709 Ustawa o IPN krajobraz po bitwie… wygranej, czy raczej niespecjalnie? 03


autor: wPolityce.pl

Moryc
1. Pana interpretacja w teorii prawa znana jest jako „Kazus Dudy” . Niestety… nierozwiązywalny. 2. Art. 133 ustawodawca sformułował dla dumnego narodu. Nie dla zakompleksionych szmondaków w togach.

z boku
Sprawa zaoczna p-ko Janowi Tomaszowi Grossowi. Wyrok jak z Irvingiem również 3 lata i skazany nie może lżyć Polski w antypolskim ośrodku Polin bo wprzódy zaliczy więzienie.

D@D
Nareszcie ktoś to wszystko ogarnął, opisał i podał nam, ale przedewszystkim rządowi na tacy pod nos. Ten tekst powinni przeczytać i przyjąc do wiadomości wszyscy członkowie rządu, sejm, służby itd, ale przedewszystkim Morawiecki, Gliński i przewodnicząca TK. Służyć powinien jako PRZEWODNIK działań w kwestii obrony naszego dobrego imienia. Jeśli oni wszyscy nie czytają WWW.WPOLITYCE.PL to należy im wysłać kopię tego tekstu, jako list/email. Niech się dowiedzą, że ludzie czytają i mają swoją opinię oraz wolę. W każdym razie, ja zaraz wysyłam do kilku lub kilkunastu prominentnych osób.

Jerzy
Na to samo zwracalem uwage co p. Leszek Sosnowski i Jerzy Zelnik. Prawne dozwalanie na bezkarne propagowanie klamstwa w nauce i sztuce to wynik prawnej aberacji. Kto IMIENNIE ustawe ta napisal?

https://wpolityce.pl/polityka/388138-leszek-sosnowski-jest-lepsze-rozwiazanie-niz-nowelizacja-ustawy-o-ipn-art-133-prosi-sie-o-zastosowanie

Leszek Sosnowski: Jest lepsze rozwiązanie niż nowelizacja ustawy o IPN! Art. 133 prosi się o zastosowanie!

opublikowano: 29 marca

W aktualnym numerze miesięcznika „Wpis” (3/2018) Leszek Sosnowski argumentuje, że również bez nowej ustawy o IPN Polska ma narzędzia prawne, aby ścigać za kłamstwa historyczne i oszczerstwa wobec narodu polskiego. Oto obszerny fragment artykułu:

Wygląda na to, że nowelizacja ustawy o IPN zostanie jeśli nie wycofana, to tak zmodernizowana, że dla nikogo nie będzie groźna. To ostatnie jest, realnie patrząc, najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem. I zarazem najgorszym. Lepiej byłoby już wycofać się w całości z nowelizacji. 

W najmniejszym stopniu nie chodzi o to, by puszczać płazem urąganie Polakom i przypisywanie im wszystkiego, co najgorsze. Wprost przeciwnie. Po 8-letnim panowaniu w III RP polityki wstydu potrzebne są zdecydowane kroki nie tylko edukacyjne i propagandowe – bo to za mało – ale i prawne, w celu odbudowania dobrego imienia kraju i powstrzymania masowego szkalowania narodu. Same działania oświatowe – zresztą póki co bardzo mizerne – sprawy nie załatwią.

1.

Mało kto pamięta, że już 21 lat temu ujęto to zagadnienie w znacznie prostszej, a zarazem szerszej formule. Mam na myśli umieszczony w 1997 r. art. 133 w XVII rozdziale Kodeksu Karnego, który wyraźnie stwierdza: „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Krótko, zwięźle – i wszystko jasne. Ewidentnie ten przepis obejmuje i to, co zapisano w nowelizacji ustawy o IPN, czyli „publiczne i wbrew faktom przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”. Wszak trudno o większą zniewagę dla naszego narodu i naszego kraju niż obarczenie nas gazowaniem i paleniem Żydów w piecach krematoryjnych w okresie II wojny światowej! To są samodzielne dokonania niemieckiego narodu, nie polskiego. Tak więc istniała już wcześniej podstawa prawna do stawiania przed sądem różnych osobników za szerzenie sformułowań typu „polski obóz zagłady”. Jakoś nikt tego nie chciał jednak zrobić – choćby raz, ku przestrodze. Wprost przeciwnie; ugruntowany został stereotyp, że nie mamy podstaw prawnych, by stawiać komukolwiek zarzuty z tego tytułu. Ugruntowany został przede wszystkim za sprawą wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 19 września 2008 r., który wtedy pozbawił Kodeks Karny – przy zachwycie cudzoziemskich, głównie niemieckich mediów ukazujących się po polsku – dwóch znamiennych przepisów: art. 112 pkt 1a oraz art. 132a, obu bardzo powiązanych z cytowanym tu art. 133. To były symptomatyczne działania tamtego Trybunału i tamtej władzy (PO-PSL), których opłakanych skutków doświadczamy dziś każdego dnia. Pierwszy z tych przepisów, art. 112/1a, traktował o „przestępstwie pomówienia Narodu Polskiego” i o tym, że polską ustawę karną stosuje się nie tylko do obywatela polskiego, ale i cudzoziemca – niezależnie od miejsca popełnienia czynu zabronionego i niezależnie od przepisów tam (czyli za granicą) obowiązujących. To było wyraźnie sformułowane. Art. 132a doprecyzowywał zaś art. 133 i stanowił, że: „Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Te przepisy ówczesny Trybunał Konstytucyjny skasował i to wcale nie wdając się w dyskusję merytoryczną na ich temat, ale w związku z niewłaściwym tokiem prac legislacyjnych…

Po tym wyroku TK zaczęła rosnąć lawinowo – bo wcześniej był względny spokój – ilość publikacji przypisujących niemieckie zbrodnie Polakom jako współsprawcom Holokaustu albo nawet jako jego inspiratorom. Publikowano takie brednie wszakże nie tylko za granicą – w Polsce też, coraz częściej i coraz śmielej. I zupełnie bezkarnie, choć zacytowanego na wstępie artykułu 133 nikt nie wyrzucił z kodeksu, tkwi tam do dziś. Wątpliwości interpretacyjne w związku z jego egzekwowaniem mogły ewentualnie dotyczyć tylko cudzoziemców działających za granicą, bowiem Kodeks Karny z zasady dotyczy tego kraju, w którym on powstał, chyba że zawiera paragrafy uzupełniające, takie jak te (112/1a i 132a), których drogę legislacyjną zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.

Jednakże mimo usunięcia rażących Trybunał paragrafów jest jeszcze w Kodeksie Karnym, moim zdaniem, wystarczająca ilość innych, by przy odrobinie dobrej woli stawiać przed sądami każdego osobnika przypisującego narodowi polskiemu niemieckie zbrodnie. Np. art. 111 mówi, że „Warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą w miejscu jego popełnienia”. A przecież chyba nie ma cywilizowanego kraju (a więc ewentualnego „miejsca popełnienia”), gdzie kłamstwo na temat Holokaustu nie podlegałoby ustawowej karze. A zatem także kłamstwo i oszczerstwo sugerujące sprawczość Polaków w żydowskiej zagładzie.

Skądinąd z różnych stron dobiegają głosy, że stawianie przed sądami tych, którzy „publicznie znieważyli Naród lub Rzeczpospolitą Polską” w ogóle nie ma sensu, ponieważ takie działania z góry skazane są na niepowodzenie, i tak nikt nie zostanie ukarany. Osobiście jestem przekonany, że takie poglądy rozsiewa tylko agentura wpływów lub tzw. pożyteczni idioci. Po pierwsze, chyba znajdzie się jeszcze w Polsce trochę sądów i sędziów, którzy będą normalni i będą egzekwować prawo tak, jak zostało ono zapisane i uchwalone – tak jak w art. 133. Po drugie, niezależnie od wyroków, świadomość tego, że się igra z prawem, że ma się na karku procesy, że trzeba wynająć prawników, na pewno szybciej pohamuje niektóre pióra i pyski niż działania edukacyjne. Te ostatnie są rzecz jasna niezbędne i na dłuższą metę kluczowe. Nim jednak zaskutkują, musi minąć przynajmniej parę lat, a tu przeciwdziałać należy natychmiast. W przeciwnym razie za parę lat opinia europejska i amerykańska będą już tak urobione antypolsko, że żadna oświata nie pomoże.

Pamiętam dobrze przypadek z pisarzem Davidem Irvingiem, słynnym brytyjskim kłamcą oświęcimskim, mataczem-historykiem, którego za publikowanie łgarstw quasi-naukowych na temat Holokaustu dość dawno temu skazano w Austrii na 3 lata więzienia – tam funkcjonuje stosowne prawo bez względu na to, czy ktoś podaje się za naukowca czy artystę. Irving znajdował się jednak poza zasięgiem austriackiej jurysdykcji, wyrok był zaoczny, a sprawa nie kwalifikowała się, by występować o ekstradycję. Minęło ładnych parę lat i czujący się wciąż bezkarnym Irving zatrzymał się na krótko w Wiedniu, na lotnisku – to wystarczyło. Został natychmiast aresztowany i dawny wyrok wykonano. Z trzech lat musiał ostatecznie odsiedzieć ponad rok, mimo iż wielu prominentów za nim się wstawiało, powołując się rzecz jasna na swobodę wypowiedzi naukowca, na wolność słowa itd.

Wyobrażacie sobie Państwo taki przypadek w Polsce? (…)

Oczywiście prawo zawsze podlega interpretacjom, ale nieszczęściem Polski jest to, że w samej Rzeczypospolitej jest ono nagminnie interpretowane przeciwko polskiemu narodowi, przeciwko jego tradycji i historii. Inne interpretacje w praktyce nie funkcjonują. To jakiś masochizm narodowy skutecznie podsycany przez czynniki z zewnątrz. Natomiast art. 133 w ogóle nie jest nawet interpretowany, jest po prostu martwy.

To wielkie rodzime draństwo, że władza nad Wisłą, za każdym razem demokratycznie wybrana i rządząca podobno w imieniu narodu, kompletnie ignoruje art. 133 – od 1997 roku. (…) Cała haniebna polityka wstydu poprzedniej władzy mogła i powinna podpadać pod „publiczne znieważanie Narodu i Rzeczypospolitej Polskiej” – tu nie potrzeba żadnych sztuczek interpretacyjnych, bowiem działania totalnie dyskredytujące naszą historię i nasz naród pasują do tego paragrafu wprost. Np. za sformułowanie „polskość to nienormalność” ogłoszone i „argumentowane” publicznie, i na dodatek nigdy nieodwołane, powinno było się prawnie odpowiedzieć, tymczasem u nas można było zostać premierem…

Problemem nie jest i nie był brak stosownego przepisu, lecz jakaś głęboka niechęć wszystkich sfer politycznych w III RP do faktycznego szukania i karania sprawców znieważania Polski i Polaków. Do dziś włącznie.

2.

Nowelizacja ustawy o IPN wzbudziła we mnie obawy, ale zupełnie inne niż te prezentowane np. przez panią ambasador Izraela (nawiasem mówiąc, w każdym innym suwerennym kraju bez wahania uznano by ją za persona non grata…). Nie jestem samotny w tych niepokojach: pierwszy zwrócił mi uwagę na ten element ustawy o IPN Jurek Zelnik; zadzwonił zaraz po upublicznieniu treści nowelizacji. Był przerażony skutkami, jakie mogą wywołać niektóre zapisy – i to wcale nie te, przeciw którym wzniesiono takie larum. Dla nas obu wielce podejrzany okazał się mianowicie zapis w nowelizacji ustawy wykluczający spod działania prawa czynności artystyczne. W art. 55a, pkt 3 stwierdza się, że: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej”.

