493 Tajemniczy tzw. „wolny człowiek” z ukraińskiego Majdanu… lub z Polski… kim on ci jest? To nowy golem, czyli „folny żydo-bandero-polak”, albo raczej „folny żydo-SSmano-bandero-Polak”… 03

A oto, jak lepi się „folnego żydo-SSmano-bandero-polaka”… bo „folnych żydo-SSmano-banderowców” na UPAdlinie już ulepiono… 😦

zalizna sotnia

Jasiu Biker2 years ago
piekny prawdziwy film ,chwala lemkom z sotni chrina ,stiacha ,biry ,smyrnego ,brodycza, buriaki,,,,,,

PapekSuper19 months ago
Mam nadzieję że Rosjanie będą was tłukli po tych zakutych banderowskich łbach do końca świata i jeden dzień dłużej – aż wam wybiją z głowy ten sztuczny twór Okrainę.

Jasiu Biker9 months ago
oni wejda do polski to beda pakowac ciebie i twojom rodzine w kakao,,,pamietaj o tym,,,

Józef Bieganowski2 years ago
Zakłamany film teraz pokażcie swoje siły moskalowi wtedy mordowaliście bezbronne kobiety, dzieci, starców i bezbronnych okrutnymi metodami.

Pawuloniasty1 year ago
I oni się burzą o „Wołyń” Smarzowskiego? Sami jak kręcą toporne, antypolskie propagandówki to jest dobrze?

…..


Obchody rocznicy SS Galizien we Lwowie. Źr. Facebook/Eduard Dolinsky

Lucjan Herda @lucjan-herda:
Nie rozumiem , dlaczego hitlerowców niemieckich się ściga i sądzi, a hitlerowców ukraińskich się toleruje, czci i gloryfikuje , czy może mi to ktoś wytłumaczyć ???

MadMike @MadMike:
@lucjan-herda Bo w ramach małej rozgrywki z Rosją oraz chęci położenia łap na ukraińskich zasobach (w tym ziemi rolnej) przez wielkie koncerny przymyka się na to oczy, ot daje się tubylcom odtańczyć taniec i potrząsać piórami. Przy okazji ma się na nich przysłowiowego haka, bo jeśli zaczną się w pewnym momencie stawiać to w ramach walki z nazizmem będą mogli ich zgnoić. Tzw. elity ukraińskie o tym wiedzą ale mają okazję dopchać się do koryta to korzystają, ukraińska czerń żyje sobie w błogiej nieświadomości i śni o „wielkiej ukrainie”.

elbezet @elbezet:
@lucjan-herda „..dlaczego hitlerowców niemieckich się ściga i sądzi,” . Naiwny jesteś. Nie zauważyłeś iż ci „ścigani htlerowcy niemieccy” są już tylko (od kilku lat) „nazistami”? Nie zastanowiłeś się dlaczego dopiero teraz, gdy owi „naziści” robią w pampersy i są z „demencją” przynosi się ich na salę sądową? Gdzie żyli „ścigani hitlerowcy niemieccy” przez ostatnie 70-ąt lat? Pod którym mostem i w którym lesie ukrywali się przed „Hand” sprawiedliwości? Nie otrzymywali „zasłużonej” emerytury? Znam niemiecką dokładność, sprawdzić można co jadł żołnierz niemiecki pod Stalingradem w piątek (Wigilia) 24 grudnia 1943 roku i także można było scigać obecnych „nazistów” gdy można było ich zamykać w więzieniu.

PS: A z tym ściganiem hitlerowców na zachodzie to też różnie bywało… A zamiast martwić się ukraińskimi nazistami zajmijmy się swoimi z RAŚ.

Sun Escobar @Sun Escobar:
Wydaje mi się, że ukraińców gloryfikujących morderców z UPA i SS galizien, nachtigall itp. nie da się ucywilizować inaczej niż przez oficjalną walkę, czy wojnę z nimi, potępienie. To zło siedzi w nich, w ich genach od setek lat. Obecnie trudno będąc potomkiem UPA, mordercy dzieci, powiedzieć i przyznać się, że ma się przeklętą rodzinę, przodków. Najprościej udawać, ze było inaczej, mordercy to bohaterowie, a ofiary były sobie same winne. Geny zła, siedzą w nich od wieków.

UPAdlina @UPAdlina:
ta banderowska ściera powinna być zutylizowana jak i cały jego nazi-grajdół !!… Taki światopogląd zachodnich chachłów doprowadzi ich do zagłady, bez żalu ze strony ich sasiadów!!

SobiePan @SobiePan:
Języki naszej tzw ,,elyty” są brązowe od lizania ukropskiej Du.y.

http://kresy.pl/wydarzenia/wjatrowycz-symbolika-ss-galizien-nie-podlega-ustawie-o-zakazie-propagandy-nazizmu/

WJATROWYCZ: SYMBOLIKA SS GALIZIEN NIE PODLEGA USTAWIE O ZAKAZIE PROPAGANDY NAZIZMU

18 maja 2017|6 komentarzy|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej uważa propagowanie symboliki SS Galizien na Ukrainie za dozwolone.

Dziennikarze strana.ua otrzymali odpowiedź z Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej na zapytanie, czy używanie symboli dywizji SS Galizien – jednostki złożonej z ukraińskich ochotników, walczącej w II wojnie światowej w składzie Waffen SS – jest naruszeniem obowiązującej na Ukrainie ustawy o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych (komunistycznego i nazistowskiego) i używania ich symboliki.

W przysłanej do strana.ua odpowiedzi szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz napisał, że powoływania ustawa nie wymienia symboli SS Galizien w spisie symboliki nazistowskiej.

We wskazanym spisie symbolika 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS Galizien (1. Ukraińskiej Dywizji UNA) jest nieobecna. Biorąc to pod uwagę, symbolika 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS Galizien (1. Ukraińskiej Dywizji UNA) zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem Ukrainy nie jest symboliką narodowo-socjalistycznego (nazistowskiego) reżimu, której propagowanie lub publiczne wykorzystywanie jest zakazane na Ukrainie. – napisał Wjatrowycz.

Wcześniej, 15. maja br. dyrektor Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego Eduard Dolinsky zwrócił się na swojej stronie w sieci społecznościowej do lwowskiej prokuratury z prośbą o pociągnięcie do odpowiedzialności organizatorów obchodów 74-lecia powstania SS Galizien, które odbyły się w kwietniu we Lwowie.

Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. W ostatnim czasie kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował wydawanie zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Stwierdził także, że „co najmniej 105 polskich pomników i innych znaków pamięci postawionych na Ukrainie w latach 1991-2017 uznaje się za nielegalne”.

Kresy.pl / strana.ua / Facebook

…..


Uroczystości ku czci SS Galizien. Fot. gazeta.ua

Jerzy Osowiak @jerzy-osowiak:
Koniec świata…. Zbrodniarze ofiarami… Ten dzieciak to ma tupet…..

Mazowszanin jeden @Mazowszanin jeden:
@jerzy-osowiak Fakt, tupeciarz i kłamczuch. Jak można wmawiać, że te 80 tysięcy ochotników do Waffen-SS „Galizien” to są ofiary wojny? Jak można wmawiać, że bycie SS-manem nie jest podstawą do kierowania oskarżeń o udział w zbrodniczej organizacji? Tylko SS-Reiterei, jako jedyna jednostka formacji SS, nie została uznana przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizację zbrodniczą. Jednak szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz i tak dalej będzie rżnął głupa.

zefir @zefir:
Banderowski łamca, fałszerz i manipulant, sam sobie zaprzecza. Członków dywizji Waffen-SS Galizien uważa „za ofiary wojny, zmuszane do przelewania krwi za obce interesy”, mimo że była to kolaboracyjna i zbrodnicza formacja ochotnicza. Hitlerowcy nie musieli wysilać się w kampanii mobilizacyjnej-przy formowaniu dywizji Waffen-SS Galizien zgłosiło się ponad 80 tysięcy ukraińskich ochotników, chętnych rezać Lachów, Żydów i Rosjan. Banderowski cap Wiatrowycz jaja sobie robi twierdząc, ”że propagowanie symboliki SSGalizien na Ukrainie nie narusza ustawy o zakazie ustrojów totalitarnych i używania ich symboliki, a zatem jest dozwolone”. Pewnie, że tak, przecież banderowska Ustawa Nr.2538-1 z dnia 9-go kwietnia 2015r, autorstwa min. tegoż Wiatrowycza, z morderców i rzeżników OUN-UPA i SS-Galizien nawet bohatyrów banderlandu robi.

franciszekk @franciszekk:
Schizofrenia już całkowicie opanowała mózgownice ukraińskich NEO-zbrodniarzy!. To są już wyraźne symptomy wariactwa!. Zapach skisłych ludzkich odchodów będą wmawiać, że to zapach markowych francuskich perfum!!… Niech szlak trafi to niedawno PO+wstałe wariackie państewko bo funkcjonowanie takich wariatów jest NIEBEZPIECZNE!

http://kresy.pl/wydarzenia/wiatrowycz-waffen-ss-galizien-to-nie-zbrodniarze-ale-ofiary-wojny/

WIATROWYCZ: WAFFEN-SS GALIZIEN TO NIE ZBRODNIARZE, ALE OFIARY WOJNY

20 maja 2017|4 Komentarze|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz ponownie stanął w obronie ukraińskiej formacji kolaboracyjnej Waffen-SS Galizien. Jego zdaniem, członkowie tej hitlerowskiej formacji to „ofiary wojny”.

We wpisie na portalu społecznościowym, szef Ukraińskiego IPN i kłamca wołyński Wołodymyr Wiatrowycz kolejny raz zabrał głos w sprawie hitlerowskiej ochotniczej formacji kolaboracyjnej, dywizji Waffen-SS Galizien, złożonej z Ukraińców.

– Oto symbol dywizji Waffen-SS „Hałyczyna” – napisał Wiatrowycz, załączając stosowną grafikę. – Nie jest zabroniona ani na Ukrainie, ani w innych krajach świata. Wykorzystują go różne organizacje weteranów, które działają legalnie w Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie i innych krajach – podkreślił szef UIPN.

