667 SKRBH 106 Moje dodatkowe uwagi do artykułu „SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE” autorstwa Adriana Leszczyńskiego


Europejskie kontinuum językowe

…..

Oto moja druga, albo w sumie kolejna część odpowiedzi na artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/08/105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/02/104-adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Ponieważ, autor ani nie odpowiedział na pytania innych czytelników, ani nie wypowiedział się i nie podważył żadnych z moich twierdzeń, wobec tego uznaję, że moje uwagi za niepodważone i udowodnione.

Ponieważ dochodzą do mnie różne uwagi, co do poziomu zrozumienia poruszanych ostatnio problemów, jak obiecałem uszczegóławiam moje twierdzenia.

Jak już od ponad trzech lat twierdzę, problem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / od-sarmackich / od-osetyjskich, jest zagadnieniem kluczowym, do zrozumienia skali przekłamania tzw. ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, a co za tym idzie CAŁEJ OFITZJALNEJ WYKŁADNIE NAUKOFEJ DOTYCZĄCEJ POCHODZENIA SŁOWIAN I NASZYCH PRA-SŁOWIAŃSKICH PRZODKÓW I ICH TRADYCJI, KULTURY, WIERZEŃ, itd.

Wobec powyższego dokładne wyjaśnienie tego, co jest faktem, a nie mitem wziętym lub zrozumiałym na podstawie jakichś kronik, jest dla mnie zagadnieniem pierwszorzędnie ważnym. Zupełnie nie dbam oto, co ktoś sobie o tym, co tu dowodzę pomyśli, bo skoro nikt nie umie  lub nie chce podważyć tego, co dowodzę, no to niech sobie myśli, co tam se chce… Czytaj dalej 

Reklamy

664 SKRBH 105 SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE. Moja odpowiedź na tekst Adriana Leszczyńskiego

UWAGA! Trzciniec culture = oGieN’, Z/S+L”oWo, Srubna / Timber grave culture = aGoN’, HWaReNeH 

…..

„Tutaj w lasach głębokich żyły tylko gryfy i smoki, krwawym wzrokiem wtedy toczył człowiek z jaszczurczymi oczy”

0:35  Ostrzegam, powrócę do tego jeszcze…

Jak już pisałem, Adrian Leszczyńskie znów napisał bardzo ciekawy artykuł i w 80% bardzo dobry, zwłaszcza jeśli chodzi o unaocznienie zagadnień związanych z przeciw-słowiańskimi krętactwami, przeciw-logicznymi przekłamaniami i przemilczeniami dotyczącymi tzw. Germanów, Słowian, itp.

Obnaża on wynikającą z powyższego ludobójczą politykę dziejową, od ponad 2000 lat uskutecznianą do dziś min. przez potomków tzw. niemieckich, tzw. chazarskich i innych przeciw-słowiańskich nazistów i ich zwolenników, a także innych wyznawców tradycji pustynnej, co ciągle jest oficjalną wykładnią, zwłaszcza rzekomo obiektywnie naukową.

Powtórzę, mówię o ponad 2,000 lat ciągle trwającego  ludobójstwa Nas Słowian, Potomków Pra-Słowian, Łowców i Wędrowców z Północy, przez „ofitzjalną nałkę” zwanych Pra-Indo-Europejczykami / Proto-Indo-Europeans z odpowiednią, kulturą, dziedzictwem, językiem, wierzeniami, itd.

UWAGA! Będę o tym wkrótce pisał więcej, bo nawiązuje to np. do twierdzeń Feliksa Konecznego, o cywilizacjach, w których to poglądach, dla Przodków większości tych siedmiu wymienionych przez niego cywilizacji, o Cywilizacji / Tradycji Pra-Słowiańskiej / Słowiańskiej, nie napisał ANI JEDNEGO SŁOWA…

To tyle tytułem wstępu.

Niestety Adrian Leszczyński w swoim tekście także niemal w całości pominął wpływ tradycji pustynnej, na taki stan rzeczy, co jest wg mnie świadomym działaniem. Patrz np. rzymsko-katolicki (niemiecki, a może chazarski?) biskup Kromer i jego wymyślony „sarmatyzm„, o którym nikt z kronikarzy, itp, wcześniej jakoś za bardzo nie słyszał,.. więc i nie pisał…

Czyż nie były to  działania zwyczajnie mające na celu stworzenie nowego mitu założycielskiego dla okrzczonych już Lehitów / Lachów / Lechów, czyli Po-Lachów? Pomyślcie… Nowa wizja narodu, już nie oparta o politycznie niepoprawne dwókrotne zdobycie Rzymu… Łapiecie bryłę i czaczę kumacie, ten tegesik?

Co, niby ten fakt nie był i ciągle nie jest ze zrozumiałych względów niewygodny dla wyznawców tradycji pustynnej, zwłaszcza rzymskich krześcijan? A jakieś rzekome związki z tzw. Sarmatami, itd, czyż to nie brzmi lepiej niż jacyś  Wandale, czy inni Wandalowie,.. np. dla niemieckich, czy chazarskich kronikarzy, czy biskupów i dyplomatów, hm?

Podobnych zarzutów mam do tego tekstu niestety dużo więcej. Jednak najbardziej podstawowym błędem związanym z tym tekstem jest to, że autor jak na rasowego (jak allo-allo) historyka przystało ot tak, na podstawie tylko swojego widzimisię, odrzucać wszystkie inne dane, pochodzące z innych dziedzin nauki… i nie podając w zamian nic. Mylę się? 


Więcej, autor w swoich twierdzeniach opierając się (tak jak mu pasuje) tylko na swoim rozumieniu jakiś danych zawartych TYLKO w jakiś kronikach i tego co JEGO ZDANIEM wybrani przez niego kronikarze mieli na myśli,.. próbuje na siłę układać z tego swoją jedynie słuszną wizję. Jest ona zgodna i z artykułem i z tezami profesora wzmiankowanego w tym tekście, z którego poglądami osobiście nie mogę zgodzić się, o czym autora niniejszego tekstu wielokrotnie informowałem, a co on w całości zlekceważył.


Dużo, dużo wcześniej uprzedzałem autora wielokrotnie o moich wątpliwościach dotyczących aryjsko-scytyjsko-sarmacko-słowiańskich zagadnień, jednak on w całości przemilczał i nie odniósł się to moich dowodzeń. Jakikolwiek sprzeciw wobec jego wizji, czy jej podważanie jest przez niego ZAKAZANY, bo…  to jest wg niego nic innego, jak… kossinnizm, czyli inaczej jądro nazizmu w czystej postaci. Możliwość jest tylko jedna, należy spijać wszystkie słowa z jego ust i tylko mlaskać i klaskać. Krytyka tego co autor napisał, nawet w najmniejszej części, to kacerstwo i herezja, żeby nie napisać więcej…

Jakby tego było mało, autor ogłosił także bezdyskusyjny brak jakikolwiek  wiarygodności źródeł, na które ja powołuję się od samego początku. Takiego postawienie spraw spowodowało brak jakiejkolwiek dalszej możliwości naszego wspólnego dochodzenia do hm… jakiejkolwiek prawdy.

Nie ukrywam, że widzę, od pewnego czasu, że podobne wybiórcze i wodzowskie podejście do rzeczywistości u autora narasta, co nie wróży nic dobrego na przyszłość,.. bo znając życie, jest tylko niewinnym początkiem, patrz brak odpowiedzi na pytania innych osób, itd… Będzie o tym dalej.

Częściowo autorowi odpowiedziałem już tu, a dwie dalsze części mojej odpowiedzi ukarzą się tu w kolejnych wpisach. To jest część pierwsza.

