659 SKRBH 104 Adrian Leszczyński. SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE


Zapraszam na zapoznanie się z nowym bardzo ciekawym artykułem pana Adriana Leszczyńskiego, jak sam tytuł wskazuje, dotyczącego pochodzenia tzw. Sarmatów, Germanów i Słowian.

Pierwotnie tekst ten ukazał się już tu:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/

https://bialczynski.pl/2018/01/29/adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Niestety z wieloma twierdzeniami zawartymi w tym tekście nie mogę zgodzić się. Moje dwie odpowiedzi zostaną upowszechnione tu w następnych dwóch wpisach.

Oto nadszedł Nieubłagany  / Nie+o”+B+L”aG+aNy czas wytrząsanie nieprawd lub ćwierćprawd, jak obiecałem ponad trzy lata temu, przy okazji dyskusji o książce dr Makucha i zawartych tam twierdzeniach i dowodzeniach, co do  np. rzekomych tzw. zapożyczeniach od-sarmackich / osetyjskich / irańskich, rzekomo odnajdywanych w j. zachodnio słowiańskich / lechickich.

Miłego czytania i kto wie, może odważnego dowodzenia swoich racji, jak to rzekomo na stepowców przystało? 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49313

PZDRWM
SKRiBHa


SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE

WSTĘP

„Państwa silne, zwycięskie piszą swoją historię na miarę odniesionych sukcesów, niewiele patrząc na to, co faktycznie miało miejsce. Co więcej, tak samo piszą też historię słabym, biednym i przegranym. I to, co było kiedyś, dopasowują do potrzeb dzisiejszej sytuacji”. Rafał A. Ziemkiewicz Czytaj dalej 

Reklamy

643 SKRBH 98 Ci, Cie”, Co, Co”Dzy, CieBie, S+Wo”J i Ta, Ta”, Te, Ti/y, To, To”, TaM, TeMi, TyM, TaM+TyM, ToBie, T+Wo”J,.. i pytanie: Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?

Old east slavic in manuscript.jpg

(Srogie przypomnienie dla wszystkich zdrowo wstrząśniętych i dobrze alle-zmieszanych allo-allo Adolfków i przeciw-słowiańskich nazistów wszelkiej maści, kolory, kształtu, płci, czy a bo ja wiem, czego tam?, itp. UWAGA! UWAGA! NADCHODZI! … I wy wiecie co… )

…..

To będzie wpis wyjątkowy, bo pierwszy raz  tu będzie on pisany na żywo. Chcę właśnie celowo na żywo udowodnić tu i teraz, że istnieje wiele pytań, co do wiarygodności powstania, przyczyn, jak i datowania, itd, tzw. palatalizacji słowiańskich.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Palatalizacja

Palatalizacja (zmiękczenie) – zjawisko wymowy danej głoski z dodatkową artykulacją  środkowopodniebienną (obok głównego zbliżenia narządów mowy pojawia się zbliżenie środkowej części języka do podniebienia), np. w języku polskim spółgłoska /p/ wymawiana jest różnie w zależności od otoczenia – w formie psa /p/ jest twarde, niepalatalne, lecz w pies przechodzi w spalatalizowane, miękkie /p’/, pisane jako: pi. Palatalizacja oznaczana jest w IPA znakiem [ʲ] w indeksie górnym, np. [pʲtʲsʲ]. Dźwięki spalatalizowane oznacza się również znakiem /’/, np. /g’/, /d’/, /f’/ (zwłaszcza w slawistyce).

W wielu językach świata, np. w niemieckim, dochodzi do zależnej od pozycji palatalizacji spółgłosek. Tak powstaje różnica między /k/ w Kuh i w Kiel. Przy wymowie /k/ w Kiel język porusza się w przewidywaniu /i/ w kierunku twardego podniebienia. Jednak w niemieckim z „nieprawidłowego“ użycia każdorazowo różnych dźwięków nie wynika żadna zmiana znaczenia.

Palatalizacją nazywamy też proces fonetyczny, w wyniku którego powstają głoski palatalne. Taki proces zaszedł między innymi w języku prasłowiańskim (stąd historycznie miękkie sz, ż, cz, dż, c, dz) i w języku polskim (stąd ś, ź, ć, dź, ń).

Spółgłoska palatalna albo miękka to spółgłoska, przy wymowie której występuje palatalizacja, na przykład /b’/ w biały, /ś/ w ślimak, /s’/ w sinus, /k’/ w kiedy. Palatalne są wszystkie spółgłoski średniojęzykowe. Niekiedy inne spółgłoski z palatalizacją określa się jako zmiękczone lub  spalatalizowane. Tego typu spółgłoski są charakterystyczne dla języków słowiańskich i uralskich, występują także w języku irlandzkim.


UWAGA! Pamiętajcie o tzw. językach syntetycznych, bo wrócę do tego jeszcze…

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49228

Ci/Te. Dlaczego na Ty(c)H przykładach rzekoma tzw. słowiańska palatalizacja, czyli udźwięcznienie zaszła albo nie?


 Czytaj dalej 

638 Cenzura Endschuldigung Netzwerkdurchsetzungsgesetz, czyli Odwieczna Indogermańska Walka z „hate speech” i „fake newsami”, czy z wolnością słowa?

