566 „Polska racja stanu”, czyli PiS, Kukiz 15, folni ludziowie, ćwierć logiki i mniejsza połowa pamięci,.. inaczej mówiąc… inny stan umysłu… i planowe samobójstwo narodu na raty…


Ukraiński traktor opancerzony. Fot. obozrevatel


Pamiętacie jeszcze jak Macierewicz ogłosił, że Polska wspólnie z UPAdliną zbudują nowe helikoptery dla obu armii, a kto wie,.. może i dla armii połowy świata?

Przypatrzcie się, ale pamiętajcie, że to nie tylko jest pierwszy prototyp polsko-upadlińskiego modułowego systemu podwodno-pancerno-fruwającego i zaginającego czasoprzestrzeń. Pamiętajcie, że to tylko dobry początek, bo następny prototyp będzie miał napęd rakietowy, a kto wie może nawet i nawet nadświetlny… To będzie kiedyś,.. ale tymczasem jest to urzeczywistnienie przyjaźni żydobanderowców z Polski i UPAdliny…

Niestety dalej jest już mniej zabawnie… Ponownie zwracam uwagę, na Kukiz 15 i Pawła Kukiza, który przecież przez folnych ludzióf został namaszczony na ich nowego folnego mesjasza… Pewno chodzi im o wchodzenie gdzie trzeba bez wazeliny, a taki naoliwiony mesjasz (masło maślane), no to sami możecie domyśleć się… Ułauła… Pytanie tylko, czy Kukiz i Kukiz 15 o tym wie i czy chcą tego samego,.. bo jakoś na to nie wygląda…


Accipiter @Accipiter:
Nie wiem skąd te kpiny. To przecież szczyt możliwości technicznych rezunów. Raczej powinno wprawiać w zdumienie, że chachły coś więcej poza widłami, siekierami i cepem potrafią tam zmotać.

ProPatria @ProPatria:
Fantastyczny pojazd 😉 A jaki komfortowy dla przewożonych rannych. Pewnie większość rannych banderowców wyzionie ducha podczas transportu. Jeśli to szczyt upaińskiej myśli technicznej to jestem spokojny 🙂

https://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-rolnik-zaprezentowal-opancerzony-traktor-ewakuacji-rannych-foto/

UKRAINA: ROLNIK ZAPREZENTOWAŁ OPANCERZONY TRAKTOR DO EWAKUACJI RANNYCH [+FOTO]

18 października 2017|2 komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Ukraiński rolnik zbudował na bazie traktora opancerzony pojazd gąsienicowy do ewakuacji rannych i zaprezentował go na targach zbrojeniowych.

Podczas targów przemysłu obronnego „Broń i bezpieczeństwo” 2017 w Kijowie, zaprezentowano m.in. opancerzony traktor gąsienicowy. Ta amatorska konstrukcja w zamyśle konstruktora – ukraińskiego rolnika – ma służyć do ewakuacji rannych.

Ten osobliwy pojazd został zbudowany na bazie traktora rolniczego T-150. Został on obudowany blachą stalową (ST.3) o grubości 10 i 20 mm (grubsza w przedniej części kadłuba). Do budowy głównej części kadłuba użyto starej cysterny. Całość otoczono siatką ochronną. Główny właz z rampą znajduje się z tyłu, ale kierowca może dostać się do środka także od przodu. W tym celu trzeba uchylić metalowy stożek.

Boris Tkacz, ukraiński rolnik i twórca konstrukcji miał rozpocząć budowę w czerwcu 2015. Całość waży 11 ton i może pomieścić do 30 żołnierzy i kilku rannych. W założeniu, takie pojazdy miałyby służyć m.in. w Donbasie.

Konstrukcja ta stała się obiektem kpin internautów. Niektórzy zastanawiali się, kiedy podobne pojazdy pojawią się w Polsce.

ZOBACZ: Ukraiński Terminator – nowy wóz wsparcia ogniowego [+FOTO]

Altair.com.pl / segodnya.ua / Kresy.pl

…..

źr. Wikimedia/Flickr

Dajaman @Dajaman:
Maciorowi się ostatnio bardzo paranoja udziela… wszędzie widzi agentów… ten człowiek powinien w psychiatryku siedzieć, a nie na ministerialnym stanowisku.

http://kresy.pl/wydarzenia/kukiz-ostro-odpowiada-macierewiczowi-ostrzega/

KUKIZ OSTRO ODPOWIADA MACIEREWICZOWI I OSTRZEGA

29 maja 2017|1 Komentarz|w polityka, Polska, Wydarzenia |Przez Michal Krupa

Paweł Kukiz odniósł się do sugestii szefa MON o agenturalnym charakterze ugrupowania Kukiz ’15.

Antoni Macierewicz skomentował w TV Republika sejmowe głosowanie nad swoim odwołaniem i zachowanie poszczególnych posłów Kukiz ’15. – Znam różne okoliczności związane z klubem Kukiza i niektórymi osobami z tego klubu (…). Rozumiałem, że ludzie przywiązani do dawnych kadr wojskowych, w pewnym momencie, gdy interesy dawnego aparatu będą naruszone, zmienią swoje stanowisko – powiedział Macierewicz.

Kukiz w swoim wpisie na Facebooku zarzuca szefowi MON, że ten „posługuje się ogólnikami” i ostrzega, że jeśli będzie tak robił dalej, wówczas Kukiz „będzie uważał za usprawiedliwione swoje ewentualne sugestie o np. lobbowanie holenderskich środowisk gejowskich przy zachowaniu stanowiska dla Pana Bartłomieja Misiewicza”.

Przeciw odwołaniu Antoniego Macierewicza ze stanowiska szefa MON zagłosowało 238 posłów – w tym trzech posłów Kukiz’15 (Adam Andruszkiewicz), Bartosz Jóźwiak i Stefan Romecki).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Macierewicz napisał „list-straszak” do Kukiza ws. Misiewicza. „Odlot z Kafki wzięty” 

Za odwołaniem Macierewicza głosowało 19 posłów Kukiz’15, w tym Paweł Kukiz.

Dziesięciu posłów Kukiz’15 wstrzymało się od głosu.

Kresy.pl / Rzeczpospolita

http://wpolityce.pl/polityka/341806-antoni-macierewicz-armia-jest-zwiazana-na-powrot-ze-spoleczenstwem-uzyskala-olbrzymia-ilosc-najnowoczesniejszego-sprzetu

…..


Fot. IPN

http://kresy.pl/wydarzenia/pis-zablokowal-ustawe-ws-penalizacji-banderyzmu-polsce/

PIS PONOWNIE ZABLOKOWAŁ USTAWĘ WS. PENALIZACJI BANDERYZMU W POLSCE

27 maja 2017|10 komentarzy|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

PiS po raz kolejny zablokował prace nad projektem ustawy zakazującej propagowania banderyzmu w Polsce. Nieoficjalnie wiadomo, że stoją za tym czołowi politycy PiS, o proukraińskiej orientacji, którzy obawiają się pogorszenia relacji z Ukrainą.

Po raz kolejny przesunięto głosowanie nad ustawą o penalizacji banderyzmu w Polsce. PiS zablokowało prace nad nią m.in. w prezydium Sejmu. Od listopada ub. roku projekt leży w sejmowej „zamrażarce”. Już wcześniej marszałek Marek Kuchciński nie dopuszczał do trzeciego, ostatniego czytania. Teraz, mimo wcześniejszych deklaracji, PiS ponownie zablokował prace nad ustawą.

W czwartek podczas obrad Sejmu odbyło się głosowanie nad wnioskiem o uzupełnienie porządku dziennego o punkt, dotyczący m.in. rozpatrzenia Sprawozdania Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z dnia 8 listopada 2016 r. (sic!) o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Musiało się ono odbyć, gdyż 4 miesiące temu Kukiz’15 zgłosiło sprzeciw wobec blokowania głosowania nad ustawą. Zgodnie z regulaminem Sejmu, teraz musiało odbyć się głosowanie. PiS wspólnie z PO niemal jednogłośnie, wsparty głosami m.in. Stefana Niesiołowskiego i Michała Kamińskiego, doprowadził do odrzucenia wniosku.

Klub Kukiz’15 w czerwcu ubiegłego roku złożył projekt nowelizacji ustawy o IPN, która umożliwiałaby karanie w Polsce propagowania banderyzmu i podważania zbrodni ludobójstwa na Wołyniu.

W rozmowie z Kresami.pl Paweł Kukiz podkreślił, że tego rodzaju poprawka penalizująca banderyzm i kłamstwo wołyńskie jest konieczna. Mimo tego, po praz kolejny głosowanie nad nią zostało przesunięte. Kolejne może odbyć się za cztery miesiące. Kukiz podkreśla, że podobna sytuacja dotyczy rządowego projektu ustawy o karaniu za stosowanie pojęcia „polskie obozy”, z którym „ustawa antybanderowska” jest połączona w jeden pakiet. W takiej sytuacji, kolejne głosowanie nad obu ustawami mogłoby odbyć się dopiero we wrześniu.

