721 SKRBH 122 III Festiwal Historyczny w Muchowie, czyli czy to szansa na wiekopomne starcie allo-allo przeciw auto, na gruncie rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich?

Otrzymałem wczoraj takiego emaila:

Dzień Dobry
organizujemy niekomercyjny Festiwal historyczny poświęcony zagadnieniu pochodzenia Słowian w świetle najnowszych badań naukowych. Jeśli byłby Pan skłonny umieścić informacje o tym wydarzeniu na swoim blogu będziemy wdzięczni. Oczywiście gorąco zapraszamy na imprezę
pozdrawiamy
rafał i diana jakubowscy

…..


Naszym przesłaniem jest krzewienie historii i kultury Słowiańskiej. Dzielenie się wiedzą i umiejętnościami oraz wspólna zabawa.


Min. ze względu na te słowa, niniejszym upowszechniam poniżej wszystkie dane, jakie zostały dołączone do tej wiadomości. Osobiście chcę zwrócić uwagę na jedną ciekawą sprawę…

Z opisu wynika, że o 16.00 będą miały miejsce wykłady naukowe i panel dyskusyjny. Wezmą w nim udział dwie osoby, które mają odmienne zdania, co do tzw. zapożyczeń od-irańskich, rzekomo odnajdywanych w j. polskim. Niektórzy może kojarzą, że raczej obchodzi mnie to i od pewnego czasu mam w tym temacie coś niecoś do powiedzenia. Wystarczy przelecieć to, o czym pisuję sobie od 2014….

I oto w narożniku allo-allo, wspierającym twierdzenie, że takowe zapożyczenie istnieją stanie nie kto inny, jak:

– dr Piotr Makuch „Od Sarmatów i Ariów do Słowian. Wspólne korzenie językowe”;
Wykład P/ Makucha to nawiązanie do jego pracy doktorskiej i książki „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków”. Wykład będzie omawiał podobieństwa i powiązania między językami irańskimi/sarmackim a językami słowiańskimi.

Dr Makuch pokazał już prawie 4 lata temu, że jest miszczem uników, patrz np. wywody genetyczne,.. których brak w rozdziale jego książki poświęconym genetycznym czymś tam, itp., patrz:

https://bialczynski.pl/2014/11/15/o-ksiazce-piotra-makucha-od-ariow-do-sarmatow-nieznane-2500-lat-historii-polakow/

Niestety wtedy jakoś ani swojego stanowiska obronić nie umiał,.. ani ciosów jakoś też zadawać szczególnie trafnie nie potrafił… Myślę więc, że nic do tej pory nie zmieniło się i będzie znów wiele skakania, przeskakiwania i odskakiwania z tematu na temat, a także pływania po bokach w mętnej wodzie ofitzjalnego jęsykosnafztfa. Pra-Słowiańskie rdzenie i tego typu „wraże” dane zostaną i tym razem w całości uniknięte właśnie, jak miało to już miejsce wielokrotnie…

Napisałem tam wtedy to i owo. Niestety zostało to pozostawione bez większego odzewu… No cóż, czasami argumenty nie dają rady i wino z makaronem polanym obficie mętnym sosem wygrywa z logiką… Nie wiem, czy cieszyć się, czy smucić, bo nic z mych słów, które wtedy napisałem do dziś nie straciło na świeżości. Na szybko pierwsze z brzegu przypomnienie, patrz:

Rechot Aku 

I to dlatego wydaje mi się, że ta książka to tylko półprawdy, bo jak się trochę poczyta o np. wierzeniach Hurytów/Mittani/Hetytów (załączyłem co nieco po angielsku), to nagle okazuje się że motyw walki ze smokiem/wężem jest bardzo, bardzo stary… Nie wywodziłbym niczego od Cyrusa, a odwrotnie! To Cyrus (i jego potomkowie, jak Dariusz) wywodzili siebie od Ariów… Wg mnie autorowi pomyliły się kierunki i czas, kiedy i kto od kogo co zapożyczał… bo to nie Ariowie zapożyczali od Irańczyków, a odwrotnie!

Dalej było tylko gorzej i gorzej… Nic to, bo może coś jednak drgnie w spodniach, bo…

W przeciwnym narożniku stanie natomiast nie kto inny, jak pan Adrian Leszczyński, który takim rzekomym zapożyczeniom od-irańskim / sarmackim / alańskim / osetyńskim zaprzecza!

– mgr Adrian Leszczyński ” Pochodzenie Słowian według badań genetycznych”.
Wykład przedstawia dotychczasowe wyniki nowoczesnej nauki, jaką jest genetyka, w odniesieniu do badania etnogenezy Słowian. Stara się również odpowiedzieć na pytanie czy pokrewieństwo językowe Słowian pokrywa się ze wspólnym pochodzeniem genetycznym i czy istnieje korelacja między nimi.

Pisałem już o tym min. tu:

https://skribh.wordpress.com/2018/02/09/664-skrbh-105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/

Mam nadzieję, że „skorelują” się i dojdzie (nie tylko między nimi) do ostrej i krwawej napierdalanki na argumenty, ale,.. ponieważ nadzieja jest matką głupich i łatwowiernych,.. no to ja stawiam raczej na hm… jakieś takie bliżej nieokreślone drapanie się po plecach… i to nie do krwi bynajmniej…

Żeby było wszystkim łatwiej, to przypominam, że dr Makuch twierdzi to samo, co i inni allo-allo i ofitzjalni jęsykoznaftzy, jak dr. Jamroszko, czy nasz ukochany i umiłowany Tchórzliwy Grzegorz, co to wszędzie widzi tylko germańskie wielbłądy, a np. słowiańskiego kłusaka, klaczy i kuca nie zna, itp… Piszę to celowo, żeby i wyrównać szanse… i związać nogi Adrianowi Leszczyńskiemu, żeby np. nie uciekł z ringu, bo Lubiąż niedaleko,.. a wróg podstępnie ciągle w ciszy czyha i niecnie w dzień i w nocy dybie na niego niechybnie…

Posypią się iskry i polecą głowy?

