589 Krwawe żniwa pustynnej tradycji, czyli wyniszczanie przez okupantów Słowiańszczyzny Słowian, ale szczególnie polskiej inteligencji


autor: Wikipedia/Domena publiczna


Mam w przygotowaniu ciągle odnawiany wpis o postępującym wynaradawianiu Polaków. Przez wynaradawianie mam na myśli i niszczenie Pra-Słowiańskiego Dziedzictwa Naszych Przodków i nieustannie pełzającą germanizację i nachalną usraelską maktonaldyzajcję i durnolotne polacinnienie, czyli nawijanie „trasparentnego” makaronu na nasze uszy i mózgi, itd.

Nasi bestialscy wrogowie wytrzebili, wymordowali, wyrżnęli, itd nam ludzi myślących, a to przez powstania, a to przez prowokowanie bezsensownych wojen, a to przez inne „użyteczne rozwiązania”, itp. Nic nie zmieniło się, no może środki są inne, albo inaczej, bardziej oble nazywane… Ciągle ci sami robią to samo teraz np. przez zaszczenianie od małego, także marksizmu kulturowego, poprawności politycznej, czy innych pomysłów zawierającymi metale ciężkie i inne trucizny

Intelligenzaktion, nazizm, komunizm, stalinizm, marksizm, krześcijaństwo, itp, ze wymienię tylko kilka z tych bestialskich pustynnych wynalazków…

Jest to temat tak rozległy, że w tym wpisie skupię się tylko na jednym z krwawych rozdziałów tego ludobójstwa, a mianowicie na tzw. Intelligenzaktion.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion

https://en.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion

Przypominam, że w ramach tej zbrodni czynnie działali nie tylko Niemcy, ale także i przeróżni naziści i SSmanie ukraińscy, litewscy, łotewscy, i inni. Tzw. państwo polskie oczywiście ma to gdzieś, kuli ogon i teraz… Michalkiewicz ujął to co robi tzw. państwo polskie najzgrabniej, więc ja powtarzać się już nie będę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mord_profesor%C3%B3w_lwowskich

https://en.wikipedia.org/wiki/Massacre_of_Lw%C3%B3w_professors

https://de.wikipedia.org/wiki/Massenmorde_in_Lemberg_im_Sommer_1941

Zobacz też

Pamiętajcie, świadomość jest podstawą wszystkiego, ale wygląda na to, że Słowianie, a Polacy w szczególności, bronią się rękami i nogami przed jej rozszerzeniem. Historia lubi się powtarzać, a że w przyrodzie nic nie ginie… No cóż… Jesteśmy wszakże rzekomo Krystusem narodów, więc musimy cierpieć za milijony…

Eee,.. tylko bo co… i po co, bo tego nie rozumiem?

Tego Niemcy Uczyli w Szkole


AaroN
W okupowanej Polsce Niemcy wcielali w życie Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost), opracowany pod kierunkiem Heinricha Himmlera. Plan ten zakładał germanizację Europy Środkowo-Wschodniej i wyniszczenie 80-85% populacji Słowian i całkowitą eksterminację Żydów. Plan fizycznej likwidacji warstw przywódczych narodu polskiego został opracowany w III Rzeszy już około 1935 roku. Polacy zostali uznani jako istotne zagrożenie dla nazistowskich planów, w których nie było miejsca dla „podludzi” przeszkadzających w utworzeniu Wielkogermańskiej Rzeszy. Masowe mordy na polskiej inteligencji miały miejsce już jesienią 1939 roku. „Intelligenzaktion” na Pomorzu, w Poznaniu, na Mazowszu, w Łodzi i „Sonderaktion Krakau” i Lublin, przeprowadzone w pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej przyniosły wymordowanie tysięcy istnień polskich naukowców, ludzi kultury i sztuki, działaczy społecznych i politycznych i duchowieństwa. Szczególnie dotkliwe były straty wśród polskiego duchowieństwa.

Czy ten bezmiar niemieckiego
bestialstwa został upamiętniony w Muzeum II WŚ w Gdańsku, które postawiliśmy w tych właśnie celach za ponad pół miliarda złotych? Czy też nie i jakie konsekwencje poniesie sprawca tego horrendum!?

Ciemiorek
Niemcy powinni zapłacić odszkodowanie, oddać ukradzione dzieła sztuki i, tu w oryginale, żeby zrozumieli – Maul halten und stillbleiben – stulić pysk i być cicho!

Basia
Jakby tak Polska wymordowała niemieckie elity w liczbie 40tys to jak by się zachowali Niemcy. Teraz potomkowie wermachtowców, SS mówią że to była wojna i to nie oni a ich tatusiowie robili takie rzeczy

kot
W polskich szkolach dzieci powinny byc uczone o tych zbrodniach niemieckich i sowieckich oprawcow. Zbyt latwo sie zapomina i przebacza, a oprawcy nic sie nie zmieniaja i nadal chca nas podbic.

Basia
Niemcy od 20lat mają w Polsce ok. 90% mediów. Są 4-tą władzą która pod parasolem wszystkich rzadów a teraz PIS skutecznie germanizuje Polaków. Niemieckie ferajny w Polsce są bardzo silne dzięki temu

Artur Zak
Na WIKI po niemiecku ani slowa…

https://wpolityce.pl/polityka/365125-78-rocznica-intelligenzaktion-masowych-niemieckich-zbrodni-popelnionych-na-polskiej-elicie-w-ramach-akcji-rozstrzelano-ok-40-tys-osob

78. rocznica Intelligenzaktion – masowych niemieckich zbrodni popełnionych na polskiej elicie. W ramach akcji rozstrzelano ok. 40 tys. osób

opublikowano: 2 listopada · aktualizacja: 2 listopada

Jesienią mija 78. rocznica Intelligenzaktion – masowych niemieckich zbrodni popełnionych na polskiej elicie na terenach ziem polskich włączonych do III Rzeszy. Szacuje się, że do końca 1939 r. w ramach zaplanowanej akcji aresztowano i rozstrzelano ok. 40 tys. przedwojennych samorządowców, nauczycieli, przedstawicieli wolnych zawodów, ziemiaństwa, duchownych i działaczy społecznych.

Do niemieckich zbrodni na polskiej inteligencji dochodziło od pierwszych dni wojny przede wszystkim na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, Górnym Śląsku, w Wielkopolsce oraz w woj. łódzkim, które jako ostatnie zostało włączone do III Rzeszy.

Do największych aresztowań w Łodzi i okolicach doszło między 9 a 11 listopada 1939 r. Łódzki IPN szacuje, że na terenie woj. łódzkiego Niemcy zamordowali w ramach Intelligenzaktion około 1000 osób.

Jak opowiadała PAP Magdalena Zapolska-Downar z łódzkiego IPN, jeszcze w fazie przygotowań do najazdu na II RP dygnitarze nazistowscy przygotowywali plan eliminacji w pierwszym rzędzie warstwy przywódczej Polski. „Chodziło o tych ludzi, którzy nie tylko mają średnie czy wyższe wykształcenie, ale również mogą stanowić potencjalnych liderów oporu antyniemieckiego” – zaznaczyła.

Zaliczano do nich nie tylko osoby uprawiające wolne zawody, nauczycieli, duchownych czy osoby mające uniwersyteckie wykształcenie, ale również np. przedstawicieli ziemiaństwa, rolników, którzy mieli przeszłość legionową, powstańczą i działali aktywnie w związkach kombatanckich.

Za wkraczającymi na ziemie polskie oddziałami Wehrmachtu wkraczały również grupy operacyjne policji bezpieczeństwa tzw. Einsatzgruppen.

Te grupy powstały właśnie z myślą o tym, żeby eliminować na tyłach Wehrmachtu potencjalnych liderów, elitę  Rzeczpospolitej

—wyjaśniła ekspertka IPN.

Einsatzgruppen już we wrześniu rozpoczęły pierwsze aresztowania i natychmiastowe egzekucje inteligencji przede wszystkim na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, Górnym Śląsku i w Wielkopolsce. Aresztowania przeprowadzano na podstawie imiennych „list wrogów Rzeszy” zawierających nazwiska osób z polskiej elity politycznej, społecznej i kulturalnej, sporządzonych przed wojną przez wywiad i przedstawicieli mniejszości niemieckiej.

Z czasem aresztowania objęły również Łodź i jej okolice. Zachodnie regiony II RP już wcześniej decyzją Adolfa Hitlera zostały włączone do III Rzeszy; losy Łodzi wahały się. Początkowo nazistowski plan przewidywał, że będzie ona stanowiła część Generalnego Gubernatorstwa, ostatecznie jednak Łódź także została włączona do Rzeszy.

I w tym momencie instaluje się na terenie Łodzi w dawnej żydowskiej szkole przy ul. Anstadta placówka łódzka Gestapo i to ona przystępuje do realizacji Intelligenzaktion, czyli tej ściśle zaplanowanej i zaprogramowanej operacji, która ma na celu aresztowanie w kliku falach miejscowej  inteligencji

—wyjaśniła Zapolska-Downar.

