476 „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(…)” (Konstytucja 3 maja, art. 1)

Konstytucja 3 maja,.. czyli polski patriotyzm katolicki w najlepszym wydaniu… Nie będę tu pisał nic więcej o tym, bo o oficjalnych wywodach można sobie samemu poczytać np. tu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_3_maja

Zwykłej zakłamanej pustynnej propagandy jest pełno wszędzie, więc dlatego pod spodem upowszechniam coś z zupełnie innej beczki…

A czytając te pieśni pochwalne sławiące twórców Konstytucji 3 maja i „katolickich polskich patriotów”,.. proszę nie zapominać o zagwarantowanym przez tę ustawę zasadniczą… dziedzicznym tronie dla…  saskiej, czyli niemieckiej dynastii Wettinów … 😦

Pamiętajmy o tym w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja w 1791 r. W 1793 r. Sejm w Grodnie ratyfikował II rozbiór Polski. Po zakończeniu obrad Sejmu podziękowano za to Panu Bogu mszą świętą i uroczystym odśpiewaniu Te Deum. – Nie przeszkadza to teraz Kościołowi czczenia rocznic Konstytucji 3 Maja uroczystymi mszami świętymi.
4 maja 2015 o 16:21 przez sliko

moherowy_beret 4 maja 2015 o 19:46
@sliko: szkoda, że nie napisałeś, że bezpośrednio po uchwaleniu „Ustawy Rządowej” król wraz z sejmem udał się na nabożeństwo dziękczynne…. Ale Ty wolisz zajmować się sprawami, które wydarzyły się dużo później i kojarzysz je na dowolny, sobie wiadomy sposób.

sliko 4 maja 2015 o 20:17
KONSTYTUCJA 3 MAJA A KOŚCIÓŁ KATOLICKI

„Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(…)” (Konstytucja 3 maja, art. 1)

Pomimo takiego wstępu stanowisko Kościoła katolickiego było do konstytucji bardzo delikatnie mówiąc – nieprzychylne i to od samego początku.

Autor książki „Papiestwo wobec sprawy polskiej(…)” Otton Beiersdorf – pisze:

„Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”

Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) „jakobinami i złymi duchami króla.” Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – zlikwidują przywileje kleru, pozbawią ich wszelkich funkcji państwowych, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje, co już częściowo miało miejsce kiedy to w roku 1789 Sejm Wielki uchwalił ustawę przeznaczającą dochody z jednej z najbogatszych europejskich diecezji na wojsko polskie – diecezji krakowskiej. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Dwór papieski obawiał się też pomysłów uniezależniania od Rzymu i utworzenia polskiego Kościoła Narodowego. Polscy reformatorzy zaczęli kontestować fakt, że zasiadający w senacie Rzeczpospolitej biskupi wybierani są po za granicami kraju. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.

Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu, manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na polskiej Ukrainie. Targowica wchodziła w skład latyfundiów należących do czołowego zdrajcy Stanisława Szczęsnego Potockiego, którego za zdradę „powieszono” zaocznie, wieszając jego portret (in effigie) w warszawie, lecz zmarł jako Rosjanin, pochowany w mundurze rosyjskiego generała. Notyfikację o istnieniu konfederacji wysłano do państw europejskich i papieża, ale zdrajcom odpowiedział tylko papież Pius VI, błogosławiąc targowicę i jej prace.

Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.

Aleksander Świętochowski pisał: „Nigdy i nigdzie nie było tylu przedajnych biskupów” – mając na myśli hierarchów polskiego Kościoła, znajdujących się na służbie obcych dworów u schyłku I Rzeczpospolitej. Ocenę tę potwierdzają „teczki”, odkryte w zdobytej przez powstańców podczas insurekcji w ambasadzie rosyjskiej. Szwedzki poseł w Warszawie Johann Christopher Toll donosił 3 maja 1794 r.:

„Mówi się powszechnie, że w papierach rosyjskiej ambasady znajduje się dużo danych, które w obecnej sytuacji mogą skompromitować wiele osób i dać powód do nowych aresztowań.”

W zdobytej ambasadzie rosyjskiej znaleziono list biskupa Sierakowskiego, w którym skarżył się do ambasadora rosyjskiego Osipa Igelströma, że chociaż jest pierwszym aktywistą konfederacji targowickiej, pomija się go w awansach.

Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie: „aby stworzenie konfederacji stało si

moherowy_beret 4 maja 2015 o 22:06
@sliko: końcówkę Ci urwało…. chyba za dużo kopiuj – wklej….

https://opolczykpl.wordpress.com/2017/05/01/majowe-rocznice/

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/03/co-nam-dala-konstytucja-3-maja/

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/03/3-maja-swieto-dla-katolikow-niemcow-i-zydow/

https://opolczykpl.wordpress.com/2015/05/03/konstytucja-3-maja-jaka-powinna-byc-aby-miec-szanse-uratowania-ginacej-rzeczypospolitej/

…..

http://wpolityce.pl/polityka/338391-szef-mon-z-okazji-rocznicy-uchwalenia-konstytucji-3-maja-stanislaw-august-poniatowski-nie-byl-polskim-patriota

http://wpolityce.pl/historia/338154-225-lat-temu-wmurowano-kamien-wegielny-pod-swiatynie-opatrznosci-bozej

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/338135-polska-swietuje-rocznica-konstytucji-3-maja-i-uroczystosc-najswietszej-maryi-panny-krolowej-polski-sprawdz-plan-obchodow

http://wpolityce.pl/kosciol/338144-dzien-krolowej-polski-to-jedno-z-najwazniejszych-maryjnych-swiat-w-naszym-kraju

http://wpolityce.pl/kosciol/338077-cala-polska-3-maja-bedzie-modlic-sie-w-intencji-ojczyzny-na-jasnej-gorze-zostanie-ponowiony-milenijny-akt-oddania

http://wpolityce.pl/kosciol/338072-na-jasnej-gorze-rozpoczely-sie-uroczystosci-nmp-krolowej-polski-wpisuja-sie-one-w-jubileusz-300-lecia-koronacji-cudownego-obrazu

http://wpolityce.pl/kosciol/338170-abp-gadecki-na-jasnej-gorze-konstytucja-3-maja-przypomina-nam-ze-religia-jest-integralna-czescia-ludzkiego-bytowania-zdjecia

http://wpolityce.pl/kosciol/338181-abp-jedraszewski-na-wawelu-krzyz-pana-naszego-jezusa-chrystusa-nadaje-patriotyzmowi-najglebszy-sens