Cenzura Endschuldigung Netzwerkdurchsetzungsgesetz, czyli Odwieczna Indogermańska Walka z „hate speech” i „fake newsami”, czy z wolnością słowa?

https://skribh.wordpress.com/2018/01/10/637-sukces-newsweek-pl-musi-opublikowac-sprostowanie-od-tej-chwili-kazdy-polak-moze-zadac-prostowania-bledow-historycznych-o-polsce-w-prasie/

Nowy wątek, na http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49197
Cenzura, czyli Odwieczna Indogermańska Walka z „hate speech” i „fake newsami”, czy z wolnością słowa?


autor: Pixabay

czas wstać z kolan
Niemcom wolno likwidować wolność słowa ale w niemieckim kondominium zwanym Polen „media społecznościowe” FB i Tt już to dawno stosują, rękoma niemieckich lewackich rezydentów w kraju i za granicą…

Contral
No cóż. Niemcy chcieli cenzury to ją mają.

kazioo
Czy tam znaleźli pracę cenzorzy z Mysiej? Czy tylko szkolili z podręczników „po dziadku” tłumaczonych z rosyjskiego?

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/375858-walka-z-hate-speech-i-fake-newsami-czy-z-wolnoscia-slowa

Walka z „hate speech” i „fake newsami”, czy z wolnością słowa?

opublikowano: wczoraj · aktualizacja: wczoraj

Czy mówi Państwu coś swojsko brzmiąca nazwa Netzwerkdurchsetzungsgesetz? Tak nazywa się funkcjonująca od 1 stycznia w Republice Federalnej Niemiec ustawa o cenzurze… Endschuldigung… o przeciwdziałaniu mowie nienawiści i fałszywym informacjom w internecie. Na jej podstawie media społecznościowe, w tym m.in. Facebook, Twitter czy YouTube są zobowiązane – w ciągu 24 godzin od otrzymania skargi – usunąć ze swych stron treści uznane za „hate speech” lub „fake news”. W przeciwnym razie grozi im wysoka grzywna, nawet do 50 milionów euro.

Powyższe prawo uchwalone zostało w październiku przez wielką koalicję CDUSPD na wniosek socjalistycznego ministra sprawiedliwości Heiko Maasa, a weszło w życie od początku tego roku. I już od razu zaczęło być egzekwowane. Jedną z jego pierwszych ofiar padła działaczka Alternatywy dla Niemiec (AfD) Beatrix von Storch. W swoim noworocznym tweecie skrytykowała policję w Kolonii za rozsyłanie przed Sylwestrem komunikatów w języku arabskim:

„Co, do diabła, dzieje się w tym kraju? Dlaczego na oficjalnej stronie policji NPW[Nadrenii Północnej-Westfalii] pojawia się tweet po arabsku? Czy uważacie, że w ten sposób da się ułagodzić barbarzyńskie, muzułmańskie, dokonujące grupowych gwałtów hordy mężczyzn?”

Wkrótce Twitter usunął wpis. Działaczka AfD nie dała za wygraną i na swym koncie na Facebooku opublikowała zrzut ekranu z Tweetera razem z komentarzem:

„Nie chcę dystansować się od swojego oświadczenia. Nadal będę nazywać barbarzyńców barbarzyńcami, jeśli potrzebujemy stref ochrony przed takimi ludźmi”.

Okazało się jednak, że także ten wpis został usunięty, a Tweeter i Facebook zablokowały na pewien czas konto użytkowniczki. Prokuratura wszczęła natomiast śledztwo, czy Beatrix von Storch popełniła przestępstwo, podżegając publicznie do nienawiści.

To pierwszy głośny w tym roku przykład zjawiska zwanego Overblocking, które wkrótce – jeśli prawo nie zostanie zmienione – może stać się w Niemczech normą. Media społecznościowe, znajdujące się pod presją wysokich kar finansowych oraz napiętych terminów, będą wolały na wszelki wypadek blokować zaskarżane z zewnątrz, kontrowersyjne wpisy, niż narażać się na ryzyko płacenia grzywny. Ofiarą nowej ustawy padają już nawet rubryki satyryczne, np. Twitter zablokował parodystyczne teksty niemieckiego magazynu satyrycznego „Titanic”.

Nowe prawo stanowi jawne zagrożenie dla wolności słowa, ponieważ umożliwia eliminowanie jakiejkolwiek krytyki, oskarżając ją o „mowę nienawiści’. Media społecznościowe, zalewane tego typu skargami, będą raczej prewencyjnie usuwały zaskarżane wpisy niż traciły cenny czas na drobiazgowe analizy, czy dany komentarz spełnia warunki obowiązującej ustawy. Tym bardziej, że trzeba byłoby zatrudnić rzesze prawników, którzy codziennie musieliby sprawdzać zasadność tysięcy skarg. Dla sprawnych, dobrze zorganizowanych środowisk i grup lobbystycznych to idealne narzędzie do wyciszania w przestrzeni publicznej głosów krytyki pod swoim adresem.

Na szczęście ustawa ma swoich obrońców i zwolenników poza granicami Niemiec. Nowe rozwiązania prawne pochwalił prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka. Wiele ciepłych słów pod ich adresem można usłyszeć także w Rosji i w Chinach, gdzie podkreśla się, że niemiecka praworządność czerpie wzorce ze sprawdzonych tam modeli.

