742 SKRBH 131 Shield / SHieLD, jako Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 04


Two wooden round shields survived at Thorsberg moor (3rd century A.D.)

…..

Oto druga część… trzeciej części wpisu poświęconego wywiedzeniu znaczenia pierwotnych źródłosłowów giermańskiego słowa Drag / DRaG, czyli Target / TaRG+eT,.. czyli Shield / SHieLD.

Wiem, że to wszystko razem może wydać się niby od czapy, jeśli chodzi o zbieżność rdzeni, aczkolwiek mam inne zdanie w tem temacie. Jest jak jest, bo chodzi mi o to żeby dokładnie wyjaśnić znaczenia, które pochodzą ze wspólnego pierwotnego znaczenia, o którym będzie mowa jeszcze później. Zobaczycie sami, że wszystkie te słowa, tak niby wzajemnie różne, to w sumie jedno i to samo, tyle że różnie przekształcone.

Jak zwykle odkryłem tyle wzajemnie połączonych ze sobą słów i ich znaczeń, że i tym razem musiałem wszystko podzielić na kolejne części. Wp znów prawie odmówił współpracy ze mną, wiec wielkiego wyboru ni miołem…

Chciałem jako wiodący obrazek pokazać coś innego, ale ponieważ jest to tylko ciąg dalszy części poświęconej głównie wywiedzeniu znaczeniu źródłosłowu dla słowa Target / TaRG+eT, no to zdecydowałem się na te dwie oryginalne nagie, okrągłe tarcze.

Zwróćcie uwagę na to, jak one są wykonane. Piję tu do tych tak dobrze widocznych drewnianych pasów… Przypominam, że źródłosłowy dla słowa Tarcza / TaRC”a podam min. przy okazji jednego z następnych wpisów, który w całości poświęcę części treści pewnego słownika wydanego w tzw. 1916r…

A tak przy okazji… Czy angielskie słowo Shield / SHieLD i łacińskie słowo Scutum / SCo’T+o’M nic nikomu nie przypomina, hm?

Pisałem trochę o tym już, patrz:

https://skribh.wordpress.com/2015/11/28/219-sct-czyli-szczyt-czyli-shield-czyli-szyld-czyli-slowianski-zrodloslow-dla-niewiernych-i-leniwych/

Na samym końcu zacytowałem tam nawet takiego jednego ukraińskiego mendrca, co to tradycyjnie wszystko fyfotził inaczej niż logika nakazuje… To tak dla przypomnienia, żeby nie ufać ani allo-allo, ani takim ukraińskim mendrcom także…

…..

https://pl.wiktionary.org/wiki/shield

shield (język angielski)


(1.1)

wymowa:
wymowa amerykańska ?/i lm wymowa amerykańska ?/i
znaczenia:

rzeczownik

(1.1) tarczaosłona

czasownik przechodni

(2.1) osłaniaćochraniać
odmiana:
(1.1) lp shield, lm shields
(2.1) shield, shielded, shielded, shields, shielding
etymologia:
(1.1) st.ang. scield
(2.1) st.ang. scieldan

UWAGA! 

Widzicie w pisowni utratę dźwięczności, czyli ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizajcę, patrz:

??? > SCieLD+aN > SCieLD > SHieLD…?


Czytaj dalej 

Reklamy

741 SKRBH 130 Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 03


tarcze (1.1)

Chcę by ta i następna część wpisu poświęconego wywodzeniu pierwotnych źródłosłowów i ich znaczeń dla giermańskiego słowa Drag / DRaG,.. były szczególne. Stąd rozszerzone tytuły, bo uznałem, że przez swoją zawartość, zasługują na takie właśnie podkreślenie.

Może na pierwszy rzut oka i ucha słowo Target / TaRG+eT niby nie ma z tym Drag / DRaG, nic wspólnego,.. ale jest to nieprawda. Pamiętajcie o zniekształceniach, o których była mowa wcześniej, patrz: PIE=PS T>D i D>T

Nie będę spalał na samym wstępie tej wiadomości, od jakiego Pra-Słowiańskiego słowa pochodzi źródłosłów, czy raczej źródłosłowy także i tego giermańskiego słowa. Sami się poniżej znów przekonacie, jak fiarygodne są fyfotzenia ofitzjalnego jęsykosnaftzfa…

Napiszę tylko tyle, że także i w następnej części tego wpisu, zajmę się wywodzeniem znaczenia innego znanego słowa. W tym drugim przypadku będzie to słowo pochodzące rzekomo z tzw.  j, greckiego,.. co okaże się jak zwykle ofitzjalnie tragiczną pomyłką… 🙂

…..

https://www.etymonline.com/word/target

target (n.)

c. 1300, „shield,” diminutive of late Old English targe, from Old French targelight shield” (12c.), from Frankish targashield,” from Proto-Germanic targ- (source also of Old High German zargaedging, border,” German zargeborder, edge, frame,” Old English targe, Old Norse targashield, buckler„), perhaps originally „edge of a shield.” Meaning „round object to be aimed at in shooting” first recorded 1757, originally in archery, perhaps suggested by the concentric circles in both. Target-practice is from 1801. Target audience is by 1951; early reference is to Cold War psychological warfare.

target (v.)

to use as a target,” 1837, from target (n.). Earlier it meant „to shield” (1610s). Related: Targeted; targeting.

Related Entries

targe

Czytaj dalej 

739 SKRBH 129 Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 02


Uwaga aktualizacja 12.06.2018.

Zdecydowałem się jednak dopisać tu na samym początku wywodzenia kilku dodatkowych słów, tak żeby utrzymać ciąg logiczny i nie mieszać tego z treścią kolejnej części.