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/338180-mocne-slowa-abp-glodzia-nie-wolno-wykopywac-rowow-bo-polska-nie-jest-podzielona-totalna-opozycja-wypacza-demokracje

http://wpolityce.pl/kosciol/336484-600-lecie-prymasostwa-w-polsce-papiez-niech-bedzie-to-okazja-do-szukania-nowych-sposobow-docierania-z-ewangelicznym-przeslaniem

http://kresy.pl/wydarzenia/obchody-swieta-konstytucji-3-maja-w-wilnie-i-we-lwowie-foto/

http://wpolityce.pl/forum/polityka/28-dyskusje-pod-publikacjami-dzialu-polityka/tematy/320234-gratulacje-prosto-z-waszyngtonu-sekretarz-stanu-rex-tillerson-wydal-oswiadczenie-w-zwiazku-z-3-maja-komentarze-publikacji

http://wpolityce.pl/historia/337869-prof-ryba-krotkowzroczne-zapraszanie-obcych-do-ingerencji-w-polska-polityke-zawsze-konczylo-sie-tragicznie

http://wpolityce.pl/polityka/338129-polscy-zolnierze-pojada-na-lotwe-i-do-rumunii-jest-postanowienie-prezydenta-to-realizacja-uzgodnien-ze-szczytu-nato

http://wpolityce.pl/polityka/338110-defence24-amerykanskie-wojska-w-europie-beda-kierowane-z-polski-nowym-centrum-dowodzenia-ma-byc-poznan

Reklamy

7 thoughts on “476 „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.(…)” (Konstytucja 3 maja, art. 1)

  1. tagore @tagore:
    Król tak ładnie postawiony w centrum obrazu ,ostatecznie zdradził kraj za około w przeliczeniu 1 mld dolarów. Było by głupio jak by to był zegarek i talon na obiady u „Wierzynka”.

    http://kresy.pl/wydarzenia/rocznica-uchwalenia-konstytucji-3-maja-i-wybuchu-iii-powstania-slaskiego/


    Jan Matejko, Konstytucja 3 Maja. Fot. wikimedia.org

    ROCZNICA UCHWALENIA KONSTYTUCJI 3 MAJA I WYBUCHU III POWSTANIA ŚLĄSKIEGO

    3 maja 2017|1 Komentarz|w polityka, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Dziś przypada 226 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na pamiątkę tamtego wydarzenia obchodzimy święto narodowe. Tego dnia przypada również Uroczystość NMP Królowej Polski, a także 96. rocznica wybuchu III Powstania Śląskiego.

    Konstytucja 3 Maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie przyjętą, spisaną ustawą zasadniczą. Ustawa zasadnicza przyjęta 3 maja 1791 r. stanowiła zwieńczenie reform podjętych w okresie obrad Sejmu Czteroletniego.

    W rozmowie z RIRM historyk, prof. Wojciech Polak zaznacza, że dokument ten przypomina nam, że „Polacy nigdy nie godzili się z utratą niepodległości i czynili wszystko, by nasz kraj się odrodził”.

    – Ta konstytucja odnosiła się do innych warunków historycznych, dzisiaj jej zapisy nie mają dla nas jakiegoś większego znaczenia, jest jednak symbolem tego, że Polacy nie godzili się z utrata niepodległości, że próbowali kraj reformować – podkreśla prof. Polak.

    Z drugiej strony, historycy i publicyści zwracali uwagę na przyjęcie ustawy zasadniczej w bardzo zdecydowanej formie w mocno niesprzyjających okolicznościach geopolitycznych. Marginalizując również głosy z obozu konserwatywnego, które również wzywały do reform, choć w innym duchu i formie.

    Główne państwowe obchody Święta 3 Maja w Warszawie rozpoczęły się Mszą św. w intencji Ojczyzny w Bazylice Archikatedralnej p.w. św. Jana Chrzciciela o 9.30. Biorą w niej udział prezydent RP Andrzej Duda, władze państwowe i przedstawiciele wojska.

    Z kolei przed południem na Zamku Królewskim odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Po niej obchody przeniosą się na Plac Zamkowy.

    Dziś przypada również Uroczystość NMP Królowej Polski, której główne obchody od wczoraj odbywają się na Jasnej Górze. O godz. 11 rozpocznie się tam uroczysta Msza Św. pod przewodnictwem ks. abpa Stanisława Gądeckiego, podczas której ponowiony zostanie Milenijny Akt Oddania Matce Bożej.

    Ponadto, obchodzimy dziś także rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego. Wybuchło ono w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. i przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy. Dyktatorem powstania był Wojciech Korfanty. 96. rocznica tego wydarzenia będzie obchodzona w regionie głównie w środę, wraz z uroczystościami narodowego święta Konstytucji 3 maja.

    PAP / RIRM / Kresy.pl

    Polubienie

  2. Aleksander Jabłonowski biskupi nas zdradzili nie służą już Narodowi a lewactwu

    Published on May 5, 2017
    Pogarda biskupów Polskich a może nie Polskich do Narodu Polskiego oznacza to, że biskupi się sprzedali masonerii i realizują plan lewactwa. Nacjonalizm to miłość do Ojczyzny, wniosek biskupi nie kochają Polski

    Szturman 6BDSz
    Ciekawy jestem ile wody w Wiśle jeszcze musi upłynąć żeby ludzie zrozumieli,że Watykan jest wrogim nam tworem politycznym.

    Antoni Pryc
    Ludzie w Polsce a przynajmniej wiekszosc nigdy tego nie zrozumie, nie miesci im sie w glowach ze Watykan jest tak naprawde naszym wrogiem a do tego sprzymierzencem syjonow i najwiekszym bodaj na swiecie centrum satanizmu.

    HerrKielbasa
    Skoro powstania i ich rezultaty tego nie zmieniły, to nic tego nie zmieni, wystarczy kilku patriotycznych księży jako przykład, by ludożerka uważała KK jako sprzymierzeńca Polski.

    crazyharkonnen
    Przecież ludzie w Polsce od pokoleń nie są w stanie skumać, że kler jest wiecznym koalicjantem (jak PSL) każdego, kto w danym czasie Polskę okupuje.

