259 Oszczercy atakują podstępnie, czyli po rzekomych „polskich obozach” idą krok dalej i piszą w kanadyjskiej książce o rzekomym „polskim SS”!!! 01

Ten wpis jest powiązany z serią poświęconą obchodom 71 Rocznicy Wyzwolenia przez Armię Radziecką (Czerwoną) niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady w Auschwitz, a szczególnie z tym wpisem: https://skribh.wordpress.com/2016/02/04/258-obchody-miedzynarodowego-dnia-pamieci-o-ofiarach-holokaustu-czyli-tradycyjnie-o-slowianach-cisza-za-to-znow-huczy-o-rzekomych-polskich-obozach-02/, ale powstał on pod wpływem zupełnie niewiarygodnego przeciw-polskiego i przeciw-słowiańskiego, nieludzkiego wręcz zbydlęcenia, jakie miało miejsce ostatnio w Kanadzie, gdzie tamtejsi tzw. żydzi, w niewyobrażalnie haniebny sposób, próbują zakłamać Dzieje i Męczeństwo Słowiańskiego Narodu Polskiego, zamieniając miejscami kata i ofiarę i pisząc swoje obżydliwe obrzezane kłamstwa o rzekomym „polskim SS”!!!

DOŚĆ TEGO!!! TYM RAZEM TZW. ŻYDZI KANADYJSCY PRZEGIĘLIŚCIE OSTATECZNIE!!! 😦 😦 😦

Pisanie w takiej sytuacji, o tym że to jest nieprawda i inne takie pierdu-pierdu, jak jest to robione do dziś, przez np. tzw. Przedstawicieli Rządu Polskiego, jest jak proszenie o chusteczkę, kiedy stoisz po uszy w cudzych odchodach, a jakieś obce bezduszne stwory, nadal zwyczajnie srają Ci Słowianko i Słowianinie na Twoją głowę!!! Tak właśnie wygląda sytuacja, w której znaleźliśmy się My wszyscy, jako niesłusznie oskarżani Polacy!!! 😦 😦 😦

JA WAS ZAKŁAMANE BYDLAKI, KTÓRE OŚMIELILIŚCIE SIĘ NAPISAĆ TE BESTIALSKIE KŁAMSTWA, OSKARŻAM O BRAK JAKICHKOLWIEK LUDZKICH UCZUĆ I ZNIESŁAWIENIE CAŁEGO NARODU POLSKIEGO I ŻĄDAM WYTOCZENIA WAM WSZYSTKIM PROCESU O ODSZKODOWANIE, ZA TO CZEGO SIĘ DOPUŚCILIŚCIE!!! TO CO ROBILIŚCIE I ROBICIE NADAL JEST NIEWYBACZALNE, TAKŻE JAKIEKOLWIEK UWAGI NA TEMAT TEGO JAK WAS NAZYWAM, WSADŹCIE SE GŁĘBOKO!!!

Wobec powyższego, zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą i w nawiązaniu do tych wpisów:

https://skribh.wordpress.com/2015/07/07/126-polacy-w-armii-niemieckiej-podczas-ii-wojny-swiatowej-a-co-z-innymi-narodami-ktore-walczyly-po-stronie-faszystowskich-hitlerowskich-nazistowskich-niemiec-01/

https://skribh.wordpress.com/2015/07/08/127-tzw-zydzi-w-armii-niemieckiej-podczas-ii-wojny-swiatowej-a-co-z-innymi-narodami-ktore-walczyly-po-stronie-faszystowskich-hitlerowskich-nazistowskich-niemiec-01/

(…)
ŻYDZI W ZBRODNICZEJ WAFFEN – SS

Jeden z wojennych losów: Alex Kurzem – mały Żyd z Białorusi trafił do Łotewskiego Waffen-SS, gdzie został maskotką pułku. Jego zadaniem było m.in. wabienie czekoladą i cukierkami żydowskie dzieci broniące się przed wejściem do wagonów mających zawieźć je na śmierć. Alex żyje do dziś i mieszka od 1949 r. w Australii. Dziś wstyd mu za to, co robił jako dziecko. Zdjęcia dorosłych Żydów służących w armii Hitlera nie są publikowane.
(…)

…pytam się wszystkich:

1. Czy wiecie ile dziesiątek a właściwie setek tysięcy tzw. żydów służyło w różnych formacjach armii niemieckiej, (w tym pewno i w SS i Gestapo), podczas tzw. 2 Wojny Światowej?

2. Czy porównując dostępne dane nie jest uprawniony pogląd, że w armii niemieckiej ze swojej wolnej i nieprzymuszonej woli (także pewno i w SS i Gestapo) służyło wiernie Hitlerowi WIĘCEJ tzw. żydów, niż Polaków, w tym osób pochodzenia polskiego siłą wcielonych do różnych wojskowych formacji tzw. 3 Rzeszy?

3. Czy tzw. żydzi służący w armii niemieckiej podczas tzw. 2 Wojny Światowej (także pewno i w SS i Gestapo), nie zapominając o wszystkich tych, jak tzw. żydowskie policje w tzw. żydowskich gettach, są czy nie są współodpowiedzialni za zagładę swoich własnych ziomków i milionów innych ludzi w tym w przeważającej większości Słowian?

4. Kiedy te winne osoby odpowiedzą za swoje zbrodnie przeciw ludzkości, a szczególnie przeciw Słowiańszczyźnie, Słowiankom i Słowianom?

5. Czy nie jest uprawniony pogląd, że zagłada Słowiańszczyzny i Jej Słowiańskiej Tradycji, jak i Ludobójstwo Słowian, do dziś przeprowadzane rękami wyznawców tzw. tradycji pustynnej, NIE JEST NAJWIĘKSZYM MORDEM I NAJDŁUŻEJ TRWAJĄCĄ ZBRODNIĄ PRZECIW LUDZKOŚCI, KTÓRA TRWA JUŻ OD PONAD 2000 LAT, JAKA ZOSTAŁA DOKONANA W JEJ DZIEJACH?

Ludzie zróbmy coś sami, bo ci co niby nas reprezentują, to zwykli zdrajcy i oszuści!!!

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/280707-kanadyjczycy-pisza-o-polskim-ss-a-ambasador-bosacki-protestuje-ten-sam-bosacki-kilka-lat-temu-zachwalal-ksiazke-utrwalajaca-stereotyp-polaka-mordercy-zydow-rozdwojenie-jazni

Kanadyjczycy piszą o „polskim SS”, a ambasador Bosacki protestuje. Ten sam Bosacki kilka lat temu zachwalał książkę… utrwalającą stereotyp Polaka-mordercy Żydów. Rozdwojenie jaźni?

Kanadyjskie wydawnictwo Between the Lines udowodniło właśnie, że można Polaków jeszcze bardziej obrazić, niż „polskimi obozami”. Otóż wymyśliło twór o nazwie „polskie SS”. Czy znajdzie się teraz odkrywca „polskich korzeni Adolfa Hitlera”? Bo chyba gorzej już być nie może.

O sprawie haniebnego przypisania nam niemieckiego produktu o nazwie Schutzstaffel, czyli w skrócie „SS”, poinformował ambasador RP Marcin Bosacki. Placówka w Ottawie pochwaliła się pismem, jakie wysłał Bosacki do do wydawnictwa z żądaniem wycofania książki ze sprzedaży.

