4 Jak tak dalej pójdzie…

Wracając do Chaosu i myślenia życzeniowego, jak pisałem wcześniej, przeczytałem wczoraj dwa takie artykuły i niektóre komentarze zamieszczone pod nimi, no i nagle zrobiło mi się bardzo nieswojo i przykro. Zrobiło mi się nieswojo, bo nie wiem co jest swojego w osobach, które co jakiś czas nazywane są „Polakami”, przez różne takie gazety, czy inne „polskie” propagandowe media, podczas gdy te osoby, same o sobie tak raczej nie mówiły i tymi „Polakami” nie czuły się. (Może się mylę, ale czy są jakieś dowody, że było inaczej?) Dodatkowo zrobiło mi się przykro, bo domyślam się (nie tylko po przeczytaniu komentarzy do tego artykułu), dlaczego te osoby tymi „Polakami” w Polsce być zwyczajnie nie mogły… Kto lub co im to zrobiło i dlaczego i kto lub co to samo robi znów i znów kolejnym pokoleniom polskich wygnańców i ich potomkom? Po jaką cholerę, tworzy się taką rzeczywistość, gdzie Polacy żeby coś zrobić, przetrwać, przeżyć itp. nie mają wyjścia i muszą opuścić ziemię polską, najczęściej na zawsze? Czemu służą takie przypominania, kto to tym „Polakiem”, gdzieś tam za granica jest/był? Czy to nie jest takie leczenie jakichś swoich „polskich” kompleksów, przez „polskich” panów redaktorów, bo mi to wygląda zwyczajnie na typową chorobę psychiczną, zwaną schizofrenią, która jest w sumie bardzo podobna w objawach, do życzenia pobożnego. Czy ktoś normalnie myślący, wali się w głowę młotkiem, po to żeby zabić ból głowy i jeszcze sie tym chwali i co najgorsze jest z tego dumny? Czytaj dalej