Tymczasem bez trudu wyobrażam sobie hollywoodzką superprodukcję, której akcję umieszczono np. w 1943 roku w Polsce. To, że kraj nasz jest okupowany przez Niemców, nie ma większego znaczenia. To, że Polacy codziennie giną w walce albo jako niewinni cywile, że Polacy są codziennie wyłapywani na ulicach i zsyłani na roboty do Reichu, że nie ma dnia, by nie wyjeżdżały do Niemiec całe pociągi obładowane zdobyczami, dziełami sztuki, naczyniami liturgicznymi, futrami, meblami, złotymi zębami itp. – to wszystko nie ma znaczenia, o tym się w ogóle nie wspomina, bo to po prostu nie jest tematem filmu. Widzimy natomiast, jak tradycyjnie antysemiccy Polacy, co się podkreśla w dialogach i reminiscencjach, wyłapują na ulicach i potem pędzą do gazu biednych Żydów, w tym matki z dziećmi. Niektóre gwiazdy amerykańskiego kina chore z nienawiści do wszystkiego, co nie jest lewactwem, zagrają w takim filmie z uczuciem spełnionej zemsty lub sprawiedliwie wymierzanej kary. Potem dzieło zostanie usankcjonowane paroma Oscarami i zachwyci się nim „New York Times”, dając sygnał prasie światowej: to trzeba chwalić. Potem film taki – nakręcony jak najbardziej „w ramach działalności artystycznej” – trafi do tysięcy kin w USA i na całym świecie. Obejrzą go setki milionów ludzi. Potem będzie przez całe lata puszczany w telewizjach stu albo i dwustu krajów. Będzie zalecany dla szkół jako lekcja historii. Stanie się filmową klasyką. Wszystko zgodnie z punktem 3 art. 55a polskiej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Nawet nie będziemy mogli protestować, bo przecież sami zakotwiczyliśmy w swoim prawodawstwie zgodę na antypolską działalność artystyczną. Jeżeli komuś się wydaje, że zanadto puszczam wodze fantazji, to przypomnę nie tak dawną historię ze słynnym antypolskim wyprodukowanym przez Niemców i przez Niemców zagranym miniserialem „Nasze matki, nasi ojcowie”, gdzie m.in. AK-owcy pokazani są jako ohydni antysemici, osobnicy odrażający. Polacy są w tym „dziele” ewidentnie rasą godną pogardy, to ludzie pozbawieni honoru, brudasy, o parszywych gębach. W podtekście: nic dziwnego, że Niemcy wypowiedzieli im wojnę. Ten trzyczęściowy serial, zebrawszy najpierw szereg nagród w Bundesrepublice, uhonorowany został na końcu nagrodą Emmy, czyli telewizyjnym Oscarem przyznawanym przez International Academy of Television Arts & Sciences, której członkami są nadawcy z ok. 70 krajów oraz przedstawiciele ponad 400 przedsiębiorstw telewizyjnych z całego świata. Od 2014 roku sprzedano (nie rozdano) tę niemiecką propagandę do przeszło 60 krajów na całym globie! Miliony ludzi poddanych zostało tym sposobem praniu mózgów, tym skuteczniejszemu, że wielu z nich wcześniej zapewne miało o II wojnie światowej minimalne lub żadne pojęcie.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN prawne sankcje wobec takiego filmu są wykluczone. Jednakże jeśli chodzi o art. 133 Kodeksu Karnego, sytuacja jest zupełnie inna, paragraf mógłby, i powinien, być zastosowany. Gdyby wówczas, w 2014 r., producenci i dystrybutorzy dzieła sztuki o hitlerowskich mamusiach i tatusiach zostali postawieni przed polskim sądem, to, niezależnie od ostatecznego wyroku, sprawa stałaby się bez wątpienia głośna w całym świecie, wywołałaby potężną debatę i dała do zastanowienia wielu ludziom, w tym niektórym jurorom Emmy oraz niektórym dystrybutorom. Strona polska miałaby szansę wielokrotnego przywoływania, i to w skali światowej, prawdy o czasach niemieckiej okupacji. Polska władza z 2014 roku postąpiła jednak zupełnie odwrotnie; państwowa telewizja szybko ów paszkwilancki niemiecki miniserial zakupiła za wielkie pieniądze i wyemitowała wszystkie trzy części w najlepszych godzinach oglądalności, akceptując de facto tym czynem skuteczny wytwór niemieckiej propagandy. Już po zmianie tamtej władzy na propolską można było zastosować art. 133, przynajmniej w stosunku do ówczesnego prezesa TVP, Juliusza Brauna, który zakupił niemiecka propagandówkę. Pan Braun zamiast jednak zasiąść na ławie oskarżonych, zasiadł w… Narodowej Radzie Mediów.

W naszych czasach pod działania artystyczne podciąga się niemal każdy wygłup, wyuzdanie, kłamstwo, dewiację i wszelkie inne nienormalności – im one większe, tym bardziej jest „artystycznie”. Mamy już niejeden wyrok sądowy orzeczony w tym właśnie duchu: uniewinnienie, bo nie wolno nikomu ograniczać wypowiedzi artystycznej. Nic nie pomagało oburzenie bardzo wielu porządnych ludzi. Wolność artystyczna, a raczej tak zwana wolność artystyczna, stanęła ponad moralnością, ponad autorytetami, ponad wieszczami, ponad interesem narodu – stanie też i ponad prawdą, również historyczną.

Pozwolę sobie przypomnieć, jako przykład, że kilkanaście miesięcy temu w całym kraju miliony ludzi w dużych miastach oglądały, czy chciały, czy nie, billboardy z wielkim napisem „Polskie gówno” – reklamowano właśnie działalność artystyczną: rodzimy film fabularny wymownie określający swym tytułem treść „dzieła”. Wolno było? Wolno!

Tragiczną konsekwencją zastosowania punktu 3 art. 55a może być wymuszona prawnie zgoda na wielomilionowe widownie „polskich gówien”, które zresztą mogą się ładniej nazywać, wcale nie tak wulgarnie.

Jerzy Zelnik ma rzecz jasna wyobraźnię artystyczną i zobaczył od razu możliwe efekty funkcjonowania tak fatalnie sformułowanego prawa. Zapytał mnie, co ja o tym sądzę – ale cóż było sądzić w tym momencie? Protestowanie choćby częściowe przeciwko nowemu artykułowi 55a oznaczało dołączenie do tych wszystkich łotrów, którzy dzień i noc atakują obóz patriotyczny, drwią z Boga i Ojczyzny, wzywają z zagranicy wszelkie antypolskie moce etc. To by oznaczało ponadto kalanie własnego gniazda, jakie by ono nie było. Sytuacja stała się chwilowo bez wyjścia; trzeba było opowiedzieć się za bublem prawnym z uwagi na jego niewątpliwie szlachetne intencje. Podkreślam: chwilowo.

3.

Mam również wątpliwości do drugiego członu punktu 3 art. 55a. Niepokoi mnie bowiem sformułowanie „lub naukowej” („Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej”). Naukę trzeba szanować, to oczywiste, a paragrafy nie zastąpią edukacji; tu zaniedbania, zwłaszcza na polu historii, tradycji, kultury są przeolbrzymie i jak wiemy – doprowadzono do nich świadomie. Głównie właśnie przez te straszne zaniedbania stoimy teraz bezbronni przed napastnikami, przed antypolską kampanią. Naukowcom trzeba jednak stawiać jakieś granice, przynajmniej zdrowego rozsądku. Inaczej diabli wezmą i samą naukę.

Przede wszystkim wyniki badań naukowych, także fałszywych badań i fałszywe ich wyniki, często są używane jako argumenty w publicystyce, w felietonach, w reportażach i informacjach, a więc wszędzie tam, gdzie sformułowania typu „polskie obozy zagłady” mogłyby być prawnie ścigane. Takie fałszywe wyniki będą zapewne również dowodami w ewentualnych procesach sądowych. Badania naukowe dopuszczają nawet najbardziej oszczercze opinie, a zrobienie z igły wideł to żaden problem dla medialnych manipulatorów. Czy będzie można zatem ukarać żurnalistów, gdy powołają się na badania naukowe, na tytuły doktorskie i profesorskie, na dostojeństwo uniwersytetów? Znów nowelizacja ustawy IPN zapędza nas w jakiś ślepy zaułek. A może raczej w narożnik ringu, gdzie łatwiej nas będzie okładać sierpowymi i podbródkowymi. (…)

Co zatem robić jednak, gdy historyczna prawda jest kwestionowana, i to publicznie, co jak wiadomo zawsze szybko przebija się do szerokiej opinii? Poza tym cóż to znaczy w dobie postprawdy – prawda historyczna? To nie jakaś gazecina, ale Oxford Dictionaries wybrało „postprawdę” jako słowo roku 2016. Nie kto inny jak naukowcy wymyślili to pojęcie i wprowadzają je w życie. Prawdy według najnowszych trendów naukowych nie ma! Są tylko subiektywne jej wyobrażenia. Fakty obiektywne się nie liczą. Liczą się dowolne ilości narracji na ich temat. Takie „naukowe” podejście prowadzi oczywiście do totalnej i za chwilę skrajnej anarchizacji życia, także naukowego. Przed tym trzeba się bronić i to nie tylko siłą argumentów, bowiem człowiek akceptujący postprawdę i tak ich nie przyjmie. Taki osobnik albo ma uszkodzone zdolności logicznego myślenia, innymi słowy pozbawiony jest zdrowego rozsądku, albo działa na czyjeś zlecenie i snuje taką narrację, za jaką mu ktoś płaci, jaką mu zlecono, wobec kogoś wrogą. Np. wobec Polaków. Lub Żydów. Cała obecna kampania przeciwko Polsce opiera się na założeniach postprawdy.

Weźmy też pod uwagę coś, co w najnowszej debacie publicznej niestety prawie nie wystąpiło. Otóż oszczerstwa i pomówienia narodu, kraju całego, są już od dawna nie tylko sprawą honoru – są potężną bronią w wojnie hybrydowej. Skutki użycia tej broni na masową skalę bywają bardzo długotrwałe i dotykają różnych dziedzin życia, nie tylko nauki lub kultury. Dzieje się tak dlatego, że władza w demokratycznym świecie musi brać pod uwagę opinię publiczną, podejmować decyzje zgodne z jej wolą. Stąd kształtowanie opinii publicznej stało się de facto kształtowaniem władzy. A więc „przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie” jest również kwestią z kręgu zagadnień dotyczących bezpieczeństwa kraju. (Tu na marginesie nasuwa mi się jeszcze inny wniosek: otóż nasz Kodeks Karny w rozdziale XVIII zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko obronności” w ogóle nie uwzględnia istnienia wojny hybrydowej, rozdział ten jest wyjątkowo archaiczny i wymaga natychmiastowego uzupełnienia).

4.