Ktoś może założy się o wynik tego starcia? Ja stawiam na nierozstrzygnięty remis, albo na takie w sumie obustronne zwycięstwo, czyli… możliwość w niemożliwości i moc w niemocy…

Pewno wszyscy dojdą do wniosku, że te rzekome zapożyczenia od-irańskie jednak i istnieją w j. polskim… i jednocześnie ich tam nie ma… Tego typu dowolnie logiczne wnioski są coraz częściej ostatnio wyciągane przez różnych badaczy Słowiańszczyzny i nie tylko, patrz choćby to, co dzieje się np. przy okazji JUST 447,.. kiedy to udowadnia się nam, że można i mieć ciastko i je zjeść…

No cóż, wszakże wg pewnej logiki jakiś pustynny Bóg może być swoim własnym Synem, i sam siebie poświęcić, żeby samego siebie przebłagać, za to co sam stworzył, itp, więc nie ma co od zwykłych ludzi wymagać za dużo…

A tak na poważnie to stawiam na walkę w obślizgłym kiślu, czy innym słodkim budyniu…

Co, że brzydki i nieładny wstęp? No cóż… Jestem zwyczajnie uczciwy w tym, co o tym myślę… i powinniście się już do tego tutaj przyzwyczaić… hehehe

Miłych doznań wszystkim tam życzę, jakie by one nie były… 😈

SKRiBHa

SKRBH III Festiwal Historyczny w Muchowie, czyli czy to szansa na wiekopomne starcie allo-allo przeciw auto, na gruncie rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich

Czytaj dalej 

Reklamy

659 SKRBH 104 Adrian Leszczyński. SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE


Zapraszam na zapoznanie się z nowym bardzo ciekawym artykułem pana Adriana Leszczyńskiego, jak sam tytuł wskazuje, dotyczącego pochodzenia tzw. Sarmatów, Germanów i Słowian.

Pierwotnie tekst ten ukazał się już tu:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/

https://bialczynski.pl/2018/01/29/adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Niestety z wieloma twierdzeniami zawartymi w tym tekście nie mogę zgodzić się. Moje dwie odpowiedzi zostaną upowszechnione tu w następnych dwóch wpisach.

Oto nadszedł Nieubłagany  / Nie+o”+B+L”aG+aNy czas wytrząsanie nieprawd lub ćwierćprawd, jak obiecałem ponad trzy lata temu, przy okazji dyskusji o książce dr Makucha i zawartych tam twierdzeniach i dowodzeniach, co do  np. rzekomych tzw. zapożyczeniach od-sarmackich / osetyjskich / irańskich, rzekomo odnajdywanych w j. zachodnio słowiańskich / lechickich.

Miłego czytania i kto wie, może odważnego dowodzenia swoich racji, jak to rzekomo na stepowców przystało? 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49313

PZDRWM
SKRiBHa


SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE

WSTĘP

„Państwa silne, zwycięskie piszą swoją historię na miarę odniesionych sukcesów, niewiele patrząc na to, co faktycznie miało miejsce. Co więcej, tak samo piszą też historię słabym, biednym i przegranym. I to, co było kiedyś, dopasowują do potrzeb dzisiejszej sytuacji”. Rafał A. Ziemkiewicz Czytaj dalej 

643 SKRBH 98 Ci, Cie”, Co, Co”Dzy, CieBie, S+Wo”J i Ta, Ta”, Te, Ti/y, To, To”, TaM, TeMi, TyM, TaM+TyM, ToBie, T+Wo”J,.. i pytanie: Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?

Old east slavic in manuscript.jpg

(Srogie przypomnienie dla wszystkich zdrowo wstrząśniętych i dobrze alle-zmieszanych allo-allo Adolfków i przeciw-słowiańskich nazistów wszelkiej maści, kolory, kształtu, płci, czy a bo ja wiem, czego tam?, itp. UWAGA! UWAGA! NADCHODZI! … I wy wiecie co… )

…..

To będzie wpis wyjątkowy, bo pierwszy raz  tu będzie on pisany na żywo. Chcę właśnie celowo na żywo udowodnić tu i teraz, że istnieje wiele pytań, co do wiarygodności powstania, przyczyn, jak i datowania, itd, tzw. palatalizacji słowiańskich.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Palatalizacja

Palatalizacja (zmiękczenie) – zjawisko wymowy danej głoski z dodatkową artykulacją  środkowopodniebienną (obok głównego zbliżenia narządów mowy pojawia się zbliżenie środkowej części języka do podniebienia), np. w języku polskim spółgłoska /p/ wymawiana jest różnie w zależności od otoczenia – w formie psa /p/ jest twarde, niepalatalne, lecz w pies przechodzi w spalatalizowane, miękkie /p’/, pisane jako: pi. Palatalizacja oznaczana jest w IPA znakiem [ʲ] w indeksie górnym, np. [pʲtʲsʲ]. Dźwięki spalatalizowane oznacza się również znakiem /’/, np. /g’/, /d’/, /f’/ (zwłaszcza w slawistyce).

W wielu językach świata, np. w niemieckim, dochodzi do zależnej od pozycji palatalizacji spółgłosek. Tak powstaje różnica między /k/ w Kuh i w Kiel. Przy wymowie /k/ w Kiel język porusza się w przewidywaniu /i/ w kierunku twardego podniebienia. Jednak w niemieckim z „nieprawidłowego“ użycia każdorazowo różnych dźwięków nie wynika żadna zmiana znaczenia.