Przeczytaj: Ukraińcy uczcili pamięć SS Galizien: w mundurach Waffen-SS i pod flagami OUN-UPA [+VIDEO / +FOTO]

W odniesieniu do zarzutów nt. udziału żołnierzy dywizji w zbrodniach, Wiatrowycz przytoczył wnioski specjalnej kanadyjskiej komisji, utworzonej w 1985 r. dla zbadania działalności dywizji Waffen-SS Galizien. Wynikało z nich m.in., że oddziału nie należy osądzać jako grupy, a jego członkowie byli indywidualnie sprawdzani przed wjazdem do Kanady. Kanadyjska komisja stwierdziła też, że członkom dywizji „Hałyczyna” nigdy nie udowodniono udziału w żadnych zbrodniach. Stąd, wobec braku odpowiednich dowodów, komisja stwierdziła, że samo bycie członkiem dywizji Waffen-SS Galizien nie może być podstawą do kierowania spraw do sądu.

Ponadto, szef UIPN podkreślił, że symbol oddziału, lew, to „stary znak heraldyczny Galicji”. Dodał, że inne formacje Waffen-SS również chętnie sięgały po stare symbole narodowe i regionalne. Przyznał, że oddział był niemiecką formacją wojskową złożoną z Ukraińców.

– Wykorzystanie przez jego twórców elementów ukraińskiej (galicyjskiej) symboliki było elementem kampanii mobilizacyjnej, starań Niemców dla przyciągnięcia na swoją stronę więcej Ukraińców. W innej niemieckiej strukturze Ukraińska Armia Wyzwoleńcza jako symbol wykorzystywała tryzub (więc teraz i jego zabronimy?) – pisze Wiatrowycz. Jego zdaniem, członkowie dywizji Waffen-SS Galizien to ofiary wojny:

– Niestety, wielu Ukraińców uwierzyło niemieckiej propagandzie, głoszącej ochronę ich narodowych interesów i dołączyła formacji wojskowych utworzonych przez Niemców. Nie uważam ich ani za bohaterów, ani zbrodniarzy, a za ofiary wojny, zmuszone do przelewania krwi za cudze interesy.

Jak informowaliśmy, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej uważa, że propagowanie symboliki SS Galizien na Ukrainie nie narusza ustawy o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych (komunistycznego i nazistowskiego) i używania ich symboliki, a zatem jest dozwolone. Wiatrowycz podkreślił, że ustawa ta nie wymienia symboli SS Galizien w spisie symboliki nazistowskiej.

Wcześniej, 15. maja br. dyrektor Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego Eduard Dolinsky zwrócił się na swojej stronie w sieci społecznościowej do lwowskiej prokuratury z prośbą o pociągnięcie do odpowiedzialności organizatorów obchodów 74-lecia powstania SS Galizien, które odbyły się w kwietniu we Lwowie.

Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Propaguje również tezę o „symetryczności zbrodni” na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, wedle której w trakcie „regularnej wojny polsko-ukraińskiej” obie strony dopuszczały się zbrodni wojennych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wiatrowycz w „Foreign Policy”: oskarżanie OUN-UPA o „czystki etniczne” to sowiecka propaganda

W ostatnim czasie kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował wydawanie zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Stwierdził także, że „co najmniej 105 polskich pomników i innych znaków pamięci postawionych na Ukrainie w latach 1991-2017 uznaje się za nielegalne”.

Czytaj także:

Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

Wołodymyr Wiatrowycz zachwycony wypowiedziami Targalskiego nt. UPA

Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

Facebook.com / Kresy.pl

…..


Źr. seo-top-news.com.ua

wj51 @wj51:
To się w głowie nie mieści. Leczyć bandytę za nasze pieniądze…

UPAdlina @UPAdlina:
jakim prawem za pieniądze polskiego podatnika leczy się w Polsce banderowskich agresorów mordujących ludzi w Donbasie ??

http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-podala-liczbe-rannych-zolnierzy-leczonych-za-granica/

UKRAINA PODAŁA LICZBĘ RANNYCH ŻOŁNIERZY LECZONYCH ZA GRANICĄ

12 maja 2017|2 komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

Ukraina wysyła rannych w wojnie w Donbasie na rehabilitację do sanatoriów w Kijowie, Truskawcu, Chmielniku i w Winnicy, a także za granicę.

Rzecznik Ministerstwa Obrony Ukrainy Maksym Prauta podał liczbę rannych w tzw. Operacji Antyterrorystycznej (ATO), tj. w konflikcie w Donbasie, którzy byli wysłani na leczenie za granicę.

Obecnie w zakładach ochrony zdrowia Ministerstwa Obrony przebywa około 80 żołnierzy sił zbrojnych Ukrainy, którzy zostali ranni podczas przeprowadzania antyterrorystycznej operacji. Na leczenie za granicę od początku ATO wysłano 293 osoby. – powiedział Prauta.

Rzecznik nie podał, w jakich krajach leczono rannych. Nie podał także, ile wyniosły koszty ich leczenia oraz która strona je poniosła.

Prauta dodał, że ukraińskie Ministerstwo Obrony posiada 4 zakłady sanatoryjno-lecznicze, w których można przeprowadzać medyczną rehabilitację rannych: w Kijowie, Truskawcu, Chmielniku i w Winnicy. Zakłady posiadają łącznie 1400 miejsc. Ponadto trwają przygotowania do stworzenia centralnego wojskowego sanatorium w Prymorsku na 200 łóżek.

W Polsce ukraińscy żołnierze leczą się m.in. w sanatorium w Lądku Zdroju. W kwietniu informowaliśmy, że na koszt polskiego podatnika kurował się tam m.in. bojownik neobanderowskiego „Prawego Sektora”.

Kresy.pl / Ukrinform

…..


Źr. Sobytie

Sun Escobar @Sun Escobar:
Może trzeba mu zaproponować darmowe leczenie w Polsce, lepsze to niż ukraińskiego nazistę utrzymywać w polskich szpitalach, wroga.

UPAdlina :
nie chciał odpowiedzieć na banderowskie pozdrowienie? „Nasz” kaczyński pewnie by z chęcią odpowiedział, jak w czasie banderowskiego majdanu. A tą banderowską ku*wę, która strzelała powinni zlikwidować członkowie rodziny poszkodowanego.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-nie-chcial-powiedziec-herojam-slawa-przestrzelono-mu-obie-nogi-video18/

UKRAINA: NIE CHCIAŁ POWIEDZIEĆ „HEROJAM SŁAWA!”, PRZESTRZELONO MU OBIE NOGI [+VIDEO+18]

15 maja 2017|2 Komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

Ataku miała dokonać pijana ochrona Dmytra Jarosza. Postrzelonemu grozi amputacja nogi.

Jak podaje portal Sobytie, 14. maja br. w mieście Kamieńskie taksówkarzowi przestrzelono dwie nogi, ponieważ nie chciał odpowiedzieć na banderowskie hasło „Sława Ukrainie!”, którego odzewem jest „herojam (bohaterom – red.) sława!”. Postrzelono także innego taksówkarza, który próbował przyjść rannemu z pomocą. Osobą, która miała użyć broni palnej był ochroniarz Dmytra Jarosza, byłego przywódcy Prawego Sektora.

Sobytie twierdzi, że według świadków taksówkarz przewoził trzech pasażerów. Po zakończeniu kursu nie chciał odpowiedzieć na banderowskie hasło, co wywołało ich oburzenie. Taksówkarz otrzymał cios w tył głowy. Pasażerowie mieli także demolować samochód. Jeden z nich strzelił taksówkarzowi w obie nogi. Gdy na miejsce zdarzenia przyjechali inni taksówkarze, raniono z broni palnej jeszcze jednego z nich.

Według innej wersji postrzały w nogi nastąpiły dopiero po tym, jak na pomoc przyjechali inni taksówkarze i próbowali bronić kolegę.

Obaj ranni znajdują się w szpitalu. Taksówkarz ranny w nogi ma przebitą tętnicę, grozi mu amputacja nogi. Policja aresztowała dwóch pasażerów auta, jednemu udało się zbiec.

Sobytie opublikowało także oświadczenie lokalnego działacza Prawego Sektora z Kamieńskiego Askolda Możejki, który zaprzeczył pogłoskom, że postrzałów dokonali członkowie tego ugrupowania. Możejko napisał, że jeden z napastników, Roman Malisewycz, jest osobistym ochroniarzem Dmytra Jarosza, który przewodzi obecnie partii o nazwie Państwowa Inicjatywa Jarosza. Według Możejki napastnicy byli pijani.

CZYTAJ TAKŻE: Telewizja Republika: „Sława Ukraini!” znaczy tyle co „Niech żyje Polska!”

Kresy.pl / Sobytie / Facebook

…..

Нескорений (повна версія)

Przesłany 24 sty 2011
1950 рік. З кінцем Другої світової війни ведеться нерівна на теренах Західної України боротьба на два фронти: спочатку проти німецьких окупантів, а потім — проти більшовицької навали. У Карпатах продовжують збройну боротьбу знесилені, знекровлені, — але нескорені духом — збройні частини та невеликі боївки Української повстанської армії, здавна могутньої, добре організованої та вишколеної армії.

На чолі армії — видатний Командир, легендарний генерал-хорунжий Роман Шухевич, знаний серед воїнів УПА як Тарас Чупринка. Саме долю цього командира покладено в гостросюжетну й динамічну основу фільму «Нескорений»: це реальна спроба художніми засобами донести до глядача правду про події воєнного та повоєнного часу на Західній України.

In 1950, long after most of the weary world laid down its arms in the aftermath of the Second World War, a battle for freedom continued to be waged, shrouded behind the newly drawn Iron Curtain.

The Undefeated is the true story of General Roman Shukhevych (Gregory Hlady) a genteel family man forced by brutal circumstances and his own sense of honor and duty to lead the fight to deliver his people from the savageries of both the Nazis and Soviets.

Producer and director Oles Yanchuk, hailed by both the NY Times and Time Magazine for his heart-wrenching film, Famine 33, delivers an internationally renowned team of filmmakers and artists to bring to the screen the epic story of Roman Shukhevych.