Okazuje się, że jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Czas, te parę tygodni awantur w związku z nowelizacją, zrobił swoje: ujawnił – i to w skali całego świata! – prawie wszystkich naszych wrogów knujących dotychczas w ukryciu. Wrogów politycznych, narodowych, gospodarczych, kulturowych, nawet rasowych. Wyleźli ze swych ciemnych nor, choć przeważnie luksusowych, i zaczęli wspólnie ujadać jak wściekłe wilki, które poczuły krew. Dzięki temu wielu osobom w kraju, w tym spośród elit władzy, powinny otworzyć się oczy, by mogli trafnie rozeznawać kto jest kim. Dzięki gwałtownej debacie pozbyliśmy się złudzeń co do wielu osób i ośrodków. Równocześnie przekonaliśmy się, na kogo naprawdę możemy liczyć w potrzebie. Bardzo ważne oczyszczenie się dokonało. Byle nie zapomnieć tej lekcji, byle wyciągnąć z niej wnioski! Miesiąc temu polski ambasador w Berlinie Andrzej Przyłębski, którego żona jest szefową Trybunału Konstytucyjnego, zasugerował, że TK będzie niebawem doprecyzowywać termin „naród polski” oraz „państwo polskie”, by wykluczyć nieporozumienia. Tyle tylko, że nieporozumienia w ogóle nie są związane z tymi terminami… Tak czy owak wszystko zmierza do jakiejś zmiany lub podmiany nowelizacji ustawy o IPN. Zamiast więc kombinować z pojęciami takimi jak „naród polski” czy „państwo polskie”, trzeba po prostu zacząć wcielać w życie istniejący już od dawna art. 133 Kodeksu Karnego.

„Kto publicznie znieważa naród” – to określenie jest bez porównania lepsze niż kwalifikowanie działalności na te, które mogą lub nie mogą znieważać, albo interpretowanie kluczowych pojęć i terminów tylko po to, by dogodzić oponentom nowelizacji. Najlepiej im się dogodzi przywracając na prawidłowej drodze legislacyjnej art. 112/1a i 132 w Kodeksie Karnym jako doprecyzowanie art. 133 – i sprawa będzie załatwiona. Taki scenariusz można zrealizować błyskawicznie. A wtedy można będzie ustąpić i wycofać się z nowelizacji.

Oczywiście na dłuższą metę bez totalnej edukacji samo prawo nie wystarczy, tak jak nie pomoże parę rachitycznych instytucji narodowych podlegających ministrowi prof. Piotrowi Glińskiemu. Cały naród musi się włączyć w budowę dobrego, wielkiego imienia swojej Ojczyzny! Przed nami wielka robota, za którą w państwie nikt jeszcze poważnie się nie zabrał.

*Cały artykuł ukazał się w aktualnym numerze miesięcznika „Wpis” (3/2018). Autor tekstu to laureat 57 krajowych i międzynarodowych nagród fotograficznych i literackich, publicysta, recenzent, wielokrotny juror zakopiańskich Przeglądów Filmów o Sztuce, założyciel i od 20 lat prezes Białego Kruka, autor ponad tysiąca publikacji i wielu książek. Więcej na https://bialykruk.pl/ *

autor: Miesięcznik WPIS

Gość
Ważny artykuł. Czy politycy potrafią czytać ze zrozumieniem?

Rojsty
Były prezes TVP Braun powinien ze wstydu zapaść się pod ziemię i przemieszczać kanałami. Polskojęzyczny typ bez czci i wiary.

Poznaniak
Mądre i podane na tacy, ale politycy i tak nie skorzystają, bo oni zawsze wszystko wiedzą najlepiej. Pewnie sama długość tekstu ich przeraża.

Bartek
Aż się prosi aby Prezydent wysłał do Trybunału Konstytucyjnego pytanie o konstytucyjność ; ) art 133 . A następnie ? art 134 . potem ? Zobaczymy…

KCN
Niestety posłowie to ignoranci, którzy potrafią tylko gładko gadać o niczym i ładnie wyglądają. Nie potrafią znaleźć mądrych doradców takich, jak w/w autor, a biurokracja/agentura wodzi ich za nos

tolek2@tolek2
Bardzo dobra treść artykułu. Tylko podesłać jeszcze Ministrowi Ziobro , a On już będzie wiedział co z tym zrobić. Tylko przed tym będzie musiał sędziów nauczyć orzekać i wymagać od nich ,że wyroki wydawane przez sędziów muszą być zgodne z ustawami . Sędzia nie może interpretować ustaw! tylko orzekać zgodnie z nimi

https://kresy.pl/wydarzenia/biuro-analiz-sejmowych-przepisy-znowelizowanej-ustawy-o-ipn-sa-zgodne-z-konstytucja/

https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/unik-prezydenta-podpisze-ustawe-o-ipn-tez-skieruje-ja-trybunalu-konstytucyjnego/

https://wpolityce.pl/polityka/386340-wiceminister-jaki-zdecydowanie-absolutnie-nie-zaluje-ustawy-o-ipn-nie-chce-by-moja-ojczyzna-byla-juz-dluzej-obrazana

…..


autor: Fratria wPolityce.pl

mordechaj
Za projekt ustawy o IPN odpowiedzialne było Ministerstwo Sprawiedliwości. W tak delikatnej sprawie ktoś powierzył pilotowanie tej ustawy byłemu blokersowi, co nie rozumie dyplomacji. Stąd efekt.

taki jeden
Dziękuję Kukiz 15 za uzupełnienie ustawy. Gdyby nie wy nic w temacie zbrodni ukraińskich pewno by się nie ruszyło.

Jesteście dupy wołowe i tylko
taki wniosek z całej tej sprawy można wyciągnąć. Xxpy wołowe począwszy od niemożności rozprawienia się z preŻYDentem już po pierwszym jego wecie. Reszta to konsekwencje tego mazgulstwa*. TFFUU!

całe życie na kolanach
Ziobro, nie kombinuj tylko bierz się za prokuratorów z Przemyśla, https://kresy.pl/wydarzenia/przemyska-prokuratura-odmawia-wszczecia-dochodzenia-ws-nowego-nielegalnego-pomnika-upa/

wyborcy pokażą kartkę
Polacy są zniesmaczeni posunięciami rządu i Sejmu RP, co w najbliższych wyborach może się przełożyć na zwycięstwo koalicji PO-PSL. Złe ustawy Jakiego, lody z jachtem Sellina, pazerność rządu itp…

https://wpolityce.pl/polityka/387986-watpliwosci-ms-ws-ustawy-o-ipn-wyjasnione-przesadzila-sprawa-penalizacji-banderyzmu-ministerstwo-bylo-przeciwne-polaczeniu-projektow

Wątpliwości MS ws. ustawy o IPN wyjaśnione. Przesądziła sprawa penalizacji banderyzmu? „Ministerstwo było przeciwne połączeniu projektów”

opublikowano: 28 marca

Ministerstwo Sprawiedliwości było przeciwne od początku połączeniu projektów nowelizacji ustawy o IPN przygotowanych przez resort i klub Kukiz‘15 – powiedział szef MS Zbigniew Ziobro. Dodał, że modyfikacja dokonana w parlamencie spowodowała wątpliwości natury konstytucyjnej.

Uważam, że bardzo ważne było to, żeby przywrócić do polskiego Kodeksu karnego ochronę dobrego imienia Polski przed zniesławianiem, pomawianiem, jako państwa i narodu, o współodpowiedzialność w niemieckich zbrodniach Holocaustu, za budowę niemieckich, koncentracyjnych obozów zagłady, za przemysł morderstwa na gigantyczną skalę

— mówił Ziobro w środę w „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam.

Jak zaznaczył, nie mógł się spodziewać takiej reakcji na zmiany w ustawie o IPN, gdyż „podobny przepis został uchwalony, gdy poprzednio był prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości ponad 10 lat temu”.

Wówczas ten przepis nie wzbudził żadnych protestów. Coś się zmieniło po drodze. Z całą pewnością zmieniło się to, że w międzyczasie polskie władze całkowicie zaprzestały pracy nad wizerunkiem polskiego państwa, roli Polski w II wojny światowej

— ocenił minister.

Wskazał jednocześnie, że przepis przygotowany w ministerstwie sprawiedliwości uległ znaczącym zmianom na etapie prac parlamentarnych.

Mój wniosek skierowany do Trybunału Konstytucyjnego, jest efektem modyfikacji (ustawy o IPN), które nastąpiły na etapie prac sejmowych, które ministerstwo sprawiedliwości negatywnie oceniało i sygnalizowało, że mogą zrodzić wątpliwości natury konstytucyjnej

— dodał szef MS.

Jak przypomniał, w Sejmie znalazły się dwa projekty noweli ustawy o IPN – projekt ministerialny, który zakładał karanie za przypisywanie Polsce, jako państwu i narodowi, odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie, „a także z drugiej strony znalazł się projekt, słuszny co do idei, klubu Kukiz‘15 odnośnie kwestionowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów – OUN i UPA na narodzie polskim”.

Połączenie tych projektów, które nastąpiło w Sejmie, wbrew woli ministerstwa sprawiedliwości i konsekwencje z tym związane – prawno-karne spowodowały wątpliwości natury konstytucyjnej

— podkreślił Ziobro.

Wyjaśnił, że kierowany przez niego resort był za procedowaniem tych dwóch projektów oddzielnie.

Słuszne jest ściganie zachowań polegających na zaprzeczaniu zbrodni ludobójstwa na Polakach na Wołyniu, ale inne powinno być ujęcie prawno-karne tych czynów, inny powinien być zakres obowiązywania tych norm

— ocenił minister sprawiedliwości.

Zdaniem Ziobry wiedza o Holokauście jest ogólnoświatowa, a o zbrodniach popełnianych przez UPA nie muszą wiedzieć mieszkańcy całego świata i nie można tego od nich oczekiwać. Dodał, że nie można tego wymagać od obywateli np. Portugalii, Irlandii, czy Meksyku, gdyż wiedza o zbrodniach we wschodniej Polsce popełnianych przez nacjonalistów ukraińskich nie jest powszechną.

Opinia Prokuratura Generalnego ws. nowelizacji ustawy o IPN poddaje pod ocenę Trybunału Konstytucyjnego zakres terytorialny obowiązywania przepisu; co do tego mamy wątpliwości – zaznaczył w piątek 23 marca minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W czwartek na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego zostało zamieszczone stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie prezydenckiego wniosku o zbadanie zgodności z przepisami konstytucji nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. W stanowisku tym Prokurator Generalny wnosi o uznanie za konstytucyjny m.in. przepis o karalności za publicznie i wbrew faktom przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką.

Jednocześnie według stanowiska Prokuratora Generalnego niekonstytucyjny jest zapis w art. 55b nowelizacji, który przewiduje, że „niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego niniejszą ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 55 i art. 55a.”.

Wniosek do TK o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o IPN prezydent Andrzej Duda skierował w trybie kontroli następczej. Nowelę prezydent podpisał 6 lutego. Wniosek Andrzeja Dudy wpłynął do TK 14 lutego. Nowelizacja weszła w życie 1 marca.

Wniosek prezydenta dotyczy m.in. przepisu, który wprowadza kary grzywny lub do 3 lat więzienia za publicznie i wbrew faktom przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką. Prezydent podkreślał, że każdy obywatel powinien być w stanie zrekonstruować zasadnicze znamiona czynu zabronionego.

gah/PAP

https://kresy.pl/wydarzenia/olszewski-o-ustawie-o-ipn-podwazono-najbardziej-strategiczne-kierunki-polityki-miedzynarodowej/

…..