W poprzedniej części tego wpisu, na podstawie przykładów ofitzjalnych odtfoszeń i etymologii giermańskiego słowa Drag / DRaG, wykazałem że:

Przypomnę teraz założenia z części pierwszej, które zamierzam teraz udowadniać jedno po drugim:

Po pierwsze udowodnię, że Pra-Słowiański dźwięk zapisywany znakiem T, (a jeszcze wcześniej dźwięk zapisywany znakiem C), w wielu przypadkach był i nadal jest pierwotny względem dźwięku zapisywanego znakiem D. Ten trzykrotnie zniekształcony dźwięk obecnie występujący w słowach w tzw. j. germańskich. Wg ofitzjalnego jęsykosnaftzfa te dźwięki i słowa są i tak starsze, od rzekomo późniejszych (i np. zapożyczonych) ich odpowiedników słowiańskich, których dźwięki zniekształcone jednak nie są,.. czyli mówić po ludzku są DOKŁADNIE TAKIE SAME, jak rzekome wzorce tzw. PIE. Bardzo dziwne,.. ale tako rzecze ofitzjalne jęsykosnaftzfo…

Po drugie w kolejnych wpisach ponownie udowodnię, że było i jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, czyli że ofitzjalna wykładnia naukowa, to zwyczajne kłamstwo jest, a Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa były i nadal są bezpośrednimi źródłosłowami dla słów istniejących w językach germańskich i nie tylko zresztą w nich.

Po trzecie wykażę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo celowo zupełnie pomija słowiańskie odpowiedniki zniekształconych np. germańskich słów kreolskich w swoich ofitzjalnych etymologiach i fyfotzeniach… bo dojczland, dojczland zawsze musi być uber alles… 

A oto poniżej pierwotne źródłosłowy dla słów Drag / DRaG i Draw / DRaW. Najpierw skupię się TYLKO NA PRA-SŁOWIAŃSKICH SŁOWACH, KTÓRE W NAGŁOSIE ZAWIERAJĄ DŹWIĘK ZAPISYWANY ZNAKIEM T. Następnie upowszechnię inne Pra-Słowiańskie słowa, które w nagłosie zawierają dźwięk zapisywany znakiem D… Trochę tego jest, więc podzielę to na kilka części…


Twierdzę, że istnienie Pra-Słowiańskich rdzeni i słów zawierających zarówno dźwięk D, jak i T dowodzi pierwotności języka słowiańskiego, względem rzekomego odtfoszonego języka Pra-Germańskiego, patrz tzw. PIE=PS.


Ponadto ten stan jest doskonale logicznym wytłumaczeniem dlaczego w słowach j. germańskiego, jak Tragen / TRaG+eN, rzekomo nie zaszła tzw. pierwsza niemiecka przesuwka spółgłoskowa,.. ani żadna inna, patrz tzw. prawo Grimma, inaczej reguła Raska. czy tzw. prawo Vernera

Napisałem rzekomo, bo… logicznie wygląda, że to wszystko zaszło i działa,.. ale nie tak, jak to sobie ofitzjalni jęsykosnaftzy fyfietli i odtfoszyli… Wytłumaczenie tych nielogiczności jest bardzo proste i nie trzeba tu wyginać się i łamać sobie przy tym wielokrotnie kręgosłupa, albo udawać, że problemu nie ma, jak to ofitzjalni jęsykosnaftzy robiom właśnie.


UWAGA!

Twierdzę że niemi Giermańcy raz zapożyczyli sobie Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa zaczynające się dźwięk zapisywany znakiem D, a innym razem te zaczynające się dźwiękiem zapisywanym znakiem T,.. by w drodze tych trzech niemieckich zniekształceń otrzymać wszystkie te niemieckie postacie, patrz D>T i T>D… Proste? Pewno, że proste…

A jak by tego było mało, to część poniższych Pra-Słowiańskich rdzeni i słów ma postać tzw. satem,.. a część tzw. kentum, więc jeśli któryś a allo-allo ma już jakiś „bul” głowy, no to teraz dopiero zacznie go łeb boleć, a właściwie pusta bania napierdalać! 🙂

Wg Mię wynika to stąd, że pierwotny wzorzec dźwięków tego tzw. PIE=PS posiadał obie te postacie, które w następstwie kontaktów z innymi ludami i ich językami, zniekształciły się przez uproszczenie, czyli ubezdźwięczniły się, czyli utraciły pierwotną dźwięczność, czyli zkentumizowały się, patrz tzw. rough breathing. Nie dotyczy to jednak Słowian i Naszego Słowiańskiego Języka!

Pisałem już o tym podstawowym zagadnieniu wielokrotnie, a ostatnio udowodniłem jego działanie na przykładzie innego giermańskiego słowa Darstellen / Dar+STeLL+eN, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/05/29/125-zrodloslow-niemieckiego-slowa-darstellen-jako-dowod-na-powszechna-wtorna-kentumizacje-czyli-utrate-dzwiecznosci-czyli-ubezdzwiecznienie-pierwotnych-pra-slowianskich-dzwiekow-wysokoenergetycz/

https://skrbh.wordpress.com/2018/06/03/126-zrodloslow-niemieckiego-slowa-darstellen-jako-dowod-na-powszechna-wtorna-kentumizacje-czyli-utrate-dzwiecznosci-czyli-ubezdzwiecznienie-pierwotnych-pra-slowianskich-dzwiekow-wysokoener/

Podpowiadam, żeby jeszcze przeczytać sobie i ten wpis, a zwłaszcza komentarze pod nim, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/29/91-katarzyna-jasinska-dziedzictwo-praindoeuropejskie-w-polszczyznie-czyli-zagadnienie-dzwieku-zapisywanego-znakiem-c-lub-t/

No to zaczynam, ale po trochu, bo tyle tego dobra jest… Czytaj dalej 

736 SKRBH 128 Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 01


https://ppt-online.org/56891

Verner’s Law, Part 1 of 3

Ari Hoptman
Published on Aug 30, 2008

Part 1 deals with the „discovery” of the first consonant shift, which, in effect, gave birth to the Germanic languages.

