741 SKRBH 130 Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 03


tarcze (1.1)

Chcę by ta i następna część wpisu poświęconego wywodzeniu pierwotnych źródłosłowów i ich znaczeń dla giermańskiego słowa Drag / DRaG,.. były szczególne. Stąd rozszerzone tytuły, bo uznałem, że przez swoją zawartość, zasługują na takie właśnie podkreślenie.

Może na pierwszy rzut oka i ucha słowo Target / TaRG+eT niby nie ma z tym Drag / DRaG, nic wspólnego,.. ale jest to nieprawda. Pamiętajcie o zniekształceniach, o których była mowa wcześniej, patrz: PIE=PS T>D i D>T

Nie będę spalał na samym wstępie tej wiadomości, od jakiego Pra-Słowiańskiego słowa pochodzi źródłosłów, czy raczej źródłosłowy także i tego giermańskiego słowa. Sami się poniżej znów przekonacie, jak fiarygodne są fyfotzenia ofitzjalnego jęsykosnaftzfa…

Napiszę tylko tyle, że także i w następnej części tego wpisu, zajmę się wywodzeniem znaczenia innego znanego słowa. W tym drugim przypadku będzie to słowo pochodzące rzekomo z tzw.  j, greckiego,.. co okaże się jak zwykle ofitzjalnie tragiczną pomyłką… 🙂

…..

https://www.etymonline.com/word/target

target (n.)

c. 1300, „shield,” diminutive of late Old English targe, from Old French targelight shield” (12c.), from Frankish targashield,” from Proto-Germanic targ- (source also of Old High German zargaedging, border,” German zargeborder, edge, frame,” Old English targe, Old Norse targashield, buckler„), perhaps originally „edge of a shield.” Meaning „round object to be aimed at in shooting” first recorded 1757, originally in archery, perhaps suggested by the concentric circles in both. Target-practice is from 1801. Target audience is by 1951; early reference is to Cold War psychological warfare.

target (v.)

to use as a target,” 1837, from target (n.). Earlier it meant „to shield” (1610s). Related: Targeted; targeting.

Related Entries

targe

Czytaj dalej 

Reklamy

739 SKRBH 129 Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 02


Uwaga aktualizacja 12.06.2018.

Zdecydowałem się jednak dopisać tu na samym początku wywodzenia kilku dodatkowych słów, tak żeby utrzymać ciąg logiczny i nie mieszać tego z treścią kolejnej części.


W poprzedniej części tego wpisu, na podstawie przykładów ofitzjalnych odtfoszeń i etymologii giermańskiego słowa Drag / DRaG, wykazałem że:

Przypomnę teraz założenia z części pierwszej, które zamierzam teraz udowadniać jedno po drugim:

Po pierwsze udowodnię, że Pra-Słowiański dźwięk zapisywany znakiem T, (a jeszcze wcześniej dźwięk zapisywany znakiem C), w wielu przypadkach był i nadal jest pierwotny względem dźwięku zapisywanego znakiem D. Ten trzykrotnie zniekształcony dźwięk obecnie występujący w słowach w tzw. j. germańskich. Wg ofitzjalnego jęsykosnaftzfa te dźwięki i słowa są i tak starsze, od rzekomo późniejszych (i np. zapożyczonych) ich odpowiedników słowiańskich, których dźwięki zniekształcone jednak nie są,.. czyli mówić po ludzku są DOKŁADNIE TAKIE SAME, jak rzekome wzorce tzw. PIE. Bardzo dziwne,.. ale tako rzecze ofitzjalne jęsykosnaftzfo…

Po drugie w kolejnych wpisach ponownie udowodnię, że było i jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, czyli że ofitzjalna wykładnia naukowa, to zwyczajne kłamstwo jest, a Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa były i nadal są bezpośrednimi źródłosłowami dla słów istniejących w językach germańskich i nie tylko zresztą w nich.

Po trzecie wykażę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo celowo zupełnie pomija słowiańskie odpowiedniki zniekształconych np. germańskich słów kreolskich w swoich ofitzjalnych etymologiach i fyfotzeniach… bo dojczland, dojczland zawsze musi być uber alles… 

A oto poniżej pierwotne źródłosłowy dla słów Drag / DRaG i Draw / DRaW. Najpierw skupię się TYLKO NA PRA-SŁOWIAŃSKICH SŁOWACH, KTÓRE W NAGŁOSIE ZAWIERAJĄ DŹWIĘK ZAPISYWANY ZNAKIEM T. Następnie upowszechnię inne Pra-Słowiańskie słowa, które w nagłosie zawierają dźwięk zapisywany znakiem D… Trochę tego jest, więc podzielę to na kilka części…


Twierdzę, że istnienie Pra-Słowiańskich rdzeni i słów zawierających zarówno dźwięk D, jak i T dowodzi pierwotności języka słowiańskiego, względem rzekomego odtfoszonego języka Pra-Germańskiego, patrz tzw. PIE=PS.


Ponadto ten stan jest doskonale logicznym wytłumaczeniem dlaczego w słowach j. germańskiego, jak Tragen / TRaG+eN, rzekomo nie zaszła tzw. pierwsza niemiecka przesuwka spółgłoskowa,.. ani żadna inna, patrz tzw. prawo Grimma, inaczej reguła Raska. czy tzw. prawo Vernera

Napisałem rzekomo, bo… logicznie wygląda, że to wszystko zaszło i działa,.. ale nie tak, jak to sobie ofitzjalni jęsykosnaftzy fyfietli i odtfoszyli… Wytłumaczenie tych nielogiczności jest bardzo proste i nie trzeba tu wyginać się i łamać sobie przy tym wielokrotnie kręgosłupa, albo udawać, że problemu nie ma, jak to ofitzjalni jęsykosnaftzy robiom właśnie.