Prof. Witold Kieżun; brama do niemieckiego obozu Auschwitz / autor: Fratria/Pixabay wPolityce.pl

Użytkownik usunięty 23730@Użytkownik usunięty 23730
A ja się dziwię, że Prezydent RP jeszcze nie podpisał!

m.
Właściwie czemu powinniśmy być filosemitami w stosunku do Izraela, a nie antysemitami? co takiego daje nam to państwo, co zasługuje na wdzięczność?Ich polityka jest skrajnie egoistyczna i bez prawdy.

Duda czy Juda ?
Jeśli PAD nie podpisze, ZDRADA Polski stanie się faktem. USTAWA IPN MOŻE SKUTECZNIE ZATRZYMAĆ BANDYCKIE ROSZCZENIA Z USTAWY 447 w USA! http://3obieg.pl/polskie-obozy-koncentracyjne-a-jednak-deal

gatare
A co Pana tak dziwi – oni mają w nosie prawdę, czy nieprawdę. Ważny jest nasz majątek, który będą mogli przywłaszczyć, na podstawie rasistowskich postanowień o dziedziczeniu wg rasy.

https://wpolityce.pl/polityka/379989-tylko-u-nas-prof-kiezun-z-walki-o-prawde-absolutnie-nie-mozna-zrezygnowac-dziwie-sie-ze-zydzi-mogli-sie-na-to-obrazic

TYLKO U NAS. Prof. Kieżun: „Z walki o prawdę absolutnie nie można zrezygnować. Dziwię się, że Żydzi mogli się na to obrazić”

opublikowano: 5 lutego

Absolutnie za to stwierdzenie – „polskie obozy” – przewidziana kara i występowanie na całym świecie było i  jest uzasadnione, ponieważ wszelkiego rodzaju protesty,  jakie do tej pory podejmowano, nie dawały rezultatu. Trzeba było z tym skończyć. Nie ma tutaj żadnej, najmniejszej wątpliwości

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Witold Kieżun.

Ekonomista i legendarny powstaniec warszawski opowiedział portalowi wPolityce.pl o własnym doświadczeniu zmagań o prawdę historyczną.

Gdy mieszkałem w Kanadzie, mieliśmy tam dość liczną grupę w ramach stowarzyszenia byłych żołnierzy Armii Krajowej, która reagowała na pojawiające się artykuły, w których pisano o „polskich obozach koncentracyjnych”. Sam osobiście podpisałem dwadzieścia cztery protesty. Owszem, były publikowane sprostowania, ale podczas gdy artykuły z tym fałszywym sformułowaniem pojawiały się na pierwszych stronach gazet, to nasze sprostowania umieszczano na samym końcu. Myśmy z tym niesłychanie ostro walczyli, ale nic to nie  pomagało

— mówił.

Nie ulega wątpliwości, że to kłamstwo było świadomie rozpowszechniane. Uważam, że to była świadoma propaganda Niemiec. Wszystko zaczęło się właśnie od publikacji w niemieckich gazetach, a potem przeszło to do Ameryki. Chodziło po prostu o to, by w świadomości społecznej utkwiło to kłamliwe sformułowanie

— ocenił prof. Kieżun.

Raz przygotowałem na uniwersytecie w Kanadzie ankietę z pytaniem, kto zakładał obozy. 70 proc. studentów odpowiedziało: „Polacy”!

— opowiedział.

Prof. Witold Kieżun ocenił, że nowelizacja ustawy o IPN jest koniecznością.

Absolutnie za to stwierdzenie – „polskie obozy” – przewidziana kara i występowanie na całym świecie było i jest uzasadnione, ponieważ wszelkiego rodzaju protesty, jakie do tej pory podejmowano, nie dawały rezultatu. Trzeba było z tym skończyć. Nie ma tutaj żadnej, najmniejszej wątpliwości

— podkreślił.

Dziwię się, że Żydzi mogli się na to obrazić. Przecież zdają sobie sprawę, że obozy były niemieckie, a na dodatek pierwsze zespoły w Oświęcimiu były przeznaczone dla Polaków

— dodał.

Jak mogą się Żydzi na to urażać? Faktem jest, że byli ludzie, którzy donosili na Żydów, ale pamiętajmy, że za minimalną pomoc Polacy byli dotkliwie karani! Jeżeli we wsi znaleziono jednego ukrywającego się Żyda, to aresztowano wszystkich mieszkańców, a nawet palono całe wsie

— przypomniał Powstaniec.

Jak zaznaczył rozmówca portalu wPolityce.pl, oskarżenia pod adresem Polaków są dla niego wyjątkowo bolesne, ponieważ jego rodzina pomagała Żydom.

Mój wuj, sędzia z Łodzi, był zaprzyjaźniony ze swoim kolegą ze studiów – żydowskim adwokatem, z którego rodziną znaliśmy się bardzo dobrze, a sam, gdy miałem 7 lat, mówiłem do jego żony „ciociu”. W grudniu 1939 r., na parę minut przed godziną policyjną zadzwonił dzwonek do drzwi. Okazało się, że to ta ciocia Irka z Łodzi. Była w strasznym stanie. Jej męża rozstrzelali, a sama uciekła. Piechotą, ukrywając się gdzie popadnie, dotarła do nas po kilku dniach. Załatwiłem jej wszystkie dokumenty przez naszego księdza ze szkoły. Dostała nowe nazwisko po jakiejś zmarłej kobiecie ze spisu parafialnego, kenkartę i ulokowaliśmy ją w jednym z mieszkań. A że nie miała semickich rysów twarzy i przefarbowaliśmy ją na  blondynkę, to łatwo nam było przedstawiać ją jako cioteczną siostrę mojej matki, które uciekła z Łodzi. Niestety zginęła tragicznie, gdy dom w którym zamieszkała i cała ulica została zniszczona przez Niemców

— mówił.

Prof. Kieżun przypomniał również, że Polskie Państwo Podziemne karało Polaków, którzy zhańbili się we współudziale Holokaustu, a nawet opowiedział o akcji egzekucyjnej, w której brał udział!

Brałem udział w jednej akcji egzekucji z polskiego wyroku na Polaku, który wydawał Żydów. Wiedzieliśmy, że przyjeżdża do swojej kochanki w Otwocku. Wieczorem z soboty na niedzielę przyjechaliśmy na miejsce. W mieszkaniu z tą kochanką został jeden nasz kolega, pilnując żeby nikomu na nas nie doniosła, a tego Polaka wydającego Żydów zabraliśmy kilka kilometrów dalej do jednej ze wsi, gdzie przesłuchaliśmy go w jakiejś oborze. Po wykonaniu wyroku wykopano grób i pochowano go

— mówił.

Wróciłem do domu i położyłem się z wysoką gorączką. Po dwóch dniach doszedłem do siebie. Nie mogłem brać udziału w tego typu akcjach. Strzelałem w czasie powstania do Niemców, zabijałem ich, ale to było co innego. Osobiście podziwiam naszych wykonawców wyroków. Ja nie byłem w stanie tego robić

— dodał.

Rozmówca portalu wPolityce.pl opowiedział także o zaangażowaniu polskich Żydów w Powstaniu Warszawskim i zdradził, w jaki sposób po kapitulacji udało się ich uratować przed zdemaskowaniem.

Powstańcze oddziały przyjmowały masę ochotników. W moim batalionie było ośmiu Żydów i każdy z nas wiedział o ich pochodzeniu. Mieli oczywiście dokumenty na polskie nazwiska, niektórych farbowano. A po kapitulacji ich wszystkich porozmieszczano z innymi oddziałami, gdzie nie znano ich tożsamości. I jak wiem, żaden nie został rozpoznał i wszyscy przeżyli obóz

— powiedział.

Prof. Witold Kieżun dodał, że zdarzały się oczywiście sytuacje, gdy Polacy wydawali Żydów, ale jak zaznaczył, „miały charakter marginesowy”.

Przecież był szereg olbrzymich akcji i stworzono cała organizację, która zajmowała się pomocą dla Żydów

— podkreślił.

Absolutnie z walki o prawdę nie można zrezygnować. Trzeba wszędzie pisać, że w obozach koncentracyjnych nie było ani jednego Polaka w służbach pomocniczych, nawet zaopatrzeniowych. A ten marginalny współudział jest niczym w porównaniu do skali zaangażowania w w Belgii, Holandii, Norwegii i krajach bałtyckich, nawet Francji, gdzie zatrzymań ludności żydowskiej dokonywała lokalna policja

— mówił.

Rozmówca portalu wPolityce.pl, pytany, co powinno się zrobić, by prawda mogła się przebić, odparł:

Jestem za za tym, żeby rozpowszechniać historie ocalonych więźniów z Auschwitz. Oni najlepiej opowiedzą, kto ich aresztował i kto służył w niemieckich obozach.

CZYTAJ WIĘCEJ:

TYLKO U NAS. „Od początku do końca obozy były niemieckie!”. Poruszające świadectwo w ramach kampanii „Testimony of truth”. WIDEO

NASZ NEWS. Izraelscy dziennikarze odwiedzą dziś Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie m.in. spotkają się z byłą więźniarką obozu Auschwitz-Birkenau

Not. Adam Kacprzak

koteq
Czyli prof. Kieżun wyeliminował człowieka, który nie chciał dopuścić do tego, co się dzieje dziś w Polsce? Macie to wasze pomaganie żydom.

bratka ina
Ten pan w latach 70. prowadził wykłady w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR, która to organizacja dbała o rozprzestrzenianie prawdy i socjalizmu (w skrócie pis). Niezly autorytet

SĘP
Pan Prof. Kieżun ma racje to wielki Polak o patriota

l
okropne czasy… o prawde trzeba walczyc

Znany
Polecam film „Sprawa Kozalczyka”

JerryJuszczak@JerryJuszczak
Facebook już rozpoczął wielkie cenzurowanie.

Dwużydzian Polaka
Dr Ewa Kurek o „polityce” historycznej PiSu —

Oświęcimiak
W obozie w Oświęcimiu od 2016 roku zabronione jest odprawianie mszy świętych oraz ośpiewywanie hymnu polskiego. Od kilku lat zamknięty jest wstęp na ekspozycję dotyczącą rtm. Pileckiego. Cywiński out!

Tomek
Kieżun wie jak było !

Pat
A zdrajca Efialtes nadal nie podpisuje bo to przecież on ma być najważniejszy… nie Polska i nie Polacy ,tylko on ,pyszny wódz, generalissimus.

Rocket to Russia
A ten pan to nie jest TW?

Kombatant z USA mówi
Cała prawda, gdzie ginęli Żydzi i czy było to Auschwitz

9 thoughts on “709 Ustawa o IPN krajobraz po bitwie… wygranej, czy raczej niespecjalnie? 03

  1. donald@donald
    pomiedzy 30 marca a 22 kwietnia panstwo izrael zastrzelilo 37 palestynczykow, ranilo ostra amunicja 1250, kulami gumowymi 500, ostrzelalo z broni ostrej lub gazowej 12 karetek. Konstanty Gebert czujac sie przedstawicielem Izraela na Polske nazywa nas faszystami…. super logika… taka sama ja ta Hitlera ktora mowi ze Hitler zostal zmuszony do ataku na Polske 1 wrzesnia 1939 z powodu zaatakowania wczesniej przez Polakow radiostacji w Gliwicach.

    andrzej
    Plemię jest bardzo aktywne jako wsparcie dla 447. Czują blask złota!

    czytelnik
    Były redaktor Tygodnika solidarność , cała ta zmiana ustroju jest cały czas pod kontrolą WSI i mosadu.

