498 W Kijowie powstanie Aleja Szuchewycza,.. więc cieszmy się,.. czyli nawet taki Skwieciński przejrzał już na oczi swe,.. a „wolni ludzie” nadal dzielnie drzemio… :-(


Roman Szuchewycz na banerze. Fot. Stanisław Szarzyński

Piotr Augustyniak @piotr-augustyniak:
Czy będzie reakcja Polskiego MSZ, bo co było gdyby Niemcy w Berlinie nazwali ulicę imienia Himlera???? ciekaw jestem ale jaki byłby krzyk MSZ gdyby Plac Defilad w Warszawie nazwali Placem Dmowskiego.

jaro7 @jaro7:
@piotr-augustyniak Jeżeli będzie reakcja to taka że przedstawiciele rządu ,sejmu i senatu i prezydenta pojadą na uroczystość nadania tej nazwy. W delegacji mogliby być Karczewski, Kuchciński, Terlecki, Waszczykowski, Gosiewska, Żurawski wel Grajewski, Szczerski, Soloch, Swięcicki

tagore @tagore:
Ładnie wpisuje się to czasowo z próbą podpalenia polskiej szkoły .

Od dłuższego już czasu mam nieodparte wrażenie, graniczące z pewnością, że to co robię jest to tzw. głos wołający na pustyni… i dotyczy to wszystkiego, o czym piszę, czy to o językoznawstwie i np. tzw. „rough breathing”, czy to o genetyce i np. tzw. „północnej drodze R1a”, itd…

Ludzie zwyczajnie nie lubią ani czytać, ani słuchać nic, co burzy ich stan fietzy bezpiecznie błogosławionej i niestety nie spodziewałem się niczego innego… 😦

Podsumuję to dokładniej we wpisie nr 501, a tymczasem upowszechniam te wiadomości, jako mój podarunek na Dzień Dziecka dla wszystkich tzw. „wolnych ludzi”, „łowców ruskich trolli” i innych światłych mocarzy umysłów, co to kochają banderowską UPAdlinę miłością czystą i dziewiczą, do szaleństwa i do końca… 😦

Przyznaję się bez bicia, że ten podarek jest trochę spóźniony,.. no ale z drugiej strony nie piszę tego wszystkiego dla prawdziwych dzieci… chociaż także i one, jak te dawno już wyrośnięte,.. podobnie „rozumieją i rozumują” otaczającą je rzeczywistość…

Gugugaga… „Wolni ludzie”, „łowcy ruskich trolli”, itp,.. possijcie i przełknijcie teraz i to banderowskie dobro…

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ulica-dowodcy-upa-romana-szuchewycza-oficjalnie-zatwierdzona-radnych-kijowa/

ULICA DOWÓDCY UPA ROMANA SZUCHEWYCZA OFICJALNIE ZATWIERDZONA PRZEZ RADNYCH KIJOWA

1 czerwca 2017|3 komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Rada miejska Kijowa podjęła na dzisiejszym posiedzeniu decyzję o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza. Za uchwałą głosowało 69 radnych. Podczas głosowania na sali był obecny syn Romana Szuchewycza, Jurij, obecnie deputowany ukraińskiego parlamentu. Radni uczcili swoją decyzję banderowskimi okrzykami „Sława Ukrainie – Herojam Sława!”.

Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.

Przypomnijmy, że przemianowanie prospektu Watutina na Szuchewycza zapowiadano już rok temu. Plan uhonorowania Romana Szuchewycza, głównodowodzącego UPA odpowiedzialnego za zbrodnie popełnione na Polakach, a także lidera OUN-B i UPA, Stepana Bandery, były osobistym projektem i inicjatywą szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza. Nagłaśniał on tę akcję i mobilizował mieszkańców Kijowa, by poparli tę inicjatywę. W lipcu 2016 roku kijowscy radni zaakceptowali zmianę nazwy Prospektu Moskiewskiego, jednej z najważniejszych ulic stolicy Ukrainy, na Prospekt Stepana Bandery. Uhonorowanie Szuchewycza było jednak blokowane przez frakcję „Solidarnist’” (Solidarność).

Projekt przemianowania Prospektu Watutina poddano w marcu br. społecznym konsultacjom polegającym na głosowaniu na stronie internetowej miasta Kijowa. Za zmianą opowiedziało się 3165 głosujących, przeciwko 2627. W podobnym głosowaniu rok temu zwyciężyli zwolennicy pozostawienia Prospektu Watutina w Kijowie.

Przemianowanie prospektu jest znaczące także z tego powodu, że gen. Nikołaj Watutin był dowódcą 1 Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej, dowodził w bitwach pod Stalingradem i Kurskiem. Na początku 1944 roku został ciężko ranny w zasadzce UPA na Wołyniu i wkrótce po tym zmarł. Jego osoba symbolizowała sowieckie zwycięstwo nad Niemcami na Ukrainie a jego śmierć „cios w plecy”, jaki według sowieckiej narracji UPA zadawała Armii Czerwonej.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński intelektualista: Ukraina pójdzie z Banderą a nie z Polską [+VIDEO]

Kresy.pl / Ukrainska Prawda

…..


autor: Andriy Baranskyy/Flickr CC by 2.0

Prawica Narodowa
Narodowcy mówili o tym od dawna to byli nazywani ruskimi trollami. A co robi ambasador Piekło mianowany przez PiS? Bagatelizuje i zrzuca na PL Prawicę. W Łucku ost. banderowcy protestowali przeciw nam

zbig
Rychło w czas się obudził ! A jak ludzie alarmowali to cisza była

Rebe
A p. Skwieciński jak zwykle w rozkroku ,choć wcześniej to chyba raczej entuzjasta…

MOLAS
a co na to Szechter i Szczynukowicz? obaj z Ukrainy

snajper@snajper
Ukraina to nie żaden bufor, to jest państwo, które za kilka lat będzie nam zagrażać, będzie wielkim wrogiem. Dla Polski będzie większym zagrożeniem niż Rosja.

Prawica Narodowa
@snajper nie przetłumaczysz fanatykom chorej idei Giedroycia. Drugim takim państwem jest Litwa ale ci są zbyt mali terytorialnie i demograficznie. Ukraina jest 2x większa od Polski i ma więcej ludzi.

W-Ł
snajper@snajper Ukraina teraz jest buforem. Ale zgadzam się, że może być (za więcej niż kilka lat) wielkim wrogiem. I to nie tylko z ‚banderowskich’ ale i innych, „bardziej globalnych” przyczyn.

lolo
Zachód ma problem muzułmański a Polska za chwilę będzie miała problem banderowski na własne życzenie. Polski rządzie obudż się!

Gosc
Ten artykul powinien byc zawieszony na scianach wszystkich organizacji wspolpracujacych z Ukraina.

???
Dzisiejsi ukraińcy gloryfikują UPA i Banderę którzy byli ludobójcami Polaków. To tak samo jakby dzisiejsi niemcy gloryfikowali hitlerowców. Dlaczego Polscy politycy pozwolili na takie coś?

WK
Przydałoby się np. oświadczenie, że polski prezydent NIE PRZYBĘDZIE do Kijowa ani do żadnego innego miasta, w którym są czczeni mordercy Polaków.

Prawica Narodowa
Przecież był niedawno w Kijowie jako jedyny i flagi banderowskie mu nie przeszkadzały.

http://wpolityce.pl/swiat/342438-aleja-szuchewycza-minal-czas-kiedy-ukraine-trzeba-bylo-jakos-specjalnie-rozpieszczac

Aleja Szuchewycza. Minął czas, kiedy Ukrainę trzeba było jakoś specjalnie rozpieszczać

opublikowano: wczoraj

Kijowski prospekt (aleja) Watutina (radziecki marszałek) został właśnie, decyzją rady miasta, przemianowany na Romana Szuchewycza. Czyli „Tarasa Czuprynki”, dowódcy UPA, osobnika osobiście odpowiedzialnego za eksterminację Polaków na Wołyniu i w Galicji, człowieka który wydał rozkaz jej przeprowadzenia. A przedtem, dodajmy, według wszelkiego prawdopodobieństwa uczestniczącego w eksterminacji białoruskich Żydów (był w 1942 roku oficerem w stacjonującym na Białorusi ukraińskim batalionie policji pomocniczej). Zabity w 1950 roku przez NKWD Szuchewycz stał się symbolem ukraińskiej walki o wolność przeciw Rosjanom; stąd kariera tej postaci na obecnej Ukrainie w dobie wojny przeciw moskiewskiej agresji.

Wykonanie uchwały (będącej realizacją ponawianych inicjatyw szefa ukraińskiego IPN, Wołodymira Wiatrowycza) może jeszcze spróbować wstrzymać mer Kijowa Witalij Kliczko. Należy mieć nadzieję, że tak uczyni, ale ta nadzieja nie może być przesadna. Nie miejmy złudzeń – na obecnej Ukrainie Polska liczy się mało, polska wrażliwość historyczna jeszcze mniej, kult UPA jest zaś zjawiskiem realnym, z którym liczyć się musi każdy polityk. A nawet gdyby Kliczko zawetował uchwałę, to Rada może obalić jego weto większością dwóch trzecich. Nie powinno być z tym większego kłopotu, bo dosłownie nikt spośród radnych (podobnie jak rok temu, gdy inną ulicę przemianowywano na Bandery) nie głosował przeciw uchwale.

Sprawa przemianowania bulwaru wywołała emocjonalną reakcję tych wspierających Ukrainę Polaków, którzy związali się z Ukrainą – właśnie – emocjonalnie. Rozumiem te nastroje, ale ich nie podzielam. Moje wsparcie dla naszego południowo-wschodniego sąsiada zawsze było i jest bowiem tyleż zdecydowane, co chłodne. Oparte nie na sympatii, tylko na kalkulacji interesów. Zaś ta kalkulacja jest jednoznaczna – trwale niepodległa Ukraina jest Polsce niezbędna jako bufor między nami a Rosją i jako gwarancja, że siła tej ostatniej nie urośnie do rozmiarów porównywalnych z Rosją carską czy radziecką.

Ale to tyle. Nie żywię względem Ukrainy żadnej ani antypatii, ani sympatii, ani w ogóle jakichś szczególnych uczuć. I nigdy nie uważałem za realne rojeń o możliwości odnowienia, w jakiejś formie, tradycji I Rzeczpospolitej. Interesy Kijowa – te rzeczywiste, czyli takie jak on sam je postrzega – i jego ambicje są kompletnie inne. Polskę postrzega się tam nie jako „odłączonego brata” (a nasi ukrainofile potrafią myśleć o Ukrainie wręcz w takich kategoriach), z którym należy najpierw, wspólnie szlochając, wzajemnie wyznać sobie obustronne historyczne winy, by potem żyć już długo i szczęśliwie w jakimś rodzaju jedności. Tylko jako partnera o potencjale ograniczonym, drastycznie mniejszym niż głównego wroga (czyli Moskwy) i głównego rozdającego karty w regionie (czyli Berlina). Partnera, będącego też w wielu aspektach konkurentem. Partnera, w dodatku, zdecydowanie różnego pod względem mentalności.

I nie zmienimy tego wszystkiego. Jesteśmy po prostu wszechstronnie za słabi.

Wnioski z tego trzeba wyciągnąć – właśnie – chłodne i nieemocjonalne. Bez histerii zarówno pro-, jak i antyukraińskiej. Po prostu trzeba, gdzie i kiedy można, robić z Kijowem wspólne interesy. Realizować różne korzystne dla obu krajów projekty bilateralne i regionalne. Natomiast tam, gdzie nasz interes jest inny niż ich – bardzo stanowczo realizować własny.

I nie przejawiać jakiejś szczególnej empatii wobec tzw. „wrażliwości partnera” w kwestiach historycznych czy w ogóle w warstwie tzw., mówiąc po marksistowsku, nadbudowy. Rzeczywistość jest brutalna; ciału kijowskich polityków bliższa jest koszula wrażliwości ich, czasem nacjonalistycznych a często żywiących respekt dla tradycji UPA wyborców niż pojednania z Polakami. Nie widzę żadnych przyczyn, aby politycy polscy zachowywali się inaczej.

Owszem, było inaczej – kiedy Ukraina była słaba i samo jej istnienie jako realnie niepodległego podmiotu stało pod znakiem zapytania, wtedy trzeba było na ukraińską tożsamość chuchać i dmuchać. Ale dziś gołym okiem widać, że nasz południowo-wschodni sąsiad przetrwał najgorszy kryzys. Państwo ukraińskie istnieje i widać, że istnieć będzie. Co więcej, zdecydowanie wychodzi z poradzieckiej i zdominowanej przez rosyjskość przestrzeni kulturowej.

To dla Polski oczywiście dobrze. Ale zarazem znaczy to, że ustały przyczyny, dla których trzeba było Kijów jakoś przesadnie rozpieszczać.

autor: Piotr Skwieciński

Prawica Narodowa
@AF czyli to ruscy agenci nazwali ulicę w stolicy Ukrainy nazwiskiem zbrodniarza? Daj spokój. To, że Rosjanie często tam prowokują nie zmienia faktu, że kult UPA na Ukrainie jest żywy i rośnie.

Kuba
Jeden z najlepszych tekstów jakie w naszej publicystyce się ukazały się na temat Ukrainy. Bez emocji. I bez złudzeń. Czy Polska może zapomnieć o pomordowanych przez barbarzyńców, dzieciach Wołynia ?

vh
Pelna zgoda, jesli Ukraina chce gloryfikowac UPA nalezy to uszanowac – jej prawo ale zaraz po przekroczeniu granicy RP UPA to organizacja zbrodnicza i trzeba tepic kazdy przejaw jej gloryfikowania.

ot_co
http://kresy.pl/wydarzenia/pieklo-przyjecie-milionow-ukraincow-dla-polski-problemem-zagrozeniem-sa-polskie-partie-prawicowe/

chistor
Car wywłóczył Polaków z Wołynia na Syberię a teren zasiedlał Ukraińcami. Car Stalin utworzył obecną Ukrainę głównie z ziem Rzeczpospolitej. Trochę historii.

as
Niech PiS przestanie sprowadzać Upadlińców do Polski!!!

najpierw Pamiec-pozniej intere
stosunki Pl -UA moga sie zaczac normalizowac gdy UA uzna bestialski mord min 350 tys Polakow na Wolyniu=1000x Jedwabne ze ludobujstwo!I gdy w Centrum Kijowa powstanie Mauzoleum Wolynskiego Mordu!

To wszystko Rosjanie !
Rozmawiałem z Ukraińcami w Kijowie są zgodni że cały ruch banderowski jest finansowany i kontrolowany przez Moskwę. Przekupiona agentura celowo zmienia nazwy by prowokować Polskę. Redaktor też chyba

prawdziwek
Już około 10% mieszkańców Wrocławia to ukraińska piąta kolumna. Dalej głosujcie na PiS.

fritz@fritz
Cytat: ” trwale niepodległa Ukraina jest Polsce niezbędna jako bufor między nami a Rosją i jako gwarancja, że siła tej ostatniej nie urośnie do rozmiarów porównywalnych z Rosją carską czy radziecką”. Blad. Wszystko wskazuje na to, ze to bedzie Ukraina niemiecka. A ta dla Polski jest nieporownywalnie bardziej niebezpieczna niz Ukraina royjska. Bedzie slepym niemieckim narzedziem do likwidacji Polski i mordowania Polakow. Innymi slowy, mitos o koniecznosci „niepodleglej” dla bezpieczenstwa Polski jest bezsensu. TAKA rzeczywiscie niepodlegla Ukraina NIGDY nie powstanie.

Jerzy Giedroyć
Nie będzie wolnej Polski bez wolnej Ukrainy Ale wolnej od sowietyzmu, banderyzmu i wpływów oligarchów pochodzenia obcego. Giedrojć nie był Polakiem więc szedł na skróty.

Kresy
UPAwcy NIGDY nie będą żadnym buforem między Polską a Rosją. Oni nam wbiją nóż w plecy.

gosc
Zamknac granice i pogonic swolocz Odciac kase, koniec z gazem za darmo i pozyczkami na wieczne nieoddanie. Przestac utrzymywac zydowskich i upainskich oligarchow Szkole polska podpalili Putina wina

pl
Ukraina nie będzie żadnym buforem. Wypną się na nas albo zdradzą. Sami się nie szanujemy, to inni nas tym bardziej nie będą szanować a takich przykładów ze stosunków polsko-ukraińskich jest mnóstwo.

iwonka
ukraińców po prostu nie da się lubić, (lachów rezać i kęsim kęsim……..). brawo P.Skwieciński!

autonomiczny sejm ruski i okay
Granica polsko-rosyjska 20 km na wschód za rogatkami Żytomierza i Winnicy. Wywieść, wypędzić (do Kanady lub do kopalni na Ural), wyeliminować raptem 20-40 tysięcy apologetów sadystycznych ludobójców.

luki
Prawico Narodowa, nie dziw się ambasadorowi Piekle. PiS nie jest żadną prawicą.Jest czystym przykładem lewicy socjalistycznej z domieszką religijną.

Wkurzony
To choroba umysłowa? Popiera Pan banderyzację UPAiny, to dobrze? I co, mamy tych rezunów do nas przyjmować, żeby nas wymordowali? Nadzieja w tym, że zaczną od takich, jak Pan.

Robert
Hehe, Panie Piotrze, Pan nie żywi „względem Ukrainy żadnej sympatii, ani w ogóle jakichś szczególnych uczuć”. No wolne żarty. Wyglądało wprost przeciwnie, dobrze jednak, że widać zmiany.

ajwaj
Ale bzdety 🙂 UPAina sie zwinela gospodarczo na kraj gorszy od 3. swaiata anarchia, nedza, prywatne armie, bandyctwo, epidemie chorob itd

tomahawk@tomahawk
Pod względem podejścia do Ukrainy i masowego sprowadzania Ukraińców do Polski PiS popełnia ogromny błąd , to nie jest żaden nasz sojusznik tylko co najmniej rywal , to nie jest dla nas żaden brat , ich mentalność jest całkowicie inna , a sprowadzanie Ukraińców milionami już się na nas mści , coraz więcej zwalnianych Polaków , stagnacja w zarobkach . Wreszcie najważniejsze – czy jakikolwiek kraj w Europie sprowadził sobie w ciągu 2 – 3 lat 2 milionową mniejszość z kraju który niemal zawsze był naszym wrogiem i na dodatek gdzie nastroje ANTYPOLSKIE są bardzo mocne ? To zemści się na wyborach ponieważ PiS poprzez politykę wobec Ukrainy stracił poparcie znacznej części elektoratu związanego ze środowiskami narodowymi i kresowymi .Czas się opamiętać .

Kazik
Najgorsze, że nie ma w Polsce otwartej dyskusji na ten temat tylko propaganda. Czy Skwieciński to agent Putina?

madziar@madziar
Panie Skwieciński może tak Pan wyjaśni jak wygląda te chłodne wsparcie Polski dla Ukrainy ? a może lepiej niech Pan wskaże konkretne efekty tego polskiego wsparcia dla Ukrainy ! Nadal Pan biegasz na golasa.

leming
Chłodne podejście,kolejny nawrócony ale czy uwolniony od stereotypów? Pisze pan o Rosji, ale niech pan sie zastanowi, czy Ukraina nie może stanowić zagrożenia dla Polski,być może większe niż Rosja ?

olo
może pan Waszczykowski się odniesie do tego? czy polskie MSZ „wyrazi zaniepokojenie”? PIS jest skończony przy wyborach!

olo
… i jeszcze jedno! dlaczego PIS blokuje ustawę antybanderowską? czy chce żeby symbole Bandery były także w Polsce?

-„wspólny wróg”.
„trwale niepodległa Ukraina jest Polsce niezbędna jako bufor między nami a Rosją”
Dalej ten bełkot. wow… UPAińcy byli buforem w II WŚ, byli „niezbędni” polskiej ludności Wołynia? Wtedy też był-

Prawica Narodowa
Ale jaki bufor skoro bezpośrednio z Rosją graniczny? Mazury Ukrainie też oddadzą by był bufor?

Kreml nie pozwoli na Ukrainę
Żadna Ukraina nie jest potrzebna nam jako bufor. Rosja powiększona o 40mln wynędzniałych Ukrainców będzie o 25% ludniejsza, a o 15% biedniejsza niż obecnie. Z Ukrainy interesuje nas Lwów i Żytomierz.

ehm
nie będzie dobrze puki Polacy nie zaczną mieć decydującego głosu w grupach trzymających władzę, w tym i obecnych

mordechaj
Należy realizować tylko te projekty, które służą POLSKIEMU INTERESOWI. Należy sobie zadać również wiele pytań, udzielić na nie odpowiedzi ZGODNIE Z POLSKIM INTERESEM, i konsekwentnie realizować. Tyle

delirium@delirium
Warto poczytać np. http://www.bibula.com/?p=95629 http://www.bibula.com/?p=95983 i wszystko obok. W telewizji tego nie znajdziecie 🙂

Chwalba
Oczekuję od Waszczykowskiego twardego stanowiska . Ostrej reakcji . No i TVP też ma o tym mówić

zgaga
Tylko niech sie Ukraina nie dziwi, jak im USA obcina kase.

Chwalba
No to polityka PAD i Waszczykowskiego ponosi klęskę . Dla Polaków to niedopuszczalne . Polacy oczekują sankcji wobec takiej Ukrainy

Mordercy Polaków
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2014/09/przestancie-popierac-ukraine/

AF
NA Ukrainie roi się od ruskich agentów, którzy podburzają głupich chłopów. Pod filmami z ostatnich zajść w Kijowie, kiedy to UPA dostało od policji bęcki, ludzie cieszyli się, że tak się stało.

Przem
Jeśli się demokratycznie wybrane władze Kijowa utożsamiają się z UPA to niech sobie Rosja bierze okręg doniecki i Krym i niech tak na razie zostanie. A Lwów powinien być w Polsce!

złoty
UPA ma swoich ludzi w parlamencie i to oni dają te nazwy … większość Ukraińców ma to w nosie, bo oni nie bardzo czują, co to znaczy państwo, bohater, honor, godność, walka. Nigdy nie mieli państwa.

skipper-caribbean-2015@skipper-caribbean-2015
Tym razem zgadzam się z p. Swiecińskim. Poza tym nie pozwolić na kult UPA i OUN w Polsce.

ella
2 pytania: 1. Czy Ukraińcy studiujący w Polsce otrzymują stypendia od rządu polskiego? 2. Czy rodziny ukraińskie w Polsce są objęte programem 500 plus?

Wschodnia wrażliwośćPolityczna
…jak u typa, żądającego, nocną porą, pieniędzy na wódkę. Można mu dużo tłumaczyć,powoływać na przyjaźń,pokrewieństwo… Chcesz kasy? To wyczyść Panu buty! Zbuntowana gnido i nierobie!

Prawica Narodowa
Zagrożeniem dla relacji polsko-ukraińskich jest polska Prawica. Tak powiedział ambasador Piekło z ramienia PiS. Skandal! No chyba, że ambasador nie uważa PiS za Prawicę… Waszczykowski śpisz dalej?

ella
Kolejne pytania: 1. Czy uczelnie przyjmujące masowo Ukraińców mają z tego powodu jakieś korzyści? 2. Co rząd zamierza zrobić z dyskryminacją Polaków na rynku pracy? (dyskryminacja narodowościowa)

antykom
to azjatycka dzicz, potomkowie morderców i wychowujący swój pomiot na jeszcze gorszych ludobójców. z POLSKI won!

Ukraina Never
Ukraina dziś to enklawa tradycji sowieckiego antypolonizmu. Chruszczow, Breżniew, Podgorny Z nimi nigdy nie będzie zgody bo dzieli nas mental i tradycja prawosławna a także grekokatolicka

…..

http://kresy.pl/wydarzenia/miller-banderyzm-kwitnie-ukrainie-zgorszony-postawa-polskich-wladz/


źr. wikimedia commons

MILLER: BANDERYZM KWITNIE NA UKRAINIE. JESTEM ZGORSZONY POSTAWĄ POLSKICH WŁADZ

2 czerwca 2017|1 Komentarz|w kresy, polityka, Polska, Rosja, Ukraina, Wydarzenia |Przez Michal Krupa

W obszernym wywiadzie dla tygodnika „Myśl Polska”, były premier i szef SLD Leszek Miller odniósł się do polskiej polityki wschodniej.

W kwestii ostatnich wydarzeń na Ukrainie związanych z odradzającym się neobanderyzmem, Leszek Miller powiedział – Jestem bardzo zgorszony stanowiskiem polskich władz, również polityków opozycyjnych, którzy przechodzą do porządku dziennego nad odradzającym się nacjonalizmem ukraińskim. Nacjonalizmem, który ma bardzo wyraźnie antypolskie ostrze. Polscy politycy udają, że tego nie widzą, a jeżeli już reagują, to bardzo ostrożnie. Miller uważa, że obecnie banderyzm „kwitnie” na Ukrainie i dokonywana jest rehabilitacja UPA i SS-Galizien.

– Zatem stanowisko polskich władz jest tutaj oburzające. Łatwo reagujemy na przejawy nacjonalizmu gdzie indziej, a mając pod bokiem ewidentny profaszystkowski nacjonalizm ukraiński władze milczą. Już nie mówiąc o tym, że to jest uwłaczające pamięci okrutnie pomordowanych kobiet, dzieci, mężczyzn – ofiar rzezi wołyńskiej, co do której polski Sejm uznał, że była ludobójstwem – stwierdził Miller.

Miller skomentował też politykę obecnego rządu wobec Rosji. Były premier uważa, że obecnie realizowana polityka wobec Rosji to „ślepy zaułek”. – Rusofobia stała się oficjalną doktryną państwową. Tutaj nie ma jakiś specjalnych różnic między PiS-em, Platformą Obywatelską, czy innymi ugrupowaniami. Rusofobia doprowadziła do tego, że nie ma kontaktów polsko-rosyjskich na szczeblu prezydenckim, na szczeblu szefów rządów, czy ważniejszych ministrów. Możemy tylko patrzeć na kontakty rozwijane z Moskwą przez Niemcy, Francję, Włochy czy Orbana. I to powoduje, że nasza pozycja jako atrakcyjnego partnera dla Rosji i dla Zachodu jest już pieśnią przeszłości. Podzielam pogląd, że polska polityka w stosunku do Rosji jest katastrofalna – powiedział Miller.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Podpalono polską szkołę na Ukrainie

Wywiad można przeczytać tu

Kresy.pl / Konserwatyzm.pl / Myśl Polska

Jerzy Osowiak @jerzy-osowiak:
Te cymbaly z rządu powinni iść do Pana Millera na instruktaż jak mają prowadzić politykę względem wrogich banderowcow. a najlepiej te wazeliny banderowskie za mordy i gęsi pasic a nie prowadzić politykę zagraniczną z faszystowska ukraina Miller niby komuch ale swoje zdanie ma

…..


Jan Piekło w redakcji gazety „Deń”. Fot. day.kyiv.ua

http://kresy.pl/wydarzenia/pieklo-przyjecie-milionow-ukraincow-dla-polski-problemem-zagrozeniem-sa-polskie-partie-prawicowe/

PIEKŁO: PRZYJĘCIE MILIONÓW UKRAIŃCÓW NIE JEST DLA POLSKI PROBLEMEM. ZAGROŻENIEM SĄ POLSKIE PARTIE PRAWICOWE

30 maja 2017|0 Komentarze|w gospodarka, polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Dla Polski przyjęcie milionów Ukraińców nie jest problemem, bo przez to oba kraje są jak jeden wspólny organizm – mówi Jan Piekło, Ambasador RP na Ukrainie. Dodaje, że konkretnym zagrożeniem są polskie ugrupowania prawicowe.