Szacuje się, że między 9 a 11 listopada 1939 r. w całym regionie łódzkim aresztowano ok. 1500 osób – część z nich zatrzymano w domach, innych w miejscu pracy lub na ulicy.

Wszyscy trafiali początkowo do przedwojennych łódzkich więzień, które od września szybko się zapełniały. Gestapo stworzyło więc prowizoryczne, przejściowe obozy w Fabryce Papieru i Tektury na Rudzie Pabianickiej i w Fabryce Włókienniczej Michała Glazera, do których trafiali aresztowani.

W większości byli to mężczyźni, dominowali wśród nich obywatele pochodzenia polskiego, ale również znalazła się tam spora grupa łodzian pochodzenia żydowskiego, oraz Niemców, którzy znani byli Gestapo czy części łódzkiej mniejszości niemieckiej, jako przeciwnicy nazizmu

—dodała historyczka z łódzkiego IPN.

Wśród aresztowanych byli m.in. prawnicy, lekarze, nauczyciele, ludzie wolnych zawodów, w tym dziennikarze i artyści, przedwojenni samorządowcy, a także rolnicy – ludzie zaangażowani w związki kombatanckie, legionowe, Powstańcy Wielkopolscy i Śląscy, osoby znane z działalności społecznej, która – zdaniem władz niemieckich – także była niebezpieczna.

Aresztowanych po kilku dniach przewożono z obozów przejściowych czy więzień do łódzkiej siedziby Gestapo przy ul. Anstadta, gdzie odbywały się doraźne sądy, które wydawały wyroki śmierci.

Według świadków, którzy przeżyli, rozprawy trwały dosłownie kilka, kilkanaście minut. Zapadał wyrok śmierci i te osoby od razu przewożono na miejsce egzekucji

—opowiadała Zapolska-Downar.

Ofiary Intelligenzaktion najczęściej chowano na terenach podmiejskich lasów m.in. w Lesie Lućmierskim i Wiączyńskim, w Lesie Łagiewnickim czy na ternie poligonu Brus, który dzisiaj jest w granicach Łodzi. Nie wiadomo jednak gdzie dokładnie dokonywano egzekucji. Podczas prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych na terenie kilku miejsc pochówku ofiar akcji nie znaleziono łusek. To mogłoby świadczyć, że zwożono tam ciała już po egzekucji.

Szacujemy, że na szeroko pojętych terenach ziemi łódzkiej jesienią – do grudnia 1939 roku – w ramach Intelligenzaktion zamordowano około 1000 osób, z tym, że ustalenia jeśli chodzi o liczbę ofiar oczywiście cały czas trwają

—dodała ekspertka.

Kolejna fala aresztowań i egzekucji w ramach akcji nasiliła się wiosną 1940 r. Część aresztowanych trafiła do obozów koncentracyjnych, głównie do KL Hohenbruch,   KL Mauthausen-Gusen i KL Dachau, a niektórych zwalniano z nakazem wyjazdu z Łodzi na teren Generalnego Gubernatorstwa i z zakazem powrotu.

Wśród ofiar Intelligenzaktion na terenie Łodzi byli m.in. pierwszy przedwojenny prezydent tego miasta Aleksy Rżewski, awangardowy artysta Karol Hiller, Aleksander Margolis – znany łódzki lekarz i społecznik oraz Władysław Krzemiński, urzędnik Zarządu Miejskiego w Łodzi i działacz Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

IPN dla przypomnienia ofiar Intelligenzaktion od 9 lat organizuje w październiku przed Dniem Wszystkich Świętych akcję „Zapal Znicz Pamięci”, namawiając do zapalenia znicza w miejscach egzekucji lub pochówków ofiar tamtych zbrodni.

kk/PAP

wolak
Zdjęcie wykonane przez Niemców dyskwalifikuje ich na wieki z prawa do oceny innych narodów. Wypasione uzbrojone żołdactwo morduje publicznie bezbronnych cywili podbitego kraju Czy trzeba coś dodawać?

Mors
A teraz niemiecka dzicz uczy nas demokracji…

Z_KOT
Przynajmniej raz na wiek historia się powtarza. Koniecznie trzeba o tym przypominać.

acton
Te opracowania IPN są b. potrzebne, ale zapoznanie polskiej opinii ze zbrodniami Niemcow to tylko część zadania. Takie poracowania i artykuly winny byc natychmiast tlumaczone przede wszystkim na angielski i udostepnianie przez Internet. Swiadomość zbrodni niemieckich, jak te opisane tutaj na polskiej inteligencji, zupelnie nie istnieje poza Polską, i to tam — zagranicę takie opracowania winny byc kierowane

tusk, stalin,wałęsa,hitler
I tak pada kolejny mit o wspaniałym dziadku z wermachtu. Teraz wiadomo jak wymordowano elity Patriotów a zastąpiono zdrajcami i bandziorami których potomkowie do dzisiaj obrażają i zdradzają Polaków

drwal
40.000 x 4.000.000 (średnia wartość produktu brutto wytworzona przez jednego człowieka w jego życiu zawodowym) = 1,6bln zł.

Jaś
Pamiętamy. To nasze dziedzictwo. Nie zapomnimy.

Gott mit uns – order od 1701
Ktoś przecież wylansował Hitlera, który wygrał w wyborach powszechnych. Obejrzyjcie „Miecz Konstantyna”, kim był tak naprawdę papież Pius XII?

po to mafia
Szwabi w takich operacjach gustowali i nadal nas próbują gnębić. To naród którego polityczne elity do dzisiaj nie uznają etyki i przyzwoitości

AaroN

Generalny Plan Wschodni czyli Generalplan Ost – mało się o nim mówi, a realizacja trwa nadal. Tylko w bardziej zakamuflowanej formie. Aborcja, eugrnika, drenaż mózgów itd.

ktk
A czy nie można by opublikować listy ofiar tej akcji i ja szeroko rozpropagować. Nie oszukujmy się, że będziemy pamiętać jak nawet nie wiemy dokładnie o kim mamy pamiętać. I z innymi ofiarami jest podobnie, we wsiach, miastach i miasteczkach, które wraz z odejściem bliskich stają się bezimienne.

marian
A pamiętajmy! – tam wczoraj nie było święta Wszystkich Świętych – był to zwykły dzień roboczy, i Benedykt o tym wie i zamiast reformować Niemcy siedzi w Watykanie? Toż to dopiero tradycje Germ-Watyk!

Basia
W Niemczech oficjalnie uznano, iż wiek XX był wiekiem wypędzeń. Nie wiekiem totalitaryzmów, ludobójstwa, zbrodniczych wojen rozpętanych przez Niemców, ale stuleciem wypędzeń.

Basia
Historyczny fałsz staje się niemiecką doktryną polityki edukacyjnej,kulturowej i przede wszystkim zagranicznej.W mediach rozpisują się o niemieckich”krzywdach”,jakie stały się udziałem „wypędzonych”.

lo
trzeba pamiętać ,że to Niemcy stworzyli nam piekło na ziemi. Niech tylko duchowni nie gadają o wybaczenie. Pamiętamy i tych zbrodniach

Teo
Powinno się publikować listy osób zamordowanych przez Niemców w ramach niszczenia polskiej inteligencji, bo wiedza o tym jest dziś znikoma! .. A tymczasem trwa propagandowa nagonka na Polskę mająca na celu uznanie nas współwinnymi zbrodni ludobójstwa!

ech za całe zło
nienwidzęniemców,nic na to nie poradzę…

Stał się cud!
Już nie jacyś naziści, hitlerowcy lecz Niemcy!

Przypomnę, że także…
Król Belgii Leopold II wymordował 8 mln ludzi w prywatnym państwie https://dorzeczy.pl/historia/32668/Krol-Belgii-Leopold-II-wymordowal-8-mln-ludzi-w-prywatnym-panstwie.html

rymarz
Mordowali pośpiesznie inteligencję w całej Polsce, także na terenach przewidzianych jako GG. Nie wybielajcie Niemców więc metodą blszewiciej suczy na pruskim kagańcu.

Ciekawy
Brak słów, brak łez….. .

Yonkers
A teraz szkopy ,jak bedziecie cos kręcic przy reparacjach i mowic ,ze sie Polsce nie należą, ZASYPIEMY SWIAT FILMAMI ,ZDJECIAMI ,OPOWIESCIAMI O WASZYCH, PSYCHOLE, MORDACH I ZŁODZIEJSTWACH na Polakach!

Smutneto
I o tym należy głośno mówić, nagłaśniać tragedię Narodu Polskiego, a nie jakiś wymyślony holokałst, którego „religia” służy tylko żydostwu do zarabiania dużych pieniędzy na gojach.

maluczki
Prezydent Andrzej Duda-PAD ROZGOŚCIŁ w pałacu prezydenckim obcą kulturze i katolickiej Polsce lożę masońska bnaibrit z agenturą w całym kraju-co skutkuje wnioskiem PARLAMENTU o jego IMPEACHMENT

mariusz
pakt ribentrop molotow byl paktem zalozycielskim bestialstwa ubranego w toge po obu stronach bugu.

drwal
To czym są teraz Niemcy i to Że w ogóle jeszcze ten twór istnieje i że w Europie Środkowej na pół wieku zapanował komunizm zawdzięczamy pośrednio niedouczonym Anglosasom.