    Włoszek Jacek
    Nycz i tak ma juz KSA będzie wisiał i po kolei biskupi każdy kto zdejmie te truchło z drzewa latarni również zawiśnie. Mój proboszcz / kapłan nazwał Urbana w lutym zwierzęciem, ale to powinno dotyczyć tychże buskupów niczym się te świnie od niego nie rożnią przy czym Urban nie ukrywa co mysli i kim jest, a te knury udają owieczki.

    Русское море
    Watykan zawsze był najbardziej przerażającym wrogiem słowian. Zniszczył naszych bogów i kazał modlić się do żyda. Chrzest Rusi był bardzo krwawym wydarzeniem, zginęły miliony ludzi. Historia słowian jest znacznie dawne i bogatszy, niż historia Europy. Watykan ostro niszczy słowiański historię. Watykan zażądał spalenia rosyjskiego naukowca Łomonosowa za to, że Łomonosow przeszkadzał niemcom pisać fałszywą historię słowian. Wiadomo, że Hitler był wielkim przyjacielem Watykanu. Zajmując słowiańskie miasta, niemcy w pierwszej kolejności palono na głównym placu słowiańskie rękopisy i dokumenty historyczne. Najbardziej cenne artefakty przewiezione do Watykanu i Niemiec.

    Leszek Kowal
    Mało wierzących ogarnia że nasza religia ,jak i prawosławni jest religią żydowską o innym odłamie,przywleczoną i zaadoptowaną .Stąd np. kult dziewictwa u Maryi ,pon. kraje arabskie zwracają na dziewictwo u kobiet największą uwagę przed zaw. związku.To religia żydowska chcąca jak żydzi zawładnąć światem,,,Dąży i dąży i chyba nie zdąży:)

    niezależny socjolog
    Dzięki i chwała panie Wojciechu. Nareszcie ktoś odważny nazwał rzeczy po imieniu. Dość z ogłupianiem narodu polskiego któty żywi i utrzymuje te pasibrzuchy. Ja zawsze powrarzam, że do Boga nie potrzeba żadnych pośredników. A te zdemotalizowane mózgi mianujacymi się pasterzami to jedyne co potrafią doskonale to strzyc owieczki. W ostatecznym bilansie strat i zysków zobaczymy gdzie kto bedzie. Ale naród głupi i wszystko kupi jak mawiał wiekopomny Kurski. Moja swiadomość dojrzała już dawno bo ponad 20 lat temu.

    Polubienie

    • O,.. polskie narodowe katoliki dostały w mordy od swoich watykańskich pastuchów i czyżby zaczynali coś rozumieć?!! Hahahaha… Pisałem już o tym, patrz:

      https://skribh.wordpress.com/2017/04/27/469-odwet-ukraincow-w-odpowiedzi-na-rozbiorke-pomnika-upa-w-hruszowicach-zostana-zablokowane-poszukiwania-szczatkow-ofiar-oun-upa-i-ich-upamietnienia-a-piotr-tyma-przywodca-zwiazku/#comment-10949

      http://wpolityce.pl/kosciol/337491-polscy-biskupi-apeluja-milosc-do-wlasnej-ojczyzny-nie-moze-byc-usprawiedliwieniem-dla-pogardy-agresji-oraz-przemocy

      Polscy biskupi apelują: „Miłość do własnej ojczyzny nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji oraz przemocy”

      opublikowano: 2 godziny temu · aktualizacja: godzinę temu


      autor: fot.wPolityce.pl

      Miłość do własnej ojczyzny nigdy nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji oraz przemocy – czytamy w najnowszym dokumencie społecznym Konferencji Episkopatu Polski pt.: „Chrześcijański kształt patriotyzmu”, przygotowanym przez Radę ds. Społecznych KEP, kierowaną przez abp. Józefa Kupnego.

      Biskupi apelują o dobrze znany z historii Polski „patriotyzm otwarty na solidarną współpracę z innymi narodami i oparty na szacunku dla innych kultur i języków”. Autorzy dokumentu wyrażają na wstępie radość z ożywienia „postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach”.

      Biskupi podkreślają, że patriotyzm jest głęboko wpisany w uniwersalny nakaz miłości bliźniego. W ślad za nauczaniem papieży poczynając od św. Piusa X, przypominają, że „Kościół nauczał zawsze, że patriotyzm jest obowiązkiem (…) zarazem jednak – „jako forma miłości bliźniego – będąc wielką wartością, nie jest jednak wartością absolutną”. Musi mieć swoje miejsce w hierarchii wartości, gdyż „pozostaje zawsze etapem na drodze do ojczyzny niebieskiej, która dzięki nieskończonej miłości Boga obejmuje wszystkie ludy i narody ziemi”.

      W związku z tym:

      za niedopuszczalne i bałwochwalcze należy uznać wszelkie próby podnoszenia własnego narodu do rangi absolutu czy też szukanie chrześcijańskiego uzasadnienia dla szerzenia narodowych konfliktów i waśni. Miłość do własnej ojczyzny nigdy bowiem nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji oraz przemocy.**

      Patriotyzm a nacjonalizm

      Autorzy dokumentu sprzeciwiają się więc patriotyzmowi opartemu na egoizmie narodowym, który łatwo może przerodzić się w nacjonalizm:

      Nacjonalizm, zwłaszcza w swych radykalnych postaciach, stanowi antytezę prawdziwego patriotyzmu.

      W nawiązaniu do nauczania Jana Pawła II wyjaśniają, że „należy ukazać zasadniczą różnicę jaka istnieje między szaleńczym nacjonalizmem, głoszącym pogardę dla innych narodów i kultur, a patriotyzmem, który jest godziwą miłością do własnej ojczyzny”. Przypominają, że „prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych”.

      Dodają, że w przeciwieństwie do nacjonalizmu, patriotyzm nigdy nie przybiera formy abstrakcyjnej ideologii, ale jest po prostu moralnym wyzwaniem. A jego siłą twórczą jest „najszlachetniejsza miłość wolna od nienawiści, bo nienawiść to siła rozkładowa, która prowadzi do choroby i zwyrodnienia dobrze pojętego patriotyzmu”.

      Wyjaśniają ponadto, że:

      patriotyzm nie narzuca też sztywnego ideologicznego formatu kulturowego, tym bardziej politycznego.

      Dlatego promują też rozumienie patriotyzmu w szerszym kontekście jako patriotyzm obywatelski, który „obejmuje wszystkich obywateli kraju, a nie tylko jedną grupę etniczną”.