Dokąd zmierzasz, Berlinie?

autor: Grzegorz Górny Czytaj dalej

628 SKRBH 91 Katarzyna Jasińska. Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie, czyli zagadnienie dźwięku zapisywanego znakiem C lub… T

https://prezi.com/nkadpdjfkvcg/dziedzictwo-praindoeuropejskie-w-polszczyznie/

Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

Prezentacja na konferencję „W kręgu dawnej polszczyzny II”, Kraków 9-10.05.2016, kontakt: katarzyna.jasinska@ijp-pan.krakow.pl
by Katarzyna Jasińska on 26 June 2017 24
Comments (0)


Ostatnio jest tak, że dużo dzieje się i w genetyce i w językoznawstwie. I nie czuję się, żebym jakoś był przez coś rozjechany… hehehe 😎

Dlatego daję wszystkim równą możliwość rozjechania Mię i tego co twierdzę. No wszelkiej maści, płci, koloru, wieku i kształtu, mocarne młockarki i mocarni mocarze… do roboty!

Właśnie znalazłem to przedstawienie danych i nie oglądając nawet tego, bo nie mam na to teraz czasu, wrzucam to tu i tam, jako powód do rozpoczęcia dyskusji na żywo, w bardzo, ale to bardzo ważnym temacie, a mianowicie:

Czy dźwięk zapisywany znakiem T był starszy, (od późniejszego jakoś gdzieś w tzw. średniowieczu stworzonego jakoś (przez… hm… przez kogo i gdzie w sumie?), dźwięku zapisywanego znakiem C, jak twierdzi ofitzjalna nałka..?

Czy może było tak, że dźwięk zapisywany znakiem C jest RÓWNIE STARY, jak dźwięk zapisywany znakiem T, jak ja twierdzę, a za tym ofitzjalne odtwarzanie rdzeni i słów na nim opartych nie musi być poprawne, więc może być, albo jest niepoprawne?

Jest to kluczowe dla zrozumienia tzw. wtórnej kentumizacji, czyli utraty dźwięczności wzorca, czyli języka Pra-Słowiańskiego, mylnie ofitzjalnie nazywanym Pra-Indo-Europejskim / Proto-Indo-European lub inny Indogermanisch…

Przypominam, że twierdzę, że zgodnie z tzw. rough breathing  wysokoenergetyczna postać dźwięków, czyli tzw. satem jest pierwotna wobec wtórnej zniekształconej przez ubezdźwięcznienie / depalatalizację dźwięków świszczących, tzwsibilantów, do postaci tzw. kentum, patrz:

„Acoustics Sibilants are louder than their non-sibilant counterparts, and most of their acoustic energy occurs at higher frequencies than non-sibilant fricatives. [s] has the most acoustic strength at around 8,000 Hz, but can reach as high as 10,000 Hz. [ʃ] has the bulk of its acoustic energy at around 4,000 Hz, but can extend up to around 8,000 Hz.”

Z/C/S>H/G/K/T

Jestem ciekaw, jakie argumenty znajdziemy w tych danych na poparcie lub obalenie tych dwóch sprzecznych ze sobą twierdzeń. Zabawę czas zacząć…

A i jeszcze, a co jak dźwięk zapisywany znakiem C istniał w najstarszych rdzeniach wcześniej, niż dźwięk zapisywany znakiem T..?

No co o tym sądzicie? 😈


Transcript of Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

pie. *(s)ter-
*(s)ter-n-
pie. *(s)terp-
Derywaty oparte na pierwiastku *(s)terp-
ujęcie panchroniczne
Możliwości wykorzystania gniazda panchronicznegociągłość i zmiana
analiza słowotwórcza – diachroniczna i synchroniczna
łączliwość formantów
luki w gnieździe słowotwórczym
badania porównawcze
Derywaty oparte na pierwiastku *(s)terp-
ujęcie panchroniczne
‚być sztywnym, twardym, twardnieć’

Katarzyna Jasińska Kontynuanty pie. *ter-
Dziedzictwo praindoeuropejskie Czytaj dalej 

611 SKRBH 81 Polacy potomkami Ariów. 3000 lat Polski… Naprawdę?!!

Krzysztof Szumiela 20 lipca 2017 at 18:01
Zakompleksieńcy – Budda, starozytni Grecy, egipcjanie i sa Chrystus tez byli Polakami albo Ukraińcami ( trzeba to z nimi uzgodnić!) Co to za propagandowy bełkot na poziomie Małego Kazia pomieszanego z Finami czyli poje…ych turańskich Zulusów! . Coraz bardziej Polska a raczej nadwiślański euro-bantustan pod rzadami turańskich popaprańców z V kolumny – POPiSu zaczyna przypominać ugrofińński Banderland. Nagromadzenie kuriozalnych ośmieszajacych nas wishful thinkingów i ordynarnych fałszerstw to nastepny zbiór idiotyzmów „made in Ukraina” . jedno jest pewne ziemia jest płaska oparta na trzech żółwiach o imieniach Lech, Antoni i Ukrainiec . I smieszno i straszno!

Obserwator 28 listopada 2017 at 16:22
Ludzi, którzy nie mają racji poznaję po tym, że wyśmiewają adwersarzy jednak nie podają argumentów. Śmiesznie i głupio!


Polacy potomkami Ariów,.. a jakże… Także i ci posiadający haplogrupy, I1, I2, N, R1b, G, J, itp, nieprawdaż? 🙂 LOL i ROTFL!!! 🙂

Oto przedstawiam dwie strony tego samego pustynnego szaleństwa, takie nowe allo-allo ewangelie, głoszonego przez gorliwych wyznawców tradycji pustynnej. Ludzie ci mimo, że krytykują obecny ofitzjalny stan wiedzy lub siebie nawzajem, to sami ani wiedzą, ani niestety nawet zwykłą chłopską logiką nie grzeszą… Można by rzec – typowi krześcijańscy święci, co to jak bezgrzeszne watykańskie aniołki, czy inne cherubinki rozumu śmigają w przestworzach z gołymi dupkami na wierzchu, na wyrzutach ich własnej mondrości. Pamiętacie może gołębice doktora Sztrosmeyera…?

