323 „Polski historyk” prof. Grzegorz Motyka z IPN: Nie wszyscy Ukraińcy popierali działania UPA… i co… no i co… !!? :-(


PAP / Marcin Obara

Pusty gest prezydenta Ukrainy Petro Poroszenko na skwerze Wołyńskim.

Published on Jul 8, 2016
Nic nie warte pojednanie z Ukrainą. PiS zachowuje się haniebnie.

Na czym polega propaganda ukraińska. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wie o ludobójstwie.

Published on Jul 8, 2016
Banderowskiej Ukrainie mówimy nie. Pusty i nieszczery gest prezydenta banderowskiej ukrainy Petro Poroszenki.

przemko7216 hours ago
hańba PISiorom! rozliczymy was – tchórze i neobanderowskie świnie!

Tomasz Walter1 day ago
Dlaczego na szczyt NATO zaproszono nielegalnie wybranego „Prezydenta” Ukrainy Poroszenkę, a nie zaproszono legalnie wybranego Prezydenta Rosji? Przecież ani Rosja ani Ukraina nie jest w NATO?

Dr Lucyna Kulińska czujemy się zdradzeni przez PiS. Ukraiński szowinizm

Published on Jul 10, 2016
Konferencja KRESY 2016 – Wczoraj, Dzisiaj, Jutro

casanovamm42 hours ago
czuję się oszukany i zdradzony, zalecam się każdemu Polakowi zbroić się, kupujcie nabywajcie broń i amunicję zanim nie będzie za późno, nie ufać policji politykom i urzędnikom

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Historyk-nie-wszyscy-Ukraincy-popierali-dzialania-UPA,wid,18416013,wiadomosc.html?ticaid=117576&_ticrsn=3

akt. 10.07.2016, 07:29

Historyk: nie wszyscy Ukraińcy popierali działania UPA

• Nie wszyscy Ukraińcy wystąpili przeciwko Polakom; w rzeczywistości inicjatywa i organizacja czystek spoczywała w rękach kierownictwa OUN-B – mówi prof. Grzegorz Motyka z IPN
• 11 lipca 1943 r. banderowcy rozpoczęli ataki na Polaków na Wołyniu i w Galicji Wsch., w których zginęło ok. 100 tys. osób Czytaj dalej

322 Cześć, sława i chwała Ukrainkom i Ukraińcom,.. ale tym, którzy podczas Rzezi Wołyńskiej ratowali Polaków… i razem z Nimi ginęli z rąk banderowskich bestii!!!


Wojskowy Przegląd Historyczny nr 4, Warszawa 1959, p. 323 / J. Gerhard

Tym wpisem chcę oddać hołd tym Ukrainkom i Ukraińcom, które / którzy podczas Rzezi Wołyńskiej, z narażeniem swojego życia, a nierzadko i życia całej swojej rodziny… i tak ratowały / ratowali Polki i Polaków, często ginąc razem z nimi… bo nie chciały / nie chcieli zabijać swoich własnych krewnych, czy sąsiadów…

Robiły / robili to mimo wielkiego prawdopodobieństwa okrutnej śmierci grożącej im za nie wykonanie rozkazu dowództwa OUN-UPA, którą wiele / wielu z Nich poniosło z rąk banderowskich bestii,.. czyli swoich ukraińskich rodaków…

Ukrainki i Ukraińcy, z całego mojego serca, dziękuję Wam za to, co robiliście by ratować Naszych Krewnych z rąk banderowskich ludobójców!!! Sława i chwała Wam… a na pohybel bez wyjątku wszystkim banderowskim skurwysynom… czy to ukraińskim… czy to „polskim”!!!

~Sido 2015-11-23 (08:14)
Ciagle wspominanie kto kogo zabil, 70 lat po wojnie ,to moze wcale nie bedziemy myslec o przyszlosci…

~Michal 2015-11-23 (10:27)
„Narod ktory nie pamieta swojej historii jest skazany na ponowne jej przezycie.”

