589 Krwawe żniwa pustynnej tradycji, czyli wyniszczanie przez okupantów Słowiańszczyzny Słowian, ale szczególnie polskiej inteligencji


autor: Wikipedia/Domena publiczna


Mam w przygotowaniu ciągle odnawiany wpis o postępującym wynaradawianiu Polaków. Przez wynaradawianie mam na myśli i niszczenie Pra-Słowiańskiego Dziedzictwa Naszych Przodków i nieustannie pełzającą germanizację i nachalną usraelską maktonaldyzajcję i durnolotne polacinnienie, czyli nawijanie „trasparentnego” makaronu na nasze uszy i mózgi, itd.

Nasi bestialscy wrogowie wytrzebili, wymordowali, wyrżnęli, itd nam ludzi myślących, a to przez powstania, a to przez prowokowanie bezsensownych wojen, a to przez inne „użyteczne rozwiązania”, itp. Nic nie zmieniło się, no może środki są inne, albo inaczej, bardziej oble nazywane… Ciągle ci sami robią to samo teraz np. przez zaszczenianie od małego, także marksizmu kulturowego, poprawności politycznej, czy innych pomysłów zawierającymi metale ciężkie i inne trucizny

Intelligenzaktion, nazizm, komunizm, stalinizm, marksizm, krześcijaństwo, itp, ze wymienię tylko kilka z tych bestialskich pustynnych wynalazków…

Jest to temat tak rozległy, że w tym wpisie skupię się tylko na jednym z krwawych rozdziałów tego ludobójstwa, a mianowicie na tzw. Intelligenzaktion.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion

https://en.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion

Przypominam, że w ramach tej zbrodni czynnie działali nie tylko Niemcy, ale także i przeróżni naziści i SSmanie ukraińscy, litewscy, łotewscy, i inni. Tzw. państwo polskie oczywiście ma to gdzieś, kuli ogon i teraz… Michalkiewicz ujął to co robi tzw. państwo polskie najzgrabniej, więc ja powtarzać się już nie będę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mord_profesor%C3%B3w_lwowskich

https://en.wikipedia.org/wiki/Massacre_of_Lw%C3%B3w_professors

https://de.wikipedia.org/wiki/Massenmorde_in_Lemberg_im_Sommer_1941

Zobacz też

Pamiętajcie, świadomość jest podstawą wszystkiego, ale wygląda na to, że Słowianie, a Polacy w szczególności, bronią się rękami i nogami przed jej rozszerzeniem. Historia lubi się powtarzać, a że w przyrodzie nic nie ginie… No cóż… Jesteśmy wszakże rzekomo Krystusem narodów, więc musimy cierpieć za milijony…

Eee,.. tylko bo co… i po co, bo tego nie rozumiem?

Tego Niemcy Uczyli w Szkole


AaroN
W okupowanej Polsce Niemcy wcielali w życie Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost), opracowany pod kierunkiem Heinricha Himmlera. Plan ten zakładał germanizację Europy Środkowo-Wschodniej i wyniszczenie 80-85% populacji Słowian i całkowitą eksterminację Żydów. Plan fizycznej likwidacji warstw przywódczych narodu polskiego został opracowany w III Rzeszy już około 1935 roku. Polacy zostali uznani jako istotne zagrożenie dla nazistowskich planów, w których nie było miejsca dla „podludzi” przeszkadzających w utworzeniu Wielkogermańskiej Rzeszy. Masowe mordy na polskiej inteligencji miały miejsce już jesienią 1939 roku. „Intelligenzaktion” na Pomorzu, w Poznaniu, na Mazowszu, w Łodzi i „Sonderaktion Krakau” i Lublin, przeprowadzone w pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej przyniosły wymordowanie tysięcy istnień polskich naukowców, ludzi kultury i sztuki, działaczy społecznych i politycznych i duchowieństwa. Szczególnie dotkliwe były straty wśród polskiego duchowieństwa.

Czy ten bezmiar niemieckiego
bestialstwa został upamiętniony w Muzeum II WŚ w Gdańsku, które postawiliśmy w tych właśnie celach za ponad pół miliarda złotych? Czy też nie i jakie konsekwencje poniesie sprawca tego horrendum!?

Ciemiorek
Niemcy powinni zapłacić odszkodowanie, oddać ukradzione dzieła sztuki i, tu w oryginale, żeby zrozumieli – Maul halten und stillbleiben – stulić pysk i być cicho!

Basia
Jakby tak Polska wymordowała niemieckie elity w liczbie 40tys to jak by się zachowali Niemcy. Teraz potomkowie wermachtowców, SS mówią że to była wojna i to nie oni a ich tatusiowie robili takie rzeczy

kot
W polskich szkolach dzieci powinny byc uczone o tych zbrodniach niemieckich i sowieckich oprawcow. Zbyt latwo sie zapomina i przebacza, a oprawcy nic sie nie zmieniaja i nadal chca nas podbic.