Verner’s Law, Part 2 of 3

Ari Hoptman
Published on Aug 30, 2008

Part 2 deals with Verner’s Law itself, an exception to the first consonant shift.

Verner’s Law Part 3 of 3b

Ari Hoptman
Published on Jun 16, 2011

Part 3 discusses some problems scholars have encountered with Verner’s Law. Those who don’t need that much information may wish to view only the last 2 minutes. (Slightly revised.)

…..

Niniejszy wpis nawiązuje do… już dwunastu wcześniejszych artykułów, w których wywiodłem źródłosłowy Pra-Słowiańskiego słowa Jantar, w znaczeniu Jąty / Jęty Dar, itp. Napisałem wtedy:

„Zwracam uwagę, na powiązanie Dawania i Podróżowania, patrz Podążać / Po+Da”/oNZ”/R”+aC’, Udać / o”+DaC‚, Drug / DRo”G, Droga / DRoGa, Drogo / DRoGo, itp.”

https://skrbh.wordpress.com/2018/04/26/119-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-07/

https://skrbh.wordpress.com/2018/04/17/118-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-06/

I oto niniejszym powracam do tego, by przy tej okazji poruszyć kilka bardzo ważnych zagadnień. Już znów widzę, że będę musiał podzielić ten wpis na co najmniej trzy, jeśli nie na więcej części, tyle tego jest, czego jak zwykle naiwnie nie spodziewałem się…

Po pierwsze udowodnię, że Pra-Słowiański dźwięk zapisywany znakiem T, (a jeszcze wcześniej dźwięk zapisywany znakiem C), w wielu przypadkach był i nadal jest pierwotny względem dźwięku zapisywanego znakiem D. Ten trzykrotnie zniekształcony dźwięk obecnie występujący w słowach w tzw. j. germańskich. Wg ofitzjalnego jęsykosnaftzfa te dźwięki i słowa są i tak starsze, od rzekomo późniejszych (i np. zapożyczonych) ich odpowiedników słowiańskich, których dźwięki zniekształcone jednak nie są,.. czyli mówić po ludzku są DOKŁADNIE TAKIE SAME, jak rzekome wzorce tzw. PIE. Bardzo dziwne,.. ale tako rzecze ofitzjalne jęsykosnaftzfo…

Po drugie w kolejnych wpisach ponownie udowodnię, że było i jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, czyli że ofitzjalna wykładnia naukowa, to zwyczajne kłamstwo jest, a Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa były i nadal są bezpośrednimi źródłosłowami dla słów istniejących w językach germańskich i nie tylko zresztą w nich.

Po trzecie wykażę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo celowo zupełnie pomija słowiańskie odpowiedniki zniekształconych np. germańskich słów kreolskich w swoich ofitzjalnych etymologiach i fyfotzeniach… bo dojczland, dojczland zawsze musi być uber alles… 

Ktoś może powie… Zaraz, zaraz… Jak to,.. dźwięk zapisywany znakiem T (a także C), jest starszy od dźwięku zapisywanego znakiem D? Nie może to być! To błąd! Nie, to nie jest błąd…

Może ktoś pamięta, że powinno być przecież dokładnie odwrotnie, czyli że to dźwięk tzw. PIE zapisywany znakiem D powinien być starszy od zniekształconego później dźwięku zapisywanego znakiem T,.. itp.

Wszystko zgadza się, ale… TA ZASADA NIE DOTYCZY JĘZYKÓW GERMAŃSKICH,.. gdzie wszystko jest zniekształcone podwójnie, potrójnie, poczwórnie i dodatkowo jeszcze na opak, czyli odwrotnie.

Oto powyżej w filmach i poniżej wiadomości dla niedowiarków patrz: tzw. prawo Grimma, inaczej pierwsza niemiecka przesuwka spółgłoskowa, inaczej reguła Raska i odpowiednio w j. angielskim Grimm’s lawFirst Germanic Sound ShiftRask’s rule

W skrócie można to opisać wzorem:

PIE = PS C/T>D (Nieme = Germanic)

Żeby było śmieszniej, to jest jakoś bardzo mało przykładów na taką wymianę dźwięków, np. patrz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Grimma

pol. ‘trzy’, łac. ‘tres’ > ang. ‘three’

https://en.wikipedia.org/wiki/Grimm%27s_law

*trit(y)ós third” Ancient Greek: τρίτος (tritos), Latin: tertius, Welsh: trydydd, Sanskrit: treta, Russian: третий (tretij), Lithuanian: trečias, Albanian: tretë *t > þ [θ] *þridjô English: third, Old Frisian: thredda, Old Saxon: thriddio, Gothic: þridja, Icelandic: þriðji, Danish, Swedish: tredje

Wiem, wiem… niczego nie zgubiłem… Potrzeba tu użyć jeszcze jedno prawo, tzw. prawo Vernera, żeby w końcu otrzymać pożądany wynik, patrz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Vernera

Prawo Vernera (ang. Verner’s law) – prawo głosowe opisujące zmianę, polegającą na tym, że praindoeuropejskie bezdźwięczne głoski zwarte regularnie zmieniają się w  germańskie zwarte dźwięczne, jeśli występują przed samogłoską akcentowaną, np. łac. ‚pater’ i staroang. ‚faeder’, gdzie ciąg zmian jest następujący:

t>θ (Prawo Grimma) θ>ð>d (Prawo Vernera)[1].

