218 Paradygmat… czyli w sumie to co właśnie..? Ano znów słowiański źródłosłów kłania się! :-)

Cały poniższy tekst jest rozwinięciem odpowiedzi udzielonej tu:
http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/11/15/ziemia-naszym-domem/#comment-12604

Zapraszam wszystkich na http://www.forum.jawia.pl


http://synergiaenergii.blogspot.co.uk/2011/12/dzieje-szesciu-pojec.html
(!UWAGA! Bardzo polecam to miejsce, bo jest genialne i zawiera wspaniałą Wiedzę!!!) 

Zacznijmy od początku, czyli zobaczmy najpierw, co to takiego jest ten cały tzw. paradygmat…

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Paradygmat
Paradygmat – stały pryzmat percepcji rzeczywistości. Zbiór teorii i zasad, któremu powszechnie hołduje większość naukowców, mimo że wiedzą oni doskonale, że teorie te nie mają większego sensu i wkrótce (to znaczy zaraz po tym jak wymrą) teorie te okażą się całkowicie niesłuszne. Ewentualnie z paradygmatem mamy do czynienia, gdy młodzi naukowcy nigdy nawet nie zastanowili się nad tym, że świat może wyglądać inaczej, niż ich tego nauczono.

Geneza

Powodami tworzenia się paradygmatu są:
– lenistwo intelektualne większości naukowców, którym nie chce się wymyślać niczego nowego;
– kasa – czyli dostęp do żłoba (czyt. grantów), który jest uwarunkowany udawaniem wiary w paradygmat;
– układy towarzysko-personalne, które powstają na konferencjach naukowych – ogólnie wiadomo, że większość zasad paradygmatu naukowego jest ustalana po odpowiedniej liczbie wypitych piw (i mocniejszych alkoholi) w kuluarach.

Mechanizm rewolucji naukowej, czyli zmiany paradygmatu

Jak już wcześniej wspomniano, paradygmat jest tworzony przez stare wygi naukowe, które po wypiciu odpowiednio słusznej ilości alkoholu ustalają jego zasady poprzez porozumiewawcze mrugnięcia lewym okiem i poklepywanie się po plecach. W krajach na wschód od Łaby wymaga to dodatkowo wykonywania tzw. niedźwiedziego uścisku i ceremonii brudzia.

W tym samym czasie, młodzi, naiwni naukowcy prezentują wyniki swoich badań w formie wykładów, których nikt nie słucha i plakatów, których nikt nie ogląda (przynajmniej nikt ważny). Wykłady te dowodzą, że paradygmat ustalany właśnie w kuluarach przez stare wygi jest całkowicie błędny. Stare wygi doskonale o tym wiedzą, ale wcale im to nie przeszkadza.

Młodzi, po kilku konferencjach zaczynają się orientować co jest grane. Stare wygi powoli wymierają. Młodzi się starzeją i robią się sfrustrowani, że nikt nie chodzi na ich wykłady, co skutkuje coraz częstszym zaglądaniem do kieliszka. Po wymarciu starych wyg, odpowiednio zalkoholizowani i postarzeni dawni młodzi przejmują ich rolę, zaprzestając bywania na wykładach, a zamiast tego koncentrując się na ustalaniu nowego paradygmatu w kuluarach.

…..

A teraz na poważniej 🙂 Czytaj dalej

193 SL”oWiaN’SKie ZNaKi oDDzieLa+ja”Ce, CzyLi SL”oW+iaN’SKi Z’+Ro”D+L”o SL”oW TZW. HLe(c)H(K)ieHo Dia+C/KRiT+iC/K+o”S

Z”+Ro”D+L”o ZeRKa Nie Na oS’+RoDu… a Na Co..? jeS'(T)+(i)Li Nie Na To, To SPo+ZieRa Na NiCe”, czy NiC+oS’C’/T’?!!

