555 SKRBH 67 R1a nadchodzi… z północy, czyli kolejne gwoździe do trumny tzw. południowej drogi R1a 02

A tu mam coś jeszcze o R1a, a zwłaszcza o jego braku w tzw. kulturze jamowej / Yamna / Yamnaya… ale także i dalej na południu, także wyznawcy południowej drogi R1a… ten teges…

Przy okazji w środku komentarzy jest widoczna piękna dyskusja o rasizmie, rasach, itp, czyli samozaoranie politycznie poprawnych lewaków maści wszelkiej…

A i przypomnę, że i ja także bardzo kocham Kristiansena i że dawałem temu tu wyraz wielokrotnie… Cieszy Mię, że i East Pole, którego bardzo cenię również kocha tego mendrca duńskiej archeologii miłościom bezgranicznom…

Miłego czytania…

http://eurogenes.blogspot.co.uk/2017/09/the-beast-among-y-haplogroups.html

Tuesday, September 26, 2017

The beast among Y-haplogroups

A lot has been written about Y-haplogroup R1a over the years. Sadly, most of it was wrong, such as its posited Pleistocene origin in the Indian subcontinent and subsequent migration to Europe.

In all likelihood, R1a was born somewhere in North Eurasia. More importantly, its presently most common subclade, R1a-M417, no doubt came into existence on the Pontic-Caspian (or Western) steppe in modern-day Ukraine and southern Russia just 7,000-6,000 years ago.

And within a couple of thousand years it expanded in almost all directions, probably on the back of the early Indo-European dispersals, to cover a massive range from Scandinavia to South Asia. It is the beast among Y-haplogroups.

The most common subclade of R1a-M417 in South Asia today is R1a-Z93, and, realistically, it couldn’t have arrived there earlier than about 2,000BC. So much for the Pleistocene.

See also…

R1a-M417 from Eneolithic Ukraine!!!11

Eastern Europe as a bifurcation hotspot for Y-hg R1

Late PIE ground zero now obvious; location of PIE homeland still uncertain, but…

Ancient herders from the Pontic-Caspian steppe crashed into India: no ifs or buts

Posted by Davidski at 10:24:00 PM 241 comments:

EastPole said…
After discovering R1a-M417 in Dereivka culture somebody should inform Kristiansen, Anthony and others that their theory about Corded Ware and Proto-Germanic coming from Yamnaya is obsolete.

http://rootsofeurope.ku.dk/english/calendar/archive_2017/the-split-reconstructing-early-indo-european-language-and-culture/the-split-abstracts.pdf

September 27, 2017 at 12:03 AM

Aram said…
There was no single M417 in Yamna? I can’t believe it. 🙂
September 27, 2017 at 12:58 AM

Davidski said…
(…) @Aram Too bad for Yamnaya (so far).
September 27, 2017 at 1:03 AM

Karl_K said…
Sredny Stog !
September 27, 2017 at 1:05 AM Czytaj dalej 

Reklamy

24 thoughts on “555 SKRBH 67 R1a nadchodzi… z północy, czyli kolejne gwoździe do trumny tzw. południowej drogi R1a 02

  1. Widać skąd pochodzi aryjskie Z93, można sobie dodać, że jest też bułgarskie Z93 sprzed 3600 lat, autosomalnie nie rózniące się od zaznaczonego na mapie M417.

    Z drugiej strony M417 powstał 7000 lat temu, ten z mapy ma 5500 lat. Powstaje szeroki przedział czasowy, aż 1500 lat, więc są duże szanse na odnalezienie go również na terenie Polski.

    Z trzeciej strony, Z93 zajmuje połowę obszaru Słowiańszczyzny oraz jest współczesnie zupełnie nieobecny na pierwszej połowie Słowiańszczyzny, gdy on sam stanowi 1/3 kładów pod M417, zatem gwałtownie zmniejsza się obszar dla słowiańskiego M458 oraz Z280.
    M458 będzie powstałym w Polsce, żadnym wschodnim emigrantem, z tego właśnie powodu oraz z tego, że cały słowiański M458 pojawiający się w okolicach miejsca najstarszej próbki R1a, na pograniczu rosyjsko-ukraińskim , ma zachodnie, polskie korzenie.