Nazwisko ambasadora jest w tym kontekście ważne. Otóż ten były dziennikarz gazety Michnika, gdy był jeszcze rzecznikiem MSZ, za czasów Radosława Sikorskiego, z pełnym przekonaniem bronił publikacji „Inferno of Choices”. Zdaniem wielu historyków książka ta utrwala stereotyp Polaków jako antysemitów i szmalcowników. Na siedem oddzielnych tekstów, z jakich składa się publikacja, pięć mówi o polskich szmalcownikach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gontarczyk o „Inferno of Choices”: to obraz będący raczej pochodną niekompetencji i nieodpowiedzialności MSZ, a nie stanu wiedzy

Radosław Sikorski wbrew wszystkim zastrzeżeniom nakazał rozpropagowanie publikacji przez placówki dyplomatyczne. Jego rzecznik tak bronił tej decyzji:

To wybór tekstów znakomitych polskich historyków, a także materiałów i dokumentów Polskiego Państwa Podziemnego przedstawiających kontekst historyczny, w jakim dokonywała się zagłada Żydów na terenach okupowanej przez Niemcy Polski

mówił Bosacki w 2012 r.

Dziś przeciwstawianie się obrzydliwym antypolskim kalumniom przez Bosackiego wygląda jak hipokryzja. Oto bowiem przez wiele lat Bosacki i jego środowisko polityczne wbijali całemu światu, że Polacy to generalnie mordercy Żydów.

Prości redaktorzy z Between the Lines nie są szczególarzami. Nie muszą znać kontekstu historycznego dotyczącego Polski w czasach holokaustu zorganizowanego przez Niemców na okupowanych przez nich naszych ziemiach. Od podawania tego wyraźnego kontekstu są właśnie polskie instytucje, także dyplomatyczne. Te jednak zaserwowały obcokrajowcom teksty, które o polskiej historii mówią tylko źle.

Nie można ukrywać ciemnych stron historii, ale powinno się to robić na uniwersytetach, podczas wykładów, a nie w formie niemalże „folderów reklamowych”. Jest wielu chętnych, którzy przy wielu okazjach, obrażą naszą przeszłość, wykoślawią ją. Nie trzeba im pomagać. Żaden kraj nie robi o sobie antyreklamówek podkreślających złe strony z historii. Żaden oprócz Polski za rządów Platformy Obywatelskiej.

Działalność dyplomacji Sikorskiego na kierunku „informowania o historii Polski” doprowadziła do tego, że Kanadyjczycy, z którymi polscy żołnierze walczyli w Normandii przeciwko niemieckim oddziałom Waffen SS, dziś wydają książkę, że tym SS byliśmy my. Czy potrzeba lepszego dowodu na bankructwo polityki historycznej ostatnich ośmiu lat?

autor: Sławomir Sieradzki

Dziennikarz. Publikował m. in. w „Życiu” i „Wprost”. Okładka ilustrująca jeden z jego artykułów była prezentowana w „Deutsches Historisches Museum” w Berlinie. Współzarządzał z Wojciechem Sumlińskim regionalnym „Tygodnikiem Podlaskim”.

I w ten oto pokrętny sposób 37.130.224.*wczoraj, g. 13:32
pan Sieradzki opowiedział nam jak Żydzi w Polsce dorabiają nam gębę sprawców holokaustu. Bez użycia nazwy Żydzi, bo to niebezpieczne. Jak obronić się przed Żydami nie używając nazwy Żydzi?

mf31 37.47.90.* wczoraj, g. 1:48
Sprawy oddawać do sądu, w tym przypadku Kanadyjskiego. Rządać potężnych odszkodowań! Po jakimś czasie niedouki na świecie zaczną zapoznawać się z historią!!!

manko1492 83.28.101.* przedwczoraj, g. 23:54
bo-sacki, si-korski = Inferno of Choices haniebnych, antypolskich, goebbelsowsko-stalinowskich opluwaczy Polski i Polaków. Panie Waszczykowski. Dlaczego ten nazikłamca jest jeszcze amabasadorem RP?

Elza @Elza wczoraj, g. 7:35
Polonia w Kanadzie od lat protestuje, przeciwko temu „ambasadorowi”. Zgłasza, że działa on na szkodę Polski! I co? PiS też nie ma czasu nim się zająć! Wstyd!!!

Marek 85.150.177.* wczoraj, g. 0:35
A dlaczego pan Waszczykowski jeszcze nie odwołał pana Bosackiego i wielu, wielu innych? Dlaczego nie ma do tej pory porządkowania MSZ?? Na co czekamy? Przecież wielu z nich to V kolumna!

upss…MB. 83.9.247.*wczoraj, g. 13:11
Żadne tam rozdwojenie jaźni, tylko pragmatyzm, nie ważne jak byle ciagle przy korycie…

Lupus 80.53.233.* wczoraj, g. 0:19
Bosacki do kopania kartofli a nie na ambasadorski stolec.

tsr 83.11.249.* wczoraj, g. 0:27
Ludzie Sikorskiego nadają się tylko do kasacji!

ktostamcosta @ktostamcosta wczoraj, g. 4:03
niezalezna.pl/45420-marcin-bosacki-z-wyborczej-na-ambasadora

NowoCzerski AliMendziarz z KOD 46.11.16.* wczoraj, g. 7:55
Tego Pana Jablonke z CHAMIELINA powinno pozbawic sie polskiego obywatelstwa za notoryczne ZAPRZANSTWO i zdradzanie polskich interesow.

Pl 31.61.136.* wczoraj, g. 0:19
Sikorski to największa GNIDA.

Art 108.35.189.* wczoraj, g. 0:46
Bosacki, Shnepf, Ziomecka… – Dopisujmy kandydatów do pewnego odwołania z placówek. To są antypolacy.

Kwal @Kwal wczoraj, g. 0:23
A dlaczego ten ambasador nie został jeszcze odwołany Pani Waszczykowski ? Dlaczego nie odwołuje się ambasadora Sznepfa z USA Panie Waszczykowski ? Czyżby nie było rozkazu Izraela ….

sramnapetru 178.235.247.* wczoraj, g. 9:34
MSZ jest tak przeżarty esbekami, WSIokami i innymi komuchami, że aż tworzą własne frakcje wzajemnie się zwalczające. Waszczykowski nic z nimi nie zrobił. Tam należy wywalić na zbite pyski 90% całości.

z 159.205.15.*wczoraj, g. 10:03
Polecam książkę Pana Krzysztofa Balińskiego „MSZ polski czy antypolski?”, a doznacie olśnienia.

Karolina 82.177.150.* wczoraj, g. 9:06
PiS nie ogarnia czy akceptuje? Najświeższy kwiatek kreciej roboty-https://wirtualnapolonia.com/2016/02/06/premier-szydlo-w-londynie-skandal-pod-ambasada-polska-w-londynie/

marian.baginski @marian.baginski wczoraj, g. 0:55
Zrobilem krytyczna analize „inferno of choices ” w pracy po angielsku Jedwabne Massacre , MArian Baginski. Praca dostepna w internecie. A Bosacki to lepiej nie mowic co to za pokretny w mowieniu o znanych faktach historycznych.

