemem nie jest to, że demokracja gdzieś poniosła porażkę, tylko że odniosła sukces. A na niedociągnięcia demokracji jego zdaniem „lekarstwem zawsze jest dyktatura”. Gdy Zakaria ostrzega więc przed korumpującym efektem władzy, brzmi to wobec jego ślepego poparcia dla rządów elit groteskowo. Tym bardziej, że te elity polityczne i kulturowe już rządzą, i są więc współodpowiedzialne za wyliczone przez niego niedociągnięcia. Z wywodów Zakarii wybrzmiewa także swoisty paternalizm. Motłoch ma uwierzyć, że wykluczenie go z procesu demokratycznego mu służy – zdejmując z niego presję decyzji oraz odpowiedzialność.

    Za tym stoi przekonanie, że lud nie dorasta. Składa się, z wyjątkiem pojedynczych sztuk, wyrosłych nad miarę na ideowej diecie, na karły, gnomy, liliputy i Pigmeje. Ma niewłaściwą mentalność, jest ksenofobiczny, szowinistyczny, nacjonalistyczny, prymitywny i głupi.

    „Gdy mamy wybór między wolnymi i sprawiedliwymi wyborami” – pisze Zakaria – „a gwarancją praw i wolności”, powinniśmy wybrać tę drugą opcję. Demokracja ogranicza się przy tym w jego pojęciu do procesu wyborczego, czyli do metody politycznej. Pytanie, czy tak wąskie definiowanie demokracji (w oderwaniu od jej podstaw moralnych) i przeciwstawianie jej prawom człowieka, czyli konstytucyjnym wolnościom, ma sens. Tym bardziej, że konstytucjonalizm może funkcjonować bez wolności, na co dowodem jest choćby Singapur.

    Zakaria nie wspomina też ani słowem o tym, że demokratyczny uniwersalizm, który tak krytykuje, podsyca globalizacja. W konsekwencji w jego wywodach nie ma też słowa o nierównościach czy erozji narodowej suwerenności, a jedno i drugie jest bezpośrednim wynikiem procesów globalizacyjnych. Suwerenność jest integralną częścią demokracji. Zakaria zaś proponuje, by ją w ramach ochrony liberalnych wolności dalej ograniczać. Czym innym jest jego propozycja, by ponadnarodowe ciała, jak Bank Światowy czy WTO, w roli „niezależnych ekspertów” nadzorowały narodowe procesy polityczne. Nierówności zaś powodują, że prawa i wolności nie są dostępne wszystkim.

    Zakaria jest zwany przez swoich krytyków „barometrem w dobrze skrojonym garniturze”, ponieważ bezbłędnie wyczuwa polityczne trendy. Był za wojną w Iraku, gdy wszyscy ją popierali, krytykował ją, gdy stało się to modne, by następnie dołączyć do chóru wieszczącego koniec amerykańskiej hegemonii. Wydaje się on jednak nie dostrzegać, że to za Atlantykiem znajdują się obecnie najsilniejsze impulsy antyglobalistyczne.

    Niższa klasa średnia i proletariat, do których były redaktor naczelny „Foreign Affairs” zdaje się odczuwać tylko pogardę, są wciąż bardzo przywiązane do demokracji, jako procesu wyboru i nadzoru rządzących – przez lud. Na zasadzie „to my decydujemy o sobie, a nie oni” opiera się właśnie polityczna oferta Trumpa. Ten rozłam, pomiędzy głosem amerykańskich elit politycznych a rzeszą obywateli USA, będzie się jeszcze powiększał. Środki, które globalistyczne elity – głosem Zakarii – proponują, tylko przyśpieszą ich własną agonię.

    autor: Aleksandra Rybińska

    badziewiak66 79.135.178.*
    To nie jest jajakolwiek zbiór poglądów, to narzędzie zachowania uprzewilejowanej pozycji i przywilejów.

    sweterek 109.42.0.*
    Nastepny Czerwony Sukinsyn!!! Tepic!!!! Widzialem jak zadawal pytanai Putinowi, az sie slinil sukinsyn z zachwytu.

    Konrad 91.61.11.*
    Jeszcze jeden z samozwanczej „kasty nadzwyczajnych ludzi”. Typki rodzaju rzeplinskiego. „Demokraci”, ktorych celem jest absolutna wladza nad „motlochem”. To sie marzy np. „arystokracie” sikorskiemu

    A.J. 77.254.47.*
    Bardzo dobry artykuł, Pani Rybińska wyróżnia się pozytywnie na tle takich miernot jak Karnowscy.