Basia
Niemcy od 20lat mają w Polsce ok. 90% mediów. Są 4-tą władzą która pod parasolem wszystkich rzadów a teraz PIS skutecznie germanizuje Polaków. Niemieckie ferajny w Polsce są bardzo silne dzięki temu

Artur Zak
Na WIKI po niemiecku ani slowa…

https://wpolityce.pl/polityka/365125-78-rocznica-intelligenzaktion-masowych-niemieckich-zbrodni-popelnionych-na-polskiej-elicie-w-ramach-akcji-rozstrzelano-ok-40-tys-osob

78. rocznica Intelligenzaktion – masowych niemieckich zbrodni popełnionych na polskiej elicie. W ramach akcji rozstrzelano ok. 40 tys. osób

opublikowano: 2 listopada · aktualizacja: 2 listopada

Jesienią mija 78. rocznica Intelligenzaktion – masowych niemieckich zbrodni popełnionych na polskiej elicie na terenach ziem polskich włączonych do III Rzeszy. Szacuje się, że do końca 1939 r. w ramach zaplanowanej akcji aresztowano i rozstrzelano ok. 40 tys. przedwojennych samorządowców, nauczycieli, przedstawicieli wolnych zawodów, ziemiaństwa, duchownych i działaczy społecznych. Czytaj dalej

Reklamy

510 SKRBH 55 Stare słowiańskie nazwy na terenie dzisiejszych Niemiec na mapach Google’a

Stare słowiańskie nazwy na mapach Google
Stare słowiańskie nazwy na mapach Google’a. Fot. http://www.google.pl


Krótka piłka, bo jeden obraz wart jest tysiąc TySia”C / T(Ho)o”SioNDz / THouSaND… słów…

Dodam tu od siebie tylko to:

https://en.wikipedia.org/wiki/Krakow_am_See

https://en.wikipedia.org/wiki/Krakower_See

Znalezione obrazy dla zapytania Krakow germany

Znalezione obrazy dla zapytania Krakow germany

A Grabow widzicie? A inne nazwy kończące się na +oW?!!


http://radioszczecin.pl/6,122291,stare-slowianskie-nazwy-na-mapach-googlea&s=1&si=1&sp=1

2015-03-07, 19:00 Michał Elmerych

Stare słowiańskie nazwy miejscowości pojawiły się na mapach Google. Od niedawna w serwisie można znaleźć nazwy miejsc, które są wyświetlane automatycznie w języku każdego kraju.

Nowy Branibórz zamiast Neubrandenburg, Wkryujście zamiast Ueckermünde, Wołogoszcz zamiast Wolgast czy Chociebuż zamiast Cottbus – tak wyglądają niemieckie – i nie tylko – miejscowości w mapach Google Maps. To dlatego, że nazwy są automatycznie wyświetlane w lokalnym języku każdego kraju.

Chociaż nie można zmienić języka używanego do wyświetlania nazw miejsc, główne miasta i lokalizacje można wyszukiwać za pomocą różnych języków. Wystarczy zmienić domenę kraju na przykład de, pl (Polska) czy jp – wtedy nastąpi automatyczne przeniesienie do domeny krajowej i widoku mapy na podstawie danej lokalizacji.

Gdzie Kraj/Świat: Świat

344 Adrian Leszczyński. Wenedowie: Toponimia a zachodni zasięg osadnictwa Słowian


The Roman empire under Hadrian (ruled 117-138), showing the location of the Veneti (as Venedi) in the upper Vistula region (SE Poland).

Wenedowie, Wendowie, Wenetowie, Wenedzi – lud zamieszkujący – w okresie rzymskim (IIV w. n.e.) – ziemie nad Bałtykiem. Istnieje szereg hipotez na temat ich przynależności etnicznej. Identyfikowany ze Słowianami zachodnimi, Wandalami, a także traktowany jako odrębny lud indoeuropejski.

W czasach historycznych nazwą Wenedzi (Wenden lub Winden) określali Słowian Germanie. Nazwa ta występuje nawet w znaczeniu prawnym, w pochodzącym z początku XIII wieku Sachsenspiegel, jako odpowiednik wyrazu sclavus w łacińskiej redakcji tego zbioru[1]. W języku niemieckim jeszcze w XX wieku terminem Wenden (l.p. Wende) określano Słowian, obecnie rzeczownik Wenden i przymiotnik wendisch używa się w stosunku do Serbów łużyckich (zamiennie z Sorben, sorbisch), w języku fińskim Rosja to Venäjä, Venädä, Venät, podobnie w estońskim Vene, Venemaa, i karelskim Veneä. Również średniowieczne sagi skandynawskie nie nazywają Słowian inaczej niż Vinða, ew. Venða, a ziemię przez nich zamieszkałą Vindlandem[2].(…)

(za https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenedowie)

…..

Szanowni Państwo,

Tak jak obiecałem w moim wstępie do poprzedniego artykułu, upowszechniam kolejny autorstwa Pana Adriana Leszczyńskiego, który w prosty sposób unaocznia  skalę zagłady,.. tak ZAGŁADY… jaka spotkała (i nadal przecież spotyka) zarówno Tradycją Słowiańską / Wedyjską, jak i ludy Ją kiedyś i obecnie wyznające… albo nawet takie, które już nie są świadome tego, Kim byli Ich Przodkowie, gdzie mieszkali, jakim językiem mówili… Wiecie o kim mówię, no nie? 😦

Nic nie bierze się ot tak sobie  i nic ot tak sobie nie zniszczyło tych słowiańskich grodów, wsi, czy osad, które jak widać już tylko w nazwach… ale przetrwały w wielu miejscach w tzw. Zachodniej Europie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenedowie

https://en.wikipedia.org/wiki/Vistula_Veneti

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenetowie

https://en.wikipedia.org/wiki/Veneti

Przy okazji, proszę porównać obie wersje wikipedii, a sami przekonacie się, że cały czas coś dziwnego dzieje się z wiadomościami np. na temat Wenetów… 😦

Jeszcze ciekawostka… Na tej mapce powyżej, jak ktoś dobrze przyjrzy się, to znajdzie gdzieś tam… takie „rzymskie” miasto zwane Augusta Vindelicorum… To tak dorzucam, jako dar ode mnie, bo nie widzę tego miasta w spisie poniżej… a dodatkowo i to:

https://en.wikipedia.org/wiki/Vindelici

Alpine tribes and Roman provinces in the Alps around 14BC.

