79 Popaprawność polityczna, czyli czarne jest białe i odwrotnie, tyle że czarne nie jest czarne

Pamiętacie jeszcze „protesty” inaczej, czyli rozruchy połączone z kradzieżami i rozpierduchami w UK z 2011?

Czy wiecie że w UK nie można pisać białą (czarną inaczej) kredą na czarnej (białej inaczej) tablicy? Trochę to wszystko dziwne, ale jakby na to nie patrzeć, wychodzi na to, że wg. popaprawności politycznej i jej wyznawców, czarny (biały inaczej) kolor jest zły… i nie można go nazywać po imieniu, choć używają go tu wszyscy. W szkołach zamiast złych czarnych (białych inaczej) tablic, mają tam za to białe (czarne inaczej) tablice, gdzie można pisać popaprawnie polityczne obłe prawdy inaczej tymczasowymi kolorowymi (bezbarwnymi inaczej) mazakami i to nikomu nie przeszkadza. (Hehehe… niechby tylko ktoś spróbował mieć inne zdanie… )

To nie jest żaden tam rasizm, to jest powszechna wszędzie nie tylko w Jewropie, popaprawna nie tylko brytyjska rzeczywistość. Słowo czarny (biały inaczej) jest w UK zakazane, ale UK nie jest jedynym miejscem, gdzie popaprawność polityczna krzewi się i w najlepsze rozkwita wielokolorowymi kwiatkami. Ciekawe jak ci światli Brytyjczycy nazywają teraz ich dawną „black board”? Pewno nijak, bo popaprawność polityczna wymazała te słowa z języka angielskiego, zastępując je innymi popaprawnie obłymi słowami, których nie znam.

To wszystko dzieje się oczywiście dla dobra „całego” społeczeństwa i „całej” ludzkości i w „nagrodę”, za zaangażowanie w zwalczaniu nierówności i zła… Taką popaprawnie politycznie poprawną „nagrodą”, może być też np. uprzejmy nakaz lub samotrzymanie swego „ciętego języka”, za swoimi białymi (czarnymi inaczej) zębami, swojej niewyparzonej ale zamkniętej białej (czarnej inaczej) gęby. A wszystko to w imię bycia miłym dla „wszystkich”, zwłaszcza Słowian i Polaków,.. a także tych miłych inaczej, bezbarwnych inaczej, Brytyjczyków inaczej, czyli tzw. „Azjatów”, co to różne takie rzeczy robili i robią np. tym zepsutym białym (czarnym inaczej) dziewczynkom, jak to miało miejsce przez kilkanaście lat w mieście Rotherham i jak to dzieje się wszędzie… Ale o tym sza.

Dziwne, że po aferze z gwałtami i stręczycielstwem muzułmanów na białych (czarnych inaczej) dziewczynkach w Rotherham, różne media popaprawne politycznie, nie nazywają już tych „azjatyckich dżentelmenów” „Azjatami”, tylko nazywają ich niepopaprawnie politycznie „Pakistańczykami”, „muzułmanami”, bo żadnych innych „Azjatów” wśród tych miłych i wielobarwnych inaczej „Azjatów” nie było… Nawet kobiet tam nie było… tj. były tylko te białe (czarne inaczej) wielokrotnie gwałcone nastoletnie Angielki…

No i jak tu to sprzedać w mediach, żeby nadal popaprawnie politycznie to było? Gorąco wierzę w to, że lokalne brytyjskie redaktory coś z tym zrobią i wymyśla jakieś kolejne obłe zwroty, które nikomu nic nie powiedzą, czyli powiedzą wszystkim wszystko inaczej… Czytaj dalej