564 Polak Węgier dwa bratanki,.. a polscy żydobanderowcy na to… ułauła, mm, ułauła, uch!… Ręce precz od UPAdliny! …mm, ułauła, aach!… „Hierojam Sława”! …ułauła, mniam,.. oooch!


Witold Waszczykowski. Źr. UNIAN


Hihihihi!!! Hehehehe!!! Buchachacha!!! Aku zadowolony… 🙂

Wiecie co jest w tym wszystkim śmiesznego, a to że zimny czekista Putin nie musiał nawet kiwać małym palcem w bucie żeby… sami żydobanderowcy rozpieprzyli w drobny mak i „Międzymoże”,.. a przy okazji i… Grupę Wyszehradzką! 😦

No i jak tam folni ludziowie? Smakuje wam ten bohaterski czarno czerwony „sos” do spagetti”?  Połykać,.. połykać! Smaszneho! 🙂 

UWAGA! 18:13 Aktualizacja


jazmig @jazmig:
Trudno oczekiwać, aby zdradzieckie sługusy banderowskie poparły węgierskich patriotów.

banderacwel @banderacwel:
PISowskie parówy podobnie jak POmioty obrabiają laski banderowskim wszarzom

Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
P. Waszczykowski się myli! Polska w pełni popiera Węgry w tym sporze, zwłaszcza że dotyczy on również Polski. Węgier nie poprze antypolska klika, której reprezentantem jest p. Waszczykowski!

tagore @tagore:
Czy ta inna specyfika nauki języka polskiego wynika z braku stosownej ilości polskich szkół? Lider grupy Wyszehradzkiej to brzmi dumnie ,ale w tym momencie raczej śmiesznie. I pomyśleć ,że rozbić jedność ugrupowania może nie Makrela ,a grająca w jej drużynie Ukraina. Nasze pupcie wołowe widać nie potrzebują wsparcia Węgier i Rumunii w gierkach UE.

tagore @tagore:
Myśl ,że Węgry i Rumunia dogadają się i zobowiążą do wzajemnego wsparcia na forum UE chyba nie zaświtała w tych genialnych umysłach. Wstrzymanie się od głosu przez Węgry przy realizacji sankcji KE przeciwko Polsce może spowodować zabawne wyrazy twarzy naszych cielaczków. O liderowaniu w europie środkowej to sobie może Kaczafi poopowiadać w formie bajki do poduszki.

ProPatria @ProPatria:
Wystarczyłaby jedność krajów Grupy Wyszehradzkiej, żeby zdusić rezuńską inicjatywę wrogą rdzennym mieszkańcom ziem przez banderowców tymczasowo okupowanym. Jednakże nie, wypranomózgie pisiorki dalej brną w popieranie tej zdrady własnych obywateli.. Ponadto słowa, „(…) przebywają w stałym kontakcie z ukraińskimi partnerami (…)” są jedynie potwierdzeniami ich HANIEBNEJ , ANTYPOLSKIEJ POLITYKI. Ich psim obowiązkiem jest słuchanie Suwerena, czyli własnego Narodu. O tym fakcie, który tak ochoczo podkreślali podczas kampanii wyborczej zapomnieli i za to zapłacą..

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/msz-polska-poprze-wegier-sporze-ukraina/

MSZ: POLSKA NIE POPRZE WĘGIER W SPORZE Z UKRAINĄ

16 października 2017|14 komentarzy|w Europa Środkowa, polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

Polska nie poprze węgierskiego wniosku o rewizję umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą z powodu ukraińskiej ustawy o oświacie.

Polskie władze są przeciwne przeglądowi umowy o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią Europejską. – informuje ukraińska państwowa agencja informacyjna Ukrinform powołując się na odpowiedź z polskiego MSZ. Oznacza to, że Warszawa nie poprze postulowanego przez Budapeszt zweryfikowania umowy stowarzyszeniowej. Węgrzy twierdzili, że przyjęta we wrześniu ukraińska ustawa „O oświacie” narusza międzynarodowe zobowiązania, które Kijów wziął na siebie.

Polska nie widzi możliwości przeglądu Umowy o stowarzyszeniu czy Umowy o pogłębieniu strefy wolnego handlu z Ukrainą. Strona polska zachęca partnerów z Węgier i Ukrainy do rozwiązania spornej sprawy ustawy o oświacie drogą dialogu z uwzględnieniem poszanowania praw mniejszości i uwzględnieniem międzynarodowych i dwustronnych umów– napisało polskie MSZ korespondentowi ukraińskiej agencji.

Ukrinform podaje również, że według polskiej dyplomacji specyfika nauczania polskiego języka na Ukrainie jest inna od specyfiki nauczania języka węgierskiego.

Jednocześnie informujemy, że polskie ministerstwa spraw zagranicznych oraz oświaty uważnie śledzą kwestie wpływu ustawy na polską oświatę i przebywają w stałym kontakcie z ukraińskimi partnerami – napisało także MSZ dodając, że w okolicach 26. października odbędzie się spotkanie minister oświaty Ukrainy Liliji Hrynewycz z przedstawicielami polskiej mniejszości na Ukrainie.

Ustawa o oświacie w sposób zasadniczy narusza układ o stowarzyszeniu zawarty między Ukrainą i Unią Europejską i dlatego w przyszły poniedziałek na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu zainicjuję rewizję układu o stowarzyszeniu Ukraina-UE –mówił szef MSZ Węgier w ubiegłym tygodniu podczas wizyty w Użhorodzie na Zakarpaciu.

Zdaniem szefa węgierskiej dyplomacji, nowa ukraińska ustawa stwarza dla mieszkających na Ukrainie Węgrów i innych mniejszości gorszą sytuację w sferze oświaty niż ta, jaka panowała w czasach ZSRR. Zgodnie z jej zapisami, mniejszości narodowe mają zagwarantowane prawo do nauczania w językach ojczystych tylko w przedszkolach państwowych i klasach początkowych (I-IV). Na późniejszym etapie, od klasy V, a szczególnie w szkołach średnich,  głównym językiem wykładowym ma być język ukraiński.

CZYTAJ TAKŻE: Węgry i Rumunia razem przeciwko ukraińskiej ustawie o oświacie

Kresy.pl / Ukrinform

Polski LWÓW @Polski LWOW:
Zdrajca Polski powinien wisieć !

UPAdlina @UPAdlina:
co za poniżenie przynoszą nam takie bandero-uSSmańskie ścierwa jak ta kreatura. Dobrze, że nie muszę patrzeć w oczy naszym bratankom Węgrom, bo chyba zapadłbym się pod ziemię ze wstydu. Na san escobar anty-polski nazi-banderowski szmaciarzu! Jak najdalej od Polski wszo!

SobiePan @SobiePan:
To już jawna zdrada na szafot z gnojem

Accipiter @Accipiter:
Co za śmieć. Rezun szefem MSZ, rezun ambasadorem w kijowie, rezunofil ministrem MON, probanderowskie parchy na stanowiskach marszałka senatu i sejmu. Jak w Polsce ma być dobrze.
Tych zdrajców należało by powywieszać na latarniach.

gotan @gotan:
no i masz wypociny bandero fila… ilu jest ich w ministerstwach i departamentach?… to wyjątkowe ścierwo probanderowskie… Już niejednokrotnie pisałem o takich jak Waszczykowski… to zdrajcy i szmaciarze.

jaro7 @jaro7:
To nie Polska nie widzi… tylko rodzimi banderofile. To taka sama zdrada Węgier jak za Kopacz w sprawie imigrantów. To jest ten najgorszy sort, tacy Waszczykowski, Karczewski, Kuchciński, Terlecki i całe zastępy p(osłów) z PiS i PO.

greg @greg:
Dalej obdarowuj hojnie i właź w banderowskie dUPAy, zaprzańcu i cwelu bez honoru, w podzięce za za gloryfikowanie bandero-nazistowskich zbrodniarzy i katów, za odmówienie podstawowych praw ludzkich, za zabronienie ekshumacji i pogrzebania ponad 160 tys. porozzrzucanych po rowach i studniach szczątków POLSKICH ofiar barbarzyńskiego ludobójstwa. Tylko nie mów że kogokolwiek reprezentujesz, poza swoją schizofrenią zaprzaństwem i tchórzostwem. Niedługo suweren-Naród rozliczy takich banderowskich cweli!

Gaetano @Gaetano:
Otyły wieprz, neobanderowski sługus, niszczy konsekwentnie i metodycznie węgiersko-polskie stosunki. Poza tym, że programowo będzie forsował akcesję tych zwyroli w UE, to jeszcze dostał rozkazy z góry, aby ukarać Węgry za to, że nie poparli kandydatury wolskiego z Syriusza, również banderofila. Można jedynie domniemywać, że nasi bratankowie, jako pragmatycy, zdają sobie sprawę z tego, nie z kim, a z czym mają do czynienia w Polsce. Jak można mieć w takiej niebywałej pogardzie naszych rodaków w okupowanych Kresach!

…..


Witold Waszczykowski foto: msz.gov.pl

jaro7 @jaro7:
San Escobar nie Warszawa chce tylko takie zera banderofilskie jak ty i twoi kolesie z PiS i tzw opozycyjnej PO. Jesteście synonimem zaprzaństwa i zdrady i tak przejdziecie do historii.

gotan @gotan:
no i parę chwil temu próbowałem zamieścić komentarz w onet.pl na temat wypowiedzi Waszczykowskiego… niestety odrzucili…. Taka jest szwabska idea. W przypadku tego namaszczonego ukrofila … szkoda strzępić sobie języka… Cała kasta pisowiaków, począwszy od senatorów, posłów , dyrektorów departamentów a skończywszy na wierchuszce rządowej, to klakierzy upadlińców. Dla tych zdrajców, naszych interesów narodowych nie istnieje coś takiego jak honor i pamięć pomordowanych przez bandy OUN-UPA. Rządzą nami geszefciarze ,którzy zaprzedali się upowcom…

ProPatria @ProPatria:
Dziadzio jawnie, bez ogródek wyjawia ZDRADZIECKĄ POLITYKĘ pis względem zbrodniczych banderowców i jeszcze utwierdza ich w przekonaniu, iż warto nas kopać, gdyż pomimo dotychczasowych upokorzeń naszego kraju pisiory i tak będą rezunów wspierać. Ba, poszerzą nawet bezgraniczne wsparcie o ONZ… I jakie wnioski może wyciągnąć pierwszy z brzegu banderowiec: Lach musi być kopany, gdyż im bardziej jest bity tym bardziej wspiera zbankurtowanu upainu.. W skali HAŃBY prześcigają nawet kretynów z p.o. Reasumując: pisiory kontynuują żenujące wspieranie na każdej płaszczyźnie zbrodniarzy rezuńskich, widzą, że ta żenada nie przynosi żadnych korzyści Polsce (wiedzą o rozprzestrzeniającym się kulcie morderców upa, braku pochówku dla pomordowanych, braku zwrotu obiektów sakralnych Polakom na Kresach, niewpuszczaniu naukowców głoszących prawdę o ludobójstwie etc.) i w celu zaszkodzenia Rosji oraz słuchając pana zza oceanu zgubnej dla kraju polityki nie zmienią.. To jawna ZDRADA i wszyscy w niej uczestniczący zasługują na jeden wymiar kary… Mam nadzieję, że podczas następnych wyborów Suweren im podziękuje i wyeliminuje ze sceny politycznej.

https://kresy.pl/wydarzenia/waszczykowski-dla-rzeczpospolitej-warszawa-chce-sojuszu-kijowem/

WASZCZYKOWSKI DLA „RZECZPOSPOLITEJ”: WARSZAWA CHCE SOJUSZU Z KIJOWEM

17 października 2017|8 komentarzy|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Na łamach „Rzeczpospolitej” szef MSZ Witold Waszczykowski wyraża poparcie dla władz Ukrainy i deklaruje chęć dalszego wspierania tego kraju. Otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce. Wspomina również o „sprawach trudnych” we wzajemnych relacjach, pisząc o konieczności rozliczenia ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski pisze we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”, że „partnerstwo z Ukrainą pozostaje kluczowym zadaniem polityki zagranicznej” Polski. Zaznacza, że jest to „głęboka i wielopłaszczyznowa” relacja, gdyż według niego zarówno Polska, jak i Ukraina, poczuwają się do „odpowiedzialności za wspólną europejską przyszłość”. Stąd, jak uważa, że charakter współpracy polsko-ukraińskiej nie może zaskakiwać.

Minister SZ otwarcie wskazuje, że Polska będzie wspierać integralność terytorialną Ukrainy i jej niezależność od Rosji, nawet jeśli koszty takiej postawy mieliby ponieść np. polscy przedsiębiorcy:

– Polska znajduje się i pozostanie w gronie tych państw, które uważają, że wspólnota międzynarodowa ma obowiązek przeciwstawić się zbrojnemu pogwałceniu międzynarodowego ładu – bez względu na niejednokrotnie dotkliwe koszty takiej postawy, w tym te, które uderzają w naszych przedsiębiorców.

PRZECZYTAJ: MSZ: Polska nie poprze Węgier w sporze z Ukrainą

Waszczykowski uważa również, że „niespokojne wschodnie sąsiedztwo naszego kraju” oraz skutki konfliktu w Donbasie utwierdzają rząd w przekonaniu zarówno wzmacniania własnego bezpieczeństwa, jak u „nieustannej obrony prawa Ukrainy do swobodnego wyboru drogi rozwoju i sojuszy międzynarodowych”. Zaznaczył, że Polska wykorzystując objęcie miejsca niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ od nowego roku będzie działać na rzecz Ukrainy. M.in. poprzez zaangażowanie w prace nad powołaniem misji pokojowej ONZ w tym kraju.

– Polska działa w głębokim przekonaniu, że dla bezpieczeństwa naszego kontynentu nieodzowna jest europejska, stabilna politycznie i ekonomicznie Ukraina. A zatem zależy nam, aby reformy na Ukrainie były rzeczywiste i głębokie – podkreślił minister spraw zagranicznych.

Zwrócił też uwagę na to, że od lat Polska udziela Ukrainie realnego wsparcia:

– Systematycznie rośnie wartość pomocy rozwojowej – w 2016 r. przekazaliśmy na ten cel ok. 95 mln zł. Polscy eksperci są gotowi w dalszym ciągu wspierać reformy z zakresu zwalczania korupcji, reformy oświaty i procesu decentralizacji.

Przeczytaj: Konsul Generalny RP we Lwowie: Polska przeznaczyła już 150 mln euro na wsparcie Ukrainy

Waszczykowski podkreślił również znaczenie Partnerstwa Wschodniego i zaznaczył, że zwolnienie obywateli Ukrainy z konieczności ubiegania się o wizy UE to zasługa rządu PiS. Nazwał decyzję UE w tej sprawie „historycznym postępem w formowaniu poczucia europejskiej wspólnoty, która sięga dalej niż granice UE”.

Przeczytaj: Szczerski: „Polska jest adwokatem europejskiego wyboru Ukrainy”

Ponadto, szef MSZ otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce:

– Polski rząd podjął już wcześniej świadomą decyzję o ułatwieniu dla obywateli Ukrainy zasad osiedlania się, studiowania i ubiegania się o pracę nad Wisłą. O skali zjawiska i jego znaczeniu dla naszych relacji najlepiej świadczą dane  NBP – w 2016 r. Ukraińcy pracujący w Polsce przekazali swoim bliskim 8 mld zł.

Polski minister zwrócił również uwagę na „sprawy trudne”:

– Niezależnie od wszystkich tych dziedzin, w których Polska i Ukraina rozumieją się doskonale, przedmiotem naszych rozmów bywają także sprawy trudne, szczególnie związane ze wspólną historią naszych krajów: rozliczenie ludobójstwa OUN/UPA na polskich sąsiadach na Wołyniu, umożliwienie godnego pochówku lub upamiętnienie szczątków ofiar konfliktów rozsianych na terytorium wspólnego niegdyś państwa,funkcjonowanie wspólnoty rzymskokatolickiej na Ukrainie.

Szef MSZ zwrócił zarazem uwagę na inne utrudnienia, takie jak wydawanie zakazów wjazdu na terytorium Ukrainy wobec polskich działaczy społecznych czy naukowców krytycznie ustosunkowanych do polityki historycznej Kijowa. Podkreślił też, że przez niedostateczne zaangażowanie ukraińskich służb polskie placówki dyplomatyczne stały się celem ataków.

– Warszawa patrzy na Kijów jak na partnera, z którym chce się dzielić sukcesami, korzyściami, ale i odpowiedzialnością. Tylko na takim równoprawnym partnerstwie buduje się prawdziwy sojusz – napisał Waszczykowski. Przypomniał przy tym, że w przyszłym roku Polska świętować będzie 100-lecie odzyskania niepodległości. – Ukraińcy też znają gorycz niewoli i radość niepodległości. Dlatego są nam tak bliscy. Otwarci na siebie będziemy nie do pokonania. Zawzięci na siebie, damy siłę wrogom –podsumowuje minister.

„Rzeczpospolita” / PAP / interia.pl / Kresy.pl

ProPatria @ProPatria:
Klika aspektów tej wypowiedzi dziadzia jest pozytywnych: pisiory OTWARCIE przyznają, że bezgranicznie, nawet na szkodę państwa polskiego i obywateli, wspierają upadły banderland, będą ten morderczy kraik wspierać, przyznają, że UMYŚLNIE dążą do zupinizowania Polski i ściągają jak najwięcej potomków zbrodniarzy, zdają sobie DOSKONALE sprawę z rosnącego kultu bestialskich morderców polskich kobiet i dzieci, prześladowań Polaków mówiących głośno o ludobójstwie etc. i nic z tym nie mają zamiaru zrobić. Słowa te wielu na tym forum nawiedzonych wyznawców tej zdradzieckiej partii wybiją z rąk argumenty w stylu: prowadzona jest naiwna polityka władz, błędy wynikające z niewiedzy o prześladowaniu polskiej ludności, zła interpretacja postawy strony upaińskiej etc. Teraz jest jasne: WSZYSTKIE SZKODLIWE DLA NASZEGO KRAJU DZIAŁANIA SĄ PROWADZONE CELOWO, Z PEŁNĄ PREMEDYTACJĄ !!!

Monroe @Monroe:
Szef MSZ zajmujący się zaklinaniem rzeczywistości to recepta na katastrofę. Dlaczego nie zada sobie pytania, czy Kijów chce sojuszu z Warszawą.

Polski LWÓW @Polski LWOW:
ODRĄBAĆ MU ŁEB SIEKIERĄ A JEGO ŚCIERWO NABIĆ NA WIDŁY !!!!

tagore @tagore:
Powoli dochodzę do wniosku ,że nasz minister nie czytuje w języku ukraińskim i rosyjskim.
W przeciwnym wypadku można uznać ,że w kręgach kierowniczych PIS panuje pomroczność jasna. Biedactwa nie zauważyły ,że deklarowanym sojusznikiem Kijowa jest Berlin i dla ułudy sojuszu z Ukrainą rozwalają jedność grupy Wyszehradzkiej w sprawie niezwykle ważnej politycznie i społecznie dla Węgier i Rumunii .Nie zdziwię się gdy Rumunia i Węgry rozwiążą swoje wzajemne sporne kwestie i uznają ,że dla ochrony przed ekscesami KE wystarczy im wzajemne wsparcie w głosowaniu. Mina szanownych pupć wołowych w szefostwie PIS gdy w głosowaniu nad zawieszeniem prawa głosu Polsce Niemcy uzyskały by jednomyślne poparcie była by bezcenna. Niestety skutki tej opartej na mniemanologii stosowanej polityki mogą być niebezpieczne dla Polski. Samo poszerzenie kontyngentów bezcłowych dla spożywczych towarów dzięki poparciu Niemiec będzie drogo nas kosztować.

zefir @zefir:
To, że Piekło jest esencją PiS-u, wcześniej pisałem. Teraz gamoń Waszczykowski chce Piekle dorównać gdyż jest na wylocie z rządu. Do tego co wyżej skomentowano nic ująć, czy dodać, mnie najbardziej odpowiada to co powiada „Polski LWÓW” Tym przegląd tej żenującej sytuacji kończę.

…..


Witold Waszczykowski /JULIEN WARNAND /PAP/EPA

~Wołynianin- Dzisiaj (08:20)
Panie ministrze dla poprawienia stosunków pomiędzy Polską a Ukrainą należy postawić pomnik bohatera naszych narodów S. Bandery w Warszawie, oraz pomnik wdzięczności za rzeź Wołyńską we Wrocławiu. Kijów to na pewno zaakceptuje i nasze stosunki będą jeszcze lepsze.

~sarmata- Dzisiaj (08:52)
Wstyd i hańba! Polską rządzi opcja ukraińska, już nawet się nie kryją! Włażą im bez mydła!

http://fakty.interia.pl/polska/news-waszczykowski-dla-rz-warszawa-chce-sojuszu-z-kijowem,nId,2453291

​WASZCZYKOWSKI DLA „RZ”: WARSZAWA CHCE SOJUSZU Z KIJOWEM

POLSKA Dzisiaj, 17 października (07:17)

Polski rząd działa w głębokim przekonaniu, że dla bezpieczeństwa naszego kontynentu nieodzowna jest europejska, stabilna politycznie i ekonomicznie Ukraina – pisze szef MSZ Witold Waszczykowski we wtorkowej „Rzeczpospolitej”.

„Partnerstwo z Ukrainą pozostaje kluczowym zadaniem polityki zagranicznej naszego państwa. Jest to relacja głęboka i wielopłaszczyznowa, tak jak między sąsiadami związanymi nie tylko bogatą wielowiekowa spuścizną, ale również poczuwającymi się do odpowiedzialności za wspólną europejską przyszłość” – pisze szef polskiej dyplomacji.

Dlatego, jak dodał, nie może zaskakiwać intensywny i rzeczowy charakter współpracy polsko-ukraińskiej.

„Polska znajduje się i pozostanie w gronie tych państw, które uważają, że wspólnota międzynarodowa ma obowiązek przeciwstawić się zbrojnemu pogwałceniu międzynarodowego ładu – bez względu na niejednokrotnie dotkliwe koszty takiej postawy, w tym te, które uderzają w naszych przedsiębiorców” – zadeklarował minister.

Jak dodał, „niespokojne wschodnie sąsiedztwo naszego kraju i dotkliwe skutki rosyjskiej agresji na Ukrainie utwierdzają nas w przekonaniu o konieczności nie tylko wzmacniania naszego własnego bezpieczeństwa, jako członka NATO, ale również nieustannej obrony prawa Ukrainy do swobodnego wyboru drogi rozwoju i sojuszy międzynarodowych”.

Minister zauważył, że 1 stycznia przyszłego roku Polska obejmie po Ukrainie na dwa lata miejsce niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ

„Dostrzegamy w tej roli szansę i obowiązek zabiegania o przywrócenie w naszym regionie poszanowania dla takich norm prawa międzynarodowego, jak nienaruszalność granic, suwerenność państw, wyrzeczenie się siły militarnej i szantażu, użycia siły do rozwiązania sporów między państwami. W tym duchu będziemy się angażować w prace nad powołaniem misji pokojowej ONZ na Ukrainie” – zapowiedział Waszczykowski.

„Polska działa w głębokim przekonaniu, że dla bezpieczeństwa naszego kontynentu nieodzowna jest europejska, stabilna politycznie i ekonomicznie Ukraina. A zatem zależy nam, aby reformy na Ukrainie były rzeczywiste i głębokie” – podkreślił minister.

Jak dodał, od wielu lat Polska udziela realnego wsparcia na rzecz Kijowa. „Systematycznie rośnie wartość pomocy rozwojowej – w 2016 r. przekazaliśmy na ten cel ok. 95 mln zł. Polscy eksperci są gotowi w dalszym ciągu wspierać reformy z zakresu zwalczania korupcji, reformy oświaty i procesu decentralizacji” – dodał szef MSZ.

Jak zauważył, istotnym narzędziem zbliżania naszego sąsiada do UE jest jej udział w Partnerstwie Wschodnim. „Po latach pustych zapewnień poprzedników obecny rząd Polski skutecznie przeforsował zwolnienie obywateli Ukrainy z konieczności ubiegania się o wizy przy podróżowaniu do Unii Europejskiej. To historyczny postęp w formowaniu poczucia europejskiej wspólnoty, która sięga dalej niż granice UE” – zauważył.

„Polski rząd podjął już wcześniej świadomą decyzję o ułatwieniu dla obywateli Ukrainy zasad osiedlania się, studiowania i ubiegania się o pracę nad Wisłą. O skali zjawiska i jego znaczeniu dla naszych relacji najlepiej świadczą dane NBP – w 2016 r. Ukraińcy pracujący w Polsce przekazali swoim bliskim 8 mld zł” – zaznaczył.

„Unia powinna pozostać wspólnotą otwartą”

Według szefa MSZ „Unia powinna pozostać wspólnotą otwartą, zachowującą siłę grawitacji wobec aspiracji naszych wschodnich sąsiadów”.

„Niezależnie od wszystkich tych dziedzin, w których Polska i Ukraina rozumieją się doskonale, przedmiotem naszych rozmów bywają także sprawy trudne, szczególnie związane ze wspólną historią naszych krajów: rozliczenie ludobójstwa OUN/UPA na polskich sąsiadach na Wołyniu, umożliwienie godnego pochówku lub upamiętnienie szczątków ofiar konfliktów rozsianych na terytorium wspólnego niegdyś państwa, funkcjonowanie wspólnoty rzymskokatolickiej na Ukrainie” – zauważył minister Waszczykowski.

Dodał, że obok tych znanych od dawna zagadnień pojawiają się nowe, jak wydawanie zakazów wjazdu na terytorium Ukrainy wobec polskich społeczników lub naukowców krytycznie ustosunkowanych do polityki historycznej Kijowa.

„Jak niedostateczne zaangażowanie właściwych służb ukraińskich w ochronę polskich placówek dyplomatycznych, stających się celem ataków przy użyciu materiałów wybuchowych i środków bojowych” – podkreślił.

„Warszawa patrzy na Kijów jak na partnera, z którym chce się dzielić sukcesami, korzyściami, ale i odpowiedzialnością. Tylko na takim równoprawnym partnerstwie buduje się prawdziwy sojusz” – zauważył minister.

Przypomniał, że w przyszłym roku Polska świętować będzie 100-lecie odzyskania niepodległości po 123 latach. „Ukraińcy też znają gorycz niewoli i radość niepodległości. Dlatego są nam tak bliscy. Otwarci na siebie będziemy nie do pokonania. Zawzięci na siebie, damy siłę wrogom” – napisał szef polskiej dyplomacji.

~O fuj- 1 godz. 3 min temu
Tylko Kukiz, nigdy pis

~Eureka!- Dzisiaj (12:57)
Waszczyk jest agentem CIA jak Kuklinowski!

~Luciano- Dzisiaj (13:15)
Oni wszyscy są agentami po 89r.

~Tomuś- Dzisiaj (08:38)
Zdrajca ! Niech żyje Viktor Orban !

~blee- Dzisiaj (08:40)
Ale Viktor uklada sie z Rosja…

~Tomuśdo ~blee – Dzisiaj (08:42)
A Kaczyński z UPAiną !

~Tomuś- Dzisiaj (08:50)
Niech nam żyje Wiktor Orban, przyjaciel Pana Putina! http://bi.gazeta.pl/im/82/c6/ff/z16762498Q,Putin-swietuje–internauci-wbijaja-szpile.jpg

21ODPOWIEDZ
~INTERIA- Dzisiaj (09:14)
Po niespełna 2 godzinach z powodu nadmiernej liczy pro polskich komentarzy a przeciwko ideologi UPA usuwam komentarz ze strony głównej portalu .

~Luciano- Dzisiaj (12:12)
Waszykowski, rządź się swoimi pieniędzmi, a poglady myślę że to są twoje, albo tych co ci je narzucają, ale na pewno nie Polaków. Jak smiesz takie glupoty na glos wypowiadać?

~Ewa- Dzisiaj (08:22)
– a najlepiej oddać im ziemie na wschód od Wisły

~Ars- Dzisiaj (08:27)
Nasze złoto i też bym upa przekazała – a co ! – jak sie zbratać to na całego.!

~hańba- Dzisiaj (08:41)
Taaa, do tego 500 + dla każdego kto wykaże, że jego zstępni brali udział w pogromach naszych rodaków.

~hehe- Dzisiaj (09:04)
Pisowcy już chyba mają zagwarantowane obywatelstwo UPAdlińskie ,żeby mieli gdzie uciekać po wyborach parlamentarnych .

~Cichosz- 32 min temu
Tak… To Ukrainie powinno zależec na tym sojuszu z Polską. To Ukraina powinna włazic Polsce w 4 litery. A tymczasem ukraińskie władze mają gdzieś Polskę. Poroszenko uważa, ze to Słowacja jest dla Ukrainy bramą do Europy, a nie Polska. Ukrainscy politolodzy uważają, że dla Ukrainy lepszy jest sojusz z Berlinem, a nie z Warszawą. Czyli nic nowego, historia się powtarza.

~Luciano- Dzisiaj (12:00)
W kaftan bezpieczenstwa tego typa,to jest zdrajca, jak cala reszta „polskich” polytykow. Przecież to są szalency, pracujacy dla obcych.

~Luciano- Dzisiaj (11:40)
Przecież to jest antypolska narzucona polytyka. Obnarza poddanczosc Polski. Zaden Polak nie zgodzi się by rozdawać polskie pieniądze, waszczykowski kto ciebie upoważnia do tych fanaberii.Stop.