Czy w tym ich zamkniętym na cztery spusty psychiatrycznym szpitalu na peryferiach pustyni, lata z nimi także jakiś ich doctore,.. bo na to wygląda, że jednak lata? 🙂

Żeby nie było, że nie podaję argumentów, to postanowiłem założyć oddzielny wątek na forumbiodiversity.com, patrz:

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49076

… bo miałem nadzieję, że ktoś tam odniesie się do tych nawiedzonych bredni i podsumuje obie strony tego samego kartoflanego medalu… Niestety nikt tam nic w tej sprawie nie raczył napisać… Nic to.

Puszczam tu razem dwa teksty. Najpierw tragicznie durny tekst napisany przez dr Mariusza Kowalskiego, a potem tego tekstu typową i równie turbo tragicznie durną krytykę w wykonaniu turbogermanów z Sigillum Authenticum… 

UWAGA! W jakimś sensie mogę zgodzić się na nazewnictwo, jakiego w pierwszym tekście jego autor  używa w odniesieniu dla Pra-Słowian, jako „pra-Ariów”, ale uważam, że bardziej odpowiadające prawdzie jest raczej nazywanie Orłów / Ariów „potomkami Pra-Słowian”…

Drugi tekst.. No cóż… Zwracam uwagę na komentarze Adriana Leszczyńskiego, zamieszczone tamże i „rzeczowe odpowiedzi” udzielone przez Sattivasa, jak zwykle w formie. Nacieszcie oczy. 🙂

UWAGA! Zwracam uwagę, że wszyscy ci przemądrzali pisarze nie używają, bo pewno nie znają i nie rozumieją nawet tak podstawowych pojęć jak np. Z93, Z282, M417, pochodzenie, dziedziczenie, podkłady, itp, więc… o co tu chodzi?!! 😦

Ten wpis nawiązuje do poprzedniego wpisu autorstwa Adriana Leszczyńskiego, patrz:

https://skribh.wordpress.com/2017/12/07/610-skrbh-80-adrian-leszczynski-genetycy-na-tropie-pochodzenia-europejczykow-czesc-2/

Uwaga techniczna. Pogrubiłem te części tych cytowanych tekstów, z którymi się w jakiś sposób mogę zgodzić, a na czerwono zaznaczyłem te, które są zupełnie od czapy…


http://wolnosc24.pl/2016/11/20/polacy-potomkami-ariow-3000-lat-polski/

Polacy potomkami Ariów. 3000 lat Polski

Czytaj dalej 

610 SKRBH 80 Adrian Leszczyński. GENETYCY NA TROPIE POCHODZENIA EUROPEJCZYKÓW, CZĘŚĆ 2


Migration map of haplogroup R1a from the Neolithic to the late Bronze Age (c. 1000 BCE)

Z pewną taka nieśmiałością mam przyjemność powiadomić wszystkie Czytelniczki i Czytelników, że oto upowszechniam nowy wpis Adriana Leszczyńskiego, co do którego pierwszy raz mam spore zastrzeżenia. Tak, tak…

Te i Ci, co przyzwyczaili się do ciągłego cmokania i mlaskania nad tradycyjnym już wysokim poziomem wiedzy i artykułów tego autora mają teraz szansę, żeby zacząć rzucać we mnie swoimi kamieniami,.. jeśli mają jakieś i odważą się je skierować w moim kierunku…

Co z tym wpisem jest nie tak? Ano nie ma w nim nic, ale to zupełnie nic o jakichkolwiek dowodach potwierdzających tak lubiane ostatnio twierdzenie, o rzekomym pochodzeniu Słowian od Orłów, czyli zgodnie z tzw. prawem Brugmana, od Ariów…

Oczywiście zawsze można napisać, jak to robią wyznawcy południowej drogi R1a, że wszystkie dowody spalono… No ale czyż spalono także i współczesne DNA, które obecnie wskazuje, że taki pogląd to zwyczajne oszustwo? Tak, tak oszustwo,  krętactwo, matactwo, kłamstwo, debilizm, idiotyzm, kretynizm, brednie i dudy smalone, życzenie pobożne, itp.

Te i Ci, co rozumieją różnice między podkładami haplogrupy R1a rozumieją w lot, że „syn Z93 nie może być ojcem swojego dziadka M417”. Inni, no cóż…

Pisałem już o tym wielokrotnie co najmniej od 3 lat, czyli od  wpisu traktującego o rzekomym „przełomie” w myśleniu o początkach Słowiańszczyzny w polskiej nauce. Piję tu do oceny książki allo-allo inaczej dr Piotra Makucha, czyli „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków” i jego twierdzeń.

