461 74 rocznica powstania w getcie warszawskim. Bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim… Eee… nie nazistowskim?!!


autor: Wikimedia Commons 

Konrad 91.61.29.*8 godzin temu
„… nazisci przystapili do akcji wysiedlenczej …”, „nazisci daza do calkowitej eksterminacji Zydow …”. Jacy nazisci ? Polscy ?

Sasza 188.146.2.*
Zginęli z rak Niemców Litwinów Łotyszy po wojnie zapewne Niemcy żyli sobie wygodnie na emeryturze teraz ich wnuki uczą nas demokracji

lazur @lazur
Czy w Izraelu obchodzą rocznice Powstania Warszawskiego?????.

kopnijmy ż. w d. 159.205.182.*
No i co jak się zydki odwdzięczają za to że ich ratowaliśmy? Kłamstwem o Jedwabnem chęcią wyłudzenia od Polaków odszkodowań. Kiedy Polska zacznie się kierować własnym interesem narodowym?

Mike 195.149.98.*
nie ma dnia by w mediach nie epatowano narodem wybranym. Tu jest Polska a nie Polin. A ja zapewne jestem antysemitą bo chciałbym żyć w Polsce i słuchać o polskiej tragedii i polskich bohaterach.

http://wpolityce.pl/historia/336141-74-rocznica-powstania-w-getcie-warszawskim-bojownicy-z-zob-i-zzw-stawili-zbrojny-opor-oddzialom-niemieckim

74. rocznica powstania w getcie warszawskim. Bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim

opublikowano: 9 godzin temu · aktualizacja: 9 godzin temu

74 lata temu, 19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. „Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy” – mówił o podjętej wtedy walce Marek Edelman, jeden z przywódców powstania.

Powstanie nie było porywem walczących o zwycięstwo i laury, tylko kamieniem rzuconym przeciwko ideologii dzikiej, wyzbytej cech człowieczych i przeciw olbrzymiej sile państwa w centrum Europy rządzonego przez zgraję morderczych oprawców w obliczu milczącego świata. Ten czyn, który wrył się w pamięć i świadomość ludzką, przybiera miarę mitu, buntu słabych i opuszczonych przeciw niesamowitym, niszczącym siłom i zasługuje na nowe przykazanie: nigdy więcej

— pisał prof. Israel Gutman. („19.04.1943”, Fundacja Shalom)

Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów.

Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. W jego wyniku od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło ok. 90 tys. Żydów.

Mimo iż liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys.

Żydzi przebywający w getcie żyli w strasznych warunkach. Marek Stok tak w swoich pamiętnikach opisywał warszawskie getto w zimie 1941 r.:

Tysiące nędzarzy, żebraków stale biwakuje na ulicy. To nie są ludzie – jakieś straszliwe mary. Upiorne postacie w brudnych łachmanach, szmatach, wychudzone twarze o rozgorączkowanych oczach i spuchniętych z głodu nogach. Są wszędzie. Na podwórkach, na chodnikach, pod murami i na jezdniach, zawodzą, krzyczą, proszą o jałmużnę. (…) Nie można przejść dłuższego odcinka ulicami, by nie spotkać trupów ludzkich. Leży trup w łachmanach na chodniku, a ludzie spiesznie, starając się nie patrzeć, przechodzą obok, aż jakaś litościwa dusza przykryje go gazetami. Trupy mężczyzn, kobiet, dzieci. Na wszystkich ulicach.

22 lipca 1942 r. naziści przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, w którym przebywało ok. 380 tys. Żydów. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono do Treblinki i zagazowano 300 tys. osób. W Warszawie pozostało ok. 60 tys. osób narodowości żydowskiej, z czego połowa nielegalnie. 20 tys. przedostało się na „aryjską” stronę miasta.

Świadomość, że naziści dążą do całkowitej eksterminacji Żydów, zmieniła charakter żydowskiego ruchu oporu.

28 lipca 1942 r. w warszawskim getcie utworzono pierwszą Żydowską Organizację Bojową (ŻOB), którą 15 października 1942 r. rozszerzono o kolejne ugrupowania.

Założycielami ŻOB byli m.in. Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin, Marek Edelman, Josef Kapłan i Mordechaj Tanenbaum. Komendantem ŻOB został Mordechaj Anielewicz. Organizacja liczyła ok. 500 członków, nawiązała kontakt z polskim podziemiem (Komenda Główna AK) i planowała stawianie oporu Niemcom w czasie kolejnych akcji wysiedleńczych.

Poza ŻOB w getcie działał także Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW), którego członkowie wywodzili się z przedwojennego żydowskiego ruchu narodowego, Betaru. O działalności ŻZW wiadomo jednak niewiele. Większość bojowców tej formacji poległa w powstaniu w getcie.

Chociaż podejmowane przed wybuchem powstania próby połączenia ŻOB i ŻZW nie powiodły się, to podczas walk w kwietniu 1943 r. obie organizacje współpracowały ze sobą. Zakres ich działań oraz rola odegrana w trakcie powstania do dzisiaj budzą jednak dyskusje.

Podstawowym problem żydowskich bojowników z ŻOB i ŻZW był brak broni. Niewielkie dostawy od polskiego podziemia nie wystarczały. Starano się więc różnymi sposobami zdobywać broń po „aryjskiej” stronie i dostarczać ją na teren getta. W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające, żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty. Jesienią 1942 r. na terenie getta mieszkańcy zaczęli budować tunele, bunkry i schrony. Większość z nich nie miała już złudzeń, co do niemieckich planów i zdawała sobie sprawę, że ludność wywożona z getta jest mordowana.

Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do Treblinki 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana.

Walki wybuchły na nowo rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia, liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Juergen Stroop.

W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria.

Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów.

Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem.

W trakcie walk w getcie ŻOB skierowała do Polaków apel, kolportowany po aryjskiej stronie, w którym pisano m.in.: „Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności. () Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego getta Warszawy – my więźniowie getta, ślemy wam bratnie serdeczne pozdrowienia. Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem. Lecz wiedzcie, że każdy próg getta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że możemy wszyscy zginąć w tej walce, lecz nie poddamy się, że dyszymy, jak i wy, żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga. Toczy się walka o naszą i waszą Wolność. O wasz i nasz – ludzki, społeczny, narodowy – honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka! Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!”.

8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo.

Powstanie, pomimo apeli rządu polskiego w Londynie, nie wywołało żadnych reakcji aliantów. W proteście przeciwko obojętności świata wobec tragedii narodu żydowskiego, 12 maja 1943 r. członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo.

W liście zaadresowanym do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego pisał: „Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnie wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni.
Przypatrując się biernie wymordowaniu milionów bezbronnych zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy. () Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. () Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady ludu żydowskiego”.

Powstańcy w małych, rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia gen. Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i na znak zwycięstwa rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem.

W raporcie sporządzonym na temat likwidacji warszawskiego getta Stroop pisał: „Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfuehrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji +Wschód+ w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego. Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych, łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. () ostrzeżono ludność aryjską, że ten, kto świadomie udzieli schronienia Żydowi, a w szczególności poza żydowską dzielnicą mieszkaniową da pomieszczenie, wyżywienie lub ukryje Żyda, będzie ukarany śmiercią”.

Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. 7 tys. Żydów Niemcy zamordowali na terenie getta, tyle samo wysłali do Treblinki. Pozostała grupa ok. 36 tys. została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do KL Auschwitz i Majdanka.

Starty niemieckie wynieść miały według tych samych raportów kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe.

Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli walcząc w oddziałach partyzanckich, w Powstaniu Warszawskim lub zostali wydani Niemcom. Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB – Icchak Cukierman i Marek Edelman. W walkach na terenie getta śmierć ponieśli także niemal wszyscy żołnierze ŻZW.

O podjętej 19 kwietnia 1943 r. walce tak mówił Marek Edelman:

Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale – jak mówi piosenka – „nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie”. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy.

(„W czterdziestą rocznicę. Agonia, walka i śmierć warszawskiego getta”. M. Edelman „Getto walczy”)

Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m. in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie.

gah/PAP

Edelman podczas ucieczki 178.43.10.*3 godziny temu
kanałami z kasą ŻOB, zabił kolegów, zwiał do bolszewików, także z tym co ziomkom wysyłanym do obozu nakradł, a za zrabowaną forsę, żył dostatnio, bo skąd gołodupiec miał na dom w W-wie?

Przypowieści Salomona 10, 7 178.43.10.*6 godzin temu
Pamięć o sprawiedliwym jest błogosławiona, lecz imię bezbożnych zgnije. Dotyczy szubrawca Edelmana

Ciekawe, że w Izraelu 178.43.10.*6 godzin temu
Marek Edelman nie był ani znany, ani czczony jako rzekomy dowódca, został uznany w Izraelu za renegata i zdrajcę. http://bracia-polscy-poznan.blog.onet.pl/?p=51

Tajemnice Edelmana 178.43.10.*7 godzin temu
żywa ikona, przedmiot kultu środowisk socliberalnych w Polsce. Jednak prawda o nim nie jest już tak przyjemna. Źródło: http://whitewolf-pl.blogspot.com/2009/12/tajemnice-edelmana.html

Tajemnice Edelmana 178.43.10.*7 godzin temu
Polecam, zadaje kłamstwo powyższemu artykułowi http://wolna-polska.pl/prawda-nie-boi-sie-dochodzenia/holo-oszusci-cz-1/tajemnice-edelmana

Przestańcie kłamać 178.43.10.*7 godzin temu
prawda o tym „powstaniu” jest znana, w Wuju Google, jak i kim i co robił był policjant Judenratu szubrawiec Edelman i reszta. Zabili 8 Niemców 16 ranili. Ot i powstanie.

Depesza@Depesza7 godzin temu
Jest mi niesłychanie przykro ,ze w dniu gdy powinniśmy czcić ICH pamięć, na tym portalu pokazują się wpisy o treści wyraźnie antysemickiej , Jest to czysta PROWOKACJA albowiem przecież absurdalnym jest czynienie im zarzutów za to ,ze walczyli ze śmiertelnym wrogiem Polski i Polaków. Cześć ICH PAMIĘCI.

Depesza@Depesza7 godzin temu
Tom nie masz oczywiście racji i piszesz slogany, już choćby wówczas ŻZW dowodzi ,ze była wspólnota !

Tom 46.174.211.*8 godzin temu
nie było nigdy żadnej wspólnoty między Polakami a Żydami w historii Polski; była taka wspólnota jak między niemieckim bankiem a polskim klientem tylko procenty kredytu sięgały 100% rocznie

kazik 83.28.32.*8 godzin temu
Teraz potomkowie uratowanych dali świadectwo że nasz trud i narażanie się miało przykre i tragiczne dla nas następstwa.

…..


autor: KPRP/Maciej Biedrzycki 

http://wpolityce.pl/historia/336206-uczczono-bohaterow-powstania-w-getcie-warszawskim-74-lata-temu-bojownicy-z-zob-i-zzw-przeciwstawili-sie-niemieckim-oddzialom-zdjecia

Uczczono bohaterów powstania w getcie warszawskim. 74 lata temu bojownicy z ŻOB i ŻZW przeciwstawili się niemieckim oddziałom. ZDJĘCIA

opublikowano: 3 godziny temu · aktualizacja: 3 godziny temu

W stolicy uczczono bohaterów powstania w getcie warszawskim. Premier Beata Szydło oddała hołd uczestnikom powstania i złożyła wieniec przed Pomnikiem Bohaterów Getta. 74 lata temu, 19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta.

W rocznicowych uroczystościach wzięły udział także osoby uhonorowane medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, władze państwowe i samorządowe, korpus dyplomatyczny, reprezentanci polskich instytucji kultury, a także mieszkańcy stolicy.

Uroczystości przy Pomniku Bohaterów Getta rozpoczęły się w południe od odśpiewania w języku jidysz hymnu bojowników getta, który zaczyna się od słów „Nie mów nigdy, że idziesz ostatnią drogą”.

Następnie uczestnicy przeszli w hołdzie powstańcom szlakiem najważniejszych miejsc getta warszawskiego i złożyli kwiaty w miejscach pamięci. Trasa wiodła przez pomnik Żegoty, pomnik Szmula Zygielbojma, bunkier Anielewicza, Umschlagplatz, tablicę Pawła Frenkla i enklawę getta przy ul. Siennej.

Obchody zakończą się wieczorem w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Stowarzyszenie Żydów Kombatantów wręczy działaczom na rzecz pamięci polsko-żydowskiej honorowe medale „Powstanie w Getcie Warszawskim”. W muzeum prof. Ireneusz Krzemiński wygłosi wykład „Polacy, Żydzi i druga wojna światowa. 74 rocznica powstania w Getcie Warszawskim”. Na koniec Chór Dziecięcy Miasta Łodzi zaśpiewa utwory kompozytorów żydowskich.

W Warszawie i kilku innych miastach od rana wolontariusze będą rozdawać żonkile – symbol pamięci o powstaniu w getcie warszawskim. Kwiat ten nawiązuje do bukietu żółtych kwiatów, który ostatni przywódca powstania w getcie warszawskim Marek Edelman dostawał od anonimowej osoby co roku w rocznicę zrywu. W tym roku rozdanych zostanie 100 tys. papierowych przypinek.

Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów.

Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. W jego wyniku od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło ok. 90 tys. Żydów.

Mimo iż liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys.

19 kwietnia 1943 roku żołnierze Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego przeciwstawili się Niemcom, który rozpoczęli likwidację żydowskiej dzielnicy. Powstanie w getcie warszawskim było pierwszą akcją zbrojną o dużej skali podjętą przez polskie organizacje podziemne przeciwko Niemcom, jak również pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez Rzeszę Europie. Walki trwały do połowy maja 1943 roku, przeżyło je zalewie kilkudziesięciu powstańców.

wkt/TVP Parlament/Polskie Radio/prezydent.pl

Polka 172.20.128.*godzinę temu
Może warto pisać ŻZW i ŻOB, bo tych pierwszych była więcej. ŻOB był mniejsza organizacją, o ile mnie pamięć nie myli. Ale ŻZW współpracowało z AK, więc miało zniknąć w mgle niepamięci.

warszawiak 100.0.18.*3 godziny temu
Do dziś NIKT nie twierdzi o Powstaniu w Gettcie tego, co o Powstaniu Warszawskim 1944 – że to był bezsens i bezmyślne utrupianie ludzi w sytuacji beznadziejnej! Ciekawe dlaczego tak jest?

pola 46.112.23.*3 godziny temu
Nie było na uroczystościach p. HGW. Zawsze była, nawet przemawiała. Co się stało z p. HGW? Pani Premier serdecznie przywitała totalniaków, którzy zamiast witać króla Jewropy witają Panią Premier Beatę

…..


autor: PAP/Radek Pietruszka/Bartłomiej Zborowski 

http://wpolityce.pl/historia/336212-szewach-weiss-kiedy-widze-polakow-z-zoltym-zonkilem-to-czuje-solidarnosc-dzisiejszy-dzien-jest-szczytem-pozytywnej-polityki-pamieci

Szewach Weiss: Kiedy widzę Polaków z żółtym żonkilem, to czuję solidarność. „Dzisiejszy dzień jest szczytem pozytywnej polityki pamięci”

opublikowano: 3 godziny temu

Powstanie w warszawskim getcie to symbol Zagłady i walki przeciwko barbarzyństwu niemieckiemu i faszystowskiemu

— mówi PAP Szewach Weiss, ambasador Izraela w Polsce w latach 2001-2003 i b. szef Knesetu. Jak dodaje, to była beznadziejna walka o podstawowy honor ludzki.

Według Weissa, w pamięci żydowskiej powstanie stało się symbolem Zagłady i „walki przeciwko barbarzyństwu” niemieckiemu i faszystowskiemu. Jak dodał, była to „beznadziejna walka o podstawowy honor ludzki w imieniu cywilizacji innej niż rządziła w tamtych czasach”.

Izraelski polityk zwrócił jednocześnie uwagę, że sama Zagłada stała się „nową religią żydowską”, która „łączy wszystkich Żydów” na całym świecie.

Żydzi są jak każdy naród podzieleni

— mówił, m.in. pod względem politycznym, etnicznym, tożsamościowym oraz miejsca zamieszkania, to pamięć o tym doświadczeniu łączy ich „bardzo i prawdopodobnie wiecznie”. Zdaniem Weissa powstanie w warszawskim getcie jest dla Żydów podsumowaniem tych „dziejów morderstwa systematycznego”.

W Warszawie przed wojną żyło 420 tysięcy Żydów, dziś została po nich tablica na Umschlagplatz

— mówił z kolei Weiss w rozmowie z radiową Dwójką.

Warszawa przed wojną była światowym centrum życia żydowskiego

— opowiadał gość „Poranka Dwójki”.

Żyli tu Żydzi, którzy mówili po polsku, w jidysz, po hebrajsku i w języku esperanto. Inteligencja miała swoje kluby. Wychodziły gazety i tygodniki. Ci wszyscy ludzie trafiali na Umschlagplatz, skąd wysyłano ich do obozów koncentracyjnych. Po 5-6 godzinach zostawał po nich tylko proch. Nie wiemy, jak wygląda raj, ale jak wygląda piekło, wiemy dokładnie.

Szewach Weiss dodawał, że alternatywą dla powstania w getcie była śmierć w obozach zagłady.

Motywacją tych ludzi, którzy porwali się na beznadziejną walkę był wewnętrzny honor.

W rozmowie z TVP Info dodawał:

Dla mnie każda doba jest dniem pamięci. Pracuję, mam studentów, spotykam się z młodzieżą i w sercu życzę im, żeby żyli tak, jak żyją. W nocy wraca zagłada, tego nie da się zapomnieć. Dzisiejszy dzień jest szczytem pozytywnej polityki pamięci. Kiedy widzę Polaków z żółtym żonkilem, to czuję, że koło niego, nie jestem obcym. Czuję tę solidarność, a ona jest potrzebna na przyszłość

— powiedział Werss.

Szewach Weiss urodził się w 1935 r. w Borysławiu, położonym wówczas na terenie Rzeczypospolitej, obecnie na Ukrainie. Po II wojnie światowej wyjechał z rodziną do Izraela. W latach 2001-2003 był ambasadorem Izraela w Polsce. Wcześniej był m.in. deputowanym izraelskiej Partii Pracy i przewodniczącym Knesetu.

W 2004 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski uhonorował go Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. W styczniu br. prezydent Andrzej Duda odznaczył Weissa najwyższym odznaczeniem państwowym – Orderem Orła Białego – „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz pogłębiania przyjaznych oraz wszechstronnych relacji pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Państwem Izrael”.

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 r. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej Europie, aktem o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc, walce słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW) stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa oraz formacji pomocniczych. W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu.