~BUL ŻYRANDOL 2015-11-23 (09:22)
a BUL promujący w kijowskiej Werchowynie 09 kwietnia 2015 ludobójców Szuchewycza i Banderę mówi o nieaktualnych „sporach i swarach”

~Stach 2015-11-23 (10:12)
Państwo Polskie woli nie pamiętać o pomordowanych brutalnie Polakach bo przecież to byli zwykli chłopi

~D 2015-11-23 (09:36)
Zobaczcie co ci ludzie przezyli. I zobaczcie i pomyslcie co Polski Rzad zrobil dla nich. Rzad Kopacz nic nie zrobil aby ci ludzie mogli wrocic po tylu cierpieniach i tylu latach do swojej Ojczyzny. Dla mnie to jednoznaczne, ze Polski rzad odwrocil sie od swoich co nie z wlasnej winy znalezli sie w piekle.

~Mankowski 2015-11-23 (09:10)
Moja mama przezyla rzes polakow pod lwowem, na jej oczach (jako malej dziewcvzynki) zamordowano dziadkow i wujka z zona!!! Do dzis dnia a ma juz 98 lat, trzesie sie ze strachu jak slyszy ukrainska mowe !! Nasz glupi rzad popiera ukraincow, narodowcow ktorzy marza o powrocie UPA i wiekiej ukrainie !!!

~cezaris 2015-11-20 (18:28)
Państwo polskie powinno ustanowić medal dla sprawiedliwych Ukraińców. Medale te powinny dostać osoby ratujące Polaków, a jak już nie żyją, to ich potomkowie. Tak aby pamięć o szlachetnych ludziach nie zaginęła.

~ Sad [2015-11-23 08:04]
Święta prawda. Tych ludzi trzeba uhonorować, bo byli bohaterami.

~Polka 2015-11-23 (08:37)
cezaris, szlachetny Ukrainiec?! chyba cie Pogięło lemingu! może jeszcze kilka pomników zaproponujesz „przyjaciołom” Ukraińcom?

~sdf 2015-11-23 (09:34)
Problem polega tylko na tym, że nie ma Ukraińców zasługujących na taki medal.

~Rgl 2015-11-23 (09:48)
Tych medali to za dużo nie będzie potrzebnych No chyba że zaczniemy rozdawać je tym co mordowali – wtedy mennica nie nadąży ich produkować.

~Rgl 2015-11-23 (09:49)
Kilku by się znalazło – ale właśnie kilku.

~telimena 2015-11-23 (11:14)
Czemu nie puszczacie komentarzy. Dzisiaj dyżur ma student z Ukrainy. Boli prawda?

~Ukrainiec 2015-11-23 (09:58)
Szkoda ze tyle Polakow jeszcze zyje, moglismy wszystkich wymordowac. To by byl spokoj na swiece.

http://historia.wp.pl/title,Ukrainscy-sprawiedliwi-ktorzy-ratowali-Polakow,wid,17987230,wiadomosc.html

Ukraińscy sprawiedliwi, którzy ratowali Polaków

Historia Do Rzeczy| dodane 2015-11-20 (13:52) | 86 opinii

– Do nogi wszystkich Polaków wybijemy! – wspomina okrzyki ukraińskich nacjonalistów jedna z niedoszłych ofiar ze wsi Sławentyn w województwie tarnopolskim. Jednak pośród bezlitosnych ukraińskich siepaczy można było znaleźć także nielicznych bohaterów. Mieszkańcy wsi Hnilcze ocalili swoich polskich sąsiadów. Prawdopodobnie wcześniej ustalili na zebraniu, że nie będą mordowali Polaków. Wielu z nich zapłaciło za to wysoką cenę, bo wówczas za niewykonanie rozkazu UPA groziła śmierć. Czytaj dalej

316 Paweł Kowal: Z Ukrainą trzeba podjąć dialog na zasadach z XXI w., a nie ciągle pobrzękiwać szabelką


Paweł Kowal (© Bartek Syta)

Oto to samo, tyle że jeszcze „smaczniej” i jeszcze bardziej patryjotycznie „po polsku”… czyli zapraszamy na pichcenie historii na życzenie z „Polakiem” Pawłem Kowalem, kuchmistrzem nad kuchmistrzami! 🙂

Smaaakowicie to wygląda i pachnie… a tak swoją drogą, znając życie…  ciekawe czym on i tacy jak on, nas jeszcze nie raz uroczyście uroczo uraczą? A przy okazji, to pod jaką banderą po odmętach dziejów pływa ten pan, pod biało-czerwoną, żółto-niebieską, czy czerwono-czarną?.. A może… żeby było ciekawiej i pikantniej, grzeje schowane za pazuchą jego relikwie – poświęcone widły i siekierkę, flagę Wesołego Rogera… i butelkę rumu… albo inneho hierojczneho samohonu?