Wg niego na ten przykład, Słowianie jakoś, gdzieś, kiedyś zapożyczyli sobie np. słowo Lech / Le(c)H, Lach /  La(c)H od rzekomo scytyjsko-sarmacko-alańskich przodków Osetyńców, itp, czyli pewno to samo musieli zrobić z innymi słowami jak: Lać / LaC’/T’, Leć / LeC’/T’, Licz / LiC”, Lico / LiCo, Las / LaS, Lis / LiS, Licho / Li(c)Ho, Leszy / LeS”y, Łyko / L”yKo, Łyk / L”yK, Ług / L”o”G, Lęg / Le”/eNG, Leź / LeZ’, Łąka / La”/oNKa, Łęg / Le”/eNG, Łuk / Lo”K, Łyk, / L”yK, Ląd / La”/oND, Ład / L”aD, Łada / L”aDa, Łów / L”o”W, Łowy / L”oWy, Łap / L”aP, Lep / LeP, Lipa / LiPa, Łapa / L”aPa…

Niestety, do dnia dzisiejszego wielu nic, ale to nic z tego nie zrozumiało, albo zrozumiało, ale z różnych np. politycznych powodów ciągle łączy Lachów / Lechów z ich odległymi w czasie i przestrzeni praprapraprapra… wnukami, czyli Orłami / Ariami, patrz:

The Indo-Iranian branch

Proto-Indo-Iranian speakers, the people who later called themselves ‚Aryans’ in the Rig Veda and the Avesta, originated in the Sintashta-Petrovka culture (2100-1750 BCE), in the Tobol and Ishim valleys, east of the Ural Mountains. It was founded by pastoralist nomads from the Abashevo culture (2500-1900 BCE), ranging from the upper Don-Volga to the Ural Mountains, and the Poltavka culture (2700-2100 BCE), extending from the lower Don-Volga to the Caspian depression.

The Sintashta-Petrovka culture, associated with R1a-Z93 and its subclades, was the first Bronze Age advance of the Indo-Europeans west of the Urals, opening the way to the vast plains and deserts of Central Asia to the metal-rich Altai mountains. The Aryans quickly expanded over all Central Asia, from the shores of the Caspian to southern Siberia and the Tian Shan, through trading, seasonal herd migrations, and looting raids.

Horse-drawn war chariots seem to have been invented by Sintashta people around 2100 BCE, and quickly spread to the mining region of Bactria-Margiana (modern border of Turkmenistan, Uzbekistan, Tajikistan and Afghanistan). Copper had been extracted intensively in the Urals, and the Proto-Indo-Iranians from Sintashta-Petrovka were exporting it in huge quantities to the Middle East. They appear to have been attracted by the natural resources of the Zeravshan valley for a Petrovka copper-mining colony was established in Tugai around 1900 BCE, and tin was extracted soon afterwards at Karnab and Mushiston. Tin was an especially valued resource in the late Bronze Age, when weapons were made of copper-tin alloy, stronger than the more primitive arsenical bronze. In the 1700’s BCE, the Indo-Iranians expanded to the lower Amu Darya valley and settled in irrigation farming communities (Tazabagyab culture). By 1600 BCE, the old fortified towns of Margiana-Bactria were abandoned, submerged by the northern steppe migrants. The group of Central Asian cultures under Indo-Iranian influence is known as the Andronovo horizon, and lasted until 800 BCE.

The Indo-Iranian migrations progressed further south across the Hindu Kush. By 1700 BCE, horse-riding pastoralists had penetrated into Balochistan (south-west Pakistan). The Indus valley succumbed circa 1500 BCE, and the northern and central parts of the Indian subcontinent were taken over by 500 BCE. Westward migrations led Old Indic Sanskrit speakers riding war chariots to Assyria, where they became the Mitanni rulers from circa 1500 BCE.

The MedesParthians and  Persians, all Iranian speakers from the Andronovo culture, moved into the Iranian plateau from 800 BCE. Those that stayed in Central Asia are remembered by history as the Scythians, while the Yamna descendants who remained in the Pontic-Caspian steppe became known as the Sarmatians  to the ancient Greeks and Romans.

The Indo-Iranian migrations have resulted in high R1a frequencies in southern Central Asia, Iran and the Indian subcontinent. The highest frequency of R1a (about 65%) is reached in a cluster around Kyrgyzstan, Tajikistan and northern Afghanistan. In India and Pakistan, R1a ranges from 15 to 50% of the population, depending on the region, ethnic group and caste. R1a is generally stronger is the North-West of the subcontinent, and weakest in the Dravidian-speaking South (Tamil Nadu, Kerala, Karnataka, Andhra Pradesh) and from Bengal eastward. Over 70% of the Brahmins (highest caste in Hindusim) belong to R1a1, due to a founder effect.

Maternal lineages in South Asia are, however, overwhelmingly pre-Indo-European. For instance, India has over 75% of „native” mtDNA M and R lineages and 10% of East Asian lineages. In the residual 15% of haplogroups, approximately half are of Middle Eastern origin. Only about 7 or 8% could be of „Russian” (Pontic-Caspian steppe) origin, mostly in the form of haplogroup U2 and  W (although the origin of U2 is still debated). European mtDNA lineages are much more common in Central Asia though, and even in Afghanistan and northern Pakistan. This suggests that the Indo-European invasion of India was conducted mostly by men through war, and the first major settlement of women was in northern Pakistan, western India (Punjab to Gujarat) and northern India (Uttar Pradesh), where haplogroups U2 and W are the most common. (…)

Mam już serdecznie dość nawiedzonego pieprzenia o aryjskich różokrzyżowych wróżkach z Atlantydy, o Pra-Słowianach z Elamu, czy innego Iranu, Anatolii, czy Bałkanów, o słowiańskich krześcijanach albo o krześcijańskich Słowianach, czy innych Ariach, jako rzekomych przodkach Naszych Pra-Słowiańskich Przodków.