8 maja, w schronie przy ul. Miłej 18, samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy ŻOB. Nielicznym bojowcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta. Jednym z nich był ostatni dowódca ŻOB, Marek Edelman, zmarły w 2009 r.

lw, PAP

koteq 89.66.52.*za godzinę
Ci co pomagali powstańcom w getcie to zdrajcy, zwiększyli tylko represje Niemców na polskiej ludności Warszawy.

sceptyk 46.76.87.*za 42 minuty
Panie Weiss, a ja, jak widzę gęby Żydów rzygających na Polskę (np. Michnik, Blumsztajn, Rotfeld, Schnepf itd. itp.) to nie czuję żadnej solidarności. ŻADNEJ! Bo Polska to MOJA OJCZYZNA!

oko 46.238.204.*za 39 minut
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/480540,szewach-weiss-o-ksiazce-grossa-to-prawda-ale-czy-cala.html ….i już nie promujcie tego żyda ….ŻAGIEW

adas 80.187.102.*za 39 minut
JA NIE JAK CIE WIDZE TO MNIE KREW ZALEWA ZE MY POLACY MUSIMY TOBIE I TWOIM ZYDOM PLACIC ZA NIC

ass 185.170.202.*za 5 minut
Kolejny wytrysk polsko katolickiej miłości bliźniego i efektów nauk JP II.

kleofas 89.229.87.*godzinę temu
Wy żydzi widzicie tylko swoje krzywdy.Ciągle tylko rozpamiętujecie swoje dramaty nie przyznając się wcale do krzywdzenia innych.Także przed II WŚ w Niemczech wyzyskiwaliście Niemców (banki).

Mam pomysł 91.230.156.*godzinę temu
Jak usłyszymy znowu, że jesteśmy winni kilka miliardów żydom za wojnę, to zażądajmy zaległych opłat za czynsz, wikt i opierunek od 14 wieku. My też chcemy się rozliczać plemiennie.

krysia 78.88.137.*2 godziny temu
E tam, nic się nie zmieniło. Ale chciałabym, gdy Niemcy szczególnie i inne kraje Europy piszą o polskich obozach zagłady, by Żydzi też przeciwko temu protestowali. Doczekam się?

meg 192.162.151.*za godzinę
Holocaust Polaków jest niepodważalnym FAKTEM, Herr Weiss. Co zrobili Żydzi by ratować Polaków? Ilu jest u Was sprawiedliwych? Bo chyba są? Pewnie szykujecie Polakom muzeum za WŁASNE pieniądze. Tak?

LEXX 85.28.138.*19 minut temu
Ile musieliśmy zapłacić by pan wreszcie poczuł ….no proszę podać sumę ile nas POLAKÓW TO KOSZTOWAŁO,JAKA jest pana CENA I W JAKIEJ WALUCIE.

K7@kisiu7.58godzinę temu
To własnie Tusk szedł dzisaiaj do prokuratury na przesłuchanie z żonkilem w butonierce . Co to miało oznaczać – powiem wam : aj waj biją, ratujcie mnie bracia żydzi, bo mnie chcą zniszczyć a ja wam pozwoliłem na tak wiele.

Szytek 46.134.89.*2 godziny temu
Jak nie smoleńsk to zydy

eZuzia 87.206.252.*2 godziny temu
Najwyższy czas przenieść stolicę Polski do innego miejsca. Warszawa to przeklęte miejsce i nie nadaje się na stolicę katolickiego kraju.

Advertisements

17 thoughts on “461 74 rocznica powstania w getcie warszawskim. Bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim… Eee… nie nazistowskim?!!

  1. http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/480540,szewach-weiss-o-ksiazce-grossa-to-prawda-ale-czy-cala.html

    Szewach Weiss o książce Grossa: To prawda, ale czy cała?

    23.01.2011, 10:23; Aktualizacja: 23.01.2011, 15:43

    „Czy to jest prawda? To jest najważniejsze pytanie. Tak, to jest prawda” – powiedział b. ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss, oceniając ostatnią książkę prof. Jana Tomasza Grossa w swojej „Złote żniwa”. Zastrzegł jednak, że po 70 latach od II wojny światowej nie jest możliwe rozstrzygnięcie, czy zbrodnie popełniane przez Polaków na Żydach były powszechne.
    Jan Tomasz Gross to poważny historyk, z którym Polacy powinni umieć odważnie dyskutować – uznał w rozmowie z PAP b. ambasador Izraela w Polsce prof. Szewach Weiss.

    Prof. Jan Tomasz Gross w swojej najnowszej książce „Złote żniwa”, do której dotarła PAP, wyraża pogląd, że w polskim społeczeństwie podczas II wojny światowej uznaną powszechnie normą społeczną było tropienie i wynajdowanie ukrywających się Żydów oraz czerpanie zysków z holokaustu.

    Weiss – antysemityzm zależy od interpretacji

    „Interpretacja to jest już inna sprawa. Czy to było związane z polskim antysemityzmem, mającym swoje korzenie w Kościele, czy to był margines, który rządzi w czasach chaosu, bo ma wygodne warunki, bo cały reżim jest bestialski i diabelski? To jest już sprawa interpretacji” – mówił.

    Istotne jest zrozumienie pobudek marginesu społecznego

    Weiss zauważył przy tym, że istotne jest zrozumienie natury tzw. marginesu społecznego – ludzi, których moralność pozwala na dokonywanie bestialskich czynów. „W czasach wojny granica między marginesem a większością zmienia się. Margines się rozszerza i to bardzo. Był okropny bałagan, gdyż nie było rządu, który mógłby zaprowadzić dyscyplinę” – zaznaczył.

    Na stosunek Żydów do Polaków ma wpływ Marzec 68

    Przypomniał też, że Gross wyemigrował do Stanów Zjednoczonych po antysemickich wydarzeniach marcowych w 1968 r. „W pewnym sensie on i jego rodzina zostali wypędzeni. Dlatego być może wielu Polaków – historyków i dziennikarzy – ma poczucie, że jego praca to zemsta za wypędzenie” – zastanawiał się.

    Trzeba też pamiętać o Pogromie Kieleckim

    W rozmowie przywołał także osobiste wspomnienia, gdy jako jedenastoletni chłopiec razem z rodzicami i rodzeństwem opuszczał Polskę po pogromie kieleckim w 1946 r. „Rodzice postanowili, że tutaj w Polsce nie możemy żyć dalej, mimo że chcieliśmy. Mój ojciec nie był aktywnym syjonistą. To nie było tak, że przez cały czas marzył, by wrócić do swojej starej ojczyzny. Po pogromie w Kielcach z Polski wyemigrowało prawie 100 tys. Żydów. To przykre doświadczenie” – powiedział.

    Zaznaczył przy tym, że w czasie okupacji niemieckiej dwie polskie rodziny: Górali i Potężnych, a także Ukrainka, Julia Lasotowa uratowali rodzinę Weissów. „Oni nas ocalili. Ale wiemy ilu było szmalcowników i jak to wyglądało (chodzi o wymuszanie okupu na ukrywających się Żydach i pomagających im Polakach lub donoszenie na nich za pieniądze do władz okupacyjnych – PAP). To było okropne” – mówił profesor.

    Polacy ratowali Żydów

    Wspominał też, że w powojennej Polsce on i jego najbliższa rodzina spotykała się z przejawami niechęci wobec Żydów. „Będąc małym dzieckiem wyjechałem z moją mamusią z Gliwic do Wałbrzycha (…). Nie było miejsc w pociągach, to wepchałem mamę siłą do pociągu, a ja na dach. Było tam bardzo dużo Polaków i mama powiedziała: +Szewku, nałóż kaszkiet, tak by nie widzieli twoich żydowskich oczu i nie mów nic, bo twoje „r” jest żydowskie i cię zrzucą z dachu” – opowiadał Weiss.

    Dlaczego Weiss jest przyjacielem Polaków? Bo Polacy nie byli najgorsi

    Na pytanie, jak to możliwe, że po tego rodzaju doświadczeniach profesor okazał się tak serdecznym przyjacielem Polski i Polaków Weiss odpowiedział: „Polacy nie byli najgorsi”. „To ma znaczenie, bo nałożenie na Polskę tego „całego plecaka niemoralności” jest historycznie i moralnie bardzo niesprawiedliwe. Brutalność faszystowska wyszła z Niemiec: z Monachium, z Berlina. Z Reichstagu wyszedł ten diabeł. I teoria i praktyka” – podkreślił.

    W Europie były państwa pełne zła, Polska nie współpracowała z hitlerowcami

    „W tej piramidzie zła albo w tej czarnej dziurze zła – Polska nie jest na najgorszym miejscu” – mówił Weiss, przypominając, że polskie władze – w odróżnieniu np. od władz Holandii, Norwegii i Francji – nigdy nie współpracowały z hitlerowskimi Niemcami.

    Dzisiaj w Polsce nie ma miejsca na antysemityzm

    Profesor wyraził też przekonanie, że w obecnej Polsce antysemityzm nie mógłby mieć miejsca. „Naród polski przeszedł bardzo głęboką metamorfozę demokratyczną w walce przeciwko totalitaryzmowi (…). W Polsce jestem kilka dni w każdym miesiącu. Mam moich studentów, patrzę się na ten naród, patrzę się na młode pokolenie i widzę bardzo pozytywny, ciepły stosunek do narodu żydowskiego. To jest otwarte pokolenie, odważne pokolenie, ma odwagę podejść do każdej sprawy poważnie i moralnie. I to jest dla mnie nie tylko przyszłość, to już teraźniejszość” – podkreślił.

    Dodał, że w Polsce, którą reprezentują tacy ludzie jak np. Irena Sendlerowa, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Władysław Bartoszewski, jest wielu filosemitów, wśród których Żydzi – tak jak on osobiście – czują się dobrze. „Polski naród mając taką bogatą kulturę, mając takie ważne moralne elity daje sobie radę z tezami z książek Grossa. Macie kulturę demokratyczną i odwagę, żeby zanalizować sobie sami te wszystkie sprawy teraźniejszości, przyszłości i przeszłości” – powiedział Weiss.

    Wyjaśniając trudności z przyjęciem książek Grossa przez polską opinię publiczną Weiss podkreślił, że w dużej mierze wynika to z powojennych losów Polski. „Polacy mieli przykry powojenny los. Polska przeszła spod jarzma jednego totalitaryzmu hitlerowskich Niemiec pod okupację reżimu Stalina. To Jałta narzuciła ten los. Po wojnie wiele narodów zrobiło przecież rachunek sumienia. I oni już długi czas badają swoją patologię. Polska zaś tego nie mogła zrobić” – powiedział.

    Czy gdyby role się odwróciły, Żydzi ratowaliby Polaków?

    Weiss powiedział też, że nie wie jak w warunkach II wojny światowej zachowaliby się Żydzi, gdyby to oni mieli ratować Polaków. „Nie wiem, ilu ludzi z mojego narodu żydowskiego miałoby taką odwagę. My, jako naród, nigdy nie przeszliśmy takiego egzaminu, dlatego nie chcę krytykować” – zastrzegł.

    Podsumowując rozmowę o pracach Jana Tomasza Grossa b. ambasador Izraela powiedział, że w Polsce dyskusja z nim musi być bardzo poważna. „To, co pisze Gross, to nie są bzdury. Dyskusja z nim powinna być na wysokim poziomie, na polskim poziomie” – powiedział Weiss.

    Materiał wideo z fragmentami wywiadu z prof. Szewachem Weissem dostępny jest na Portalu Historycznym PAP – http://www.dzieje.pl.

    Czy Pan Gross jest wierny prawdzie historycznej ?(2011-01-23 18:57)
    Na filmach dokumentalnych z czasów II wojny światowej widać jak żydowska policja porządkowa w gettcie bije swoich rodaków pałkami aktywnie uczestnicząc w deportacji swoich rodaków do obozów zagłady. Wielu chciałoby wiedzieć coś na ten temat od Pana Grossa. Jeśli jednak nie zamierza nigdy poruszyć tego tematu to może Pan Szewach Weiss zechciałby nam objaśnić jak to się ma do zarzutu że Polacy bogacili się na krzywdzie narodu Żydowskiego. Współdziałać z mordercą wysyłając swoich przyjaciół i rodziny na śmierć to chyba coś gorszego jak ukrywać kogoś za opłatą która w całości albo w części szła na pokrycie kosztów utrzymania takiej osoby. Czy Polakom żywność spadała z nieba w czasie okupacji ?
    MiRy

    ALA(2011-01-24 07:48)
    USA NIE BYŁA BY TAKA BOGATA GDYBY NIE ŻYDZI W KONGRESIE USA 99% TO ŻYDZI
    TO ONI ROZDAJĄ KARTY I TRZYMAJĄ AMERYKAŃSKA KASĘ TAK SAMO JEST W NIEMCZECH-ŻYD ZAJMUJE SIĘ TYLKO BANKAMI I HANDLEM HAŃBĄ JEST ABY ŻYD PRACOWAŁ FIZYCZNIE -WYSTARCZY W IZRAELU POPATRZEĆ NA ICH POLA KTO NIMI ZARZĄDZA A KTO PRACUJE. GROSS POWINIEN ZAMKNĄĆ MORDĘ NA TEMAT POLAKÓW-WIDOCZNIE COŚ GO BOLI ŻE WYJECHAŁ W 68R I DOBRZE SZKODA ŻE WSZYSTKICH NIE WYSŁALI PO ZA GRANICE POLSKI.

    R(2011-01-24 06:55)
    Gdyby nie pomoc Polaków, Żydzi w Polsce zostaliby wytępieni przez Niemców. Polacy jako jedyny naród byli zagrożeni karą śmierci za pomoc udzielaną Żydom. A jak oni się nam odwdzięczyli po wojnie, jak odwdzięczają się nam teraz? Wystarczy popatrzeć na ówczesny aparat bezpieczeństwa, który terroryzował Polaków i mordował patriotów. Teraz do władzy doszli ich potomkowie. Wystarczy poczytać życiorysy obecnych „polityków”, którzy często ukrywają swoje pochodzenie i prawdziwe nazwiska.

    Korina(2011-01-23 21:41)
    Nasz naród ma po prostu takiego pecha, że to na naszych ziemiach były obozy koncentracyjne i tu odbywał się Holocaust. Ciekawe, jak zachowywaliby się Francuzi, Anglicy, Belgowie, Amerykanie? Zresztą wystarczy przypomnieć ich stosunek do Murzynów – dyskryminację, rasizm, Ku-klux-klan; traktowali Murzynów jak podludzi i to przez wiele lat. Ciekawe, jak zachowaliby się ,na naszym miejscu? Łatwo sądzić, jak nie ma się pojęcia o tych realiach. Oczywiście, że i u nas byli ludzie źli i podli, ale byli też i dobrzy. W mojej wsi była kobieta, która całą wojnę przechowywała Żydówkę. Nie robiła tego dla pieniędzy, bo do końca życia żyła w biedzie. Miała tylko kozę, koty i psa. Gdyby robiła to dla kasy, to na pewno po wojnie byłoby to widać, a pokazywała listy od tej Żydówki z Izraela. Mówiła, że nic od niej nie chciała, bo to byłby grzech. Taka była. Zwykła, cicha, biedna kobiecina.

    ALA(2011-01-23 17:17)
    TAKĄ TEORIĘ MOŻE SOBIE WYMYŚLEĆ TYLKO TEN ŻYDOWSKI IDIOTA CO DZIŚ SIEDZI W USA I IDIOTYCZNE KSIĄŻKI PISZE ŻYD TO LENIWA KANALIA SAMI MORDOWALI POLAKÓW A DZIŚ WYPISUJE BZDURY SZKODA ŻE OŚWIĘCIM ZAMKNIĘTY -BYŁ BY PIERWSZY PO WOJNIE DO SPALENIA I POMYŚLEĆ ŻE PAN JEZUS BYŁ ŻYDEM-TYLKO OCHSZCZONYM. zwiń

    antyłgarz(2011-01-28 15:42)
    Gross to kosiarz prawdy i cyniczny łgarz

    Lubię to

  2. http://wolna-polska.pl/prawda-nie-boi-sie-dochodzenia/holo-oszusci-cz-1/tajemnice-edelmana

    TAJEMNICE EDELMANA

    Źródło: http://whitewolf-pl.blogspot.com/2009/12/tajemnice-edelmana.html

    Marek Edelman, to prawdziwie żywa ikona, przedmiot kultu środowisk socliberalnych w Polsce. Jednak prawda o nim nie jest już tak przyjemna.


    Marek Edelman

    To, co przytoczyliśmy powyżej, to wspaniała legenda, ale czy prawdziwa? Historykom i ludziom logicznie myślącym natychmiast nasuwają się następujące pytania, wątpliwości i wnioski.

    1. Jak bylo możliwe, że glównodowodzący powstaniem, Anielewicz, nie wiedział czy są i gdzie w ogóle są zapasowe wyjścia z jego kwatery głównej?

    2. Dopiero mniej więcej w połowie powstania w getcie dwie zawzięcie walczące ze sobą grupy połączyły się w walce przeciwko Niemcom. Byli to komuniści Anielewicza i socjaliści (Bundowcy) pod przywództwem Edelmana i Zukiermana. Wrogość tych dwóch czerwonych środowisk żydowskich była niewiarygodna, wręcz niesamowita. Bund z opóźnieniem przystąpił do walki, gdyż powstanie (Kein Mensch, Kein Gelt) było komunistyczną inicjatywą. W tym czasie wiadomo już było, że w Sowietach radzieccy komuniści zamordowali świetlanych „polskich” i żydowskich patriotów — Erhlicha i Adlera. Tak więc miłości w tym bunkrze między socjalistami a komunistami nie było. Połączyła ich dopiero pewna porażka.

    3. Wiadomo, że każdy bunkier w Warszawie miał kilka wyjść bezpieczeństwa. Takie na pewno miał bunkier na Miłej (przecież skorzystali z niego bundowcy) a pierwszym, który o nich musiał wiedzieć był dowódca, który wydawał wszak polecenia ich stworzenia-zbudowania.

    4. W każdej kwaterze głównej znajduje się kasa wojska czy organizacji. Powstania nie można przecież prowadzić bez środków, podobnie jak żadnej akcji wojskowej. Jednak klasyczna historia powstania w getcie milczy, co stało się z powstańczymi pieniędzmi.

    5. Dziwnym (?) zbiegiem okoliczności samobójstwo w bunkrze, o ile wiadomo, popełnili wyłącznie komuniści Anielewicza.

    6. Po opuszczeniu bunkra drogą wiodącą kanałami, szczęśliwcy rozpierzchli się po podwarszawskich lasach. Skąd, a raczej za co zdobyli jedzenie i ubranie, skoro z kanałów wyszli podobno goli i bosi?

    7. Zukierman pochodził z biednej żydowskiej rodziny. Zaraz po wojnie rozpił się. Nigdzie jednak nie pracował, udzielając się jedynie społecznie. Na jego zdjęciach, które posiadamy, widać jednak, że ubierał się wykwintnie w wełniane garnitury, paradował w butach z cholewami (t.zw. oficerki lub sztywniaki, a po żydowsku „stifels”). W takim bogatym stroju widzimy go choćby na filmie i zdjęciach z manifestacyjnego pogrzebu rzekomych ofiar tak zwanego pogromu kieleckiego. Pytanie: skąd Zukierman miał pieniądze na alkohol (niezwykle wówczas drogi) i kosztowne ubrania? Jakie były jego dalsze losy nie wiadomo, gdyż wkrótce potem wyjechał do Izraela.