ADALBERT
IPN wie wszystko na temat niemieckich zbrodni popelnianych na Polakach w czasie II wojny swiatowej. I to bardzo dobrze ,ze przypomina kolejne rocznice. Wiec nie moge zrozumiec dlaczego ciagle milczy na temat KL WARSCHAU, to niemiecki oboz koncentracyjny otworzony w stolicy okupowanej przez Niemcow Polski, ktory pochlonal 200 tysiecy ofiar. ZAMILCZANIE WAZNEJ SPRAWY, bo nawet slowa pisanego czy gloszonego w temacie z okazji Dnia Wszystkich Swietych nie odnotowalem po stronie IPN. A to Polska Racja Stanu wrecz nakazuje, by i ICH krople krwi zaliczyc na poczet odzyskanej i utrzymanej NIEPODLEGLOSCI.

markoski
Jeżeli TK uzna nieważność immunitetu sądowego dla tych zbrodni to powinna powstać instytucja koordynujaca prywatne roszczenia spadkobierców tych bestialsko pomordowanych osób. Jedna osoba nie da sobie rady z aparatem sądowniczym. Twardo stawiać te sprawy w sądzie i na forum międzynarodowym.

Patriota
Na zdjęciu – Jedna z kilku publicznych egzekucji na Starym Rynku w Bydgoszczy – początek września 1939 roku.

W Toruniu, na komunalnym
cmentarzu jest zbiorowy grób kilkudziesięciorga dzieci, które „zginęły” we wrześniu / październiku ’39. Nikogo nie interesuje co to za dzieci ani jak „zginęły”. Ot, jakieś martwe dzieci wrzucono do dołu?

zxc
niemcy dokonały ludobójstwo na narodzie Polskim na olbrzymia skalę

Mario
Niemcy powinni przestać istnieć. Co pozostanie, wymieszać z muslimami.

tom
niemieckie bydło…

tomek
PADALEC – kiedy zarzada Polska repariacji of Niemcow!!!??? Kiedy reforma sadow ty ZDRAJCO !!???

Jan Szpak-Szpakowski
Pamiętajcie też o obozie koncentracyjnym dla dzieci, był taki w Łodzi! Mordowali dzieci – oto ich moralność i etyka, mają to we krwi! A dziś pouczają nas! Hańba!

kp
od zawsze zastanawiam się, gdy patrzę na takie zdjęcia: dlaczego stali jak kołki a nie uciekali? kp

…..

Dodatkowo:

https://wpolityce.pl/polityka/365328-kogo-bola-wprowadzane-zmiany-w-wystawie-muzeum-ii-wojny-swiatowej-oburzyla-nas-gleboko-decyzja-obecnych-wladz-muzeum

https://wpolityce.pl/polityka/365810-semka-przypomina-o-ofiarach-komunizmu-ich-tragedii-nie-uczci-dzis-ani-sesja-pamieci-w-onz-ani-w-parlamencie-europejskim

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bialorus/bialorusi-swietuja-stulecie-rewolucji-pazdziernikowej-foto/

https://wpolityce.pl/historia/365899-sto-lat-potwornosci

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/365936-komunizm-sowiecki-przeszedl-droge-na-zachod-i-tam-przeksztalcil-sie-w-cos-co-nazywa-sie-slicznie-lewica-liberalna

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/rosja/rosji-swietowano-100-lecie-rewolucji-bolszewickiej-video/

https://wpolityce.pl/historia/366042-bialy-dom-potepia-komunizm-rewolucja-bolszewicka-dala-poczatek-mrocznym-dekadom-rezimy-totalitarne-zabily-ponad-100-milionow-ludzi

https://wpolityce.pl/historia/366172-zaskakujace-jak-gorzko-i-ze-smutkiem-wspominana-jest-w-moskwie-rocznica-bolszewickiego-przewrotu

https://kresy.pl/wydarzenia/nowoczesna-nie-pozwolila-na-potepienie-rewolucji-pazdziernikowej-w-sejmie/

https://wpolityce.pl/historia/366345-mamy-obowiazek-o-nich-pamietac-wspomnienie-ofiar-operacji-polskiej-nkwd-w-grodnie

Reklamy

6 thoughts on “589 Krwawe żniwa pustynnej tradycji, czyli wyniszczanie przez okupantów Słowiańszczyzny Słowian, ale szczególnie polskiej inteligencji

  1. KOn
    Niemieccy dziennikarze kontynuja polityke NSDAP i Goebelsa. Dziennikarze w Niemczech po drugiej wojnie swiatowej to byli faszysci i tak juz pozostalo

    Konrad
    To niemieccy „dziennikarze” rozpowszechniaja klamstwa o „polskich obozach smierci”. I ci oszczercy maja teraz czelnosc pouczac i oskarzac innych. To jest wlasnie powtorzenie czasow III Rzeszy.

    Reytan
    Kiedy wreszcie beda serwisy stale o Niemczech i zagranicy ? Powtarzam stale, codzienne, i nie po lebkach. Wyglada bowiem, ze nie ma woli politycznej. PIS zawsze byl beznadziejny jesli chodzi o polityke informacyjna. Zwykla amatorszczyzna po lebkach.

    fann
    Pani Hanno. Właśnie takim językiem trzeba z tymi szubrawcami, naszymi odwiecznymi gnębicielami rozmawiać. Potomkowie Goebbelsa, znowu chcą ustawić nas Polaków w roli parobków. Pariasów UE. Niedoczekanie !

    Rodak
    To widać, że niemieccy dziennikarze stosuja Gebellsowską propagandę, bo innej nie maja z racji swego rządu, któremu służą.

    Ciągłość pokoleniowa
    A co mogą robić dzieci i wnuki gebelsów? Jedyne co znają, to wyssali z mlekiem mamusi…

    Chwalba
    To jest przejaw współczesnej agresji .

    https://wpolityce.pl/media/366482-nasz-wywiad-hanna-karp-niemieccy-dziennikarze-stosuja-czarna-propagande-taka-sama-jak-kiedys-goebbels

    NASZ WYWIAD. Hanna Karp: „Niemieccy dziennikarze stosują czarną propagandę. Taką samą, jak kiedyś Goebbels”

    opublikowano: wczoraj


    autor: ARCHIWUM DOMOWE

    Kłamliwe rzeczy, które ukazują się w niemieckich mediach na temat Polski, poprzedzane są politycznym sygnałem. I to płynącym od  polityka najwyższej rangi. Z samego świecznika

    — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl dr Hanna Karp, medioznawca.

    wPolityce.pl: Niemiecki Związek Dziennikarzy kilka dni temu uchwalił szokującą rezolucję. Według nich Polska to kraj, w którym łamane jest prawo do wolności prasy i opinii. Szef związku Frank Uberall w wywiadzie porównał sytuację u nas do  tego, co działo się w latach trzydziestych w III Rzeszy – cenzura, nazizm. O co tutaj chodzi? W co grają niemieccy dziennikarze?

    Dr Hanna Karp: Niestety nasuwa się kilka niepokojących zagadnień. To dzieje się nie pierwszy raz. Mamy do czynienia z  recydywą. Od dawna w debacie publicznej pojawia się głos, że z mediami niemieckimi dzieje się coś bardzo złego. To nawet nie chodzi o kłamliwy sposób, w jaki sposób opisują Polskę. Bo jeszcze jest coś nie mniej ważnego… Nasuwa się pytanie, jak Niemcy są traktowani przez swoje własne media? Społeczeństwo niemieckie to  ponad osiemdziesiąt parę mln ludzi, którzy żyją w ustawicznym niedoinformowaniu i nie reagują. Co chwila mamy tego przykłady. Casus Nowego Roku w Kolonii jest już passe, to stara historia. Podam coś nowszego. Korespondent polskich mediów publicznych w Niemczech, był niedawno krótko w kraju i w jednej ze stacji radiowych mówił o życiu za Odrą. Zapytał prowadzącego rozmowę czy wie, ile incydentów, związanych z uchodźcami ma miejsce dziennie w Niemczech? I sam odpowiedział: „Około 115”. A o ilu dowiaduje się opinia publiczna dziennie? „O trzech, może czterech” (!)- informował zaskoczonych rozmówców. Ja też byłam zdumiona. Wiedziałam, że jest blokada tych informacji…., że można stracić pracę za mówienie o tym. Ale, nie sądziłam, że sprawy zaszły już tak niebezpiecznie daleko. Tak wielka ilość incydentów i blokowanie informacji o nich, zapewne powoduje duże społeczne napięcie. I nie wiadomo, co jest na końcu tej drogi…Niemcy jako państwo stosują bardzo szczelne filtry informacyjne. Podejrzewam, że wielu z nas, nawet profesjonalnie zajmujących się mediami, nie ma świadomości tego, jaka jest rzeczywista sytuacja.

