46 „Tak każe Bóg, Bóg tak chce…”, więc wszystko zamieńmy w pustynię. Tradycja zniszczenia 01

https://i1.wp.com/ocdn.eu/images/pulscms/ZDU7MDMsMmU0LDAsMSwx/1b45e3ac8aee783d287143839664a264.jpg

Miałem o tym napisać później, ale samo życie zmusza mnie do rozpoczęcia nowego wątku. Od razu ostrzegam, że miło nie będzie… bo w oparciu o liczne dowody, które do tej pory zebrałem i które tu po kolei przedstawię, twierdzę że to co dzieje się wokół nas, to jest ciągła napaść jednej zbrodniczej tradycji, która jest opętana jakąś „szatańską” rządzą zniszczenia wszystkiego, na wszystko co nie jest nią samą. Żeby napisać zresztą całą prawdę, tradycja ta od samego swego początku, dzieli się samodzielnie na coraz to swe nowsze odłamy, które mają to do siebie, że wzajemnie napadały i ciągle napadają na siebie, niszcząc przy tej okazji, co tylko im się uda. Nie ma to znaczenia, czy jest to jedna czy druga jej nowsza odnoga, czy odmiana, bo wszystkie odgałęzienia opierają się na jednym i tym samym pniu, wyrastającym z tych samych korzeni, którymi są „objawione” jakoś komuś rasistowskie „mądrości” tej tradycji, zapisane na dodatek w bardzo wątpliwych źródłach…

Na początek zajmę się najnowszymi przypadkami, by stopniowo przejść coraz głębiej i głębiej, do samych korzeni, do samego jądra ciemności, po to żeby pokazać, że jaki syn, taki ojciec, jaki ojciec, taki dziadek, pradziadek, prapra… itd i że niedaleko pada jabłko od jabłoni… Jestem wyczulony na bezsensowne barbarzyństwo i niszczenie starszych tradycji lub pozostałości po nich, bo to co teraz dzieje się w Iraku, czy Syrii itp, było i ciągle jest uskuteczniane już wielokrotnie od bardzo dawna, przez bezmyślnych wyznawców ciągle jednej i tej samej rasistowskiej tradycji, wywodzącej się swoimi płytkimi i niepewnymi korzeniami z jałowych piasków pustyni tzw. Bliskiego Wschodu… Zacznijmy więc tam, gdzie to całe szaleństwo jakoś się zaczęło… Czytaj dalej