Janek 31.175.45.* wczoraj, g. 2:06
https://web.facebook.com/BTLbooks jakby ktoś chciał wyrazić swoją opinię…

Husarz007 195.37.186.*wczoraj, g. 9:00
…. że można Polaków jeszcze bardziej obrazić, niż „polskimi obozami”. Otóż wymyśliło twór o nazwie „polskie SS”.”….

pyjte 83.27.209.*wczoraj, g. 10:54
Właśnie socjalizm, od początku istnienia, poprzez swoje różne mutacje, zajmuje się nie tylko szkalowaniem i pluciem na Polskę, ale też mordowaniem naszego narodu, fizycznie i poprzez wynaradawianie.

Ambasady muszą być polskie 37.47.15.*wczoraj, g. 11:01
Jak mają nas szanować na świecię, jeżeli nasze placówki dyplomatyczne opanowane są przez agresywne, antypolskie żydostwo reprezentowane przez takich ludzi jak Ryszard Sznepf ambasador Polski w USA.

zdolnyślązak 195.191.162.* wczoraj, g. 8:00
Koniecznie musi powstać instytucja broniąca dobrego imienia Polski i Polaków na świecie. Wdrażane przez nią procesy sądowe o wysokie odszkodowania szybko ukrócą niecnych szkalowników. POLSKA ukochana.

loli pop 83.6.198.* przedwczoraj, g. 23:56
Nie mówmy Niemcy. Mówmy naziści. Nazistowskie obozy to mało przekonujące. Oni już wymyślili polskie obozy, polskie SS. W prasie, radio, tv, internecie Naziści zamiast Niemcy. Nazistowska kanclerz M.

Leo 90.44.99.* przedwczoraj, g. 23:58
No tak, jak się oddało od początku „propagowanie” Polski w ręce mafii niemiecko-żydowskiej, to i mamy rezultaty

radca 89.239.107.* wczoraj, g. 0:00
PO ile biorą publikatorzy antypolskich oszczerstw od swych zleceniodawców? Gnidy antypolskie winne być wysiedlone na antyPOdy RP

arkus @arkus wczoraj, g. 0:28
W 2015 ogladalem film odcinkowy o II WS produkcji kanadyjskiej. W tych filmach nie mowili o sukcesach Polakow na Zachodzie. Pokazali starego Kanadyjczyka, ktory twierdzil ze zlapal zolnierza w mundurze niemieckim. Zolnierz ten mial przy sobie metalowy znaczek z napisem POLAND. Zapytal sie go, czy jest Polakiem? Otrzymal odpowiedz, ze nie. Stwierdzil tez przerazony, ze nie wie co sie stalo z tym jencem. Tak sie teraz robi filmy historyczne w Kanadzie.

mara 88.156.128.* wczoraj, g. 0:53
księgarnie w USA i Kanadzie, od wielu wielu lat, są zawalone antypolskimi książkami autorstwa, niestety jednych i tych samych, pasożydków.

Konrad 91.61.21.* wczoraj, g. 0:59
W filmie uwielbianego w Polsce S. Spielberga i T. Hanksa „Band of Brothers” Polacy ukazani sa jako … sprzymierzency III Rzeszy. Ani slowa o gen. Maczku, gen. Sosabowskim. Zamiast tego to klamstwo.

kowalski 89.67.86.* wczoraj, g. 6:18
Czyli niezwykle ważna jest nie tylko szybka repolonizacja mediow lecz i większości ministerstw opanowanych przez wrogi Polakom post-stalinowski i post-magdalenkowy element.

analityk 83.24.14.* wczoraj, g. 6:26
cd..w tej sprawie ciekawym wątkiem jest kwestia zabójstwa Jaroszewiczów,który jako oficer LWP miał być w posiadaniu przejętego archiwum głównego RSHA z kartotekami byłych członków SS-aktualnie „polaków”

IM ERIKA 8.8.8.* wczoraj, g. 6:59
Jaroszewicz z zona makabrycznie zamordowany – przybito na zywo stopy gwozdziami do podlogi !!SMIERC LEPPERA TEZ Z-DOMASONSKIE POWIAZANIE-DLACZEGO DUDA NIE OFICJALNIE DEKOROWAL 29 STYCZNIA Z-DOW !

szkoda_gadać 88.156.132.* wczoraj, g. 7:33
Pisząc, że to Polacy wystawiają sobie antylaurki autor wspina się na szczyty politpoprawności. Wszyscy, no większość, wiedzą doskonale, że stoją za tym żydzi i ich chore żądania finansowe wobec Polski.

Bez wyczesania Żydów 37.130.224.*wczoraj, g. 15:48
nie przestanie swędzieć.Jeśli nie nauczymy się nazywać ich po imieniu,to nabawimy się zwichnięcia szczęki od ciągłego zadziwienia wobec wielu zachowań tzw. opozycji.To przecież dywersja żydoniemiecka!

analityk 83.28.180.* wczoraj, g. 8:02
..pewno to jest temat na pracę habilitacyjną. Po co żydzi kierujący państwem nazistowskim-SS i RSHA (w tym gestapo), mordując głównie Słowian zabijali także żydów (przechrzty, z mieszanych małżeństw).

judasze 176.111.116.*wczoraj, g. 8:04
Trzeba konstytucyjnego zakazu używania słowa holokaust przeciw Państwu Polskiemu ! Inaczej będą sobie nami wycierali mordy, żrący nasz chleb podstępni wrogowie, którym ten bat pomaga w istnieniu…

vvv 78.9.175.*wczoraj, g. 8:52
Nie ma przypadków. To zmasowane oczernianie Polski i Polaków trwać będzie, jeśli nadal pozwolimy kanaliom nas perfidnie szkalować. Nie można pozwalać na bezkarność.

on @SirWinston wczoraj, g. 15:31
To nie jest „dowód na bankructwo polityki historycznej ostatnich ośmiu lat”, lecz przeciwnie: ONI odnieśli w swoich zmierzeniach sukces. O to właśnie chodziło „rządowi” wspieranemu przez Głos Cadyka, gazetę żydowską dla Polaków.

Lidia.Izabella @Lidia.Izabella wczoraj, g. 15:39
Po pierwsze, trzeba zapoznac sie z publikacja. Po drugie, nie szafowac okresleniem „Kanadyjczycy” dopoki nie potwierdzi sie ich narodowosc. Po trzecie i najwazniejsze: nie sadze, ze p. Ambasador Bosacki czyta wszystko, co wychodzi w Kanadzie; proponuje ustalic, kto zwrocil uwage p. Ambasadora na te publikacje. Byc moze zona bylego szefa p. Ambasadora, co moze wskazac na – prowadzona swiadomie lub nieswiadomie – swoista metode marketingowa lub nawet taktyke polityczna w postaci odciagania sile i srodkow od miliardowych interesow w Polsce. Po czwarte, nie nalezalo nadawac tej publikacji rozglosu poprzez publikacje listu Ambasadora: znacznie lepsze dla Polski byloby zalatwienie sprawy bez rozglosu. Czy takie byly instrukcje p. Ministra Waszczykowskiego? Watpie. Pan Ambasador powinien bylo wykazac sie wieksza madroscia.

berenice.beren @berenice.beren wczoraj, g. 20:49
PasoŻydom skończyły się srebrniki z innych państw, szukaja następnej ofiary do dojenia. Holokaust Industry. https://www.youtube.com/watch?v=sCPf-OTDQyw Amerykański radykał. https://www.youtube.com/watch?v=L-GSfSBD-qg

…..