Palatalizacją nazywamy też proces fonetyczny, w wyniku którego powstają głoski palatalne. Taki proces zaszedł między innymi w języku prasłowiańskim (stąd historycznie miękkie sz, ż, cz, dż, c, dz) i w języku polskim (stąd ś, ź, ć, dź, ń).

Spółgłoska palatalna albo miękka to spółgłoska, przy wymowie której występuje palatalizacja, na przykład /b’/ w biały, /ś/ w ślimak, /s’/ w sinus, /k’/ w kiedy. Palatalne są wszystkie spółgłoski średniojęzykowe. Niekiedy inne spółgłoski z palatalizacją określa się jako zmiękczone lub  spalatalizowane. Tego typu spółgłoski są charakterystyczne dla języków słowiańskich i uralskich, występują także w języku irlandzkim.


UWAGA! Pamiętajcie o tzw. językach syntetycznych, bo wrócę do tego jeszcze…

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49228

Ci/Te. Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?


 Czytaj dalej 

635 SKRBH 96 Vadavagni, czyli Pra-Słowiański źródłosłów sanskryckiej nazwy wedyjskiego Boga Ognia / Agni

Lord Krishna’s Lost City of Dwarka found UnderWater

Dhaval Katrodiya
Published on Oct 14, 2013

Dwaraka is one of the seven Holy Cities Ayodhya, Mathura, Haridwar, Benares, Kanchi, Ujjain and Dwaraka. Dwaraka’s majesty and beauty have been described by many poets and writers, saints and sages of ancient India. It is referred to as Golden City in Srimad Bhagavad Gita, Skanda Purana, Vishnu Purana, Harivansha and Mahabharata. It was the capital of Lord Krishna’s Kingdom. All the Islam-embracing, Christianity-coveting and Hindu-hating perverted pseudo secularists in the Government of India and all the political parties would be shocked to know that Dwaraka is not just a legend or the product of a figment of imagination but a real, concrete and terrestrial truth. Dwaraka was a well-planned city with a modern and technologically advanced harbour suitably designed to deal with the marine traffic of large ships entering the port.

One of the verses in the Bhagavada says: ‚The yellow glitter of the golden fort of the Dwaraka City in the sea throwing yellow light all round looked as if the flames of Vadavagni came out tearing asunder the sea’. Then came the deluge and Dwaraka ‚A City of Gold’ vanished under water.

Around 1500 BC, the whole Western course of India disappeared along with Lord Krishna’s Capital City of Dwaraka. This is how it was described by Vedavyasa in the Mahabharata: ‚The sea, which had been beating against the shore, suddenly broke the boundary that was imposed on it by nature. The sea rushed into the City of Dwaraka. It coursed through the streets of the beautiful city. The sea covered up everything in the city. I saw the beautiful buildings becoming submerged one by one. In a matter of a few moments it was all over. The sea had now become as placid as a lake. There was no trace of the city. Dwaraka became just a name; just a memory’.

The ruins of ancient Dwaraka city have been found under the sea following recent oceanographic studies conducted near the modern temple-city of Dwaraka. The first Archaeological excavations at Dwaraka were done by the Deccan College, Pune and the Department of Archaeology, Government of Gujarat in 1963 under the direction of an outstanding Archeologist of Ancient India H.D. Sankalia. It revealed the existence of many artefacts, hundreds of centuries old. The Archaeological Survey of India (ASI), conducted a second round of excavations under the direction of Dr S R Rao, a world renowned Underwater Archeologist. Dr S R Rao is to the discovery of the ancient town of Dwaraka, what Isaac Newton is to the Law of Gravitation or Albert Einstein to the Theory of Relativity.

Between 1983 and 1990, the well-fortified township of Dwaraka was discovered, extending more than half mile from the shore. The township was built in six sectors along the banks of a river. The foundation of boulders on which the City’s walls were erected proves that the land was reclaimed from the sea. What is amazing is that the general layout of the City of Dwaraka described in the ancient texts agrees with that of the submerged city discovered by the Marine Archaelogical Unit. (MAU) of The Archaelogical Survey of India (ASI), which carried out its work under the guidance and supervision of Dr S R Rao.


Oto przykład wiedzy, jaka znajdzie się mojej książce, która będzie traktowała z grubsza o całkowitym zakłamaniu i bezradności oficjalnej lingwistyki i nauk powiązanych, jak historiografia, archeologia,  antropologia, wobec słowiańskiego językoznawstwa, wspartego danymi genetycznymi i wniosków wynikającymi z tych danych.

Zadanie dla wszystkich, ale szczególnie dla allo-allo, alle-mieszaczy, itp, czyli spadkobierców przeciw-słowiańskiej spuścizny KoSSiny, jednego z ojców chrzestnych nazizmu, który szczególnie prześladował Słowian i ludność pochodzenia słowiańskiego.

Proszę podważyć, to co twierdzę, że Pra-Słowiańskie słowa i rdzenie są źródłosłowami dla najstarszego sanskryckiego / wedyjskiego słownictwa i potwierdza to także tzw. prawo Brugmanna, gdzie PS=PIE dźwięk zapisywany znakami e/o był pierwotny, wobec późniejszego indo-irańskiego dźwięku zapisywanego znakiem a, będącego jako zniekształceniem Pra-Słowiańskiego pierwowzoru, czyli e/o>a.