UWAGA!

Twierdzę że niemi Giermańcy raz zapożyczyli sobie Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa zaczynające się dźwięk zapisywany znakiem D, a innym razem te zaczynające się dźwiękiem zapisywanym znakiem T,.. by w drodze tych trzech niemieckich zniekształceń otrzymać wszystkie te niemieckie postacie, patrz D>T i T>D… Proste? Pewno, że proste…

A jak by tego było mało, to część poniższych Pra-Słowiańskich rdzeni i słów ma postać tzw. satem,.. a część tzw. kentum, więc jeśli któryś a allo-allo ma już jakiś „bul” głowy, no to teraz dopiero zacznie go łeb boleć, a właściwie pusta bania napierdalać! 🙂

Wg Mię wynika to stąd, że pierwotny wzorzec dźwięków tego tzw. PIE=PS posiadał obie te postacie, które w następstwie kontaktów z innymi ludami i ich językami, zniekształciły się przez uproszczenie, czyli ubezdźwięczniły się, czyli utraciły pierwotną dźwięczność, czyli zkentumizowały się, patrz tzw. rough breathing. Nie dotyczy to jednak Słowian i Naszego Słowiańskiego Języka!

Pisałem już o tym podstawowym zagadnieniu wielokrotnie, a ostatnio udowodniłem jego działanie na przykładzie innego giermańskiego słowa Darstellen / Dar+STeLL+eN, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/05/29/125-zrodloslow-niemieckiego-slowa-darstellen-jako-dowod-na-powszechna-wtorna-kentumizacje-czyli-utrate-dzwiecznosci-czyli-ubezdzwiecznienie-pierwotnych-pra-slowianskich-dzwiekow-wysokoenergetycz/

https://skrbh.wordpress.com/2018/06/03/126-zrodloslow-niemieckiego-slowa-darstellen-jako-dowod-na-powszechna-wtorna-kentumizacje-czyli-utrate-dzwiecznosci-czyli-ubezdzwiecznienie-pierwotnych-pra-slowianskich-dzwiekow-wysokoener/

Podpowiadam, żeby jeszcze przeczytać sobie i ten wpis, a zwłaszcza komentarze pod nim, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/29/91-katarzyna-jasinska-dziedzictwo-praindoeuropejskie-w-polszczyznie-czyli-zagadnienie-dzwieku-zapisywanego-znakiem-c-lub-t/

No to zaczynam, ale po trochu, bo tyle tego dobra jest… Czytaj dalej 

736 SKRBH 128 Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 01


https://ppt-online.org/56891

Verner’s Law, Part 1 of 3

Ari Hoptman
Published on Aug 30, 2008

Part 1 deals with the „discovery” of the first consonant shift, which, in effect, gave birth to the Germanic languages.

Verner’s Law, Part 2 of 3

Ari Hoptman
Published on Aug 30, 2008

Part 2 deals with Verner’s Law itself, an exception to the first consonant shift.

Verner’s Law Part 3 of 3b

Ari Hoptman
Published on Jun 16, 2011

Part 3 discusses some problems scholars have encountered with Verner’s Law. Those who don’t need that much information may wish to view only the last 2 minutes. (Slightly revised.)

…..

Niniejszy wpis nawiązuje do… już dwunastu wcześniejszych artykułów, w których wywiodłem źródłosłowy Pra-Słowiańskiego słowa Jantar, w znaczeniu Jąty / Jęty Dar, itp. Napisałem wtedy:

„Zwracam uwagę, na powiązanie Dawania i Podróżowania, patrz Podążać / Po+Da”/oNZ”/R”+aC’, Udać / o”+DaC‚, Drug / DRo”G, Droga / DRoGa, Drogo / DRoGo, itp.”

https://skrbh.wordpress.com/2018/04/26/119-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-07/

https://skrbh.wordpress.com/2018/04/17/118-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-06/

I oto niniejszym powracam do tego, by przy tej okazji poruszyć kilka bardzo ważnych zagadnień. Już znów widzę, że będę musiał podzielić ten wpis na co najmniej trzy, jeśli nie na więcej części, tyle tego jest, czego jak zwykle naiwnie nie spodziewałem się…

Po pierwsze udowodnię, że Pra-Słowiański dźwięk zapisywany znakiem T, (a jeszcze wcześniej dźwięk zapisywany znakiem C), w wielu przypadkach był i nadal jest pierwotny względem dźwięku zapisywanego znakiem D. Ten trzykrotnie zniekształcony dźwięk obecnie występujący w słowach w tzw. j. germańskich. Wg ofitzjalnego jęsykosnaftzfa te dźwięki i słowa są i tak starsze, od rzekomo późniejszych (i np. zapożyczonych) ich odpowiedników słowiańskich, których dźwięki zniekształcone jednak nie są,.. czyli mówić po ludzku są DOKŁADNIE TAKIE SAME, jak rzekome wzorce tzw. PIE. Bardzo dziwne,.. ale tako rzecze ofitzjalne jęsykosnaftzfo…

Po drugie w kolejnych wpisach ponownie udowodnię, że było i jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, czyli że ofitzjalna wykładnia naukowa, to zwyczajne kłamstwo jest, a Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa były i nadal są bezpośrednimi źródłosłowami dla słów istniejących w językach germańskich i nie tylko zresztą w nich.

Po trzecie wykażę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo celowo zupełnie pomija słowiańskie odpowiedniki zniekształconych np. germańskich słów kreolskich w swoich ofitzjalnych etymologiach i fyfotzeniach… bo dojczland, dojczland zawsze musi być uber alles… 

Ktoś może powie… Zaraz, zaraz… Jak to,.. dźwięk zapisywany znakiem T (a także C), jest starszy od dźwięku zapisywanego znakiem D? Nie może to być! To błąd! Nie, to nie jest błąd…

Może ktoś pamięta, że powinno być przecież dokładnie odwrotnie, czyli że to dźwięk tzw. PIE zapisywany znakiem D powinien być starszy od zniekształconego później dźwięku zapisywanego znakiem T,.. itp.