      Współczesny polski patriotyzm, pamiętając o wkładzie, jaki wnosi doń katolicyzm i polska tradycja, zawsze winien żywić szacunek i poczucie wspólnoty wobec wszystkich obywateli, bez względu na ich wyznanie czy pochodzenie, dla których polskość i patriotyzm są wyborem moralnym i kulturowym — konstatują.

      Zauważyć w tym można polemikę z zawężonym stereotypem ” Polaka-katolika”, choć to pojęcie bezpośrednio nie jest wymieniane.

      Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że źródłem i wzorcem polskiej tożsamości jest wspólna historia, w której „przeplatają się dwa nurty: nurt polskości rdzennej, etnicznej i nurt polskości kulturowej”. Opowiadając się za tym drugim kierunkiem, przypominają o wciąż cennej spuściźnie wielokulturowej dawnej Rzeczypospolitej, w szczególności nawiązują do „polskości epoki jagiellońskiej”, która była tak bliska Janowi Pawłowi II. W ślad za nim przypominają, że „pozwoliła ona na utworzenie Rzeczypospolitej wielu narodów, wielu kultur, wielu religii i wszyscy Polacy nosili w sobie tę religijną i narodową różnorodność”.

      Przypominają więc, że „pod polskim niebem i na polskiej ziemi obok siebie żyli, zabiegali o powszedni chleb, modlili się, tworzyli własny obyczaj i kulturę katolicy różnych obrządków, prawosławni, protestanci, żydzi i muzułmanie”. Wskazują też, że w czasach, gdy Europę trawiły wojny i prześladowania religijne, Rzeczypospolita pozostawała ostoją gościnności i tolerancji”. I to właśnie „dzięki temu ukształtował się w polskiej kulturze model patriotyzmu gościnnego, włączającego, inspirującego się dorobkiem sąsiadów i całej chrześcijańskiej europejskiej kultury”. Był to patriotyzm otwarty, dzięki któremu „Polakami stawali się ci, którzy Polakami zostać chcieli, bez względu na swoje pochodzenie”.

      Patriotyzm inspirujący pojednanie

      Ważnym wątkiem dokumentu jest ukazanie, że patriotyzm, szczególnie dziś, winien inspirować nas do tego, abyśmy „kultywując pamięć o naszych ofiarach i cierpieniach, próbowali uwolnić ją od paraliżującego bólu, poczucia krzywdy, a czasem wrogości”. Dlatego tak istotna jest „droga przebaczenia i pojednania”. W tym momencie odwołują się do przesłania Franciszka z jego ubiegłorocznej wizyty w Polsce, kiedy przypominał on o inspirowanym przez Kościół procesie pojednania polsko-niemieckiego, czy nawet także polsko-rosyjskiego – poprzez wspólną deklarację polskiego Episkopatu z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, z sierpnia 2012 r.
      „Także dziś – przypominają z mocą – jako chrześcijanie wezwani jesteśmy, by pośród dramatycznych, historycznych ran, stawać się świadkami opartego o prawdę i miłosierdzie przebaczenia i pojednania”. Przypominają, że budowanie pojednania jest naszym obowiązkiem – nie tylko z sąsiadami, ale i wewnątrz kraju.

      Odpowiedzialna polityka historyczna

      Autorzy dokumentu przypominają, że patriotyzm wzywa dziś do „tworzenia odpowiedzialnej polityki historycznej, w co włączają się instytucje państwa, samorządy i politycy”. A jest to bardzo ważne „w coraz bardziej zglobalizowanym, zunifikowanym i zaawansowanym technicznie świecie”, jako wyraz starania się z zachowanie własnej tożsamości.

      Zwracają przy tym uwagę, że celem roztropnej polityki historycznej jest „jednoczenie ludzi wokół wspólnego dobra, wzmacnianie więzi międzyludzkich i poczucia wspólnoty duchowych wartości ponad różnicami i podziałami”. Ostrzegają zatem przed takim wykorzystywaniem historii, w którym w sposób nieuprawniony i niebezpieczny następować może „nadużywanie i instrumentalizowanie pamięci historycznej w bieżącej konkurencji i rywalizacji politycznej”. Ostrzegają, że „tam, gdzie naturalny w polityce spór nasyca się zbyt pochopnie analogiami historycznymi, a argumenty historyczne zastępują race ekonomiczne, prawne czy społeczne, tam oddala się, a czasem staje się niemożliwa do osiągnięcia, perspektywa godziwego i niezbędnego w społeczeństwie demokratycznym politycznego kompromisu”.

      Dojrzały patriotyzm

      Dokument przygotowany przez Radę ds. Spraw Społecznych Episkopatu koncertuje się także na dzisiejszym, codziennym wymiarze polskiego patriotyzmu. Przypomina się w nim, że „w momentach trudnych, w chwilach niewoli i narodowej próby, patriotyzm bywał często wymagającym egzaminem z odwagi i heroizmu”, natomiast dziś „przestrzenią, w jakiej codziennie zdajemy egzamin z patriotyzmu, są miejsca, gdzie toczy się nasze codzienne życie – szkoła, zakład pracy, wspólnota sąsiedzka i lokalna”.

      Biskupi przypominają zatem, że dziś „patriotyzm konkretyzuje się w postawie obywatelskiej; w szacunku dla prawa i zasad, które porządkują i umożliwiają życie społeczne, jak – przykładowo – rzetelne płacenie podatków; w zainteresowaniu sprawami publicznymi i w odpowiedzialnym uczestnictwie w demokratycznych procedurach; w sumiennym i uczciwym wypełnianiu obowiązków zawodowych (…) w dbałości o otaczającą nas przyrodę; w zaangażowaniu w samorządność i działania licznych organizacji, w podejmowaniu różnych inicjatyw społecznych”.

      Patriotyzm wezwaniem do społecznego pojednania

      Biskupi z troską zwracają też uwagę, że szczególnie w sytuacji z jaką mamy do czynienia w Polsce, czyli „głębokiego sporu politycznego, jaki dzieli dziś naszą ojczyznę, patriotycznym obowiązkiem wydaje się też angażowanie się w dzieło społecznego pojednania – poprzez przypominanie prawdy o godności każdego człowieka, łagodzenie nadmiernych politycznych emocji, wskazywanie i poszerzanie pół możliwej i niezbędnej dla Polski współpracy ponad podziałami oraz ochronę życia publicznego przed zbytnim upolitycznianiem”.