W wywiadzie na antenie ukraińskiej stacji telewizyjnej „5 Kanał”, powiązanej z prezydentem Petro Poroszenką, polski ambasador odniósł się protesty, organizowane w Polsce przez „siły prawicowe w Polsce”.

– To dość marginalne. I to jest to konkretne zagrożenie – partie prawicowe – stwierdził Jan Piekło. Po czym powiedział, że „dla Polski przyjęcie milionów Ukraińców nie jest problemem”. Podkreślił, że burmistrzowie niektórych polskich miast wydali nawet oświadczenia, w których wyrażają swoje zadowolenie z Ukraińców i zaznaczają, że Polska potrzebuje osób z Ukrainy, „którzy znają naszą kulturę i wykazują entuzjazm do pracy”. – Czyli to nie jest problem – stwierdził dyplomata.

Piekło pytany o to, czy jego zdaniem istnieje napięcie w stosunkach między Ukrainą i Polską odpowiedział, że nie do końca. – Na poziomie faktów. Jest jeden poziom, który jest związany z historią, zwłaszcza z historią II wojny światowej. I w tym aspekcie jesteśmy akurat w trakcie omawiania kwestii spornych, i to dobrze. Ale są też inne poziomy. Odbywa się współpraca. Prawie co tydzień na Ukrainę przybywają delegacje z różnych ministerstw Polski, odbywają się również spotkania z ukraińskimi partnerami. Podpisywane są umowy – zaznacza Piekło.

– Jednocześnie nieco ponad milion Ukraińców mieszka w Polsce… Wygląda to niemal jak realizacja umowy stowarzyszeniowej. Ukraińcy mają swój wkład w polską gospodarkę. Polska daje swój wkład w gospodarkę Ukrainy. Pieniądze, które Ukraińcy zarobili w Polsce, dziś wracają na Ukrainę. Tak więc jest to jak jeden wspólny organizm. Zatem, nie możemy powiedzieć, że jest jakieś napięcie – stwierdził polski ambasador.

Wcześniej, jak informowaliśmy, polski ambasador powiedział, że w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie muszą uczestniczyć USA oraz Polska, Węgry i inne kraje sąsiadujące z Ukrainą. – To nie jest problem bezpieczeństwa tylko Ukrainy, to jeszcze i problem bezpieczeństwa Polski, Rumunii – to jest problem naszego wspólnego bezpieczeństwa – podkreślił Piekło.

Przeczytaj: Rząd PiS w pełni popiera ambasadora Piekło

Czytaj również:

Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie

Prof. Osadczy: powstała „sekta wyznawców trzeciej siły”, ambasador Polski w Kijowie jest jej guru

Wcześniej Jan Piekło bagatelizował gloryfikację Bandery na Ukrainie. Odpowiadając na pytania ukraińskich dziennikarzy o to, jak można rozumieć niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, w której stwierdził on, że Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie, Piekło stwierdził:

– To historia. Historia jest ważna dla Polaków i dla Ukraińców. Ale jest też przyszłość, a przyszłość jest ważniejsza. Musimy myśleć o przyszłość. Kaczyński też myśli o przyszłości. Wielu już, na pewno, zapomniało, jak on podczas Rewolucji Godności był na Majdanie i krzyczał „Sława Ukrainie!”. To jaskrawy przykład tego jest nastawiony proukraińska, a nie odwrotnie– powiedział Jan Piekło. Polski ambasador wyraził przekonanie, że gloryfikacja Stepana Bandery na pewno nie wpłynie na relacje obu państw.

5.ua / Kresy.pl

…..

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukrainskie-wladze-blokuja-poszukiwania-szczatkow-polskich-ofiar-wojny/

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/turczynow-wojna-ukrainie-zakonczy-sie-zdobyciu-moskwy/

http://kresy.pl/wydarzenia/gospodarka/ukrainska-produkcja-rolna-zaleje-polske-tego-chce-bruksela/

Reklamy

46 thoughts on “498 W Kijowie powstanie Aleja Szuchewycza,.. więc cieszmy się,.. czyli nawet taki Skwieciński przejrzał już na oczi swe,.. a „wolni ludzie” nadal dzielnie drzemio… :-(

  1. Sejm Dzieci i Młodzieży – Kilka Słów Prawdy O DOROSŁYCH

    Published on Jun 2, 2017

    Darek48 minutes ago
    No, jak mi się ten vlog podobał. Naprawdę, wszystko powiedziane tak, jak to wygląda. Powiedziane wprost, bez owijania w bawełnę. Świetna robota. Mam nadzieję, że może kiedyś coś się w tym kraju ruszy, tak pozytywnie ruszy ;)

    Polubienie

    • Najlepsze wypowiedzi podczas 23 sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży 2017.

      Bart Bojarski6 hours ago
      Bardzo dobre wypowiedzi. Dla tych, co uważają, że młodzież nie powinna mieć głosu mam coś do powiedzenia – lepsza w tej sprawie młodzież, niż stare pryki z mózgami wypranymi komunistyczną propagandą.

      Pan Zagadka5 hours ago
      Oni poprostu jeszcze sie nie sprzedali, taka jest prawda.
      Prawie cala elita europejska obecna to sprzedajne ku.wy, tak ich nauczono. Zamiast promowania roznorakich idiotyzmow pokroju LGBT powinnismy promowac wlasnie takie cechy, ktore sprawiaja ze ludzi nie da sie kupic.

      Maneek19927 hours ago
      słuchając tych młodych Polaków jestem spokojny o przyszłość naszej ojczyzny. Ci młodzi ludzie mają więcej w głowie niż większość obecnych posłów !! Bóg, Chonor ,Ojczyzna.

      Sofia5 hours ago
      Niesamowite. Tacy młodzi ludzie wypowiadają się w sejmie nie dość że sensownie to jeszcze niemal bez tremy. Pełen szacun.

      Polubienie

  2. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/rosja/putin-porownal-rusofobie-antysemityzmu/


    Władimir Putin. Fot. tsn.ua

    PUTIN PORÓWNAŁ RUSOFOBIĘ DO ANTYSEMITYZMU

    2 czerwca 2017|0 Komentarze|w polityka, Rosja, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Będąc gościem Petersburskiego Forum Ekonomicznego Putin skomentował spekulacje na temat wpływu Rosji na wynik amerykańskich wyborów prezydenckich.

    Prezydent Rosji Władimir Putin występując na Petersburskim Forum Ekonomicznym otrzymał od prowadzącej sesję amerykańskiej dziennikarki NBC Megyn Kelly pytanie o odpowiedzialność Rosji za wtrącanie się amerykańską kampanię wyborczą. Kelly stwierdziła, że siedem służb specjalnych USA potwierdziło zaangażowanie rosyjskich służb w tę kampanię. Odwołała się przy tym do raportów na ten temat.

    Prezydent Rosji odpowiedział, że czytał te raporty i nie znalazł w nich nic konkretnego poza „przypuszczeniami i wnioskami na podstawie przypuszczeń”. Putin odwołał się przy tym do swojej pracy w KGB, gdzie w takich przypadkach wymagano przedstawiania „adresów, nazwisk i kontaktów”.

    Oskarżenia wobec Trumpa o kontakty z Rosjanami nazwał „niepotrzebną i szkodliwą paplaniną”, która ma na celu załatwienie wewnętrznych problemów za pomocą instrumentów polityki zagranicznej. Według niego sztab Clinton popełnił pomyłkę w kampanii wyborczej, do której nie chce się przyznać. Lepiej powiedzieć, że nie jesteśmy winni, winni są Rosjanie. W ogóle to mi przypomina antysemityzm – wszystkiemu są winni Żydzi. Dureń nie może czegoś zrobić – winni Żydzi. Wiemy, do czego prowadzą takie nastroje – niczym dobrym to się nie kończy

    . – komentował Putin. Prezydent Rosji zaprzeczył także, że istniała umowa ze sztabem Trumpa w sprawie zniesienia sankcji wobec Rosji.

    Przypomnijmy, że Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych mianował w maju byłego dyrektora FBI Roberta Muellera prokuratorem nadzorującym śledztwo w sprawie rzekomego mieszania się Rosji w amerykańskie wybory prezydenckie.

    CZYTAJ TAKŻE: Trump: nie mam nic wspólnego z Rosją

    Kresy.pl / BBC / zaxid.net

    Polubienie

  3. http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-pisarz-ostro-o-prospekcie-szuchewycza-banderowcy-wsciekli/


    Dmitrij Gordon. Fot. politros.com

    UKRAIŃSKI PISARZ OSTRO O PROSPEKCIE SZUCHEWYCZA W KIJOWIE. NEOBANDEROWCY WŚCIEKLI

    2 czerwca 2017|0 Komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Wszystkim głosującym na prospekt Szuchewycza w Kijowie radzę nazwać następne prospekty imionami Hitlera, Bormana, Goebbelsa i Goeringa. Putin będzie zadowolony! Nieuki, swołocze i pederaści! – oburza się Dmitrij Gordon, znany ukraiński pisarz i dziennikarz oraz kijowski radny. W odpowiedzi inny ukraiński, probanderowski dziennikarz wezwał do „naplucia mu w mordę”.

    Dmitrij Gordon, znany ukraiński pisarz, dziennikarz i prezenter telewizyjny, ostro skomentował decyzję radnych miasta Kijowa, którzy zatwierdzili zmianę znanej kijowskiej ulicy, nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza – głównodowodzącego zbrodniczej UPA, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    – Wszystkim głosującym na prospekt Szuchewycza w Kijowie radzę nazwać następne prospekty imionami Hitlera, Bormana, Goebbelsa i Goeringa. Putin będzie zadowolony! Nieuki, swołocze i pederaści! Tak-tak, właśnie pederaści! – napisał Gordon na swoim profilu na Facebooku. Sam jest deputowanym kijowskiej rady miejskiej. Ponieważ jest na Ukrainie znaną postacią, jego komentarz zyskał spory rozgłos.

    Gordon na antenie stacji telewizyjnej NewsOne przypomniał z kolei, że być jedynym kijowskim radnym, który w lipcu ub. roku zagłosował przeciwko przemianowaniu Prospektu Moskiewskiego na Prospekt Bandery.  Podkreślał też, że jest z tego dumny.

    Jego komentarz wywołał oburzenie części Ukraińców, przede wszystkim neobanderowców. M.in. Wachtang Kipiani, ukraiński dziennikarz i szef portalu Historyczna Prawda,  wzywał nawet do „naplucia mu w mordę”. Jego wpis zebrał sporo „lakjów”:

    – Gordon – nieuk i prowokator. Wy, którzy zobaczycie go wcześniej, naplujcie mu za mnie w mordę.

    Przypomnijmy, że portal Kipianiego, gloryfikujący UPA i będący tubą nacjonalistycznej ukraińskiej propagandy był współfinansowany przez polskie MSZ. Portal ten konsekwentnie nazywa ludobójstwo na Wołyniu „tragedią wołyńską”, zrównując polską samoobronę z zaplanowaną przez kierownictwo UPA zbrodnią. Sam Kipiani otrzymał od iwanofrankowskiej rady obwodowej odznakę im. Stepana Bandery. Ponadto, w ubiegłym roku publicznie oburzał sie,że polscy przewodnicy na Łyczakowie nie czczą upowców.

    CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński intelektualista: Ukraina pójdzie z Banderą a nie z Polską [+VIDEO]

    Przypomnijmy, że przemianowanie prospektu Watutina na Szuchewycza zapowiadano już rok temu. Plan uhonorowania Romana Szuchewycza, głównodowodzącego UPA odpowiedzialnego za zbrodnie popełnione na Polakach, a także lidera OUN-B i UPA, Stepana Bandery, były osobistym projektem i inicjatywą szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza. Nagłaśniał on tę akcję i mobilizował mieszkańców Kijowa, by poparli tę inicjatywę. W lipcu 2016 roku kijowscy radni zaakceptowali zmianę nazwy Prospektu Moskiewskiego, jednej z najważniejszych ulic stolicy Ukrainy, na Prospekt Stepana Bandery. Uhonorowanie Szuchewycza było jednak blokowane przez frakcję „Solidarnist’” (Solidarność).

    Z kolei podczas wczorajszego posiedzenia rady miasta Kijowa doszło do starć radykalnych nacjonalistów i członków batalionów ochotniczych z policją. Protestujący wymusili na radzie przyjęcie uchwały przyznającej członkom batalionów ochotniczych takie same prawa jakie posiadają kombatanci wojny w Donbasie.

    Facebook.com / gordonua.com / Kresy.pl

    Polubienie

  4. http://kresy.pl/wydarzenia/prof-osadczy-dla-kresow-pl-czynienia-zenujaca-kondycja-panstwa-spoleczenstwa/


    rof. Włodzimierz Osadczy. Fot. youtube.com

    PROF. OSADCZY DLA KRESÓW.PL: PRZEZ PONAD 25 LAT KUPCZONO PAMIĘCIĄ O OFIARACH RZEZI WOŁYŃSKIEJ

    3 czerwca 2017|0 Komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    To, że poza granicami Polski znajdują się niepogrzebane szczątki ponad 100 tys. obywateli tego państwa jest zaniedbaniem na skalę globalną. Jeżeli przez ponad 25 lat kupczyło się pamięcią, to ktoś z zewnątrz może spekulować na tych sprawach – komentuje sprawę blokowania przez ukraińskie władze poszukiwań szczątków polskich ofiar prof. Włodzimierz Osadczy z KUL.

    Jak poinformowaliśmy wcześniej, Ukraińskie władze blokują poszukiwania szczątków polskich ofiar . Anna Szeląg, wicedyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN powiedziała, że ukraińskie władze wstrzymały wydane już zgody na poszukiwania szczątków polskich ofiar wojny na Ukrainie. Dotyczy to trzech miejsc – Ostrówek i Tynnego na Wołyniu oraz Hołoska (obecnie w granicach Lwowa). Według niej Ukraińcy powiedzieli, że „nie ręczą za bezpieczeństwo” polskich ekip poszukiwawczych. Wyjazdy archeologów zostały odwołane w ostatniej chwili.

    – Zaniedbanie dotyczące tej sprawy jest rażące. Czymś, co w ogóle nie powinno istnieć w sytuacji istnienia jakiegokolwiek suwerennego państwa – komentuje tę sprawę w rozmowie z Kresami.pl prof. KUL Włodzimierz Osadczy, dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich Ucrainicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

    Przeczytaj: Prof. Osadczy: powstała „sekta wyznawców trzeciej siły”, ambasador Polski w Kijowie jest jej guru

    – Polska cieszy się suwerennością od ponad ćwierć wieku i to, że poza granicami państwa znajdują się niepogrzebane szczątki ponad 100 tys. obywateli tego państwa jest wielkim nieporozumieniem.  A także zaniedbaniem – na skalę globalną. Jest to wyzwanie o wiele większe, aniżeli jakieś strategiczne wybory rozwoju państwa. Tu chodzi o uporządkowanie podstawowych kwestii – pamięci i normalności społeczeństwa. Ta sprawa nigdy nie wybrzmiała i nigdy nie znalazła należytego miejsca, bo nigdy w obszarze stosunków dyplomatycznych się nie pojawiała – podkreślił historyk.

    – Wiemy, że w tym zakresie działają różne organizacje i grupy nieobojętne, ale jest to działalność, która nie odpowiada skali problemu. Państwo polskie w tym nie uczestniczy – uważa prof. Osadczy. Jego zdaniem to, co teraz stało, jest konsekwencją tego zaniedbania:

    – Ci, którzy nie dbają o swoją pamięć, o pamięć swoich bliskich, którzy zeszli z tego świata w tak okrutny sposób, nie są też godni na szacunek ze strony innych. Więc jeżeli przez ponad 25 lat kupczyło się pamięcią, to ktoś z zewnątrz może spekulować na tych sprawach. Stało się to sprawą niewyobrażalnie upokarzających i mieszczących się poza pojęciem normalności i gierek politycznych.

    – Polska jako państwo zasłużyła na taką sytuację – twierdzi prof. Osadczy. – To, że do dziś nie ma właściwego odzewu , na szczeblu najwyższym, bo jest to kwestia dotycząca kondycji narodu, świadczy o ogromie tych zaniedbań i upadłości ws. zasad moralnych i ustalających społeczeństwo. To jest zaniedbanie na skalę najwyższą, które stało się elementem rozgrywek i upokorzenia społeczeństwa. Dziś przeżywamy szok w związku z wynikami ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. A to, o czym mówimy, to o wiele większa skala upokorzenia.

    Jak informowaliśmy strona ukraińska wyrażała dość otwarcie oczekiwanie, że w efekcie rozmów ze stroną polską dojdzie do wzajemnej, generalnej legalizacji upamiętnień zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Stronie ukraińskiej, na czele z kłamcą wołyńskim Wołodymyrem Wiatrowyczem, zależy na zalegalizowaniu m.in. „pomników” UPA w Polsce.

    PRZECZYTAJ: Odwet Ukraińców – zabronią poszukiwań szczątków ofiar UPA i ich upamiętnień

    – To wielkie nieporozumienie. Jest to kwestia, która nie podlega absolutnie żadnym uwarunkowaniom – komentuje prof. Osadczy. – Obowiązkiem każdego cywilizowanego człowieka jest pogrzebanie szczątków swoich bliskich. A nawet obowiązek najdzikszego barbarzyńcy. Natomiast państwo polskie jako społeczeństwo, które od wielu lat cieszy się suwerennością, nie dokonało tego. Sprawa fundamentalna w kategoriach istnienia społeczeństwa stała się przedmiotem rozgrywek i jakiś uwarunkowań. I państwo polskie dało na to zgodę. No wiec mamy tego konsekwencje.

    – Czy ktoś wyobraża sobie, żeby jakaś odnaleziona, zbiorowa mogiła ofiar holokaustu stała się przedmiotem targów? To byłoby nie do pomyślenia. Natomiast tutaj mogiły ponad 100 tys. Polaków stały się elementem jakiś targów. Mamy więc do czynienia z bardzo żenującą kondycją państwa i społeczeństwa – uważa historyk.

    – Brak wrażliwości społecznej, brak wrażliwości Kościoła, środowisk intelektualnych, państwa jako instytucji… Wszystko to świadczy bardzo niekorzystnie o kondycji państwa polskiego – podsumował prof. Osadczy.

    Kresy.pl

    Polubienie

  5. Międzynarodowy protest przeciwko szczepieniu dzieci

    Published on Jun 3, 2017

    man inblack2 hours ago
    Polacy zaczynają się budzić. Stop szczepionkowemu uzależnieniu!!! Dodam że w ścierwomedjach oczywiście cisza :)

    Sallie O. Elkordy2 hours ago
    God Bless the Activists!

    Cziqitka Monis6 hours ago
    brawo. brawo tyle ludzi i ja z Wami myslami z UK

    Ewelina Melniczok2 hours ago
    Było nas tam multum! Serce rośnie! 😍

    Stop nop: Protest przeciwko przymusowi szczepień

    Published on Jun 3, 2017
    #stopnop

    Monika H6 hours ago
    Jestem za dobrowolnoscią a nie przymusem, To są NASZE DZIECI

    Anonymous Polska – Stop NOP!

    Published on May 29, 2017
    Międzynarodowy protest przeciw przymusowi szczepień – Widzimy się 3 czerwca 2017 Waszawa ul. Miodowa 15 godzina 12.00 – Najwyższy czas powiedzieć głośno że jeżeli istnieje jakiekolwiek ryzyko, rodzice muszą mieć prawo do decyzji i świadomość ewentualnych skutków powikłań poszczepiennych.
    https://www.facebook.com/events/230767594064959/
    Jest ryzyko – musi być wybór…

    jozef wisniewski3 days ago
    Ludzie nie dajcie zabijać swoich dzieci.!!

    Akslop 74 days ago
    Legion nigdy się nie poddaje

    krisu303 days ago
    Widzimy się :)

    K.Z.L. HipHoping/Bounce Niech Żyje Wolność1 day ago
    Na Pełnej Bracia i Siostry!

    Kosztek PL1 hour ago
    Widziałem was, też byłem na proteście

    Margaret K3 hours ago
    👍❤

    Polubienie

    • Protest przeciwko przymusowym szczepieniom Warszawa 2017

      Published on Jun 3, 2017
      3 czerwca 2017 odbył się w Warszawie pierwszy międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień.
      On June 3, 2017 a protest took place in Warsaw against mandatory vaccinations

      pomozja2 minutes ago
      Moc była z nami!

      OPÓR POLSKI PRZECIWKO PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ I UBECKI ZARZĄD NAD POLSKĄ SŁUŻBĄ ZDROWIA

      Published on Jun 3, 2017

      03 czerwca 2017, godz. 12:29 – pod Ministerstwem Zdrowia na ul. Miodowej w Warszawie. trwa protest Polaków skrzywdzonych przez system przymusowych szczepień. Lekarz medycyny Eugeniusz Sendecki okazuje daleko idącą nieufność obecnemu zarządowi służby zdrowia w Polsce, wskazuje na Marka Balickiego z SLD jako na twarz afery ołówkowej ze Szpitala Wolskiego. Alarmuje polską opinię publiczną, że Doktor Balicki jest obecnie doradcą Prezydenta RP Andrzeja Dudy z PiS-u. Sendecki spotyka wśród obecnych Aleksandra Jabłonowskiego (reżysera Wojciecha Olszańskiego) i wymienia z nim spostrzeżenia.

      Maria Morawiak5 hours ago
      Witam wszystkich serdecznie.Kocham was wszystkich. Pozdrawiam serdecznie. ..

      ks. B. Hemot4 hours ago
      Kapitalistyczne ścierwo chce zarabiać kosztem naszego zdrowia, sprzedając diabelskie szczepionki. JHVH dał nam system immunologiczny, który jest rujnowany przez szczepionki. Nie dajmy się kapitalistyczno-farmaceutycznej mafii!

      Mira B4 hours ago
      najfajniejsze jest to , ze wspolne sprawy jednocza roznych ludzi – tylko tak mozna cos osiagnac ( czesto niestety jest tak ,ze gdzie dwoch Polakow tam trzy rozne opcje …a to chyba nasza najwieksza zguba )

      Polubienie

    • Warszawa przemówienie Justyna Socha

      Published on Jun 3, 2017

      Margaret K3 hours ago
      Kłamliwy tvn nawet słowem nie wspomniał o proteście. polsat oczywišcie zachwalał szczepienia pod niebiosa. ….

      Krzysztof „ATOR” Woźniak OSTRO o przymusie szczepień w Polsce!

      Published on Jun 3, 2017
      Krzysztof ATOR Woźniak na proteście STOP NOP!

      stańczykowski1 hour ago
      A w tle Dr Hubert Czerniak rozmawia z Aleksandrem Jabłonowskim.
      Bardzo dobrze, że w tym samym miejscu spotkali się Ator, Czerniak, Zięba, Jabłonowski, Braun itd. Bardzo dobrze!!

      Polubienie

  6. MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ cz.1

    Streamed live 10 hours ago

    Marian Krakowiak1 hour ago (edited)
    BRAWO POLKI i POLACY, mafię szczepionkową podobnie jak rakową należy obnażać …..skarżyć do sądów i karać za działania na szkodę dzieci polskich o dorosłych. Tzw. pandemie ogłaszane są fikcją …..! Jeśli to nie pomaga to protest i samoobrona przed „praktykami z KL Auschwitz” stosowanych w medycynie rockefellerowskiej. PROPONUJĘ SZCZEPIĆ NAJPIERW LEKARZY I PELĘGNIARKI DAWKAMI x 20 ze względu na taką średnia różnicę wagi miedzy osoba dorosłą a noworodkiem. Wtedy szybko przestaną szczepić zatrutymi szczepionkami.

    Gniewko Rybak4 hours ago
    Łapy precz od naszych dzieci.

    tom r4 hours ago
    raczej to drugie , z nimi już niema o czym rozmawiać, ich trzeba usunąć z POLSKI

    HajliHajlo6 hours ago
    Albo pisiory odwołają tą ludobójczą ustawkę $$, albo obalimy i ten rząd paskach korporacji.

    Ryszard2 hours ago
    A gdzie ONR i MW? Kuźwa… gdzie!?

    MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ cz.2

    thom thomas7 hours ago
    Weźcie pozamykajcie się w bunkrach i nie zarażajcie innych dzieci !

    6664 hours ago (edited)
    jak szczepisz swoje dzioeci to czego sie obawiasz …jak niby dziecko nieszczepione moze zarazic dziecko zaszczepione debilu?!!!!….to niby po co to szczepienie bylo

    MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ cz.3

    MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ cz.4

    MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ cz.5

    Gniewko Rybak4 hours ago (edited)
    Jakie to smutne i przerażające, rodzice zmuszeni są do walki o zdrowie i życie swoich dzieci. Gdzie są władze naszego Państwa.?

    Małgorzata Świerpiel5 hours ago
    Ja sie pytam , czemu nie podano w wiadomosciach, ze jest protest? Zadna telewizja nie pokazala!!!

    HajliHajlo6 hours ago
    tego bandyci z PO i nowoczesnej nie poprą, oni chcieliy jeszcze więcej przymusu.

    Jadwiga Zielinska4 minutes ago
    HajliHajlo pisowski Duda też i jeszcze rozszerzył o nowe .

    Polubienie

  7. MIĘDZYNARODOWY PROTEST PRZECIW PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ – 3 CZERWCA 2017 R. WARSZAWA

    Published on Jun 3, 2017
    3 czerwca 2017 odbył się w Warszawie pierwszy międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień.

    Polubienie

    • Hubert Czerniak TV – Włączamy myślenie! Szczepić czy nie szczepić?

      Published on Oct 6, 2016
      Pierwszy odcinek serii programu „HubertCzerniakTV – Włączamy myślenie” – Szczepić czy nie szczepić?

      facebook.com/hubertczerniak15
      http://hubertczerniak-kukiz15.blog.pl/

      Dariusz Maciaszek7 months ago
      Brawo panie doktorze oby więcej takich świadomych ludzi w służbie zdrowia.

      Adam Mydelniczka5 months ago
      Oby bo mnie ostatnio pani dr powiedziała, że witamina C nie daje nic na nic, tylko obciąża wątrobę i nie ma zgody abym ją brał !!

      maciej wrotek5 months ago
      Odważny Pan doktor… wspaniała robota !

      Barbara Madej7 months ago
      Cudowny ,odważny ,świadomy lekarz.Brawo -wielki CZŁOWIEK

      Protest przeciw przymusowi szczepień! Apel Huberta Czerniaka – Mam marzenie…

      Published on Jun 1, 2017
      #protest

      Międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień!

      Apel Huberta Czerniaka – Mam marzenie…

      Godz. 12:00, 3 czerwca, ul. Miodowa 15, Warszawa.

      Wszystkie niezbędne informacje odnośnie protestu znajdziecie w poniższym linku:

      http://stopnop.com.pl/protest/

      Bądźmy tam dla dobra naszych dzieci, to nasz obowiązek!

      Organizatorem jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Olbrzymi szacunek za trud i zaangażowanie, które włożyli w dotychczasową działalność i przygotowanie protestu. Dziękuję Wam, że jesteście!

      Driada Jelonka2 days ago
      Pięknie Panie doktorze, dziękujemy! Jest Pan wspaniałym szlachetnym człowiekiem. Niech się nam spełni to wspólne marzenie :)

      jozef wisniewski2 days ago
      Trzeba chwycić morderców szczepionkowych za ryja i w niedługim czasie rozliczyć wg. zasady – śmierć za śmierć !!

