7 Oficjalnie dla „każdego dobra prawda”

Nienawidzę obłudy i kłamstwa, bez znaczenia czego to dotyczy i myślę (życzenie pobożne), że wielu ludzi ma zdanie podobne do mojego. Są jednak tez tacy, co z uwielbieniem taplają się w zakłamaniu, jak świnie we własnych odchodach i świetnie pewno czują się w towarzystwie im podobnych stworzeń. Dla takich pewno, to co czarne, może być białe i na odwrót, bo nie liczy się dla nich prawda, ale tylko „ich prawda”, szczególnie (albo zawsze), jeśli przy tym słychać brzęk sypiącego się pieniążka. Teraz to nawet nie brzęk, po pieniążki już nie są sypane, jak dawniej, tylko w ciszy przesyłane w postaci zer i jedynek, czyli impulsów elektromagnetycznych, prosto na konta tych „bohaterskich bojowników od zawsze stojących w pierwszych szeregach i nieustannie walecznie walczących o naszą wolność i demokrację”, dobrze ukryte w jakichś tajemniczych szwajcarskich bankach takich. Niemniej jednak, jak przyjrzy się temu co głoszą takie osoby, to okazuje się, że ma to jednak wartość, tego co oblepia nie tylko podłogi i ściany tego miejsca, gdzie uwielbiają przebywać… Czytaj dalej