Do Zagłady Wenetów / Słowian będę jeszcze wielokrotnie powracał na tych stronach, więc nie napisze już o tym straszliwym… i niestety ciągle trwającym mordzie nic więcej…

SŁAWA NASZYM SŁOWIAŃSKIM PRZODKOM I NASZEJ PRASTAREJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI I JĘZYKOWI!!!

Uwagi techniczne:
Formatowanie zostało poprawione, ale nie zmienione. Kod został skopiowany ze strony Dragomiry, która była tak miła, że dopisała swoje uwagi, do tego tekstu, które postanowiłem również tu przedstawić, bo uważam, że doskonale uzupełniają i rozszerzają pierwotny zakres zagadnień, opisanych tu przez Autora.

Miłego czytania życzę!
PZDRWM
SKRiBHa

…..

Wenedowie: Toponimia a zachodni zasięg osadnictwa Słowian Czytaj dalej

306 Robert Jurszo. Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit… czyli… Olaboga! La(c)hy idą! Raduj się, kto może!… hehehe :-)


Fragment mapy Europy rzymskiego geografa Pomponiusza Meli. Enztuzjaści starożytnego pochodzenia Polski w widocznej na mapie Sarmatii widzą Imperium Lechitów (fot. Wikimedia Commons / )

Utworzyłem nowy wątek poświęceony temu zagadnieniu tu: http://forum.jawia.pl/thread-102.html

https://skribh.wordpress.com/2015/09/12/164-slowianscy-krolowie-lechii-polska-starozytna-czyli-lechistan-lechici-lachy-polachy-polacy/

Coś mówi mi, że to pokłosie palenia bałwanów itp, na Ostrowie Lednickim, podczas Wielkiego Turystycznego Zlotu Słowian… albo może to zwyczajnie tradycyjnie miłosierny pustynno-jewropejsko-germański „Drang nach Osten”… nieważne…

Ważne, że ta pustynna przeciw-słowiańska propaganda coraz bardziej zgrzyta, charkocze i chrzęści, patrz np. komentarze poniżej!!! 🙂

SŁAWA I CHWAŁA LACHOM / LECHITOM NASZYM SŁOWIAŃSKIM PRZODKOM, NASZEJ PRADAWNEJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI, KULTURZE I NASZEMU ŚWIĘTEMU SŁOWIAŃSKIEMU JĘZYKOWI, PRZODKOWI WSZYSTKICH INNYCH TZW. JĘZYKÓW INDO-EUROPEJSKICH!!!

~Stan 2016-06-02 (20:27)
A czy historia Polski pisana przez Niemców w okresie rozbioru Polski jest bardziej prawdziwa?

~Geralt 2016-06-02 (20:27)
Według Kościoła, Polska przed chrztem była zamieszkana przez małpoludy i dinozaury.

~sagnet 2016-06-02 (20:24)
A na jakiej podstawie mówi się o przyjęciu chrześcijaństwa przez Polskę? Ano na podstawie kościelnych bajek.

~polak 2016-06-02 (21:05)
Sraja pod siebie bo wiedzą że gdy brat z bratem się zejdzie czyli Lech Czech i Rus to im nawet reszta świata nie podskoczy. Temu tak od zarania dziejów mamią nas, próbują rozdzielac itp. A to my jesteśmy najpotezniejsi na ziemi, nasza krew. Słowiańska

~rrr69 2016-06-02 (22:10)
Takiego antypolskiego steku bzdur watykańskich dawno nie czytałem…

~Zbyszo XXI 2016-06-02 1 godzinę i 6 minut temu
Kto Panu Panie Jurszo „kazał” napisać ten materialik? Kler?