    U nich nie ma wolności słowa, jest embargo na informację, a wszystkie tak straszne rzeczy przypisują nam?

    Biję więc na alarm, aby polscy dziennikarze zaczęli się w końcu interesować tym, dzieje się u naszych zachodnich sąsiadów. Trzeba o tym pisać, trzeba tam jeździć i zdawać relacje. Zaś historie i sposób, w jaki sposób opisywana jest Polska mrozi krew, to  groteska i absurd. Mrożek! Można byłoby pomyśleć, że  dziennikarze – specjaliści od polskich spraw nigdy nie byli Polsce. To jest efekt całkowitej ignorancji albo złej woli! Nie chcą wiedzieć, jaka jest u nas naprawdę sytuacja. Owszem skomplikowana, wymagająca wiedzy na temat naszej historii najnowszej i procesów społeczno-politycznych, jakie u nas zachodzą. Znam niektórych korespondentów, jeszcze z dawnych czasów, gdy jeździli na Żoliborz, słuchać kazań ks. Jerzego Popiełuszki, to byli wówczas inteligentni ludzie… Myślę, że istnieje jakiś wyraźny nakaz polityczny, polityczna poprawność, w niemieckich mediach, która nakazuje właśnie tak, mówić i pisać o tym, co  dzieje się obecnie w Polsce.

    Najpierw krytykowali nas niemieccy politycy, teraz dołączyli tamtejsi dziennikarze?

    Bardzo to wszystko współgra z  tym, co powiedziała niedawno minister obrony narodowej Niemiec Ursula von der Leyen w tamtejszej telewizji… Od tego się zaczęło. To był początek. Ja to odbieram jako sygnał ze strony minister, kierowany niemal wprost do niemieckich mediów. I został odebrany… Zaraz po jej wystąpieniu nastąpiła ta straszna kłamliwa, ohydna kanonada oskarżeń, że budujemy w Polsce Trzecią Rzeszę. Analizowałam te historie – ostatnio zwykle występuje ta prawidłowość. Kłamliwe rzeczy, które ukazują się w  tamtejszych mediach, poprzedzane są politycznym sygnałem. I to płynącym od  polityka najwyższej rangi. Z samego świecznika. W tym wypadku mieliśmy do czynienia z panią minister obrony narodowej.

    Na szczęście nasi rodzimi politycy szybko zareagowali…

    Reakcja ministra Antoniego Macierewicza była kapitalna, nie do przecenienia. Wykazał się zresztą nie po raz pierwszy świetnym refleksem. Wiem, że  minister obrony ma doskonałe wyczucie mediów i dobrze sobie z nimi radzi. Lata redakcyjnej praktyki tu procentują. I chwała mu za to!

    Skąd się biorą te ataki?

    Niemcy mają wiele własnych problemów wewnętrznych. Choćby koalicja budowana po wyborach… Niemieckie media chcą przekierować uwagę europejskiej opinii publicznej na zewnątrz. Polska od dawna jest wyznaczona na dziecko do bicia. I dostaje regularne lanie od całej Unii. Ale niemieccy medialni spin doktorzy powinni uważać. Żeby nie przeszarżowali. Porównywanie naszej rzeczywistości do tego, co się działo w latach trzydziestych u nich? Miejsce kogoś , kto powtarza takie bzdury jest raczej w  domu odosobnienia, a nie w redakcji. Mówimy przecież o profesji dziennikarza, którego głównym zadaniem jest zdobywanie informacji. A nie tak bezczelne fabrykowanie porażających kłamstw.

    Co powinni w takiej sytuacji robić polscy dziennikarze? Jak dać odpór tym kłamstwom, jak je prostować?

    Sytuacja jest tak niebezpieczna, że  może warto w mediach publicznych stworzyć stały program, który by regularnie zajmował się tylko tym. Pokazywał, w  jaki sposób Unia Europejska a zwłaszcza Niemcy nas postrzegają. Wyłapywać casusy, zapraszać ekspertów. Krótko, nowocześnie , przytaczając źródła , w ciągu 5 minut można pokazać, jak to wygląda. Podać cytat, kto jest jego autorem. Kim autor jest? Opinia publiczna powinna mieć świadomość tego, co się tam dzieje. Nie musimy nawet wszystkiego komentować, wystarczy pokazywać. Odbiorca też sam myśli i wiele rozumie. Wielu Polaków zna dobrze Niemcy. Gdyby program prowadzony był konsekwentnie, wróciłoby to wszystko jak bumerang do Niemiec. Przy okazji ujawniłoby się przedstawicieli polityki i mediów niemieckich, którzy goszcząc zawodowo w Polsce zajmują się wyłącznie dezinformacją. To samo dzieje się zresztą na naszym gruncie. Podobnie działają nasze niektóre media z niemieckim kapitałem, agencje PR. Takie zagrania nazywają się „uderzeniem od tyłu”. Tym rodzajem technik i taktyk informacyjnych zajmują się zawodowo agencje wywiadowcze i informacyjne. To stała technologia obrzucania błotem, tak by przykryć nim całą rzeczywistość; to rodzaj czarnej propagandy, negatywizmów informacyjnych, stosowanych już przez Goebbelsa. Przypominają się tu jego słowa zanotowane w pierwszym tomie Dzienników, gdy opisywał Pragę i Czechy we wrześniu 1938 roku, które dziś w kontekście polskim stają się niepokojąco aktualne: „Dawać im [Czechom] państwo to czysty absurd. (…) W Pradze prowokacje nie ustają. Im szaleńcze tym lepiej”.

    CZYTAJ WIĘCEJ:

    Antypolska rezolucja niemieckich dziennikarzy ośmiesza media i obywateli RFN

    Kolejny niemiecki polityk atakuje nasz kraj! „Ursula von der Leyen ma całkowitą rację. Należy wspierać ludzi, którzy wychodzą w Polsce na ulicę”

    Szef MON reaguje na skandaliczne słowa niemieckiej minister resortu obrony. Antoni Macierewicz domaga się „złożenia wyjaśnień”

    Rozmawiała Katarzyna Jabłonowska

    Eovideo
    Na co czekacie ,wykupic jakąs gazete w niemczech i opisywac rzeczywistośc w Polsce i Europie!!! Za rok bedzie naklad w setki tys egzemplarzy.

    Konrad
    Polscy dziennikarze (SDP) powinni wystapic z rezolucja potepiajaca niemieckich „dziennikarzy” za haniebna i skandaliczna akcje pod kryptonimem- Polskie obozy smierci. Nie siedziec grzecznie, atakowac

    LIS
    dlatego trzeba sqwielom cały czas przypominać nazistowskie korzenie nowych zbawców świata… pewnie nawet nie kojarzą kim był goebbels… naziści wyzywają innych od budowania IIIciej rzeszy

    Ann
    Co na to MSZ?

    Srul
    Gdzie są polscy dziennikarze z adekwatną reakcją- pyskacze Warzechy, Ziemkiewicze, Zychowicze, Kurskie, Semki, Miziołki, Skowrońskie, Lisickie, Lisy, Baczyńskie itd, itp?

    jo
    To osobista wina Jarosława Kaczyńskiego.

    r54
    CAŁODOBOWE POLSKIE RADIO PO NIEMIECKU ! NASZ INTERNET PO NIEMIECKU ! Trzeba zwykłemu niemcowi uświadomic,że propaganda niemiecka i euro sorosa to to samo ! Media niemieckie w Polsce trzeba ukrócić !