Wszystko to miłe, ładne i nawet fajne, ale zlitujcie się ludziska nad samymi sobą, wieźcie i zlądujcie w końcu na ziemię i zacznijcie być poważni i logiczni. To naprawdę najwyższy już czas, przestać bawić się w eschatologiczny (cokolwiek znaczy to słowo) kabaret… A… te nie będę dochodził z czego wyssane, bajki o Scytach i Sarmatach, jako rzekomych przodków Pra-Słowian, też możecie sobie wsadzić z powrotem wiecie gdzie…

Tu macie więcej o tym, https://slowianiegenetykahaplogrupy.wordpress.com/2017/11/30/nowe-wyniki-badan-genetycznych-2017-r/comment-page-1/#comment-383

UWAGA! Być może jest w tym jednak jakaś część prawdy, patrz piastowskie R1b i Polan Kijowskich, jako źródła dla tych nigdy nie istniejących Polan z Wielkopolski, sarmackich tamg, i reszty tego, co to dalej sami wiecie…

A tak przy okazji znaków…  Poczytajcie ludzi o pierwszych swargach z Mezine nad Prypecią, o swastykach w Ameryce Północnej, o kołowrotach 7,000 lat młodszych na Bałkanach odnajdywanych na stanowiskach związanych z kulturą Vinca… i zacznijcie w końcu myśleć… i bronić swoich poglądów logiczną argumentacją, a kropidłem i święconą wodą… Poniżej macie coś niecoś w tym temacie.

UWAGA! Kliknij na grafikę, żeby zobaczyć jej szczegóły!

https://indo-european.info/ie/R1a-M420_and_East_Hunter-Gatherers

…..

Uważam, że wpis Adriana Leszczyńskiego jest świetny, właśnie dlatego, że nie pisze on fantastycznych pierdół bez pokrycia i np. zwraca uwagę na bytność R1b na ziemiach między Odrą a Bugiem dużo starszą, niż komukolwiek do tej pory wydawało się i na Naszą Pra-Słowiańską ciągłość genetyczną, tu w „tym kraju”, itd. Oczywiście nie zapominam, o  kolejnym pięknym zadeptaniu przeciw-słowiańskich nazistowskich rzygowin allo-allo wszelkiej maści, kształtu, czy płci… To tak na koniec, żeby było postępowo i bezpłciowo, czyli „tryndy” po wielkojewropejsku…

No i co ma ktoś tu jajniki lub jaja, żeby zarzucić mi np. kłamstwo? 🙂

UWAGA! Stworzyłem nowy wątek poświęcony temu wpisowi na forumbiodiversity.com, patrz: 

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49094

Miłego czytania.

SKRiBHa

…..

GENETYCY NA TROPIE POCHODZENIA EUROPEJCZYKÓW, CZĘŚĆ 2

Czytaj dalej 

609 SKRBH 79 Secrets in the Dust – Persia Legacy of the Flames i indo-germańska, czyli niemiecka archeologia, lingwistyka i odwiecznie niepokalanie najprawdziwsza nazistowska propaganda

Secrets in the Dust – Persia Legacy of the Flames

„Vor langer Zeit, hinter den Wäldern jenseits der Berge”,..

…..czyli „Dawno, dawno temu, za lasami za górami”,.. ale zapisane w języku potomków dwiecznych i czystej krwi tzw. Indo-Germanów,.. które to przedziwne określenie jest używane przez nich do dziś dnia…

https://de.wikipedia.org/wiki/Indogermanische_Sprachen

https://de.wikipedia.org/wiki/Indogermanische_Ursprache

https://de.wikipedia.org/wiki/Indogermanen

Celowo zwracam uwagę na tych Indo-Germanów, czyli dzisiejszych Niemców, ich indo-germańskie, czyli niemieckie filmy, indo-germańskiego, czyli niemieckiego pierwszego króla nowożytnej Grecji, indo-germańskich, czyli niemieckich naukowców, archeologów, lingwistów, polityków… i zaprawdę powiadam Wam, na jedynie słusznie prawdziwą i niepodlegającą żadnej dyskusji,.. indo-germańską, czyli oficjalnie niemiecką, a tak naprawdę to… nazistowską wersję dziejów…

No dobrze, ale jaki to ma związek z Persją? Ano także ma…

Wszystko na co zwróciłem uwagę powyżej nie dotyczy tylko Grecji, a każdego przejawu czegokolwiek, co ma związek z tym nofocześnie naukofym indo-germańskim… bestialstwem.

Zakłamani potomkowie tych, którzy pierwsi wymyślili to indo-germańskie oszustwo nie mają przecież żadnego interesu, żeby nagle przyznać się do tego, że od dawna oni i ich „indo-germańscy” przodkowie prześladowali Słowian, kłamali, niszczyli lub fałszowali dowody i fakty, a wszystko po to, żeby ZNÓW PRZYWŁASZCZYĆ sobie cudze dzieje, osiągnięcia, tradycję, itd.

Wierzy ktoś w to, że zatwardziali i zawzięci „indo-germańscy” krętacze i inne niemieckie, czy raczej nazistowskie zbrodnicze bestie, mogliby ot tak nagle pod wpływem… no nie wiem… Wy+MioT+o”W sumienia przyznać się do popełnionych win?