Mówiąc krótko nie mogę zgodzić się z niektórymi tezami zawartymi w tym skądinąd w większości rzetelnym tekście, bo dowodzeń innych niż zapiski kronikarzy w ich kronikach, czy chociażby innych danych np. genetycznych zupełnie w nim brak. Wobec powyższego oczywiste więc jest , że nie mamy żadnej podstawy do osiągnięcia porozumienia.

Uważam, że idąc od tyłu tzw. herby szlachty polskiej w pewnej części mogą być „od-sarmackie”, ale równie dobrze mogą być „od-khaz-araskie” i pochodzić DOPIERO po przybyciu na ziemie gdzie nie było znaczącego plemienia słowiańskiego, tzw. Polan Kijowskich, kimkolwiek oni byli i już o tym pisałem np.:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/11/83-pra-slowianie-r1a-m17-m198-m417-z645-s224-czyli-przodkowie-orlow-ariow-scytow-sarmatow-germanow-czy-innych-wikingow

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/07/80-adrian-leszczynski-genetycy-na-tropie-pochodzenia-europejczykow-czesc-2/

Oznacza to to, że inne herby „nie-od-sarmackie”, są i starsze i mogą nawiązywać do Pra-Słowiańskich znaków rodowych, patrz np.:


Biały Orzeł / W/BieL”y oR”eL” > WeLy aR”eL”, WieL+eCi, WLH/G/Z/S/C/K, czy Sokół / SoKo”L”*h₂eḱus / HeK’o”S, itd. (UWAGA! Brak postaci awestyjskiej / irańskiej!)

Oznacza to to wg mnie, że część późniejszej tzw. szlachty polskiej zwłaszcza z piastowskiej Wielkopolski ma większą ilość haplogrupy R1b „od-sarmackiej”. To Piastowie wg mnie są tym wspomnianym „pomostem”, który przyniósł nad Wartę i „od-sarmackie” tamgi, i tzw. tradycję kejanidzką, i feudalizm… i tradycję pustynną niestety… 😦

Twierdzę, że z oczywistych względów, że step nie jest środowiskiem, gdzie języki nie zmieniają się od 3,000 lat, czy dłużej… za duży ruch niestety…



Uważam, że północno-skałkazkie plemię tzw. Osetyjczycy (UWAGA! mówiący językiem tzw. grupy wschodnio-irańskiej, w odróżnieniu np. od Kurdów, mówiących językiem z tzw. grupy zachodnio-irańskej, itp!), zostali „ziranizowani” z północy i wschodu, a nie z południa lub Iranu, jak twierdzi autor!

Oznacza to ni mniej ni więcej, że zgodnie z tzw. dialect continuum, cały step po BMAC, Yaz, (a może nawet już wcześniej, np. w Khvalynsk, Samara, Poltavka, Potapovka, itp), zaczął stopniowo tracić swój pierwotny stan wymowy tzw. satem, odziedziczony po Sintashta, a wcześniej po CWC, Sredny Stog, Mezine, itd. Następnie po przejściu przez Bułgarię i dojściu do Epiru, wytworzyć tam przodków tzw. Mykeńczyków / Ahajów, jak i Dorów, Jonów, itp.


Powtarzam. Jestem niestety zawiedziony, bo żadna z moich licznych uwag nie została przez autora podważona, a jedynie w całości przemilczana. Podobnie było już wcześniej, począwszy od dyskusji o książce dr Makucha i pracy dr Jamroszko i twierdzeń innych osób, np. Tchórzliwego Grzegorza, które popierają błędną teorię, o rzekomych tzw. zapożyczeniach od-irańskich / osetyjskich, itp., rzekomo odnajdywanych w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim.

Co ciekawe, obaj, i Adrian Leszczyński i ja uważamy, że tych wspomnianych zapożyczeń w j. słowiańskim / polskim nie ma. Tyle że ja umiem to wytłumaczyć inaczej, nie tylko twierdząc, że tzw. Sarmaci byli rzekomymi przodkami Słowian / Słowianami i mówili takim samym językiem Słowiańskim / Pra-Słowiańskim, jak ich wygląda na to że też przodkowie np.  z Mezine, Bug-Dniester, Sredny Stog, Derievka, CWC, a może i Khvalynsk, Samara, itp.

Ja nie zakładam braku zmian i zniekształceń, tak jak to robi autor, który oczywiście nie podaje żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń,.. a bo i po co, skoro on wie najlepiej, co mieli na myśli jacyś kronikarze, kiedy pisali sobie to, czy tamto… No cóż…


Ja udowadniam twierdzenie, że wszystkie ludy, które wyruszyły na zachód i południe od BMAC, Yaz, stopniowo traciły pierwotny wzór dźwięków tzw. PIE=PS, czyli Mezine, Sredny Stog, CWC, itp i zniekształcały go przez utratę dźwięczności / ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizację, czyli tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H.


Jak już pisałem, ja na podstawie wszystkich zebranych przeze mnie danych twierdzę, że na stepie istniało tzw. dialect continuum, ale było stopniowo zniekształcane, aż do osiągnięcia postaci odnajdywanej w najbardziej zkreolizowanym z tzw. języków indoeuropejskich, czyli indogermanische upsprache, czyli nic innego, jak język przeciw-słowiańskiego ojca niemieckiego nazizmu, czyli Gustav/fa KoSSinnę, tzw. Junggrammatiker , Neogrammarians (Young Grammarians, Nowych / Młodych Gramatyków, czy innych im podobnych.

Uważam, że wiele twierdzeń, wniosków i danych zawartych w tej pracy jest wzajemnie sprzecznych i wykażę to w tych dwóch kolejnych wpisach.

Twierdzę, że powołując się na twierdzenia dr Jamroszko, autor sam sobie zaprzecza, bo wg dr Jamroszko zapożyczenia od-sarmackie / alańskie / osetyjskie / scytyjskie w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim istnieją. Przypominam, że podobnie twierdzi i dr Makuch, patrz rdzeń LG/H/K/S/C/Z…, jak i wszyscy inni allo-allo, w tym Tchórzliwy Grzegorz, co Kuca / Ko”Ca, Kłusaka / K+L”o”S+aKa, Klaczy / K+LaC”y nie zna, choć nie on jeden z resztą, patrz choćby Anthony, Kristiansen, Mallory, itd. Dla mnie to nie do pogodzenia, Panie Adrianie…

Udowadnianie swoich twierdzeń, powoływaniem się na autora, który tym twierdzeniom zaprzecza, jest dla mnie zwyczajną schizofrenią. Nie ukrywam, że to przelało moją czarę goryczy, bo wg mnie Adrian Leszczyński zwyczajnie nie ma za bardzo pojęcia, (sądzę po tym co napisał) w temacie tzw. Ariów, Scytów, Sarmatów i tego, co z tego wynika…


Tak z pewną taką nieśmiałością pytam: A może jednak sobie Panowie wszyscy powinniście ustalić, jakąś jedną wspólną nie wzajemnie sobie zaprzeczającą wersję obowiązującą, skoro sami na siebie powołujecie się, jednocześnie sami sobie zaprzeczając, co?