Set against the backdrop of an underground war, Yanchuk explores the complex character of Shukhevych, his revulsion at ethnic discrimination, his love of music, his genius in combat. The film smolders with the passion of the man and ignites the viewer with the same fire that Shukhevych fueled in his countrymen – the unquenchable flame of freedom.

Filmed on location in the exotic and mysterious Carpathian Mountains, the tarnished but still opulent cities of Odesa and Kyiv, and the architecturally stunning city of Lviv, The Undefeated is a movie filled with explosive action and suspense. It is a personal story of faith and commitment and ultimately, the victory of freedom over tyranny.
http://www.artukraine.com/filmart/und…

http://lukaszkuzmicz.blogspot.co.uk/2010/12/
http://wandejczyk.salon24.pl/74419,zelazna-sotnia-heroje-zakerozonii
https://krzyzowiec.wordpress.com/2007/11/17/zelazna-sotnia-heroje-zakerozonii/
https://forumemjot.wordpress.com/2014/03/22/antypolonizm-mile-widziany-polacy-w-roli-oprawcow-kadr-z-ukrainskiego-filmu-zelazna-sotnia/

Валерій Марущак2 lata temu
Шухевич Герой УКРАЇНИ Слава УКРАЇНІ Слава НАЦІЇ

Жива 2016 – фільм Тараса Химича

Фільм про УПА: Страчені Світанки (Повна версія!!!)

Вишневі ночі. Фільми про ОУН та УПА

…..

Polski film dokumentalny, o tym jak jest i było naprawdę:

Huta Pieniacka – luty 2012

 

10 thoughts on “493 Tajemniczy tzw. „wolny człowiek” z ukraińskiego Majdanu… lub z Polski… kim on ci jest? To nowy golem, czyli „folny żydo-bandero-polak”, albo raczej „folny żydo-SSmano-bandero-Polak”… 03

  1. A nie mówiłem, że o to chodziło w całej tej błazenadzie z „trzecią stroną”, która rzekomo niszczyła pomniki Polaków na UPAdlinie?!! Banderowcy wchodzą w „folnych ludzi”, jak w masło, nawet bez wazeliny!!! Przyzwyczajmy się… bo oto nadciąga nasze nowe banderowskie zbawienie!!! 😦

    jacek 79.191.122.*za godzinę
    czyli co, PIS będzie legalizował nielegalnie postawione w Polsce pomniki poświęcone UPA?? jesteście szmatami!!

    http://wpolityce.pl/historia/341090-dojdzie-do-legalizacji-miejsc-pamieci-narodowej-w-polsce-i-na-ukrainie-w-czerwcu-spotkanie-polskiego-i-ukrainskiego-ipn

    Dojdzie do legalizacji miejsc pamięci narodowej w Polsce i na Ukrainie? W czerwcu spotkanie polskiego i ukraińskiego IPN

    opublikowano: za godzinę · aktualizacja: za godzinę


    autor: fot. Fratria

    W czerwcu przedstawiciele Polski i Ukrainy przeprowadzą rozmowy o legalizacji miejsc pamięci narodowej w obu krajach — poinformowali we wtorek w Kijowie prezesi Instytutów Pamięci Narodowej Polski i Ukrainy, Jarosław Szarek i Wołodymyr Wiatrowycz.

    W kwietniu IPN Ukrainy oświadczył, że w związku z brakiem reakcji władz Polski na niszczenie znajdujących się na polskim terytorium ukraińskich miejsc pamięci narodowej wstrzymuje legalizację polskich upamiętnień na Ukrainie.

    Polski IPN odpowiedział, że nie przyjmuje tej decyzji do wiadomości, gdyż w dotychczasowej korespondencji strona ukraińska nie wspominała o tym, że którekolwiek z polskich miejsc pamięci traktowane było przez Ukrainę jako nielegalne.

    Ustaliliśmy, że na początku czerwca dojdzie do spotkania wszystkich instytucji, i polskich i ukraińskich, czyli ukraińskiego IPN i komisji międzyresortowej, oraz IPN i przedstawicieli Ministerstwa Kultury, by rozpocząć rozmowy o wszystkich kwestiach spornych dotyczących upamiętnień i ekshumacji, żeby wypracować taki system, by te sprawy w przyszłości nie były blokowane — powiedział Szarek po spotkaniu z Wiatrowyczem.

    Ocenił, że rozmowy przebiegały w rzeczowej atmosferze.

    Mamy pewne rzeczy do załatwienia, musimy upamiętniać naszych bohaterów, poszukiwać ich, więc tu jest konieczna rozmowa i tę rozmowę prowadzimy — zaznaczył Szarek.

    Wiatrowycz ocenił, że kwestia pomników jest dziś „najbardziej problematyczna” we wzajemnych relacjach i należy ją szybko rozwiązać. W rozmowie z polskimi dziennikarzami powiedział, że czerwcowe spotkanie ma służyć właśnie temu.

    Dla nas niezwykle ważne jest przesłanie społeczeństwom w dwóch krajach sygnału, że istnieją specjalne organy władzy państwowej, które zajmują się taką polityką (upamiętnień – PAP), i oczywiście nie powinno być to kompetencją jakichś aktywistów społecznych czy nawet organów samorządowych — oświadczył.

    Sądzę, że są dwa warianty: albo przyjmiemy jako podstawę naszą propozycję mówiącą o ogólnej legalizacji pomników po obu stronach granicy, albo – jeśli ta propozycja jest nie do przyjęcia dla strony polskiej – usłyszymy jakąś alternatywę — podkreślił Wiatrowycz.

    IPN w Kijowie oświadczył pod koniec kwietnia, że w wyniku braku reakcji Polski na niszczenie znajdujących się na jej terytorium ukraińskich miejsc pamięci narodowej wstrzymuje legalizację polskich upamiętnień na Ukrainie. Ukraiński IPN zapowiedział, że zainicjuje też wstrzymanie wydawania pozwoleń na prace poszukiwawcze pochówków i porządkowanie polskich miejsc pamięci na Ukrainie.

    Reakcja ukraińskiego IPN miała związek z demontażem na cmentarzu komunalnym w Hruszowicach koło Przemyśla nielegalnie wzniesionego w 1994 r. pomnika UPA. Rozbiórki dokonali m.in. działacze Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej oraz mieszkańcy.

    Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie odpowiedział, że nie przyjmuje do wiadomości „+zawieszenia legalizacji nielegalnych polskich miejsc pamięci+ na Ukrainie, ponieważ w dotychczasowej korespondencji strona ukraińska nie wspominała o tym, jakoby którekolwiek z polskich miejsc pamięci traktowane było przez Ukrainę jako nielegalne, tym bardziej, że działalność organów Państwa Polskiego na terenie Ukrainy ogranicza się do zabezpieczenia i urządzenia miejsc spoczynku polskich ofiar i poległych żołnierzy, co ma miejsce po uzyskaniu stosownych zgód Międzyresortowej Komisji”.

    Polskie ministerstwo kultury podkreśliło z kolei, że demontaż pomnika jest zgodny z prawem, i zwróciło uwagę, że to pomnik UPA w Hruszowicach wzniesiono z naruszeniem obowiązującego w Polsce prawa.

    Wcześniej we wtorek prezesi IPN-ów Polski i Ukrainy otworzyli w Kijowie wystawę „Zbrodnia 1940 – historia zbrodni katyńskiej”. Ekspozycję, którą przygotował IPN i Muzeum Katyńskie, można obejrzeć w muzeum „Kijowska Forteca”.

    kk/PAP

    Polubienie

    • greg @greg:
      Czyli wg banderowskich wladz Ukrainy jesli chcemy pogrzebac i upamietnic ponad 160 tys. OFIAR ukrainskiego LUDOBOJSTWA to musimy zgodzic sie na pomniki ich katow, bandytow, bandero-nazistowskich degeneratow i bestialskichmordercow ludnosci cywilnej, w Polsce?!! Kiedy polskojezyczne lajzy mocno i stanowczo powiedza w oczy PRAWDE tym zaklamancom i gloryfikatorom LUDOBOJCOW?!

      http://kresy.pl/wydarzenia/ipn-i-uipn-w-czerwcu-rozmowy-ws-legalizacji-miejsc-pamieci-narodowej-w-polsce-i-na-ukrainie/


      Wołodymyr Wiatrowycz, Jarosław Szarek i Jan Piekło na otwarciu wystawy w Kijowie. Fot. twitter.com / @PawelBobolowicz

      IPN I UIPN: W CZERWCU ROZMOWY WS. LEGALIZACJI MIEJSC PAMIĘCI NARODOWEJ W POLSCE I NA UKRAINIE

      24 maja 2017|1 Komentarz|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

      Jak poinformowali szefowie IPN i UIPN, na początku czerwca odbędą się polsko-ukraińskie rozmowy ws. zalegalizowania miejsc pamięci narodowej w obu krajach. Stronie ukraińskiej, na czele z kłamcą wołyńskim Wołodymyrem Wiatrowyczem, zależy na zalegalizowaniu m.in. „pomników” UPA w Polsce.

      We wtorek prezes IPN Jarosław Szarek wspólnie z kłamcą wołyńskim stojącym na czele Ukraińskiego IPN, Wołodymyrem Wiatrowyczem otworzyli w Kijowie wystawę „Zbrodnia 1940 – historia zbrodni katyńskiej”. W trakcie wspólnej konferencji poinformowano, że w przyszłym miesiącu odbędą się polsko-ukraińskie rozmowy ws. zalegalizowania miejsc pamięci narodowej w obu krajach.

      – Ustaliliśmy, że na początku czerwca dojdzie do spotkania wszystkich instytucji, i polskich i ukraińskich, czyli ukraińskiego IPN i komisji międzyresortowej, oraz IPN i przedstawicieli Ministerstwa Kultury, by rozpocząć rozmowy o wszystkich kwestiach spornych dotyczących upamiętnień i ekshumacji, żeby wypracować taki system, by te sprawy w przyszłości nie były blokowane – powiedział dr Szarek po spotkaniu z Wiatrowyczem. W jego ocenie, rozmowy przebiegały w rzeczowej atmosferze.