    8. Nie znamy pochodzenia Marka Edelmana.
    Wiadomo o nim jedynie, że z kanałów nagi i bosy, a w holokauście miał stracić wszystko, między innymi 112 członków rodziny. Całkowita ruina nie przeszkodziła mu jednak, jak nam wiadomo, zakupić po wojnie w luksusowej łódzkiej dzielnicy, na t.zw. Radiostacji stojącej przy ul. Zelwerowicza 34a willi, w której mieszka do dziś. Edelman nie był na pewno alkoholikiem, jak jego kolega. Byl za to adiunktem w szpitalu im. Pirogowa w Łodzi. Pytanie niezwykle dla sprawy istotne: skąd biedny młodziutki żydowski chłopak miał tak astronomiczną sumę pieniędzy, by kupić sobie na Radiostacji jednorodzinną willę i to w czasach kiedy w Łodzi normą było, że dwie-trzy rodziny żyły wspólnie w jednym mieszkaniu, korzystając z jednej kuchni?

    9. W swoich wspomnieniach ani Edelman, ani Zukierman w ogóle nie piszą o tym, co stało się z funduszami powstania w warszawskim getcie. Jednak zapytany przez nas ok. 5 lat temu listownie Marek Edelman potwierdził, że kasa taka istotnie tam była. Niestety, w innych sprawach okazał się nad wyraz wstrzemięźliwy.

    W związku z powyższym możemy pokusić się o odtworzenie prawdziwego przebiegu zdarzeń. Niewątpliwie w bunkrze, tuż przed ewakuacją, doszło do walki socjalistów i komunistów, powodem mogły być finansowe zasoby powstania. Niewątpliwie kontrolę nad kasą pragnął zachować Anielewicz, co bundowcom nie mogło się w żadnym razie podobać. Nie doszło więc do żadnego masowego samobójstwa, jak w starożytnej twierdzy Massada, ale do puczu w wyniku którego jedna grupa żydowska wystrzelała drugą. A zwycięzca bierze wszystko. W tym przypadku zapewne przede wszystkim pieniądze.

    dr Antoni Dragan

    Tekst ukazał się w Szczerbcu numerze: 2/3 (100/101) z 2000 roku i 4-6 (139-141) z 2004 roku.

    Lubię to

  3. http://bracia-polscy-poznan.blog.onet.pl/?p=51

    Marek Edelman – Historia Prawdziwa

    3 października 2009

    Pamięć o sprawiedliwym jest błogosławiona, lecz imię bezbożnych zgnije.
    Przypowieści Salomona 10, 7

    Według legendy Janosik był szlachetnym zbójem, który rabował bogatych, aby rozdawać potem biednym. Całkowicie bezinteresownie. Czasami nawet zabraniał rabunku i gwałtu, gdy ofiara była mu znajoma. I jako taki szlachetny zbój przetrwał w pamięci naiwnych.

    Według legendy, ustanowionej dla polskiego ludu przez żydokomunistyczny Salon, Marek Edelman był takim właśnie Janosikiem. Z taką różnicą, że Edelman nie rabował pieniędzy. Edelman przywłaszczał sobie zasługi prawdziwych bohaterów żydowskiego powstania w getcie warszawskim, oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego zrzeszonych w Żydowskim Związku Wojskowym, aby wykorzystywać je następnie dla systematycznego wymazywania pamięci o nich i utrwalania etosu lewackiej Żydowskiej Organizacji Bojowej, której był współzałożycielem. Ani jednym słowem nie wspomniał kiedykolwiek, że główny wysiłek wojskowy w tym żydowskim zrywie poniósł Żydowski Związek Wojskowy, dowodzony przez Dawida Wdowińskiego oraz Moryca Apfelbauma. To właśnie ich organizacja walczyła w getcie od 19 do 27 kwietnia 1943 roku, tracąc nieomal wszystkich żołnierzy. ŻOB walczył zaledwie kilkanaście pierwszych godzin w tym powstaniu, dzięki czemu Edelman mógł potem wypinać pierś po ordery, a lewacki Salon mógł go awansować do stopnia polskiego autorytetu moralnego.

    Ciekawe, że w Izraelu Marek Edelman nie był ani znany, ani czczony jako rzekomy dowódca powstania w warszawskim getcie. Jako komunista, członek antysyjonistycznego Bundu, został uznany w Izraelu za renegata i zdrajcę. Dla tych, co nie wiedzą, czym był Bund, spieszę z wyjaśnieniem, że to żydowska organizacja socjalistyczna, walcząca o autonomie dla Żydów zamieszkujących w Europie Środkowej, której część członków zasiliła szeregi zdelegalizowanej z powodu zdrady Narodu Polskiego tzw. Komunistycznej Partii Polski. Bund wspierał przed II wojną światową bolszewików przeciwko Rzeczypospolitej, i to zarówno podczas ich napaści na Polskę w 1920 roku, jak i podczas zdradzieckiej napaści w 1939 roku. Gdy zaś Armia Czerwona zajęła Polskę w 1945 roku członkowie Bundu byli w pierwszych szeregach owacyjnie witających armię zdradziecką.

    Takim oto właśnie szlachetnym żydowskim Janosikiem był Marek Edelman, bohater papierowej wojny z wymyślonym przez siebie polskim antysemityzmem, który produkował osobiście dosłownie z niczego. Szczególnie antypolsko zachował się podczas kampanii obnażania kłamstw pseudohistoryka i Polakożercy, niejakiego Grossa oraz podczas obchodów rocznicy wydarzeń marcowych, gdzie również nie wahał się fałszować historii w sposób korzystny dla swojego zdegenerowanego żydokomunistycznego środowiska. Bo jak powiedział laureat Nagrody Nobla, bajkopisarz Isaac Bashevius Singer: Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje – on go stworzy!

    Lubię to

  4. The Big Secret They Don’t Want You to Know .

    Opublikowany 28 mar 2017
    The Big Secret They Don’t Want You to Know .

    The world is full of secrets. Some are known and some are unknown. But here the secret That the Jews and Amazon do not want anyone to know it. And ready to do anything To keep this secret hidden. But I think the whole world must know the truth

    Lubię to

  5. Powstanie w getcie warszawskim. Weiss: wiemy, jak wygląda piekło

    Opublikowany 18 kwi 2017
    – W Warszawie przed wojną żyło 420 tysięcy Żydów, dziś została po nich tablica na Umschlagplatz – mówił w przededniu 74. rocznicy wybuchu powstania w warszawskim getcie profesor Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce.

    Michał Chmiel – Piechociński1 dzień temu
    ciekawe czy Pan Weiss zmienił zdanie na temat żydowskich roszczeń majątkowych wysuwanych wobec Polski

    karol beznazwy
    C**j ci do tego polaku!!!

    Domarat11111
    Weiss to typowy przykład, jak wygląda „wdzięczność” żydów wobec nie-żydów. Tę kurwę Polacy ratowali z narażeniem życia, by dziś popierała żydowski szantaż wobec dzieci swoich wybawicieli. Warto z tej postawy-oraz postaw reszty żydowskiego kurestwa, w rodzaju Geremka, Bartoszewskiego, Mazowieckiego itd., itd. wyciągnąć wnioski na przyszłość. Kto pomaga żydowi, jest sam sobie winien.

    Troy Dzynek
    Sam przyznał ze wszystkie budynki zostały zniszczone wiec czemu maja roszczenia do Polski jak niemcy napadły na Polskę

    PolishPolackski
    „Weiss: wiemy, jak wygląda piekło” No, jasne, że wiecie. Swoim wybawicielom, POLAKOM, zgotowaliście piekło po wojnie, skurwysyny.

    Lubię to

  6. Ewa Kurek – Prawdziwa historia o Żydach. Zbrodniarze i ofiary.

    Opublikowany 7 sty 2016
    Skala zakłamania historii przez lewactwo jest przerażająca – Ewa Kurek – „Polacy i Żydzi Problemy z Historią” Solidna dawka prawdziwej historii. W ranach wykładu poruszane są: wątki kłamstwa żydowskie, Judeopolonia, żydokomuna, Bartoszewski, Michnik, kto mordował Żydów, Jedwabno, Chazarowie, Żołnierze wyklęci, morderstwa Żydów, legenda zagłady Żydów i wiele interesujących tematów.

    jutrzenka miła
    Natychmiast do szkół z tym wykładem

    Rob Ambi
    Prawda nas wyzwoli szacunek dla Pani EWY

    Tadeusz Czubowski
    dobry wykład… co zdarzyło się podczas II wojny… wykształceni Żydzi pomagali w unicestwieniu swoich biednych Żydów… oczywiście ci bogaci się uratowali …

    outoftheblue
    To miało na celu wzmocnienie ich rasy czyli miały przetrwać najlepsze geny a te słabe poszły z dymem.

    Tomasz Walter
    +outoftheblue Natura wszyastko wyrówna. W USA przedobrzyli z genami i GMO i mają wybuch epidemii autyzmu.

    bea arc5 miesięcy temu
    wszyscy bogaci sie uratowali? otoz wyksztalceni, bogaci i biedni byli mordowani. oczywiste jest, ze jesli ktos mial pieniadze, to probowal sie ratowac- niekiedy bylo to mozliwe, a najbardziej do roku 40- poniewaz jeszcze wtedy nie bylo planow zniszczenia calego narodu, a DEPORTACJI!!!!. III Rzesza miala byc wolna od Zydow, a ze III Rzesza powiekszala sie najpierw o tereny Austrii, potem Czech i dalej Polski, to liczba Zydow wzrastala i bylo coraz trudniej ich deportowac i pomiescic. Na poczatku Niemcy chcieli zmusic Zydow do opuszczenia Niemiec, co zreszta im sie udawalo- rzecz oczywista, ze wyjezdzali ci lepiej sytuowani, ale tez z ich kieszeni finansowano biedniejszych Zydow!!! Pewnie wyjechaloby duzo wiecej, gdyby nie odmowy wielu krajow w tym i Polski. Naturalnie nikt nie mogl przypuszczac, ze zdarzy sie cos takiego, jak Holokaust. Tak naprawde plan calkowitego zniszczenia tego narodu powstal pod koniec 41r. Nie jest prawda a wrecz bezczelnym oszustwem, ze Zydzi chcieli siebie wyniszczyc, tylko cxzlowiek bez wiedzy, ignorant lub idiota moze takie wyciagac wnioski. Slyszales kiedys o mischlingach? przypuszczam, ze nie. Otoz to w jaki sposob nazisci zakwalifikowali Zyda mialo ogromne znaczenie- kwestia zydowska byla bardz\iej skomplikowana niz wam sie w malych glowach miesci.
    Pokaż mniej

    Tomasz Walter
    +bea arc A kogo obchodzi kwestia Zydowska. Kwestia Zydowska niech siedzi w swoim Państwie a nie w Polsce.

    Tadeusz Czubowski
    + bea arc sądzisz że dr Ewa Kurek jest ignorantem czy idiotą … jedna z naukowców polskich , która zajmuje się historią Żydów od wielu lat i jest cenionym w w/w sprawie fachowcem …jak dyskredytujesz Jej wiedzę przedstawianą w licznych wykładach to chyba sam Jesteś zakłamanym Żydem lub idiotą …

    bea arc
    +Tadeusz Czubowski
    dyskredytuje z cala stanowczoscia nie tyle jej wiedze, a to w jaki sposob ja wykorzystuje. Wybiorcze traktowanie faktow by manipulowac jest w jej przypadku niewybaczalne. Zajmowanie sie historia Zydow nawet wieloletnie nie daje glejtu na obiektywna ocene wydarzen. Powtorze: jest wstretna i zaklamana osoba. Doc. dr hab. Barbara Engelking-Boni, a takze pracownicy Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN, ale rowniez czolowi prawicowcy mowia tej oslicy: NIE. Jestem Polka, a jesli sadzisz ze mnie zaklamany antysemito obrazisz okresleniem Zyd, to sie mocno pomyliles!!! Ten imbecyl Kurek twierdzi, ze do swoich wnioskow doszla badajac ZRODLA, opiera sie rzeczywiscie na zapiskach i pamietnikach np. Czerniakowa, ale czy ta pospolita krowa zapomniala w jakim czasie i miejscu byl tworzony zapis?Czy Czerniakow mogl pisac o swoich odczuciach? A fakt, ze popelnil SAMOBOJSTWO PRZED WYWOZKA DZIECI nie ma dla tej wywloki zna\czenia, bo twierdzi w przyplywie debilizmu, ze przyczyna bylo to, iz zdal sobie sprawe, ze wspolpraca z Niemcami byla bledem! Kto jej daje prawo do intrerpretowania w taki sposob faktow? no kto? wolno jej, bo co? Getta nazywa budowaniem autonomii…Debil nawet wie, ze Zydzi byli zmuszeni do opuszczenia sawoich domow, a getta mialy sluzyc do dalszej wlasciwej deportacji! Kurek bezczelnie i bepardonoiwo zapomina, ze getto bylo czyms POTWORNYM!!! Prof. Karski opisal czym bylo getto- prosze sobie laskawie posluchac co to byla za autonomia, chyba profesor bedac tam wewnatrz ma wiecej do powiedzenia od tej wywloki? Poza tym szereg niewzliczonych dowodow opisujacych czym bylo getto jakos tej pseudo profesor umyka!! Babsko postanowilo zignorowac fakty po to tylko by do swoje wypociny uwiarygodnic!! To jest godne profesor? Kurek powoluje sie na opisy istniejacych w getcie teatrow, poczty czy knajp, to mialoby swiadczyc o dobreym zyciu w getcie…na litosc boska czy w okupowanej Polsce nie dzialaly knajpy, teatry? Nawet w obozach dzialaly!!! I czy na taKIEJ PODSTAWIE MOZEMY WNIOSKOWAC, ZE POLAKOM DOBRZE SIE ZYLO? ZE PRZEZ TO NIE BYLO SMIERCI, GLODU, TORTUR, MASOWYCH EGZEKUCJI? Prosze odpowiedz!!! A teraz na koniec- jej zasrana praca „Poza granicą solidarności” miała być rozprawą habilitacyjną. Przeczytali ją historycy z KUL-u. i uznali, że nie spełnia wymogów. A moze KUL tez uznasz za idiotow albo zaklamanych Zydow? To, ze Ty masz podworkowa wiedze, a Kurek tytul profesora nie oznacza, ze macie racje. Ale o ile Ciebie brak wiedzy moze tlumaczyc, o tyle tej pseudo profesor nie tlumaczy nic, procz checi zdobycia w odpowiednich kregach popularnosci…rzygam na taka pania profesor!

    antylemingable
    „Wywłoka” to osoba na twoim poziomie,wiec nie określaj tym mianem p.Kurek.

    bea arc
    +antylemingable
    nie rozsmieszaj mnie. chcesz zaprzeczyc, ze kurek to debilka? prosze bardzo, tylko posluguj sie faktami! reke dam sobie odciac, ze argumentow doslownie nie masz zadnych. wszystko co mozesz zrobic, to mnie okreslic jakims epitetem- tylko na tyle cie stac, bo wiecej chocbys chcial to nie dasz rady…za glupi jestes.

    Stan POLAK8 miesięcy temu
    Tylko jedna mała uwaga – słowo „żydzi” nie oznacza ani narodu, ani grupy etnicznej, ani wyznaniowej – cytat z książki Prof. Szlomo Sand z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Każda rozmowa o „żydach” w tym kontekście jest bezprzedmiotowa i źle świadczy o poziomie edukacji osoby wygłaszającej podobne tezy. Po arabsku „żyd” do dziś znaczy dokładnie w tym brzmieniu ‚dziadek’, ‚starszy’, ‚uczony’, ‚doświadczony’, słowem członek starszyzny plemiennej W KAŻDYM PLEMIENIU. W słowiańszczyźnie starszyznę plemienną znaliśmy w brzmieniu ‚dziady’, co opisuje Mickiewicz.

    Lubię to

  7. „Umrze śmiercią naturalną każde kłamstwo” – Ewa Kurek dla Solidarnych2010

    Opublikowany 18 paź 2013

    Aleks Pe2 lata temu
    Żydzi zachowują się w sposób łajdacki / z wyjątkiem niewielu/, którzy bezpodstawnie podrywają opinię Polakom i Polsce .Polacy ginęli za ratowanie Żydów – przykład to książka Archiwum Rigenbluma , natomiast żaden Żyd nie nadstawił głowy za Polaka – takie są fakty. W Jedwabnem Kwaśniewski przepraszał Żydów – nie wiem za co a powinien przeprosić za zachowanie się na cmentarzu w Charkowie kiedy był nawalony jak karabin aż się zataczał.

    astraldreamer84
    +Aleks Pe To Zydzi powinni przeprosic Polakow za szkalowanie Nas i jeszcze buty Nam calowac,za to ze dzieki Bialemu Orlu przertwali. Gdyby nie Polacy pejsy by wygineli jak dinozaury.

    monika akinom
    +astraldreamer84 Sluszne rozumowanie , Polacy ratowali te badziewie ,a oni tak nam sie odwdzieczyli . Polska byla jedynym krajem ktory ich chronil np. we Francji rzad tego kraju bral udzial w selekcji zydow ,czy dzisiaj jakis zydek o tym wspomni ? ,nigdy ….tylko oczerniaja Polske ( oczywiscie POwska banda tuska czy kopaczki ,nie sprzeciwiala sie temu ) wiedzac ze moga cos tu ugrac .Jestem dzisiaj pewna ,ze pan Braun ma racje !!!

    Paweł Ejnik
    Podoba mi się wypowiedź tej Pani, za to nie bardzo podoba mi się wywyższanie Bartoszewskiego (pseud. Profesor). Szkoda, że ten właśnie Pan Bartoszewski tak chętnie brał udział w uroczystości przepraszania Żydów w Jedwabnem. Już dziś wiemy, że Jedwabne to wielka ściema mająca na celu sianie negatywnej propagandy na temat Polski na świecie. Dlaczego ta Pani o tym już nie wspomniała ?

    Ujdul Ujdaae
    Masz rację, Bartoszewski to szkodnik. Nie znam ani jednego Żyda, który jest uczciwy i nie ma pretensji do garbatych że ich dzieci są proste. Niestety, człowiek chciałby aby było inaczej, bo przecież Żydzi żyli u nas przez setki lat, ale oni robią wszystko żeby ich nie znosić :(

    astraldreamer84
    +Paweł Ejnik To samo pomyslalem. Bartoszewski to postac z tak niejasna historia i osoba tak kontrowersyjna,ze naduzyciem jest aby mowic o nim pozytywnie.

    Stanisław Dominiak
    Wątpię w to czy po tym, co nam ukrywana historia pokazuje, ktoś (nie żyd) kiedykolwiek żydom w jakikolwiek sposób pomoże, w razie z powtórki, która w końcu nadejdzie wcześniej czy później.
    Pani Kurek natomiast, trzeba dziękować za odwagę w obnażaniu prawdy o tym strasznym mieszanym plemieniu. Mam na myśli koczowników turecko-mongolsko-tatarsko-fińskich, które za Bulana przyswoiło sobie zw względów politycznych judaizm. Czyli chazarów.