Wszystko zgadza się, ale… TA ZASADA NIE DOTYCZY JĘZYKÓW GERMAŃSKICH,.. gdzie wszystko jest zniekształcone podwójnie, potrójnie, poczwórnie i dodatkowo jeszcze na opak, czyli odwrotnie.

Oto powyżej w filmach i poniżej wiadomości dla niedowiarków patrz: tzw. prawo Grimma, inaczej pierwsza niemiecka przesuwka spółgłoskowa, inaczej reguła Raska i odpowiednio w j. angielskim Grimm’s lawFirst Germanic Sound ShiftRask’s rule

W skrócie można to opisać wzorem:

PIE = PS C/T>D (Nieme = Germanic)

Żeby było śmieszniej, to jest jakoś bardzo mało przykładów na taką wymianę dźwięków, np. patrz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Grimma

pol. ‘trzy’, łac. ‘tres’ > ang. ‘three’

https://en.wikipedia.org/wiki/Grimm%27s_law

*trit(y)ós third” Ancient Greek: τρίτος (tritos), Latin: tertius, Welsh: trydydd, Sanskrit: treta, Russian: третий (tretij), Lithuanian: trečias, Albanian: tretë *t > þ [θ] *þridjô English: third, Old Frisian: thredda, Old Saxon: thriddio, Gothic: þridja, Icelandic: þriðji, Danish, Swedish: tredje

Wiem, wiem… niczego nie zgubiłem… Potrzeba tu użyć jeszcze jedno prawo, tzw. prawo Vernera, żeby w końcu otrzymać pożądany wynik, patrz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Vernera

Prawo Vernera (ang. Verner’s law) – prawo głosowe opisujące zmianę, polegającą na tym, że praindoeuropejskie bezdźwięczne głoski zwarte regularnie zmieniają się w  germańskie zwarte dźwięczne, jeśli występują przed samogłoską akcentowaną, np. łac. ‚pater’ i staroang. ‚faeder’, gdzie ciąg zmian jest następujący:

t>θ (Prawo Grimma) θ>ð>d (Prawo Vernera)[1].

Prawo Vernera wyjaśnia odstępstwa od Prawa Grimma[2]. Istotnym aspektem prawa Vernera było wykazanie roli prozodii w przebiegu zmian fonetycznych[2].

Powtarzam jeszcze raz… i do dużo wolniej:


Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa i ich prastare znaczenia, zawsze były i nadal są pierwotnymi źródłosłowami dla bardzo wielu rzekomo Pra-Germańskich słów i nie tylko ich, zresztą…


Oczywiście ofitzjalne jęsykosnaftzfo i jego turbo-giermańscy wyznaftzy twierdzą inaczej, ale w większości przypadków opierają swe twierdzenia jedynie:

  • albo na całkowitym przemilczeniu słowiańskich odpowiedników,
  • albo na celowej manipulacji, patrz np. ofitzjalne odtfoszenia postaci słów np. tzw. PIE, itp,
  • albo… na obu tych krętactwach jednocześnie, dodatkowo połączonych z oczywistymi bezczelnymi kłamstwami…

Faktem jest, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo bardzo często jedynie przeciw-logicznie i przeciw-słowiańsko mataczy, manipuluje lub po prostu niewygodne dane przemilcza… lub zwyczajnie o nich kłamie. Tym razem jednak, nie będę potępiał ofitzjalnego językosnaftzfa w czambuł, czyli do spodu.

Nie twierdzę także (i nigdy nie twierdziłem), że wszystko to, co ofitzjalnie odkryto lub wymyślono, że to zawsze jest nieprawda, patrz poniżej. Twierdzę, że wszystko to jest jedynie przeciw-słowiańsko interpretowane, tak żeby broń Boże nawet przypadkiem nie wykazać, jak było naprawdę…

Czasem jednak wszystko samo zakręci się tak, patrz ten wpis, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo zaplątuje się w tych swoich turbo-germańskich kłamstwach, że samo wywraca się o swoje własne podstawy.

I jest jak w tym dowcipie o zającu, co to uczył się latać… Kłamstwo leci, leci, leci sobie przez lata… i nagle spada prosto na pysk, waląc o glebę z iście geirmańskim chrzęstem i pancernym łoskotem, wybijając sobie przy tym wszystkie zęby…

Śmiejecie się allo-allo? A śmiejcie się, śmiejcie,.. ale zdrowo już pierdolneliście się… i to nie raz… i jakoś odwagi wam nie staje, żeby temu nawet zaprzeczyć… 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49919

Czytaj dalej 

734 SKRBH 127 Kronikihistoryczne.blogspot.com. Konstantyn VII Porfirogeneta – De administrando imperio (O zarządzaniu państwem), czyli od czego zacząć odkłamywanie naszej historii


Constantine VII Porphyrogenitus in a 945 carved ivory.

Zgodnie z obietnicą daną tu, upowszechniam nowe polskie tłumaczenie dzieła zwanego w j. polskim „O zarządzaniu państwem”. W oryginale napisanym w j. greckim tytuł brzmiał: „Πρὸς τὸν ἴδιον υἱὸν Ρωμανόν„, co przetłumaczono na język angielski, jako „To [my] own son Romanos„. To samo zatytułowano w j. łacińskim, jako „De Administrando Imperio”

https://pl.wikipedia.org/wiki/O_zarz%C4%85dzaniu_pa%C5%84stwem

https://en.wikipedia.org/wiki/De_Administrando_Imperio

W tekście tym można znaleźć wiele bardzo ciekawych wiadomości dotyczących min. Słowian i Słowiańszczyzny, ale nie tylko. Obudziło to oczywiście gwałtowny absmak, czyli po naszemu niesmak, wśród czujnych Turbo-Niemców, Turbo-Gotów, czy innych allo-all. Pewno domyślacie się sami dlaczego… Nie zamierzam o tym bynajmniej tu, ani gdzie indziej dyskutować, bo nie jestem histerykiem i także i ta histeria nie zajmuję Mię zupełnie.