    Karol
    Chcecie zmienić nastawienie Szwabów i Rosji do Polski i wzmocnić naszą obronność 100 krotnie? Zbudować broń A. Gwarantowana poprawa stosunków i z Rosją i ze Szwabami. Tylko się pospieszcie.

    jazu
    szkopy tylko tak umią i lubią, maja to we krwi – nienawiść do drugiego, brak poszanowania kogoś innego niż szkop. Szkopy są de best i już. Inni to szmaty i trzeba ich pouczać jak żyć.

    ciachumachu
    No to stosujmy również taką samą wobec nich.

    niewolnik
    Dla Pani Karp, jeszcze niedawno Rosja była ostoją chrześcijaństwa a Putin nowym zbawicielem, a prawda jest taka, że więcej tam muzułmanów niż prawosławnych, a chrześcijaństwo biblijne jest prawnie zwalczane. O co chodzi teraz?

    marian
    ciekawe na kogo będą zrzucać, za parę lat, nieprzewidziane zdarzenia, które mogą się wydarzyć, przy tak kłamliwej propagandzie-naziści ponoć już wymarli

    W_LS
    Na ulicach Warszawwy radioszczekaczki ubolewały, że w kolejnym zamachu bandytów z AK zginął Hans von Schwinkę Taka jest czarna propaganda – wkładać w usta wroga prawdziwe informacje

    W_LS
    Propaganda = szerzenie informacji Prawdziwych lub nieprawdziwych. BIAŁA propaganda: WIADOMO KTO jawnie SZERZY. Np. Goebbels lub dziennikarze SZARA -nie wiadomo kto szerzy może to tylko plotka,alektowie

    Polka faszysta
    Hitlerowskie gadzinówki propagandowe zarówno w reichu jak i Polsce nie raz na zawsze przestaną się szmacić i przestaną łżeć jak neogebbelsy. Dość hitlerowskie propagandy i plucia na Polskę !!!!

    super
    Niemieccy dziennikarze to potomkowie Hitlera i Goebbelsa a Merkel jest wychowanicą KGB i komunistyczną działaczka NRD więc oni zawsze będą wrogami Polski

    halszka
    Dlaczego my nie piszemy o patologii w Niemczech! Niestety ,jeśli RZĄD nie wyłoży dużej kasy na promocję naszego kraju, to tak będzie! Jesli nasi politycy i Szechtery plują na swój kraj u nich w prasi

    1
    Niemcy stosują zasady z Mein Kampf przeciwko Polsce. Niemcy Rząd Bawarii nie chce żeby Mein Kampf wychodziło w języku Polskim bo jest tam dobry wykład z socjotechniki propagandy.

    2
    W rozdziale MK „organizacja i propaganda” Hitler pisze tak o posługiwaniu się kłamstwem w propagandzie ” Jeżeli propaganda musi posługiwać się kłamstwem wówczas według Hitlera musi to być

    3
    kłamstwo wielkie i bezczelne gdyż masy często uciekają się do drobnych kłamstw. I w małych sprawach są podejrzliwe. Natomiast nigdy nie przyszło by im do głowy kłamstwo w wielkim stylu

    dlatego
    Propaganda naszego rządu (PRAWDA) – rozprzestrzenianie informacji o dobrych stronach i wartościach Polski oraz Polaków- musi być lepsza i mocniejsza od propagandy niemieckiej

    JAS
    DLATEGO PYTAM SIE GDZIE MSZ? NALEŻY CODZIENNIE W POLSKICH MEDIACH ,KTORYCH TAK MALUCZKO NON-STOP O SZWABSKICH OBOZACH PISAC BEZ PRZERWY O ICH ZBRODNIACH BEZ CELU CODZIENNIE

    Polubienie

  2. danuta
    Niemiecka nazistowska organizacja „dziennikarzy” pw. Josepfa Goebelsa protestuje pko legalnemu polskiemu rzadowi ze przesladuje dziennikarzy.

    Andrzej
    a gdzie bylo SDP i inne organizacje jak zwalniano i skazywano dzienikarzy niemieckich za prawde ktora glosili

    Konrad
    Co za gigantyczna bezczelnosc! Przeciez to niemieccy dziennikarze rozpowszechniaja klamstwa o „polskich obozach smierci”. I oni maja tupet pouczac i oskarzac innych ?! Tak bylo w Niemczech za hitlera

    halszka
    Nie dziwmy się, że nas opluwają! Co robią nasi politycy i Michnik w prasie niem.? Opluwają bezkarnie ZDRAJCY swój kraj i nie ma żadnych konsekwencji! To nie jest żadna demokracja, to zdrada POLSKI!!

    Ann
    A co na to polskie stowarzyszenie dziennikarzy – śpi…. Czas zacząć pokazywać chamstwo i bezczelność Niemców.

    Telo
    A może by Niemcy zajęli się najpierw sobą
    Udo Ulfkotte – Niemieccy dziennikarze na usługach CIA, polskie napisy https://www.youtube.com/watch?v=RiK10nnLI5Q
    Gekaufte journalisten

    https://wpolityce.pl/polityka/366430-niemieckie-stowarzyszenie-dziennikarzy-zarzuca-polsce-brak-wolnosci-prasy-a-samo-wybralo-do-swojego-zarzadu-rzecznik-spd

    Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy zarzuca Polsce „brak wolności prasy”, a samo wybrało do swojego zarządu… rzecznik SPD

    opublikowano: wczoraj · aktualizacja: wczoraj


    autor: freeimages.com

    Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy (DJV) w ubiegłą niedzielę na zjeździe w Würzburgu krytycznie oceniło sytuację dziennikarzy w krajach Europy Wschodniej. 220 delegatów przyjęło jednomyślnie rezolucję, w której wzywają do przestrzegania wolności prasy, m.in. w Polsce i na Węgrzech.

    Najpierw minister, teraz stowarzyszenie dziennikarzy. Niemcy nagle „zatroszczyli się” o kondycję polskich mediów?

    Biuro prasowe DJV opublikowało wypowiedź przewodniczącego stowarzyszenia Franka Überalla:

    W naszym bezpośrednim sąsiedztwie, w Polsce, publiczne stacje zostały przekształcone w rozgłośnie państwowe. Krytyczni dziennikarze znajdują się w trudnej sytuacji, zamyka się im usta

    W wywiadzie z „Deutsche Welle” przewodniczący DJV dodał, że „Polska zmierza w kierunku dyktatury”.

    Jestem Niemcem. W latach 30-tych XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości jaką jest Unia Europejska

    —zaznaczył Überall. Teraz okazuje się, że na tym samym zjeździe w Würzburgu na którym DJV skrytykował brak niezależnych mediów w Polsce, wybrał nowy zarząd. Trafiła do niego m.in. rzecznik bawarskich posłów SPD do Bundestagu Anne Jacobs, która nigdy nie pracowała jako dziennikarka. Zanim trafiła do bawarskiej SPD pracowała w agencji PRJak pisze niemiecki portal branżowy „MEEDIA” stwarza to „poważny konflikt interesów”.

    Zdaniem portalu bowiem Jacobs „znajduje się na co dzień po innej stronie barykady niż jej koledzy z DJV”. Stowarzyszenie widzi to jednak inaczej. Jak zaznacza Jacobs posiada „bogate doświadczenie w polityce, na którym DJV może tylko skorzystać”.

    Kandydaturę Jacobs wysunął berliński oddział stowarzyszenia. Dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia, niezwiązanych partyjnie, którzy mogliby kandydować do zarządu DJV, najwyraźniej w niemieckiej stolicy zabrakło..

    Wybór Jacobs pokazuje dobitnie, że DJV nie jest instytucją neutralną światopoglądowo, tylko związaną z niemiecką lewicą. Krytyka obecnego polskiego rządu w wydaniu Überalla i Co nie powinna więc nikogo dziwić.

    JJW, meedia.de

    Kiedy rePOlonizacja ?????
    Tak to jest kiedy mniejszosci narodowe desygnuja swoich w kulturze i sztuce a mamy tu do czynienia nie tylko z bluznierstwem ale i z dzialaniami antypolskimi.

    G-W
    Przecież Niemcy to stara demokracja wywodząca się wiadomo skąd – poznamy ją lepiej: http://www.teologiapolityczna.pl/prof-magdalena-gawin-o-dramacie-polskich-uczonych-w-latach-wojny-1

    tyle na temat
    Na każdą konferencję lub wydarzenie związane z rządem,polityką gospodarką lub społeczeństwem,zapraszane są WSZYSTKIE MEDIA.Stacje NIEMIECKIE nie relacjonują tych konferencji CELOWO, tylko TVP-kłamcy!

    Rdzenny Polak
    Co Niemców obchodzi co jest w Polsce.My Polacy możemy w Polsce na uszach chodzić .To co Niemcy nie mają bliższej rodzinny ,czy kumpli szukają na zabuj ,a może Nikt ich na świecie nie lubi.To ciekawe

    tyle na temat
    Polska się rozwija,rząd ma sukcesy,ale w niemieckich mediach nie uświadczysz PRAWDY.Kto widział w ich mediach pochwałę gospodarki Polski?TylkoTVP potrafi podać relacje komisji śledczych i konferencji

    tyle na temat
    Zresztą w Niemczech dziennikarze nie podają FAKTÓW, a tylko maskują rzeczywistość. Kto w Niemczech wie jak wyglądają OBOZY DLA ISLAMISTÓW? Kto wie jak tam traktuje się kobiety i dzieci? Fakty w Niemczech?

    Erupcja antypolonizmu w RFN
    Niemieckie media prześcigają się w atakach na Polskę. To jest teraz u nich bardzo modne i co ciekawe, mile postrzegane w kołach rządowych. Niezależna Polska jest im solą w oku.

    jaga
    Niech pan „ponadwszystko” \uberall\ nie martwi się o polskich dziennikarzy bo to u nas jest demokracja nie u nich, to u nas można przeczytać o czynach migrantów – nie u nich, itd…..

    upss…
    …Überalles…

    Dobre szwabskie media
    Napisali może gdzieś, że cały świat podniósł nam PKB na 4,2 ? Jeszcze trochę i zaczną walić do nas na wieś do roboty sezonowej. buuuahahahaha

    Piast
    Niemiecki nazizm znów podnosi głowę.

