633 Marcin Skalski. JAK DOBRA ZMIANA HODOWAŁA NA WŁASNEJ PIERSI OTWARTY DIALOG [RAPORT], czyli folni ludziowie i ich zbita zupa i bida z nędzą


Bartosz Kramek i George Soros, Fot. facebook.com / medianarodowe.pl

jaro7 @jaro7:
Jak oglądam ten poczet polskojęzycznych zaprzańców i renegatów to napisze jedno-Lepiej być ruskim trollem niz banderowską kur.ą. Jak widać wielu woli byc tym drugim. A jak już widzę Gosiewską czy Muche to na wymioty zbiera mi sie. O tym „pożytecznym idiocie” Reyu szkoda pisać, rusofobiczny oszołom (wczoraj był gościem u podobnego oszołoma Pospieszalskiego).

Tutejszym @Tutejszym:
Czy lepiej być ruskim trollem czy banderowskim trollem?. Zdania jest podle fałszywe panie @jaro7. Ruskie i banderowskie trolle powinny być zwalczane na kresy.pl Ruskich i banderowskich trolli na tym portalu nie brak. A o „pożytecznym idiocie” Reyu trzeba pisać. Jest to według mnie chory psychicznie rusofobiczny oszołom. To nie znaczy że problem ruskich i banderowskich trolli na kresy.pl jak też na wielu innych portalach nie istnieje. Panie @jaro7, wzywam Pana do krucjaty: „Szabla w dłoń, ruskiego i banderowskiego trolla goń, goń, goń!” Póki co to możemy oboje poćwiczyć przed lustrem…

jwu @jwu:
Nie do końca się z tobą zgadzam. Bo wg. ciebie (takie mam wrażenie) ktoś kto nie lubi banderowskiej dziczy, jest z automatu zaszeregowany jako ruski troll. Co wcale nie ,musi być prawdą ? Jest tu wielu (na forum) banderofobów ,którzy wcale nie są rusofilami. A na zakończenie, nie rozumiem twoich wycieczek pod adresem jaro7 ? Być może czytanie polskiego tekstu ze zrozumieniem ,nie należy do twoich mocnych stron ?

Tutejszym @Tutejszym:
@jwu Aleś się spienił w obronie @jaro7. Jak byś połknąl kostkę mydła „Jeleń”. @jaro7 sam powinien dać sobie radę. Czytanie polskiego tekstu ze zrozumieniem na pewno przekracza twoje możliwości percepcji. Chyba że chciałeś za wszelką cenę dołożyć mi. Stwierdzenie: „Jak oglądam ten poczet polskojęzycznych zaprzańców i renegatów to napisze jedno-Lepiej być ruskim trollem niz banderowską kur.ą.” Odpowiedź: „Ruskie i banderowskie trolle powinny być zwalczane na kresy.pl Ruskich i banderowskich trolli na tym portalu nie brak.” Postulat: Panie @jaro7, wzywam Pana do krucjaty: „Szabla w dłoń, ruskiego i banderowskiego trolla goń, goń, goń!” Póki co to możemy oboje poćwiczyć przed lustrem…

Sądzę że jestem banderofobem (z przyczyn jak najbardziej osobistych) i na pewno nie jestem rusofilem. To wynika z moich wypowiedzi na tym Forum, ale to wymaga czytania polskiego tekstu ze zrozumieniem…

jwu @jwu:
Mydlenie oczu. Podejrzewam ,że pomiędzy FOD i rządem PiS jest cichy sojusz ,by dodać odrobinę martyrologi do rządów tych ostatnich? I dlatego jawne nawoływanie do puczu i obalenia rządu rozeszło się bez konsekwencji. Gdzie normalnie powinny być procesy i wieloletnie kary więzienia.


Pisałem już o tym tak wiele razy, że teraz napisze tylko tyle… i znów zapadła bohaterska cisza. Pewno ta żaba CIAmajdanu, czy innego Euromajdanu stanęła folnym ludziom w gardle i jeszcze na dodatek zesrała się tam ze śmiechu, słysząc jak to jeden żydobanderowski hieroj wyzywa innego żydobanderowskiego hieroja, od ruskich agentów, czy V rosyjskiej kolumny… hihihihi… hihihihi… LOL… 🙂


https://kresy.pl/publicystyka/dobra-zmiana-hodowala-wlasnej-piersi-otwarty-dialog-raport/

JAK DOBRA ZMIANA HODOWAŁA NA WŁASNEJ PIERSI OTWARTY DIALOG [RAPORT]

5 stycznia 2018|5 Komentarzy|w Analizy, Publicystyka |Przez Redakcja

W ostatnich dniach dzięki Fundacji Otwarty Dialog odkurzono dla opinii publicznej częściowo zapomnianą już postać „blogera” Marcina Reya. Kolejna odsłona jego styropianowego męczeństwa jest zarazem następnym odcinkiem niekończącego się serialu komediowego pt. „Poszukiwanie ruskiej agentury w Polsce”, którego bohaterowie zaczynają zjadać nawzajem swoje własne ogony.