    Kiryn Kokoś
    +Stanisław Dominiak
    Od 1000 lat odium chazarskiego barbarzyństwa i talmudycznego okultyzmu spada na Judejczyków, potomków starożytnych Izraelitów. Jest to jedna z większych historycznych niesprawiedliwości! To, jakimi na przestrzeni tego 1000 lat jawią się tzw. „Żydzi”, nie ma nic albo ma niewiele wspólnego z prawdą o historycznych Izraelitach czy Judejczykach. Zwyczaje chazarskie pomieszane z okultyzmem talmudycznym błędnie zwanym judaizmem to zupełnie inna kultura niż prawdziwa, semicka, biblijna kultura judejska. Patrzenie na Judejczyków i Izraelitów przez pryzmat nowożytnego europejskiego „żydostwa”, a zwłaszcza zabobonnego i ludycznego hasydyzmu, jest fatalnym błędem, którego nie da się usprawiedliwić zafałszowaniem historii Chazarów, gdyż ta w naszych czasach jest coraz lepiej znana i dostępna do studiowania.

    estee99992 lata temu
    Pani nie ma racji, kłamstwa żydowskie mają swoje określone cele, idą ręka w rękę z kłamstwami niemieckimi, jeszcze chwila a to my okażemy się winni holocaustowi, jeszcze chwila a to my wypłacimy im 60 mld dolarów tytułem odszkodowania. To u nas idiota jeden z drugim przeprosił za Jedwabne, to u nas milczy się na temat Koniuchów i Naliboków, to u nas milczy się na na temat żydokomuny w ubeckich katowniach. Jesteśmy idiotami i jedna Ewa Kurek tego nie zmieni.

    Beza Malachit
    Współcześni Żydzi niech stawiają zarzuty tym Żydom, którzy kolaborowali z Niemcami czy Sowietami, zamiast kierować je pod adresem Polaków, dzięki którym wielu z nich przeżyło dając świadectwo prawdzie

    Arthur Bunsch
    Polacy niech odsylaja kazdego kto ma roszczenia do Niemiec,z reszta ci zydzi co die do Polski czpiaja to sa Amerykanie,ktorzy nawet reka nie kiwneli by pomoc zydom Polskim podczas 2 wojny swiatowej.

    Lubię to

  8. Dzici Żydowskie. Prof. Ewa Kurek w Chicago, 02-10-2013

    Opublikowany 17 lip 2013
    Dzieci żydowskie w klasztorach. Udział żeńskich zgromadzeń zakonnych w akcji ratowania dzieci żydowskich w Polsce w latach 1939-1945

    Kama XY3 lata temu
    Ojej, umeczyla sie dr Ewa Kurek z Polakami chicagowskimi. Wydaje mi sie, ze wielu z tych starszych ludzi ma taka traume wojenna, ze nie jest zdolnych do spojrzenia na omawiane zagadnienia z dystansem i w szerszym kontekscie. Wspomnienia doznanych krzywd rozpalaja emocje. A co z tym Jedwabnem? Tu slysze, ze winni sa Polacy, ale raport prof Andrzeja Koli, niestety nie wspomniany w tej prelekcji, nie daje tak jednoznacznego potwierdzenia, raczej stawia wiecej pytan (np. obecnosc lusek z mausera uzywanego przez Wehrmacht)

    Lubię to

  9. Powstanie w getcie warszawskim

    Przesłany 27 sty 2012
    19 kwietnia 1943 r. wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Ok. 6 tys. żydów stanęło do walki z okupantem. Niestety powstanie zakończyło się fiaskiem 16 maja 1943 r.

    Radosław Mazurek
    Co za kłamliwy paszkwil. Ani słowa o Żydowskim Związku Wojskowym. Mowa jest tylko o komunistycznym ŻOB-ie, który miał marginalne znaczenie w powstaniu. Każda chociaż średnio rozgarnięta osoba zdaje sobie sprawę, że syjonistyczną i polską flagę nie mógł wywiesić ŻOB, bo komuchy uznawały wyłącznie czerwoną szmatę.

    adolf5531
    kazdy narod ma swoich bochaterow ale kurwa czemu staraja sie nam polakom stawiac za wzor zydowskich przywodcow powstania w gettcie pozwolili zamordowac 300 000 dopiero gdy problem dotknal zydow z wyzszych bogatych sfer to przejrzeli na oczy panowie z judenrat i judenpolizei 

    Edward Snopek4 lata temu
    Nie 6 tys. ale 1000-1500 – a i z tej liczby tylko nieliczni posiadali jakieś uzbrojenie – przeważnie byly to pistolety. Pomimo to walczyli (proszę wyobrazić sobie jak wielką trzeba posiadać odwagę, podejmując walkę z przeciwnikiem uzbrojonym po zęby i zdając sobie sprawę, że szans na powodzenie – nie ma żadnych) i za to należy im się wielki szacunek. 

    „Betar”- Żydzi wyklęci

    Opublikowany 17 wrz 2014
    Komunistyczne rządy doprowadziły do usunięcia z polskiej historiografii i pamięci wielu ważnych wydarzeń oraz postaci. Ale czy możliwe, że przez dziesiątki lat kompletnie przemilczano istnienie największej narodowo – radykalnej organizacji II Rzeczypospolitej? Niestety tak, ale na szczęście duet Robert Kaczmarek – Piotr Gontarczyk, po raz kolejny uzupełnia swoim wspólnie zrealizowanym filmem, historyczną białą plamę.

    Betar był rewizjonistyczną organizacją żydowską, która w okresie swojej największej świetności w Polsce, liczyła 50 tysięcy członków. Ponadto jej działalność cieszyła się przychylnością samego marszałka Piłsudzkiego, a owocem tej sympatii była możliwość odbywania przez Betarczyków szkoleń z polską armią.

    Ideologia Betaru opierała się na syjonistycznych tezach propagowanych przez Zeeva Żabotyńskiego. Głównym celem działania organizacji, było krzewienie wśród ludności żydowskiej zamieszkującej Europę zachowań i poglądów patriotycznych, oraz przygotowanie jej na powrót do Palestyny i walkę o własne państwo. Film ze stajni producenckiej Roberta Kaczmarka, jest dokumentem przedstawiającym relacje kilku żyjących jeszcze członków polskiego oddziału Betaru, uzupełnionym o historyczny komentarz Piotra Gontarczyka. Jak już przyzwyczaili nas twórcy Film Open Group, całość została świetnie zmontowana i uzupełniona archiwalnymi fotografiami i filmami oraz okraszona klezmerskimi melodiami. Z opowieści Betarczyków wyłania się fascynujący świat międzywojennej Polski, w którym przygotowywali się do najważniejszego zadania w swoim życiu: powrotu do Palestyny i walki o ojczyznę. W imię wyznawanych wartości byli gotowi poświęcić własną karierę czy wygodę. Szkoleni od najmłodszych lat poprzez ćwiczenia fizyczne oraz lekcje patriotyzmu mieli jeden cel – uzyskać własne, niepodległe państwo. Radykalna, narodowa ideologia doprowadziła do sporu z socjalistycznym Bundem, który przerodził się w konflikt, przejawiający się starciami i bójkami między członkami obydwu organizacji. Jeden z Betarczyków występujących w filmie z dumą przyznaje się, że włamał się do bundowskiego magazynu, a swoją obecność uwiecznił napisem na ścianie „Zdrajcy do Moskwy”. Zresztą socjaliści nie pozostawali dłużni i w swoich publikacjach otwarcie nazywali Betar … „faszystami”! Co ciekawe, Betar faktycznie współpracował i organizował wspólne ćwiczenia, z wyznającymi tę ideologię ugrupowaniami włoskimi. Nie zmienia to jednak faktu, że w drugiej połowie lat 30 Zeev Żabotyński widząc narastającą falę antysemityzmu, wręcz błagał w swoich wystąpieniach wszystkich Żydów, o natychmiastowe opuszczenie Europy i przeniesienie się do Palestyny.

    „Betar”, choć wyprodukowany na zamówienie TVP nie miał jeszcze swojej telewizyjnej premiery i jak przyznaje Piotr Gontarczyk, z dochodzących do niego sygnałów można wnioskować iż mimo pozytywnych recenzji historyków, film szybko na ekrany nie trafi. Pozostają więc pokazy, takie jak ten, który odbył się w ostatni czwartek w Krakowskim Kinie Pod Baranami, w ramach Festiwalu Kultury Żydowskiej. Dr Piotr Gontarczyk, oprócz konsultacji historycznej, napisał również scenariusz filmu. Podczas dyskusji, która odbyła się po pokazie przyznał, że z bólem serca godził się na odrzucenie kolejnych fragmentów z 18 godzin zarejestrowanych rozmów z Betarczykami. Pierwotnie film zmontowano w 2 godzinny obraz, ale kolejne przeróbki pozostawiły ostateczną wersję, liczącą 55 minut. Historyk otwarcie mówi, że film „Betar” przełamuje pewien dyskurs polskiej powojennej historiografii, polegający na umniejszaniu roli tej organizacji zarówno w dwudziestoleciu międzywojennym, jak i podczas Powstania w Getcie Warszawskim, gdzie walczyło w ramach Żydowskiego Związku Wojskowego, kilkuset jego członków. Nie bez winy są tu relacje osób wywodzących się z Bundu, a w czasie wojny należących do Żydowskiej Organizacji Bojowej, którzy przeżyli powstanie i w swoich późniejszych wypowiedziach albo pomijali znaczenie żydowskich narodowców, albo bardzo je pomniejszali. O potędze i wpływach Betaru najlepiej świadczy fakt, że z jego kadr wywodzi się wielu polityków Likudu, partii obecnie rządzącej Izraelem, czerpiącej bezpośrednio z tradycji organizacji Żabotyńskiego.

    Царь Mieczyslaw Skowronski
    „Betar”- Żydzi wyklęci
    Żydostwo to ludzie chorzy psychicznie, którzy zachowują się niegodnie ! Tworzą ” GNIAZDA” pełne nienawiści do lokalnej społeczności !

    Andrzej Kwiatkowski
    Ukraińcy – byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
    SS holenderskie – było jeszcze gorsze.
    Dania – ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów, dostarczał kontyngenty SS.
    Francja – była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie De Wer skąd przewozili ich do Dani a stamtąd francuskie pociągi z francuską obsadą zawoziły ich do Oświęcimia. To, o czym się nie mówi, chyba jest ważniejsze, niż to, o czym się mówi. A nie mówi się o tym jak myśmy, żydzi pomogli nazistom nas zniszczyć.
    Tak samo w gettach! Przecież Gettami administrowali żydzi. Byli tam żydowskie władze, żydowska policja wykonująca polecenia niemieckie. To nie Polacy pomagali Niemcom wyznaczać żydów do transportów – to robili żydzi. To nie Polacy pilnowali niemieckiego porządku w gettach, ale żydzi.”

    Arszczur61ap
    Za cicho. Ani słowa, że BETAR to faszyści? Głupia sanacja to to finansowała. Żydostwo odpłaciło WSZYSTKIM Polakom za to po wojnie krwawą komunistyczną łaźnią.

    NarodowoSocjalny
    Zastanawiające jest to, że do dziś żyją żydzi którzy wierzą, że za holokaustem stał Hitler a za komunizmem Rosjanie …

    Anthony Soprano2 lata temu
    Bardzo ładnie poubierane w słowa prawdziwe oblicze syjonistycznych organizacji terrorystycznych. Begin, którego się tu reklamuje to terrorysta organizujący zamachy (Hotel Króla Dawida – 89 ofiar), masakry ludności cywilnej (Dier Jassin – grubo ponad 100 ofiar i w następstwie 750 000 uchodźców). To były organizacje bandyckie, rasistowskie w najgorszym tego słowa znaczeniu. Do tej pory wyrosłe na zbrodniarzach wojennych i terrorystycznych państwo izraelskie, właściwie reżim izraelski terroryzuje ludność palestyńską organizując zbiorowe masakry cywilów, ograniczając dostęp do wody, pomocy zdrowotne, burząc domy i wypędzając ludzi, stosując odpowiedzialność zbiorową, prowadzących okupacje i rozszerzający ją. Szkoda, że w tym pochwalnym programie nie wspomni się kim byli dawni syjoniści i czym poskutkowała szowinistyczna ideologia syjonizmu.

    pulstropiciela
    +Anthony Soprano Dodajmy, że Irgun, żydowska organizacja terrorystyczna, działała na długie dekady przed pojawieniem się terroryzmu islamistycznego.

    SanJoseDan50
    +Anthony Soprano kompletne klamstwa glosisz kolego. To Arabowie przyimigrowali do Palestyny aby korzystac z miejsc pracy tworzonych przez Zydow. Niestety Arabowie, tak jak wiekszosc Muzulmanow, zaczeli atakowac i mordowac gospodarzy. Troche to tak zaczyna sie teraz w Europie Zachodniej. Jesli tak kochasz Arabow, to poczekaj as sie sprowadza do Polski i zaczna gwalty i mordy. Ciekaw jestem czy wtedy tez opowiesz sie przeciwko obroncom przez Arabami.

    Ewa Kellie-Smith
    Problem w tym ze zydzi czuja sie gospodarzami w kazdym domu. Z litosci ktos ich przygarnie i dam znajdziesz sie na bruku a zyd gospodarzami.

    Lubię to

  10. https://justice4poland.com/2017/04/18/odklamac-historie-stosunkow-polsko-zydowskich-i/

    Odkłamać historię stosunków polsko-żydowskich (I)

    Od lat z prawdziwym niepokojem obserwuję zalew fałszów o historii stosunków polsko-żydowskich w polskich mediach, książkach i podręcznikach. Co najważniejsze kłamstwa te upowszechniają na ogół nie historycy ,lecz łże-publicyści żydowskiej gazety dla Polaków („Wyborczej”), czy redagowanego w podobnym duchu „Obłudnika Powszechnego” i rozlicznych innych mediów. Gorzej, gdy do rozsiewania bajek na ten temat włącza się nasz prezydent Andrzej Duda, przypuszczalnie z powodu niewiedzy historycznej i braku odpowiednich doradców (ma doradcę- trenera narciarskiego, a nie ma dorady znającego się na historii.) W związku z tym popełnia jaskrawe błędy historyczne, przedstawiając dość baśniową historię stosunków polsko-żydowskich jako wyidealizowanych tysiącletnich dzieje współdziałania polsko-żydowskiego, „Rzeczpospolitej Przyjaciół”. Słusznie stwierdził Grzegorz Braun już w styczniu 2017 r.: „Prezydent mówiąc o tysiącletnim braterstwie, partnerstwie, przyjaźni i sąsiedztwie polsko-żydowskim jest albo kompletnym ignorantem albo skrajnym cynikiem.(Podkr.-JRN). Interpretując tę sytuację na jego korzyść, trzeba stwierdzić, że nadzwyczaj słabo orientuje się w rzeczywistych realiach stosunków polsko- żydowskich, jeśli za normę bierze np. „braterstwo broni” i „wspólne wartości” w tysiącletnich tradycjach, jak to ujmuje Rzeczpospolitą Przyjaciół”. Chroń nas Boże od takich przyjaciół”.(Cyt. za wywiadem Rafała Pazio z G. Braunem : POPiS tworzy kartel, „Najwyższy Czas” z 23 stycznia 2017 r.) . I rzeczywiście ,zgodnie z tym, col stwierdził Braun, tysiącletnie stosunki polsko-żydowskie miały dużo więcej cieni niż blasków, niestety głównie z winy żydowskich gości w naszym kraju, którzy zbyt często okazywali się nielojalni wobec przybranej polskiej ojczyzny. M.in. niejednokrotnie gremialnie stawali po stronie naszych zaborców, zwłaszcza Prusaków, wysuwali koncepcje stworzenia JudeoPolonii, etc., o czym później napiszę. Mam prawo to napisać jako naukowiec, który zawsze starał się dostrzegać obok ciemnych punktów również te jaśniejsze. Jako naukowiec polski, który napisał więcej niż ktokolwiek inny po 1945 r. w Polsce o Żydach – polskich patriotach i polonofilach. (Vide moja książka: „Przemilczani obrońcy Polski”, Warszawa 2003, szkic : „Wierzyli w polskość (Z przemilczanej historii nurtu Żydów- asymilatorów)” w wydawnictwie „Prace Naukowe Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie. Zeszyty Historyczne, 1997, z. IV., hasło: „asymilatorzy” w „Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powszechnej, t.24 (1) Suplement współczesny), Warszawa 1997, rozdział „Przemilczani rzecznicy polsko – żydowskiego dialogu” w książce „Zagrożenia dla Polskim i polskości”, Warszawa 1998),rozdział:: „Sprawiedliwi pośród kresowych Żydów” w książce „Przemilczane zbrodnie”, Warszawa 1999), hasło „asymilatorzy” w „Encyklopedii Białych Plam”, t. 2 ,Radom 2000, rozdział: „Przemilczane żydowskie świadectwa” w książce „Nowe kłamstwa Grossa”, Warszawa 2006), rozdział : „Przemilczane żydowskie świadectwa” w książce „Fałsze i przemilczenia Grossa”, Warszawa 2011.

    Obiektywna prawda zmusza do powiedzenia, że w ciągu tysiąclecia historii Polski mniejszość żydowska tylko kilkakrotnie wyróżniła się zasługami dla naszego kraju (oddział Berka Joselewicza w Powstaniu Kościuszkowskim. wspaniała propolska postawa Żydów w latach 1861-1863, działalność dużej grupy propolskich asymilatorów z inteligencji na przełomie XIX i XX wieku -profesorów W. Feldmana, S. Askenazego ,czy udział sporej grupy polskich patriotów żydowskiego pochodzenia w Legionach Piłsudskiego). Niestety mniejszość żydowska w przeważającej części zachowywała sie na ogół dużo mniej lojalnie wobec Polski niż spolonizowana mniejszość tatarska, ormiańska, czy nawet spolonizowana rzesza Niemców. Przypomnę tu choćby to, co pisał tak przychylny Żydom w „Lalce” pisarz Bolesław Prus. Otóż w „Kronice Tygodniowej” z 12 listopada 1910 r. Prus pisał: „Kiedy cała imigracja niemiecka, choćby sprzed stu lat, stała sie naszą krwią, kością, sercem i duszą, masy żydowskie po wielu wiekach są nam obcymi (podkr.-JRN), więcej nawet – niektóre grupy żydowskie przypominają armię, która toczy z nami walkę w celu wytępienia, czy wygnania większej części nas, a zamienienia reszty na sowich lenników, jeżeli nie niewolników! (Por. B. Prus: „Kroniki”, tom dwudziesty, Warszawa 1972,s.272).

    1) Rola prezydenta A. Dudy w nagłaśnianiu prożydowskich baśni

    Jak to wszystko ma się do twierdzeń prezydenta A. Dudy o tysiącletniej symbiozie losów polskich i żydowskich?! Jak widać prezydent Duda nie czytał „Kronik tygodniowych” Prusa, ani rozlicznych innych tekstów demaskujących nielojalność wielkiej części Żydów wobec Polski, m.in. tekstów J.U.Niemcewicza,J.I.Kraszewskiego, F.Konecznego, J.Piłsudskiego, wspaniałego polskiego patrioty żydowskiego pochodzenia J. Unszlichta etc.! Niestety baśniowym uogólnieniom prezydenta Dudy o historycznej symbiozie Polaków i Żydów towarzyszą jego konkretne dość fatalne posunięcia. Począwszy od jego oficjalnych spotkań z przywódcami Żydów w Nowym Jorku i w Izraelu.