Kukiz zaznacza, że PiS w żaden sposób nie argumentuje swoich działań w tej sprawie. – Nie ma żadnej argumentacji, żadnych argumentów. Nie i koniec. Po prostu kręcenie, kołowanie i ściema jak zawsze – mówi polityk.

Przeczytaj: Kukiz dla Kresów.pl: z propagowaniem banderyzmu w Polsce trzeba skończyć raz na zawsze

Z kolei Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) podkreśla, że w Sejmie PO-PiS wspólnie doprowadziły do odrzucenia tego wniosku. Za dalszymi pracami był klub Kukiz’15, PSL oraz koło Republikanie i kilku innych posłów, w tym Robert Winnicki i Kornel Morawiecki. – Nawet Nowoczesna była za – dodaje poseł w rozmowie z Kresami.pl.

Rzymkowski mówił, że żadne argumenty w tej sprawie nie trafiały do PiS. – Nawet taki, że mieliśmy 69. Rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego, a z tej okazji można było podnieść sprawę penalizacji nazywania niemieckich obozów śmierci „polskimi obozami” – zaznacza. Ponadto, tłumaczył jednemu z czołowych polityków PiS, że regulacje ws. penalizacji banderyzmu są bardzo potrzebne zdaniem m.in. zastępcy prokuratora generalnego, dyrektora Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Brak przepisów stawia zaś pod znakiem zapytania 48 postępowań prowadzonych przez IPN ws. ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Jakie mogą być dalsze losy ustawy o penalizacji banderyzmu i ustawy dotyczącej „polskich obozów”? Kolejne głosowanie może się odbyć najwcześniej za cztery miesiące. Chyba, że wcześniej PiS wycofa swój sprzeciw. W tej chwili, tylko PiS blokuje głosowanie nad sprawozdaniem komisji i nad przyjęciem ustawy – nie tylko poprzez głosowanie, ale też poprzez wycofanie się z chęci głosowania nad nim. Mimo, że powinno było się to odbyć już w listopadzie br., zgodnie z harmonogramem pracy Sejmu.

Według naszych informacji PO, a dokładniej wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, nie blokuje tego na prezydium Sejmu. Podobnie jest na konwencie seniorów, gdzie PO nie oponuje. Platforma odrzuciła jednak wniosek w czwartkowym głosowaniu.

Nieoficjalnie wiadomo, że za blokowaniem ustawy stoją czołowi politycy PiS, o wyraźnie proukraińskiej orientacji, którzy nie chcą pogorszenia relacji z Ukrainą, co miałoby nastąpić po przyjęciu ustawy o penalizacji banderyzmu. Jeden z nich w rozmowach deklarował, że sprzeciw klubu PiS ws. sprawozdania komisji może zostać wycofany. Jak się później okazało, niedługo przed głosowaniem, polityk ten wycofał się ze swojej deklaracji. Twierdząc, że Sejm może się tym zająć kiedyś później.

Zdaniem posła Rzymkowskiego, PiS w końcu będzie musiał się w tej kwestii ugiąć. Szczególnie w związku z tym, że zbliża się 11 lipca i kolejna rocznica „krwawej niedzieli” i ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Uważa, że sprawa ta może zostać podniesiona np. w formie pikiety pod Sejmem. – Może wówczas, w lipcu, udałoby się dopuścić nowelizację ustawy do porządku obrad – mówi poseł K’15.

Przeczytaj: Rzymkowski dla Kresów.pl: blokowanie przez PiS ustawy o penalizacji banderyzmu w Polsce ma drugie dno

W połowie marca Rzymkowski mówił Kresom.pl, że wniosek Kukiz’15 ws. ustawy już trzykrotnie spotkał się z blokadą ze strony przedstawicieli PiS. – Przede wszystkim marszałka Terleckiego, z którym trzykrotnie rozmawiałem i który trzykrotnie zapewniał mnie, że zostanie to dopuszczone do porządku obrad –mówił wówczas poseł Rzymkowski.

Czytaj również: Kuchciński krytykuje nielegalne pomniki UPA – wcześniej nic z nimi nie zrobił

Kresy.pl

greg @greg:
Juz nizej upasc niz te smiecie chroniacy degeneratow i bestialskich ludobojcow ponad 160 tys. polskiej ludnosci cywilmej i zbrodniczego bandero-nazizmu to nie mozna.

Lucjan Herda @lucjan-herda:
Ci którzy blokują uchwalenie tej ustawy, stają w jednym szeregu z banderowskimi ludobójcami , i należy ich rozliczyć tak samo jak banderowców !

franciszekk @franciszekk:
PiS oraz PO to jedno zło !

…..


Rafał Wolski. Fot. youtube.com / Kurier Galicyjski

http://kresy.pl/wydarzenia/konsul-generalny-rp-we-lwowie-polska-przeznaczyla-juz-150-mln-euro-wsparcie-ukrainy/

KONSUL GENERALNY RP WE LWOWIE: POLSKA PRZEZNACZYŁA JUŻ 150 MLN EURO NA WSPARCIE UKRAINY

27 maja 2017|3 komentarze|w polityka, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Polska już przeznaczyła na wsparcie Ukrainy 150 mln euro i będzie nadal pomagać – powiedział Konsul Generalny RP we Lwowie, Rafał Wolski.

Na konferencji prasowej podczas otwarcia Regionalnego Centrum Rozwoju Samorządu we Lwowie kilka dni temu, konsul Wolski powiedział, że Polska w dalszym ciągu jest gotowa wspierać proces decentralizacji i reform na Ukrainie, a także dzielić się doświadczeniami odnośnie wielopoziomowego zarządzania, samorządu, rozwiązań branżowych i polityki regionalnej.

– Polska – mam na myśli nie tylko rząd, ale i społeczeństwo i samorząd – aktywnie wspiera Ukrainę na drodze reformy decentralizacji. W okresie 2005-2015 wielkość polskiej pomocy na rozwój Ukrainy wyniosła prawie 0,5 mld zł. A w ciągu 2016 roku – 94 mln zł. To razem około 150 mln euro  – stwierdził polski dyplomata.

Jak wyjaśnił Wolski, wsparcie jest udzielane Ukrainie w ramach projektów rządowych, a także pozarządowych, małych grantów, programów stypendialnych.

– Od początku wdrażania reformy samorządowej na Ukrainie, Polska stała się pierwszym państwem, które poparło ukraińskie społeczeństwo i rząd w tej sprawie – podkreślił konsul. Przypomniał też o utworzonej w 2014 roku parlamentarnej grupie ekspertów, złożonej z przedstawicieli Sejmu i kluczowych ekspertów, zajmujących się reformą samorządu terytorialnego.

Z danych podanych w sierpniu 2016 roku przez ukraiński resort obrony i ukraińskie siły zbrojne, Polska udzieliła do tamtej pory ukraińskiej armii pomocy o wartości niemal 5,5 mln dolarów. Od 1 stycznia 2014 roku do 15 lipca 2016 roku, ukraińska armia otrzymała pomoc materialno-techniczną i humanitarną z zagranicy o wartości ponad 164,176 mln dol.
Najwięcej pomocy Ukraina otrzymała z USA – jej wartość wyniosła 117,5 mln dolarów. Kanadyjska pomoc była warta 23,6 mln dolarów. Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazła się Polska, która w tym okresie przekazała ukraińskiej armii pomoc o wartości 5,421 mln dolarów. Jak wynika z dokumentu działu ds. kontaktów ze społeczeństwem Sił Zbrojnych Ukrainy, były to głównie sprzęt i materiały medyczne, a także indywidualne wyposażenie i umundurowanie oraz suchy prowiant.