Na koniec taka uwaga do Adriana Leszczyńskiego:

A ja nie mogę się z tym zgodzić i absolutnie się nie zgadzam. (…) Nigdy z logiką nie miałem problemu. Pańskie uwagi są nie na miejscu. „… ani mnie do niczego nie przekonuje, ani do niczego mi nie wystarcza, ani nie robi na mnie żadnego niestety wrażenia, tak, tak… Z przedszkola, piaskownicy i tupania na Mię to ja już dawno temu wyrosłem, zwłaszcza jeśli chodzi o językoznawstwo i logiczne dowodzenie swoich racji…

Przypominam wszystkim, że ja poszukuję wiadomości, a nie życzeń pobożnych, a i głaskanie po głowie i drapanie po plecach to nie moja bajka…

A przy okazji, szkoda, że autor tego w 20% niespójnego tekstu do dziś nie podważył tego, co mu osobiście napisałem, ani nie odpowiedział także i na te uwagi, napisane przez inne osoby:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293030

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293040

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-292934

Czy to urażona duma, czy może czasu… lub argumentów nie stało? Oto jest pytanie… Czytaj dalej 

401 SKRBH 12 Odpowiedź Tanatorom – Kaganat Północy: co o “pogańskim cesarzu” mówią źródła? Czy był on władcą Wolinian?


Ilustracja: Tryzna Olega, autor: Viktor Vasnetsov. cc wikimedia

Oto moja , a właściwie nie moja odpowiedź, na „wnioskowania” i ich logiczną i inne „wartość”, jakie miały miejsce tu:

http://rudaweb.pl/index.php/2017/01/08/meteorytowy-sztylet-faraona-od-awarow/#comment-182248

Tanator Styczeń 19, 2017
Panie SKRIBHA proszę czytać ze zrozumieniem. Nie mam czego udowadniać bo to zdanie jest moim wnioskiem a nie cytatem Pańskiej wypowiedzi. Pana hipoteza w formie cytatu została przytoczona wcześniej. W tym wypadku Pana zarzut o przekręcanie znaczenia słów jest chybiony.

Tanator Styczeń 19, 2017
Ale jeśli ma to Panu poprawić samopoczucie to skoryguję na: „ale nie jest żadnym dowodem na nawet hipotetyczną prawdomówność Kadłubka”

SKRiBHa Styczeń 20, 2017

Tanator Styczeń 19, 2017
Panie SKRIBHA proszę czytać ze zrozumieniem. Nie mam czego udowadniać bo to zdanie jest moim wnioskiem a nie cytatem Pańskiej wypowiedzi. (…)

Zwracam uwagę, że wg autora tych słów JEGO JAKIEŚ WNIOSKI, są równoznaczne ze słowami, których TU ANI NIGDZIE INDZIEJ NIE NAPISAŁEM… Jaki by tu wyciągnąć z tego wniosek,.. a np. taki, że niektórzy wyciągają wnioski z niewypowiedzianych słów, a potem twierdzą, na ich podstawie, to co jest im wygodnie, np. to, że „genetyka jest dowodem na prawdomówność Kadłubka” lub „Kadłubek i Długosz pisząc o Polsce przedpiastowskiej zmyślali”… albo odwrotnie… Mieszanie i kręcenie bez sensu jest tu najważniejsze…

Dla mnie jest to chore, ale rozumiem, że jest to zgodne z krześcijańską / katolicką logiką i np. jezuici przyklasnęliby takiej „prawdomówności”. Oczywiście, są to tylko moje wnioski wyciągnięte ze słów, które nie zostały tu ani nigdzie indziej napisane… 🙂

…..

Odpowiedź ta powstała, kiedy to wyszukiwałem wiadomości o: „złote łąki kronikarz arabski”

https://www.google.co.uk/search?q=z%C5%82ote+%C5%82%C4%85ki&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=BFKBWNKuBtDCaP-pkAg#q=z%C5%82ote+%C5%82%C4%85ki+kronikarz+arabski

Przypominam o zniknięciu katedry arabistyki na UJ, która miała po polsku wydać „Złote Łąki” Abu al-Hasan Ali ibn al-Husajn al-Masudi.

http://www.historia.info.pl/historycy/al-masudi.html

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/02/programowe-niszczenie-wiedzy-o-slowianszczyznie-w-slowianskim-kraju/

http://www.historycy.org/historia/index.php/t54004-50.html

Puszczam to jako próbę 100% kopiowania formatowania. Będę to jeszcze uzupełniał. Nic nie wiem o autorze poniższego tekstu, ani o tym serwerze, patrz: http://www.danzigerzeitung.pl

…..

http://www.danzigerzeitung.pl/?p=2887

Kaganat Północy: co o “pogańskim cesarzu” mówią źródła? Czy był on władcą Wolinian?

Czy jest część historii do której wzdychają neopoganie i różni zwolennicy dawnego, obalonego wieki temu porządku? Czy jakaś część historii jest na tyle niewygodna że skryto ją w odmętach ksiąg, a katoliccy pisarze wzbraniali się opisać ją choćby wzmianką? Sądzę że jest to historia tzw. Kaganatu na ziemiach obecnej Polski. Istnieje nader wiele źródeł które pozwalają na taką interpretację. Choćby zagadka Madżaka, króla królów Słowian, władcy plemienia (Wltb), identyfikowanego z Wolinem na podstawie źródeł przytoczonych w cytowanej pracy K. Szajnochy.

Moja interpretacja jest jedną z wielu możliwych. Do dziś nie zlokalizowano usytuowania dawnego imperium pogańskiego, ba, jego opisy przetrwały w zasadzie tylko w relacjach podróżników arabskich, zupełnie jakby w kręgu kulturowym zdominowanym przez religię katolicką za wszelką cenę starano się wymazać ten pogański okres z wszelkiej pamięci.

Nie wiemy kim byli ci władcy? Czy odgłosem upadku tego imperium są zdarzenia opisane przy okazji uczty Popiela II, mającego przecież, zgodnie z opisami, władzę nad licznymi stryjami, władającymi odrębnymi prowincjami gigantycznego imperium? Władca ten przeniósł stolicę w głąb lądu, z obawy przed najazdami wrogów, i umieścił ją na wyspie położonej na jeziorze. Wraz ze zbrodnią otrucia całej dynastii rządzącej prowincjami imperium, wg Długosza upadła chwała dawnej Lechii. Władzę mógł przejąć maior domus, majordomus- i bardzo pasuje tutaj etymologia słowa “piast”, wyjaśniana także w znaczeniu piastuna. Przypomina to upadek dynastii Merowingów, gdzie władzę przejął majordomus.

Lechichi początek Polski: szkic historyczny
Autorzy Karol Szajnocha, s.169

Zgasła wszelka chwaía Lechitów, wszczęła się mała słowianska Polska. Zarzucono, jak Długosz powiada, dawne imie Lechitów, a przyjęto na zawsze nazwę Polaków.

Pogrzeb wodza Rusów, obraz pędzla Henryka Siemiradzkiego. Państwowe Muzeum Historyczne, Moskwa. cc wikimedia

Kim był Kagan Ludzi Północy? Czytaj dalej

306 Robert Jurszo. Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit… czyli… Olaboga! La(c)hy idą! Raduj się, kto może!… hehehe :-)


Fragment mapy Europy rzymskiego geografa Pomponiusza Meli. Enztuzjaści starożytnego pochodzenia Polski w widocznej na mapie Sarmatii widzą Imperium Lechitów (fot. Wikimedia Commons / )

Utworzyłem nowy wątek poświęceony temu zagadnieniu tu: http://forum.jawia.pl/thread-102.html

https://skribh.wordpress.com/2015/09/12/164-slowianscy-krolowie-lechii-polska-starozytna-czyli-lechistan-lechici-lachy-polachy-polacy/

Coś mówi mi, że to pokłosie palenia bałwanów itp, na Ostrowie Lednickim, podczas Wielkiego Turystycznego Zlotu Słowian… albo może to zwyczajnie tradycyjnie miłosierny pustynno-jewropejsko-germański „Drang nach Osten”… nieważne…

Ważne, że ta pustynna przeciw-słowiańska propaganda coraz bardziej zgrzyta, charkocze i chrzęści, patrz np. komentarze poniżej!!! 🙂

SŁAWA I CHWAŁA LACHOM / LECHITOM NASZYM SŁOWIAŃSKIM PRZODKOM, NASZEJ PRADAWNEJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI, KULTURZE I NASZEMU ŚWIĘTEMU SŁOWIAŃSKIEMU JĘZYKOWI, PRZODKOWI WSZYSTKICH INNYCH TZW. JĘZYKÓW INDO-EUROPEJSKICH!!!