Bartosz Kramek wraz z ukraińską małżonką Ludmiłą Kozlovską z „Otwartego Dialogu” oraz Natalią Panchenko z „Euromaidanu Warszawa” zechcieli nam uprzejmie przypomnieć, że Marcin Rey cierpi nie tylko za siebie, ale za miliony. Tym razem jednak cios Reyowi zadano od tyłu, ze strony swoich niedawnych sprzymierzeńców. Jednak to, kto lansował i uwiarygodniał otwarcie dialogujących, media po raz kolejny wystawiające Reyowi certyfikat koszerności całkowicie przemilczają. Do niedawna bowiem równie koszerni dla obozu polityczno-medialnego Dobrej Zmiany byli także właśnie Kramek, Kozlovska i Panchenko.

Ukraińska wojna domowa w Polsce

Groteskowy „tropiciel rosyjskich wpływów” karierę zrobił przede wszystkim dzięki cyklicznemu obwieszczaniu ludności zamieszkującej obszar Międzymorza, że prześladuje go rosyjska V kolumna w Polsce. Po jednym z takich incydentów hashtag #JeSuisMarcinRey propagował nie kto inny, jak właśnie Fundacja Otwarty Dialog. Dlatego: #JeSuisMarcinRey – dziś wszyscy jesteśmy z Marcinem. My też sprzeciwiamy się rosyjskiej agresji i bezmyślnej nienawiści, ksenofobii, bandytyzmowi i faszyzmowi w Polsce. Dlatego – wszyscy jesteśmy Marcinami Reyami – głosił na swojej facebookowej stronie FOD. Z kartkami z napisem #JeSuisMarcinRey sfotografowali się Bartosz Kramek, Ludmiła Kozlovska i Natalia Panchenko. Sam Rey nie krył swojej wdzięczności za okazane mu wsparcie.

Czytaj dalej pod ilustracjami

Nie był to jedyny przypadek, gdyż Marcin Rey i Fundacja Otwarty Dialogwspółpracowali ze sobą. Ta ostatnia przyznała się do kooperacji z Reyem, publikując w „kontr-raporcie” do tez Reya korespondencję mailową ze wspomnianym „blogerem”, dotyczącą portalu Kresy.pl i jego współpracowników. Idąc tokiem rozumowania Reya, podejmował on współpracę z fundacją mającą powiązania z Rosją, co, wg przyjętej przez niego metodologii, powinno właśnie z niego samego czynić rosyjską V kolumnę w Polsce.

CZYTAJ WIĘCEJ: Fundacja Otwarty Dialog donosiła na Kresy.pl do ABW [+DOKUMENTY]

Bartosz Kramek w Telewizji Republika

Na wezwanie przedsądowe i groźbę pozwu ze strony Kramka, Kozlovskiej i Panchenko Rey żalił się w zaprzyjaźnionej Telewizji Republika:

„Uważałem, że Fundacja Otwarty Dialog jest tutaj po właściwej stronie mocy” – mówił Rey, przyznając się do wciąż istniejącej wspólnoty poglądów na politykę wobec Rosji z Otwartym Dialogiem. Jednak to właśnie Telewizja Republika lansowała Kramka i Otwarty Dialog na swojej antenie, częstokroć przedstawiając go jako eksperta ds. wschodnich.

Kramek wystąpił w Telewizji Republika 25 sierpnia 2015 roku programie „Wolne Głosy”, który prowadził były działacz młodzieżówki PiS w Trójmieście Michał Rachoń, obecnie pracujący w TVP. We wspomnianym programie Kramek nazwał pomysł prowadzenia jakichkolwiek rokowań z Rosją i – jak ich określił – tak zwanymi separatystami mianem „poronionego”. Obok Kramka wystąpił również przyszły niesławny ambasador Polski w Kijowie, Jan Piekło.

Kolejny raz Kramek wystąpił w Telewizji Republika 24 sierpnia 2016 roku w programie prowadzonym przez Ryszarda Gromadzkiego. To właśnie w tym programie przedstawiciel Fundacji Otwarty Dialog pozwolił sobie na kuriozalnie dziś brzmiącą uwagę, że pod względem gospodarczym „Ukraina się już ustabilizowała”, zaś po roku, według Kramka, Rosji miałyby się skończyć pieniądze – a więc zgodnie z tymi „prognozami” miałoby to nastąpić w sierpniu 2017 roku. Reprezentant Fundacji Otwarty Dialog zaznaczył ponadto, że „Ukraińcy wychodzą na prostą, jeśli chodzi o PKB”. Ryszard Gromadzki komplementował zaś „zasługi fundacji dla dialogu polsko-ukraińskiego”.