Jak już wielokrotnie pisałem, sam kronik ani nie czytam, ani na nich nie polegam, ani tym bardziej na podstawie wiadomości tam zawartych nie wyciągam żadnych wniosków. Papier wszystko przyjmie, nieprawdaż? Jest to potwierdzone także i w tym tekście, w którym twierdzi się, że nic takiego, jak wierne i nieocenzurowane tłumaczenie np. Kroniki Wincentego Kadłubka nie istnieje…

Nie mi osądzać, jak było i jest z tym, ale przyznaję, że logiczne jest, że cenzurowanie niepokornych wiadomości, jak i swego rodzaju poprawność polityczna, nie narodziła się dopiero w tzw. 21 wieku…

Przynajmniej to, może da co poniektórym… co nieco do myślenia… A i nie mam tu na myśli allo-allo, no bo oni wiadomo co… Tylko i wyłącznie Dojczland, Dojczland, uber alles… 😦

…..

http://kronikihistoryczne.blogspot.com/2018/06/konstantyn-vii-porfirogeneta-de.html

piątek, 1 czerwca 2018

Konstantyn VII Porfirogeneta – De administrando imperio (O zarządzaniu państwem), czyli od czego zacząć odkłamywanie naszej historii

Poniżej zamieszczam większą część tłumaczenia Konstantyna VII Porfirogenety – De administrando imperio (O zarządzaniu państwem) rozdziałów 1-38 , które wnosi znaczący wkład w poznaniu naszej historii przed wymyślonym chrztem Polski i jednocześnie jest zgodny z naszymi kronikami, które nazywa się bajkami.

Kim był Konstantyn VII Porfirogeneta ?

Konstantyn VII Porfirogeneta, (łac. Constantinus Porphyrogennetus, gr. Κωνσταντῖνος Ζ’ ὁ Πορφυρογέννητος, Konstantinos Porphyrogennetos) (ur. 17 lub 18 maja 905, zm. 9 listopada 959) –cesarz bizantyjski. Przydomek Porfirogeneta oznacza dosłownie „zrodzony w purpurze”.

Konstantyn urodził się w 905 roku jako dziecko pozamałżeńskie cesarza Leona VI. Dzięki zabiegom ojca został uznany za prawowitego następcę tronu, a następnie – w wieku 6 lat – koronowany na cesarza. Po śmierci ojca w 912 roku rządy w jego imieniu sprawowali kolejno: jego stryj Aleksander, patriarcha Konstantynopola Mikołaj Mistyk, i jego matka, Zoe Karbonopsina. Wywołana przez Aleksandra wojna z carem Bułgarii Symeonem stała się zagrożeniem dla istnienia Cesarstwa. Z kryzysu wydobył państwo dowódca floty Roman Lekapen, który wydał za Konstantyna swą córkę, a następnie doprowadził do koronowania siebie na cesarza w roku 920. Przez następne dwadzieścia pięć lat Konstantyn zajmował się na dworze cesarskim działalnością naukową i pisarską. Do władzy doszedł w 945 roku po śmierci Romana Lekapena. W polityce wewnętrznej kontynuował walkę teścia z powstawaniem wielkich majątków ziemskich. Toczył wojny w Italii i Syrii. Prowadził ożywioną działalność dyplomatyczną.

Konstantyn VII Porfirogeneta

Chrystus koronuje Konstantyna VII Porfirogenetę (alegoria) (945)

Najważniejszą samodzielną pracą Konstantyna jest dzieło O zarządzaniu państwem (De administrando imperio), nazwane tak przez XVII-wiecznego wydawcę Meursiusa. Autor zadedykował je swemu rodzonemu synowi Romanowi na 14 urodziny (952). Na wstępie udziela synowi rad, jak się ma zachowywać, by stać się godnym korony cesarzy bizantyńskich. Udziela mu też wiedzy, zgromadzonej przez niego i jego ojca na temat obcych ludów, ich stosunku do Bizancjum, wykorzystaniu jednych przeciw drugim. Opisał ich zwyczaje, zajmowane przez nich terytoria, ich historię. Wiedzę tą uważał za konieczną, by móc na drodze dyplomatycznej podporządkować Cesarstwu jego wrogów.

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=97594
tłumaczenie z języka angielskiego wydanie przez  GY MORAVCSIK’a Profesora z Uniwersytetu w Budapeszcie – edycja grecka i angielskie tłumaczenie R.J.H.  Jenkinsa Profesora Uniwersytetu w Londynie . Pozycja została wydana 1949 r w Budapeszcie

Czytaj dalej 

659 SKRBH 104 Adrian Leszczyński. SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE


Zapraszam na zapoznanie się z nowym bardzo ciekawym artykułem pana Adriana Leszczyńskiego, jak sam tytuł wskazuje, dotyczącego pochodzenia tzw. Sarmatów, Germanów i Słowian.

Pierwotnie tekst ten ukazał się już tu:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/

https://bialczynski.pl/2018/01/29/adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Niestety z wieloma twierdzeniami zawartymi w tym tekście nie mogę zgodzić się. Moje dwie odpowiedzi zostaną upowszechnione tu w następnych dwóch wpisach.