~Stan 2016-06-02 (20:27)
A czy historia Polski pisana przez Niemców w okresie rozbioru Polski jest bardziej prawdziwa?

~Geralt 2016-06-02 (20:27)
Według Kościoła, Polska przed chrztem była zamieszkana przez małpoludy i dinozaury.

~sagnet 2016-06-02 (20:24)
A na jakiej podstawie mówi się o przyjęciu chrześcijaństwa przez Polskę? Ano na podstawie kościelnych bajek.

~polak 2016-06-02 (21:05)
Sraja pod siebie bo wiedzą że gdy brat z bratem się zejdzie czyli Lech Czech i Rus to im nawet reszta świata nie podskoczy. Temu tak od zarania dziejów mamią nas, próbują rozdzielac itp. A to my jesteśmy najpotezniejsi na ziemi, nasza krew. Słowiańska

~rrr69 2016-06-02 (22:10)
Takiego antypolskiego steku bzdur watykańskich dawno nie czytałem…

~Zbyszo XXI 2016-06-02 1 godzinę i 6 minut temu
Kto Panu Panie Jurszo „kazał” napisać ten materialik? Kler?

~Leszek Niechmielewicz 20 minut temu
Widze, że się zaczęło. Pan Jurszo dostał prikaz, żeby naskrobać artykuł deprecjonujcy Imperium Lechii. Niestety, zrobił to bardzo nieudolnie. Nie sprawdził źródeł podanych u p. Bieszka, pisze o Awiłło Leszku, ale już nie komentuje bodaj pierwszej trony książki o epitafium dla tegoż Awiłło Leszka od cesarza Rzymu z I wieku. W książce podano około 50 kronik jak dobrze pamiętam, z których korzystał Bieszk, p. Jurszo wspomina o dwóch – do reszty się nie odnosi – bo jak tu napisać, że widocznie kroniki i mapy zachodnie tworzyli bajkopisarze. Jeszcze by ktoś wywnioskował, że cała historia Europy to fantasy 🙂 Nie napisze p. Jurszo, że trzeba zacząć badać na nowo historię naszych ziem, biorąc pod uwagę, że na pewno jesteśmy tutaj od około 6000 lat (badania genetyczne). Jeśli ta oficjalna nauka jest taka prawdziwa, to panie Jurszo – poproszę znaleźć tekst źródłowy i opublikować na WP o takim tworze historycznym jak Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Czekam! Ja twierdzę, że coś takiego nie istniało nigdy w historii, mimo, że piszą o tym wszystkie podręczniki do historii w Polsce. I jeszcze jedno: ludzie, wbijcie sobie do głowy, że Germanie, czy plemiona germańskie to w większości byli Słowianie. Świadczy o tym genetyka, oraz wykopaliska! Jeszcze taka ciekawostka: bodaj V wiek n.e. – kronika frankońska pisze o Kraku X Corsico, piętnastym królu Lechii, wyzwolicielu Galii. Ogólnie w tym wszystkim od wieków (usuwanie przez mnichów „diabelskich” znaków słowiańskich z wszystkiego i wszędzie, zabory, Komisję (Re)Edukacji Narodowej, wojny, komunizm) chodzi wciąż o to, aby prawdziwą historię nam zabrać, wyrugać, zanegować. Żebyśmy byli narodem bez historii, żeby każdy wiedział, iż w czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Nieistniejącego 😛 my byliśmy dzikim ludem małpiszonów bez ogłady. Swoją drogą zadajcie sobie kilka pytań: 966 chrzest Polski. Schodzimy z drzew i organizujemy jakieś zalążki państwa. Po czym kilkadziesiąt lat później Cesarz dostaje wpiernicz od Chrobrego i nawet mu nie w głowie odwet, a bojąc się ataku Bolesława robi wszystko by go ułaskawić. Króla, którego rodzice chodzili po drzewach i nie umieli pewnie nawet mówić!:) Druga sprawa: mapy starożytne. Imp. Romanum, a poza nim jakieś gdzieś tam plemiona Ariów, Słowian, Wandalów, Hunów, Scytów czy kogo tam jeszcze. Dlaczego tak było? No mówią nam, bo nie było tam państwowości, granic, tylko plemiona. A pytanie – który kronikarz odważyłby się przekroczyć Dunaj? 🙂 Heh jeszcze sobie przypomniałem, że wg autora artykułu Długosz pisał kronikę, by dowartościować państwo Jagiellonów. Buhahah! Wobec kogo, się pytam? najbardziej rozwinięte, wielokulturowe i potężne państwo europejskie? Śmiech na sali.

~Mira 18 minut temu
Pseudonaukowy bełkot. Nie poparty argumentami. Słyszał autor może o badaniach genetycznych, o haplogrupie o badaniach prof. Tomasza Grzybowskiego z CM UMK nad mitochondrialnym DNA (mtDNA ? Dlaczego WP publikuje wypociny jakiegoś nieuka? Wstyd!!!!!

pawelhannig 2016-06-02 (21:47)
Widzę, że autor zgodnie z ogólnoprzyjętym łacińsko-judejskim kanonem wartości etycznych lubuje się w stosowaniu podwójnych standardów – jak znalezisko jest „nasze”, to jest potwierdzone, jak „wasze” – to urojenia, kronika jest „nasza” to jest wiarygodna, kronika jest „wasza” – to falsyfikat. Długosz pisze coś, co nam się podoba – źródło historyczne, Długosz pisze coś, co się nam nie podoba – fantasta. Kali zabrać krowę – dobrze, Kalemu – źle. Autor wykazuje się całkowitą ignorancją na temat opisywanego zagadnienia. Nie rozumie co pisze i o czym pisze, co gorsza, on zrozumieć tego nie chce. Łączy próbę odtworzenia dziejów Imperium Lechickiego (to, czy istniało w kształcie takim i z pobudek takich, jak podaje Bieszk za różnymi kronikami, to inna sprawa,) z „kompleksem ofiary” i „poczuciem dziejowej krzywdy”, co jest zupełnie absurdalne, bo rozważanie dziejów Polski przed Mieszkiem to jeden z wielu sposobów, na wyzbycie się „kompleksu ofiary” i tej całej martyrologicznej historiozofii, Polski, jako „przedmurza chrześcijaństwa” i innej trucizny, zwanej poczuciem winy, którą Polacy zaszczepili w sobie wraz z przybyciem chrześcijaństwa. Nie no, czekajcie, zaraz autor powie, że to od Słowian się wziął dogmat grzechu pierworodnego albo słowa modlitwy : „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”. Krótko mówiąc, temat bardzo uwiera i, nie wiedząc gdzie wyładować swoją frustrację, w nieszczęściu swoim wysmarował propagandowy artykulik niskich lotów, bardzo nieumiejętnie kryjąc ową frustrację tymi Kalowymi „argumentami”. W nieszczęściu, bo artykuł przeczyta sporo osób i zainteresuje się przedmieszkowymi dziejami Polski, a nachalny ton artykułu tylko pogłębi zainteresowanie – ludzie się ciekawią takimi „niewygodnymi” rzeczami. I coraz mniej daje wiarę tym bajeczkom rodem z kolorowych podręczników do historii dla szkoł podstawowych i gimnazjów, że Słowianie, to byli ciemni, dzicy ludzie, pisma nie znali, państwowości nie mieli, pewnie żyli na drzewach i się zjadali i dopiero dzięki łasce Bożej, która spłynęła na nas w roku 966 wszyscy nagle pokojowo nawrócili się, zeszli z drzew i się ucywilizowali nie stawiając oporu, a z plamy na mapie nagle zrobiło się sporych rozmiarów państwo. Wciskając takie pierdoły ubliża się zdolnościom rozumowo-poznawczym czytelników. Chyba, że autor liczy na to, że, cytując klasyka, „Ciemny lud to kupi”.

