208 Tomasz Wróblewski o szczycie maltańskim: Europa i jej lewicowe samobójstwo

Tomasz Wróblewski

akt. 10.11.2015, 18:41

Tomasz Wróblewski o szczycie maltańskim: Europa i jej lewicowe samobójstwo

W Polsce lewicowe media i odchodząca koalicja grzmi, że na tak ważnym szczycie zabraknie polskiego głosu. A jakiż to był ten nasz głos w sprawie uchodźców? Dotychczas dyskusja sprowadzała się do technicznych ustaleń, kto i ilu przyjmie imigrantów. Teraz pojawił się pomysł płacenia łapówek państwom-gangom w Afryce i Turcji. 2 mld euro za pilnowanie imigrantów, żeby mniej ich wsiadało na łódki – pisze Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny „Wprost”, w felietonie dla Wirtualnej Polski. – Skoro nie mamy nic do powiedzenia, to może i lepiej, żeby nikt tam nie jechał. W tym zbiorowym samobójstwie Europa świetnie sama sobie radzi – dodaje publicysta.

W rozpalonej debacie nad maltańskim szczytem, powracają: czeski premier, kolizja kalendarzy, konstytucyjne intrygi i złośliwe memy. Zabrakło tylko polskiego stanowiska. Nie kto, ale co powinien głosić w imieniu Polski na unijnym szczycie.

Miesiąc temu w Paryżu, premier Kopacz za dobrą monetę przyjęła zapewnienia kanclerz Merkel, że to tylko przejściowy kłopot i jak wszystkie kryzysy wcześniej, Niemcy zasypią także ten kryzys pieniędzmi. Polska ugości 12 tysięcy osób, Berlin zapłaci, uchodźcy zwieją z powrotem na Zachód i po problemie. Czytaj dalej