Przeczytaj: Polska udzieli Ukrainie 4 miliardy złotych kredytu

Przeczytaj również: 4 miliardy złotych kredytu dla Ukrainy to faktyczna darowizna

Z kolei w listopadzie podawaliśmy, że rząd PiS podpisał umowę z rządem ukraińskim ws. kredytu o wartości 68 mln euro (blisko 300 mln zł) na budowę i remont dróg na zachodzie Ukrainy. Szef ukraińskiego Ukrawtadoru, były minister w gabinecie Donalda Tuska Sławomir Nowak cieszył się, że Polska sfinansuje prace drogowe w tym kraju.

zik.ua / Kresy.pl

greg @greg:
My ukrainskiej mniejszosci w Polsce: duze subwencje i dotacje do ich stowarzyszen, wydawnictw, audycji radiowych i tv. Banderowsko-oligarchicznym wladzom na Ukranie miliard zl w prezencie za: szerzenie banderowskiej, antypolskiej ideologii i kult barbarzyncow i ludobojcow, blokowanie zwrotu mienia polskim organizacjom i osobom prywatnym, brak dotacji dla mniejszosci polskiej na Ukrainie itp. itd. Jak dlugo usluzne banderocom szmaty, pogardzane nawet przez przez hojnie obdarowywane wladze ukrainskie, beda prowadzic taka antypolska frajerska, narazajaca Polske na straty, szkodliwa polityke?!

tagore @tagore:
Było by zabawnie gdyby któryś z pomników Bandery lub Szuchewycza powstał za te pieniądze pochodzące z Polski.Ciekawe czy wydatkowanie było realnie kontrolowane.

franciszekk @franciszekk:
My im sypiemy garściami kasiorę a oni później za to wymordują nam cywilną polską ludność, nie mając litości nawet dla bezbronnych; kobiet, starców, dzieci a nawet niemowląt w brzuchach swoich matek!. Prezio tzw. mniejszości Ukraińców w Polsce – Piotr Tyma odgrażał się nawet, że jak nie PO+zwolimy na stawianie wielkich monumentalnych POmników ku czci ukraińskich ludobójców to PO+wtórzą nam Polakom ludobójstwo wołyńskie! Oto cywilizacja ukraińska; bandycka, podstępna, okrutna, roszczeniowa aż do wariactwa!

…..

http://kresy.pl/wydarzenia/polscy-europoslowie-chcieli-zablokowac-proukrainskie-regulacje-ue-rzeczpospolita-krytykuje/

https://wiadomosci.wp.pl/macierewicz-za-katastrofe-smolenska-odpowiada-strona-rosyjska-czas-sie-przyznac-6131547038889601a

http://wpolityce.pl/polityka/343479-antoni-macierewicz-do-rosjan-czas-przyznac-sie-do-odpowiedzialnosci-za-smierc-polskiego-prezydenta-wideo

http://wpolityce.pl/polityka/342828-szef-msz-o-ambicjach-polski-zwiazanych-z-uczestnictwem-w-rb-onz-pragniemy-by-nasze-czlonkostwo-bylo-rzeczywiste-nie-iluzoryczne

http://wpolityce.pl/polityka/342689-polska-bedzie-na-forum-onz-poruszac-kwestie-agresywnych-dzialan-rosji-szczerski-to-jest-duze-zagrozenie-dla-naszego-bezpieczenstwa

http://wpolityce.pl/polityka/342933-wybrano-nas-do-rady-bezpieczenstwa-onz-polska-liczy-sie-na-swiecie

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/rosja/lawrow-nazwal-dzialania-polskich-litewskich-wladz-rusofobicznymi/

 

Reklamy

12 thoughts on “566 „Polska racja stanu”, czyli PiS, Kukiz 15, folni ludziowie, ćwierć logiki i mniejsza połowa pamięci,.. inaczej mówiąc… inny stan umysłu… i planowe samobójstwo narodu na raty…

  1. Polityka dziejowa PiS to np. tzw. Żołnierze Wyklęci – tak, a Rzeź Wołyńska – nie… No i mamy tego owoce…

    https://kresy.pl/wydarzenia/bialoruski-parlamentarzysta-domaga-sie-polski-przeprosin-m-in-romualda-rajsa-burego/


    białoruski parlamentarzystaIgor Marzaliuk, foto: house.gov.by

    BIAŁORUSKI PARLAMENTARZYSTA DOMAGA SIĘ OD POLSKI PRZEPROSIN M. IN. ZA ROMUALDA RAJSA „BUREGO”

    20 października 2017|0 Komentarze|w Białoruś, kresy, polityka, Polska, Polska, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Przewodniczący białoruskiej Komisji Parlamentarnej ds. Edukacji, Kultury i Nauki oświadczył, że Polska powinna przeprosić za swoje winy wobec Białorusinów.

    Igor Marzaliuk, wywiadzie, jaki udzielił Radiu Swoboda, stwierdził, że Polska w celu ustanowienia normalnych międzypaństwowych relacji, powinna przeprosić Białoruś za grzechy przeszłości, w tym za zbrodnie Romualda Rajsa „Burego”.

    Marzaliuk odniósł się przede wszystkim do tematu czczenia żołnierzy AK na Białorusi. Jego zdaniem jest to sprawa problematyczna.

    ZOBACZ TAKŻE: Polacy na Białorusi obchodzili rocznice starcia AK z NKWD

    Polska wymaga od naszych liderów upamiętniania Armii Krajowej. Gdyby oni zgodnie walczyli z nami przeciw Hitlerowi, to czemu nie. Ale fakty mówią inaczej. Oni [Armia Krajowa – red.] plądrowała i niszczyła nasze wsie. Dochodziło do otwartych ludobójstw Litwinów i Białorusinów, na przykład, w obwodzie grodzieńskim – twierdzi białoruski parlamentarzysta.

    Igor Marzaliuk przywołał przy tym Romualda Rajsa „Burego”. Twierdzi on, że polski żołnierz używał niemieckich metod: palił ludzi. Jego niedawna rehabilitacja to naplucie w duszę Białorusinom. 

    Poseł stwierdził także, że marsz pamięci Żołnierzy Wyklętych zorganizowany w Hajnówce, miał upamiętniać właśnie „Burego”. To wzbudziło oburzenie miejscowych Białorusinów. Ale „Bury” nie jest jedynym takim „bohaterem”. Nadszedł czas, aby zatrzymać ich gloryfikację i zmyślanie dowodów ich niewinności – twierdzi Mazaliuk.

    Poseł na pytanie o przyszłość stosunków białorusko-polskich i czy mogą ułożyć się pozytywnie stwierdził: A dlaczego nie? Nie wzywam do zemsty. Wzywam do prostej sprawiedliwości. Myślenia. Polacy muszą tylko poprosić o wybaczenie.

    Kresy.pl / nn.by

    Polubienie

    • https://kresy.pl/wydarzenia/leszek-zebrowski-dla-kresow-pl-bialoruski-parlamentarzysta-chce-przeprosin-ak-burego-najpierw-sie-douczy/


      Leszek Żebrowski. Fot. youtube.com

      LESZEK ŻEBROWSKI DLA KRESÓW.PL: BIAŁORUSKI PARLAMENTARZYSTA CHCE PRZEPROSIN ZA AK I „BUREGO”? NIECH NAJPIERW SIĘ DOUCZY

      20 października 2017|0 Komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

      Jeśli białoruscy parlamentarzyści, historycy, politycy chcą dyskutować o AK, NZW czy „Burym” , to bardzo dobrze. Ale starcie na argumenty może być dla nich bolesne i przykre – historyk Leszek Żebrowski komentuje dla Kresów.pl wypowiedzi białoruskiego parlamentarzysty, którego zdaniem Polska powinna przeprosić za swoje winy wobec Białorusinów.

      Jak informowaliśmy wcześniej, przewodniczący białoruskiej Komisji Parlamentarnej ds. Edukacji, Kultury i Nauki Igor Marzaliuk oświadczył w wywiadzie dla Radia Swoboda, że Polska powinna przeprosić za swoje winy wobec Białorusinów. W tym – za zbrodnie Romualda Rajsa „Burego”.

      – Polska wymaga od naszych liderów upamiętniania Armii Krajowej. Gdyby oni zgodnie walczyli z nami przeciw Hitlerowi, to czemu nie. Ale fakty mówią inaczej. Oni [Armia Krajowa – red.] plądrowali i niszczyli nasze wsie. Dochodziło do otwartych ludobójstw Litwinów i Białorusinów, na przykład, w obwodzie grodzieńskim – twierdzi białoruski parlamentarzysta.

      Marzaliuk przywołał przy tym Romualda Rajsa „Burego”. Twierdzi on, że polski żołnierz używał niemieckich metod: palił ludzi. Jego niedawna rehabilitacja to naplucie w duszę Białorusinom. (…) Ale „Bury” nie jest jedynym takim „bohaterem”. Nadszedł czas, aby zatrzymać ich gloryfikację i zmyślanie dowodów ich niewinności – twierdzi białoruski poseł.

      Wypowiedź Marzaliuka skomentował dla Kresów.pl Leszek Żebrowski, historyk i ekspert w zakresie polskiego podziemia niepodległościowego i jego formacji zbrojnych.

      Marzaliuk powinien się douczyć

      Białoruski parlamentarzysta powinien mocno się douczyć przed zabraniem głosu na taki temat. Oskarżanie Armii Krajowej, czy w ogóle Polaków i Polski za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej stało się wśród naszych wschodnich sąsiadów swoistą modą. Z jednej strony skutkuje tu brak zdecydowanych reakcji instytucji państwa polskiego, z drugiej zaś – brak całościowych, rzetelnych badań i idących w ślad za tym publikacji naukowych i popularnonaukowych – mówi Kresom.pl historyk.