Prawo Vernera wyjaśnia odstępstwa od Prawa Grimma[2]. Istotnym aspektem prawa Vernera było wykazanie roli prozodii w przebiegu zmian fonetycznych[2].

Powtarzam jeszcze raz… i do dużo wolniej:


Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa i ich prastare znaczenia, zawsze były i nadal są pierwotnymi źródłosłowami dla bardzo wielu rzekomo Pra-Germańskich słów i nie tylko ich, zresztą…


Oczywiście ofitzjalne jęsykosnaftzfo i jego turbo-giermańscy wyznaftzy twierdzą inaczej, ale w większości przypadków opierają swe twierdzenia jedynie:

  • albo na całkowitym przemilczeniu słowiańskich odpowiedników,
  • albo na celowej manipulacji, patrz np. ofitzjalne odtfoszenia postaci słów np. tzw. PIE, itp,
  • albo… na obu tych krętactwach jednocześnie, dodatkowo połączonych z oczywistymi bezczelnymi kłamstwami…

Faktem jest, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo bardzo często jedynie przeciw-logicznie i przeciw-słowiańsko mataczy, manipuluje lub po prostu niewygodne dane przemilcza… lub zwyczajnie o nich kłamie. Tym razem jednak, nie będę potępiał ofitzjalnego językosnaftzfa w czambuł, czyli do spodu.

Nie twierdzę także (i nigdy nie twierdziłem), że wszystko to, co ofitzjalnie odkryto lub wymyślono, że to zawsze jest nieprawda, patrz poniżej. Twierdzę, że wszystko to jest jedynie przeciw-słowiańsko interpretowane, tak żeby broń Boże nawet przypadkiem nie wykazać, jak było naprawdę…

Czasem jednak wszystko samo zakręci się tak, patrz ten wpis, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo zaplątuje się w tych swoich turbo-germańskich kłamstwach, że samo wywraca się o swoje własne podstawy.

I jest jak w tym dowcipie o zającu, co to uczył się latać… Kłamstwo leci, leci, leci sobie przez lata… i nagle spada prosto na pysk, waląc o glebę z iście geirmańskim chrzęstem i pancernym łoskotem, wybijając sobie przy tym wszystkie zęby…

Śmiejecie się allo-allo? A śmiejcie się, śmiejcie,.. ale zdrowo już pierdolneliście się… i to nie raz… i jakoś odwagi wam nie staje, żeby temu nawet zaprzeczyć… 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49919

Czytaj dalej 

669 SKRBH 107 Szaber / Z/S”a+BeR i jego wtórne obżydliwe znaczenia i PieRwotny Pra-Słowiański źródłosłów


Oddział warszawskiej Żydowskiej Służby Porządkowej

UWAGA! Jest FAKTEM, że słowo Szaber / S”a+Ber w znaczeniu Zabór / Za+Bo”R  mienia, zostało wprowadzone do użycia przez osoby pochodzenia żydowskiego, mówiące w języku jidysz. Osoby te znały to słowo w znaczeniu jako „łom”, którego rzekome pochodzenie ma mieć związek z hebrajskim słowem Shabar / SHa+BaR, patrz:

W mowie przestępców z języka żydowskiego jidysz szaber  oznaczał „łom” od hebrajskiego szabar – „łamać”[3].  (…)

Karol Estreicher w publikacji „Szwargot więzienny” z 1903 r. podaje, że w gwarze przestępczej szaber to „dłuto, żelazo do łamania murów i świder do dziurawienia murów”[4]. Podobnie uznaje Jan Karłowicz w „Słowniku gwar polskich” z 1907 r.[5]

…..

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

Jüdischer Ordnungsdienst, dosł. Żydowska Służba Porządkowa[1], zwyczajowo  policja żydowska – w okresie II wojny światowej podległe częściowo  Judenratomkolaborujące  z  nazistowskimi Niemcamiżydowskie jednostki policyjne wewnątrz  gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnychJüdischer Ordnungsdienst było wykorzystywane do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych[2][3][4]. (…)

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Jewish_Ghetto_Police

Jewish Ghetto Police’ or Jewish Police Service (GermanJüdische Ghetto-Polizei or Jüdischer Ordnungsdienst), also called the Jewish Police by Jews, were auxiliary police units organized within the Jewish ghettos of German-occupied Poland by local  Judenrat (Jewish council) collaborating with the German Nazis.[1] (…)

Użytkownicy słowa Szaber / S”a+BeR, „szabrowali” domy innych osób pochodzenia żydowskiego, do niedawna wtedy jeszcze mieszkających w żydowskim gettcie warszawskim, które to osoby zostały dopiero co zabrane przez żydowską policję, do wywózki do niemieckich obozów śmierci, patrz: dr Ewa KurekEmanuel Ringelblum, itd.


W zmienionym znaczeniu, już jako słowo związane z rabowaniem opuszczonego mienia, wymieniane jest m.in. w „Kronice getta warszawskiego” napisanej przez Emanuela Ringelbluma około 1942 r:

Od razu po zabraniu kogoś sąsiedzi wdzierali się do mieszkania i wszystko pustoszyli. Nazywano to w żargonie okupacyjnym „szabrem”[6][7][8].


Pomimo, że słowo Szaber / S”a+BeR łączone jest z językami niemieckim, jidysz i hebrajskim, to wykażę, że tak naprawdę są to wtórne znaczenia, a pierwotne znaczenie może być wywiedzione za pomocą słów i rdzeni języka Pra-Słowiańskiego, ciągle do dziś używanych przez Nas, Potomków Naszych Pra-Słowiańskich Przodków…

UWAGA! Przypominam, że tzw. język hebrajski był CO NAJMNIEJ DWÓKROTNIE ODTWARZANY, A W SWOJEJ NAJSTARSZEJ WERSJI… POSIADAŁ ODMIANĘ,.. która później jakoś zatracił…  Czytaj dalej 

667 SKRBH 106 Moje dodatkowe uwagi do artykułu „SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE” autorstwa Adriana Leszczyńskiego


Europejskie kontinuum językowe

…..