VV1977- Dzisiaj (08:17)
Putin to wróg zachodniej cywilizacji i ją niszczący i to jest prawda A sojusz to dla nas szansa

~Stanisław- Dzisiaj (07:45)
Dziękuję Wam bracia Rosjanie, za wyzwolenie mnie spod obowiązku zajmowania się naszym majątkiem rodzinnym. Dziękuję wam, że uwolniliście mnie od mojego ojca i matki, którzy uczyli mnie kultury i polskości. Że nauczyliście mnie jak sobie radzić z widokiem nagich, wyglądających jak szkielety rodaków i wycinką tajgi przy minus 30. Że nauczyliście jak nie zamarznąć w nieogrzanych, zapluskwionych barakach i jak jeść zamarzniętą trawę. Dziękuję wam za moje zęby, które dzięki wam wypadły mi kiedy miałem 17 lat. Dziękuję wam za to również, że nie przytyłem i przy wzroście 178 cm ważyłem 42 kg. Dziękuję wam, że puściliście mnie do tej niewdzięcznej Polski, którą wyzwoliliście, dopiero w 1956-tym. Dziękuję wam serdecznie za to wszystko, bracia Rosjanie…

~uzupełnienie- Dzisiaj (08:20)
podziękuj „braciom” jankesom i angolom, że w 1943 w Teheranie roku oddali Polskę pod panowanie Stalina i ten fakt do końca ukrywali przed polakami, do czasu wybuchu Powstania Warszawskiego

~miki- Dzisiaj (08:20)
Wiktor Nasiedkin, Ukrainiec, szef obozów koncentracyjnych Gułag NKWD w okresie od 26 lutego 1941 do 2 września 1947.

~mikido ~ale – Dzisiaj (08:30)
Łazar Kaganowicz, ukraiński Żyd. Odpowiedzialny za Wielki Głód na Ukrainie i czystki na innych narodach ZSRR w tym na Polakach. Podpisany (wraz z Ukraińcem Woroszyłowem) pod decyzją o Zbrodni Katyńskiej.

~maciek z klanu- Dzisiaj (08:30)
Niesamowite ponad 90-cio letni staruszek pisze posty na interii.

~członek PO- Dzisiaj (08:40)
Jesteś zwykłym ukrem z Bieszczad, przesiedlonym w ramach słynnej Akcji, będącej dla was błogosławieństwem. Byłbyś wiarygodny, gdybyś choć słowem wspomniał o Wołyniakach.

~GZN- Dzisiaj (09:07)
Błąd w wiedzy historycznej. Skład NKWD i twórcy łagrów nie byli Rosjanami. To taka mniejszość, która jest w każdym narodzie i która ma najwięcej do powiedzenia w polityce, finansach i rewolucjach … Enoch Herszonowicz Jagoda, Jakow Arganow (Jankiel Szmajewicz Sorenson), Lazar Josifowicz Kogan, Matwiej Dawidowicz Berman, Izrael Izraelowicz Pilner,Abram Aronowicz Słucki, Boris Bak, Solomon Bak, Ida Lejbowny Awerbach, Jeszua-Solomon Mowszewicz Swierdłow, Firin, Berman, Frenkel, Kogan, Rappoport. Powyższe nazwiska wymieniał dysydent i laureat Nagrody Nobla – Sołżenicyn. Jakim braciom należy zatem dziękować …….?

~mikido ~tom-krk – Dzisiaj (09:16)
Zapomniał o jednym Żydzie, tym który zrobił rewolucję (lutową) i był twórcą Armii Czerwonej. Ten Żyd mógł rządzić ZSRR, ale zrzekł się władzy na rzecz Lenina. Nazywał się Lew Trocki i pochodził spod kijowskiej wsi, czyli był to ukraiński Żyd jak nie przymierzając Poroszenko lub Hrojsman.

~PiS to szambodo ~maciek z klanu – Dzisiaj (09:31)
Ten post jest juz od kilku lat wklejany na interii. Widocznie jakieś larum i znowu go wyciagneli.

~maciek z klanudo ~PiS to szambo – Dzisiaj (10:39)
Co ty nie powiesz, a w sumie jakie to a znaczenie, w sytuacji kiedy Putin łypie swoimi skośnymi gałami na tłuściutką Polskę.

~maciek z klanudo ~maciek z klanu – Dzisiaj (10:49)
Napisz mi jeszcze po co Putin ma napadać na Polskę? Wpadnie do skarbca nbp i ukradnie złoto? Czy może przejmie niemieckie, francuskie, włoskie, japońskie fabryki i centra handlowe? Terytorialnie mają ziemie które chciał Stalin, więc napisz po co oni maja na nas napadać.

https://wiadomosci.wp.pl/mocna-deklaracja-waszczykowskiego-w-sprawie-ukrainy-co-na-to-rosja-6177565728860289a

https://kresy.pl/wydarzenia/waszczykowski-dla-rzeczpospolitej-warszawa-chce-sojuszu-kijowem/

…..


Jan Piekło. Fot. Kurier Galicyjski

jazmig @jazmig:
Postawa Ukraińców jest zapisana w ustawie i należy przyjąć najgorszą jej interpretację. Nie ma znaczenia, co Ukraińcy powiedzą, liczy się jedynie to, co jest na piśmie.

Roman1 @Roman1:
Co za zakłamanie. Banderowiec Piekło doskonale rozumie intencje innych banderowców. Ja bym oczekiwał, że Piekło powie, że chciałby, by Ukraińcy zrozumieli Polaków, on jednak odwrotnie mówi. Piekło powinien reprezentować interes Polaków, nie banderowców.

banderacwel @banderacwel:
Piekło błaźnie banderowski liż dupy dalej tym ścierwojadom UPAdlińskim

https://kresy.pl/wydarzenia/pieklo-o-ustawie-oswiatowej-chcielibysmy-lepiej-zrozumiec-postawe-strony-ukrainskiej/

PIEKŁO O USTAWIE OŚWIATOWEJ: CHCIELIBYŚMY LEPIEJ ZROZUMIEĆ POSTAWĘ STRONY UKRAIŃSKIEJ

15 października 2017|3 komentarze|w polityka, Polska, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

Ambasador Polski w Kijowie Jan Piekło udzielił ukraińskiej telewizji 112 wywiadu w którym stwierdził, że dojdzie do konsultacji ws. ustawy oświatowej.

Jan Piekło zapowiedział: Odbędą się konsultacje między naszym i ukraińskim ministerstwem edukacji. Póki co nie wiemy, jak będzie wyglądał sam proces. Chcielibyśmy lepiej zrozumieć postawę strony ukraińskiej. Będą również prowadzone konsultacje z polską mniejszością na Ukrainie.

Polski ambasador dodał również, że Polska uważa za konieczne zapewnienie przez Ukrainę przedstawicielom mniejszości narodowych możliwości nauki w ojczystym języku.

CZYTAJ TAKŻE: MSZ usatysfakcjonowane zapisami nowej ukraińskiej ustawy oświatowej

Przyjęte przez Najwyższą Radę Ukrainy i podpisana przez prezydenta Petra Poroszenkę, ustawa ma wzmacniać pozycję języka ukraińskiego. Nowe przepisy zakładają, że szkoły mniejszości narodowych, będą musiały stopniowo przejść na ukraiński.

Kontrowersyjna ustawa znalazła się pod ostrzałem krytyki ze strony Rumunii i Węgier. Rumuński prezydent Klaus Iohannis protestując przeciw nowemu prawu odwołał wizytę na Ukrainie. Węgry zapowiedziały z kolei blokowanie wszelkich inicjatyw międzynarodowych Ukrainy, w tym integracji z Unią Europejską do czasu zniesienia ustawy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szef ukraińskiej dyplomacji tłumaczył się w Budapeszcie z kontrowersyjnej ustawy

12 października Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję dotyczącą ukraińskiej ustawy. Wezwano w niej Kijów do wsłuchania się w uwagi Komisji Weneckiej, a także uelastycznienia modelu dwujęzycznej edukacji.

Kresy.pl / onet.pl

…..


Jan Piekło w redakcji gazety „Deń”. Fot. day.kyiv.ua

UPAdlina @UPAdlina:
Za co Polska została pokarana takimi piekłami, waszczykowskimi, macierewiczami i innymi bandero-uSSmańskimi lizodupami? Za co do ku*wy nędzy? Z zazdrością patrzę na bratanków Węgrów. Ta iskra z przepowiedni do wychodzi raczej od nich.

zefir @zefir:
Jeszcze tylko kroczek a Piekło przypisze Polsce odpowiedzialność za banderowski burdel gospodarczy-przecież „jest to jak jeden wspólny organizm”. Gospodarczo Polska winna równać do rozwiniętego Zachodu, a nie cofać się do zapyziałego banderowskiego wschodu. Polska jeszcze posiada olbrzymie rezerwy w efektywności gospodarowania, zaś masowa imigracja Ukraińców to rezygnacja z tych rezerw wykorzystania. Tani pracownik z banderlandu nie wymusza na polskiej gospodarce kosztownego rozwoju technologicznego, wysiłki z tego zakresu kasuje, czym sprawia, że relatywnie w rozwoju cofamy się względem Zachodu. Jest jedna prawda w wypowiedziach Piekły: Polska daje swój wkład w gospodarkę Ukrainy, ale kosztem własnego rozwoju, oraz kosztem wynagrodzeń polskiego pracownika. Filozofia Piekły jest więc barania, probanderowska i antypolska.

https://kresy.pl/wydarzenia/jan-pieklo-twierdzi-ze-imigracja-zarobkowa-ukraincow-polski-sluzy-obu-krajom/

JAN PIEKŁO TWIERDZI, ŻE IMIGRACJA ZAROBKOWA UKRAIŃCÓW DO POLSKI SŁUŻY OBU KRAJOM

|6 komentarzy |w gospodarka, polityka, Polska,  Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

Ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło był obecny na ceremonii odsłonięcia muralu Jana Pawła II w Kijowie i z tej okazji wypowiedział się na temat stosunków między oboma krajami.

Jan Piekło przypomniał, że w Polsce żyje i pracuje ponad milion ukraińskich obywateli. Zdaniem Ambasadora jest to dobre i przynosi korzyści tak Polsce jak i Ukrainie.

Zdaniem ambasadora Polski, dzięki tego typu wymianie polski rynek pracy może dobrze funkcjonować, a pieniądze jakie Ukraińcy zarabiają w Polsce pomagają w rozwoju Ukrainy. Jan Piekło dodaje, że wygląda to jak jeden dobrze funkcjonujący ekonomiczny organizm.

Nie jest to pierwsza tego typu wypowiedź ambasadora Polski na Ukrainie chwaląca imigrację zarobkową Ukraińców. W maju tego roku Jan Piekło wypowiedział się niemal identycznieJednocześnie nieco ponad milion Ukraińców mieszka w Polsce… Wygląda to niemal jak realizacja umowy stowarzyszeniowej. Ukraińcy mają swój wkład w polską gospodarkę. Polska daje swój wkład w gospodarkę Ukrainy. Pieniądze, które Ukraińcy zarobili w Polsce, dziś wracają na Ukrainę. Tak więc jest to jak jeden wspólny organizm. Zatem, nie możemy powiedzieć, że jest jakieś napięcie.

Zdaniem ekonomistów, przyciąganie Ukraińców do Polski skutkuje spadkiem wzrostu wynagrodzeń. Dr Cezary Mech w komentarzu dla naszego portalu tłumaczyłUkraińcy obniżają wynagrodzenia pracownikom polskim i tak naprawdę też wymuszają emigrację polskiej młodzieży za granicę. To jest absurd, że sprowadzamy sobie imigrantów po to, żeby nasza młodzież jeszcze szybciej emigrowała. Nie mówiąc już o tym, że w kwestii osiągnięcia celu, tj. dogonienia krajów wysoko rozwiniętych pod względem efektywności pracy i wysokości płac, tak naprawdę strzelamy sobie w stopę. Ponieważ cały czas w interesie grup biznesu, które chcą mieć tanich pracowników, utrzymujemy zaniżone stawki płacowe dla własnych obywateli.

Kresy.pl / unian.info

ProPatria @ProPatria:
Logika i znajomość podstawowych praw ekonomii nie są mocnymi stronami tego banderowskiego włazidoopa. Podobnie jak uczciwe wywiązywanie się ze swoich obowiązków wobec Ojczyzny i Narodu. To zwykła szumowina pasożytująca na polskim podatniku, który go niestety opłaca..

Gaetano @Gaetano:
Jakie naukowe podstawy ma ten neobanderowski sługus, żeby wypowiadać się w kwestiach dla niego zupełnie niezrozumiałych? Kiedy wpuści się tą stepową dzicz do naszego kraju, niekontrolowaną i liczoną w setkach tysięcy, to chyba jest oczywiste, że wpływa to na poziom płacy. A ci się wycwanili; chcą więcej i więcej. Nieuświadomiony pracodawca zatrudni ukra, a Polak zostanie na lodzie. Mech ma tutaj całkowitą rację. Pamiętam, jak inni ekonomiści w rządowych mediach usiłowali go zakrzyczeć, ten jednak nie dał się zbić z tropu.

banderacwel @banderacwel:
Piekło i reszta tych szmat pro banderowskich żeby wasz szlag

jaro7 @jaro7:
To idiota, zaprzaniec, renegat i banderofil (może nawet jest potomkiem rezuna z akcji „Wisła”) .To kompletne zero ,do wywalenia na zbity pysk, ale nie przez ten rząd który tego osobnika umieścił tam z całą perfidią.

…..

Tymczasem…

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wicepremier-ukrainy-odslonila-pomnik-zabitych-polskich-wegierskich-okupantow-videofoto/

https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/winnicy-odslonieto-pomnik-petlury-zydzi-protestuja-foto/

https://wpolityce.pl/polityka/362525-polska-i-wegry-zaciesniaja-relacje-wegierski-rzad-jest-zainteresowany-wspolpraca-z-polska-grupa-zbrojeniowa

https://kresy.pl/wydarzenia/polska-grupa-zbrojeniowa-wegrzy-sa-zainteresowani-wspolpraca-zbrojeniowa-polska/

https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/tarnowie-powstal-wielki-mural-gen-bemem-dowod-przyjazni-polsko-wegierskiej/

http://stefczyk.info/wiadomosci/swiat/polskie-produkty-robia-furore-na-wegrzech,21438632788?utm_source=widget&utm_medium=referral&utm_campaign=artykuly-widget

Węgrzy odbierają Ukrainie SWOJE ZAKARPACIE !! DEMONTAŻ RUSZYŁ !

jack caleib
Published on Oct 13, 2017

LINK
https://miziaforum.wordpress.com/2017/10/13/wegrzy-rozpoczeli-rozbior-ukrainy-odbieraja-swoje-zakarpacie/

archonix0
3 days ago
Jak to co zrobi Polski rząd? będzie właził w dupę Ukrainie…

Mr Kott
3 days ago
Brawo!!! Ukraina zaczyna podskakiwać tymi reformami ograniczającymi nauczanie w językach mniejszości narodowych, Węgrzy mają prawo tam być bo to ich ziemie tak jak Lwów jest nasz, i w ogóle nie rozumiem stwierdzenia Ukraińców że powinniśmy im oddać Przemyśl z okolicznymi miejscowościami bo to ich ziemie.. jakie ICH?! Ukraina to był ku*wa STEP który zasiedlili Rosjanie z Polakami więc nie ma czegoś takiego jak rdzenny Ukrainiec czy jakieś ziemie, Ukraina to twór sztuczny bez historii. Powinni ten niewypał rozebrać w pizdu i podzielić między Rosję, Polskę, Węgry i Rumunię. Koniec pieśni..!

Aga Lek
3 days ago
Chciałbym żeby nasz rząd był tak konkretny jak Węgierski

dariusz
3 days ago
Wszystko ładnie to wygląda, ale wolałbym nie mieć tej części Ukrainy z jej mieszkańcami, z wieloma bandytami, przestępstwami itd. Już teraz biegają banderowcy po naszej ziemi. A w wielu przypadkach nawet jestem pewnym, że co niektórzy maja doświadczenie bojowe.

Nicolas Cage
3 days ago (edited)
Nie Polacy, tylko kurwy żydowskie z pisu. Nie żadni Polacy

esto
3 days ago
„Polski” rząd będzie nadal lizał dupę Ukrainie i ue. Węgrzy to herosi. Tylko pogratulować Węgrom polityków.

Reklamy

23 thoughts on “564 Polak Węgier dwa bratanki,.. a polscy żydobanderowcy na to… ułauła, mm, ułauła, uch!… Ręce precz od UPAdliny! …mm, ułauła, aach!… „Hierojam Sława”! …ułauła, mniam,.. oooch!

  1. tagore @tagore:
    Lech Kaczyński kichnął i samolot rozleciał się na kilkadziesiąt tysięcy elementów.

    https://kresy.pl/wydarzenia/czarnecki-wierzy-zamach-smolensku-moze-byc-rzecznikiem-rosyjskich-interesow/


    Czarnecki: kto nie wierzy w zamach w Smoleńsku może być rosyjskim agentemKatastrofa Smoleńska. Fot. wikimedia.org

    CZARNECKI: KTO NIE WIERZY W ZAMACH W SMOLEŃSKU MOŻE BYĆ RZECZNIKIEM ROSYJSKICH INTERESÓW

    15 października 2017|1 Komentarz|w polityka, Polska, Polska, Rosja, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, stwierdził, że osoby odrzucające teorię zamachu w Smoleńsku mogą być rosyjskimi agentami.

    Czarnecki był dzisiaj gościem w programie Tomasza Sakiewicza „Polityczna kawa” na antenie Telewizji Republika. Stwierdził w nim: Jeśli dziś ktoś wyklucza na 100 procent i się kładzie w progu niczym Rejtan, że nie było zamachu [w Smoleńsku – red.], bardzo bym podejrzewał, że jest rzecznikiem interesu Rosji.

    Europoseł PiS dodał, że osoby, które nie dają wiary teoriom Antoniego Macierewicza, działają na rzecz Rosjan, albo bronią się przed wyjściem na jaw własnych kłamstw.

    Te kłamstwa często były drogą do kariery, dziennikarskiej czy politycznej, różnych osób w przeszłości. Dzisiaj, cokolwiek się powie w kwestii Smoleńska, odzywa się chór ancien regime’u, który wie, że obnażenie kłamstwa smoleńskiego będzie obnażało ich personalnie – uważa Ryszard Czarnecki.

    Wczoraj Antoni Macierewicz w trakcie zjazdu Klubów Gazety Polskiej, poinformował, że w zapisie jednego z rejestratorów lotu prezydenckiego Tupolewa zidentyfikowano odgłos wybuchu na lewym skrzydle samolotu.

    ZOBACZ TAKŻE: Polska wręczyła Rosji notę dyplomatyczną ws. Smoleńska

    Według sondażu IBRIS z tego roku, przeprowadzonego dzień po 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej, ponad 80 proc. Polaków nie uznaje ustaleń ekspertów Antoniego Macierewicza za prawdopodobne i wyklucza możliwość, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Przeciwnego zdania było jedynie 6,5 proc. badanych.

    Kresy.pl / Telewizja Republika

    Polubienie

  2. ProPatria @ProPatria:
    Cóż się stało, że banderowskiego ścierwa nie pojechali uczcić Piekło, Karczewski, Kuchciński etc. Oj pisiorki, trzeba będzie pana rezuna przeprosić za brak delegacji podczas tak wielkiego święta. Na reakcję polskojęzycznego msz nawet nie liczę..

    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wicepremier-ukrainy-odslonila-pomnik-zabitych-polskich-wegierskich-okupantow-videofoto/


    Tablica pomnika. Źr. Radio Swoboda

    WICEPREMIER UKRAINY OTWARŁA MAUZOLEUM ZABITYCH PRZEZ „POLSKICH I WĘGIERSKICH OKUPANTÓW” [+VIDEO/+FOTO]

    16 października 2017|8 komentarzy|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Wicepremier Ukrainy  Iwanna Kłympusz-Cyncadze brała udział w odsłonięciu pomnika, który bezpodstawnie oskarża polski Korpus Ochrony Pogranicza o zamordowanie 600 ukraińskich jeńców.

    Na Przełęczy Wereckiej leżącej na granicy obwodów lwowskiego i zakarpackiego na Ukrainie odbyło się wczoraj uroczyste otwarcie Mauzoleum Bohaterów Karpackiej Ukrainy. Jest to cmentarz 22 bojowników tzw. Karpackiej Siczy, których szczątki w latach 2008-2015 ekshumowało przedsiębiorstwo poszukiwawczo-ekshumacyjne „Dola”. Jak głosi tablica w mauzoleum, jest ono poświęcone „bohaterom Karpackiej Ukrainy rozstrzelanym przez polskich i węgierskich okupantów w marcu 1939 roku”.

    Natomiast na tablicy informacyjnej napisano m.in., że „18. marca 1939 roku na Przełęczy Wereckiej polscy pogranicznicy z Korpusu Ochrony Pogranicza rozstrzelali około 600 wziętych do niewoli strzelców Siczy Karpackiej”.

    W uroczystości wzięła udział m.in. wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cyncadze, której dziadek Dmytro Kłympusz był jednym z działaczy Karpackiej Ukrainy. Były obecne także władze obwodu lwowskiego, z których inicjatywy powstało mauzoleum. Nie pojawiła się natomiast delegacja obwodu zakarpackiego, pomimo zaproszenia.

    „…zakarpacka i iwanofrankiwska administracja mogły i powinny dołączyć do takiego uczczenia naszych bohaterów, dlatego, że tylko pamiętając, skąd jesteśmy, mamy możliwość zbudowania silnej i zdolnej Ukrainy, z którą będą się liczyć absolutnie wszyscy – nasi partnerzy i nieprzyjaciele” – powiedziała ukraińskim mediom Kłympusz-Cyncadze.

    Radio Swoboda cytuje słowa obecnego także na uroczystości sekretarza Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych, w randze ministra, Swiatosława Szeremety, który powiedział, że „Władza II RP nie chciała, by haliczanie, członkowie OUN, wrócili do Polski. Znaleziono telegram, w którym polskie najwyższe kierownictwo omawiało sytuację na polsko-czechosłowackiej granicy (Przełęczy Wereckiej) i nakazało otworzyć ogień do jeńców.”

    Jak podaje Radio Swoboda, odsłonięty  pomnik jest już trzecim pomnikiem poświęconym „siczownikom” na Przełęczy Wereckiej.

    Karpacka Ukraina (Karpacka Sicz), której bojowników pochowano w mauzoleum, została ogłoszona przez Ukraińców na Zakarpaciu jesienią 1938 roku wobec rozkładu Czechosłowacji. Ukraińcy potraktowali ją jako zalążek ukraińskiego państwa. Na Zakarpacie przeniknęli z Polski liczni członkowie OUN, by wstąpić w szeregi miejscowej milicji. Szef Karpackiej Ukrainy Augustyn Wołoszyn odwołał się do pomocy Niemiec, jednak te dały wolną rękę Węgrom, które zgłaszały pretensje do wschodniej Czechosłowacji. W marcu 1939 roku oddziały węgierskie w ciągu kilku dni zajęły całe Zakarpacie zmuszając rząd Wołoszyna i siły zbrojne Ukraińców do ucieczki za granicę. W wyniku zajęcia Zakarpacia Polska i Węgry uzyskały wspólną granicę. Po stronie ukraińskiej od dawna pojawiają się głosy, że bojowników, którzy byli obywatelami polskimi, Węgrzy przekazywali polskim kopistom, a ci ich rozstrzeliwali.

    Jak napisał w mediach społecznościowych historyk, dr Łukasz Adamski, „hipoteza o wymordowaniu na rozkaz władz polskich w marcu 1939 r. 600 żołnierzy ukraińskich nie jest podparta żadnymi przekonującymi badaniami źródłowym[i]”. Nie wyklucza on jednak, że doszło do jakichś samowolnych zabójstw, jednak nie w takiej skali.

    Łukasz Adamski W niedzielę

    Hipoteza o wymordowaniu na rozkaz władz polskich w marcu 1939 r. 600 żołnierzy ukraińskich nie jest podparta żadnymi przekonującymi badaniami źródłowym.

    Nieprawdziwe są także twierdzenia Szeremety, iż istnieje telegram, który nakazywał żołnierzom KOP-u rozstrzeliwanie więźniów. W rzeczywistości telegram ów nakazywał strzelanie do zbrojnych grup ukraińskich próbujących forsować granicę. Kłamstwem jest także określenie „polscy okupanci” na odsłoniętym pomniku, ponieważ ziemie wschodnie II RP wchodziły w skład państwa polskiego legalnie.

    CZYTAJ TAKŻE: UJAWNIAMY: Szeremeta groził likwidacją „nielegalnych polskich upamiętnień na Ukrainie”

    Kresy.pl / Radio Swoboda

    crova1 @crova1:
    Otwarła?

    Roman1 @Roman1:
    Dać banderowcom kolejne 4 miliardy złotych, tym razem jako odszkodowanie.

    tagore @tagore:
    Wypadało by tekst uzupełnić o słowa Kołodzińskiego skierowane do jego „Siczowników”
    z Zakarpacia .Wzywał w nim do powstania na terenie Polski i krwawej masakry Polaków i innych narodowości by zerwać wszelkie więzi kulturowe i społeczne z Polską. Dokładnie to
    co zrobił ostatecznie OUN-B i jej UPA.

    banderacwel @banderacwel:
    Kurwy padliny banderowskie fałszywe prymitywne plemię

    Dajaman @Dajaman:
    Cholerni ignoranci… ja tutaj widzę znamiona budzenia wrogości Ukraińców do Polski i wymyślanie alternatywnej historii gdzie UPA walczyła o wolność z krwiożerczymi Polakami na „ich terenach”… to jest jak nic nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowej. Bardzo źle się dzieje… Polska powinna się zbroić na potęgę i liczyć że Rosja się ogarnie i pociśnie porządnie Ukrainę od wschodu.

    SobiePan @SobiePan:
    @Dajaman Bardzo źle się dzieje… TO FAKT, Polska powinna się zbroić na potęgę TO ŻART MA TO ZROBIĆ OSZOŁOM MACIEREWICZ KUPUJĄCY DZIAŁA SZWECKIE NA PODWOZIU IZRAELSKIM I RAKIETY AMERYKAŃSKIE BEZ DOSTĘPU DO KODÓW AKTYWUJĄCYCH STAN ARMII JEST TRAGICZNY O WIELE GORSZY NIŻ W 1939 r , i liczyć że Rosja się ogarnie i pociśnie porządnie Ukrainę od wschodu. JEŚLI NAWET ROSJA SIĘ OGARNIE TO WE WŁASNYM INTERESIE A PO WSZYSTKICH WYGIBASACH WASZCZYKOWSKIEGO W STOSUNKU DO V4 TO MOŻEMY ZAPOMNIEĆ O NIEPODLEGŁOŚCI.

    tagore @tagore:
    @Dajaman Oczywiście ,że jest to świadoma polityka oligarchów manipulujących neobanderowcami. Chcą w ten sposób zablokować wejście Ukrainy do UE i zapewnić egzystencję kraju w zawieszeniu pomiędzy UE i Moskwą z monopolem grabienia kraju na stałe.

    Polubienie

  3. tagore @tagore:
    Fakty często przegrywają z propagandą.Gdyby nie wyjechał z Polski być może dożył by II wojny Światowej. To mogło by ograniczyć szansę OUN-B na monopol polityczny na Ukrainie.

    jaro7 @jaro7:
    Żydkom pomnik Petlury się nie podoba ale pomniki Bandery już tak .Ale wiadomo dlaczego

    https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/winnicy-odslonieto-pomnik-petlury-zydzi-protestuja-foto/


    Pomnik Petlury w Winnicy. Źr. Moja Winnica

    W WINNICY ODSŁONIĘTO POMNIK PETLURY, ŻYDZI PROTESTUJĄ [+FOTO]

    16 października 2017|2 komentarze|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Pierwszy na Ukrainie pomnik Symona Petlury stanął w Winnicy na środkowej Ukrainie. W pamięci Żydów zapisał się on głównie jako dowódca oddziałów, które dokonywały pogromów.

    W Winnicy odsłonięto pomnik Symona Petlury. Jak podaje lokalny portal Moja Winnica, jest to pierwszy pełnowymiarowy pomnik na cześć prezydenta i naczelnego wodza URL na Ukrainie. Uroczystość odbyła się w ubiegłą sobotę w Święto Obrońcy Ojczyzny. Tego dnia w mieście odbywał się także festiwal wojskowej rekonstrukcji „Winnica – stolica URL”.

    Pomnik, przedstawiający Petlurę siedzącego na ławce, ustawiono na podwórzu budynku, w którym od 7. maja do 19. czerwca 1920 roku mieściła się kancelaria ukraińskiego przywódcy. Obecnie mieści się w nim regionalna rozgłośnia radiowa.

    Jedynym pomnikiem Petlury na Ukrainie było dotychczas popiersie w Równem odsłonięte w 2001 roku.

    Odsłonięcie pomnika wywołało negatywną reakcję Eduarda Dolinskiego, przewodniczącego Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego. „Wybór miejsca dla siedzącego szefa Dyrektoriatu nie jest przypadkowy: w Winnicy i w dziesiątkach innych miast i miasteczek Ukrainy jego wojska organizowały żydowskie pogromy, w których okrutnie zabito według różnych ocen od 50 do 200 tysięcy niewinnych Żydów.” – napisał Dolinski na Facebooku. Zacytował także wiersz ułożony specjalnie na tę okazję przez potomka zabitych wówczas Żydów, nazywający pomnik swoistym „nagrobkiem” dla pomordowanych.

    Jak twierdzą historycy, Petlura próbował powstrzymywać podległe sobie oddziały przed dokonywaniem pogromów, jednak w chaosie lat 1919-1920 nie był w stanie w pełni ich kontrolować.