      Przyznają, że potrzebna jest w Polsce dziś „refleksja nad językiem”, gdyż „miarą chrześcijańskiej i patriotycznej wrażliwości staje się wyrażanie własnych opinii z szacunkiem dla – także inaczej myślących – współobywateli w duchu życzliwości i odpowiedzialności, bez uproszczeń i krzywdzących porównań”.

      Wychowanie do patriotyzmu

      Wiele miejsca dokument poświęca także wychowaniu do patriotyzmu, gdzie podkreśla się szczególną misję rodziny, rolę szkoły, ludzi kultury, harcerstwu i organizacjom społecznym.
      Nie zabrakło też refleksji wokół nowych form wyrażania patriotyzmu, takich jak np. sport czy rekonstrukcje historyczne. Ostrzegają jednak, że „narodowy czy lokalny patriotyzm nie może być nigdy uzasadnieniem dla wrogości, pogardy i agresji”.

      Z pozytywnym przyjęciem autorów dokumentu spotykają się organizowane coraz częściej rekonstrukcje historyczne, ale przy ich urządzaniu „potrzebna jest rozwaga”, gdyż „pamiętać należy o misterium ludzkiej śmierci i cierpienia, lęku i bohaterstwa, których dostojeństwo i tajemnicę nie zawsze da się ukazać w masowych, plenerowych prezentacjach”.

      Dokument zwraca uwagę, że w należyty sposób winniśmy korzystać z symboli narodowych – za wierność którym nasi rodacy niejednokrotnie płacili najwyższą cenę. Nie powinno się wiec ich banalizować, lecz odnosić z szacunkiem i pietyzmem.

      ann/KAI

      kasia 188.146.76.*za 38 minut
      To może już zdecydujecie w której katedrze dyskoteka a w której meczet. Wstyd , śmierdzi zdradą i poprawnością lewackiej ,laickiej Europy. Fałszywi prorocy….. Zostaje nam zawsze Jezus Chrystus!!!

      Marian 31.178.53.*za godzinę
      Kasiu, a jaką wiarę Ty wyznajesz skoro mówisz takie rzeczy? Jezus Chrystus kazał Ci miłować każdego. Dał się za Ciebie zabić na krzyżu. Bogu ufaj, nawet gdybyś miała jutro zginąć to taka wola Boga.

      rob Ksiaz 70.48.101.*za godzinę
      taki list nikomu nie jest potzebny i jedynie swiadczy o poddanstwie KEP marksistowskiej miedzynarodowce. Juz raz to przerabialismy w 1989 A.D. Wtedy tez byla milosc i wyrozumialosc dla komunizmu.

      bastar@bastarza 40 minut
      Zydzi ukryci w biskupich mantoletach, muncetach i tabarro pod egidą KEP próbują znowu swoją arogancją i brakiem poszanowania polskiego patriotyzmu siać niezgodę wśród prawdziwych polskich patriotów. Prawdziwy patriotyzm uznają za szowinizm a zdradę narodową rozgrzeszają . No, ale cóż, oni tak maja od wieków. Im gorzej i więcej wojen w Polsce tym lepiej dla nich.

      Polak 77.255.112.*za 36 minut
      Serdecznie dziękuję Komisji Episkopatu Polski za opracowanie tego niezwykłego dokumentu. Pełna jego treść jest dostępna na portalu internetowym Deon.pl.Trzeba być wrogiem Polski,aby list krytykować.

      jozef 83.20.127.*za 34 minuty
      sprzątanie psich kup to też patriotyzm? skoro płacenie podatków… BREDNIE

      Mirosław Kubicki@Mirosław Kubickiza 13 minut
      Nie wiem komu potrzebny jest ten list. Zawarte sformułowania są wieloznaczne praktycznie kluczą wokół problemu patriotyzmu, a faktycznie nie określają jednoznacznie jego treści. Zauważalne są sformułowania w taki sposób, aby broń Boże nie naruszyć poprawności politycznej. Co tzn ” odpowiedzialne uczestnictwo w demokratycznych procedurach’ skoro dość powszechnie definiuje się demokracje jak komu w danej chwili odpowiada ???! Bardziej przekonywująca byłaby „miłość bliźniego ” – jakby zniknęły niechęci, podziały m in, wśród kapłanów np. ks.J.Międlar, ks, St.Małkowski ,a np. ks.Sowa, ks. Kard. K.Nycz, a ks T.Rydzyk itd itd . Oczekuję od naszych hierarchów szczególnego jednoznacznego i odważnego głoszenia Ewangelii, a nie kluczenia w interpretacjach aprobowanych przez sektę GW.

      Chwalba 83.4.104.*za 8 minut
      To oczywiste , ale miłość do własnej ojczyzny to prawo do jej obrony przed najeźdźcą , także prze imigrantami .

      da 88.156.182.*za 6 minut
      No Biskupi już dawno tak piskom nie przygrzmocili

      Marian 94.254.131.*2 minuty temu
      Piękny list. Tak bardzo potrzebny w dzisiejszych czasach. Jako katolik, lewicowiec i patriota jest mi przykro, że w kraju rośnie antychrześcijański nacjonalizm. Ale jak zawsze – Bóg z nami wszystkimi!

      simply@simply3 minuty temu
      zaczyna się…..

      eedek ze wsi 31.42.0.*11 minut temu
      Niechaj mowa wasza będzie: tak – tak, nie – nie. Bo inna od złego pochodzi. Zatem: górą multi kulti. Oto mowa tak – tak. Horrendum.

      http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/337749-bulwersujacy-autorytet-polskiego-radia-hartman-nt-listu-kep-o-patriotyzmie-to-ogromne-zwyciestwo-etyki-liberalno-demokratycznej

      http://wpolityce.pl/kosciol/337758-prof-zaryn-o-liscie-biskupow-o-patriotyzmie-polski-nacjonalizm-nie-ma-nic-wspolnego-z-nienawiscia

      Polubienie

    • JAN 78.11.6.*
      episkopat tym samym wpisał się w politpoprawny klimat , czyli multi- kulti, wszyscy ludzie są braćmi, „otwarcie” „różnorodność” tere fere, świetny materiał dla gazety wyborczej, poklepią po plecach za to

      ewa 78.154.71.*
      Nareszcie opisali Żydów jako Nadludzi, pomiatający wszystkimi narodami świata. Mądre twierdzenia.