Oto moja druga, albo w sumie kolejna część odpowiedzi na artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/08/105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/02/104-adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Ponieważ, autor ani nie odpowiedział na pytania innych czytelników, ani nie wypowiedział się i nie podważył żadnych z moich twierdzeń, wobec tego uznaję, że moje uwagi za niepodważone i udowodnione.

Ponieważ dochodzą do mnie różne uwagi, co do poziomu zrozumienia poruszanych ostatnio problemów, jak obiecałem uszczegóławiam moje twierdzenia.

Jak już od ponad trzech lat twierdzę, problem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / od-sarmackich / od-osetyjskich, jest zagadnieniem kluczowym, do zrozumienia skali przekłamania tzw. ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, a co za tym idzie CAŁEJ OFITZJALNEJ WYKŁADNIE NAUKOFEJ DOTYCZĄCEJ POCHODZENIA SŁOWIAN I NASZYCH PRA-SŁOWIAŃSKICH PRZODKÓW I ICH TRADYCJI, KULTURY, WIERZEŃ, itd.

Wobec powyższego dokładne wyjaśnienie tego, co jest faktem, a nie mitem wziętym lub zrozumiałym na podstawie jakichś kronik, jest dla mnie zagadnieniem pierwszorzędnie ważnym. Zupełnie nie dbam oto, co ktoś sobie o tym, co tu dowodzę pomyśli, bo skoro nikt nie umie  lub nie chce podważyć tego, co dowodzę, no to niech sobie myśli, co tam se chce… Czytaj dalej 

664 SKRBH 105 SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE. Moja odpowiedź na tekst Adriana Leszczyńskiego

UWAGA! Trzciniec culture = oGieN’, Z/S+L”oWo, Srubna / Timber grave culture = aGoN’, HWaReNeH 

…..

„Tutaj w lasach głębokich żyły tylko gryfy i smoki, krwawym wzrokiem wtedy toczył człowiek z jaszczurczymi oczy”

0:35  Ostrzegam, powrócę do tego jeszcze…

Jak już pisałem, Adrian Leszczyńskie znów napisał bardzo ciekawy artykuł i w 80% bardzo dobry, zwłaszcza jeśli chodzi o unaocznienie zagadnień związanych z przeciw-słowiańskimi krętactwami, przeciw-logicznymi przekłamaniami i przemilczeniami dotyczącymi tzw. Germanów, Słowian, itp.

Obnaża on wynikającą z powyższego ludobójczą politykę dziejową, od ponad 2000 lat uskutecznianą do dziś min. przez potomków tzw. niemieckich, tzw. chazarskich i innych przeciw-słowiańskich nazistów i ich zwolenników, a także innych wyznawców tradycji pustynnej, co ciągle jest oficjalną wykładnią, zwłaszcza rzekomo obiektywnie naukową.

Powtórzę, mówię o ponad 2,000 lat ciągle trwającego  ludobójstwa Nas Słowian, Potomków Pra-Słowian, Łowców i Wędrowców z Północy, przez „ofitzjalną nałkę” zwanych Pra-Indo-Europejczykami / Proto-Indo-Europeans z odpowiednią, kulturą, dziedzictwem, językiem, wierzeniami, itd.

UWAGA! Będę o tym wkrótce pisał więcej, bo nawiązuje to np. do twierdzeń Feliksa Konecznego, o cywilizacjach, w których to poglądach, dla Przodków większości tych siedmiu wymienionych przez niego cywilizacji, o Cywilizacji / Tradycji Pra-Słowiańskiej / Słowiańskiej, nie napisał ANI JEDNEGO SŁOWA…

To tyle tytułem wstępu.

Niestety Adrian Leszczyński w swoim tekście także niemal w całości pominął wpływ tradycji pustynnej, na taki stan rzeczy, co jest wg mnie świadomym działaniem. Patrz np. rzymsko-katolicki (niemiecki, a może chazarski?) biskup Kromer i jego wymyślony „sarmatyzm„, o którym nikt z kronikarzy, itp, wcześniej jakoś za bardzo nie słyszał,.. więc i nie pisał…

Czyż nie były to  działania zwyczajnie mające na celu stworzenie nowego mitu założycielskiego dla okrzczonych już Lehitów / Lachów / Lechów, czyli Po-Lachów? Pomyślcie… Nowa wizja narodu, już nie oparta o politycznie niepoprawne dwókrotne zdobycie Rzymu… Łapiecie bryłę i czaczę kumacie, ten tegesik?

Co, niby ten fakt nie był i ciągle nie jest ze zrozumiałych względów niewygodny dla wyznawców tradycji pustynnej, zwłaszcza rzymskich krześcijan? A jakieś rzekome związki z tzw. Sarmatami, itd, czyż to nie brzmi lepiej niż jacyś  Wandale, czy inni Wandalowie,.. np. dla niemieckich, czy chazarskich kronikarzy, czy biskupów i dyplomatów, hm?

Podobnych zarzutów mam do tego tekstu niestety dużo więcej. Jednak najbardziej podstawowym błędem związanym z tym tekstem jest to, że autor jak na rasowego (jak allo-allo) historyka przystało ot tak, na podstawie tylko swojego widzimisię, odrzucać wszystkie inne dane, pochodzące z innych dziedzin nauki… i nie podając w zamian nic. Mylę się? 