    Polubienie

    • Robert, Dzięki za linka.
      A jakie jest twoje zdanie na temat genezy, migracji R1aM417L664.
      Moim zdaniem ta mutacja powstała już po przybyciu na tereny gdzie występuje obecnie. Wiek jej jest szacowany na 5000 pne. Więc zakładam, że skądkolwiek migrowali działo się to nie po tym czasie.

      Polubienie

      • L664 jest bardzo specyficzną gałęzią, nieliczną w populacji gdzie występuje, skrajną geograficznie, starą genetycznie bo jest równorzędna dla wielkiego M417, wyodrębnioną ok. 6500 lat temu, ale i od (wg. genetyków) 4200 lat do dzisiaj zachowującą ciągłość.

        Z drugiej strony jej tatusia znaleziono w k.ceramiki sznurowej na Litwie oraz najprawdopodobniej ją samą jako słynne R1a z Eulau.
        Między Eulau a Litwą jest Polska, można powiedzieć zbieżność przypadkowa, ale mamy M417 z granicy rosyjsko-ukraińskiej.

        Moim zdaniem ona nie powstała na miejscu gdzie występuje, a raczej przybyła do europy zachodnio-pólnocnej już jako L664, a nie jako M417.

        Podobne podejrzenia mam co do skandynawskiego R1a Z284.

        Polubienie

      • Robert, ale gdyby oni migrowali po mutacji, to czy nie powinniśmy mieć (na przewidywanych terenach kolebki) jakiś starych genów po nich w rodzaju L664* albo Z284*?

        Polubienie

      • Jak najbardziej takie kłady powinny znajdować się w ziemi. na trasie migracji, ale próbek z Polski, sprzed 6000-4000 lat, nikt nie bada.

        Z drugiej strony we współczesnej populacji nie wystepują, bo np. migrowali zwartą i niezbyt liczną grupą pasterzy, która nie zostawiła dezerterów.
        Chociaż drzewo kładow z eupedii podaje coś innego:

        jest jedna wyjątkowa gałązka polska.
        Z drugiej strony ewidentnym nonsensem jest „Early Bronze Age Steppe” przy ojcu L664.

        Moim zdaniem L664 migrowało południowym wybrzeżem Bałtyku, do dzisiaj są to tereny rzadko zaludnione w stosunku do srodkowej i południowej Polski.

        Polubienie

      • „Moim zdaniem L664 migrowało południowym wybrzeżem Bałtyku, do dzisiaj są to tereny rzadko zaludnione w stosunku do srodkowej i południowej Polski.”
        Trasa prawdopodobna. Ale widze, że nie bierzesz pod uwagę możliwości wcześniejszej (zanim L664 powstało) migracji. Bo nigdzie poza m. Północnym tego właściwie nie ma. Imo mutował in situ.
        Co do kierunku zaludniania m. Bałtyckiego przez Z645 to sama nie wiem. Niby sporo R1a było na pnwsch., ale to z Comb Ceramic było dosyć daleko spokrewnione. (R1a5)
        Dobrze by mi zrobiło dna z mezolitu, najlepiej Maglemosian.

        Polubienie

      • ” Bo nigdzie poza m. Północnym tego właściwie nie ma. Imo mutował in situ.”
        Wówczas osiągnęliby większy sukces demograficzny, a tak stanowią 1% populacji.

        Polubienie

      • Pozornie wygląda na zaprzeczenie tego co powyżej napisałem (sukces populacyjny), ale L664 jest odbiciem lustrzanym dla Z93:
        -zbliżony czas oddzielenia się od głównego pnia, czyli miało zaistnienie tych samych czynników (pasterstwo, rolnictwo)
        -migracja wprost proporcjonalna do odległości i zależna od liczebności, czyli Z93 jest tysiące razy więcej, ale migrowali tysiące kilometrów dalej

        Czy aby przyczyną, tym „szklany sufitem”, dla L664 nie było to, że doszli do kresu znanego im świata? Europa zach-północna i dalej już tylko Ocean, nie ma gdzie rozwinąć demograficznych „skrzydeł”.