Kramek wystąpił zresztą w Telewizji Republika już 13 czerwca 2013 roku. Był tam gościem Michała Rachonia w programie „Wolne Głosy”, stacja zaś przypomniała sobie o Kramku, gdy w dobie Majdanu potrzebne jej były w roli „ekspertów” postaci skrajnie proukraińskie.

Czytaj dalej pod ilustracją

PiS jako promotor Fundacji Otwarty Dialog

Bliską współpracę z Fundacją Otwarty Dialog zawierali również politycy Prawa i Sprawiedliwości. 14 marca 2016 roku w „Ukraińskim Świecie” w Warszawie odbyła się prezentacja „Raportu o rosyjskich zbrodniach na Ukrainie”, który przygotowała posłanka PiS Małgorzata Gosiewska. Na poniższej ilustracji widać wspomnianą polityk partii rządzącej (z prawej) obok Ludmiły Kozlovskiej (z lewej), której towarzystwo najwyraźniej posłance PiS nie przeszkadza.

Czytaj dalej pod ilustracją

Gosiewska z PiS (z lewej) pojawiała się również u boku Natalii Panchenko (z prawej) z „Euromajdanu Warszawa”, jak na przykład pod ambasadą Rosji, czym pochwalił się facebookowy profil wspomnianej inicjatywy.

Czytaj dalej pod ilustracją

Swoimi związkami z Euromajdanem sama Gosiewska chwaliła się na YouTube.

Czytaj dalej pod ilustracją 

Z kolei 11 lipca 2016 r. w siedzibie Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce odbyła się debata pt. „Rosyjska propaganda wobec Unii Europejskiej i państw członkowskich. Możliwości przeciwdziałania”, którą wraz z biurem PE w naszym kraju organizowała właśnie Fundacja Otwarty Dialog. Wzięły w niej udział m.in. posłanka PiS do Parlamentu Europejskiego Anna Fotyga i Ludmiła Kozlovska z Fundacji Otwarty Dialog. Debatę prowadziła zaś Agnieszka Romaszewska, dyrektor telewizji Biełsat.

Na załączonej ilustracji widzimy pierwszą z prawej Agnieszkę Romaszewską, drugą z prawej Ludmiłę Kozlovską i trzecią z prawej Annę Fotygę z PiS.

Czytaj dalej pod ilustracjami

Innym obok Romaszewskiej sekundantem inicjatyw przedsiębranych przez środowisko „Euromajdanu” i „Otwartego Dialogu” był niejaki Bartłomiej Maślankiewicz, obecnie dziennikarz TVP, który zasłynął z ocierających się o pseudo-dramatyczny kicz relacji z Marszu Niepodległości w Polsce czy Majdanu w Kijowie. Na poniższej ilustracji, znajdującej się na facebookowym profilu „Euromajdanu Warszawa”, widzimy stojącego na pierwszym planie Andrija Deszczycę, ambasadora Ukrainy w Polsce. Za nim zaś znajduje się nie kto inny, jak właśnie  Maślankiewicz. Ten ostatni zresztą to bardzo zasłużony dla Ukrainy dziennikarz, który swoją misję traktuje wyjątkowo poważnie.

CZYTAJ: Maślankiewicz (TVP INFO): Polska okupowała Ukrainę, pomniki UPA są jak pomniki Piłsudskiego

Czytaj dalej pod ilustracją

Również Agnieszka Romaszewska zaszczycała swoją obecnością demonstracje rzeczonych środowisk. Na ilustracji poniżej widzimy dyrektorkę telewizji Biełsat na manifestacji organizowanej przez Fundację Otwarty Dialog.

Czytaj dalej pod ilustracją

Innym filoukraińskim aktywistą „zwąchanym” z rzeczonymi środowiskami jest, publikujący w prorządowej „Gazecie Polskiej” oraz związanym z nią portalu „Niezależna”, Wojciech Mucha. „Euromajdan” wziął udział w promocji książki Muchy pt. „Krew i ziemia” – które są zapiskami z fascynacji autora Ukrainą. Na ilustracji znajdują się jego „kompatrioci”: człowiek podpisujący się jako Jurii Wojcicki (siedzi obok Muchy po lewej) oraz Natalia Panchenko (stoi, pierwsza od lewej).