„Zażółć gęślą jaźń”

ZaZ”o”L”C’ Ge”S’La” jaZ’N’

Ten wpis powstał min. z z powodu konieczności ujednolicenia zapisu dźwięków, tak aby KAŻDY/KaZ”Dy mógł go stosować do PORÓWNYWANIA/ Po+Ro”WNy+WaNia RDzeNi SL”o’W, w różnych językach, a szczególnie w językach Od-Przed-Słowiańskich/ oD+PRzeD+SLoWia+N’SKi(c)H.

Oto moja propozycja zapisu dźwięków jak i częściowo nazewnictwa, dot. zwłaszcza języka słowiańskiego (choć nie tylko). Poniższy opis dźwięków dokonany został za pomocą zwyczajnych znaków tzw. graficznych, czyli tzw. liter tzw. abecadła tzw. łacińskiego, bez użycia polskich znaków odróżniających / tzw. diakrytycznych.

A=a, Ą = a”; B=B; C=C, Ć=C’, CZ=Cz/C”; D=D, DZ=Dz, DŹ=Dz‚, DŻ=Dz”; E=e, Ę=e”; F=F, G=G, H/CH=H/(c)H, I=i, J=j, K=K, L=L, Ł=L”, M=M, N=N, O=o, Ó=o”, P=P, R=R, RZ=Rz/R”, S=S, Ś=S’, SZ=Sz/S”, T=T, U=u/V=v***, Y=y, Z=Z, Ź=Z’, Ż=Z” Czytaj dalej

192 GL”oSo”/ujMy!!! Co było PieRWej, tzw. grecka GLoSSa, czy słowiańska GL”oSKa, co GL”oSi GL”oS’Ny GL”oS GoL”oSL”oWNeGo GL”oSoWaNia, GDzie? Na GL”aZa(c)H…


Tablica z tekstem wyrytym głagolicą

GL”oSo”/ujMy!!! Tzw. grecka GLoSSa, czy słowiańska GL”oSKa, co GL”oSi GL”oS’Ny GL”oS GoL”oSL”oWNeGo GL”oSoWaNia, a gdzie??.. na GL”aZa(c)H!

Zrobię dziś moje własne słowiańskie GŁ”oSoWaNie.

Przedstawiam Wam dwóch kandydatów do porównania:

1.
Język „starożytny”… czyli tzw. mykeński/ahaiski/grecki i „jego” rdzenie i słowa… i wytłumaczenie ich znaczenia, czyli źródłosłowu, czyli tzw. etymologii, patrz:

https://skribh.wordpress.com/2015/04/21/56-zrodlo-slow-a-co-to-takiego/

czy…

2.
Język „nowożytny”… czyli słowiański i jego słowa…

Który język jest starszy? Oceńcie to sami, na podstawie przykładów poniżej i ZaGL”oSujCie! 🙂

Czytaj dalej

182 Językoznawcze kłamstwa, czyli tzw. greckie ἀ-/a-, czyli tzw. PIE n̥-, czyli… słowiańskie Nie, którego jakoś nie podaje się w allo-allo „źródłach”…

Dokonano poprawki 09 i 08.10.2015.

Przy okazji poszukiwania znaczenia tzw. greckiego słowa aSPiS (tarcza, szczyt), sam odnalazł był się doskonały i przy okazji krótki przykład, jak opisać kolory ślepcom, czy raczej bardziej, jak wytłumaczyć „niewiernym”, jak bardzo zmanipulowana jest ta „nauka”, zwana (germańskim) językoznawstwem…

Ktoś potrzebuje więcej dowodów?

Zapraszam więc do czytania tego sieciopisu. Dostanie tego do „bulu”, bo Nie odpuścimy aNi na milimetr, dopóki strong>Nie „wtrącimy” wszystkich przeciw-słowiańskich kłamców w NieByT NiCoS’Ci!!!