Przypominam, że wg mnie język Pra-Słowiański / PS =  język Pra-Indo-Europejski / PIE… 🙂

Vadavagni / VaDa+V+aGNi

Wadawagni / WaDa+W+aGNi

Wodawogni / WoDa+W+oGNio”

A teraz zróbcie to samo ze słowami z innych języków tzw. indo-europejskich, czy najwłaściwiej indo-germańskich… Czekam… 😈

UWAGA! Utworzyłem nowy wątek poświęcony temu i podobnym zagadnieniom, patrz:

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49185


http://ag.108.pl/index.php/forum/3-forum/16-nasza-sowiaska-spucizna/381-kroniki?p=2929

Vadavagni (woda w ogniu) mit straszliwego podwodnego ognia Aurwy (zrodzony z biodra), wszyscy męscy krewniacy Aurwy zostali wymordowani przez wrogi ród Krytawiriji, samego Aurwę uratowała matka zaszywając go w biodrze i ukrywając się na górze Himawant. Po powtórnych narodzinach z biodra matki Aurwa błyszcząc jaśniej niż tysiąc słońc, oślepił wrogów i pomścił krewniaków. Zamierzał nadto wewnętrzne swe płomienie gniewu skierować przeciw światu, ale duchy – manes przodków odwiodły go od tego czynu.

Cisnął więc płomienie gniewu do oceanu w okolicach Bieguna Południowego, gdzie płonie on jako ogień podwodny w kształcie „vadavagni-kobylej głowy” ?

Czy ‚vadavagni‚ można tłumaczyć jak to uczyniono powyżej, w kontekście jest fraza ‚ogień podwodny‚, więc może ogień wodny, bo cóż można sobie wyobrazić straszniejszego od płonących wód, wód które przecież najczęściej gaszą płomienie, czyli ratują przed pożarem, jest więc to co do istoty mitu, najlepsze tłumaczenie, bo ‚vada v agni‚ (woda w ogniu) to ogień którego nie można zgasić, więc może bezsprzecznie zniszczyć świat. Czytaj dalej 

626 Wielka Lechia – Rozmowa z Historykiem – Krytyczna analiza źródeł

Wielka Lechia – Rozmowa z Historykiem – Krytyczna analiza źródeł

wideoprezentacje
Published on Dec 24, 2017


Poniżej zwracam uwagę na kilka kwiatków, które zaznaczyłem. W sumie to należałoby zaznaczyć wszystko to, co tu spisałem, jako cytaty z tej wypowiedzi allo-allo historyka i znaftzy tematu Wielkiej Lechii.

Mam już serdecznie dość i fantastycznego bełkotu turbolechitów wszelkiej maści i wszystkich tych nazistowskich ofitzjalnych allo-allo bredni i oświadczam, że zabieram się za spisywanie w jedną całość moich poglądów związanych z pochodzeniem Polaków, Po-Lachów, Lachów, Lechów, Lędzian, Lendzian, Gotów, Wandali, Germanów, Wenedów, Scytów, Sarmatów, Orłów / Ariów, Słowian, Pra-Słowian, czyli Indo-Germanów, czy innych Pra-Indo-Europejczyków… i Ich Przodków. Oczekujcie Mię wkrótce, bo idę na was wszystkich, a jak już obiecałem PaLi+SaDa przez moim Pra-Słowiańskim G+RoD+eM, od dawna stoi niecierpliwie gotowa…

Poniżej niektóre mondrości allo-allo historyka i znaftzy tematu Wielkiej Lechii. Mój komentarz znajduje się na samym końcu tego wpisu.


42:45

„Nie, nie, nie, nie.. to znaczy tak. Nie można mówić, że przed przyjęciem chrześcijaństwa była tu zupełna dzicz i chodziliśmy po drzewach i tu nie było nic.

To występowanie haplogrupy R1a i podgrup haplogrupy jakiejś tam, odpowiadającej mniej więcej Polakom, dowodzi tylko tego, że mamy na danym obszarze ciągłość osiedleńczą.

To nie było tak, że jedna kultura, że kultura się zmieniała, kultura wielbarska, kultura pucharów lejkowatych, itd. Tam było, tam było oczywiście wiele kultur archeologicznych. Ludzie nie wiem umierają, są wybici, wyrzuceni, emigrują stąd i przychodzi druga. Ta kultura transformuje się w inną pod wpływem jakichś najazdów na przykład, pod wpływem osiedlenia.

To że mamy na danym obszarze od wieluset, wielu tysięcy lat tą samą haplogrupę, to znaczy tylko tyle, że ona tu jest. A jeżeli ona tu jest ciągle, to znaczy że mamy ciągłość osadniczą. I nie było tak, że na terenach tych słowiańskich, terenach dzisiejszej Polski, czy terenach dawnej Rzeczypospolitej była dzicz i dopiero przyszło chrześcijaństwo i było wielce, wielce dobrze.

Mieliśmy wielkie kultury niekoniecznie słowiańskie, które naprawdę były świetne, chociażby kultura łużycka, kultura łużycka, którą datuje się tam mniej więcej na lata 1300, może trochę wcześniej przed nasza erą. I w okresie brązu ona, ona przestaje funkcjonować. To była kultura tak silna, tak fantastyczna pod względem  właśnie  kulturowym, miała tak wysoka cywilizację, że to było dużo wyższa kultura niż w ówczesnej Grecji. Tam o Rzymie nikt w ogóle nie słyszał. To jest ta kultura, która buduje Biskupin, ale z tą kulturą wiąże się jeszcze jeden, prawdopodobnie z ta kulturą, to jest jeszcze nie do końca potwierdzone, ale wiele na to wskazuje, że wiąże się jeszcze jeden dowód Turbolechitów na istnienie tego państwa.