      – Mamy pewne rzeczy do załatwienia, musimy upamiętniać naszych bohaterów, poszukiwać ich, więc tu jest konieczna rozmowa i tę rozmowę prowadzimy – zaznaczył szef IPN.

      Z kolei Wiatrowycz stwierdził, że kwestia pomników jest dziś „najbardziej problematyczna” we wzajemnych relacjach i należy ją szybko rozwiązać. Powiedział, że temu właśnie ma służyć czerwcowe spotkanie. Jego zdaniem, sprawami „polityki upamiętnień” powinny zajmować się organy władzy centralnej i pośrednio skrytykował takie inicjatywy, jak ta dotycząca rozbiórki obiektu ku czci UPA w Hruszowicach (zaznaczając, że nie powinno to również leżeć w kompetencjach władz samorządowych):

      – Dla nas niezwykle ważne jest przesłanie społeczeństwom w dwóch krajach sygnału, że istnieją specjalne organy władzy państwowej, które zajmują się taką polityką (upamiętnień – PAP), i oczywiście nie powinno być to kompetencją jakichś aktywistów społecznych czy nawet organów samorządowych.

      Znany z publicznego i zdecydowanego negowania ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej Wiatrowycz powiedział, że według niego w grę wchodzą dwa warianty, przy czym punktem wyjścia miałoby być stanowisko strony ukraińskiej, której zależy na generalnej legalizacji m.in. nielegalnych upamiętnień UPA w Polsce.

      – Albo przyjmiemy jako podstawę naszą propozycję mówiącą o ogólnej legalizacji pomników po obu stronach granicy, albo – jeśli ta propozycja jest nie do przyjęcia dla strony polskiej – usłyszymy jakąś alternatywę – podkreślił szef UIPN.

      Przeczytaj: Wiatrowycz: Waffen-SS Galizien to nie zbrodniarze, ale ofiary wojny

      Wcześniej w rozmowie z Kresami.pl Marek Kulpa, Prezes Ruchu Narodowego na Podkarpaciu i przewodniczący Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce zwracał uwagę, że jakiekolwiek decyzje ws. legalizacji banderowskich pomników w Polsce spotkają się z szerokim sprzeciwem społecznym.

      – Jeśli na Podkarpaciu dojdzie do zalegalizowania jakiegokolwiek pomnika UPA, to moim zdaniem dojdzie tam do wybuchu szerokiego protestu społecznego – powiedział Kulpa.

      Członkowie tego komitetu, którzy wcześniej usunęli nielegalny banderowski „pomnik” w Hruszowicach, przygotowują rozbiórki kolejnych nielegalnych upamiętnień UPA na Podkarpaciu. Niebawem miałoby dość do rozebrania dwóch kolejnych obiektów tego typu.

      W kwietniu, po zgodnej z prawem rozbiórce nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach, MSZ Ukrainy w swoim komentarzu pośrednio wzywało do legalizacji ukraińskich miejsc pochówku w Polsce. Należy zaznaczyć, że strona ukraińska jako argument za zachowaniem nielegalnych pomników UPA stosuje twierdzenie, że jakoby stoją one na miejscach pochówku członków tej organizacji. Podobnie było również z rozebranym pomnikiem w Hruszowicach.

      – Zwracamy się do strony polskiej o oficjalne wyjaśnienie i uzgodnienie dalszych kroków ws. legalizacji wszystkich [ukraińskich] miejsc pochówku zarówno ma terytorium Polski, a także polskich na Ukrainie w celu zapewnienia im należnej opieki na poziomie państwowym zgodnie z umową dwustronną ws. ochrony miejsc pamięci z 1994 roku – stwierdziło ukraińskie MSZ.

      Ministerstwo Kultury w specjalnym oświadczeniu poinformowało, że demontaż nielegalnie wzniesionego pomnika UPA jest zgodny z prawem.

      Z kolei kierowany przez Wiatrowycza UIPN w odpowiedzi na rozbiórkę „pomnika” UPA podał, że zostaną zablokowane poszukiwania szczątków ofiar OUN-UPA i ich upamiętnienia. Dotyczyło to również wstrzymania legalizacji tych ostatnich na terytorium Ukrainy.

      PRZECZYTAJ: Odwet Ukraińców – zabronią poszukiwań szczątków ofiar UPA i ich upamiętnień

      Polski IPN odpowiedział wówczas, że nie przyjmuje tej decyzji do wiadomości. Tłumacząc, iż w dotychczasowej korespondencji strona ukraińska nie wspominała o tym, że którekolwiek z polskich miejsc pamięci traktowane było przez Ukrainę jako nielegalne.

      Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu do reakcji wzywał polskie ministerstwo kultury Światosław Szeremeta, sekretarz Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych, która ma uczestniczyć w konsultacjach ze stroną polską. We wpisie odn. rozbiórki pomnika UPA Szeremeta napisał:

      – Czekamy na reakcję ze strony polskich władz, szczególnie IPN oraz ministerstwa kultury. Pomnik powinien zostać odbudowany z oficjalnym poparcie i zezwoleniem tych instytucji. A wandale, którzy walczą z martwymi, powinni zostać ukarani.

      W ub. roku Szeremeta, jako urzędnik w randze ministra, próbował wywierać presję na polskich policjantów w związku z wydarzeniami podczas ukraińskiej procesji w Przemyślu. Publicznie twierdził też, że za polską kontrmanifestację, zorganizowaną „za pieniądze Putina”, odpowiadają polski poseł, a także działacz patriotyczny.

      PRZECZYTAJ: POLSKIE SŁUŻBY I UKRAIŃSCY URZĘDNICY NACISKALI, ŻEBY POMNIKA UPA NIE ROZBIERAĆ [NASZ WYWIAD]

      W Hruszowicach w gm. Stubno kilkanaście dni temu doszło do legalnej rozbiórki nielegalnie postawionego obiektu ku czci UPA. Cała akcja była zgodna z prawem. Dopełniono określonych procedur, m.in. za zgodą wójta gminy Stubno, Janusza Słabickiego. Rozbiórka miała charakter czynu społecznego, w którym wzięły udział osoby chętne, m.in. działacze Ruchu Narodowego, osoby zasłużone dla walki z banderyzmem, a także rodziny ofiar OUN-UPA. Ruch Narodowy objął całą akcję patronatem. O planowanej akcji informowaliśmy jako pierwsi.

      Miejsce po nielegalnym „pomniku” UPA stało się ostatnio celem wizyty delegacji z Ukrainy. Z okazji obchodów 70. rocznicy operacji „Wisła”, z Lwowszczyzny do Hruszowic przybyła ukraińska delegacja. Odwiedziła miejsce po rozebranym nielegalnym upamiętnieniu UPA, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze. Po odśpiewaniu hymnu wzniesiono również banderowskie okrzyki: „Sława Ukrainie! Herojam Sława!” oraz „Sława Nacji! Smert Woroham!”.

      Przeczytaj również: Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

      Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Propaguje również tezę o „symetryczności zbrodni” na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, wedle której w trakcie „regularnej wojny polsko-ukraińskiej” obie strony dopuszczały się zbrodni wojennych.

      W ostatnim czasie kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował wydawanie zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Stwierdził także, że „co najmniej 105 polskich pomników i innych znaków pamięci postawionych na Ukrainie w latach 1991-2017 uznaje się za nielegalne”.

      Czytaj także: Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

      PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl

      Polubienie

  2. http://kresy.pl/wydarzenia/w-tarnopolu-tysiace-ludzi-maszerowalo-z-okazji-banderowskiego-swieta/


    Źr. Doba

    W TARNOPOLU TYSIĄCE LUDZI MASZEROWAŁO Z OKAZJI BANDEROWSKIEGO ŚWIĘTA [+FOTO]

    23 maja 2017|1 Komentarz|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Na marszu niesiono m.in. emblematy dywizji SS Galizien. Dzień Bohaterów został ustanowiony w 1941 roku przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów.

    Kilka tysięcy odświętnie ubranych mieszkańców Tarnopola przemaszerowało ulicami miasta z okazji Dnia Bohaterów. Kolumna wyruszyła z prospektu Stepana Bandery. Na placu Bohaterów Euromajdanu złożono kwiaty pod pomnikiem Niebiańskiej Sotni a na pobliskim skwerze odsłonięto pomnik żołnierzy, którzy oddali życie za Ukrainę. Na uczestników marszu czekali z koncertem tarnopolscy artyści.

    Na zamieszczonych przez portal Doba zdjęcia widać uczestników marszu ubranych m.in. w stroje z różnych epok – rycerzy, kozaków, upowców a także w mundury współczesne. Niesiono flagi narodowe oraz banderowskie czerwono-czarne, a także emblematy dywizji SS Galizien.

    Dzień Bohaterów został ustanowiony w 1941 roku przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. Tego dnia w 1938 roku przez radzieckiego agenta został zabity dowódca OUN Jewhen Konowalec. Dzień Bohaterów nie jest oficjalnym świętem na Ukrainie.

    CZYTAJ TAKŻE: Ukraińscy nacjonaliści uczcili zbrodniarzy z SS Galizien

    Kresy.pl / Doba

    Mazowszanin jeden @Mazowszanin jeden:
    Czemu z nich nie sformować z 2 batalionów i na „bohaterskiego ochotnika” ich nie wysłać na Krym celem pokonania „zielonych ludzików” i odbicia półwyspu z rąk wroga? Maszerować im łatwo, walczyć trudniej?

    Polubienie

  3. Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Problem nie w tym co bełkocze jakaś bandytka. Problem w ty, że podobne poglądy mają osobnicy podający się za Polaków i sprawujący w Polsce władzę!

    http://kresy.pl/wydarzenia/sawczenko-wydarzenia-wolyniu-sa-jednoznaczne/


    Nadia Sawczenko, foto: wikimedia.org

    SAWCZENKO: WYDARZENIA NA WOŁYNIU NIE SĄ JEDNOZNACZNE

    26 maja 2017|3 komentarze|w Polacy, polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Deputowana do ukraińskiego parlamentu Nadia Sawczenko udzieliła wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”.

