458 SKRBH 43 Why Yamnaya Didn’t Contribute to Corded Ware – On Circularity and Perpetuated Talks


Brandt et al. (2013): associated mtDNA groupings expand and retreat in European prehistory. Note that each grouping reflects a different pattern of transitions between archeological periods.

Szanowne Czytelniczki i Szanowni Czytelnicy…

Już tak mam, że jak coś mnie zaciekawi, to szukam i czasem wpadam na takie ciekawe ciekawostki jak ten wpis poniżej, który wskazuje na różne fakty, które podważają twierdzenie, o tym że rzekomo tzw. kultura sznurowa / toporów bojowych / Corded Ware culture, zwał, jak zwał… wywodziła się z kultury jamowej, Yamna / Yamnaya / Pit Grave culture / Ochre Grave culture!!! 🙂

Ograniczę się tylko do tego że napiszę, że w zacytowanych na dole komentarzach German Dziebel, („ruski troll z Leningradu”, pewno chazarskiego pochodzenia,.. którego bardzo w sumie lubię), walnął typowego nadętego germańskiego babola, jak to na ofitzjalnych jęsykoznaftzóf przystało,.. aczkolwiek on sam raczej takim tępym typem to nie jest, przynajmniej ja go za takiego nie mam… (Pisze o błędach w wywodzeniu tzw. satem / kentum, itp.)

To, co napisał: (…)The glottalic theory of IE consonantism can’t be rejected, hence it’s possible that Germanic is one of the most archaic IE dialects from the point of view of the stop system. (…)… hm… No cóż… każdemu czasem odbija… albo może gorzej…  ta ich ofitzjalna fietza, jaką przyjęli przez czas ich ofitzjalnego nauczania,.. hm… lasuje umysły pewno do śmierci… Mam nadzieję, że rozumiecie, co mam na myśli… i nie pomyślicie, że ta jedna niema mondrość przekreśla wszystko to, co wypływa z tego wpisu… Dla mnie ten wpis to granat wsadzony głęboko w otłuszczone dupska wszystkich, którzy polegają na naukach ofitzjalnych profesoróf…

BOOOOOOM!!! 🙂

Miłego czytania o tym, o czym rozprawiamy tu ostatnio, czyli… o „północnej drodze R1a”… 🙂

SKRiBHa

…..

https://rokus01.wordpress.com/2014/12/29/why_yamnaya_didnt_contribute/

Why Yamnaya Didn’t Contribute to Corded Ware – On Circularity and Perpetuated Talks

December 29, 2014

The ‘West Hunter’ anthropo-weblog of Cochran and Harpending apparently intends exciting reading ‘against the grain’ on intelligence, race and culture. Hence, I was aghast to recognize group thinking rather than truly independent innovation. I didn’t expect nourished ‘truths’ to skew their views and incite the exclamation of unsupported claims. This practice exactly induces the circularity of Kurganist views on the origin of Indo-European languages that center on Yamnaya horse riders from the Pontic-Caspian region, ie. Ukraine. Since apparently this hypothesis was hailed as the politically correct version of the Nazi pet hypothesis that instead centered on the archeological Corded Ware horizon between Rhine and Volga, proponents of many academic circles thrive on the notion that any argument against may be discounted as suspicious. But what’s the pressure worth to defend an alternative truth when this inspires to utter a statement as this: ‘Blond hair maps pretty well into Corded Ware territory, which suggests that it came in with the Yamnaya.’ (Cochran in ‘Faster than Fisher’, 22-11-2014)? Besides being unsupported by the current data, this fabrication of would-be facts is actually part of a larger circularity that totally depends on the same old gut feelings.

Without the intention to harm their fundraising plea for a ‘tax-deductible contributions to their blog’, I’d bet they wouldn’t get a coin if the authors weren’t such a Kurganists. Corded Ware that got their blond hair from Yamnaya, certainly a bold statement and maybe even worse than it looks. I urged him please to read Mallory himself, since Yamnaya and Corded Ware really were two different cultures:

‘Lothar Kilian isolated twenty-three diagnostic features. He argued that the Corded Ware burials possessed a series of traits not found in the Pontic-Caspian – amphorae, cord-decorated beakers, battle-axes – which are the essential markers of the Corded Ware culture. In contrast, the steppe burials utilized egg-shaped pottery, hammer-head pins, ochre and a variety of burial postures unknown in the Corded Ware horizon. While there may be some generic similarities, Kilian concluded that the specific differences do not support an historical connection between the two regions.’ (Mallory, 1989)

Czytaj dalej

453 SKRBH 39 Odpowiedź „łowcom ruskich trolli”, czyli dlaczego twierdzenie o 10.000 latach bytności R1a na Bałkanach,.. to jak dotąd niczym nie potwierdzona… tylko czysta fantazja 03

Mapka pierwotnie załączona przez „Białczyński” przy okazji wpisu upowszechniającego ruski film, rzekomo będący dowodem na „południową drogę R1a”, czyli wg autora tego „dowodu” z Centralnej Azji lub Himalajów, przez Pięciorzecze / Pendżab, Wyżynę Irańską, Międzyrzecze / Mezopotamię, Żyzny Półksiężyc, Anatolię, Bałkany, step nadczarnomorski… z powrotem  do Centralnej Azji, Himalajów, Pięciorzecza / Pendżabu,.. itp…)

WIELKIE KRĘCENIE SIĘ W KÓŁKO,.. czyli kolejne „wiarygodne i niepodważalne dowody” na „południową drogę R1a”…

Oto trzecia część wpisu, w którym zapoznaję się z „wiarygodnością dowodów”, które rzekomo potwierdzają pomysł, o rzekomej bytności ludzi z haplogrupą R1a na Bałkanach 14,000 (rudaweb.pl) lub 11,000o (Orlicki) lub 10.000 (Białczyński) lat temu, co pierwszy raz poddałem pod wątpliwość tu, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/03/18/33-nowe-zrodla-genetyczne-czyli-czy-to-smierc-teorii-o-10000-lat-bytnosci-r1a-w-anatolii-na-balkanach-puszcie-i-pochodzeniu-szlachty-polskiej-od-sarmatow-itp/

Wyjaśniłem już moje stanowisko, co do „wiarygodności dowodów”, rzekomo wspierających ten pomysł, jakie upowszechnili Orlickirudaweb.pl. Teraz przyjrzę się się „dowodom i dowodzeniu”, jakie na poparcie tego pomysłu upowszechnił Białczyński.