Ukraińcy są dumni z Bandery ! Jan Ryś (gość) • 21.06.16, 21:52:33
Panie Kowal, pański patriotyzm historyczny równy jest zeru. Na Ukrainie buduje się pomniki Stepana Bandery, nazywa się ulice jego imieniem oraz odbudowuje się kult banderyzmu. Ukraińcy nigdy nie przeprosili za zbrodnie wołyńską i nie zamierzają tego zrobić. Jak pan śmie ganić ofiary a brać w obronę katów. Ponad 150 tys Polaków bestialsko zamordowali banderowcy, czy pan udaje, że o tym nie słyszał, czy nie zna pan historii Polski ?

Pawło Kowal Hans bleib do • 20.06.16, 19:54:06
nie trzeba szabelką, można pobrzękiwać siekierą albo piłą

Wyjątkowa bezczelność i tupet Sumienie Wołynia (gość) • 21.06.16, 08:42:31
Wyjątkowo bezczelny i załgany typ. Usunąć natychmiast z PAN oraz nie wpuszczać do mediów! To pewnie syn lub wnuk jakiegoś Ukraińca. Nie ty będziesz ustalał nam wersję polskiej historii zaprzańcu!

OCZYWIŚCIE! gość (gość) • 21.06.16, 13:59:21
Oczywiście! Historii jest tyle, ilu istnieje historyków. Temu właśnie „zawdzięczamy” wszystkie wojny światowe i nieświatowe!

Dajcie spokój z tą Ukrainą art (gość) • 21.06.16, 10:33:33
Owszem, nie wierzymy Rosji i mamy ku temu powody. Nie rozumiem tylko, czemu mamy ufać Ukrainie? To kraj jeszcze bardziej skorumpowany niż Rosja. Była już jedna pomarańczowa rewolucja i Majdan sporo lat temu. Wyniosła ona do władzy nowych, prozachodnich polityków. I co się zmieniło? Ano, starych złodziei zastąpili nowi…. Drugi Majdan tego także nie zmienił. Oligarchowie nadal rządzą Ukrainą. Ludzie coraz bardziej biednieją. Polska nie ma żadnego interesu by popierać Ukrainę. Robimy to tylko dlatego, że bardziej nienawidzimy Rosji, wiec przy obecnym konflikcie popieramy wroga naszego wroga…

Drodzy ukrainofile na tym forum! art (gość) • 21.06.16, 15:09:54
Pomaganie ukrainie w takim kształcie w jakim jest obecnie, to kretynizm. Ja pojednania nie wykluczam, ale albo niech się wyrzekną Bandery i czarno czerwonych sztandarów i skażą bandytów z UPA którzy jeszcze nie poumierali ze starości, albo niech oficjalnie przeproszą i płacą odszkodowania rodzinom ofiar i reperacje wojenne za zagrabione majątki i mienie. Wtedy możemy rozmawiać, nie wcześniej.

Nie umiecie samodzielnie myśleć i wyciągać wniosków. Jesteście kolejnymi pacanami z mózgami zaciemnionym rusofobią i propagandą, nie znającymi historii tamtych terenów i tego „narodu”, który chce wciskać mi że mam kochać ukraińców bo zły Putin, a każdy kto ma chociaż odrobinę zdrowego rozsądku i zauważy pewne oczywistości (jak np. antypolską retorykę nacjonalistów ukraińskich czy amerykańską sprężynę w tym całym burdelu), to od razu dla was ruski agent dostający kasę z Moskwy za pisanie komentarzy w internetach. Wy jesteście kijowskimi trollami zaprzedanymi obcemu państwu.