Proszę zwrócić uwagę, na te komentarze poniżej, a zwłaszcza na ten napisany przez „Prawda 89.68.159.*wczoraj, g. 14:45” jak i na dziwną stronę, w całości poświęconą tzw. Polnische Wehrmacht (Polska Siła Zbrojna, nieoficjalnie zwana także Legion Orła Białego). Wg mnie jest to przygotowana specjalnie przeciw-polska prowokacja. A dlaczego tak sądzę?

  1. To jest anonimowa strona, gdzie nie można zamieszczać komentarzy.
  2. Kto może być zainteresowany w stworzeniu anonimowej strony jedynie o „Polnische Wehrmacht”?..

Dodatkowo zwracam uwagę na komentarz tego samego autora z 14:51, gdzie daje on namiary na artykuł z lokalnego wydania szechterowskiej gadzinówki, gdzie jest mowa o rzekomym pogromie dokonanym na 11 tzw. żydówkach, rzekomo rękami polskich chłopów, gdzie padają takie słowa:

„Inne śledztwa

Białostocki IPN prowadzi jeszcze inne sprawy dotyczące pogromu Żydów w Polsce przez Polaków. Jednym z głośniejszych śledztw jest to dotyczące mordu w Radziłowie. 7 lipca 1941 r. w godzinach rannych do miasteczka przyjechali Niemcy, którzy mieli wydać rozkaz przedstawicielom miasteczka, by oczyścili go z Żydów.

Grupa składająca się z co najmniej kilkunastu mieszkańców Radziłowa zgromadziła Żydów na rynku, a następnie zagnała do pustej stodoły, którą po oblaniu benzyną podpalono. Osoby uciekające z ognia zabijano przy użyciu broni palnej lub przemocą wrzucano do środka. Liczby ofiar nie można dokładnie ustalić.

Prowadzone jest też śledztwo w sprawie pogromu Żydów w Wąsoszu w lipcu 1941 r. Wedle relacji świadków, podobnie jak w Jedwabnem i Radziłowie, mordowali miejscowi inspirowani przez Niemców. W nocy 5 lipca zginęło stu kilkudziesięciu Żydów. Prawdopodobnie w tej sprawie będzie przeprowadzona ekshumacja.”

Cały tekst: http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,35235,11937426,Zbrodnia_sprzed_lat__Bili_kosami_i_motykami__Zydowki.html#ixzz3zVfuN6Ey

Pod artykułem również nie ma żadnych komentarzy, ani możliwości ich napisania…

histor 78.11.196.* przedwczoraj, g. 23:49
Na terenach wschodnich Polski pod okupacją niemiecką działało SS-Galizien złożone także z obywateli polskich rusińskiego pochodzenia. Pytaj pan o to historyków, to się dowiesz.

histek 78.11.235.*wczoraj, g. 8:59
SS-Galizien, Nachtigall złożone z polskich obywateli, rusinów współpracujących na polskim terytorium z III Rzeszą. Trochę historii.

analityk 83.28.180.wczoraj, g. 9:22
histek 78.11.235.:.. tak to można w nieskończoność sprowadzać „polaków” z t.zw. ukrainy. Ci co się czuli Polakami.. dawno opuścili te tereny. Potomkowie żydów, prawosławnych t.j obywateli II RP.. czy oni

analityk 83.28.180.*wczoraj, g. 9:34
cd…trzeba też pamiętać, iż t.zw. UPA to organizacja owszem nacjonalistów, ale żydowskich na t.zw. ukrainie.. z nich oraz z „przesiedleńców” Himmlera z gett rekrutowali się mordercy z SS-Galizien

Prawda 89.68.159.*wczoraj, g. 14:45
Polnische Wehrmacht (Polska Siła Zbrojna, nieoficjalnie zwana także Legion Orła Białego) – ochotnicza jednostka polska wchodząca w skład Wehrmachtu. http://legionorlabialego.com/

zakapior 162.216.224.*wczoraj, g. 15:11
@Prawda „Polnische Wehrmacht” To według ciebie Polskie SS? Ty wiesz kim byli esesmani? Żydzi z paszportem polskim też Polacy. Tacy sami „Polacy” w którym були ваші дідусь

Prawda 89.68.159.*wczoraj, g. 14:51
Żydówki, wypożyczone z getta i… zatłuczone na śmierć.. Kto bił? Polacy http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,35235,11937426,Zbrodnia_sprzed_lat__Bili_kosami_i_motykami__Zydowki.html#ixzz3zOaenI1L

historia 91.230.156.*wczoraj, g. 16:35
Na twoim miejscu „prawdziwku” nie tykałbym Białegostoku nawet patykiem, bo może się okazać, że tam żydówki zatłukli kijami prawosławni Białorusini. Polacy byli w większości na wycieczce krajoznawczej.

kapior 162.216.224.*wczoraj, g. 15:15
@Prawda Ty szujo ubecka, prawda ubecko-wyborcza groSSa nie warta. Żydzi mordowali swoich i Polaków. Ten „POszukiwany” Poznański też twoj brat?

…..

W tym wpisie to na tyle, a w następnym pokażę, jak na tę potwarz odpowiedziała tzw. „polska dyplomacja”, a także o co w tym wszystkim chodzi od strony rzeczywistych faktów, a nie opowieści kolejnego przeciw-polskiego kłamcy i oszusta, jak ten Farber, czy tacy Obama, Comey, Sikorski, Kosiński, Gross, Kwaśniewski, Kaczyński, Tokarczuk… i wielu innych… 😦 😦 😦

 

Reklamy

19 thoughts on “259 Oszczercy atakują podstępnie, czyli po rzekomych „polskich obozach” idą krok dalej i piszą w kanadyjskiej książce o rzekomym „polskim SS”!!! 01

  1. https://zapomnianalechia.wordpress.com/2016/02/01/manipulacja-medialna/

    Manipulacja medialna

    Noam Chomsky, amerykański lingwista, filozof, działacz polityczny, jeden z najwybitniejszych na świecie specjalistów od komunikacji społecznej i socjotechnik, opracował listę 10. sposobów oszukiwania społeczeństwa przez media.
    Oto to zestawienie:

    1. ODWRÓĆ UWAGĘ

    Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami.

    2. STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

    Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

    3. STOPNIUJ ZMIANY

    Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980 i 1990: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

    4. ODWLEKAJ ZMIANY

    Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

    5. MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA

    Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat”.

    6. SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI

    Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

    7. UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI

    Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała.

    8. UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM

    Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

    9. ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY

    Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

    10. POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE

    Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.

    Noam Chomsky

    Polubienie

  2. Pogromca Lemingów 79.110.192.*za 28 minut
    Piszac o „żydowskim SS” mam na myśli niemieckie oddziały SS stacjonujące w ghetto.

    http://wpolityce.pl/swiat/281026-kuriozalne-przeprosiny-kanadyjskich-historykow-za-okreslenie-polskie-ss-powazny-gramatyczny-blad

    Kuriozalne przeprosiny kanadyjskich historyków za określenie „polskie SS”. „Poważny gramatyczny błąd”

    Trudno o bardziej idiotyczne wyrażenie skruchy za pisanie obrzydliwych kłamstw. Autorzy książki „Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” Ratna Omidvar i Dana Wagner (wykładowcy uniwersyteccy) użyli w swojej publikacji sformułowania „polskie SS”. Pod wpływem protestów Polaków na całym świecie, wycofali się ze swoich słów tłumacząc je… błędem gramatycznym.

    CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie było „polskiego SS”. Żądamy wycofania publikacji i przeprosin za znieważenie Narodu Polskiego

    Przeprosiny już trafiły do polskiej ambasady w Ottawie. Autorzy zapewniają, że pisząc o „polskim SS” mieli na myśli niemieckie oddziały SS znajdujące się na terytorium okupowanej Polski.
    Wykładowcy stwierdzili, że to „poważny gramatyczny błąd” i zapowiedzieli bezzwłoczne poprawienie błędu, a także dodanie erraty.

    Nie oznacza to bynajmniej końca sprawy. Ambasada RP w Ottawie już skontaktowała się z wydawnictwem, które wydało szokująca książkę. Strona polska chce mieć bowiem wpływ na treść erraty, aby czytelnikom nie zaserwowano kolejnej porcji kłamstw.

    gah/tvn24.pl

    swan 176.111.230.*za godzinę
    a dlaczego mielibyśmy im odpuścić? jak zapłacą po przegranej sprawie trzy razy tyle ile zarobią na tej książce to ich ewentualni następcy dwa razy pomyślą zanim gniota wypuszczą… Do sądu z nimi…

    wsx 82.169.34.*za godzinę
    a wycofanie nakładu to gdzie?

    Ukarać 88.199.174.*za godzinę
    Perfidna kpina ! Dosyć tych oszczerstw !

    df 109.78.17.*za 43 minuty
    Erraty? Wycofać CAŁY nakład na koszt wydawnictwa.

    A polish jokes 206.190.138.*za 40 minut
    w Kanadzie to canadian jokes? Dziennikarz Faktu to polski dziennikarz, czy „polski” dziennikarz, czyli niemiecki? Dziennikarz gazety żydowskiej to polski, czy żydowski dziennikarz?

    Coinen 89.78.162.*za 37 minut
    Od rządów Prawa i Sprawiedliwości oczekuję ścigania sądowego takich nieuków. Niech będzie jeden proces pokazowy z karą np 100 mln dolarów. Od razu redakcje całego świata nauczą się gramatyki.

    Polubienie

  3. Wkrótce napiszę o „żydowskich obozach śmierci”, a jeśli komuś to nie pasuje, to powołam się na te same argumenty, jak to robią wszystkie te przeciw-polskie kurwy:

    tzw. polski – bo na terenie Polski…
    tzw. żydowski – bo np. „mieszkali” tam tzw. żydzi… 🙂

    Oups, przepraszam, jeśli kogos uraziłem… To taki błąd gramatyczny… 🙂

    Polubienie

  4. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/polskie-ss-to-blad-gramatyczny-autorki-ksiazki-i-jej-wydawca-pisza-do-polskiej-ambasady


    Legion SS Łotwa. Fot. wikimedia.org

    „Polskie SS” to „błąd gramatyczny”. Autorki książki i jej wydawca piszą do polskiej ambasady

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Wtorek, 09 lutego 2016 o godz. 09:09:15

    W liście przesłanym do polskiej ambasady w Kanadzie autorki książki, w której użyto sformułowania „polskie SS” tłumaczą, że jest to „błąd gramatyczny” i przepraszają za niego. Podobnie tłumaczy się wydawca książki.

    Sformułowanie „Polish SS” pojawiło się w książce pt. „Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” – wydanej przez kanadyjskie wydawnictwo „Between the Lines”. Określenie padło w rozdziale opowiadającym historię polskiego kombatanta Maxa Farbera.

    PRZECZYTAJ: W książce kanadyjskiego wydawnictwa napisano o „polskim SS”. Polski ambasador reaguje

    Wczoraj, w odpowiedzi na oficjalne pismo Ambasadora RP w tej sprawie, autorki książki, Ratna Omidvar i Dana Wagner w liście przesłanym do polskiego dyplomaty stwierdziły, że użyte sformułowanie to „znaczący błąd gramatyczny”. „Nie ma żadnego polskiego SS. Nigdy nie było naszą intencją, by sugerować inaczej” – czytamy w piśmie. Autorki przeprosiły za błąd i „wyraziły ubolewanie” zaznaczając, że to one są odpowiedzialne za sytuację. Zapewniły również, że błąd zostanie naprawiony, a do egzemplarzy dostępnych na rynku zostanie dołączona errata. Zapowiedziały również, że informację o błędzie umieszczą w mediach społecznościowych i na stronie wydawnictwa.

    Kilka godzin później osobne oświadczenie wydało kanadyjskie wydawnictwo, w którym powtarzano główną linię obrony. Na wstępie podziękowano za zwrócenie uwagi na „błąd gramatyczny”. Zaznaczono, że nie był żadnych polskich formacji SS, a pomyłka zostanie skorygowana. Na końcu dokumentu znalazły się krótkie przeprosiny za ból, jaki mogła wywołać u Polaków pomyłka.

    Jak informuje radio RMF FM, polscy dyplomaci chcą mieć wgląd do erraty zapowiadanej przez autorki. Olga Jabłońska, Pierwszy Sekretarz ambasady RP w Ottawie powiedziała, że list nie jest do końca satysfakcjonujący i zawiera za mało konkretów.

    Przeczytaj: Historyk: „polskie SS” to prawdziwy hardcore

    Rmf24.pl / Kresy.pl

    h_Pniejnia:09.02.2016 10:04
    Przecież, to Kanada – cywilizacja wyższa! Świństwem jest i kołtuństwem nie wierzyć w „szczere” przeprosiny autorek książki i kanadyjskiego wydawcy? Przeprosili? Przeprosili, więc o co chodzi?

    baciar:09.02.2016 11:27
    obywatele polscy narodowości ukrainskiej brali czynny udział w jednostkach ss prawda jest taka

    piotr3005:09.02.2016 13:28
    baciar kłamiesz to nie byli obywatele polscy lecz niemieccy, przecieź byliśmy pod okupancją niemiecką i jak mogliśmy być obywatelami polskimi. Byli tylko ludzie narodowości ukraińskiej którzy chętnie byli w SS ale nie narodowości polskiej

    Czas_przebudzenia:09.02.2016 15:20
    Wyznawcy zła łżą, kłamią, oszukują, bo taka ich rola upadłej duszy na Ziemi. Pies trącał tego niby „baciara”, ale na tym polega agentura takich drobnych gów..en obsadzonych we władzach (czy to w Kanadzie czy w jakimkolwiek kraju). Oni niby niechcący wtrącają coś na złośliwego, a w sytuacjach skandalu nawet oddelegują kogoś tam, kto przeprosi, ale ich rola polega na tym by ciągle przeszkadzać siłom dobra. A ponieważ w ostatnich latach mamy aż nadto przykładów, gdy małe gów..na ludzkie próbują zaszkodzić Polsce, to jest to dla nas potwierdzenie, że oni się Polski boją. Te maluczkie złośliwe mendy mogą nawet tego nie dostrzegać, że Polska jest dla nich wielkim przeciwnikiem, bo te maluczkie mendy wiedzą, że ich tylko podjudzili do obszczekiwania. Ważne, że to MY powinniśmy to dostrzegać. Wyznawcy zła zarówno w Chrześcijaństwie, jak i w Polsce widzą wielkie zagrożenie dla swojej idei podstępu i oszustwa.