      Reytan@Reytan
      Episkopat stacza sie na pozycje masona Franciszka. Kazdy patriota jest nacjonalista, albo jest wydmuszka komunistyczna. Episkopat powtarza antynacjonalistyczna propagande PRL-u, w imie ktorej komunisci mordowali Zolnierzy Wykletych. JESTEM NACJONALISTA BO JESTEM POLAKIEM. To proste dla kazdego katolika.

      BHO! 83.31.223.*
      Każdy normalny kraj ma nacjonalizm za swoją doktrynę. Nienormalny jest internacjonalizm, szowinizm i imperializm. Co jest złego w miłości do swego narodu i pragnieniu by inne narody były wolne?

      dfl 178.37.151.*
      Co za bzdura. Epi już dawno zdradził. Wg nich „nowoczesny patriotyzm” zakłada m.in. przyjmowanie dzikusów. Poza tym, Epi i autor mylą nacjonalizm z szowinizmem.

      BHO! 83.31.223.*
      Nacjonalizm to nie szowinizm. Nacjonalizm jest za wolnymi narodami i przeciw imperializmowi. To nacjonaliści bronią Palestyny, Tybetu, Aborygenów przed zniewoleniem. Kochamy Polskę. KEP myli pojęcia.

      Teo@Teo
      Co to właściwie jest, ten cały nacjonalizm? Jego najtwardszym jadrem jest pogląd, że każda wspólnota etniczna powinna się politycznie zorganizować w państwo. .. . Wspólnotę etniczna stanowią Polacy i tylko tacy wrogowie naszego narodu, jak niemiecki kanclerz Otto Bismarck, odmawiali nam prawa do politycznego zorganizowania się w państwo. .. .. W Unii Europejskiej w pełnym natarciu jest rewolucja komunistyczna, w której instytucje unijne są wykorzystywane jako użyteczne narzędzia. .. . Skoro tak, to nic dziwnego, że nieubłagany palec wziął na cel nacjonalizm. .. . Najwyraźniej dozwolony będzie odtąd tylko internacjonalizm – podobnie jak za pierwszej komuny, kiedy – nawiasem mówiąc – on też był uważany za warunek sine qua non patriotyzmu. .. .. http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3927

      http://wpolityce.pl/polityka/338423-episkopat-publikuje-niezbednik-chrzescijanskiego-patrioty

      Episkopat publikuje niezbędnik chrześcijańskiego patrioty

      opublikowano: wczoraj


      autor: pixabay.com

      Jestem politykiem, który stara się w życiu publicznym realizować zasady chrześcijańskie. Z tego powodu cieszę się, gdy Kościół publikuje praktyczne teksty, dotyczące ważnych tematów społecznych. Do takich wręcz podręcznikowych publikacji zaliczyłbym najnowszy dokument Episkopatu Polski „Chrześcijański kształt patriotyzmu”, który został ogłoszony 28 kwietnia 2017 roku.

      Jego treść składa się z dwóch zasadniczych części: „Patriotyzm – perspektywa chrześcijańska oraz Wychowanie do patriotyzmu”. W sposób przystępny i uporządkowany poruszone zostały zagadnienia takie jak: charakter i cechy chrześcijańskiego patriotyzmu, jego odmiany, obszary i formy realizacji a także obowiązki poszczególnych podmiotów wychowania patriotycznego: państwa, rodziny, szkoły, ludzi kultury, samorządu, organizacji pozarządowych, inicjatyw rekonstrukcyjnych i sportu.

      W dokumencie Episkopatu uderza świeżość i entuzjazm dla tematyki. Już we wstępie autorzy stwierdzają, iż „ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach, jest zjawiskiem bardzo pozytywnym”. Dostrzegają w nim obietnicę przetrwania postaw patriotycznych w przyszłych pokoleniach. Jednocześnie zwracają uwagę, że największe zagrożenie dla patriotyzmu, który jest formą miłości bliźniego, stanowi egoizm w dwóch odmianach. Pierwszą z nich jest egoizm indywidualny, który skupia ludzi wyłącznie na dobru jednostki i jej najbliższego otoczenia. Drugą natomiast stanowi egoizm narodowy, utożsamiany z nacjonalizmem.

      Tej drugiej formie egoizmu dokument poświęca sporo miejsca. Jako grzech główny współczesnego nacjonalizmu Episkopat wskazuje „wszelkie próby podnoszenia własnego narodu do rangi absolutu”. Określa je jako niedopuszczalne i bałwochwalcze. Sprzeciwia się pogardzie, agresji oraz przemocy, które zagrażają godności i prawom człowieka oraz niszczą więzi. Ideologia nacjonalistyczna „ponad żywe, codzienne relacje z konkretnymi ludźmi, w rodzinie, w szkole, w pracy czy miejscu zamieszkania, przedkłada, często nacechowane niechęcią wobec obcych, sztywne diagnozy i programy polityczne”. Nie akceptuje także różnorodności kulturowej, regionalnej czy politycznej, którą usiłuje zmieścić w jednolitym i uproszczonym schemacie ideologicznym.

      Zamiast ideologicznego nacjonalizmu biskupi proponują patriotyzm konkretny, przejawiający się w kultywowaniu służby oraz troski o potrzeby i los konkretnych ludzi, których Pan Bóg postawił na naszej drodze. Chodzi o relacje w rodzinie, w szkole, w pracy czy miejscu zamieszkania. Ma to być patriotyzm otwarty na różnorodność religijną, narodowościową, wolny od agresji, pogardy i wywyższania. Objawiać się powinien nie tylko w trudnych chwilach, ale w powszednim życiu, gdyż „prawdziwa miłość ojczyzny to nie tyle piękne, uroczyste deklaracje, ile praktyczna postawa, solidna troska i praca dla wspólnego dobra”. Patriotyzm powinien posiadać nie tylko wymiar narodowy ale i lokalny. Jego cechą powinna być obywatelskość, wyrażająca się w uczciwej pracy, płaceniu podatków, zainteresowaniu sprawami publicznymi, uczestniczeniu w życiu demokratycznym, aktywności w organizacjach pozarządowych, dbałości o przyrodę, podejmowaniu różnorakich inicjatyw społecznych. Nie należy również zapominać o „klasycznych” atrybutach patriotyzmu to jest szacunku dla postaci i symboli narodowych, historii i tradycji.
      Wychowanie do tak rozumianego patriotyzmu to temat na osobną wypowiedź. W tym miejscu podkreślę tylko, że odnowę według Episkopatu należy zacząć od refleksji

      nad językiem jakim opisujemy naszą ojczyznę, współobywateli i nas samych. Jak zauważa dokument w rozmowach prywatnych, w wystąpieniach oficjalnych, w debatach, w mediach tradycyjnych i społecznościowych obowiązuje nas przykazanie miłości bliźniego. Dlatego miarą chrześcijańskiej i patriotycznej wrażliwości staje się dziś wyrażanie własnych opinii oraz przekonań z szacunkiem dla – także inaczej myślących – współobywateli, w duchu życzliwości i odpowiedzialności, bez uproszczeń i krzywdzących porównań.