      Żebrowski podkreśla, że „na tle tego, co się działo podczas wojny i okupacji 1939-1945 Polska wypada zdecydowanie najlepiej”:

      – Nasi sąsiedzi – Litwini, Ukraińcy i Białorusini mieli swoje jednostki kolaboracyjne, będące na służbie III Rzeszy Niemieckiej. Mieli je Białorusini – zarówno Waffen SS, jak i liczne jednostki policyjne. Ponadto złą sławą cieszyły się tzw. samoochowy, czyli samoobrony, uzbrojone przez Niemców i przez nich zarządzane i kierowane.

      – Białoruś (w sensie geograficznym, bo takie państwo przecież wówczas nie istniało) poniosła ogromne straty ludnościowe, porównywalne z naszymi (i należy uwzględniać fakt, że liczymy je podwójnie – raz jako straty obywateli polskich, drugi raz – Białorusini liczą je jako własne). Część tych strat była dziełem sowieckiej partyzantki, która pacyfikowała w okrutny sposób „nieposłusznych” i uznanych za nielojalnych wobec „sowieckiej ojczyzny”… To trudne do zrozumienia, ale na dzisiejszej Białorusi nikt do Sowietów oficjalnie nie ma o to pretensji. Dlaczego? Bo Rosja jest wobec nich bardzo silna – zwraca uwagę Żebrowski.

      – Polska jest stosunkowo słaba i prowadzi trudną do zrozumienia politykę, przepraszania za wszystko, w tym za winy niepopełnione. Na tym tle łatwo wobec niej wysuwać mocne oskarżenia, nawet, jeśli są one absurdalne i nie mają pokrycia w faktach – zaznacza.

      Żebrowski podkreśla, że Armia Krajowa, w tym oddziały podległe kpt. Romualdowi Rajsowi „Buremu” – nie występowały przeciwko Białorusinom jako takim. – Podobnie nie było działań przeciwko  wyznawcom prawosławia. Jeśli dochodziło do konfliktów, to przyczyny miały charakter polityczny (opowiadanie się za Sowietami) i ideologiczny (popieranie komunistów). Sowieci nie uznawali polskiej niepodległości i suwerenności i wcale tego nie ukrywali. Każdy zatem obywatel II RP, który opowiadał się za nimi i pomagał im dobrowolnie, był po prostu zdrajcą.

      Ekspert zwraca uwagę na fakty, które zaprzeczają powtarzanym tezom o rzekomym antybiałoruskim charakterze działań „Burego”:

      – W oddziałach kpt. Romualda Rajsa „Burego” – zarówno wcześniej w AK, jak i od 1945 r. w Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym (NZW) na Białostocczyźnie służyli żołnierze i oficerowie pochodzenia białoruskiego, wyznania prawosławnego. Już choćby to całkowicie obala zarzuty, że waśnie miały charakter narodowościowy i religijny. W dodatku Brygada NZW, którą kpt. „Bury” dowodził, przechodziła przez dziesiątki wsi, zamieszkałych przez ludność białoruską i prawosławną (czasem nawet wielokrotnie przez te same miejscowości). I nikomu nic się nie stało!

      Przypomina też, że wydarzenia, mające miejsce zimą 1946 r. w pow. Bielsk Podlaski są już dobrze zbadane, udokumentowane i opisane. – Polecam czasopismo „Glaukopis” nr 33. Najwyższy czas dyskutować zatem o faktach a nie o propagandowych wyobrażeniach.  

      PRZECZYTAJ: Żebrowski: Ludobójstwo ukraińskie było zjawiskiem samoistnym

      – Jeśli jednak białoruscy parlamentarzyści, historycy, politycy chcą o tym wszystkim dyskutować, to bardzo dobrze. Ale starcie na argumenty może być dla nich bolesne i przykre. Białoruskie formacje w służbie SS, jednostki policyjne jak i wspomniane samoochowy prowadziły intensywne działania również przeciwko ludności polskiej, bardzo często też partyzantka sowiecka otrzymywała wymierną pomoc ze strony wsi białoruskich, które były dla niej jedynym oparciem. Być może taka dyskusja jest obecnie bardzo potrzebna, bo lepiej późno niż wcale… –podsumowuje Żebrowski.

      Kresy.pl

      Polubienie

  2. Najpierw „najlepszy prezydęt w dziejach ludzkości” Lech Kaczyński za ogromne polskie pieniądze zbudował haniebne przeciw-polskie muzeum tzw. żydów polskich, gdzie w jawy sposób zakłamuje się dzieje Polski i Polaków. A teraz inni idą jego (choć nie tylko jego) śladem… I oczywiście wszyscy są bardzo zdziwieni, że jak to… Ano tak to… Skoro jest przyzwolenie, nie może być mowy o gwałcie…

    tagore @tagore:
    Swoich sukcesów z Ponar nie opisują?

    ProPatria @ProPatria:
    Jeśli sami się nie będziemy szanowali, nikt nas nie poszanuje. Plują, bo widzą, że mogą i świetnie im się ogrywanie kolejnych polskojęzycznych (nie)rządów udaje na wszelkich możliwych płaszczyznach. Fakty jednak dla każdego przeciętnego obywatela są niepojęte: jakim cudem kraik tak mikry od lat z premedytacją wykańcza polskość na Litwie oraz żeruje na naszym kraju gospodarczo, politycznie etc. używając kretyńskiego argumentu jedności wobec rosyjskiego zagrożenia (podczas gdy amerykańskie symulacje pokazały, że Żmudź w razie agresji trzeba poświęcić) ?? Wystarczy kilka decyzji natury gospodarczej i litewski karczek zgięty.. Przerasta to niestety możliwości intelektualne tzw. „dobrej” zmiany..

    SobiePan @SobiePan:
    Waszczu i tak nie zareaguje na te kalumnie.

    JanK @JanK:
    Widzę, że Trojan odkrył Amerykę. To jest oficjalne stanowisko władz. Polskie dzieci na lekcjach historii cały czas się tego uczą, nie trzeba tego szukać w jakichś opisach po angielsku.

    https://kresy.pl/wydarzenia/litwa-tablice-mowiace-o-polskiej-okupacji-wilna-ekspozycji-jezyku-angielskim-foto/


    Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie. Fot. wikimedia

    LITWA: TABLICE MÓWIĄCE O „POLSKIEJ OKUPACJI” WILNA NA EKSPOZYCJI W JĘZYKU ANGIELSKIM [+FOTO]

    20 października 2017|4 komentarze|w Litwa, Polska, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    W Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie od kilku lat znajdują się tablice ekspozycyjne, które mówią o „polskiej okupacji” miasta. Informacje te dostępne są również w języku angielskim.

    Tablica zawierająca kłamliwe informacje znajduje się na wystawie stałej wewnątrz budynku przy ulicy ofiarnej w Wilnie, będącego siedzibą Muzeum Ofiar Ludobójstwa. Na specjalnych tablicach przedstawiono historię obiektu, wzniesionego przez Rosjan pod koniec XIX wieku jako siedziba miejscowego sądu gubernialnego. Funkcję z okresu II RP, gdy mieścił się tam sąd wojewódzki, opisano jako „1920-1939 – sądy polskiej władzy okupacyjnej”. Napis tej treści znajduje się nie tylko na tablicy w języku litewskim, ale również w języku angielskim.

    – W 1920 roku, Polska okupowała Wilno i okoliczne tereny [oryg. In 1920, Poland had occupied Vilnius and surrounding area – przyp. red.]. Do jesieni 1939 roku, działały tu sądy województwa wileńskiego – głosi napis na tablicy w języku angielskim.

    Tablice znajdują się w tym miejscu co najmniej od 4 lat.

    Przeczytaj: Po co nam Litwa?

    Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną, w piwnicy budynku urządzono więzienie, a po napaści III Rzeszy na ZSRR w 1941 roku, mieściła się tam siedziba Gestapo, które brutalnie obchodziło się z polskimi patriotami. Od 1944 obiekt był wykorzystywany przez NKWD i KGB. Należy zaznaczyć, że w kolejnych kilkunastu latach w piwnicach budynku zamordowano ponad 1000 osób, w tym polskich patriotów walczących o polskość Wilna.

    Do wybuchu II wojny światowej Polacy stanowili 66% mieszkańców Wilna. Ludność litewska, pochodzenia bałtyskiego, stanowiła zaledwie kilka procent mieszkańców miasta. Według dostępnych informacji, przekłamania nt. rzekomej „polskiej okupacji” Wilna pojawiają się m.in. w litewskich podręcznikach szkolnych do historii.