Nie rozumiem jak można nienawidząc ruskich zachwycać się „wolną” ukrainą? Ruskich nikt nie lubi bo historia, a Ukraińców się kocha bo co? Bo obalili legalny rząd który sami wybrali i rozpętali wojnę domową? Ukraińcy powinni koniecznie jeszcze częściej wszczynać rewolucje we własnym kraju! To z pewnością wzmocni i ich wewnętrznie i na arenie międzynarodowej. Najpierw pomarańczowa rewolucja, potem Euromajdan, gdzie rozpoczęły się walki uliczne, podpalanie urzędów i totalna dewastacja centrum miasta. Zamiast pilnować spokojnego rozwoju kraju, chcieli rewolucji. Walki w Kijowie między swoimi były super, świetne, potrzebne? No to obwody ługański i doniecki też zrobiły sobie rewolucję, ale to już źle? Wojna w żadnym wydaniu i z jakiegokolwiek powodu nie jest dobra, zawsze powoduje ból, cierpienie i ogromne straty tak osobowe jak i materialne. Obalenie rządu siłą, bez jakiegokolwiek pomysłu, zaplecza i poparcia ogółu obywateli. Pogratulować głupoty. A najlepsze jest to, że wasi kochani ukraińcy traktują nas jak swoją dojną krowę i odwdzięczają się pięknym za nadobne. My im dawaliśmy darmowy gaz i będziemy wysyłać broń za darmo (pieprzą ukraińcy że zapłacą – ciekaw jestem czym, bo majdan zaczął od negocjacji pożyczek dla tego bankrutującego państwa), a oni nie mogli latami cofnąć embarga na nasze mięso.

Nie rozumiem jak można nienawidząc ruskich zachwycać się „wolną” ukrainą? Ruskich nikt nie lubi bo h say69mat (gość) • 22.06.16, 08:49:20
Czy to ukraińscy komandosi wylądowali desantem na jakimkolwiek skrawku terytorium FR aby dokonać aneksji??? Rządy ZSRR na Ukrainie to, wyłącznie w latach 1928 – 1938, 10 milionów ofiar eksterminacji i czystek etnicznych organizowanych w ramach tzw. stalinowskiej kolektywizacji. Rosja ma …wyjątkowo ciężką rękę do swoich Ukraińskich współbraci. Zachowuje się, jak zapity menel wobec swojej żony, która prosi o …chleb!!!

http://www.polskatimes.pl/opinie/a/pawel-kowal-z-ukraina-trzeba-podjac-dialog-na-zasadach-z-xxi-w-a-nie-ciagle-pobrzekiwac-szabelka,10130984/

Paweł Kowal: Z Ukrainą trzeba podjąć dialog na zasadach z XXI w., a nie ciągle pobrzękiwać szabelką

Data dodania: 2016-06-20 18:27:00 Ostatnia aktualizacja: 2016-06-21 10:25:18

Naiwnością jest wmawiać komuś, że da się ustalić historię w Europie Środkowej w taki sposób, że wszyscy się podpiszemy – Ukraińcy, Polacy, Litwini, Łotysze – pod jedną wersją historii. To niemożliwe – mówi Paweł Kowal w rozmowie z Anitą Czupryn. Czytaj dalej

299 …a Lachy mają zamknąć swoje obmierzłe mordy… czyli czego jeszcze poza prawdą o sobie boją się banderowcy?


Naród pozbawiony pamięci przodków i własnej historii jest niczym.

Published on Oct 15, 2015
Poruszająca opowieść o jednym z najbrutalniejszych epizodów rzezi wołyńskiej – mordzie blisko tysiąca Polaków w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. W filmie wystąpili ostatni żyjący świadkowie tej tragedii. Mecenasem filmu „Jeżeli zapomnimy o nich…” jest Fundacja im. Franciszka Stefczyka. Zaś producentem jest firma URSA MAJOR, Piotr Mikołajczak.

