458 SKRBH 43 Why Yamnaya Didn’t Contribute to Corded Ware – On Circularity and Perpetuated Talks


Brandt et al. (2013): associated mtDNA groupings expand and retreat in European prehistory. Note that each grouping reflects a different pattern of transitions between archeological periods.

Szanowne Czytelniczki i Szanowni Czytelnicy…

Już tak mam, że jak coś mnie zaciekawi, to szukam i czasem wpadam na takie ciekawe ciekawostki jak ten wpis poniżej, który wskazuje na różne fakty, które podważają twierdzenie, o tym że rzekomo tzw. kultura sznurowa / toporów bojowych / Corded Ware culture, zwał, jak zwał… wywodziła się z kultury jamowej, Yamna / Yamnaya / Pit Grave culture / Ochre Grave culture!!! 🙂

Ograniczę się tylko do tego że napiszę, że w zacytowanych na dole komentarzach German Dziebel, („ruski troll z Leningradu”, pewno chazarskiego pochodzenia,.. którego bardzo w sumie lubię), walnął typowego nadętego germańskiego babola, jak to na ofitzjalnych jęsykoznaftzóf przystało,.. aczkolwiek on sam raczej takim tępym typem to nie jest, przynajmniej ja go za takiego nie mam… (Pisze o błędach w wywodzeniu tzw. satem / kentum, itp.)

To, co napisał: (…)The glottalic theory of IE consonantism can’t be rejected, hence it’s possible that Germanic is one of the most archaic IE dialects from the point of view of the stop system. (…)… hm… No cóż… każdemu czasem odbija… albo może gorzej…  ta ich ofitzjalna fietza, jaką przyjęli przez czas ich ofitzjalnego nauczania,.. hm… lasuje umysły pewno do śmierci… Mam nadzieję, że rozumiecie, co mam na myśli… i nie pomyślicie, że ta jedna niema mondrość przekreśla wszystko to, co wypływa z tego wpisu… Dla mnie ten wpis to granat wsadzony głęboko w otłuszczone dupska wszystkich, którzy polegają na naukach ofitzjalnych profesoróf…

BOOOOOOM!!! 🙂

Miłego czytania o tym, o czym rozprawiamy tu ostatnio, czyli… o „północnej drodze R1a”… 🙂

SKRiBHa

…..

https://rokus01.wordpress.com/2014/12/29/why_yamnaya_didnt_contribute/

Why Yamnaya Didn’t Contribute to Corded Ware – On Circularity and Perpetuated Talks

December 29, 2014

The ‘West Hunter’ anthropo-weblog of Cochran and Harpending apparently intends exciting reading ‘against the grain’ on intelligence, race and culture. Hence, I was aghast to recognize group thinking rather than truly independent innovation. I didn’t expect nourished ‘truths’ to skew their views and incite the exclamation of unsupported claims. This practice exactly induces the circularity of Kurganist views on the origin of Indo-European languages that center on Yamnaya horse riders from the Pontic-Caspian region, ie. Ukraine. Since apparently this hypothesis was hailed as the politically correct version of the Nazi pet hypothesis that instead centered on the archeological Corded Ware horizon between Rhine and Volga, proponents of many academic circles thrive on the notion that any argument against may be discounted as suspicious. But what’s the pressure worth to defend an alternative truth when this inspires to utter a statement as this: ‘Blond hair maps pretty well into Corded Ware territory, which suggests that it came in with the Yamnaya.’ (Cochran in ‘Faster than Fisher’, 22-11-2014)? Besides being unsupported by the current data, this fabrication of would-be facts is actually part of a larger circularity that totally depends on the same old gut feelings.