      Łukasz Olejnik1 day ago
      Nienawiścią nienawiści pokonać nie zdołasz, brak nienawiści pokona nienawiść.

      jozef wisniewski1 day ago
      +Łukasz Olejnik Nie wiem, gdzie ty tu widzisz nienawiść. ? Proponuję z sercem i uczuciem złapać za mordę tego co mówi, że wyszczepialnosc jest za niska ( zwłaszcza u dzieci i niemowląt) …i z uśmiechem powiesić przekupionego gada :):)) … lepsze to chyba jak nic nie robić ?

      Marek Kurza2 days ago
      Marzenie spełni się jak będziemy weryfikować pochodzenie polityków a Polską będą rządzić Polacy z krwi i kości. Polska dla Polaków Polacy dla Polski. Pozdrawiam Pana Czerniaka i wszystkich patriotów Polaków

      Monika Lisej2 days ago
      Trzymam kciuki aby marzenia sie spelnily dla dobra nas wszystkich

      Małgorzata Rosenfeld2 days ago
      Odważna wypowiedź panie doktorze, pozdrawiam tak trzymać!

      Dariusz Cieroce2 days ago
      Panie Hubercie – wzruszające, jestem z Panem całym sercem. Pozdrawiam.

      Paulina Sereda2 days ago
      Jest Pan Wielki, szacunek.

      Grzegorz Toczek2 days ago
      udostępniamy

      Ewa Siedlecka2 days ago
      oczywiście, niech leci w świat

      Elżbieta Birska2 days ago
      Dlaczego tak późno tak cenna wiedza dociera do nas -matek dorosłych już dzieci!!???

      Krzysztof J2 days ago
      Tak jest trzeba wreszcie powiedzieć stanowcze NIE nakaza odnośnie szczepien

      Alina Sobotka1 day ago
      Dzięki za pana stanowisko wobec bezbronnych często ludzi..
      Wielki szacunek dla takich ludzi jak pan…

      Ryu Zawaii1 day ago
      Odmawiajcie szczepienia dzieci, gdy bedzie nas wystarczająco dużo to będą musieli się opamietac.

      Agata Kayah1 day ago
      Jest Pan wielki! Dziękujemy !

      Wojtek Zgierski1 day ago
      Trzeba nam więcej takich lekarzy!!! Super,brawo!!!

      Ewa Siedlecka2 days ago (edited)
      dziękuje bardzo

      Renata Kossak2 days ago
      dziekuje❤

      Kinga Kwapień1 day ago
      Spełniajmy więc marzenia i zróbmy coś nam i naszym dzieciom. Pozdrawiam serdecznie

      Hanna Fig1 day ago
      Jestem farmaceutą – POPIERAM- duchem jestem z Wami na proteście ale fizycznie na dyżurze.Od 30 lat pracuję od 5 edukuję swoich pacjentów .Pozwolę sobie też na cytat parafrazując ” mający marzenie wszystkich krajów łączcie się ” HannaAnna Pigułkowa

      Lord Benton2 days ago
      Niedawno przymus szczepień wszedł we Włoszech z karą dla niepokornych – od 500 do 7500 euro. I cisza. Nikt nie protestuje.

      Lukasz Dobrowolski1 day ago
      jestem ciekaw jak mainstream to jutro skomentuje……

      Polubienie

    • Protest STOP NOP: Czerniak, Skutecki i Anacki. „Dzieci nie są państwowe! Dzieci są NASZE!”

      Published on Jun 3, 2017
      Bardzo mocne wystąpienia podczas protestu organizowanego przez STOP NOP

      stańczykowski23 minutes ago
      Jestem dumny z przebiegu spraw w Polsce jeśli chodzi o ruchy antyszczepionkowe. Wielkie brawa!

      Rozmowa z Justyną Sochą o proteście 3 czerwca 2017 w Warszawie

      Published on Jun 2, 2017
      Janusz Zagórski rozmawia z Justyną Sochą ze Stowarzyszenia STOPNOP o międzynarodowym proteście przeciwko przymusowi szczepień.

      7777sean22 hours ago
      Jechać z tymi kurwami!!! Osobiście gdyby mojemu dziecku podali szczepionkę i dostałby nop to bym zajebal lekarza i kurwe, która w Polsce jest odpowiedzialna za przymus!!!

      Stanisław Węrzychowski13 hours ago
      Odwróćmy sytuację. Jeśli dziecko/dzieci zachoruje na chorobę przeciw której miało być zaszczepione, powinni za**bać ciebie i osobę która rozpowszechnia takie durne idee jak STOPNOP?

      7777sean13 hours ago
      A co jeśli dziecko zachoruje po szczepieniu na chorobę przeciw, której zostało zaszczepione? A może szczepienia w ogóle nie chronią przed chorobą? Ja, chorował na ospe, Odrę, rozyczke, swinke i żyje. 

      7777sean13 hours ago
      Musisz Stasiu trochę poczytać badań, bo posługując się tymi wytartymi jak szmata do podłogi sloganami raczej nikogo nie przekonasz ☺️

      Jutro w Warszawie protest przeciw przymusowi szczepień – Justyna Socha

      Published on Jun 2, 2017

      Polubienie


  8. Posiedzenie ukraińskiej częsci Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa. Fot. mfa.gov.ua

    Piotr Augustyniak @piotr-augustyniak:
    No to się uśmiałem, ale zaraz smutno mi się zrobiło, że wysłaliśmy zwykłych debili i bezmózgich ludzi i to chyba mniejszość ukraińska z Polski wysłała swoich przedstawicieli bo to na pewno nie są Polacy. Jak w Polsce był bieg Kresowy z mapą polski przedwojennej to ambasador ukraiński interweniował i nie słyszałem aby Polski minister powiedział to nasza sprawa.

    tagore @tagore:
    Wpadła mi do głowy absolutnie nie uzasadniona myśl,że racjonalne podejście do kwestii ukraińskiej pozbawiło by sporych pieniędzy ludzi „nauki” i „pojednania” funkcjonujących w tym obszarze.

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/polsko-ukrainskie-forum-partnerstwa-ulica-szuchewycza-kijowie-nasza-sprawa/

    POLSKO-UKRAIŃSKIE FORUM PARTNERSTWA: ULICA SZUCHEWYCZA W KIJOWIE TO NIE NASZA SPRAWA

    5 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Uczestnicy Forum uznali, że wobec ostatnich napięć w stosunkach polsko-ukraińskich należy skupić się na pokazywaniu przykładów pozytywnych.

    W ubiegłą sobotę w Kijowie obradowało na VII posiedzeniu Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa. Na początku spotkania jego uczestnicy uczcili pamięć zmarłych w ostatnim czasie kardynała Lubomyra HuzaraZbigniewa Brzezińskiego.

    Forum zbiera się pod patronatem ministrów spraw zagranicznych obu państw. Zostało ono zapoczątkowane w lutym 2011 roku w Warszawie. W styczniu 2017 roku minister Waszczykowski wznowił obrady tego gremium i wyznaczył na jego przewodniczącego Jana Malickiego, dyrektora Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.  Forum ma stanowić „platformę dialogu obywatelskiego i współpracy obu narodów”. Będzie również pełnić funkcję konsultacyjno-doradczą. Celem Forum jest zwiększenie kontaktów między Polską a Ukrainą, a także „umocnienie procesu zbliżenia i pojednania obu narodów”.

    Podczas obrad omawiano m.in. głośną ostatnio sprawę nadania ulicy w Kijowie imienia Romana Szuchewycza, dowódcy UPA odpowiedzialnej za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    Dyskutowaliśmy o tym, jednak stwierdziliśmy, że nadawanie nazw ulic nie jest naszym uprawnieniem. Naród ukraiński jest wolny w swoich działaniach i może wybierać sobie takich bohaterów, jakich zechce, i to nie jest nasza sprawa. Jedynie, że jeśli [na Ukrainie – PAP] myśli się o Polsce jako o strategicznym partnerze, to chodzi nam tylko i wyłącznie o pewne wyczucie, co ten drugi pomyśli – powiedział PAP Jan Malicki.

    Przewodniczący delegacji ukraińskiej Witalij Portnikow bagatelizował tę sprawę mówiąc, że takie ulice były wcześniej na Ukrainie i nie wywoływało to takich reakcji jak obecnie. Portnikow zapewniał, że nadawanie ulicom takich patronów jak Szuchewycz czy Bandera nie jest antypolskie, lecz jest wyrazem uznania za walkę przeciwko „okupacji rosyjskiej”.

    Polscy uczestnicy spotkania przekazali Ukraińcom listę 100 Polaków, którzy urodzili się na terenach obecnej Ukrainy, z sugestią wykorzystania jej w ramach przeprowadzanej na Ukrainie dekomunizacji nazw ulic. Jak podała PAP, strona ukraińska zaproponowała, że „będzie walczyć” o ulicę Jerzego Giedroycia w Kijowie. Jednocześnie Ukraińcy zapowiedzieli opracowanie swojej listy Ukraińców urodzonych w Polsce, którzy mieliby być uhonorowani w naszym kraju.

    Jak podało PAP, uczestnicy Forum uznali, że wobec ostatnich napięć w stosunkach polsko-ukraińskich należy skupić się na podkreślaniu przykładów pozytywnych. Za taki uznali ustanowienie nagrody im. Bohdana Osadczuka, która ma być przyznawana osobom zasłużonym dla budowy dobrych stosunków polsko-ukraińskich i ukraińsko-polskich.

    Kresy.pl / Gazeta Prawna / polradio.pl

    http://wpolityce.pl/polityka/342981-szlapka-slepy-na-zamachy-w-europie-dostrzega-tylko-te-na-ukrainie-jakubiak-wiem-bo-jest-panu-bliska-to-terroryzm-intelektualny

    Polubienie

  9. http://kresy.pl/wydarzenia/prezes-zpp-szuchewycz-wiedzial-o-rzezi-wolynskiej/


    Cezary Kaźmierczak. źr: youtube.com

    PREZES ZPP: SZUCHEWYCZ NIE WIEDZIAŁ O RZEZI WOŁYŃSKIEJ

    6 czerwca 2017|5 komentarzy|w gospodarka, polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak, jeden z największych zwolenników sprowadzania do Polski pracowników z Ukrainy stwierdził, że dowódca UPA Roman Szuchewycz nie wiedział o rzezi wołyńskiej.

    W dyskusji internetowej w nawiązaniu do wpisu dyrektorki TV Biełsat Agnieszki Romaszewskiej nt. decyzji kijowskiej rady miejskiej dotyczącej przemianowania jednej z ważniejszych ulic stoli Ukrainy na Prospekt Romana Szychewycza, głównodowodzącego UPA, zabrał głos szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak. Jest on jednym z czołowych zwolenników masowego ściągania do Polski pracowników z Ukrainy. ZPP domaga się także legalizacji pobytu przebywających już w Polsce Ukraińców i lobbuje za takimi rozwiązaniami w rządzie.

    Przeczytaj: Prezes ZPP przekonuje, że obecność Ukrainców na polskim rynku pracy nie obniża płac Polakom

    „Decyzji tej nie bronię ale Szuszchewycz [pis. oryg. – red.] nie był ani pomysłodawca ani rozkazodawca ludobójstwa wołyńskiego Dowiedział sie o nim pi fakcie. To jest ponad wszelka wątpliwość Dokumenty UPA zachowały sie w całości „pomysłodawca i rozkazodawca” był Dmitro Klaczkiwski Bardzo mnie dziwi ze Pani [A. Romaszewska – red.] tego nie wie” – napisał na Facebooku Kaźmierczak.

    Przypomnijmy, że Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich. Przemianowanie prospektu Watutina na Szuchewycza zapowiadano już rok temu. Plan uhonorowania głównodowodzącego UPA były osobistym projektem i inicjatywą szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza.

    – Portale społecznościowe stwarzają pokusę, żeby wypowiadały się różne osoby – w tym zupełnie niekompetentne w kwestiach fachowych i przedstawiały swoje zdanie jako opiniotwórcze i autorytatywne –powiedział w komentarzu dla Kresów.pl prof. Włodzimierz Osadczy, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego zdaniem „mamy tu do czynienia z dyskusją, która nie ma najmniejszego sensu”, ponieważ „osoba formułująca takie zdanie nie ma kompetencji, żeby się merytorycznie wypowiadać”.

    – Gdyby zależało na merytorycznej ocenie sytuacji i postaci Romana Szuchewycza, to chciałbym odesłać do umiarkowanej i powściągliwej w ocenach książki prof. Grzegorza Motyki, która nie wzbudza żadnych kontrowersji w Polsce i generalnie jest dobrze odbierana na Ukrainie. Rola generała Szuchewycza w ludobójstwie wołyńskim została w niej jednoznacznie zakwalifikowana. W oparciu o dokumenty IPN możemy dowiedzieć się wszystkiego – mówi prof. Osadczy. Zaznacza, że nie chciałby szerzej komentować tego rodzaju wypowiedzi zamieszczanych na portalach społecznościowych, gdyż „w zasadzie jest to forma plotkarska”. – Tam ukazuje się dużo rzeczy od rzeczy, które należy bagatelizować – dodaje.

    – Natomiast jeśli chodzi o ogólną postawę szeroko pojętej strony polskiej, to mamy tu punkt odniesienia w postaci uchwały z lipca ub. roku, w której Sejm RP jednoznacznie ocenił politycznie wydarzenie, które przez 25 lat oczekiwało na kwalifikację prawno-polityczną. Zostało ono zakwalifikowane w kategoriach ludobójstwa. Sejm wskazał też na stronę, która dokonała zbrodni – w tym na oddziały UPA. Oznacza to, że postać, która obecnie patronuje jednej z ulic Kijowa przewodniczyła tym oddziałom, które w myśl uchwały sejmowej dokonały zbrodni ludobójstwa – zaznacza historyk. – To jest jednoznaczne i powinno wzbudzać oceny i stosunek szeroko pojętej strony polskiej – dodaje.

    – Natomiast to, że co poniektórzy próbują się podejmować niewdzięcznego zadania bycia adwokatem postaci czy formacji, które nie wzbudzają większych dyskusji w debacie publicznej w Polsce świadczy o pewnym zaangażowaniu się i stronniczości. Są grupy interesów, które wykonują zadanie lobbingowe i próbują, używając nieumiejętnie rzemiosła adwokackiego wchodzić w dyskusje, gdzie nie są kompetentni – podsumowuje prof. Osadczy.

    Wcześniej podawaliśmy, że Dmitrij Gordon, znany ukraiński pisarz, dziennikarz i prezenter telewizyjny, ostro skomentował decyzję radnych miasta Kijowa.

    – Wszystkim głosującym na prospekt Szuchewycza w Kijowie radzę nazwać następne prospekty imionami Hitlera, Bormana, Goebbelsa i Goeringa. Putin będzie zadowolony! Nieuki, swołocze i pederaści! Tak-tak, właśnie pederaści! – napisał Gordon. W odpowiedzi inny ukraiński, probanderowski dziennikarz Wachtang Kipiani wezwał do „naplucia mu w mordę”.

    Szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak, to jeden z największych zwolenników sprowadzania do Polski pracowników z Ukrainy. Zdaniem ZPP do 2025 roku Polska powinna przyjąć 5 mln imigrantów, przede wszystkim Ukraińców. Podkreślał, że Ukraińcy to bardzo wartościowi imigranci, którzy jego zdaniem łatwo się asymilują, nie potrzebują nauki języka czy nauki zawodu.

    Czytaj również: ZPP niezadowolony: Niemcy i Francuzi wyprowadzą nam z Polski pracowników z Ukrainy!

    – Masowa imigracja Ukraińców jest stymulowana przez kręgi biznesowe oraz część polityków i zaplecza centroprawicowego obozu rządzącego. Czołowym lobbystą jak najszerszego otwarcia Polski na imigrację z Ukrainy jest Związek Pracodawców Polskich. W styczniu 2016 roku jego przewodniczący Cezary Kaźmierczak oficjalnie zadeklarował konieczność przyjęcia przez Polskę 5 milionów imigrantów do 2025 roku, wskazując na Ukrainę, Białoruś i Wietnam jako ich źródło. W czasie konferencji prasowej szef ZPP twierdził, że ustalenia w tej sprawie poczyniono już „na szczeblu wiceministerialnym”. ZPP ponawiał swoje apele w zeszłym roku – zwracał uwagę na naszych łamach Karol Kaźmierczak.

    PRZECZYTAJ: Ukraińskie zagrożenie – źródła i skutki imigracji zarobkowej

    Facebook / Kresy.pl

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    ABW powinna przyjrzeć się temu panu – kim tak naprawdę jest i czyje rozkazy wykonuje, bo jego działalność w Polsce trudno nawet określić jako dwuznaczną. Jest zupełnie jednoznaczna!

    gotan @gotan:
    Kolejny dureń i matoł zabiera głos na temat banderyzmu. Przyjrzeć się to mało. Należy tego nieuka wyprostować z jego filozofią .Jak wiemy ,wielu banderowców kradło dokumenty mordowanych polaków aby później podszywać się pod właścicieli . To było częste zjawisko wśród tych co znajdowali miejsce, ( po operacji „Wisła”) na ziemiach zachodnich. Jest wielu wśród „tzw. ukraińców „ którzy korzystali z polskich dowodów tożsamości. Wielu zmieniało nazwiska na bardziej brzmiące po polsku… Robili to również pejsaci… Wystarczy przyjrzeć się szczególnie tym co siedzą nie tylko w ławach poselskich .. Jestem za tym aby takich gorliwców i „historyków” zapraszających do Polski, sprawdzić dokładnie pochodzenie… i intencje w tym geszefcie.

    tagore @tagore:
    Za Kaźmierczakiem stoją pieniądze ,a ich wpływ na politykę Kaczafiemu raczej się nie spodoba.

    jazmig @jazmig:
    Suchewycz kierował tymi zbrodniami, on był głownodowodzącym mordercami.

    jaro7 @jaro7:
    Ten kretyn który ledwo skończył i to ‚wieczorowo” liceum ,został ‚znawcą „od upa. Ten cymbał chce chyba zarobić po swoim kaprawym ryju jak zarobil juz jeden z „polskich’ przedsiębiorców. Bo mu sie to coraz bardziej należy. I nalezy sprawdzic czy to nie potomek akcji ‚Wisła’

    Polubienie

  10. Kazik 83.9.170.*2 godziny temu
    UPA mordowała Polaków, dlatego są bohaterami. Gdyby mordowała Żydów byliby nazistami, dawno poza nawiasem społeczeństwa. Wiadomo, kto rządzi na Ukrainie. Pytanie: kto rządzi w Polsce?

    Robert 78.8.89.*3 godziny temu
    ukraińcy osiągnęli zniesienie wiz i Polacy nie są im już potrzebni. Tych co występowali na majdanie pamiętamy!

    http://wpolityce.pl/historia/343089-prawda-jako-ofiara-narodowej-integracji-ukrainy-jeszcze-o-kijowskiej-alei-szuchewycza

    Prawda jako ofiara narodowej integracji Ukrainy. Jeszcze o kijowskiej alei Szuchewycza

    opublikowano: 5 godzin temu


    autor: Fratria

    Witalij Portnikow to bardzo znany ukraiński politolog i publicysta o orientacji zdecydowanie liberalnej i prozachodniej. Bardzo jednoznacznie i kategorycznie popierający wszelkie działania Kijowa, wzmacniające rzeczywistą samodzielność Ukrainy i rozrywające ekonomiczne, a także kulturowe więzy łączące ją z Rosją. Przy tym, co warte podkreślenia, z pochodzenia Żyd, i to rosyjskojęzyczny – pisze przede wszystkim w tym właśnie języku.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Aleja Szuchewycza. Minął czas, kiedy Ukrainę trzeba było jakoś specjalnie rozpieszczać

    Często bywający w naszym kraju i uczestniczy w rozmaitych formach ukraińsko-polskiego dialogu. Współprzewodniczący Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, powołanego przez resorty spraw zagranicznych obu państw. Choć nie jest historykiem, to zarazem z całą pewnością nie jest więc ignorantem w fundamentalnych a dzielących Polaków i Ukraińców kwestiach.
    I otóż tenże Portnikow udzielił wypowiedzi dziennikarzowi „Rzeczpospolitej”, piszącemu artykuł na temat nadania jednej z ulic w Kijowie nazwy Romana Szuchewycza – komendanta głównego UPA. Ta decyzja została skrytykowana przez wiele polskich mediów i wielu Polaków, w tym tych, zaangażowanych we wspieranie Ukrainy. Na co Portnikow, według „Rzeczpospolitej”, odpowiedział tak:

    Ukraina prowadzi wojnę z Rosją w Donbasie. Prowadzimy tę wojnę samodzielnie, Polska i inne kraje Unii Europejskiej w tej wojnie nie biorą udziału. Oczywiste jest to, że w kraju walczącym ludzie poszukują symboli oporu zbrojnego. W ukraińskiej historii jest ich niewiele. Mówienie o tym, że Szuchewycz odpowiada za masowe mordy Polaków, jest wyłącznie opinią poszczególnych polskich polityków i historyków.

    O ile pierwsze cztery zadania tego cytatu są dość oczywiste, o tyle zdanie ostatnie jest nieprawdziwe ewidentnie. O ile w 1943 roku Szuchewycz zapewne nie wydał rozkazu eksterminacji Polaków na Wołyniu (a w każdym razie nie da się tego udowodnić, choć z całą pewnością post factum tę rozpoczętą przez lokalne dowództwo UPA eksterminację pochwalał i sprzeciwiał się, skutecznie, tym Ukraińcom którzy postulowali by się w jakiejś formie od tej zbrodni zdystansować), o tyle jest całkowicie oczywiste, że w roku 1944 wydał jednoznaczne polecenie przeprowadzenia podobnej zbrodniczej operacji w Galicji Wschodniej. I to nie jest przedmiotem dyskusji; zachowały się podpisane przez niego rozkazy.

    Czy Portnikow mógł o tym nie słyszeć?

    Zapytany o tę swoja wypowiedź na Facebooku, sugeruje, że dziennikarz „Rzeczpospolitej” wyostrzył ją. Że, jak pisze w naszym języku „to reporter powiedział, że jest to pozycja polskich polityków i historyków. Ja powiedziałem, że ukraińscy politycy i historycy są w stanie myśleć inaczej i oczywiste znaczenie dialogu”. Co ma znaczyć kluczowy fragment „ukraińscy politycy i historycy są w stanie myśleć inaczej” – trudno powiedzieć. Ale ponieważ – raz jeszcze – bezpośrednia odpowiedzialność Szuchewycza przynajmniej za masowe mordy w Galicji jest absolutnie bezdyskusyjna, to nawet powiedzenie że są tacy ukraińscy politycy i historycy, którzy myślą inaczej, jeśli nie towarzyszy mu jednoznaczne zastrzeżenie, że prawda w tej sprawie jest oczywista, balansuje moim zdaniem na granicy negacjonizmu.

    Przy czym podkreślmy raz jeszcze – Portnikow absolutnie nie jest antypolski. Odwrotnie. A wszystkie intuicje liberała, zwolennika Zachodu i – last but not least – Żyda (Szuchewycz według wszelkiego prawdopodobieństwa uczestniczył w Holocauście; był w 1942 roku oficerem w stacjonującym na Białorusi ukraińskim batalionie policji pomocniczej, a właśnie te formacje były podstawową siłą, używaną wówczas przez Niemców na tych obszarach do mordowania Żydów) powinny skłaniać go do zajmowania w sprawie nazwania kijowskiej alei imieniem dowódcy UPA stanowiska zdecydowanie przeciwnego. Ale jest inaczej.

    I właśnie dlatego warto odnotować tę wypowiedź Portnikowa. Bo pokazuje ona, jak potężnie ukraińskie elity integruje nowy ukraiński patriotyzm i nowa historyczna narracja. Jak dalece nawet prawdziwy liberalizm i „zanurzenie w zachodniość” nie jest dla nich przeszkodą, by akceptować wszelkie działania, obliczone na integrację Ukraińców wokół tej narracji.

    Można ich zrozumieć, taka integracja jest Ukrainie niezbędna. Można też pojąć samego Portnikowa, kiedy pisze w opublikowanym niedawno tekście, że konieczne jest aby rządząca teraz Ukrainą prawica (zostawmy na boku kwestię, jak definiuje on to pojęcie) nawet przegięła w „unarodowianiu” państwa, bo kiedyś przyjdą do władzy lewicowcy i pójdą w drugą stronę, więc ważny jest punkt startu – trzeba go przesunąć jak najdalej, by owe lewicowe władze przyszłości miały więcej trudności i w konsekwencji nie zdemontowały wszystkiego. Można nawet powiedzieć, że w jakiejś formie jest to korzystne dla Polski – jak wszystko, co długodystansowo utrudniałoby ewentualną reintegracje Ukrainy w przestrzeń zdominowaną przez Moskwę.

    Ale pomimo tego ta łatwość w przechodzeniu do porządku dziennego nad kwestią historycznej prawdy i nieprawdy budzi we mnie jakiś niepokój.

    autor: Piotr Skwieciński

    japa 79.191.131.*2 godziny temu
    sram na Szuchewycza !

    dość cackania się 178.43.75.*4 godziny temu
    Oby się tylko na niepokoju skończyło. Obecna probanderowska polityka Ukrainy i wspieranie jej w Polsce przez obóz zdrady narodowej źle wróży na przyszłość.

    resztę niech przytuli Rosja 89.71.56.*4 godziny temu
    Wchłonięcie Ukrainy przez Rosję powiększy ludność tej ostatniej o 20% kosztem zubożenia na najbliższe 20 lat o 15%. Nasz interes, by nie cała UA została wchłonięta, Lwów nasz, Żytomierz i Winnica nasza

    wiesscar12@wiesscar125 godzin temu
    banderyzm – jak ktos wsiaknie w te ideologie to z tego sie nie wychodzi,

    wiesscar12@wiesscar124 godziny temu
    Portnikow wsiąknął.

    Rosja i Ukraina – to Chazaria 81.110.19.*4 godziny temu
    Po wyrżnięciu ruskich Słowian przez Mongołów i Chazarów – Chazarowie wżenili się w staroruskie słynne rody. Ich wiarą judaizm. To nie bracia, a wroga cywilizacja. Przywdziali maskę Słowian!

    tomek 188.166.254.*5 godzin temu
    W ukraińcach jest wykształcona przez lata zdolność do mordowania na zlecenie niewinnych, nieuzrbrojonych ludzi. Taka najemnicza od wieków lekkość sumienia do mordowania. My ich przyjmujemy na potęgę.

    Sowiecki zbir Watutin lepszy? 78.111.187.*5 godzin temu
    @do sowieckiego zbira Patronem ulicy jaką w Kijowie przemianowano na Szuchewycza był przez lata właśnie Watutin, i nie było słychać z Polski głosów oburzenia w tej sprawie. Sowiecki kat więc lepszy?

    wszystko jasne! 87.206.47.*5 godzin temu
    rezultat „polskiego eksperymentu” sorosa i brzezinskiego! i w Polsce i na Ukrainie w kluczowych miejscach rodacy portnikowa!

    Polubienie

  11. http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/nie-bedzie-ekshumacji-ofiar-rzezi-na-wolyniu-ukraincy-mowia-,20291631742?utm_source=widget&utm_medium=referral&utm_campaign=artykuly-widget

    http://www.stefczyk.info/-/media/images/grobys.ashx?bc=white&h=173&w=307

    Nie będzie ekshumacji ofiar rzezi na Wołyniu. Ukraińcy mówią „NIE”

    06.06.2017

    Relacje między Polską a Ukrainą są coraz chłodniejsze. Choć politycy oficjalnie deklarują przyjaźń i poparcie, na niższych szczeblach nie brakuje animozji. Niestety celują w tym Ukraińcy, którzy coraz częściej widzą w Polakach zagrożenie. Część tych relacji jest inspirowana i podsycana przez Rosję, ale niektóre płyną od samych polityków czy urzędników.