    Bądź co bądź antysemityzm nie był wizytówką polityki UNR. Raczkująca ukraińska republika proklamowała daleko idącą polityczną i kulturalną autonomię dla Żydów oraz innych nie‑Ukraińców, a Żydzi pełnili obowiązki ministrów w nowym rządzie. Jednakże UNR była całkowicie bezsilna i była zmuszona polegać na nieregularnych oddziałach, takich jak te dostarczane przez atamanów, którzy z łatwością zmieniali strony. Często bez możliwości wpływu na swoich żołnierzy rząd UNR pod kierownictwem Symona Petlury przymykał oczy na okrucieństwa przez nich popełniane. I chociaż rząd Petlury wydał oświadczenia potępiające okrucieństwa, w tym samym czasie awansował oficerów zamieszanych w udział w pogromach. –napisał niemiecki historyk Frank Golczewski w ostatnio wydanym tomie „OUN i UPA a Zagłada Żydów”.

    Kresy.pl / Moja Winnica / Ukraińska Prawda

    Polubienie

  4. Gaetano @Gaetano:
    Kto rzuci episkopatowi na tacę, banderowcy? Oni mają swój kościół. A nasi biskupi będą się robić coraz chudsi.

    https://kresy.pl/wydarzenia/episkopat-apeluje-o-dalsza-otwartosc-goscinnosc-wobec-ukraincow-polsce/


    źr. Episkopat.pl

    EPISKOPAT APELUJE O „DALSZĄ OTWARTOŚĆ I GOŚCINNOŚĆ” WOBEC UKRAIŃCÓW W POLSCE

    16 października 2017|19 komentarzy|w polityka, Polska, religia, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Michal Krupa

    Obrady Episkopatu odbyły się w dniach 13-14 października 2017 r. w Lublinie.

    Odbyte obrady miały związek ze 100- leciem powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. „Biskupi wyrazili uznanie dla dorobku naukowo-kulturalnego tego uniwersytetu, który kieruje się dewizą Deo et Patriae (Bogu i Ojczyźnie). W czasach komunizmu KUL był jedynym działającym katolickim uniwersytetem w Europie Centralnej i Wschodniej. Biskupi podkreślili wkład tej uczelni w umocnienie Kościoła w kraju i za wschodnią granicą. Obecnie KUL jest jednym ze znaczących ośrodków akademickich w Polsce i w Europie” – napisano w komunikacie z 337. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski.

    W komunikacie, oprócz tematów związanych z duszpasterstwem, zwrócono również uwagę na kwestię obecności Ukraińców w Polsce. „Biskupi polscy z wielką troską odnoszą się do potrzeb duszpasterskich osób przybywających z Ukrainy do naszego kraju. Dziękując za dotychczasową życzliwość, zwracają się do wszystkich kapłanów i wiernych Kościoła katolickiego w Polsce o dalszą otwartość i gościnność. Tam, gdzie zaistnieje taka potrzeba, proszą o pomoc w organizacji punktów duszpasterskich w ścisłej współpracy z hierarchią Kościoła greckokatolickiego w Polsce” – informuje komunikat.

    Treść komunikatu skomentował na Twitterze w kilku wpisach wiceprezes Ruchu Narodowego i były poseł na Sejm Krzysztof Bosak.

    Kresy.pl / Episkopat.pl / Twitter

    ProPatria @ProPatria:
    Polski kler również jest zdominowany przez skretyniałych politycznie poprawnych idiotów. Oni także nie wyciągają wniosków: przez cały okres komunizmu pomagali grekokatolikom na terenach Kresów dzisiaj okupowanych przez banderland i jak im się odwdzięczono ?? Nie mają elementarnego nawet wsparcia ze strony duchownych upaińskich, ba, odnoszą się do nich bardzo wrogo. Katolicy zwrócili grekokatolikom szereg obiektów sakralnych, tymczasem grekokatolicy nie poczuwają się do obowiązku zwróconia Katolikom ŻADNEJ świątyni czy innego zagrabionego obiektu. Reasumując: banderowcy nie tylko wykorzystują Polskę na niwie politycznej, robią z nas frajera na każdej możliwej płaszczyźnie.

    M92 @M92:
    @ProPatria Co ma wspólnego z patriotyzmem twoja haniebna wypowiedź? Stanowcze NIE dla obrażania i uderzania w naszych czcigodnych Pasterzy naszego polskiego kościoła rzymsko-katolickiego. Im się należy powszechna cześć i szacunek za dobro, które każdego dnia nam wyświadczają swoją posługą. Polska wyciąga wnioski z historii lepiej niż Ci się wydaję i nie da się wciągać w nienawiść, nie będzie odpowiadać na zło złem, tylko dobrem, ponieważ tylko w ten sposób można zbudować CYWILIZACJĘ ŻYCIA. Czym byśmy się różnili od Ukrainy, jeżeli tym samym byśmy im odpowiadali? Niczym. Właśnie w tym tkwi Wielka Boża Mądrość polskich Pasterzy, że apelują o otwartość i gościnność, a nie o to co ty sugerujesz poprzez swoją haniebną wypowiedź, wybacz mi, ale inaczej nie mogę jej nazwać. NIE dla wzajemnej nienawiści, dla wojen, konfliktów i dla cywilizacji śmierci, którą propaguje i szerzy współczesny Świat.

    Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Hierarchom katolickim wciąż marzy się podbój Wschodu utraconego ostatecznie w XI w. Kościół katolicki to globalna instytucja z globalnymi interesami. I jeśli ktoś się łudzi, że te globalne interesy są dla Kościoła, w tym także dla jego polskiej ekspozytury, mniej ważne od polskich interesów narodowych to jest w tragicznym błędzie oraz daje dowód naiwności i nieznajomości historii.

    M92 @M92:
    Jaki utracony wschód w XI wieku? Nie wiesz co mówisz. Dla przypomnienia Zachód i Wschód to dwa płuca, którymi oddycha chrześcijaństwo. POKÓJ I JEDNOŚĆ tylko to się marzy nam wszystkim. Masz prawo do swojej opinii, z którą mogę się całkowicie nie zgadzać i się nie zgadzam, tak jak ty z moją możesz się nie zgadzać.

    UPAdlina @UPAdlina:
    @M92 kościół nie jest świętą krową. Wypowiedź ProPatria nie ma w sobie nic haniebnego. Kościół niejednokrotnie w swojej historii dopuścił się haniebnych czynów i trzeba o tym mówić, a nie udawać, że nie było sprawy. Dzisiejsze poparcie kościoła dla sprowadzania do Polski milionów zachodnich ukrów wychowanych na gloryfikacji nazizmu i banderyzmu i nienawiści do Polski to hańba dla tej instytucji, którą tak tu wychwalasz pod niebiosa.

    M92 @M92:
    Mam prawo do swojej opinii tak jak ty do swojej. Całkowicie nie zgadzam się z twoją opinią. Historia Kościoła to historia ludzi i Narodów pamiętaj o tym. Kościół jest Święty i Niepojęty.

    Gaetano @Gaetano:
    @M92 Czego tutaj jeszcze nie rozumiesz, jesteś jakimś oazowcem, czy co? Marzy ci się chodzenie po wodzie? Stąpaj po boskiej ziemi realnie. ProPatria przedstawił sprawy, jak się mają, w sposób dość obiektywny, a UPAdlina ci to uszczegółowił. Kościół nie jest święty, Trójca jest święta. A pokój i jedność, jak piszesz, też się marzy banderowskim ścierwom? Obudź się, ogarnij i bądź zawsze gotów odeprzeć atak wrogów ojczyzny, bo w przeciwnym wypadku miłujący pokój mogą ci poderżnąć gardło w nocy, tak jak to zrobili Polakom w kilku domostwach w noc wigilijną na naszych Kresach, kiedy zaśpiewali wspólnie kolędy i poszli spać. Nawet w biblii masz napisane „Oddaj tedy Bogu, co boskie, a cesarzowi, co cesarskie”.

    M92 @M92:
    @Gaetano Przecież ja wiem, że trzeba się bronić i chociażby w najmniejszym stopniu nie można pozwolić sobie na tolerowanie banderyzmu, niestety politycy tego nie rozumieją. Zero tolerancji dla tego co prędzej czy później upadnie jak Komunizm i Nazizm. Jestem ze wschodniej Polski i zdaję sobie bardzo dobrze z tego sprawę. Co do Kościoła mówiąc, że jest Święty chodziło mi o to, że jest Święty Bogiem, jego obecnością. Nie podoba mi się to, że obrażacie przedstawicieli Naszego Kościoła, a tym samym Nasz Kościół i każdego z Nas? Wy też się obudźcie, ponieważ to dla Polski i właśnie dla tego Kościoła żyli i ginęli Nasi przodkowie.

    UPAdlina @UPAdlina:
    @M92 kościół nie jest święty. Ta instytucja w imieniu „boga” wymordowała tysiące ludzi. W tej instytucji na stołkach siedzą zwykli ludzie pełni ułomności. Reprezentujesz sobą stanowisko z epoki ciemnego średniowiecza, gdzie papież był „nieomylny”. Te czasy minęły, ale kilka sztuk dinozaurów reprezentujących tamte czasy ciemnoty pozostały. Oczywiście masz prawo mieć takie zdanie, ale na szczęście takich jak ty można policzyć na palcach. Jeżeli gdzieś jest zło, to trzeba o tym mówić, a nie udawać, że nie ma sprawy, bo zło zostało odkryte w „świętej i nieomylnej instytucji”.

    M92 @M92:
    @UPAdlina A kto z nas jest Święty? Nikt, wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ludzie ludziom to czynili, ponieważ sprzeniewierzyli się wartościom, w które wcześniej wierzyli. Ułomnym jest każdy człowiek, każdy z Nas. Dobro i Zło jest wszędzie obecne, więc nie dziw się, że były wzloty i upadki także w Kościele. Samo Dobro jest tylko w Niebie. Średniowiecze było znacznie mądrzejsze, jaśniejsze i światlejsze od współczesnego Świata, więc mogę tę epokę reprezentować. To co ludzie współcześni uważają za postęp i nowoczesność jest niczym innym jak zacofanie i powrót do największej z możliwej ciemnoty jakimi były czasy pogaństwa.

    jazmig @jazmig:
    @M92 PiS urządza co chwilę seanse nienawiści wobec Rosji, więc o jakim dobrze piszesz?

    M92 @M92:
    @jazmig O Pis-ie nic tutaj nie pisałem. Pisze o ,,dobru”, którego próżno szukać w polityce, ponieważ tam jest tylko odwieczna wzajemna nienawiść. Polska powinna z każdym Państwem na świecie mieć jak najlepsze relacje.

    jazmig @jazmig:
    @M92 Prawda was wyzwoli! Prawda, a nie zakłamywanie rzeczywistości, jak to właśnie robi episkopat. Jestem katolikiem, co niedzielę uczestniczę we mszy św. więc nie jestem wrogiem katolików, ale widzę też zakłamywanie rzeczywistości przez episkopat. Nie potrzebujemy przeprosin od Ukraińców, ale nie możemy się zgodzić na gloryfikację zbrodniczych ludobójców z OUN i UPA. Jak długo będą oni gloryfikowali zbrodniarzy, tak długo nawet episkopat nie ma prawa ich pochwalać, bo jest to pochwalanie zbrodni.

    M92 @M92:
    @jazmig Episkopat nigdzie nigdy nie odnosił się do UPA, a jak się odnosił to je stanowczo potępiając. Nie dla gloryfikacji. Nikt ich nie pochwala. Sam przyznaj czy odpowiadanie nienawiścią na nienawiść prowadzi do dobra? Nie. Można na wiele innych znacznie lepszych i zdrowszych sposobów walczyć z tym złem.

    zefir @zefir:
    Zbyt wielkie,zbyt naiwne i frajerskie jest to miłosierdzie Episkopatu względem potomków banderowskich katów.Ilu to księży katolickich zarżnęła,przebiła,zarąbała ukraińska czerń i UPA nożami,widłami i siekierami święconymi przez grekokatolickich katów? O tym w Episkopacie cisza,szszaaa.Nie pamięć ofiar,lecz grzeszny interes wśród biskupów przeważa-więcej Ukraińców w Polsce,to może zwiększy się stado owieczek do biskupiego golenia.Episkopat zapomina i milczy o potrzebie wzajemności tak w miłosierdziu,otwartości,życzliwości i gościnności,czego ze strony banderlandu nie ma.Ile to tysięcy polskich ofiar ukraińskiej czerni i UPA do dziś nie ma należnych miejsc spoczynku?Dlaczego to miłościwych biskupów nie rusza? Ile kościołów katolickich,polskich obiektów kultury i nauki Ukraina metodą soviecką profanuje,polskich wiernych lekceważy?Dlaczego w tych sprawach Episkopat siedzi cicho z podkulonym ogonem,czy jak wystraszona mysz pod miotłą.A może ten Episkopat dostrzega światełko nadzieji w dzisiejszym ustroju Ukrainy? Nic bardziej naiwnego,wręcz głupiego.Na dziś Ukraina to państwowy banderland zbudowany na ultranacjonaliżmie,szowiniżmie bandyckiego OUN-UPA.Episkopat,jego kardynały i biskupi polskim narodowym ineresem,polskim patriotyzmem się nie przejmują,dla nich Vatykan jest ostoją.

    AleksanderWilkk @AleksanderWilkk:
    @zefir Bardzo mądra wypowiedź, niestety w episkopacie jest pełno żydostwa, co widać po włażeniu w tyłek banderowcom jak i głoszenie przyjmowania barbarzyńców z Afryki i Azji. To nie są prawdziwi księżą tylko przedstawiciele żydomasońskiej sekty modernistycznej, którzy plują na wszystkich katolików pomordowanych przez satanistyczną UPA, jak i przez innych zwyrodnialców.

    franciszekk @franciszekk:
    Te opasłe, tłuste pasożyty sPOłeczne chciałyby na koszt wszystkich Polaków tzw. mostami PO+wietrznymi przywozić muzułmanów całymi rodzinami do Polski a POnadto niezliczoną ilość NEO+banderowców i jeszcze do tego by rzucać im hojnie niezliczoną ilość kasiory na tace!

    franciszekk @franciszekk:
    @franciszekk ___> Czy Oni mają umiar?…

    Polubienie

  5. encino.us @encino.us:
    Precz z upadlinskimi bandziorami- Utylizowac scierwo..

    Gaetano @Gaetano:
    Jeżeli władze miasta składają się z popisu, a co gorsza, dodatkowo niektórzy mają interesy z banderowcami, to ten niezbędny apel może nie mieć szans powodzenia.

    zefir @zefir:
    Jeden interesowny radny, transportowy probanderowski buc z Jeleniej Góry może wszystko postawić na głowie? Dać mu siekierę ,niech ze swym transportem spie.. ala do banderowskiego Tarnopola.

    https://kresy.pl/wydarzenia/jelenia-gora-srodowiska-kresowe-przeciwko-umowie-partnerskiej-tarnopolem/


    Tarnopol świętuję rocznicę UPA, fot. vgolos.com.ua

    JELENIA GÓRA: ŚRODOWISKA KRESOWE PRZECIWKO UMOWIE PARTNERSKIEJ Z TARNOPOLEM

    16 października 2017|3 komentarze|w kresy, polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Redakcja

    Środowiska kresowe w Jeleniej Górze wystosowały apel do władz miasta w którym sprzeciwiają się zawarciu umowy partnerskiej z Tarnopolem na Ukrainie, rządzonym przez neobanderowców ze „Swobody”. Decyzja w tej sprawie zapaść ma na jutrzejszej sesji Rady Miejskiej.

    Jednym z głównych inicjatorów zawarcia współpracy z Tarnopolem jest jeden z miejskich radnych, prezes lokalnego Rotary Clubu i właściciel firmy transportowej prowadzącej linię autobusową na Ukrainę, m.in. do Tarnopola.

    Pod listem w imieniu środowisk kresowych podpisały się następujące organizacje: Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Jeleniej Górze, Karkonoskie Stowarzyszenie Edukacyjne u Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze, Społeczny Komitet Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian z siedzibą w Jeleniej Górze.

    „Władze ukraińskiego Tarnopola z Serhijem Nadałem prezydentem tego miasta na czele, od lat, przy akceptacji i poparciu mieszkańców oficjalnie i publicznie identyfikują się z ideologią nacjonalizmu ukraińskiego, propagując faszystowski charakter Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych formacji kolaborujących z III Rzeszą, które są bezpośrednio odpowiedzialne za ludobójstwo setek tysięcy Polaków, Żydów, Ormian, Czechów Ukraińców oraz pozostałych obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, obejmujące lata 1925 – 1950” – czytamy w apelu.

    „Nie możemy zgodzić się na powszechny wśród obecnych władz i mieszkańców Tarnopola relatywizm historyczny, manifestowany w opisanych wyżej formach, którego celem jest zrównywanie ofiar z katami” – podkreślają środowiska kresowe w Jeleniej Górze.

    Zobacz pełną treść apelu

    Przy okazji 75-rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii odpowiedzialnej w głównej mierze za ludobójstwo Polaków na Kresach południowo-wschodnich Tarnopol był obwieszony flagami banderowskimi. Fetowano święto katów którzy w barbarzyński sposób mordowali Polaków.Można prześledzić nawet na stronie oficjalnej Rady Miasta Tarnopola jak władze podchodzą do kultu nacjonalistów. Skojarzenia ludzi, którzy mają jakąś empatię czy wyczucie historyczne skłaniają się do wniosku, że to przywołuje obrazki z III Rzeszy. I to jest takie bulwersujące” – mówi Kresom.pl przedstawiciel wnioskodawców Mariusz Gierus.

    „Możemy odnieść to do hipotetycznej sytuacji, gdyby w innym partnerskim mieście Jeleniej Góry Erftstadt na jednym z głównych placów stanął pomnik czołowej postaci nacjonalizmu niemieckiego, świętowane było powstanie SS, a miasto zostało obwieszone flagami ze swastyką. Nikt nie jest sobie w stanie tego wyobrazić, a my mamy prawo po doświadczeniach związanych z ludobójstwem na Wołyniu i Kresach południowo-wschodnich takie skojarzenia przywoływać – dodaje.

    Tarnopol jest jednym z najbardziej nacjonalistycznych miast na Ukrainie. Burmistrz Serhij Nadał jest działaczem neobanderowskiej partii „Swoboda”. Formacja ta osiąga tam najwyższe wyniki w skali kraju, w ostatnich wyborach samorządowych w 2015 roku zdobyła 30,95 proc. głosów.

    W Tarnopolu czci się Stepana Banderę, jest honorowym obywatelem miasta i ma tam swój pomnik, a także kolaboracyjną dywizję Waffen-SS „Galizien”. Ma ona swoją ulicę w Tarnopolu, a kilka lat temu, z inicjatywy „Swobody”, odsłonięto także tablicę ku czci hitlerowskich kolaborantów.

    Przeczytaj także:

    Flagi OUN-UPA powiewały nad ulicami Tarnopola [+foto]

    W Tarnopolu tysiące ludzi maszerowało z okazji banderowskiego święta [+foto]

    Tarnopol: Neobanderowcy ze „Swobody” chcą rozwiązać „problem” polskich pomników

    Kresy.pl

    Polubienie

    • ProPatria @ProPatria:
      Jedyny poseł, który wspiera patriotyczne inicjatywy i wspiera wyborców w kraju i poza jego granicami. Wspiera również jak JEDYNY, AKTYWNIE I OTWARCIE Polaków na maluczkiej litewce, podczas gdy inny „wybrańcy” korzą się przez szaulisami. Ma rację: NIE ZAWIERAĆ ŻADNYCH POROZUMIEŃ PARTNERSKICH Z MIASTAMI OKUPOWANYMI PRZEZ DZICZ BANDEROWSKĄ !!! ZAWARTE ZRYWAĆ !!! W przeciwnym wypadku mordercze rezuny będą na każdej możliwej płaszczyźnie czerpać korzyści (najbardziej lubią te finansowe) z tzw. współpracy, nie dając nic w zamian. DOŚĆ WSPIERANIA MORDERCÓW NASZYCH DZIECI ZA PIENIĄDZE POLSKIEGO PODATNIKA I FUNDOWANIA IM KOLEJNYCH POMNIKÓW ZBRODNIARZY !!!

      https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/posel-winnicki-apeluje-rady-jeleniej-gory-o-nawiazywanie-partnerstwa-tarnopolem/


      Fot. Wikipedia.org

      POSEŁ WINNICKI APELUJE DO RADY JELENIEJ GÓRY O NIE NAWIĄZYWANIE PARTNERSTWA Z TARNOPOLEM

      17 października 2017|1 komentarz|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

      Prezes Ruchu Narodowego i poseł niezależny, Robert Winnicki zaapelował do radnych Jeleniej Góry by nie wstrzymali się z podpisywaniem umowy o partnerstwie z ukraińskim Tarnopolem.

      Winnicki twierdzi, że „zaniepokojeni mieszkańcy Jeleniej Góry poprosili mnie o interwencję w bulwersującej sprawie”. Jak napisał krótko po północy na swojej stronie na Facebooku – „Idzie mianowicie o zawarcie umowy partnerskiej z Tarnopolem na Ukrainie, do czego prze grupa radnych” Jeleniej Góry.

      Tymczasem jak zauważa prezes Ruchu Narodowego – „Tarnopol jest dziś miastem rządzonym przez ludzi odwołujących się wprost do ideologii banderowskiej i kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za bestialskie wymordowanie blisko 200 tysięcy Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej”.

      Winnicki przypomina, że przy okazji Dnia Obrońcy Ukrainy, ustanowionego przez obecne władze tego państwa w dniu powstania UPA, w Tarnopolu „odbyła się potężna feta ku czci tej zbrodniczej formacji a Stefan Bandera, ideowy oraz polityczny patron ludobójstwa dokonanego na Polakach, ma olbrzymi pomnik postawiony w eksponowanym miejscu ostatnimi laty. Wszystko to dzieje się przy pełnej aprobacie, przy udziale i finansowaniu ze strony władz miasta. Kult hitlerowskich kolaborantów i bestii w najokrutniejszy sposób mordujących Polaków, którzy mieszkali na Ziemi Ojców, kwitnie tam w najlepsze”. Pisaliśmy o tym na naszym portalu.

      „Odrzućcie umowę partnerską z miastem, które na swoje sztandary bierze morderców naszych przodków” – apeluje do radnych Jeleniej Góry Winnicki. Jak zauważa – „Jelenia Góra i region jeleniogórski to tereny zamieszkiwane w dużej mierze przez Kresowian oraz ich potomków. Wielu naszych ojców, dziadków i pradziadków przybyło na te ziemie z Wołynia, z województw lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego. Wielu ocalało z rzezi, jakie zgotowali im Ukraińcy. Bardzo wielu z nas ma w swoich rodzinach pomordowanych przez UPA przodków”.

      Prezes Ruchu Narodowego wyraża „nadzieję”, że „Jelenia Góra tej hańby uniknie” i apeluje „o wyrzucenie umowy partnerskiej z Tarnopolem do kosza”.

      facebook.com/robertwinnickipubliczny/kresy.pl

      https://kresy.pl/wydarzenia/jelenia-gora-kontrowersyjna-uchwala-o-partnerstwie-tarnopolem-wycofana/


      Tarnopol świętuję rocznicę UPA, fot. vgolos.com.ua

      JELENIA GÓRA: KONTROWERSYJNA UCHWAŁA O PARTNERSTWIE Z TARNOPOLEM WYCOFANA

      17 października 2017|2 komentarze|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Redakcja

      Projekt uchwały Rady Miejskiej Jeleniej Góry o partnerstwie z ukraińskim miastem Tarnopolem, rządzonym przez neobanderowców z partii „Swoboda”, który miał zostać poddany głosowaniu w dniu dzisiejszym, został zdjęty z porządku obrad.

      „Liderzy poszczególnych ugrupowań zasiadających w radzie przed rozpoczęciem obrad spotkali się i wspólnie podjęli taką decyzję. Przypomnijmy, że wczoraj stanowczy protest przeciwko projektowi uchwały wystosowały środowiska kresowian stolicy Karkonoszy. Ostatnie fetowanie w Tarnopolu rocznicy powstania UPA pokazuje, że z tym poszanowaniem drugiej strony jest problem” – powiedział radny Leszek Wrotniewski lokalnej rozgłośni Muzyczne Radio Jelenia Góra.

      Przeciwko uchwale protestowały miejscowe środowiska kresowe, które zwróciły się z apelem do władz miasta. „Nie możemy zgodzić się na powszechny wśród obecnych władz i mieszkańców Tarnopola relatywizm historyczny (…) którego celem jest zrównywanie ofiar z katami” – podkreślali autorzy apelu.

      Z podobnym apelem zwrócił się także wybrany w okręgu jeleniogórsko-legnickim poseł Robert Winnicki. „Odrzućcie umowę partnerską z miastem, które na swoje sztandary bierze morderców naszych przodków” – przekonywał.

      Tarnopol jest jednym z najbardziej nacjonalistycznych miast na Ukrainie. Burmistrz Serhij Nadał jest działaczem neobanderowskiej partii „Swoboda”. W mieście znajduje się pomnik Stepana Bandery oraz ulica kolaboracyjnej, hitlerowskiej dywizji Waffen-SS „Galizien”.

      Przeczytaj także:

      Flagi OUN-UPA powiewały nad ulicami Tarnopola [+foto]

      W Tarnopolu tysiące ludzi maszerowało z okazji banderowskiego święta [+foto]

      Tarnopol: Neobanderowcy ze „Swobody” chcą rozwiązać „problem” polskich pomników

      Kresy.pl

      ProPatria @ProPatria:
      BRAWO !!! Ten przykład dobitnie pokazuje, że przynajmniej (na razie niestety) na szczeblu samorządowym można walczyć z banderlandem.

      Accipiter @Accipiter:
      Dobry rezun to martwy rezun. Tak mawiał mój dziadek, żołnierz 27 Dywizji Piechoty AK, któremu chachły sąsiedzi wymordowali rodzinę.

      Polubienie

  6. jazmig @jazmig:
    Ja się nie dziwię władzom Białorusi. Skoro władze Polski pokazują im środkowy palec, finansują agenturę białoruską, oraz wrogą Białorusi TV Bielsat, to Białorusini rewanżują się tak, jak mogą.

    https://kresy.pl/polacy/jezyk-polski-moze-zniknac-bialoruskich-szkol-publicznych/


    Polacy na Białorusi, wikipedia.com

    JĘZYK POLSKI MOŻE ZNIKNĄĆ Z BIAŁORUSKICH SZKÓŁ PUBLICZNYCH

    16 października 2017|1 Komentarz|w Białoruś, kresy, kultura, Polacy, polityka, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

    W Grodnie obradowało w sobotę VI Forum Oświaty Polskiej na Białorusi. Zebrało ono miejscowych, polskich działaczy oświatowych.

    Forum odbyło się w gmachu Konsulatu Generalnego RP w Grodnie – największym skupisku Polaków na Białorusi. „W forum wzięli udział przedstawiciele polskich i białoruskich władz oświatowych, Senatu RP, Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, Ministerstwa Edukacji Narodowej RP, akredytowani na Białorusi polscy dyplomaci, reprezentanci organizacji pozarządowych z Polski, wspierających polską oświatę na Białorusi, przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, Polskiej Macierzy Szkolnej na Białorusi i Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, nauczyciele, rodzice oraz działacze społeczni” – informuje portal niezależnego Związku Polaków na Białorusi.

    Władze Białorusi reprezentowały: wicenaczelnik Głównego Wydziału ds. Średniej Edukacji Ogólnej w resorcie oświatowym Białorusi Irina Karżowa oraz wicenaczelnik ds. Szkolnictwa w Grodzieńskim Obwodowym Komitecie Wykonawczym, Galina Kurganskaja.

    Forum otworzył ambasador RP na Białorusi, Konrad Pawlik. „Dzięki waszej pracy coraz więcej osób poznaje nie tylko polski język, historię i kulturę. Dzięki wam rozwija się współpraca między naszymi narodami we wszystkich wymiarach, także w wymiarze biznesowym, w którym znajomość języka partnera bywa kluczem do sukcesu” – dyplomata dziękował polskim działaczom oświatowym.

    Dyskusja na forum stała się szczególnie gorąca, gdy głos zabrały osoby reprezentujące środowisko rodziców uczniów uczęszczających do jedynych dwóch szkół na Białorusi z polskim językiem nauczania: Szkoły nr 36 w Grodnie i Szkoły nr 8 w Wołkowysku. Byli  to grodnianie Wiesław Kiewlak i Andrzej Poczobut i mieszkaniec Wołkowyska Jerzy Czupreta.

    Rodzice zgodnie podkreślali, że białoruska administracja sztucznie ograniczyła przed bieżącym rokiem szkolnym liczbę przyjęć do pierwszych klas obu szkół mimo większej liczby chętnych. Poczobut przypominał, że jeszcze w 2015 roku władze oświatowe Grodna zlikwidowały jedyną grupę przedszkolną w mieście pracującą w języku polskim, w przedszkolu nr 83.

    Dyrektorka Szkoły nr 8 w Wołkowysku, Halina Bułaj przyznała, że ta polska placówka jest przepełniona, mimo tego władze oświatowe eliminują nauczanie języka polskiego jako przedmiotu lub jako fakultatywu z innych szkół rejonu, w którym Polacy stanowią ponad 28% mieszkańców.

    Wiesław Kiewlak mówił o projekcie nowelizacji ustawy oświatowej przygotowanym przez białoruskie Ministerstwo Edukacji, którego zapisy otwierają drogę do rusyfikacji bądź białorusizacji polskich szkół. O projekcie tym, Kiewlak mówił w wywiadzie dla naszego portalu jeszcze w maju.

    Prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej i pedagog Aleksander Kołyszko poinformował z kolei o przypadkach zastraszania uczniów uczących się języka polskiego w Lidzie. „Lidzcy maturzyści w obawie przed administracją szkoły i ujawnieniem , że planują zdawać egzaminy na studia w Polsce, ukrywają fakt pobierania nauki nawet w społecznych placówkach edukacyjnych” – opisuje portal ZPB. W Lidzie Polacy stanowią prawie 40% mieszkańców stutysięcznego miasta.

    Teresa Kryszyń, wiceprezes Polskiej Macierzy Szkolnej na Białorusi, przedstawiła zebranym dane statystyczne. „W ciągu ostatnich siedmiu lat liczba dzieci uczących się języka polskiego w szkołach państwowych Grodna spadła ponad dwukrotnie, a z niektórych szkół język polski został wyeliminowany całkowicie” – wynikało z przedstawionych danych. Obecnie na Białorusi po polsku, lub języka polskiego jako przedmiotu, w szkołach publicznych i niepublicznych formach nauczania, uczy się zaledwie nieco ponad 13 tys. dzieci i młodzieży. Oficjalna liczba Polaków w tym państwie to 295 tys. Co ważne poza szkołami polskimi język polski w szkołach publicznych nie jest już właściwie nauczany jako przedmiot podstawowy, w ramach programu nauczania. Z takiej formy nauczania polskiego korzysta tylko 3% uczniów. Ogromna większość uczy się go w ramach zajęć nieobowiązkowych, lub odpłatnych kółek zainteresowań. Co do zajęć nieobowiązkowych ich liczba redukowana jest do takiej liczby, aby uniemożliwić nauczycielowi godny zarobek, co prowadzi do sytuacji w której rezygnują oni z nauczania języka polskiego.

    „Mimo wzrostowej tendencji zainteresowania nauką języka polskiego na Białorusi, spowodowanej m.in. chęcią otrzymywania Karty Polaka oraz dążeniem młodzieży do podejmowania w Polsce studiów, obserwowana jest tendencja eliminowania nauczania języka polskiego w białoruskim państwowym systemie oświaty” – powiedziała prezes niezależnego ZPB, Andżelika Borys.

    Z głosów wszystkich uczestników wynikało, że białoruskie władze nie walczą z nauczaniem języka polskiego w tych obwodach, w których zamieszkuje niewielu Polaków. Praktyki dyskryminacji i eliminowania języka polskiego dotyczą przede wszystkim terenu graniczącego z Polską obwodu grodzieńskiego w którym mieszka prawie 231 tys. naszych rodaków. Stanowią oni 21,5% wszystkich mieszkańców Grodzieńszczyzny, a jednocześnie około 80% wszystkich Polaków na Białorusi.

    „Wielu z mówców podczas forum podkreślało, że w przypadku kontynuowania przez władze Białorusi polityki wypierania języka polskiego ze szkół państwowych, nauka w szkole społecznej może stać się jedyną możliwością pobierania nauki języka ojczystego dla przedstawicieli polskiej mniejszości narodowej zamieszkującej Białoruś” – podsumowuje Forum portal ZPB.

    znadniemna.pl/kresy.pl

    Polubienie

  7. Gaetano @Gaetano:
    No tak, że szaulisi ze Żmudzi będą popierać nazi-upadlinę to oczywiste od samego początku, ale że robi to polskojęzyczny rząd, to zdrada i hańba.

    Laszka @U.D:
    Nie ma się co dziwić, bo oni (żmudzini) robią dokładnie tak samo. To ciężko, żeby Ukraine skrytykowali. Wtedy musieliby u siebie podeście do Polaków i Rosjan zmienić. A w Polsce kolejny Rząd zdradził Polaków na wschodzie.

    jaro7 @jaro7:
    Nic nowego szaulisi poparli banderowców. Tak naprawdę to bandyckie państwo ma w Europie poparcie właśnie szaulisów (zrozumiałe bo to samo robią z oświata u siebie) i polskojęzycznych z Polski.

    https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/rzad-litwy-poparl-ukraincow-przeciw-wegrom/


    Linas Linkevičius, ua-energy.org

    RZĄD LITWY POPARŁ UKRAIŃCÓW PRZECIW WĘGROM

    16 października 2017|3 komentarze|w Europa Środkowa, Litwa, polityka, Ukraina, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

    Minister spraw zagranicznych Litwy, Linas Linkevičius oświadczył, że nie poprze wniosku Węgier o dyskusją nad tym czy nowa ukraińska ustawa oświatowa narusz umowę stowarzyszeniową UE z Ukrainą.

    Przed dzisiejszym posiedzeniem Rady Unii Europejskiej na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, przedstawiciel Węgier, zapowiedział, że zawnioskuje o wystąpi na forum rady stowarzyszenia UE-Ukraina wniosek o oficjalne uznanie, że Kijów łamie zasady umowy stowarzyszeniowe poprzez uchwaloną niedawno dyskryminacyjną ustawę oświatową.

    W wywiadzie dla Radia Swoboda szef litewskiej dyplomacji dezawuował inicjatywę Budapesztu – „Uważam, że to nierealne i do tego nie dojdzie, tak jak u nas w sprawie Ukrainy i stowarzyszenia [z UE] jest konsensus”. Linkevičius stwierdził, że „kwestie państw trzecich nie powinny być wtrącane do ogólnoeuropejskiego stanowiska, to powinno być rozwiązywane w ramach dialogu dwustronnego i na ile mi wiadomo, Ukraina idzie na taki dialog”. Szef litewskiej dyplomacji ocenił nawet, że „Ukraińcy są gotowi współpracować” z innymi państwami i instytucjami europejskimi.

    We wrześniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

    Ze względu na to niebezpieczeństwo, szereg państw wystąpiło już z krytyką i działaniami dyplomatycznymi mającymi wywrzeć presję na Ukrainę.  Najszybciej zareagowały Węgry. Parlament tego kraju jednogłośnie potępił ukraińską ustawę. Szef węgierskiej dyplomacji zapowiedział bojkot wszelkich inicjatyw międzynarodowych Ukrainy. Przedstawiciel tego państwa zaskarżył kontrowersyjny akt prawny na forum ONZ i OBWE.

    Także parlament Rumunii jednogłośnie przyjął uchwałę, w której uznał, że uchwalona przez Ukraińców nowa ustawa oświatowa za „drastycznie ogranicza prawa etnicznych Rumunów na Ukrainie do nauki w ojczystym języku”. Rumuni wprost powiązali sprawę ukraińskiej ustawy oświatowej z ambicjami Kijowa by przystąpić do Unii Europejskiej. Prezydent Rumunii Klaus Iohannis odwołał, w proteście przeciw ustawie, swoją wizytę w Kijowie.

    Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Na pytanie Kresów.pl MSZ odpowiedziało, że na razie nie planuje żadnego oficjalnego komunikatu czy oświadczenia w sprawie podpisania ukraińskiej ustawy oświatowej. Dziś strona ukraińska nagłośniła stanowisko resortu Witolda Waszczykowskiego, który odmówił wsparcia polityce Węgier obliczonej na wywarcie presji na władzach UkrainyUkraińską ustawę oświatową popierają także USA.

    radiosvoboda.org/kresy.pl

    Polubienie

  8. Folne ludziofie… łyknijta se to:

    Roman1 @Roman1:
    Po co te frazesy o niepodległej Polsce, skoro mamy wykonywać obce polecenia popierania bandytów ukraińskich. Nie wierzę by Polak samodzielnie podjął decyzję o takim zeszmaceniu się

    https://kresy.pl/wydarzenia/kukiz-o-deklaracji-szefa-msz-ws-sojuszu-ukraina-wstyd-panie-waszczykowski/


    Paweł Kukiz, foto: youtube.com

    KUKIZ O DEKLARACJI SZEFA MSZ WS. SOJUSZU Z UKRAINĄ: WSTYD, PANIE WASZCZYKOWSKI!

    17 października 2017|4 komentarze|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Wstyd, panie Waszczykowski! Hańba, panowie Karczewski, Terlecki, Kuchciński – za przymykanie oczu na banderowski sznyt w polityce historycznej Waszych „ukraińskich braci”! Żądamy natychmiastowej penalizacji banderyzmu – Paweł Kukiz skomentował deklaracje szefa MSZ nt. sojuszu z Ukrainą.

    Jak informowaliśmy wcześniej, na łamach dzisiejszej „Rzeczpospolitej” szef MSZ Witold Waszczykowski wyraził poparcie dla władz Ukrainy i deklarował chęć dalszego wspierania tego kraju.  Podkreślił m.in., że „partnerstwo z Ukrainą pozostaje kluczowym zadaniem polityki zagranicznej” Polski. Zaznaczył, że jest to „głęboka i wielopłaszczyznowa” relacja, gdyż według niego zarówno Polska, jak i Ukraina, poczuwają się do „odpowiedzialności za wspólną europejską przyszłość”. Stąd, jak uważa, że charakter współpracy polsko-ukraińskiej nie może zaskakiwać.

    Otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce. Wspominał również o „sprawach trudnych” we wzajemnych relacjach, pisząc o konieczności rozliczenia ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    – Polska działa w głębokim przekonaniu, że dla bezpieczeństwa naszego kontynentu nieodzowna jest europejska, stabilna politycznie i ekonomicznie Ukraina. A zatem zależy nam, aby reformy na Ukrainie były rzeczywiste i głębokie – podkreślił minister spraw zagranicznych. – Polski rząd podjął już wcześniej świadomą decyzję o ułatwieniu dla obywateli Ukrainy zasad osiedlania się, studiowania i ubiegania się o pracę nad Wisłą.

    Na tekst Waszczykowskiego zareagował Paweł Kukiz, publikując wpis na Facebooku (pisownia oryg.):

    – Poroszenko właśnie ogłosił 14 października (dzień powstania UPA) „świętem narodowym Ukrainy” … W tym samym czasie Waszczykowski „chce sojuszu z Kijowem”. Wstyd, panie Waszczykowski! Hańba, panowie Karczewski, Terlecki, Kuchciński – za przymykanie oczu na banderowski sznyt w polityce historycznej Waszych „ukraińskich braci”! Panie Prezesie, żądamy NATYCHMIASTOWEJ penalizacji banderyzmu w legislacji polskiej! Dla Prawdy i Przyszłości. W imię prawdziwie braterskich relacji z Ukrainą.  I w imię Boga, Panie Prezesie, bo podajecie rękę tym, którzy czczą diabła…

    Już wcześniej informowaliśmy, że PiS ponownie zablokował ustawę ws. penalizacji banderyzmu w Polsce . Nieoficjalnie wiadomo, że stoją za tym czołowi politycy PiS, o proukraińskiej orientacji, którzy obawiają się pogorszenia relacji z Ukrainą. Od listopada ub. roku projekt leży w sejmowej „zamrażarce”. Już wcześniej marszałek Marek Kuchciński nie dopuszczał do trzeciego, ostatniego czytania. Mimo wcześniejszych deklaracji, w maju PiS ponownie zablokował prace nad ustawą.

    Przeczytaj: Ostre starcie posłów Kukiz’15 z wiceministrem Jakim (PiS) ws. blokowania ustawy o penalizacji banderyzmu

    Facebook.com / Kresy.pl

    Polski LWÓW @Polski LWOW:
    Zabić waszczykowskiego !

    @Polski LWOW
    Waszczykowski to Pikuś, mniejszy niż mały. To jest sterowane z Wzgórz Golan. PIS myśli, że jak w głównym wydaniu wiadomości o tym co się w Banderlandzie dzieje, to udzie w Polsce ssię nie dowiedzą. PO też myślało, że nie mają z kim przegrać.

    zefir @zefir:
    Stara ministerialna męska k..wa Waszczykowski bezwarunkowo oddaje się cwelom banderowskim.

    Polubienie

  9. jaro7 @jaro7:
    San Escobar nie Warszawa chce tylko takie zera banderofilskie jak ty i twoi kolesie z PiS i tzw opozycyjnej PO. Jesteście synonimem zaprzaństwa i zdrady i tak przejdziecie do historii.

    gotan @gotan:
    no i parę chwil temu próbowałem zamieścić komentarz w onet.pl na temat wypowiedzi Waszczykowskiego… niestety odrzucili…. Taka jest szwabska idea. W przypadku tego namaszczonego ukrofila … szkoda strzępić sobie języka… Cała kasta pisowiaków, począwszy od senatorów, posłów , dyrektorów departamentów a skończywszy na wierchuszce rządowej, to klakierzy upadlińców. Dla tych zdrajców, naszych interesów narodowych nie istnieje coś takiego jak honor i pamięć pomordowanych przez bandy OUN-UPA. Rządzą nami geszefciarze ,którzy zaprzedali się upowcom…

    ProPatria @ProPatria:
    Dziadzio jawnie, bez ogródek wyjawia ZDRADZIECKĄ POLITYKĘ pis względem zbrodniczych banderowców i jeszcze utwierdza ich w przekonaniu, iż warto nas kopać, gdyż pomimo dotychczasowych upokorzeń naszego kraju pisiory i tak będą rezunów wspierać. Ba, poszerzą nawet bezgraniczne wsparcie o ONZ… I jakie wnioski może wyciągnąć pierwszy z brzegu banderowiec: Lach musi być kopany, gdyż im bardziej jest bity tym bardziej wspiera zbankurtowanu upainu.. W skali HAŃBY prześcigają nawet kretynów z p.o. Reasumując: pisiory kontynuują żenujące wspieranie na każdej płaszczyźnie zbrodniarzy rezuńskich, widzą, że ta żenada nie przynosi żadnych korzyści Polsce (wiedzą o rozprzestrzeniającym się kulcie morderców upa, braku pochówku dla pomordowanych, braku zwrotu obiektów sakralnych Polakom na Kresach, niewpuszczaniu naukowców głoszących prawdę o ludobójstwie etc.) i w celu zaszkodzenia Rosji oraz słuchając pana zza oceanu zgubnej dla kraju polityki nie zmienią.. To jawna ZDRADA i wszyscy w niej uczestniczący zasługują na jeden wymiar kary… Mam nadzieję, że podczas następnych wyborów Suweren im podziękuje i wyeliminuje ze sceny politycznej.

    https://kresy.pl/wydarzenia/waszczykowski-dla-rzeczpospolitej-warszawa-chce-sojuszu-kijowem/


    Witold Waszczykowski foto: msz.gov.pl

    WASZCZYKOWSKI DLA „RZECZPOSPOLITEJ”: WARSZAWA CHCE SOJUSZU Z KIJOWEM

    17 października 2017|8 komentarzy|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Na łamach „Rzeczpospolitej” szef MSZ Witold Waszczykowski wyraża poparcie dla władz Ukrainy i deklaruje chęć dalszego wspierania tego kraju. Otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce. Wspomina również o „sprawach trudnych” we wzajemnych relacjach, pisząc o konieczności rozliczenia ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski pisze we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”, że „partnerstwo z Ukrainą pozostaje kluczowym zadaniem polityki zagranicznej” Polski. Zaznacza, że jest to „głęboka i wielopłaszczyznowa” relacja, gdyż według niego zarówno Polska, jak i Ukraina, poczuwają się do „odpowiedzialności za wspólną europejską przyszłość”. Stąd, jak uważa, że charakter współpracy polsko-ukraińskiej nie może zaskakiwać.

    Minister SZ otwarcie wskazuje, że Polska będzie wspierać integralność terytorialną Ukrainy i jej niezależność od Rosji, nawet jeśli koszty takiej postawy mieliby ponieść np. polscy przedsiębiorcy:

    – Polska znajduje się i pozostanie w gronie tych państw, które uważają, że wspólnota międzynarodowa ma obowiązek przeciwstawić się zbrojnemu pogwałceniu międzynarodowego ładu – bez względu na niejednokrotnie dotkliwe koszty takiej postawy, w tym te, które uderzają w naszych przedsiębiorców.

    PRZECZYTAJ: MSZ: Polska nie poprze Węgier w sporze z Ukrainą

    Waszczykowski uważa również, że „niespokojne wschodnie sąsiedztwo naszego kraju” oraz skutki konfliktu w Donbasie utwierdzają rząd w przekonaniu zarówno wzmacniania własnego bezpieczeństwa, jak u „nieustannej obrony prawa Ukrainy do swobodnego wyboru drogi rozwoju i sojuszy międzynarodowych”. Zaznaczył, że Polska wykorzystując objęcie miejsca niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ od nowego roku będzie działać na rzecz Ukrainy. M.in. poprzez zaangażowanie w prace nad powołaniem misji pokojowej ONZ w tym kraju.

    – Polska działa w głębokim przekonaniu, że dla bezpieczeństwa naszego kontynentu nieodzowna jest europejska, stabilna politycznie i ekonomicznie Ukraina. A zatem zależy nam, aby reformy na Ukrainie były rzeczywiste i głębokie – podkreślił minister spraw zagranicznych.

    Zwrócił też uwagę na to, że od lat Polska udziela Ukrainie realnego wsparcia:

    – Systematycznie rośnie wartość pomocy rozwojowej – w 2016 r. przekazaliśmy na ten cel ok. 95 mln zł. Polscy eksperci są gotowi w dalszym ciągu wspierać reformy z zakresu zwalczania korupcji, reformy oświaty i procesu decentralizacji.

    Przeczytaj: Konsul Generalny RP we Lwowie: Polska przeznaczyła już 150 mln euro na wsparcie Ukrainy

    Waszczykowski podkreślił również znaczenie Partnerstwa Wschodniego i zaznaczył, że zwolnienie obywateli Ukrainy z konieczności ubiegania się o wizy UE to zasługa rządu PiS. Nazwał decyzję UE w tej sprawie „historycznym postępem w formowaniu poczucia europejskiej wspólnoty, która sięga dalej niż granice UE”.

    Przeczytaj: Szczerski: „Polska jest adwokatem europejskiego wyboru Ukrainy”

    Ponadto, szef MSZ otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce:

    – Polski rząd podjął już wcześniej świadomą decyzję o ułatwieniu dla obywateli Ukrainy zasad osiedlania się, studiowania i ubiegania się o pracę nad Wisłą. O skali zjawiska i jego znaczeniu dla naszych relacji najlepiej świadczą dane  NBP – w 2016 r. Ukraińcy pracujący w Polsce przekazali swoim bliskim 8 mld zł.

    Polski minister zwrócił również uwagę na „sprawy trudne”:

    – Niezależnie od wszystkich tych dziedzin, w których Polska i Ukraina rozumieją się doskonale, przedmiotem naszych rozmów bywają także sprawy trudne, szczególnie związane ze wspólną historią naszych krajów: rozliczenie ludobójstwa OUN/UPA na polskich sąsiadach na Wołyniu, umożliwienie godnego pochówku lub upamiętnienie szczątków ofiar konfliktów rozsianych na terytorium wspólnego niegdyś państwa,funkcjonowanie wspólnoty rzymskokatolickiej na Ukrainie.

    Szef MSZ zwrócił zarazem uwagę na inne utrudnienia, takie jak wydawanie zakazów wjazdu na terytorium Ukrainy wobec polskich działaczy społecznych czy naukowców krytycznie ustosunkowanych do polityki historycznej Kijowa. Podkreślił też, że przez niedostateczne zaangażowanie ukraińskich służb polskie placówki dyplomatyczne stały się celem ataków.

    – Warszawa patrzy na Kijów jak na partnera, z którym chce się dzielić sukcesami, korzyściami, ale i odpowiedzialnością. Tylko na takim równoprawnym partnerstwie buduje się prawdziwy sojusz – napisał Waszczykowski. Przypomniał przy tym, że w przyszłym roku Polska świętować będzie 100-lecie odzyskania niepodległości. – Ukraińcy też znają gorycz niewoli i radość niepodległości. Dlatego są nam tak bliscy. Otwarci na siebie będziemy nie do pokonania. Zawzięci na siebie, damy siłę wrogom –podsumowuje minister.

    „Rzeczpospolita” / PAP / interia.pl / Kresy.pl

    ProPatria @ProPatria:
    Klika aspektów tej wypowiedzi dziadzia jest pozytywnych: pisiory OTWARCIE przyznają, że bezgranicznie, nawet na szkodę państwa polskiego i obywateli, wspierają upadły banderland, będą ten morderczy kraik wspierać, przyznają, że UMYŚLNIE dążą do zupinizowania Polski i ściągają jak najwięcej potomków zbrodniarzy, zdają sobie DOSKONALE sprawę z rosnącego kultu bestialskich morderców polskich kobiet i dzieci, prześladowań Polaków mówiących głośno o ludobójstwie etc. i nic z tym nie mają zamiaru zrobić. Słowa te wielu na tym forum nawiedzonych wyznawców tej zdradzieckiej partii wybiją z rąk argumenty w stylu: prowadzona jest naiwna polityka władz, błędy wynikające z niewiedzy o prześladowaniu polskiej ludności, zła interpretacja postawy strony upaińskiej etc. Teraz jest jasne: WSZYSTKIE SZKODLIWE DLA NASZEGO KRAJU DZIAŁANIA SĄ PROWADZONE CELOWO, Z PEŁNĄ PREMEDYTACJĄ !!!

    Monroe @Monroe:
    Szef MSZ zajmujący się zaklinaniem rzeczywistości to recepta na katastrofę. Dlaczego nie zada sobie pytania, czy Kijów chce sojuszu z Warszawą.

    Polski LWÓW @Polski LWOW:
    ODRĄBAĆ MU ŁEB SIEKIERĄ A JEGO ŚCIERWO NABIĆ NA WIDŁY !!!!

    tagore @tagore:
    Powoli dochodzę do wniosku ,że nasz minister nie czytuje w języku ukraińskim i rosyjskim.
    W przeciwnym wypadku można uznać ,że w kręgach kierowniczych PIS panuje pomroczność jasna. Biedactwa nie zauważyły ,że deklarowanym sojusznikiem Kijowa jest Berlin i dla ułudy sojuszu z Ukrainą rozwalają jedność grupy Wyszehradzkiej w sprawie niezwykle ważnej politycznie i społecznie dla Węgier i Rumunii .Nie zdziwię się gdy Rumunia i Węgry rozwiążą swoje wzajemne sporne kwestie i uznają ,że dla ochrony przed ekscesami KE wystarczy im wzajemne wsparcie w głosowaniu. Mina szanownych pupć wołowych w szefostwie PIS gdy w głosowaniu nad zawieszeniem prawa głosu Polsce Niemcy uzyskały by jednomyślne poparcie była by bezcenna. Niestety skutki tej opartej na mniemanologii stosowanej polityki mogą być niebezpieczne dla Polski. Samo poszerzenie kontyngentów bezcłowych dla spożywczych towarów dzięki poparciu Niemiec będzie drogo nas kosztować.

    zefir @zefir:
    To, że Piekło jest esencją PiS-u, wcześniej pisałem. Teraz gamoń Waszczykowski chce Piekle dorównać gdyż jest na wylocie z rządu. Do tego co wyżej skomentowano nic ująć, czy dodać, mnie najbardziej odpowiada to co powiada „Polski LWÓW” Tym przegląd tej żenującej sytuacji kończę.

    Polubienie

  10. jazmig @jazmig:
    Na emerytury nie ma pieniędzy, a teraz tym bardziej nie będzie.

    Monroe @Monroe:
    Całe bezmyślne, bezwarunkowe i bezgraniczne wspieranie Banderlandu to nic w porównaniu do tej jednej sprawy.

    greg @greg:
    Poczynajac od pamietnego wystapienia w Kijowie Jarkacza-Majdaniarza, zakonczonego jego pamietntm, banderowskim „Sława Ukrainie” (na co zgromadzona tam banderia skwapliwie i glosno odkrzyknela mu, ostatnim okrzykiem slyszanym przez mordowanych przez bandero-nazistow Polakow „Geroyam slava”, „Smert vorogam”) wszystko dowodzi, ze polscy pateioci i Kresowianie, stoja tam, gdzie zawsze stali, czyli po stronie Ojczyzny, a pisdzielcy stoja po stronie bandero-nazistow, bestialskich ludobojcow polskiej ludnosci cywilnej!

    https://kresy.pl/wydarzenia/zus-potwierdza-polscy-podatnicy-sfinansuja-ukraincom-emerytury-lata-przepracowane-ukrainie-rzad-nabiera-wody-usta/


    Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Vivienne Mackie, wordpress com

    ZUS POTWIERDZA: POLSCY PODATNICY SFINANSUJĄ UKRAIŃCOM EMERYTURY ZA LATA PRZEPRACOWANE NA UKRAINIE. RZĄD NABIERA WODY W USTA

    17 października 2017|7 komentarzy|w gospodarka, polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Udało nam się potwierdzić niepokojące pogłoski, na temat finansowania ukraińskich emerytur z pieniędzy polskich podatników. W odpowiedzi na zadane przez nas pytania, Zakład Ubezpieczeń Społecznych potwierdził, że polski podatnik sfinansuje w całości emerytury Ukraińców przyjeżdżających do Polski, zarówno za lata przepracowane w Polsce, jak i za lata przepracowane na Ukrainie. Pieniądze przeznaczone na emerytury dla Ukraińców będą w całości pochodziły z polskich składek i nie zostaną w żaden sposób zrekompensowane przez stronę ukraińską.

    Jak pisaliśmy już wcześniej na mocy zawartej w 2012 r. polsko-ukraińskiej umowy, która miała zagwarantować osiedlającym się w kraju Polakom ze Wschodu wypłatę emerytury za lata pracy na Ukrainie, w praktyce skorzystają głównie masowo napływający do Polski Ukraińcy. Polsce grozi imigracja emerytalna, a polskiemu systemowi emerytalnemu całkowita zapaść.

    PRZECZYTAJ: „Rzeczpospolita”: ZUS wypłaci emerytury Ukraińcom za czas pracy na Ukrainie

    W związku z powagą sprawy, zwróciliśmy się z pytaniami do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z odpowiedzi ZUS wynika, że Ukraińcom wystarczy nawet krótki czas legalnej pracy w Polsce, by móc pobierać z ZUS emeryturę o wysokości 1000 zł brutto, czyli tzw. emeryturę minimalną (średnia emerytura na Ukrainie to 2000 hrywien, czyli 270 zł). Jedynym warunkiem jest, by świadczeniobiorca mieszkał na stałe w Polsce. Co więcej, zgodnie z umową, nie wiąże się to z przekazaniem ze strony Ukrainy żadnych aktywów na poczet pokrycia takich świadczeń. Odpowiedzi udzielił Radosław Milczarski, ekspert z biura prasowego ZUS.

    W komentarzu dla Kresów.pl dr Cezary Mech, ekonomista i były wiceminister finansów oraz były szef nadzoru emerytalnego, zauważa, że z odpowiedzi ZUS wynika, że w Urzędzie panuje niesamowity bałagan w rachunkowości zarządczej sprawiający że podatnicy są nieświadomi przyczyn narastania dziury budżetowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych:

    – Z wyjaśnień ZUSu wynika, że osobom w odpowiednim wieku i z określonym stażem pracy na Ukrainie wystarczy, że popracują krótki czas w Polsce, by móc pobierać z ZUSu minimalną emeryturę. Jest to niezgodne z zasadami reformy emerytalnej w sytuacji, w której nie wiąże się to z żadnym przekazaniem aktywów na wypłatę tych środków przez stronę ukraińską.

    – Kluczowym jest również, że nawet w ramach rozliczeń budżetowych z ZUS, środków na uzupełnienie rachunku emerytalnego (nawet ponad 200 tys. zł na osobę) nie wpłaca organ przyznający prawo do stałego pobytu w momencie podjęcia tak finansowo obciążającej decyzji. Według ZUSu w tym przypadku to właśnie ten organ jest odpowiedzialny za generowanie deficytu FUS, gdyż świadczenie powstaje pod warunkiem, że osoby te mieszkają na stałe w Polsce” – zaznacza dr Mech.

    Przeczytaj: DGP: składki Ukraińców ratują ZUS. Dr Mech: to bardzo mylące informacje

    – Teraz ZUS, mający dane dotyczące wysokości strat może twierdzić, że nawet w przypadku wyemigrowania wszystkich emerytów z Ukrainy do Polski „Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie zna opinii Ministerstwa” czy atrakcyjność umowy może „sprzyjać napływowi osób, zainteresowanych pobieraniem w przyszłości atrakcyjniejszej dla nich emerytury”! – zwraca uwagę.

    Zdaniem ekonomisty, dotyczy to nie tylko emerytur, ale również rent. Gdyż zasada, że beneficjenci powinni ponosić pokrywającą dodatkowe ryzyko składkę rentową w tym przypadku nie jest respektowana.

    – Mimo obniżenia, w porównaniu z polskimi obywatelami, okresu składkowego, pracodawcy zatrudniający obywateli Ukrainy nie płacą pokrywającej wyższe wypłaty ekstra składki. Również w sytuacji dopłacania przez ZUS do ukraińskich świadczeń należy uznać, że zasada wypłaty nawet niewielkich składek z rachunku emerytalnego obywateli Ukrainy jest wątpliwa, zwłaszcza w kontekście bulwersującej sytuacji, w której ZUS nie zagwarantował analogicznych częściowych świadczeń nawet dla obywateli Polskich pracujących przymusowo w Niemczech podczas wojny –uważa ekonomista.