    W_LS
    To niemiecka propaganda łgarstwa ! Niemieccy żurnalści nie czytają Faktu czy NiusŁyka?

    kpharck
    „Herr Überalles kritisiert Polen” – Żadnej ironii, wszystko na serio.

    Polubienie

  3. Lusia
    Warto sprawdzić ilu z tych separatystów ma paszporty niemieckie i żądać od potomków bandytów z Wermachtu zamieszkałych na terytorium Polski reparacji za mordy ich ojców na Polakach z lat 1939-45

    Poznanianka
    RAŚ to jest jawna dywersja.

    cezaryczembrowski
    Z Gorzelika taki Ślązak jak z koziej pipy gwóźdź. Ojciec przywlekł go gdzieś z Podola w kobiałce, nie wiadomo czy to w ogóle Polak. Resztę hołoty zwieźć na Stadion Śląski w Chorzowie i zrobić im parteitag pod pręgierzem. Każdemu po dwadzieścia batów na goły tyłek i raz dwa odzyskają polską przynależność etniczną. Powstańcy Śląscy w grobach się przewracają. Sam mam pewnie więcej krwi niemieckiej (saskiej) niż oni, bo moi przodkowie osuszali Saską Kempę i Wilanów, a jestem 100 procentowym Polakiem i jestem dumny z tego.

    https://wpolityce.pl/polityka/366473-ras-apeluje-do-wladz-panstwowych-o-ustanowienie-memorialu-ofiar-czystek-i-represji-etnicznych

    RAŚ apeluje do władz państwowych o ustanowienie Memoriału Ofiar Czystek i Represji Etnicznych

    opublikowano: wczoraj · aktualizacja: wczoraj


    autor: YouTube/

    O ustanowienie Memoriału Ofiar Czystek i Represji Etnicznych zaapelował w piątek do władz państwowych Ruch Autonomii Śląska. Według organizacji Memoriał miałby dokumentować i upamiętniać prześladowania różnych grup narodowych i etnicznych w okresie Polski Ludowej.

    Apel został skierowany do Prezydenta RP, Prezes Rady Ministrów i Marszałków Sejmu i Senatu.

    Przedstawiciele organizacji w apelu przekazanym także PAP podkreślili, że w przededniu Narodowego Święta Niepodległości zwracają się do najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej z apelem o ustanowienie Memoriału Ofiar Czystek i Represji Etnicznych, którego „zadaniem będzie dokumentowanie i upamiętnienie prześladowań różnych grup narodowych i etnicznych w okresie Polski Ludowej”.

    RAŚ proponuje, aby elementami Memoriału były pomnik, jako miejsce upamiętnienia ofiar polityki narodowościowej lat 1945-1989 oraz centrum dokumentacji i edukacji. Program tej instytucji miałby być – według RAŚ – kształtowany „we współpracy z przedstawicielami grup narodowych i etnicznych, które padły ofiarą tej polityki i często do dziś ponoszą jej konsekwencje”.

    W ocenie Ruchu podjęcie tej inicjatywy pozwoliłoby „w sposób symboliczny zadośćuczynić ofiarom polityki narodowościowej władz komunistycznych oraz nacjonalistycznych ekscesów”, ale przede wszystkim „wypełnić luki w pamięci zbiorowej społeczeństwa”.

    Memoriał powinien stać się przestrzenią dialogu, promowania poszanowania różnorodności i otwartości na odmienność, tak potrzebnych wobec przemian zachodzących w Polsce i Europie. Inicjowana przezeń dyskusja przyczyniałaby się do integracji, w ramach polskiej wspólnoty obywatelskiej, grup o różnej tożsamości i różnych historycznych doświadczeniach

    —uznał zarząd RAŚ.

    Zdaniem organizacji powstanie Memoriału przyczyniłoby się do „budowy wizerunku RP jako państwa otwartego i szanującego odrębności”.

    Będzie także dowodem, że niepodległa RP stanowi dziś wartość dla wszystkich obywateli, bez względu na ich tożsamość i pochodzenie

    —podkreślił zarząd Ruchu Autonomii Śląska.

    Powstały na początku lat 90. Ruch Autonomii Śląska liczy około 2 tys. członków; od 15 lat należy do Wolnego Sojuszu Europejskiego (European Free Alliance – EFA).

    W działalności publicznej RAŚ działa m.in. na rzecz upamiętnienia ofiar komunistycznych represji, które dotknęły tysiące mieszkańców regionu po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 r. Organizacja przyczyniła się m.in. do ustanowienia ostatniej niedzieli stycznia przez regionalny sejmik Dniem Pamięci o Tragedii Górnośląskiej. Organizuje też w tym okresie Marsze Pamięci o Zgodzie – z Katowic do bramy dawnego obozu Świętochłowice-Zgoda, gdzie przed laty trafiali Górnoślązacy.

    Działacze RAŚ postulują również nadanie większych uprawnień regionom, chcieliby przywrócenia przedwojennej autonomii Górnego Śląska w nowoczesnej formie. Promują uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną. Stanowczo odpierają zarzuty, że dążą do oderwania Śląska od Polski.

    W wyborach samorządowych 2010 r. RAŚ wprowadził trzech radnych do sejmiku samorządowego woj. śląskiego, w wyborach 2014 r. – czterech. Organizacja współtworzy rządzącą woj. śląskim koalicję POPSLSLDRAŚ. Obecnie działacze Ruchu Autonomii Śląska i Związku Górnośląskiego tworzą Śląską Partię Regionalną.

    W piątek w Katowicach rozstrzygnięto konkurs na projekt pomnika upamiętniającego Tragedię Górnośląską. Monument ma zostać zrealizowany przez samorząd Katowic w przyszłym roku i odsłonięty jesienią 2018 r. Będzie usytuowany w Parku Boguckim, przy wejściu do Strefy Kultury. Ma być widoczny z jednej z głównym przelotowych arterii miasta, Alei Roździeńskiego. Jego zakładany koszt to 1,2 mln zł.

    kk/PAP

    Polak
    Raś = czerwona, szwabska hołota

    Valenty
    RAŚ, ta antypolska, zdradziecka organizacja juz dawno powinna byc zdelegzlizowana!

    zs
    jak statek ma utonac to szczury uciekaja, jak lajba ma pelny wypas to nie sposob sie opedzic.

    Biok
    do chopów z RAŚ Katalonia wom sie kłanio, tam po 30 lot za zawierucha autonomi dostać moga, wy tyż

    zesłaniec
    Dlaczego jeszcze RAŚ nie zdelegalizowany, jest wspierany przez obce państwo.

    emeryt.
    Żadnych projektów RAŚ, byliby tylko bardziej uwiarygadniani.

    Jack
    Ten cały raś może nas prawdziwych Ślązaków- Polaków w zyć pocałować

    Polubienie

  4. https://wpolityce.pl/historia/364601-80-rocznica-rozstrzelania-przez-nkwd-przedstawicieli-bialoruskiej-inteligencji-w-kuropatach-upamietniono-ofiary-stalinowskich-represji

    80. rocznica rozstrzelania przez NKWD przedstawicieli białoruskiej inteligencji. W Kuropatach upamiętniono ofiary stalinowskich represji

    opublikowano: 29 października · aktualizacja: 29 października


    autor: Wikipedia/Domena publiczna

    W 80. rocznicę rozstrzelania przez NKWD ponad 130 przedstawicieli białoruskiej inteligencji środowiska niezależne obchodzą w niedzielę nieoficjalny Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych. Zaplanowano m.in. objazd miejsc pamięci i „Noc Poetów” w Kuropatach.

    Przedstawiciele organizacji społecznych Razam i Dzieja organizują całodniowy objazd miejsc, w których spoczywają ludzie niewinnie rozstrzelani w czasach ZSRR. Trasa prowadzi od Cmentarza Kalwaryjskiego przez tzw. Łoszczycki Jar, Błagowszczynę, Cmentarz Wojskowy, Park Czeluskińców po uroczysko w Kuropatach. Akcja zakończy się wspólną modlitwą za Białoruś przed tzw. Czerwonym Kościołem w centrum stolicy – podaje portal Biełorusskije Nowosti.

    Planowane są też inne wydarzenia, m.in. w jednym z mińskich klubów odbędzie się koncert poświęcony rozstrzelanym poetom, czytane będą fragmenty „Eugeniusza Oniegina” Puszkina, po raz pierwszy przetłumaczonego na białoruski przez rozstrzelanego przed 80 laty Alesia Dudara.

    O godzinie 23 na uroczysku w Kuropatach odbędzie się „Noc Poetów” organizowana przez niezarejestrowany na Białorusi opozycyjny Młody Front. W trakcie spotkania odczytane zostaną nazwiska rozstrzelanych, będą prezentowane fragmenty ich twórczości, planowane są wystąpienia niezależnych historyków.