    Konrad
    Kiedy my sie pozbedziemy tych pasozytow ?

    Pat
    Oszalały z nienawiści sprzedawczyk.

    https://wpolityce.pl/polityka/392155-meczenstwo-konstantego-geberta-czyli-o-tym-jak-latwo-jest-odwrocic-sens-ustawy-o-ipn

    Męczeństwo Konstantego Geberta, czyli o tym, jak łatwo jest odwrócić sens ustawy o IPN

    opublikowano: 41 minut temu · aktualizacja: 38 minut temu


    autor: YouTube wPolityce.pl

    Konstanty Gebert powiedział w rozmowie z amerykańską edycją tygodnika „Newsweek”, że „wielu członków polskiego narodu ponosi współodpowiedzialność za część zbrodni popełnionych przez nazistów”. Oczekuje teraz na wezwanie do prokuratury za złamanie ustawy o IPN.

    CZYTAJ: Gebert w „Newsweeku”: Polacy uczestniczyli w Holokauście, a Kaczyński musi przytulić faszystów, bo to jego elektorat
    https://wpolityce.pl/polityka/392136-obrzydliwa-propaganda-gebert-w-newsweeku-polacy-uczestniczyli-w-holokauscie-a-kaczynski-musi-przytulic-faszystow-bo-to-jego-elektorat

    Męczeństwo Geberta jest oczywiście prowokacją na użytek amerykańskich mediów. Dodajmy, że prowokacją dość asekurancką, no bo jednak „wielu członków narodu polskiego” (a nie cały naród), ponosi „współodpowiedzialność” (a nie odpowiedzialność) za Holokaust. To podobny rodzaj asekuranckiej korekty jak w przypadku Jana Grabowskiego, który w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” twierdzi, że nigdy nie mówił o 200 tysiącach Żydów „własnoręcznie” zamordowanych przez Polaków lecz, że „Polacy mogą być odpowiedzialni lub współodpowiedzialni za śmierć większości tych ludzi”. Niby to samo, ale jednak nie do końca. Można powiedzieć, że ustawa robi swoje. Co jednak nie oznacza, że wszystko jest w porządku.

    Problem z ustawą nie polega bowiem na tym, że jest niesłuszna, ale na tym, że jest i na pewno będzie wykorzystywana przez prowokatorów do niszczenia wizerunku państwa. Konstanty Gebert – jak sam przyznaje – z niecierpliwością czeka na wezwanie do prokuratury. Wie, że prawdopodobnie nic mu nie grozi, stąd pewnie ta brawurowa odwaga. Ma za to nadzieję, że uda się mu zrobić dużo szumu za granicą. I już ten szum robi. Wydaje się więc, że rząd – próbując zadbać o dobre imię Polski – niechcący dał prowokatorom doskonałe narzędzie do skutecznego psucia tego dobrego imienia.

    autor: Konrad Kołodziejski

    brodaty@brodaty
    2. Odznaczony m.in. Orderem Sztandaru Pracy I[11] i II klasy, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1946)[12], Złotym Krzyżem Zasługi, a także Medalami 10- i 40-lecia Polski Ludowej[13]. Życie prywatne Dziadek Geberta był powstańcem styczniowym za co został zesłany na Sybir. Ojciec, Konstanty, w czasie pierwszej wojny światowej był żołnierzem Legionów Polskich, służył w kompanii reprezentacyjnej brał udział w obronie Warszawy[1] działaczem PSL Wyzwolenie PSL Wyzwolenie za swoją działalność w 1923 r. był więziony. Uczestnik kampanii wrześniowej trafił do obozu w Kozielsku. W czasie wojny żołnierz Armii Krajowej[1]. Bracia: Piotr służył w armii carskiej w 1917 przeszedł na stronę rewolucji, wstąpił do Czerwonej Gwardii potem do Armii Czerwonej. W 1924 r. został wywieziony na Syberię gdzie zginął. Pozostali bracia: Mieczysław, Henryk i Aleksander byli członkami AK. Aleksander był aresztowany przez UB. Drugą żoną Bolesława była polska prawniczka, doktor habilitowany nauk prawnych, dziennikarka Krystyna Poznańska-Gebert (1916–1991), członek Związek Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie”, chorąży 3 Dywizji Piechoty Ludowego Wojska Polskiego, zaś po wojnie dziennikarka, publicystka i tłumaczka[14]. Miał córkę i dwóch synów. Konstanty jest dziennikarzem, publikującym również pod pseudonimem Dawid Warszawski. Mój komentarz : potomek przodków podobny do tego od „ch.d. i kamieni kupy”, czyż nie ???

    olo
    największym błędem w historii naszego kraju było wpuszczenie żydów, teraz ponosimy tego konsekwencje!

    1
    żydowska ……. ,zostanie ……..żydowską do końca świata i pies ich ……

    brodaty@brodaty
    1. Z Wikipedii : Bolesław Konstanty Gebert, Bill Gebert (ur. 22 lipca 1895 we wsi Tatary zm. 13 lutego 1986 w Warszawie) – robotnik, dziennikarz, polski i amerykański działacz komunistyczny, współzałożyciel Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych i organizacji polonijnych w USA, ambasador PRL w Turcji, agent wywiadu sowieckiego INO. Życiorys : Urodził się w rodzinie zubożałej szlachty, która po powstaniu styczniowym straciła ziemie i tytuł. W 1912 roku (trzeciej klasie szkoły podstawowej) za zniszczenie przez Bolesława szkolnego portretu cara rodzinie groziła zsyłka na Syberię. Do zsyłki nie doszło, ale postanowiono wyprawić „buntownika” z będących pod zaborami ziem polskich do USA[1]. Pracował jako górnik w kopalni Auchincloss. Od 1912 roku członek UMWA. W 1914 roku zorganizował polski oddział Amerykańskiej Partii Socjalistycznej. W 1915 roku zorganizował w Wilkes-Barre pierwszą okręgową konferencję polskiej lewicy socjalistycznej w USA. 1916-1918 zatrudniony w fabryce samochodów Curtis w Buffalo. 1 września 1919 roku był jednym z założycieli Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych. Wszedł do władz partii komunistycznej w Chicago i Pittsburghu. Był wydawcą polskich gazet socjalistycznych. Aresztowany w trakcie tzw. Palmer Raids nie został jednak deportowany. Powołany został do zarządu Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych. Po deportacji Daniela Elbauma (1920 r.) został przedstawicielem the Polish Communist Federation. W 1920 roku mieszkał w Detroit, gdzie wydawał trzy polskie gazety: Głos Robotniczy, Trybuna Robotnicza i Głos Ludowy[2]. Jednocześnie został sekretarzem polskiego biura Partii Komunistycznej, był też polskim delegatem na szósta Narodową Konwencje tej partii (odbyła się w Nowym Jorku w marcu 1929)[3]. cdn.

    ŻYDZI RASIŚCI I ZBRODNIARZE !!
    ŻYDZI razem z kacapami URZĄDZILI HOLOCAUST POLAKÓW w Rosji i w okupowanej przez kacapów Polsce !!! A Niemcom pomagali mordować swoich ziomków, pozwalali by biedni Żydzi umierali śmiercią głodową !!!

    brodaty@brodaty
    A może przewrotnie trzeba skorzystać z komuszego doświadczenia i zrobić im nowy „marzec 68” ? Jak im się nie podoba POLSKA to „WSZYSCY WON” !!!

    gaba
    Bolesław Gebert, ojciec Konstantego, spędził wojnę w USA gloryfikując ZSRR i jego inwazję na Polskę. Matka, pracowała w katowni UB w Rzeszowie, na rozkaz władz poślubiła Bolesława, by go śledzić.

    ol
    lump najgorszy jaki moze byc nadaje sie tylko

    Polubienie

    • Lucyna@Lucyna
      Nie musimy szukać wrogów za granicą Polski , bo mamy tu własnych Żydów, a podobno Żyd jest w takim samym stopniu obywatelem państwa , które zamieszkuje , jak tasiemiec jest obywatelem organizmu w , którym żyje.

      Olej@Olej
      Panie, a właściwie towarzyszu Konstanty zmiłuj się pan bo tego draństwa już nawet mój kochany pies nie może słuchać.

      Deklaruję Panu – towarzyszowi !

      Ja naprwadę lubię Żydów, bez żadnych uprzedzeń, nawet kocham, zwłaszcza mądrych i dobrych Chasydów. Jestem ciekawy kultury i wszystkiego co z człowieka jest dobre.

      Ale do cholery jak komunista rodowodowy zaczyna mi wpierać, że jestem faszystą bo się nie chcę dać łoić komuniście udającemu Żyda i demokratę, zaczynam wpadać w furię !

      mam takie myśli
      Zastanawiam się jak zachowaliby się dziś ludzie wobec Żydów gdyby, nie daj Bóg, wróciły czasy znane nam z okresu II Wojny Światowej, czy ktoś ryzykowałby wiedząc że i tak tego nie docenią i splugawią?

      Runnerrr@Runnerrr
      Żałosny kwik Dawida budzi mój śmiech i politowanie. Boli go, z POLSKA od dwóch lat jest dekomunizowana, bo tak się składa, ze jest to równoznaczne z odebraniem tego co ukradli jego koledzy, z obniżeniem emerytur jego SB-ckim znajomym i przyjaciołom. Żydzi nawet w komunizmie chcieli oszukiwać swoich bolszewickich towarzyszy i dostali kopniaka w 68., biedacy. Gdyby dać wtedy wszystkim Polakom możliwość wyjazdu z kraju (w dodatku wprost pod opiekę zachodnich rządów, bo tak to w praktyce było – to PRL by opustoszał. Nacierpieli się SB-ecy, urzędnicy organów sowieckiego państwa w POLSCE, biedulinki 🙂

      Olej@Olej
      A dlaczego Kaczyński tak im wszystkim zalazł ? Boże mój tylko dlatego, że chciał dekomunizacji Polski, chciał ich się pozbyć z polityki i władzy nad Polską. Każdy kto wysunął podobne żądanie kończył źle lub tragicznie. Nie tylko Kaczyński, ale każdy kto zechce wojować z czerwonymi demokratami będzie faszystą od czubka swej łepetyny po same obcasy swych butów.

      Andrzej Iwicki@Andrzej Iwicki
      Co się dzieje z profesorem Jasiewiczem, który był prześladowany za napisanie prawdy o współudziałe żydów w holocauście? Dlaczego zamknięto mu usta?

      https://forumemjot.wordpress.com/2013/04/06/zydzi-byli-sami-sobie-winni-wywiad-z-prof-krzysztofem-jasiewiczem-opublikowany-w-kwietniowym-numerze-focus-historia-ekstra/

      https://wpolityce.pl/polityka/392136-obrzydliwa-propaganda-gebert-w-newsweeku-polacy-uczestniczyli-w-holokauscie-a-kaczynski-musi-przytulic-faszystow-bo-to-jego-elektorat

      Obrzydliwa propaganda! Gebert w „Newsweeku”: Polacy uczestniczyli w Holokauście, a Kaczyński musi przytulić faszystów, bo to jego elektorat

      opublikowano: 7 godzin temu


      Konstanty Gebert / autor: YouTube wPolityce.pl

      Amerykański tygodnik „Newsweek” pochylił się po raz kolejny nad relacjami polsko-żydowskimi oraz ustawą o IPN. Publicysta „gazety Wyborczej” Konstanty Gebert alias Dawid Warszawski przekonuje w rozmowie z tygodnikiem, że wielu „członków polskiego narodu ponosi współodpowiedzialność za część zbrodni popełnionych przez nazistów”, ale rząd PiS nie może wycofać się z ustawy, bo Kaczyński „potrzebuje głosów faszystów, a to 10 proc. jego elektoratu”.