Oto nadszedł Nieubłagany  / Nie+o”+B+L”aG+aNy czas wytrząsanie nieprawd lub ćwierćprawd, jak obiecałem ponad trzy lata temu, przy okazji dyskusji o książce dr Makucha i zawartych tam twierdzeniach i dowodzeniach, co do  np. rzekomych tzw. zapożyczeniach od-sarmackich / osetyjskich / irańskich, rzekomo odnajdywanych w j. zachodnio słowiańskich / lechickich.

Miłego czytania i kto wie, może odważnego dowodzenia swoich racji, jak to rzekomo na stepowców przystało? 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49313

PZDRWM
SKRiBHa


SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE

WSTĘP

„Państwa silne, zwycięskie piszą swoją historię na miarę odniesionych sukcesów, niewiele patrząc na to, co faktycznie miało miejsce. Co więcej, tak samo piszą też historię słabym, biednym i przegranym. I to, co było kiedyś, dopasowują do potrzeb dzisiejszej sytuacji”. Rafał A. Ziemkiewicz Czytaj dalej 

656 SKRBH 103 10,000 lat Słowiańszczyzny potwierdzone nawet przez allo-allo!!! :-)

I oto słowo ciałem stało się! Nawet zakompleksiony allo-allo potwierdza 10,000 lat Słowiańszczyzny! 🙂

Ten wpis polecam uwadze szczególnie Sławomira Ambroziaka i Adriana Leszczyńskiego, którego nowy artykuł zostanie upowszechniony tu w następnej kolejności, a do którego to artykułu w kolejnym moim wpisie zmuszony jestem napisać moją dość szczegółową odpowiedź…

Obu Panom, jak i wszystkim innym allo-allo, alle-mieszaczom i ich wyznawcom, zwracam uwagę, na tę „skamielinę” genetyczną, kulturową i językową… Ten żałośnie zakomkleksiony allo-allo napisał, co napisał, ale nawet on, (a wcześniej zrobił to także i Tchórzliwy Grzegorz i inni) wskazali na to, że Przodkowie Nas Słowian NIE RUSZYLI SIĘ NIGDY Z MATECZNIKA TZW. PIE = PS, (Pra-Słowiański) czyli z Ojczyzny i Matecznika Pra-Słowiańszczyzny!!!

POWTÓRZĘ: SŁOWIANIE NIE RUSZYLI SIĘ NIGDY Z MATECZNIKA TZW. PIE = PS

Zwracam uwagę, że wiąże się to z pojęciem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich, patrz Tchórzliwy Grzegorz, Jamroszko, Makuch i inni niemieccy allo-allo, jak tzw. Nowi Gramatycy, a takż ich następcy, jak ojciec nazizmu Gustav/f KoSSinna, itd.

Ta ręka nie zna litości i każdy, powtarzam KAŻDY, kto będzie nawet próbował wypisywać brednie na temat pierwotność tzw. miękkiego k’/K’, patrz: K’N’, (jako rzekomo nie pochodzące od Z/SieMia), będzie miał Mię na swoim karku, a moje kły soczyście wbite w jego tętnicę szyjną! Obiecuję to i słowa dotrzymam! Wszystko wyjaśnię w dwóch następnych wpisach. Ostrzegam każdą i każdego, to nie jest zabawa…

(…) Dość panie „szlachetny szlachcicu”. Dawno nie czytałem tak debilnego tekstu i dawno nie poczułem do kogoś takiej odrazy. Współczuję ci tego jak o sobie myślisz, podnóżku pod fielkim germańskim nazistowskim butem z gównem na podeszwie… Zasłużyłeś od razu na oT(c)HLaN’, co z marszu otrzymujesz, jako jedyną należną ci nagrodę. Będziesz miał u mnie swój cały następny wpis, tak jak Tanator inny sługus nazistów, o którym nigdy nie zapominam… 🙂 (…)

Oto cytaty:

Moi przodkowie zaś są Słowianami, czyli tą grupą (linią) potomków M17, która postanowiła już nigdzie się z Europy Wschodniej nie ruszać i w konsekwencji zastygła tam w stagnacji na poziomie rozwoju swojego przodka M17 z okresu przełomu Paleolitu z Neolitem, te 10 tys. lat temu.

Podsumujmy więc pytaniem: Co czyni ze Słowianina… Słowianina? Albo Co uczyniło z Indoeuropejczyka (Euroazjaty) Słowianina?

Odp.: To, że pochodzi z tej grupy potomków paleolitycznego M17 ( inni jego potomkowie podbili starożytne Indie i Mezopotamię), której członkowie przez następne ok. 9 tys. lat nie ruszyli się z miejsca urodzenia, gdzie jej cywilizacja nie wyszła poza epokę kamienną swego protoplasty, a mimo to jeszcze istnieją.

Można to opisać też jeszcze inaczej: Słowianie, to po prostu pozostałość, zachowany cudem żywy skansen, po istniejącej w Europie Środkowej i Wschodniej neolitycznej kulturze ceramiki sznurowej Indoeuropejczyków.

Język Scytów był wtórnym, rozwiniętym językiem matecznika Indoeuropejczyków, czyli znanych nam dziś z nazwy Słowian.