Without the intention to harm their fundraising plea for a ‘tax-deductible contributions to their blog’, I’d bet they wouldn’t get a coin if the authors weren’t such a Kurganists. Corded Ware that got their blond hair from Yamnaya, certainly a bold statement and maybe even worse than it looks. I urged him please to read Mallory himself, since Yamnaya and Corded Ware really were two different cultures:

‘Lothar Kilian isolated twenty-three diagnostic features. He argued that the Corded Ware burials possessed a series of traits not found in the Pontic-Caspian – amphorae, cord-decorated beakers, battle-axes – which are the essential markers of the Corded Ware culture. In contrast, the steppe burials utilized egg-shaped pottery, hammer-head pins, ochre and a variety of burial postures unknown in the Corded Ware horizon. While there may be some generic similarities, Kilian concluded that the specific differences do not support an historical connection between the two regions.’ (Mallory, 1989)

Czytaj dalej

107 Gdzie podziali się „odwieczni Germanie czystej krwi”, czyli o co tak naprawdę chodzi z tymi wszystkimi „germańskimi” haplogrupami? 01

https://i1.wp.com/www.techpedia.pl/files/11776.jpghttp://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ad/Frequency_of_R1a_in_Europe.png/800px-Frequency_of_R1a_in_Europe.png
Występowanie haplogrupy R1a w Europie wg. wikipedia.

~kew – 27.02.2012 (21:34)
….ważne jest, że haplogrupa R1a1 czyli slowiańska zamieszkuje nasze tereny od 10,7 tyś lat. Wszystko inne, to propaganda finansowana przez germanów -prawie każdego prof . w Polsce da się kupić ,żeby powiedział to co się chce ,to tylko kwestia kasy. Stąd np ta zmiana w rozumieniu historii, że np nie było Prasłowian w Biskupinie.

Mapka z występowaniem tzw. haplogrupy R1a, jak i komentarz ~kew to tytułem wstępu do pierwszego wpisu w całości poświęconego tylko genetyce, (choć w sumie to nie do końca, bo wszystko jest ze sobą powiązane). Jako wyjaśnienia do tego wstępu, powyższa mapka nie jest wg mnie mapką haplogrupy R1a, (zwanej też M420), (ja nigdzie nie widziałem mapki nie tylko tej haplogrupy, ale i wielu innych…), a raczej POŁĄCZENIA W JEDNO WYSTĘPOWANIA JEJ I WSZYSTKICH JEJ PÓŹNIEJSZYCH SYNOWSKICH „PODHAPLOGRUP”, patrz:

Z tymi mapkami haplogrup jak i ich nazewnictwem, czasem powstania i ich wzajemnym powinowactwem, jest ciągle sporo nieporozumień, bo tak naprawdę to co badanie, to „okazuję się”, że jedna lub druga podhaplogrupa R1a (M420), jest albo starsza albo młodsza, albo jej nie ma… i tak w kółko, patrz nawet ten powyższy wykres i „dziwnie stare” zaznaczenie „zachodnich” podhaplogrup pochodzących z CTS4385 (o tych jakichś „staro europejskich” YP1041 i YP1070, nawet nie wspominając)!!!  Jak to niby możliwe, że nie wiadomo jak i skąd najpierw dotarły one na zachód Europy?!! Ano możliwe, bo papier wszystko przyjmie…

Proszę porównać np. prace Petera Underhill’a z 2009, 2014 i 2015r, gdzie powstanie haplogrupy R1a (M420) „miało miejsce” najpierw w Indiach (i tu cieszyli się miejscowi hindutva, czyli nacjonaliści hinduscy, którzy twierdzą, że wszystko co tzw. indo-europejskie pochodzi z Indii, a nie przyszło tam z Ariami, jak twierdzą hinduskie Wedy i wszyscy inni… poza samymi hindutva), by ostatnio „przenieść się” na północny wschód, na płaskowyż Irański… 🙂

Pewno to jeszcze nie koniec, bo niektórzy, np. Klysow wskazywali na Ałtaj i Południową Syberię, jako miejsce powstania tej haplogrupy itp, a sama wiki wskazuje na Centralną Europę… Przednie zamieszanie, pytanie tylko czy nie celowo przeciw-słowiańskie… jak to podpowiada logika i zdrowy rozsądek… 😦

http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R-M420
(…)
R-M420 is believed to have originated somewhere within Eurasia, most likely in the area from Central Europe to South Asia inclusive (see R-M17 for details on proposed origins).(…)