Otóż dowodem tym jest bitwa. To są dzisiejsze Niemcy, nad rzeką Dołężą, czyli po niemiecku Tollense. To jest bitwa stoczona mniej więcej 3,000 – 3,300 lat temu. A więc w okresie kiedy kultura, kultura łużycka już istnieje i mniej więcej sąsiaduje z tymi terenami, bo to była bardzo duża kultura. Też miała różne podgrupy, na dzisiejsze Niemcy, na dzisiejsza Polskę, gdzieś tam expandujące. Bitwa nad rzeką Tollense jest o tyle ciekawa, że tam na bardzo niewielkim obszarze znaleziono, jeszcze nie cała jest zbadana, znaleziono wiele broni, znaleziono wiele artefaktów, kości koni, kości ludzi, których można by zbudować z nich prawie kompletne szkielety kilkuset osób, więc bitwa ogromna, jak na ówczesne czasy. I ponoć według oficjalnych historyków, ta niewielka bitwa większa przecież niż bitwa grunwaldzka, dlatego że, dlatego że, pod Grunwaldem znaleziono kilkanaście, może kilkadziesiąt ciał. (…) Ciała się rozkładają (…) To znaczy, że tylko tyle się zachowało. To mogą być różne warunki glebowe, to mogą być różne warunki klimatyczne, osadnictwo różne itd. Różne też zwyczaje nawet pogrzebowe, nie. Być może że była wtedy taka kultura, że zostawiano poległych na polu bitwy i oni sobie tam zgniją i będzie im tam wesoło sobie i się rozłożą. A w chrześcijaństwie było tak, że trzeba pogrzebać. To jest chrześcijański obowiązek.

Więc ta bitwa ukazuje tyle, że na tym terenie były bardzo silne kultury, były kultury które potrafiły zbudować silną cywilizację. Na dalekim wschodzie były bitwy jeszcze większe na Żyznym Półksiężycu. Kultura egipska, chyba największa bitwa starożytności bitwa pod Kadesz. To są ogromne bitwy, które występowały, więc nie ma nic dziwnego na to, że że ta bitwa się toczyła, tyle że nie ma źródeł pisanych. (…) Czytaj dalej

576 SKRBH 72 Foam / FoaM czyli Piana / PiaNa, czyli znów źródłosłowem dla sanskryckiego, łacińskiego, greckiego, czy angielskiego słowa jest prasłowiański rdzeń! :-)


Seafoam


A oto kolejny wpis, który wskazuje że postać słowiańskiego słowa PiaNa jest starsza niż jakakolwiek inna, w tym i germańska, łacińska, grecka, czy sanskrycka…

Powtarzam tzw. PIE = PS, czyli język Pra-Słowiański!


https://www.etymonline.com/word/foam

foam (n.)
Middle English fom, fome (c. 1300), from Old English fam „foam, saliva froth; sea,” from West Germanic *faimo- (source also of Old High German veim, German Feim), from PIE root *(s)poi-mo- „foam, froth” (source also of Sanskrit phenah; Latin pumex „pumice,” spuma „foam;” Old Church Slavonic pena „foam;” Lithuanian spaine „a streak of foam”). The plastic variety used in packaging, etc., so called from 1937.

foam (v.)
Old English famgian „to emit foam, to boil,” from the source of foam (n.). Sense of „become foamy, to froth” is from late 14c. Transitive sense is from 1725. Related: Foamed; foaming.

Related Entries: foamy, pumice, spume, styrofoam


UWAGA! Widać że w sanskrycie do pierwotnego Pra-Słowiańśkiego rdzenia PN i słowa PeNa dodano dźwięki zapisywany znakiem H, patrz PeNa -> P(H)eNa(H)!

Proszę o to zapamiętać, że to zniekształcenie jest bardzo powszechne i nie tylko w tym języku!

UWAGA! Widać, że w j. litewskim (a także i w łacinie, patrz poniżej) do pierwotnego rdzenia PN i słowa PeNa dodano początkowy dźwięk zapisywany znakiem S!


Czytaj dalej 

575 71 SKRBH Hum / Ho”M, czyli S”o”M i Sough / SaL”/F, czyli Z/S”e+LeS+T,.. czyli znów tzw. rough breathing i język Pra-Słowiański rządzą! :-)

Szybki wpis i krótka rzecz o szumnej wiarygodności ofitzjalnego jęsykoznaftzfa, które przyprawia mnie o Wy+MioT+y, ilekroć stykam się z nim, a niestety stykam się z tym czymś często… 😦

Niewiernym przypominam, że tzw. rough breathing istnieje i ma się dobrze, czyli dźwięk wysokoenergetyczny tzw. PIE = PS (Pra-Słowiański) tzw. satem zapisywany znakiem S był pierwotny do zniekształconego przez ubezdźwięcznienie, czyli uproszczenie dźwięku niskoenergetycznego tzw. kentum zapisywanego znakiem H, czyli S ->H


https://www.etymonline.com/word/hum

hum (n.)
mid-15c., „a murmuring sound made with the voice,” from hum (v.).

hum (v.)
late 14c., hommen „make a murmuring sound to cover embarrassment,” later hummen „to buzz, drone” (early 15c.), probably of imitative origin. Sense of „sing with closed lips” is first attested late 15c.; that of „be busy and active” is 1884, perhaps on analogy of a beehive. Related: Hummed.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/hum

(…) Etymology

From Middle English hommen (make a murmuring sound to cover embarrassment) later   hummen (to buzz, drone) (c.1420); akin to Dutch hommel (bumblebee)Middle High German hummen (to hum), probably ultimately of imitative origin.


UWAGA! Nic więcej na temat znaczenia i źródłosłowu słowa Hum / Ho”M nie znalazłem! 