      Jak pisze „Newswek” Gebert 30 lat temu ciągle łamał prawo walcząc z komunistami, ale od 1989 roku starał się szanować państwo prawa. Az do teraz, czyli do chwili uchwalenia przez Sejm ustawy o IPN.

      Gebert poczuł, że musi zabrać głos. Więc w marcu b.r., tuz po uchwaleniu ustawy, napisał w Wyborczej, że wielu członków narodu Polskiego było współodpowiedzialnych za niektóre zbrodnie popełnione przez nazistów. Na razie Gebert pozostaje wolnym człowiekiem, choć grozi mu za to teoretycznie kara do trzech lat więzienia lub dotkliwa grzywna

      —pisze „Newsweek”. A Gebert dodaje:

      Wciąż czekam. Prokuratura wydała komunikat twierdząc, że od chwili uchwalenia ustawy wpłynęły do niej 44 skargi i ona je obecnie rozpatruje. Mam nadzieję, że jestem na tej liście

      —mówi publicysta „GW”. Według „Newsweeka” krytycy twierdzą, iż ustawa o IPN jest szeroko i niejasno sformułowanym atakiem na wolność słowa, stworzona przez PiS po to by ograniczyć wolność słowa, nałożyć krytykom kaganiec i zapobiec debacie historycznej.

      To miecz wiszący nad głowami ludzi, którzy chcą uczciwie dyskutować o Szoa. Rząd może w każdej chwili w nich uderzyć, gdy tylko uzna to za politycznie korzystne

      —zaznacza Gebert. A od 1989 roku – jak czytamy na łamach „Newsweeka” – naukowcy naświetlili nowy, ponury temat: kolaborację Polaków. Ci naukowcy to oczywiście Jan Tomasz Gross i Jan Grabowski.

      W swojej książce pdt. „Polowanie na Żydów: Zdrada i morderstwo w okupowanej przez Niemców Polsce” Grabowski skrupulatnie analizuje wydarzenia w Dąbrowie Tarnowskiej, i wykazuje, że ogromna większość Żydów ukrywających się przed hitlerowcami została zdradzona – a niekiedy zamordowana – przez swoich polskich sąsiadów

      —twierdzi tygodnik. Ale przemoc się na tym – zdaniem „Newsweeka” -nie skończyła. Były jeszcze pogromy w Jedwabnym czy Kielcach. Zdaniem Grabowskiego, którego tygodnik obficie cytuje „rozliczenie się z polską kolaboracją w czasie II wojny światowej jest ważne nie tylko dla Polski, ale dla świata”.

      Działania ludzkie są uniwersalne. Twój sąsiad prosi o pomoc. Jeśli mu pomożesz możesz sam zginąć. Jeśli mu nie pomożesz, to on może zginąć. Te straszne wybory, których trzeba dokonać. O tym powinnismy rozmawiać

      —przekonuje Grabowski. Jak twierdzi „Newsweek” Polacy takiej argumentacji jednak nie akceptują. Wzmacnia ona tylko przekonanie „wśród nacjonalistycznej prawicy , że kraj jest pod atakiem sił zewnętrznych”, zupełnie jak Węgry Viktora Orbana”.

      I tak jak Orbán wykorzystał rzekomo nieuczciwe traktowanie Węgier po I wojnie światowej, by wzmocnić swoją nacjonalistyczną władzę, tak Kaczyński przywołuje demony II wojny światowej, by wzmocnić swoją

      —podkreśla tygodnik. Jak przekonuje zaś Jan Grabowski w rozmowie z „Newsweekiem” nigdy w ustawie o IPN nie chodziło o walkę z pojęciem „polskie obozy”, bowiem jego zdaniem takiego pojęcia przed 2015 rokiem w ogóle nie było.

      O tym pojęciu przed 2015 rokiem praktycznie nikt nie słyszał. Nawet rewizjonistyczni historycy nie twierdzą, że obozy były polskie. Chodzi o obrazę polskiego narodu. Ta ustawa jest szkodliwa

      —zaznacza Grabowski. Zdaniem Konstantego Geberta rząd PiS nie może się jednak z ustawy wycofać, bowiem wówczas straci poparcie „faszystów”, a faszyści to „10 proc. jego elektoratu”.

      Kaczyński musi przytulać faszystów do swojej piersi

      —dodaje publicysta „GW”. Ponadto „Newsweek” twierdzi, że w 1968 roku komuniści wrzucili z Polski „swoich najostrzejszych krytyków wśród żydowskiej inteligencji”. A Gebert dodaje:

      W czasie nacjonalistycznej kampanii w 1968 roku polscy żydzi nie mieli sojuszników. Teraz jest inaczej. Nie jesteśmy sami. W Polsce toczy się wewnętrzna debata na temat tego w jakim kraju chcemy żyć. Opozycja jest z nami. Ludzie też się solidaryzują z Żydami, odbywają się demonstracje

      —mówi publicysta „GW”.

      Ryb, newsweek.com

      aa
      Gadzina

      HER
      Co PiS zrobił w sprawie ustawy reprywatyzacyjnej? Jak PiS przeciwdziałał JUST? Czy działalność Newsweek jest wynikiem repolonizacji mediów?

      Komuchy won z Polski
      Zdaje się, że te, u pejsatemu wraz z napletkiem obrzezano kawałek mózgu. I tyle w tym temacie. Cóż tu komentować. Ciapaci ich rozliczą.

      Baca
      Dzięki takim jak on rośnie liczba antysemitów.

      stajem
      Kolejny łgarz. Zorganizowana nagonka na Polskę. Przedsiębiorstwo Holokaust.

      atos
      holokaust to współcześnie najlepszy biznes Jewrejów. Było w okresie II WŚ, kiedy państwa polskiego w geografii Europy nie było, więc biznes ten jest astonomiczny a nie geodraficzny.

      demos@demos
      I macie przyczynę antysemickiego trollingu w internecie, nawet tu na forum. Gebert to jasno wyłozył.

      Wiemy, wiemy, wychuje żydoskie
      Warszawski robi za złego п а р х a, a KaczХУЙski za tego dobrego, któremu mamy zaufać. Otóż xxuja takiego jak Polska cała! Na smarki i gluty z nocha nabraliśmy się już dwa razy, trzeciego nie będzie!

      sb
      kolejne zydzisko pluje na Polske i Polaków. Won do Izraela.

      Polubienie

  2. https://wpolityce.pl/polityka/397554-minister-szczerski-o-skandalicznych-slowach-mosbacher-to-daleko-idacy-skrot-myslowy-ktory-nie-powinien-pasc

    Lulek@Lulek
    Szczerski robi łaske Amerykanom?

    kilur
    Panie ministrze Szczerski niech Pan nie stara się wybielać kandydatkę na ambasadora USA w Polsce. Jest to niedopuszczalne, żeby tzw. sojusznik wypowiadał się przyjaznym kraju. Czy jesteśmy bezradni?

    kontestator@kontestator
    Pogonić to głupie i niedouczone babsko. Chcemy mądrego ambasadora.

    Kiepski
    Pan minister kpi? https://www.salon24.pl/u/krokdoprzodu/844657,dwoch-ambasadorow-izraela-w-polsce

    krk
    Skrót myślowy, Panie Szczerski, Pan uważa nas za głupków ?? Sam Pan jesteś „Skrót Myślowy” …

    belzebub
    zobaczycie z jakimi honorami kozy pisowe przyjmą tą pIugawą skrajnie antypolską żydowską prukwę – czerwone dywany, łorkiestry, bukiety, duda w czarnym kapeluszu z żonkilami za uchem

    Lwie Serce
    Proponuję by Pan Szczerski popracował nad gramatyką. A co do przyszłej Pani Ambasador USA to zawczasu podziękowałbym jej będąc na miejscu Prezydenta RP i listów uwierzytelniających bym nie przyjął!!!

    Suweren
    lobby żydowskie zainstaluje odpowiedniego ambasadora w Polsce

    zbanoVaHnyzapoglady
    Pal licho to ze bagatelizuje ale przyznam sie ze sluchalem zazenowany jego belkotliwego sposobu wyrazania – czy w PiS naprawde jest az tak krotka lawka ze Szczerski musi publicznie sie wypowiadac?

    właściwa odpowiedź na 447
    gaz lng STOP ropa wti STOP redzikowo STOP bazy USA w Polsce STOP udział WP w wojnach kolonialnych STOP zakupy patriotów STOP zakupy appachy STOP zakupy f-16 STOP agentura cia i wsw-wsi STOP żyd+ STOP

    anna
    PIS prowadzi politykę uległości wobec żydów, nie tego oczekiwałem głosując na nich 3 lata temu. Albo od niej odejdą albo nie dostaną mojego głosu

    Janek
    Mając takiego ministra nie dziwię się, że Żydzi i Amerykanie nas nie szanują.

    Kaz
    Pani Mosbacher zachowuje się jakby przyjeżdżała objąć rządy. Aby wyekzekwować swoje (amerykańskie) interesy ma do swojej dyspozycji pokażną siłe w postaci wojsk amerykańskich, których ma być więcej.

    https://wpolityce.pl/polityka/397414-szokujace-slowa-kandydatki-na-ambasadora-usa-w-polsce-mosbacher-ustawa-o-ipn-wywolala-fale-antysemityzmu-w-europie-wschodniej

    iMisio
    „…Zamierza również po przybyciu do Warszawy sprzeciwiać się wszelkim przejawom bigoterii i antysemityzmowi…” eee, yyyy, czy ona do nas przylatuje nas pilnować???!!!

    ghjk
    Ta wypowiedz niedoszłej ambasador i brak reakcji PIS spowoduje że słupki poparcia poniżej 20%, dalej tak róbcie, POLITYKA NIE LUBI GŁUPICH I NIC NIE MOŻEMY.

    6
    dwa błędy, pierwszy to niewywalenie z Polski ambasador Izraela po jej wypowiedzi, drugi to przyjecie tej antypolki która ma zamiar zmuszać nas do miłowania żydów. Jak PIS będzie pro żydowski to bajbaj

    Andrzej Iwicki@Andrzej Iwicki
    Chyba będzie trzeba pomału rozejrzeć się za innym sojusznikiem.