    Leszek1:09.02.2016 11:58
    Nalezy wycofac caly naklad tej ksiazki. Jest fizycznym niepodobienstwem zamieszczenie erraty w ksiazkach przeznaczonych do sprzedazy, albo juz kupionych. Trzeba sadownie wymoc ta procedure.

    Pro_Patria:09.02.2016 14:14
    Kto czyta Erraty umieszczone na końcu książki ??? Każdy jednakże ZAPAMIĘTA termin: polskie ss, który to milionom czytelników odpowiednio będzie się kojarzył. Jedyną możliwością naprawy błędu, dania nauczki autorkom i wydawnictwu jest żądanie usunięcia całego nakładu. W przeciwnym wypadku termin ten pozostanie w umysłach czytelników, którzy rozsieją go dalej.

    antymajdan:09.02.2016 14:59
    To jawna kpina z Polaków. Powinni wycofać nakład i jeszcze dać duże ogłoszenia w najważniejszych czasopismach, tego powinna domagać się polska ambasada. Znając skład polskiego korpusu dyplomatycznego mam wątpliwości czy tak będzie.

    Polubienie

  5. Wg. tzw. kanadyjskich żydów, (którzy wszystko więdzą najlepiej, mimo, że czasem robią błędy gramatyczne), to Polacy z rzekomego tzw. polskiego SS, zabijając dowódce SS i Gestapo w okupowanej Warszawie Franza Kutscherę… strzelali do swojego dowódcy!!! LOL 🙂

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rocznica-AK-wykonalo-wyrok-smierci-na-kacie-Warszawy,wid,18135866,wiadomosc.html

    akt. 01.02.2016, 05:43

    Rocznica: AK wykonało wyrok śmierci na „kacie Warszawy”

    • 1 lutego w 1944 roku w centrum okupowanej Warszawy od kul żołnierzy Armii Krajowej zginął Franz Kutschera
    • To była najbardziej spektakularna akcja polskiego podziemia
    • Franz Kutschera organizował w stolicy uliczne egzekucje i łapanki

    Wyrokiem sądu Polskiego Państwa Podziemnego Kutschera został skazany na śmierć – mówi Mirosław Czado z Muzeum Powstania Warszawskiego. Znany z okrutnych działań postanowił wprowadzić swoje metody na terenie Warszawy. Każdego tygodnia rozstrzeliwano 300 osób – mówi pracownik muzeum.

    Historycy uważają, że należy mówić o „akcji” Kutschera, a nie o „zamachu”. Dlaczego? Jak tłumaczą sami uczestnicy akcji, że zamach to może być na prezydenta Kennedy’ego, a na Kutscherę wydano wyrok śmierci i trzeba było go wykonać. Zamach to akcja nielegalna. Akcja na Kutscherę była przygotowana w najdrobniejszych szczegółach i trwała 1 minutę i 40 sekund.

    Akcja AK była wyraźnym sygnałem, że Polskie Państwo Podziemne nie godzi się na terror w Warszawie. Wraz ze śmiercią Franza Kutschery Niemcy zaniechali takich metod. Następca Kutschery w Warszawie mówił, że nie chce skończyć tak jak jego poprzednik.

    W akcji wzięło udział 9 żołnierzy i 3 łączniczki. Samochód z Franzem Kutscherą miał do przejechania zaledwie 140 metrów. Na tym odcinku trasy żołnierze AK doprowadzili do zderzenia z innym pojazdem. jeden z żołnierzy podszedł do auta szefa gestapo i oddał kilka strzałów do Kutschery. Wszystko działo się pod oknami dowództwa SS.

    Zobacz także: Akcja „Główki” [Polimaty]

    ~dark 2 godziny i 30 minut temu
    JESTEM DUMNA Z TEGO,ŻE JESTEM POTOMKINIĄ TAKICH LUDZI!!!! To było cudowne pokolenie PRAWDZIWYCH PATRIOTÓW!!!Niestety również POKOLENIE STRACEŃCÓW!!!Polowało na nich gestapo,NKWD.Pomocy ze strony Londynu była taka na jaką pozwalali Anglicy(którzy bali narazić się Stalinowi).A po wojnie pozostawiono Ich samym sobie (Ci którzy się ujawnili i złożyli broń dostali karę śmierci jako ZDRAJCY NARODU,Ci którzy się nie ujawnili i walczyli dalej ginęli).Dziś mało kto pamięta o bohaterach z „OSY-KOSY”,”MOTORU””LIGI” a to Ci WALECZNI LUDZIE narażając własne życie walczyli z okupantem w ramach „AKCJI GŁÓWKA”,”GÓRAL”,”ZAGRA-LIN” ,”AKCJE W CELESTYNOWIE”i wielu innych.CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!!

    ~adam 50 minut temu
    ~dark -potomkowie tych 100 rozstrzelanych w odwecie maja inne zdanie,tez miałabys inne gdyby to dotkneło twoja rodzine np ojca,matke ,rodzenstwo-chyba ze masochizm nie jest ci obcy

    ~dark 21 godzin i 1 minutę temu
    Dla Twojej informacji mój dziadek zginął w PIERWSZYM OBOZIE ZAGŁADY NA TERENIE POLSKI W FORCIE VII właśnie za działalność KONSPIRACYJNĄ. A co do Odwetu to właśnie po śmierci KATA WARSZAWY zaprzestano Akcji Odwetowych!!Gdyby nie TA AKCJA KUTSCHERA mordował by dalej więźniów Pawiaka,Gęsiówki..

    ~tadzio 20 godzin i 41 minut temu
    adam, A może należało zaczekać na aliantów ze wschodu? Przecież wyciągnęli ,,po nas” ręce 17 września 39 roku….?

    ~POLAK 8 godzin i 46 minut temu
    Warszawianie tamtych lat inaczej oceniali śmierć tego zbrodniarza. To był silny cios w okupanta, który musiał się liczyć, że zbrodnie dokonane na Polakach nie będą bezkarne. Polecam książkę o akcji na Kutscherą – „Akcja Kutschera” gdzie nawet niemiecki podoficer podziwiał sprawność polskich żołnierzy pisząc, że należy zmienić stosunek do Polaków!

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,9972,title,Nie-zyje-Maria-Stypulkowska-Chojecka-pseudonim-Kama,wid,18148329,wiadomosc.html

    akt. 06.02.2016, 19:51

    Nie żyje Maria Stypułkowska-​Chojecka pseudonim „Kama”
    • Maria Stypułkowska-Chojecka pseudonim „Kama”, łączniczka batalionu „Parasol” Armii Krajowej nie żyje
    • Miała 89 lat
    • Uczestniczyła m.in. w wykonaniu wyroku na „kacie Warszawy” Franzu Kutscherze

    Prowadziła rozpoznanie i brała udział w wielu akcjach dywersyjnych, sabotażowych i likwidacyjnych na wysokich funkcjonariuszy gestapo i administracji niemieckiej oraz w akcjach bojowych.