…..

https://pl.wiktionary.org/wiki/hum

hum (język angielski)

wymowa:
wymowa amerykańska ?/i
IPA/hʌm/
znaczenia:

rzeczownik

(1.1) szum
(1.2) brzęczenie
(1.3) buczenie
(1.4) nucenie

czasownik

(2.1) szumieć
(2.2) brzęczeć
(2.3) buczeć
(2.4) nucić

Czytaj dalej 

553 SKRBH 65 „Walka toczy się dziś bowiem o początek i koniec, o najważniejsze – o panowanie nad Słowem!”, czyli „Cała ta Wielka Lechia to ubeckie rzygowiny” 02

Michalkiewicz: Cała ta Wielka Lechia to ubeckie rzygowiny

Magna Polonia
Opublikowany 14 wrz 2017

3 160 komentarzy

rpawelwroclaw1973
2 tygodnie temu
Ciekawe ze Michalkiewicz którego cenie i podziwiam przyłączył się do ataku na Lechię. Kościół na której najwidoczniej jest smyczy, wytacza wszelkie działa aby Polacy-Lechici nie odzyskali swojej pamięci i nie powiększali swojej wiedzy. Otóż gdyby nawet sam papież wyszedł i powiedział ze Lechi nie było to efektu kuli śnieżnej nikt nie zatrzyma. Ludzie sie już obudzili. Młodzież bez kompleksów utożsamia się z naszymi przodkami a doklejanie do tego łatki ubekow sbekow i innych …bekow jest po prostu śmieszne. Odkrywanie sfałszowanej historii to jest odkrywanie Zatajonej przed ogółem PRAWDY a Michalkiewicz tego nie zakrzyczy. Lechita Pawel.

Paweł Szydłowski
1 tydzień temu (edytowany)
Według tego turbokatolickiego barana historycy- biskupi Długosz, Boguchwał , Kadłubek i inni katoliccy przedrozbiorowi kronikarze to Ubecy ! Hehehehehehehehehehehehehehhhehehe!!

rpawelwroclaw1973
2 tygodnie temu
hm.. skoro mamy turbo Lechitów i turbo Słowian to niniejszym powołuję do życia Turbo Katoli. Pan Michalkiewicz dostaje legitymację nr 1…

D6Film
2 tygodnie temu (edytowany)
Podstawowe pytanie – dlaczego dzieci w szkołach nie uczy się o tym, gdzie na tej planecie po raz pierwszy użyto koła? Kto udomowił konie? (to są przecież podstawowe rzeczy, które napędziły „cywilizaję”) Gdzie znaleziono najstarszy bumerang na planecie Ziemia? Gdzie wyprodukowano pierwszy ser na tej półkuli – bodaj pierwsi przed mieszkańcami tych ziem byli Chińczycy)… itd. itp… Zdanie tego czy innego dziwnego pana to jedno – ale współczesna genetyka i archeologia to konkretne rzeczy. A’propos tych „bredni” – sprawdźce samo występowanie haplogrupy R1a na tej planecie (przysłowiowe 3 kliknięcia). Poza tym – dlaczego w niemieckiej (!!!) książce historycznej „Die Theilung Polen…” – Berlin, 1864 r. – poczet królów Polski zaczyna się w 550 r. n. e. od króla Lecha ?!? – a to przecież pisał „wredny zaborca”!… który jak widać, mimo postępującej już 3 pokolenie germanizacji, miał więcej szacunku dla tutejszej historii niż „polskie” władze do dzisiaj (skan książki jest na google scholar i innych) !?! Dlaczego na Kolumnie Augusta jest napisane, że to 44 król z kolei? To ilu tych królów w końcu było? Dlaczego tak ciężko jest zobaczyć obraz pocztu królów polskich w Częstochowie? a zdanie, że „Rzymianie z pewnością by o tym wiedzieli” – to chyba jakiś żart 😉 – równie dobrze może ten dziwny pan spytać o bogatą historię Prusów, czy Natywnych Amerykanów… historia przetrwała na tyle, na ile przeżyło ludzi, którzy ją przekazywali, pism, kronik… pisanych przez tych, którym choć trochę mogło zależeć na przetrwaniu pamięci o danych ludach. Dla informacji tego pana czy jakichś niekumatych ludzi – to my do dzisiaj uczymy się RZYMSKIEJ WERSJI HISTORII, jakby ten pan tego nie zauważył… ehh, szkoda dalej strzępić języka…

Lechosław
1 tydzień temu
@DF6Film. Bardzo dobry komentarz. Pytanie dlaczego nas o tym nie ucza ma charakter retoryczny, chcą nas zniszczyć bo się nas boją i boją się naszej siły, która drzemie w samym naszym istnieniu, a „redachtor Michalkiewicz” jest czeladnikiem w warsztacie niszczenia polskości. Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że „my dzisiaj uczymy się rzymskiej wersji historii”. Po pierwsze rzymskie pojęcie germanina, a obecne to dwa różne rozumienia. Dla Rzymian Germanie to ludy mówiące po słowiańsku, zamieszkujące w czaach starożytnych tereny obecnych Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Polski i całej Europy Środkowej. Podmiana tego terminu na języki zbliżone do niemieckiego następowała stopniowo od XVI wieku jako podstawa ideologiczna do nowej ekspansji na tereny Polski i innych krajów Słowian. Dzisiaj to my się uczymy wersji protestanckiej, nie żadnej rzymskiej, rzymianie z resztą z naturalnych powodów nie mieli perspektywy historycznej i nie znali kłamstw i manipulacji, ktore powstały tysiąc lat po końcu cesarstwa. Mam jeszcze pytanie, o którą kolumnę Augusta chodzi ?

Sattivasa
6 dni temu
Lechosław A ty jak zwykle bredzisz. No cóż, przyjmij do wiadomości, że Rzymianie Germanami Germanów nazywali, a kiedy się Słowianie w zasięgu wzroku pojawili, niemal natychmiast niejaki Prokopiusz to opisał. I jakoś nie pomylił tych Słowian z innymi ludami.

Wiesław Wójcik
2 tygodnie temu
Panowie w tym temacie są kompletnymi ignorantami, podobnie jak G. Braun, przy czym jest to określenie delikatne. Do dzisiaj na Ukrainie mówi się o nas Lachy, Laszki, podobnie jak w Turcji i jest to określenie przeważnie pełne szacunku. Herodot określając naszą państwowość pisał o Polonorium Imperia (może coś przekręciłam). Z tą wiedzą walczył od wieków kler katolicki (to zawsze była piąta kolumna) i zaborcy. Niszczono kroniki i dokumenty . Mimo to i tak zostało ich sporo. Inaczej nazywano nas w Persji, Rzymie i innych krajach i w różnych wiekach. Sporo dokumentów, w tym map na zachodzie Europy, tylko w przeszłości nikt tego nie badał z wiadomych powodów. Słowiańszczyzna, w przeciwieństwie do chrześcijaństwa, przeżywa renesans i jest to trend nie do powstrzymania. Panowie nim zaczną pieprzyć mogliby zapoznać się z nie takimi już nowymi badaniami genetycznymi.