    Lubię to

  31. Poglądy tego salonowego muslima to kalka słów Lenina, który twierdził, że klasa robotnicza nie zawsze wie, co jest dla niej dobre. Dlatego Lenin postulował, aby nie przejmować się głosem klasy robotniczej, bo elita z kierownictwa partii wie lepiej co jest dobre dla klasy robotniczej. W tych słowach zawarta jest pogarda dla demokracji i dla ludu. W tych słowach jest gloryfikacja oligarchii i dyktatury samozwańczych elit. Słowa Zakarii to bolszewia w czystym wydaniu! Ten osobnik powinien być poddany społecznemu ostracyzmowi. Spójrzcie Państwo co nam chciało zafundować międzynarodowe oligarchiczne lewactwo. Na szczęście nie udało się 🙂 Dzięki Amerykanom jest szansa na normalizację świata. Jak już ta bolszewicka banda przegrała w USA, to teraz lewackie elity będą się sypać w pozostałych państwach jak domki z kart. Ogromnie mnie to cieszy 🙂 Salon jest w strachu, w jakim jeszcze nigdy nie był. Zastanawia mnie tylko to, czy takie kraje jak Francja czy Szwecja są jeszcze do uratowania?…

    Lubię to

  32. ~Š 2016 32 minut temu
    Ci wszyscy „zwolennicy ISIS” już są martwi. Cieszą się, bo na razie jeszcze o tym nie wiedzą!

    ~tomek1 1 godzinę i 7 minut temu
    Buhahahahahahahaha ! Lewaccy dziennikarze przechodza sami siebie. Cyrk.

    ~Trumpmen 1 godzinę i 2 minuty temu
    No juz was pogieło! Cytujecie jakiś bojowników-politologów?!

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zwolennicy-Panstwa-Islamskiego-swietuja-zwyciestwo-Trumpa,wid,18588693,wiadomosc.html

    akt. 14.11.2016, 11:42

    Zwolennicy Państwa Islamskiego świętują zwycięstwo Trumpa

    Zwolennicy państwa islamskiego świętowali i nadal świętują zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa. Planują wykorzystać zaskoczenie Stanów Zjednoczonych, jako swoje narzędzie do propagandy i rekrutacji nowych bojowników – informuje Reuters.

    Radykalni przywódcy islamscy komentując zwycięstwo Trumpa mówią, że to ułatwi im działanie. Jeden z przywódców w Afganistanie, Abu Omar Khorasani powiedział w rozmowie z Reutersem, że: „ten facet jest kompletnym wariatem. Jego nienawiść do muzułmanów uczyni nasze zadanie znacznie łatwiejsze”. Obiecywał pokonanie radykalnego islamskiego terroryzmu tak samo, jak wygrali zimną wojnę – mówił Khorasani. Prezydenta Obamę określił jako umierkowanego niewiernego, który w porównaniu z Trumpem miał przynajmniej mózg.

    Zdaniem większości islamskich radykalnych przywódców realizacja postulatów Trumpa z kampanii wyborczej może doprowadzić otwartych konfliktów i niepokojów. Ułatwi to na rekrutację nowych bojowników ISIS.

    Z kolei szyicki duchowy przywódca z Iraku al Sadr Moqtada w swoim oświadczeniu stwierdził, że Trump nie rozróżnia islamskich ekstremistycznych grup od umiarkowanych.

    Polityczny ruch reformatorski Sadra, który obejmuje tysiące zwolenników, jest zagorzałym przeciwnikiem radykalnych ruchów sunnickich IS i al Kaidy. Nigdy też nie prowadził ani nie promował ataków na Zachodzie.

    Doradca irackiego rządu ds. ruchów sunnickich Hisham al Hashemi, twierdzi nawet, że słowa Trumpa mogą być wykorzystane przez Al Kaidę do rekrutacji bojowników. – Al Kaida znana jest z takiej strategii, polegającej na tym, że cytuje wypowiedzi Białego Domu i jego urzędników – mówi w rozmowie z Reutersem.

    Ogłoszenie wyników wyborów w USA stało się okazją do głoszenia „dobrej nowiny” o upadku Ameryki. Niektórzy przywódcy ISIS twierdzą nawet, że Trump przybije ostatni gwóźdź do trumny USA, a świat jest na krawędzi wojny – pisze Reuters.

    Oprac. M. Jaworska
    REUTERS

    ~mn 1 godzinę i 10 minut temu
    Czy zwolennicy isis mają pojęcie o tym że usa nie będzie im już dostarczało broni? Mają pojęcie o tym że usa będzie teraz współpracowało z rosją po stronie Assada i rozbiją ich wszystkich w tydzień tym razem celnymi bombardowaniami? Widocznie to islamscy głupkowie z umiarkowanej muslimskiej opozycji isis.

