169 „Wypędzeni 1939… Deportacje obywateli polskich z ziem wcielonych do III Rzeszy”. Nowa książka pod redakcją Jacka Kubiaka i Agnieszki Łuczak

Zamiast wstępu:

~kj [wczoraj]
Tak, to dziwne, że w III RP częściej słyszałem o niemieckich wypędzonych, a nie słyszałem o polskich! To jednak tak ma wyglądać, według znanej gazety. Polacy mają być wszystkiemu winni i za wszystko przepraszać i zapominać o zbrodniach dokonanych przez SĄSIADÓW – tak także tych wywodzących się z mniejszości narodowych w aparacie bezpieki w PRL. Na szczęście to trwające 25 lat kłamanie powoli się kończy i mam nadzieję, że pozwoli to nam budować na nowo wspólnotę, gospodarkę i bezpieczeństwo.


Wysiedlenie Polaków z Wielkopolski, 1939 r./Bundesarchiv/CC BY-SA 3.0 de

http://ksiazki.wp.pl/gid,17844378,tytul,Ukazala-sie-ksiazka-Wypedzeni-1939-o-niemieckich-deportacjach-Polakow,galeria.html

Ukazała się książka ”Wypędzeni 1939…” o niemieckich deportacjach Polaków

Niemiecka zbrodnia

Okoliczności i przebieg deportacji obywateli polskich, mieszkańców ziem wcielonych do III Rzeszy, prezentuje książka „Wypędzeni 1939… „. To jedno z nielicznych wydawnictw dokumentujących tę jedną z pierwszych niemieckich zbrodni wojennych.

Według różnych szacunków historyków, z ziem zachodniej i północnej części II Rzeczpospolitej, które zostały wcielone do III Rzeszy, w latach 1939-1944 deportowano na teren Generalnego Gubernatorstwa, pozbawiono majątku lub umieszczono w gettach od miliona do półtora miliona Polaków i Żydów. W niemieckie ręce trafiło na wcielonych ziemiach blisko 100 proc. polskiego majątku. Czytaj dalej

Reklamy

154 Kiedy, gdzie i tak naprawdę dlaczego, zaczęła się tzw. Druga Wojna Światowa?


Wikimedia Commons / Egzekucja chińskiego jeńca w Nankinie

Czy doszukiwanie się, gdzie, kto i kiedy zabił najwięcej ludzi, np. podczas jednego dnia, ma w ogóle jakiś sens? Czy mordowanie ludzi w Chinach w 1937r przez armię japońską, ma jakiś związek z mordowaniem Polek i Polaków przez armię niemiecką lub radziecką w 1939? A co z Hiszpanią i jej wojną domową? A co z Libią, Etiopią czy Abisynią „pacyfikowaną” (uwielbiam to słowo w tym nieprawdziwie uspokajającym znaczeniu) przez „bohaterską armię włoską”? A może to wszystko to była jedna wielka pełzająca wojna przeciw całej ludzkości, w której „ktoś” szczuł jednych „nazistowskich socjalistów ” na innych „socjalistycznych komunistów” i jednych nacjonalistów na drugich? Dziwnie to wszytko wygląda, dlatego wywalę na ten temat, to co samo jakoś zgromadziło mi się, żeby mi to już nie leżało dłużej na wątrobie.

Nie oceniam, gdzie zaczęła się tzw. Druga Wojna Światowa, ani gdzie straty w ludziach były większe itp. Z tego co wydarzyło się i o czym można tego i owego dowiedzieć się, staram się tylko po zrozumieniu czegoś z tego nieładu, wyciągnąć jakieś własne wnioski…

Ominąłem rocznicę Powstania Warszawskiego, bo będąc na urlopie jakoś nie chciało mi się o tym pisać, także teraz wszystko co przygotowałem na tematy wojenny, opublikuję jak najszybciej, bo czuję, że muszę już z siebie zrzucić ten ciężar, by móc zająć się czymś innym..

Podobno to jeden dzień w Nankinie w 1937r był najkrwawszym dniem tzw. 20 wieku, a nie ani Rzeź Wołyńska, ani Powstanie Warszawskie, ani Oblężenie Leningradu, czy Stalingradu. Nie ważne, czy ta wojna jednych socjalistów przeciw drugim socjalistom, opłacana przez bankierów i kapitalistów, wybuchła gdzieś na jakichś torach, czy moście w Mandżurii w 1936r, czy było to zajęcie Alzacji i Lotaryngii, Austrii, czy Czech. Czy było to dopiero 1 Września 1939 r  w Polsce, w bombardowanym znienacka Wieluniu o 4.40 rano, czy na Westerplatte trochę później równie niespodziewanie ostrzelanym przez niemiecki pancernik Schleswig-Holstein…

https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa

Atak na Polskę

Osobny artykuł: Kampania wrześniowa.

1 września 1939, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane)

Wojna wybuchła 1 września 1939 po ataku III Rzeszy Niemieckiej w porozumieniu z ZSRR. Pierwszy etap wojny, nazywany wojną obronną Polski lub tradycyjnie w piśmiennictwie kampanią wrześniową, rozpoczął o godzinie 4:40 nalot na Wieluń, przeprowadzony przez eskadrę 4 Floty Powietrznej feldmarszałka Wolframa von Richthofena, a zaraz po nim ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein i agresja wzdłuż całej granicy niemiecko-polskiej zgodnie z dyrektywami „Fall Weiss[4]. (…)

Uważam, że bardzo ważne jest żeby zrozumieć, po co to wszystko było potrzebne i komu… A po co? Ano po to, żeby nie przechodzić przez tę samą grozę ponownie… czego nikomu nie życzę… Czytaj dalej