54 Co mam powiedzieć dziecku? Gdzie ta Polska tato? Czy musi być tak ciężko? Dlaczego nie mamy pieniędzy?

~Kiemlicz 13 godzin i 35 minut temu
…najgorsze jest to, że moi rodzice zupełnie tego nie rozumieją. Nie chcą słuchać o WSI… kupują tę „bajkę” o rozwoju, zielonych parkach, wielkich czynach, nadziejach i wspólnej POlsce…. nawet żona mi nie wierzy. Prawdziwej polski już nie ma i tego się już chyba nie da odkręcić…. Za nasze pieniądze przez 365 dni w roku prowadzi się kampanię pod hasłem „cudowna wspólna POlska”, by od pierwszego dnia po wygranych wyborach móc „palić, wycinać, rabować nasze pieniądze…” sprzedając nam jednocześnie w skorumpowanej do cna TV strawną różową papkę, którą wsuwają ze smakiem moi rodzice, żona i im podobni…. a potem nowa kampania, a właściwie to non stop kampania… i rabowanie, bo tu granice się dawno zatarły. Co mam powiedzieć dziecku? Gdzie ta Polska tato? Czy musi być tak ciężko? Dlaczego nie mamy pieniędzy? Dlaczego pracujesz z mamą po 12h i dojeżdżacie kolejne 4? Kupisz mi buty? Dlaczego nie jadam śniadania? Czytaj dalej

41 Bajka o zniesieniu cenzury, czyli następna prawda objawiona łatwowiernym

https://i2.wp.com/i.wp.pl/a/f/jpeg/34882/fotolia_cenzura_600.jpeg

Hehehe… no nieźle! To naprawdę niezłe, więc jednocześnie głośno, doniośle i dosadnie, obśmiałem się setnie w sednie mojego szpetnego jestestwa. Zdecydowałem się zrobić to wewnętrznie i sam siebie ocenzurowałem, żeby swym gromkim śmiechem nie zbudzić czegoś złego, jeszcze bardziej szpetnego, jeszcze bardziej gorszego ode mnie, bo kto tam wie, kto mnie tam dzisiaj podgląda i co mi sprawdza? Usłużni, nie krępujcie się sami bardziej, mimo że jesteście już tak skrępowani, że jesteście jednym wielkim chodzącym i oddychającym węzłem gordyjskim, nie czujcie się tak! Poczujcie się wyprostowani, jak rozplątany sznurek do snopowiązałki! Żadnych supełków, tylko czysta zdrowa juta. Pnijcie w górę się, no chociaż spróbujcie… albo może jednak nie, może jednak poleżcie jak leżycie, bo jak zaczniecie się wspinać, to jak powój, czy trujący bluszcz w ich oplatającej naturze, zadusicie zapędami swymi istoty, po karkach których popełzlibyście ku światłu. Wasza karma to leżeć i gnić rozsupłani nisko na ziemi.

Dawno temu, będąc uczniem szkoły średniej, miałem jeden raz przyjemność być wezwany przed oblicze Pana Cenzora, którego lokalna siedziba mieściła się w pewnym wojewódzkim mieście, a dokładnie wielkim szarym kwadratowym budynku PKP, gdzie musiałem się tłumaczyć z projektu plakatu teatralnego, wykonanego w technice tzw. kolażu. Nie pamiętam tytułu przedstawienia, ale zupełnie nieświadomie umieściłem tam jako kurtynę, rozdartą gazetę. Okazało się, że użyłem chyba Trybuny Ludu, więc sami rozumiecie… Najzabawniejsze z tego wszystkiego było to, że wtedy dotarło do mnie namacalnie, w jakim „wolnym” świecie wtedy żyłem. Że też im wszystkim chciało się zajmować takimi pierdołami, jak projekt jakiegoś plakatu o rozmiarach A4. Ciekawe czy nauczyciele mieli taki obowiązek i musieli donosić do cenzury wszystkie projekty itp, czy to jeden z nich ot tak zwyczajnie sam z siebie, dla spokojności serca lub z jego dobroci, był doniósł gdzie i co trzeba? Jaja jak berety i wspaniałe nieświadome czasy!

Ale ale, a co by było, jak by ze mnie chcieli zrobić jakiegoś wywrotowca czy innego męczennika, bo jednak celowo rozdarłem tę ich przewodnią gazetę? Tak mi się teraz jeszcze przypomniało, jaki strach był wtedy z pójściem do kibla, jak papieru toaletowego zabrakło. Przecież z każdego z nich mógł znienacka wychylić się jakiś niezadowolony cenzor, bo kto tam wtedy patrzył, jakiej  podartej używa do podtarcie swojego tyłka… Ważne było to, żeby papier był mietki… Brrr… Czytaj dalej

28 KSIĄŻĘ JAN ŻYLIŃSKI NA PREZYDENTA ODRODZONEJ LEHII!!!


KSIĄŻĘ JAN ŻYLIŃSKI WZYWA NIGEL’A FARAGE NA POJEDYNEK

999qwe999
Ten człowiek powinien być naszym ambasadorem, albo jakimś innym wysokim przedstawicielem polonii na wyspach! On zrobił w tym momencie dla nas więcej niż ktokolwiek z rządu przez ostatnie 11 lat! Wielki szacunek i dziękuję!

…..

Szacunek!
(Tyle tylko, że w Polsce nie jest nawet w połowie tak normalnie, jak np. w takich Czechach, o UK nawet nie wspominając. 😦 Sposób myślenia zarządców Polski, przypomina mi, to jak zachowywali się strażnicy w niemieckich faszystowskich obozach zagłady lub ich żydokomunistyczni koledzy z GUŁAG. Dobrowolni niewolnicy dumni z tego, czym byli/są, czyli strażnikami i poganiaczami na siłę zniewolonych. To tacy współcześni kapo, co z zazdrości kapują na normalnych i niszczą ich, bo sami już nic normalnego nie kapują. Wszystko mam być tak jak oni lubią, walonki, samogon, salceson, podane na poświęconym pozłacanym talerzu) Czytaj dalej