…..

https://skrbh.wordpress.com/2018/01/25/100-pragermanie-indogermanie-indogermanen-czy-jak-im-tam-bylo-i-ich-co-najmniej-trzy-ojczyzny-czyli-tradycyjnie-jedna-fielka-logiczna-indogermanska-kaka-01/comment-page-1/#comment-3004

Demaskator. 2018-01-26 O 05:13

Dla lepszego zrozumienia tematu poleciłbym zapoznanie się z dyptykiem:
https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2012/02/13/cz-i-bylo-sobie-zycie-czyli-nasi-przodkowie-i-moja-zenska-haplogrupa-u5-skad-ten-rod/

https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2012/03/19/cz-ii-bylo-sobie-zycie-czyli-nasi-przodkowie-i-moja-meska-haplogrupa-r1a1-m17-podgrupa-r1a1a-m198-skad-ten-rod/

Czytaj dalej 

651 SKRBH 100 Pragermanie, Indogermanie, Indogermanen,.. czy jak im tam było… i ich co najmniej trzy ojczyzny,.. czyli tradycyjnie jedna fielka logiczna indogermańska kaka 01

The expansion of the Germanic tribes 750 BC – AD 1 (after the Penguin Atlas of World History 1988): Settlements before 750 BC  New settlements by 500 BC  New settlements by 250 BC  New settlements by AD 1


(Srogie przypomnienie dla wszystkich zdrowo wstrząśniętych i dobrze alle-zmieszanych allo-allo Adolfków i przeciw-słowiańskich nazistów wszelkiej maści, kolory, kształtu, płci, czy a bo ja wiem, czego tam?, itp. UWAGA! UWAGA! NADCHODZI! … I wy wiecie co… )

Mam takie pytania do wszystkich wyraźnie ostatnio bardzo wstrząśniętych allo-allo, alle-mieszaczy, czy tych czy tamtych nazistów i ich zwolenników:

Jak to w sumie było,.. czy Indogermanie mieli co najmniej trzy ojczyzny,.. (bo pamiętam jeszcze kilka innych, np. jedną leżącą na Wyżynie Irańskiej),.. a może jednak żadnej?

Jak wytłumaczyć to, że rzekoma ojczyzna tych hipotetycznych tzw. Pragermanów (albo ta czerwona plama powyżej, albo jednak ta brązowa poniżej) jest jednocześnie i tak oddalona od np. obszaru zajmowanego przez tzw. kulturę grobów jamowych / Yamna / Yamnaya (do niedawna oficjalnie uznawaną za najbardziej prawdopodobną ojczyzną tzw. późnego PIE),.. i jednocześnie KoSSinna usadowił w tym samym w sumie miejscu ojczyznę tych Indogermanów, czyli inaczej tych Pra-Indo-Europejczyków / Proto-Indo-Europeans?

No dobra, ale co z tzw. kulturą nordyjską?, która powstała przecież z wcześniejszej tzw. kultury ceramiki sznurowej?

Nie za dużo tych (i tak w sumie jakże niedawnych) indogermańskich niejasności?

A może z tymi Indogermanami było tak, jak twierdzą niektóre osoby, że to w sumie bardzo, bardzo niedawny rzymsko-sefardyjski wynalazek? 😈

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49291

Pragermanie, Indogermanie, Indogermanen,.. czy jak im tam było… i ich co najmniej trzy ojczyzny…

Czytaj dalej 

643 SKRBH 98 Ci, Cie”, Co, Co”Dzy, CieBie, S+Wo”J i Ta, Ta”, Te, Ti/y, To, To”, TaM, TeMi, TyM, TaM+TyM, ToBie, T+Wo”J,.. i pytanie: Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?

Old east slavic in manuscript.jpg

(Srogie przypomnienie dla wszystkich zdrowo wstrząśniętych i dobrze alle-zmieszanych allo-allo Adolfków i przeciw-słowiańskich nazistów wszelkiej maści, kolory, kształtu, płci, czy a bo ja wiem, czego tam?, itp. UWAGA! UWAGA! NADCHODZI! … I wy wiecie co… )

…..

To będzie wpis wyjątkowy, bo pierwszy raz  tu będzie on pisany na żywo. Chcę właśnie celowo na żywo udowodnić tu i teraz, że istnieje wiele pytań, co do wiarygodności powstania, przyczyn, jak i datowania, itd, tzw. palatalizacji słowiańskich.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Palatalizacja

Palatalizacja (zmiękczenie) – zjawisko wymowy danej głoski z dodatkową artykulacją  środkowopodniebienną (obok głównego zbliżenia narządów mowy pojawia się zbliżenie środkowej części języka do podniebienia), np. w języku polskim spółgłoska /p/ wymawiana jest różnie w zależności od otoczenia – w formie psa /p/ jest twarde, niepalatalne, lecz w pies przechodzi w spalatalizowane, miękkie /p’/, pisane jako: pi. Palatalizacja oznaczana jest w IPA znakiem [ʲ] w indeksie górnym, np. [pʲtʲsʲ]. Dźwięki spalatalizowane oznacza się również znakiem /’/, np. /g’/, /d’/, /f’/ (zwłaszcza w slawistyce).

W wielu językach świata, np. w niemieckim, dochodzi do zależnej od pozycji palatalizacji spółgłosek. Tak powstaje różnica między /k/ w Kuh i w Kiel. Przy wymowie /k/ w Kiel język porusza się w przewidywaniu /i/ w kierunku twardego podniebienia. Jednak w niemieckim z „nieprawidłowego“ użycia każdorazowo różnych dźwięków nie wynika żadna zmiana znaczenia.

Palatalizacją nazywamy też proces fonetyczny, w wyniku którego powstają głoski palatalne. Taki proces zaszedł między innymi w języku prasłowiańskim (stąd historycznie miękkie sz, ż, cz, dż, c, dz) i w języku polskim (stąd ś, ź, ć, dź, ń).

Spółgłoska palatalna albo miękka to spółgłoska, przy wymowie której występuje palatalizacja, na przykład /b’/ w biały, /ś/ w ślimak, /s’/ w sinus, /k’/ w kiedy. Palatalne są wszystkie spółgłoski średniojęzykowe. Niekiedy inne spółgłoski z palatalizacją określa się jako zmiękczone lub  spalatalizowane. Tego typu spółgłoski są charakterystyczne dla języków słowiańskich i uralskich, występują także w języku irlandzkim.