W następnym wpisie podsumuję te „poważne, wiarygodne i niepodważalne dowody”, znów zadam kilka nieodpowiednich pytań, jak i upowszechnię to, co zaproponowałem min. Dragomirze, jako mój pomysł na sposób pozwalający na bezstronne ocenienie tego kto i co tak naprawdę twierdzi i co i jak udowadnia…

Potem zajmę się sprawdzeniem wiarygodności naukowców, jak np. Anatole Klysov, itd, ich twierdzeń, na których jakieś niewymienione prace powołują się i rudaweb.pl i Białczyński i na podstawie czego wyciągają swoje wnioski, itd, by w kolejnym wpisie, opierając się na najnowszych źródłach genetycznych źródłach, przedstawić dowody na MOŻLIWĄ „północną drogę R1a”, jako łowców mamutów i już Pra-Słowian jednocześnie, a nie bliskowschodnich pierwszych rolników, jak twierdzą „nie twierdząc” wyżej wymienieni.

Powtórzę jeszcze raz, tak żeby KAŻDY, NAWET CI WOLNO MYŚLĄCY MOGLI TO W KOŃCU ZROZUMIEĆ I ZAPAMIĘTAĆ:

Być może ludzie z haplogrupą R1a dotarli do Europy dwoma drogami, (czego nigdy nie wykluczałem, ani nie wykluczam nadal),.. z tym, że na „północną drogę R1a” można podać wiele bezpośrednich i pośrednich dowodów, a na jej „południową drogę” tych dowodów tak naprawdę jak na razie nie ma,.. a jedynie co jest to TYLKO I  WYŁĄCZNIE MGLISTE DOMNIEMANIA OPARTE NA NIEJASNYCH PRZYPUSZCZENIACH…

A co, czyżby było inaczej?!! 🙂

Czytaj dalej

449 SKRBH 38 Odpowiedź „łowcom ruskich trolli”, czyli dlaczego twierdzenie o 10.000 latach bytności R1a na Bałkanach,.. to jak dotąd niczym nie potwierdzona… tylko czysta fantazja 02


Distribution of haplogroup R1a in Europe
(Uwaga!!! To nowa mapka z 2017r! Proszę zwrócić uwagę, na 60% R1a w Polsce i Rosji, ale szczególnie na obszar zaznaczony jako 50%, łączący tereny dzisiejszej Polski z północną częścią Rosji, czyli Karelią!!!)

I tak oto po ponownym odczekaniu i przemyśleniu obecnej sytuacji, postanowiłem zmienić kolejność odpowiadania na zarzuty,.. a także niestety już i na pojawiające się bezpodstawne pomówienia, a nawet niczym nie poparte oszczerstwa, jakie wywołał wśród ciągle jeszcze bardzo wolno myślących „łowców ruskich trolli” mój wpis, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/03/18/33-nowe-zrodla-genetyczne-czyli-czy-to-smierc-teorii-o-10000-lat-bytnosci-r1a-w-anatolii-na-balkanach-puszcie-i-pochodzeniu-szlachty-polskiej-od-sarmatow-itp/

Przypomnę, że poświęcony był on nowym badaniom i źródłom genetycznym upowszechnionym w 2017r,.. ale szczególnie OCZYWISTYM I LOGICZNIE UPRAWNIONYM WNIOSKOM Z NICH WYPŁYWAJĄCYM,.. jakie KAŻDA OSOBA MYŚLĄCA SAMODZIELNIE ,.. (a nie tylko taka, która jedynie bezkrytycznie i bezmyślnie powtarza  jak jakaś papuga, czyjeś, jakieś tam NICZYM NIE POTWIERDZONE FANTASTYCZNE DOMNIEMANIA),.. mogła pokusić się i je wyciągnąć!!!

…I JA TO ZROBIŁEM…

No i co?!! Pytam się, czy popełniłem jakąś potworną zbrodnię?!! A gdzie i jaką, hm?!!

Czy zwykłe zadawanie pytań, prośba o dowody i źródła na ich potwierdzenie,.. (w oczach „nienagannie sprawiedliwych,  nieomylnych, prawdomównych, wolnych ludzi”, czyli w rzeczywistości pewno zwyczajnie pogubionych w swoich krętactwach i mocno tym przerażonych „łowców ruskich trolli”)… JEST JUŻ SKRAJNIE NIEODPOWIEDNIĄ HERETYCKĄ MYŚLOZBRODNIĄ,.. godną TYLKO I WYŁĄCZNIE SPALENIA NA STOSIE,.. oczywiście najlepiej WRAZ Z JEJ TWÓRCĄ,.. czyli mną?!!

I TO MA BYĆ NIBY TA „WIELKA ZMIANA” I POSTĘP?!!

CZYŻBY ZADAWANIE NIEWYGODNYCH PYTAŃ STAŁO SIĘ JUŻ ŚMIERTELNYM GRZECHEM?!!

CZY WSZYSCY MAJĄ TERAZ TYLKO BEZMYŚLNIE POWTARZAĆ COŚ PO KIMŚ, NAWET BEZ PODAWANIA ŻADNYCH DOWODÓW NA TO?!!

I TO MA BYĆ TEN WOLNY SŁOWIAŃSKI DUCH?!!