NiC, NiCzeGo, NiCzeMu, NiKT, NiKoGo, NiKoMu…
N ->N’ ->Ni ->Nie -> N’e -> Ne -> N0 -> Na ->a /ἀ-… aNi… 

UWAGA!

NiC, NiCzeGo, NiCzeMu – to rdzeń N, w formie tzw. satem, dla rzeczowników „nieludzkich” a

NiKT, NiKoGo, NiKoMu…– to ten sam rdzeń N, w tyle, że w formie tzw.
centum/kentum/hentum, dla rzeczowników „ludzkich”

Powyższy wzór zmian i zniekształceń, jest zgodny z tzw. paradygmatem dźwiękowym tzw. PIE (obok siębie istniały równolegle obie formy satem i centum/kentum/hentum), jak i twierdzeniami niektórych spośród germańskich „naukowców”, że dźwięk tzw. PIE, zapisywany obecnie znakiem graficznym „e”, został później w okresie późnego PIE lub „post/po-PIE” (jak zwał) przekształcony, (zniekształcony) w inny dźwięk, np. w tzw. indo-irańskie „a” itp… Jeśli ktoś przyjrzy się różnym zniekształceniom i porówna je, to wg mnie okaże się, że ISTNIEJĄ PODOBIEŃSTWA między zniekształceniami i tymi tzw. indo-irańskimi… jak i tzw. greckimi… o czym będzie szerzej, przy okazji wpisu o liczebnikach itp. Podpowiadam, gdzie i czego ciekawego, można poszukać samemu sobie, na nie odległą już przyszłość…

Wracając do dowodów przeciwko rasistowskim przeciw-słowiańskim mataczeniom, wystarczy samemu porównać poniższe dane:

Czytaj dalej

176 Słowiański źródłosłów „łacińskiego” FoRuM, „greckiego” PHoRA, jako PoRa itd? Odpowiedź na uwagi „zapiskidumania” z dnia 2015-09-03

Przepraszam, za opóźnienie, ale tak wyszło. No i proszę bardzo, oto mamy tu bardzo dobry przykład, jak można krok po kroku zeskrobywać nieprawdę lub manipulację… Wystarczy tylko poskrobać jeden rdzeń, który sam nagle łączy się z innym, a tamten jeszcze z innym… i od słowa do słowa zaczyna się rozmowa! 🙂


Sami zobaczcie: słowiańska PoRa – tzw. greckie PHoRa – i tzw. łacińskie FoRuM, czy to jedno i to samo?!! I co Wy na to? Ma to sens? Sam nie wiem, ale dowiem się! Strzelam w ciemno, nic w sumie o tych wszystkich słowach nie wiedząc, ale zakładając, że one wszystkie są ze sobą powiązane i że można znaczenie i źródłosłów tych tzw. greckich i łacińskich słów… wyprowadzić od słowiańskich rdzeni.

Zobaczymy, czy mam rację, ale tymczasem przyjrzę się teraz twierdzeniom „zapiskidumania” i spróbuję je dla zasady niecnie obalić! 🙂 Przy okazji tego może uda mi się dorzucić to, co mi intuicja podpowie, a internet przyniesie. Taki mam zamiar i podstępny plan. Ciekawe czy mi uda się to, czy i tym razem słowiańskie rdzenie udowodnią swoją nadrzędne miejsce, w stosunku do tzw. greckich, łacińskich, germańskich, irańskich czy innych słów, nie zapominając o rdzeniach tzw. PIE, z których rzekomo wszystko to wywodzi się..? Czytaj dalej

168 O semickich skrobaniach, alfabetach, źródłach i ich powstaniu, a także o problemach z ich odczytywaniem i wiarygodnością 01

Trochę przypadkiem, o ile można tu mówić o przypadku, bo kto nie szuka, ten raczej znajduje nic… Oto zbiór 23 króciutkich 2-6 minutowych filmików traktujących o semickich skrobaniach, alfabetach, źródłach i ich powstaniu itd, a także problemów z ich odczytywaniem i wiarygodnością.