Przecież to tak, jakby sami poderżnęli gardła i sobie i swoim „indo-germańskim” przodkom, a także swoim dzieciom, a dodatkowo jakby jeszcze jednocześnie nasrali sobie i im wszystkim na głowy…

Nigdy tego nie zobaczymy, ale tak, czy srak zgubi ich ich własne zakłamanie, pycha, wymieszane geny, ale szczególnie… ten ich kreolski Indogermanische Ursprache…

Obejrzyjcie trochę tych filmów co je zamieściłem poniżej, to zrozumiecie, że archeologia, językoznawstwo i wszystko, co wiąże się z tym ma swe korzenie właśnie w tym indo-germańskim, czyli prawdziwie czysto aryjsko-niemiecko-nazistowskim sposobie widzenia rzeczywistości…

A o jaki indo-germański, czyli tradycyjnie niemiecki i cywilizowany sposób widzenia rzeczywistości może mi chodzić? Poczytajcie sobie coś niecoś np. o Prusach… ale nie tych inaczej zwanych Prusakami, a o tych ludach, których Prusacy najpierw wytępili, a potem których tożsamość sobie przywłaszczyli…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pragermanie

Zwracam uwagę na słowa których Prusacy najpierw wytępili, a potem których tożsamość sobie przywłaszczyli

A przechodząc do Persji, Iranu, itp, to ten wpis i komentarze pod nim także mogę być bardzo przydatne…

https://bialczynski.pl/2014/06/11/giacomo-benedetti-indo-europejska-lingwistyka-indo-iranscy-niszczyciele-glosek/

83 Persian Words common with Other Indo-Europeans.. LONG LIST of 320 words available see description

The Holy Gathas from the Holy Avesta

http://www.avesta.org/yasna/y0to8.htm
AVESTA: YASNA (Sacred Liturgy)

https://en.wikipedia.org/wiki/Ashem_Vohu

Ashem Vohu[pronunciation?] is one of two very important prayers in Zoroastrianism. The Ashem Vohu, after the Ahunavar is considered one of the basic, yet meaningful and powerful mantras in the religion. It is also at the end of most of the prayers in the Khordeh Avesta, except a certain few, most notably the Fravarane.[1]

Prayer

aṣ̌əm vohū vahištəm astī
uštā astī uštā ahmāi
hyat̰ aṣ̌āi vahištāi aṣ̌əm

Translation:

There are many translations and all attempts done by scholars do not give an authentic translation of the original with all its possible more deeper significance(s), because they all differ significantly. For example:

„Righteousness is best (of all that is) good.
As desired, what is being desired
is truth for him who (represents) best truth.”

or:

„Truth is best (of all that is) good.
As desired, as desired, truth
is for him who (represents) best truth.”[2]

or:

„Holiness (Asha) is the best of all good:
it is also happiness.
Happy the man who is holy with perfect holiness!”[3]

…..

Może zabawimy się tu w „tłumaczenie” tej cząstki indo, a właściwie „irano-germańskiej” Avesty, hm? Tekst na czerwono poprawiony zgodnie z a) tzw. rough breathing, czyli S>H, b) H=G, c) V/W=B, i d) prawem Brugmana, czyli o>a:

aṣ̌əm vohū vahištəm astī
oṣ̌əm v/bos/gū v/bosištəm ostī
uštā astī uštā ahmāi
ušto ostī ušto os/gmoi
hyat̰ aṣ̌āi vahištāi aṣ̌əm
s/gyot̰ oṣ̌oi v/bas/gištoi oṣ̌əm

… z tym, że także S=Z, G=K, B=P, a o=e,.. P>F, itd.

601 SKRBH 76 Fart / FaRT, czyli… Pra-Słowiański Pierd / PieRD, czyli znów Pra-Słowiański rdzeń rządzi, a tzw. prawo Raska / Grimma kłania się w pas

BLOK EKIPA (109), WIESŁAW PALETA MA DOŚĆ

Wiesław Paleta

Mistrz niedościgły w akcji… Idę, a właściwie ulatniam się za ciosem, a właściwie za puknięciem, czy może bardziej pruknięciem… Zwracam uwagę na podobieństwa w odniesieniu do poprzedniego wpisu i rdzeni i słów tam opisywanych, patrz:

(…) *perd [break wind loudly] or *pezd [the same, softly] (…)

Pamiętacie jeszcze delikatną Pizdicę / PiZD+iCe„, co smakuje jak jajko, ale gorzej…

Do rzeczy. Także i w tym wpisie udowodnię, że

a) Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa są IDENTYCZNE z tymi odtworzonymi tzw. PIE,

b) odtworzone i współczesne rdzenie i słowa germańskie są zniekształcone w stosunku do tych pierwszych i pierwotnych…

Pamiętajcie, że tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański! 🙂 

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Fart_(word)

Fart is a word in the English language most commonly used in reference to flatulence. The word fart is often considered unsuitable in formal situations as it may be considered vulgar or offensive. Fart can be used as a noun or a verb.[1] The immediate roots are in the Middle English words fertenfeortan and farten, kin of the Old High German word ferzan. Cognates are found in Old Norse, Slavic and also Greek and Sanskrit. The word fart has been incorporated into the colloquial and technical speech of a number of occupations, including computing.

Etymology

The English word fart is one of the oldest words in the English lexicon. Its Indo-European origins are confirmed by the many cognate words in some other Indo-European languages: It is cognate with Greek verb πέρδομαι (perdomai),[2] as well as the Latin pēdĕreSanskrit pardateAvestan   pərəδaitiItalian fare un petoFrench „péter”, Russian пердеть (perdet’) and Polish „pierd” << PIE *perd [break wind loudly] or *pezd [the same, softly], all of which mean the same thing.