Czytaj dalej pod ilustracją

Sama Natalia Panchenko była również uczestniczką manifestacji organizowanej przez Klub „Gazety Polskiej” pod ambasadą Rosji w Warszawie z okazji rocznicy sowieckiej agresji na Polskę 17 września. Na nagraniu widzimy, jak wraz z działaczką Klubu „GP” i obecną posłanką PiS Anitą Czerwińską Panchenko wymienia czułości tuż po zakończonym przemówieniu.

Czytaj dalej pod ilustracją

„My, młodzi Ukraińcy, przyszliśmy oddać hołd ofiarom 17 września 1939 r. My też zaczęliśmy przychodzić pod tę najgorszą ambasadę w Polsce. To ambasada śmierci, ambasada tego, kto zabiera życie i zabija nawet małe dzieci” – mówiła Panchenko. Nie zwróciło niczyjej uwagi – na czele z redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej” Tomaszem Sakiewiczem, który stał tuż obok – że tego typu słowa z ust wspomnianej Ukrainki to czystej wody hipokryzja, jeśli nie zwykła bezczelność. To właśnie Panchenko publicznie twierdziła, że „UPA walczyła z Polakami o wolną Ukrainę”, co nie dodaje jej wiarygodności w kontekście troski o życie małych dzieci – których UPA w swojej „walce z Polakami” wszak nie oszczędzała.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Organizatorka Euromajdanu w Warszawie: UPA walczyła z Polakami za niepodległą Ukrainę 

Ponadto, pod koniec minionego 2017 roku Panchenko, jak gdyby nigdy nic, wystąpiła w śniadaniowej odsłonie zdominowanej przez Dobrą Zmianę TVP, w programie „Pytanie na śniadanie”.

Czytaj dalej pod ilustracją

Komu służy Marcin Rey?

Myliłby się jednak ten, kto uważa, iż Marcin Rey jest wrogiem agentury jako takiej. Nie wynika to przynajmniej z jego deklarowanych poglądów na finansowanie podmiotów pozarządowych przez George’a Sorosa, które ujawnił w swoim „raporcie” na temat Fundacji Otwarty Dialog i za którego treść rzeczona fundacja zamierza go przeczołgać przed sądami.

Otóż, na 45. stronie swojego „raportu” Rey pisze literalnie:

„Autor niniejszego opracowania [tj. Marcin Rey – przyp. Marcin Skalski] nie uważa, by związki z podmiotami George’a Sorosa były czymkolwiek nagannym”. Właśnie za takimi ludźmi wstawiają się teraz akolici Dobrej Zmiany, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, że u Reya w parze z antyrosyjskością i obsesyjną ukrainofilią jednocześnie idzie wyrozumiałość dla wątpliwej reputacji „filantropa”, którego TVP zdarzyła już posądzić o próbę wywrócenia rządu PiS w okresie „ciamajdanu”. Śmiało można więc nazwać podmioty finansowane przez Sorosa agenturą wpływu.

Czytaj dalej pod ilustracją

Z kolei poniższe zdjęcie Ludmiły Kozlovskiej z „Otwartego Dialogu” Dobra Zmiana jeszcze niedawno pokazywała w TVP jako dowód uwikłania fundacji w związki z Sorosem oraz wrogiego stosunku do polskiego rządu. Związki, których – podkreślmy – Marcin Rey nie uważa za nic złego, do czego sam się otwarcie przyznał.

Czytaj dalej pod ilustracją

Adres grafiki: https://pbs.twimg.com/media/DFXA8EkXUAAXSr3.jpg

Fundacja Otwarty Dialog stała się przedmiotem szczególnej „troski” ze strony Dobrej Zmiany dopiero w momencie publikacji przez Bartosza Kramka kilkunastopunktowego planu doprowadzenia do Majdanu w Polsce. Jeśli nawet przyjąć, że fundacja ma szczególnie podejrzane związki z Rosją, to tym gorzej świadczy to o środowiskach dających swoje twarze i nazwiska dla uwiarygodnienia FOD, Kramka, Kozlovskiej i Panchenko. Przedstawiciele tychże środowisk są bowiem święcie przekonani, że mają szczególnego nosa do tropienia agentury rosyjskiej, która – jeśli wierzyć teoriom Reya – wylęgała się tuż obok nich samych.

Tymczasem, przykry zapach toczony przez FOD czuć było na odległość, nie ma to jednak związku z prawdziwymi bądź fikcyjnymi powiązaniami tej organizacji z Kremlem. „Otwarty Dialog”, co było oczywiste od początku, od dawna pełni rolę ukraińskiego lobbysty. Gdyby Dobra Zmiana założyła, iż obok agentury rosyjskiej istnieją w Polsce także inne agentury wpływu, np. ukraińska, wówczas można było by uniknąć obudzenia się z ręką w nocniku.