~robomir 2016-06-02 (22:18)
@pawelhannig ^ Super napisane. I pomyśleć, że wszystkie te kłamstwa to strach przed egalitarnym systemem – demokracją. 😉

~brrrum 2016-06-02 1 godzinę i 42 minuty temu
Proszę porównać języki jakimi posługują się Słowianie z językami takimi jak niemiecki, angielski czy francuski. Stwierdzicie, że język polski i języki słowiańskie są bardzo rozwinięte, dużo bardziej od tych z zachodniej Europy. To świadczy o wysokim stopniu rozwoju naszych przodków słowiańskich. Niestety, jesteśmy podatni na przyjmowanie obcych wzorców ponad miarę, i język też zaśmieciliśmy. Niemniej jest on nadal bardziej rozwinięty, jeśli chodzi choćby o formy gramatyczne. Owszem, wolimy mówić centrum zamiast ośrodek, edukacja zamiast kształcenie, prezent zamiast podarek itd. Ale nasi przodkowie wiedzieli, że krzem, pokrzywa, skrzyp coś łączy, coś co skrzypi nam w języku do dzisiaj. To coś to chemia zawarta w nazwach – skąd starożytni Słowianie ją znali tak dokładnie, gdy większości współczesnych nic te słowa ze sobą nie kojarzy?

alo 2016-06-02 (22:33)
Mimo szczerych intencji, autorowi udało się w tym kłamliwym artykuliku przemycić jakieś słowa prawdy. Oto one: „poza tym, historiografia w takim sensie, w jakim rozumiemy ją dziś, jest przede wszystkim dzieckiem XIX w”. Dodałbym, że nie w tym sensie, ale w tym kształcie, jaki prezentuje autor artykułu, jest owocem działalności Otto Bismarcka, który poszukiwał usprawiedliwienia dla stworzenia imperium niemieckiego, którego terytorium w większej części zajmowało dawne ziemie słowiańskie. Na tą działalność nie szczędzono grosza, a owoce niemieckiego ekspansjonizmu zatruły umysły naukowców na wiele pokoleń, w tym na uczelniach uważanych za polskie. Na szczęście nauka ścisła, jaką jest genetyka, skutecznie podkopała fundamenty tej teutońskiej fortecy. Dochodzenie do prawdy polecam zacząć od wpisania w wyszukiwarkę hasła: Europe in Year 700. Zobaczycie jak wyglądały „Niemcy”, zanim z błogosławieństwem Rzymu, Saksonowie, czyli przekabacona na wiarę rzymską mieszanka dawnych słowiańskich Drzewian i skandynawskich Danów, wyruszyła ze swoich pieleszy w okolicach dzisiejszej Bremy. Notabene o nazwie również całkowicie słowiańskiej. Genetyka jest dla „rasy panów” druzgocąca – nie ma takiej rasy. Jest za to niehomogeniczny zlepek genów celtyckich, skandynawskich i słowiańskich. Zaś język, zgodnie z mającą solidne naukowe podstawy Teorią Substratu Germańskiego, powstał jako mowa kreolska na styku oddziaływania języków celtyckich i proto-slowiańskich, poprzez nawarstwienie się ich słownictwa na bliżej nieokreślony „substrat azjanicki”. Może nigdy nie istniało Imperium Lechickie. Ale na pewno istniał silny kulturowo i ludnościowo, homogeniczny naród z dominującą haplogrupą odojcowską R1a1, posiadający liczną klasę urzędniczo-kapłańską, która dysponowała własnym pismem, a jej władza sięgała do najodleglejszych zakątków hipotetycznego państwa. Inaczej nie udałoby się przez tyle pokoleń przechować mowy, która do dziś zachowała łudzące podobieństwo do starożytnego Sanskrytu. Skoro lingwistyka twierdzi, że przy braku mowy pisanej i wzajemnych kontaktów, języki tak różnicują się już w trzecim pokoleniu, że przestają być wzajemnie zrozumiałe, vide – mnogość języków prymitywnych plemion Nowej Gwinei, słowo pisane musiało docierać na ziemiach słowiańskich wszędzie. Reszta jest tylko kwestią dywagacji, choć nie wątpię, że w miarę postępów nauki, będziemy stopniowo wracać na należne nam miejsce, Którym wcale nie jest rola jakiegoś dzikiego plemienia z lasu, któremu państwowość przyniosło dopiero ochrzczenie się w obrządku Rzymsko-Katolickim.

~Wiedzący 2016-06-02 (21:17)
Widzę, że książka Janusza Bieszka zadziałala, skoro juz ja zaatakowali. Bardzo dobra reklama. Czytajcie bo warto – ksiazke o Lechii oczywiscie. W przygotowaniu kolejne pozycje innych autorów na temat Słowiańszczyzny. Lawina ruszyła juz jej nie zatrzymacie. Pora wreszcei skończyc z niemiecką historia Polski napisaną przez zaborczą propagandę. Dużo mocniejsze historie niz Długosz pisza : Prokosz, Kadłubek i Dziersga. Oni tez sfiksowali? A Wolański, który odczytał pismo Etrusków juz w XiX wieku? A Pietraszewski i jego kolekcja monet, a przed wszystkim tłumaczenie słowiańskie Awesty? Oj duzo tego jest, a osada na górze Zyndrama dopiero co odkopana. Wreszcie genetyka, ktora rozwaliła fantajze wedrówki ludow i mity jakis starozytnych Germanów, ktorych wogóle nie było. Tego juz nie da sie zatrzymac, Prawda coraz bardziej krzyczy..i coraz bardziej jest widoczna.

~Andrzej 2016-06-02 (22:25)
Zniszczyli i zaklamali naszą historie wymazali z pamięci naszych bogów dali nam żydowskiego boga żydowską boginie i żydowską biblie i teraz jest wszystko cacy

~Józek 2016-06-02 (22:30)
Iliada Homera też jeszcze niedawno była tylko bajką obśmiewaną przez studentów archeologii. Tylko Niemiec Schliemann się nie śmiał. Czy ktoś jeszcze pamięta nazwiska tych co się śmiali ?

http://historia.wp.pl/title,Imperium-Lechitow-pseudohistoryczny-mit,wid,18362135,wiadomosc.html

Imperium Lechitów – pseudohistoryczny mit Czytaj dalej

228 966? Wyrzuć tę datę z pamięci. Nie było żadnego chrztu Polski, czyli nawet lewacka prasa pomaga Słowiańszczyźnie!!!

A nie mówiłem, że tak będzie?!! Jak widać coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać niespójność 1050 letniej przeciw-słowiańskiej czarnej pustynnej propagandy… i wielu jest to nie w smak! Z mojego punktu widzenia, każdy kto zeskrobuje nieprawdę, (nawet jeśli jest to wg niektórych tzw. lewak, niewierny czy inny tzw. heretyk), TO ROBI DOBRĄ ROBOTĘ I JESTEM JEJ / MU ZA TO BARDZO WDZIĘCZNY!!!