~Leszek Niechmielewicz 20 minut temu
Widze, że się zaczęło. Pan Jurszo dostał prikaz, żeby naskrobać artykuł deprecjonujcy Imperium Lechii. Niestety, zrobił to bardzo nieudolnie. Nie sprawdził źródeł podanych u p. Bieszka, pisze o Awiłło Leszku, ale już nie komentuje bodaj pierwszej trony książki o epitafium dla tegoż Awiłło Leszka od cesarza Rzymu z I wieku. W książce podano około 50 kronik jak dobrze pamiętam, z których korzystał Bieszk, p. Jurszo wspomina o dwóch – do reszty się nie odnosi – bo jak tu napisać, że widocznie kroniki i mapy zachodnie tworzyli bajkopisarze. Jeszcze by ktoś wywnioskował, że cała historia Europy to fantasy 🙂 Nie napisze p. Jurszo, że trzeba zacząć badać na nowo historię naszych ziem, biorąc pod uwagę, że na pewno jesteśmy tutaj od około 6000 lat (badania genetyczne). Jeśli ta oficjalna nauka jest taka prawdziwa, to panie Jurszo – poproszę znaleźć tekst źródłowy i opublikować na WP o takim tworze historycznym jak Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Czekam! Ja twierdzę, że coś takiego nie istniało nigdy w historii, mimo, że piszą o tym wszystkie podręczniki do historii w Polsce. I jeszcze jedno: ludzie, wbijcie sobie do głowy, że Germanie, czy plemiona germańskie to w większości byli Słowianie. Świadczy o tym genetyka, oraz wykopaliska! Jeszcze taka ciekawostka: bodaj V wiek n.e. – kronika frankońska pisze o Kraku X Corsico, piętnastym królu Lechii, wyzwolicielu Galii. Ogólnie w tym wszystkim od wieków (usuwanie przez mnichów „diabelskich” znaków słowiańskich z wszystkiego i wszędzie, zabory, Komisję (Re)Edukacji Narodowej, wojny, komunizm) chodzi wciąż o to, aby prawdziwą historię nam zabrać, wyrugać, zanegować. Żebyśmy byli narodem bez historii, żeby każdy wiedział, iż w czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Nieistniejącego 😛 my byliśmy dzikim ludem małpiszonów bez ogłady. Swoją drogą zadajcie sobie kilka pytań: 966 chrzest Polski. Schodzimy z drzew i organizujemy jakieś zalążki państwa. Po czym kilkadziesiąt lat później Cesarz dostaje wpiernicz od Chrobrego i nawet mu nie w głowie odwet, a bojąc się ataku Bolesława robi wszystko by go ułaskawić. Króla, którego rodzice chodzili po drzewach i nie umieli pewnie nawet mówić!:) Druga sprawa: mapy starożytne. Imp. Romanum, a poza nim jakieś gdzieś tam plemiona Ariów, Słowian, Wandalów, Hunów, Scytów czy kogo tam jeszcze. Dlaczego tak było? No mówią nam, bo nie było tam państwowości, granic, tylko plemiona. A pytanie – który kronikarz odważyłby się przekroczyć Dunaj? 🙂 Heh jeszcze sobie przypomniałem, że wg autora artykułu Długosz pisał kronikę, by dowartościować państwo Jagiellonów. Buhahah! Wobec kogo, się pytam? najbardziej rozwinięte, wielokulturowe i potężne państwo europejskie? Śmiech na sali.

~Mira 18 minut temu
Pseudonaukowy bełkot. Nie poparty argumentami. Słyszał autor może o badaniach genetycznych, o haplogrupie o badaniach prof. Tomasza Grzybowskiego z CM UMK nad mitochondrialnym DNA (mtDNA ? Dlaczego WP publikuje wypociny jakiegoś nieuka? Wstyd!!!!!

pawelhannig 2016-06-02 (21:47)
Widzę, że autor zgodnie z ogólnoprzyjętym łacińsko-judejskim kanonem wartości etycznych lubuje się w stosowaniu podwójnych standardów – jak znalezisko jest „nasze”, to jest potwierdzone, jak „wasze” – to urojenia, kronika jest „nasza” to jest wiarygodna, kronika jest „wasza” – to falsyfikat. Długosz pisze coś, co nam się podoba – źródło historyczne, Długosz pisze coś, co się nam nie podoba – fantasta. Kali zabrać krowę – dobrze, Kalemu – źle. Autor wykazuje się całkowitą ignorancją na temat opisywanego zagadnienia. Nie rozumie co pisze i o czym pisze, co gorsza, on zrozumieć tego nie chce. Łączy próbę odtworzenia dziejów Imperium Lechickiego (to, czy istniało w kształcie takim i z pobudek takich, jak podaje Bieszk za różnymi kronikami, to inna sprawa,) z „kompleksem ofiary” i „poczuciem dziejowej krzywdy”, co jest zupełnie absurdalne, bo rozważanie dziejów Polski przed Mieszkiem to jeden z wielu sposobów, na wyzbycie się „kompleksu ofiary” i tej całej martyrologicznej historiozofii, Polski, jako „przedmurza chrześcijaństwa” i innej trucizny, zwanej poczuciem winy, którą Polacy zaszczepili w sobie wraz z przybyciem chrześcijaństwa. Nie no, czekajcie, zaraz autor powie, że to od Słowian się wziął dogmat grzechu pierworodnego albo słowa modlitwy : „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”. Krótko mówiąc, temat bardzo uwiera i, nie wiedząc gdzie wyładować swoją frustrację, w nieszczęściu swoim wysmarował propagandowy artykulik niskich lotów, bardzo nieumiejętnie kryjąc ową frustrację tymi Kalowymi „argumentami”. W nieszczęściu, bo artykuł przeczyta sporo osób i zainteresuje się przedmieszkowymi dziejami Polski, a nachalny ton artykułu tylko pogłębi zainteresowanie – ludzie się ciekawią takimi „niewygodnymi” rzeczami. I coraz mniej daje wiarę tym bajeczkom rodem z kolorowych podręczników do historii dla szkoł podstawowych i gimnazjów, że Słowianie, to byli ciemni, dzicy ludzie, pisma nie znali, państwowości nie mieli, pewnie żyli na drzewach i się zjadali i dopiero dzięki łasce Bożej, która spłynęła na nas w roku 966 wszyscy nagle pokojowo nawrócili się, zeszli z drzew i się ucywilizowali nie stawiając oporu, a z plamy na mapie nagle zrobiło się sporych rozmiarów państwo. Wciskając takie pierdoły ubliża się zdolnościom rozumowo-poznawczym czytelników. Chyba, że autor liczy na to, że, cytując klasyka, „Ciemny lud to kupi”.