Jednak to właśnie media sympatyzujące z PiS oraz politycy tej partii dołożyli wszelkich starań, by Fundacja Otwarty Dialog stała się wiarygodnym partnerem i uczestnikiem debaty publicznej. Była też partnerem i zagorzałym kibicem paszkwilanckiej działalności Marcina Reya, który będzie teraz musiał wypić piwo nawarzone mu przez Dobrą Zmianę. Jeśli zaś Rey ma jakimś sposobem rację co do FOD-u i jego roli rosyjskiej V kolumny w Polsce, to rządowi PiS-u nie pozostaje nic innego, jak agenturę tę pozamykać w więzieniach lub wyrzucić z Polski.

Wóz albo przewóz. Inaczej „męczeństwo” Marcina Reya znowu pójdzie na marne.

Marcin Skalski

…..


Kazimierz Wóycicki. Fot. youtube.com

zefir @zefir:
Ten banderofil K. Wójcicki niczym gnida kąsa, niczym swołocz obraża. Taka banderowska menda winna ks Tadeusza publicznie przeprosić, tak jak obrażała. Znalazł sobie kiep jeden księdza miłosiernego i bujał się po nim niczym banderowski heroj.

jaro7 @jaro7:
Teraz czas na kolejnego banderofila który obraził k. Isakowicza-Zaleskiego czyli Maślańczyka (ten pseudo’dziennikarzyna” z TVPiS Info). I tak trzeba postępować z banderowskimi agentami wpływu.

jwu @jwu:
@jaro7 Tych co obrażali i obrażają księdza jest dużo więcej. Wystarczy ,że wspomni (on) o pielęgnowaniu pamięci po okrutnie pomordowanych kresowianach, to banderofilska agentura (w Polsce) zalewa go falą pomyj.

https://kresy.pl/wydarzenia/wykladowca-sew-uw-przeprosil-ks-isakowicza-zaleskiego-nazwanie-go-agentem-wplywu-rosji/

WYKŁADOWCA SEW UW PRZEPROSIŁ KS. ISAKOWICZA-ZALESKIEGO ZA NAZWANIE GO „AGENTEM WPŁYWU” ROSJI

20 grudnia 2017|3 komentarze|w polityka, Polska, społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Marek Trojan

Dr Kazimierz Wóycicki, wykładowca Studium Europy Wschodniej UW i wiceprzewodniczący Unii Europejskich Demokratów, przeprosił przed sądem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Wcześniej publicznie nazwał go „agentem wpływu” Rosji.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski poinformował, że we wtorek przed warszawskim sądem podpisał ugodę z dr. Kazimierzem Wóycickim, wykładowcą Studium Europy Wschodniej UW. W 2016 roku nazwał on ks. Isakowicza-Zaleskiego „agentem wpływu” Rosji w związku jego rzekomo „antyukraińską” działalnością. Teraz Wóycicki przeprosił księdza za swoje słowa.

– Wczoraj, w sądzie w Warszawie, podpisałem ugodę z p. dr Kazimierzem Wójcickim, wiceprzewodniczącym Unii Europejskich Demokratów, któremu wytoczyłem sprawę karną za nazwanie w Programie Trzecim Polskiego Radia mojej skromnej osoby „agentem wpływu” – napisał ks. Isakowicz-Zaleski na swoim profilu. – Przyjąłem także jego pisemne przeprosiny i wobec sędziego podaliśmy sobie ręce.

Duchowny poinformował, że odstąpił od roszczeń finansowych. – Uczyniłem to w duchu chrześcijańskiego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Poza tym, zawsze doceniam, gdy ktoś potrafi powiedzieć słowa „przepraszam” – napisał.

– Co do samego procesu, to niech to będzie „memento” dla wszystkich tych, którzy próbują publicznie poniżać Kresowian i ich potomków za ich troskę o pamięć i prawdę o ukraińskim ludobójstwie dokonanym na Polakach i obywatelach polskich innej narodowości. Jak głosi napis na krakowskim pomniku ofiar OUN-UPA i SS Galizien „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” – zaznaczył duchowny.

Ks. Isakowicz-Zaleski opublikował również treść pojednania wraz z ugodą.

– W dn. 20.01.2016 r. na antenie Programu III Polskiego Radia określiłem księdza jako agenta wpływu. Słowo agent nie powinno paść z moich ust i jest ono niewłaściwe w debacie publicznej, za co Księdza przepraszam –głosi treść oświadczenia, podpisanego przez dra Wóycickiego.