Nie dzielę ludzi na prawowiernych i mających zawsze z gruntu słuszne poglądy i tych innych, gorszych, tzw. gojów, kafirów, niewiernych, heretyków itp, jak to mają w zwyczaju wyznawcy tradycji pustynnej… Rozróżniam tych, co w imię poszukiwania prawdy potrafią wyjść przed szereg, czy też unieść się ponad typowy poziom, od zakłamanych obrońców obowiązującego porządku, którym to „obdzieranie z godności i urażanie ich uczuć religijnych” nie pasuje.

Proszę zwrócić uwagę, jak to wygląda na przykładzie kolejnego artykułu, dotyczącego tzw. rzekomego chrztu tzw. Polski. Im więcej wiadomości wycieka na ten temat, tym więcej niezadowolenia z tego powodu można zaobserwować. I nie ma tu miejsca na rzeczowe obalanie i podważanie „obrazoburczych” poglądów… bo zamiast tego mamy coś jakby szariat, w wykonaniu wiecznie obrażonych i niezadowolonych… tym razem innych wyznawców pustynnej tradycji. A co może jest inaczej?

Inne wpisy ma ten temat:

https://skribh.wordpress.com/2015/06/11/108-piotr-wojnar-nie-bylo-chrztu-polski-w-966-roku/

https://skribh.wordpress.com/2015/04/28/73-wiekszosc-historykow-uwaza-ze-966-rok-to-wymyslona-data-czyli-tzw-chrztu-panstwa-polan-nie-bylo/

https://skribh.wordpress.com/2015/11/07/205-o-tzw-piastach-i-ich-niezbadanemu-dna-i-o-pustynnym-okupancie-slowianszczyzny-01/

https://skribh.wordpress.com/2015/11/08/206-o-tzw-piastach-i-ich-niezbadanemu-dna-i-o-pustynnym-okupancie-slowianszczyzny-02/

~skuter : Nikt nie będzie pisał historii od nowa tylko dlatego ze po 1000 lat komuś się przyśniło ze tego chrztu może wcale nie było Czy za namową Dobrawy czy też nie chrzest był i basta Ponieważ nastąpiła chrystjanizacjia Polski Bez chrztu przechodzenie z pogaństwa na chrześcijaństwo nie miało by miejsca Mam gdzieś czyjeś widzimisię Chrzest był i BASTA

~Zbig : Mamy do czynienia z permanentnym falszowaniem historii, nie tylko Polski ale Europy I Swiata. Falszowane sa tez Geografia, Fizyka , Chemia. Przede wszystkim wielkim falszerstwom podlega historia kosciola. Probuje sie przed nami ukryc dowody na istnienie Boga.

~nie wierzący klerowi : Ja o tym od dawna wiedziałem, uczyłem się pilnie historii Polski, a nie bałwochwalstwa na religii.

~0101di do ~nie wierzący klerowi: prawda historyczna nigdy nie przeszkadzała panom w sutannach w organizacji hucznych „obchodów” wymyślonych przez siebie rocznic. Szczególnie, że nie oni za takie juble płacili. 🙂

~taka.prawda : Chrzescijanstwo to z.y.do.wska religia, za pomoca ktorej Zydzi podoprzadkowywali sobie ludy Europy.

~niemcy nieśli ciemnotę??? : Czyli ci europejscy nowocześni Niemcy nie byli tak tolerancyjni jak Polscy Słowianie ??

~lkg : Nic bardziej mylnego, autor być może swoje własne przekonania i sposób myślenia przenosi w przeszłość. Słowianie przecież od około 500 lat jeśli nie dlużej mogli słyszeć , część znała to bezpośrednio o chrześcijaństwie tak w wschodnim jak i zachodnim obrządku. Czy decyzja była cyniczna czy nie cyniczna to zupełnie inna para kaloszy. A chrzty zbiorowe, czy też masowe nie stanowiły żadnego problemu. Zdarzało się, że sporą grupę dzielono na mniejsze, i każdej nadawano inne imię, tak żeby zachować pewną różnorodność.

~obywatel RP : Nasi przodkowie wierzyli w święte gaje, potoki, oddawali hołd słońcu czyli ich wiara skupiała sie na tym co ich otaczało, dostarczało ciepła, schronienia czy pożywienia. Była to wiara czasu i miejsca w którym żyli. W miejsce tego wprowadzono bajdy żydowskich pasterzy kóz i wielbłądów odlegych nam zarówno kulturowo jak i przestrzennie i mamy to co mamy. Z jednej strony jawny lub ukryty antysemityzm a z drugiej strony wiara w żydowskich bożków i świętych. Z jednej strony nawoływanie do świętości i skromności a z drugiej strony rozpasanie materialne tych pasterzy. Kraj paradoksów, ciemnoty i zakłamania. Niektórym trochę otwierają się oczy po wyjeździe do bardziej cywilizowanych regionów świata ale to jeszcze za mało żeby tu zaszły jakieś pozytywne zmiany i czarni najeźdźcy zostali sprowadzeni do właściwej dla siebie roli. Zreszto tak się przyssali do państwowego cycka i w tak wielu dziedzinach że oderwać ich bez wielkiego kwiku i wrzasku nie będzie łatwo

~PO pa prany : Tak czy inaczej kościółkowi szamani raczej nie mają się czym chwalić. Mimo, że już od ponad 1000 lat wprowadzają u nas ten swój niebiański ustrój powszechnej miłości i szczęśliwości to jak widać efekty tego są co najmniej mizerne. A jednym beneficjentem tego wprowadzania ustroju powszechnej miłości i szczęśliwości jest jest dzieło wielkiego Benito Mussoliniego czyli Watykan i jego lokalny oddział na ziemiach polskich KRK sp. bez żadnej odpowiedzialności z całą gromadą pracowników. 😉

~Ludź do ~PO pa prany: Pamięć ludzka jest jak pamięć komputera. Mozesz ile chcesz czyścić i zacierać zapisy, a przyjdzie taki ze specjalnym programem i wszystko co było do ostatniego przecinka odzyska. Własnie chyba to ma miejsce.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/966-wyrzuc-te-date-z-pamieci-nie-bylo-zadnego-chrztu-polski/b9hjq0 Czytaj dalej

206 O tzw. Piastach i ich niezbadanemu DNA i o pustynnym okupancie Słowiańszczyzny 02


Foto: Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Biskup płocki Piotr Libera

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/na-razie-nie-bedzie-badan-dna-szczatkow-piastow-z-katedry-w-plocku/xxxlvb

PAP wczoraj 19:10

Na razie nie będzie badań DNA szczątków Piastów z katedry w Płocku

Na razie nie będzie badań DNA szczątków książąt z dynastii Piastów, którzy spoczywają w katedrze w Płocku. Nie jest jednak wykluczone, że badania te przeprowadzone zostaną w przyszłości – decyzję taką, po konsultacjach, podjął biskup płocki Piotr Libera.

Kaplica Królewska płockiej katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, jednej z najstarszych bazylik w Polsce, jest największą nekropolią Piastów. Spoczywają tam średniowieczni polscy władcy: Władysław I Herman i jego syn Bolesław III Krzywousty oraz kilkunastu książąt mazowieckich.

W związku z planowanym gruntownym remontem Kaplicy Królewskiej bp Libera przeprowadził konsultacje w sprawie ewentualnych badań DNA spoczywających tam Piastów. Zasięgając opinii ekspertów „zdecydował, że w obecnej sytuacji niewskazane jest prowadzenie tego typu badań” – poinformowała dziś rzeczniczka płockiej kurii diecezjalnej dr Elżbieta Grzybowska.