    Dr Mech uważa, że zapisy umowy w obecnym kontekście są niekorzystne i nielogiczne, a zarazem atrakcyjne dla Ukraińców, co może skłaniać do imigracji emerytalnej osób starszych, chcących łatwo nabyć prawo do emerytury z ZUS:

    – Ponadto, opinia publiczna jest nieświadoma finansowych konsekwencji realizacji postulatu zalegalizowania pobytu wszystkich Ukraińców, którzy już znajdują się w Polsce i tutaj pracują. Mieliby oni automatycznie otrzymać prawo stałego pobytu. W takiej sytuacji, może dojść do gwałtownego wzrostu liczby osób uprawionych do otrzymywania świadczeń, ponieważ nawet minimalna polska emerytura będzie atrakcyjna dla obywateli Ukrainy. Dlatego bałagan rachunkowy ZUSu już przy najbliższym kryzysie spowoduje że emerytury w Polsce zamiast doganiać świadczenia unijne zostaną jeszcze bardziej zredukowane do poziomu symbolicznej tzw. emerytury obywatelskiej.

    Zaznaczmy, że analogiczne uprawnienia już posiadają posiadacze Kart Polaka. Zgodnie z nowelizacją ustawy, ułatwiono im procedurę uzyskiwania prawa stałego pobytu. W założeniu autorów nowelizacji, ma to sprzyjać zwiększeniu ich imigracji z Kresów na terytorium Polski. Krytycy takiego rozwiązania, m.in. eksperci i środowiska kresowe, a także część organizacji kresowych Polaków ostrzegały, że doprowadzi to do faktycznej depolonizacji Kresów. Nie należy również zapominać o kontrowersjach, związanych m.in. z przyznawaniem Kart Polaka osobom, które faktycznie nie uważają się za Polakówa także nielegalnego pozyskiwania takich dokumentów.

    Przeczytaj: Wiceminister Dziedziczak przyznaje, że depolonizacja Kresów to część pomysłu rządu PiS na migrację

    Co odpowiedział ZUS

    Jak wskazuje ZUS w odpowiedzi na zapytanie Kresów.pl, ustawodawstwa obu państw-stron umowy z 2012 r., określają warunki nabycia prawa do emerytury lub renty. Wynika z tego, że osoba, która pracowała i podlegała ubezpieczeniom w Polsce i na Ukrainie, emeryturę może uzyskać w każdym z tych krajów. Pod warunkiem, że spełnia warunki wymagane do nabycia prawa do emerytury lub renty w tych państwach.

    Jednym z kluczowych zapisów umowy jest możliwość zsumowania okresów ubezpieczenia i składkowych zarówno dot. pracy w Polsce, jak i na Ukrainie. Według art. 16, jeżeli prawo do emerytury lub renty przysługuje po zastosowaniu zasady sumowania okresów ubezpieczenia, instytucja właściwa tej strony umowy ustala emeryturę lub rentę. Odbywa się to w ten sposób, że najpierw obliczana jest teoretyczna (pełna) kwota świadczenia, jaka przysługiwałaby danej osobie, gdyby wszystkie jej okresy ubezpieczenia zostały przebyte w państwie ustalającym świadczenie. Następnie, na podstawie kwoty teoretycznej obliczana jest rzeczywista (częściowa) kwota świadczenia, która odpowiada stosunkowi okresów ubezpieczenia przebytych w państwie ustalającym świadczenie do sumy wszystkich okresów ubezpieczenia (w tym zagranicznych).

    Tak obliczona kwota emerytury lub renty proporcjonalnej stanowi kwotę świadczenia należną osobie zainteresowanej. ZUS zaznacza, że według takiej zasady ustalana jest renta z tytułu niezdolności do pracy oraz emerytura z ZUS uzależniona od długości przebytych okresów. W tym również emerytura na tzw. starych zasadach, czyli osób urodzonych przed 1949 rokiem.

    ZUS podaje przykład osoby ubiegającej się o rentę z tytułu niezdolności do pracy, spełniającej określone warunki, w tym 5 lat stażu w okresie ostatnich 10 lat przed złożeniem wniosku lub powstaniem niezdolności do pracy, z czego 3 lata przepracowano w Polsce, a 2 na Ukrainie.

    – Ponieważ do ustalenia prawa do renty zostały uwzględnione okresy ukraińskie to wysokość świadczenia zostanie ustalona proporcjonalnie. Tak więc okresy ukraińskie pozwolą otworzyć prawo do świadczenia, ale wysokość świadczenia zostanie ustalona wyłącznie za polskie okresy (tj. w stosunku proporcjonalnym między polskim okresem ubezpieczenia a sumą polskich i ukraińskich okresów ubezpieczenia).

    W uproszczeniu: jeśli z wyliczenia kwoty świadczenia za łączone okresy polskie (3 lata) i ukraińskie (2 lata) kwota świadczenia wynosi 1000 zł, to po zastosowaniu proporcji 3/5 kwota renty będzie wynosiła 600 zł.

    W przypadku osób urodzonych po 1948 r., którym obecnie jest przyznawana emerytura na tzw. nowych zasadach, wyżej opisana zasada proporcjonalnego obliczenia wysokości świadczenia nie ma zastosowania, gdyż przysługuje im emerytura po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.

    ZUS zaznacza, że prawo do tej emerytury zależy tu wyłącznie od osiągnięcia wieku emerytalnego, długość okresu ubezpieczenia nie ma tu znaczenia.Należy tylko wykazać, że w jakimś czasie było się ubezpieczonym w Polsce.

    Ponadto, ZUS wyjaśnia, że „emerytura na nowych zasadach stanowi równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia dla osób w wieku równym wiekowi, w którym ubezpieczony przechodzi na emeryturę”. Ponieważ prawo i wysokość nowej emerytury nie zależy od długości okresów ubezpieczenia, „przy obliczaniu jej wysokości  brak jest możliwości zastosowania przewidzianej w umowie zasady proporcjonalnego ustalenia wysokości świadczenia”.

    – Oznacza to, że wysokość nowej emerytury ustalana jest wyłącznie na podstawie polskich okresów ubezpieczenia, bez uwzględniania zagranicznych okresów ubezpieczenia przebytych na Ukrainie – podkreśla ZUS.

    Jednak ZUS oświadcza, że zarazem nie wiąże się to z przekazaniem ze strony Ukrainy żadnych aktywów na wypłatę świadczeń. Ponieważ, w związku z proporcjonalnym charakterem umowy, „instytucja ubezpieczeniowa każdego państwa w ten sposób finansuje tylko „własne” okresy ubezpieczenia”.

    Zapytaliśmy również ZUS, czy model zawarty w Umowie sprawi, że dzięki legalnej pracy w Polsce i nabyciu praw emerytalnych obywatele Ukrainy będą mogli pobierać emerytury także za czas pracy na Ukrainie. W odpowiedzi stwierdzono, że „w przypadku wielu osób migrujących, polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym może umożliwić nabycie prawa do polskich i ukraińskich świadczeń emerytalnych i rentowych, ponieważ przewiduje sumowanie okresów ubezpieczenia przebytych w Polsce i na Ukrainie”.Ponadto, umowa przewiduje transferowanie polskich emerytur i rent na rachunki bankowe świadczeniobiorców zamieszkałych na Ukrainie oraz transferowanie ukraińskich  świadczeń do Polski.

    Kluczowa jest jednak odpowiedź na kolejne pytanie. Jeśli staże pracy sumują się, to nawet krótki okres pracy w Polsce może dawać prawo do emerytury. Czy w takim razie obywatel Ukrainy miałby prawo do minimalnej emerytury po przepracowaniu np roku w Polsce? Z odpowiedzi ZUS wynika, że tak, jeśli na stałe mieszka on w Polsce:

    – Nowa emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, której kwota jest niższa od kwoty najniższej polskiej emerytury, podlega podwyższeniu do kwoty najniższej emerytury pod warunkiem, że osoba zainteresowana udowodni polskie okresy ubezpieczenia (okresy składkowe i nieskładkowe), wynoszące 20 lat w przypadku kobiet  (od 1 października 2017 r.) i 25 lat w przypadku mężczyzn. Podwyższenie to jest niezależne od obywatelstwa i państwa zamieszkania emeryta. Natomiast osobom, które warunek posiadania okresu ubezpieczenia 20 lat dla kobiet, 25 dla mężczyzn spełniają dopiero po zsumowaniu polskich i ukraińskich okresów ubezpieczenia ustalana jest tzw. dopłata do minimum, pod warunkiem, że osoby te mieszkają na stałe w Polsce. Dopłata do minimum stanowi różnicę między kwotą najniższej polskiej emerytury a sumą kwot polskiej emerytury i ukraińskiej emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, pobieranych przez te osobę.

    Ponadto, wspominana dopłata przyznawana jest również do świadczeń ustalanych na starych zasadach, np. osób urodzonych przed 1949 rokiem, do których prawo powstało po uwzględnieniu ukraińskich okresów ubezpieczenia. Dopłata nie przysługuje zarazem do starej emerytury przyznanej z tytułu obniżonego stażu wynoszącego 15 lat dla kobiet, 20 lat dla mężczyzn. ZUS zaznacza, że w razie zmiany kraju zamieszkania, dopłata przestaje obowiązywać.

    – Dopłata do minimum ustalana jest na takich samych zasadach obywatelom ukraińskim, jak obywatelom polskim – zaznacza ZUS.

    Czy względna atrakcyjność modelu zawartego w umowie dla Ukraińców może według Ministerstwa sprzyjać napływowi osób, zainteresowanych pobieraniem w przyszłości atrakcyjniejszej dla nich emerytury? ZUS nie odpowiedział na to pytanie, tłumacząc się brakiem znajomości opinii ministerstwa. 

    Zakład zaznacza również, że polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym statuuje zasadę równego traktowania. – Polska i ukraińska instytucja zobowiązane są zatem traktować obywateli drugiej strony umowy – w zakresie ustalania i wypłaty emerytur i rent –  na takich samych zasadach jak własnych obywateli – wyjaśnia ZUS.

    Z podobnymi pytaniami zwróciliśmy się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jednak mimo wielokrotnych przypomnień, od blisko dwóch miesięcy ministerstwo nie przesłało Kresom.pl obiecanej odpowiedzi, tłumacząc się kłopotami technicznymi.

    Q&A ZUS

    Poniżej przedstawiamy pełny zapis pytań skierowanych przez nas do ZUS wraz z przesłanymi odpowiedziami.

    1. Zgodnie z umową o zabezpieczeniu społecznym z 2012 roku, obywatele Ukrainy legalnie pracujący w Polsce, tj. ubezpieczeni w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, mają zagwarantowane nabycie prawa do emerytury i renty w Polsce. Wysokość emerytury ma być obliczana proporcjonalnie na podstawie stosunku okresu ubezpieczenia w Polsce do zsumowanego okresu ubezpieczenia w Polsce i na Ukrainie. Czy w takim razie należy rozumieć, że w związku z zastosowanym modelem wyliczenia obywatel Ukrainy pracujący w Polsce będzie miał prawo do świadczenia również za czas pracy na Ukrainie? Jak w praktyce wyglądałby taki wymiar proporcjonalny?

    Z umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym, sporządzonej w Kijowie dnia 18 maja 2012 r. (Dz.U. 2013 r. poz. 1373) wynika, że ustawodawstwa obu państw-stron umowy, określają warunki nabycia prawa do emerytury lub renty. Osoba, która pracowała i podlegała ubezpieczeniom w Polsce i na Ukrainie, emeryturę może uzyskać zarówno z Polski, jak i z Ukrainy, o ile spełni warunki wymagane do nabycia prawa do emerytury  lub renty w tych państwach. Jeśli do nabycia prawa do emerytury lub renty przepisy danego państwa wymagają posiadania określonej długości okresów ubezpieczenia instytucja ustalająca uprawnienia do świadczeń w danym państwie uwzględnia również okresy przebyte w drugim państwie-stronie umowy, o ile okresy te nie pokrywają się (art. 12 ust. 1 umowy).

    W myśl art. 16 polsko-ukraińskiej umowy o zabezpieczeniu społecznym, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem jednej ze stron umowy prawo do emerytury lub renty przysługuje po zastosowaniu zasady sumowania okresów ubezpieczenia, instytucja właściwa tej strony umowy ustala emeryturę lub rentę w następujący sposób:

    • w pierwszej kolejności obliczana jest teoretyczna (pełna) kwota świadczenia, jaka przysługiwałaby danej osobie, gdyby wszystkie jej okresy ubezpieczenia zostały przebyte w państwie-stronie umowy ustalającym świadczenie,
    • następnie, na podstawie kwoty teoretycznej obliczana jest rzeczywista (częściowa) kwota świadczenia, odpowiadająca stosunkowi okresów ubezpieczenia przebytych w państwie ustalającym świadczenie do sumy wszystkich okresów ubezpieczenia (a więc zarówno własnych, jak i zagranicznych)

    Tak obliczona kwota emerytury/renty proporcjonalnej stanowi kwotę świadczenia należną osobie zainteresowanej.

    Według powyższych zasad ustalana jest renta z tytułu niezdolności do pracy oraz emerytura z ZUS uzależniona od długości przebytych okresów, np. emerytura na tzw. starych zasadach, czyli osób urodzonych przed 1949 r.

    Przykładowo: prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy przysługuje osobie, która spełniła m. in. warunek posiadania 5-cio letniego stażu w okresie ostatnich 10 lat przed złożeniem wniosku lub powstaniem niezdolności do pracy. Jeśli więc ktoś przepracował 3 lata w Polsce i 2 lata na Ukrainie w wymaganym okresie to spełni opisany wyżej warunek. Ponieważ do ustalenia prawa do renty zostały uwzględnione okresy ukraińskie to wysokość świadczenia zostanie ustalona proporcjonalnie. Tak więc okresy ukraińskie pozwolą otworzyć prawo do świadczenia, ale wysokość świadczenia zostanie ustalona wyłącznie za polskie okresy (tj. w stosunku proporcjonalnym między polskim okresem ubezpieczenia a sumą polskich i ukraińskich okresów ubezpieczenia). W pewnym uproszeniu wygląda to następująco: jeśli z wyliczenia kwoty świadczenia za łączone okresy polskie (3 lata) i ukraińskie (2 lata) czyli łącznie 5 lat kwota świadczenia wynosi przykładowo 1000 zł to po zastosowaniu proporcji 3/5 kwota renty będzie wynosiła 600 zł.

    Osoba taka będzie również mogła ubiegać się o ukraińską rentę z tytułu niezdolności do pracy, ale musi spełnić warunki wymagane przez ukraińskie przepisy prawa.

    Natomiast w przypadku osób urodzonych po 1948 r., którym obecnie jest przyznawana emerytura na tzw. nowych zasadach, wyżej opisana zasad proporcjonalnego obliczenia wysokości świadczenia nie ma zastosowania. Osobom urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje bowiem emerytura po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Prawo do tej emerytury zależy więc wyłącznie od osiągnięcia wieku emerytalnego. Natomiast okres pozostawania w ubezpieczeniu, a więc zarówno długość tego okresu (rok czy 20 lat), jak i tytuł ubezpieczenia (zatrudnienie czy prowadzenie pozarolniczej działalności) nie ma znaczenia przy ustalaniu prawa do tej emerytury. Konieczne jest jednak udowodnienie jakiegokolwiek polskiego okresu ubezpieczenia. Emerytura na nowych zasadach stanowi równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia dla osób w wieku równym wiekowi, w którym ubezpieczony przechodzi na emeryturę. Podstawą do obliczenia tej emerytury jest kwota:

    • zwaloryzowanych składek na ubezpieczenie emerytalne w Polsce zewidencjonowanych na indywidualnym koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury oraz
    • zwaloryzowanego kapitału początkowego oraz
    • kwot środków zaewidencjonowanych na subkoncie.

    Z uwagi na to, że prawo i wysokość nowej emerytury nie zależy od długości okresów ubezpieczenia, przy obliczaniu jej wysokości  brak jest możliwości zastosowania przewidzianej w umowie zasady proporcjonalnego ustalenia wysokości świadczenia. Oznacza to, że wysokość nowej emerytury ustalana jest wyłącznie na podstawie polskich okresów ubezpieczenia, bez uwzględniania zagranicznych okresów ubezpieczenia przebytych na Ukrainie [podkr. ZUS – red.]

    1. Czy umowa wiąże się z przekazaniem aktywów ze strona państwa, z którym zawarta jest umowa (tu: z Ukrainy) na wypłatę świadczeń?

    Nie. Polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym nie przewiduje „przekazywania aktywów” między stronami umowy. Wymieniona umowa należy do tzw. umów proporcjonalnych, tj. przewiduje ustalanie wysokości emerytur i rent z tytułu zsumowanych okresów ubezpieczenia przebytych w obu państwach-stronach umowy, ale w stosunku proporcjonalnym między „własnym” okresem ubezpieczenia a sumą okresów ubezpieczenia przebytych w obu państwach-stronach umowy. Instytucja ubezpieczeniowa każdego państwa w ten sposób finansuje tylko „własne” okresy ubezpieczenia.

    1. Czy model zawarty w Umowie sprawi, że dzięki legalnej pracy w Polsce i nabyciu praw emerytalnych obywatele Ukrainy będą mogli pobierać emerytury także za czas pracy na Ukrainie?

    Osoby, które pracowały w Polsce i na Ukrainie mogą nabyć prawo do emerytur w każdym z tych państw, jeżeli spełnią warunki wymagane przepisami prawa krajowego tych państw. Z tytułu okresów pracy na Ukrainie świadczenie emerytalne będzie wypłacać ukraińska instytucja ubezpieczeniowa, jeżeli osoba zainteresowana spełni warunki nabycia prawa do emerytury przewidziane w ukraińskim ustawodawstwie.

    W przypadku wielu osób migrujących, polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym może umożliwić nabycie prawa do polskich i ukraińskich świadczeń emerytalnych i rentowych, ponieważ przewiduje sumowanie okresów ubezpieczenia przebytych w Polsce i na Ukrainie.

    Wymieniona umowa przewiduje również transferowanie polskich emerytur i rent na rachunki bankowe świadczeniobiorców zamieszkałych na Ukrainie oraz transferowanie ukraińskich  świadczeń do Polski.

    1. Jeśli staże pracy sumują się, to nawet krótki okres pracy w Polsce może dawać prawo do emerytury. Czy obywatel Ukrainy miałby prawo do minimalnej emerytury np. za rok pracy w Polsce, czy też w wysokości proporcjonalnej, do części świadczenia? Czy polscy obywatele, pracujący w Polsce, mają podobne możliwości?

    Nowa emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, której kwota jest niższa od kwoty najniższej polskiej emerytury, podlega podwyższeniu do kwoty najniższej emerytury pod warunkiem, że osoba zainteresowana udowodni polskie okresy ubezpieczenia (okresy składkowe i nieskładkowe), wynoszące 20 lat w przypadku kobiet  (od 1 października 2017 r.) i 25 lat w przypadku mężczyzn. Podwyższenie to jest niezależne od obywatelstwa i państwa zamieszkania emeryta.

    Natomiast osobom, które warunek posiadania okresu ubezpieczenia 20 lat dla kobiet, 25 dla mężczyzn spełniają dopiero po zsumowaniu polskich i ukraińskich okresów ubezpieczenia ustalana jest tzw. dopłata do minimum, pod warunkiem, że osoby te mieszkają na stałe w Polsce [podkr. ZUS – red.]. Dopłata do minimum stanowi różnicę między kwotą najniższej polskiej emerytury a sumą kwot polskiej emerytury i ukraińskiej emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, pobieranych przez te osobę.

    Dopłata do minimum przyznawana jest również do świadczeń ustalanych na starych zasadach (emerytura dla osób urodzonych przed 1949 r. i rent z tytułu niezdolności do pracy), do których prawo powstało po uwzględnieniu ukraińskich okresów ubezpieczenia. Dopłata nie przysługuje do starej emerytury przyznanej z tytułu obniżonego stażu wynoszącego 15 lat dla kobiet, 20 lat dla mężczyzn.

    Dopłata do minimum nie przysługuje w razie zmiany miejsca zamieszkania z Polski za granicę (np. na Ukrainę) [podkr. ZUS – red.]. Dopłata do minimum ustalana jest na takich samych zasadach obywatelom ukraińskim, jak obywatelom polskim.

    1. Czy względna atrakcyjność modelu zawartego w umowie dla Ukraińców może według Ministerstwa sprzyjać napływowi osób, zainteresowanych pobieraniem w przyszłości atrakcyjniejszej dla nich emerytury?

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie zna opinii Ministerstwa dotyczącej wpływu zawarcia polsko-ukraińskiej umowy o zabezpieczeniu społecznym na wzrost napływu pracowników migrujących z Ukrainy do Polski.

    1. Czy istnieją jakieś ograniczenia dot. możliwości nabywania przez obywateli Ukrainy praw emerytalnych w Polsce?

    Polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym statuuje zasadę równego traktowania. Zgodnie z art. 4 polsko-ukraińskiej umowy o zabezpieczeniu społecznym, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, osoby do których stosują się postanowienia tej umowy, podlegają obowiązkom i korzystają z uprawnień wynikających z ustawodawstwa drugiej strony na tych samych warunkach, co obywatele tej strony. Polska i ukraińska instytucja zobowiązane są zatem traktować obywateli drugiej strony umowy – w zakresie ustalania i wypłaty emerytur i rent –  na takich samych zasadach jak własnych obywateli.

    Podpisano: Radosław Milczarski, Samodzielne stanowisko ds. obsługi mediów, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Centrala, Gabinet Prezesa ZUS.

    KRESY.PL

    greg @greg:
    Niedawna sytuacja z Urzedu Pracy w Warszawie. Wsrod petentow jest wielu starszych Ukraincow w wieku przedemerytalnym, sposrod ktorych szczegolnie rzucaja sie w oczy dwa niesympatyczne typki w wieku okolo 60-63 lat, glosno i bez skrepowania, rozmawiajacy miedzy soba i przez telefon po ukrainsku, cwaniaczac przy tym w sposob wrecz odrazajacy. Wezwani do srodka sali, gdzie ma miejsce obsluga petentow, jak na zawolanie lagodnieja i przechodza na calkiem plynny polski, po czym okazuje sie, ze to nawet posiadacze Karty Polaka. Pytam, jaki (do ku.wy nedzy) Polak, znajac dobrze j. polski, bedzie w Polsce, z drugim Polakiem rownie dobrze wladajacym polskim, rozmawial PO UKRAINSKU?! Tym bardziej w sytuacji oficjalnej, w polskim urzedzie?! Po prostu, chytra obludna i cyniczna ukrainska banderia, od tepych (nie badajacych nawet dokladnie, czy kandydaci do Karty Polaka, podzielaja polska narracje historyczna i racje stanu, oraz czy deklarowali polska narodowosc w czasach ZSRS i po 1991r.) i przekupnych
    pracownikow polskich konsulatow na Ukrainie, wyludza Karty Polaka i czerpiac nienalezny socjal smieje sie w nos naiwniakomi matolom czerpiac garsciami od Polski co sie da, jednoczesnie gardzac Polska i Polakami. Przedstawiaja kupione za lapowke sfalszowane zaswiadczenia z ukrainskich przesiaknietych korupcja archiwow, badz podaja sie za potomkow bestialsko zamordowanych Polakow, ktorych dokumenty ukradli. Hanba, szkosnictwo i zdrada narodowa!

    banderacwel @banderacwel:
    U nas rządzący to kurwy banderowskie czyli banda szumowin dla których UPDlina jest najważniejsza

    tagore @tagore:
    No cóż ,umowę podpisał w imieniu Rządu Polski niejaki Kosiniak Kamysz, jej tekst można przeczytać pod linkiem:https://www.mpips.gov.pl/gfx/mpips/userfiles/File/Departament%20Koordynacji/UMOWA.pl.pdf
    Realna kontrola przyznawanych świadczeń i renegocjacja umowy wydaje się konieczna.
    Jedno jest pewne, w każdej chwili można ją wypowiedzieć.

    greg @greg:
    Czas najwyzszy, te jedostronne koncesje i przywileje ( np. przeprowadzona juz w l. 90-
    tych, bez zadnej wzajemnosci ze strony Ukrainy, jednostronna i pelna reprywatyzacja ukrainskiego mienia w Polsce) dla Ukraincow wypowiedziec, a prawdziwych, dobrze zweryfikowanych Polakow aktywizowac i wspierac w Polsce w sposob mniej slepy i automatyczny, np. zasilkami socjalnymi.

    Polubienie

  11. ala wilk
    Orban to pies Putina zdradza Polskę za ruble

    Przem
    Brawo – kawałek dobrej roboty wykonanej na zasadzie primun non nocere + budowanie dobrej pozycji Polski. Lepiej chyba jeszcze nie było. Oby tak dalej…

    Rocky
    Podoba mi się polityka Waszczykowskiego. Jesteśmy ważnym graczem międzynarodowym, który, dbając o własny interes narodowy, pomaga naszym bliskim i dalszym sąsiadom „wybić się na niepodległość”.

    PP
    No, tak pełno sukcesów. Najlepszy minister, najlepszy rząd …. ble, ble

    finka
    Polityka wobec Ukrainy to totalna porażka, dyletanctwo i plucie na własny naród, tak to wygląda w wykonaniu p.Waszczykowskiego.

    no jak?
    wystarczy spojrzeć na relacje z upainą aby kazdy nawet głupi wyciagnął wnioski czyje interesy tak nieudolnie jak potrafi, realizuje waszczu! a jak tam gross i jego order „zasługi” „polski” ministrze?

    https://wpolityce.pl/swiat/362825-waszczykowski-postepujaca-integracja-krajow-partnerstwa-wschodniego-z-ue-to-autentyczny-sukces-polskiej-dyplomacji

    Waszczykowski: Postępująca integracja krajów Partnerstwa Wschodniego z UE to autentyczny sukces polskiej dyplomacji

    opublikowano: 6 godzin temu


    autor: Fratria

    Postępująca integracja krajów Partnerstwa Wschodniego z Unią Europejską to autentyczny sukces polskiej dyplomacji – powiedział PAP szef MSZ Witold Waszczykowski przed wizytą w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie. Ocenił jednocześnie, że w sferze kontaktów z Kaukazem Polska ma „sporo do nadrobienia”.

    W rozmowie z PAP szef dyplomacji zapowiedział powrót do polityki, jaką wobec państw południowego Kaukazu prowadził prezydent Lech Kaczyński, a która – jego zdaniem – „przynosiła wymierne korzyści Polsce i państwom kaukaskim do tragicznego dla nas wszystkich roku 2010”.

    Minister wyraził zadowolenie z efektów dotychczasowych przygotowań do listopadowego szczytu PW. Zapowiedział, że większość państw członkowskich UE i państw Partnerstwa będzie reprezentowane w Brukseli „na najwyższym szczeblu: prezydenta lub premiera, w zależności od specyfiki danego państwa”. Jak dodał Waszczykowski, zaproszenie na szczyt otrzymał m.in. prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, co stanowi – w jego ocenie – „kolejny gest zachęcający do otwartego i szczerego dialogu”.

    Szef MSZ zasygnalizował również, że w tekście Deklaracji, która zostanie przyjęta w Brukseli, podkreślone zostały „europejskie perspektywy i aspiracje” partnerów. Według niego priorytetem w dalszych relacjach Unii z krajami Partnerstwa powinna być rozbudowa połączeń – transportowych, energetycznych, cyfrowych i międzyludzkich.

    Odnosząc się do sytuacji na południowym Kaukazie – gdzie od środy przebywał będzie z trzydniową wizytą – Waszczykowski przyznał, że poszczególne kraje regionu prezentują „odmienny dorobek” jeśli chodzi o proces zbliżania się do UE. Podkreślił zarazem, że „wszystko jest w ich rękach”.

    Minister wyraził jednocześnie zaniepokojenie rolą, jaką odgrywa na Kaukazie polityka Rosji wobec swoich sąsiadów. Jak ocenił, Moskwa „nie chce dopuścić, aby u jej granic pojawiły się państwa demokratyczne i prosperujące” i – w związku z tym – nie pozwala, aby kraje te „podążały wybraną przez siebie drogą integracji euroatlantyckiej”.

    Przywódcy Rosji zdają się wciąż kierować w swym myśleniu o krajach sąsiedzkich swoistą współczesną wersją doktryny Breżniewa zakładającą ich ograniczoną – interesami Moskwy – suwerenność

    — dodał szef polskiej dyplomacji.

    PAP: W środę rozpocznie pan trzydniową wizytę w rejonie Kaukazu Południowego. Jakie są jej główne cele?

    Witold Waszczykowski: Z Azerbejdżanem, Gruzją i Armenią łączą nas więzy historyczne, dobre relacje polityczne i ambicje zwiększenia współpracy gospodarczej. Chcemy omówić też współpracę krajów Kaukazu z Unią Europejską, sytuację bezpieczeństwa w regionie i szerzej w Europie, relacje odwiedzanych państw z sąsiadami i czołowymi aktorami międzynarodowymi.

    Zależy nam na intensyfikacji kontaktów politycznych, dających bodziec wzrostowi wymiany gospodarczej. Mamy w tym obszarze sporo do nadrobienia po zaniedbaniach poprzedniej ekipy rządzącej, która zerwała z kaukaskim kierunkiem dyplomacji śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    W Azerbejdżanie rozmowy poświęcone będą większej obecności gospodarczej Polski w sektorach takich jak transport i logistyka czy przemysł spożywczy. Dodatkowe perspektywy dla naszej współpracy gospodarczej stwarza współpraca Azerbejdżanu z UE, która w ramach Partnerstwa Wschodniego chce prowadzić z krajami kaukaskimi dialog, m.in na temat rozwoju idei „connectivity” – rozbudowywania więzi łączących kraje PW z Unią Europejską poprzez budowę połączeń infrastrukturalnych, handlowych, energetycznych czy społecznych.