Proszę rzucić również okiem na to, żeby przekonać się, że coś jest nie tak, z tym naukowym podejściem zwłaszcza do tych „słowiańskich” haplogrup – patrz: http://polishgenes.blogspot.com.au/2014/03/the-story-of-r1a-academics-flounder-as.html

Dodatkowo może być jednak tak, jak twierdzą jeszcze inni, że całe to tzw. indo-europejskie bractwo już od dawna R1a (M420), czy inaczej, doszło jakoś, kiedyś na tereny dzisiejszej Polski, tu albo zmutowało się, albo i nie, ale to stąd ponownie rozeszło się we wszystkie strony świata, tworząc po drodze wszystko to, co z tą tzw. indo-europejskością ma wspólnego.

https://drive.google.com/file/d/0B9o3EYTdM8lQaTJUVVlWWWhiVGM/edit?pli=1

http://polishgenes.blogspot.co.uk/2009/11/r1a1a7-signal-of-slavic-expansions-from.html

http://polishgenes.blogspot.com.au/2014/01/poles-more-indigenous-to-europe-than.html

http://eurogenes.blogspot.co.uk/2011/02/slavic-r1a1a7-found-in-german-medieval.html

http://polishgenes.blogspot.com.au/2008/11/ancient-corded-ware-dna-with-links-to.html

Jak naprawdę z tym R1a (M420) było, nie jest to teraz aż tak istotne, ale należy o tym pamiętać, że może i wiadomo jak było, tyle tylko NIE MOŻNA TEGO NAPISAĆ ZA ŻADNE SKARBY, bo wtedy OKAZAŁOBY SIĘ, ŻE CAŁA TA TZW. INDO-EUROPEJSKOŚĆ, TO JEST TYLKO ZWYCZAJNA WTÓRNA ZAPOŻYCZONA OD-SŁOWIAŃSKOŚĆ!!!

Czy trzeba teraz tłumaczyć całą tę oficjalną naukę, językoznawstwo, starą naukę (archeologię), naukę o człowieku (antropologię), itd, i te wszystkie zagmatwane poszukiwania i dowodzenia? Rozumiecie już po co to wszystko i dlaczego? Czujecie ten strach i przerażenie tych wszystkich „odwiecznych, czystej krwi tzw. Germanów” i ich naśladowców, włączając w to całą tę „prastarą, zawsze prawdziwą, bo objawioną” pustynną tradycję i jej „nieomylnych”, rasistowskich przeciw-słowiańskich twórców i wyznawców?!! A że ręka rękę myje, a i kruk krukowi oka nie wykole… bo to jedno i to samo? Wystarczy tylko porównać dane genetyczny, by zrozumieć dlaczego tak wytrwale tacy właśnie rzekomo „wiecznie odwieczni” zrobią wszystko, żeby zniszczyć wszystkie dowody, przeczące tej ich „odwieczności i czystości krwi”! Bo nie ma nic gorszego dla takich, niż nagle dowiedzieć się, że jest się kimś zupełnie innym, niż się myślało, bo tak temu czy tamtemu, jego „pradawny i prawdomówny” tatuś, czy ktoś inny „wszystko wiedzący” przekazał… zgodnie z ich „prastarą, świętą” tradycją…

STĄD TO CAŁE „NIEZROZUMIAŁE” ZAMIESZANIE I WSZYSTKIE INNE „PRZEDZIWNE” DZIAŁANIA PRZEDSIĘWZIĘTE PRZECIW NAM SŁOWIANOM, NASZEJ TRADYCJI I KULTURZE, JUŻ OD ZARATUSZTRY ITP, CZYLI OD PONAD 3500 LAT, DO DZIŚ WŁĄCZNIE!!!

O tym wszystkim pośrednio jest też ten wpis, który opiera się o poniższy artykuł:
http://interia360.pl/artykul/gdzie-podziali-sie-germanie,52055 Czytaj dalej