256 Panie Steimeier, chyba już nikt nie wierzy ani rządowi, ani policji… czyli co do cholery dzieje się w tych Niemczech?!!

Miałem już o tym nie pisać,.. ale ostatnie wydarzenia zmusiły mnie niejako do dalszego drążenia tego tematu. Generalnie chodzi o… stosunki, o różne stosunki, np. damsko-męskie, islamsko-nie-islamskie, niemiecko-rosyjskie, rzekomo wewnątrz kgbowskie, czy wewnątrz bankstersko-globalistyczne… i inne…

Po kolei…

Po pierwsze otrzymałem powyższy film, który został podobno puszczony w norweskiej telewizji głównego nurtu, jak twierdzi się tu: http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/w-norweskiej-telewizji-publicznej-pojawil-sie-film-wysmiewajacy-polityczna-poprawnosc

Jeśli jest to prawdą, no to hm… coś zmienia się, czy to na podstawie prawdziwych, czy też nieprawdziwych wydarzeń, patrz tezy głoszone przez opolczykpl i Przemex tu: https://skribh.wordpress.com/2016/01/16/251-czy-ostatnie-wydarzenia-w-kolonii-itd-to-kolejna-operacja-falszywej-flagi-a-niewinni-muzulmanie-zostali-znow-kozlami-ofiarnymi-syjonistycznych-banksterow-i-globalistow-za-przemex-wordpress-co/

Po drugie dosłownie przed chwilą zadzwonił do mnie kumpel i przy okazji rozmowy o innych sprawach, na jej koniec nawiązał do jego ubiegłorocznego pobytu w Niemczech i opowiedział mi następującą historyjkę, a nawet dwie…

Jego partnerka ma siostrę, która mieszka sobie z mężem w Ingolstadt w Bawarii, które to miasto odwiedził był przejazdem również mój kumpel. Spędził tam kilka dni i pozwiedzał sobie to i owo, bardzo sobie chwaląc ten czas. To miasto na północ od Monachium jest znane z tego, że mieści się tam największa (chyba, bo nie sprawdzałem) na świecie fabryka koncernu samochodowego, którego nazwy nie wymienię, żeby nie być posądzonym o jakąś krypto reklamę itd. Jak rozumiecie miasto jest bogate, czyste itd. czyli tzw. niemiecki porządek całą gębą. Zaparkujesz krzywo samochód, rzucisz na chodnik papierek, będziesz miał nieskoszony trawnik albo nieprzycięty żywopłot, nie mówiąc już nawet o głośniejszej imprezce w ogródku z niedużym griliczkiem, pieczoną karkóweczką, bawarskim piwkiem, czy winkiem z Alzacji itp… i mandat od srogiego pana policjanta nadciąga nieubłaganie… Tyle, że tak było… Czytaj dalej

19 Chów wsobny, kazirodztwo i takie tam, a Tradycja Słowian 02

Może to żart na Pierwszego Kwietnia, czyli po angielsku „All Fools’ Day”, a może nie nieważne, bo i tak pasuje to jak ulał do serii artykułów o chowie wsobnym, kazirodztwie i takim tam.

Nigdy nie twierdziłem, że rozumiem logikę panującą w UK, np. te słynne dwa krany na ciepłą i zimną wodę, których „użyteczność” tłumaczono mi po za „brytyjską tradycją”, również „względami higieny”, jakimi jednak nigdy się nie dowiedziałem. Z tego co słyszałem w niektórych dawnych brytyjskich koloniach, to rozwiązanie również jest dość popularne…  Dziwna logika, ale może ma ona związek z tematem tej serii wpisów, bo swego czasu również i na Wyspach Brytyjskich kazirodztwo i chów wsobny nie były niczym rzadkim, patrz np. dzieje pana Darwina i innych mądrali np. tych od tzw. eugeniki. Będzie w kolejnej części, poświęconej powstaniu nauki jaką jest genetyka, doborowi naturalnemu, czy eugenice właśnie itp. http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika.

Zacznijmy najpierw od tego rzekomego „żartu” na „All Fools’ Day”: Czytaj dalej