    Nadia Sawczenko twierdzi, że nie dokonuje relatywizacji historii. Każdy patrzy ze swojej perspektywy, a prawdę każdy ma swoją i trzeba z tym dalej żyć – powiedziała o ludobójstwie na Wołyniu, kiedy to bandy UPA z pomocą ukraińskiej ludności cywilnej dokonały bestialskich mordów nawet 100 tysięcy Polaków.

    To, co się stało na Wołyniu nie jest jednoznaczne, wymaga tłumaczenia, dlaczego do tego doszło, jakie siły się ścierały, jaki był udział w tym Związku Radzieckiego, kto prowokował. Historię trzeba opowiadać w sposób obiektywny i przyjmować rację obu stron – powiedziała ukraińska deputowana.

    ZOBACZ TAKŻE: „Było polskie jarzmo dla Ukrainy, teraz jest żydowskie”. Sawczenko: „trzeba coś z tym zrobić” [+VIDEO]

    Nadia Sawczenko sugeruje także, że polska walka o prawdę o pomordowanych na Wołyniu rodakach posiada kontekst ekonomiczny. Wielu Ukraińców przyjeżdża do Polski z powodów ekonomicznych i to może wywoływać nie historyczne, a nowe konflikty. Wynikające z tego, że Ukraińcy zabierają Polakom pracę wtedy też zaczyna się wypominać stare konflikty, jak ten dotyczący Wołynia. – twierdzi.

    Czy należy powiedzieć prawdę [o Wołyniu – red.]? Ludzie od tego nie zmartwychwstaną” – pyta cynicznie Sawczenko.

    kresy.pl / forsal.pl / interia.pl

    tagore @tagore:
    Kasę z nagrody w Polsce już zagospodarowała to można zmienić melodię.

    chicku @chicku:
    Na Wołyniu zginęło 60 tys. Polaków, w sumie w województwach wschodnich: ok. 130 tyś. wg wyliczeń Ewy Siemaszko. Poza tym Sawczenko widać, ze srednio zna się na historii. Ma własne poglądy jak te, jakoby temat został przez Polaków podniesiony ze względu na imigrancję zarobkową Ukraińców. Bezsens. Zdecydowanie nie jest autoryretem w tej dziedzinie, ale oczywiście ma prawo do wlasnego zdania.

    Polubienie

  4. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukraina-zwolniono-aresztu-podejrzanych-o-udzial-glosnej-strzelaninie/


    Wydarzenia w Mukaczewie, źr. Youtube

    UKRAINA: ZWOLNIONO Z ARESZTU PODEJRZANYCH O UDZIAŁ W GŁOŚNEJ STRZELANINIE

    29 maja 2017|0 Komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Czterem członkom Prawego Sektora, podejrzewanym o udział w strzelaninie w Mukaczewie w 2015 roku, najpierw złagodzono zarzuty a dzisiaj wypuszczono ich z aresztu.

    Czterech bojowników podejrzewanych o udział w strzelaninie w Mukaczewie w 2015 roku, zwolniono z aresztu – podały ukraińskie media powołując się na adwokata oskarżonych. Chodzi o członków radykalnie nacjonalistycznego Prawego Sektora Wołodymyra Burcza, Serhija Dejaka, Romana Munczaka i Radiona Horbenkę. Za zwolnionych poręczył mer Skolego Wołodymyr Moskal i deputowany parlamentu Mychajło Hołowko.

    Przypomnijmy, że do strzelaniny doszło 11. lipca 2015 roku w rejonie kompleksu sportowego Antares i dawnego klubu „Czerwony Smok”. Członkowie Prawego Sektora starli się z uzbrojoną grupą towarzyszącą deputowanemu Mychajle Łani, niegdyś członkowi Partii Regionów. W walce poza bronią palną używane miały być także granatniki. W wyniku starć rannych zostało 14 osób, z czego co najmniej trzy zmarły.

    Kilku członków Prawego Sektora, którzy brali udział w strzelaninie, ukrywało się przez pewien czas w rejonie góry Jawornik, w odległości kilkunastu kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Pojawiły się też doniesienia, że Prawy Sektor ukrywał osoby zamieszane w starcia w swoim obozie szkoleniowym w okolicach Dniepropietrowska. Serhija Dejaka zatrzymano dopiero pół roku po zdarzeniu.

    Sprawę badała komisja śledcza ukraińskiego parlamentu, która doszła do wniosku, że starcia zostały w znacznym stopniu sprowokowane przez działania kierownictwa MSW i Służby Bezpieczeństwa obwodu zakarpackiego, które nie tylko wiedziały o spotkaniu Prawego Sektora z deputowanym Łanio, ale również brały udział w jego organizacji. Według deputowanych organy bezpieczeństwa państwa na Zakarpaciu w latach 2014-2015 nie tylko nie zwalczały przemytu, lecz same się do niego przyczyniały. Z związku z tym lokalni ochotnicy przejęli ich funkcje. W raporcie komisji jako główny powód konfliktu w Mukaczewie wskazano konfrontację przedstawicieli głównych grupy polityczno-biznesowych Zakarpacia, kontrolujących przepływ kontrabandy przez granicę i w tym regionie.

    W połowie maja br. adwokat aresztowanych informował, że zwolniono ich z zarzutów o terroryzm, pozostawiając tylko zarzuty o „bandytyzm”.

    Kresy.pl / mukachevo.net

    Polubienie

  5. Ukraina prześladuje Rusinów we własnym kraju

    Opublikowany 24 kwi 2017
    Ukraina trzy lata po majdanie

    Gregory House1 miesiąc temu (edytowany)
    Panie Maćku wielkie dzięki że mogłem sobie przypomnieć język rosyjski. Znaczną większość wypowiedzi pańskiego gościa zdołałem zrozumieć bez tłumaczenia. Jakby nie było Słowianie zawsze się zrozumieją, jeśli jesteśmy normalni i mamy taką samą lub podobną kulturę to zawsze jesteśmy się w stanie zrozumieć. Niepokoi mnie ruch banderowski na Ukrainie bo to niczego dobrego nie wnosi do naszych relacji. Bardzo lubię Rosjan i zawsze jestem pełen szacunku dla wielkiego narodu wspaniałych ludzi. Panie Maćku trzymajcie się bo ny Słowianie musimy się trzymać razem i dać sobie mieszać w głowach przez agentów USA, bo im chodzi byśmy nie potrafili być razem w pokoju i gospodarczo potęgą która potrafi się przeciwstawić amerykańskiej dominacji. Polska, Rosja, Węgry, Białoruś, Czechy, Słowacja, Serbia, Słowienia, Rumunia, i Ukraina o normalnych poglądach a nie Banderowskiej propagandzie, to wieka potęga ludzi o takich samych niemalże poglądach, różnice są między narodami niewielkie. mamy więcej wspólnego niż wielu ludziom się wydaje. Dużo ludzi nawet nie wie że Białoruś to kiedyś wielkie księstwo Litewskie. Rzeczpospolita Obojga Narodów. Obezna Litwa to stara Żmudź proszę do Historii poczytać a zrozumiecie. Czołem wielkiej Polsce i narodom Słowiańskim

    Gans Pomada1 miesiąc temu (edytowany)
    Czyli Polska pozwala na mniejszość ukraińską w Polsce nb. drukującą podobno antypolskie teksty za polskie pieniądze ale u siebie odmawiają wszystkim praw! A między państwami obowiązuje zasada wzajemności. Przy okazji, Węgrzy też są Słowianami, jedynie ich język nie jest słowiański, ale to najprawdopodobniej rezultat tego, że w którymś momencie swej historii zostali podbici przez jakieś plemiona, które narzuciły im swój język, nie słowiański. Maja chyba nawet więcej haplogrupy r1a1 niż Rosjanie, centrum (najwięcej) jest w w % w Polsce, na zachód i wschód i południe stopniowo maleje%. Duży % tej haplogrupy mają Indie (nie całe) oraz Persja (czyli część Iranu) co dowodzi dawnych związków Polaków-Sarmatów-Aryan z tymi krajami.

    Polubienie

  6. http://kresy.pl/wydarzenia/poroszenko-popieramy-pomysly-wdrozenia-planu-marshalla-dla-ukrainy/


    Petro Poroszenko. Fot. antikor.com.ua

    POROSZENKO: POPIERAMY POMYSŁY WDROŻENIA „PLANU MARSHALLA” DLA UKRAINY

    10 czerwca 2017|3 komentarze|w Litwa, polityka, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wskazuje na znaczenie wdrożenia długoterminowego planu pomocy Ukrainie, tzw. „Planu Marshalla dla Ukrainy” od europejskich partnerów.

    Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydent Republiki Litewskiej Dalią Grybauskaite, głowa państwa ukraińskiego powiedziała: Pragnę zauważyć nową ważną inicjatywę, zaproponowaną przez litwskich europarlamentarzystów w sprawie wdrożenia nowego europejskiego planu pomocy dla Ukrainy. Konferencja prasowa miała miejsce wczoraj w Charkowie.

    Pomysł został zaprezentowany po raz pierwszy na Malcie, gdzie podczas szczytu Europejskiej Partii Ludowej litewski europoseł zaproponował „plan Marshalla dla Ukrainy”, który zakładałby stworzenie zupełnie nowych inicjatyw mających przyciągnąć kapitał inwestycyjny [na Ukrainę] z innych krajów europejskich.

    Pozostajemy w ścisłej współpracy z twórcami inicjatywy, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni i uważamy ją za bardzo ważną – powiedział Petro Poroszenki. Ukraińska agencja UNIAN podała wcześniej, że pod koniec marca Kongres Europejskiej Partii Ludowej przyjął rezolucję w sprawie opracowania długoterminowego planu pomocy Ukrainie, tak zwanego „Planu Marshalla dla Ukrainy”. Pomoc miałaby polegać na przyznaniu nisko oprocentowanych pożyczek na kontynuację reform.