Polecam obejrzenie wszystkich tych bardzo ciekawych źródeł, a także pozostałych widocznych na kanale użytkownika youtube – Jeff A. Benner, czyli https://www.youtube.com/channel/UC6JJpa_DEnsRZEgGk7yEGAQ.

Pragnę zwrócić uwagę, na co i raz pojawiające się wiadomości, które podważają wiarygodność, tego co oficjalna propaganda pustynna usilnie próbuje nam wmówić, że te ich „źródła, tradycja, dzieje” itp, są „prawdziwym i nieomylnym słowem bożym” itp… Ta seria udowadnia, że jeśli tak rzekomo było, jak twierdzą przeróżni wyznawcy tradycji pustynnej… no to mowa jest tu o jakimś roztrojeniu lub więcej pustynnej obrzezanej jaźni!!! 🙂

Proszę zwrócić uwagę na zapożyczenia od-perskie, od-greckie, od-rzymskie, od-aramejskie i każde inne w tzw. j. hebrajskim i jak to z tym wszystkim było, kto i kiedy używał i kto i kiedy i dlaczego i jak ODTWARZAŁ ten tzw. „język hebrajski” itd.

Na koniec końców, litościwie dorzucę tylko jeszcze jeden malutki kamyczek, jak PRYMITYWIZM POJĘCIOWY tzw. „autorów źródeł pustynnych”, którzy pojęć wyższych, jak np. SŁaWA, czy np. CzeLuŚĆ itp, uczyli się DOPIERO od tzw. Greków – patrz część 17!!!

A działo się to dlatego, że te „biblijne autory+tety” to proste beduiny były, panie, co to ich jacyś tam przodkowie, pieszo przeganiali stada kóz i owiec po stepie i dość często wyrzynali obcych i swoich, jak popadło, albo zwyczajni zmyślali, że to robili, dla dodania sobie znaczenia!!! Dla niewiedzących, przypominam „biblijny problem z wielbłądem” i jego rzeczywiste pojawienie się w tamtym rejonie… hehehe 🙂

http://historia.focus.pl/archeologia/archeolodzy-wskazuja-blad-w-biblii-1441

Wielbłądy są wymienione jako zwierzęta juczne w biblijnych opowieściach o Abrahamie, Józefie i Jakubie. Historycy szacują, że dzieje spisane w Starym Testamencie miały miejsce między 2000 a 1500 r. p.n.e. Naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie twierdzą, że wielbłądy zostały udomowione w Izraelu dopiero ok. wieku później, czyli bliżej 900 pne.

To bezpośredni dowód na to, że Biblia jako całość powstała znacznie później niż opisywane w niej zdarzenia – twierdzą naukowcy.

By znaleźć pierwszego wielbłąda, naukowcy posłużyli się metodą datowania radiowęglowego i przeanalizowali najstarsze znane kości wielbłąda, znalezione na Półwyspie Arabskim. Oceniono, że kości pochodzą najwcześniej z X wieku p.n.e., tj. z okresu o wiele późniejszego, niż datuje się panowanie opisanego w Biblii króla Dawida.

Ocenia się, że starsze szczątki wielbłądów należały do dzikich zwierząt, które żyły w okresie Neolitu lub wcześniej. Czytaj dalej

153 Sprostowanie do 152. Słowiański źródłosłów słowa Afrodyta, Aphrodite, aPa(H)+RoDiTe, czyli WoDa+RoDiT, czyli W WoDzie RoDzoNa,.. Z WoDy ZRoDzoNa,.. jako kolejny przykład rasistowskich przeciw-słowiańskich uprzedzeń w językoznawstwie

No i stało się, czyli oto wady pisania na szybko. Niniejszym podaję nowy źródłosłów do słowa Aphrodite, aPHRoDiTe, aFRoDyta, zgodny z tzw. prawem Raska/Grimma i oficjalnymi wywodzeniami znaczeń słów, jako aPaH+RoDiTe, czyli WoDa+RoDiT, czyli W WoDzie RoDzoNa, Z WoDy ZRoDzoNa.