    Na terenie lasu w Kuropatach od lat 30. XX wieku aż do wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według białoruskich historyków w latach 1939-1941 w Kuropatach zamordowano od 30 tys. do 250 tys. osób, w tym także Polaków.

    Od soboty na portalach społecznościowych podejmowana jest jeszcze jedna inicjatywa poświęcona „Nocy Poetów”. Internauci zamieszczają w sieci krótkie nagrania, na których recytują wiersze zamordowanych twórców.

    W poniedziałek ma się odbyć wieczór pamięci zorganizowany przez Białoruski Związek Pisarzy.

    W nocy z 29 na 30 października 1937 r. w piwnicach więzienia NKWD w Mińsku rozstrzelano ponad 130 osób – naukowców, literatów, poetów, lekarzy, działaczy społecznych i innych przedstawicieli inteligencji.

    Co roku 29 października opozycja i środowiska niezależne organizują nieoficjalne obchody, w czasie których wspominają ofiary politycznych represji z terenów Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Według szacunków różnych badaczy w czasach stalinowskiego terroru z lat 1917-1953 zginęło od 600 tys. do 1,6 mln ludzi.

    kk/PAP

    Polubienie

  5. tak
    Kto byl w NKWD i UB ????? 99 % narodwosci jakiej 🙂

    wenden slavic
    NKWD ponad 90 proc to Rosyjscy żydzi czyli hazarzy mordowali słowian tak POlaków jak i Rosjan łacznie rodziną carska

    Krzysztof W.
    Profesorowie, a tak nazywają tę operację NKWD, że brzmi to tak, jakby istniała „polska NKWD” i przeprowadziła operację przeciwko Polakom! Panowie Profesorowie, nie było „operacji polskiej NKWD” !!!!

    <>
    Wy kłamliwe oszołomy redakcyjne piszecie o „polskim NKWD”?! wy socjopaci z szechterowo-urbanowej jaczejki stręczącej zbrodnicze „pojednania”.

    https://wpolityce.pl/historia/366345-mamy-obowiazek-o-nich-pamietac-wspomnienie-ofiar-operacji-polskiej-nkwd-w-grodnie

    „Mamy obowiązek o nich pamiętać”! Wspomnienie ofiar operacji polskiej NKWD w Grodnie

    opublikowano: 9 listopada


    autor: YouTube

    Wystawę białostockiego Muzeum Pamięci Sybiru poświęconą operacji polskiej NKWD, której ofiarą padło na terenie ZSRR 140 tys. osób, zaprezentowano w czwartek wieczorem w Konsulacie Generalnym RP w Grodnie.

    Prezentację ekspozycji zorganizowano przy wsparciu Instytutu Polskiego w Mińsku, z okazji 80. rocznicy przeprowadzenia przez NKWD operacji skierowanej przeciwko Polakom z terenów ZSRR.

    Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński przypomniał, że według sowieckich danych na mocy rozkazu szefa NKWD Nikołaja Jeżowa nr 00485 represjonowano 140 tys. Polaków na terenie ZSRR.

    Ponad 110 tys. z nich zostało rozstrzelanych na mocy wydawanych taśmowo wyroków, tzw. trójek NKWD. Z dokumentów wynika, że skazanie jednej osoby na śmierć zajmowało około trzech minut

    — mówił prof. Śleszyński.

    Każdy z nas ma obowiązek o nich pamiętać. Ci ludzie nigdy nie byli obywatelami Polski, ale zginęli za to, że byli Polakami**

    — stwierdził historyk.

    Śleszyński mówił o tym, że w wyniku pokoju ryskiego z 1921 r. zarówno w ukraińskiej, jak i w białoruskiej republice socjalistycznej pozostała duża grupa ludności polskiej. W latach 20. XX w. na wschodzie ZSRR utworzono zamieszkane przez Polaków tzw. rejony autonomiczne – bastiony polskiego komunizmu, które miały być „podbudową”, bazą do ekspansji ZSRR na Zachód.

    W czasach Stalina, w latach 30., podejście do tych ludzi zmieniło się, byli postrzegani jako zagrożenie i jako problem, m.in. dlatego, że nie chcieli wstępować do kołchozów

    — wyjaśniał.

    W połowie lat 30. rozpoczęła się pierwsza fala represji – wywózki do Kazachstanu i na Syberię, a w sierpniu 1937 r. Jeżow podpisał rozkaz nr 00485 rozpoczynający operację polską.

    ZSRR szalał już wówczas Wielki Terror, który pochłonął miliony istnień; do dzisiaj nie znamy dokładnej liczby jego ofiar. Akcja polska nie była jedyną operacją narodowościową w ZSRR – były operacje niemiecka, grecka, ormiańska – ale biorąc pod uwagę liczbę ludności polskiej zamieszkującej to państwo, naród polski najbardziej ucierpiał

    — ocenił historyk.

    Konsul generalny RP w Grodnie Jarosław Książek dodał, że w ramach operacji polskiej zginęło wielu ludzi innych narodowości, ponieważ często za Polaków uznawano np. osoby o polsko brzmiących nazwiskach.

    Wspominamy dzisiaj ofiary tej zbrodni nie „przeciwko komuś”, ale by jasno wskazać, że granica między dobrem i złem istniała i przebiegała ona właśnie pomiędzy otworem lufy pistoletu a ofiarą

    — powiedział Książek.

    Dzisiaj przywracamy pamięci ponad 110 tys. Polaków rozstrzelanych przez NKWDw ramach operacji polskiej na terenie całego ZSRR, chociaż właściwszą nazwą jest operacja „antypolska”

    — mówił dyrektor Instytutu Polskiego w Mińsku Mateusz Adamski. Nawiązując do represjonowanych przedstawicieli innych narodów, w tym elit białoruskich, podkreślił, że los wszystkich ofiar „był wspólny – był tragiczny”.

    W siedzibie Konsulatu Generalnego RP w Grodnie zgromadzili się w czwartek m.in. Polacy z Grodzieńszczyzny, w tym ze Związku Polaków na Białorusi (uznawanego przez Warszawę), kombatanci ze Stowarzyszenia Armii Krajowej przy ZPB, przedstawiciele Polskiej Macierzy Szkolnej i innych środowisk.

    W czasie uroczystości, w związku ze zbliżającym się Świętem Niepodległości, Konsulat Generalny RP uhonorował upominkami osoby zasłużone dla dbania o polskie miejsca pamięci na Grodzieńszczyźnie, m.in. prezesa Komitetu Ochrony Zabytków i Miejsc Pamięci Narodowej przy ZPB Tadeusza Malewicza, a także lokalnych działaczy tej struktury, Andrzeja Poczobuta z Zarządu Głównego ZPB oraz prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK przy ZPB pułkownik Weronikę Sebastianowicz.

    ak/PAP

    tak to widzę i czuję
    Rusini z Białej i Czarnej Rusi nie są żadnym innym narodem, tylko naszym bratnim, własnym.

    babcia
    Katy Narody polskiego. Tfu, jobana ich mac.

    kontrwywiad RP na terenie ZSRR
    Czy na wystawie mozna sie dowiedziec jak dzialal kontrwywiad RP na terenie ZSRR?

    klementyna
    zydzi pochodzenia rosyjskiego.

    dankawojtek001
    Oprócz fałszywego tytułu również fałszywa „geografia” i fałszywa „geopolityka”. Wystarczy nałożyć na siebie mapy IIRP na przykład takie [https://niezłomni.com/gospodarcza-mapa-ii-rp] i [https://1939.pl/przed-wybuchem-wojny/pakt-ribbentrop-molotov/index.html]. Jaką część terytorium obecnej Ukrainy i Białorusi obejmowały granice IIRP ,które utracono po II wojnie światowej w wyniku jałtańskiej zmowy,zyskując „ziemie odzyskane”? Czyż szechtery, morele, bystygiery, wolańskie, jaruzele itp. komunistyczna agentura nie utrwalały pojałtańskiego „ładu” NKWD/KGB/GRU/Stasi/MBP/UB/SB/WSI/TPPR/CPRDiP? A z drugiej strony kto witał ruskich okupantów 17.września 1939r jak „wyzwolicieli”,a wcześniej 1.września 1939r innego „wyzwoliciela”? Polacy czy „polacy” ogłupieni wrogą propagandą okupantów?Skoro „wyzwoliciele” używają formuły „ziemie odzyskane”,tym samym przyznają że zostały wcześniej zagrabione.Komu jak nie Polakom? .Jednak nie przyznają ci sami „wyzwoliciele”,że wspólnie zagrabili Polakom „ziemie utracone” na wschodzie. Fałszywie więc usprawiedliwiają jedną grabież terytorialną inną grabieżą terytorialną. To prawda czy „rewizjonizm”,co szacowny autorze ? Niech więc różne dzisiejsze antypolskie matrioszki zewnętrzne i wewnętrzne zapamiętają,że czczenie świętego graala NWO zarówno w formie „nowojedwabnej”(pasa i szlaku ChRL/CCCPbis) jak i stowarzyszonej z nią formy „nowohanzeatyckiej”(integry IV rzeszy eurokołchozowej) to droga do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej ,droga do antynarodowego i antysuwerennego „unicztożenija”. Co na to kompartia uPADłego ?

    https://wpolityce.pl/swiat/366871-dziedzictwo-komunizmu-na-zachodzie-lenin-tak-stalin-nie-na-wschodzie-lenin-nie-stalin-tak

    Polubienie

  6. RYSK
    to typowa wdzieczność żydow i ich akolitow za ratowamnie życia ich pobratymcom. W kraju mamy wysyp takich zaprzanskich chazarow.