Zanim przejdę dalej zobaczcie ten film The Indo-European Connection… i porównajcie go z tym, co pokazali moi „wszystko wiedzący najlepiej”, także podobnie „nieomylni”, żeby nie powiedzieć niemalże już święci krytycy…

Od razu zaznaczam, że jest to tylko „ofitzjalna fietza”,.. ale nawet i ona poddaje pod wątpliwość, jeśli nie obala zupełnie, tego co twierdzą „nie twierdząc” zwolennicy bytności ludów posiadających haplogrupę R1a nawet i 14,000 lat na Bałkanach, itp!!!

A oto inny sposób widzenia tego samego, czyli kolejny film, a właściwie animacja „udowadniająca” coś, czyli The Spread of the Indo-Europeans… Wg mnie przeprowadzone w nim „dowodzenie” jest jeszcze bardziej spaczone i obarczone licznymi błędami, niż to w tym „źródle”powyżej.

Upowszechniam to po to, aby pokazać, że JAK DOTĄD NIE MA JEDNEJ USTALONEJ I UDOWODNIONEJ TEORII, JAK Z TYMI tzw. PIE, czyli tzw. Proto-Indo-Europeans / Pra-Indo-Europejczykami, (czyli wg mnie z Pra-Słowianami) BYŁO NAPRAWDĘ… No może to, o czym ja właśnie piszę, okaże się czymś takim… Pożyjemy, zobaczymy…

Ponownie zwracam uwagę, na liczne sprzeczności logiczne wynikające nie tylko z tych dotychczas przedstawionych „prawdziwych” dowodów, bo nawiążę do nich w niedalekiej przyszłości.

To, o czym pisałem, piszę i będę pewno jeszcze długo pisał, (bo nowych niesamowicie ciekawych wiadomości jest od groma), nie jest bynajmniej jakąś wiedzą tajemną,.. ALE by to zrozumieć trzeba mieć choć trochę chęci poznania prawdy, a nie JEDYNIE TYLKO CHCIEĆ NAWET ZA CENĘ SAMOOŚMIESZENIA, ROZPACZLIWIE TKWIĆ W OPARACH SWOJEJ WŁASNEJ FANTASTYCZNEJ PROPAGANDY, DRAPAĆ SIĘ WZAJEMNIE PO PLECACH, BĘDĄC JEDNOCZEŚNIE PRZYSPAWANYM DO NIEISTNIEJĄCYCH ZŁOTYCH SCYTYJSKICH TRONÓW!!!

Trzeba (przyznaję, że może to być trudne i przerastać wiele wolno myślących umysłów) choć ociupinkę ŚWIADOMIE śledzić, co w tej genetycznej trawie piszczy także i teraz,.. a nie tylko POLEGAĆ na tym, co w niej piszczało np. trzy, czy… trzynaście lat temu…

No i najważniejsze… Trzeba mieć choć trochę zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości, żeby chociaż umieć przyznać się do własnej niewiedzy, zadufania w sobie, czy popełnionych błędów,.. ale z tym jak jest widać nie od dziś… 😦

Z tego powodu odpowiem teraz najpierw na to, co napisali zwolennicy pomysłu, o rzekomej bytności ludów z haplogrupa R1a na terenie tzw. Bałkanów od 14,000 lat, jak „rudaweb.pl”, czy 10,000 „Białczyński”. Po tym sprawdzę wiarygodności naukowców, jak np.  Anatole Klysov, itd, i „odkryć” przez nich dokonanych, na których jakieś niewymienione prace powołują się i rudaweb.pl i Białczyński i na podstawie czego wyciągają „nie wyciągając” i głoszą „nie głosząc” swoje „wnioski”, itd… Dopiero po tym, w oparciu o ogólnie dostępne źródła naukowe przedstawię mój pomysł, jak to z tym R1a MOGŁO BYĆ, a na sam koniec odniosę się do tego, co w ich niczym nieuzasadnionym wstydliwym amoku spłodziła ostatnio na mój temat para Białczyński i Orlicki. Czytaj dalej

445 SKRBH 36 Odpowiedź „łowcom ruskich trolli”, czyli dlaczego twierdzenie o 10.000 latach bytności R1a na Bałkanach,.. to jak dotąd niczym nie potwierdzona… tylko czysta fantazja 01

https://i1.wp.com/e.snmc.io/lk/f/l/93bdf2a5d38fea2bfdf0b7dc114dfeba/2331773.jpg

Wpis ten podzielę na co najmniej trzy części. W części pierwszej omówię jak „wiarygodne” były i nadal są twierdzenie pustynnego „łowcy ruskich trolli” zwącego siebie „Orlicki”. W części następnej lub w częściach wykażę jak „wiarygodne” są „źródła” na które on, ale także i ci, którzy go wspierają powołują się, patrz min. „ruski troll” Anatole Klysov. W części ostatniej napiszę podsumowanie.

…..

Niniejszym ja SKRiBHa uroczyście oświadczam, że poświęcam mój cenny czas na napisanie tego tekstu, BO ZALEŻY MI  NA UPOWSZECHNIANIU TYLKO PRAWDY, A NIE PUSTYNNEJ PROPAGANDY, CZYLI „PRAWD JAKOŚ OBJAWIONYCH” I INNYCH PRZECIW-LOGICZNYCH I PRZECIW-SŁOWIAŃSKICH ZABOBONÓW. Robię to  po to, żeby ostatecznie pokazać, że WSZYSTKICH OBOWIĄZUJĄ TE SAME ZASADY I STANDARDY, min. co do udowadniania wiarygodności swojej i głoszonych przez siebie racji, ale i że niestety… NIE WSZYSCY ICH PRZESTRZEGAJĄ… 😦

Taki stan rzeczy trwa już stanowczo za długo (ponad trzy lata – wyjaśnię to dalej) i powstał nie z mojej winy. Niestety muszę zajmować się tym raz po raz, co mnie już zupełnie znudziło,.. więc tym razem postanowiłem z tym skończyć RAZ NA ZAWSZE