    Zobacz: Weteran AK z Wilna: znajdujemy się pod okupacją od 80 lat [+VIDEO]

    Wcześniej tezy o „polskiej okupacji Wilna” głosili również wysocy przedstawiciele litewskich władz. W 2009 roku minister spraw zagranicznych Litwy Vygaudas Uszackas wystosował list do ówczesnego szefa polskiej dyplomacji, Radosława Sikorskiego. Sprzeciwił się w nim twierdzeniom szefa polskiego MSZ, który podkreślał, że przynależność Wilna do Polski w okresie międzywojennym nie była okupacją.

    Zdjęcia wykonano w 2013 roku. Fot. M. Skalski.

    Medianarodowe.pl / Kresy.pl

    Polubienie

    • https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/litwa/zwiazek-polakow-litwie-polscy-dyplomaci-eliminuja-jezyk-polski/


      Zdjęcie ilustracyjne. Ostra Brama w Wilnie, wikipedia

      ZWIĄZEK POLAKÓW NA LITWIE: POLSCY DYPLOMACI ELIMINUJĄ JĘZYK POLSKI

      20 października 2017|0 Komentarze|w kultura, Litwa, społeczeństwo, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

      Polacy na Litwie uważają, że podczas imprez kulturalnych organizowanych przez przedstawicieli Polski na Litwie jest za mało języka polskiego.

      Podczas imprez kulturalnych organizowanych na Litwie przez przedstawicieli państwa polskiego można zauważyć eliminowanie języka polskiego – wynika z artykułu pt. „Czyżby nowa moda?” opublikowanego w piątek na stronie internetowej Związku Polaków na Litwie. W artykule wskazuje się na dwa przypadki – wystawę z okazji 200. rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki w litewskim Sejmie oraz projekcję filmu „Twój Vincent”, który otwierał 17. Festiwal Filmu Polskiego. Wystawa była organizowana m.in. przez ambasadę RP w Wilnie a organizatorem Festiwalu był Instytut Polski w Wilnie podlegający polskiemu MSZ

      Jak podaje się w artykule wystawa o Kościuszce, otwierana przez ambasador Polski na Litwie, miała napisy w językach litewskim i angielskim, ale nie w polskim.

      …trudno pominąć milczeniem fakt, że wystawa o Tadeuszu Kościuszce prezentowana w Sejmie RL, przygotowana w Macierzy za pieniądze polskiego podatnika, została przedstawiona w języku litewskim i angielskim. A gdzie polski? Zabrakło. Dlaczego? – pyta autor artykułu.

      Czy takie eliminowanie języka polskiego na wystawie organizowanej przez przedstawicieli Państwa Polskiego jest prawidłowe. Uparcie walczymy w ciągu ponad 70 powojennych lat o zaistnienie języka polskiego w przestrzeni publicznej, bo to daje nam poczucie, że nasze trwanie przy ojczystym języku i kulturze jest naturalnym biegiem rzeczy tu, na tej ziemi. Ta nieobecność polskiego podczas takich wydarzeń jest bolesna. Tym bardziej, że w ciągu obchodów notorycznie podkreślano wspólną historię, walkę, cierpienia i zwycięstwa oraz bohaterów. Wydaje się, że właśnie takie okazje jak najlepiej służą temu, by dwa języki – polski i litewski zaistniały obok siebie…– czytamy na stronie ZPL.

      Polaków na Litwie zabolał także brak polskich napisów w filmie „Twój Vincent”. Ta polsko-brytyjska anglojęzyczna produkcja miała napisy po litewsku.

      …podczas tygodnia filmu polskiego nie zabierajcie nam polskiego! Nie mamy go w publicznej przestrzeni tu za dużo, wręcz przeciwnie – stanowczo za mało. Jak decydenci od języka imprez organicznie tego nie rozumieją, to mogliby przynajmniej uznać za ważki tak dziś modny argument: rosyjskie zagrożenie, ekspansję językową i kulturalną wielkiego wschodniego sąsiada. Ciągle nam, Polakom zza Buga, wytyka się podatność na rosyjską kulturę, propagandę, a z polskiej się okrada. – twierdzi Związek Polaków na Litwie.

      Wystawę „Tadeusz Kościuszko. Cena wolności” otwarto w litewskim Sejmie 13. października. 17. Festiwal Filmu Polskiego odbywał się na Litwie w dniach 5-15. października br.

      CZYTAJ TAKŻE: Nowa ambasador RP na Litwie zaakceptowała dyskryminacyjną ustawę oświatową

      Kresy.pl / ZPL

      https://kresy.pl/wydarzenia/litwa-potrzebne-referendum-ws-podwojnego-obywatelstwa/

      Polubienie

  3. tagore @tagore:
    Piękny przykład wojny podjazdowej prowadzonej od lat przez Ukrainę z Polską o pozycję lidera w Europie Środkowej. Zachowanie Polskiego Rządu jest po prostu komiczne.

    Monroe @Monroe:
    Oczekuję wyrażenia przez MSZ zdumienia poglądami Wiatrowycza.

    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wjatrowycz-polska-okupowala-ukraine-napisy-pomniku-siczowcow-sa-adekwatne/


    Tablica pomnika. Źr. Radio Swoboda

    WJATROWYCZ: POLSKA OKUPOWAŁA UKRAINĘ, NAPISY NA POMNIKU SICZOWCÓW SĄ ADEKWATNE

    19 października 2017|5 komentarzy|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    „Kłamca wołyński” Wołodymyr Wjatrowycz nie zamierza trzymać się faktów także w przypadku pomnika na Przełęczy Wereckiej.

    Przewodniczący Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz twierdzi, że napisy o prowokacyjnej treści umieszczone przez stronę ukraińską na tablicach w mauzoleum na Przełęczy Wereckiej, gdzie pochowano 22 bojowników tzw. Karpackiej Ukrainy (Siczy Karpackiej), są zgodne z prawdą historyczną. Przypomnijmy, że mowa na ich o „polskich okupantach” Ukrainy oraz 600 ukraińskich bojownikach zamordowanych jakoby przez polski Korpus Ochrony Pogranicza w marcu 1939 roku.

    Okupacja jest właściwym określeniem. II RP okupowała terytorium zachodniej Ukrainy. Polityka, którą prowadziło państwo polskie na tamtych terenach, była typową polityką okupacyjną, ograniczano kulturowe i polityczne prawa Ukraińców. Świadomie prowadzono politykę denacjonalizacji Ukraińców i tym samym wzmacniano polską obecność – powiedział Wjatrowycz dziennikowi Rzeczpospolita, tytułowany przez nią „profesorem” (w rzeczywistości jest on zaledwie tzw. kandydatem nauk).

    Szef ukraińskiego IPN upiera się także przy liczbie 600 ofiar kopistów.

    Ta liczba jest obecna i wykorzystuje się ją w ukraińskiej historiografii, opiera się na relacjach świadków tamtych wydarzeń. Powinniśmy prowadzić badania, by ustalić dokładną liczbę zamordowanych żołnierzy Siczy Karpackiej. To, co miało miejsce w 1939 roku na Przełęczy Wereckiej, było zbrodnią wojenną – twierdzi Wjatrowycz.

    Przypomnijmy, że w odsłonięciu mauzoleum, które zostało sfinansowane przez władze obwodu lwowskiego brała udział wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cyncadze. Jak głosi tablica w mauzoleum, jest ono poświęcone „bohaterom Karpackiej Ukrainy rozstrzelanym przez polskich i węgierskich okupantów w marcu 1939 roku”. Natomiast na tablicy informacyjnej napisano m.in., że „18. marca 1939 roku na Przełęczy Wereckiej polscy pogranicznicy z Korpusu Ochrony Pogranicza rozstrzelali około 600 wziętych do niewoli strzelców Siczy Karpackiej”.

    W związku udziałem ukraińskiej wicepremier oraz napisami niezgodnymi z prawdą historyczną polskie MSZ wezwało dwa dni temu ambasadora Ukrainy na rozmowęPolska nigdy nie okupowała Ukrainy. Niektóre terytoria dzisiejszego państwa ukraińskiego wchodziły w skład Rzeczypospolitej Polskiej na mocy prawa międzynarodowego. Do tej pory nie został zaprezentowany żaden dowód na poparcie tezy o masowej egzekucji członków Siczy Karpackiej w marcu 1939 r., nie wspominając o polskiej odpowiedzialności za tę rzekomą zbrodnię. – napisało Biuro Rzecznika Prasowego MSZ w komunikacie wydanym po spotkaniu dyplomatów.

    O otwarciu mauzoleum Kresy.pl napisały jako pierwsze i niemal jedyne medium w Polsce.