    CZYTAJ TAKŻE: Unia Europejska rozważa przeznaczenie 50 milionów euro na odbudowę Donbasu

    kresy.pl / unian.info

    tagore @tagore:
    Już nie ma co rozkradać?

    Jerzy Osowiak @jerzy-osowiak:
    Plan marszala powinien sfinalizować pioter Waltzman a nie dziadowac……….

    jazmig @jazmig:
    niech Litwa da przyklad i zainwestuje u nich

    http://kresy.pl/wydarzenia/poroszenko-oglosil-koniec-imperium-rosyjskiego/

    Polubienie

  7. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/swiadek-masakry-majdanie-strzelali-nam-plecy-hotelu-ukraina/


    Strzelec w Hotelu Ukraina. Fot. youtube.com

    ŚWIADEK MASAKRY NA MAJDANIE: STRZELALI NAM W PLECY, Z HOTELU UKRAINA

    10 czerwca 2017|0 Komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Aktywista EuroMajdanu zeznał przed sądem, że do protestujących strzelano w plecy, z Hotelu Ukraina, kontrolowanego przez demonstrantów. To już kolejny świadek, który potwierdza, że znajdowali się tam strzelcy, celujący do protestujących.

    Podczas procesu ws. Masakry na Majdanie w lutym 2014 roku, ówczesny aktywista Wołodymyr Wenczak zeznał, że zarówno on, jak i inni uczestnicy protestów z jego grupy zostali ostrzelani z tyłu z Hotelu Ukraina. Zostało to zarejestrowane na znanym nagraniu belgijskiej stacji telewizyjnej.

    Przeczytaj: Zabici przez snajperów Berkutu? Reportaż ARD podważa wersję rządu w Kijowie

    Wenczak zeznał w ubiegły wtorek, że gdy go postrzelono w plecy, upadł na kolana i częściowo obrócił się, by spojrzeć w stronę Hotelu Ukraina. Został jednak raniony jeszcze pięciokrotnie – trzy razy w prawą rękę i dwa razy nogę. W wyniku tego m.in. stracił palce, gdy próbował zadzwonić z telefonu komórkowego. Potwierdził, że na wspomnianym nagraniu był ubrany w pomarańczowy kask i kurtkę maskującą. Odzyskał świadomość w punkcie medycznym w Hotelu Ukraina.

    Przeczytaj: Uczestnik Majdanu potwierdza: mieliśmy broń, snajperzy strzelali do protestujących

    – Pierwszą ranę otrzymałem w plecy. Ale nie ze strony kwartału rządowego, gdzie było jawne zagrożenie… ale ze strony Hotelu Ukraina. (…) Widzieliśmy, że w oknach hotelu stoją operatorzy, było tam trochę ludzi, okna były otwarte, a w nich jacyś ludzie. Wyczuliśmy, że ogień w plecy był z tej strony – mówił przed sądem Wenczak. Zaznaczył, że ze swoich pozycji berkutowcy strzelali w górę.

    Dr Iwan Kaczanowski, który naukowo zajmuje się masakrą na Majdanie zaznacza, że opisywane nagranie było emitowane przez liczne ukraińskie i zachodnie stacje telewizyjne – jako rzekomy dowód na to, że do protestujących strzelali funkcjonariusze rządowi.

    Biegli, którzy badali jego rany i ubrania również ustalili, że Wenczak został trafiony w plecy pod bardzo stromym kątem. Świadek zeznał, że on i inni demonstranci zdali sobie sprawę z tego, że strzelano do nich z od tyłu, z Hotelu Ukraina. Ponadto, później na nagraniach wideo widzieli uderzenia pocisków, które mogły zostać wystrzelone wyłącznie z kierunku hotelu.

    Eksperci ustalili również, że Ołeh Usznewycz, który był w tej samej grupie co Wnczak, zginął od strzału z Hotelu Ukraina. W tym momencie znajdował się za murem i był całkowicie osłonięty od strony pozycji zajmowanych przez Berkut. Zdaniem biegłych to niemożliwe, żeby trafić go strzelając z pozycji na barykadach Berkutu.

    Ustalono również, że Usznewycz i Wenczak zostali trafieni m.in. przez kule z pistoletów. Ten drugi zeznał też, że ok. 7:30-8:00 rano widział dwóch lub trzech snajperów z bronią, ubranych w ciemne stroje, którzy znajdowali się na dachu Konserwatorium Muzycznego. Budynek ten był wówczas całkowicie pod kontrola majdanowców. Powiedział również, że słyszał ze sceny Majdanu ostrzeżenie o snajperach, którzy mieli się znajdować we wspomnianym miejscu.

    Przeczytaj również:

    Aktywista Euromajdanu dla portalu Bird In Flight: strzelałem do Berkutu na Majdanie

    Strzelec z Majdanu w filmie dokumentalnym: zastrzeliłem dwóch berkutowców

    BBC ujawnia świadectwo snajpera, który strzelał do milicjantów na Majdanie

    Ukraińska prokuratura oskarża Berkut o ranienie Wenczaka i zabicie Usznewycza, a także za zamordowanie innych protestujących z ich grupy.

    Dr Kaczanowski zwraca uwagę, że choć kilka ogólnoukraińskich mediów opisało te rewelacje, to zachodnie media całkowicie ignorują ten temat.

    PRZECZYTAJ:

    Kto odpowiada za masakrę na Majdanie? Publikujemy cały raport dra Kaczanowskiego

    Nowa analiza dr Iwana Kaczanowskiego: większość zabitych na Majdanie to ofiary uzbrojonych aktywistów

    Już wcześniej, w trakcie wspominanego procesu, szereg świadków składając zeznania potwierdzało, że w dniu masakry na Majdanie 20 lutego 2014 roku do majdanowców strzelano m.in. z Hotelu Ukraina.

    Przeczytaj: Zeznania kolejnego świadka potwierdzają obecność strzelców w Hotelu Ukraina podczas masakry na Majdanie

    M.in. Pawło Onufrijiw, kolejny z rannych tamtego dnia demonstrantów oficjalnie zeznał, że widział jednego lub dwóch snajperów, ubranych na czarno, na dachu Hotelu Ukraina oraz Pałacu Październikowego, po drugiej stronie ulicy Instytuckiej. Powiedział również, że został ranny przez snajpera, który mógł zajmować pozycję na dachu hotelu. Onufrijiw wskazał również na Bank Arkada, jako obiekt, gdzie zauważył snajpera. Budynek ten był kontrolowany przez majdanowców. Podczas eksperymentu śledczego wskazał dokładną lokalizację snajpera na dachu hotelu Ukraina na nagraniu wideo.

    Wcześniej, w toku procesu ws. masakry na Majdanie, Światosław Kolesznikow zeznał, podobnie jak podczas pierwszego przesłuchania przez ukraińską prokuraturę generalną (GPU) w 2014 roku, że został zraniony przez snajpera strzelającego z jednego z górnych pięter Hotelu „Ukraina”.

    PRZECZYTAJ: Ukraina: nowe dowody na obecność snajperów w Hotelu Ukraina podczas masakry na Majdanie

    Wcześniej podczas procesu na ws. masakry na Majdanie ujawniono dowody wskazujące, że etniczny Polak Leonid Polański został zastrzelony z kontrolowanego przez majdanowców Hotelu Ukraina.

    PRZECZYTAJ: Polak zastrzelony z Hotelu Ukraina – nowe dowody ujawnione w procesie ws. masakry na Majdanie

    Jak informowaliśmy, według zeznań majdanowca Andrija Pawłenki, śmiertelny strzał padł z Hotelu Ukraina. Jak ustalono, w tym momencie Pawłenko stał w pobliżu Polańskiego po stronie protestujących i widział jak zginął Polański. W śledztwie prowadzonym przez ukraińską prokuraturę generalną zeznał, że w tym momencie Polański stał przodem do hotelu.

    Z kolei eksperci medycyny sądowej ujawnili wyniki swoich ekspertyz, z których wynika, że pocisk trafił ofiarę w przednią część prawej górnej partii klatki piersiowej. Trajektoria pocisku biegła z przodu do tyłu i z góry w dół. Rana wylotowa znajdowała się z lewej strony pleców Polańskiego, 11,5 cm poniżej rany wlotowej.

    – Wskazuje to na strzał pod bardzo ostrym kątem z jednego z pięter prawego skrzydła Hotelu Ukraina, co stwierdzili adwokaci podczas procesu– pisze dr Kaczanowski.

    PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Dr Kaczanowski dla Kresów.pl: masakra na Majdanie była operacją typu „false flag”

    Kresy.pl / facebook.com /112.ua / korespondent.net

    Polubienie

  8. http://kresy.pl/wydarzenia/szef-rn-podkarpacie-procesja-kpina-pana-boga-polakow/


    Ulicami Przemyśla przeszedł ukraiński marsz. Fot. youtube.com

    SZEF RN PODKARPACIE: TO NIE PROCESJA – TO KPINA Z PANA BOGA I POLAKÓW

    13 czerwca 2017|4 komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Podczas marszu Ukraińcy niestety ponownie zadrwili z policji, służb, dziennikarzy, władz państwowych i miejskich. Zadrwili przede wszystkim z Pana Boga, bo to, co nazywane jest procesją, procesją nazwać nie można – komentuje dla Kresów.pl Marek Kulpa, lider Ruchu Narodowego Regionu Podkarpackiego.

    W niedzielę 11 czerwca 2017 r. ulicami Przemyśla przeszedł ukraiński marsz. Oficjalnie jako procesja religijna, organizowana przez greckokatolicką parafię archikatedralną w Przemyślu. Marsz ten jest jednak ściśle związany ze Związkiem Ukraińców w Polsce. Ulicami miasta, w Święto Ukraińskiej Pamięci Narodowej, przeszło ok. 1000 osób. Według części lokalnych komentatorów, dużą część stanowiły osoby z Ukrainy.
    Organizowane w Przemyślu uroczystości mają w założeniu upamiętnić sojusz Piłsudski-Petlura i oddać cześć żołnierzom Ukraińskiej Armii Ludowej walczącej z bolszewikami, spoczywającym na cmentarzu w przemyskich Pikulicach. Jak jednak zwracaliśmy uwagę, stają się one pretekstem do gloryfikowania zbrodniarzy z UPA. Zaproszeni goście bez zająknięcia mówią o wszystkich spoczywających na cmentarzu jako o bohaterach walk o wolność Ukrainy.

