146 Wielkogermańska Rzesza – niemiecka wizja powojennej Europy

Przedstawiam artykuł pana Roberta Jurszo, o tym jaką „przyszłość” planowali Nam Słowianom „nadludzcy germańsko-krześcijańscy panowie Europy”. W tym miejscu należałoby zastanowić się nad użyciem czasu przeszłego czasownika planować, bo sądząc nie tylko po komentarzach, powinien być tu użyty czas teraźniejszy… Proszę dobrze przyjrzeć się, jaki los został dla Nas Słowian zaplanowany (nie tylko przez hitlerowskie Niemcy zresztą) i jak to jest z tym współcześnie…

Ja twierdzę, że nic nie wskazuje na to, żebyśmy byli teraz traktowani inaczej, niż za ostatniej niemieckiej hitlerowskiej okupacji. No może nie wyłapuje się nas i nie morduje otwarcie na ulicach, ale skutki działań tych wszystkich przeciw-słowiańskich zbrodniarzy, są w sumie takie same, jak te zaplanowane w latach 30 i 40 ubiegłego wieku…

Pragnę jeszcze zwrócić uwagę na to, jak podobne, a właściwie identyczne są zbrodnicze ideologie wywodzące się z tradycji pustynnej i oparte na jej pustynnych źródłach. Gdyby ktoś udawał, że nie rozumie o czym tu mowa, to napiszę to otwartym tekstem, a mianowicie…

Twierdzę, że zarówno nazistowski, niemiecki, zbrodniczy rasistowski hitleryzm, jak i równie zbrodniczy i rasistowski biblijny talmudyzm, z którego ten pierwszy wywodzi się, BYŁY I SĄ TAKIE SAME, tyle tylko że ten drugi jest dużo starszy…

Robert Jurszo. Wielkogermańska Rzesza – nazistowska wizja powojennej Europy

Wielkogermańska Rzesza - nazistowska wizja powojennej Europy
Niemcy w Poznaniu w październiku 1939 r. (fot. Bundesarchiv/Wikimedia Commons)

Niemcy szacowali, że 30-40 mln Słowian, którzy zamieszkują tereny przewidziane pod niemiecką kolonizację, zostanie przesiedlonych na Syberię, bądź eksterminowanych. Grupa pozostałych 14 mln, której się nie przeniesie – jak to ujął Himmler – „zostanie pod surowym, konsekwentnym i sprawiedliwym kierownictwem narodu niemieckiego powołana do pracy przy jego nieśmiertelnych dziełach kultury oraz budowlach”. Dlatego podstawowym krokiem musiała być fizyczna likwidacja elit. Oczywiście, nigdy Niemcom nie udało się tego planu przeprowadzić do końca, ale w ich wizji Tysiącletniej Rzeszy Polacy – i inni Słowianie – byli całkowicie pozbawieni elit – pisze Robert Jurszo w artykule dla WP.

„Na ciasnej przestrzeni narody obumierają” – zapisał w „Geografii politycznej” Freidrich Ratzel. Ten XIX-wieczny niemiecki geograf ukuł pojęcie „Lebensraum” – „przestrzeń życiowa”. Twierdził, że państwa do rozwoju potrzebują odpowiednio dużego terytorium, stosownego do ich aspiracji i możliwości. Niemcom, jego zdaniem, było w Europie zdecydowanie za ciasno. „Potrzebujemy dużo więcej przestrzeni aniżeli inne narody – argumentował – ponieważ jesteśmy przez nasze położenie geograficzne wciśnięci między Słowian i narody romańskie”. Czytaj dalej