    Kresy.pl / Rp

    Gaetano @Gaetano:
    Przeklęty banderowski ćwok i prowadzony przez niego bander-ipn nie może wbić sobie do główki, że żadna upaina nie istniała ani przed, ani po wojnie. Powstała jako wybryk historii w 1991 r. To po pierwsze. Druga sprawa to zintensyfikowanie działań bander-ipnu dążące do bezczelnego naginania faktów, fałszowania i pisania historii od nowa.

    2kbb @2kbb:
    Historia Ukrainy i Polski nie jest jednoznaczna. Byłem zszokowany kiedy przeczytałem dzisiaj o działaniach Petlury uznawanego do tej pory za bohatera w PL. Okazuje się że on ma też nieczystą kartę związaną z eksterminacją ludności żydowskiej w Środkowej Ukrainie w okresie kiedy wspólnie z Piłsudzkim walczyli o swoje kraje po I WŚ. Polska nie ma do czego skakać i Ukraina nie ma do czego skakać. Polska ma na dzisiaj uznaną granicę na Odrze jakiej nie mieliśmy od czasów Mieszka czy Chrobrego. Co do Wschodu mamy otwartą kartę. Międzymorze rzeczywiście może powstać i będzie korzystne dla wszystkich narodów łącznie z byłymi Republikami Bałtyckimi a także Białorusią… Ukraińcy z każdym rokiem zajęci demokratyzacją kraju i jego rozwojem gospodarczym będą odpuszczali swój nacjonalizm… Rosja jeszcze przez dziesięciolecia będzie wspólnym wrogiem dla Polski Ukrainy, Białorusi i Bałtów …. Najważniejszy cel to doprowadzić do marginalizacji Rosji czy nawet jej upadku….

    Poznaniak74 @Poznaniak74:
    @2kbb A wszystko to pisane na polecenie ukrobezpieki Hrycaka i ukroIPNu Wiatrowycza? A dlaczego nie napisałeś ani słowa o tym co się obecnie dzieje w Kijowie? Skoro jest tam tak dobrze to dlaczego zwiało stamtąd 7 mln ludzi, z czego 5 mln do Rosji, a 2 mln do nas?

    Polubienie

  4. jaro7 @jaro7:
    To propisowskie gnidy tam jeżdżą i podają łapę temu gebbelsowi upainy. Na zdjęciu jest też renegat Piekło. Czyli „towarzystwo” wyjątkowo podłe. a ten Motyka to niech się zajmie nomen omen uprawa ziemi a nie historią. Wystarczająco dużo jest zdrajców, zaprzańców ,renegatów wśród polityków i „dziennikarzy” by jeszcze naukowcy też dołączyli (z UW już dołączyli). Jak może POLAK siedziec razem z taką kreaturą jak Wiatrowycz, no chyba że ci z IPN to potomkowie akcji „Wisła”-to oni przyczynili się do usuwania tablic poległych w walkach z…upa.

    https://kresy.pl/wydarzenia/prof-osadczy-krytykuje-ipn-rozmowy-wiatrowyczem/


    Wołodymyr Wiatrowycz, Jarosław Szarek i Jan Piekło na otwarciu wystawy w Kijowie. Fot. twitter.com / @PawelBobolowicz

    PROF. OSADCZY KRYTYKUJE IPN ZA ROZMOWY Z WIATROWYCZEM

    20 października 2017|4 komentarze|w Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Prof. Włodzimierz Osadczy komentując sprawę kolejnego Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków podkreślił, że odbędzie się ono pod egidą szefa UIPN, kłamcy wołyńskiego Wołodymyra Wiatrowycza. „Takie spotkania są kamuflażem sprzyjającym zakłamywaniu historii i jednoznacznie urągają pamięci pomordowanych”.

    Kolejne już, V Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków było zaplanowane 19 października Czerkiesach na Ukrainie. Jednak dzień wcześniej, w rozmowie z „Radiem Maryja”, Dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich Ucrainicum na KUL, prof. Włodzimierz Osadczy przypomniał, że ze strony ukraińskiej gospodarzem spotkania jest szef UIPN, kłamca wołyński Wołodymyr Wiatrowycz.

    Przeczytaj: Wjatrowycz: Polska okupowała Ukrainę, napisy na pomniku siczowców są adekwatne

    – Osobą, która firmuje stronę ukraińską, odpowiednikiem prezesa polskiego IPN jest człowiek, który świadomie kłamie na temat zbrodni wołyńskiej – mówił historyk. – W ten sposób dopuszcza się bezczeszczenia pamięci i świadomego zniekształcenia historii. Podejmowanie dyskusji z taką osobą jest faktem zupełnie niedorzecznym.

    Czytaj również: Duda obok zbrodniarza z UPA na fotomontażu szefa ukraińskiego IPN [+FOTO]

    Jego zdaniem takie spotkania jak to „są kamuflażem sprzyjającym zakłamywaniu historii oraz w jednoznaczny sposób urągają pamięci pomordowanych”. Prof. Osadczy dodał, że trudno sobie wyobrazić, by polski IPN mógł prowadzić takie dyskusje ze swoim niemieckim czy rosyjskim odpowiednikiem, gdyby te instytucje gloryfikowały nazizm bądź stalinizm.

    Przeczytaj: Prof. Osadczy dla Kresów.pl: pamięć zbiorowa stała się przedmiotem targów i negocjacji

    – Instytut Pamięci Narodowej w Polsce ma problem natury etycznej –zaznaczył. – Jeżeli polski IPN podejmuje się tego rodzaju dyskusji, to świadczy o tym, że w polskim Instytucie Pamięci Narodowej nie wszystko jest dobrze z pojęciem etyki. Są rażące zaniedbania natury etycznej – tłumaczył prof. Osadczy.

    Zdaniem profesora, postawa IPN pokazuje, że jest on „daleko od tego, aby godnie walczyć o przywrócenie godności ofiarom ludobójstwa na Wołyniu”.

    – To, że IPN daje się wciągnąć w tego rodzaju rozgrywki, świadczy o tym, że jesteśmy jeszcze daleko od tego, żeby Instytut godnie reprezentował polską rację stanu na odcinku przywrócenia pamięci i godności ofiarom ludobójstwa – uważa prof. Osadczy.

    Historyk zwrócił też uwagę,  że takie spotkania mają miejsce po jednostronnym zablokowaniu przez ukraiński IPN prac ekshumacyjnych, dotyczących pochówku ponad 130 tys. szczątków ludzkich ofiar na Ukrainie. – Dla strony ukraińskiej fakt, że zachodnie tereny są usiane kośćmi ofiar, nie stwarza żadnych przeszkód –powiedział RM szef Centrum Ucrainicum.

    Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacjiPropaguje również tezę o „symetryczności zbrodni” na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, wedle której w trakcie „regularnej wojny polsko-ukraińskiej” obie strony dopuszczały się zbrodni wojennych.

    Czytaj także:

    Szef ukraińskiego IPN zablokował uhonorowanie wołyńskich cichociemnych

    Wołodymyr Wiatrowycz zachwycony wypowiedziami Targalskiego nt. UPA

    Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

    RIRM / Kresy.pl

    greg @greg:
    A jakby wspierania i uznawania skompromitowanego wszedzie, poza banderowska
    Ukraina, znanego niedouka, klamcy historycznego i negacjonisty wolyńskiego, niejakiego Viatrovycha (zwanego banderowskim szczurkiem halickim), w delegacji na Czerkasy (nie zadne Czerkiesy – poprawcie oczywisty blad) banderofile: Pisuliński, Motyka (zob. jego wypociny „Partyzantka ukraińska w l. 1942-1960, a szczegolnie rozdzial o rzezi wolyńskiej) i inni.

    greg @greg:
    … bylo malo … [zabraklo]

    ProPatria @ProPatria:
    Pomiot wiatrowycz, szeremeta, sadowyj etc. (w sumie cała upaińska, obecna „elyta”) powinna być objęta dożywotnim zakazem wjazdu na terytorium RP jako element skrajnie antypolski, stale polskość eliminujący. Jakiekolwiek rozmowy z nimi pogłębiają stan upokarzania naszego kraju, są marnotrawstwem pieniędzy podatników czy po prostu stratą czasu. Tymczasem na skutek braku konsekwentnej polityki względem banderowskiego motłochu wykorzystuje każdy moment, aby opluć na kraj.. Nawet się już z tym nie kryje.. Swoją uległością pisiory doprowadzą do tego, że niedługo na granicy będzie rozdawał siekiery i widły wjeżdżającym do Polski rezunom.. ŻADNEGO PAKTOWANIA Z TĄ DZICZĄ !! SIŁA, NIEUSTĘPLIWOŚĆ, BEZKOMPROMISOWOŚĆ – jedynie te argumenty są w stanie zgiąć butny kark upaińców !! Odnośnie IPN, to ta instytucja wymaga konkretnej czystki i deporciku do ukochanego banderlandu. Publikacje w stylu: partyzantka upaińska, upaińskie podzemie są tam na porządku dziennym. Część winy za taki stan rzecz ponosi motyka, który akcje samoobrony Polaków nazywa zbrodniami, a mordowanie polskich dzieci incydentami.. Chociaż ostatnio wyczuwając zmianę koniunktury udaje patriotę. on już dawno powinien być deportowany na stepy szerokie. Tacy ludzie z premedytacją działają na szkodę państwa polskiego, a polski podatnik i probanderowskie wypociny opłaca..