Oto kolejny przykład zniewolenia umysłowego w wykonaniu turbo-watykańskich pachołów, jak lubiany kiedyś przeze mnie red. Michałkiewicz, tu dający do pieca swoją mondrością krześcijańskom i ten drugi katolib od x. Kneblewskiego i dawniej od Sumienia Narodu, itp

Ech, co za błyskotliwość i przejrzystość myśli… A tak swojom drogom, to różni tacy łowcy ruskich trolli, smakosze żydobanderowskiej czekulady, wyznawcy Fielkiej Lechii Elamskiej, folnego, czy innego słofiańskiego krześcijaństwa, itp, powinni sobie zoczyć ten przeuroczy filmik i przekonać się na własne oczi i uchi, jak to turbo-katole napieprzają w nich, jako ruskich trolli lub agentów wrażych sił… hehehehe…

Zawsze mam niezłą bekę, jak jeden troll lub agent, czy to watykański, czy to jewropejski, czy to żydokomunistyczny, czy to żydobanderowski, czy inny,  z pianą na ustach w zapamiętaniu napierdala  gównem w innego trolla lub agenta,.. czy to watykańskiego, czy to jewropejskiego, czy to żydokomunistycznego, czy to żydobanderowskiego, czy innego… „ruskiego”, jak ja 🙂

Zwracam też uwagę na bełkot scyto-sarmato-słowiański… Miłej zabawy…

A,.. żeby nie było, że tacy pustynni mendrcy to są tylko jakieś odosobnione jednostki, to na samym dole dołączam także wywody innego turbo-katola Cejrowskiego, który w przypływie dobrego serca oddałby Niemcom „niemiecki” Szczecin… Uczciwie muszę dodać, że ten turbo-watykański pachoł przynajmniej po czterech dniach otrzeźwiał na tyle, żeby rakiem wycofać się z tych swoich turbo-krześcijańskich mondrości…

Oto co lepsze komentarze:


0xynoX
1 dzień temu
Co to za dziwna nagonka na historię Słowian. Co się nie poruszy jakiś temat to dosłownie maski spadają z każdej strony. Czytaj dalej 

550 SKRBH 64 „Walka toczy się dziś bowiem o początek i koniec, o najważniejsze – o panowanie nad Słowem!”, czyli „Cała ta Wielka Lechia to ubeckie rzygowiny” 01


Obraz Jamesa Tissota „Podróż magów” z 1894 r. (fot. Wikimedia Commons / )

Walka o Słowo, walka o Prawdę, walka o Miłość,  Sprawiedliwość, Pokój, itd,.. czy o co tam jeszcze,.. aż do zwycięstwa…

A kiedy po zwycięstwie opadnie już bitewny pył, to oczywiście okaże się, że nie ostał się nigdzie nawet kamień na kamieniu, a jedyne co zwycięskie ostało się to… pustynny piasek i wiecznie wyjący wiatr i nic więcej… Tradycja pustynna to takie nigdy nie zakończone polowanie na króliczka, czyli jedna wielka walka o cokolwiek z kimkolwiek…

Tak to już niestety jest, kiedy jeden wyznawca tradycji pustynnej zwalcza, albo „niewiernego„,.. albo innego wyznawcę tej samej tradycji, ale tzw. heretyka, czy odszczepieńca, albo jakiegoś „czerwonego”, „czarnego”, „brunatnego”,”zielonego”, „tęczowego”, „różowego”, czy „nie-kolorowego”, „kolorowego niewłaściwie”, „kolorowego inaczej”, „nie dość kolorowego”, itp, bo kolory i Słowa są przecież ważne…

Co „ciekawe”, czyli typowe, że KAŻDY Z TYCH PUSTYNNYCH JEDYNIE WŁAŚCIWYCH ZWALCZACZY I BOŻYCH WOJOWNIKÓW, albo nie rozumie i nie wie nic o tym co tak naprawdę robi, albo nie chce rozumieć i wiedzieć, albo i rozumie i wie,.. ale udaje że nie wie i nie rozumie,.. albo wie i rozumie, ale i tak robi swoje,.. bo tak jest mu wygodniej…

TEN TYP TAK JUŻ MA,.. BO TAK ZOSTAŁ STWORZONY I UKSZTAŁTOWANY PRZEZ PUSTYNNA TRADYCJĘ I WYNIKAJĄCY Z NIEJ SPOSÓB MYŚLENIA… LUB JEGO BRAK. TAK, CZY SRAK WYNIKIEM TEGO CO WYZNAWCA TRADYCJI PUSTYNNEJ ROBI JEST JEDYNIE JESZCZE WIĘKSZE SPUSTOSZENIE.

Od samego początku mojego pisania, np. tu twierdzę, że ROZUMNY CZŁOWIEK może kierować się albo Tradycją Słowiańską i Jej Przyrodzonymi Zasadami, albo tradycją pustynną (inne tradycje pomijam) i tym, co wynika z niej „zasad”. Mimo że ta druga tradycja wywodzi się z tej pierwszej, patrz Zaratusztra, itd, to jednak nie jest możliwe ich połączenie, jak to sobie różni tacy chcą, czy wyobrażają. Nie można połączyć wody i ognia, jak i nie można być i kamieniem i ptakiem, bo kamienne orły to latają tylko w filmach dla malutkich dziewczynek o wróżkach, itp.