    Spotkanie prezydenta A. Dudy z jednym z najgorszych żydowskich polakożerców w USA A. Foxmanem

    Według oficjalnych komunikatów prezydent Duda rozmawiał w czasie owych spotkań o antysemityzmie, a nic nie mówił o dużo bardziej rozpowszechnionym i dużo groźniejszym w USA i w Izraelu antypolonizmie. Co więcej, jego głównym rozmówcą w Nowym Jorku we wrześniu 2016 r. był Abraham Foxman, prezes Anti-defamation League of B’nai B’rith Przypomnijmy, że Foxman jest jednym z najwymowniejszych symboli żydowskiej „ucieczki od wdzięczności”. Pomimo tego, że w czasie wojny uratował życie tylko dzięki pomocy polskiej katolickiej niańki Bronisławy Kurpis od lat jest jednym z najzajadlejszych żydowskich anty-Polaków w USA. Dość przypomnieć kilka z jego najbardziej polakożerczych wypowiedzi. We wstępie „Reflections” do książki poświęconej ratowaniu duńskich Żydów w czasie okupacji nazistowskiej „The Rescue of Danish Jews”(pod red. C. Rittera i L. Goldberga, wydanej w 1993 r. w Nowym Jorku przez „Anti-Defamation League of B’nai B’rith) Foxman pisał m. in.: “While other European governements under German population… Poland….betrayed or abandoned their Jewish populations (Podobnie jak inne europejskie rządy pod niemiecką dominacją…Polska zdradziła lub porzuciła ludność żydowską). Urodziłem się w Polsce, gdzie Żydzi nie byli ludźmi szczęśliwymi. Pięćdziesiąt lat temu rząd polski zaniechał powstrzymania metodycznej likwidacji ludności żydowskiej”. Jawne bezczelne oszczerstwo. Jak wiadomo Polska była pod okupacją niemiecką i nie działał w niej żaden rząd kolaborujący z Niemcami nazistowskimi. Za to Rząd Polski na Obczyźnie podejmował maksymalne wysiłki dla nagłośnienia sprawy zagłady Żydów i wciąż apelował o jej powstrzymanie przez Zachód. W 1989 r. w czasie sporu o klasztor Karmel w Oświęcimiu Foxman bardzo ostro skrytykował interwencję polskich robotników przeciw napaści rabina A. Weissa na klasztor. Określił tę interwencję jako „niedopuszczalny nawrót do dawnej polskiej nienawiści i pogromów, praktyk – jak myśleliśmy wreszcie zaniechanych”.(Cyt. za artykułem ks. W. Chrostowskiego w „Znaku” z kwietnia-maja 1990 r.,s.134). Zabawne, że uratowany przez Polkę A. Foxman uważa się za „ofiarę polskiego antysemityzmu”, „którego wyrazem było ochrzczenie go przez ratujące mu w ten sposób życie siostry zakonne”. (Według L. Niekrasz: „Powołać Ligę Walki z Antypolonizmem, „Myśl Polska” 2 września 2007 r.).Tenże sam Foxman sprzeciwił sie przyznaniu nagrody Janusza Korczaka słynnemu amerykańskiemu historykowi Richardowi C. Lukasowi. Foxman zarzucił mu rzekome „pomniejszanie skali antysemityzmu w Polsce przed wybuchem wojny”, oraz „ogromne przesadzenie przy podawaniu ilości Polaków biorących udział w odważnych akcjach, mających na celu ratowanie Żydów podczas wojny”. W związku z tym, że nagroda dla prof. Lukasa już była wcześniej zapowiedziana, profesor ten zagroził procesem w przypadku zablokowania jej przyznania. W tej sytuacji z musu wręczono nagrodę prof. Lukasowi, ale bez żadnego rozgłosu.

    Prezydent Duda powinien spotkać się w USA z prof. Lukasem, autorem 6 książek pełnych sympatii dla Polski, w tym znakomitego „Zapomnianego Holocaustu” („Forgotten Holocaust) i z innymi amerykańskim polonofilami, w tym z prof. N. Finkelsteinem, a nie z polakożercą A. Foxmanem. Z autorem skrajnych oszczerstw antypolskich prezydent A. Duda nie powinien się w ogóle spotykać, a jeśli to tylko po przeproszeniu przez niego za swe poprzednie antypolskie oszczerstwa. I właśnie z nim powinien rozmawiać o antypolonizmie, a nie o rzekomym polskim „antysemityzmie”. A już szczególnie szokujący był fakt, że właśnie z Foxmanem prezydent Duda rozmawiał o bezpodstawnych i bezprawnych roszczeniach żydowskich wobec Polski. W ten sposób mięczakowaty jak zawsze prezydent Duda pozwolił narzucić sobie narrację żydowską zamiast bronić polskich interesów narodowych. A generalnie, czy akurat przewodniczący Ligi związanej z żydowską lożą masońską B’nai B’rith jest najlepszym partnerem do dialogu z Żydami ? Jak bardzo fanatyczny i stronniczy jest Abraham Foxman dobrze ilustruje jego umieszczony w j. angielskim życiorys w Wikipedii. Dowiadujemy się z niego m. in., że Foxman niezwykle ostro atakował wspaniały film Mela Gibsona „Pasję” i nazwał jej reżysera „antysemitą”, ze jest wielkim bojownikiem o prawa gejów, i o tym, że w 2007 r. ostro sprzeciwiał się uznaniu rzezi Ormian przez Turków za ludobójstwo. Pewno dlatego, by istniała wyłączność na ludobójstwo Żydów.

    Red. Stanisław Michalkiewicz już 21 września 2016 r. wyraził w internecie swe zaniepokojenie co do efektów rozmów prezydenta A. Dudy z A. Foxmanem, pytając juz w tytule tekstu „Panie Prezydencie, co Pan obiecał Żydom?”. W samym tekście Michalkiewicza można było przeczytać m. in.: „ (…) Z wypowiedzi, jakiej Abraham Foxman udzielił amerykańskim mediom wynika, że przedmiotem rozmowy były co najmniej dwie kwestie – po pierwsze – że pan prezydent Duda obiecał walczyć z antysemityzmem w Polsce i nawet złożył jakieś deklaracje o „legislacji”, która pomoże walczyć z antysemityzmem. Po drugie – rozmawiano też o „restytucji mienia żydowskiego w Polsce”. Nie wiadomo, czy pan prezydent również w tej sprawie poczynił jakieś obietnice, ale wykluczyć tego nie można, ponieważ strona żydowska wyszła z tego półtoragodzinnego spotkania bardzo zadowolona.

    Ponieważ i w jednym i w drugim przypadku spełnienie obietnic poczynionych przez pana prezydenta miałyby poważne konsekwencje dla Polski i narodu polskiego, proszę Pana Prezydenta, by poinformował opinię publiczną w kraju, co konkretnie Żydom obiecał. Rzecz w tym, że ewentualna „legislacja” może doprowadzić do drastycznego ograniczenia wolności słowa w Polsce, w następstwie czego środowiska lub organizacje żydowskie zyskają możliwość dyktowania Polakom, co wolno im mówić, a czego nie, podobnie jak zyskają wpływ na swobodę badań naukowych. Jeszcze gorsze następstwa mogą wynikać z obietnicy dokonania „restytucji” mienia żydowskiego w Polsce, czego organizacje żydowskie od lat się domagają, kierując pod adresem Polski bezpodstawne roszczenia. Bezpodstawne – bo naciski na polskie władze idą w tym kierunku, by dopiero stworzyły namiastkę podstawy prawnej, swego rodzaju pozór legalności, na podstawie którego organizacje żydowskie uwłaszczyłyby się na majątku w Polsce.

    Warto zwrócić uwagę, że roszczenia te szacowane są na 65 mld dolarów – co potwierdził były ambasador Izraela w Warszawie, dr Szewach Weiss – a więc stanowią równowartość rocznego budżetu państwa. Polska nie jest w stanie wygenerować takiej gotówki bez spowodowania natychmiastowej katastrofy ekonomicznej i społecznej w kraju”. (Podkr.- JRN) .

    Na tle skrajnych prożydowskich wynurzeń prezydenta A. Dudy coraz bardziej narastają we mnie obawy o to, żeby prezydent , tak bezkrytycznie idealizujący Żydów i ich takich przedstawicieli jak A. Foxman w Nowym Jorku czy S.Weiss w Izraelu nie stanie się o zgrozo pierwszym prezydentem polskim, który poprze bezpodstawne i bezprawne roszczenia żydowskie wobec Polski na sumę 65 miliardów dolarów I zrobi to prezydent wybrany przez patriotyczną większość Polaków, a nie tacy zdrajcy interesów Polski jak A. Kwaśniewski czy B. Komorowski. Trzeba tym mocniej bić na alarm.

    Rozmowy prezydenta A. Dudy ze skrajnym polakożerca izraelskim Reuvenem Rivlinem

    W styczniu 2017 r. odbyła się oficjalna wizyta prezydenta Dudy w Izraelu. Z jednej strony doszło tam do tak niegodnego wydarzenia jak udekorowanie najwyższym polskim odznaczeniem faryzeusza, oszusta i żydowskiego roszczeniowca wobec Polski Szewacha Weissa ( o czym piszę szczegółowo w następnym odcinku). Była jednak również i inna część pobytu prezydenta Dudy w Izraelu, też nie przynosząca mu chwały. Chodzi o rozmowy A. Dudy ze skrajnym polakożercą prezydentem Izraela Reuvenem Rivlinem. Obaj panowie prezydenci ochoczo wspólnie ględzili o niebezpieczeństwach antysemityzmu. Sam prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z prezydentem Reuvenem Rivlinem publicznie zadeklarował wojnę z wszelkimi przejawami antysemityzmu, mówiąc: „Nigdy nie może być, nie tylko wśród polityków, ale także i wśród zwykłych ludzi, obywateli świata, zgody na nienawiść, zgody na antysemityzm”. Równocześnie jednak prezydent Duda nawet nie zająknął się o zagrożeniach antypolonizmu. Stało się tak pomimo faktu, że jego rozmówca Rivlin jest dziś znany jako najbezczelniejszy izraelski polakożerca, wprost niedościgniony w atakach na Polskę i Polaków. Przypomnijmy tu, że obecny prezydent Izraela R. Rivlin popisał się wręcz haniebną napaścią na Polskę w listopadzie 2000 r. w czasie oficjalnej wizyty ministra spraw zagranicznych RP W. Bartoszewskiego. Rivlin, wówczas wiceprzewodniczący izraelskiego parlamentu z partii Likud (później był też przewodniczącym) „zabłysnął” jako najzajadlejszy antypolski oszczerca wśród licznego grona posłów Knessetu atakujących Polskę. Robili to tym dosadniej, iż nie znaleźli żadnego przeciwstawienia ze strony ministra-maturzysty Bartoszewskiego. Podczas kilkugodzinnej debaty, pełnej antypolskich wyzwisk tchórzliwy i wrzasków Bartoszewski siedział jak mysz pod miotłą, co to „ani be, ani me, ani kukuryku”, by użyć zwrotu „klasyka” – L. Wałęsy.

    Rivlin w swym wystąpieniu w Knessecie „uznał Polaków za współodpowiedzialnych za to, co sie działo na polskiej ziemi podczas holocaustu”. (Por. R. Frister w korespondencji z Jerozolimy pt. Trudny dzień w Knesseicie „ („Polityka z 9 grudnia 2000 r.) Rivlin stwierdził również, że w zbiorowej i indywidualnej pamięci Polaków „zostało niestety tak wielu Polaków, którzy stali po stronie nazistowskich morderców i nawet uczestniczyli aktywnie w prześladowaniu, upokorzeniu, wygnaniu i na koniec także mordowaniu milionów Żydów (sam fakt, że jakieś państwo było okupowane podczas drugiej wojny światowej, nie zwalnia go od o rachunku sumienia, który powinno zrobić za czyny swoich synów)”.(Cyt. za macierewiczowski „Głos” z 0 grudnia 2000 r.) Rivlin stwierdził również, że „Polska musi przejść długą drogę, aby móc spojrzeć prosto w oczy narodowi żydowskiemu”.(Według prof. R. S. Dybczyńskiego : „I co z tego wynika” (macierewiczowski „Głos” z 16 grudnia 2000 r.) Rivlin posunął się nawet do zaliczenia Polski „do grona państw rządzonych przez reżimy faszystowskie jak Chorwacja i Węgry, bądź też kolaborujących z rasistowskimi Niemcami – jak Francja”. (Według listu ambasadora RP w Izraelu Macieja Kozłowskiego: „Policzek dla milionów Polaków” („Gazeta Wyborcza” z 22 stycznia 2001 r.). W liście tym ambasador Kozłowski pisał m.in.: „ Szanowny Panie Rivlin, piszę do Pana z wyrazami głębokiej konsternacji i żalu, wywołanego Pańskim przemówieniem podczas specjalnej sesji Knessetu, upamiętniającej dziesiątą rocznicę odnowienia stosunków dyplomatycznych między Polską i Izraelem Wybrał Pan tę okazję, aby przypuścić na Polskę bezprecedensowy atak (podkr.-JRN) (…) Powiedział Pan, że naród okupowany pozostaje odpowiedzialny za to, co dzieje się na jego terenie. Zgodnie z tą logiką powinien Pan również obarczyć odpowiedzialnością za Shoah żyjących w Europie Żydów. Mam nadzieję, że zgodzi się Pan ze mną, że byłoby to całkowicie absurdalne (…) Gdy niesłuszne stwierdzenia są głoszone w miejscach tak wyjątkowych jak Knesset przez tak szanowanego izraelskiego polityka prawdziwie niebezpieczni fałszerze historii mogą czuć się rozgrzeszeni (…) Pańskie przemówienie było policzkiem dla niego (W. Bartoszewskiego -JRN), jak i milionów Polaków, którzy ryzykowali życie swoje i swoich najbliższych dla ratowania bliźnich”. (Podkr.-JRN. Cyt. za „Gazetą Wyborczą” z 22 stycznia 2001 r. Por. szerszy tekst listu ambasadora M. Kozłowskiego w mojej książce” „O Bartoszewskim bez mitów”, Warszawa 2007,s.89).) Przypomnijmy tu, że nawet Adam Michnik skrytykował antypolskie ataki w Knessecie, mówiąc: „Każdy kraj ma swoich oszołomów, którzy wypowiadają opinie skrajnie nierozumne. Taki właśnie charakter miały wypowiedzi izraelskich oszołomów w Knessecie. Obwinianie narodu polskiego za zbrodnie Holocaustu, żądanie rządu polskiego, by posuwał się do odpowiedzialności za te zbrodnie to głupota i podłość równa głupocie i podłości antysemitów” .(Por. „Gazeta Wyborcza” z 29 listopada 2000 ) 6 stycznia 2001r.) Jak widać jednak antypolskie głupoty, zawarte w wystąpieniu Rivlina nie przeszkodziły w tym, że ten „izraelski oszołom” (by użyć wyrażenia Michnika) w końcu wylądował na stanowisku głowy państwa Izrael.

    6 stycznia 2001 r. na łamach „Gazety Wyborczej” ukazała się wypowiedź przewodniczącego polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej w Knessecie prof. Michała Kleibera. Przyznał, że słowa wiceprzewodniczącego Knessetu Reuvena Rivlina „były nieścisłe i niesprawiedliwe”. Redaktorka „Gazety Wyborczej”, komentując wystąpienie Rivlina, pisała: „Szkoda, że tak szkodliwy dla naszych relacji głos nie doczekał się zasadniczego i natychmiastowego protestu podczas debaty w izraelskim parlamencie”.(Podkr.-JRN).

    Przeciwko haniebnym antypolskim oszczerstwom Rvlina protestowali w listach do polskich mediów Żydzi uratowani przez Polaków w czasie wojny. I tak np. w „Rzeczpospolitej” z 6 grudnia 2000 r. ukazał się tekst bardzo pięknego i stanowczego protestu Żyda Samuela Dombrowskiego, mieszkającego w Dusseldorfie, przeciwko zachowaniu Rivlina i niektórych jego kolegów z Knessetu. W liście zatytułowanym: „Wstyd po wypowiedziach w Knessecie”, po dłuższych uwagach przypominających heroizm Polaków w akcji ratowania Żydów Dombrowski pisał m.in.: „Od tak wysokiego członka parlamentu, od pana Reuvena Rivlina, przewodniczącego izraelskiego Knessetu, należałoby oczekiwać, że wie o czy mówi. Czy zastanawiał się pan choćby przez chwilę, że czasy, o których pan mówił, były również okresem wielkiej tragedii narodu polskiego?! Wydarzenia te pozostawiają u mnie tylko poczucie wstydu”. (Por. szerzej fragmenty listu S. Dombrowskiego w książce „O W. Bartoszewskim bez mitów”, op.cit.,s.9). Haniebne wystąpienie Rivlina spotkało się z ostrym potępieniem w liście członka Komitetu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, sekretarza generalnego Towarzystwa Korczakowskiego w Izraelu – Benjamina Anolika. W liście publikowanym w „Gazecie Polskiej” z 3 stycznia 2001 r. Anolik napiętnował „obraźliwe słowa” wygłoszone w Knessecie przez R. Rivlina, a zwłaszcza jego stwierdzenie, jakoby „tak wielu Polaków” stało po stronie nazistowskich morderców i nawet uczestniczyło aktywnie „ w prześladowaniu, upokorzeniu, wygnaniu i na koniec także w mordowaniu Żydów”. B. Anolik przypomniał w swej replice m.in. : iż „ Polacy nie brali udziału w akcjach wypędzenia i mordowania Żydów. Zagłada dokonana została przy współpracy litewskich, łotewskich i ukraińskich oprawców w służbie SS. (…) W Polsce nie powstał marionetkowy rząd nazistowski (…) Tysiące Polaków zapłaciło życiem za ratowanie Żydów”.

    Rivlin nigdy nie zdobył się na przeproszenie Polaków za swe oszczerstwa, poza faryzejską próbą pomniejszenia wymiarów swoich oszczerstw w liście do „Gazety Wyborczej” z 22 stycznia 2001 r. Szkoda, że nikt z licznych doradców nie poinformował prezydenta Dudy, aby zachowywał się bardziej powściągliwie wobec tak skompromitowanego wrogością do Polski osobnika jak R. Rivlin, a przynajmniej powstrzymał się od uwidocznionego na zdjęciu obściskiwania tego anty-Polaka.

    Jerzy Robert Nowak

    http://jerzyrnowak.blogspot.com.au/2017/04/odkamac-historie-stosunkow-polsko.html

    Podobne:
    http://www.piotrjaroszynski.pl/j25/felietony-wywiady/1174-odklamac-historie

    Lubię to

  11. http://wpolityce.pl/historia/336380-skandaliczny-przekaz-niemieckiej-telewizji-mdr-polacy-zamordowali-w-czasie-holokaustu-10-tys-zydow-nie-pasuje-to-do-obrazu-heroicznego-narodu-ktory-usiluje-stworzyc-pis

    Skandaliczny przekaz niemieckiej telewizji „MDR”: Polacy zamordowali w czasie Holokaustu 10 tys. Żydów. „Nie pasuje to do obrazu heroicznego narodu, który usiłuje stworzyć PiS”


    opublikowano: wczoraj · aktualizacja: wczoraj

    autor: Fot. mdr.de/screenshot autor: Fot. mdr.de/screenshot

    Tuż przed rocznicą powstania w getcie warszawskim polski historyk Marcin Zaremba wygłosił wykład w Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Jego tezy były dla wielu słuchaczy szokujące: Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców w czasie II wojny światowej. To cios w poczucie wartości Polaków, którzy – jak niegdyś przez komunistów – są przedstawiani przez politykę historyczną PiS jako bohaterski naród – informuje swoich widzów niemiecka telewizja publiczna „MDR”.