    ~Krak 1 godzinę i 6 minut temu
    Nie wiem czy tak swietuja ,bo skonczylo im sie dostarczanie broni przez clintonow (umiarkowanej opozycji)

    ~gtyj 1 godzinę i 3 minuty temu
    skoro isis go krytykuje to znaczy, że wreszcie trafiła kosa na kamień! a świat do obencnego stanu nie Trump doprowadził tylko obamowo-merkelowe lewactwo!

    ~Kris 1 godzinę i 6 minut temu
    Wariaci sie ciesza niewidza z Kim majâ docznienia

    ~tkm 1 godzinę temu
    Pff oni zawsze się radują, nawet jak zginie 1000 bojowników to oni świętują że amerykański żołnierz został skaleczony w palec. Kogo wy pytacie o zdanie?

    ~Xenon1 56 minut temu
    Jak świętują to niech świętują… Prezydent-elekt D. Trump zapowiada przecież pogonienie ISIS wspólnie z Prezydentem W. Putinem. 🙂 Takiej siły to nawet Zachód nie powstrzyma 🙂

    ~rozbawiony 1 godzinę i 1 minutę temu
    ja pierd ..le … ha ha ha ha ha ha ha ha ha ale będzie jazda

    ~Kali 52 minut temu
    A może ten Oba ma ma nawet dwa mózgi? Tylko ze jeden czarny a drugie tez czarny. Hollera Clinton tez sie cieszyła ze swojego zwycięstwa jeszcze 8-go listopada rano ale już wieczór przestała sie cieszyć.

    ~Dilon 38 minut temu
    Zaden isamista za to nie ma mozgu wcale.

    ~pati 43 minut temu
    I właśnie dlatego według mediów Amerykanie powinni wybrac Hillary? To może niech i nam terroryści wybiorą prezydenta. Oni nie mają takich dylematów dlaczego lewacy się tym przejmują.

    ~ISISUSRAEL 54 minut temu
    POlityka miłości Obamy i Angeli Merkel na pewno im te zadania utrudniało.

    Lubię to

  33. http://wpolityce.pl/media/316481-krasko-w-szoku-ktos-zostal-prezydentem-usa-bez-koneksji-i-za-wlasne-pieniadze

    Kraśko w szoku. Ktoś został prezydentem USA bez koneksji i za własne pieniądze


    fot. youtube

    Wiele osób wciąż nie może pogodzić się z tym, że na czele USA stanął Donald Trump. Zaskakująco zdziwiony jest dziennikarz Piotr Kraśko. W wywiadzie nie kryje swoich emocji. Jest zszokowany, że ktoś „wszedł do Białego Domu bez zobowiązań, bo zazwyczaj się komuś coś zawdzięcza.”

    To były historyczne wydarzenia. Nigdy nie było miliardera, który wygrał wybory, nigdy w kraju miliarderów. Nigdy nie było człowieka, który trochę był jak samotny szeryf. Walczył nie tylko z Hillary Clinton, ale również z całą machiną partii republikańskiej.

    – zachwyca się Kraśko w wywiadzie dla pudelek.pl i dodaje:

    On samotnie wygrał. Nigdy nie było człowieka, który wchodziłby do Białego Domu bez zobowiązań wobec nikogo. Zazwyczaj się komuś coś zawdzięcza. On nikomu nic nie zawdzięcza, on sam sobie to nawet sfinansował. Samotny szeryf miliarder wchodzi do Białego Domu.

    – dodał.

    Te słowa nie wszystkim internautom przypadły do gustu. Tak komentowali:

    A ty komu zawdzięczasz śniadaniówkę??

    Hilary tez sama sobie to sfinansowała!! Tylko ze za pieniądze podatników !! W przeciwieństwie do trumna który sam je zarobił.

    Puknij sie w glowe Krasko! A wyborcom nic nie zawdziecza?

    autor: wSumie.pl

    apacz 89.73.62.*
    Trump nie wygrał samotnie, oprócz zwykłych obywateli stanęły także za nim światłe elity widzące do czego prowadzi władza światowego lewactwa, przede wszystkim za Trumpem jest armia i dowódcy

    kola 78.8.217.*
    kraśny powiedział prawdę; w Polsce rzadzili ci, co duzo zawdzieczali; teraz jest krzyk, bo nabrali zobowiazan, a nie beda mogli ich splacic; moga byc becki…

    Ja no 194.181.131.*
    Resortowy szmul. Elyta lewacka.

    szczery 188.193.107.*
    lewactwo na lopatkach nokaut Hurrra Hurrra-Boska sprawiedliwosc Demokracja zyje

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s