Like most Indo-European roots in the Germanic languages, it was altered under  Grimm’s law, so that Indo-European /p/>/f/, and /d/>/t/, as the German cognate   furzen also manifests.[3][4][5][6] (…)


UWAGA! Przypominam, że PIE = PS (Pra-Słowiański), gdzie P>F i D>T


Czytaj dalej 

600 SKRBH 75 Fuck / Fa/o”K,.. czyli skończmy w końcu z tym ofitzjalnym etymologiczeskim pieprzeniem,.. czyli no to jak to było pierwotnie w Pra-Słowiańskim? :-)

Origin Of The Word „FUCK”

CHRISAKABR1082
Published on Oct 9, 2009

The origin of the word „fuck”, its meanings and multiple ways to use it in a sentence.


Puk, puk,.. jest tam kto?

Pisało o tym wiele i wielu, ale jeszcze więcej jak to zwykle tylko „pieprzyło bez sensu”.  Teraz więc niniejszym ja pokażę wszystkim jak bardzo bez sensu to było. Posłuchajta, a właściwie poczytajta wszyscy, ale szczególnie i zwłaszcza ofizjalni jęsykoznaftzy i inni allo-allo, jak tam z tym angielskim pieprzonym pieprzeniem było…

Tak więc, ucune przeciw-logiczne i przeciw-słowiańskie mondrale, które do tej pory nie umieliśta i nadal nie umieta wywieść znaczenia nawet tak prostego i podstawowego słowa… Oto napiszę wam wszystkim, to co napisane być powinno, a co Gerald powiedział demonowi, który ukrywał się chyba w jakiejś flaszce, czy innym dzbanie…

Eee… no tak, ale to to już sobie musita same przeczytać, bo nie mogę tego po krasnoludzku napisać…

Zaraz, zaraz… A może to było po elfiemu, bo po krasnoludzku to wiedźmin miał chyba na mieczu „nie na potwory” wyryte… „Na pohybel skurwysynom”,.. oczywiście w wolnym tłumaczeniu… 🙂

http://www.andrzejsapkowski.pl/sostatnie.html

Tu trochę wiadomości ogólnych, a dalej przejdę do wywiedzenia źródłosłowu i prawdziwego i pierwotnego znaczenia tego tradycyjnie już bardzo zniekształconego germańskiego słowa… Fuck / Fa/o”K.

Zara, zara… No a co wszyscy z tego mojego pukania do Waszych umysłów macie zapamiętać?

Po pierwsze zapamiętajcie, że tzw. prawo Raska / Grimma wskazuje, że słowiańskie słowo Pukać / Po”K+aC’/T’,  jest IDENTYCZNE Z ODTWORZONYM RZEKOMYM  *pug– , co oznacza, że słowiańskie słowo JEST STARSZE od później zniekształconego germańskiego jakkolwiek zwał Fucka / Fukka / Fo”K+Ka, itp, patrz: P>F

Po drugie zapamiętajcie, że w ofitzjalnych etymologiczeskich fyfodach jakoś tak przedziwnie, nigdzie powyższych i poniższych wiadomości nie znajdziecie… Dzifne no nie? 😉

No to co, popukajmy teraz trochę w allo-allo i ofitzjalne jęsykosnafztfo i wszystkich innych tych, czy tamtych nazistów, ich przodków i potomków i ich przeciw-logicznych i ich przeciw-słowiańskie kłamstwa. Niech oni i ich fietza pękną razem, jak napuchnięte rybie pęcherze pławne, co to po nich jako dziecięciem będąc skakałem…  🙂

Z/S+L”aWa NaS”+yM PRa+STaR+yM Z/S+L”oW+iaN’+SKiM Z/S+L”oW+oM


https://solongasitswords.wordpress.com/2014/02/12/on-the-origin-of-fuck/

https://www.huffingtonpost.com/melissa-mohr/a-fcking-short-history-of_b_3352948.html

https://www.snopes.com/language/acronyms/fuck.asp

Czytaj dalej 

587 SKRBH 74 Słownik Rdzeni Pra-Słowiańskich – przygotowanie podstaw, czyli niniejszym rozpocząłem Wielki Marsz

Postanowiłem zacząć przygotowywać podstawy do opracowania Słownika Rdzeni Pra-Słowiańskich i ponieważ moje wcześniejsze próby zorganizowania tego przepadły, no to będzie to zrobione na chama,.. czyli z marszu, niejako jako rozpoznanie bojem / walką.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpoznanie_walk%C4%85

Rozpoznanie walką – rodzaj natarcia, a także sposób przeprowadzenia rozpoznania  taktycznego przez wydzielone siły i środki na formacje nieprzyjaciela znajdującego się w bezpośredniej styczności z wojskami własnymi, co ma na celu zdobycie najbardziej wiarygodnych informacji.

Jego celem może być zmuszenie przeciwnika do ujawnienia ugrupowania i potencjału bojowego, zamiarów jego wojsk, zmuszając go do reagowania na prowadzone natarcie.

Ten rodzaj natarcia powinien zmusić przeciwnika do ujawnienia rzeczywistych pozycji lub punktów oporu, systemu zapór ogniowych. Ma ono na celu również zdobycie dokumentów, nowych typów uzbrojenia i sprzętu oraz wzięcie jeńców. Rozpoznanie walką prowadzi się w czasie przygotowywania działań lub w trakcie ich trwania, gdy zdobycie pożądanych informacji innymi sposobami jest niemożliwe. (…)

Oto jak to zrobię: Czytaj dalej