    Tak było niedawno w Kijowie, kiedy władze miasta zdecydowały o nadaniu jednej z kijowskich ulic imienia Romana Szuchewycza – naczelnego dowódcy UPA, odpowiedzialnego za wymordowanie Polaków na Wołyniu. Sprawa odbiła się głośnym echem także w Polsce, a postępowanie kijowskich radnych spotkało się ze zdecydowaną krytyką także ze strony osób, które w Polsce są największymi orędownikami Ukrainy – Agnieszki Romaszewskiej, Pawła Bobołowicza, Marcina Reya.

    Teraz Ukraińcy znowu dolali oliwy do ognia. Nie będzie prac poszukiwawczych i ekshumacji na terenie Ukrainy. Tamtejsze władze wstrzymały wcześniej wydane pozwolenie, przez co Instytut Pamięci Narodowej ma związane ręce. Strona ukraińska zasłania się względami bezpieczeństwa” – donosi Radio Maryja.

    Nasi historycy, według ukraińskich urzędników, mogliby spotkać się z atakami prowokatorów i nacjonalistów.

    Rozgoryczenia nie kryje dr Leon Popek z pionu poszukiwań i identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej dr Leon Popek

    – Te miejsca są dewastowane, te miejsca uciekają nam z pamięci, dlatego że odchodzą ostatni świadkowie. Będzie coraz trudniej dotrzeć. Nawet jeśli świadkowie pokażą nam pewien obszar do przeszukania, to dla nas, poszukiwaczy, którzy tym się zajmują, będzie już łatwiej sprecyzować, namierzyć to miejsce przy pomocy świdrów geologicznych, przy pomocy wykopów sondażowych czy georadarów tłumaczy dziennikarzom katolickiej rozgłośni Leon Popek.

    Polubienie

  12. http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/prof-szwagrzyk-nigdy-bedzie-zgody-pomniki-upa-polsce-video/


    Prof. Szwagrzyk (w środku). Źr. IPN

    PROF. SZWAGRZYK: NIGDY NIE BĘDZIE ZGODY NA POMNIKI UPA W POLSCE [+VIDEO]

    6 czerwca 2017|0 Komentarze|w Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Wiceprezes IPN ujawnił, że 19. czerwca we Lwowie odbędą się polsko-ukraińskie rozmowy dotyczące trudnych kwestii związanych z upamiętnieniami po obu stronach granicy.

    Wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk będąc dzisiaj gościem Wiadomości TVP odniósł się do zablokowania przez ukraińskie władze prac poszukiwawczo-archeologicznych specjalistów IPN na Ukrainie. Nazwał to bardzo smutną wiadomością; uznał, że strona ukraińska postąpiła w niespodziewany i krzywdzący sposób. Jego zdaniem rozbiórka nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach nie może być uzasadnieniem dla takiego kroku.

    Trudność największa polega na tym, że Ukraińcy usiłują zestawić wszystkie polskie upamiętnienia, które są na terenie Ukrainy z tymi, najczęściej nielegalnymi, które są na terenie państwa polskiego. Na to zgody z naszej strony być nie może. Nie ma żadnego przepisu i nigdy nie będzie, w którym państwo polskie wyraża zgodę na to, żeby na terenie Polski honorować poprzez upamiętnienia, poprzez pomniki, formacje na rękach których mamy krew Polaków. Nie może być takiej sytuacji jak w Hruszowicach, kiedy cześć oddaje się sotniom UPA, które mordowały Polaków. – mówił wiceprezes IPN.

    Odnośnie głośnej ostatnio sprawy nadania ulicy w Kijowie imienia Romana Szuchewycza, prof. Szwagrzyk powiedział, że strona polska nie ma wpływu na to, jaką politykę historyczną prowadzi Ukraina, jednak należy z naszej strony mówić wyraźnie: bohaterowie Ukrainy nie są i nigdy nie będą bohaterami państwa polskiego ze względu na swoją działalność wymierzoną w Polaków i wkrótce po niej.

    Wiceprezes IPN podkreślił, jak bardzo ważne jest bezzwłoczne zajęcie się poszukiwaniami polskich dołów śmierci na Ukrainie. Odchodzą ostatni świadkowie a ich udział w identyfikowaniu dołów śmierci jest bezcenny w przypadku braku dokumentów. Prof. Szwagrzyk przypomniał, że w ubiegłym roku w IPN powołano w Biurze Poszukiwań i Identyfikacji specjalny Wydział Kresowy, który zajmuje się poszukiwaniem miejsc pochówków polskich ofiar na Kresach.

    Problem czasu jest związany także z tzw. czarną archeologią, która na terenie Ukrainy jest zjawiskiem powszechnym. To oznacza, że w bardzo wielu miejscach prowadzone są prace nielegalne przez poszukiwaczy bursztynu, przez tych, którzy rozkopują polskie groby w poszukiwaniu artefaktów, które następnie ulegają spieniężeniu. Ta sytuacja musi ulec zmianie. – mówił.

    Prof. Szwagrzyk uznał, że sytuacja wymaga wyjaśnienia. Powiedział, że na 19. czerwca zaplanowano rozmowy we Lwowie, na których kwestie sporne muszą być wyjaśnione.

    Wiem jedno – musimy rozmawiać. Bez względu na to, jak trudne argumenty będą padały i czy po drugiej stronie mamy partnera czy też tylko kogoś, kto chce usiąść do stołu a i tak będzie prowadził swoją politykę. – mówił Szwagrzyk.

    dr hab. Krzysztof Szwagrzyk (IPN) – Gość Wiadomości TVP1 (06-06-2017)

    Kresy.pl / TVP

    Polubienie

      • Oprócz przyczyn wiadomych, doszła „niewiadoma”, czyli gospodarka, która nie ma najmniejszych nadziei rozwijać się przez najbliższe dziesięciolecia oraz koniunktura w europie, krew na ulicach to codzienność a reakcje polityków europejskich są żalosne, więc najazd na Ukrainę będzie czymś prawie normalnym. Ot kolejne trupy z komentarzami zachodnich polityków niczym wczorajsze komentarze po zamachu autorstwa Tereni Maj oraz burmistrza „Lądynu”.

        Polubienie

      • On nie „słucha się”, tylko „słucha ich” co mówią i wyciaga wnioski. Jakie wnioski wyciagnął z deklaracji Tereni Maj po zamachach? A jakie z deklaracji europejskich polityków?
        Teraz ma idealny czas na atak, gospodarka Rosji „leży i kwiczy”, cała sytuacja przypomina lata 38-39 z Hitlerem,

        Polubienie

      • I co tym osiągnie,.. spokój i dobrobyt? A i chyba nie powiesz mi, że tzw. politycy zachodni, czyli lewe zesrane po uszy poprawnie politycznie ciocie nagle” zmieniły swoje podejście do rzeczywistości? Gdybym to ja był Putinem, to nie musiałbym kiwać palcem, żeby rozwalić UPAdlinę, bo ona sama świetnie z tym daje sobie radę… Prędzej z uwagą patrzyłbym się np. na Redzikowo… Zobacz to:

        SCENARIUSZ SACHAROWA / JAK ROSJANIE POKONAJĄ USA

        Polubienie

  13. http://kresy.pl/wydarzenia/gdansku-zdewastowano-pomnik-ofiar-oun-upa-foto/


    Zdewastopwany pomink ofiar OUN-UPA w Gdańsku. Fot. Robert Krygier, http://www.gdanskstrefa.com / zdjęcie kadrowane ze względów technicznych

    W GDAŃSKU ZDEWASTOWANO POMNIK OFIAR OUN-UPA [+FOTO]

    7 czerwca 2017|2 komentarze|w Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Nieznani sprawcy zdewastowali pomnik ofiar rzezi wołyńskiej i tych, którzy musieli uciekać przed ukraińskimi nacjonalistami z OUN-UPA. Gdańska policja prowadzi postępowanie ws. znieważenia pomnika. „Znowu „nieznani sprawcy”, czy też bardzo dobrze znani, tyle że chronieni „poprawnością polityczną”? – pyta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

    Jak wynika z opublikowanej fotografii, pomnik ofiar OUN-UPA w Gdańsku został pomazany, prawdopodobnie żółtą farbą. Próbowano nią zamazać zarówno treść napisu, jak również krzyż w lewym górnym narożniku. To najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek w Polsce, gdy zdewastowany został pomnik upamiętniający ofiary ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    – Ktoś zdewastował pomnik upamiętniający Polaków, którym nie udało się ocalić z Rzezi Wołyńskiej. Dalszy komentarz jest zbędny, bo cisną się na usta same niecenzuralne słowa… – czytamy na profilu facebookowym portalu Gdańsk Strefa Prestiżu.

    – Aż się wierzyć nie chce, że to dzieje się w polskim mieście. Znowu „nieznani sprawcy”, czy też bardzo dobrze znani, tyle że chronieni „poprawnością polityczną”? – komentuje w swoim wpisie ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

    Pomnik ofiar OUN-UPA z Wołynia i Kresów Południowo-Wschodnich znajduje się na Starym Mieście w Gdańsku, na rogu ulic Stolarskiej i Katarzynki, niedaleko kościoła św. Katarzyny. Postawiono go w 2006 roku, w 60. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, staraniem środowiska żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.

    Według uzyskanych przez nas informacji, osoby z „Gdańsk Strefa Prestiżu” zgłosiły sprawę na policję, która przyjechała na miejsce, przyjęła zgłoszenie i wszczęła postępowanie. Złożono już pierwsze zeznania w sprawie.

    Komenda Miejska Policji w Gdańsku potwierdza, że wczoraj otrzymano zgłoszenie. Jak poinformował nas rzecznik KMP w Gdańsku, na miejscu był obecny technik policyjny i czynności w tej sprawie trwają. Według dostępnych, wstępnych informacji, postępowanie prowadzone jest ws. znieważenia pomnika, ponieważ tego dotyczyło zgłoszenie. Według art. 261 kk, podlega to karze grzywny albo ograniczenia wolności.

    Przeczytaj: Pomnik ofiar UPA do rozbiórki

    Zobacz także: Niemcy: Polonia odsłoniła pomnik ofiar OUN-UPA [+FOTO]

    Kresy.pl

    jazmig @jazmig:
    Lewacki prezydent Gdańska przytulił mnóstwo banderowców, więc doskonale wiadomo, że to oni zrobili. Ale policja ich nie będzie ścigała, bo Ukraina to państwo ukochane przez władze Polski.

    tagore @tagore:
    „«Тому вважаємо, що особа, яка робить ворожі щодо нашого народу політичні заяви, сіє ворожнечу між українцями і поляками, не має ні морального, ні цивільного права керувати Римо-католицькою церквою в Україні, тому як польському громадянину його має бути позбавлено права перебувати на території нашої країни», – сказано, зокрема, у заяві УГП, опублікованій 7 червня на офіційному партійному сайті.” Próba podjęta przez Ukraińską Galicyjską Partię przeforsowania zakazu wjazdu biskupa Mokrzyckiego na Ukrainę ,a co za tym idzie jego deportacji z Ukrainy lepiej podgrzeje nastroje niż pomalowany pomnik.

    Polubienie

  14. http://kresy.pl/wydarzenia/brat-bylego-prezydenta-ukrainy-starozytni-greccy-filozofowie-mowili-ukrainsku-video/


    „Szkoła Ateńska”, Rafael Santi. Fot. archeos.pl

    BRAT BYŁEGO PREZYDENTA UKRAINY: STAROŻYTNI GRECCY FILOZOFOWIE MÓWILI PO UKRAIŃSKU [+VIDEO]

    6 czerwca 2017|3 komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Zdaniem Petra Juszczenki, byłego parlamentarzysty i brata byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, w języku ukraińskim mówiono już w starożytnej Grecji, a także prowadzono w nim wczesnochrześcijańskie dysputy.

    Według Petra Juszczenki, starożytni greccy filozofowie mówili po ukraińsku. Podobnie zresztą jak uczestnicy wczesnochrześcijańskich dysput religijnych. Według niego Diogenes miał radzić, żeby uczynić język ukraiński językiem państwowym.

    – W tym języku Anacharsis (filozof scytyjski z VII/VI w. p.Ch. – red.) zapisał swoje 50 sentencji. Tym samym razem z Solonem (ateński polityk i prawodawca) stworzyli podstawy filozofii prawa. Po tym, 300 lat później, Diogenes (grecki filozof, cynik – red.) proponował hellenistycznemu rządowi wykorzystać ten język w administracji. Wówczas był język ukraiński! – powiedział Juszczenko w wypowiedzi dla jednego z kanałów telewizyjnych.

    Brat byłego prezydenta Ukrainy „wyjaśnił” również starożytne pochodzenia nazwy swojego kraju. Według niego, w starożytnej Europie, w Afryce i na Bliskim Wschodzie istniała cywilizacja, w skład której wchodziło 70 narodów. Ukraina miała znajdować się „na skraju” tej cywilizacji – stąd jej nazwa:

    – Ukraina, która leży na granicy, tak, Ukraina – to skraj (oryg. okrajina) , tylko że skraj cywilizacji –stwierdził Petro Juszczenko. Dodał, że za Donem znajdowała się ziemia najeźdźców, którzy „zniszczyli to, co budowało tę cywilizację”.

    Petro Juszczenko głosi tego rodzaju tezy już od pewnego czasu. W przeszłości twierdził m.in., że św. Andrzej Apostoł nauczał w języku ukraińskim.

    Zobacz także: Wiktor Juszczenko: Stepan Bandera był święty [+VIDEO]

    gazeta.ua / Kresy.pl

    Jerzy Osowiak @jerzy-osowiak:
    Im to wszystkim na dekiel wali…

    Piotr Augustyniak @piotr-augustyniak:
    Na Ukrainie jest taki dowcip, jak dwie małpy rozmawiają i jedna mówi, wiesz ukraińscy naukowcy udowodnili że pochodzimy od Ukraińców. Oni się przytulają do każdego geniusza na świecie w ten sposób leczą kompleksy. Granice już dawno przekroczyli i teraz są śmieszni tacy debile.

    gotan @gotan:
    wcześniej głosili,że wynaleźli koło… no cóż o tym plemieniu można dodać… straszno i smieszno….

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukrainski-wiceminister-ukraina-potrzebuje-dyktatury/

    Polubienie

  15. „I co tym osiągnie,.. spokój i dobrobyt?”

    Osiagnie ucieczkę do przodu od swojego upadku gospodarczego i stagnacji.
    Spacyfikowac Ukrainę, po jej zajęciu militarnym, jest bardzo łatwo. Połowa Ukraińców ucieknie na zachód, z pozostałej połowy wymorduje działaczy UPA, reszta będzie martwić się co mają do gara włożyć.

    Polubienie

    • http://kresy.pl/wydarzenia/dyrektor-rosyjskiej-sluzby-wywiadu-zagranicznego-usa-dazy-wojny-gospodarczej-rosja/

      A ja myślę, że Rosja chce zwyczajnie sobie żyć i handlować, ale różnym takim to nie pasuje… 11 czerwca Ukraińcy będą mogli sobie jeździć po całej Europie… Poczekajmy co z tego wyniknie, czy zaleją Polskę, czy przeciwnie z niej wyjadą na zachód…

      Po co upadły kraj Putinowi? Banderowcy, jako „wyzwoliciele” i powstańcy broniący znów Polski i Europy… Ja bym ich zostawił samych sobie i nasłał na mondrych Lachów, i niech się sami wyrzynają… UPAdlina sama do niego przypełźnie na kolanach, przynajmniej jej wschodnia część… A znając życie barderwoski zachód obróci się przeciw żydobanderowcom z Polin, bo na Rosję te hieroje nie odważą się kiwnąć palcem… Polska jest bezbronna i ma bardzo mondre elity, tak samo polskie, jak te na UPAdlinie są ukraińskie…

      Oni już nawet węgla nie umiejo tanio wydobyć… i mondra Polska musi im z gazem pomagać… i to ruskim… Ktoś na tym napewno dobrze zarobi… ale pewno nie nasz pikny kraj…

      http://forsal.pl/artykuly/1037787,eru-trading-pgnig-dostawa-gazu-dla-ukrtransgazu.html

      http://gazownictwo.wnp.pl/gaz-z-polski-poplynie-na-ukraine,296808_1_0_0.html

      bigniew,28.04.2017 09:30
      Ukraina za gaz zapłaci „Cynamonem z gaci”.

      Polubienie

    • http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukrainski-parlament-opowiedzial-sie-dazeniem-ukrainy-czlonkostwa-nato/


      Werchowna Rada Ukrainy, źr. Espresso TV

      UKRAIŃSKI PARLAMENT OPOWIEDZIAŁ SIĘ ZA DĄŻENIEM UKRAINY DO CZŁONKOSTWA W NATO

      8 czerwca 2017|1 Komentarz|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

      Według przewodniczącego parlamentu Andrija Parubija członkostwo Ukrainy w NATO wzmocni sojusz.

      Ukraiński parlament – Rada Najwyższa przyjęła dzisiaj poprawki do ustawy o polityce zagranicznej, które zakładają dążenie Ukrainy do członkostwa w NATO. Za nowelizacją głosowało 276 deputowanych. Rada Najwyższa liczy 450 osób.

      Jak podaje PAP, dążenie Ukrainy do wejścia do NATO było wpisane w zasadach ukraińskiej polityki obronnej i zagranicznej po Pomarańczowej Rewolucji, lecz zostało z nich wykreślone w lipcu 2010 roku po dojściu do władzy Wiktora Janukowycza. Odtąd do grudnia 2014 roku Ukraina była państwem „pozablokowym”, czyli nie należącym do sojuszy polityczno-wojskowych. W grudniu 2014 roku, po obaleniu Janukowycza, parlament jedynie dopuścił przynależność państwa ukraińskiego do bloków militarnych oraz przyjął zapis o wzmocnieniu współpracy z NATO i dążeniu do spełnienia kryteriów członkostwa w sojuszu. Obecnie opowiedziano się wprost za dążeniem Ukrainy do członkostwa w NATO.

      Przed sesją Rady jej przewodniczący Andrij Parubij wzywał deputowanych do przyjęcia nowelizacji:

      Nasza armia przez trzy lata walk na froncie wschodnim stała się jedną z najefektywniejszych potęg na kontynencie europejskim. Dlatego jestem przekonany – członkostwo Ukrainy w NATO wzmocni także sam Sojusz. Jesteśmy jedyną armią na świecie, która ma doświadczenie w walce z jednym z największych globalnych zagrożeń na świecie – upadającym jądrowym pół-imperium Putina. Dlatego logicznym przedłużeniem walki jest dalsze reformowanie armii według standardów NATO. Pragnę także oświadczyć, że dzisiaj ukraińskie społeczeństwo jest skonsolidowane a kurs do NATO ma największe poparcie od czasów odzyskania niepodległości. (…) Jestem przekonany, że północnoatlantycka tarcza wzmocniona przez Ukrainę stanie się solidną barierą przed moskiewską ordą, która, według mojego największego przekonania, nigdy nie pogodzi się z istnieniem wolnej Ukrainy przy jej granicy. Bez względu na to,  jaki by putin [sic!] nie stał na jej czele. – napisał Parubij w oświadczeniu opublikowanym na stronie Rady Najwyższej.

      W sondażu, przeprowadzonym jesienią 2016 roku przez kijowskie Centrum im. Razumkowa, członkostwo Ukrainy w NATO poparło 44,3 procent respondentów. Przeciwko wejściu Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego wypowiedziało się 38,1 procent badanych. W 2008 roku wejście do NATO popierało około 30 procent obywateli Ukrainy.

      W lutym tego roku Parubij opowiedział się za rozpisaniem na Ukrainie referendum w sprawie przystąpienia do NATO.

      CZYTAJ TAKŻE: Ukraińska minister: Ukraina nie jest gotowa do ubiegania się o członkostwo w NATO

      Kresy.pl / PAP / rada.gov.ua

      Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
      Polscy politycy powinni się starannie wczytać w te słowa i wyciągnąć wnioski. Takie połączenie bufonady, głupoty i agresji może się okazać dla nas śmiertelnie niebezpieczne. A ukry zobaczą NATO jak uszy bez lusterka:) Równie dobrze można by tam przyjąć stado szympansów:)

      http://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-ukrainy-dzialamy-jako-element-wschodniej-flanki-nato/

      Polubienie

  16. http://kresy.pl/wydarzenia/mlodziez-wszechpolska-przy-wydawaniu-kart-polaka-dochodzi-wielu-naduzyc/


    Szkoła w Mościskach, foto: varianty.lviv.ua

    SBU MOGŁO ZASTRASZAĆ DYREKTORKĘ WS. PODPALENIA POLSKIEJ SZKOŁY W MOŚCISKACH NA UKRAINIE

    7 czerwca 2017|0 Komentarze|w kresy, polityka, Polska, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Sprawą podpalenia zajmowano się na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Łączności z Polakami za granicą.

    Szefowa komisji Anna Rodziewicz-Schmidt (PiS) przekazała, że w najbliższych dniach delegacja komisji uda się na Ukrainę, gdzie odwiedzą m.in. Szkołę im. Królowej Jadwigi w Mościskach.

    Obecny na posiedzeniu komisji wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, przyznał, że wszystko wskazuje, żedoszło do podpalenia. Zaznaczył jednak że wciąż trwa śledztwo, a także, że nie ustalono jeszcze ostatecznej wersji przyczyn pożaru ani jego sprawcy. Poszukiwanie sprawcy jest w toku; służby konsularne pozostają w ścisłym kontakcie z dyrekcją szkoły i władzami lokalnymi – tłumaczył się wiceszef MSZ.

    Dzidzieczak dodał, że mer Mościsk Serhijem Storożukiem kilkakrotnie z całą stanowczością stwierdził, że próba podpalenia nie ma podtekstu politycznego, a jest wyłącznie ekscesem chuligańskim o trudnej do ustalenia motywacji.

    Wiceminister poinformował, że w nocy z 29 na 30 maja na miejsce pożaru szkoły przyjechali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Dyrektorka placówki Teresa Teterycz miała złożyć pisemne oświadczenie, że przyczyną pożaru było wrzucenie kanistra z benzyną, który następnie podpalono, jednak po przyjeździe straży miała wycofać zgłoszenie o pożarze, przekazując, że zadymienie w jednej z klas zostało spowodowane stopieniem się plastikowych kontaktów i lamp.

    W trakcie dzisiejszych obrad komisji wypowiadał się również poseł Kukiz’15 Wojciech Bakun, który w ostatnią sobotę przebywał w Mościskach. Poseł przekazał, że rozmawiał tam m.in. z dyrektor Teterycz oraz z mieszkańcami miasta. Wskazał, że jego zdaniem doszło do podpalenia.

    ZOBACZ TAKŻE:
    Podpalono polską szkołę na Ukrainie
    http://kresy.pl/wydarzenia/podpalono-polska-szkole-ukrainie/
    Polskie MSZ „zaniepokojonej faktem próby podpalenia szkoły” w Mościskach na Ukrainie
    https://kresy.pl/wydarzenia/polskie-msz-zaniepokojone-faktem-proby-podpalenia-szkoly-mosciskach-ukrainie/

    Bakun wskazuje jako zastawiający fakt, iż Teresa Teterycz nie zgłosiła podpalenia. Odpowiedź (dlaczego) otrzymaliśmy od sąsiadów szkoły. (…) Co mówią sąsiedzi? Nie mówią nic, dlatego że odwiedzili ich funkcjonariusze SBU i poinstruowali, że mają zakaz jakiegokolwiek wypowiadania się w tym temacie do mediów, w szczególności mediów polskich.

    Poseł dodał, że uważa, że przedstawiciele SBU musieli odbyć podobną z Teresą Teterycz. Bakun nie podał jednak szczegółów, aby nie sprawić kłopotów dyrektorce.

    Po tej wypowiedzi Wojciecha Bakuna Joanna Fabisiak (PO) zapytała czy polski MSZ podejmie jakieś działania w sprawie wspomnianej aktywności SBU. Po tym pytaniu szefowa komisji z PiS zarządziła głosowanie nad utajnieniem dalszej części dyskusji, na co też zdecydowali się posłowie.

    kresy.pl / onet.pl

    http://kresy.pl/wydarzenia/ukraincy-przemaszeruja-ulicami-przemysla-dniu-zniesienia-wiz-zapowiedziano-kontrmanifestacje/

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/sondaz-spadl-odsetek-ukraincow-uwazajacych-polske-panstwo-przyjazne/

    http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-blok-petra-poroszenki-oskarza-tymoszenko-o-zdrade-stanu/

    http://kresy.pl/wydarzenia/dyrektor-rosyjskiej-sluzby-wywiadu-zagranicznego-usa-dazy-wojny-gospodarczej-rosja/

    Polubienie

    • http://wpolityce.pl/swiat/343274-ogien-zostal-wzniecony-wewnatrz-budynku-sledztwo-ws-podpalenia-polskiej-szkoly-w-mosciskach-na-ukrainie

      „Ogień został wzniecony wewnątrz budynku”. Śledztwo ws. podpalenia polskiej szkoły w Mościskach na Ukrainie

      opublikowano: 2 godziny temu


      autor: fot.youtube.pl

      Trwa śledztwo ws. podpalenia polskiej szkoły w Mościskach na Ukrainie pod koniec maja; sprawca wciąż nie został jednak ustalony – takie informacje przekazał podczas środowych obrad sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą wiceszef MSZ Jan Dziedziczak.

      Przewodnicząca komisji Anna Rodziewicz-Schmidt (PiS) poinformowała, że w najbliższych dniach przedstawiciele komisji mają udać się na Ukrainę, gdzie w planach jest m.in. wizyta w szkole im. Królowej Jadwigi w Mościskach, gdzie w nocy z 29 na 30 maja doszło do podpalenia.

      Według informacji przekazanych w środę przez Dziedziczaka, ogień został wzniecony od wewnątrz budynku „przy pomocy substancji łatwopalnej dostarczonej za pomocą pochodni”. Jak mówił, świadczą o tym liczne ślady, przede wszystkim fakt, że gorące powietrze spowodowało rozbicie szyby i jej wyrzucenie na zewnątrz budynku szkoły.

      Obecnie – dodał – w sprawie trwa śledztwo, jednak wciąż nie ustalono ostatecznie wersji przyczyn pożaru, ani jego sprawcy.

      Poszukiwanie sprawcy jest w toku; służby konsularne pozostają w ścisłym kontakcie z dyrekcją szkoły i władzami lokalnymi —podkreślił wiceszef MSZ.

      Poinformował ponadto, że niedawno z merem Mościsk Serhijem Storożukiem spotkał się przedstawiciel konsulatu generalnego RP we Lwowie.

      (Mer) kilkakrotnie z całą stanowczością stwierdził, że próba podpalenia nie ma podtekstu politycznego, a jest wyłącznie ekscesem chuligańskim o trudnej do ustalenia motywacji —powiedział Dziedziczak.

      Wiceminister przekazał także, że w nocy z 29 na 30 maja na miejsce pożaru szkoły przyjechały: straż pożarna, policja, władze miasta oraz funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
      Dyrektorka placówki Teresa Teterycz miała – według jego relacji – najpierw pisemnie oświadczyć, że przyczyną pożaru było wrzucenie kanistra z benzyną, który następnie podpalono; po przyjeździe straży jednak – wycofać zgłoszenie o pożarze, informując że zadymienie w jednej z klas wynikało ze „stopienia się plastikowych kontaktów i lamp”.

      Według Dziedziczaka polski konsulat generalny we Lwowie informację o podpaleniu otrzymał dopiero 31 maja od prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie Emilii Chmielowej; nie zawiadomiły go natomiast ani służby ukraińskie, ani władze Mościsk. O incydencie nie pisały też lokalne media i oficjalne portale tamtejszych instytucji.