Przypomnijmy, że w 2014 roku Kazimierz Wóycicki postulował, by ukraiński zbrodniarz z UPA Roman Szuchewycz był „również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”. W opinii Wóycickiego Polska powinna wspierać Ukrainę „za wszelką cenę”. Niedawno odnosząc się do kwestii reparacji od Niemiec powiedział, że są one niemoralne.

Czytaj także: Wykładowca SEW UW przeprasza patriotycznego działacza z Przemyśla za pomówienie

W styczniu ub. roku podczas rozmowy w audycji „Puls Trójki”, Wóycicki został zapytany, w jakich obszarach współpracy polsko-ukraińskiej działania mogłyby zostać zintensyfikowane. Stwierdził, że konieczne jest „przezwyciężenie sytuacji w Internecie, gdzie propagandowy antyukraiński hejt, wyraźnie inspirowany czy wręcz opłacany przez Kreml, jest bardzo wyraźnie widoczny.

Zapytany przez dziennikarza prowadzącego audycję, Damiana Kwieka, o jakim Internecie mowa stwierdził, że o „polskim Internecie”.I kontynuował: o takich agentach wpływu jak Isakowicz-Zalewski [cyt. oryg. – Kresy.pl] i podobne tego typu, pełne nienawiści osoby”. Prowadzący zwrócił uwagę, że ze względu na nieobecność ks. Isakowicza-Zaleskiego należy powstrzymać się od ataków personalnych. Wóycicki przyznał, że dziennikarz próbuje łagodzić atmosferę, „ale pewne rzeczy trzeba mówić otwarcie”. Skrytykował również „koncentrowanie się na Wołyniu” przy podnoszeniu kwestii polsko-ukraińskich relacji historycznych.

Facebook.com / Kresy.pl

Reklamy

3 thoughts on “633 Marcin Skalski. JAK DOBRA ZMIANA HODOWAŁA NA WŁASNEJ PIERSI OTWARTY DIALOG [RAPORT], czyli folni ludziowie i ich zbita zupa i bida z nędzą

  1. Grizzly
    Panie Rey trzymaj się Pan! Możesz na nas liczyć, przeciwko tym zielonym ludzikom pomożemy Panu!!

    Bogdan
    A może w końcu tej ,,Fundacji” przyjrzałyby się powołane do takich rzeczy odpowiednie służby? Wydaje mnie się że zastraszanie Polskich obywateli przez obce agentury jest niezgodne z prawem?

    rozgonić agenturę
    A co robią służby, które z urzędu winny rozgonić tą agenturę? MIn. Kamiński czy pan śpi?

    m
    Panie Marcinie, czy pan nie zauważył, że tego Kramka powinni już dawno zapuszkować a jednak tak się nie stało? Mam dziwne wrażenie, że sąd pana załatwi, a rząd na 100% nie pomoże. Układ.

    Bogdan
    m 89.65.77.* Odnoszę niemiłe wrażenie że masz 98% racji.

    https://wpolityce.pl/polityka/375163-marcin-rey-o-sporze-z-fod-wydaje-mi-sie-ze-to-nie-jest-temat-prawica-kontra-ktos-tylko-to-jest-temat-o-wolnosci-slowa

    Marcin Rey o sporze z FOD: Wydaje mi się, że to nie jest temat prawica kontra ktoś, tylko to jest temat o wolności słowa

    opublikowano: 15 minut temu · aktualizacja: 14 minut temu


    autor: Marcin Rey/wPolityce.pl/TVP Info

    Uważam, że problem, który mnie dotyka, jest ilustracją problemu ogólnego i byłoby mi bardzo miło, gdyby również media innych orientacji zaczęły się tym interesować, bo wydaje mi się, że to nie jest temat prawica kontra ktoś, tylko to jest temat o wolności słowa

    CZYTAJ WIĘCEJRey ujawnia kim są prawnicy, którzy reprezentują Kramka i Kozłowską! Jeden to kolega Wałęsy i Wachowskiego, a drugi walczy z Komisją Weryfikacyjną P. Jakiego

    CZYTAJ WIĘCEJFundacja Otwarty Dialog żąda 550 tys. złotych i likwidacji profilu „Rosyjska V Kolumna”! Marcin Rey: „Tu chodzi o zemstę”

    Po tym jak Rey opisał powiązania FOD, Bartosz Kramek z żoną Lyudmyla Kozlovska żądają od autora raportu 550 tys. złotych i likwidacji profilu „Rosyjska V Kolumna…”!

    To chodzi o zemstę

    —stwierdza.

    Rey na antenie Radia Wnet mówił o wezwaniu przedprocesowym jakie otrzymał.