UWAGA! Pamiętajcie o tzw. językach syntetycznych, bo wrócę do tego jeszcze…

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49228

Ci/Te. Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?


 Czytaj dalej 

635 SKRBH 96 Vadavagni, czyli Pra-Słowiański źródłosłów sanskryckiej nazwy wedyjskiego Boga Ognia / Agni

Lord Krishna’s Lost City of Dwarka found UnderWater

Dhaval Katrodiya
Published on Oct 14, 2013

Dwaraka is one of the seven Holy Cities Ayodhya, Mathura, Haridwar, Benares, Kanchi, Ujjain and Dwaraka. Dwaraka’s majesty and beauty have been described by many poets and writers, saints and sages of ancient India. It is referred to as Golden City in Srimad Bhagavad Gita, Skanda Purana, Vishnu Purana, Harivansha and Mahabharata. It was the capital of Lord Krishna’s Kingdom. All the Islam-embracing, Christianity-coveting and Hindu-hating perverted pseudo secularists in the Government of India and all the political parties would be shocked to know that Dwaraka is not just a legend or the product of a figment of imagination but a real, concrete and terrestrial truth. Dwaraka was a well-planned city with a modern and technologically advanced harbour suitably designed to deal with the marine traffic of large ships entering the port.

One of the verses in the Bhagavada says: ‚The yellow glitter of the golden fort of the Dwaraka City in the sea throwing yellow light all round looked as if the flames of Vadavagni came out tearing asunder the sea’. Then came the deluge and Dwaraka ‚A City of Gold’ vanished under water.

Around 1500 BC, the whole Western course of India disappeared along with Lord Krishna’s Capital City of Dwaraka. This is how it was described by Vedavyasa in the Mahabharata: ‚The sea, which had been beating against the shore, suddenly broke the boundary that was imposed on it by nature. The sea rushed into the City of Dwaraka. It coursed through the streets of the beautiful city. The sea covered up everything in the city. I saw the beautiful buildings becoming submerged one by one. In a matter of a few moments it was all over. The sea had now become as placid as a lake. There was no trace of the city. Dwaraka became just a name; just a memory’.

The ruins of ancient Dwaraka city have been found under the sea following recent oceanographic studies conducted near the modern temple-city of Dwaraka. The first Archaeological excavations at Dwaraka were done by the Deccan College, Pune and the Department of Archaeology, Government of Gujarat in 1963 under the direction of an outstanding Archeologist of Ancient India H.D. Sankalia. It revealed the existence of many artefacts, hundreds of centuries old. The Archaeological Survey of India (ASI), conducted a second round of excavations under the direction of Dr S R Rao, a world renowned Underwater Archeologist. Dr S R Rao is to the discovery of the ancient town of Dwaraka, what Isaac Newton is to the Law of Gravitation or Albert Einstein to the Theory of Relativity.

Between 1983 and 1990, the well-fortified township of Dwaraka was discovered, extending more than half mile from the shore. The township was built in six sectors along the banks of a river. The foundation of boulders on which the City’s walls were erected proves that the land was reclaimed from the sea. What is amazing is that the general layout of the City of Dwaraka described in the ancient texts agrees with that of the submerged city discovered by the Marine Archaelogical Unit. (MAU) of The Archaelogical Survey of India (ASI), which carried out its work under the guidance and supervision of Dr S R Rao.


Oto przykład wiedzy, jaka znajdzie się mojej książce, która będzie traktowała z grubsza o całkowitym zakłamaniu i bezradności oficjalnej lingwistyki i nauk powiązanych, jak historiografia, archeologia,  antropologia, wobec słowiańskiego językoznawstwa, wspartego danymi genetycznymi i wniosków wynikającymi z tych danych.

Zadanie dla wszystkich, ale szczególnie dla allo-allo, alle-mieszaczy, itp, czyli spadkobierców przeciw-słowiańskiej spuścizny KoSSiny, jednego z ojców chrzestnych nazizmu, który szczególnie prześladował Słowian i ludność pochodzenia słowiańskiego.

Proszę podważyć, to co twierdzę, że Pra-Słowiańskie słowa i rdzenie są źródłosłowami dla najstarszego sanskryckiego / wedyjskiego słownictwa i potwierdza to także tzw. prawo Brugmanna, gdzie PS=PIE dźwięk zapisywany znakami e/o był pierwotny, wobec późniejszego indo-irańskiego dźwięku zapisywanego znakiem a, będącego jako zniekształceniem Pra-Słowiańskiego pierwowzoru, czyli e/o>a.

Przypominam, że wg mnie język Pra-Słowiański / PS =  język Pra-Indo-Europejski / PIE… 🙂

Vadavagni / VaDa+V+aGNi

Wadawagni / WaDa+W+aGNi

Wodawogni / WoDa+W+oGNio”

A teraz zróbcie to samo ze słowami z innych języków tzw. indo-europejskich, czy najwłaściwiej indo-germańskich… Czekam… 😈

UWAGA! Utworzyłem nowy wątek poświęcony temu i podobnym zagadnieniom, patrz:

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49185


http://ag.108.pl/index.php/forum/3-forum/16-nasza-sowiaska-spucizna/381-kroniki?p=2929

Vadavagni (woda w ogniu) mit straszliwego podwodnego ognia Aurwy (zrodzony z biodra), wszyscy męscy krewniacy Aurwy zostali wymordowani przez wrogi ród Krytawiriji, samego Aurwę uratowała matka zaszywając go w biodrze i ukrywając się na górze Himawant. Po powtórnych narodzinach z biodra matki Aurwa błyszcząc jaśniej niż tysiąc słońc, oślepił wrogów i pomścił krewniaków. Zamierzał nadto wewnętrzne swe płomienie gniewu skierować przeciw światu, ale duchy – manes przodków odwiodły go od tego czynu.