    Według niemieckiego nadawcy publicznego historyk Zaremba dostarczył dowodów na swoje tezy:

    Między październikiem 1939 a latem 1944 roku w okupowanej Polsce zginęło 1300 Niemców, tymczasem aż 10.000 Żydów zostało zamordowanych lub wydanych nazistom – przez Polaków. Zaremba mówi o silnym polskim antysemityzmie. To temat tabu. A jednak: trudne relacje między Polakami i Żydami stały się ostatnio częścią otwartej debaty —twierdzi „MDR”. Według niemieckiej telewizji „dziesięciolecia milczenia ws. udziału Polaków w Holokauście” złamał w 2000 r. „historyk” Jan Tomasz Gross, za pomocą książki „Sąsiedzi”.

    Opisał pogrom na Żydach w Jedwabnym w 1941 r, w którym uczestniczyli Polacy. Zaremba zaś opisuje w swojej książce „Wielki Strach” z 2012 r. plądrowanie żydowskich domów i denuncjację żydów przez polskich kolaborantów oraz liczne pogromy podczas Holokaustu. Do takich pogromów dochodziło już w 1940 roku w okupowanej Warszawie —czytamy dalej na stronach internetowych niemieckiego publicznego nadawcy. Według „MDR”, który powołuje się na Zarembę, „polska policja uczestniczyła w tłumieniu powstania w warszawskim getcie”.

    To wszystko zdaniem „MDR” nie pasuje to do obrazu heroicznego narodu, który usiłuje stworzyć PiS”.

    Tu inne fakty są wysuwane naprzód: w okupowanej Polsce więcej Żydów miało zostać uratowanych niż w innych krajach (Europy). Wskazuje się przy tym jako wzór na muzeum rodziny Ulmów w Markowej. Ośmioosobowa rodzina ukrywała dwie żydowskie rodziny i zapłaciła za to życiem. Muzeum zostało rok temu uroczyście otwarte przez prezydenta Andrzeja Dudę. Bezsporne są też zasługi organizacji Żegota, założonej przez polski rząd na uchodźctwie. Jednak mniej narodowo euforyczni historycy wskazują na to, że w Polsce żyła wówczas największa wspólnota żydów (w Europie), co te liczby (uratowanych żydów-red.) mocno relatywizuje — twierdzi „MDR”, ewidentnie próbując rzucić cień na heroiczną postawę wielu Polaków.

    Tymczasem kolejni Polacy otrzymali tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Dyplomy honorowe oraz medale Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata wręczone zostały w czwartek w Warszawie rodzinom Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. Medale pośmiertnie przyznano 10 osobom.

    Czytaj także: Kolejni Polacy z tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. „To uznanie dobra, które daje nam nadzieję na przyszłość całej ludzkości”. ZDJĘCIA

    Oraz: TYLKO U NAS! Odkryto 40 tys. nowych świadectw o Polakach ratujących Żydów. „Chcemy upamiętnić jak najwięcej osób”. WIDEO
    Ryb, mdr.de

    autor: Anatomia manipulacji

    Depesza@Depeszaza 28 minut
    E tam, wydziwiacie nad tekstem jakiegoś niemieckiego szmatławca , w którym nędznie produkuje się jakiś skromny Marcin Zaremba. Otoż, proszę sobie wyobraźić ,że niejaki profesor Paweł Śpiewak dyrektor finansowanego przez polskich podatników Żydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce to skromnego było nie było Marcina Zaremby , który zadowolił się skromną ą ilością 10 tysięcy Żydów zamordowanych wydanych przez Polaków , zapodał ,że ŻIH nie może się doliczyć 200 tysięcy Żydów , a skoro nie może się ich doliczyć to ani chybi musieli oni być Ofiarami Polaków. Właśnie po tym zapodaniu Śpiewaka niejaki Gross walnął na cały Boży świat ,że Polacy zamordowali więcej Żydów jak Niemców. Zatem zamiast skupiać się na jakimś nędznym Marcinie Zarembie i 10 tysiącach skupcie się na grubej niejakim Pawle Śpiewaku , bo on jest w Polsce a nie w Niemczech i ma 200 tysięcy, a nie jakiś głupie 10 tys.

    Marcin Nawrot 5.174.219.*za 20 minut
    Ciekawe na jakich badaniach i na jakich faktach oparł się ów nomen-omen „polski historyk” Czyżby stosownych materiałów dostarczyli mu „niezależni i arcyobiektywni” badacze niemieccy? Albo Gross?

    lech 78.131.239.*za 15 minut
    Postawić twardo odszkodowania na stół,te z 1 i 2 światowej,wprowadzić opłatę terytorialna od Renu jak nie płacą eksmisja za Ren,na co czeka Polska ja mam to robić to po co partie,senat,sejm

    drwal 109.173.157.*za 11 minut
    Niestety. Niemcy nie uznają miękkiej polityki. Jak powiedział Churchil, Niemca można mieć albo przy gardle albo pod butem.

    Polka 94.72.122.*za 3 minuty
    Najlepiej winę zrzucić na innych – robią to nie tylko Niemcy, ale również Sowieci, którzy w zbrodniach na Polakach nie ustępują hitlerowskim Niemcom !

    stoku 79.191.250.*za 2 minuty
    Zydzi zyja obok mnie,jest ok.,ale jezeli beda falszowac moja historie ,to koniec,miedzy nimi jest mafia,ktora wymyslila Holokaust i ciagnie profity,a w sejmie jest lobby,ktore to popiera.N,PO,ZSL.

    Uszyk 148.81.137.*za minutę
    Niemcy w mundurach z bronią w ręku byli świadkami mordów i informacje trzymali w tajemnicy aż do 2017 roku, to się nazywa niemiecka solidność

    gruszka 79.185.45.*za kilka sekund
    a Polak (Franek Dolas) wywołał II Wojnę Światową

    stoku 79.191.250.*5 minut temu
    Polski historyk?,ja nigdy nie pozwol na muzeum Zydowskie na terenie Panstwa Polskiego,dlaczego?jestem kielczaninem i wiem od dziadkow i rodzicow,ze pogrom tzw kielecki,to robota ZYDOWSKA,

    historyk 77.115.2.*11 minut temu
    Jak widzę protestujących KODmitów, pełowców, kropki N te gęby pełne frazesów i nienawiści gotów jestem uwierzyć w morderstwa. Ale nie temu pseudo historykowi, który bauma nie może ocenić.

    Zbych 193.107.250.*14 minut temu
    Tak, tak, SS-mani ratowali Żydów z rąk Polaków. A świstak…

    emik 89.72.70.*22 minuty temu
    schindler wywiózł z krakowa 1200 żydów, jako bezpłatną siłę roboczą, uciekając przed sowietami. żydzi zrobili z niego wybawcę – on to zrobił dla duzych pieniędzy.

    polanka 217.99.154.*
    Żydzi to najbardziej niewdzięczny i najbardziej roszczeniowy naród. Tacy są i tak ich osądził nawet Bóg – „Ludu mój ludu cóżem ci uczynił” Niemców doją na maxa teraz kolej na Polskę.

    Edgar 94.254.161.*
    Co za q…..stwo. No tak, to niemcy….

    Chwalba 83.4.223.*
    Hmm, czekam na ofensywę pana Waszczykowskiego . Takich rzeczy nie wolno tolerować .

    thad@thad
    Nie wiem jakimi motywami kierował się Prezydent Lech Kaczyński ale to na jego polecenie przerwano badania archeologiczne w Jedwabnem a w konsekwencji zniszczono stanowiska archeologiczne?! Wiem że należy te badania wznowić aby m.in zamknąć mordy oszczercom!

    W 79.175.212.*
    A już szwaby myśleli że Polska to już ich kolonia a tu sru !! więc plują Pis pora na odszkodowania wojenne !!

    j23 89.64.28.*
    Kolejny Gross? Trzeba coś z tym bydlakiem zrobić!

    Rojsty 79.184.162.*
    Tylko w Powstaniu Warszawskim AK i NSZ zabiły 10000 Niemców. Dołączając 7000 zaginionych niemców otrzymujemy 17000 hitlerowskich zoldakow. Zrodlo: informacja von den Bacha – zbrodniarza z SS.

    plo 89.71.101.*
    to jest robota Michnika

    ewr 83.238.224.*
    Dlaczego nie zaczniemy pisać o zbrodniach niemieckich? Chyba każdy widzi, że ktoś tam za sznurki pociąga.

    ula 31.178.180.*
    Chyba żydowska policja w gettcie.

    RDI 37.233.57.*
    Kto to jest ten szmata zaremba, ale co się dziwić, skoro gross ma polskie ordery!!! Szmalcownicy to byli zwłaszcza Żydzi, oni wiedzieli najlepiej, kto był Żydem. A policja żydowska nagle jest polska?

    Lubię to

    • Historyk Marcin Zaremba o barbarzyństwie w powojennej Polsce 1/2

      Newsweek Polska Opublikowany 14 wrz 2012
      Trauma niemieckiej i sowieckiej okupacji zdewaluowała w sumieniach Polaków wartość ludzkiego życia – twierdzi dr Marcin Zaremba w najnowszym wydaniu ,,Newsweek Historia”.

      Cios Boga!
      ” akcje terrorystyczne AK ” ?? chyba ci sie w tym pustym lbie pojebalo pseudo historyku, zreszta czego sie spodziewac po antypolskim szmatlawcu w jakim pracujesz…. 

      bozennak123
      Nie było wojny domowej po 1945r. proszę pana – po prostu jeden okupant Niemcy wyszedł a drugi Rosjanie, przyszedł i dalej nas eksterminował.
      Niech Pan nie opowiada bzdur o wojnie domowej, Myśmy walczyli przeciwko nowej okupacji. Niestety część obywateli, w większości mniejszości narodowe ochoczo przyłączyła si·ę do nowego okupanta i w najlepsze kolaborowała. 

      Historyk Marcin Zaręba o barbarzyństwie w powojennej Polsce 2/2

      Newsweek Polska Opublikowany 14 wrz 2012

      jank9999
      wyjatkowa menda z tego zaremby !!!!!!!!!

      dr Marcin Zaremba o „Złotych żniwach”

      WydawnictwoZnak Przesłany 23 mar 2011
      Debata o książce „Złote żniwa” o książce „Złote żniwa”, Warszawa, Teatr Na Woli

      tomek1963d
      ŻYDOWSKA pokuta , Gdzie JEST ? p.s. ,, za te MORDERSTWA ŻYDOWSKICH – SOWIECKICH – PROKURATORÓW na POLAKACH ? Nie widziałem ICH w MUZEACH ,kłamstwo do potęgi A za czyje PIENIĄDZE ? ”…,, Tylko POLACY mają się kajać za CO ? ZA to , że w CZASIE II Wojny Światowej Jako Jedyni NA ŚWIECIE ZA RATOWANIE ŻYDÓW MIELIŚMY KARĘ ŚMIERCI . A Francuzi, Holendrzy itp. ,, kolaborowali ze SZWABAMI za Grubą Kasę , Izraelici czy jak ich Tam Zwał o Tym nic nie wiedzą ? ” …

      mata3949
      Art. 132a kk” Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.

      Phen Phay
      O taaaak ważna „książka” ….. tylko kłamliwa, fałszująca historię, antypolska ….

      Mad Max
      Polska powinna zaczac dzialac jak MOSSAD…. odstrzelic lub w jakims innym „wypadku” wyeliminowac gnide grossa…… interes panstwa polskiego najwyzsza koniecznoscia!!! 

      cabajp
      do wydawnictwa znak: jestescie hienami i wydajac paszkwile typu „złote żniwa” czy jeszcze wiekszy antypolski gniot „strach” ubliżacie Polakom. Jestescie sprzedawczykami z checią zysku bez wzgledu na wszystko. Zdrajcy, którzy propagują kłamstwo i bezczeszczą pamięć milionów Polaków zamordowanych podczas 2WŚ. Przykladacie reke do szkalowania Polski w kraju i za granicą srajac do własnego gniazda. Mowie o wydaniu ksiazki która kłamie i są na to niezbite dowody!

      kafar0
      To że książka nie jest historyczna ale dr Zaremba pokazał, że Grosz jako socjolog nawet wyzbył się myślenia socjologicznego na użytek tego „naukowego dzieła”

      KarasekUS
      Widziałem taką fotografię, na której rabin z nożem pochylał się nad niemowlęciem. Zawsze myślałem, że przedstawia ona rzezaka dokonującego obrzezania, ale teraz, przymując metodologię Grossów, nabieram przekonania, że przedstawia ona „blood liebel”. Jak mi teraz ktoś przedstawi fotografię Żyda w towarzystwie murzyna to bez wątpienia będzie ona przedstawiała żydowski handel niewolnikami. Żyda amerykańskiego na wybrzeżu – odsyłanie uciekinierów żydowskich z powrotem do okupowanej Europy, itd.

      prof. Paweł Machcewicz o „Złotych żniwach”

      Jan Kowalski
      żydowskie towarzystwo wzajemnej adoracji

      Wojciech Chmielewski
      A teraz ten gościu ma ciepłą posadkę dyrektora Muzeum II wojny światowej wybudowanego za ok. 500 mln zł.

      inika17
      Gross niech napisze ksiązkę jak Zydzi okradali trupy w gettach. Na filmach dokumentalnych z gett często widać nagie , ogołocone ze wszystkiego zwłoki z genitaliami na wierzchu , bo Zydzi rabowali zmarłym całą odzież – nawet majtki. Niech o tym ta para napisze. Przeciez ciał zmarłych z gett nie okradali Polacy , bo ich tam nie było , ani Niemcy – to robili Zydzi. 

      Joanna Tokarska-Bakir o książce „Złote żniwa”

      Genofeffa Klocek
      dziwne sluchajac te kobite mam wrazenie ze ona tlumaczy grosa na zasadzie adwokata w sadzie czyli adwokat moze klamac bo takie cos daje mu prawo byle bronic swojego klienta, jak siedzi gross obok niej to mogla by sie go spytac co mial na mysli i co chcial a nie mowic za niego i to w kategorii peanow na jego czesc ja np. z wnioskami jej sie nie zgadzam wiec po no budowac wiedze na przypuszczeniach siedzi obok to sie go spytac po co ten paszkwil napisal

      CorCogitans
      6 Zauważmy jeszcze, jak p. Tokarska-Bakir czepia się polskich historyków i tłumaczy się antropologią historyczną. Zarzuca polskim historykom złe odczytywanie celu książki. Ale znów – można pisać cokolwiek, ale ile w tym będzie prawdy? Możemy tutaj posłuchać jak się takie książki pisze: daje tezę, nie wykazuje jej, ale trzyma w domyśle, zasypuje czytelnika jakimiś faktami, których dobór podyktowany jest nie prawdą historyczną, ale antropologią historyczną.Gra na uczuciach i pokrętne tłumaczenie!

      CorCogitans
      5 Jeśli pogmatwałem to: P. T.-Bakir odrzuca zarzut zbytniej generalizacji, tłumacząc twórczym podejściem do tematu znanego.Jednak wykazałem,że Gross wpasowałby się w ten zarzut, jeśliby obalał wcześniejsze tezy.Zatem musiał rozwijać „znormalizowaną odpowiedź” – rozwijać, NIE WYKAZYWAĆ! Czyli p. Bakir sugeruje czytelnikom nie wprost,że każdy powinien wiedzieć,dlaczego Polacy byli źli, a Gross to tylko unaocznia.Wprost zaś odwraca ona uwagę od prawdy, zasłaniając się „ponownym otwieraniem tematu”.

      CorCogitans
      3 … słuszność wniosków. Te wnioski – odpowiedź („znormalizowana”) gdzieś już niby jest. Czytelnik ma: albo podziwiać grossowe przykłady na coś, co niby powinno być znane – jeśli rozwija on tę odpowiedź. Albo jej zaprzecza – to właśnie pokazując te 3 przykłady! Zatem albo Gross domyślnie uznaje „polski antysemityzm” za oczywistość którą trzeba znać i ją tylko dokładniej ukazuje. Albo właśnie nieuznawanie tego „pol. antysemityzmu” obala kilkoma przykładami – co krytykuje Gontarczyk!!

      CorCogitans
      4 P. T.-Bakir sprytnie tłumaczy wyrywanie z kontekstu kilku wydarzeń (bez odniesienia się do kontrprzykładów,które rosną w Jad-Waszem): Gross nie tworzy nowej teorii (mając tylko „trzy przykłady”),ale dobitnie ilustruje oczywistą oczywistość. Tym samym odpowiedź (na te kilka przypadków z książki) unosi się, nie wykazana w książce, ale uznana za już rozwiązaną.Czytelnik MA ZNAĆ odpowiedź i widzieć jej egzempla w książce. No bo jak wykazałem w przeciwnym przypadku rację by miał Gontarczyk!!

      dr Alina Skibińska o „Złotych żniwach”

      Miś Colargol
      Kompensum wiedzy, zdarzeń, i przypadków wyssanych z brudnego palucha i nie popartych żadnymi dowodami.Eksperci z księżyca i główny bohater zbijający kapitał na kłamliwych paszkwilach świetnie trafiających w gust środowisk żydowskich w USA.Parodia debaty tak jak parodią czlowieka jest pani Michalina Łajno komentująca powyższą reklamę firmy „Zniszczmy Polskę” .Michell jak się domyślam ty już wyjechałaś na szczęście z Polski stara zgorzkniała UBecka kurwo? Do Izraela czy na Brooklin?

      kafar0
      1) Pani Skibińska skrupulatnie badała cyt. „dziesiątki spraw karnych” które „powielają się” w setkach a nawet tysiącach miejcowości – no ciekawe.
      2) Niemcy (5 kolumna) /Litwini/Łotysze i Ukraińcy polskojęzyczni a kolaborujący z Niemcami byli przed i w czasie wojny instalowani w całej Polsce – po rozpoznaniu Żydów ściągali policję granatową bo tak sprawdzali jej „oddanie dla sprawy”.
      3) Pani nie mówi o jakich wsiach mówi – tzn. zamieszkałych przez jakie nacje? 
      4) o jakiej ewidentnej we wszystkich przypadkach korzyści materialnej i to dla bardzo wielu mieszkańców danej miejscowości ze złapania zabiedzonego Żyda ukrywającego się w jakiejś norze lub u biednych wieśniaków narażających życie swoje i często całej wsi mówi ta pani? 

      kafar06 lat temu
      Jeśli były denuncjacje przez Polaków to wynikały: a) ze strachu o represje (palenie wsi/ zagród, wysiedlenia, o wywózkę do obozu razem z Żydami sąsiadów , całych kamienic, zwiększenie ilości łapanek w okolicy) b) z zaszłości przedwojennych – ludzie mieli coś do konkretnego Żyda który przed wojną zrobił im krzywdę (np. ukradł, zabił , zgwałcił, oszukał czy zrujnował finansowo, działał na szkodę państwa -szpieg, malwersant itp), c) zemsty osobiste -za odbitą narzeczoną , uwiedzioną żonę) d) antysemityzm hitlerowski i nacjonalistyczny- niektórzy ulegali wpływom idei i haseł Hitlerowskich , niemieckiemu porządkowi , itp 

      Irena Grudzińska-Gross o „Złotych żniwach”

      Fanfonso Berkatyj
      co ona pierdoli?

      michamaryny
      Komentarze świadczą o komentujących… może gdyby wraz z wydaniami kolejnych książek Grossa wznawiano „W czterdziestym nas Matko na Sybir zesłali” (wybór w opracowaniu małżeństwa Grossów) komentarze byłyby mniej zjadliwe? A może już żaden z „patriotów” nie pamięta tej książki? Może jej w ogóle nie czytali? Pewnie jak nie czytali „Złotych żniw”, wystarczyły „słuszne” komentarze. Nasza historia nie jest czarno-biała. Mamy paskudne wydarzenia i postawy do „przerobienia”. Jako poszczególne jednostki nie jesteśmy kryształowi. Chętnie liczymy drzewka Sprawiedliwych, rozciągając ich JEDNOSTKOWE bohaterstwo na całe społeczeństwo. Podobnie, dziś wszyscy chętnie wpisują się w nurt opozycyjny wobec PRL – ilu było ludzi faktycznie zaangażowanych? A ilu chciało mieć święty spokój, wczasy w FWP i korale z papieru toaletowego? Proponuję, by „patrioci się tak nie napinali a raczej popytali rodziców i dziadków: jak żyli w czasie wojny? jak im się żyło w PRL?