    Dostałem wezwanie przedprocesowe i w samych wezwania tak naprawdę nie ma do końca postawionych konkretnych tez, które mogłyby być podstawą pozwów. Zobaczymy co będzie, jeżeli już właściwe pozwy przyjdą

    —mówił.

    Marcin Rey wymienił żądania wystosowane przez zarządców fundacji Otwarty Dialog zawarte w piśmie przedprocesowym

    Chcą, abym zlikwidował wszystkie wpisy, które zrobiłem na ich temat. Po drugie domagają się, żebym opublikował narzucony przez nich tekst przeprosin, który jest całkowicie nie do przyjęcia i w piśmie pada również żądanie wpłaty od razu 50 tys. zł, a w drugim wezwaniu jeszcze 500 tys. zł, czyli razem ponad pół miliona złotych

    —wymieniał.

    Rey odniósł się do zarzutów FOD wobec jego raportu.

    Zająłem się fundacją Otwarty Dialog i powziąłem daleko idące wątpliwości, między nimi co do źródeł finansowania. Chodzi tutaj o konglomerat biznesowy prowadzony przez brata szefowej fundacji Ludmily Kozlovskiej, pana Petra Kozlovskiego w Sewastopolu na Krymie. Budziło to dosyć poważne wątpliwości, które opisałem na podstawie dostępnych źródeł w ponad 160 stronicowym raporcie. Szefostwo fundacji faktycznie nie zgadza się ze wszystkim, co napisałem, uważają, że się mylę. Natomiast ja uważam, że ich odpowiedzi na źródła, które przytaczam w moim raporcie, a jest ponad 800 odniesień do dostępnych źródeł, są nieprawdziwe. Oni uważają, że to wszystko to jest jakaś inscenizacja, że wszystkie te źródła są nieprawdziwe i tak dalej. Nie sposób się z tym zgodzić. […] Fundacja Otwarty Dialog atakuje mnie sposób tak mocny, ponieważ też wiedzą, że jednak jest tutaj coś na rzeczy i myślę, że po przemyśleniu całej sprawy, w końcu dojdą do wniosku, że nie jest w ich interesie, aby pójść jeszcze głębiej w finansowanie Fundacji Otwarty Dialog

    —podkreślił.

    Gość Radia Wnet podkreślił, że nie ma nic przeciwko finansowaniu działalności politycznej z zagranicy, ale musi to przebiegać w określonych warunkach.

    Uważam, że finansowanie działalności politycznej z zagranicy jest dopuszczalne, ale pod bardzo określonymi warunkami, które chciałbym przedstawić. Dofinansowanie musi być prowadzone w transparentne w sposób totalny transparentny. […] Jeżeli w swoim czasie fundacja Otwarty Dialog pytana, jakie są ich źródła finansowania, odpowiadała o tym, że darczyńcą jest fundacja Garri Kasparow, a potem kiedy wreszcie opublikowano tabele z darczyńcami, to Garri Kasparow jest gdzieś na końcu listy, a oni wymieniali tylko jego darczyńce, przemilczając datki w wysokości około pięciu milionów złotych od rodziny Kozłowskich, to jest to nierzetelność

    —stwierdził Rey.

    kk/Radio Wnet

    https://wpolityce.pl/polityka/375386-ujawniamy-czlowiek-sorosa-i-komorowskiego-straszy-przyszlych-czlonkow-krs-wszyscy-ktorzy-sie-zgodzili-kandydowac-biora-udzial-w-tym-zamachu

    Polubienie

  2. General @General:
    na szafot

    Tutejszym @Tutejszym:
    @General 50 gum na goły tyłek – publiczne wykonanie.

    lp @lp:
    Aż dziwne, że takiemu sk() nikt ryja nie obije. Kanałami chodzi czy co?

    https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/slawomir-sierakowski-radzi-unii-ukarac-polske/


    Sławomir Sierakowski, youtube.com

    SŁAWOMIR SIERAKOWSKI RADZI UNII JAK UKARAĆ POLSKĘ

    9 stycznia 2018|3 komentarze|w Europa Środkowa, Europa Zachodnia, polityka, Polska, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

    Redaktor naczelny „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski radzi na portalu Foreign Policy jak najefektywniej uderzyć w państwo polskie.

    Sierakowski w tekście zatytułowanym „Jak rozbić antyliberalną oś w Europie” radzi władzom Unii Europejskiej – „Jeśli UE na prawdę chce ukarać Polskę powinna wywrzeć presję na Węgry”. Jak uznaje guru środowiska Nowej Lewicy w Polsce „zachodni obserwatorzy często mają tendencję do łączenia dwóch czołowych reprezentantów prawicowego populizmu” za jakich uznaje Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbána. Przyznaje przy tym, że prezes partii rządzącej obecnie Polską, obiecywał Polakom „Budapeszt w Warszawie”, zaś węgierski premier zadeklarował, że zawetuje ewentualne sankcje proponowane przez Komisję Europejską na mocy art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.