~robomir 2016-06-02 (22:18)
@pawelhannig ^ Super napisane. I pomyśleć, że wszystkie te kłamstwa to strach przed egalitarnym systemem – demokracją. 😉

~brrrum 2016-06-02 1 godzinę i 42 minuty temu
Proszę porównać języki jakimi posługują się Słowianie z językami takimi jak niemiecki, angielski czy francuski. Stwierdzicie, że język polski i języki słowiańskie są bardzo rozwinięte, dużo bardziej od tych z zachodniej Europy. To świadczy o wysokim stopniu rozwoju naszych przodków słowiańskich. Niestety, jesteśmy podatni na przyjmowanie obcych wzorców ponad miarę, i język też zaśmieciliśmy. Niemniej jest on nadal bardziej rozwinięty, jeśli chodzi choćby o formy gramatyczne. Owszem, wolimy mówić centrum zamiast ośrodek, edukacja zamiast kształcenie, prezent zamiast podarek itd. Ale nasi przodkowie wiedzieli, że krzem, pokrzywa, skrzyp coś łączy, coś co skrzypi nam w języku do dzisiaj. To coś to chemia zawarta w nazwach – skąd starożytni Słowianie ją znali tak dokładnie, gdy większości współczesnych nic te słowa ze sobą nie kojarzy?

alo 2016-06-02 (22:33)
Mimo szczerych intencji, autorowi udało się w tym kłamliwym artykuliku przemycić jakieś słowa prawdy. Oto one: „poza tym, historiografia w takim sensie, w jakim rozumiemy ją dziś, jest przede wszystkim dzieckiem XIX w”. Dodałbym, że nie w tym sensie, ale w tym kształcie, jaki prezentuje autor artykułu, jest owocem działalności Otto Bismarcka, który poszukiwał usprawiedliwienia dla stworzenia imperium niemieckiego, którego terytorium w większej części zajmowało dawne ziemie słowiańskie. Na tą działalność nie szczędzono grosza, a owoce niemieckiego ekspansjonizmu zatruły umysły naukowców na wiele pokoleń, w tym na uczelniach uważanych za polskie. Na szczęście nauka ścisła, jaką jest genetyka, skutecznie podkopała fundamenty tej teutońskiej fortecy. Dochodzenie do prawdy polecam zacząć od wpisania w wyszukiwarkę hasła: Europe in Year 700. Zobaczycie jak wyglądały „Niemcy”, zanim z błogosławieństwem Rzymu, Saksonowie, czyli przekabacona na wiarę rzymską mieszanka dawnych słowiańskich Drzewian i skandynawskich Danów, wyruszyła ze swoich pieleszy w okolicach dzisiejszej Bremy. Notabene o nazwie również całkowicie słowiańskiej. Genetyka jest dla „rasy panów” druzgocąca – nie ma takiej rasy. Jest za to niehomogeniczny zlepek genów celtyckich, skandynawskich i słowiańskich. Zaś język, zgodnie z mającą solidne naukowe podstawy Teorią Substratu Germańskiego, powstał jako mowa kreolska na styku oddziaływania języków celtyckich i proto-slowiańskich, poprzez nawarstwienie się ich słownictwa na bliżej nieokreślony „substrat azjanicki”. Może nigdy nie istniało Imperium Lechickie. Ale na pewno istniał silny kulturowo i ludnościowo, homogeniczny naród z dominującą haplogrupą odojcowską R1a1, posiadający liczną klasę urzędniczo-kapłańską, która dysponowała własnym pismem, a jej władza sięgała do najodleglejszych zakątków hipotetycznego państwa. Inaczej nie udałoby się przez tyle pokoleń przechować mowy, która do dziś zachowała łudzące podobieństwo do starożytnego Sanskrytu. Skoro lingwistyka twierdzi, że przy braku mowy pisanej i wzajemnych kontaktów, języki tak różnicują się już w trzecim pokoleniu, że przestają być wzajemnie zrozumiałe, vide – mnogość języków prymitywnych plemion Nowej Gwinei, słowo pisane musiało docierać na ziemiach słowiańskich wszędzie. Reszta jest tylko kwestią dywagacji, choć nie wątpię, że w miarę postępów nauki, będziemy stopniowo wracać na należne nam miejsce, Którym wcale nie jest rola jakiegoś dzikiego plemienia z lasu, któremu państwowość przyniosło dopiero ochrzczenie się w obrządku Rzymsko-Katolickim.

~Wiedzący 2016-06-02 (21:17)
Widzę, że książka Janusza Bieszka zadziałala, skoro juz ja zaatakowali. Bardzo dobra reklama. Czytajcie bo warto – ksiazke o Lechii oczywiscie. W przygotowaniu kolejne pozycje innych autorów na temat Słowiańszczyzny. Lawina ruszyła juz jej nie zatrzymacie. Pora wreszcei skończyc z niemiecką historia Polski napisaną przez zaborczą propagandę. Dużo mocniejsze historie niz Długosz pisza : Prokosz, Kadłubek i Dziersga. Oni tez sfiksowali? A Wolański, który odczytał pismo Etrusków juz w XiX wieku? A Pietraszewski i jego kolekcja monet, a przed wszystkim tłumaczenie słowiańskie Awesty? Oj duzo tego jest, a osada na górze Zyndrama dopiero co odkopana. Wreszcie genetyka, ktora rozwaliła fantajze wedrówki ludow i mity jakis starozytnych Germanów, ktorych wogóle nie było. Tego juz nie da sie zatrzymac, Prawda coraz bardziej krzyczy..i coraz bardziej jest widoczna.