      Podczas środowych obrad komisji głos zabrał także poseł Kukiz‘15 Wojciech Bakun, który – jak mówił – wraz z wiceprezydentem Przemyśla Januszem Hamryszczakiem i lokalnymi, podkarpackimi dziennikarzami – udał się w ostatnią sobotę do Mościsk. Rozmawiał tam m.in. z dyrektor Teterycz oraz z mieszkańcami miasta. Według jego relacji, klasa, gdzie doszło do podpalenia, nadaje się do generalnego remontu. On również jest zdania, że wygląd zniszczeń wskazuje na podpalenie.

      Bakun jako zastawiający uznał fakt, iż Teresa Teterycz nie zgłosiła podpalenia.

      Odpowiedź (dlaczego) otrzymaliśmy od sąsiadów szkoły (…) Co mówią sąsiedzi? Nie mówią nic, dlatego, że odwiedzili ich funkcjonariusze SBU i poinstruowali, że mają zakaz jakiegokolwiek wypowiadania się w tym temacie do mediów, w szczególności mediów polskich —powiedział poseł Kukiz‘15.

      Według niego, podobną rozmowę funkcjonariusze SBU mieli odbyć z Teresą Teterycz. O szczegółach rozmowy nie chciał mówić, by – jak zaznaczył – nie sprawiać kłopotów dyrektorce.

      Na te słowa zareagowała Joanna Fabisiak (PO), która zwróciła się z pytaniem do Dziedziczaka, czy polski MSZ podejmie jakieś działania w sprawie aktywności SBU, o której mówił Bakun.

      Mamy tu zupełnie nowy aspekt, bo jeśli jakieś służby, SBU pojawia się, zastrasza ludzi, to konieczne jest (…) podjęcie działań dyplomatycznych —powiedziała posłanka Platformy.

      Po pytaniu Fabisiak szefowa komisji zarządziła głosowanie i podjęta została – m.in. z uwagi na „drażliwość” tematu – decyzja o utajnieniu dalszej części dyskusji na posiedzeniu komisji.

      W czasie majowego pożaru w szkole im. Królowej Jadwigi nie było ludzi. Dyrektor Teterycz mówiła PAP, że nie wie, kto mógł stać za incydentem.

      Tutaj nie ma tarć na tle narodowościowym. Ukraińskie dzieci bywają na naszych dyskotekach, nasze dzieci chodzą do nich, u nas nie ma problemów. Wydaje mi się, że musiał to zrobić ktoś, kto został do tego wynajęty —dodała dyrektorka.

      W ciągu ostatniego półrocza na Ukrainie doszło do szeregu incydentów związanych z polskimi miejscami pamięci narodowej oraz placówkami dyplomatycznymi. Zdewastowano m.in. pomnik Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej oraz ostrzelano konsulat Polski w Łucku.

      Wszystkie te zdarzenia zostały potępione przez władze w Kijowie, które oceniały, że stoi za nimi „strona trzecia” dążąca do wywołania konfliktu między Polską i Ukrainą; jako zleceniodawców wskazywano rosyjskie służby specjalne.

      ann/PAP

      Polubienie

  17. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukrainska-partia-zada-wydalenia-abp-mokrzyckiego-ukrainy-slowa-o-rzezi-wolynskiej/


    Abp. Mokrzycki, źr. wikimedia

    UKRAIŃSKA PARTIA ŻĄDA WYDALENIA ABP. MOKRZYCKIEGO Z UKRAINY ZA SŁOWA O RZEZI WOŁYŃSKIEJ

    7 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, religia, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Słowa padły w wywiadzie dla tygodnika Niedziela.

    Ukraińska Partia Galicyjska (UHP) wydała dzisiaj oświadczenie, w którym zażądała wydalenia z Ukrainy metropolity lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego.

    Przypomnijmy, że w wywiadzie dla tygodnika Niedziela z 21. maja abp Mokrzycki powiedział m.in., że wojna w Donbasie to znak dla Ukraińców od Boga, by stanęli w prawdzie i wyznali winę swojego narodu za ludobójstwo Polaków. Słowa hierarchy nagłośnił na Ukrainie Andrij Pawłyszyn, ukraiński dziennikarz, historyk i tłumacz literatury polskiej, przy okazji przekręcając je. 29. maja sekretariat lwowskiej kurii wydał oświadczenie, w którym napisano, że arcybiskup nigdy nie twierdził, że wydarzenia w Donbasie, Krymie czy jakiekolwiek inne, są karą Bożą a jego słowa należy rozumieć w religijnym kontekście.

    W swoim oświadczeniu UHP uznała wypowiedź abp. Mokrzyckiego za komentarz polityczny, co tym samym pozbawia go immunitetu na krytykę, ponieważ „stał się politykiem”.

    Jeśli polityk mieszkający w obcym państwie formułuje wrogie wobec niego i jego zmagań oświadczenia, to ma pełne prawo stać się persona non grata w tym państwie. – napisano w oświadczeniu.

    UHP uznała, że wydalenie abp. Mokrzyckiego z Ukrainy jest sprawą honoru. Partia pozwoliła sobie także na dwuznaczne komentarze odnośnie historii Polski:

    Spodziewamy się, że katolicki kler da należytą teologiczną ocenę takiego traktowania woli Bożej, ale wychodząc z takiej logiki, tragedię smoleńską też można uważać za przestrogę – tak samo, jak powiedzieć, że zabicie przez NKWD dziesiątek tysięcy polskich jeńców w Katyniu było Bożym napomnieniem za brak miłości II RP do niepolskich narodów – Ukraińców, Żydów, Białorusinów czy Czechów. Ta logika jest bardzo podobna do logiki hierarchów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, którzy nazwali wielką powódź podczas pontyfikatu Jana Pawła II karą Bożą dla narodu polskiego za papieża-Polaka. – uważa UHP.

    Partia poszczyciła się także, że na Ukrainie, w przeciwieństwie do Polski, posłuchano „oficjalnego historycznego aktu polsko-ukraińskiego pojednania” ogłoszonego przez polskich i ukraińskich hierarchów oraz prezydentów obu krajów – „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Dowodem na zignorowanie tego wezwania w Polsce mają być akcje przeciwko ukraińskim cmentarzom i pomnikom, a milczenie w tej sprawie polskiego Episkopatu „wygląda jak aprobowanie ich”.

    Niedawna wypowiedź M. Mokrzyckiego wynosi tę aprobatę na wyższy poziom. Dlatego uważamy, że osoba, która wydaje wrogie wobec naszego narodu polityczne oświadczenia i sieje wrogość między Ukraińcami i Polakami, nie ma ani moralnego ani cywilnego prawa do kierowania Kościołem rzymskokatolickim na Ukrainie, dlatego jako polskiego obywatela należy go pozbawić prawa pobytu na terytorium naszego kraju. – napisano.

    Ukraińska Partia Galicyjska powstała w sierpniu 2014 roku. Szeregi partii zasilili ludzie związani z merem Lwowa Andrijem Sadowym. W intencji jej założycieli miała reprezentować interesy trzech zachodnich obwodów galicyjskich na Ukrainie – lwowskiego, tarnopolskiego, iwano-frankiwskiego (stanisławowskiego). W wyborach lokalnych w 2015 roku zdobyła kilkadziesiąt mandatów w radach rejonowych, najwięcej na Lwowszczyźnie. W radzie miejskiej Lwowa posiada czterech radnych.

    Kresy.pl / uhp.org.ua

    tagore @tagore:
    Dla ukraińskich polityków nie jest ważne co powiedział biskup,istotna jest okazja do wywarcia presji politycznej na Polskę i przeforsowanie swojej wizji stosunków politycznych z Polską.

    U.D @U.D:
    Cytuje: „Jeśli polityk mieszkający w obcym państwie formułuje wrogie wobec niego i jego zmagań oświadczenia, to ma pełne prawo stać się persona non grata w tym państwie. – napisano w oświadczeniu.” Polskie wladze powinny skorzystac z tak konkretnego oswiadczena i wydalic z Polski (ilosci nie podam) osob. Tyma powinien na czele tego wydalenia stac. Ja dolozylabym do tego jeszcze kilku(dziesieciu) polskich?? politykow i dziennikarzy. O zakazach wjazdu do Polski dla Ukraincow nie wspominajac. A do wydania karty Polaka przyjac inne kryteria, mogaca sprawdzic, czy wnioskodawca jest Polakiem.

    http://wpolityce.pl/swiat/343391-politycy-ukrainskiej-partii-halickiej-zazadali-wydalenia-abp-mokrzyckiego-z-kraju

    Polubienie

  18. http://kresy.pl/wydarzenia/poslowie-kukiz15-interweniuja-msz-ws-koguciuka-pytaja-o-inwigilowanie-srodowisk-kresowych-sbu/


    Siedziba SBU. Fot. bykvu.com

    POSŁOWIE KUKIZ’15 INTERWENIUJĄ W MSZ WS. KOGUCIUKA. PYTAJĄ O INWIGILOWANIE ŚRODOWISK KRESOWYCH PRZEZ SBU

    8 czerwca 2017|2 komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    W interpelacji do MSZ ws. działacza kresowego Zdzisława Koguciuka, posłowie Kukiz’15 pytają m.in. o inwigilację środowiskach kresowych w Polsce i polskich obywateli przez ukraińskie służby – SBU.

    Dziewięciu posłów Kukiz’15 skierowało do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego interpelację, w sprawie kolejnych zakazów wjazdu obywateli RP na terytorium Ukrainy. Powodem był 5-letni zakaz wjazdu na Ukrainę dla działacza kresowego z Lublina, Zdzisława Koguciuka, wydany przez SBU. Złożenie interpelacji w tej sprawie do MSZ zapowiadał wcześniej w rozmowie z Kresami.pl poseł K’15 Marek Jakubiak.

    PRZECZYTAJ: Zdzisław Koguciuk dla Kresów.pl: zabroniono mi odwiedzania grobów rodziny zamordowanej przez OUN-UPA

    W treści interpelacji posłowie Marek Jakubiak, Adam Andruszkiewicz, Barbara Chrobak, Agnieszka Ścigaj, Andrzej Kobylarz, Wojciech Bakun, Sylwester Chruszcz, Bartosz Józwiak, Norbert Kaczmarczyk zwracają uwagę na „niepokojące informacje związane z kolejnymi zakazami wjazdu obywateli RP na terytorium Ukrainy”. Przypominają o zakazie wjazdu dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy, któremu SBU zarzucała „działalność szkodzącą Ukrainie”, a później dla Zdzisława Koguciuka.

    – Otrzymał On od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zakaz wjazdu na Ukrainę do końca 2021 roku. O zakazie wjazdu na Ukrainę dowiedział się 29 kwietnia br., gdy udawał się na Ukrainę w celu uporządkowania po zimie miejsc spoczynku jego rodziny, w tym zamordowanych przez OUN-UPA – piszą posłowie. Powołują się również na rozmowę Kresów.pl z Koguciukiem, w której powiedział, że nie zakomunikowano mu powodu wręczenia zakazu wjazdu na Ukrainę.

    – Ostatnio media, w tym Kresy.pl, informowały o jego proteście podczas publicznego czytania wierszy Szewczenki w Lublinie przez środowiska ukraińskie, jednak pan Zdzisław Koguciuk nie wie, czy właśnie ta sprawa była powodem zakazu wjazdu do kraju – czytamy w interpelacji.

    Dalej posłowie Kukiz’15 piszą, że „w związku z kolejnymi niewyjaśnionymi zakazami wjazdu na terytorium Ukrainy przez polskich obywateli proszę o interwencję w tej sprawie”. Skierowali też do szefa MSZ szereg pytań:

    Czy MSZ posiada informacje na temat powodu zakazu wjazdu Pana Zdzisława Koguciuka na terytorium Ukrainy?

    Na jakich zasadach inni Polacy, w tym osoby działające społecznie oraz dziennikarze dostali odmowę wjazdu ze strony Ukrainy oraz ile było takich przypadków?

    Czy troska o pamięć o pomordowanych przez UPA jest na Ukrainie zakazana, jeśli to jest powodem zakazu wjazdu na Ukrainę?

    Czy znane są przypadki inwigilacji ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa w środowiskach kresowych w Polsce?

    Czy istnieje lista obywateli polskich, którzy mają zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy?

    Czy MSZ posiada informacje na temat inwigilacji ze strony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy polskich obywateli?

    Czy MSZ zamierza pomóc Panu Zdzisławowi Koguciukowi wyjaśnić oraz znieść zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy w związku z chęcią upamiętnienia zmarłych?

    – U nas jest wolność i demokracja, Ukraińcy mogą robić co chcą – zrzeszać się itd. Po prostu ręce opadają – mówił wcześniej Kresom.pl poseł Jakubiak. – Myślę, że rządzący z PiS muszą dojść do pewnej granicy. Ten dobry smak musi się już skończyć w działaniach – muszą być prowadzone konkretne akcje. Nie przeciwko Ukraińcom, którzy w większej części to porządni ludzie chcący po prostu pracować w Polsce. Natomiast w sytuacji, gdy porządnych Polaków, którym nie podoba się banderyzm – zarówno prezydenta miasta, jak również zwykłych obywateli – dotykają restrykcje, to mamy konfikt na linii postrzegania historii. Publicznie zadaję pytanie: czy państwo ukraińskie jest wrogie narodowi polskiemu? Bo to są działania wręcz wrogie.

    – Nie chcę eskalować napięć, ale jeżeli będziemy udawali, że nic się nie dzieje, to właśnie wtedy będziemy mieli do czynienia z eskalacją – podkreślił poseł.

    Kresy.pl

    jazmig @jazmig:
    PiS to są banderowskie sprzedawczyki. Oni Polskę przehandlują za kilka hrywien.

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Chyba to oczywiste, że środowisko ukraińców w Polsce ma ścisłe powiązania z ukraińskimi służbami specjalnymi i jest przez nie używane jako źródło informacji oraz jako agentura wpływu. Tak było przecież przed wojną, tylko wtedy chlebodawcami ukraińców były hitlerowskie Niemcy. Nie należy zatem pytać czy tak jest ale czy polskie służby temu przeciwdziałają i jakie sukcesy na tym polu dotychczas odniosły. A jeżeli nie odniosły żadnych, to kto jest temu winny i kto powinien ponieść konsekwencje!

    Polubienie

  19. http://kresy.pl/wydarzenia/dzialacze-spoleczni-szykuja-kolejne-rozbiorki-banderowskich-upamietnien-podkarpaciu/


    Rozbiórka „pomnika” UPA w Hruszowicach. Fot. Jacek Borzęcki

    DZIAŁACZE SPOŁECZNI SZYKUJĄ KOLEJNE ROZBIÓRKI BANDEROWSKICH UPAMIĘTNIEŃ NA PODKARPACIU

    8 czerwca 2017|2 komentarze|w Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Marek Kulpa, szef Ruchu Narodowego na Podkarpaciu i Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce w rozmowie z Kresami.pl zdradza plany dot. rozbiórki kolejnych nielegalnych upamiętnień UPA na Podkarpaciu, a także upamiętnienia Ukraińców, którzy ratowali Polaków w czasie rzezi wołyńskiej.

    Już wcześniej zapowiadano, że na Podkarpaciu wkrótce dojdzie do rozbiórki dwóch kolejnych banderowskich upamiętnień. Społeczny Komitet Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce, powołany w oparciu o osoby zaangażowane w rozbiórkę nielegalnego upamiętnienia UPA na cmentarzu w Hruszowicach, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami planuje kolejne działania.

    W rozmowie z Kresami.pl Marek Kulpa poinformował, że Komitet zwrócił się do pięciu podkarpackich samorządów w formie wniosków o dostęp do informacji publicznej. – W trzech przypadkach dostaliśmy już odpowiedź i będziemy przygotowywać wnioski o usunięcie nielegalnych upamiętnień UPA, tak jak to miało miejsce w przypadku Hruszowic – powiedział Kulpa.

    Prezes Ruchu Narodowego na Podkarpaciu i szef komitetu poinformował również, że w jednym przypadku sprawa jest bardziej skomplikowana, ale uważa, że wkrótce zostanie rozstrzygnięta. Z kolei odpowiedzi na piąty wniosek nie otrzymano. – Mieli dwa tygodnie na odpowiedź, a minęły już trzy. Nie dostaliśmy również powiadomienia o jakimś przesunięciu terminu – mówi Kresom.pl Kulpa. Nie wyjawił jednak, o jakie konkretnie samorządy chodzi. Dodał jedynie, że w ostatnim przypadku komitet będzie czekał na odpowiedź, bo „może to być bardzo ciekawa sprawa”. Istnieje możliwość, że wydano tam zgodę na legalizację jednego z banderowskich obiektów.

    W Podkarpackiem, według ostatnich danych, jest 15 nielegalnych upamiętnień UPA. Napływają już jednak zgłoszenia o kolejnych takich miejscach.

    Marek Kulpa zdradza również inne plany komitetu:

    – Ponieważ nie chcemy być tylko tymi, którzy rozbierają nielegalne upamiętnienia banderowskie, planujemy również inną inicjatywę w Hruszowicach na 9 lipca. Wspólnie z wójtem gminy Stubno chcemy ustawić na tamtejszym cmentarzu krzyż – ten sam, który był elementem rozebranego  obiektu ku czci UPA. Krzyż byłby poświęcony Ukraińcom ratującym Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    PRZECZYTAJ: Szef RN Podkarpacie: będzie legalizacja pomników UPA – będzie szeroki społeczny protest

    Jak zwraca uwagę, IPN ustalił nazwiska ok. 1,3 tys. takich osób, które łącznie uratowały ok. 2,5 tys. Polaków. – To jest fakt warty odnotowania i chcemy się tym zająć – podkreśla Kulpa. – Czujemy, że jest to naszym chrześcijańskim obowiązkiem, żeby upamiętnić takie osoby. Dlatego, że takich upamiętnień, takiej wdzięczności, trochę brakuje.

    Kresy.pl

    General @General:
    Gdzie są pomniki banderowskie. Jak ktoś wie niech wpisuje;
    1. Radruż
    2. Werchrata (Monasterz)
    3…

    jaro7 @jaro7:
    bardzo cenna inicjatywa,ale zobaczymy czy PiS w postaci policji i abw nie będą przeszkadzać.I róbcie to szybko bo PiS moze zalegalizować te pomniki.

    Polubienie

  20. jaro7 @jaro7:
    No i w NORMALNYM państwie takie kreatury jak Wiatrowycz i Szeremeta byłyby traktowane w Polsce jako persony non grata z zakazem wjazdu. Niestety te dwa debile jeżdżą jak chcą, a do tego jak można przeczytać jedna z tych kreatur żeruje na polskich ofiarach i jest jeszcze sowicie za to opłacany z pieniędzy polskich podatników.

    tagore @tagore:
    Bardzo dobrze ,scenariusz Srebrenicy coraz bliżej.

    http://kresy.pl/wydarzenia/majkowski-szeremeta-wiatrowycz-zablokowali-poszukiwania-szczatkow-polakow-ukrainie/


    Wołodymyr Wiatrowycz, Światosław Szeremeta. Fot. 1tv.com.ua, zik.ua

    MAJKOWSKI: SZEREMETA I WIATROWYCZ ZABLOKOWALI POSZUKIWANIA SZCZĄTKÓW POLAKÓW NA UKRAINIE

    8 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    W rozmowie z Kresami.pl znany przemyski działacz patriotyczny, Mirosław Majkowski, odsłania kulisy działalności Światosława Szeremety – ukraińskiego urzędnika w randze ministra, który wspólnie z szefem UIPN Wołodymyrem Wiatrowyczem stał za zablokowaniem poszukiwań grobów Polaków na Ukrainie.

    We wtorek Mirosław Majkowski, prezes Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K i znany przemyski działacz patriotyczny zamieścił na portalu społecznościowym wpis, w którym wskazał konkretne osoby, które miały stać za zablokowaniem planowanych na Ukrainie poszukiwań polskich ofiar wojny i ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wymienił Światosława Szeremetę, sekretarza Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych, w randze ministra, oraz Wołodymyra Wiatrowycza, negacjonistę wołyńskiego i szefa Ukraińskiego IPN.

    – Poszukiwania zablokowali Szeremeta i Wiatrowycz. Ceną za zgodę na wjazd była legalizacja przez Polskę wszystkich nielegalnych banderowskich upamiętnień na terenie RP. Kresowiaków zamordowano 2 razy jak mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Siekierami i przez przemilczenie. Teraz mordują trzeci raz gdy szczątki ludzkie banderowskiego ludobójstwa są kartą przetargową w rękach pogrobowców UPA. Trzeba być wyjątkowo podłym, wyrafinowanym i cynicznym, aby tak postąpić. To bandytyzm w czystej postacinapisał Majkowski.

    W rozmowie z Kresami.pl Mirosław Majkowski potwierdził swoje słowa. Jak powiedział, od Ukraińców znających Szeremetę dowiedział się, że to właśnie on zablokował poszukiwania na Ukrainie. – Powiedzieli mi, że to Szeremeta zablokował – mówi Majkowski, dodając, że udział Szeremety jest w tym przypadku dość oczywisty, a do tego działa on w porozumieniu z Wiatrowyczem.

    Przeczytaj również: Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

    – Nie mam tego na piśmie, ale wiem też na przykład, że podczas spotkania „na szczycie” z szefem IPN, dr Jarosławem Szarkiem, Wiatrowycz postawił warunek: chcecie wjeżdżać na Ukrainę i szukać – wszelkie nielegalne pomniki na terenie Polski muszą zostać natychmiast zalegalizowane. Dr Szarek się na to nie zgodził – to są warunki nie do przyjęcia – mówi Majkowski.

    Przypomnijmy, że kolejne rozmowy polsko-ukraińskie w tej sprawie mają odbyć się we Lwowie 19 czerwca br. Zdaniem Majkowskiego, strona ukraińska będzie jednak twardo obstawać przy swoim stanowisku. – Oni się zapewne nie ugną – ważne, żeby strona polska się nie ugięła – zaznacza.

    Zdaniem przemyskiego działacza, mamy tu do czynienia z sytuacją patową. – Z prostej przyczyny – strona ukraińska nie chce tego rozwiązać. A rozwiązanie jest banalnie proste: tam gdzie rzeczywiście są groby upowców, należy postawić tablice w takim stylu i treści, jakie są na Ukrainie w miejscach ludobójstwa Polaków – tu spoczywają takie a takie osoby, bez podawania pseudonimów, którzy zginęli wtedy i wtedy. Bez żadnych pomników czy heroizacji. Czyli taka sama treść, na jaką pozwala u siebie strona ukraińska. Wówczas nikt by tych tablic nie niszczył. W końcu nawet bandyta ma prawo do swojego grobu  – mówi Majkowski. Dodaje, że strona polska wielokrotnie, nieoficjalnie, proponowała taką opcję Ukraińcom. Ci jednak, na czele z Szeremetą, nie zgodzili się. – Oni to traktują jako kartę przetargową .

    Majkowski wątpi, że postawa Ukraińców ulegnie zmianie. Zaznacza, że „Szeremeta to człowiek interesu”. – Może jeśli dostanie jakieś zlecenia, które przyniosą mu duże profity, to wtedy się na coś zgodzi. Nie oszukujmy się – on wykonywał prace zlecane jeszcze przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, za które płaciła mu 3-4 razy wyższe stawki, niż jego konkurentom – mówi Majkowski. Przyznaje, że gdyby doszło do zmiany na stanowisku zajmowanym przez Szeremetę na kogoś bardziej skorego do porozumienia, to sytuacja mogłaby się zmienić.

    Wcześniej zwracaliśmy uwagę, że Szeremeta jest również właścicielem firmy DOLA, zajmującej się m.in. poszukiwaniem szczątków Polaków na Ukrainie, w tym na zlecenie nieistniejącej już ROPWiM – pobierając za to kilkukrotnie wyższe stawki. Według opinii osób znających ten temat, „dorabia się” on na grobach Polaków na Wschodzie. Z jednej strony wydaje pozwolenia na te poszukiwania. Przy braku możliwości wskazania odpowiedniego podmiotu – nie czyni tego, zaś pozwolenia wydaje niemal wyłącznie dla swojej, nie najtańszej firmy.

    Historyk i ekspert ds. geopolityki i bezpieczeństwa, dr hab. Andrzej Zapałowski zwracał z kolei uwagę, że to Szeremeta „stoi za „aresztowaniem” lwów na Cmentarzu Obrońców Lwowa oraz swojego czasu stał za inicjatywą usunięcia Szczerbca”.

    – Ten sam Szeremeta blokuje godne upamiętnienia dla polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu. On także szantażował stronę polską kilkakrotnie blokując odsłonięcie cmentarza żołnierzy polskich w Mościskach. Sam wydaje zgody Polakom na ekshumacje i zleca ich wykonanie swojej firmie DOLA pobierając przy tym kilkukrotnie wyższe stawki. Także on współorganizował przyjazd rewizjonistycznego stowarzyszenia Nadsanie mówiącego otwarcie o potrzebie „odzyskania ukraińskich etnicznie ziem z Przemyślem i Chełmem” – przypominał dr Zapałowski.

    – Szeremeta blokuje wszystko co może dla strony polskiej, ale działa także na szkodę Ukraińców i mimo wielokrotnych monitów ze strony polskiej nie zajmuje się cmentarzami żołnierzy Petlury na terenie RP – zaznaczył historyk. – I z takim człowiekiem współpracuje polski rząd sowicie go do tego wynagradzając – dodał.

    W rozmowie z Kresami.pl Majkowski potwierdza, że Szeremeta kilkukrotnie przekładał termin odsłonięcia cmentarza polskich żołnierzy w Mościskach. – Zgodził się dopiero wówczas, gdy uzyskał to, na czym mu zależało – czyli ściągnięcie z ogrodzenia cmentarza w Przemyślu-Pikulicach tablicy głoszącej, że przed wojną w tym miejscu odbywały się antypolskie uroczystości. Co było prawdą – mówi przemyski działacz. – To była cena za odsłonięcie cmentarza w Mościskach.

    Majkowski potwierdza również, że Szeremeta nie interesował się, mimo monitów, sprawą upamiętnienia ukraińskich żołnierzy, którzy w 1920 roku walczyli z bolszewikami. – Jego interesują tylko i wyłącznie upamiętnienia banderowskie. Czyli to, co podgrzewa nastroje polsko-ukraińskie – mówi.

    Z Szeremetą wiąże się również sprawa, dotycząca upamiętnienia ofiar NKDW, Polaków, Ukraińców i Żydów, zamordowanych przez NKWD w więzieniu w Łucku. Strona polska, na swój koszt, chciała umieścić tam tablicę poświęconą zamordowanym. Ukraiński urzędnik w randze ministra nie wydał jednak na to zgody.  Mimo, że wśród ofiar byli również Ukraińcy. Nieoficjalnie dlatego, że była na niej wzmianka o Polakach.

    Szeremeta często stara się działać pośrednio, np. przez osoby trzecie, żeby nie „firmować” swoim nazwiskiem różnych kontrowersyjnych działań. Według naszych informacji, do polski wjeżdża z kolei na niemieckiej wizie.

    Przypomnijmy, że w kwietniu br. Szeremeta wzywał polskie ministerstwo kultury do reakcji na rozbiórkę nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach:

    – Czekamy na reakcję ze strony polskich władz, szczególnie IPN oraz ministerstwa kultury. Pomnik powinien zostać odbudowany z oficjalnym poparcie i zezwoleniem tych instytucji. A wandale, którzy walczą z martwymi, powinni zostać ukarani.