Życie nie zna próżni i czasem jakoś też samo z siebie podpowiada, co by tu napisać. Oto tak właśnie stworzył się ten kolejny już wpis, poświęcony odkłamywaniu zakłamanego. Swoje uwagi ograniczę się tylko do tego:

Drogie Ukrainki i Ukraińcy,..

…to że macie głęboko w dupie pamięć o Naszych Przodkach bestialsko pomordowanych przez waszych narodowych bohatyrów i hierojów, patrz ustawa waszego parlamentu sprzed roku… no to nie dziwi nic, przywyklim…

ale…

…TO ŻE W TEN SAM SPOSÓB PODCHODZICIE DO PAMIĘCI O MĘCZEŃSKIEJ ŚMIERCI OKOŁO 30.000 SWOICH PRZODKÓW, POMORDOWANYCH TAK SAMO I PRZEZ TYCH SAMYCH BANDEROWSKICH NIELUDZKICH ZBRODNIARZY, TYLKO ZA TO, ŻE POMAGALI LACHOM PRZETRWAĆ LUB NIE CHCIELI ICH WSPÓLNIE MORDOWAĆ WRAZ Z RZEŹNIKAMI,.. (oups!)… Z BOHATYRAMI I HIEROJAMI Z OUN I UPA… no cóż…

Wygląda na to, że skoro w każdym mieście stawiacie pomniki swoim zwyrodniałym idolom… no to macie co chcecie mieć… i na co zasługujecie… i jakoś nie umiem znaleźć u siebie dla was ani odrobiny szacunku czy współczucia…

kresmen:17.05.2016 10:50
Jak to; ukraińcy wstydzą się tych „bohaterskich” czynów swoich gierojów ? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie, ukraińcy powinni dziękować Polakom że nagłaśniamy w świecie te ich „bohaterskie” czyny! A my to robimy z sympatii do nich, my tak ich kochamy.. UKRY WSTYDZĄ SIĘ SWOICH BOHATERÓW ? loool….

KP:17.05.2016 10:20
Pomysł honorowanie Hruszewskiego to jakieś nieporozumienie! Propozycja ukraińska dotycząca daty polskiego święta ku czci pomordowanych na Wschodzie z rąk UPA i Sowietów – niedopuszczalne!

baciar:17.05.2016 10:34
co barany ustala to jedno a co bedzie obchodził naród polski to drugie nikt i nc nie bedzie decydowac kiedy mamy obchodzić nasze świeta i rocznice i jacy bohaterowie maja miec szacunek dośc ukrainizacji POLSKI

jaro7:17.05.2016 12:38
No to jeszcze czekamy aby taki pajac jak Dworczyk zaproponował nazwanie ulicy Bandera lub postawic mu pomnik. Skretynienie pisowskich i peowskich elit jest bezdenne. Nic tylko w ryj walić, bo rozumy juz im nie przybędzie.

bejski:17.05.2016 15:53
Dzięki Bogu za Smarzowskiego. I jego film. Trzepnie to po paru banderwskich łbach, tak ukraińskich jak i polskich. Tzw. mniejszość ukraińska w d… je…… !

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/szef-ukrainskiego-parlamentu-chce-zawieszenia-dyskusji-o-ludobojstwie-na-wolyniu-polski-posel-uhonorowania-najwiekszego-ukrainskiego-polonofoba Czytaj dalej

133 72 rocznica Rzezi Wołyńskiej, a nie tylko w „polskich wolnych mediach” o tym potwornym ludobójstwie cisza…


http://wolyn1943.pl/

Dziś mija 72 rocznica tzw. Krwawej Niedzieli, kiedy to zbrodniarze ukraińscy z OUN, UPA, jak i zwykli ukraińscy chłopi, otoczyli 99 polskich kościołów i wsi i w bestialski sposób wymordowali właściwie wszystkich mieszkających tam Polaków, nie oszczędzając dzieci, kobiety, starców… Od tamtego dnia zaczęła się na dobre tzw. Rzeź Wołyńska, w której na podstawie różnych szacunków zostało zamordowanych nawet 150 – 200 tys osób pochodzenia polskiego. Nie będę tu opisywał kto, kiedy, jak „rezał Lahiw”, w imię „samoistnej ukrainy”,.. bo jak ktoś jeszcze nie wie, to niech sobie poszuka i poczyta, najlepiej przed sutym obiadem…