Przy okazji proszę zobaczyć, jak wybiórcza jest wiedza zawarta w różnych źródłach. Trzeba ją układać jak mozaikę… a i tak z niej czasem niewiele wynika, jeśli „patrzy” się na nią od spodu lub od tyłu, albo z boku, albo „patrząc” w ogóle ma się oczy usilnie zamknięte, żeby nie daj Boże niczego „złego, grzesznego, nieodpowiedniego” przypadkiem gdzieś nie zobaczyć… nieprawdaż panowie oficjalni językoznawcy, jak np. prof. Beekes z Leiden University? Czytaj dalej

152 Słowiański źródłosłów słowa Afrodyta, Aphrodite, a+PH+RoDiT, czyli NieWyRoDzona, jako kolejny przykład rasistowskich przeciw-słowiańskich uprzedzeń w językoznawstwie


Aphrodite of Milos (c.100 BC), Louvre
(NieWyRoDzona z MiŁoSTi?)

Kolejny tekst skrobnięty na szybko, a wynikły niespodziewanie przy okazji poprzedniego wpisu o słowiańskim źródłosłowie tzw. greckich słów, na przykładach rdzeni SRM -> HRM. https://skribh.wordpress.com/2015/08/26/151-01-slowianski-zrodloslow-slow-zbudowanych-na-rdzeniach-crm-zrm-srm-hrm-grm-krm-na-przykladzie-tzw-greckiego-rdzenia-herm/

Ktoś już wie, jakie jest pochodzenie i znaczenie tzw. greckiego słowa Afrodyta, Aphrodite itp?

Zobaczmy, czy wiemy że coś wiemy, czy jedynie wydaje się nam, że to robimy, bo tak nam powiedzieli inni niby mądrzejsi od nas… co niby wiedzą więcej albo domyślają się że wiedzą więcej… albo może tylko tak sobie mówią…

Czytaj dalej

151 01 Słowiański źródłosłów słów zbudowanych na rdzeniach CRM, ZRM, SRM, HRM, GRM, KRM, na przykładzie tzw. greckiego rdzenia HeRM


Herma of Demosthenes from the Athenian Agora, work by Polyeuktos, c. 280 BC, Glyptothek.

Jednym z dawnych pomysłów dotyczących pisania tu wpisów, było tworzenie treści artykułów na szybko, z konieczności nagłej odpowiedzi na coś, co właśnie pojawiło się. Odpowiedzi może nawet w zgrubnej, nieco tylko obrobionej postaci, miały być później dopracowane, także przez odpowiadanie na kolejne uwagi czytelników. Wiele artykułów było pisanych właśnie w taki sposób, tyle że nie było potem powodu, by dopracowywać je. Tym razem będzie inaczej, bo od początku zakładam, że będzie to tylko wstępny szkic, a nie skończony wpis, gotowy do opublikowania. Zaznaczam, że jest to rozpoznanie bojem, bo temat który zaczynam drążyć, to grzęzawisko…

Spróbujmy więc napisać coś na szybko na temat zapożyczeń od-słowiańskich, nigdzie nieodnajdywanych jakimś magicznym cudownym trafem lub przyczyną, przez oficjalnych a zwłaszcza germańskich i greckich językoznawców, jak i wszelkich innych wyznawców tej przeciw-słowińskiej dziedziny, czy też szkoły „naukowej”.

Niektórzy z czytających tu treści, może już mieli okazje zapoznać się z zamieszczonymi tu tekstami o językoznawstwie, a tzw. języku greckim szczególnie. Jeśli jeszcze tego ktoś z czytających ten wpis nie zrobi był nieopatrznie, niech to zrobi, czyli zapozna się z nazewnictwem i problemami wymowy dźwięków odnajdywanych w tzw. j. greckim, od tzw. proto-greckiego, przez tzw. j. mykeński/ahaiski itp, patrz zwłaszcza tzw. rough breathing itd.