    Gruzja wykazuje najwięcej determinacji w dążeniu do integracji ze społecznością europejską i euroatlantycką. W Tbilisi zamierzam potwierdzić zdecydowane poparcie Polski dla integralności terytorialnej Gruzji oraz reform proeuropejskich, w które od lat inwestujemy. Wspólnie z moim gruzińskim kolegą, Micheilem Dżanelidze, otworzymy II posiedzenie Konferencji Tbiliskiej, której celem jest przekazywanie doświadczeń związanych z polskim procesem dostosowawczym do UE tak, by wspomagać Gruzję w jej zbliżaniu do struktur europejskich.

    W Armenii chcemy rozmawiać m.in. o zacieśnianiu współpracy gospodarczej, w szczególności o szerszym otwarciu rynku armeńskiego dla polskich producentów żywności, wyposażenia wojskowego i dla inwestorów. Mamy różne doświadczenia w kwestii już istniejących inwestycji, część z nich jest pozytywna – np. realizowany kontrakt PWPW na produkcję armeńskich dokumentów tożsamości i paszportów. Chcemy wyrazić poparcie dla polityki poszerzania współpracy Armenii z UE, której ważnym przejawem jest spodziewane w najbliższych tygodniach podpisanie Umowy Ramowej z UE, a także dla utrzymania procesu reform wewnętrznych nakierowanych na modernizację społeczeństwa i gospodarki kraju w duchu pogłębienia demokratycznego modelu politycznego państwa.

    Wizytę w Azerbejdżanie, Gruzji i Armenii zrealizuję wraz z przedstawicielami szeregu resortów i spółek, co potwierdza, że kontynuujemy politykę zagraniczną śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która przynosiła wymierne korzyści Polsce i państwom kaukaskim do tragicznego dla nas wszystkich roku 2010. Jestem przekonany, że powrót do niej zaowocuje rezultatami odpowiadającymi interesom narodowym Polski i oczekiwaniom naszych partnerów.

    W trakcie wizyty omówione zostaną możliwości dalszego współdziałania przy realizacji projektów gospodarczych i infrastrukturalnych, nowych idei rozszerzania dwustronnej wymiany.

    Będzie to również okazja dla przedstawicieli spółek LOTPKPPGZ i PWPW, które są  zainteresowane ekspansją w regionie.

    PAP: Czy uważa pan, że Partnerstwo Wschodnie i – szerzej – unijna polityka sąsiedztwa znajdują się obecnie w kryzysie? Jeśli tak, to jakie są perspektywy wyjścia z niego i jakie działania w tym kierunku podejmuje Polska?

    W.W.: Europejska Polityka Sąsiedztwa (EPS) rzeczywiście znajduje się w kryzysie. Są trzy główne powody tego stanu rzeczy.

    Po pierwsze, ma on charakter strukturalny i wynika z wadliwej konstrukcji EPS, która od samego początku zakładała, że jej celem nie jest rozszerzenie UE – mimo że za jej wdrażanie odpowiadały komórki UE, które wcześniej zajmowały się polityką rozszerzenia – oraz ma być pozbawiona elementów tzw. twardego bezpieczeństwa.

    Po drugie, UE nie dysponuje odpowiednią ilością środków finansowych dla krajów sąsiedztwa, które kompensowałyby brak agendy politycznej. To powoduje, że oferta EPSnie jest wystarczająco atrakcyjna.

    Po trzecie, od momentu wprowadzenia EPS w życie znacznie zmieniła się sytuacja geopolityczna, zarówno w południowym („arabska wiosna”, wojna w Syrii, kryzys migracyjny), jak i we wschodnim sąsiedztwie UE (agresja Rosji na Gruzję i Ukrainę). Uwarunkowania geopolityczne w obu sąsiadujących z UE regionach zmieniło również pojawienie się tam nowych aktorów z alternatywną ofertą rozwojową na czele z Chinami, szczególnie w kontekście inicjatywy Pasa i Szlaku.

    Należy przy tym zaznaczyć, że kryzys EPS nie dotyczy w jednakowym stopniu południowego i wschodniego sąsiedztwa. Mimo że pierwsze inicjatywy UE dotyczące obszaru śródziemnomorskiego sięgają lat 50. XX w., to nawet po wprowadzeniu Unii dla Śródziemnomorza brak jest jak dotychczas jej wymiernych efektów.

    Na tym tle wschodni wymiar EPS wypada dużo lepiej – mimo zaledwie ośmiu lat istnienia. Od zainicjowania PW w 2009 r. udało się osiągnąć większość jego pierwotnie zakładanych celów. Weszły w życie umowy stowarzyszeniowe i o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu (AA/DCFTA) z Mołdawią, Gruzją i Ukrainą. Obywatele tych trzech państw nie potrzebują wiz, by podróżować do UE. Zakończyliśmy także negocjacje nieco węższego niż AA/DCFTA  porozumienia o partnerstwie z Armenią. Jesteśmy w trakcie negocjacji podobnej umowy z Azerbejdżanem. To są autentyczne sukcesy polskiej dyplomacji na forum UE – pomnożone osiągnięciem w postaci utrzymania od z górą trzech lat polityki sankcji wobec Rosji za agresję zbrojną wobec Ukrainy i okupację Krymu.

    Polska – wspólnie ze Szwecją – była inicjatorem powstania PW i od samego początku odgrywała wiodącą rolę w jego wdrażaniu i promocji. Mimo że PW nie miało prowadzić do rozszerzenia, to Polska zawsze stała na stanowisku, że nadrzędne w tym kontekście są zapisy traktatowe UE, które mówią, że każdy kraj europejski – a takimi krajami bez wątpienia są kraje PW – ma prawo do wystąpienia z wnioskiem o członkostwo w UE. Nasze stanowisko nie uległo zmianie.

    Cieszy, że swoje początkowo sceptyczne stanowisko wobec rozszerzenia zmienił przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. To ważny sygnał przede wszystkim dla Bałkanów, gdzie bez nowej jakości zaangażowania UE sprawy mogą pójść w złym kierunku.

    W przypadku państw PW – po wspomnianych wcześniej decyzjach włączających je do UE sektorowo: w obszarze ruchu osobowego czy wymiany towarowej – pora skoncentrować się na wypełnieniu podjętych zobowiązań, wynikających z umów stowarzyszeniowych oraz o partnerstwie. Reformy – niepopularne społecznie w krótkim okresie czasowym – zapewnią w przyszłości warunki do rozpoczęcia dyskusji o rozszerzeniu. Trzeba jednak pamiętać, że bez wizji politycznej po stronie Brukseli trudno będzie utrzymać zainteresowanie partnerów wdrażaniem bardzo ambitnej agendy reform.

    Polska dąży do takiego skonstruowania współpracy z państwami PW w obszarze reform, by od początku i one, i unijne kraje członkowskie, miały pewność co do korzyści płynących z podjętego wysiłku (niezależnie od poziomu ich ambicji co do integracji z UE).

    Dlatego mówimy o rozbudowie wszelkiego rodzaju połączeń, na czele z połączeniami transportowymi i energetycznymi. Wiązałyby one kraje PW z Unią w strukturalny i długofalowy sposób, wpływałaby na zwiększenie wzajemnej wymiany handlowej i zacieśnienie relacji politycznych. Przyczyniałaby się również do zwiększenia mobilności po obu stronach granicy, do zbliżenia na poziomie standardów prawnych i w wymiarze społecznym, szczególnie biorąc pod uwagę postępującą liberalizację wizową.

    Taki efekt najlepiej możemy zaobserwować na przykładzie Polski i Ukrainy – dzięki małemu ruchowi granicznemu, zniesieniu wiz, stopniowej poprawie infrastruktury oraz rozwojowi siatki połączeń autobusowych, kolejowych i lotniczych wspólna granica coraz bardziej zanika. Dynamicznie wzrasta poziom wzajemnych obrotów handlowych oraz przepływu ludzi w obie strony. Dzięki temu, nasi obywatele i społeczeństwa bliżej się poznają, a agenda polityczna wzbogacana jest o kolejne istotne komponenty. Chcielibyśmy, żeby podobne procesy można było zaobserwować we wszystkich krajach PW.

    Rozbudowa połączeń energetycznych z krajami PW oraz wprowadzanie przez nie europejskich regulacji w dziedzinie energetyki sprzyjałaby ponadto zwiększeniu bezpieczeństwa energetycznego Polski, krajów PW i regionu, a także całej UE. Mogłoby to odbywać się też na drodze dywersyfikacji kierunków dostaw nośników energetycznych do i z krajów PW, np. w kontekście dostaw amerykańskiego gazu LNGpoprzez terminal w Świnoujściu czy planowany polsko-duński gazociąg Baltic Pipe.

    Projektem wpisującym się w taką ideę jest np. rozbudowa polsko-ukraińskiego interkonektora gazowego Hermanowice-Bliche Volytsia.

    Jak wspomniałem, na kwestie „connectivity” patrzymy szerzej, również w odniesieniu do połączeń cyfrowych (szerokopasmowy internet, roaming) oraz międzyludzkich. Naszą ofertę w tym zakresie staramy się dostosować głównie do młodzieży, która w największym stopniu korzysta z rozbudowy wzajemnych powiązań i która będzie stanowić przyszłą elitę swoich krajów.

    PAP: Jakie są oczekiwania Polski wobec listopadowego szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli? Co Unia powinna zaoferować poszczególnym krajom Partnerstwa? I jaka jest szansa, że taką ofertę złoży?

    W.W.: Polsce, jako jednemu z autorów koncepcji Partnerstwa Wschodniego, szczególnie zależy na dalszym rozwoju polityki PW oraz pełnym zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych stron w jej realizację. Polska jest zadowolona, że w tekście Deklaracji uzgodnionym w gronie państw członkowskich i przekazanym do konsultacji sześciu państwom partnerskim PW 13 października br. zostały podkreślone europejskie perspektywy i aspiracje naszych partnerów oraz iż zachowany został język Deklaracji Ryskiej.

    Nie chcemy jednak skupiać się jedynie na treści Deklaracji, która – chociaż ważna – jest tylko środkiem do realizacji długofalowej perspektywy rozwoju relacji z naszymi wschodnimi partnerami. W naszej opinii, konieczne jest skoncentrowanie się na konkretnych celach i projektach, które odczują wszyscy obywatele PW, a nie wyłącznie politycy czy urzędnicy. Bezpośrednim celem Szczytu powinno być więc pokazanie, że proces reform realizowanych z Mołdawią, Gruzją i Ukrainą oraz z pozostałymi partnerami przynosi bezpośrednie korzyści i prowadzi do ich faktycznego zbliżenia z UE.

    PAP: Czy wiemy, na jakim szczeblu będą reprezentowani poszczególni partnerzy, w tym, czy możliwy jest udział w szczycie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki?

    W.W.: Polskę podczas szczytu będzie reprezentować premier Beata Szydło. Większość państw członkowskich i państw PW będzie reprezentowana na najwyższym szczeblu: prezydenta lub premiera, w zależności od specyfiki danego państwa. W nielicznych, pojedynczych przypadkach szczebel reprezentacji będzie niższy (minister spraw zagranicznych).

    Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka otrzymał zaproszenie do udziału w szczycie – to nasz kolejny gest do otwartego i szczerego dialogu. Białoruś będzie miała w Brukseli okazję do potwierdzenia gotowości do prowadzenia partnerskiej rozmowy o zacieśnianiu współpracy i relacji z UE.

    PAP: Jak ocenia pan sytuację polityczną w każdym z trzech kaukaskich partnerów UE – Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu – w kontekście nadziei na ich zbliżenie z Europą?

    W.W.: Droga do budowania suwerennej państwowości i umacniania wartości demokratycznych po dziesięcioleciach zniewolenia sowieckiego nie jest łatwa. Służymy poradą w pokonywaniu wyzwań. Przykładem naszego wsparcia jest wspomniana już Konferencja Tbiliska, ale także instytucje współpracy, które funkcjonują w naszych stosunkach z Azerbejdżanem i Armenią.

    Co do nadziei na zbliżenie państw Kaukazu Południowego z UE, odpowiedziałbym krótko – wszystko jest w ich rękach. Udaję się w moją pierwszą podróż kaukaską m.in. po to, żeby zaakcentować, w jak dużym stopniu dynamika procesu zbliżania z Unią zależy od konsensusu między siłami politycznymi i od zbieżności woli rządzących z wolą społeczeństwa w tym zakresie. Kraje, które odwiedzę, demonstrują odmienny dorobek w tym zakresie i podążają odmiennymi drogami do – mam nadzieję – jednego celu, jakim jest pogłębianie wzajemnie korzystnej współpracy z Europą. Współpracy nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale również w wymiarze  bezpieczeństwa.

    AP: Czy oprócz relacji z Unią widzi pan także pole do współpracy w tym obszarze między krajami Kaukazu Południowego a NATO?

    W.W.: Polska sytuuje się wśród państw, które zabiegają o utrzymanie zainteresowania NATO  współpracą z państwami Kaukazu Południowego. Gruzja jest pod tym względem wzorem dla innych państw partnerskich. Znajduje to odzwierciedlenie w istniejących mechanizmach Komisji NATO-Gruzja, jak i specjalnym statusie, którym cieszy się ten kraj, należąc do ekskluzywnego grona Enhanced Opportunities Partners, wspólnie z Finlandią, Szwecją, Australią i Jordanią.

    Aktywne podejście Tbilisi jest wysoko oceniane przez kraje NATO. Istniejące okoliczności polityczne uniemożliwiają jednak na obecnym etapie postęp w kwestii członkostwa Gruzji w NATO, co przyjmujemy z ubolewaniem. Mamy nadzieję, że ulegną one zmianie i Gruzja dołączy do Sojuszu jako pełnoprawny członek rodziny euroatlantyckiej. Polska zamierza nadal wspierać reformy sektora obronnego Gruzji. Jesteśmy państwem wiodącym w zakresie reformy gruzińskich wojsk specjalnych oraz angażujemy się we wsparcie żandarmerii wojskowej.

    Dla Armenii i Azerbejdżanu współpraca z NATO stanowi sposobność na poprawę własnych zdolności dot. modernizacji systemu obronności. Baku uczestniczy w Partnerstwie dla Pokoju i jest członkiem Rady Partnerstwa Euro-Atlantyckiego. Brało też udział we współpracy z NATO w  zakresie zwalczania terroryzmu, edukacji wojskowej oraz cywilnego planowania kryzysowego. Azerbejdżan uczestniczy ponadto w operacji Sojuszu w Afganistanie, a w przeszłości również w  Kosowie.

    Priorytety dotyczące współpracy praktycznej Armenii z NATO to m.in. reforma sektora obronnego, udział w operacjach wspierania pokoju, ochrona granic, walka z terroryzmem, zarządzanie kryzysowe, szkolenia językowe czy współpraca naukowa. Intencją strony polskiej jest powiązanie współpracy dwustronnej z potrzebami Armenii w zakresie realizacji Indywidualnego Planu Partnerstwa z Sojuszem Północnoatlantyckim.

    PAP: A jakie perspektywy stoją przed dwustronną współpracą Polski z krajami południowego Kaukazu w sprawach bezpieczeństwa?

    W.W.: Długoterminowe partnerstwo przemysłowe i współpraca sektorów zbrojeniowych powinny być dla nas czymś naturalnym. Musimy stawiać czoła podobnym wyzwaniom, do tego łączy nas zbliżone postrzeganie zagrożeń w regionie. Możliwości wzmocnienia naszych relacji w tym zakresie są – trzeba je jednak umiejętnie wykorzystać, w zgodzie ze zobowiązaniami międzynarodowymi.

    Polska ma dziś bardzo dobrą ofertę zbrojeniową. Jesteśmy producentami nowoczesnego uzbrojenia spełniającego standardy Sojuszu Północnoatlantyckiego i sprawdzonego w warunkach bojowych.

    Elementem przemawiającym na korzyść polskiego przemysłu obronnego jest również jego bardzo duże doświadczenie w modernizacji uzbrojenia radzieckiego/poradzieckiego, co ma szczególne znaczenie w krajach Kaukazu Południowego, które łączy dziedzictwo postsowieckich technologii  wojskowych.

    Mówiąc konkretniej, chcielibyśmy, aby współpraca przemysłowo-obronna z Gruzją, która w  poprzedniej dekadzie zaowocowała konkretnymi kontraktami, zyskała nową dynamikę w kontekście planów modernizacyjnych gruzińskich sił zbrojnych. Szansę na intensyfikację współpracy w tym obszarze dostrzegam także w Armenii.

    PAP: Jaką rolę dla polityki Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu odgrywa dziś aktywność rosyjska? Jakie działania podejmuje Polska i organizacje zrzeszające kraje Zachodu na rzecz zrównoważenia wpływów Rosji w regionie?

    W.W.: Jesteśmy bardzo zaniepokojeni polityką Rosji wobec jej sąsiadów. Pobrzmiewają w niej nuty neoimperialne, nuty tęsknoty za czasami Związku Sowieckiego. Stało się to bardzo wyraźne wraz z agresją na Gruzję w 2008 r., a zupełnie oczywiste po zajęciu Krymu i sprowokowaniu konfliktu w  Donbasie.

    Rosja po prostu nie chce dopuścić, aby u jej granic pojawiły się państwa demokratyczne i prosperujące. Nie pozwala także, aby kraje te podążały wybraną przez siebie drogą integracji euroatlantyckiej. Przywódcy Rosji zdają się wciąż kierować w swym myśleniu o krajach sąsiedzkich swoistą współczesną wersją doktryny Breżniewa zakładającą ich ograniczoną – interesami Moskwy – suwerenność.

    W relacjach z innymi krajami Polska zawsze pozostawała zwolennikiem podejścia partnerskiego, dotyczy to również naszych relacji z krajami Kaukazu. Dlatego reagujemy dwojako. Po pierwsze, poprzez program Partnerstwa Wschodniego, o którym już mówiłem. Po drugie – staramy się wszędzie, gdzie to możliwe – w UENATOONZi na innych forach międzynarodowych – uwrażliwiać międzynarodową opinię publiczną na bezprawie i tragedie ludzkie, jakie za sprawą rosyjskiej agresji mają miejsce na Ukrainie i w Gruzji, a także na naciski wobec innych państw, w tym zakaukaskich.

    UEkonsekwentnie od ponad trzech lat utrzymuje politykę sankcji wobec Moskwy, a w sukurs idą nam takie potęgi jak USA czy Japonia. Sankcje te nie są jedynie odpowiedzią na metody Moskwy, ale także wyraźnym ostrzeżeniem, że podobne akty agresji będą się spotykać z jednoznaczną reakcją społeczności międzynarodowej.

    PAP: Czy podczas wizyty na Południowym Kaukazie poruszy pan temat nierozwiązanych sporów terytorialnych w regionie, w tym w szczególności konfliktu o Górski Karabach oraz separatystycznych republik Osetii Południowej oraz Abchazji? Czy Polska może zaangażować się w mediację albo podjąć działania mające na celu rozwiązanie tych sporów np. na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ?

    W.W.: W Tbilisi, Baku i Erywaniu będę podkreślać tak jak do tej pory, że nie ma alternatywy dla pokojowego rozwiązania tych konfliktów. Popieramy wysiłki międzynarodowe i dwustronne na rzecz deeskalacji sytuacji w Osetii Południowej, Abchazji i Górskim Karabachu. Zamierzamy to także czynić na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ jako jej niestały członek w latach 2018-2019.

    Wspieramy również Międzynarodowe Rozmowy Genewskie jako najistotniejsze forum negocjacyjne w konflikcie rosyjsko-gruzińskim. Wobec konfliktu w i wokół Górskiego Karabachu chcemy podkreślić niezmienność naszego stanowiska, opartego na postulacie poszanowania podstawowych zasad porządku międzynarodowego, m.in. suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności granic oraz prawa do samostanowienia. Apelujemy do obu stron konfliktu, by dołożyły wszelkich starań na rzecz zapobiegania incydentom zbrojnym i przestrzegały reżimu zawieszenia broni.

    gah/PAP

    Polubienie

  12. Walizka @Walizka:
    To czyste szaleństwo, ale nie Ukraińców, tylko PiSu, już bardziej narobić sobie na głowię się nie da. Jakim cudem można było wcześniej żądać ustawy na tematu ludobójstwa wołyńskiego, a teraz jak się jest u władzy udawać że to nie ma znaczenia. Polski rząd daje przykład totalnej uległości. Nie jest silnym ten, co podskakuje do silniejszych, tylko ten, co nie daje się słabszym. Tymczasem Polska podskakuje europie, a daje od tyłu Ukrainie… Dla mnie Szyszko to ultragenialny minister w porównaniu z Waszczykowskim, który ma już zaawansowaną starczą demencję i objawy totalnego zwisizmu. Ukraińcy po tym ruchu jak zobaczą, że nigdzie w mediach nikt o tym nie mówi, to zaczną wysuwać pretensje o odszkodowania finansowe za okupację Ukrainy od XIV wieku 😀

    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/ambasador-ukrainy-wezwany-polskiego-msz-zwiazku-otwarciem-prowokacyjnego-mauzoleum/


    Źr. Wikimedia/Ukraińska Prawda

    AMBASADOR UKRAINY WEZWANY DO POLSKIEGO MSZ W ZWIĄZKU Z OTWARCIEM PROWOKACYJNEGO MAUZOLEUM

    17 października 2017|10 komentarzy|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    MSZ jest „zdumione” udziałem m.in. wicepremier Ukrainy w otwarciu kompleksu z tablicami o treści oszczerczej wobec Polski. Kresy.pl jako pierwsze i jedno z niewielu mediów w Polsce napisały o tej sprawie.

    Z inicjatywy wiceministra spraw zagranicznych Bartosza Cichockiego w MSZ odbyło się dzisiaj spotkanie z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycią. Rozmowa dotyczyła odsłoniętego wczoraj na Ukrainie w obecności m.in. wicepremier Ukrainy ds. intergracji europejskiej Iwanny Kłympusz-Cyncadze mauzoleum zabitych bojowników tzw. Siczy Karpackiej.

    Jak podaje strona internetowa MSZ, wiceminister Cichocki wyraził zdumienie w związku z udziałem wicepremier Ukrainy ds. Integracji Europejskiej Iwany Kłympusz-Cyncadze, innych wysokich ukraińskich urzędników państwowych oraz kompanii honorowej Sił Zbrojnych Ukrainy w uroczystym odsłonięciu tego kompleksu memorialnego. Polski dyplomata zwrócił uwagę na obecność w tym miejscu tablicy pamiątkowej z inskrypcją mówiącą o rozstrzelaniu bojowników przez „polskich i węgierskich okupantów” oraz planszy z informacją o rzekomej egzekucji 600 strzelców Siczy Karpackiej przez polski Korpus Ochrony Pogranicza.

    Polska nigdy nie okupowała Ukrainy. Niektóre terytoria dzisiejszego państwa ukraińskiego wchodziły w skład Rzeczypospolitej Polskiej na mocy prawa międzynarodowego. Do tej pory nie został zaprezentowany żaden dowód na poparcie tezy o masowej egzekucji członków Siczy Karpackiej w marcu 1939 r., nie wspominając o polskiej odpowiedzialności za tę rzekomą zbrodnię. – napisało Biuro Rzecznika Prasowego MSZ w komunikacie wydanym po spotkaniu dyplomatów.

    O otwarciu mauzoleum napisaliśmy wczoraj jako pierwsze i niemal jedyne medium w Polsce. Kompleks memorialny został otwarty w niedzielę na Przełęczy Wereckiej leżącej na granicy obwodów lwowskiego i zakarpackiego na Ukrainie. W dwudziestoleciu międzywojennym znajdowała się tam najpierw granica polsko-czechosłowacka a później polsko-węgierska. W kompleksie pochowano 22 bojowników tzw. Karpackiej Siczy, których szczątki w latach 2008-2015 ekshumowało w tej okolicy przedsiębiorstwo poszukiwawczo-ekshumacyjne „Dola”. Jak głosi tablica w mauzoleum, jest ono poświęcone „bohaterom Karpackiej Ukrainy rozstrzelanym przez polskich i węgierskich okupantów w marcu 1939 roku”. Natomiast na tablicy informacyjnej napisano m.in., że „18. marca 1939 roku na Przełęczy Wereckiej polscy pogranicznicy z Korpusu Ochrony Pogranicza rozstrzelali około 600 wziętych do niewoli strzelców Siczy Karpackiej”. W uroczystości opró cz Kłympusz-Cyncadze wziął udział m.in. sekretarz Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych, w randze ministra Swiatosław Szeremeta a także władze obwodu lwowskiego, z których inicjatywy powstało mauzoleum.

    W swoim artykule zwracaliśmy także uwagę na fałsze historyczne umieszczone na tablicach w otworzonym mauzoleum.

    Kresy.pl / MSZ

    banderacwel @banderacwel:
    Po co z debilami banderowskimi dyskutować wyjebać wszystkich padlińców zamknąć granicę placówki dyplomatyczne i chuj z trzodą UPAdlińską

    greg @greg:
    Ci banderowscy klamliwi oku.wiency coraz bardziej sie kompromituja. Dla tej klamliwej swoloczy takie pojecie jak (uniwersalna historia i) PRAWDA HISTORYCZNA nigdy nie istnialo i nie istnieje. Zamiast tego wyznaja gowno-prawdy formulowane doraznie i koniunkturalnie w zaleznosci od swoich potrzeb jako element walki politycznej. Banderowscy oku.wiency, to od zawsze ropiejacy wrzod na ciele spoleczenstwa rusinskiego/ukrainskiego. Juz kiedys w jednej unii (Rzeczpospolita Trojga Narodow) byli, i skonczylo sie to barbarzynskim poganskim ludobojstwe setek tysiecy cywilow innych narodowosci. Odgrodzic wscieklych bandero-naziolkow 6-metrowym murem i niech sie kisza we wlasnych odchodzach i truja wlasnym jadem. A wolna od nich czesc Ukrainy sposobic do UE. A cwaniaczka-banderowca Szeremete, ktory od Polski razem ze swoja „Dola” wyludzil juz niejeden dziesiatek tysiecy zl, odsunac os polskiego karmidla, dopoki nie bedzie „zezwolenia” tych pogan na pogrzebanie walajacych sie po rowych i studniach Wolynia i Galicji szczatkow bestialsko wymordowanych przez bandy tzw. UPA i ukrainska wioskowa czern, ponad 180 tys polskiej ludnosci cywilnej. Niezle zmije sobie POPIS wyhodowal, a Polska oprocz oczerniania, wierutnych klamstw i wrogich dzialan, niczego dobrego z tego nie ma. A Kresowianie juz dawno przestrzegali.

    Gaetano @Gaetano:
    @greg Żadna upaina nie jest nam do niczego potrzebna. Już za późno na jakąś akcesje do UE, bo ten złośliwy banderowski rak, który był tam obecny od dziesiątek lat, rozprzestrzenia się. To sztuczny twór, który nigdy nie istniał, naprawdę żart historii. Nieporozumienie.Okupuje nasze województwa i dostały się jej tereny należące do Węgier, Rumunii i Rosji. Jeżeli już miałby tam istnieć jakiś byt państwowy, to zależny od ościennych państw.

    Poznaniak74 @Poznaniak74:
    Zapomnieliście dodać że wezwano go na kawę, a czas upłynął na przyjacielskiej pogawędce w oczekiwaniu na telefon z Waszyngtonu…

    greg @greg:
    Banderowa Klympusz to pasowaloby raczej aby zintegrowac sie z daesh (tzw. IS). niz z UE. Tam ich sk.rwiale poganskie ideologie i metody zabojstw, moglyby wzbudzic nawet podziw. W koncu daesh, nie zna zwyrodnialego tzw. dekalogu ukrainskiego nacjonalisty. A mordowala bestialsko cywilow tylko na kilkanascie, a nie 365 sposobow jak bandero nazioly. Jedynym logicznym rozwiazaniem jest przygotowanie zakazu wjazdu do UE dla wszystkich bander synow.

    zefir @zefir:
    Zdumienie wyrażają, grzecznie uwagę zwracają, co dyplomacją nazywają gdyż jaj nie mają. Banderowiec Deszczyca takich mięczaków żywcem połyka.

    jaro7 @jaro7:
    Hahahahaha jak go wezwał to tylko na lampkę wina. Ewentualnie by przyjąć kolejne dyspozycje, pouczenia i może jeszcze zjebkę.

    Mazowszanin jeden @Mazowszanin jeden:
    Warto zwrócić uwagę, że sekretarz Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych, w randze ministra Swiatosław Szeremeta jest również właścicielem tej firmy poszukiwawczo-ekshumacyjnej DOLA.

    Gaetano @Gaetano:
    Można być skłonnym do uwierzenia, że autorom komunikatu MSZ przyświecała dobra idea, bo treść jakkolwiek jest słuszna, ale to tylko mydlenie oczu, że polskojęzyczna władza w sposób zdecydowany i stanowczy walczy z banderyzmem. Od czasu do czasu stwarzają pozory, że rzeczywiście wiedzą, co to jest polska racja stanu.