    Polubienie

  5. https://kresy.pl/wydarzenia/podkomisja-smolenska-najpierw-potwierdza-zgadza-sie-wersja-macierewicza-o-wybuchu/


    Antoni Macierewicz, foto: wikimedia.org

    PODKOMISJA SMOLEŃSKA NAJPIERW NIE POTWIERDZA, POTEM ZGADZA SIĘ Z WERSJĄ MACIEREWICZA O WYBUCHU

    19 października 2017|1 Komentarz|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Polska, Polska, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Antoni Macierewicz oświadczył, że na jednym z rejestratorów prezydenckiego tupolewa lecącego do Smoleńska nagrano moment eksplozji.

    Minister Obrony Narodowej kilka dni temu oświadczył, że w zapisie jednego z rejestratorów prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, odkryto moment, w którym miała miejsce eksplozja. Zaznaczył także, że trwają prace mające wykluczyć inne interpretacje tego zapisu.

    Z kolei z oficjalnego stanowiska podkomisji MON, które zostało opublikowane 16 października, wynikało coś odmiennego. Rzeczniczka podkomisji smoleńskiej wskazywała, że zapisy jednego z rejestratorów zawierają parametry wskazujące na gwałtowne zjawiska towarzyszące ostatnim sekundom lotu, co może być wyjaśnione uderzaniem samolotu o kolejne przeszkody. W odpowiedzi na RMF FM rzeczniczka ani razu nie użyła słowa eksplozja, którego Macierewicz użył dwukrotnie.

    CZYTAJ RÓWNIEŻ: Macierewicz: Odpowiedzialność Rosji za katastrofę smoleńską jest przesądzona

    Na pytanie RMF24 czy gwałtowne zjawiska towarzyszące ostatnim sekundom lotu są tożsame ze stwierdzeniem eksplozji, rzeczniczka podkomisji stwierdziła, że trwają analizy, oraz że zaplanowano kolejne badania, które mają odpowiedzieć, czy była to eksplozja.

    Portal podkreśla, że są to odmienne stanowiska – Macierewicz twierdzi, że badania mają wyłączyć możliwość innych wydarzeń niż eksplozja, a podkomisja smoleńska – że mają sprawdzić czy „to może być eksplozja”.

    Po publikacji tekstu Rzeczniczka poprosiła RMF24 o sprostowanie informacji, zarzucając, że redakcja napisała „jakoby Podkomisja zaprzeczyła słowom Ministra Antoniego Macierewicza”.

    W komunikacie napisano: Podkomisja do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej z 10 kwietnia 2010 roku informuje, że w pełni potwierdza słowa ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, co do natury zjawisk zapisanych przez jeden z rejestratorów Tu-154M.

    Kresy.pl / rmf24.pl

    tagore @tagore:
    RMF FM radio Szechter powiedziało Portalowi Kresy.pl ,że : ” rzeczniczka podkomisji stwierdziła, że trwają analizy, że zaplanowano kolejne badania, które mają odpowiedzieć, czy była to eksplozja.” to zupełnie coś innego niż :”, odkryto moment, w którym miała miejsce eksplozja. Zaznaczył także, że trwają prace mające wykluczyć inne interpretacje tego zapisu.” . W jednym i drugim zdaniu badania są prowadzone by bez żadnych wątpliwości ustalić charakter zarejestrowanego zdarzenia . Jeszcze trochę ,a redakcja zacznie umieszczać artykuły z GW Michnika.

    Polubienie

  6. ProPatria @ProPatria:
    Fantastyczny wynalazek 🙂 Teraz tylko czekam na pojawienie się Sarumana, miotacza wideł, kos, siekier, pił ukierunkowanego na bezbronną ludność cywilną, głównie dzieci i kobiety.

    https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainska-armia-prezentuje-saurona-foto/


    System Sauron. Fot. Siły Zbrojne Ukrainy

    UKRAIŃSKA ARMIA PREZENTUJE SAURONA [+FOTO]

    20 października 2017|1 Komentarz|w bezpieczeństwo i obrona, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

    Ukraińskie wojsko zaprezentowało swój najnowszy systemu detekcji i monitorowania dronów o nazwie Sauron.

    Nowy bezzałogowiec został zaprezentowany w czwartek przez ukraińskich naukowców z Wojskowego Instytutu ds. telekomunikacji i technologii IT. Jak poinformowało ukraińskie ministerstwo obrony, Sauron to eksperymentalny, kompleksowy, bezzałogowy system obserwacyjno-śledzący. Umożliwia gromadzenie, przetwarzanie i wysyłanie informacji wideo nt. wykrytych dronów w czasie rzeczywistym. Potrafi również zdalnie, radiowo sterować sensorami wideo.

    Ponadto, przedstawiono również system pilnej ewakuacji medycznej Casper. Został opracowany przez Centrum Nauki Instytutu Komunikacji. Podkreślono, że jest to „czysto ukraiński wynalazek”, wykorzystujący specjalne oprogramowanie. System potrafi namierzyć dzięki nadajnikom lokalizację rannego żołnierza, wykorzystując sygnał satelitarny.

    ZOBACZ: Ukraiński Terminator – nowy wóz wsparcia ogniowego [+FOTO]

    Ukraiński generał Wołodymyr Rapko uważa, że armia Ukrainy spełnia wymagania NATO w zakresie wojskowych systemów komunikacji i kontroli automatycznej.

    Zobacz także: Ukraina: rolnik zaprezentował opancerzony traktor do ewakuacji rannych [+FOTO]

    112.ua / Focus.ua / mil.gov.ua / Kresy.pl

    https://wpolityce.pl/swiat/363360-spiegel-globalna-korupcja-wokol-dostaw-przez-francusko-niemiecko-hiszpanska-korporacje-airbus

    Polubienie

  7. California is Liberal Lunatic Wasteland Beyond Saving

    Mark Dice
    Published on Oct 20, 2017

    The state of California is a complete liberal lunatic wasteland. Look what they’re doing now!!! Order your „Liberalism: Find a Cure” t-shirt and other cool stuff here: https://teespring.com/stores/markdice – Subscribe now for more videos every day, and I’ll see you tomorrow!

    Mark Dice
    4 hours ago
    Those creatures remind me of John Wayne Gacey who dressed up as a clown and visited childrens hospitals to lure boys back to his house to rape and kill them. 33 victims at least.

    “Gender-Neutral” MTV Movie Awards 2017 – The Most Insane Liberal Propaganda Yet

    Mark Dice
    Published on May 8, 2017

    The 2017 MTV Move Awards went „Gender Neutral” this year, eliminating different categories for men and women, because that’s not being very inclusive. Emma Watson and gender non-binary actor Asia Kate Dillon will explain and media analyst Mark Dice has the story. Copyright © 2017 – Subscribe now for more videos every day! http://bit.ly/1QHJwaK

    The Common Sense Test

    Mark Dice
    Published on Feb 20, 2017

    Do you have common sense? What is common sense? What should you know about history and current events? Meet the people who lack the most basic common sense in California. Media analyst Mark Dice has the story.

    Polubienie

  8. banderacwel @banderacwel:
    Durne polaczki bez godności honoru czego wy kurwy pro banderowskie jeszcze nie zrobicie dla tej pierdolonej dziczy UPAdlińskiej

    bob @bob:
    We Lwowie na każdym rogu zacierają polskie ślady nawet tworząc mit jakiegoś austriackiego miasta aby tylko nie polskiego a polaczki durne na GóWnie wychowane włażą w dupę. Polski w Wilnie czy Lwowie źle ale ukraiński wszędzie nawet wyborcza im gazetę we Wrocławiu założyła niedługo będą krzyczeć że to ich bandersztad kolejny

    Poznaniak74 @Poznaniak74:
    A może to miasto sie już nazywa Вроцлав, a jego „włodarz” to tak naprawdę мер міста Рафал Дуткєвіч?

    https://kresy.pl/wydarzenia/wroclaw-sylwestra-rynku-zagra-ukrainski-zespol/


    Zeszłoroczny sylwester we Wrocławiu, foto: youtube.com

    WROCŁAW PODCZAS SYLWESTRA NA RYNKU ZAGRA UKRAIŃSKI ZESPÓŁ

    20 października 2017|3 komentarze|w kultura, Polska, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Reżyser koncertu na sylwestra zapowiedział zaproszenia ukraińskiego zespołu, ponieważ sylwester ma być świętem „wszystkich wrocławian”.