Oświadczam, że bezpodstawne zarzucanie komuś czegoś, jak np. rzekomego głoszenia nieprawdy lub bycia rzekomym „ruskim trollem”, tylko dlatego, że ten ktoś, np. ja… ośmiela się mieć inne zdanie, niż to „jedynie słuszne”, jakie mają i jakie upowszechniają różne, często samozwańcze „ałtorytety”,.. jest poniżej najniższego ciągnącego się po ziemi i przydeptanego butem wora i WYMAGA OSTATECZNEGO NAPIĘTNOWANIA I POTĘPIENIA, CO NINIEJSZYM ROBIĘ!!! 🙂

Wygląda na to, że nie od dziś, ci o których mowa będzie dalej, ci którzy rzekomo wskazują drogę innym,.. tak naprawdę to widocznie sami wielu spraw nadal nie chcą lub nie są w stanie zrozumieć,.. jak i ciągle nie umieją przyznać się do tego, jak i do popełnianych przez nich błędów. Ponadto osoby te ZUPEŁNIE NIE UMIEJĄC W WIARYGODNY SPOSÓB UDOWODNIĆ TYCH ICH RZEKOMO SŁUSZNYCH RACJI, brną dalej w fantazje i oczywiste kłamstwa, patrz poniżej… 😦

…..

18.03.2017 upowszechniłem tu wpis: 33 Nowe źródła genetyczne,.. czyli czy to śmierć teorii o 10,000 lat bytności R1a w Anatolii, na Bałkanach, Puszcie, i pochodzeniu szlachty polskiej od Sarmatów, itp?!!,.. w którym poddałem pod wątpliwość twierdzenie, jakoby ludność z haplogrupą R1a, czyli inaczej Pra-Słowianie,.. rzekomo była obecna na Bałkanach nawet 14,000 wg „rudaweb.pl”, czy też 11,000 jak stwierdził „Orlicki”, czy 10,000 jak to od dawna utrzymuje „Białczyński”.

Wg nich wszystkich Pra-Słowiańskie były już kultury archeologiczne, jak np. Starcevo, Vinca, itd,.. ale nikt z nich nie określił, jak ludność rzekomo posiadająca haplogrupę R1a dostała się na Bałkany… Domniemam, że dostała się tam od strony Anatolii,.. albo przez bagna powstałe z topniejącego lodowca,.. czyli przez dzisiejsze stepy nadczarnomorskie… albo jakoś inaczej… Może tak było, nie wiem, wiem natomiast, że wielokrotnie poddawałem to pod wątpliwość i prosiłem o wskazanie jakichkolwiek dowodów to potwierdzających,.. niestety bezskutecznie.

Wystarczy jednak chcieć poznawać nowe źródła, a nawet  tylko takie „źródło”, jakim jest wikipedia, by zobaczyć i przeczytać to: Czytaj dalej

441 SKRBH 33 Nowe źródła genetyczne,.. czyli czy to śmierć teorii o 10,000 lat bytności R1a w Anatolii, na Bałkanach, Puszcie, i pochodzeniu szlachty polskiej od Sarmatów, itp?!!


http://webspace.ship.edu/cgboer/indoeuropean.html

Oto kilkadziesiąt (!!!) zupełnie nowych i dopiero co upowszechnionych źródeł archeologicznych i genetycznych, traktujących zarówno o mtDNA , jak i Y i X DNA, z których wyciągnąć należy wiele bardzo ciekawych wniosków,.. które obalają wiele wyssanych z palca twierdzeń, patrz:

Po pierwsze:

Wygląda na to, że NIE MA POTWIERDZENIA teoria o tym, że ludność posiadająca haplogrupę R1a była rzekomo obecna na w Anatolii, Bałkanach i w Dolinie Dunaju 10.000 lat temu, itd, co oznacza że np. kultura Vinca NIE MOGŁA BYĆ PRA-SŁOWIAŃSKA, a za tym idzie i jej pismo, itd, także Pra-Słowiańskie nie było, jak twierdzą niektórzy…

Po drugie:

Wygląda na to, że NIE MA POTWIERDZENIA, że tzw. Scytowie, Sarmaci, Alanowie, itp, (lub inni przodkowie Osetyńców) MOGLI BYĆ PRZODKAMI SZLACHTY POLSKIEJ, a co za tym idzie, że w języku słowiańskim  / le(c)hickim / polskim obecne są tzw. zapożyczenia od-irańskie…

Po trzecie:

Wygląda na to, że rody R1a przyszły na teren dzisiejszej Polski z… Karelii, czyli Rosji, a nie z terenów dzisiejszej Ukrainy, czy Węgier, Bałkanów a wcześniej Anatolii, co pogrąża tzw. teorię anatolijską, i pochodne.

Zwracam uwagę na to, że „współczesna nałka” WIELOKROTNIE JUŻ MYLIŁA SIĘ, CO DO WNIOSKÓW JAKIE WYCIĄGAŁA NA PODSTAWIE DOSTĘPNYCH JEJ DANYCH, (np. brednie o pochodzeniu ludów, jak np. Niemcy czystej krwi, itp) jednocześnie ciągle będąc umotywowana rasistowsko , patrz anglosascy, a zwłaszcza niemieccy krętacze i przeciw-słowiańscy kłamcy, jak KoSSina i inni naziści, a także ich „polscy” naśladowcy… jak np. Godłowski, czy inni…

Skoro inni mogli, no to i ja mogę sobie tu trochę pogdybać i na podstawie poniższych danych i ja wyssę sobie z mojego palca taki oto obraz sytuacji:

Rody łowców i zbieraczy R1a, jako potomkowie R1 z Mal’ta nad Bajkałem uganiały się od bardzo dawna za zwierzyną, która przemieszczała się okresowo ze wschodu na zachód w granicy laso-stepu. Mogli oni już mówić językiem Przed-Pra-Słowiańskim (PPSA / PPIE). Tak dotarli do Karelii (Jeleni Ostrow), a następnie nad Wisłę. Tu osiedli i zaczęli udomawiać i hodować zwierzęta, nabyli zdolność trawienia mleka, nauczyli się wytwarzać sery, itd. Ich potomkowie z tzw. kultury Pucharów Lejkowatych z Bronocić zostali rolnikami (jakoś, ale nie przez wymianę ludności), tworząc inne kultury archeologiczne, jak tzw. Sznurowa. W między czasie ruszyli na wschód i zmieszali się z innymi ludami R1b, I1/2, G, itd, tworząc kultury archeologiczne jak tzw. kultura Jamowa / Yamnaya i inne.