    Polubienie

  13. Beresteczko1651 @Beresteczko1651:
    Czyli warszawska administracja kombinuje z ukrami za plecami Węgrów, Rumunów i innych państw zaangażowanych w sprawę prześladowania mniejszości przez banderowców. I ta podła hołota chce przewodzić Międzymorzu!

    greg @greg:
    Specjalnie zrobilem research. Otoz, ok. 200 tys. polska mniejszosci na Ukrainie, dysponuje zaledwie 3 szkolami srednimi i kilkoma podstawowymi. Natomiast ok. 80 tys. mniejszosc ukrainska w Polsce (dane wg deklarowanej przez samych respondentow przynaleznosci narodowej w ostatnim spisie powszechnym) dysponuje w Polsce prawie ok. 10 panstwowymi szkolami srednimi i kilkunastoma podstawowymi. I gdzie tu jest rownosc, brak dyskryminacji i WZAJEMNOSC?! P.S. Krotkoterminowe migracje zarobkowe oczywiscie nie sa, i nie powinny byc wliczane.

    https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/polska-ukraina-wydadza-deklaracje-ktora-usankcjonuje-dalsza-ukrainizacje-polskich-szkol/


    Fot. Yulia Ratsybarska, RadioSvoboda org

    POLSKA I UKRAINA WYDADZĄ DEKLARACJĘ, KTÓRA USANKCJONUJE DALSZĄ UKRAINIZACJĘ POLSKICH SZKÓŁ?

    17 października 2017|6 komentarzy|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    W ciągu 2-3 dni powstanie wspólny dokument, który zagwarantuje, że część przedmiotów w polskich szkołach na Ukrainie będzie nauczana po polsku. Przy czym z wypowiedzi ukraińskiej minister można zrozumieć, że będzie to mniej niż dotychczas.

    Polska i Ukraina opracują wspólny dokument – deklarację, która ma gwarantować uczniom polskich szkół na Ukrainie nauczanie w ojczystym języku. Wydanie deklaracji zostało uzgodnione podczas dzisiejszych rozmów ministrów edukacji Polski i Ukrainy w Kijowie – podały agencje IAR i Ukrinform.

    Według IAR polska minister edukacji Anna Zalewska podkreślała po spotkaniu, że rozmowy ze stroną ukraińską były trudne, ale konstruktywne. W ciągu 2-3 dni ma zostać podpisana deklaracja, która zagwarantuje „iż Polacy będą się na Ukrainie uczyć w języku ojczystym” – podaje IAR.

    Tymczasem jak wynika ze słów ukraińskiej minister oświaty Liliji Hrynewycz cytowanych przez agencję Ukrinform, strona ukraińska w dalszym ciągu dąży do rozszerzenia zakresu przedmiotów nauczanych w języku ukraińskim w polskich szkołach.

    Rozpoczęliśmy teraz prace nad wspólnym dokumentem, deklaracją, która potwierdza zobowiązania między naszymi stronami w zakresie zapewnienia i zagwarantowania prawa polskiej mniejszości do nauczania w języku ojczystym. Przy czym trzymamy się zasady rozszerzenia nauczania w języku ukraińskim. – powiedziała Hrynewycz.

    Jednak według Hrynewycz zasada ta jest już przestrzegana w polskich szkołach, ponieważ część przedmiotów jest wykładana w języku ukraińskim. Tym różnią się od szkół węgierskich i rumuńskich na Ukrainie, gdzie całość programu jest nauczana w językach mniejszości.

    Po spotkaniu zapowiedziano także, że 26. października we Lwowie odbędzie się „okrągły stół” z pracownikami szkół z polskim językiem nauczania, na którym zostanie omówiona kwestia implementacji ustawy o oświacie, m.in. które przedmioty będą nauczane po polsku, a które po ukraińsku.

    Przypomnijmy, że najgłośniej przeciw nowej ukraińskiej ustawie oświatowej protestują Węgry. Ich zdaniem ustawa w sposób zasadniczy narusza układ o stowarzyszeniu zawarty między Ukrainą i Unią Europejską. W poniedziałek Węgry opowiedziały się za rewizją tego układu. Polska zapowiedziała, że nie poprze węgierskiego wniosku.

    Kresy.pl / Polskie Radio / Ukrinform

    crova1 @crova1:
    Spoko. Tyle tylko, że my też powinniśmy wprowadzić symetryczną ustawę, jednakże nie do wszystkich mniejszości. Ale w stosunku do Ukraińskiej i Niemieckiej.

    jaro7 @jaro7:
    Nic już nie zmieni faktu że ten „rząd: to banderofile, zaprzańcy ,zdrajcy i renegaci na obcych (zydowskich i amerykańskich) usługach.

    SobiePan @SobiePan:
    @jaro7 ten „rząd: to banderofile, zaprzańcy ,zdrajcy i renegaci na obcych (zydowskich i amerykańskich) usługach. ZMIANA RZĄDZĄCYCH ZMIANA UMÓW Z UKROPAMI.

    banderacwel @banderacwel:
    Nie Polska tylko PISbandera

    https://kresy.pl/wydarzenia/ukraincy-polsce-maja-problem-jezykiem-polskim-prosilam-sprzataczke-o-zelazko-miala-pojecia-o-czym-mowie/

    Polubienie

  14. zefir @zefir:
    Rosja i Węgrysą w tej szczęśliwej sytuacji, że ominęła ich szkodliwa dla Polski pandemia mitu Giedroycia To taka doktryna, co polskojęzycznym politykom rozum wycina, zdrajcami ich czyni, w kundli przekształca.

    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/rosja/rosja-wegry-zamierzaja-dopuscic-realizacji-zapisow-ukrainskiej-ustawy-oswiatowej/


    László Kövér. Źr. Hungarian News

    ROSJA I WĘGRY ZAMIERZAJĄ NIE DOPUŚCIĆ DO REALIZACJI ZAPISÓW UKRAIŃSKIEJ USTAWY OŚWIATOWEJ

    18 października 2017|1 Komentarz|w Europa Środkowa, polityka, Rosja, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Rosja poparła Węgry w staraniach o zablokowanie ukraińskiej ustawy godzącej w ponadpodstawowe szkolnictwo mniejszości narodowych.

    Rosja i Węgry zamierzają nie dopuścić do realizacji postanowień ukraińskiej ustawy o oświacie. – oświadczyła o tym przewodnicząca rosyjskiej Rady Federacji Walentina Matwijenko podczas spotkania z przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Węgier László Kövérem przebywającym z wizytą w Rosji.

    W zgodnej opinii obojga polityków zapisy ukraińskiej ustawy nie przewidują możliwości nauczania w języku ojczystym w szkołach mniejszości narodowych.

    Postaramy się zmusić Ukrainę do usunięcia z ustawy wszystkich dyskryminacyjnych zapisów – powiedziała Matwijenko. – Nie możemy dopuścić, żeby ona weszła w życie.

    Rosyjska polityk wskazywała, że na Ukrainie następuje „napaść” na język rosyjski. Skarżyła się na zamykanie rosyjskojęzycznych szkół i zmniejszanie ilości lekcji w języku rosyjskim. Jej zdaniem po wejściu w życie nowej ustawy sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy.

    Zdaniem Matwijenko zapisy ustawy naruszają międzynarodowe zobowiązania Ukrainy. Zwracamy się do wspólnoty europejskiej, uważamy, że jej reakcja jest konieczna – mówiła przewodnicząca Rady Federacji.

    Kövér opowiedział się za załagodzeniem napięć na linii UE-Rosja i wskazał, że obecnie rozwiązywanie międzynarodowych konfliktów bez udziału Rosji jest niemożliwe. Natomiast ukraińską ustawę uznał za dowód niestabilności Ukrainy.

    Ustawa o oświacie niestety pokazuje, że dzisiaj ten kraj jest niestabilny. Ten problem dotyczy nas w nie mniejszym stopniu niż Rosję. Na Ukrainie mieszka 170 tys. Węgrów. To prawo uniemożliwia uczenie dzieci po węgiersku. Nie znaleźliśmy ani jednej przyczyny przyjęcia tego dokumentu, oprócz zamiaru zwiększenia napięć wewnątrz Ukrainy – mówił węgierski polityk. Kövér powiedział także, że Ukraina ryzykuje utratę ważnego partnera i sojusznika, jakim są Węgry.

    Przypomnijmy, że ukraińska ustawa „O oświacie” została już podpisana przez prezydenta Poroszenkę.

    CZYTAJ TAKŻE: Węgry chcą rewizji umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą z powodu ukraińskiej ustawy oświatowej

    Kresy.pl / UNIAN / RIA

    Polubienie

  15. banderacwel @banderacwel:
    A co na to PISowskie klauny myslę że nic dalej będą lizać dupska trzodzie banderowskiej zero honoru zero godności


    Pogrzeb w Łucku, Źr. lutskrada.gov.ua

    UKRAINA: PRZY UDZIALE WICEKONSULA RP POCHOWANO SZCZĄTKI WYDOBYTE PODCZAS SKANDALICZNEJ EKSHUMACJI [GALERIA]

    19 października 2017|1 Komentarz|w polityka, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Konsulat RP w Łucku przyjął zaproszenie na pogrzeb, który zbojkotowali Żydzi Łucka. Według doniesień ukraińskie władze zamieniły uroczystość w „miting”. Ekshumacje, podczas których wydobyto szczątki, odbyły się z naruszeniem polsko-ukraińskiej umowy międzypaństwowej z 1994 roku.

    W Łucku na Wołyniu dokonano uroczystego pochówku szczątków ofiar NKWD wydobytych latem tego roku podczas ekshumacji na terenie byłego łuckiego więzienia. W uroczystości, która odbyła się w ubiegły czwartek, wzięli przedstawiciele ukraińskich władz obwodowych i miejskich, duchowieństwo a także rodziny zabitych w 1941 roku oraz okoliczni mieszkańcy. Polskie władze reprezentował wicekonsul z Łucka Marek Zapór. Pojawili się także duchowni rzymskokatoliccy oraz przedstawiciele polskiej mniejszości. Jak ustaliły Kresy.pl, strona ukraińska po raz kolejny zignorowała polski IPN nie informując Instytutu o uroczystości. W związku z tym nikogo z IPN nie było na pogrzebie. Na pogrzebie nie zjawili się także przedstawiciele miejscowej społeczności żydowskiej, protestując w ten sposób przeciwko okolicznościom ekshumacji i pochówku.

    Przypomnijmy, że 5. czerwca br. ukraińscy archeolodzy odkryli na Starym Mieście w Łucku jeden z masowych grobów ofiar masakry, którą funkcjonariusze NKWD urządzili w dniach 23-24. czerwca 1941 roku. Na wieść o zbliżającym się natarciu Niemców enkawudziści zgromadzili więźniów na dziedzińcach więzienia i rozstrzelali ich. Ofiary zakopano w kilku zbiorowych grobach. Jeden z nich odnaleziono w pobliżu dawnego klasztoru brygidek. Ukraińcy nie powiadomili strony polskiej o znalezisku, ani nie dopuścili jej do ekshumacji, pomimo że zobowiązuje ich do tego umowa o ochronie miejsc pamięci z 1994 roku. W wyniku ekshumacji wykonywanej przez przedsiębiorstwo „Dola” Swiatosława Szeremety wydobyto szczątki 110 osób.

    Pochówek szczątków odbył się z pobliżu miejsca, gdzie znaleziono pierwotną jamę grobową – pod ścianą dawnego klasztoru w specjalnym sarkofagu. Pogrzeb we wschodnim rycie poprowadził metropolita łucki i wołyński Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego bp Michał. Nad nowym grobem postawiono prawosławny krzyż. Z opublikowanych wypowiedzi ukraińskich urzędników wynika, że pochowanych potraktowano jako Ukraińców. Ukraińsko-polski portal Monitor Wołyński napisał, że miejscowi działacze zamienili uroczystość w „miting”.

    Dziś zebraliśmy się tutaj, aby uczcić niewinne ofiary, które miały odwagę powiedzieć, co myślą, które miały odwagę wierzyć w przyszłość Ukrainy, miały odwagę powiedzieć, że są Ukraińcami, że kochają swoją ziemię, zachowują swoje tradycje. – mówił p.o. mera Łucka Hryhorij Pustowit podczas uroczystości. W podobnym tonie wypowiadał się Swiatosław Szeremeta, sekretarz Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. utrwalania pamięci uczestników operacji antyterrorystycznej, ofiar wojny i represji politycznych w randze ministra.

    Jednak jak wynika z wypowiedzi miejscowego krajoznawcy Serhija Hogłewskiego przytoczonej przez portal „Wołynśki Nowyny”, który uczestniczył w ekshumacjach, skład narodowościowy pochowanych był mieszany. „Wśród poległych byli przedstawiciele różnych narodów – Ukraińcy, Polacy i z pewnością także Żydzi. Dzisiaj oni spoczęli w jednej mogile” – powiedział Hogłewski. Przypomnijmy, że wcześniej również dr Leon Popek z Wydziału Kresowego IPN podnosił, że wśród ofiar ekshumowanych w Łucku mogli być Polacy.

    W uroczystościach pogrzebowych nie wzięli udziału przedstawiciele ortodoksyjnej gminy żydowskiej z Łucka. W oficjalnym liście do władz odmówili wzięcia udziału, gdyż ich zdaniem podczas ekshumacji doszło do wielu nieprawidłowości, które traktują jak profanację. Żydzi Łucka wskazali, że w żaden sposób nie powiadomiono ich o ekshumacjach. Ponadto miały one zostać wykonane nieprofesjonalnie.

    Według informacji otrzymanych przez nas od naukowców, archeologów, historyków oraz z mediów, prace ekshumacyjne (…) były rażąco sprzeczne z zasadami ekshumacji, tzn. podniesienie szczątków odbyło się w pośpiechu i nie w porządku anatomicznym, selektywnie, niesystematycznie, hurtem, co jest bardziej charakterystyczne raczej dla robót w rolnictwie a nie tak skrajnie wrażliwej i poważnej specjalistycznej sprawy – czytamy w liście wspólnoty żydowskiej, w którym wskazano także na obecność w jamie grobowej nieuprawnionych osób, które stąpały po szczątkach. Według łuckich Żydów władze miasta oświadczyły im, że protokół prac ekshumacyjnych nie istnieje. Ponadto nie akceptują oni pochowania szczątków w zbiorowym grobie obok miejsca egzekucji, ani braku identyfikacji szczątków, który pozbawia  rodziny możliwości pochowania krewnych w osobnych grobach na cmentarzu. Żydzi Łucka nie mogli uczestniczyć w pogrzebie także dlatego, że wyznaczono go w dzień święta Sukkot.

    Monitor Wołyński, nieoficjalny głos polskiej mniejszości, przyznał rację łuckim Żydom, wskazując, że miejscowym władzom zależało na przeprowadzeniu pogrzebu w okolicach 14. października, który jest świętem Obrońcy Ojczyzny oraz rocznicą powstania UPA. „Władza kontynuuje ignorowanie potrzeb społeczności i kieruje się własnymi, często niezrozumiałymi dla przeciętnego obywatela, interesami. (…) Przykro to powiedzieć, ale niezaprzeczalna postsowiecka [oryg.: sowkowa – red.] miłość naszej władzy do różnych dat i zwyczaj robienia z tego mitingu doprowadziły do tego, że wykonanie ludzkiego i chrześcijańskiego obowiązku pochówku i modlitwy za zmarłych znowu stało się okazją do kolejnego PR-u i samopromocji”. – napisał Monitor Wołyński.

    Kresy.pl / Monitor Wołyński / Wołynśky Nowyny / lutskrada.gov.ua

    Polubienie

  16. Gaetano @Gaetano:
    Tak działają nasi bratankowie, to się nazywa węgierska racja stanu. Dokładnie o 180 stopni w drugą stronę reaguje „nasza” dyplomacja i cały polskojęzyczny rząd, któremu Kresowiacy na upadłej krainie zwyczajnie przeszkadzają.

    https://kresy.pl/wydarzenia/wegry-beda-blokowac-integracje-ukrainy-ue-powodu-ustawy-oswiatowej/


    Budapeszt. Fot. pixabay.com

    WĘGRY BĘDĄ DALEJ BLOKOWAĆ INTEGRACJĘ UKRAINY Z UE Z POWODU USTAWY OŚWIATOWEJ

    21 października 2017|1 Komentarz|w Europa Środkowa, Europa Zachodnia, polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Węgierski ambasador na Ukrainie Erno Keshken powiedział, że Budapeszt zamierza dalej blokować dalszą integrację Ukrainy z UE z powodu ukraińskiej reformy edukacyjnej, uderzającej w szkolnictwo mniejszości narodowych.

    Ambasador Keshken wyraził takie stanowisko w piątek, komentując rozmowy węgierskiego ministra zasobów ludzkich Zoltana Baloga z Pawło Klimkinem, szefem MSZ Ukrainy i ukraińską minister edukacji Lilią Hrynewycz. Zaznaczył również, że nie otrzymał żadnych informacji ws. zmiany stanowiska Węgier w tej sprawie. Stąd, wcześniejsze oświadczenie na ten temat pozostaje w mocy.

    Przeczytaj: Węgrzy oficjalnie oskarżą Ukrainę o łamanie ustawy stowarzyszeniowej z UE

    Węgierski dyplomata podkreślił też potrzebę kontynuowania dialogu i wyraził przekonanie, że wszystkie strony znajdą model odpowiadający każdej z nich jeszcze przed początkiem kolejnego roku szkolnego. Wówczas zmiany wprowadzane na mocy nowej ustawy oświatowej mają wejść w życie. Chodzi przede wszystkim o zapisy, według których od klasy V edukacja we wszystkich szkołach na Ukrainie, w tym w szkołach z nauczaniem w językach mniejszości narodowych, ma być docelowo prowadzona praktycznie wyłącznie w języku ukraińskim.

    Dobro Węgrów na Zakarpaciu – dobrem dla Budapesztu

    Z kolei Zoltan Balog po rozmowach z ukraińskimi ministrami powiedział, że otrzymał od nich obietnicę, iż Ukraina nie wprowadzi żadnych zmian w edukacji mniejszości węgierskiej do czasu przyjęcia decyzji Komisji Weneckiej. Kijów przesłał jej do zaopiniowania stosowne fragmenty nowej ustawy oświatowej. Balog na konferencji prasowej podkreślił, że węgierski rząd koncentruje się głównie na interesach Węgrów z Zakarpacia. – To, co jest dobre dla węgierskojęzycznych obywateli Ukrainy jest także dobre dla Budapesztu – powiedział.

    Zaznaczył, że w kwestii oczekiwań Kijowa ws. wzmocnienia nauczania języka ukraińskiego na Zakarpaciu, Federacja Nauczycieli Węgierskich na Zakarpaciu przedstawia szereg profesjonalnych propozycji, jak uczynić to nauczanie bardziej efektywnym. Również minister Hrynewycz zapewniła, że żadna węgierska szkoła w tym regionie nie zostanie zamknięta.

    Polski rząd odcina się działań Węgier

    Ukraińskie media zwracają uwagę na wypowiedź szefa polskiego MSZ Witolda Waszczykowskiego, który w wywiadzie dla węgierskiej gazety „Heti Valasz” oświadczył, że Polska nie popiera i nie zamierza popierać Węgier w proteście przeciwko ustawie oświatowej, która uderza również w polskie szkolnictwo. Sugerował, że dla polskich władz sprawa nie ma aż takiego znaczenia, bo na Ukrainie działa tylko kilka polskojęzycznych szkół. Oświadczenie szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto nazwał „emocjonalnym”. Pośrednio przyznał rację argumentom strony ukraińskiej, kwestionowanym przez przedstawicieli mniejszości narodowych i ekspertów, według których dzieci ze szkół z np. węgierskim językiem nauczania bardzo słabo znają ukraiński.

    Czytaj więcej: Tylko u nas: cały wywiad Witolda Waszczykowskiego dla węgierskiego tygodnika, w którym groził Orbanowi

    Waszczykowski powiedział też, że odmówił przyjęcia oferty Węgier ws. napisania wspólnego listu do ukraińskich władz:

    – Skontaktowali się ze mną, sugerując napisanie wspólnego listu do Kijowa. Wytłumaczyłem mu [Szijjarto – red.] polski punkt widzenia, że ​​nasza sytuacja nie jest tak poważna, a kwestia ta mogłaby zostać rozwiązana na dwustronnie, choć niekoniecznie na szczeblu ministrów spraw zagranicznych.

    Przeczytaj: MSZ: Polska nie poprze Węgier w sporze z Ukrainą

    Poza Węgrami, także parlament Rumunii jednogłośnie przyjął uchwałę, w której uznał, że uchwalona przez Ukraińców nowa ustawa oświatowa za „drastycznie ogranicza prawa etnicznych Rumunów na Ukrainie do nauki w ojczystym języku”. Rumuni wprost powiązali sprawę ukraińskiej ustawy oświatowej z ambicjami Kijowa by przystąpić do Unii Europejskiej. Prezydent Rumunii Klaus Iohannis odwołał, w proteście przeciw ustawie, swoją wizytę w Kijowie.

    Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Z kolei wysocy przedstawiciele Polski, np. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, poruszając tę kwestię przy okazji rozmów z Ukraińcami nie tylko bagatelizują problem, ale też sprawiają wrażenie, jakby go nie rozumieli.

    Przypomnijmy, że podczas swojej wizyty na Ukrainie Marszałek Senaty Stanisław Karczewski przyznał, że kwestia kontrowersyjnej ukraińskiej ustawy o oświacie, uderzająca m.in. w polskie szkolnictwo, w przeciwieństwie do Węgier czy Rumunii nie niepokoi polskich władz. – My podchodzimy bardzo wstrzemięźliwie do jej zapisów –  mówił Karczewski. Zaznaczył również, że zadowolił się wyjaśnieniami przewodniczącego ukraińskiego parlamentu Andrija Parubija ws. kontrowersyjnej ustawy oświatowej.

    Przeczytaj: Parubij dziękuje Karczewskiemu za interwencję ws. usunięcia kresowych motywów z projektu paszportu

    – To już nie jest naiwność. To jest głupota ze strony Marszałka Senatu, który daje się ogrywać cwaniakom z Ukrainy – mówił Kresom.pl dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa, komentując wizytę Stanisława Karczewskiego na Ukrainie. Ukraińską ustawę oświatową popierają także USA.

    Unian.info / eurointegration.com.ua / komarny.hu / dailynewshungary.com / Kresy.pl

    Polubienie

  17. Gaetano @Gaetano:
    Nie, Jobbik to nie pasuje specjalnie do koncepcji p. marszałka.

    https://kresy.pl/wydarzenia/ruch-narodowy-jobbik-apeluja-o-rozszerzenie-wspolpracy-ramach-grupy-wyszehradzkiej-video/


    Zdj. ilustr. Fot. szakmai.itthon.hu

    RUCH NARODOWY I JOBBIK APELUJĄ O ROZSZERZENIE WSPÓŁPRACY W RAMACH GRUPY WYSZEHRADZKIEJ [+VIDEO]

    21 października 2017|1 Komentarz|w Europa Środkowa, polityka, Polska, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    W piątek lider Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki zaapelował do Marszałka Sejmu ws. utworzenia stałego Zgromadzenia Parlamentarnego w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Z taką inicjatywą wystąpił na Węgrzech Jobbik. Wskazano też na możliwość poszerzenia V4 o Chorwację.

    W piątek poseł Robert Winnicki w imieniu Ruchu Narodowego zwrócił się do Marszałka Sejmu ws. utworzenia stałego Zgromadzenia Parlamentarnego w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

    – Zwracamy się do Marszałka Sejmu o poszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Oprócz spotkań rządów oraz kwestii przewodnictwa, należy stworzyć stałą współpracę Zgromadzenia Parlamentarnego w ramach sojuszu – mówił wczoraj poseł Winnicki, lider Ruchu Narodowego.

    Zdaniem Winnickiego, co prawda polska dyplomacja podejmuje działania mające na celu integrację państw regionu Europy Środkowej. – Jednakże w większym stopniu relacje te opierają się na gestach i deklaracjach niż na realnej współpracy – zauważył poseł podczas konferencji prasowej. Zaznaczył też, że Ruch Narodowy popiera takie działania, o ile są one podyktowane pierwszeństwem polskiego interesu narodowego.

    – Nie ma instytucjonalnych form współpracy oraz wspólnej agendy politycznej na wiele spraw. W związku z tym Ruch Narodowy uważa, że integracja regionu powinna rozpocząć się od państw, które od dawna już ze sobą współpracują, czyli od Grupy Wyszehradzkiej – powiedział Winnicki.

    Przeczytaj: Szef MSZ Węgier: Grupy Wyszehradzkiej nie uda się podzielić

    Prezes Ruchu Narodowego przypomniał, że z analogiczną inicjatywą wyszedł węgierski Jobbik, będący obecnie drugą siłą polityczną na Węgrzech. Wyraził zadowolenie z tego powodu. Zaznaczył też, że RN wpisał postulat instytucjonalnej współpracy w ramach grupy V4 do swojego programu politycznego, nie konsultując tego wcześniej z Węgrami.

    Inicjatywa Jobbiku

    W środę Jobbik złożył w węgierskim parlamencie projekt rezolucji ws. zainicjowania powstania połączonego, stałego Zgromadzenia Parlamentarnego państw Grupy Wyszehradzkiej (V4). Poinformował o tym prezes tej partii, Gabor Vona. W jego opinii, mieszkańcy regionu nie identyfikują się bardziej z koncepcją V4, gdyż nie uważają jej za swoją i nie widzą w niej „prawdziwej dynamiki w kwestii współpracy. Według Jobbiku, połączone, stałe Zgromadzenie Parlamentarne państw V4 przybliżyłoby ludziom tę ideę współpracy regionalnej.

    – Ten region potrzebuje okrętu flagowego – powiedział Vona, przyznając, że obecnie Grupa jest niestabilna i powinna być bardziej zjednoczona i silniejsza. Podkreślił też potrzebę podejmowania wspólnych wysiłków na rzecz osiągnięcia wspólnych rozwiązań wspólnych problemów.

    Jobbik proponuje również zbadanie, czy Grupa Wyszehradzka mogłaby zostać poszerzona. Vona przypomniał, że w tym kontekście wskazywano na Rumunię, Słowenię, Austrię i Chorwację. Węgierscy narodowcy zwracają szczególną uwagę na ostatni z tych krajów.

    Przeczytaj: Spotkanie prezydentów Chorwacji i Rosji w Soczi. Zagrzeb chce rozszerzyć współpracę gospodarczą

    Apel

    Poniżej publikujemy pełną treść apelu do Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego:

    Szanowny Panie Marszałku!

    W minioną środę Gabor Vona, lider Jobbiku będącego drugą siłą polityczną Węgier, zaprezentował projekt rezolucji parlamentu w Budapeszcie, skierowanej na poszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jak do tej pory współdziałanie grupy V4 odbywa się w sposób regularny na szczeblu międzyrządowym. Inicjatywa Węgrów zmierza do tego, by wzmocnić je o kolejny komponent, to jest stałą, zinstytucjonalizowaną współpracę parlamentów Grupy. W projekcie rezolucji jest również mowa o otwarciu Grupy Wyszehradzkiej na kolejne państwa, w tym kontekście wymieniona jest Chorwacja.

    Podczas odbywającego się w tym roku forum Europa Karpat podkreślał Pan Marszałek wagę współpracy międzynarodowej w naszym regionie. Należy zwrócić uwagę, że kontakty międzyrządowe na forum Grupy Wyszehradzkiej są bardzo intensywne. Brakuje natomiast ram instytucjonalnych dla regularnej współpracy parlamentarzystów państw członkowskich. Dlatego utworzenie stałego zgromadzenia wydaje się inicjatywą wartą podjęcia również z polskiej strony. Uważam, że Pan Marszałek jest najbardziej odpowiednią osobą do zainicjowania takiego kroku.

    z poważaniem,
    Robert Winnicki
    Poseł na Sejm RP
    Prezes Ruchu Narodowego

    ruchnarodowy.net / jobbik.com / dailynewshungary.com / Kresy.pl

    Polubienie

  18. jaro7 @jaro7:
    A pojawili się „rozbijacze” w rodzaju Łęski z TVPiS (żona ukrainka) czy Mucha z GP? Oni chodzą rozbijać wiece mówiące o ludobójstwie na Wołyniu to może tu tez sie pojawili? Co do meritum, to nic nie zmieni, bo PiS ma zamiar zdepolonizować Kresy.

    https://kresy.pl/wydarzenia/jeden-narod-ponad-granicami-mlodziez-wszechpolska-przeciwko-dyskryminacji-polakow-litwie-video-foto/


    Manifestacja MW pod litewską ambasadą. Fot. twitter / @MWszechpolska

    „JEDEN NARÓD PONAD GRANICAMI”. MŁODZIEŻ WSZECHPOLSKA PRZECIWKO DYSKRYMINACJI POLAKÓW NA LITWIE [+VIDEO / +FOTO]

    21 października 2017|1 Komentarz|w Litwa, Polacy, polityka, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Młodzież Wszechpolska protestowała pod litewską ambasadą w Warszawie przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie, pod hasłem „Jeden naród ponad granicami”. Podobna pikieta odbyła się w Gdańsku. „Poświęcanie naszych rodaków na ołtarzu „dobrych stosunków” z Litwą czy Ukrainą jest niedopuszczalne” – mówi Kresom.pl rzecznik MW, Mateusz Pławski.

    W sobotę warszawska Młodzież Wszechpolska zorganizowała pod Ambasadą Republiki Litewskiej „Manifestację przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie”. O planowanej na dziś demonstracji informowaliśmy wcześniej.

    Pikieta rozpoczęła się w południe pod litewską ambasadą. Wzięło w niej udział ok. 200 osób. Uczestnicy przeszli następnie pod gmach MSZ.

    – Manifestacja była po wyrazem naszego sprzeciwu wobec działań Litwinów względem Polaków na Litwie oraz wobec biernej postawy polskich władz – mówi Kresom.pl Mateusz Pławski, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej.