    W ub. roku Szeremeta, jako urzędnik w randze ministra, próbował wywierać presję na polskich policjantów w związku z wydarzeniami podczas ukraińskiej procesji w Przemyślu, chcąc wymusić na nich pożądane przez siebie działania. Powoływał się przy tym na znanych ukraińskich polityków. Publicznie twierdził też, że za polską kontrmanifestację, zorganizowaną „za pieniądze Putina”, odpowiadają polski poseł Wojciech Bakun, a także działacz patriotyczny – Mirosław Majkowski.

    Przeczytaj: Ukraiński minister awanturował się i wywierał presję na policję podczas przemyskiej manifestacji

    Szeremeta twierdził również, że uchwała wołyńska przyjęta przez Sejm „w czasie wojny ukraińsko-rosyjskiej to cios w plecy od naszych sojuszników”. Oskarżył też Polskę o zaprzeczanie „zbrodniom AK i BCh popełnionym na Ukraińcach” i nazwał Akcję „Wisła” czystką etniczną. Publicznie podważał również ustalenia dotyczące zbrodni w Hucie Pieniackiej.

    Z kolei w lipcu 2013 roku Szeremeta brał udział w uroczystym pochówku odnalezionych szczątków żołnierzy zbrodniczej, kolaboracyjnej ukraińskiej dywizji Waffen-SS Galizien. Kierowane przez niego przedsiębiorstwo „DOLA” ,zajmujące się prowadzeniem ekshumacji, było odpowiedzialne za odnalezienie i ekshumację szczątków żołnierzy tej formacji. Szeremeta aktywnie uczestniczył w uroczystościach, w których brali udział także jej weterani oraz osoby ubrane w mundury Waffen-SS.

    W styczniu tego roku Szeremeta w kontekście aktów wandalizmu wobec polskich pomników na Ukrainie wypomniał władzom Polski, że nie zajmują się odnawianiem uszkodzonych, nielegalnych pomników ku czci UPA na terytorium naszego kraju.

    Kresy.pl

    Polubienie

  21. jaro7 @jaro7:
    Jako ciekawostkę podaję fakt że matka posła Sanockiego była Ukrainką!!!!!!!!!! Co jego wystąpienie czyni jeszcze bardziej chwalebnym. Panie pośle TVPiS kłamie i manipuluje w tej sprawie non stop (ciekawostką jest ze reportaże z tamtych terenów robią dziennikarki o upaińskich korzeniach czyli Bojke i Stepan – więc o rzetelności byc mowa nie może) wczoraj był napad z udziałem upaińców i gruzinów oraz dewastacja pomnika ofiar oun -upa o tym w wiadomościach tej kłamliwej stacji ani słowa. A oni jeszcze bezczelnie żądają abonamentu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jerzy Osowiak @jerzy-osowiak:
    Wreszcie poseł który ma jaja powiedział prawdę o tvp PiS a inne cioty milczą wazeliny banderowskie w TVP PiS robią z Ukrainy świętą krowę za wszystko odpowiada Rosja tego się nie da słuchać

    http://kresy.pl/wydarzenia/posel-sanocki-polska-wlazi-ukrainie-d/


    Janusz Sanocki. Fot. facebook.com

    POSEŁ SANOCKI: POLSKI RZĄD WŁAZI UKRAINIE W D…

    8 czerwca 2017|2 komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Polska, Rosja, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Janusz Sanocki, poseł niezrzeszony, w liście do prezesa TVP skrytykował materiał „Wiadomości” TVP1 dot. podpalenia polskiej szkoły w Mościcach na Ukrainie, nazywając sposób podania informacji „łgarstwem”. Z kolei odnosząc się do postawy Polski względem Ukrainy, Sanocki sięgnął po cytat Józefa Piłsudskiego.

    Poseł niezrzeszony Janusz Sanocki, wybrany z listy Kukiz’15, skierował list do prezesa TVP, Jacka Kurskiego ws. materiału „Wiadomości” TVP1 dotyczącego próby podpalenia polskiej szkoły w Mościcach na Ukrainie, niedaleko granicy z Polską.

    – Sprawców – jak wynikało z informacji,  podobnie jak w poprzednich wypadkach niszczenia polskich obiektów na Ukrainie, ostrzeliwania konsulatów itp. – co prawda nie ustalono, ale nadany materiał jednoznacznie przypisywał sprawstwo Rosji, Putinowi i sytuował to wydarzenie jako element tzw. „wojny hybrydowej” jaką Rosja ma toczyć z Ukrainą i – jak wynika z materiału telewizyjnego TVP – również z Polską. Podobne – jak pamiętam – były skonstruowane informacje nadawane przez TVP kiedy na Ukrainie niszczono polskie pomniki, czy gdy ostrzelano z granatnika nasz konsulat w Łucku. Jednak tym razem informacja, że próbę podpalenia polskiej szkoły w Mościskach należy wiązać z działalnością Rosji pojawiła się „na pasku” zaraz na początku informacji zwrócił uwagę poseł.

    Sanocki przypomniał Kurskiemu, że jest „dziennikarzem i politykiem od wielu lat”. – (…) wie Pan, że tak podawana „informacja” – w sytuacji gdy sprawców nie wykryto, zwłaszcza wobec niebywałego skomplikowania polsko-ukraińskich relacji i zaszłości historycznych – jest odległa od prawdy jak Krym od Sachalina. Że – mówiąc wprost – taka informacja podana przez polską telewizję jest zwykłym łgarstwem- pisze poseł.

    Sanocki nie wyklucza, że sprawcy mogli działać na zlecenie Rosji, „na co nie ma dowodów”. – Ale też nie można wykluczyć, że jest to spontaniczny akt, którejś z nacjonalistycznych grup swobodnie działających na Ukrainie – podkreślił. – Rzetelność dziennikarska nakazywałby taką ewentualność pokazać polskim widzom. Tego nie uczyniono, a podległa Panu telewizja zaserwowała nam – po prostu łgarstwo.

    – Nie mogę zatem zgodzić się by w wolnej Polsce, publiczna telewizja karmiła widzów tak ordynarnymi kłamstwami jak to o podpaleniu szkoły w Mościskach w ramach „wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję” (…). Tym bardziej, że takie – co tu dużo mówić – bezczelne łgarstwo nikomu nie służy. Ani uczciwym Ukraińcom, ani Polakom, a już rządowi PiS przynosi po prostu drastyczne szkody wizerunkowe – stwierdził poseł.

    – Z jednej bowiem strony Pani Premier Beata Szydło zajmuje piękną, odważną postawę przeciwstawiając się Unii (w sprawie uchodźców), a z drugiej, w stosunku do Ukrainy zajmujemy pozycję, którą Marszałek Piłsudski określał dosadnie jako „włażenie w d…pę” – pisze Sanocki. Dodaje, że „jest to widoczne dla każdego – nawet niewyrobionego – widza” i kompromituje telewizję publiczną.

    Poseł zaznacza, że nie podejmuje kompleksowej oceny publicznej telewizji kierowanej przez Jacka Kurskiego. – Jednak dezinformacja, którą po raz kolejny  zaprezentowali podlegli Panu dziennikarze na odcinku „ukraińskim” była tak bezczelna, że postanowiłem jako poseł, ale przede wszystkim jako obywatel zaprotestować. Po prostu nie lubię kiedy mnie – widza – nadawca traktuje bezczelnie jak idiotę. Jak sądzę większość moich rodaków także tego nie lubi – napisał Sanocki.

    Jak informowaliśmy wcześniej, pod koniec maja br. nieznani sprawcy próbowali podpalić polską szkołę na Ukrainie. W budynku szkoły im. Królowej Jadwigi w Mościskach zostało wybite okno, przez które zostały wrzucone dwa plastikowe kanistry z nieznaną cieczą a także płonący materiał. Mościska położone są w pobliżu polskiej granicy. Dyrektor Teterycz oświadczyła, że przez ostatnie 15 lat podobne incydenty nie miały miejsca i twierdziła, że nie ma tam tarć na tle narodowościowym.

    Jak podają ukraińskie media, policja będzie prowadzić śledztwo z paragrafu o umyślne zniszczenie mienia, co jest zagrożone karą do trzech lat więzienia. Znaczna część doniesień lokalnych mediów nie podała, że chodzi o polską szkołę.

    To już kolejne w ciągu ostatniego pół roku antypolskie wystąpienie na Ukrainie. Wcześniej zniszczono polskie miejsca pamięci narodowej oraz zaatakowano polskie placówki dyplomatyczne. Zniszczono m.in. pomnik Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej, zbezczeszczono polskich cmentarz w Bykowni, a także ostrzelano z granatnika konsulat Polski w Łucku.

    ZOBACZ TAKŻE: Atak granatnikiem na polski konsulat w Łucku nie był pierwszym tego typu zdarzeniem na Ukrainie

    Za każdym razem władze w Kijowie potępiały zdarzenia, jednak za każdym razem twierdziły też, że dokonała ich „trzecia strona” chcąca wywołać konflikt pomiędzy Polską i Ukrainą. Zdaniem Kijowa zleceniodawcami były rosyjskie służby specjalne.

    Polskie MSZ oficjalnie wyraziło „zaniepokojenie” z powodu próby podpalenia polskiej szkoły.

    Z kolei podczas posiedzenia sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą zwrócono uwagę, że zarówno dyrektora placówki, jak również inne osoby, mogły być zastraszane przez ukraińskie służby i instruowane, jak mają się zachowywać i wypowiadać.

    Januszsanocki.com / Kresy.pl

    Polubienie

  22. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/wielki-koncert-kresowy-we-wroclawiu-zainauguruje-tegoroczna-akcje-mogile-pradziada-ocal-zapomnienia/


    Źr. studiowschod.pl

    WIELKI KONCERT KRESOWY ZAINAUGURUJE TEGOROCZNĄ AKCJĘ „MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA”

    8 czerwca 2017|0 Komentarze|w kultura, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Podczas koncertu, który odbędzie się we Wrocławiu, wystąpią zespoły z Kresów, odbędzie się parada pocztów sztandarowych szkół uczestniczących w akcji. Goście z Litwy wręczą tytuł Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego pochodzącemu z Wileńszczyzny kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi, patronowi akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”.

    W dniach 9-10 czerwca br. na wrocławskim rynku odbędzie się Wielki Koncert Kresowy. To już 8. edycja koncertu. Impreza jest podsumowaniem przygotowań do akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, mającej na celu na ratowanie kresowych mogił.

    Podczas koncertu odbędzie się parada ponad 100 pocztów sztandarowych szkół ze szkół uczestniczących w tej akcji, występy zespołów z Polski, Ukrainy i Litwy.

    Jak pisze portal L24, jednym z uroczystych akcentów wydarzenia będzie wręczenie tytułu Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego dla pochodzącego z Wileńszczyzny kardynała Henryka Gulbinowicza. Jest on współtwórcą i patronem akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Wyróżnienie wręczy mer rejonu wileńskiego Maria Rekść. Towarzyszyć jej będzie starosta gminy wiejskiej Niemenczyn Edward Puncewicz. Samorząd rejonu wileńskiego przyznał kard. Henrykowi Gulbinowiczowi tytuł Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego 29 kwietnia 2015 roku. O przyznanie kardynałowi tego zaszczytnego wyróżnienia wnioskowały wspólnoty, szkoły i mieszkańcy wielu miejscowości w rejonie wileńskim, m.in. Zujun, Niemenczyna.

    W koncercie wezmą udział zespoły młodzieżowe z Winnicy, Koziatyna i Żytomierza na Ukrainie, chór Zgoda z Rudomina na Litwie oraz soliści Zespołu Tańca Ludowego UMCS z Lublina. Na koncert przybędą także Polacy z Rumunii i Syberii.

    Podczas koncertu zostaną podsumowane także dotychczasowe przygotowania do lipcowej akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. W tym roku ponad 1200 wolontariuszy wyruszy na Kresy, by porządkować mogiły przodków na 127 cmentarzach.

    Impreza odbędzie się pod patronatem TVP Polonia.

    Akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” to organizowane przez redaktor Grażynę Orłowską-Sondej i jej współpracowników wyjazdy setek wolontariuszy z Polski na Ukrainę, gdzie własnymi siłami porządkują i odnawiają popadające w ruinę polskie cmentarze. Nowością w ubiegłorocznej akcji było to, że do wolontariuszy z Dolnego Śląska dołączyli mieszkańcy innych części Polski, a nawet kresowi Polacy z Wileńszczyzny i Białorusi, czy polscy harcerze z Wielkiej Brytanii.

    Kresy.pl / L24 / okis.pl / studiowschod.pl

    Polubienie

  23. dziadek 217.96.185.*za 9 minut
    Niestety rząd Polski i wiele instytucji wspomaga na ukrainie działania organizacji pro-upowskich , a także rząd ukrainy który oficjalnie głosi bohaterstwo morderców z upa i SS-Galizien

    to_ja 109.79.244.*za 18 minut
    Przecież pisowcy z Maliniakiem są międzynarodowymi adwokatami neo-banderowskiej junty kijowskiej. Więc się pytam: dlaczego się, k… DZIWICIE?

    kresowiak 188.146.75.*za 15 minut
    w ten sposób włażąc w dupe ukraińcom PIS przegra następne wybory kresowiacy z rodzinami pamiętają

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/343371-czasem-lepiej-nie-wystartowac-malo-ukrainska-szajba-na-punkcie-zbrodniarzy-z-upa-dala-o-sobie-znac-we-lwowie-zdjecia

    Czasem lepiej nie wystartować. Mało ukraińska szajba na punkcie zbrodniarzy z UPA dała o sobie znać we Lwowie. ZDJĘCIA

    opublikowano: 2 godziny temu · aktualizacja: godzinę temu


    autor: A.Potocki

    Ostatnio Kijów wzbogacił się o nową nazwę ulicy Romana Szuchewycza pseudo „Taras Czuprynka”. „Czuprynka” rozpoczynał swoją „wojskową” karierę jako kapitan 201 batalionu Schutzmannschaft. Zdaniem niektórych ukraińskich historyków i politologów jego oddział brał udział w pacyfikacyjnych akcjach na Wołyniu i na Białorusi. Specjalizował się w popełnianiu zbrodni na żydowskiej, białoruskiej i ukraińskiej ludności cywilnej. Najprawdopodobniej to oni zrównali z ziemią ukraińską wieś Kortelisy (22 września 1942) i spalili tam żywcem 2875 osób. Później już jako naczelny dowódca UPA ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zaakceptowanie rzezi wołyńskiej jako taktyki UPA przeciwko Polakom. Pozostaje tylko pogratulować narodowi ukraińskiemu bohatera, którego „wynoszą na ołtarze”. Jakby tego było mało ukraińska szajba na punkcie zbrodniarzy z UPA dała o sobie znać we Lwowie.

    Sprawa o tyle nieprzyjemna, że tamtejsi nacjonaliści epatują chorym, upowskim klimatem gdzie tylko mogą. Nawet na imprezach międzynarodowych z pozoru nie mających nic wspólnego z działalnością antypolskich, ludobójczych formacji. Chodzi o zorganizowany w dniach 2-4 Czerwca 2017 rajd Grand Prix Leopolis, który odbył się we Lwowie. Nawet polskie magazyny motoryzacyjne zamieściły jego reklamy.

    Przedsięwzięcie nawiązuje do pierwszego wyścigu, zorganizowanego w 1930 roku przez Małopolski Klub Automobilowy. Był jedynym w historii wyścigiem, oprócz Monte Carlo, ówczesnego Grand Prix F1 na ulicach miasta. Dlatego też w pełni uzasadnione było uczestnictwo, jak każdego roku, dużej grupy pojazdów – „old timerów” z Polski i szerokie komentarze w naszej prasie automobilistycznej. Równolegle do imprezy parę przecznic dalej, na lwowskim rynku, trwał w najlepsze Festiwal Muzyki Żydowskiej. Już na samym początku, bo w „Konkursie Elegancji” na najpiękniejszą załogę rajdu, hucznymi owacjami przy okrzykach zachwytu konferansjerów, witano jako czwartą z kolei grupę rekonstrukcyjną przebraną za… oddział SS-Galizien! Jak powszechnie wiadomo wśród ukraińskich patriotów formacja ta cieszy się coraz większą estymą. Trudno to zrozumieć ponieważ „zasługi” bojowe 14 Dywizja Grenadierów Waffen SS (oficjalna nazwa SS-Galizien <>) są co najmniej wątpliwe.

    Najpierw m.in. wchodzące w jej skład 2 pułki policji – 4. i 5. wycięły w pień Bogu ducha winnych polskich cywilów w Hucie Pieniackiej. Do tego dochodzą jeszcze inne zbrodnie. Jak przyszło co do czego (prawdziwa walka) SS-Hałyczyna została okrążona w kotle pod Brodami przez Sowietów i rozbita w proch i pył. Po 7300 żołnierzach tej formacji wszelki ślad zaginął. Ocalało niewielu głównie z formacji tyłowych, które nie zostały zamknięte w okrążeniu. W każdym razie takich owacji jak występ rekonstruktorów z SS-Hałyczyny nie zebrała żadna inna załoga, która startowała w „Konkursie Elegancji” Grand Prix Leopolis. Należy dodać, że występ ekipy w rynsztunku SS nie był zapowiedziany ani w programie, ani na listach uczestników wcześniej opublikowanych w Internecie. Widać organizator ukraiński klub ZAZ KOZAK musiał mieć świadomość, że może wybuchnąć międzynarodowy skandal lub, że taki nacjonalistyczny wtręt w programie nie spodoba się polskim uczestnikom imprezy.

    Na Ukrainie, już na wstępie, na pierwszym postoju do Żółkwi witały nas bilboardy Bandery, ale uczestniczenie w jednej imprezie z rekonstruktorami pamięci SS-Galizien, dla mnie jako Polaka było tak szczególnie obrzydliwe i po prostu obraźliwe, że nie mogłem udawać, że nic się nie stało
    -– mówi Igor Skrzyński, uczestnik imprezy z załogi SAAB 99 Grand Lux z 1979 roku.

    Jedyną możliwą reakcją z mojej strony – kontynuuje oburzony Skrzyński – był całkowity bojkot tej imprezy i przez pamięć o wymordowanych rodakach wyjście z niej z głośno wypowiedzianymi słowami: „Nie po to mój dziadek walczył w Powstaniu Warszawskim, żebym ja imprezował z ukraińskimi SS-manami”.

    autor: Andrzej Potocki

    piterb1@piterb1za godzinę
    faszyzm na ukr. sponsorowały m.in PO i PIS na życzenie swych amerykańskich i niemieckich sojuszników. skąd zdziwenie? ad rem w art są nieścisłości -4 i 5 pułk policyjny nie były czescia hałyczyny -mundury pseudo rekonstruktorow nie sa mundurami udajacymi 14 dyw. galicyjskiej to jakies marne kostiumy teatralne majace udawac mundury sicherheitsdienst.

    dziobal5@dziobal5za 39 minut
    Ruskie sprawy wyprostują . Nie ma się co łudzić Ukraińcy hołdują banderze. Kierowcy tira wożą pochowane flagi bandery. Ukraińcy to naród ponadprzeciętnie okrutny szczególnie dla słabszych.

    Ukraina emferydą jest i basta 89.71.56.*za 24 minuty
    Nie ma żadnych wspólnych interesów polsko-ukraińskich. Ewentualnie można pokusić się o zdefiniowanie wspólnoty interesów Polski i Rosji, moim zdaniem umiejscowionych gdzieś na linii Żytomierz-Winnica

    wawa 80.51.19.*za 19 minut
    nigdy więcej nie zagłosuję na probanderowskich Pisiaków !

    choć dziewcze ładne jest 89.71.56.*za 19 minut
    Na ile wiem, mongołów do SS nie przyjmowano, preferowano raczej nordyków. Wydaje mi się również, że SS nie nosiło kolczyków w uszach, ale tu mogę się mylić. Wiadomo, że masa pederastów była w SA/SS.

    chistor 78.11.175.*za 15 minut
    Obecną Ukrainę utworzył Stalin Józef, radziecki car. Jemu Ukraińcy powinni czynić chwałę. Brać przykład! Polskie władze z respektem odnoszą się do tego dziedzictwa stalinowskiego.

    drwal 77.65.107.*za 9 minut
    Trzymać Ukrainę na oucie. Niemcy chętnie by się przebili do Ukrainy żeby zastąpić Polskę w UE… Ukrainą.

    yt876 149.156.94.*za 6 minut
    biedni ludzie….nie zdaja sobie sprawy ze gloryfikuja satanizm !!!!!!!!!prawda nas wyzwoli/

    ea 89.71.101.*21 minut temu
    Ukraincy to faszyści i mordercy. Trzeba o tym zawsze pamiętać

    Polubienie

  24. http://kresy.pl/wydarzenia/prezydent-litwy-ukraina-walczy-o-wolnosc-europy/


    Dalia Grybauskaite i Petro Porosznko, foto: wikimedia.org

    PREZYDENT LITWY: UKRAINA WALCZY O WOLNOŚĆ EUROPY

    9 czerwca 2017|4 komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, kresy, Litwa, polityka, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, spotkała się w Charkowie z ukraińskimi żołnierzami walczącymi Donbasie.

    Grybauskaite oświadczyła: Pomaganie Ukrainie jest naszym obowiązkiem, gdyż walczy ona nie tylko o własną wolność, lecz o wolność całej Europy. Dodała także: Uważam, że pomoc płynąca od zwykłych ludzi jest ważniejsza, niż pomoc od polityków. Chcę przekazać wam słowa miłości i szacunku od zwykłych ludzi za to, że walczycie o własne państwo.

    Litewska prezydent została zaproszona do Charkowa przez prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę. Grybauskaite wychwalała Ukrainę za przeprowadzone reformy, a także postępy we wprowadzaniu w państwie standardów europejskich. W ostatnich latach zrobiliście znacznie więcej, niż w ciągu 20 lat. Niesiecie odpowiedzialność za własną przyszłość i to wy uczyniliście wszystko, by stało się to możliwe – oświadczyła.

    ZOBACZ TAKŻE: Ukraina i Litwa ingerują w wewnętrzne sprawy Polski. Wraca sprawa plakatu promującego Bieg Niepodległości

    Litewska prezydent nawiązała także do wchodzących w niedzielę porozumień o likwidacji obowiązku wizowego dla obywateli Ukrainy przyjeżdżających do krajów Unii Europejskiej. Najważniejsze jest, że dziś nasze społeczeństwa otwierają się dla siebie – stwierdziła.

    Z kolei Petro Poroszenko po raz kolejny podkreślił że z powodu konfliktu z separatystycznymi republikami w Donbasie niezbędne jest podtrzymywanie sankcji nałożonych na wspierającą je Rosję. Dodał także, że uważa iż sankcje zostaną podtrzymane przez Stany Zjednoczone. Pozostajemy w stałym kontakcie z naszymi amerykańskimi partnerami. USA obecne są w formacie normandzkim na szczeblu ambasadorskim, mają pełną informację (na temat sytuacji w Donbasie – red.) i ich działania są koordynowane (z innymi partnerami – red.) – oświadczył.

    kresy.pl / rp.pl / unian.net

    tagore @tagore:
    „Międzymorze” made in Ukraina dla Polski nie ma tam miejsca. Ciekawe kiedy dotrze to do Kaczafiego.

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    @tagore Słuszna uwaga! Litwini i Ukraińcy jako „narody” sztucznie utworzone przez Rosję i Austrię w opozycji do polskości nigdy nie uznają prymatu Polski bo mają wobec nas uzasadnione kompleksy niższości. Z drugiej strony, co predestynuje tych nędznych dupowłazów pozbawionych honoru i godności, którzy od ponad ćwierć wieku sprawują władzę w Warszawie do przewodzenia komukolwiek?

    gotan @gotan:
    Grzybowskiej tak się po prostu chlapnęło…No cóż można też i tak….Nie wiedziałem tylko,że Europa jest pod okupacją…A pro-banderowska Ukraina (czy jak to zwał) jest obrońcą od Gibraltaru po Pola Medyckie,Suwalszczyznę, Słowację ,Rumunię Bułgarię itd.itd .To fantastyczne zaszachowanie (wojsk UPAdliny) wszystkich wrogów Jewropy…Zapewne w tej napaści biorą wojska zielonych ludzików, które najczęściej nie mają narodowości…ale strzelają z granatników do konsulatów lub wysadzają pomniki pomordowanych polaków na Wołyniu.Co rusz dowiadujemy się o nowych odkryciach dotyczące tego starożytnego i dzielnego plemienia,które wywodzi się z okresu panowania Sumerów,gdzie też posługiwano się językiem chachłackim. No to sława gierojom ,którzy nas bronią! To warte pochwały przez prezydenta Litwy…przedstawicielki wielkiego narodu o szczególnych tradycjach w okresie II-iej wojny.

    jaro7 @jaro7:
    Sojusz banderowsko-szaulistowski ma się dobrze.wstyd że dołączyła do tego Polska.

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/profanacji-mauzoleum-pilsudskiego-wilnie-dzialal-monitoring-prokuratura-trzeba-zwiekszyc-ochrone/

    Polubienie

  25. http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/ewa-siemaszko-czas-ulozyc-stosunki-ukraina-zasadzie-symetrii/


    Ewa Siemaszko, źr. youtube

    EWA SIEMASZKO: CZAS UŁOŻYĆ STOSUNKI Z UKRAINĄ NA ZASADZIE SYMETRII

    9 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Polska klasa polityczna przyczyniła się do rozwoju kultu Bandery na Ukrainie i obecnego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich – wynika ze słów wybitnej badaczki zbrodni ukraińskiego nacjonalizmu Ewy Siemaszko.

    Ewa Siemaszko, badaczka ludobójstwa popełnionego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, udzieliła kolejnego wywiadu Naszemu Dziennikowi. Skomentowała w nim m.in. ostatni wzrost napięcia między Polską a Ukrainą wywołany polaryzacją ocen działalności OUN-UPA. O ile w Polsce doszło do konsensusu w sprawie uznania zbrodni ukraińskich nacjonalistów za ludobójstwo, o tyle Ukraina oddala się od takiej interpretacji. Zdaniem Siemaszko na Ukrainie obecnie nie ma warunków, by można było mówić prawdę o rzezi wołyńskiej. Stoją temu na przeszkodzie sankcje prawne oraz zagrożenie ostracyzmem środowiskowym i załamaniem kariery. Przyczynia się do tego wszechobecna gloryfikacja OUN-UPA:

    Można zaryzykować twierdzenie, że Ukraina została już oficjalnie „zbanderyzowana” pod względem stosunku do OUN-UPA, co znaczy, że wcześniej ten proces podskórnie nie narastał.

    Według badaczki stało się to za przyzwoleniem polskich elit. Najgorszym dla niej zjawiskiem jest indoktrynacja młodego pokolenia w duchu banderowskim:

    przekazywane są antypolskie interpretacje, młode pokolenia Ukraińców są wychowywane w atmosferze budującej nacjonalizm, który może stać się agresywny. Zresztą gdy rozmawia się prywatnie z Ukraińcami, to okazuje się, że wkroczenie na teren historii OUN-UPA i wypowiedzenie negatywnej oceny wywołuje bardzo ostrą polemikę i wrogość.

    Ewa Siemaszko skomentowała także oświadczenie ukraińskiego IPN związanego z rozbiórką nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach. Kierowany przez „kłamcę wołyńskiego” Wołodymyra Wjatrowycza instytut zablokował polskie prace poszukiwawczo-archeologiczne na Ukrainie oraz uznał 105 „polskich pomników” na Ukrainie za „nielegalne”.

    Nie wiem, skąd się wzięło 105 polskich pomników. Może policzono wszystkie krzyże stawiane w miejscach mordów, zresztą za zgodą lokalnych władz. Ale krzyże to nie są pomniki, a napisy na nich nie wskazują na banderowskie zbrodnie. Jak widać, nawet to drażni.