Kolejna wędrówka rodów znów udała się na wschód, tyle że drogą bardziej północną i to z nich powstały kultury archeologiczne, jak tzw. Andronowo, Sintashta, itd, z których w późniejszych czasach wyłonili się tzw. Ariowie, których plemiona oddzielnie dotarły do Sindii, Iranu, Chin, itd.

To z potomków Ariów którzy pozostali na Guralu, dodatkowo zmieszanych z różnymi ludami mongolskimi, itd, wytworzyła się kultura archeologiczna Srubna, z której wywodzą się przodkowie tzw. Scytów, Sarmatów, itd.

Nie dotyczy to tzw. Osetyńców, którzy są jedynie ziranizowaną tubylczą ludnością skałkazką… a co za tym idzie… ŻADNYCH TZW. ZAPOŻYCZEŃ OD-IRAŃSKICH W JĘZYKU PRA-SŁOWIAŃSKIM / SŁOWIAŃSKIM BYĆ NIE MOGŁO, BO NIE WSKAZUJĄ NA TO ANI DANE JĘZYKOWE, ANI GENETYCZNE,.. A CI KTÓRZY TWIERDZĄ INACZEJ SĄ PRZECIW-LOGICZNYMI RASISTAMI I SĄ ZMOTYWOWANI POLITYCZNIE PRZECIW-SŁOWIAŃSKO! 😦

To tak w skrócie, a teraz kto ma odwagę i dowody ze źródłami na ich poparcie, niech nie waha się i pierwsza/y rzuci we mnie kamieniem… Czekam na to z utęsknieniem… 🙂

SKRiBHa

http://biorxiv.org/content/early/2017/03/06/114488

Parallel ancient genomic transects reveal complex population history of early European farmers Czytaj dalej

422 SKRBH 26 Nowe źródła genetyczne, czyli bardziej i więcej także o tzw. PIE, o ich żonach i ich mtDNA

W odpowiedzi na osobiste, coś jak żądanie… i w nawiązaniu do kilku innych zapytań i spraw, oto nadarzyła się okazja, żeby upowszechnić trochę ciekawych źródeł i wiadomości. Szczególnie polecam rozważania o żeńskich haplogrupach i roli kobiet w dziejach, nie tylko Słowiańszczyzny, ale nie tylko to, bo i tzw PIE tyż można se poczytać…

Mam nadzieję, że ten wpis na jakiś czas zadowoli pewną przedstawicielkę płci przeciwnej, czyli pięknej (bez urazy, ale może nawet i nie jedną)…  😉

…..

http://eurogenes.blogspot.co.uk/2017/02/women-on-move.html

Sunday, February 5, 2017

Women on the move

From the jungle known as the comments section:

First there was the creation of a new way of life north of the Caucasus, a mobile form of pastoralism herding animals which had been domesticated in the near east and the horse which was domesticated somewhere on the Eurasian steppe. Once this new way of life had been developed, it had a tremendous expansionary potential due to the vast amount of land which was suitable for it. This is why polygamy was a good strategy for these pastoralists because, as they competed with one another to build the biggest herds and control the biggest territories, it allowed for a rapid expansion of their family groups. This is the context within which there was a need to bring in additional women from outside. The pastoralists in turn would have been able to offer the families of their Caucasus farmer wives a good bride price for them.

See also…

Women on the Move. The DNA Evidence for Female Mobility and Exogamy in Prehistory

Davidski said…
@Capra
But there is R1a-M17 in Lokomotiv predating Khvalynsk. Was it still east of the Urals?
I know you pride yourself on being objective, but clearly, like a lot of people who post here, you need to work on being realistic. Why would European R1a-M417 come from east of the Urals at such a late stage? Why wouldn’t it come from the western steppe, along with the Corded Ware expansion, from an archaeological group like Dnieper Donets, Sredny Stog or Pontic Yamnaya, that has already been suspected of being ancestral to Corded Ware? Keep in mind that Ukraine N is from a Dnieper Donets burial, and fits the bill as ancestral to the most steppe-shifted Corded Ware individuals. So that comment of yours, was that a brain fart or were you just trolling, or what?
February 5, 2017 at 7:54 PM

Czytaj dalej

306 Robert Jurszo. Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit… czyli… Olaboga! La(c)hy idą! Raduj się, kto może!… hehehe :-)


Fragment mapy Europy rzymskiego geografa Pomponiusza Meli. Enztuzjaści starożytnego pochodzenia Polski w widocznej na mapie Sarmatii widzą Imperium Lechitów (fot. Wikimedia Commons / )

Utworzyłem nowy wątek poświęceony temu zagadnieniu tu: http://forum.jawia.pl/thread-102.html

https://skribh.wordpress.com/2015/09/12/164-slowianscy-krolowie-lechii-polska-starozytna-czyli-lechistan-lechici-lachy-polachy-polacy/

Coś mówi mi, że to pokłosie palenia bałwanów itp, na Ostrowie Lednickim, podczas Wielkiego Turystycznego Zlotu Słowian… albo może to zwyczajnie tradycyjnie miłosierny pustynno-jewropejsko-germański „Drang nach Osten”… nieważne…

Ważne, że ta pustynna przeciw-słowiańska propaganda coraz bardziej zgrzyta, charkocze i chrzęści, patrz np. komentarze poniżej!!! 🙂

SŁAWA I CHWAŁA LACHOM / LECHITOM NASZYM SŁOWIAŃSKIM PRZODKOM, NASZEJ PRADAWNEJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI, KULTURZE I NASZEMU ŚWIĘTEMU SŁOWIAŃSKIEMU JĘZYKOWI, PRZODKOWI WSZYSTKICH INNYCH TZW. JĘZYKÓW INDO-EUROPEJSKICH!!!