Jak zaznaczyła, stanowisko bp Libery w sprawie badań DNA szczątków Piastów „oparte jest na opinii niezależnych ekspertów świeckich” z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, płockiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie oraz historyka, mediewisty prof. Henryka Samsonowicza. – Specjaliści uznali, że na tym etapie prac remontowo-konserwatorskich, prowadzonych w katedrze, otwieranie grobów księcia Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego jest przedwczesne – podkreśliła w komunikacie Grzybowska.

Rzeczniczka kurii przyznała, że badania DNA szczątków Piastów „mogłyby zostać podjęte po znacznym zaawansowaniu remontu wieży północnej i Kaplicy Królewskiej, m.in. ścian zewnętrznych, wewnętrznej polichromii, ołtarzy i nagrobków” i „byłyby to badania całościowe, stanowiące element tych prac”. – Nie można bowiem poprzestać na samych badaniach genetycznych, ale należy wpisać je w szerszy kontekst, wynikający z konieczności godnego pochówku książąt piastowskich – oświadczyła Grzybowska.

Zaznaczyła przy tym, że „gdyby w przyszłości miało dojść do badań DNA, to ich wykonanie zostanie powierzone wyspecjalizowanej instytucji naukowo-badawczej”.

O planach restauracji Kaplicy Królewskiej płockiej katedry bp Libera poinformował na początku października podczas specjalnej konferencji prasowej, na której prezes mającego w Płocku swą siedzibę Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) „Przyjaźń” Marcin Moskalewicz, zadeklarował częściowe, znaczące wsparcie finansowe prac restauracyjnych. Ich całkowity koszt szacowany jest na ok. 1 mln zł. Na razie nie jest znany termin rozpoczęcia przedsięwzięcia. PERN chciałby, żeby remont ruszył jeszcze w tym roku.

Od lipca trwa dobiegający końca remont północnej wieży płockiej katedry – 400 tys. zł przeznaczyło na ten cel ministerstwo kultury, co stanowi 2/3 potrzebnych środków, a pozostałą część płocki Urząd Miasta i fundusz parafialny. Remont był konieczny ze względu na stan wieży, ale także z uwagi na planowaną restaurację znajdującej się w jej dolnej części Kaplicy Królewskiej.

Według konserwatora dzieł sztuki Marcina Kozarzewskiego, odnowienia i zabezpieczenia wymaga całe wnętrze Kaplicy Królewskiej, w tym mury z widocznymi pęknięciami, łuszczące się tynki i polichromie z początku XX w., uszkodzony książęcy nagrobek, pochodzący z 1825 r., autorstwa architekta Zygmunta Vogla oraz XVIII-wieczna posadzka. Jego zdaniem, wszystkie konieczne prace mogłyby potrwać mniej więcej rok. W ocenie Kozarzewskiego, największe szkody w Kaplicy Królewskiej poczyniła woda z opadów atmosferycznych, przeciekająca z katedralnej wieży przed jej obecnym remontem.

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Płocku, wybudowana w latach 1130-44 w stylu romańskim, jest jedną z pięciu najstarszych w kraju i jedną z trzech, gdzie spoczywają dawni władcy Polski. Pochowani są tam książęta: Władysław I Herman (1043-1102) oraz jego syn Bolesław III Krzywousty (1086-1138). W czasach ich panowania Płock był stolicą Polski. W katedrze spoczywa też 15. książąt mazowieckich. Bazylika, która znajduje się na liście 40 zabytków najważniejszych dla polskiej historii, była wielokrotnie przebudowywana. Ostatnia przebudowa, dokonana według projektu architekta Stefana Szyllera (1857-1933), miała miejsce na początku XX w.

~??? : no wlasnie ,ciekawi mnie kto byl pierwszym Polakiem i gdzie mieszkal. kto wie Czytaj dalej

205 O tzw. Piastach i ich niezbadanemu DNA i o pustynnym okupancie Słowiańszczyzny 01


Foto: Piotr Rybarczyk / PAP Na przełomie roku w katedrze w Płocku ma zacząć się remont

Dziś pierwszy z dwóch krótkich wpisów (dotyczy ich treści a nie komentarzy do nich zamieszczonych tu), dotyczący zagadnień, jak w tytule, a jutro druga część. Warto poczytać zamieszczone tam komentarze…

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/rzeczpospolita-poznamy-dna-piastow-biskup-sie-waha/00jtfc

PAP 5 lis, 06:20

„Rzeczpospolita”: Poznamy DNA Piastów? Biskup się waha

Naukowcy chcą ustalić piastowski profil genetyczny. Biskup się waha – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Na przełomie roku w katedrze w Płocku ma zacząć się remont tzw. Kaplicy Królewskiej. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, prace konserwatorskie chcą wykorzystać do swoich badań historycy zajmujący się początkami polskiej państwowości. Kaplicę Królewską uznaje się bowiem za największą nekropolię Piastów.

Naukowcy chcieliby pobrać z kości m.in. materiał genetyczny. Liczą na to, że badania pozwolą im ustalić profil genetyczny Piastów, a przy okazji zweryfikować stawiane od kilku lat tezy, jakoby Mieszko I był wikingiem.

Bp Piotr Libera, ordynariusz płocki, w sprawie udzielenia zgody na badania konsultował się m.in. z płocką delegaturą Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i wybitnym historykiem prof. Henrykiem Samsonowiczem.

  • Z uwagi na trwający od kilku miesięcy remont wieży północnej katedry i planowany gruntowny remont Kaplicy Królewskiej nie wyrażono zgody na badania – informuje dr Elżbieta Grzybowska, rzecznik diecezji. Zastrzega jednak, że biskup „nie wyklucza w przyszłości wyrażenia swojej zgody” na badania.

Więcej w „Rzeczpospolitej”. Czytaj dalej

163 PoLeszku PoL(e)s(t)ku…czyli Polska po Lechistanie. Lechici = Lachy = Polachy = Polacy

Ponieważ nie mogę tego „reblogować”, to publikuję w całości bez zmian oraz gorąco polecam te wspaniałe artykuły i wiele innych, opublikowanych na stronie: https://slowianowierstwo.wordpress.com

…..

https://slowianowierstwo.wordpress.com/2015/07/23/poleszku-polestku-czyli-polska-po-lechistanie/

Nazwa „Polska” może wywodzić się od „pola” lub „polus” (północny), albo „na PoLuLen” czy „PoleLnu”, zaś Lechistan od Lecha, Lędzian … lub łachy… Ale czy tylko ?

Dla Litwinów Polska to LENKIJA, a Polak to LENKUS. Przyznajmy, że kojarzy się to nam z … lnem. Niemcy i Szwedzi mówią POLEN, jak gdyby przyjeżdżali tu po … len, albo … lenno. Dla Wschodu pozostajemy albo „POLJAKI” albo po prostu LACHY, zaś LACHY mają LASZKI. Co ciekawe dla Turków pozostajemy LECHISTANEM, a dla Irańczyków (Persów) LACHISTANEM.  Z kolei dla Węgrów Polska to Lengyelország, zaś Polak to Pólus. Nie lekceważmy tej „pamięci” ukrytej w językach. Być może tylko ona nam pozostaje wobec braku innych źródeł. Jak mawiał Platon, warto zaufać przodkom, tym którzy byli przed nami. Już choćby to, że nazywamy nasze morze Bałtykiem, czyli Morzem Białym (Baltis – lit. biały), zaś WOLIN i UZNAM byli braćmi, naprowadza nas na intrygujące dzieje tych ziem i ludzi.