    Sierakowski ma jednak radę dla eurokratów „jeśli chcą przestać być rozgrywania przez polski i węgierski rząd”. Proponuje „zrozumieć podstawowe różnice między ich krajami”. Lewicowy publicysta twierdzi, że Orbán zbudował już na Węgrzech system oligarchiczny, w którym władza powiązana jest z bogaceniem się, także poprzez zarabianie na zamówieniach publicznych, a „>>nieliberalna demokracja<< uzyskała już legitymację na Węgrzech”. Tymczasem w Polsce „rząd nie przeprowadza tak wielkich transferów środków publicznych na prywatne konta bankowe otoczenia Kaczyńskiego”, a jednocześnie PiS nie ma takiego oparcia społecznego jak rządzący Węgrami Fidesz. „Orbán nie musi łamać węgierskiej konstytucji ponieważ ma poparcie [wyborców] znacznie większe niż miał kiedykolwiek Kaczyński”. Sierakowski szacuje przy tym, że rząd Węgier „zaszedł znacznie dalej w umacnianiu swojego nieliberalnego projektu”.

    Szef „Krytyki Politycznej” uznaje też Orbána za większego nacjonalistę ze względu na jego rzekomo wrogą postawę wobec licznej społeczności Romów na Węgrzech, zamknięcie granicy „w środku szlaku uchodźców przez Europę” oraz ze względu na energiczną politykę wsparcia dla Węgrów na historycznych kresach, którą Sierakowski traktuje jako sposób na powiększenie elektoratu partii rządzącej i ocenia negatywnie. W dodatku węgierską sceną polityczną rządzi w tej chwili spór między Fideszem a Jobbikiem, który Sierakowski określa jako „skrajnie prawicowy” i co go martwi, gdyż taki układ „gwarantuje, że opozycja”, który to termin rezerwuje najwyraźniej tylko dla partii lewicowych i liberalnych, „nie może rzucić wyzwania partii rządzącej”.

    Sierakowski uznaje także, że Bruksela ma większą „dźwignię” wobec Węgier, których gospodarka jest bardziej uzależniona od eksportu, niż gospodarka Polski, napędzanej także przez znacznie większy niż Węgrzech rynek wewnętrzny. W dodatku premier Węgier ma być bardziej podatny na presję jako „ideowy oportunista” podczas gdy Kaczyński „jest szczery w swoich przekonaniach”. Publicysta określa go w kategoriach „fanatyka”, Orbán zaś, jest według niego „tylko cynikiem”. Dlatego ocenia, że prezes PiS „nie powinien liczyć na wsparcie Orbána” gdy dojdzie do starcia z Brukselą, a ten ostatni „nie ma interesu w obronie Polski”. Jako przykład „zdrady” ze strony premiera Węgier, Sierakowski wymienił głosowanie za kandydaturą Donalda Tuska na drugą kadencję w fotelu przewodniczącego Rady Europejskiej. „Orbán nie może być pokonany na Węgrzech i Kaczyńskie nie może być jeszcze pokonany w Polsce. Ale Bruksela może rozbić ich sojusz gdy zrozumie, że Kaczyński jest nie do ruszenia, ale Orbána można przekupić” – podsumowuje Sierakowski.

    Czytaj także: Guru polskiej lewicy przyznaje, że działa za pieniądze z zagranicy

    foreignpolicy.com/kresy.pl

    Polubienie

  3. SZOK TO STRASZNE ALE PiS BOI SIĘ kramka , kijowskiego i farmazona wczoraj pokazała to TVP !

    jack caleib
    Published on Jan 8, 2018

    Terminator 3
    Pani Anita ma konkretne zadania-odwracanie kota ogonem.Pan Jony Daniels spotyka sie z tzw opozycja,i w ten sposob rzadzi i jednymi i drugimi-dziel i rzadz,wciaz na czasie.Oni sie przesigaja w dogadzaniu pejsom,ktorzy instaluja swoja wladze dla gojow,i tyle w temacie.Wszyscy licza na ochlapy.

    vin324pl
    Popieram niestety trolle często mnie wyzywają od rosyjskich onuc i antysemitów

    Amelia L.
    Przecież to jest kontolowana zabawa przez tego samego sponsora z USreala.
    wRealu24, PIS, tzw. opozycja – wszyscy to służbiści żydohamerykańskich interesow.

    Terminator 3
    i czym sie martwisz-napewno chodzisz w skarpetach, a antysemita jest kazdy, kto nie jest ‚uszkodzony’ w kroczu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s