~Stan 2016-06-02 (20:27)
A czy historia Polski pisana przez Niemców w okresie rozbioru Polski jest bardziej prawdziwa?

~Geralt 2016-06-02 (20:27)
Według Kościoła, Polska przed chrztem była zamieszkana przez małpoludy i dinozaury.

~sagnet 2016-06-02 (20:24)
A na jakiej podstawie mówi się o przyjęciu chrześcijaństwa przez Polskę? Ano na podstawie kościelnych bajek.

~polak 2016-06-02 (21:05)
Sraja pod siebie bo wiedzą że gdy brat z bratem się zejdzie czyli Lech Czech i Rus to im nawet reszta świata nie podskoczy. Temu tak od zarania dziejów mamią nas, próbują rozdzielac itp. A to my jesteśmy najpotezniejsi na ziemi, nasza krew. Słowiańska

~rrr69 2016-06-02 (22:10)
Takiego antypolskiego steku bzdur watykańskich dawno nie czytałem…

~Zbyszo XXI 2016-06-02 1 godzinę i 6 minut temu
Kto Panu Panie Jurszo „kazał” napisać ten materialik? Kler?

~Leszek Niechmielewicz 20 minut temu
Widze, że się zaczęło. Pan Jurszo dostał prikaz, żeby naskrobać artykuł deprecjonujcy Imperium Lechii. Niestety, zrobił to bardzo nieudolnie. Nie sprawdził źródeł podanych u p. Bieszka, pisze o Awiłło Leszku, ale już nie komentuje bodaj pierwszej trony książki o epitafium dla tegoż Awiłło Leszka od cesarza Rzymu z I wieku. W książce podano około 50 kronik jak dobrze pamiętam, z których korzystał Bieszk, p. Jurszo wspomina o dwóch – do reszty się nie odnosi – bo jak tu napisać, że widocznie kroniki i mapy zachodnie tworzyli bajkopisarze. Jeszcze by ktoś wywnioskował, że cała historia Europy to fantasy 🙂 Nie napisze p. Jurszo, że trzeba zacząć badać na nowo historię naszych ziem, biorąc pod uwagę, że na pewno jesteśmy tutaj od około 6000 lat (badania genetyczne). Jeśli ta oficjalna nauka jest taka prawdziwa, to panie Jurszo – poproszę znaleźć tekst źródłowy i opublikować na WP o takim tworze historycznym jak Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Czekam! Ja twierdzę, że coś takiego nie istniało nigdy w historii, mimo, że piszą o tym wszystkie podręczniki do historii w Polsce. I jeszcze jedno: ludzie, wbijcie sobie do głowy, że Germanie, czy plemiona germańskie to w większości byli Słowianie. Świadczy o tym genetyka, oraz wykopaliska! Jeszcze taka ciekawostka: bodaj V wiek n.e. – kronika frankońska pisze o Kraku X Corsico, piętnastym królu Lechii, wyzwolicielu Galii. Ogólnie w tym wszystkim od wieków (usuwanie przez mnichów „diabelskich” znaków słowiańskich z wszystkiego i wszędzie, zabory, Komisję (Re)Edukacji Narodowej, wojny, komunizm) chodzi wciąż o to, aby prawdziwą historię nam zabrać, wyrugać, zanegować. Żebyśmy byli narodem bez historii, żeby każdy wiedział, iż w czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Nieistniejącego 😛 my byliśmy dzikim ludem małpiszonów bez ogłady. Swoją drogą zadajcie sobie kilka pytań: 966 chrzest Polski. Schodzimy z drzew i organizujemy jakieś zalążki państwa. Po czym kilkadziesiąt lat później Cesarz dostaje wpiernicz od Chrobrego i nawet mu nie w głowie odwet, a bojąc się ataku Bolesława robi wszystko by go ułaskawić. Króla, którego rodzice chodzili po drzewach i nie umieli pewnie nawet mówić!:) Druga sprawa: mapy starożytne. Imp. Romanum, a poza nim jakieś gdzieś tam plemiona Ariów, Słowian, Wandalów, Hunów, Scytów czy kogo tam jeszcze. Dlaczego tak było? No mówią nam, bo nie było tam państwowości, granic, tylko plemiona. A pytanie – który kronikarz odważyłby się przekroczyć Dunaj? 🙂 Heh jeszcze sobie przypomniałem, że wg autora artykułu Długosz pisał kronikę, by dowartościować państwo Jagiellonów. Buhahah! Wobec kogo, się pytam? najbardziej rozwinięte, wielokulturowe i potężne państwo europejskie? Śmiech na sali.

~Mira 18 minut temu
Pseudonaukowy bełkot. Nie poparty argumentami. Słyszał autor może o badaniach genetycznych, o haplogrupie o badaniach prof. Tomasza Grzybowskiego z CM UMK nad mitochondrialnym DNA (mtDNA ? Dlaczego WP publikuje wypociny jakiegoś nieuka? Wstyd!!!!!