      Slawek Kotynski
      +michamaryny Tak samo jak wypowiedź prelegentki świadczy o niej i o niczym innym.

      Lubię to

  12. http://wpolityce.pl/polityka/336542-hiszpanska-gazeta-nazywa-auschwitz-polskim-obozem-koncentracyjnym-ambasada-rp-interweniuje

    Hiszpańska gazeta nazywa Auschwitz „polskim obozem koncentracyjnym”. Ambasada RP interweniuje


    autor: fratria

    Regionalny dziennik „Noticias de Alava”, ukazujący się w Kraju Basków w Hiszpanii, nazwał Auschwitz „polskim obozem koncentracyjnym”. Ambasada RP w Madrycie w piątek zapowiedziała interwencję w tej sprawie.

    Jak poinformował w piątek PAP kierownik wydziału polityczno-ekonomicznego ambasady Piotr Dolata, polska placówka dyplomatyczna będzie żądać poprawienia „tego oczywistego i krzywdzącego błędu”.

    Ambasada już sprawdza, czy podobne przypadki nie pojawiły się w innych gazetach relacjonujących wizytę szefa regionalnego rządu Kraju Basków w Auschwitz — powiedział Dolata.

    Baskijski dziennik nazwał Auschwitz „polskim obozem koncentracyjnym” w wywiadzie z szefową parlamentu prowincji Vizkaya Aną Otadui Biteri. Tekst zatytułowany „Marzymy o zasadzeniu sadzonki z Drzewa z Guerniki w Watykanie” ukazał się w środę. Autor tekstu Imanol Fradua we wstępie do rozmowy napisał o uroczystości zasadzenia sadzonki pochodzącej z Drzewa z Guerniki „na terenie polskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie – jak się szacuje – zginęło 1,1 mln osób, w większości Żydów”.

    Otadui Biteri wyjaśniła w rozmowie, że wyjazd do Auschwitz, podczas którego władzom Kraju Basków towarzyszyła 300-osobowa grupa młodzieży, ma na celu upamiętnienie 80. rocznicy nalotu na miasto Guernica w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Dodała, że wizyta służy też m.in. oddaniu czci setkom Basków, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych, w tym w Auschwitz.
    W czwartek przedstawiciele Kraju Basków posadzili w parku na oświęcimskim Zasolu sadzonkę Drzewa z Guerniki. Prezydent tego regionu Hiszpanii Inigo Urkullu Renteria powiedział podczas uroczystości, że drzewo to symbolizuje przede wszystkim ludzką godność, którą należy chronić i szanować.

    Drzewo z Guerniki jest dębem symbolizującym wolności baskijskie. Rośnie w centrum miasta, na które 26 kwietnia 1937 r. niemieckie samoloty zrzuciły ponad 30 tys. bomb burzących i zapalających. Choć dokładna liczba ofiar jest nieznana, historycy szacują, że śmierć mogło ponieść tam wówczas około 1,6 tys. osób. Miasto zostało zniszczone w 70 proc.

    wkt/PAP

    niemieckie wpływy 159.205.182.*za godzinę
    Tak to sobie możecie interweniować do usranej śmierci. Tu trzeba iść do sądu i domagać się wysokich odszkodowań.

    Lubię to

  13. http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1125565,Wybuch-powstania-w-getcie-warszawskim


    Powstańcy z getta warszawskiego/źr. fotografia z Raportu Stroopa, oryginalny niemiecki podpis: „Ci bandyci stawiali zbrojny opór”Foto: Wikipedia/domena publiczna

    Wybuch powstania w getcie

    Wiosną 1943 roku przed ostateczną likwidacją getta przebywający w nim Żydzi podjęli się zbrojnego czynu. W getcie działały wówczas Żydowska Organizacja Bojowa i Żydowski Związek Wojskowy. Obie organizacje postanowiły połączyć siły i pokierować czynem zbrojnym, dzieląc się rewirami getta. Powstanie zaplanowano na dzień przed żydowskim świętem Paschy.

    Powstańcy nie wywołali walk sami. Czekali aż Niemcy wejdą do getta, by je ostatecznie zlikwidować. Kto stanął do walki? – Przede wszystkim byli to ludzie młodzi – zaznaczała dr Hanna Węgrzynek. – Może najsłabiej przygotowani, ale z drugiej strony najbardziej zawzięci w chęci dokonania czegoś, przeciwstawienia się w sposób zbrojny Niemcom.

    Warszawskie

    Warszawskie getto, zrównane z ziemią przez Niemców po stłumieniu powstania w 1943 roku. Widok na stronę północno-zachodnią, z lewej Ogród Krasińskich i ulica Świętojerska, aut. Zbyszko Siemiaszko (ok. 1950), Wikipedia/dp
    Walczyli siłą woli

    Walka była niezwykle nierówna. Przeciwko sobie stawali wygłodzeni i słabi Żydzi i silni, dobrze uzbrojeni żołnierze oraz policjanci niemieccy. Mimo to Niemcy nie rozprawili się z oporem Żydów tak szybko, jak się tego spodziewali.

    – Niemcy byli zaskoczeni oporem, mimo że dostali już wcześniej informację, że getto szykuje się do walki – podkreślała dr Hanna Węgrzynek. – Dowództwo przejmuje Jürgen Stroop, który był przeszkolony do walki głównie z oddziałami partyzanckimi.

    Walki na terenie getta można podzielić na kilka etapów. Początkowo Żydzi otwarcie wystąpili przeciwko siłom niemieckim. Później ukrywali się w bunkrach, kanałach i piwnicach, dlatego Niemcy tropili ich za pomocą psów. W jednym z takich bunkrów, przy ul. Miłej schroniło się dowództwo ŻOB-u. Istnieją dwie teorie, jak zginęli członkowie ŻOB-u: w polskich źródłach mówi się o zbiorowym samobójstwie, a w izraelskich książkach o zatruciu środkami chemicznymi przez Niemców. Części z nich udało się uciec.

    Trzeci etap walk to bój na gruzach getta, który toczył się nawet do lipca 1943 roku. Jako oficjalną datę końca walk przyjmuje się 16 maja 1943, którą swoją drogą wyznaczyli Niemcy. Wówczas zrównali z ziemią budynek Wielkiej Synagogi przy ul. Tłomackie.

    Wybrali rodzaj śmierci

    Powstańcy nie mieli broni i tym samym szans na wygraną, choć przystępowali do walki z pełną świadomością swojej sytuacji. Niewiele wiadomo na temat uzbrojenia powstańców. Większość zginęła i nie można zweryfikować źródeł historycznych z relacjami naocznych świadków. Wiele zdjęć zachowało się jednak w Raporcie Jürgena Stroopa, zwanego katem getta.

    – W swoim raporcie Jürgen Stroop napisał, że w czasie operacji zginęło prawie 14 tys. Żydów – mówiła dr Hanna Węgrzynek. – Jest to możliwe. W czasie walk zginęło kilka tysięcy osób (od 5 do 7 tys.), szacuje się, że około 5-6 tys. spłonęło żywcem, dlatego, że Niemcy szli podpalając dom po domu. Są zdjęcia pokazujące ludzi skaczących z okien w palących się ubraniach. Ponadto ok. 50 tys. zostało wywiezionych do Treblinki.

    Getto w Warszawie było największym tego typu miejscem w Europie. Przewinęło się przez nie nawet 0,5 mln więźniów. Cały teren dzielnicy żydowskiej po powstaniu metodycznie spalono i zrównano z ziemią. Ostatni cywilni mieszkańcy getta ukrywali się na jego terenie jeszcze do 1944 roku.

    Lubię to

  14. Bunt zbrojny zostaje nazwany powstaniem? | 19.04.2017 [11:22]
    Sam Edelman napisał w cytacie powyżej: „(bunt) przybiera miarę mitu”. Takie zabiegi na języku fałszują rzeczywistość i służą zrównaniu Powstania Warszawskiego z „powstaniem w getcie”. To jest świadome mylenie pojęć… służy nieprawdzie, obcym Polsce interesom z którymi spotykamy się na co dzień. Rozmaite obce ligi przeciwko zniesławieniu szkalują Polskę i Polaków. Skąd taka postawa u nas? Bądźmy precyzyjni w polskiej prasie.

    wedlestawugrobla | 19.04.2017 [11:11]
    „Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces.” No to ilu było tych „powstańców”? Przez cały okres „powstania” 150-180. Na 100-200 tysięcy. Czyli ci co nie chcieli dać się zamordować! I chwała im za to. Po wojnie w Nowym Jorku pokazywano zdjęcia z powstania. Pokazywano bohaterów jak walczyli z niemieckimi czołgami. Jak walczyli na barykadach. A jak się okazało były to zdjęcia i filmy z Powstania Warszawskiego. Wielu żydów na świecie do dziś twierdzi, że warszawskie to ich powstanie w getcie. No cóż, chazary tak mają.

    z-k | 19.04.2017 [09:32]
    Jeśli ktoś rozkazał o tym pisać to może by…. mniej pacholsko a bardziej rzeczowo nie pomijając spraw bogatej, nawet przebogatej części getta, roli judenratu, policji porządkowej i Żagwi.

    http://niezalezna.pl/97360-74-rocznica-powstania-w-getcie-warszawskim


    foto: research.archives.gov/description/6003996; kamienice na skrzyżowaniu ulic Zamenhofa i Wołyńskiej

    (UWAGA!!! Tekst identyczny jak ten użyty przez wpolityce.pl)

    Jacob42 | 19.04.2017 [17:00]
    Do autora, Dlaczego nie przytoczono drobnego, ale jakże znaczącego faktu:
    1. ilu Niemców zginęło w czasie powstania w gettcie warszawskim? – odp: kilkunastu!!!
    2. ilu Niemców zginęło podczas powstania warszawskiego/ – odp: prawie 12 tysięcy!!!
    Informujmy o tych faktach dla właściwej oceny i porównania tych dwóch zbrojnych wystąpień o honor i godność narodu polskiego – to tyle.

    AVIATOR | 20.04.2017 [17:57]
    3.Ilu Zydow zginelo od kul swych braci,za robienie interesow z Niemcami?

    74. rocznica powstania w getcie warszawskim

    bartek | 19.04.2017 [17:19]
    Żydowska propaganda lepsza niż gebelsowska . Na świecie znają tylko powstanie warszawskie w getcie. Powstanie warszawskie ? Tak słyszałem .W 1943 r w Warszawie żydzi …. bla , bla, bla ….

    Herodot | 19.04.2017 [14:08]
    Powstanie w getcie!!! Ale nikt się nie zająknał, że 17 kwietnia 1794 r. w Warszawie wybuchło I Powstanie (Insurekcja) Warszawskie i skutecznie wygoniło wojska rosyjskie z Warszawy! Zadając im krwawe straty (ok. 3750 zabitych i 2000 tys. wziętych do niewoli)

    bartek | 19.04.2017 [18:05]
    Dlaczego ta data jest opisana tak a nie inaczej ? Gdybyś nie wiedział to tworzą się podwaliny pod budowę nowego państwa :Judeopoloni . Wszędzie , tutaj na tej stronie też ….

    Muzeum Historii Żydów Polskich powstało w 2009-2013
    Łączny koszt budowy gmachu, wyposażenia i stworzenia wystawy stałej muzeum wyniósł ok. 320 milionów złotych . Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny, dzięki wsparciu ponad 500 darczyńców z całego świata[33], przekazało w ciągu 15 lat 140 milionów złotych, przede wszystkim na zaprojektowanie i wykonanie wystawy stałej[32]. Kolejne 20 milionów złotych SŻIH przeznaczyło na działalność muzeum[34]. Po 90 mln złotych przekazały: miasto stołeczne Warszawa oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego[35]. W tym celu w lipcu 2005 Rada Ministrów ustanowiła program wieloletni na lata 2006–2009 pod nazwą „Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich”, który we wrześniu 2009 został przedłużony na kolejne trzy lata[36]. Ze środków publicznych finansowana jest także bieżąca działalność placówki. Muzeum wsparły osoby prywatne, przedsiębiorstwa i organizacje z całego świata. Dwie największe darowizny w wysokości 20 mln zł i 7 mln dolarów przekazali odpowiednio Jan Kulczyk i Tad Taub. Muzeum Historii Polski nie ma . Ma dopiero powstać. W Muzeum Żydów polskich dowiesz się że byli tutaj , nie na polskich ziemiach ale tutaj ,już w 960 roku czyli 6 lat przed Chrztem Polski.Jeszcze parę lat i dowiesz się że oni tu byli od zawsze i że oni zbudowali Polskę. Otworzyły się oczy ????

    z-k | 19.04.2017 [14:37]
    Tylko prawda jest ciekawa a prawda o getcie, jego twórcach i zarządcach, o interesach tam robionych i fortunach tam powstałych jest straszna jak straszny był los chasydów zgotowany przez Niemców i własnych pobratymców.

    tomek579 | 19.04.2017 [12:01]
    AKowcy, Powstańcy Warszawscy protestuja przeciwku uzywaniu słowa „powstanie” na określenie walki w Gettcie, powstanie to MASOWY ZRYW NARODU, a w Gettcie to była PARTYZANTKA MIEJSKA, nie zajęli ani kawałka Getta, zbierali się, uderzali na grupki Niemców i uciekali. A dowództwo zginęło śmiercią SAMOBÓJCZĄ!!!!!

    andrzej_chr | 19.04.2017 [13:39]
    Ze zdziwieniem znalazłem u was jakiś sensowny artykuł… część komentarzy jednak woła o pomstę do nieba „AKowcy, Powstańcy Warszawscy protestuja przeciwku uzywaniu słowa „powstanie” na określenie walki w Gettcie, powstanie to MASOWY ZRYW NARODU, a w Gettcie to była PARTYZANTKA MIEJSKA, nie zajęli ani kawałka Getta, zbierali się, uderzali na grupki Niemców i uciekali. A dowództwo zginęło śmiercią SAMOBÓJCZĄ!!!!!” Jacy AKowcy? było jakieś oficjalne pismo w tej sprawie? a jeśli to proszę przytoczyć. Jakie ma znaczenie to jaką śmiercią zginęli dowódcy ? Powstania śląskie to był zryw części narodu a jakoś nikt nie odmawia im przymiotu powstania. Prawacka część ma tendencje do reagowania na słowo żyd jak byk na czerwoną płachtę – a tymczasem był to zryw naszych ówczesnych braci, sąsiadów, kolegów z boiska, ze szkoły z klatki, sympatii – jaką g… musi być Polak plujący na ofiarę POLSKICH Żydów…

    Reytan | 19.04.2017 [12:27]
    To jest powazna sprawa. To powstanie wymyslili sowieccy wladcy Polski,by wyeliminowac pamiec Powstania Warszawskiego. Cel w duzym stopniu zostal osiagniety.choc nie w Polsce. Izrael i zydowska Ameryka sa do dzis w duzym stopniu nadal stalinowskie.

    wedlestawugrobla | 19.04.2017 [14:22]
    dokładnie tak

    gość | 19.04.2017 [16:25]
    W zeszłym roku 19 kwietnia na Placu Zamkowym natknąłem się na młode dziewczyn, które wszystkim ludziom przypinały żółte lilie.Kiedy mi chciały przypiąć , zapytałem je czy 1 sierpnia też je można spotkać na Krakowskim Przedmieściu. Zrobiły się czerwone i odeszły. Na pewno dzisiaj ta akcja jest kontynuowana.

    Lubię to

  15. kapitan.kirk
    Przepraszam, ale – w niczym nie umniejszając bohaterstwa Powstańców – po raz kolejny powtarza się tu kompletne bzdury o bombardowaniu Getta przez lotnictwo, co oczywiście nigdy nie miało miejsca (chyba że zaliczyć tu radziecki nalot w nocy 12/13 maja 1943…). Niemcy niemal na pewno nie używali również czołgów, a jedynie kilku pomocniczych pojazdów pancernych (co zresztą, wobec słabości uzbrojenia Powstańców, w zupełności wystarczało).
    Pozdrawiam

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21654929,rocznica-powstania-w-warszawskim-getcie-zonkil-oznacza-pamiec.html?disableRedirects=true

    Tomasz Urzykowski

    Rocznica powstania w getcie warszawskim. Żonkil oznacza pamięć

    19 kwietnia 2017 | 09:00

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/51,54420,21654929.html?i=0
    Mural poświęcony powstaniu w Getcie i akcji ‚Żonkile’ przy wejściu do Metra Centrum (DAWID ŻUCHOWICZ)

    1Nie potrzeba szczególnego wysiłku, żeby oddać dziś hołd powstańcom z warszawskiego getta. Wystarczy przykleić do ubrania papierowego żonkila. To znak, że pamiętamy o bohaterach, którzy 74 lata temu rzucili wyzwanie absolutnemu złu.

    Powstanie w getcie warszawskim wybuchło o świcie 19 kwietnia 1943 r. Niemcy przystąpili wtedy do ostatecznej likwidacji resztek dzielnicy żydowskiej. Na wkraczające do getta oddziały SS posypały się granaty i butelki z benzyną. Kilkuset słabo uzbrojonych powstańców z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego stawiło opór hitlerowskiej machinie zagłady. Mieli przeciw sobie ponad 2 tys. wyszkolonych żołnierzy i policjantów, uzbrojonych w pistolety maszynowe, karabiny i miotacze ognia. Pacyfikację getta wspierały artyleria, czołgi i lotnictwo.

    Zobacz: Reportaż multimedialny o Powstaniu w Getcie

    Mimo to powstanie trwało aż miesiąc. 25 kwietnia niemieckie samoloty zrzuciły bomby zapalające, zmieniając w płonące piekło kwartały gęstej zabudowy. 8 maja w otoczonym przez Niemców bunkrze przy ul. Miłej popełnili samobójstwo członkowie sztabu ŻOB z Mordechajem Anielewiczem na czele. 16 maja generał SS Jürgen Stroop na znak stłumienia powstania wysadził w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem.