Cisnął więc płomienie gniewu do oceanu w okolicach Bieguna Południowego, gdzie płonie on jako ogień podwodny w kształcie „vadavagni-kobylej głowy” ?

Czy ‚vadavagni‚ można tłumaczyć jak to uczyniono powyżej, w kontekście jest fraza ‚ogień podwodny‚, więc może ogień wodny, bo cóż można sobie wyobrazić straszniejszego od płonących wód, wód które przecież najczęściej gaszą płomienie, czyli ratują przed pożarem, jest więc to co do istoty mitu, najlepsze tłumaczenie, bo ‚vada v agni‚ (woda w ogniu) to ogień którego nie można zgasić, więc może bezsprzecznie zniszczyć świat. Czytaj dalej 

629 SKRBH 92 Gustaf KoSSinna – jeden z ojców chrzestnych niemieckiego nazizmu, przeciw-słowiańskich uprzedzeń, a także „polskiej” archeologii, lingwistyki, itp.


Gothic and other Germanic settlements, 1800–100 BC, according to Madison Grant, The Passing of the Great Race, following Kossinna’s model (1916)


KoSSina SSie… i jest przeklęty,.. a za nim wszyscy, którzy nawiązują w jakikolwiek sposób do myśli tego ojca chrzestnego niemieckiego nazizmu! 

Garnki nie mówią, ale głusi i niemi Niemcy, czy inni przeciw-logiczni i przeciw-słowiańscy pustynni naziści, czy wyznawcy i naśladowcy jego nazistowskich pustynnych kłamstw, tego oczywiście nie wiedzo. No bo jak, skoro samodzielnie nie myślą, a jedynie posłusznie wykonują rozkazy ich odwiecznych niemieckich panów, „czystej aryjskiej, czyli indogermańskiej krwi”, czy innych biskupów?

A co mogą o tym wiedzieć, skoro nawet na określenie ich sposobu myślenia używają Pra-Słowiańskich słów, patrz ten Siedlungsarchaeologie?  Znaczenia których oczywiście nie rozumieją, albo rozumieją… i to dlatego maja takie wielce przeogromne kompleksy, bo tak bardzo podświadomie wstydzą się swojej hańbiącej przeszłości i teraźniejszości… i wypierają to nieustannie ze swoich pokręconych umysłów…

Nieprawdaż… Tanator, czy wszyscy inni dawniej allo-allo, a obecnie nofocześnie alle-mieszacze? No, na co czekacie? Obrażajcie się, już wam wolno, rozkaz wydany! Gott mit uns! Ordnung muss sein!

Tym osobom, które rozumieją, jakie przeciw-logiczne i przeciw-słowiańskie zbrodnicze debilizmy głosił KoSSinna nie trzeba wyjaśniać nic. Tym którzy tego jeszcze nie rozumieją, radzę przeczytać ten krótki tekst Adama Smolińskiego… i stanie się im trochę światło… Reszta jest napisana poniżej.

Pustynni naziści, allo-allo, alle-mieszacze, itp, wszelkiej maści, oto wasza przyszłość, czyli wieczna hańba i potępienie. To jak wiecie nie jest zabawa, więc przyzwyczajcie się… 😈😂✌️


https://bialczynski.pl/2013/01/19/adam-smolinski-czy-obecni-germanie-to-tez-ariowie/

Tu to samo w j. angielskim:

https://bialczynski.pl/2013/02/19/adam-smolinski-are-the-present-germanic-nations-aryan-too/

UWAGA! „Sprostowanie. Artykuł ten napisałem w 2013 r. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o mutacji R1a Z93, którą wyróżniali się Ariowie, czyli ci, którzy poszli na wschód Azji. Nie wiedziałem też, że to Ariowie byli potomkami Słowian, a nie odwrotnie. Właśnie dlatego w tym artykule, wtedy dla mnie, Ariowie i Słowianie, to jedno i to samo. Zatem, według obecnej wiedzy, należy stwierdzić, że Ariowie (hg R1a Z93) byli potomkami Słowian (hg R1a Z645). Z hg R1a Z645 wydzieliła się również, już typowo słowiańska hg R1a Z282, która pozostała w Europie Środkowej. Biorąc pod uwagę szlaki handlowe ze wschodu Azji do Europy oraz z Europy do Azji (północna odnoga Szlaku Jedwabnego), to przedstawiciele słowiańskiej R1a Z282 i przedstawiciele aryjskiej R1a Z93 spotykali się przekazując sobie zdobycze kulturalne i technologiczne. Pomimo tych różnic genetycznych między Słowianami i Ariami, to dla światłych Hindusów, wszyscy Słowianie to Ariowie. Dla Hindusów, Słowianie i Ariowie mieli i mają wspólny język, kulturę, a nawet charakterystyczny wygląd. Jednak, według obecnej wiedzy, rozciąganie aryjskości na współczesnych Słowian jest dużym nadużyciem, albowiem nie wiadomo, gdzie i kiedy powstało miano Aria – Szlachetny. Nazywanie Słowian Ariami jest raczej uogólnieniem. Mimo powyższych uwag, sens mojego artykułu nie zmienił się. Tzw. współcześni Germanie tym bardziej nie mają prawa do tzw. aryjskości. Ponieważ raczej nie mieli nawet szans zmieszania się genetycznego z aryjską hg R1a Z93. Adam Smoliński”

UWAGA! Utworzyłem nowy wątek  na forumbiodiversity.com, poświęcony temu zagadnieniu patrz: http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49163

…..

https://www.thoughtco.com/gustaf-kossinna-169690

How Gustaf Kossinna Mapped the Nazis’ European Empire
How an Archaeologist Fed the Nazi Greed for World Domination

Czytaj dalej