Więcej, autor w swoich twierdzeniach opierając się (tak jak mu pasuje) tylko na swoim rozumieniu jakiś danych zawartych TYLKO w jakiś kronikach i tego co JEGO ZDANIEM wybrani przez niego kronikarze mieli na myśli,.. próbuje na siłę układać z tego swoją jedynie słuszną wizję. Jest ona zgodna i z artykułem i z tezami profesora wzmiankowanego w tym tekście, z którego poglądami osobiście nie mogę zgodzić się, o czym autora niniejszego tekstu wielokrotnie informowałem, a co on w całości zlekceważył.


Dużo, dużo wcześniej uprzedzałem autora wielokrotnie o moich wątpliwościach dotyczących aryjsko-scytyjsko-sarmacko-słowiańskich zagadnień, jednak on w całości przemilczał i nie odniósł się to moich dowodzeń. Jakikolwiek sprzeciw wobec jego wizji, czy jej podważanie jest przez niego ZAKAZANY, bo…  to jest wg niego nic innego, jak… kossinnizm, czyli inaczej jądro nazizmu w czystej postaci. Możliwość jest tylko jedna, należy spijać wszystkie słowa z jego ust i tylko mlaskać i klaskać. Krytyka tego co autor napisał, nawet w najmniejszej części, to kacerstwo i herezja, żeby nie napisać więcej…

Jakby tego było mało, autor ogłosił także bezdyskusyjny brak jakikolwiek  wiarygodności źródeł, na które ja powołuję się od samego początku. Takiego postawienie spraw spowodowało brak jakiejkolwiek dalszej możliwości naszego wspólnego dochodzenia do hm… jakiejkolwiek prawdy.

Nie ukrywam, że widzę, od pewnego czasu, że podobne wybiórcze i wodzowskie podejście do rzeczywistości u autora narasta, co nie wróży nic dobrego na przyszłość,.. bo znając życie, jest tylko niewinnym początkiem, patrz brak odpowiedzi na pytania innych osób, itd… Będzie o tym dalej.

Częściowo autorowi odpowiedziałem już tu, a dwie dalsze części mojej odpowiedzi ukarzą się tu w kolejnych wpisach. To jest część pierwsza.

Mówiąc krótko nie mogę zgodzić się z niektórymi tezami zawartymi w tym skądinąd w większości rzetelnym tekście, bo dowodzeń innych niż zapiski kronikarzy w ich kronikach, czy chociażby innych danych np. genetycznych zupełnie w nim brak. Wobec powyższego oczywiste więc jest , że nie mamy żadnej podstawy do osiągnięcia porozumienia.

Uważam, że idąc od tyłu tzw. herby szlachty polskiej w pewnej części mogą być „od-sarmackie”, ale równie dobrze mogą być „od-khaz-araskie” i pochodzić DOPIERO po przybyciu na ziemie gdzie nie było znaczącego plemienia słowiańskiego, tzw. Polan Kijowskich, kimkolwiek oni byli i już o tym pisałem np.:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/11/83-pra-slowianie-r1a-m17-m198-m417-z645-s224-czyli-przodkowie-orlow-ariow-scytow-sarmatow-germanow-czy-innych-wikingow

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/07/80-adrian-leszczynski-genetycy-na-tropie-pochodzenia-europejczykow-czesc-2/

Oznacza to to, że inne herby „nie-od-sarmackie”, są i starsze i mogą nawiązywać do Pra-Słowiańskich znaków rodowych, patrz np.:


Biały Orzeł / W/BieL”y oR”eL” > WeLy aR”eL”, WieL+eCi, WLH/G/Z/S/C/K, czy Sokół / SoKo”L”*h₂eḱus / HeK’o”S, itd. (UWAGA! Brak postaci awestyjskiej / irańskiej!)

Oznacza to to wg mnie, że część późniejszej tzw. szlachty polskiej zwłaszcza z piastowskiej Wielkopolski ma większą ilość haplogrupy R1b „od-sarmackiej”. To Piastowie wg mnie są tym wspomnianym „pomostem”, który przyniósł nad Wartę i „od-sarmackie” tamgi, i tzw. tradycję kejanidzką, i feudalizm… i tradycję pustynną niestety… 😦

Twierdzę, że z oczywistych względów, że step nie jest środowiskiem, gdzie języki nie zmieniają się od 3,000 lat, czy dłużej… za duży ruch niestety…



Uważam, że północno-skałkazkie plemię tzw. Osetyjczycy (UWAGA! mówiący językiem tzw. grupy wschodnio-irańskiej, w odróżnieniu np. od Kurdów, mówiących językiem z tzw. grupy zachodnio-irańskej, itp!), zostali „ziranizowani” z północy i wschodu, a nie z południa lub Iranu, jak twierdzi autor!

Oznacza to ni mniej ni więcej, że zgodnie z tzw. dialect continuum, cały step po BMAC, Yaz, (a może nawet już wcześniej, np. w Khvalynsk, Samara, Poltavka, Potapovka, itp), zaczął stopniowo tracić swój pierwotny stan wymowy tzw. satem, odziedziczony po Sintashta, a wcześniej po CWC, Sredny Stog, Mezine, itd. Następnie po przejściu przez Bułgarię i dojściu do Epiru, wytworzyć tam przodków tzw. Mykeńczyków / Ahajów, jak i Dorów, Jonów, itp.


Powtarzam. Jestem niestety zawiedziony, bo żadna z moich licznych uwag nie została przez autora podważona, a jedynie w całości przemilczana. Podobnie było już wcześniej, począwszy od dyskusji o książce dr Makucha i pracy dr Jamroszko i twierdzeń innych osób, np. Tchórzliwego Grzegorza, które popierają błędną teorię, o rzekomych tzw. zapożyczeniach od-irańskich / osetyjskich, itp., rzekomo odnajdywanych w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim.