    W czasie Powstania Warszawskiego przeszła szlak bojowy oddziału „Parasol”: Wola, Stare Miasto, Śródmieście, Czerniaków, Mokotów, Śródmieście. Trzy razy szła kanałami przeprowadzając rannych towarzyszy broni. Pełniła także funkcję sanitariuszki, była dwukrotnie ranna.

    Otrzymała szereg odznaczeń wojskowych, wśród nich dwukrotnie Krzyż Walecznych, Krzyż Partyzancki, Warszawski Krzyż Powstańczy i Krzyż Armii Krajowej. Uhonorowana też między innymi : Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Medalem za Warszawę 1939-1945.

    W środowisku żołnierzy batalionu AK „Parasol” była przewodniczącą Komisji Historycznej i Współpracy z Młodzieżą. Należała do Światowego Związku Żołnierzy AK. Ponadto w Stowarzyszeniu Szarych Szeregów była Przewodniczącą Rady Naczelnej, także członkiem Związku Powstańców Warszawskich.

    Mimo kłopotów zdrowotnych, inwalidztwa wojennego i podeszłego wieku uczestniczyła w spotkaniach i uroczystościach patriotycznych z młodzieżą i dorosłymi. Brała udział w wielu audycjach radiowych i telewizyjnych, dotyczących akcji batalionu „Parasol”. Jej postać i wojenna działalność jest tematem wielu publikacji historycznych.

    Honorowa obywatelka miasta stołecznego Warszawy. Urodziła się 24 września 1926 roku. Już przed wojną należała do harcerstwa, do 58 WŻDH. We wrześniu 1939 roku ze swoją drużyną na Dworcu Głównym opiekowała się osobami, które uciekły do Warszawy z terenów zajmowanych przez Niemców.

    Uczestniczyła w tajnych kompletach, potem je prowadziła. W czasie okupacji była harcerką Szarych Szeregów. Odbyła kurs sanitarny i łączności, przeszła przeszkolenie bojowe i ukończyła Szkołę Podchorążych Piechoty „Agricola”. Mając 17 lat została zaprzysiężona jako żołnierz AK z przydziałem do oddziału noszącego kolejne kryptonimy „Agat”, „Pegaz”, a potem „Parasol”. Została łączniczką i wywiadowcą.

    Wyrok na generała SS i policji na dystrykt warszawski Franza Kutscherę wykonano 1 lutego 1944 roku. „Kat Warszawy” zginął zastrzelony przed siedzibą komendantury SS w Alejach Ujazdowskich. Wyrok śmierci za masowe egzekucje Polaków, wydała Komenda Główna Armii Krajowej, rozkaz likwidacji podpisał Emil Fieldorf ps. „Nil”. Maria Stypułkowska-Chojecka i Elżbieta Dziębowska brały udział w rozpoznaniu i obserwacji Kutschery przed akcją, a w jej trakcie przekazywały sygnały pozostałym uczestnikom.

    W marcu 1945 roku wróciła do Warszawy. Pracowała w szkolnictwie, następnie jako redaktor w Wydawnictwach Szkolnych i Pedagogicznych. Była członkiem Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. Brała udział w licznych spotkaniach z uczestnikami Kursów Wiedzy o Warszawie i harcerzami. W 2004 roku mianowano ją Kawalerem Orderu Uśmiechu.

    W latach 1989 -1990 była współorganizatorką Fundacji im. gen . Leopolda Okulickiego, gdzie założyła Specjalistyczną Przychodnię Lekarską dla weteranów wojennych, w której pracowała społecznie do 1999 roku.

    Wchodziła w skład Ogólnopolskiego Komitetu Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego. Była członkiem Komitetu Budowy Pomnika Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej, jest współautorem jego nazwy.

    IAR

    ~Zbigniew 7 godzin i 28 minut temu
    Cześć i chwała BOHATEROM!!!

    ~Paweł 7 godzin i 55 minut temu
    Chwała Bohaterom!!!!!!!!

    ~j 3 godziny i 53 minut temu
    Współczuję Rodzinie. To była wspaniała Kobieta. Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie!

    ~dark 22 godzin i 22 minut temu
    Odeszła Wspaniała Osoba!! Prawdziwa patriotka..Szkoda,ze dziś nie ma już takich ludzi jak „KAMA”,”ALEK”,”RUDY’,”ZOŚKA” i wielu,,,wielu innych,którzy w tych trudnych latach okupacji walczyli o WOLNĄ POLSKĘ.Niech Spoczywa w Pokoju.

    Polubienie

  6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Franz_Kutschera

    Franz Kutschera (ur. 22 lutego 1904 w Oberwaltersdorf w Dolnej Austrii, zm. 1 lutego 1944 w Warszawie) – Austriak, SS-Brigadeführer und Generalmajor der Polizei, Dowódca SS i Policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa podczas okupacji niemieckiej w Polsce, zwany katem Warszawy; zbrodniarz nazistowski.

    Kariera wojskowa i NSDAP

    Z zawodu ogrodnik. W latach 1918-1919 Kutschera służył w austro-węgierskiej marynarce wojennej, a następnie został słuchaczem szkoły mechanicznej w Budapeszcie. W latach 1920-1928 przebywał w Czechosłowacji. Do NSDAP wstąpił 5 grudnia 1930 roku (nr legitymacji 363 031), natomiast członkiem SS był od 1 listopada 1931 roku (nr legitymacji 19 659). Był posłem do Reichstagu od kwietnia 1938, do śmierci. W 1939 roku został też honorowym sędzią w Sądzie Ludowym. W okresie 1 lipca 1935 – 16 marca 1938 był zastępcą dowódcy 90. pułku SS „Kärnten” w Klagenfurcie. Gauleiter Karyntii od 20 lutego 1938 do listopada 1941. Służył na froncie w czasie kampanii francuskiej. Od 30 stycznia 1942 służył w sztabie operacji antypartyzanckich gen. von dem Bacha. Odznaczony Krzyżem Żelaznym I i II klasy.

    Dowódca SS w Warszawie

    Osobny artykuł: Egzekucje uliczne w Warszawie (1943–1944).

    Po objęciu 25 września 1943 stanowiska w Warszawie, z miejsca zastosował niespotykany do tej pory w okupowanej Warszawie terror w stosunku do ludności cywilnej (wcześniej podobne stanowisko obejmował od kwietnia do września 1943 w Mohylewie, gdzie znany był z „twardych metod”). Zwiększono liczbę łapanek, nastąpiły liczniejsze egzekucje uliczne, codziennie były rozwieszane w miejscach publicznych obwieszczenia o kolejnych Polakach, którzy będą rozstrzelani w razie zamachu na jakiegokolwiek żołnierza lub policjanta niemieckiego. Obwieszczenia te podpisywane były zawsze anonimowo przez niewymienianego z nazwiska „Dowódcę SS i Policji na Dystrykt Warszawski”.


    Wizyta Heinricha Himmlera w niemieckim obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen w 1941 roku. W długim płaszczu ówczesny Gauleiter Karyntii Franz Kutschera

    Wyrok śmierci i akcja specjalna Kutschera

    Osobny artykuł: Akcja Kutschera.