    Julia
    Troche respektu dla Polski i Polakow. Przeciez tez w interesie USA lezy zeby miec bazy wojskowe w Polsce. Bez Polski straca Amerykanie wplywy w Europie tak jak stracili je w Syri.

    ryszard767@ryszard767
    e, niedouczony zachód nie rozróżnia turka Aszkenazi co nie jest żydem od mordowanego Palestyńczyka co jest żydem, największymi antysyjonistami są tureckie Aszkenazi i niedouczone społeczeństwo US, zakład o 1 dolara że mam 100 % racji

    Lol
    służby prasowe amb. US zbierają takie wykwity jak na forum,jako dowody że w Polsce po dojściu do władzy PiSzPR absolutnie nie rozkręca się antysemityzm.On zawsze tu był,tylko w 2015 wylazł z szamba

    Gato
    ,,,obiecała też, iż dołoży wszelkich starań, by polskie władze przyjęły uchodźców” WTF a CO ONA MA DO GADANIA W TEJ SPRAWIE JAKO AMBASADOR.

    antrykot
    Taka osoba nie powinna uzyskać agrément polskiego państwa. To jest papierek lakmusowy dla polskich władz.

    śmierć cygańskiego krula srula
    wycinamy PIS równo już w wyborach samorządowych. Nie ma, że to to czy tamto. Że Jaki, że Wassermann. Ciąć PISiarów równo, z grzybnią wyrywać te śmierdłe żydowskie muchomory z ich azjatyckim kałem.

    Gato
    Putin tarza się ze śmiechu z Polskich sojuszników, act 447 podpisany -teraz Mosbacher ignorantka. PIS nie pytał Polaków i instaluje obce wojsko, a jaki generał będzie im rozkazy wydawał polski? Zdrada

    belzebub
    PiS siedzi i będzie siedział cicho z obawy przed oskarżeniami, że wojuje ze wszystkimi… Kiedyś Polacy mieli honor, dziś to skundlone tchórzliwe poIactwo nie jest warte nawet splunięcia

    Wn
    ta 70 latka powinna jeszcze zrobić sobie operacje mózgu, może by pomogło ignorantce

    verum@verum
    Polska dla niej to zascianek. Te jej uwagi przed przybyciem do Polski, swiadcza o tym, ze traktuje nas jak kundli….Trzeba interweniowac, panie Szczerski, trzeba sie cenic, gdyz inaczej wciaz bedzie na panu ciazyl panski antysemityzm.

    tracker
    Czy w USA nie ma osób bardziej zorientowanych. Ta kobiera szokuje swoim ignoranctwem – absolutnie nie nadaje sią do pracy w dyplomacji

    belzebub
    obiecała też, iż dołoży wszelkich starań, by polskie władze przyjęły uchodźców… WTF? Ja chyba źle widzę… Co to ma być ? Trump chce budować mur a ona zrobi wszystko by Polskę zalać islamem?

    Polubienie

    • https://wpolityce.pl/polityka/397473-tylko-u-nas-emilewicz-odpowiada-na-slowa-mosbacher-jak-przyjedzie-do-polski-to-zobaczy-ze-nie-ma-tutaj-zadnego-antysemityzmu

      skąd oni takich pojebów biorą?
      czy ktoś kiedyś słyszał jakąś wypowiedź tej PISowskiej cretynki, która nie byłaby ćwierćinteligenckim bełkotem ? Czy oni w tym PIS mają jakieś zawody, kto bardziej obsika sobie nogi ?

      polanka
      Przykro mi , ale mam wrażenie, że Żydzi celowo nas prowokują aby wywołać antysemityzm. Cierpliwość ma swoje granice,poniżając Polaków, wywołują w wielu osobach niechęć do siebie.

      Olaboga
      Tej pani do Polski wpuszczać nie należy. Podejrzewam, że przeszkolił ją niejaki Schnepft. Ambasador powinien posiadać minimalną wiedzę na temat kraju do którego jedzie.

      kontras@kontras
      Komentowanie i przeglądanie tego portalu jest pozbawione sensu od czasu kiedy maski spadły i wadomo czyim „rządem” jest rząd PiS. Tak wrednej, fałszywej i antyPolskiej kamaryli która udaje walkę z zaprzaństwem PO Polska nie zaznała od wieków. Te wszystkie pozorowane akcje niby dla dobra Polski i Polaków z jednoczenym poddawaniem się woli sił wrogich istnieniu Polski, nacechowanych przemożną rządzą dojenia Polaków mogą w świetle faktów wywoływać w każdym uczciwym człowieku mającym rozumu wiecej niż ślimak wymiotny odruch pogardy.

      zbogiem@zbogiem
      Można na to spojrzeć z innej strony – polskie lobby za granicą, a więc i w USA jest takie słabiutkie. A przy tym tak olbrzymia Polonia i wiele osób o polskich korzeniach. Inwestycja zydowskich rodzin w kształcenie dzieci w prestiżowych zawodach wydaje od wieku owoce. Nam brakuje elit, a Polacy za granicą wtapiają się w tłum ze swymi kompleksami. Należy raz na zawsze z tym skończyć. Nawet Turcy w Niemczech są dumniejsi i bardziej wpływowi! Polacy wyprostujcie kregosłupy!

      Polubienie

  3. polko
    to kiedy jedziemy mordować Palestyńczyków ????

    Dorian
    Juda i PiS robią z nas- dumnego, walecznego, szlachetnego narodu kundli których byle kmiot może bić kijem do woli. O mój Boże ile jeszcze ojczyzną będą rządzić zdrajcy i zaprzancy?

    krk
    Pomimo tego, że plują , kłamią i obrażają Polskę, my, pałacowe pajace i tak wolimy tych Żydów niż Polaków …. Podpisane DUDA, Szczerski i Czerepach – Łapiński … No Karnoskie, wycinajcie komentarz:)

    dada
    Jeżeli jest tylko tetrarchą, no niech by tylk spróbował nie przyjąć. Pan kazał wasal musi.

    Ryszard Kubaszko
    Trump: „America loves Poland!”, zwłaszcza polskie kamienice i ulice, polskie lasy i grunty, i mięso armatnie (447)… W tej miłości amerykańscy żydzi konkurować mogą tylko z Niemcami.

    https://wpolityce.pl/polityka/398583-minister-szczerski-pan-prezydent-przyjmie-listy-od-pani-mosbacher-pomimo-wypowiedzi-ktore-uwazamy-za-niepotrzebne-i-bledne

    Minister Szczerski: Pan Prezydent przyjmie listy od pani Mosbacher, pomimo wypowiedzi, które uważamy za niepotrzebne i błędne

    opublikowano: 41 minut temu · aktualizacja: 41 minut temu


    autor: Fratria wPolityce.pl

    Polska i Stany Zjednoczone to jest fundamentalny dla nas sojusz, jak chodzi o bezpieczeństwo i on jest bardzo ważny

    — powiedział na antenie RMF FM Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta RP.

    Minister odniósł się też do kandydatury Georgette Mosbacher na ambasadora USA w Polsce.

    Po pierwsze chcę powiedzieć, że pani Mosbacher, jeśli zostanie do Polski wysłana jako ambasador USA, będzie w Polsce przyjęta. Pan prezydent przyjmie listy od pani Mosbacher, pomimo tych wypowiedzi, które były w czasie dyskusji w kongresie, które uważamy za niepotrzebne i one są po prostu błędne

    — podkreślił Szczerski.

    Po pobycie nawet krótkim w Polsce, będzie miała dużo bardziej zniuansowaną opinię, a tak naprawdę prawdziwą opinię, bo o to chodzi. Jak ważne jest to po pierwsze, że pani Mosbacher – nienależnie od jej opinii, jakie wypowiadała w dyskusji – będzie reprezentantką naszego sojusznika i traktujemy USA jako sojusznika i w tym sensie ważne jest to, co powiedziała w pierwszej części swojej wypowiedzi, gdzie mówiła o wadze sojuszu polsko-amerykańskiego, o wspólnych planach działania, z którymi się w pełni zgadzamy

    — tłumaczył minister.

    Gdy prowadzący rozmowę Robert Mazurek zauważył, że ustawa o IPN jest nazywana w USA „Holocaust law”, Szczerski odpowiedział:

    Myślę, że do czasu orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny ta dyskusja będzie tak przebiegać.

    Jak zaznaczył:

    Sędziowie na telefon to byli za Platformy. To wiemy, więc nie ma czegoś takiego

    W rozmowie pojawił się również temat referendum dotyczącego zmian w konstytucji.

    Prezydent z referendum konstytucyjnego się nie wycofa

    — podkreślił Szczerski.

    Jak zapowiedział minister, pytania referendalne poznamy we wniosku do Senatu ws. referendum.

    Okno wynikające z ustawy rozpoczyna się 23 lipca, kończy się 10 września. Decyzja odnośnie zgody musi zapaść wtedy

    — powiedział gość RMF FM.

    gah/rmf24.pl

    Polak@piotryupiterza godzinę
    Czekam na tą jedną chwilę kiedy PAD zniknie ze sceny politycznej Polski

    Jarek Fujarek
    Szkoda, że już nie prowadzimy dyplomacji na kolanach. Obecna dyplomacja leżenia plackiem i bycia opluwanym wywołuje u mnie pewien dyskomfort.

    Kosma
    Ależ wielki panie ministrze. Pani Mosbacher z całą premedytacją powiedziała KAŻDE słowo. Dla niej i stających za nią „sił” żadne z tych słów nie jest „niepotrzebne”, ani „błędne”. To jest sprawdzian.

    pp
    Zgadzam się z krytykującymi. Nie napiszę komentarza od siebie – bo nie byłoby w nim jednego słowa dla osób wrażliwych.

    bliźniaki
    Polska wstaje z kolan, a prezydent Duda podbija świat https://wpolityce.pl/polityka/267391-tylko-we-wsieci-polska-wstaje-z-kolan-a-prezydent-duda-podbija-swiat

    Caritas pamiętaj o mnie
    Szczerski w dobrym humorze, jak donoszą niezależne media w roku 2017 dostał od Dudy 41 407,75 zł nagród.

    belzebub
    PiS rzeczywiście daje 500 ubogim ale takiego upodlenia polinu nie było nawet pod rządami złodziejów z PO/ZSLu. W najgorszych koszmarach nie przypuszczałem, że to pójdzie w tę stronę…

    popraw
    kolejny poważny błąd prezydenta, a było ich już chyba 4, jewrejka z usa będzie miała koleżankę w Azari i obie będą na nas pluć

    https://kresy.pl/wydarzenia/szczerski-prezydent-zaakceptuje-mosbacher-jako-ambasadora-usa-w-polsce-pomimo-jej-wypowiedzi/

    Polubienie

    • https://wpolityce.pl/polityka/398580-wicepremier-gowin-o-wypowiedzi-mosbacher-msz-interweniowalo-i-nalezy-sie-spodziewac-stanowiska-departamentu-stanu

      jot
      Oślizły, obły kret.

      marduk
      kiedy byl w izralelu to juz mogl tam na stale!!! jeszcze powinien zabrac ze soba glinskiego!!!

      irka@irka
      Jejku, jejku – jaki pan wicepremier zorientowany – wie, że MSZ interweniowało i co na to odpowie Departament Stanu w USA. Wystarczył jeden wyjazd do Izraela a mądrość spłynęła rwącym potokiem.

      ollo
      Możecie setki razy usuwać moje komentarze – i tak nie ukryjecie faktu waszej azjatyckiej agentury.

      Agganus@Agganus
      ad. ale bajki Wyczyścić państwo polskie z naleciałości prostactwa, złodziejstw, frymarczenia interesem polskim / świeży przykla vide nieświeża Bieńkowska i Tusk w EU) czy przyzwolenia na plucie na Polskę od lewa do prawa nie będzie łatwo po POlszewickich skorumpowanych przez Niemcy i Rosję rządach POPSL i wczesniejszych kacyków z SLD.