    „Jeden naród ponad granicami”

    – Przez ostatnich ponad 20 lat żaden polski rząd wywodzący się z sytemu okrągłostołowego nie podjął żadnych realnych działań, które miałyby na celu poprawę sytuacji Polaków mieszkających na Litwie. Można tu wskazać dyskryminację na tle ekonomicznym – w kwestii odzyskiwania ziemi, administracyjnym – np. poprzez lituanizowanie polskich nazwisk, edukacyjnym – ograniczanie nauczania w języku polskim i zniesienie obowiązkowej matury z języka polskiego w polskich szkołach czy zakaz wydawania podręczników w języku polskim. Ponadto, są sygnały, jakoby litewskie władze zniechęcały inwestorów do inwestowania na terenach, na których większość stanowią Polacy – mówił rzecznik MW.

    Przeczytaj: Litewski polityk wzywa do całkowitej likwidacji polskich szkół

    -Polacy są największą mniejszością narodową na Litwie. Polskie władze powinny dbać o ich interes. Jako nacjonaliści optujemy za hasłem „Jeden naród ponad granicami” i za wdrażaniem go w praktyce. Niedopuszczalne jest poświęcanie naszych rodaków na ołtarzu „dobrych stosunków” z państwem litewskim – mówi Pławski.

    Przypomniał też sprawę rozbicia i zniszczenia pamiątkowej tablicy z polską nazwą miejscowości w rejonie solecznickim– W tym przypadku polskie władze również w żaden sposób nie interweniowały. A z symbolicznego punktu widzenia to coś bardzo ważnego. To pokazuje, jaki jest ich stosunek do takich spraw. Niektóre organy państwa litewskiego zapowiedziały zajęcie się tą sprawą, ale doskonale wiemy, że nic z tego nie wyniknie.

    CZYTAJ TAKŻE: W Parlamencie Europejskim o dyskryminacji Polaków na Litwie

    Rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej zaznaczył, że w kwestii oświaty działania uderzające w mniejszość polską prowadzi również Ukrainy, w kontekście przyjętej niedawno nowelizacji ustawy oświatowej. Zapowiada, że MW w dalszym ciągu będzie zajmować zdecydowane stanowisko w tej sprawie:

    – We wszystkich tego typu kwestiach zajmujemy bardzo zdecydowane stanowisko. Już wcześniej mówiliśmy o tym i zwracaliśmy na to uwagę. A nasze stanowisko jest jasne – polski rząd powinien tu interweniować – mówi Pławski, zwracając uwagę na sprawne działania podejmowane przez Węgry. – Ale niestety polski rząd, który tkwi w jakiś oparach ideologii giedroyciowskiej nic w tej sprawie nie robi. I po raz kolejny tak naprawdę poświęca mniejszość Polską na Kresach na ołtarzu „dobrosąsiedzkich” relacji.

    Przeczytaj: Węgry będą dalej blokować integrację Ukrainy z UE z powodu ustawy oświatowej

    Przeciwko lituanizacji Polaków na Litwie

    W trakcie manifestacji zabierali głos przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej.

    – Polacy na Litwie są dyskryminowani na bardzo wielu płaszczyznach. Na płaszczyźnie: ekonomicznej, społecznej, administracyjnej oraz symbolicznej. My jako nacjonaliści, ludzie dla których naród i państwo to najwyższe ziemskie wartości mówimy jasno „Jeden naród ponad granicami” – mówił podczas manifestacji Mateusz Pławski. Zaznaczył, że rząd PiS doszedł do władzy głosząc patriotyczne i narodowe hasła. – Po raz kolejny widzimy wyraźnie, że jedynie na hasła ich stać.

    Z kolei prezes warszawskiej MW Mateusz Marzoch, zabierając głos pod siedzibą MSZ podkreślił, „polski rząd o Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, w rejonie wileńskim, solecznickim nie dba”. – Ostatnie działania rządu litewskiego pokazują wyraźnie, że im chodzi tyko i wyłącznie o lituanizację mniejszości polskiej – powiedział Marzoch. Skrytykował również politykę wschodnią pod kierunkiem szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego, którego nazwał najgorszym ministrem w rządzie Beaty Szydło.

    Głos zabrał również Dominik Gajewski, prezes jednego z warszawskich kół MW, który zwrócił uwagę na lituanizację polskich nazwisk przez władze litewskie:

    – Państwo Litewskie przyjęło ustawę, wedle której, nazwiska mogą być pisane jedynie w języku państwowym – litewskim.

    Prezes innego stołecznego koła, Arkadiusz Jabłoński zaznaczył, że „od prawie 28 lat żaden Rząd RP, nie umiał poprawić sytuacji mniejszości polskiej na Litwie. Polacy są tam dyskryminowani w bardzo wielu sferach”.

    Warszawska Młodzież Wszechpolska zorganizowała podobną manifestację w marcu br. Organizatorzy zapowiadają, że to nie pierwsze i nie ostatnie tego typu wydarzenie.

    Dzisiejsza pikieta nie była jedyną ws. dyskryminacji Polaków na Litwie. Analogiczna manifestacja po południu odbyła się pod konsulatem litewskim w Gdańsku.

    Kresy.pl / facebook.com / twitter.com

    Polubienie

  19. maja
    gdzie jest polski Orban! Dlaczeo my mamy takich miernych politykow co patrza swoich spraw lub swojeego plemienia a Polske traktuja jak kawal sukna a Polakami rasistowsko pomiataja i ich okradaja

    launau
    ….Takiego nam trzeba prezydenta … a nie Dudusia , PO-lskiej kopi Makrona PO-d majtkami Zosi reformatorki

    po to mafiw
    Dlaczego w dużych polskich miastach jest tak znaczna ilość muzułmanów, po co oni tu przychodzą. !!!!!!. Na jakich zasadach stoją oo zasiłki !!!!! Protestuję co się dzieje

    https://wpolityce.pl/swiat/363712-orban-europa-srodkowa-i-wschodnia-to-strefa-wolna-od-imigrantow-nie-bedziemy-zakladnikami-imperium-spekulantow

    Orban: Europa Środkowa i Wschodnia to „strefa wolna od imigrantów”. „Nie będziemy zakładnikami imperium spekulantów”

    opublikowano: godzinę temu · aktualizacja: 41 minut temu


    Viktor Orban / autor: PAP/epa

    Premier Węgier Viktor Orban powiedział podczas przemówienia w Budapeszcie z okazji 61-lecia powstania przeciwko komunistom w 1956 roku, że „imperium spekulantów” wzięło jako zakładników Unię Europejską i kilka z jej najważniejszych państw członkowskich – donosi austriacki dziennik „Die Presse”.

    Według gazety Orban dodał, że „ta tajemnicza siła przyniosła Europie ostatnią falę migracji, inwazję nowych imigrantów”.

    Ułożono plan według którego Europa ma stać się kontynentem mieszanym, wielokulturowym. Tylko my się temu jeszcze przeciwstawiamy

    —zaznaczył szef węgierskiego rządu, czyniąc aluzję do Europy Środkowej i Wschodniej. Jego zdaniem nasz region pozostanie „strefą wolna od imigrantów”.

    Nie będziemy zakładnikami imperium spekulantów. Globalizacja chce uczynić z nas homo brusselicus. Nie pozwolimy jej na to

    —przekonywał Orban. Zdaniem „Die Presse” mówiąc o „imperium spekulantów” węgierski premier miał na myśli amerykańskiego miliardera i filantropa George’a Sorosa, którego uważa za jednego z autorów ostatniej fali imigracji do Europy oraz swojego osobistego wroga.

    Ryb, diepresse.com

    Rafał
    Niby wolna ale ile na ulicach widać imigrantów, póki co siedzą cicho. Czy ktos to wogole kontroluje?

    B
    @Rafal nikt tego nie kontroluje; wjezdza do nas kto chce; dzisiejsza wizyta w Gal Krak, przejazdzka autobusem i tramwajem uwidocznia mi skale ich obecnosci w np Krakowie. Policzmy tez budy z kebabami

    nk nb
    Zamordyzm. Plan utworzenia federalnego państwa europejskiego, którego autorem jest włoski komunista Spinelli –

    as
    wPolityce nazywa Sorosa FILANTROPEM? LOL

    babunia
    Leopold II król Belgów wymordował ludność Kongo, a teraz Bruksela, Berlin i Paryż chcą doprowadzić do upadku i zniszczyć Węgry, Polskę i inne kraje i narody Europy? To jest ich demokracja?

    RAfa
    Szkoda, iz nie nazwal tak rowniez tych lewkow z Brukseli.

    ala wilk
    No to w czym problem Orban? Jak się nie podoba w lewackiej UE to idź sobie do Putina. Ktoś trzyma na siłę?

    hhgf
    Jak zwykle na forum , widać histeryczny jazgot kacapskiej agentury i chęć wywołania paniki . Szuje robaczywe !

    Polubienie

  20. warszawiak 212.180.147.*wczoraj
    … bo facet ma jaja, a nie troczki od kalesonów…

    https://wpolityce.pl/swiat/363748-orban-mowi-jak-jest-przy-nim-brukselnicy-to-trzecia-liga-tepakow-tylko-chwilowo-przy-kasie

    Orban mówi jak jest. Przy nim brukselnicy, to trzecia liga tępaków. Tylko chwilowo przy kasie

    opublikowano: godzinę temu


    autor: Wikimedia Commons/European People’s Party

    Węgierski przywódca od dawna niczego nie lukruje, ani też nie używa nijakich eufemizmów. Mówi jak jest i najczęściej ma rację, choć mało kto z tzw. elit europejskich odważy się, by głośno mu ją przyznać.

    Wszak żyjemy od pewnego czasu w świecie opanowanym przez cyników i politycznych geszefciarzy. Dla nich słowo solidarność znaczy tyle, co czołobitność przed nimi i pełne posłuszeństwo. Bo dziś mają klucze do kasy i wciąż straszą, że mogą ją w dowolnym momencie zatrzasnąć przed nosem myślących inaczej niż oni. Viktor Orban nie chce, by w jego kraju rządzili jacyś obcy, uzurpujący sobie prawo do decydowania, kogo węgierskie władze mają do swego państwa wpuścić, a kogo nie. Sprzeciw węgierskiego przywódcy został teraz jeszcze precyzyjniej określony, powiedział on, że imperium spekulantów wzięło jako zakładników Unię Europejską. Austriacki dziennik „Die Presse” dopowiada, że szefem tego imperium jest George Soros, bo to o nim zapewne myślał węgierski premier.

    Brukselscy urzędnicy wysokiego szczebla, bardzo wielu posłów parlamentów krajowych i europejskiego przyklaskują miliarderowi pochodzącemu z Węgier, bo są mocno przywiązani do jego idei. Głównie poprzez różne stypendia mające źródło w licznych fundacjach, finansowanych przez Sorosa. Gdyby sporządzić listę tych stypendystów, to obraz politycznych zboczeń w Europie byłby jasny, jak szmaciana kariera Schroedera. Tyle tylko, że ten biega na złotym łańcuchu, którym potrząsa Putin. Marnych z Brukseli celowo przezywam brukselnikami, by odróżniać ich od brukselczyków. Z pewnością Jacek Saryusz – Wolski mógłby o nich wiele powiedzieć. Ale coraz więcej mieszkańców Europy budzi się z letargu i kolejne wybory są na to dowodem. Wkrótce europejska kasa powinna wrócić do normalnych. W przeciwnym przypadku wezmą ją diabli wraz z dzisiejszymi jej nadzorcami.

    autor: Tomasz Domalewski

    Polubienie

  21. Dziwi mnie jedno… a mianowicie gdzie podziała się „ala wilk” z jej uroczymi komentarzami… Czyżby nasz lewicowy politruczek zaspał? 🙂

    as
    w POlin takie rzeczy nie są możliwe, Adrian filosemita, prędzej potrójnie szczepi dzieci gojów osobiście niż pozwoli zrobić krzywdę komuś z narodu wybranego, to tak jakby rodzinę krzywdził.

    Ludlam
    Bierzmy przykład z Braci Węgrów ! U nas wiele „pieniędzy sorosa” krąży i to finansowanie jest nie zgodne z przepisami a jeszcze pytanie czy został podatek od nich odprowadzony !?!

    Bożena Maria
    Brawo Węgry,brawo Viktor Orban! Kiedy my tak zaczniemy działać?! Po co nam takie fundcje, które tylko szkodzą Polsce ?! One działają na szkodę nam Polakom. Ich już nie powinno być na terenie Polski!!!

    marians
    Brawo Węgrzy. Przykład do naśladowania.

    https://wpolityce.pl/swiat/364441-kolejna-odslona-wojny-pomiedzy-wegrami-a-sorosem-orban-zlecil-wywiadowi-przeswietlenie-imperium-finansisty

    Kolejna odsłona „wojny” pomiędzy Węgrami a Sorosem. Orban zlecił wywiadowi prześwietlenie „imperium” finansisty

    opublikowano: wczoraj


    autor: Fratria autor: Fratria

    Kolejna odsłona „wojny” pomiędzy Węgrami a Sorosem. Węgierski wywiad otrzymał zadanie prześwietlenia „imperium” Georga Sorosa – ogłosił w Radiu Kossuth premier Viktor Orban.

    Informację o tym szczególnym zadaniu przekazał „Bloomberg”.

    Szef węgierskiego rządu zdradził, że zlecił wywiadowi, aby przyjrzał się wysiłkom Sorosa, których celem jest ukaranie Węgier przez instytucje unijne, naciskające na „wymieszanie społeczne” w Europie za sprawą migrantów.

    ak/Twitter/Bloomberg

    Mammoth
    Znany bandzior i miedzynarodowy grandziarz o wegierskim nazwisku, poszukiwany listem gonczym w Malezji chyba sie juz dowiedzial… Ponoc to on himself sie podpalil w Lowiczu…

    ten
    gonić Sorosa z Polski

    circ
    Blady strach padł na diemokratów w całej Europie. W każdym cieniu będą widzieć Węgra;-))

    janijarek
    Soros ma 87 lat jest w stanie przedsmiertelnym ,wywiad wegierski sprawdza jakie walory moze odzyskac po jego smierci na korzysc panstwa wegierskiego. Nam umarł doktor Jasiu Kulczyk we Wiedniu i tam został jego stołeczek.

    @janijarek
    i nasz wywiad również powinien zebrać pozostałości imperium Kulczyka (czyli WSI) i przejąć na rzecz Skarbu Państwa.

    Alex
    szable w dlon i Sorosa gon gon

    Łysy
    Zamiast prześwietlać lepiej jest odstrzelić!

    dziobal5
    Delegalizować wszelkie fundacje sorosa w tym Batorego.

    mik
    za Stalina takie”prześwietlenia” robił niejaki Józef Światło. czy Weglarczyk coś wie na ten temat?

    JAS
    A MY MAMY WYWIAD CZY PRZESWIETLA TVN24 ALBO WYBORCZA CZY RESORTOWE BYLI WSI SA POD STAŁA OPIEKA TAK MIESZAJA TAK CZUJA SIE BEZKARNI, ZE CHYBA NIE. A CO Z USPIONYMI PO WYSJCIU ROSJAN Z POLSKI?

    Czy Soros to Boss UE ?
    .Soros to neo-liberalny hochstapler kukielkowy i odpowiada za sprowadzanie uchodzców do EU i jej niszczenie.

    I like Orban!
    http://www.breitbart.com/london/2017/06/29/hungarian-premier-eu-kingmaker-soros-last-laugh/

    sowa
    Czy ten cały Bartosz W. to pozostałość po jednym z czołowych UBeckich oprawców, Józefie Światło vel Fleiszfarb

    Zorianin62
    Brawo Orban ile razy serca można kraść.

    stanley
    Dziwne dlaczego nie ustanawia się prawa o karze pozbawienia obywatelstwa na zawsze i wydaleniu takiego delikwenta z kraju ? Zamiast się z nim certolić

    chessmaster
    great move Mr. Orban! Make Hungary Great Again!

    Polubienie

  22. BB
    ,” pomijając politykę historyczną, nasze relacje z Ukrainą są bardzo dobre” , wasze relacje są dobre bo dajecie Ukrainie wszystko a nie dostajecie w zamian NIC Politycy ukrainscy są skuteczni wy NIE

    Paweł1982
    Hańba!! Płaszczenie się PiSu przed UPAiną coraz bardziej mnie wkur.. Albo to się zmieni albo za 2 lata na was nie zagłosuję.

    Maciej
    A ja chciałbym gwiazdkę z nieba… I co jeszcze? Gliński to dziecko we mgle!! Dopóki Polska nie pokaże Ukrainie kto od kogo bardziej zależy to dopóty tak będziemy traktowani!!!! Kpina i żenada!!!

    Bożena Maria
    Zamknąć granicę z ukrainą.Koniec finansowania studiów ukraińcom. Deportować za najmniejsze przewinienie. Poprawić stosunki z rosją. Nie wspierać na arenie międzynarodowej, być chłodnym w wypowiedziach. Wzywać na dywanik ambasadora przy każdej okazji. W interesie Polski jest słaba ukraina. Jaka ukraina? Do kijowa to polskie ziemie a od kijowa to tereny rosyjskie.Taka prawda.

    minsect
    Można sobie tylko wyobrazić co zrobiłby Orban gdyby Ukry w tak haniebny sposób pogrywali ludobójstwem na jego narodzie… PiS woli jednak być na kolanach przed banderyzującą się Ukrainą. Zamiast zamknąć granicę i odesłać gości do domu, PiS wspiera finansowo czcicieli Bandery, jeszcze chce im emerytury fundować. Pozwalają bezcześcić ofiary ludobójstwa – nie mają one nawet pochówku, nie są udokumentowane miejsca z resztkami zwłok. Do tego jest to zagrożenie na przyszłość… bezmyślność czy zdrada?

    Stary Warszawiak
    Może ktoś pomoże i przypomni staremu Warszawiakowi kiedy istniało wolne i niepodległe państwo ukraińskie i jakich bohaterów narodowych (oprócz Chmielnickiego i Bandery) miało to państwo.

    ember11
    „..we wszystkich innych kwestiach… nasze relacje z Ukrainą są bardzo dobre”. Bzdura. Jak dzieki naszym duzym staraniom zniesiono Im wizy gdzie swietowal to Poroszenko? Na granicy slowackiej.

    ooo
    Jak długo jeszcze będziecie wchodzić rezunom do doopy ?

    Robert1701
    Po co pomagać na siłę dej banderowskiej banzie. To gorzej skorumpowany naród jak rosjanie Niech się kiszą we własnym sosie. Żyrynowski dobrze kiedyś powiedzał wschód Ukrów dla Rosji a zachód dla Polski

    hmm
    My jednak mamy głupi rząd.

    https://wpolityce.pl/polityka/364833-ukraina-blokuje-ekshumacje-polskich-ofiar-minister-kultury-chcielismy-przelamac-ten-impas-i-dojsc-do-porozumienia

    Ukraina blokuje ekshumacje polskich ofiar. Minister kultury: „Chcieliśmy przełamać ten impas i dojść do porozumienia”

    opublikowano: wczoraj


    autor: Fratria

    Zaproponowaliśmy Ukrainie, żeby kwestie interpretacji historii i upamiętnień, które nas dzielą, odłożyć na później. Chcieliśmy otworzyć się tylko na podstawowe wartości: poszukiwania zmarłych i ich godny pochówek – powiedział w poniedziałek wicepremier Piotr Gliński.

    Wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, komentując w programie „Minęła dwudziesta” TVP Info ostatnią wizytę na Ukrainie, zwrócił uwagę na trudną historię łączącą Polskę i Ukrainę w kontekście zablokowania poszukiwań prac polskich zespołów badawczych.

    Pojechaliśmy na Ukrainę z rodzinami ofiar Katynia, (…) Bykowni. Na miejscu towarzyszył nam m.in. minister kultury Ukrainy. To była pierwsza tego rodzaju wizyta po otwarciu cmentarza. Przy okazji tego spotkania rozmawialiśmy o kwestiach związanych z naszą wspólną historią. Ponieważ dzielą nas pewne sprawy, strona ukraińska zablokowała możliwość prowadzenia prac ekshumacyjnych na rzecz polskich ofiar, głównie z okresu II wojny światowej. Chcieliśmy przełamać ten impas i dojść do porozumienia

    — powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.

    Jak mówił, „badania dotyczą ofiar bardzo wielu wydarzeń. Konieczne są ekshumacje polskich legionistów z okresu I wojny światowej, polskich ofiar 1939 roku czy zbrodnię ludobójstwa wołyńskiego. Niestety nasze stanowisko nie znalazło zrozumienia”.

    W opinii wicepremiera, trudno jest przewidzieć czy stanowisko strony ukraińskiej ulegnie w najbliższym czasie zmianie, z uwagi na sytuacje wewnętrzną Ukrainy.

    Usztywnienie naszych ukraińskich partnerów jest nie do zaakceptowania. Jesteśmy przeciwni interpretacji historii w postaci wygłaszania poglądów, wypowiedzi czy konkretnych działań strony ukraińskiej, z jakimi mamy obecnie do czynienia. To generuje problemy we wzajemnych relacjach. Sądzę, że wynika to z sytuacji wewnętrznej Ukrainy, ponieważ do głosu doszły środowiska, które chcą radykalizować sprawy związane z polityką historyczną. Być może to stanowisko zmieni się za jakiś czas. Polska strona ma jasny pogląd na temat historii i w pewnych kwestiach nie możemy iść na kompromis

    — powiedział prof. Gliński.

    Muszę jednak dodać, że we wszystkich innych kwestiach, pomijając politykę historyczną, nasze relacje z Ukrainą są bardzo dobre. Dotyczy to współpracy wojskowej, kultury, ochrony zabytków czy archiwów. Tam współpraca jest bardzo dobra

    — podsumował.

    CZYTAJ WIĘCEJWicepremier Gliński stanowczo ocenia decyzję KRS: „Ktoś tam chce uprawiać politykę i to taką politykę totalną, obstrukcji”

    23 października na Ukrainie odbyło się spotkanie wicepremiera, ministra kultury prof. Piotra Glińskiego, wiceprezesa IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka i wiceministra spraw zagranicznych Bartosza Cichockiego z ukraińskim ministrem kultury Jewhenem Nyszczukiem oraz ministrem sprawiedliwości Ukrainy Pawłem Petrenką. Jak napisano w komunikacie MKiDN jednym z punktów wizyty było omówienie „stanu i perspektyw dialogu dwustronnego w obszarze historycznym”.

    W tym roku IPN ma trudności w prowadzeniu poszukiwań miejsc pochówków Polaków na Ukrainie, w tym także ofiar zbrodni wołyńskiej. Zostały one wstrzymane przez stronę ukraińską pod koniec kwietnia br. Powodem był incydent w Hruszowicach na Podkarpaciu, gdzie doszło do demontażu pomnika Ukraińskiej Powstańczej Armii – odpowiedzialnej za zbrodnię wołyńską z lat 1943-1945. W ocenie polskich władz pomnik ten wzniesiono z naruszeniem obowiązującego w Polsce prawa.

    Specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, m.in. naczelnik Wydziału Kresowego dr Leon Popek, zamierzali na Ukrainie przeprowadzić ekshumacje szczątków w miejscowościach Ostrówki (dot. ofiar zbrodni wołyńskiej), Tynne (dot. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli w walce z Sowietami po 17 września 1939 r.) oraz Hołosko we Lwowie (dot. żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli w obronie miasta).

    CZYTAJ WIĘCEJNASZ WYWIAD. Prof. Szwagrzyk: Państwo polskie nie odstąpi od poszukiwań i ekshumacji obywateli polskich na Kresach

    ak/PAP

    BRAD
    NIE DLA POMNIKÓW MORDERCÓW W POLSCE I PRZESTAŃMY POMAGAĆ TYM UKRAIŃCOM

    a Polacy im za to:
    ukropis 217.170.197.* 23 minuty temu https://kresy.pl/wydarzenia/morawiecki-prosi-solidarnosc-o-wsparcie-rzadu-dla-przyjmowania-pracownikow-ze-wschodu/

    rzad zdradzil Ofiary Kresow
    http://patrz.pl/film,polskie-trupy-w-niewoli-ukrainskiego-rzadu-mp4,161262.html

    nigdy więcej pisu
    https://kresy.pl/wydarzenia/we-wroclawiu-500-plus-korzysta-300-rodzin-ukrainskich/

    as
    Ukrofilski PiS.

    dobra zmiana?!
    trzeba dalej ulaskawiac UA -mldy w gotowce, gaz, prawa dla robotnikow i studentow > 2x itd, Moze troche zmienia zdanie. I prosic o wybaczenie za wymordowanie nie 350 tys Pl na Wolyniu-tylko UA przez PL!

    wybory niedlugo!
    Pl Rzad musi sie wreszcie zastanowic komu ma sluzyc! Rzad nie slyszy woli Wyborcow = Narodu! Zobaczycie gniew Narodu w wyborach! Narod ma pamiec i Honor!

    Page
    Ukraina chce mieć ciastko i zjeść ciastko. Irytujące. I bezczelne! Strzelają sobie gola do własnej bramki. decyzje, decyzje . . wschód czy zachód .. YUK!

    ZAKAZANA BALLADA
    Panu ministrowi po „”owocnych rozmowach” na UPAdlinie. Moze te obrazy i tekst porusza Pana kamienne serce. Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki

    Narodowiec
    Żydzi i Amerykanie każą klęczeć więc PiS klęka. Kiedy w Polsce będą rządzić Polacy?

    IPN o tym wie. Czy zareaguje?
    Znaleźli banderowskie dokumenty – w nich instrukcje o zabijaniu Polaków! https://www.youtube.com/watch?v=5rJRkJyHocM

    ad
    Zastanówmy sie czy napewno w naszym interesie jest silna Ukraina. Za dużo tych prowokacji, nie zwalajmy wszystkiego na Rosję, a Ukraina rewanżuje sie nam za pomoc którą jej udzielamy. To obraza RP

    Waldemar
    W zwiazku z zachowaniami wladz ukrainskich wydaje mi sie, ze nadszedl juz czas najwyzszy na GRUNTOWNE PRZEWARTOSCIOWANIE naszych zachowan w stosunku do Ukrainy, ktore MUSZA SIE PRZELOZYC na KONKRETNE, WYMIERNE EKONOMICZNIE I POLITYCZNIE KROKI. Nie powinnismy za wszelka cene wspierac Ukrainy dlatego tylko, ze wolna Ukraina dzieli nas od Rosji. Rosja Ukrainy NIE ZAJMIE, bo w dzisiejszej sytuacji politycznej i gospodarczej by sie ta Ukraina UDLAWILA! Musialaby tam prowadzic wieloletnia wojne i okupowac cale terytorium, a na to Rosji nie stac. Trzeba zaryzykowac nawet kilkuletnie pogorszenie stosunkow z Ukraina, az tamtejsi decydenci zrozumia, ze ani Polska, ani Europa wolynskich „bohaterow” UPA nie zaakceptuja. W miejsce Ukrainy nalezy rozszerzyc stopniowo i ostroznie wspolprace z Bialorusia, w szczegolnosci otwierajac sie na ich pracownikow.

    doWaldemar
    racja, dobrze ze to powielasz. Ale tego typu rady z seca plynace widac nie interesuja Pl Rzadu, nawet pewnie tego nikt nie czyta! Tylko robia profile piszacych! Ciagle bla bla-nawet handelu w niedziele

    Kris
    Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ukraina dopuściła się LUDOBÓJSTWA na Wołyniu i nawet się do tego nie przyznaje. To co powiedział Juszczenko jest skandalem nad którym nie można przejść do porządku

    do Kris
    juszczenko by l= dawno -jak bolek! Ale co robi nowy rzadUa!? Likwiduje Pl szkoly, swoja polityka wobec Rus = pobor do armii -zalewa nas ukraincami = pozbywa sie mln bezrob. niewygodnych wrogow PL! To bomba zeg

    Polak
    Jacy znowu partnerzy? Dla Polaków tania siła robocza ot co. Bez Polski długo nie będą istnieć. Zamrozić kontakty międzyrządowe to może zaczną trzeźwieć. I ani grosza z naszych podatków!!!

    rus=ukr
    Nie bardzo rozumiem czego polski rząd spodziewał się po państwie, które ma widły w godle. Nadskakiwanie tym co mają nas w d.pie to nie jest rozsądna polityka. Z całą tą wschodnią dziczą trzeba krótko

    tak to widzę
    Ukraińcy niedługo będą nam z lodówek wyskakiwać po ich otwarciu, a tu proszę… To jest źle rozgrywane – najpierw zachód Ukrainy do Polski, a następnie szukać zmarłych „na swoim” bez niczyjej zgody.

    pisior
    I tak to wygląda i lepiej nie będzie, Ukraińskie psy blokują poszukiwania wymordowanych Polaków, więc ich dążenia o wejście do unii Polska również powinna blokować !

    normalny Polak
    Nie do zaakceptiwania jakiegokolwiek wsparcia i pomocy Ukrainie! Dla kazdego Polaka, panowie Kaczynski, Waszczykowadki i Glinski, pani Fotygo! Czas przestac dzialac na szkode polskiej ojczyzny.

    50% to kosci dzieci ROZUMIECIE
    Przeciez ponad 50% szkieletow to kosci DZIECI POLSKICH wymordowanych przez pedofili z oun-upa. I oni to wiedza i nie bedzie zadnych ekshumacji i godnych pochowkow. To nie pasuje do ukr. bajek o upa.

    tylko PIS
    Polska wstaje z kolan.

    Tyle.w.temacie
    UA to upadły twór, który za ojców założycieli obrał najgorszych z możliwych patronów…jacy bohaterowie taki naród niestety, pora skończyć z tym ukrofilstwem

    przemyśl-7
    Ukraińcy całkowicie się pogubili i nie wiedzą czego chcą , a Ruscy nadal ich skutecznie destabilizują ……

    HWdt
    Starczy tego patyczkowania się z tym gównianym państewkiem!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s