      Temat języka, używanego w debacie publicznej jest mi szczególnie bliski i dlatego pozostawiłem go na koniec refleksji, aby dobitniej uzasadnić mój entuzjazm dla przywoływanego dokumentu. Z serca zachęcam do jego i z przyjemnością zapowiadam, że do poruszanej w nim tematyki jeszcze niejednokrotnie powrócę.

      CZYTAJ WIĘCEJ: Polscy biskupi apelują: „Miłość do własnej ojczyzny nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji oraz przemocy”


      autor: Antoni Szymański

      wieje gnomonem 31.11.143.*
      (1/2) Może i piękne te postanowienia ale bezskuteczne jeśli chodzi też o życzliwość dla innych. Bycie miłym w jedną stronę nie popłaca na długo…

      wieje gnomonem 31.11.143.*
      (2/2) Dbanie o przyrodę (lokalnie)? Musielibyśmy nie mieć psów i szczochów zacząć ganić.

      monika 83.30.45.*
      A jest tam ostrzeżenie przed oszustami, którzy ostatnio postanowili zarobić na „uchodźcach”?. Proponują ludziom 1000 zł za oficjalne zaproszenie dla międzynarodowych „turystów pieszych”.

      BHO! 83.31.223.*
      Ja PO zostanie zdelegalizowane i Komunistyczna Partia Polski to się można zastanowić nad ONR choć oni podstaw raczej nie dają jak te dwie ww. partie.

      PogromcaKOD@PogromcaKOD
      No to kiedy w końcu delegalizacja brunatnych chłopców malowanych z ONR?

      Polubienie

    • http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3927

      Episkopat na froncie świętej wojny

      Felieton • serwis „Prawy.pl” (prawy.pl) • 3 maja 2017

      No proszę! Kto by pomyślał, że i Episkopat polski włączy się do świętej wojny „populizmem”? No, ale jeśli padł taki rozkaz, to do świętej wojny z „populizmem” muszą przystąpić wszyscy, pod rygorem wykluczenia z grona mądrych, roztropnych i przyzwoitych. Jak pisał Franciszek Maria Arouet zwany „Wolterem”, „kiedy Padyszachowi wiozą zboże, kapitan nie troszczy się, jakie wygody mają myszy na statku”. Toteż kiedy w sytuacji zachwiania się niemieckiej hegemonii w Europie mniej wartościowe narody podjęły próbę poluzowania sobie smyczy, natychmiast rozpoczęła się święta wojna z „populizmem”. Ten „populizm”, to inna nazwa demokracji spontanicznej. Demokracja bowiem, jak już wspominałem, występuje w dwóch postaciach: demokracji kierowanej i demokracji spontanicznej. Demokracja kierowana polega na tym, że obywatele wprawdzie głosują, ale zgodnie ze wskazówkami pani wychowawczyni, podczas gdy demokracja spontaniczna polega na tym, że głosują jak chcą. Ale gdzieżby tam pani wychowawczyni pozwoliła, by obywatele, znaczy się – suwerenowie – głosowali, jak chcą? Nie po to zainwestowała tyle w budowę IV Rzeszy, żeby jacyś obywatele, zwłaszcza należący do narodów mniej wartościowych, głosowali jak chcą i w ogóle – żeby robili co chcą! Kiedy obywatele głosują, jak chcą, i robią, co chcą, to jest właśnie populizm. Tymczasem obywatele mają robić to, co każe im pani wychowawczyni. To jest właśnie wolność prawdziwa, która – jak zauważył Sławomir Mrożek – jest tam, gdzie nie ma zwyczajnej wolności. Wystarczy popatrzeć, co się stało, kiedy popuszczono cugli Brytyjczykom. Zagłosowali, jak chcieli i teraz trzeba stawiać im zaporowe warunki negocjacyjne, że na początek mają zapłacić 60 mld funtów – a potem się zobaczy. Może się zreflektują i wycofają wniosek o wystąpienie z Rzeszy, ale kto wie – może się uprą i nie tylko się nie zreflektują, ale nie zapłacą ani złamanego pensa? W końcu Wielka Brytania leży na wyspie, ma broń jądrową i specjalne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, więc nawet pani wychowawczyni może dojść do wniosku, ze lepiej nie przeciągać struny. Dziury w niebie nie będzie – ale pod warunkiem, że pozostałe mniej wartościowe narody weźmie się krótko za mordę, żeby wszelkie mrzonki o poluzowaniu sobie obróżki raz na zawsze wywietrzały im z głowy. Temu właśnie ma służyć święta wojna z „populizmem”. „Populizm” został zastopowany w Holandii, tylko patrzeć, jak zostanie zastopowany w słodkiej Francji dzięki opatrznościowemu mężowi nazwiskiem Emmanuel Macron, którego francuska razwiedka wystrygała z banana na Wielką Nadzieję Białych i Czerwonych. Komisja Europejska w osobach niemieckich owczarków: Jana Klaudiusza Junckera i Fransa Timmermansa właśnie wszczęła procedurę przeciwko Węgrom za to, że tamtejszy rząd wprowadził prawo, które nie spodobało się staremu żydowskiemu grandziarzowi finansowemu Jerzemu Sorosowi, który dopatrzył się w nim groźby zlikwidowania w Budapeszcie chederu buńczucznie zwanego Uniwersytetem Środkowoeuropejskim – no bo przeciwko Polsce to Komisja wszczęła podobną procedurę jeszcze w styczniu 2016 roku i pewnie będzie chciała efektownie ja zakończyć. Przypuszczam, że właśnie dlatego do walki z „populizmem” zmobilizowany został również Episkopat polski, który w specjalnym liście ogłoszony 28 kwietnia natarł uszu „nacjonalistom” – że mianowicie nie tylko popadają w sprośne błędy Niebu obrzydłe, ale w ogóle nie są patriotami.