      ..
      spodziewać to się można dziecka ; w polityce liczą się konkrety panie wicepremierze

      anna
      a Gowin jedzie do takiego apartchaidowskiego państewka , Zero Gowinów na wyborach.

      Ale bajki
      Pan opowiada… w decyzyjność premiera to nawet najtrwardzszy beton PiSowski przecież nie wierzy;)) Jarosław Chory podejmuje decyzje jednoosobowo wy tylko wykonujecie zadania

      anna
      Na Youtube na filmach widać jak żołnierze Izraelscy strzelają do palestyńskich cywili. Dokumentują działania izraelskich żołnierzy o charakterze zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

      Polubienie

    • https://wpolityce.pl/polityka/397561-wiceszef-msz-w-rozmowie-z-mitchellem-dalem-jednoznacznie-wyraz-braku-akceptacji-niektorych-elementow-wypowiedzi-mosbacher

      na kolanach z geba w gnoju
      Powinien pan zdecydowanie wyrazic dezaprobate i oswiadczyc, ze Polacy nie zycza sobie wrogo nastawionego i awanturniczego ambasadora w swoim domu i ta pani jest persona non grata w Polsce.

      kolonia Polin w rozkwicie
      Kto ma wpływ na ustawy w Polsce? Wyliczmy poczynając od Izraela, UE, Rosji i Niemiec poprzez agenturę, dochodzimy do USA, nowi chętni do moderowania nam prawa. A paszoł won wszyscy od Polski!

      sd
      Cichocki, a co zrobiłeś? Podrapałeś „jednoznacznie” ucho?

      lop
      czy może przedstawić nagranie z tej rozmowy-bo wszyscy tylko tak mówią a liżą im 4 litery

      FeniksFeniks@FeniksFeniks
      Prosze zdecydowanie odrzucić w poufny sposób tę kandydaturę dla dobra stosunków obustronnych. Jest to nasze prawo jako kraju goszczącego. To co mówiła p.Mosbacher było absolutnie gorszące dla przeciętnego Polaka nie mowiac juz o osobach które pamiętają II w.św. To był pokaz arogancji i niekompetencji dyskwalifikujący ją jako przyszłą ambasador USA w Polsce. To wyraźne testowanie naszej cierpliwości. Bedzie bardzo zle jezeli sie na nią zgodzimy. Wystarczy nam już jedna Azari.

      HBN
      Glosno mowic! Jesli ta Barbie dostanie nominacje nie bac sie i odrzucic listy uwierzytelniajace! Nie wpuszczac lisa do kurnika!!

      zdrajcy z Jałty
      a gdybyś był politykiem chocby troche wiekszego formatu, to zakazałbyc tej antypolskiej amerykance wjazdu do Polski.

      Kaz
      Panie Cichocki. Pański protest nigdy nie dotrze tam gdzie trzeba, ponieważ asystent asystenta nie przekaże go dalej.

      belzebub
      koza minister z polinu spotyka się na najwyższym szczeblu, czyli z zastępcą asystenta babci klozetowej… A duda z sołtysem new jersey, przywożąc mu pierogi z polinu. Wybitna nacja…

      Dan Meren
      Cytując S. Michalkiewicza : „Polska znowuż groźnie pokiwała palcem w bucie”

      STNOWCZO ZA SŁABO DZAIŁACIE !
      Wymogiem jest BRAK SPRZECIWU wobec osoby ambasadora ze strony państwa przyjmującego czyli Polski ! Więc należało OD RAZU WYSŁAĆ jednoznaczny sygnał, że z takimi fobiami ona NIE MA SZANSY w PL !!

      lamia
      a co rozważacie na serio w takiej sytuacji przyjęcie tego zmalowanego prymitywnego pudła w Warszawie? Jeśli takie dno ma być reprezentantem obcego państwa to czym jest ten nieszczęśliwy kraj?

      tola
      Każde szanujące się państwo po takiej wypowiedzi odmówiłoby przyjęcia listów uwierzytelniających od tego czegoś? A Bolanda ustami łepka Cichockiego – nie akceptuje (ojejku! jaka twarda wypowiedź!) WOW

      Polubienie

  4. https://wpolityce.pl/polityka/267391-tylko-we-wsieci-polska-wstaje-z-kolan-a-prezydent-duda-podbija-swiat

    Patryk
    Myślałem że on tylko klęczy.

    Obiektyw
    Wpotylice…co za badziew. Jestescie tak stronniczy az oczy bola. Przypomnijcie co prof Norman Davies mowi o waszej ukochanej partii..badzcie obiektywni!

    wer
    Szczyjnia.pl, to jak to było z tym „podbijaniem świata” przez Maliniaka. Prezydent Obama długo musiał prosić Maliniaka o pamiątkowe zdjęcie? Obama błagał Maliniaka na kolanach?

    hh
    Kilkunastu innych przywódców ma takie samo zdjęcie! Też wstają z kolan! Ale Karnowscy (obiektywni inaczej) pojechali…

    babciaMMM@babciaMMM
    @Zespół w Polityce i redakcja „wSieci” – A internet tarza się ze śmiechu z tej waszej okładki: Polska wstaje z kolan i Duda podbija Świat” – i pojawiają się dziesiątki podobnych okładek z napisami: – Białoruś wstaje z kolan… Tanzania …Seszele, Kosowo, Gruzja, Malediwy, Czechy, Słowacja, Rumunia, i dziesiątki innych krajów z ich przywódcami, którzy byli w ONZ wstają z kolan i świat podbijają w towarzystwie pary prezydenckiej USA.- Takie fotki se zrobili wszyscy uczestnicy na tej sesji

    ada
    Nie przypadkiem Władymir Władymirowicz zaczął skutecznie zwalczać ISIS w Syrii – zaraz po tym jak Doda wymienił z nim w NY męski silny uścisk dłoni i jeszcze doń czule przepijał…! Zdarowia, Wołodia!

    Betka
    Podbija świat 😀 :D……………. dobre dawno się tak nie uśmiałam

    Krzysiekxxx
    Myślałem że tylko PO ma tendencyjne portale a tutaj widzę że PIS wcale nie lepszy. Ciekawe czy znajdę choć jeden artykuł pozytywnie opisujący PO .Wątpię…Co za hipokryzja…..

    Polubienie

  5. http://www.bibula.com/?p=102003

    Po prostu będziemy mieli dwie ambasady Izraela w Polsce

    Aktualizacja: 2018-06-6 10:23 pm

    Obojętnie ile pójdzie jasnych sygnałów w przestrzeń publiczną, to nic przekona zwolenników fikcyjnej tezy o strategicznym sojuszu Polski i Izraela, że to co się dzieje to groteska. Kto się uparł i powtarza farmazony o wspólnocie kulturowej, która idiotycznie nazywa się judeo-chrześcijaństwo, ten już z tym farmazonem pójdzie do trumny. No, ale nie zajmujmy się jednostkami nie do odzyskania, bo szkoda czasu na jałowe projekty. Zajmijmy się trochę zabawnym, ale przede wszystkim bardzo znamiennym wydarzeniem, które stało się jednym z tematów dnia.

    Temat dnia urodził się 16 stycznia 1947 r. w Highland i wówczas nazywał się Georgette Paulsin. Pani Georgette całą swoją karierą zbudowała na dwóch filarach – małżeństwo z biznesowego rozsądku. Podejmując pracę w firmie Fabergé szybko dorobiła się stanowiska prezesowej, wychodząc za mąż za szefa firmy. Podobnie rozwinęła się jej kariera w paru innych miejscach, przy nowych mężach, także u boku ostatniego małżonka Roberta Mosbachera, któremu zawdzięcza obecne nazwisko. Z branży kosmetycznej przeniosła się Geordette do branży marketingowej i tak powstała firma Georgette Mosbacher Enterprises. Politycznie też się Georgette zachowywała dość liberalnie. Wprawdzie w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku zapisała się do Partii Republikańskiej i szybko dorobiła się stanowiska we władzach partii, jakżeby inaczej, w dziele finansów, ale z racji swoich feministycznych i „otwartych” poglądów demokratyczny prezydent Barack Obama zatrudnił ją w Komisji Doradców ds. Dyplomacji. Jednocześnie Georgette Paulsin pozostawała w wieloletniej przyjaźni z obecnym prezydentem Donaldem Trumpem. Żadnych sentymentów, jak widać, czysty realizm i pragmatyzm, co sprawiło, że Georgette Mosbacher jest w tej chwili rozwiedziona z ostatnim mężem i przygotowuje się do objęcia stanowiska ambasadora w Polsce.

    Przedstawiłem to bardzo skrócone CV nie tylko po to, żeby sobie troszkę pożartować, ale żeby pokazać pełen obraz problemu. Otóż jest gorzej niż się wszystkim może wydawać. Fakt, że Georgette Mosbacher zdążyła przed objęciem stanowiska ambasadora Polski zrazić do siebie większość Polaków i wprowadzić w osłupienie polskie władze, jest wierzchołkiem góry lodowej. Przyszła ambasador uderzyła w dwa najczulsze miejsca i zaczęła od namawiania Polaków do przyjęcia „uchodźców”, po czym przeszła do „wyjaśniania” przyczyn wzrostu antysemityzmu w Polsce, wskazując na ustawę o IPN. Prawda, że ciężko wygłosić w kierunku Polski coś głupszego i bardziej niedyplomatycznego? Prawda, ale pani Georgette Mosbacher z całą pewnością się tym nie przejmie i kierunku działań nie zmieni. Mam co do tego pełną jasność, bo do takich wniosków musi prowadzić życiorys Georgette Mosbacher. Od najmłodszych lat, do wieku dojrzałego pani ambasador wiedziała gdzie leżą konfitury i pod kogo się podwiesić, łącznie z uwieszeniem się na szyi wpływowego męża. My tu w Polsce możemy się podniecać i oburzać, ale jak się spojrzy na wszystko racjonalnym okiem Mosbacher, to ona lepszego startu mieć nie mogła.

    Sytuacja jest bardzo klarowna, ambasador USA w Polsce, tak naprawdę będzie pilnował izraelskich i szerzej żydowskich interesów, bo tym wpływowym środowiskom zawdzięcza swoją karierę. I choćby mało rozgarniętym znów się roześmiały gęby ze „spiskiem” przyklejonym na czole, to tutaj nie ma żadnego spisku, jest tylko i wyłącznie chłodna kalkulacja. Gdyby Mosbacher zaczęła kozaczyć i jednoczyć się z Polakami, dbać o dobre relacje USA z Polską, to cała reszta Mosbacherów od Jerozolimy po Nowy Jork szybko zadbałaby o wymianę ambasadora. Z tej prostej przyczyny należy porzucić wszelką nadzieję, jedzie do Polski druga Anna Azari tym razem nie w wersji radzieckiej, ale amerykańskiej, żeby było bardziej światowo. Co możemy z tym fantem zrobić? Kto co lubi, mnie na przykład przyszło do głowy, że sobie strzelę nowy felieton i tyle mojego. Ktoś innym może pójść na ryby albo odpalić grilla i na tym się skończy polska reakcja i polskie stanowisko.

    Matka Kurka

    Za: kontrowersje.net (Czerwiec 06, 2018)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.