Tematem tego artykułu nie jest ani sama Rzeż Wołyńska, ani to dlaczego do niej doszło itp, ale to w jaki sposób jest ona DZIŚ „upamiętniana” w „wolnej Polsce”. Przeszukałem dziś trochę wiodących stron internetowych tzw. „wolnych polskich mediów” i tylko na onet.pl odnalazłem JEDEN artykuł, który nawiązuje do tego ludobójstwa… Tylko jeden,.. za to o zbrodni z Srebrenicy, gdzie Serbowie rozstrzelali muzułmańskich mężczyzn zdolnych do dalszej walki, trąbi się wszędzie, jak o straszliwej zbrodni… To było straszne, a co z ofiarami Rzezi Wołyńskiej?!! No i co mam o tym wszystkim myśleć?!! Już nawet ci „źli Rosjanie”, potrafią zachować się jak ludzie… czego nie można powiedzieć, o większości „naszych elit politycznych, dziennikarskich, intelektualnych”… Wnioski pozostawiam czytającym…

Ja od siebie muszę to napisać jeszcze to:

NIELUDZKIE KURWY, KTÓRE ZAPRZECZAJĄ I NIE UPAMIĘTNIAJĄ LUDOBÓJSTWA DOKONANEGO NA POLAKACH PRZEZ UKRAIŃSKICH ZBRODNIARZY, JAK I INNYCH LUDOBÓJSTW DOKONANYCH NA SŁOWIANACH, POLAKACH I INNYCH LUDACH, W PEŁNI ZASŁUGUJĄ NA TAKIE SAMO POTRAKTOWANIE PRZEZ LOS, JAK CI O KTÓRYCH MĘCZEŃSTWIE, Z TEGO CZY TAMTEGO SWOJEGO CHOREGO POWODU, PAMIĘTAĆ NIE CHCĄ!!!

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawa_niedziela_na_Wo%C5%82yniu

Krwawa niedziela na Wołyniu – 11 lipca 1943 roku, punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, akcja masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B), Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz ukraińską ludność cywilną. Tego dnia zaatakowano w 99 miejscowościach, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. W następnych dniach masakry były kontynuowane.
(…)

Masakry 11 lipca

W nocy z 10 na 11 lipca 1943 oddziały UPA przy wsparciu chłopstwa ukraińskiego zmobilizowanego w tzw. Samoobronnych Kuszczowych Widdiłach przystąpiły do skoordynowanego ataku na miejscowości, w których żyli Polacy, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim, a także kowelskim. Jednej z pierwszych masakr dokonano w Dominopolu, rozstrzeliwując przy okazji współpracujący dotąd z UPA oddział partyzancki Stanisława (Celestyna?) Dąbrowskiego. Sprawcy (przypuszczalnie upowcy zahonu „Sicz” Antoniuka) zabili około 220 Polaków. Około godziny 2.30 UPA napadła na Gurów, zabijając 200 Polaków. Pół godziny później ci sami sprawcy przeszli do Wygranki, gdzie zamordowali 150 osób[7].

Oprawcy działali w wyspecjalizowanych grupach – jedne pododdziały otaczały wieś kordonem, inne zajmowały miejscowość, gromadziły ofiary w jednym miejscu i dokonywały masakry. Oczyszczaniem terenu z niedobitków oraz grabieżą zajmowali się ukraińscy chłopi[5]. Oddziały UPA po dokonaniu masakry w jednym miejscu szybko udawały się do następnej osady, którą zamierzano wymordować[7].