    Konrad
    Wielokrotnie spotkalem sie z oszczerstwami ze strony Zydow, ze AK na Wilenszczyznie mordowala Zydow. W rzeczywistosci AK likwidowalo sowiecka partyzantke, do ktorej przylaczyli sie niektorzy Zydzi.

    prof Rozumny
    Oczywiście Duszanski to „cyklista”. Zwróćcie uwagę że tylko „oni” torturowali z reguły patriotów czy w Polsce czy na Litwie.

    bnn
    Niech zgadne – autorka ksiazki to rŻYDÓWA hahahhaaaaaaa

    65emeryt
    Tak to jest jak książki o wojnie piszą żydzi. Oplują wszystkich. Oprócz szkopów, no i swoich, a o swoich było by co pisać, oj było

    Konrad
    To nie zmienia jednak faktu, ze duza czesc Litwinow czynnie uczestniczyla przy boku Niemcow w zagladzie Zydow. I wykazywali sie szczegolnym bestialstwem. Tak jak Ukraincy.

    https://wpolityce.pl/polityka/367670-skandal-na-litwie-autorka-ksiazki-o-holocauscie-zaatakowala-narodowego-bohatera-litwinow


    Adolfas Ramanauskas / autor: Wikipedia

    Skandal na Litwie. Autorka książki o Holocauście zaatakowała narodowego bohatera Litwinów

    opublikowano: za godzinę

    Skandal na Litwie. Kiedy autorka książki o Holocauście zaatakowała narodowego bohatera Litwinów, wywołała burzę. Jej książki wycofano z księgarń. Spotkało się to z ostrą krytyką zagranicznych mediów, które zaczęły pisać, że antysemicka Litwa knebluje wolność słowa.

    Wystarczyła jedna wypowiedź, by Ruta Vanagaite, autorka głośnej książki o udziale Litwinów w Holocauście, wstrząsnęła Litwinami, przy okazji podkopując własną wiarygodność. Oświadczyła, że legendarny przywódca antykomunistycznej partyzantki, który wpadł w ręce KGB w 1956, sypnął kolegów, mimo że wcale nie był torturowany. Potem miał dokonać samookaleczenia i popełnić samobójstwo.

    Bardzo szybko przeprosiła, przyznając, że nie mówiła prawdy. Ale było za późno, współpracujące z nią wydawnictwo zerwało umowę i zaczęło wycofywać wszystkie jej książki z księgarń, przerażone wizją bojkotu konsumenckiego.

    Uderzyła w mit narodowy Litwinów. „Leśni bracia”, czyli odpowiednik polskich Żołnierzy Wyklętych, są właśnie takim mitem. Nie można atakować świętości, jeśli się nie ma dowodów

    — mówi prof. Alvydas Nikžentaitis, litewski historyk, z którym rozmawiałam pisząc tekst „Zabić bohatera po raz drugi”, opublikowany w ostatnim numerze „Sieci”.

    Adolfas Ramanauskas, pseudonim „Vanagas ” czyli „Jastrząb ” został zatrzymany przez KGB w Kownie, długo poszukiwała go specjalnie utworzona grupa agentów, licząca 50 osób.

    Poddano go  bestialskim torturom, wykastrowano i wyłupiono mu oko. Zapadł w śpiączkę, ale i tak skazano go na śmierć, wyrok wykonano i pochowano w nieznanym miejscu.

    Trudno zrozumieć, jak ktoś, kto zna realia historyczne, mógł uważać, że KGB nie torturowało ważnego przywódcy partyzanckiego, na którego polował zaciekle.

    Ruta Vanagaite twierdziła, że dotarła w archiwach do dokumentów KGB. Ale, jak uważają historycy litewscy, w rzeczywistości jej źródło było inne – pamiętniki Nachmana Duszanskiego, jednego z najgorszych oprawców, pracującego w KGBaż do początku lat siedemdziesiątych. To właśnie Duszanski uczestniczył w aresztowaniu Ramanauskasa i późniejszym śledztwie. Umarł spokojnie w Izraelu, który nie zgodził się na o ekstradycję, bo uznano, że zbrodnie Duszanskiego się przedawniły.

    O ile raporty KGB wysyłane do Moskwy są wiarygodne, o tyle oczywiście nie można ufać żadnym pamiętnikom, których autorzy chcieli się przecież wybielić

    — mówi dr. hab. Jarosław Wołkonowski, polski historyk urodzony na Litwie, autor licznych prac o Armii Krajowej na Wileńszczyźnie.

    Ubolewa, że Vanagaite zaatakowała właśnie Adolfasa Ramanauskasa, który jest nieskazitelnym bohaterem, jakiego potrzebują Litwini — litewski Sejm zamierza ogłosić 2018 właśnie jego rokiem.

    Jednak podkreśla też, że Vanagaite pisząc książkę „Nasi. Podróżując z wrogiem ” odegrała bardzo ważną rolę w ujawnianiu jak ogromna była na Litwie skala kolaboracji z Niemcami.

    Zacząłem bardzo szanować Rutę Vanagaite po spotkaniu w Domu Polskim w Wilnie. Przyszła na nie z Efraimem Zuroffem , z Centrum Wiesethala w Jerozolimie . Nie ukrywała niczego, nawet spraw, które mogły być dla niej bolesne jak choćby to, że jej dziadek sporządzał listy Żydów

    — opowiada Wołkonowski.

    Polacy na Litwie doskonale znali rolę, jaką odgrywali Litwini w czasie Holocaustu. Wszyscy wiedzieli, że w lesie w podwileńskich Ponarach litewscy strzelcy masowo rozstrzeliwali Żydów a także polską inteligencję, trupy wrzucając olbrzymich dołów, kopanych kiedyś jako zbiorniki na paliwo. Niektórzy słyszeli też o innych masakrach, jak choćby rzezi w Kownie, gdzie Litwini wymordowali Żydów zanim jeszcze wkroczyli tam Niemcy, a sygnałem stał się odtworzony przez radiostację hymn litewski.

    Tę wiedzę Polacy na Litwie wynosili z domu, bo w szkole na ten temat milczano, zarówno w czasach sowieckich jak i po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, kiedy atakowano AK, gloryfikując równocześnie kolaboracyjne formacje litewskie.

    Dopiero Ruta Vanagaite otworzyła oczy wielu Litwinom, na to, co działo się w czasie wojny. Przebiła mur obojętności. Przecież odsetek wymordowanych Żydów właśnie tu, był największy w całej Europie. Moi litewscy znajomi po lekturze jej książki byli wstrząśnięci, wręcz upokorzeni tym, co musieli przyjąć do wiadomości

    — mówi Wołkonowski.

    Wydana w ubiegłym roku książka Vanagaite, której nakład rozszedł się na Litwie w ciągu dwóch dni, przeorała litewską świadomość. Stało się tak dlatego, że została napisana przez Litwinkę , a nie kogoś obcego, komu od razu potraktowano by nieufnie.

    Obraz, jaki się wyłania z książki Vanagaite, jest szokujący. To Litwini sporządzają listy Żydów, doprowadzają na miejsce egzekucji, zabijają i grzebią. Niemcy są na drugim planie, istnieje rozbudowana kolaboracyjna litewska administracja i policja, która wszystkim się zajmuje. To nie „męty społeczne”, jak długo chcieli wierzyć Litwini, uczestniczą w Holocauście. Przyzwoici obywatele masowo kupują rzeczy i domy zamordowanych Żydów, wystawiane na aukcję przez litewską administrację, wstawiają sobie złote zęby wyrwane trupom, meblują mieszkania pożydowskimi meblami. Trudno wątpić, że rozliczenia z niechlubną wojenną przeszłością są dla Litwinów trudne. Wpadka Ruty Vanagaite, która bez powodu odsądziła od czci i wiary litewskiego bohatera. może te rozliczenia dodatkowo utrudnić. I właśnie to byłoby najbardziej fatalnym skutkiem całego skandalu.

    autor: Maja Narbutt

    litłusy miały bohatera?
    Bo ja wiem z wiarygodnych źródeł, że to byli tchórze i posłuszni wykonawcy swojego niemieckiego dowództwa. Np. pomocnictwo mordów na Żydach i polakach w Ponarach!

    Wojtek
    Pisanie historii na nowo. Skąd my to znamy?

    jurko
    no tak, no tak, oczy wiscie, oczy wiscie

    Wilniuk
    Ramanauskas = Romanowski.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s