W skrócie napiszę, że chodzi o to, że istnieje potwierdzona zasada tzw. rough breathing w tzw. j. greckim i jego bezpośrednich przodkach, że dźwięk zapisywany obecnie jako znak graficzny „H”, od pewnego już czasu jest współcześnie NIE WYMAWIANY przez współczesnych tzw. Greków, a wcześniej różnie z tym było… czyli pisząc najprościej jak można, oznacza to, że jeszcze tzw. Mykeńczycy/Ahaiowie i ich przodkowie, przybywający z północy i północnego wschodu na tereny dzisiejszej tzw. Grecji, gdzieś ok. 4000 lat temu (tzw. 2000r pne), zamiast tego niewymawianego dzisiaj „H”, wszystko na to wskazuje, że wymawiali inny dźwięk zapisywany współcześnie znakiem graficznym „S”…

Jeśli ktoś tego jeszcze nie pojął, jako „prawdy objawionej”, to niech tego nadal nie robi, a sam poczyta tu i tam, o co w tym tzw. rough breathing chodzi.

Przejdźmy zatem do rozpatrywania pierwszego przykładu, jak to z tymi zapożyczeniami od-słowiańskim w jakiejś tam grece było i nadal jest, na przykładzie „greckiego” rdzenia HeRM i słów na nim opartych. Czytaj dalej

109 Nowe źródła 03

Kilka bardzo ciekawych źródeł 50% w j. polskim. Szczególnie polecam nr 10 ze względu na olbrzymią ilość informacji, a szczególnie tabelka ze zniekształceniami i zmianami, jakie rzekomo miały miejsce w różnych językach tzw. indo-europejskich, od ich rzekomego źródła, czyli tzw. j. Proto-Indo-Europejskiego (PIE). Jest tam bardzo ciekawe podejście do tzw. „ojczyzny PIE” jak i problemu tzw. satem-centum/kentum… Muszę powiedzieć, że bardzo ale to bardzo ta praca dała mi do myślenia, mimo, że nie zgadzam się z nią w 100%, to daję jej 90% tego co myślę, o powstaniu tzw. języków indo-europejskich. Sami zresztą zobaczcie ile ciekawych informacji, jest w każdej z nich.

Uwaga! Niektóre z nich to wg mnie przeciw-słowiańskie manipulacje, jak np. pozycje 7 i 9…

1.
http://www.mimuw.edu.pl/polszczyzna/PTJ/b/b60_011-015.pdf
BULLETIN DE LA SOCIÉTÉ POLONAISE DE LINGUISTIQUE, fasc. LX, 2004
ISSN 0032–3802
JACEK PERLIN
Ile było w historii języka polskiego przypadków wpływu pisowni na ewolucję praw głosowych lub wymowę poszczególnych wyrazów?

2.
http://www.linguistica.umk.pl/teksty/01_sawicka.pdf
L I N G U I S T I C A C O P E R N I C A N A Nr 1 (1) / 2009
Irena Sawicka
Uniwersytet Mikołaja Kopernika Instytut Filologii Słowiańskiej
O geografii fonetycznej Europy (na podstawie fonetyki południowo-wschodniej Europy)

3.
http://www.mimuw.edu.pl/polszczyzna/PTJ/b/b60_207-215.pdf
BULLETIN DE LA SOCIÉTÉ POLONAISE DE LINGUISTIQUE, fasc. LX, 2004
ISSN 0032–3802 Warszawa 2002
RENATA GRZEGORCZYKOWA
Problem uniwersaliów, genezy i rozwoju języka (Refleksje w związku z książką Jean Aitchison: Ziarna mowy
Czytaj dalej