Co ciekawe, obaj, i Adrian Leszczyński i ja uważamy, że tych wspomnianych zapożyczeń w j. słowiańskim / polskim nie ma. Tyle że ja umiem to wytłumaczyć inaczej, nie tylko twierdząc, że tzw. Sarmaci byli rzekomymi przodkami Słowian / Słowianami i mówili takim samym językiem Słowiańskim / Pra-Słowiańskim, jak ich wygląda na to że też przodkowie np.  z Mezine, Bug-Dniester, Sredny Stog, Derievka, CWC, a może i Khvalynsk, Samara, itp.

Ja nie zakładam braku zmian i zniekształceń, tak jak to robi autor, który oczywiście nie podaje żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń,.. a bo i po co, skoro on wie najlepiej, co mieli na myśli jacyś kronikarze, kiedy pisali sobie to, czy tamto… No cóż…


Ja udowadniam twierdzenie, że wszystkie ludy, które wyruszyły na zachód i południe od BMAC, Yaz, stopniowo traciły pierwotny wzór dźwięków tzw. PIE=PS, czyli Mezine, Sredny Stog, CWC, itp i zniekształcały go przez utratę dźwięczności / ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizację, czyli tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H.


Jak już pisałem, ja na podstawie wszystkich zebranych przeze mnie danych twierdzę, że na stepie istniało tzw. dialect continuum, ale było stopniowo zniekształcane, aż do osiągnięcia postaci odnajdywanej w najbardziej zkreolizowanym z tzw. języków indoeuropejskich, czyli indogermanische upsprache, czyli nic innego, jak język przeciw-słowiańskiego ojca niemieckiego nazizmu, czyli Gustav/fa KoSSinnę, tzw. Junggrammatiker , Neogrammarians (Young Grammarians, Nowych / Młodych Gramatyków, czy innych im podobnych.

Uważam, że wiele twierdzeń, wniosków i danych zawartych w tej pracy jest wzajemnie sprzecznych i wykażę to w tych dwóch kolejnych wpisach.

Twierdzę, że powołując się na twierdzenia dr Jamroszko, autor sam sobie zaprzecza, bo wg dr Jamroszko zapożyczenia od-sarmackie / alańskie / osetyjskie / scytyjskie w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim istnieją. Przypominam, że podobnie twierdzi i dr Makuch, patrz rdzeń LG/H/K/S/C/Z…, jak i wszyscy inni allo-allo, w tym Tchórzliwy Grzegorz, co Kuca / Ko”Ca, Kłusaka / K+L”o”S+aKa, Klaczy / K+LaC”y nie zna, choć nie on jeden z resztą, patrz choćby Anthony, Kristiansen, Mallory, itd. Dla mnie to nie do pogodzenia, Panie Adrianie…

Udowadnianie swoich twierdzeń, powoływaniem się na autora, który tym twierdzeniom zaprzecza, jest dla mnie zwyczajną schizofrenią. Nie ukrywam, że to przelało moją czarę goryczy, bo wg mnie Adrian Leszczyński zwyczajnie nie ma za bardzo pojęcia, (sądzę po tym co napisał) w temacie tzw. Ariów, Scytów, Sarmatów i tego, co z tego wynika…


Tak z pewną taką nieśmiałością pytam: A może jednak sobie Panowie wszyscy powinniście ustalić, jakąś jedną wspólną nie wzajemnie sobie zaprzeczającą wersję obowiązującą, skoro sami na siebie powołujecie się, jednocześnie sami sobie zaprzeczając, co?


Na koniec taka uwaga do Adriana Leszczyńskiego:

A ja nie mogę się z tym zgodzić i absolutnie się nie zgadzam. (…) Nigdy z logiką nie miałem problemu. Pańskie uwagi są nie na miejscu. „… ani mnie do niczego nie przekonuje, ani do niczego mi nie wystarcza, ani nie robi na mnie żadnego niestety wrażenia, tak, tak… Z przedszkola, piaskownicy i tupania na Mię to ja już dawno temu wyrosłem, zwłaszcza jeśli chodzi o językoznawstwo i logiczne dowodzenie swoich racji…

Przypominam wszystkim, że ja poszukuję wiadomości, a nie życzeń pobożnych, a i głaskanie po głowie i drapanie po plecach to nie moja bajka…

A przy okazji, szkoda, że autor tego w 20% niespójnego tekstu do dziś nie podważył tego, co mu osobiście napisałem, ani nie odpowiedział także i na te uwagi, napisane przez inne osoby:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293030

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293040

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-292934

Czy to urażona duma, czy może czasu… lub argumentów nie stało? Oto jest pytanie… Czytaj dalej 

659 SKRBH 104 Adrian Leszczyński. SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE


Zapraszam na zapoznanie się z nowym bardzo ciekawym artykułem pana Adriana Leszczyńskiego, jak sam tytuł wskazuje, dotyczącego pochodzenia tzw. Sarmatów, Germanów i Słowian.

Pierwotnie tekst ten ukazał się już tu:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/

https://bialczynski.pl/2018/01/29/adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Niestety z wieloma twierdzeniami zawartymi w tym tekście nie mogę zgodzić się. Moje dwie odpowiedzi zostaną upowszechnione tu w następnych dwóch wpisach.

Oto nadszedł Nieubłagany  / Nie+o”+B+L”aG+aNy czas wytrząsanie nieprawd lub ćwierćprawd, jak obiecałem ponad trzy lata temu, przy okazji dyskusji o książce dr Makucha i zawartych tam twierdzeniach i dowodzeniach, co do  np. rzekomych tzw. zapożyczeniach od-sarmackich / osetyjskich / irańskich, rzekomo odnajdywanych w j. zachodnio słowiańskich / lechickich.