W kilku przypadkach (Chrynów, Krymno, Kisielin, Poryck, Zabłoćce) dokonano zbrodni na Polakach zebranych na mszy w kościele[5]. W Chrynowie zamordowano 150 osób, W Krymnie 40, w Porycku 200, a w Zabłoćcach 76. W Kisielinie zginęło 90 Polaków, lecz część wiernych zdołała zabarykadować się na piętrze plebanii i obronić przed atakami upowców. W wyniku ataków na kościoły zginęło dwóch księży (Józef Aleksandrowicz w Zabłoćcach oraz Jan Kotwicki w Chrynowie), zaś ks. Witold Kowalski z Kisielina został ciężko ranny. Ksiądz Bolesław Szawłowski według sprzecznych relacji zginął także 11 lipca (w kościele w Porycku), lub też został jedynie ranny a upowcy odnaleźli go i dobili dzień później[8].

Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Nierzadko zbrodnie były dokonywane ze szczególnym okrucieństwem, ofiary były torturowane[5]. Często polskich zabudowań nie palono od razu, lecz dopiero po kilku dniach, by w tym czasie schwytać i zabić ewentualnych niedobitków, którzy powróciliby do swoich domów[5].

Grzegorz Motyka pisze, że 11 lipca 1943 oddziały UPA zaatakowały 99 miejscowości, w których żyli Polacy[2]. Timothy Snyder podaje, że „od wieczora 11 lipca 1943 r. do rana 12 lipca”, UPA zaatakowała w 167 miejscach [6]. 12 lipca UPA zaatakowała 50 miejscowości. Ataki były kontynuowane w dniach następnych. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się 520 wsi i osad, zamordowanych zostało około 10-11 tysięcy Polaków[2].

Grzegorz Motyka uważa, że 11 lipca 1943 był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej[7].
Upamiętnienie

Posłowie klubów PiS, PSL, SLD i Solidarnej Polski oraz środowiska kresowe dążą do ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian[9][10].
Zaprzeczanie zbrodniom

Ukraiński historyk Wołodymyr Wiatrowycz w swojej książce „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947” neguje fakt przeprowadzenia jakiejkolwiek zorganizowanej antypolskiej akcji OUN-B i UPA w dniu 11 lipca 1943. Według niego polskie doniesienia poświadczające ten fakt są niewiarygodne, ponieważ nie znajdują potwierdzenia w dokumentach OUN-B. Wątpliwości Wiatrowycza wzbudza także jakoby „cudownie rosnąca” liczba tych ataków przywoływana w kolejnych publikacjach. Stanowisko to spotkało się z krytyką Andrzeja Zięby[11], Pera Andersa Rudlinga[12] i Grzegorza Motyki. Autor ten skomentował tezy Wiatrowycza następująco:

„Autor „Drugiej wojny polsko-ukraińskiej” za rzecz niesłychanie ważną uznaje ustalenie ponad wszelką wątpliwość, ile polskich wiosek zostało zmasakrowanych 11 lipca 1943 roku. Zgadzam się z nim w ocenie wagi tej kwestii, dlatego chętnie podpowiem mu, w jaki sposób może on udowodnić polskim historykom, jak bardzo są oni (w tym także i ja) nierzetelni i megalomańscy, upierając się przy podawanych przez siebie liczbach. W swoich książkach podaję nazwy co najmniej kilkudziesięciu miejscowości wymordowanych tego dnia (w pracy Siemaszków Wiatrowycz zapewne znajdzie przy odrobinie wysiłku pełen wykaz dziewięćdziesięciu dziewięciu napadniętych tego dnia osiedli). Wystarczy tylko udowodnić, że tych konkretnych wiosek nikt nigdy nie wymordował. Kto wie, może te osiedla dalej istnieją? […] Przepraszam, ale brak w dokumentach OUN i UPA szerokiej i pełnej informacji o napadach tego dnia nie jest dla mnie wystarczającym dowodem na to, że dziesiątki świadków cudem ocalałych z rzezi uległo zbiorowemu złudzeniu. Szczególnie, gdy biorę do ręki Litopys UPA i w sprawozdaniu „Z bojów zahonu Siczi” czytam: „11 VII 43 r. na Byskupczyn (Biskupcze) z bojówki nr 6 wyjechało 30 ludzi, żeby prowadzić likwidację seksotów [tajnych współpracowników – przyp. G.M.] rekrutowanych spośród ludności polskiej. Zniszczono około 2000 osób. Po naszej stronie ofiar nie było.”[13]
(…) Czytaj dalej