140 Współpracownicy Hitlera. Coca-Cola i jej Fanta, czyli fantastyczny napój dla hitlerowskich, nazistowskich, niemieckich zbrodniarzy 01

Hm… od czego by tu zacząć, bo tyle tego dobrego jest do opisania… Aż zaschło mi w gardle, z tego „nadludzkiego” wysiłku umysłowego, który dokonuje się w mojej „podludzkiej” słowiańskiej głowie. O, i już wiem! Zanim napiszę o różnych zbrodniarzach, współpracownikach, koncernach przemysłowych, które ochoczo i nie za darmo współpracowały sobie przez całą 2 Wojnę Światową, z hitlerowskim państwem Niemieckim i jego hitlerowskimi „nazistowskimi” władzami, na pierwszy ogień pójdzie fantastycznie „niewinny” napój…

Wyobraźmy sobie takie zdarzenie…

Jest gorący kwiecień i jakiś zmęczony pracą człowiek, otwiera sobie butelkę z orzeźwiającym napojem chłodzącym i wypija ją duszkiem… Aaa… mniam! Co za ulga!

I co, czy ktoś widzi w tym coś niestosownego? Niby wszystko jest w porządku, tyle tylko, że… jest 1943r i wszędzie palą się domy, ludzie, dym jak cholera… a tym spragnionym jest żydowski żołnierz hitlerowskiego wermachtu, który właśnie zgodnie z otrzymanymi rozkazami, karnie likwiduje powstanie w gettcie żydowskim, w okupowanej przez hitlerowskie Niemcy Warszawie… Nieprawdopodobne? Czy aby na pewno?

Smacznego dzielny hitlerowski, nazistowski, niemiecki, czy może raczej żydowski żołnierzu! Jest mi przykro, że z powodu wypowiedzenia wojny dotychczasowemu sojusznikowi Niemiec, czyli USA, musiałeś przestać pić swoją ulubioną Coca Colę. Ale pewno ciągle pamiętasz jej smak i upalny Wrzesień 1939r, nieprawdaż? Niech ci Fanta idzie na zdrowie!

Swoją drogą, ciekawe czy Adolf Hitler lubił amerykańska Coca Colę, a potem po 1941r „nazistowska” Fantę, a może jednak całe swoje życie popijał zwyczajnie tylko niemieckie piwo?

dsdfan4 miesiące temu
W 1940 roku gospodarka Rzeszy nie pracowała jeszcze w trybie wojennym. Surowców nie brakowało — do złupienia była prawie cała tuż co podbita Europa. Brakowało tylko koncentratu Coli, sprowadzanego z USA. Dlatego uruchomiono produkcję napoju zastępczego a amerykańska centrala nic nie miała przeciwko czerpaniom zysków z jego sprzedaży.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,17506670,Dlaczego_Coca_Cola_wraca_do__starych_dobrych__czasow.html#ixzz3gJxn2ZHR

http://joemonster.org/link/pokaz/45913/Prawdziwa_historia_napoju_Fanta

Jak w wielu innych krajach, także i w Niemczech przed wojną istniały oddziały fabryk Coca-Coli. Marka ta miała w 1939 roku już blisko pół wieku i jej ekspansja na świat trwała w najlepsze.

Nie zmienił tego nawet wybuch drugiej wojny światowej. Niemcy w 1939 roku nie walczyli jeszcze bowiem z Amerykanami (stało się to dopiero w grudniu 1941 roku, po atakach Japończyków na amerykańskie pozycje i wypowiedzeniu USA wojny przez III Rzeszę). Dopiero po 1941 roku produkcja Coca-Coli w hitlerowskich Niemczech załamała się. Z Ameryki, w wyniku gospodarczego embarga, przestał docierać potrzebny do jej produkcji syrop z objętym ścisłą tajemnicą składnikiem.

Niemieccy fabrykanci Coca-Coli nie chcąc tracić swej pozycji na rynku zaczęli myśleć nad nowym napojem, który powstał przy wykorzystaniu osiągalnych w Niemczech składników do produkcji Coca-Coli. Napój miał smak pomarańczowy i w pewnym sensie można go było uznać za… niedokończoną Coca-Colę.
(…) Czytaj dalej