Wielu wydawałoby się mądrych ludzi, którzy potrafią robić dobre rzeczy, jak np. prof Chodakiewicz, który zaorał piewców groSSa z GWN, okazują się jednak tylko kolejnymi bezwolnymi i bezmyślnymi pachołami a to Watykanu, a to Usraela, a to Tel Aviwu, a to Londynu, a to Berlina, itd, albo wszystkich tych przeciw-słowiańskich ośrodków razem wziętych. Piasek pustyni oślepia i przez to zawęża pole widzenia każdego, kto tylko na nią zabłądzi…

To samo dotyczy także i Feliksa Konecznego, który jako znawca różnych tradycji i cywilizacji nie znał ani Tradycji ani Cywilizacji Słowiańskiej, ani nic o Niej nie wiedział, nic nie rozumiał, a tym samym nic o Niej nie pisał…  I tak można wymieniać baaardzo, baaardzo długo…

Tu jest piękny przykład turbo-krześcijańskiego rozumienia myśli Konecznego, czyli skrajnej pustynnej manipulacji i prania mózgu:

Feliks Koneczny i koncepcje cywilizacji

komandir1768
Opublikowany 6 lis 2009

Felieton akademicki, dr hab. Mieczysław Ryba – Radio Maryja (2009-04-01).

Tu macie inny bardziej taki popularny przykład:

Chrzest Polski. Historia Bez Cenzury

Historia bez cenzury
Published on Jun 30, 2016

Mieczysław Męcik
sraty taty. Tak się o ochrzciliśmy że w 400 lat później wyprawę krzyżowa na nas zrobiono. Tak przyjęliśmy chrześcijanizm że dopiero w trakcie ostatniego zaboru kościół zdołał wymazać nam ostatnią pogańską tradycje. Te zrywanie układów z Litwinami o których wspominał to zwykłe pogańskie zachowania były Litwinów a tam prawdopodobnie najdłużej zachowały się nasze słowiańskie tradycje.

Świerzy Stejk™
Ale teraz Turbokatole musieli się zesrać, bo usłyszeli z ust Drewniaka: ”Wiejlkiej Lhi nei blyo”. XD a ja wywołam kolejną gówno-burzę Ehhh! czy internet nie jest piękny? ha ha ha 😀

adrge qerge
kurwa idioci sa badania genetyczne ktore potwierdzaja ze lechici sa na tych terenach od 10tys lat polacy sa jednym z najstarszych narodow w europie. jak mozna byc takim ignorantem historycznym

…..

W tym wpisie postanowiłem zebrać różne przykłady myśli pustynnej, w ten czy tamten sposób odnoszące się do Słowiańszczyzny, ale Lechii szczególnie. O Tradycji Słowiańskiej, czy Cywilizacji Słowiańskiej nie usłyszycie tu jednak ani słowa,.. bo proszę pamiętać, że walka o Słowo, to także walka o jego brak,.. a brak Słowa, jest NAJLEPSZYM, BO CICHYM MORDERCĄ PRAWDY

Na koniec tej części kolejny pustynny mendrzec i jego pustynne prafdy obrzezane. Tego, że i on poza pustynią nic więcej nie widzi, no cóż… patrz powyżej…

W drugiej części kilku kolejnych mocarzy pustynnej logiki i rozumu, jak Cejrowski i Michalkiewicz…

https://wpolityce.pl/polityka/360265-nadchodzi-najwieksza-wojna-zyjemy-w-epoce-najwiekszej-walki-moze-to-wygladac-na-symptomy-zblizania-sie-ostatecznosci-dlaczego

Nadchodzi największa wojna. Żyjemy w epoce największej walki. Może to wyglądać na symptomy zbliżania się ostateczności. Dlaczego?

Czytaj dalej 

520 SKRBH 58 Czy to możliwe, że SaHaRa, pochodzi od SaHa+Ra, czyli od So”(c)Ha+R(a)..?, oraz inne ciekawostki o niej

Chcę zwrócić tym wpisem uwagę, na kilka rzeczy.

Po pierwsze, poniższy film jest dowodem na to, że nic nie musi być takie, jak twierdzi dziś ofitzjana nauka, patrz rzekome „Wyjście z Afryki / Out of Africa„, czy np. droga do Azji przez prawie Morze Czerwone… Ten film pokazuje, że wcale nie musiało tak być, bo ludzie mogli zwyczajnie pójść na północ, bo SaHaRa była zielona…

Po drugie, poniższy film nawiązuje do innego wpisu o piramidach, z tym że ten tutaj sprzedaje ofitzjalną propagandę, jakoby piramidy w Gizie budowano przez 20 każdą z użyciem kamieni, drewna, wody i miedzianych dłut…

Po trzecie, czy to możliwe że SaHaRa znaczy po prostu So”(c)Ha+R(a)?

Tu piję do przeuroczego zwycięstwa inaczej, które to znów odnieśli  allo-allo broniący ostatnich okopów wiarygodności tzw. Srebrnej Biblii i prawdziwości języka gockiego

http://www.etymonline.com/index.php?term=Sahara

Sahara Look up Sahara at Dictionary.com1610s, from Arabic çahra „desert” (plural çahara), according to Klein, noun use of fem. of the adjective asharu „yellowish red.” Related: Saharan.

https://en.wiktionary.org/wiki/Sahara

(…) Etymology

From Arabic صَحَارَى (ṣaḥārādeserts). (…)

https://en.wiktionary.org/wiki/%D8%B5%D8%AD%D8%A7%D8%B1%D9%89#Arabic

صحارى

Arabic

Noun

صَحَارَى  (ṣaḥārāf pl

  1. plural of صَحْرَاء (ṣaḥrāʾ)

When The Sahara Desert Was Green – Science Documentary 2017

Czytaj dalej