    Przeczytaj: Ukraińscy urzędnicy zapraszają na „Święto Bohaterów” na cmentarzu w Przemyślu-Pikulicach

    – Podczas marszu ul. Słowackiego, Ukraińcy niestety ponownie zadrwili z policji, służb, dziennikarzy, władz państwowych i miejskich – stwierdził w komentarzu dla Kresów.pl Marek Kulpa, lider Ruchu Narodowego Regionu Podkarpackiego.

    – Zadrwili przede wszystkim z Pana Boga, bo to, co nazywane jest procesją, procesją nazwać nie można.  Obserwujący Marsz nie usłyszeli podczas przemarszu uczestników panachydy ani żadnej pieśni religijnej ani żadnej modlitwy, ale melodie marszowe owszem – tłumaczy Kulpa. – Nie brakowało też gestów „pojednawczych” ze strony uczestników „procesji”  kierowanych w stronę przypadkowych przechodniów, w postaci środkowego palca, gestu uznanego za obraźliwy – dodaje.

    Przeczytaj: Szef RN Podkarpacie: będzie legalizacja pomników UPA – będzie szeroki społeczny protest

    Jak informowaliśmy wcześniej, relacjonujące marsz media podawały, że obyło się bez incydentów. Na opublikowanych w internecie filmach widać grupę osób, które podczas przejścia pochodu odtworzyły z taśmy i odśpiewały Mazurka Dąbrowskiego (według TVP nagranie puszczono z jednego z okien). Słychać było także okrzyki „Polska antybanderowska”. Osoby te zostały odseparowane od uczestników marszu kordonem policji, która w znacznej liczbie ochraniała marsz. Na jednym z filmów widać też, jak przechodzący mężczyzna wykonał wobec Polaków wulgarny gest – o którym wspomniał Marek Kulpa.

     – To, że podczas przemarszu przez miasto Przemyśl, drwią z Pana Boga używając do tego wizerunku świętych umieszczonych w chorągwiach i feretronach, to ich sprawa. Ale maszerując przez Przemyśl drwią ze społeczeństwa polskiego i władz miasta Przemyśla – uważa szef RN Regionu Podkarpackiego.

    – Cóż, że co dwa lata przypominają sobie o sojuszu Petlury z Piłsudskim, skoro na co dzień tego nie widać i nie słychać z Ukrainy. Nigdzie nie widać, żeby tego typu uroczystości, ku pamięci tak ważnego, jak w Polsce podkreślają, sojuszu, obchodzone były na Ukrainie.  Nie słychać, żeby ulice nazywano im. Semena Petlury, ale za to Bandery czy Szuchewycza, tak jak ostatnio w Kijowie – owszem. Marsze na cześć bohaterów OUN-UPA we Lwowie, Łucku czy Kijowie również. O marszach na cześć Petlury ktoś słyszał? pyta Kulpa.

    – Nie słychać żeby na cześć osławionego atamana rady obwodowe podejmowały uchwały ogłaszające jakiś rok rokiem Petlury czy sojuszu z Piłsudskim.  Ale rok bohaterów UPA, jak najbardziej – zaznacza.

    – To jawna kpina, skoro na Ukrainie czci się oficjalnie Banderę, Szuchewycza czy innych bandytów z OUN-UPA, ale sprzeciwu nie słychać. Ale do Europy, czytaj Polski, przyjeżdżają na pokaz pamiętać o sojuszu Petlury z Piłsudskim, mimo że podczas panachydy na Cmentarzu, nikt o tym wydarzeniu w przemówieniach nawet nie wspomniał – podkreślił Kulpa. Dodał też, że były minister obrony Janusz Onyszkiewicz, podczas swojej przemowy na cmentarzu w Pikulicach „postraszył zebranych związkiem radzieckim w Medyce i brakiem przyszłości, jeśli nie będziemy mieli wspólnej przyszłości z Ukrainą”.

    Dodajmy, że Onyszkiewicz skrytykował osoby, które protestowały w trakcie przemarszu przez ulice Przemyśla. Uznał, że Polska i Ukraina powinny budować wspólną przyszłość, a jeśli tego nie zrobią – nie będą jej miały wcale. Twierdził też, że w Ługańsku i w Doniecku Ukraińcy „walczą o Europę”.

    Obchody rozpoczęło nabożeństwo w greckokatolickiej bazylice archikatedralnej pw. Jana Chrzciciela. Potem uczestnicy, prowadzeni przez kapłanów greckokatolickich, przy dźwiękach melodii wojskowych wygrywanych przez ukraińską orkiestrę wojskową przeszli ulicami miasta na cmentarz wojenny przy ul. Kasztanowej. Ponad tłumem powiewały ukraińskie flagi, było widać także kilka flag polskich (jedną z nich trzymał były wiceszef MSZ, Krzysztof Stanowski, znany z bardzo proukraińskich poglądów, który rok temu podczas ukraińskiego pochodu zaatakował polskiego kontrmanifestanta).

    Ponadto, w ukraińskim święcie wzięli udział m.in. przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma, a także wspomniani już Janusz Onyszkiewicz i Krzysztof Stanowski. Z Ukrainy przyjechali m.in. mer Lwowa Andrij Sadowyj, szef administracji obwodu lwowskiego Ołeh Synutka, szef lwowskiej rady obwodowej Ołeksandr Hanuszczyn oraz inni urzędnicy i deputowani.

    – Żeby zorganizować całkiem podobny marsz w Przemyślu, tyle że z flagami polskimi, trzeba wypełnić szereg prawnych przepisów pod rygorem nie uzyskania pozwolenia. Tymczasem Ukraińcy nie muszą uzyskiwać pozwolenia, bo idą w procesji, która procesją nie jest –stwierdził Marek Kulpa.

    – Sprzeciw społeczeństwa tak naprawdę również nie musi uzyskiwać niczyjej zgody. Policja jednak nie zablokuje lub nie zabroni nielegalnych kontrmanifestacji (vide rok ubiegły),  żeby nie narazić się na zarzuty o antypolskość.  Jednak w przypadku agresywnych zachowań mają obowiązek użyć siły. Nie rozumiem więc nakładu środków w przypadku ściągnięcia do Przemyśla dziesiątków policjantów. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom panachydy, można było przewieźć ich autobusami na cmentarz. Byłoby o wiele taniej – uważa szef podkarpackiego Ruchu Narodowego.

    – Nie dawajmy się łatwo nabierać na prowokacje. Każdy, kto kiedykolwiek uczestniczył w procesji ten wie, jak ona naprawdę wygląda – stwierdził Kulpa.

    Jak informowaliśmy, podczas niedzielnej uroczystości na cmentarzu wojskowym w przemyskich Pikulicach kilkukrotnie rozbrzmiewało organizacyjne pozdrowienie OUN-UPA.

    Nie brakowało także dwuznacznych wypowiedzi ukraińskich polityków.Szef państwowej administracji obwodu lwowskiego Ołeh Syniutka nazwał m.in. region Przemyśla „ukraińską ziemią”. Doceniając dokonania żołnierzy Petlury zaznaczył zarazem, że sojusz polsko-ukraiński w 1920 roku poniósł klęskę. Jego zdaniem cud nad Wisłą, którego dokonały – jak się wyraził – „wojska Petlury i Piłsudskiego”, stanowił bardziej oddech dla Europy Zachodniej niż dla Ukrainy i Polski.

    – Sława niezależnej Polsce, sława Ukrainie! – zakończył Syniutka a zgromadzeni odpowiedzieli mu banderowskim odzewem „herojam [bohaterom – red.] sława!”.

    Z kolei przewodniczący lwowskiej rady obwodowej Ołeksandr Hanuszczyn powiedział, że Ukraińcy przyszli na cmentarz m.in. by oddać hołd pochowanym tam członkom OUN-UPA:

    – Przyszliśmy tu oddać cześć bojownikom o wolność Ukrainy, którzy polegli tutaj. (…) [to] tysiące żołnierzy doby Petlury, ale także tutaj są nasi bohaterowie czasów narodowowyzwoleńczych zmagań lat 40 [chodzi o bojowników OUN-UPA – red.]. I tę drogę przejdziemy. Przejdziemy ją razem.

    Hanuszczyn przypomniał „szanownym obywatelom polskim”, że ukraińscy żołnierze w Donbasie bronią także „niezależności całej Europy”.

    Mer Lwowa Andrij Sadowyj mówił natomiast, że Ukraina jest zobligowana teraz do walki o prawa Ukraińców także poza granicami kraju:

    Powinniśmy dbać o każdego syna i każdą córkę ukraińskiego narodu. Na całym świecie. Aby na świecie wszyscy wiedzieli, że jeśli kogoś z Ukraińców będą obrażać, to powstaną tysiące.

    Mer Lwowa zakończył swoje przemówienie identycznym wezwaniem, jak Ołeh Syniutka, wyciągając przy tym ku górze zaciśniętą pięść.

    Przypomnijmy, że przed ukraińskim marszem informowano, że grupa osób organizuje kontrmanifestację, pod hasłem „Nie dla pochodu banderowców przez Przemyśl”. Miałaby ona być wyrazem sprzeciwu wobec ukraińskiej parady. Organizatorem kontrmanifestacji miała być społeczność „Przemyśl przeciwko banderowcom”.

    Od tej inicjatywy zdecydowanie odcięły się jednak przemyskie środowiska patriotyczne i narodowe. Wzywały do zachowania spokoju i nieangażowania się w żadne tego rodzaju akcje, apelują zarazem o zwracanie uwagi na wszelkie elementy symboliki banderowskiej i ukraińskiego nacjonalizmu, które mogłyby pojawić się w trakcie wydarzenia i zgłaszanie takich sytuacji polskim służbom.

    PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Woda na młyn dla ukraińskich nacjonalistów

    KRESY.PL

    Sun Escobar @Sun Escobar:
    Jeżeli brało w tym udział bydło banderowkie, to rzeczywiście hańba dla PIS i służb.