pawelhannig 2016-06-02 (21:47)
Widzę, że autor zgodnie z ogólnoprzyjętym łacińsko-judejskim kanonem wartości etycznych lubuje się w stosowaniu podwójnych standardów – jak znalezisko jest „nasze”, to jest potwierdzone, jak „wasze” – to urojenia, kronika jest „nasza” to jest wiarygodna, kronika jest „wasza” – to falsyfikat. Długosz pisze coś, co nam się podoba – źródło historyczne, Długosz pisze coś, co się nam nie podoba – fantasta. Kali zabrać krowę – dobrze, Kalemu – źle. Autor wykazuje się całkowitą ignorancją na temat opisywanego zagadnienia. Nie rozumie co pisze i o czym pisze, co gorsza, on zrozumieć tego nie chce. Łączy próbę odtworzenia dziejów Imperium Lechickiego (to, czy istniało w kształcie takim i z pobudek takich, jak podaje Bieszk za różnymi kronikami, to inna sprawa,) z „kompleksem ofiary” i „poczuciem dziejowej krzywdy”, co jest zupełnie absurdalne, bo rozważanie dziejów Polski przed Mieszkiem to jeden z wielu sposobów, na wyzbycie się „kompleksu ofiary” i tej całej martyrologicznej historiozofii, Polski, jako „przedmurza chrześcijaństwa” i innej trucizny, zwanej poczuciem winy, którą Polacy zaszczepili w sobie wraz z przybyciem chrześcijaństwa. Nie no, czekajcie, zaraz autor powie, że to od Słowian się wziął dogmat grzechu pierworodnego albo słowa modlitwy : „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”. Krótko mówiąc, temat bardzo uwiera i, nie wiedząc gdzie wyładować swoją frustrację, w nieszczęściu swoim wysmarował propagandowy artykulik niskich lotów, bardzo nieumiejętnie kryjąc ową frustrację tymi Kalowymi „argumentami”. W nieszczęściu, bo artykuł przeczyta sporo osób i zainteresuje się przedmieszkowymi dziejami Polski, a nachalny ton artykułu tylko pogłębi zainteresowanie – ludzie się ciekawią takimi „niewygodnymi” rzeczami. I coraz mniej daje wiarę tym bajeczkom rodem z kolorowych podręczników do historii dla szkoł podstawowych i gimnazjów, że Słowianie, to byli ciemni, dzicy ludzie, pisma nie znali, państwowości nie mieli, pewnie żyli na drzewach i się zjadali i dopiero dzięki łasce Bożej, która spłynęła na nas w roku 966 wszyscy nagle pokojowo nawrócili się, zeszli z drzew i się ucywilizowali nie stawiając oporu, a z plamy na mapie nagle zrobiło się sporych rozmiarów państwo. Wciskając takie pierdoły ubliża się zdolnościom rozumowo-poznawczym czytelników. Chyba, że autor liczy na to, że, cytując klasyka, „Ciemny lud to kupi”.

~robomir 2016-06-02 (22:18)
@pawelhannig ^ Super napisane. I pomyśleć, że wszystkie te kłamstwa to strach przed egalitarnym systemem – demokracją. 😉

~brrrum 2016-06-02 1 godzinę i 42 minuty temu
Proszę porównać języki jakimi posługują się Słowianie z językami takimi jak niemiecki, angielski czy francuski. Stwierdzicie, że język polski i języki słowiańskie są bardzo rozwinięte, dużo bardziej od tych z zachodniej Europy. To świadczy o wysokim stopniu rozwoju naszych przodków słowiańskich. Niestety, jesteśmy podatni na przyjmowanie obcych wzorców ponad miarę, i język też zaśmieciliśmy. Niemniej jest on nadal bardziej rozwinięty, jeśli chodzi choćby o formy gramatyczne. Owszem, wolimy mówić centrum zamiast ośrodek, edukacja zamiast kształcenie, prezent zamiast podarek itd. Ale nasi przodkowie wiedzieli, że krzem, pokrzywa, skrzyp coś łączy, coś co skrzypi nam w języku do dzisiaj. To coś to chemia zawarta w nazwach – skąd starożytni Słowianie ją znali tak dokładnie, gdy większości współczesnych nic te słowa ze sobą nie kojarzy?

alo 2016-06-02 (22:33)
Mimo szczerych intencji, autorowi udało się w tym kłamliwym artykuliku przemycić jakieś słowa prawdy. Oto one: „poza tym, historiografia w takim sensie, w jakim rozumiemy ją dziś, jest przede wszystkim dzieckiem XIX w”. Dodałbym, że nie w tym sensie, ale w tym kształcie, jaki prezentuje autor artykułu, jest owocem działalności Otto Bismarcka, który poszukiwał usprawiedliwienia dla stworzenia imperium niemieckiego, którego terytorium w większej części zajmowało dawne ziemie słowiańskie. Na tą działalność nie szczędzono grosza, a owoce niemieckiego ekspansjonizmu zatruły umysły naukowców na wiele pokoleń, w tym na uczelniach uważanych za polskie. Na szczęście nauka ścisła, jaką jest genetyka, skutecznie podkopała fundamenty tej teutońskiej fortecy. Dochodzenie do prawdy polecam zacząć od wpisania w wyszukiwarkę hasła: Europe in Year 700. Zobaczycie jak wyglądały „Niemcy”, zanim z błogosławieństwem Rzymu, Saksonowie, czyli przekabacona na wiarę rzymską mieszanka dawnych słowiańskich Drzewian i skandynawskich Danów, wyruszyła ze swoich pieleszy w okolicach dzisiejszej Bremy. Notabene o nazwie również całkowicie słowiańskiej. Genetyka jest dla „rasy panów” druzgocąca – nie ma takiej rasy. Jest za to niehomogeniczny zlepek genów celtyckich, skandynawskich i słowiańskich. Zaś język, zgodnie z mającą solidne naukowe podstawy Teorią Substratu Germańskiego, powstał jako mowa kreolska na styku oddziaływania języków celtyckich i proto-slowiańskich, poprzez nawarstwienie się ich słownictwa na bliżej nieokreślony „substrat azjanicki”. Może nigdy nie istniało Imperium Lechickie. Ale na pewno istniał silny kulturowo i ludnościowo, homogeniczny naród z dominującą haplogrupą odojcowską R1a1, posiadający liczną klasę urzędniczo-kapłańską, która dysponowała własnym pismem, a jej władza sięgała do najodleglejszych zakątków hipotetycznego państwa. Inaczej nie udałoby się przez tyle pokoleń przechować mowy, która do dziś zachowała łudzące podobieństwo do starożytnego Sanskrytu. Skoro lingwistyka twierdzi, że przy braku mowy pisanej i wzajemnych kontaktów, języki tak różnicują się już w trzecim pokoleniu, że przestają być wzajemnie zrozumiałe, vide – mnogość języków prymitywnych plemion Nowej Gwinei, słowo pisane musiało docierać na ziemiach słowiańskich wszędzie. Reszta jest tylko kwestią dywagacji, choć nie wątpię, że w miarę postępów nauki, będziemy stopniowo wracać na należne nam miejsce, Którym wcale nie jest rola jakiegoś dzikiego plemienia z lasu, któremu państwowość przyniosło dopiero ochrzczenie się w obrządku Rzymsko-Katolickim.