    Rozpoczęto już przygotowania do obchodów sylwestra na Rynku we Wrocławiu. Obecnie trwa wysyłanie zaproszeń i tworzenie scenariusza wydarzenia. Tegoroczna impreza będzie miała, podobnie jak w roku ubiegłym charakter lokalny.

    Na razie możemy powiedzieć tyle, że to będzie Sylwester przede wszystkim wrocławski, co nie oznacza, że dokładnie taki sam jak rok temu – oświadczyła Beata Turska z urzędu miejskiego.

    ZOBACZ TAKŻE: Wrocław: Co dziesiąty mieszkaniec miasta jest Ukraińcem

    Informacje o lokalnym charakterze sylwestra potwierdził Konrad Imiela, reżyser koncertu. Na scenie mają pojawić się głównie artyści z Wrocławia, ale nie tylko. Nazwiska zostaną podane w listopadzie. Do ich dyspozycji zostanie oddana jedna scena.

    Na scenie tej pojawią się jednak także artyści spoza Wrocławia: Chcemy zaprosić zespół z Ukrainy – powiedział Imiela, dodając: – skoro sylwester ma być świętem wszystkich wrocławian, to powinniśmy pamiętać także o Ukraińcach. Reżyser zapowiedział także, że koncert będzie nawiązywał do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, która przypada w 2018 roku.

    Kresy.pl / gazetawroclawska.pl

    Polubienie

  9. tagore @tagore:
    Po słowackich działach czołgowych dla twardych to zlecenie na modernizację widział bym sceptycznie. Podwozia Rosomaków praktycznie po kosztach i zlecenie dla słowackich firm, gdzie tu jest interes dla polskiej strony?

    https://kresy.pl/wydarzenia/polski-kontrakt-rosomaki-dla-slowacji-moga-przejac-finowie


    KTO Rosomak, foto: wikimedia.org

    POLSKI KONTRAKT NA ROSOMAKI DLA SŁOWACJI MOGĄ PRZEJĄĆ FINOWIE

    20 października 2017|1 Komentarz|w bezpieczeństwo i obrona, Europa Środkowa, Polska, Wydarzenia |Przez Piotr Łapiński

    Nasz kraj miał dostarczyć Słowacji Rosomaki, na bazie których Słowacy chcieli stworzyć swoje pojazdy Scipio. Dwa lata temu podpisano list intencyjny.

    Obecnie słowackie media wskazują, że transportery opancerzone, mogą zostać kupione od Finów. Słowackie dziennik „Dennik N” twierdzi, że ministerstwo obrony przedstawiło już dokumenty do zatwierdzenia na posiedzeniu rządu. Pozostał on tajny, więc informacja nie trafiła do publicznego obiegu.

    Ministerstwo w dokumencie zarekomendowało kupno 81 transporterów opancerzonych AMV od fińskiej firmy Patria. – Ministerialny przegląd decyzji może jeszcze zaowocować jakimiś zmianami. Nie będziemy więc komentować tej sprawy, ponieważ może to nie być ostateczna decyzja – oświadczyła rzeczniczka słowackiego ministerstwa Danka Capakova.

    Jeszcze w 2016 roku ówczesny rzecznik polskiego resortu obrony Bartłomiej Misiewicz twierdził, że Rosomaki zostaną sprzedane Słowacji, a rozmowy w tej sprawie trwają Dodawał, że miało to być przedmiotem dyskusji między ministrami obrony Polski i Słowacji podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Jednak temat nie był poruszany od tamtego czasu.

    Możliwa polsko-słowacka umowa nigdy nie została sprecyzowana. Słowacy chcieli kupić nie gotowe Rosomaki, ale same podwozia bez uzbrojenia. Na Słowacji lokalne firmy miały instalować na nich bezzałogowe wieże Turra 30. Istniał nawet prototyp takiej maszyny nazwany Scipio. Był on testowany i pokazany podczas targów zbrojeniowych.

    ZOBACZ TAKŻE: Media: Słowacja rezygnuje z zakupu polskich Rosomaków

    Zdaniem komentatorów umowa mogłaby się stać wielkim osiągnięciem, a także jednym z rzadkich przykładów na poważniejszą współpracę zbrojeniową państw grupy Wyszehradzkiej. Byłaby ważna także dla polskiego eksportu uzbrojenia. Rosomaki od lat są nazywano potencjalnym hitem eksportowym, jednak nie doszło do realnych zamówień.

    Właściwie już w 2015 roku wiedzieliśmy, że z tej umowy z Polską to nic nie będzie – tłumaczy Vladimi Snidl, słowacki dziennikarz, który opisał w „Dennik N” zainteresowanie ministerstwa fińskimi pojazdami. Jego zdaniem Polacy nie chcieli zrekompensować Słowakom zamówienia na Rosomaki zamówieniami w słowackim przemyśle zbrojeniowym.

    Polacy musieliby zatrudnić słowackie firmy do modernizacji wykorzystywanych przez polskie wojsko armatohaubic Dana. Był to niezbędny warunek, który stawiał premier Fico. Obiecywał on powiem, że umowa z Polakami da istotne zamówienia słowackiemu przemysłowi. No ale już latem 2015 roku wiedzieliśmy, że polski MON tego nie zrobi i woli ewentualną modernizację przeprowadzać z własnym przemysłem – tłumaczy dziennikarz.

    Kresy.pl / tvn24.pl

    Polubienie

  10. https://tech.wp.pl/amerykanie-kupili-prawie-200-mysliwcow-obecnie-sa-niezdolne-do-walki-6179854962518145a


    Myśliwiec F-35 (Wikimedia Commons CC BY)

    Amerykanie kupili prawie 200 myśliwców. Obecnie są niezdolne do walki

    F-35 Lightning II to najbardziej zaawansowany technologicznie i najdroższy program samolotów wojskowych w historii. Nieustannie trapią go jednak problemy finansowe i produkcyjne. Przedsięwzięcie przekroczyło budżet i termin. Dziś okazuje się, że 189 samolotów F-35, które kosztowały 40 mld dolarów, może nigdy nie być zdolnych do wykonywania misji bojowych.

    Amerykański oficer, który przejął zwierzchnictwo nad programem F-35 powiedział, że Pentagon rozważa opcję pozostawienia 189 już wybudowanych samolotów w ich aktualnym, niepełnym stanie. Koszty związane z ich doposażeniem i uzbrojeniem, tak aby uzyskały status gotowości bojowej, może przekroczyć koszt nowych samolotów. Oznaczać to będzie, że wraz z F-35 zakupionymi przez Piechotę Morską i Marynarkę Wojenną amerykańskie Siły Zbrojne zostaną ze 189 samolotami, za które amerykańscy podatnicy zapłacili prawie 40 miliardów dolarów.

    Tak absurdalna sytuacja wyniknęła z tego, że od początku program F-35 przewidywał, że prace rozwojowe i testy będą odbywały się na równi z produkcją samolotów. Taki plan został przyjęty, żeby przyśpieszyć wprowadzenie nowych maszyn do służby. W rezultacie siły zbrojne USA będą miały w sumie 800 sztuk F-35 (dostępnych oraz w produkcji) zanim projekt zostanie w pełni ukończony i przetestowany.

    W związku z tym już wyprodukowane samoloty albo te budowane w starszej technologii, muszą przechodzić proces aktualizacji do najnowszej wersji. Proces jest na tyle skomplikowany i kosztowny, że może się to po prostu Pentagonowi nie opłacać. Najwcześniejsza wersja F-35 posiadająca jakiekolwiek zdolności bojowe to Block-3F, jej testy mają rozpocząć się w przyszłym roku.

    Wartość kontraktu na samoloty F-35 Lightning II to 406,5 miliarda dolarów. 1,1 biliona dolarów ma kosztować eksploatacja amerykańskich myśliwców do 2070 roku.

    Źródło: The Project on Government Oversight

    Bogdan
    Sprzedadzą Polsce, Maciarewicz wszystko kupi.

    eed
    W cenie 40mld za 1szt.

    Senator
    Ot, to… Wyjąłeś mi to z ust,!!! I najważniejsze, że też będą niewidzialne!, jak nasze helikoptery!… tzn, będą Niewidoczne!

    Zuzanna R.
    Podobno chce Antoś kupić okręty podwodne i do nich doposażyć samoloty??????? Przegląd Nr 42 z dnia 16-22.10.2017r

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s