Widać zatem, że język zachował wspomnienie o krainie, która nie nazywała się jeszcze POLSKĄ. Także w języku polskim przetrwały nazwy i imiona typu LECH, LESZEK czy LECHIA. To ciekawe, prawda?

Sam Jan Długosz, jeszcze w XV wieku, pojęć Polacy i Lechici używał zamiennie. Paweł Jasienica przypominał zaś, że jeszcze za czasów Władysława Jagiełły w Krakowie mówiło się o Wielkopolsce w stylu: „Co też ci Polacy knują?”. Widać zatem, jak długo trwały odrębności regionalne i rodowe w Rzeczpospolitej. Spytajmy więc samych siebie: Co z tą Polską? Skąd jej nazwa? Dlaczego akurat tak o sobie mówimy i myślimy…? Pewien polski szlachcic, w XV w. na portugalskiej Maderze założył osadę o nazwie Estreyo de Lacheta. Cieśnina/Zatoka Lachów? Dlaczego nie użył słowa POLSKA? Kto mu przekazał informację o lechickiej historii?

Podobno pierwszy raz nazwy POLONIA (łac.) użyto na denarze Bolesława Chrobrego. Było to określenie użyte przez księcia, knezia, kniazia. Czy już wówczas stawało się powszechne, czy też była to polityka młodej, i nowej w tej krainie, dynastii? Nie wiemy, choć to właśnie dominujący i najsilniejszy RÓD i gRÓD wywierał największy wpływ na nową formę państwa. Państwa z nowymi elitami. Elitami, które przyszły po Leszku, PO-LESKu…

Profesor Urbańczyk twierdzi, że nie było żadnych plemion typu Polanie czy Wiślanie. Z kolei profesor Jasiński ustalił, że POZNAN to ród z okolicy Nitry (wtedy Wielkie Morawy, dziś Słowacja). Czy można zatem postawić hipotezę, że, mówiący tą samą co tutejsi ludzie mową, ród POZNAN założył gród POZNAŃ ? Wiemy, że kiedyś imiona założycieli znajdowały odbicie w nazewnictwie miast i krajów. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że słowo POLSKA wywodzić się może od słów  typu „PoLechach”, „PoLeszkach”, „PoLestku”, „PoLesiu”, „PoLesku”… Z kolei łacińska Polonia kojarzy się nam z przetworzeniem słów POLEN i PANONIA. Panonia to  naddunajska prowincja rzymska. Nazywano ją tak długo po upadku Rzymu. Jeszcze w XV w. Jan Długosz tak właśnie nazywa węgierskie już wówczas ziemie. To stamtąd mogli przybyć nad Wartę rodowcy Mieszka.

T.Górecki 2014

Powiedzenie „Polak,Węgier dwa bratanki…” ma więc także takie uzasadnienie. Przez wieki za integralną część Węgier uznawano… Słowację, której mowa była i jest nam bliska. To te tereny jako pierwsze na podbój wziął sobie Bolesław Chrobry.

Można także odsłuchać materiał lub przeczytać: pdf mp3

Źródło:http://www.lechistan.pl/polesku/ Czytaj dalej

73 „Większość historyków uważa, że 966 rok to wymyślona data”… czyli tzw. chrztu państwa Polan NIE BYŁO!

Obraz Jana Matejki
Obraz Jana Matejki Zaprowadzenie Chrześcijaństwa” fot. Wikimedia Commons

 

~Nero 1 godzinę i 52 minuty temu
2015 lat wymyślonej innej bzdury przebija bzdurę o chrzcie Polski

~kolo 1 godzinę i 39 minut temu
kogo obchodzi prechistoria ?

~west46 1 godzinę i 26 minut temu
Obchodzi każdego, kto słowo „prechistoria” NIE PISZE PRZEZ „ch”! Wracaj KOLO do szkoły i strzel sobie KOKA KOLĘ po drodze.

~zigo 1 godzinę i 53 minuty temu
a przed chrztem Polski nie bylo, Jak Jezus po ziemi chodzil to my w gaju w szalasach, jak Rzymianie podbijali wiekszosc europy to my w szlasach, dzikusy…… ale zaraz Rzymianie nie podbili wschodniej europy. Dlaczego? Szalasow sie bali? Rzymscy kronikarze pisali o wschodniej europie. Warto poczytac.

~Polka 1 godzinę i 47 minut temu
Polecam blog wspaniałarzeczpospolita.

„W tej chwili większość historyków uważa, że to jest wymyślona data, skonstruowana przez średniowiecznych kronikarzy. Nie ma żadnych pisanych źródeł z czasów, kiedy Mieszko I przyjął chrzest. (…) Nie ma pewności, że 966 rok jest prawdziwą datą chrztu. Ale to nie ma znaczenia.”

~a (15:57)
„W tej chwili większość historyków uważa, że to jest wymyślona data, skonstruowana przez średniowiecznych kronikarzy. Możliwy jest 968 rok, mogło to być też trochę później – wyjaśnia prof. Duczko.” Panie Duczko. Z tej wypowiedzi wnoszę, że z pana taki sam naukowiec jak ze mnie; Ja też uważam, że mogło to być w 971, albo później, albo wcześniej; Historia opiera się na faktach a nie na uważaniu; właśnie pan tą wypowiedzią pokazuje, że co każą to pan udowodni; byle dobrze zapłacili!

~Aziz 53 minuty temu
Otóz panie Profesorze data ma istotne znaczenie – to początek watykanskiej okupacji.

Dla kogo niema, dla tego nie ma, panie allo-allo profesorze… hehehe. Pustynne kłamstwo na jednak krótkie nóżki, ale przyjdzie Nam Słowianom jeszcze poczekać, na to żeby większość z Nas zrozumiała w jak zakłamanym świecie żyją… Nie ma żadnych dowodów na przyjęcie tzw. chrztu przez tzw. Mieszka, czyli NIE BYŁO KRZTU TZW. PAŃSTWA POLAN… czyli POLSKA/POLEHIA NADAL NIE JEST OCHRZCZONA!!! A przy okazji, to Rurykowicze, to Finowie z haplogrupą N, a nie Skandynawowie z I1. Wystarczy sobie nawet wiki poczytać… http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_haplogroups_of_historic_people#N_.28Y-DNA.29

V3 (16:36)
Słowa „prof.” Władysława Duczko „Europa Wschodniej aż do Wołgi mamy kolonizację szwedzką”; dobre są do kabaretu a nie w jakichkolwiek naukowych badaniach czy opisach Europy do końca XI wieku. Szwedzi jako naród, państwo dopiero w XII wieku zaczeli się formowac gdy dawno Polska, Dania były królestwami. Radze temu pseudonaukowcowi pojechać na Wolin poduczyć się i poczytać o wykopaliskach wolińskich.

I jeszcze trochę o Słowianach, prymitywach, co to w łapciach z brzozowej kory i nożach z trawy zajęli np. całe tzw. Bałkany…

„Dochodzi do tego, że pod koniec VII wieku już nie ma Greków w Grecji, są tylko Słowianie. Całe tereny Bałkanów, które były bardzo bogatą, wielką prowincją rzymską, są zajęte przez Słowian i tylko Słowian. Zaczyna się kompletnie nowy okres. To nie zostało zajęte masami rolniczymi, to byli wojownicy. Grecy opisują, z kim mają do czynienia. Robi się z nich biernych rolników, ale to nie jest prawda. Historycy bizantyńscy stwierdzili, że Słowianie odgrywaliby wielką role w Europie, gdyby nie fakt, że nie mogli się miedzy sobą dogadać.” Czytaj dalej