~Andrzej 2016-06-02 (22:25)
Zniszczyli i zaklamali naszą historie wymazali z pamięci naszych bogów dali nam żydowskiego boga żydowską boginie i żydowską biblie i teraz jest wszystko cacy

~Józek 2016-06-02 (22:30)
Iliada Homera też jeszcze niedawno była tylko bajką obśmiewaną przez studentów archeologii. Tylko Niemiec Schliemann się nie śmiał. Czy ktoś jeszcze pamięta nazwiska tych co się śmiali ?

http://historia.wp.pl/title,Imperium-Lechitow-pseudohistoryczny-mit,wid,18362135,wiadomosc.html

Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit Czytaj dalej

270 Adrian Leszczyński. Asymilacje ludności na świecie w kontekście pochodzenia Słowian

I oto mam przyjemność upowszechnić także i tu kolejny bardzo ciekawy artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, który pierwotnie tym razem ukazał się najpierw tu: http://www.taraka.pl/asymilacje_ludnosci_na_swiecie

Nie będę się rozwodził na temat tego o czym jest mowa w tym artykule, bo dla tych, którzy czytali już poprzednie wpisy tego Autora, wszystko jest oczywiste, a dla tych którzy nie czytali, no to… niech poczytają ten, jak i wszystkie wcześniejsze, to dowiedzą się…

https://skribh.wordpress.com/2016/02/24/266-adrian-leszczynski-praslowianskie-slowa-w-jezykach-germanskich/

https://skribh.wordpress.com/2015/07/28/145-adrian-leszczynski-jezyki-indoeuropejskie-a-genetyka/

https://skribh.wordpress.com/2015/07/14/136-adrian-leszczynski-wzajemna-asymilacja-germanow-i-slowian/

https://skribh.wordpress.com/2015/07/13/135-adrian-leszczynski-germania-i-germanie-pojecia-dawne-i-wspolczesne-czyli-kto-i-co-gotuje-allo-allo-do-bialego/

!!!UWAGA!!!
Dodałem nowy wątek poświęcony temu zagadnieniu na forum.jawia.pl tu:
http://forum.jawia.pl/thread-81.html

Asymilacje ludności na świecie w kontekście pochodzenia Słowian

Wstęp

Kontynuując zagadnienie asymilacji ludności z artykułu „Wzajemna asymilacja Germanów i Słowian”, [1] przedstawię inne przykłady asymilacji. We wspomnianym artykule ukazałem rażącą dysproporcję pomiędzy szybkością i wielkością obszarową rzekomej asymilacji Słowian jakiej mieli dokonać względem Germanów i innych ludów, a asymilacją znaną z dziejów, jakiej dokonali Niemcy względem Słowian. Ponieważ asymilacja Germanów przez Słowian we wczesnym średniowieczu nie jest dostatecznie udowodniona, a jej nieprawdopodobnie szybkie tempo, olbrzymi obszar na jakim miała się ona dokonać oraz brak tzw. „narzędzi asymilacyjnych” po stronie przybyszów (Słowian), pozwoliłem sobie wyciągnąć prosty wniosek: taka asymilacja nie była możliwa i w moim przekonaniu nie miała miejsca w historii. Jednak, aby poprzeć lub odrzuć ten wniosek, postanowiłem przeanalizować inne przykłady asymilacji z innych stron Europy i świata. Efektem tego jest niniejszy artykuł. Ponieważ ograniczona objętość artykułu nie pozwala na szerokie opisy przykładów, musiałem ograniczyć ich liczbę do zaledwie czterech: trzech z terenu Europy i jednego spoza naszego kontynentu. Na końcu krótko wymieniłem jednak kilka kolejnych przykładów. Opisane cztery przykłady wydają się jednak dość reprezentatywne i pozwalają na wyciągnięcie ważnych wniosków. Czytaj dalej

228 966? Wyrzuć tę datę z pamięci. Nie było żadnego chrztu Polski, czyli nawet lewacka prasa pomaga Słowiańszczyźnie!!!

A nie mówiłem, że tak będzie?!! Jak widać coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać niespójność 1050 letniej przeciw-słowiańskiej czarnej pustynnej propagandy… i wielu jest to nie w smak! Z mojego punktu widzenia, każdy kto zeskrobuje nieprawdę, (nawet jeśli jest to wg niektórych tzw. lewak, niewierny czy inny tzw. heretyk), TO ROBI DOBRĄ ROBOTĘ I JESTEM JEJ / MU ZA TO BARDZO WDZIĘCZNY!!!

Nie dzielę ludzi na prawowiernych i mających zawsze z gruntu słuszne poglądy i tych innych, gorszych, tzw. gojów, kafirów, niewiernych, heretyków itp, jak to mają w zwyczaju wyznawcy tradycji pustynnej… Rozróżniam tych, co w imię poszukiwania prawdy potrafią wyjść przed szereg, czy też unieść się ponad typowy poziom, od zakłamanych obrońców obowiązującego porządku, którym to „obdzieranie z godności i urażanie ich uczuć religijnych” nie pasuje.

Proszę zwrócić uwagę, jak to wygląda na przykładzie kolejnego artykułu, dotyczącego tzw. rzekomego chrztu tzw. Polski. Im więcej wiadomości wycieka na ten temat, tym więcej niezadowolenia z tego powodu można zaobserwować. I nie ma tu miejsca na rzeczowe obalanie i podważanie „obrazoburczych” poglądów… bo zamiast tego mamy coś jakby szariat, w wykonaniu wiecznie obrażonych i niezadowolonych… tym razem innych wyznawców pustynnej tradycji. A co może jest inaczej?