        Tutaj o Oeanie, jego słowotwórstwie:
        http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/30/ocean-jest-na-okolo-nas/

        … mi wyszło oKala-Nas, jest w ostatnim komentarzu.

        Moim zdaniem, L664 „poczuło się” otoczone bez-MiaRem wody:

        bez-MiaR

        MeRe -morze w staroangielskim, znalazłem je w morświnie:

        mereswin (język staroangielski)[edytuj]
        znaczenia:
        rzeczownik, rodzaj nijaki
        (1.1) zool. morświn
        (1.2) zool. delfin

        ale i….

        meregrot (język staroangielski)[edytuj]
        wymowa:
        IPA: /ˈmereɡrot/
        znaczenia:
        rzeczownik, rodzaj nijaki
        (1.1) perła
        [na marginesie, tutaj mamy nawet zbitkę dwóch słowiańskich słów]

        niemiecki: (1.1) Meer n, See f; (1.2) Meer n
        szkocki gaelicki: muir f, fairge f
        walijski: (1.1) gweilgi, mor

        nie przyniosło tego R1b:
        baskijski: (1.1) itsaso

        ale już w szwedzkim:
        szwedzki: (1.1) sjö w, hav n; (1.2) hav n

        chorwacki: (1.1) more n
        czeski: (1.1) moře n
        dolnołużycki: (1.1) mórjo
        i inne słowiańskie ten sam rdzeń.

        Ewidentnie R1a L664 wniosło indoeuropejskie MoRze do języków germańskich: niemeickiego i staroangielskiego,ale nie do szwedzkiego, norweskiego, tam jest forma przeindoerupejska.

        Podejrzewam, że to było pierwotne słowotworstwo, natomiast modry-jako ciemnoniebieskie, jest wtórnym od kolory MoRza,tak jak kolor tęczowy jest od tęczy.

        Mamy to zapisane w sanskrycie:

        समुद्र (sanskryt)[edytuj]

        समुद्र (1.1)
        transliteracja:
        IAST: samudra
        znaczenia:
        rzeczownik, rodzaj męski

        (1.1) geogr. ocean[1]
        (1.2) geogr. morze[1]

        Inny dowód, że MoRze od bez-MiaRu to:
        1.
        morze kwiatów- na określenie nieprzebranej ich ilości

        2.
        odnajdujemy to w kolejnym angielskim słowie:
        more
        (1.1) więcej
        (1.2) bardziej

        more and more (język angielski)[edytuj]
        fraza przysłówkowa
        (1.1) coraz więcej
        (1.2) coraz bardziej
        (1.3) w coraz większym stopniu

        po polsku to bez-Miar, bez-Miary,bezumiaru, bezmiernie
        bezmierny «niedający się zmierzyć, bardzo duży»

        Polubienie

      • JESTEŚ WIELKI!!! O tym trzeba zrobić cały wpis!!! Piję zwłaszcza do MoR+S’WiN”a, czyli MoR+SKieJ S’WiNi!!! 🙂

        Polubienie

  2. Też mi się podoba.
    Zwłaszcza – morze i more wody, więcej wody – na określenie nieprzebranej jej ilości.
    „Ewidentnie R1a L664 wniosło indoeuropejskie MoRze do języków germańskich: niemeickiego i staroangielskiego,ale nie do szwedzkiego, norweskiego, tam jest forma przeindoerupejska.”
    Pewien jesteś formy przedindoeuropejskiej?
    Bo sjórinn dla mnie brzmi podobnie do jsoro, jezioro.