    EquesPolonus @EquesPolonus:
    Szef RN na Podkarpacie to jakis kretyn… Szli oficjalnie wu czci zolnioerzy Petlury i dobrze, to kretynowi zle. Czy ten zalosny krety chcialby aby tak traktowano Polakow za granica ? no kretyn nie czlowiek i do tego znawca procesji.. hehehe skad sie biora takie azjatyckie barany ?!?! ktorey chca wszystko nontrolowac, najlepiej czyjes mysli.. szef RN nadaje sie do ISIS albo arabii saudyjskiej a nie do lacinskiej Polski, wstyd ze szef RN rozumuje jak azjata.

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Tak będzie do czasu aż antypolskie organizacje przestaną być ochraniane i finansowane przez polskie państwo!

    sugarless @sugarless:
    Ukraina to państwo sztuczne , wykreowane przez wiedeńskich dyplomatów ,stworzono Frankenstein który dokonał rzezi wołyńskiej, i ,ukraina to tereny kresowe Polski przedrozbiorowej ,to co powstało w 1991 roku w wyniku rozpadu ZSRR to sztuczny twór ,z jaką przeszlością ???? prawosławni mieszkańcy tych terenów to Rusini mieszkający obok katolików Polaków ,historia tych terenów to historia Polski , i tego żaden rezun analfabeta nie zmieni , odwoływanie się do historii satanistyczno- kryminalnej organizacji upa to świadectwo bandytyzmu czerni leśnej z terenów Galicji ………

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/banderowskie-pozdrowienia-ukrainskich-uroczystosci-pikulicach-video/

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Ukraińcy nie zaprzestaną swojej agresji na Polskę. Najpierw będą tworzyć enklawy na terenie Przemyśla, Chełma i innych miast, potem przejmą władzę w tych miastach, by w końcu zapanować nad całymi obszarami Polski. W ten sposób przy naszej biernej postawie, nawet jeśli te obszary formalnie pozostaną na terenie RP, Polska nie będzie miała nad nimi władzy. W końcu, przy aplauzie ze strony Brukseli utworzone zostanie nowe Kosowo, które poprosi Ukrainę o przyjęcie w skład jej terytorium. Polacy są zbyt bierni i wycofani, nie potrafią wyłonić przywódców, którzy potrafiliby przeciwstawić się tej inwazji, wręcz przeciwnie, sami usilnie jej sprzyjają. Zatrważa także tendencja do osiedlania się ukraińców na zachodzie Polski, co w kontekście ukraińskiej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami stanowi poważne zagrożenie powstaniem V kolumny, która w razie zagrożenia z zachodu z całą pewnością nie stanie po naszej stronie. Co z tego, że obronimy się przed islamską agresją jeśli otrzymamy od ukraińców cios nożem w plecy, nie po raz pierwszy w historii, z której na skutek niezrozumiałej bierności i ignorancji nie jesteśmy w stanie wyciągnąć pozytywnych dla nas wniosków!

    General @General:
    @Beresteczko1651
    Spokojnie. Damy sobie z chachłami radę. Musi się tylko obudzić świadomość w narodzie. A ona już się budzi. Coraz więcej ludzi widzi z czym mamy do czynienia. Zobacz że bierność w działaniach trwała ostatnie dziesiątki lat. Teraz ludzie biorą sprawy w swoje ręce. Ja myślałem że nikt tego gówna w Hruszowicach nie powali. A jednak! Więcej wiary w naród. Polacy nie są tacy głupi aby dać sobie narzucić jarzmo czy niemieckie czy ukraińskie. Ale liczy się praca u podstaw. Trzeba działać oddolnie. Dlatego pytam po raz kolejny na tym, portalu. Gdzie i kiedy kolejna rozbiórka tzw pomników bydlaków z upa?

    Sun Escobar @Sun Escobar:
    Niedługo będą takie quasi banderowskie procesje również we Wrocławiu. Niestety nie mamy patriotów w Polsce.

    Sun Escobar @Sun Escobar:
    Jeżeli tak upadłe pod każdym względem „państwo” jak ukraina, potrafi oficjalnie w Polsce tworzyć struktury wrogie Polakom, to co mam powiedzieć o Polsce ? Weszli do Polski jak w przysłowiowe masło, pod przykrywką przyjaźni, wybaczenia itp., wsadzili swój banderowski but między drzwi polskiej gościnności, aby teraz pokazać swoją prawdziwą twarz, twarz nazistów ukraińskich z UPA. Czarno to widzę dla Polaków w przyszłości, Wołyń II niemal pewny.

    Monroe @Monroe:
    @Sun Escobar Spokojnie. Po prostu powinniśmy przestrzegać zasady wzajemności. Za marsz w Przemyślu, marsz we Lwowie. Pieniądze na mniejszości dzielone po połowie. Ukraińskie władze mówią, że czemuś tam nie zapewnią bezpieczeństwa – my odpowiadamy tym samym. No i rzecz jasna penalizacja symboliki banderowskiej.

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/ulicami-przemysla-przeszedl-ukrainski-marsz-obylo-sie-bez-wiekszych-incydentow-video/

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/ukraina-sprawcy-napadu-wjatrowycza-pobici-neonazistow/

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/mer-lwowa-chce-ogloszenia-miasta-specjalna-strefa-powodu-niewywozenia-smieci/

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/poroszenko-przyznal-tytul-bohatera-ukrainy-czlonkowi-radykalnej-una-unso-bialorusi/

    Polubienie

  9. No to tera cieszta się faszyscy żydobanderowcy i inni folni ludzie!!!

    „Folny Ukrainiec” Kliczko… bezprawnie podpisał, co trzeba… Teraz będzieta mogli jeździć do faszej ukochanej UPAdliny wylizywać UPAdlińskie rowy… na głównej ulicy UPAdlińskiego KIjowa, imienia rzeźnika Polek i Polaków!!! SMACZNEHO!!! Milczycie, bo usta macie pełna kakała, co nie?!! Gardzę i brzydzę się i wami i waszymi UPAińskimi panami!!! 😦

    wj51 @wj51:
    Niech polski rząd podeśle im znów parę milionów euro pomocy, w nagrodę…

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/kliczko-wbrew-sadowi-podpisal-uchwale-o-ulicy-szuchewycza-kijowie/


    Roman Szuchewycz na banerze. Fot. Stanisław Szarzyński

    KLICZKO WBREW SĄDOWI PODPISAŁ UCHWAŁĘ O ULICY SZUCHEWYCZA W KIJOWIE

    14 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    W poniedziałek okręgowy sąd administracyjny w Kijowie wstrzymał podpisanie i opublikowanie uchwały o przemianowaniu prospektu Watutina na prospekt Szuchewycza. Mimo to mer Kijowa Witalij Kliczko ją podpisał.

    Jak powiedział gazecie Siegodnia sekretarz rady miasta Kijowa Wołodymyr Prokopiw, uchwała kijowskiej rady o przemianowaniu prospektu Generała Watutina na Prospekt Szuchewycza została już podpisana przez mera Kijowa Witalija Kliczkę. Stało się tak pomimo postanowienia okręgowego sądu administracyjnego w Kijowie, który wstrzymał podpisanie i opublikowanie uchwały do czasu rozpatrzenia skargi, którą na uchwałę rady złożyły w sądzie dwie organizacje społeczne – „Antyfaszystowska Liga Obrony Prawa” i „Żydowska Grupa Obrony Prawa”. Jak pisaliśmy, powodów zaskarżenia nie podano, lecz można domyślać się, że skarżący mogli oprotestować upamiętnienie Szuchewycza z powodu jego kolaboracji z III Rzeszą bądź z powodu zbrodni UPA, którą dowodził.

    Na ten moment decyzja o przemianowaniu prospektu Watutina na prospekt Szuchewycza już została podpisana przez mera Kijowa. Jeśli chodzi o decyzję sądu o zakazie publikowania tej decyzji, to nasz dział prawny będzie bronił stanowiska rady Kijowa w tej sprawie. – powiedział Prokopiw. Dodał, że skargi organizacji społecznych, która była powodem postanowienia sądu o wstrzymaniu realizacji uchwały, jeszcze nie widział.

    Samego pozwu jeszcze nie widziałem. Nasi prawnicy zajmują się tym. Zobaczę pozew, ponieważ to nie jest ostateczna decyzja sądu, a jedynie decyzja o zabezpieczeniu powództwa. Zapoznamy się z nim i przedstawimy swoje stanowisko w tej sprawie. Ale nie wydaje mi się, żeby to był wielki problem. Powrotu do starej nazwy prospektu nie będzie. Jest to możliwe tylko po decyzji rady Kijowa. – stwierdził sekretarz miasta.

    Przypomnijmy, że 1. czerwca br. rada miejska Kijowa podjęła decyzję o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza. Za uchwałą głosowało 69 radnych. Podczas głosowania na sali był obecny syn Romana Szuchewycza, Jurij, obecnie deputowany ukraińskiego parlamentu. Radni uczcili swoją decyzję banderowskimi okrzykami „Sława Ukrainie – Herojam Sława!”.

    Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.

    CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński pisarz ostro o prospekcie Szuchewycza w Kijowie. Neobanderowcy wściekli

    Kresy.pl / Siegodnia

    sugarless @sugarless:
    ,Czerń dziegciem znaczone przeklęta… Ukraina to państwo sztuczne , wykreowane przez wiedeńskich dyplomatów ,stworzono Frankenstein który dokonał rzezi wołyńskiej, i ,ukraina to tereny kresowe Polski przedrozbiorowej ,to co powstało w 1991 roku w wyniku rozpadu ZSRR to sztuczny twór ,z jaką przeszlością ???? prawosławni mieszkańcy tych terenów to Rusini mieszkający obok katolików Polaków ,historia tych terenów to historia Polski , i tego żaden rezun analfabeta nie zmieni , odwoływanie się do historii satanistyczno- kryminalnej organizacji upa to świadectwo bandytyzmu czerni leś

    Polubienie

Odpowiedz na R.A. Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.