    Powstanie w getcie warszawskim: akcja Żonkile na znak pamięci
    Chcąc upamiętnić bohaterstwo powstańców, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin wspólnie ze stowarzyszeniem Żydowski Instytut Historyczny już po raz piąty organizuje niezwykłą akcję społeczno-edukacyjną. Przechodniom na ulicach rozdawane są wycięte z papieru kwiaty żonkila. Po przyklejeniu do ubrań stanowią rodzaj kotyliona oznaczającego naszą pamięć o bohaterach tamtego zrywu.

    Akcję „Żonkile” wymyśliła Ewa Budek z Muzeum Polin. Papierowy kwiat zaprojektowała Helena Czernek, absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wszystko jednak zaczęło się od Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, a po wojnie wybitnego lekarza i uczestnika opozycji w czasach PRL. W każdą rocznicę powstania w getcie tajemnicza osoba przysyłała mu żonkile. Co roku 19 kwietnia Marek Edelman kładł bukiet żółtych kwiatów pod pomnikiem Bohaterów Getta na Muranowie. Z biegiem lat w jego ślady poszli inni. Żonkile i tulipany układane przez setki osób na stopniach monumentu stały się symbolem tej rocznicy.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/51,54420,21654929.html?i=0
    Ambasadorzy akcji ‚Żonkile’ fot. Kajus W. Pyrz

    Akcja muzeum Polin z roku na rok nabiera rozmachu. W środę na ulice Warszawy wyjdzie ponad tysiąc wolontariuszy, żeby rozdać rekordową liczbę 100 tys. papierowych kwiatów, a wraz z nimi ulotki z tekstem po polsku i angielsku informującym o tym, czym było powstanie w getcie. Między godz. 8 a 19 spotkamy ich przy muzeum Polin (ul. Anielewicza), Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Warszawa (ul. Chmielna), Domu Spotkań z Historią (ul. Karowa), Urzędzie Dzielnicy Żoliborz (ul. Słowackiego), Muzeum Warszawskiej Pragi (ul. Targowa), a także na Ursynowie, Mokotowie i Saskiej Kępie. Na tym nie koniec. Do akcji przyłączyło się ponad tysiąc szkół, bibliotek i instytucji kultury w kraju (Łódź, Bielsko-Biała, Płock, Kraków, Żywiec, Katowice) oraz w Niemczech, Danii, Izraelu i Stanach Zjednoczonych. „Żonkile” osiągnęły więcej niż niejeden rządowy program edukacyjny.

    Obchody 74. rocznicy powstania w warszawskim getcie
    19 kwietnia, godz. 12 – uroczystość przed pomnikiem Bohaterów Getta zorganizowana przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce. Po uroczystości przemarsz do pomnika Umschlagplatz. Po drodze składanie kwiatów przy płytach Żegoty i Szmula Zygielbojma, na kopcu Mordechaja Anielewicza i na Umschlagplatz.
    19 kwietnia, godz. 15 – pierwszy po wojnie uroczysty pochówek zwojów Tory wycofanych z użytku religijnego. Miejsce: Cmentarz Żydowski przy ul. Okopowej. Organizator: Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie.
    19 kwietnia, godz. 17.30 – uroczysty wieczór Stowarzyszenia Żydów Kombatantów w muzeum Polin. Wręczenie medali honorowych „Powstanie w Getcie Warszawskim”, wykład prof. Ireneusza Krzemińskiego „Polacy, Żydzi, II wojna światowa”, koncert Chóru Dziecięcego Miasta Łodzi.
    19 kwietnia, godz. 18 – projekcja monodramu „Nieludzka medycyna” w wykonaniu Mai Komorowskiej i reżyserii Waldemara Dzikiego, opartego na wspomnieniach lekarki z getta Adiny Blady-Szwajger. Miejsce i organizator: muzeum Polin. Wstęp wolny.
    20 kwietnia, godz. 19 – koncert w Filharmonii Narodowej „Ocalić od zapomnienia” w wykonaniu Art Chamber Ensemble. Bilety do kupienia w kasie.
    21 kwietnia, godz. 20 – koncert orkiestry Sinfonia Varsovia. W programie utwory Mieczysława Weinberga, Władysława Szpilmana, Richarda Addinsella i premierowe wykonanie kompozycji Jerzego Maksymiuka, który poprowadzi orkiestrę. Miejsce i organizator: muzeum Polin. Obowiązuje rezerwacja.
    22 kwietnia, godz. 19 – wieczór poezji Władysława Szlengla w Domu Literatury przy Krakowskim Przedmieściu. Wstęp wolny.

    Lubię to

  16. http://warszawa.onet.pl/powstanie-warszawskie-74-rocznica-wybuchu-powstania-w-getcie/h0qvzht

    Mijają 74 lata od wybuchu powstania w getcie warszawskim

    19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. „Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy” – mówił o podjętej wtedy walce Marek Edelman, jeden z przywódców powstania. Zobacz archiwalne zdjęcia.

    „Powstanie nie było porywem walczących o zwycięstwo i laury, tylko kamieniem rzuconym przeciwko ideologii dzikiej, wyzbytej cech człowieczych i przeciw olbrzymiej sile państwa w centrum Europy rządzonego przez zgraję morderczych oprawców w obliczu milczącego świata. Ten czyn, który wrył się w pamięć i świadomość ludzką, przybiera miarę mitu, buntu słabych i opuszczonych przeciw niesamowitym, niszczącym siłom i zasługuje na nowe przykazanie: nigdy więcej” – pisał prof. Israel Gutman. („19.04.1943”, Fundacja Shalom).

    Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów.

    Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. W jego wyniku od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło ok. 90 tys. Żydów.

    Największe getto założone przez Niemców
    Mimo iż liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys.

    REKLAMA

    Żydzi przebywający w getcie żyli w strasznych warunkach. Marek Stok tak w swoich pamiętnikach opisywał warszawskie getto w zimie 1941 r.: „Tysiące nędzarzy, żebraków stale biwakuje na ulicy. To nie są ludzie – jakieś straszliwe mary. Upiorne postacie w brudnych łachmanach, szmatach, wychudzone twarze o rozgorączkowanych oczach i spuchniętych z głodu nogach. Są wszędzie. Na podwórkach, na chodnikach, pod murami i na jezdniach, zawodzą, krzyczą, proszą o jałmużnę. (…) Nie można przejść dłuższego odcinka ulicami, by nie spotkać trupów ludzkich. Leży trup w łachmanach na chodniku, a ludzie spiesznie, starając się nie patrzeć, przechodzą obok, aż jakaś litościwa dusza przykryje go gazetami. Trupy mężczyzn, kobiet, dzieci. Na wszystkich ulicach”.

    22 lipca 1942 r. naziści przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, w którym przebywało ok. 380 tys. Żydów. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono do Treblinki i zagazowano 300 tys. osób. W Warszawie pozostało ok. 60 tys. osób narodowości żydowskiej, z czego połowa nielegalnie. 20 tys. przedostało się na „aryjską” stronę miasta.

    Żydowski ruch oporu
    Świadomość, że naziści dążą do całkowitej eksterminacji Żydów, zmieniła charakter żydowskiego ruchu oporu. 28 lipca 1942 r. w warszawskim getcie utworzono pierwszą Żydowską Organizację Bojową (ŻOB), którą 15 października 1942 r. rozszerzono o kolejne ugrupowania.

    Założycielami ŻOB byli m.in. Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin, Marek Edelman, Josef Kapłan i Mordechaj Tanenbaum. Komendantem ŻOB został Mordechaj Anielewicz. Organizacja liczyła ok. 500 członków, nawiązała kontakt z polskim podziemiem (Komenda Główna AK) i planowała stawianie oporu Niemcom w czasie kolejnych akcji wysiedleńczych.

    Poza ŻOB w getcie działał także Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW), którego członkowie wywodzili się z przedwojennego żydowskiego ruchu narodowego, Betaru. O działalności ŻZW wiadomo jednak niewiele. Większość bojowców tej formacji poległa w powstaniu w getcie.

    Chociaż podejmowane przed wybuchem powstania próby połączenia ŻOB i ŻZW nie powiodły się, to podczas walk w kwietniu 1943 r. obie organizacje współpracowały ze sobą. Zakres ich działań oraz rola odegrana w trakcie powstania do dzisiaj budzą jednak dyskusje.

    Podstawowym problem żydowskich bojowników z ŻOB i ŻZW był brak broni. Niewielkie dostawy od polskiego podziemia nie wystarczały. Starano się więc różnymi sposobami zdobywać broń po „aryjskiej” stronie i dostarczać ją na teren getta. W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające, żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty. Jesienią 1942 r. na terenie getta mieszkańcy zaczęli budować tunele, bunkry i schrony. Większość z nich nie miała już złudzeń co do niemieckich planów i zdawała sobie sprawę, że ludność wywożona z getta jest mordowana.

    Początek walki zbrojnej
    Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do Treblinki 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana.

    Walki wybuchły na nowo rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Juergen Stroop.

    W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria.

    Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu, zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów.

    Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem.

    W trakcie walk w getcie ŻOB skierowała do Polaków apel, kolportowany po aryjskiej stronie, w którym pisano m.in.: „Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności. (…) Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego getta Warszawy – my więźniowie getta, ślemy wam bratnie serdeczne pozdrowienia. Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem. Lecz wiedzcie, że każdy próg getta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że możemy wszyscy zginąć w tej walce, lecz nie poddamy się, że dyszymy, jak i wy, żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga. Toczy się walka o naszą i waszą Wolność. O wasz i nasz – ludzki, społeczny, narodowy – honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka! Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!”.

    Reakcje świata
    8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo.

    Powstanie, pomimo apeli rządu polskiego w Londynie, nie wywołało żadnych reakcji aliantów. W proteście przeciwko obojętności świata wobec tragedii narodu żydowskiego, 12 maja 1943 r. członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo.

    W liście zaadresowanym do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego pisał: „Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii, jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnie wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni. Przypatrując się biernie wymordowaniu milionów bezbronnych zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy. (…) Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. (…) Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady ludu żydowskiego”.

    Powstańcy w małych, rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia gen. Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i na znak zwycięstwa rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem.

    Bilans powstania w getcie warszawskim
    W raporcie sporządzonym na temat likwidacji warszawskiego getta Stroop pisał: „Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfuehrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji »Wschód« w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego. Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych, łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. (…) ostrzeżono ludność aryjską, że ten, kto świadomie udzieli schronienia Żydowi, a w szczególności poza żydowską dzielnicą mieszkaniową da pomieszczenie, wyżywienie lub ukryje Żyda, będzie ukarany śmiercią”.

    Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. 7 tys. Żydów Niemcy zamordowali na terenie getta, tyle samo wysłali do Treblinki. Pozostała grupa ok. 36 tys. została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do KL Auschwitz i Majdanka.

    Starty niemieckie wynieść miały według tych samych raportów kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe.

    Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli, walcząc w oddziałach partyzanckich, w powstaniu warszawskim lub zostali wydani Niemcom. Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB – Icchak Cukierman i Marek Edelman. W walkach na terenie getta śmierć ponieśli także niemal wszyscy żołnierze ŻZW.

    O podjętej 19 kwietnia 1943 r. walce tak mówił Marek Edelman: „Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale – jak mówi piosenka – »nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie«. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy”. („W czterdziestą rocznicę. Agonia, walka i śmierć warszawskiego getta. M. Edelman »Getto walczy«”).

    Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m.in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie.

    ~jan : dzisiaj powinno się już skończyć z anonimowością tych oprawców ci co są na zdjęciach czy filmach powinna być podane dane tych zwyrodnialców ich nazwiska i miasta i wsie z skąd pochodzili skąd oni się wzięli kto ich do tego przygotował i fakt że nie wielu tych barbarzyńców poniosło jakąkolwiek karę, część z nich dostało nawet,, parasol ochronny” w USA i żyją w niezmąconym spokoju. zwiń

    ~Retro : No jakże by się mogło obyć bez manipulacji: „Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom” Napiszcie po ludzku że w takim zakresie jaki był możliwy a poza tym czemu nie napisaliście AK tylko Kedyw? kto tam będzie akurat kojarzył Kedyw, grunt że nie wymieniono AK więc ludzie zapamiętają, że AK nie pomogła Żydom a przecież to nieprawda.

    ~Zdzichu do ~Retro: Bo gimbus, który to pisał nie wie, że KEDYW był komórką AK.

    ~ja do ~Retro: Pomogli – nie strzelali do nich razem z Niemcami.

    ~bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee do ~Retro: Nie uważaj ludzi za ciemniaków, każdy kto wie co to AK to wie też co to Kedyw.

    ~Albert do ~bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee: Bzdura, zwłaszcza kiedy mówimy o młodych. Są głupi i nie tylko nie wiedzą co to Kedyw, ale nie wiedzą też co to AK, a wielu jeszcze robi sobie durne żarty mówiąc, że AK, to Auschwitz Kommando. Ludzie są głupi, większość nie umie niczego po za liczeniem pieniędzy i tylko pieniędzy, bo jak trzeba policzyć coś innego, to i tabliczki mnożenia do 10 nie ogarniają….

    ~jung do ~Albert: AK to Afrikakorps. Każde dziecko o tym wie.

    ~Ainda do ~Retro: No wiesz z ta pomocą to tak jak np. Anglia i Francja też wypowiedziały wojne Niemcom po ataku na Polskę.Teraz pewnie uważają,że pomogli. A „pomoc” Amerykanów dla Powstania Warszawskiego? Prawie wszystkie zrzuty poszły na stronę niemiecka, bo bali się ryzykować i lecieć nisko?

    ~edek do ~Retro: Za lat kilka jakiś smutny pajac a’la Gross napisze,że do likwidacji powstania w getcie uzyto polskich oddziałó AK.I będą głupki,które to”łykną”.Przykre.

    ~brentakurdwium do ~Retro: tylko nieuki nie wiedzą, co to był Kedyw.

    ~Retro do ~brentakurdwium: No prosze nastepny co pojecia nie ma.

    ~Realo do ~brentakurdwium: nieukow jest wiele

    ~Ewka : Ciągle mnie zastanawia czemu bogata finansjera żydowska, media w tym „onet” są tak nieprzychylnie nastawieni do Polski narodowościowej, katolickiej, zwyczajnej. W Europie nie było organizacji pomagającej Żydom i też nie groziła kara śmierci dla całej rodziny gdy ktoś pomagał. W czasie wojny finansjera zza oceanu miała gdzieś mordowania na przemysłową skalę swoich ziomków. Tak jak Polacy mogli, tak pomagali swoim sąsiadom, przyjaciołom, znajomym Żydom a teraz tak krzywdzące jest gdy żydowskie środowiska opiniotwórcze milczą, na zwrot że obozy śmierci były „polskie”. Przykre to. Ten artykuł też pośrednio kłamie, – pomija pomoc ze strony AK. Pomyślcie wy z lewackiego onetu, czy Marek Edelman takiej dokonałby manipulacji- był przecież niewierzącym ( podobnie jak ja zresztą, ale kłamstwem czy ze strony lewactwa czy K. Katolickiego jednakowo się brzydzę)

    ~licens do ~Ewka: Gdybyś wychowywała się całe życie na biblii, a załóżmy, że uczyłaby ona nienawiści i pogardy do wszystkich którzy nie są Polakami, to pewnie także byłabyś taka jak oni. Oni mają swoją księgę nienawiści z której czerpią moc szatana.

    ~licens do ~Ewka: Miałem na myśli Talmud.

    ~Pan do ~Ewka: Aby teraz mowic o tym jacy oni byli biedni, tylu ich zginelo i jada na tym juz od 45 roku. W gettcie zginela najnizsza klasa Zydow, bogaci z kontaktami unikneli wywozu jak Soros i wcale nie zaluja tego ze byli cwansi. Wiec dlaczego my mamy miec jakies wyrzuty sumiena skoro ci co unikneli getta czy obozow ich nie maja?

    ~empi4822 do ~Ewka: Niestety Polska, narodowościowa, katolicka nie jest zwyczajna – jest często niestety ksenofobiczna i niechętna obcym, jest to Polska, która karmi się mitami i nie zna swojej historii, a z niej wynika, że była wielonarodowa i wieloreligijna. Jest to kraj z którego możemy być dumni, ale wcale nie oznacza to, że nie mamy w naszej historii ciemnych kart, o których trzeba także mówić. Masz przykład idealizację II Wojny i bohaterstwa jednostek dziś jest zdegenerowane do jakiś kretyńskich rekonstrukcji historycznych czy kultu żołnierzy wyklętych. Dla mnie II Wojna ma drugą gorszą stronę ona zniszczyła i zdegradowała (fizycznie i moralnie) polskie społeczeństwo. Piszę z doświadczenia, bo wojna zniszczyła połowę mojej rodziny.

    ~Luz jest : Samobójstwo ? Mało prawdopodobne.

    ~Anna : Powstanie wywołane przez naiwnych młodzików spowodowało jedynie śmierć i tragedię. Wielu mieszkańców getta miało realną szansę przetrwać, a tak- zginęli wszyscy. W imię dzisiejszej martyrologii i karmienia narodowej tożsamości państwa Izrael. Bo na czym budować państwo, w którym nie ma więzi etnicznej jeśli nie na mitach takich jak ten? Wszystkim ofiarom tego powstania zapalam świeczkę każdego roku w rocznicę powstania jednak żonkila nie noszę.

    ~brentakurdwium : przejrzałem te wpisy tutaj. Ale tu nawet przy tak tragicznym temacie szmalcowników wylazło ze swoich obszczanych bram, są nawet kanalie, które się cieszą z wymordowania Żydów (choć następni do eksterminacji mieli być Polacy).

    ~StanMan : Amerykanie niemieckiego pochodzenia I Niemcy informowali caly swiat tylko o tym powstaniu !. Natomiast o polskim powstaniu z 1 sierpnia 1944 nic nie wspominano !!!!!. Nie tylko,Polakow w USA ktorzy informowali o tym powstaniu Polskim szantazowano,oczerniano
    o komunistyczna propagande !!!!!!!!!!.Tu chcialem przypomniec ze w USA wtedy istniala zajadla
    antykomunistyczna propaganda nakrecana przez Amerykanow niemieckiego pochodzenia !!!!!!!!!!!!!!!. A co najgorsze w tej sprawie Polacy w USA I’m wtorowali w tej brudnej sprawie !!!!!!!!!!.

    ~CELMAJSTER : A gdzie wyparowalo cale ugrupowanie bojowe ZZW Zydowski Zwiazek Wojskowy Frenkela i Apfelbuma zalozony przez oficerow i podoficerow Wojska Polskiego narodowosci zydowskiej

    ~POLAK : WITAM ZNOWU W TYM „NIEMIECKO-SZWAJCARSKIM” KONCERNIE MEDIALNYM O ŻYDACH TFU TFU TFU TFU.

    ~dyndalista : szkoda że tak niewielu chciało walczyć w ’39, wyposażać wojsko w broń itd, itp. dość powszechne było: „to nie mój kraj, to Polaków”

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s