Inne wpisy ma ten temat:

https://skribh.wordpress.com/2015/06/11/108-piotr-wojnar-nie-bylo-chrztu-polski-w-966-roku/

https://skribh.wordpress.com/2015/04/28/73-wiekszosc-historykow-uwaza-ze-966-rok-to-wymyslona-data-czyli-tzw-chrztu-panstwa-polan-nie-bylo/

https://skribh.wordpress.com/2015/11/07/205-o-tzw-piastach-i-ich-niezbadanemu-dna-i-o-pustynnym-okupancie-slowianszczyzny-01/

https://skribh.wordpress.com/2015/11/08/206-o-tzw-piastach-i-ich-niezbadanemu-dna-i-o-pustynnym-okupancie-slowianszczyzny-02/

~skuter : Nikt nie będzie pisał historii od nowa tylko dlatego ze po 1000 lat komuś się przyśniło ze tego chrztu może wcale nie było Czy za namową Dobrawy czy też nie chrzest był i basta Ponieważ nastąpiła chrystjanizacjia Polski Bez chrztu przechodzenie z pogaństwa na chrześcijaństwo nie miało by miejsca Mam gdzieś czyjeś widzimisię Chrzest był i BASTA

~Zbig : Mamy do czynienia z permanentnym falszowaniem historii, nie tylko Polski ale Europy I Swiata. Falszowane sa tez Geografia, Fizyka , Chemia. Przede wszystkim wielkim falszerstwom podlega historia kosciola. Probuje sie przed nami ukryc dowody na istnienie Boga.

~nie wierzący klerowi : Ja o tym od dawna wiedziałem, uczyłem się pilnie historii Polski, a nie bałwochwalstwa na religii.

~0101di do ~nie wierzący klerowi: prawda historyczna nigdy nie przeszkadzała panom w sutannach w organizacji hucznych „obchodów” wymyślonych przez siebie rocznic. Szczególnie, że nie oni za takie juble płacili. 🙂

~taka.prawda : Chrzescijanstwo to z.y.do.wska religia, za pomoca ktorej Zydzi podoprzadkowywali sobie ludy Europy.

~niemcy nieśli ciemnotę??? : Czyli ci europejscy nowocześni Niemcy nie byli tak tolerancyjni jak Polscy Słowianie ??

~lkg : Nic bardziej mylnego, autor być może swoje własne przekonania i sposób myślenia przenosi w przeszłość. Słowianie przecież od około 500 lat jeśli nie dlużej mogli słyszeć , część znała to bezpośrednio o chrześcijaństwie tak w wschodnim jak i zachodnim obrządku. Czy decyzja była cyniczna czy nie cyniczna to zupełnie inna para kaloszy. A chrzty zbiorowe, czy też masowe nie stanowiły żadnego problemu. Zdarzało się, że sporą grupę dzielono na mniejsze, i każdej nadawano inne imię, tak żeby zachować pewną różnorodność.

~obywatel RP : Nasi przodkowie wierzyli w święte gaje, potoki, oddawali hołd słońcu czyli ich wiara skupiała sie na tym co ich otaczało, dostarczało ciepła, schronienia czy pożywienia. Była to wiara czasu i miejsca w którym żyli. W miejsce tego wprowadzono bajdy żydowskich pasterzy kóz i wielbłądów odlegych nam zarówno kulturowo jak i przestrzennie i mamy to co mamy. Z jednej strony jawny lub ukryty antysemityzm a z drugiej strony wiara w żydowskich bożków i świętych. Z jednej strony nawoływanie do świętości i skromności a z drugiej strony rozpasanie materialne tych pasterzy. Kraj paradoksów, ciemnoty i zakłamania. Niektórym trochę otwierają się oczy po wyjeździe do bardziej cywilizowanych regionów świata ale to jeszcze za mało żeby tu zaszły jakieś pozytywne zmiany i czarni najeźdźcy zostali sprowadzeni do właściwej dla siebie roli. Zreszto tak się przyssali do państwowego cycka i w tak wielu dziedzinach że oderwać ich bez wielkiego kwiku i wrzasku nie będzie łatwo

~PO pa prany : Tak czy inaczej kościółkowi szamani raczej nie mają się czym chwalić. Mimo, że już od ponad 1000 lat wprowadzają u nas ten swój niebiański ustrój powszechnej miłości i szczęśliwości to jak widać efekty tego są co najmniej mizerne. A jednym beneficjentem tego wprowadzania ustroju powszechnej miłości i szczęśliwości jest jest dzieło wielkiego Benito Mussoliniego czyli Watykan i jego lokalny oddział na ziemiach polskich KRK sp. bez żadnej odpowiedzialności z całą gromadą pracowników. 😉

~Ludź do ~PO pa prany: Pamięć ludzka jest jak pamięć komputera. Mozesz ile chcesz czyścić i zacierać zapisy, a przyjdzie taki ze specjalnym programem i wszystko co było do ostatniego przecinka odzyska. Własnie chyba to ma miejsce.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/966-wyrzuc-te-date-z-pamieci-nie-bylo-zadnego-chrztu-polski/b9hjq0 Czytaj dalej

170 Tragiczna historia Generalnego Gubernatorstwa, czyli Rzeczpospolita Polska pod okupacją niemiecką 1939-1945


Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy Hitlera

Zamiast wstępu – życzenia specjalnie z okazji 17 Września 1939, dla Janka Tomka Groszka i wszystkich jego miłośników, naśladowców, jak i wszystkich jego obrzezanych rasistowskich koleżanek i kolegów po „fachu”. Obyście wkrótce otrzymali to, na co wszyscy solidnie zapracowaliście i zasłużyliście!