      Warto przypomnieć, że walkę z „agresywnymi nacjonalizmami” zapowiedział jeszcze w roku 2000 niemiecki kanclerze Gerhard Schroeder, kiedy taktownie wyjechał do Gniezna, naprzeciw przybywającym z hołdowniczą wizytą przywódcom pięciu krajów środkowo-europejskich, zaludnionych przez narody mniej wartościowe. Jasne, że takim narodom nikt nie pozwoli na żadne „nacjonalizmy” zwłaszcza „agresywne”. W nacjonalizmy to mogą bawić się narody poważne, a nie jakaś hołota, więc już pani wychowawczyni nieubłaganym palcem wskaże, których nacjonalistów należy potępić – i ci zostaną potępieni przez rządców dusz – bo kiedy każdy w swoim kółku czyni to, co każe Duch Boży – to całość sama się złoży.

      No dobrze, ale co to właściwie jest, ten cały nacjonalizm? Jego najtwardszym jadrem jest pogląd, że każda wspólnota etniczna powinna się politycznie zorganizować w państwo. Taki pogląd może być w pewnych sytuacjach słuszny, w innych – już niekoniecznie. Na przykład wspólnotę etniczna stanowią Polacy i tylko tacy wrogowie naszego narodu, jak niemiecki kanclerz Otto Bismarck, odmawiali nam prawa do politycznego zorganizowania się w państwo. Ale wspólnotę etniczną stanowią też górale – lecz oni wcale nie chcą się w żadne państwo organizować, podobnie jak, dajmy na to – Kurpie. Więc ten pogląd może być raz słuszny, innym razem nie – ale nie ma w nim niczego demonicznego. Element demoniczny pojawia się w przypadku ekscesu nacjonalizmu, który nazywamy szowinizmem (od nazwiska literackiego bohatera Mikołaja Chauvin). Różnicę między nacjonalizmem i szowinizmem najłatwiej wyjaśnić odwołując się do analogii z życia rodzinnego. O ile zatem nacjonalizm można by porównać do postawy ojca rodziny, który uważa, że w pierwszej kolejności ma obowiązki wobec dzieci własnych, a dopiero w drugiej – wobec dzieci cudzych, to szowinizm polegałby na tym, że taki ojciec, w trosce o zapewnienie własnym dzieciom lepszego startu życiowego zacząłby cudze dzieci mordować. Po lekturze listu Episkopatu mam wrażenie, że potępiając „nacjonalizm” mieli na myśli szowinizm, ale szkoda, że takiego rozróżnienia nie przeprowadzili, wskutek czego list wydaje się w tej części nader powierzchowny. Zwłaszcza gdy jedną z przyczyn krytyki nacjonalizmu jest to, że jest on „ideologią”. To prawda – ale cóż w tym właściwie złego?

      Wyobraźmy sobie, że złapalibyśmy wszystkich Umiłowanych Przywódców i zapowiedzieli im, ze nie zostaną wypuszczeni na wolność, dopóki nie odpowiedzą na jedno pytanie – czy mianowicie chcą, żeby w Polsce zapanował dobrobyt, to znaczy – stan obfitości materialnej i poczucie bezpieczeństwa. Jestem pewien, że wszyscy odpowiedzieliby, że chcą bo nawet gdyby któryś nie chciał, to ze strachu by się nie przyznał. Zatem – skoro wszyscy chcą tego samego, to o cóż właściwie tak się spierają, ze mało się nie pozabijają? Ano, o rozmaite rzeczy, między innymi – o różnicę łajdactwa – ale niektóre spory są istotne. Bo jedni chcą budować dobrobyt gromadząc całą własność w ręku państwa i narzucając „plan doprowadzony do każdego stanowiska pracy”, podczas gdy inni woleliby upowszechnić własność prywatną i uwolnić gospodarkę od politycznej dominacji „państwa”. Nietrudno zauważyć, że tych m e t o d wprowadzania dobrobytu nie da się zastosować jednocześnie, bo one nawzajem się wykluczają. Trzeba zatem wybrać którąś z tych metod – a to one właśnie są ideologiami. Jak zatem widać, bez ideologii ani rusz, więc w tej sytuacji wyrzucanie nacjonalizmowi, że jest ideologią, wydaje się po prostu niemądre. Ciekawe, że Episkopat, potępiając nacjonalizm, ani słowem nie zająknął się na temat socjalizmu. On też jest ideologią, a w dodatku otwarcie sprzeczną z chrześcijaństwem, a konkretnie – z 7 i 10 przykazaniem Dekalogu. Wydawałoby się, ze skoro już tak pryncypialnie potępiamy „ideologie”, to i socjalizm tez powinien dostać za swoje. Tymczasem o socjalizmie w Liście – cyt. Czyżby Episkopat wszelką krytykę socjalizmu miał od Pani Wychowawczyni surowo zakazaną? To być może, bo przecież w Unii Europejskiej w pełnym natarciu jest rewolucja komunistyczna, w której instytucje unijne są wykorzystywane jako użyteczne narzędzia. Skoro tak, to nic dziwnego, że nieubłagany palec wziął na cel nacjonalizm. Najwyraźniej dozwolony będzie odtąd tylko internacjonalizm – podobnie jak za pierwszej komuny, kiedy – nawiasem mówiąc – on też był uważany za warunek sine qua non patriotyzmu. Jak ta historia się powtarza!

      Stanisław Michalkiewicz

      Polubienie

  3. Patryk Jaki nie wytrzymał i totalnie zMASAKROWAŁ KODziarza Borysa Budkę w Sejmie⚠️ (24-02-17)

    vergilius2
    MASAKRACJA wieczna hańba resortowe dzieci zbrodniczej zydokomuny tow. Bermana Szechtera, Fejgina, Cimoszewicza, wredne feministki feminazistki

    Polubienie

  4. Różnice w podejściu do życia i myślenia, na podstawie zaślubin:

    Floki Married To Helga, Aethelwulf Married To Judith – THE VIKINGS SEASON 2

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s