    Badaczka podkreśliła, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy polskimi upamiętnieniami na Ukrainie a ukraińskimi w Polsce. Według niej zwolennicy OUN-UPA stawiali pomniki UPA w Polsce potajemnie i z pominięciem wszelkich procedur. Uważa, że zabitym członkom UPA nie należą się pomniki, lecz groby. Zdaniem badaczki stawianie pomników zbrodniczej formacji miało postawić Polaków przed faktem dokonanym i narzucić banderowską interpretację historii. Miało także pokazać Polakom, że ziemie, o które walczyła UPA, są ukraińskie.

    Ewa Siemaszko zwróciła uwagę, że Ukraińcy konsekwentnie od lat 90. „drobnymi kroczkami” tworzyli grunt do uznania OUN-UPA za fundament ukraińskiej państwowości. Działo się tak nawet podczas rządów ukraińskich postkomunistów, którzy protestowali przeciwko upamiętnianiu ofiar rzezi wołyńskiej. Z drugiej strony forsowano potępienie akcji „Wisła”. Badaczka za „drgnięcie w drugą stronę” uznała brak zgody MSWiA na dofinansowanie tegorocznych obchodów rocznicy akcji. Jej zdaniem polskie państwo stwarza „cieplarniane warunki” dla społeczności ukraińskiej, którą stać na organizację takich uroczystości przy wykorzystaniu dotychczas przekazywanych środków. Co więcej, państwo ukraińskie nie wykazuje wdzięczności za wsparcie okazywane przez Polskę.

    Nie widać, by Ukraina robiła coś pozytywnego dla Polski i dla mniejszości polskiej na Ukrainie, której kondycja jest mizerna w porównaniu z sytuacją mniejszości ukraińskiej w Polsce. Ukraina stara się wycisnąć z Polski, ile się da, nie rewanżując się w sposób odczuwalny. Należałoby w końcu układać stosunki z sąsiadami na zasadzie symetrii. – uważa Siemaszko.

    Badaczka skomentowała także skandal związany z pytaniem o akcję „Wisła” na tegorocznej maturze z WOS. Według niej jest to wtłaczanie „jedynie słusznej” interpretacji tego wydarzenia historycznego do głów młodzieży przy wykorzystaniu lęku przed niezdaniem egzaminu. Samą akcję „Wisła” uznała za uzasadnioną działaniami OUN-UPA oraz poparciem większości Ukraińców dla tych formacji.

    CZYTAJ TAKŻE: Ewa Siemaszko: potrzebna jest analiza, co Ukraina daje Polsce

    Kresy.pl / Nasz Dziennik 7.06.2017

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Z całym należnym szacunkiem dla p. Siemaszko, symetria w stosunkach z gloryfikatorami ludobójców i piewcami nazistowskiej ideologii jest niemożliwa bo wtedy należałoby się zniżyć do ich poziomu.

    jaro7 @jaro7:
    Rozmarzyła się pani, obecne władze Polski nawet nie chca zakazać gloryfikowania banderyzmu w….POLSCE,a co dopiero walczyć o jakąś symetrię.Zanim tych zaprzańców i renegatów rozliczy historia ,potrzeba odsunąć od władzy PiS i nie dopuścić Po i N.

    Polubienie

  26. http://kresy.pl/wydarzenia/zapalowski-zmienic-polityke-wobec-ukrainy/


    Andrzej Zapałowski, przemysl.naszemiasto.pl

    ZAPAŁOWSKI: ZMIENIĆ POLITYKĘ WOBEC UKRAINY

    8 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

    W wywiadzie dla „Naszego Dziennika” ekspert ds. bezpieczeństwa i prezes rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego Andrzej Zapałowski domaga się zmiany polityki państwa polskiego wobec Ukrainy.

    Zapałowski twierdzi, że wbrew oficjalnej frazeologii stosunki polsko-ukraińskie są „bardzo złe”. Jak uznaje – „Można je określić fasadowymi, za którymi nic się nie kryje. Mamy gesty, które nie przekładają się na konkretne działania, a tym bardziej efekty”. „Jeśli nasza gospodarka właściwie nie istnieje na Ukrainie w przeciwieństwie np. do rosyjskiej, jeśli władze ukraińskiego państwa nie liczą się ze zdaniem, interesami i wrażliwością państwa polskiego, to o czym w ogóle rozmawiamy?” – pyta Zapałowski.

    Uznaje, że stosunki dwustronne doszły do takiego stanu ponieważ „jako Polska nie mamy jasno sprecyzowanych, jednoznacznych celów na Ukrainie”. Jak dodaje: „nie dajmy sobie wmówić, że mogą one ulec pogorszeniu, co miałoby nastąpić po przyjęciu ustawy o penalizacji banderyzmu”. Zapałowski nawiązuje w ten sposób do pytania o blokowanie przez Prawo i Sprawiedliwość ustawy, która wprowadziła by w Polsce kary za gloryfikowanie OUN-UPA i postaci z nią związanych, a także za negowanie dokonanego przez te organizacje ludobójstwa. „Ten opór materii jest przede wszystkim związany z tym, że w Prawie i Sprawiedliwości jest duża grupa osób, która od wielu już lat blokuje działania m.in. środowisk kresowych” – powiedział Zapałowski.

    Jeszcze gorzej ocenia on środowiska Platformy Obywatelskiej, które według niego są „już od lat penetrowane przez środowiska proukraińskie, środowiska ukraińskiej mniejszości w Polsce, głównie Związku Ukraińców w Polsce, gdzie prezes tej organizacji finansowanej z budżetu państwa polskiego Piotr Tyma mówi wprost o tym, że Platforma jest ich partią”.

    „Oni tak naprawdę obawiają się, że jeśli do społeczeństwa zachodniej Ukrainy dotrą fakty i prawda o rzeczywistej skali zbrodni ukraińskich, będzie to działać przeciwko ideologii nacjonalizmu, którą szerzą. Mamy zatem do czynienia z szukaniem pretekstów, a za wydane koncesje polskiej stronie żądają kilkunastokrotnie większych rekompensat” – Zapałowski opisuje przesłanki strony ukraińskiej, które stały za zakazaniem stronie polskiej podejmowania na Ukrainie prac poszukiwawczych i upamiętniających ofiary OUN-UPA. O perspektywie zaplanowanego na 19 czerwca we Lwowie spotkania reprezentantów władz polskich i ukraińskich Zapałowski mówi – „Absolutnie nie wierzę w dobrą wolę strony ukraińskiej. To jest tylko kolejny wybieg, element strategii, która zakłada całe mnóstwo spotkań, nic niewnoszących do sprawy rozmów, które kończą się niczym. Przypomnę, że już blisko 20 lat temu odbywały się spotkania, były prowadzone rozmowy historyków ukraińskich i polskich. W sumie odbyło się ponad 10 takich spotkań, których pokłosiem były publikacje książkowe, były ustalenia i rozbieżności, ale w pewnym momencie strona ukraińska zerwała tę debatę”.

    Ekspert wskazuje też na nowe priorytety, jakie powinna przyjąć polska dyplomacja wobec Kijowa: „Jako państwo przede wszystkim powinniśmy domagać się od władz Ukrainy zwrotu nieruchomości stanowiących własność Kościoła rzymskokatolickiego. Mam tu na myśli m.in. zwrot XVII-wiecznego kościoła pw. św. Marii Magdaleny we Lwowie, o który wspólnota parafialna zabiega bezskutecznie od 1991 r., ale także wielu innych obiektów sakralnych”. Ukraińcy muszą też zagwarantować odpowiedni standard dla mniejszości polskiej żyjącej w tym kraju”. Zapałowski domaga się także prawa „do swobodnego poszukiwania ofiar mordów dokonanych na polskiej ludności przez OUN-UPA”.

    naszdziennik.pl/kresy.pl

    jaro7 @jaro7:
    Nie z tymi władzami,większość PiS i PO i N to BANDEROFILE.O zwrotach majątków Polakom można zapomnieć, gorzej bo jak znam tych „naszych” rządzących to oni będa prędzej „zwracać’ majątki upaińcom niz upomna się o majątki polskie. Jak już nieraz pisałem trzeba czekać na rząd POLSKi nie polskojęzyczny i trzeba pogonic takich Żurawskich,Wóycickich, Mayów, Sakiewiczów, Kaźmierczaków i im podobnych renegatów.

    OkularnikGA @OkularnikGA:
    Rozumiem nasze resentymenty wobec Rosji, sam uważam, że należy być zawsze ostrożnym mając do czynienia z cywilizacją turańską, ale żeby na tej zasadzie pałać „przyjaźnią” do banderofilskiej Ukrainy, której 40 % mieszkańców deklaruje wyraźne sympatie dla ludobójców, rzeźników polskiej ludności Wołynia? To jakaś aberracja umysłowa.

    Polubienie

  27. http://wpolityce.pl/historia/343492-krzyze-mogilne-wolaja-do-zyjacych-by-nie-zapomnieli-piekna-uroczystosc-w-poznaniu

    HISTORIA
    „Krzyże mogilne wołają do żyjących, by nie zapomnieli!”. Piękna uroczystość w Poznaniu

    opublikowano: dzisiaj, g. 1:39 · aktualizacja: dzisiaj, g. 1:40

    Dzisiaj stajemy tutaj, na terenie przedwojennych koszar 58 Pułku Piechoty, w miejscu dla nas absolutnie niezwykłym! W miejscu na swój sposób… świętym, w którym jakbyśmy nadal słyszeli stukanie podkutych trzewików Wielkopolskich Czwartaków

    — powiedział 6 czerwca w Poznaniu Jarosław Kresa z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 58 Pułku Piechoty. Dodał:

    To dla nas wielki zaszczyt, honor i powód do dumy!

    Chyba po raz pierwszy od 78 lat, od roku 1939, na terenie poznańskich koszarów przy ul. Bukowskiej, gdzie dzisiaj służbę pełni 14 Wojskowy Oddział Gospodarczy, a w czasach II Rzeczypospolitej pełnił ją 58 pułk piechoty (4 psw), tak uroczyście obchodzono święto pułkowe poznańskich Czwartaków.

    Głównym punktem programu uroczystości, która odbyła się 6 czerwca, było odsłonięcie odtworzonej – staraniem dzierżoniowskiej GRH 58 pp – tablicy pamiątkowej, poświęconej poległym tej zasłużonej wielkopolskiej jednostki. Taka tablica w dwudziestoleciu międzywojennym umieszczona była na obelisku stojącym przed budynkiem kasyna oficerskiego. 6 czerwca 2017 roku jej kamienna „następczyni” zawieszona została na ścianie tego historycznego budynku.

    Musiałem tutaj przyjechać, bo ja przecież jestem z urodzenia budzyniakiem

    — mówił w swoim wystąpieniu gość honorowy uroczystości, 96-letni generał w stanie spoczynku Jan Podhorski, żołnierz m.in. kampanii wrześniowej i powstania warszawskiego, NSZ i Armii Krajowej.

    Bo to przecież między innymi w Budzyniu formowany był 4 pułk strzelców wielkopolskich, który później przyjął nazwę 58 pułku piechoty… Nie mogło mnie zabraknąć na tej wspaniałej uroczystości.

    W specjalnym liście, adresowanym do organizatorów i uczestników poznańskiego święta, takie między innymi słowa, przesłane przez wiceministra obrony narodowej Michała Dworczyka, odczytał szef sekcji wychowawczej 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, major Dariusz Rojewski:

    W związku z niezwykle ważną dla pamięci o Bohaterach polskiej historii uroczystością odsłonięcia odtworzonej tablicy pamiątkowej, poświęconej pamięci poległych tak zasłużonej jednostki, jaką był 4 Pułk Strzelców Wielkopolskich (późniejszy 58 Pułk Piechoty), przesyłam wszystkim organizatorom oraz uczestnikom tej wspaniałej uroczystości słowa wielkiego uznania i wdzięczności za pamięć o Bohaterach oraz troskę o ich godne upamiętnienie.

    W uroczystości, bardzo sprawnie zorganizowanej wspólnie przez Komendę Garnizonu Poznań, 14 Wojskowy Oddział Gospodarczy, Szkołę Podoficerską Wojsk Lądowych oraz stowarzyszenie GRH 58 Pułku Piechoty z Dzierżoniowa, udział wzięli m.in.: gen. bryg. w st. spoczynku Jan Podhorski, radca Wojewody Wielkopolskiego – Jerzy Fleming, doradca Marszałka Województwa Wielkopolskiego – Krystyna Czajka, zastępca komendanta 14 WOG – ppłk Grzegorz Pytlak, komendant WKU Poznań – ppłk Ryszard Grześkowiak, zastępca wójta gminy Budzyń – Piotr Jankowski, szef oddziału Muzeum Wojska Polskiego – ppłk Tomasz Ogrodniczuk, major Waldemar Toboła z 14 WOG, przedstawiciele władz miasta Poznania, a nawet przedstawiciele armii amerykańskiej. Obecna była także delegacja ruchu rekonstrukcji historycznej (m.in. prezes GRH 58 pp – Przemysław Natkański oraz Adrian PawelskiGrzegorz Nowaczyk z TDH 57 pp) oraz licznie przybyłe dzieci!

    Odsłonięcia tablicy dokonali – ppłk Grzegorz Pytlak oraz dowódca GRH 58 pp – Jarosław Kresa. Poświęcenia tablicy – ksiądz płk Mariusz Stolarczyk. Dowódcą uroczystości, w której udział wzięła kompania honorowa Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych, poczet sztandarowy GRH 58 Pułku Piechoty, a której muzyczną ozdobą była Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych, był porucznik Grzegorz Kurowski. Słowo historyczne na temat 58 pułku piechoty (4 psw) oraz koszar przy ul. Bukowskiej wygłosił Mikołaj Klorek z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

    W trakcie poznańskiej uroczystości Jarosław Kresa z GRH 58 pp (4 psw) zacytował słowa porucznika Jerzego Łapińskiego, który w roku 1928 był autorem opracowania na temat pułku Wielkopolskich Czwartaków:

    Wszyscy żołnierze pułku spełnili obowiązek wobec Ojczyzny, lecz nie wszystkich czyny zostały oficjalnie uznane i odznaczone. Wielu najbardziej może zasłużonych, spoczywa gdzieś w zapomnianej mogile.

    Na przestrzeni białoruskich pól znika z powierzchni grób, nad którym pochyla się krzyż upadający, a deszcze i szarugi rozmywają mogilny kopczyk. Bez nazwiska spoczywa tam niejeden z tych szarych żołnierzy, którego mogiła świadczyć będzie, że 4-y pułk strzelców wielkopolskich toczył tu walkę z wrogiem o wolność współbraci. Są to groby bezimienne „Nieznanego Żołnierza” pułku, znaczące pobojowiska walk, gdzie żołnierz polski spełniał swą powinność. Krzyże mogilne rozpostartemi ramiony wołają do żyjących, by nie zapomnieli o świadectwie prawdy zawartej w tych grobach, że powstająca Polska krwawić się musiała, zrywając więzy niewoli, by stanąć w szeregu równych sobie, niepodległych państw Europy. Lecz pułk, którego uduchowieniem stali się jego polegli, nie zapomni o Nich przenigdy.

    Źródło: grh 58 pp

    ego 156.17.125.*10 godzin temu
    Piękna akcja !

    Zaodrzanski 2.243.242.*dzisiaj, g. 8:41
    Czesc i Chwala Bohaterom, ktorzy strzegli Odrodzonej Ojczyzny nad Berezyna i Swislocza.

    J 83.26.232.*dzisiaj, g. 7:54
    Piękna uroczystość!

    Johny Popchik 96.22.84.*dzisiaj, g. 2:41
    Cześć, Chwała i Pamięć Bohaterom Wolnej Polski. Szacun tym, którzy o tę pamięć dbają i przypominają innym, aby istniała!

    Polubienie

  28. http://wprawo.pl/2017/06/03/polacy-przeproscie-za-krytyke-bandery-precz-z-polskimi-szowinistami-manifestacja-pod-konsulatem-rp-na-wolyniu/


    Ukraińcy z flagą UPA w Przemyślu. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. facebook.com

    SZEREMIETIEW OSTRZEGA: UKRAIŃSCY IMIGRANCI MOGĄ STAĆ SIĘ ZAPLECZEM ANTYPOLSKIEGO TERRORYZMU

    10 czerwca 2017|0 Komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Polska, Rosja, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek

    Były wiceminister obrony narodowej zwraca uwagę, że wśród licznie przybywających do Polski Ukraińców mogą znajdować się neobanderowcy, którzy mogą sięgnąć do „tradycji” OUN-UPA, na której dzisiejsza Ukraina buduje swą tożsamość.

    W swoim wpisie na Facebooku, Romuald Szeremietiew, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej i były wiceminister obrony nawiązał do plagi terroryzmu, z którą boryka się Europa Zachodnia – zaczynając przy tym dostrzegać, że ma to związek z islamem. Zwraca w tym kontekście uwagę na związek tej kwestii z migracją do UE.

    – W Europie osiedliły się rzesze ludzi wyznające islam, które nie tylko nie uległy asymilacji, ale zaczęły narzucać otoczeniu swój styl życia. Elity europejskie przekonane, że praktykowanie multikulturalizmu pozwoli pokonać cywilizacyjną odrębność odrzuciły wartości na jakich opierała się przedtem cywilizacja Zachodu, w szczególności eliminowały wpływ chrześcijaństwa, który miał w tym przeszkadzać. Oczekiwanie, że wyznawcy islamu „ubogacą” Europejczyków i stworzą z nimi harmonijną, wolną od nienawiści społeczność, okazały się iluzją. Społeczeństwa zachodnioeuropejskie wyzbywające się tradycyjnych wartości stały się całkowicie bezbronne w starciu z ludźmi innej cywilizacji

    – pisze Szeremietiew. Zadaje pytanie, czy „gdy podejmowano decyzje, aby przyjmować rzesze ludzkie z Afryki i Azji zastanawiano się jakie to może mieć konsekwencje”. I zastanawia się, czy Polska również nie powinna obawiać się terroryzmu.

    Szeremietiew zwrócił uwagę ma Ukrainę, która walcząc z Rosją zaczyna odwoływać się do ideologii banderowskiej.

    – (…) w Polsce zaczynamy dostrzegać też niepokojące objawy w tym procesie. Widzimy, że coraz więcej Ukraińców poszukując w przeszłości oparcia dla niepodległościowych dążeń za fundament przyjmuje spadek idei tzw. integralnego nacjonalizmu i takie formacje jak Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińska Powstańcza Armia oraz ich przywódca Stefan Bandera. Dla pamiętających zbrodnie popełnione na Polakach przez zwolenników Bandery w latach II wojny światowej taki wybór jest niemożliwy do zaakceptowania – pisze były wiceminister obrony.

    Szeremietiew przypomniał o działaniach terrorystycznych, podejmowanych przez ukraińskich nacjonalistów w II RP, m.in. zamachu na Józefa Piłsudskiego, podpalaniu gospodarstw na Kresach i zamordowaniu takich polskich polityków, jak Tadeusz Hołówko i Bronisław Pieracki. W czasie, gdy Polskę zamieszkiwało kilka milionów Ukraińców.

    – Dlaczego wspominam o tym? W Polsce od pewnego czasu powiększa się stale liczba Ukraińców, którzy pracują na budowach, w usługach, studiują na uczelniach. Władze polskie wyrażają zadowolenie, że w ten sposób uzupełnia się braki w sile roboczej i służy to rozwojowi gospodarczemu. Pojawia się jednak pytanie: czy w tej masie Ukraińców nie znajdą się jacyś zwolennicy banderyzmu? I powstaje obawa – czy w przyszłości mieszkając w Polsce Ukraińcy nie zechcą sięgnąć do „tradycji” OUN/UPA? Czy polskie władze dostrzegają ten problem? pyta Szeremietiew.

    PRZECZYTAJ: Ukraińskie zagrożenie – źródła i skutki imigracji zarobkowej

    – Polskie władze nie mogą udawać, że nie widzą na jakim fundamencie elity ukraińskie budują swoje państwo – zaznacza. – Polska racja stanu nakazuje, aby zbrodnicza przeszłość ukraińskich nacjonalistów została potępiona. Nie tylko z powodów historycznych, także dlatego, aby Rosja nie mogła grać tym chcąc skłócić Polaków z Ukraińcami.

    Przeczytaj: Lider OUN grozi Polakom użyciem siły. „Moskale już się przekonali, Polacy też chcą?”

    – Zbrodniarze z UPA nie mogą być uważani za bohaterów – to musi być dla Kijowa oczywiste. Polska ma prawo oczekiwać tego od Ukrainy. W tej kwestii stanowisko Polski musi być jednoznaczne również dlatego, aby w przyszłości nie trzeba było przeżywać powtórki z historii –podkreślił wykładowca Akademii Sztuki Wojennej.

    Na koniec nawiązał również do serii antypolskich incydentów na Ukrainie, w tym do ostrzelania polskie konsulatu w Łucku. – Dość powszechnie wyrażane jest przekonanie, że to sprawka Rosjan. Szkoda, że ukraińskie władze nie zdołały dotąd ujawnić sprawców tych zdarzeń. Zdołały natomiast zakazać polskiemu IPN poszukiwań szczątków ofiar UPA na terenie Zachodniej Ukrainy – skwitował.

    Czytaj również:

    Szeremietiew: konflikt w Syrii należałoby rozstrzygnąć w sposób radykalny i wysłać tam żołnierzy

    Szeremietiew: potrzebujemy obrony terytorialnej do walki z nielegalną imigracją

    Facebook.com / Kresy.pl

    http://kresy.pl/wydarzenia/woda-mlyn-dla-ukrainskich-nacjonalistow/

    http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainscy-urzednicy-zapraszaja-swieto-bohaterow-cmentarzu-przemyslu-pikulicach/

    Polubienie

  29. To mam coś dla zwłaszcza polskich miłośników banderowskich rzeźników… Radujcie się… Brak mi na was słów…

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Traktowanie oszalałych z nienawiści do Polski ukraińskich szowinistów jak równorzędnych partnerów jest niebotycznym błędem, który zawsze w przeszłości owocował, obecnie owocuje i w przyszłości będzie owocował śmiercią, nieludzkim cierpieniem, hańbą i upokorzeniem po stronie polskiej. Jak wskazuje historia, z ukraińskim szowinistą można rozmawiać jedynie z pozycji siły i wyższości, pilnując by nigdy, przenigdy nie był w stanie podnieść głowy powyżej kolan, inaczej przy pierwszej nadarzającej się okazji zdradzi, zbuntuje się, sprzymierzy z twoim największym wrogiem, wbije ci nóż w plecy, poderżnie gardło z sadystyczną satysfakcją, twojej ciężarnej żonie rozpruje brzuch i zaszyje w nim kota a twoje dzieci ponabija na płot.

    http://kresy.pl/wydarzenia/ujawniamy-szeremeta-grozil-polakom-likwidacja-nielegalnych-polskich-upamietnien-ukrainie-dokumenty/


    Światosław Szeremeta. Fot. zik.ua

    UJAWNIAMY: SZEREMETA GROZIŁ LIKWIDACJĄ „NIELEGALNYCH POLSKICH UPAMIĘTNIEŃ” NA UKRAINIE [+DOKUMENTY]

    13 czerwca 2017|1 Komentarz|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Jak wynika z oficjalnego pisma sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, dr hab. Andrzeja Kunerta, kontrowersyjny ukraiński sekretarz Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnień Światosław Szeremeta dopuszczał się celowych zaniechań przy realizacji polsko-ukraińskich uzgodnień, a także szantażu. Jednocześnie twardo broniąc nielegalnych upamiętnień UPA w Polsce.

    W oficjalnym piśmie do Mirosława Majkowskiego, prezesa Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „X D. O. D”, dr. hab. Andrzeja Kunerta z marca 2016 roku, gdy był on sekretarzem  nieistniejącej już Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, odniesiono się do kwestii współpracy polsko-ukraińskiej ws. upamiętnień i opieki nad grobami wojennymi na terytorium RP i Ukrainy.

    Podkreślono, że podstawę tej współpracy stanowi polsko-ukraińska umowa z 1994 roku „o ochronie miejsc pamięci i spoczynku ofiar wojny i represji politycznych”. A także fakt, że ROPWiM współpracuje na tym polu ze Światosławem Szeremetą, Sekretarzem Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnienia Członków Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojen i Represji Politycznych – urzędnik w randze ministra.

    ZOBACZ: Obecny ukraiński minister na pogrzebie członków Waffen-SS Galizien [+VIDEO]

    ZOBACZ TAKŻE: Ukraiński minister awanturował się i wywierał presję na policję podczas przemyskiej manifestacji

    Dr Kunert podkreśla, że ROPWiM „trudno (…) zrozumieć brak zainteresowania strony ukraińskiej wobec szeregu gestów dobrej woli wyrażonych przez stronę polską w zakresie opieki nad ukraińskimi miejscami pamięci na terenie Rzeczypospolitej Polskiej”.

    W tym kontekście przypomniano, że przedstawiono Szeremecie „szczegółową ofertę pomocy organizacyjnej, formalnej i finansowej”. Dotyczyło to m.in. remontu mogiły Ukraińców w Wierzchowinach oraz żołnierzy Ukraińskiej Armii Halickiej na cmentarzu w Wierzbicy. Zaznaczono, że obiekty te są w złym stanie, przy czym niesione przez nie treści nie wzbudzają żadnych kontrowersji. ROPWiM nie widziała żadnych przeszkód, żeby je wyremontować – i to przy udziale polskich środków finansowych.

    Ponadto, strona polska w kontaktach z Szeremetą wyraziła gotowość do urządzenia przez stronę ukraińską kwatery żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej na cmentarzu w Łańcucie. Zaznaczono, że formalności załatwiono w 2012 roku. – Od tego czasu oczekujemy od strony ukraińskiej wykonania uzgodnionych prac –czytamy w dokumencie. ROPWiM przyznaje, że była zdziwiona „zupełnym brakiem zainteresowania Międzyresortowej Komisji” ws. urządzenia tego obiektu.

    W piśmie odniesiono się również do „niedobrej atmosfery” wokół „domniemanych i nielegalnie urządzonych miejsc pochówku członków UPA w Białymstoku (woj. lubelskie” i Hruszowicach (woj. podkarpackie)”. Podkreślając, że „ich charakter godzi w integralność terytorialną Państwa Polskiego oraz gloryfikuje ukraiński nacjonalizm”.

    ROPWiM zadeklarowała gotowość do przeprowadzenia w tych miejscach weryfikacyjnych badań archeologicznych, a w przypadku odkrycia miejsc pochówku – do współpracy przy ich ponownym urządzeniu „w formie nie wzbudzającej kontrowersji i uwzględniającej wrażliwość polskiej strony”.

    – Niestety, do chwili obecnej [marzec 2016 r. – red.] nie otrzymaliśmy pozytywnego odzewu strony ukraińskiej – pisze dr Kunert. Przypomniano też, że strona ukraińska nie podjęła również tematu ewentualnej ekshumacji i ponownego pochówku Ukraińców ze Smogilowa, gdzie UPA zamordowała  Polaków z tej samej miejscowości. Podobnie było w przypadku ukraińskich ofiar pacyfikacji miejscowości Sufczyna.

    Rada zwraca uwagę, że stara się wyeliminować z polsko-ukraińskiego dialogu dot. pamięci historycznej „wątki podejmowane przez stronę ukraińską, które służyć mogą gloryfikacji OUN i UPA”. Podkreślając jednak, że członkowie tych zbrodniczych organizacji spoczywający na terytorium RP mają prawo do godnego pochówku, w ramach działań zgodnych z polskim prawem.