Z całego serca życzę wam wszystkim, żeby wasze przeciw-słowiańskie kłamstwa, zamieniły się w gówno, a następnie stanęły wam w gardłach, nabrzmiały i wyciekły nosami, jak gluty podczas kataru! Nie życzę wam śmierci… o nie… Życzę wam dłuuugiego życie, tak żebyście łykali to, co stworzyliście wy i wasi przodkowie w nieskończoność!

Za dwa dni przypomnę wam jak „lojalnie” wobec Rzeczpospolitej Polskiej zachowywali się wasi przodkowie, na przykładzie ich kolaboracji z drugim najeźdźcą, czyli żydokomunistyczną Rosją Sowiecką, który napadł na Polskę 17 Września 1939, będąc w zmowie z hitlerowskimi Niemcami i gorliwie wypełniając postanowienie paktu Ribbentrop-Mołotow. Jeszcze raz gratuluję wam wciąż dobrego samopoczucia jak i zupełnego braku jakichkolwiek zahamowań etycznych! Jesteście niesamowici! Tradycja zobowiązuje… 🙂

~kiki [12 godzin temu]
Niech mi ktoś przypomni, kto wtedy solidaryzował się z Polakami? Teraz Ci oprawcy najgłośniej biją w tarabany, aby solidaryzować się i powołują się na naszą emigrację, to się przyjrzyjcie co robiliście i jak nie można było stąd uciekać? Potem oddaliście nas w łapy Stalina.

~rys [12 godzin temu]
jaki holokaust niemcy sa ok to polacy wymordowali żydów zagazowali ich i spalili ,napisał wybitny historyk gross

~euroleming [13 godzin temu]
a najwięcej uchodźców do przyjęli Niemcy i Sowieci we wrześniu 1939 jak powiedziałby komisarz ludowy junkers

~gr 10 [13 godzin temu]
Ten przewodnik wydali NIEMCY, czemu nikt już nie nazywa spraw po imieniu??

~wmt [14 godzin temu]
W Malborku, na stoisku niemieckojęzycznym można było parę lat temu kupić książki: „Spacerem po niemieckim Śląsku” i „Spacerem po niemieckich Mazurach”. Niemiecka młodzież zachowywała się prowokująco, a przewodnicy zachowywali pokorną uniżoność wobec nich. No, ale Niemcy to przecież naród panów.

Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy Hitlera
The Dark Heart of Hitler’s Europe
autor: Martin Winstone
przekład: Tomasz Fiedorek
ISBN: 978-83-7818-550-5
data wydania: 08-09-2015
wymiary: 150×225 mm
liczba stron: 424
wydawnictwo: Rebis, Dom Wydawniczy Sp. z o.o.
gatunek: Historia powszechna

http://ksiazki.wp.pl/bid,81438,tytul,Generalne-Gubernatorstwo-Mroczne-serce-Europy-Hitlera,ksiazka.html Czytaj dalej

136 Adrian Leszczyński – Wzajemna asymilacja Germanów i Słowian

A oto kolejny bardzo ciekawy artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, podważający przeciw-słowiańskie twierdzenia, o rzekomym napływie hord słowiańskich na „odwieczne germańskie tereny” między Łabą a Bugiem, gdzieś w tzw. 6w ne. Jak zwykle, polecam zapoznać się z bardzo ciekawymi komentarzami do tego artykułu. Pozostawiłem oryginalne formatowanie tekstu.

http://www.taraka.pl/wzajemna_asymilacja_germanow_i

22 czerwca 2015
Adrian Leszczyński
Wzajemna asymilacja Germanów i Słowian

Wstęp

Zagadnienie asymilacji ludności jest tak szerokie, że można by napisać na ten temat co najmniej kilka opasłych książek. W niniejszym tekście skupię się jednak na jednym aspekcie tego zagadnienia. Przedstawię w wielkim skrócie, zredukowanym w swej treści do niezbędnego wręcz minimum dwa przykłady asymilacji ludności. Będzie to porównanie rzeczywiście dokonanej asymilacji Słowian przez Niemców (od X, a nawet od VIII w. do XX w.) z teoretyczną asymilacją Germanów i innych ludów przez Słowian dokonaną w VI-VIII w. w Europie.

Zgodnie z dominującą obecnie w nauce allochtonistyczną teorią pochodzenia Słowian, nasi przodkowie mieli przybyć do Europy Środkowej, w tym i na ziemie polskie, w VI w. n.e. Mieli zająć niemal puste terytoria, które wcześniej opuściły ludy germańskie. Jakaś, nie wiadomo jak wielka, grupa germańskich autochtonów miała jednak pozostać nad Wisłą i Odrą i w dość szybkim czasie wtopić się w napływający żywioł słowiański, który w ciągu dwóch wieków miał zeslawizować obszar niemal połowy Europy: Bałkany, Ukrainę, część europejskiej Rosji, a także Europę Środkową od Bugu aż po Men, Łabę, a nawet Bawarię, Dolną Saksonię i południowy Holsztyn. Według koncepcji allochtonistów odbyło się to w ciągu stu lub co najwyżej dwustu lat. W każdym razie wedle tej koncepcji ziemie polskie, czeskie, słowackie i wschodnio-niemieckie już w VIII w. miały być całkowicie zeslawizowane. Asymilacji miał dokonać lud przybyszów, który rzekomo stał na niższym poziomie cywilizacyjno-społecznym od autochtonów.

W związku z tą teorią zasadne było postawienie następujących pytań: Czy taki proces był możliwy? Jakie czynniki powodują asymilację? Co determinuje przyspieszenie procesów asymilacyjnych? Czy w dziejach świata miano do czynienia z podobnym procesem na taką skalę i w takim czasie? Czytaj dalej