~Wiedzący 2016-06-02 (21:17)
Widzę, że książka Janusza Bieszka zadziałala, skoro juz ja zaatakowali. Bardzo dobra reklama. Czytajcie bo warto – ksiazke o Lechii oczywiscie. W przygotowaniu kolejne pozycje innych autorów na temat Słowiańszczyzny. Lawina ruszyła juz jej nie zatrzymacie. Pora wreszcei skończyc z niemiecką historia Polski napisaną przez zaborczą propagandę. Dużo mocniejsze historie niz Długosz pisza : Prokosz, Kadłubek i Dziersga. Oni tez sfiksowali? A Wolański, który odczytał pismo Etrusków juz w XiX wieku? A Pietraszewski i jego kolekcja monet, a przed wszystkim tłumaczenie słowiańskie Awesty? Oj duzo tego jest, a osada na górze Zyndrama dopiero co odkopana. Wreszcie genetyka, ktora rozwaliła fantajze wedrówki ludow i mity jakis starozytnych Germanów, ktorych wogóle nie było. Tego juz nie da sie zatrzymac, Prawda coraz bardziej krzyczy..i coraz bardziej jest widoczna.

~Andrzej 2016-06-02 (22:25)
Zniszczyli i zaklamali naszą historie wymazali z pamięci naszych bogów dali nam żydowskiego boga żydowską boginie i żydowską biblie i teraz jest wszystko cacy

~Józek 2016-06-02 (22:30)
Iliada Homera też jeszcze niedawno była tylko bajką obśmiewaną przez studentów archeologii. Tylko Niemiec Schliemann się nie śmiał. Czy ktoś jeszcze pamięta nazwiska tych co się śmiali ?

http://historia.wp.pl/title,Imperium-Lechitow-pseudohistoryczny-mit,wid,18362135,wiadomosc.html

Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit Czytaj dalej

289 Adrian Leszczyński. Mugilones, Svarines, Silingowie i Ślężanie


Państwo Obodrytów w czasach panowania księcia Drożka (795-809)*

(Uwaga! Wszystkie moje uwagi redakcyjne zostały zaznaczone znakiem * i wyjaśnione na samym końcu pod artykułem. Na forum.jawia.pl utworzyłem nowy wątek poświęcony temu artykułowi http://forum.jawia.pl/thread-97.html. skribha).

Szanowne Czytelniczki i Czytelnicy!

Oto już po raz drugi mam niewątpliwą przyjemność upowszechnić tu, na moim sieciopisie kolejny nigdzie indziej jeszcze nieopublikowany, bardzo ciekawy artykuł Pana Adriana Leszczyńskiego, dotyczący „niby tylko” wywiedzenia znaczenia i pochodzenia nazw rzekomo tzw. germańskich plemion, zapisanych w różnych dawnych źródłach. Niby nic… tylko kilka romajskich poprzekręcanych nazw,.. ale przekonacie się, jaką siłę mają podane tu dowody i argumenty… i że ich siła rażenia obejmuje znacznie szerszy obszar, niż komuś może wydawać się… no chyba, że czegoś tu nie rozumiem lub jakiś robak popaprawności politycznej mlaskając, właśnie pożera mój mózg… 😉

Dzieje się to wszystko min. dla tego, że autor tego artykułu, powiedzmy że „z dziwnie niezrozumiałych dla mnie względów” został po raz drugi objęty cenzurą przez prowadzącego stronę tzw. magazynu rozwojowego http://www.taraka.pl, gdzie zwykł on do tej pory upowszechniać swoje artykuły. Z jednej strony jestem zmuszony napisać, że nie zgadzam się na takie traktowanie poszukiwaczy wiedzy i prawdy, bo to wiocha, siara, poruta, manipulacja i allo-allo grząski gnój… a nie żaden tam także słowiański rozwój i takie tam… ale z drugiej strony… muszę też napisać…

Panie Jóźwiak,.. bardzo bardzo wielka dziękówa,.. bo właśnie nieoczekiwanie zrobił pan dobrą robotę, (nie wspominając o przysłudze) której jak mniemam nie spodziewał się pan był [nie tylko] mi zrobić!!! 🙂 Niech pan sobie pasjansa teraz postawi i niech pan wyczyta z niego przyszłość… Mogę założyć się, że przyda się to panu, jak nic… 😉

Mam nadziej, że nigdy pan nie będzie żałował swojej kolejnej już decyzji o cenzurze, czy też niedopuszczeniu do upowszechniania przez pańską „rozwojową i poświęconą także Słowianom” stronę, takich artykułów jak ten poniżej, jak i blokowaniu swobody wypowiedzi piszącym u pana ludziom, bo ani ja, ani Pan Adrian Leszczyński i pewno inni za nim, też tego nie robią i robić nie będą!!! 🙂

Zaraz wszyscy będą wiedzieli dlaczego, tak dzieje się…  A swoją drogą, to ja do pana panie Jóźwiak niebawem powrócę, przy okazji kolejnego artykułu, który ukazał się na stronach pańskiego „rozwojowego i także słowiańskiego magazynu”… a z którym, jak i z pańskimi uwagami do niego, zgodzić się nie umiem… a tymczasem zapraszam do przeczytania tego:

Adrian Leszczyński. Mugilones, Svarines, Silingowie i Ślężanie Czytaj dalej