    Polubienie

      • oz+JeRo
        Tak, to słowo podobniej brzmi.
        Czy Islandczyków sjórinn i Rosjan ozjero są z języka przedindoeuropejskiego?

        Polubienie

      • Odnośnie morza:
        MR
        MoR – umarcie, śmierć
        MoRe – ?
        Ko MaR – ku śmierci, niosący śmierć
        Ka MoR – gdzie śmierć, nagrobek
        Ko MoRa – gdzie śmierć, kaplica
        MoR Da – śmierć zadaje
        MaRa – dusza zmarłego
        MuR – ?, chroni przed śmiercią
        MiR – bez śmierci?

        Wydaje mi się, że prardzeniem dla „morza” jest MR, kojarzony ze śmiercią. Nie dziwi to, gdy się stoi na brzegu, patrząc na bezmiar wody. Przy silnym wietrze aż bije grozą.

        Polubienie

      • Ni MR
        i MR
        iMiR
        MiR
        Czy to może tak wyglądać?

        Co do „jeziora”, to:
        ZR
        ZóR – pozór, nadzór
        ZoR – pozorny
        ZeR – zerkać, zezować
        oZeRo – ogromne patrzenie
        ZeRo – kształt oka
        ZeRKo – lusterko
        To jedno. Drugie to „język” :
        JęZoRo
        Znów skrzyżowanie skojarzeń.
        Co o tym sądzicie?

        Polubienie

      • @Stefan

        Nie.

        Słowem rdzeniem jest MiaRa.

        on umarł
        łon uMaR
        uMaR>uMiaR [skończyła się MiaRa jego zycia, tak jak kres> być u-kresu (np.zycia)], [tak jak mieć uMiaR tzn. zjeść tle ile trzeba, tak samo z zyciem, żył tyle ile trzeba]

        on zmarł
        łon zMaR – tak jak i turysta: szedł [ściezką] > z-szedł [ze ścieżki i zgubił się] i zakończył wycieczkę, bo się zgubił

        stąd zMaRtwienie po śmierci [w sumie masło maślane]

        śMieRć to „skończona miara”
        s-jak skończyć / zakończyć
        MieR-miara

        … z tego i śMieRdzieć

        Polubienie

      • „No proszę… Nie głupie! ”

        A co jest miarą świata?
        Miara+światło, kolejne masło maslane, ale niezupełnie…

        W polskim świat od światła, a od tego świt, świetlistość.

        W rosyjskim świat to … MiR, tak jak MiaRa.

        Można dalej postarać się rozłożyć na czynniki pierwsze, nie wiem jak, ale pobrzmiewa mi, że M zawsze wystepuje z „i”, czyli:
        Mi, Mię (mnie) -czyli Ja
        Ra – to podobno jakiś stary rdzeń na określenie Boga

        MiaRa= Ja i Bóg

        Polubienie

      • BRAWO!!!

        To Twoje spostrzeżenie jest zbieżne z moim na temat pochodzenia słowa KieN’, jako pochodzącego od ZieMia, bo Z Niej wyrasta K+NieJ+a, a nie odwrotnie jak to twierdzi Sławomir, patrz KieN’ -> ZieMia, czy Z”oNa

        Patrz:

        Zie+Mia
        Sie+Mia
        Z+Mie”
        Ze+MNie

        Z”oNa
        Z+(L”)oNa

        Obie i Zie+Mia i Z”+oNa rodzą życie. Dodatkowo znów tzw. satem jest pierwsze przed tzw. kentum… 🙂

        Polubienie

    • „Pewien jesteś formy przedindoeuropejskiej?
      Bo sjórinn dla mnie brzmi podobnie do jsoro, jezioro.”

      Pewny nie jestem, napisało mi się tak z rana, jako swobodny ciąg skojarzeniowy. Nie siedzę nad tym dniami całemi.
      Na pewno jezioro to jest to samo co …jęzor
      jezioro-jęzor
      oziero (po rosyjsku)-ozor (po polsku)
      ..tylko czy to sjórinn? Nie wiem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s