Miłego czytania i kto wie, może odważnego dowodzenia swoich racji, jak to rzekomo na stepowców przystało? 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49313

PZDRWM
SKRiBHa


SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE

WSTĘP

„Państwa silne, zwycięskie piszą swoją historię na miarę odniesionych sukcesów, niewiele patrząc na to, co faktycznie miało miejsce. Co więcej, tak samo piszą też historię słabym, biednym i przegranym. I to, co było kiedyś, dopasowują do potrzeb dzisiejszej sytuacji”. Rafał A. Ziemkiewicz Czytaj dalej 

656 SKRBH 103 10,000 lat Słowiańszczyzny potwierdzone nawet przez allo-allo!!! :-)

I oto słowo ciałem stało się! Nawet zakompleksiony allo-allo potwierdza 10,000 lat Słowiańszczyzny! 🙂

Ten wpis polecam uwadze szczególnie Sławomira Ambroziaka i Adriana Leszczyńskiego, którego nowy artykuł zostanie upowszechniony tu w następnej kolejności, a do którego to artykułu w kolejnym moim wpisie zmuszony jestem napisać moją dość szczegółową odpowiedź…

Obu Panom, jak i wszystkim innym allo-allo, alle-mieszaczom i ich wyznawcom, zwracam uwagę, na tę „skamielinę” genetyczną, kulturową i językową… Ten żałośnie zakomkleksiony allo-allo napisał, co napisał, ale nawet on, (a wcześniej zrobił to także i Tchórzliwy Grzegorz i inni) wskazali na to, że Przodkowie Nas Słowian NIE RUSZYLI SIĘ NIGDY Z MATECZNIKA TZW. PIE = PS, (Pra-Słowiański) czyli z Ojczyzny i Matecznika Pra-Słowiańszczyzny!!!

POWTÓRZĘ: SŁOWIANIE NIE RUSZYLI SIĘ NIGDY Z MATECZNIKA TZW. PIE = PS

Zwracam uwagę, że wiąże się to z pojęciem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich, patrz Tchórzliwy Grzegorz, Jamroszko, Makuch i inni niemieccy allo-allo, jak tzw. Nowi Gramatycy, a takż ich następcy, jak ojciec nazizmu Gustav/f KoSSinna, itd.

Ta ręka nie zna litości i każdy, powtarzam KAŻDY, kto będzie nawet próbował wypisywać brednie na temat pierwotność tzw. miękkiego k’/K’, patrz: K’N’, (jako rzekomo nie pochodzące od Z/SieMia), będzie miał Mię na swoim karku, a moje kły soczyście wbite w jego tętnicę szyjną! Obiecuję to i słowa dotrzymam! Wszystko wyjaśnię w dwóch następnych wpisach. Ostrzegam każdą i każdego, to nie jest zabawa…

(…) Dość panie „szlachetny szlachcicu”. Dawno nie czytałem tak debilnego tekstu i dawno nie poczułem do kogoś takiej odrazy. Współczuję ci tego jak o sobie myślisz, podnóżku pod fielkim germańskim nazistowskim butem z gównem na podeszwie… Zasłużyłeś od razu na oT(c)HLaN’, co z marszu otrzymujesz, jako jedyną należną ci nagrodę. Będziesz miał u mnie swój cały następny wpis, tak jak Tanator inny sługus nazistów, o którym nigdy nie zapominam… 🙂 (…)

Oto cytaty:

Moi przodkowie zaś są Słowianami, czyli tą grupą (linią) potomków M17, która postanowiła już nigdzie się z Europy Wschodniej nie ruszać i w konsekwencji zastygła tam w stagnacji na poziomie rozwoju swojego przodka M17 z okresu przełomu Paleolitu z Neolitem, te 10 tys. lat temu.

Podsumujmy więc pytaniem: Co czyni ze Słowianina… Słowianina? Albo Co uczyniło z Indoeuropejczyka (Euroazjaty) Słowianina?

Odp.: To, że pochodzi z tej grupy potomków paleolitycznego M17 ( inni jego potomkowie podbili starożytne Indie i Mezopotamię), której członkowie przez następne ok. 9 tys. lat nie ruszyli się z miejsca urodzenia, gdzie jej cywilizacja nie wyszła poza epokę kamienną swego protoplasty, a mimo to jeszcze istnieją.

Można to opisać też jeszcze inaczej: Słowianie, to po prostu pozostałość, zachowany cudem żywy skansen, po istniejącej w Europie Środkowej i Wschodniej neolitycznej kulturze ceramiki sznurowej Indoeuropejczyków.

Język Scytów był wtórnym, rozwiniętym językiem matecznika Indoeuropejczyków, czyli znanych nam dziś z nazwy Słowian.

…..

https://skrbh.wordpress.com/2018/01/25/100-pragermanie-indogermanie-indogermanen-czy-jak-im-tam-bylo-i-ich-co-najmniej-trzy-ojczyzny-czyli-tradycyjnie-jedna-fielka-logiczna-indogermanska-kaka-01/comment-page-1/#comment-3004

Demaskator. 2018-01-26 O 05:13

Dla lepszego zrozumienia tematu poleciłbym zapoznanie się z dyptykiem:
https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2012/02/13/cz-i-bylo-sobie-zycie-czyli-nasi-przodkowie-i-moja-zenska-haplogrupa-u5-skad-ten-rod/

https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2012/03/19/cz-ii-bylo-sobie-zycie-czyli-nasi-przodkowie-i-moja-meska-haplogrupa-r1a1-m17-podgrupa-r1a1a-m198-skad-ten-rod/

Czytaj dalej