    W piśmie przypomniano również, że ROPWiN wspierała działania strony ukraińskiej ws. poszukiwania poległych – w tym pozytywnie opiniując jej działania. Dotyczyło to np. występującego w charakterze reprezentanta strony ukraińskiej Przedsiębiorstwa Komunalnego „Dola”, kierowanego przez Szeremetę, przy pracach ekshumacyjnych żołnierzy Armii Czerwonej poległych w 1944 r. podczas operacji dukielskiej. Zaznaczono przy tym, że Szeremeta dopuszcza się w podobnych kwestiach nadużyć:

    – W naszej opinii niedopuszczalna jest sytuacja, gdy Przedsiębiorstwo Komunalne „Dola” występuje często do ROPWiM oraz władz i instytucji samorządowych jako oficjalne przedstawicielstwo strony ukraińskiej.

    Przypomnijmy, że Szeremeta miał dopuszczać się nadużyć w związku z poszukiwaniem żołnierzy Armii Czerwonej poległych podczas walk o Przełęcz Dukielską w 1944 roku, których ekshumowane szczątki zostały pochowane jako szczątki Ukraińców. Według znającego sprawę Majkowskiego, podczas prac nie odkryto żadnych dowodów potwierdzających identyfikację etniczno-narodową szczątków.

    Ponadto, Rada określa jako „poważny problem” stawianie przez Międzyresortową Komisję, kierowaną przez Szeremetę, oporu wobec działań polskich władz zmierzających do usunięcia kontrowersyjnych upamiętnień z przestrzeni publicznej, a także do zastąpienia części z nich „obiektami nie wzbudzającymi tak negatywnych odczuć wśród polskiej społeczności”.

    – Sztandarowym przykładem takiego zachowania może być stanowisko, jakie zajął Pan Światosław Szeremeta (…), gdy w sierpniu 2013 r. ROPWiM zapowiedziała likwidację nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach. Sekretarz Szeremeta zagroził wówczas likwidacją „nielegalnych polskich upamiętnień” na terenie obwodu lwowskiego, nie podając jednak, o jakie miejsca mu chodzi, za wyjątkiem pozbawienia Cmentarza Obrońców Lwowa „motywów militarnych”, za jakie uznał np. symbol Szczerbca – czytamy w dokumencie dra Kunerta. Jego zdaniem, konieczne jest zwiększenie wrażliwości Ukraińców na polskie odczucia ws. gloryfikowania banderyzmu.

    Rada zaznacza też, że z kolei strona polska nie stawia na terenie obecnej Ukrainy pomników takim formacjom jak AK, która przez część środowisk ukraińskich jest traktowana jako antyukraińska. Wyrażono gotowość do ponownego podjęcia konstruktywnego dialogu i współpracy ze stroną ukraińską, ale pod warunkiem prowadzenia jej przy poszanowaniu wrażliwości obu stron oraz „przy pominięciu stosowanych dotąd przez Międzyresortową Komisję faktów dokonanych, jak i dopuszczania się przez tę instytucję znaczących zaniedbań i opóźnień w zakresie opieki na ukraińskimi miejscami pamięci w Polsce”.

    Przypomnijmy, że w styczniu br. Szeremeta zaznaczył na specjalnej konferencji prasowej we Lwowie, że w Polsce nie odnowiono żadnego z 14 pomników członków UPA, które w ciągu ostatnich trzech lata zniszczono na terytorium Polski. Wypomniał władzom Polski, że nie zajmują się odnawianiem uszkodzonych, nielegalnych pomników ku czci UPA na terytorium naszego kraju.

    Ponadto, w rozmowie z Kresami.pl znany przemyski działacz patriotyczny, Mirosław Majkowski, odsłonił kulisy działalności Światosława Szeremety, który wspólnie z szefem UIPN Wołodymyrem Wiatrowyczem stał za zablokowaniem poszukiwań grobów Polaków na Ukrainie.

    Dalsza część artykułu pod zdjęciami.

     

     

    Szeremeta – kontrowersyjny minister

    W ub. roku Szeremeta, jako urzędnik w randze ministra, próbował wywierać presję na polskich policjantów w związku z wydarzeniami podczas ukraińskiej procesji w Przemyślu, chcąc wymusić na nich pożądane przez siebie działania. Powoływał się przy tym na znanych ukraińskich polityków. Publicznie twierdził też, że za polską kontrmanifestację, zorganizowaną „za pieniądze Putina”, odpowiadają polski poseł Wojciech Bakun, a także działacz patriotyczny – Mirosław Majkowski.

    Szeremeta twierdził również, że uchwała wołyńska przyjęta przez Sejm „w czasie wojny ukraińsko-rosyjskiej to cios w plecy od naszych sojuszników”. Oskarżył też Polskę o zaprzeczanie „zbrodniom AK i BCh popełnionym na Ukraińcach” i nazwał Akcję „Wisła” czystką etniczną. Publicznie podważał również ustalenia dotyczące zbrodni w Hucie Pieniackiej.

    Z kolei w lipcu 2013 roku Szeremeta brał udział w uroczystym pochówku odnalezionych szczątków żołnierzy zbrodniczej, kolaboracyjnej ukraińskiej dywizji Waffen-SS Galizien. Kierowane przez niego przedsiębiorstwo „DOLA” ,zajmujące się prowadzeniem ekshumacji, było odpowiedzialne za odnalezienie i ekshumację szczątków żołnierzy tej formacji. Szeremeta aktywnie uczestniczył w uroczystościach, w których brali udział także jej weterani oraz osoby ubrane w mundury Waffen-SS.

    W styczniu tego roku Szeremeta w kontekście aktów wandalizmu wobec polskich pomników na Ukrainie wypomniał władzom Polski, że nie zajmują się odnawianiem uszkodzonych, nielegalnych pomników ku czci UPA na terytorium naszego kraju.

    Pismo dr Kunerta potwierdza wcześniejsze doniesienia, że to Szeremeta był odpowiedzialny m.in. za inicjatywę usunięcia Szczerbca z Cmentarza Obrońców Lwowa, a także za zamieszanie związane z lwowskimi Lwami.

    W rozmowie z Kresami.pl Mirosław Majkowski potwierdzał, że Szeremeta kilkukrotnie przekładał termin odsłonięcia cmentarza polskich żołnierzy w Mościskach. – Zgodził się dopiero wówczas, gdy uzyskał to, na czym mu zależało – czyli ściągnięcie z ogrodzenia cmentarza w Przemyślu-Pikulicach tablicy głoszącej, że przed wojną w tym miejscu odbywały się antypolskie uroczystości. Co było prawdą – mówił przemyski działacz. – To była cena za odsłonięcie cmentarza w Mościskach.

    Majkowski potwierdza również, że Szeremeta nie interesował się, mimo monitów, sprawą upamiętnienia ukraińskich żołnierzy, którzy w 1920 roku walczyli z bolszewikami. – Jego interesują tylko i wyłącznie upamiętnienia banderowskie. Czyli to, co podgrzewa nastroje polsko-ukraińskie – mówił.

    Z Szeremetą wiąże się również sprawa, dotycząca upamiętnienia ofiar NKDW, Polaków, Ukraińców i Żydów, zamordowanych przez NKWD w więzieniu w Łucku. Strona polska, na swój koszt, chciała umieścić tam tablicę poświęconą zamordowanym. Ukraiński urzędnik w randze ministra nie wydał jednak na to zgody.  Mimo, że wśród ofiar byli również Ukraińcy. Nieoficjalnie dlatego, że była na niej wzmianka o Polakach.

     

    Minister zarabia na grobach Polaków?

    Szeremeta jest również właścicielem firmy „Dola”, zajmującej się poszukiwaniem szczątków Polaków na Ukrainie, w tym na zlecenie Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa. Pobierając za to nawet pięciokrotnie wyższe stawki. Jak udało nam się ustalić, Szeremeta rzeczywiście współpracuje z ROPWiM. Według opinii osób znających ten temat, „dorabia się” on na grobach Polaków na Wschodzie. Z jednej strony wydaje pozwolenia na te poszukiwania. Przy braku możliwości wskazania odpowiedniego podmiotu – nie czyni tego, zaś pozwolenia wydaje niemal wyłącznie dla swojej, nienajtańszej firmy.

    KRESY.PL

    Polubienie

  30. http://kresy.pl/wydarzenia/wroclaw-ukrainski-drugim-jezykiem/


    Wrocław, hotelpatio.pl

    WROCŁAW: UKRAIŃSKI DRUGIM JĘZYKIEM?

    13 czerwca 2017|3 komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Podczas Forum nt. ukraińskiej imigracji we Wrocławiu konsul honorowy Ukrainy Grzegorz Dzik zaproponował, żeby j. ukraiński był drugim językiem w komunikacji i przy udzielaniu informacji. Z kolei ukraiński konsul generalny podkreślał, że skoro Polska zaprasza do siebie ludzi z Ukrainy, to musi wziąć za nich jakąś odpowiedzialność.

    W ubiegłym tygodniu we Wrocławiu odbyło się pierwsze ukraińskie forum, poświęcone ukraińskich migrantów – ich problemom, funkcjonowaniu w środowisku lokalnym, a także usprawnieniu procesu legalizacji oraz zatrudniania.

    W FORUM (For Ukrainian Migrants) uczestniczył m.in. Ołeh Mandiuk, konsul generalny Ukrainy w Krakowie. – Jeszcze pół roku temu uważałem, że w Polsce nie podnosi się kwestii wielkiej imigracji Ukraińców – stwierdził ukraiński dyplomata. – Mieliśmy takie wrażenie, że ponad milion Ukraińców, którzy przebywają u was, nie istnieje dla pańska Polskiego, albo są traktowali jak uchodźcy, czy podobnie.

    Mandiuk podkreślił, że przy tak wielkiej liczbie imigrantów z Ukrainy należy wprowadzić zmiany ustawowe, by usprawnić sytuację. Inicjatorem takich zmian powinien być, w jego opinii, wrocławski urząd miasta lub władze województwa.

    – Jak Polska zaprasza do siebie ludzi z Ukrainy, to musi też wziąć jakąś odpowiedzialność za nich, żeby możliwości życia dla emigranta były odpowiednie. I nie chodzi tylko o warunki pracy, czy o język, ale też o troskę o zachowanie tożsamości Ukraińców czy ubezpieczenie zdrowotne – stwierdził Mandiuk.

    Ukraiński konsul zwrócił uwagę na kwestię ubezpieczeń zdrowotnych. Zaproponował, by polskie Ministerstwo Zdrowia wyznaczyło konkretne firmy ubezpieczeniowe do obsługi Ukraińców w Polsce, którzy musieliby posiadać ubezpieczenie przebywając w naszym kraju. Podkreślił, że większość z nich chce pracować legalnie, ale polski pracodawca „szuka różnych możliwości, żeby jego wydatki były jak najmniejsze”, za co odpowiedzialność ponosi głównie pracownik.

    Z kolei Justyna Matkowska z dolnośląskiego urzędu wojewódzkiego zapewniała, że urząd pracuje nad tym, by maksymalnie usprawnić procedury związane z powiększającą się społecznością ukraińską.

    Konsul Honorowy Ukrainy we Wrocławiu i współzałożyciel Fundacji „Ukraina” Grzegorz Dzik podkreślał natomiast, że Wrocław jest otwarty na Ukraińców, którzy dają „ogromny skok temu miastu do przodu”. Zaznaczył, że poza mieszkańcami Wrocławia Ukraińcy stanowią w mieście największą grupę studentów. Poparł koncepcję zamieszczania powitań w języku ukraińskim na terenie Wrocławia:

    – Całkowicie popieram przywitanie ludzi z Ukrainy w ich języku, zwłaszcza w tych bramach Wrocławia jak dworzec PKP czy lotnisko –mówił Dzik. Chciałby również, żeby ukraiński był drugim językiem w komunikacji i przy udzielaniu informacji w stolicy Dolnego Śląska. – Bariera komunikacyjna może bowiem naprawdę zamknąć komuś drogę do lepszego życia. Dlatego Informacja musi być dobrej jakości – podkreślił. Zwracając się do Ukraińców mówił, że potencjał Ukraińców jest wielką szansą dla Wrocławia.

    Fundacja „Ukraina” założona przez Dzika prowadzi szkolenia, kursy językowe i inne działania związane z budowaniem komunikacji i informacji dla Ukraińców. Ponadto, trwają rozmowy, by przejęła ona od władz samorządowych i wojewódzkich jeszcze więcej funkcji.

    Dzik zaznaczył, że – jak relacjonuje wrocławski „Gość Niedzielny”„wielu Wrocławian ma korzenie na Ukrainie i dlatego to miasto można nazwać małym Lwowem”. Przedstawił również postulat utworzenia specjalnego funduszu na rzecz przyjmowania Ukraińców na Dolnym Śląsku:

    – Dla mnie jest oczywiste, że marszałek województwa powinien podjąć dialog ustalenia istotnego funduszu dla wspierania przyjmowania i opieki nad obywatelami Ukrainy.

    Czytaj również: We Wrocławiu przybywa 5 tys. Ukraińców miesięcznie

    Jacek Sutryk, Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miasta Wrocławia powiedział, że według szacunku strony ukraińskiej w mieście mieszka 80-100 tys. Ukraińców. Oficjalne szacunki wskazują z kolei, że Ukraińcy stanowią już 10 proc. mieszkańców 640-tysięcznego Wrocławia. Zaznaczył, że podstawowym zadaniem miasta jest zniwelowanie wszystkich barier, które mogą tworzyć nierówny dostęp do Wrocławia dla obywateli Ukrainy:

    – My chcemy, żeby Ukraińcy nadal do nas przyjeżdżali, a ci, co przyjadą, żeby się czuli tu dobrze. Stanie się tak, jeśli będą oni mogli, jak pozostali mieszkańcy Wrocławia, korzystać z miasta w takim sam sposób. Dlatego będziemy udostępniać kolejne obszary życia miejskiego społeczności Ukraińskiej.

    Sutryk precyzował, że chodzi m.in. o organizację wydarzeń promujących kulturę ukraińską i zapraszanie Ukraińców na polskie imprezy kulturalne.

    Wcześniej Switłana Krysa, kierownik Działu Konsularnego Ambasady Ukrainy w Polsce mówiła, że „integracja Ukraińców zależy od nich samych”. – Tutaj muszą sami się integrować, zbierać się w grupy, organizować festiwale, kulturalne przedsięwzięcia, nie oczekiwać tego od jakichś instytucji. Muszą sami do tego dojść – powiedziała. Zwróciła również uwagę, że jej zdaniem Ukraińcy przyjeżdżający do Polski przestają używać języka ukraińskiego, a niektórzy o swojej kulturze i państwie.

    – W mieszanych rodzinach, gdzie np. matka to Ukrainka, a mąż Polak, do dziecka w domu mówi się jedynie w języku polskim. Potem, gdy proszą o wydanie paszportu dla dziecka, ono nie rozmawia w ogóle po ukraińsku, a rodzice się zupełnie tego nie wstydzą – powiedziała Krysa.

    Ukraińcy przyjeżdżają do Wrocławia całymi rodzinami. Tylko w tym roku szkolnym naukę we wrocławskich szkołach rozpoczęło niemal 500 uczniów z Ukrainy, z czego 322 w szkołach podstawowych. Ukraińcy są również najliczniejszą mniejszością narodową na wrocławskich uczelniach.

    Przeczytaj: We Wrocławiu powstał klub piłkarski tylko dla Ukraińców

    Dla porównania w przedwojennym Lwowie liczącym w 1939 roku ok. 320 tysięcy mieszkańców Ukraińcy stanowili 9 – 10% ludności miasta, co stanowiło ok. 30 – 32 tysięcy osób. Dziś we Wrocławiu Ukraińców jest dwa razy więcej.

    W kwietniu br. informowaliśmy, że członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia chcieliby, aby wrocławski magistrat zatrudnił „pełnomocnika odpowiedzialnego za najliczniejszą mniejszość narodową we Wrocławiu”.

    Pomysł spodobał się cytowanym przez lokalne media Ukraińcom, ale póki co przedstawiciele wrocławskiego ratusza studzą zapał aktywistów i imigrantów ze Wschodu. – Nie widzę takiej potrzeby, ponieważ radzimy sobie w inny sposób – odpowiedział Dziennikowi Wrocławskiemu Jacek Sutryk, dyrektor departamentu spraw społecznych we wrocławskim ratuszu.

    Urzędnik przyznaje również, że Ukraińcy mieszkający we Wrocławiu niechętnie uczą się języka polskiego. Potwierdza to także Artiom Zozulia, prezes Fundacji Ukraina, powołanej z inicjatywy Honorowego Konsula Ukrainy we Wrocławiu, z którym współpracują władze miasta. Z warsztatów nauki języka polskiego organizowanego przez Fundację Ukraina i przez miasto skorzystało raptem po 120 osób. Potwierdza to także wypowiadający się dla Gazety Wrocławskiej ukraiński student Uniwersytetu: – Niektórzy nie chcą się uczyć i to jest problem. Bez polskiego, bez angielskiego zatrudniają się w szarej strefie – mówił.

    wroclaw.gosc.pl / Kresy.pl

    Monroe @Monroe:
    Już się zaczyna. Pasożyt szuka nowego żywiciela.

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Jeśli ukraińcy tak pragną kultywować swoją tożsamość to niech to robią na polskich ziemiach ale na tych, które od ponad siedemdziesięciu lat okupują a na których wymordowali, wywieźli, zmusili do emigracji i wynarodowili mieszkających tam od wieków Polaków! Ponadto do każdego tekstu w tzw. języku ukraińskim należałoby dodawać tłumacza na rosyjski, ponieważ właśnie w tym języku ukraińcy porozumiewają się ze sobą, o czy wie każdy, kto w przeciwieństwie do oderwanych od rzeczywistości bogaczy chodzi po ulicach i używa komunikacji miejskiej!

    wj51 @wj51:
    Ktoś ich zapraszał? Możliwe, chociaż Waszczykowski twierdził, nie dalej jak wczoraj, że to uchodźcy. Pogubili się już w tych łgarstwach. Skutkiem tego jest ta bezczelność Mandiuka i całego tego probanderowskiego towarzystwa we Wrocławiu. „Mały Lwów.” wymyślili sobie łobuzy.

    Polubienie

  31. tagore @tagore:
    Żadna polska organizacja nie odważyła się złożyć takiego pozwu, cień OUN dalej na nich pada.

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukraina-sad-wstrzymal-nazwanie-ulicy-kijowie-imieniem-glownodowodzacego-upa/


    Ukraińscy nacjonaliści z flagą z wizerunkiem Szuchewycza, źr. Słowo i Diło

    UKRAINA: SĄD WSTRZYMAŁ NAZWANIE ULICY W KIJOWIE IMIENIEM GŁÓWNODOWODZĄCEGO UPA

    13 czerwca 2017|1 Komentarz|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Przypomnijmy, że 1. czerwca br. rada miejska Kijowa podjęła decyzję o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza. Za uchwałą głosowało 69 radnych. Podczas głosowania na sali był obecny syn Romana Szuchewycza, Jurij, obecnie deputowany ukraińskiego parlamentu. Radni uczcili swoją decyzję banderowskimi okrzykami „Sława Ukrainie – Herojam Sława!”.

    Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.

    Decyzję kijowskiego sądu skomentował na Facebooku historyk dr Łukasz Adamski, wicedyrektor w Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia: (…) zawsze byłem przeciwnikiem dziwacznego ukraińskiego systemu kontroli praworządności, kiedy byle jaki sąd może wstrzymać publikację dekretu prezydenta czy decyzji rady miejskiej. Pamiętam, jak w 2007 r. Juszczenko rozwiązał parlament, a potem jeden prowincjonalny sąd uchylił tę decyzję, a kolejny uchylił postanowienie owego pierwszego sądu. Potem było jeszcze kilka innych sądów, działających już to w interesie Juszczenki, już to premiera Janukowicza i przewodniczącego Rady Werchownej, Ołeksandra Moroza. Pamiętam, jak w 2010 r. sąd uchylił podobnie nierozsądną decyzję samego Juszczenki o nadaniu Stefanowi Banderze tytułu „bohatera Ukrainy” pod pretekstem tego, że Bandera był obywatelem polskim. Teraz wolałbym, aby to mer Kliczko założył weto wobec decyzji radnych, a nie żeby sądy, zapewne z inspiracji polityków, w dziwaczny sposób uchylały konsekwencje ich niefrasobliwości.

    Rada miejska Kijowa podjęła uchwałę o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza 1. czerwca br.

    Jak wynika z postu opublikowanego na Facebooku przez kijowską działaczkę Jelenę Bierieżną, uchwała o przemianowaniu prospektu została zaskarżona w sądzie przez dwie organizacje społeczne – „Antyfaszystowską Ligę Obrony Prawa” i „Żydowską Grupę Obrony Prawa”. Powodów zaskarżenia nie podano, lecz można domyślać się, że skarżący mogli oprotestować upamiętnienie Szuchewycza z powodu jego kolaboracji z III Rzeszą bądź z powodu zbrodni UPA, którą dowodził. W zamieszczonej przez Bierieżną uchwale okręgowego sądu administracyjnego w Kijowie napisano, że do czasu rozpatrzenia skargi sąd stosuje zabezpieczenie pozwu w postaci zakazu podpisania i publikowania uchwały.

    Przypomnijmy, że 1. czerwca br. rada miejska Kijowa podjęła decyzję o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza. Za uchwałą głosowało 69 radnych. Podczas głosowania na sali był obecny syn Romana Szuchewycza, Jurij, obecnie deputowany ukraińskiego parlamentu. Radni uczcili swoją decyzję banderowskimi okrzykami „Sława Ukrainie – Herojam Sława!”.

    Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.

    Decyzję kijowskiego sądu skomentował na Facebooku historyk dr Łukasz Adamski, wicedyrektor w Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia: (…) zawsze byłem przeciwnikiem dziwacznego ukraińskiego systemu kontroli praworządności, kiedy byle jaki sąd może wstrzymać publikację dekretu prezydenta czy decyzji rady miejskiej. Pamiętam, jak w 2007 r. Juszczenko rozwiązał parlament, a potem jeden prowincjonalny sąd uchylił tę decyzję, a kolejny uchylił postanowienie owego pierwszego sądu. Potem było jeszcze kilka innych sądów, działających już to w interesie Juszczenki, już to premiera Janukowicza i przewodniczącego Rady Werchownej, Ołeksandra Moroza. Pamiętam, jak w 2010 r. sąd uchylił podobnie nierozsądną decyzję samego Juszczenki o nadaniu Stefanowi Banderze tytułu „bohatera Ukrainy” pod pretekstem tego, że Bandera był obywatelem polskim. Teraz wolałbym, aby to mer Kliczko założył weto wobec decyzji radnych, a nie żeby sądy, zapewne z inspiracji polityków, w dziwaczny sposób uchylały konsekwencje ich niefrasobliwości.

    CZYTAJ TAKŻE: Kijów: burdy ukraińskich nacjonalistów w siedzibie rady miasta

    Kresy.pl

    Polubienie

  32. No to tera cieszta się faszyscy żydobanderowcy i inni folni ludzie!!!

    „Folny Ukrainiec” Kliczko… bezprawnie podpisał, co trzeba… Teraz będzieta mogli jeździć do faszej ukochanej UPAdliny wylizywać UPAdlińskie rowy… na głównej ulicy UPAdlińskiego KIjowa, imienia rzeźnika Polek i Polaków!!! SMACZNEHO!!! Milczycie, bo usta macie pełna kakała, co nie?!! Gardzę i brzydzę się i wami i waszymi UPAińskimi panami!!! 😦

    wj51 @wj51:
    Niech polski rząd podeśle im znów parę milionów euro pomocy, w nagrodę…

    http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/kliczko-wbrew-sadowi-podpisal-uchwale-o-ulicy-szuchewycza-kijowie/


    Roman Szuchewycz na banerze. Fot. Stanisław Szarzyński

    KLICZKO WBREW SĄDOWI PODPISAŁ UCHWAŁĘ O ULICY SZUCHEWYCZA W KIJOWIE

    14 czerwca 2017|2 komentarze|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    W poniedziałek okręgowy sąd administracyjny w Kijowie wstrzymał podpisanie i opublikowanie uchwały o przemianowaniu prospektu Watutina na prospekt Szuchewycza. Mimo to mer Kijowa Witalij Kliczko ją podpisał.

    Jak powiedział gazecie Siegodnia sekretarz rady miasta Kijowa Wołodymyr Prokopiw, uchwała kijowskiej rady o przemianowaniu prospektu Generała Watutina na Prospekt Szuchewycza została już podpisana przez mera Kijowa Witalija Kliczkę. Stało się tak pomimo postanowienia okręgowego sądu administracyjnego w Kijowie, który wstrzymał podpisanie i opublikowanie uchwały do czasu rozpatrzenia skargi, którą na uchwałę rady złożyły w sądzie dwie organizacje społeczne – „Antyfaszystowska Liga Obrony Prawa” i „Żydowska Grupa Obrony Prawa”. Jak pisaliśmy, powodów zaskarżenia nie podano, lecz można domyślać się, że skarżący mogli oprotestować upamiętnienie Szuchewycza z powodu jego kolaboracji z III Rzeszą bądź z powodu zbrodni UPA, którą dowodził.

    Na ten moment decyzja o przemianowaniu prospektu Watutina na prospekt Szuchewycza już została podpisana przez mera Kijowa. Jeśli chodzi o decyzję sądu o zakazie publikowania tej decyzji, to nasz dział prawny będzie bronił stanowiska rady Kijowa w tej sprawie. – powiedział Prokopiw. Dodał, że skargi organizacji społecznych, która była powodem postanowienia sądu o wstrzymaniu realizacji uchwały, jeszcze nie widział.

    Samego pozwu jeszcze nie widziałem. Nasi prawnicy zajmują się tym. Zobaczę pozew, ponieważ to nie jest ostateczna decyzja sądu, a jedynie decyzja o zabezpieczeniu powództwa. Zapoznamy się z nim i przedstawimy swoje stanowisko w tej sprawie. Ale nie wydaje mi się, żeby to był wielki problem. Powrotu do starej nazwy prospektu nie będzie. Jest to możliwe tylko po decyzji rady Kijowa. – stwierdził sekretarz miasta.

    Przypomnijmy, że 1. czerwca br. rada miejska Kijowa podjęła decyzję o zmianie nazwy prospektu Generała Watutina na prospekt Romana Szuchewycza. Za uchwałą głosowało 69 radnych. Podczas głosowania na sali był obecny syn Romana Szuchewycza, Jurij, obecnie deputowany ukraińskiego parlamentu. Radni uczcili swoją decyzję banderowskimi okrzykami „Sława Ukrainie – Herojam Sława!”.

    Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.

    CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński pisarz ostro o prospekcie Szuchewycza w Kijowie. Neobanderowcy wściekli

    Kresy.pl / Siegodnia

    sugarless @sugarless:
    ,Czerń dziegciem znaczone przeklęta… Ukraina to państwo sztuczne , wykreowane przez wiedeńskich dyplomatów ,stworzono Frankenstein który dokonał rzezi wołyńskiej, i ,ukraina to tereny kresowe Polski przedrozbiorowej ,to co powstało w 1991 roku w wyniku rozpadu ZSRR to sztuczny twór ,z jaką przeszlością ???? prawosławni mieszkańcy tych terenów to Rusini mieszkający obok katolików Polaków ,historia tych terenów to historia Polski , i tego żaden rezun analfabeta nie zmieni , odwoływanie się do historii satanistyczno- kryminalnej organizacji upa to świadectwo bandytyzmu czerni leś

    http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukraina-biuro-antykorupcyjne-wszczelo-dochodzenie-ws-zatajenia-majatku-kliczki/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s