    W końcu jego tożsamość została odkryta przez Aleksandra Kunickiego, ps. Rayski. Kutschera skazany został na karę śmierci przez Komendę Główną Armii Krajowej, w porozumieniu z Rządem Polskim na uchodźstwie, za masowe egzekucje Polaków w okupowanej Warszawie (rozkaz likwidacji generała wydał August Emil Fieldorf). Wyrok śmierci wykonał, podczas Akcji Kutschera przeprowadzonej w centrum Warszawy, oddział specjalny Kedywu Komendy Głównej AK „Pegaz”.

    Imieniem Kutschery Niemcy nazwali 90. pułk SS (dawny „Kärnten”), a w połowie lutego 1944 zaprzestali publicznych egzekucji w Warszawie.


    Obwieszczenie o egzekucji 100 zakładników, 3 grudnia 1943

    W marcu 2002 zdobyty podczas Akcji Kutschera pistolet Walther PP – osobista broń Franza Kutschery – trafił do zbiorów Muzeum Wojska Polskiego[1].

    Kariera w SS[edytuj | edytuj kod]
    SS-Hauptscharführer (st. sierżant) – luty 1933
    SS-Untersturmführer (podporucznik) – 9 listopada 1935
    SS-Obersturmführer (porucznik) – 9 listopada 1936
    SS-Sturmbannführer (major) – 14 września 1937
    SS-Obersturmbannführer (podpułkownik) – 16 marca 1938
    SS-Standartenführer (pułkownik) – 25 czerwca 1938
    SS-Oberführer (st. pułkownik) – 30 stycznia 1939
    SS-Brigadeführer (generał brygady) – 9 listopada 1940

    Zobacz też
    Paul Otto Geibel

    Przypisy
    Skocz do góry ↑ http://fotobaza.pap.pl

    Bibliografia
    Marek Dunin-Wąsowicz, Zamach na Kutscherę, Warszawa 1957.
    Piotr Stachniewicz, Akcja Kutschera, Warszawa 1982.

    Polubienie

  7. To samo po angielsku, żebyście koSSerni oSSczercy, nie mogli wyłgać się nieznajomością faktów!!!

    https://en.wikipedia.org/wiki/Franz_Kutschera


    Kutschera about 1938

    Franz Kutschera (22 February 1904 – 1 February 1944) was an Austrian Nazi politician, SS-Brigadeführer and war criminal. As SS and Police Leader in occupied Warsaw, he was sentenced to death by the Polish Home Army resistance movement in agreement with the Polish government in exile and assassinated.

    Life

    Kutschera was born in Oberwaltersdorf, Lower Austria, the son of a gardener. After elementary school he served as a shipboy in the Austro-Hungarian Navy in 1918–19 and subsequently trained as a gardener. In the 1920s, he temporarily lived in Troppau (Opava) and Karlsbad (Karlovy Vary) in Czechoslovakia.


    Heinrich Himmler (front) visiting KZ Mauthhausen in April 1941, with August Eigruber (far left), Franz Ziereis (left), Karl Wolff (right) and Franz Kutschera (far right)

    Nazi career

    Kutschera joined the Nazi Party in December 1930 and the SS in November 1931. From 1933 he acted as a SS-Truppführer in Carinthia and from July 1935 was leader of the 90th SS-Standarte based in Klagenfurt, which received the name Franz Kutschera after his death. He was arrested several times after the Austrian Nazi Party was banned by the Austrofascist government.

    Upon the Austrian Anschluss to Nazi Germany in 1938, Kutschera retired from active service in the SS, holding the rank of Obersturmbannführer, and for a short time (February to May 1938) acted as a returning officer in the administration of the newly established Reichsgau Kärnten. On May 24 he was appointed deputy of the Carinthian Gauleiter Hubert Klausner, and finally became acting Gauleiter himself upon Klausner’s sudden death on 12 February 1939. After the 1938 election and referendum, Kutschera also became a member of the Großdeutscher Reichstag parliamentary assembly, maintaining this position until his death. Early in 1939 he was appointed lay judge at the People’s Court.

    In World War II Kutschera achieved the rank of a SS-Brigadeführer in 1940 and upon the German Balkan Campaign in 1941 served in the occupied CdZ areas of Carinthia and Carniola, where he distinguished himself in the fight against Yugoslav Partisans with fanaticism and extreme harshness. After the beginning of Operation Barbarossa, he was seconded to the High SS and police leader (HSSPF) staff of Central Russia (Mogilev) under SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach in late January 1942, directing Holocaust and mass murder operations in the occupied territories of the Soviet Union. Late in 1942 he became major general of the police and on 20 April 1943 was appointed SS and Police Leader in the Mogilev district.

    Assassination

    Main article: Operation Kutschera

    On 25 September 1943, Kutschera assumed office as SS and Police leader in the Warsaw district of the General Government in occupied Poland. He was sentenced to death by a secret Special Court of the Polish Underground State for the crimes against the Polish nation, in particular mass murders of civilians. The death sentence was approved by the Polish government in exile and the execution order was given by the commander of the Kedyw organization, Brigadier General Emil August Fieldorf (“Nil”).

    The assassination, code-named „Operation Kutschera”, part of the larger „Operation Heads”, was carried out by Gray Ranks paramilitaries in front of the Warsaw SS headquarters at Leszczyński Palace on Ujazdów Avenue.[1] In the morning of 1 February 1944, Kutschera was shot in his limousine as he approached the gate. An intensive firefight ensued, and four assassins lost their lives.


    Warsaw SS and Police leader announcement of execution of 60 Polish hostages and sentencing to death of 40 more, November 1941

    The German authorities had 100 civilian hostages shot in revenge the next day. Kutschera was succeeded as Warsaw SS and Police leader by Paul Otto Geibel in March 1944.

    References
    Dunin-Wąsowicz, Marek (1957) „Zamach na Kutscherę”, Warszawa
    Mazower, Mark (2008) Hitler’s Empire, Penguin Press, ISBN 978-1-59420-188-2
    Stachniewicz, Piotr (1982) „AKCJA „KUTSCHERA”, Książka i Wiedza, Warszawa

    Notes
    Jump up ^ Mazower, Mark (2008) Hitler’s Empire, pp 495

    Polubienie

  8. http://wpolityce.pl/polityka/281048-sikorski-nie-chce-wracac-polska-jest-znowu-krajem-w-ktorym-trzeba-bac-sie-podsluchow-no-coz-faktycznie-akurat-jemu-podsluchy-zwichnely-kariere-tyle-ze-za-po

    Sikorski nie chce wracać: „Polska jest znowu krajem, w którym trzeba bać się podsłuchów”. No cóż, faktycznie akurat jemu podsłuchy zwichnęły karierę. Tyle, że za PO…

    Były szef MSZ Radek Sikorski najwyraźniej wybrał emigrację na dłużej.

    Polska jest znowu krajem, w którym trzeba bać się podsłuchów, więc nie spieszę się z powrotem — powiedział na antenie TVN 24.

    Jak zauważa Super Express to pierwszy od kilku miesięcy publiczny występ niegdysiejszego szefa polskiej dyplomacji, a do niedawna marszałka Sejmu. Ostatnimi czasy bowiem b. szef MSZ unikał wystąpień publicznych. Udzielał się jedynie na Twitterze. Wszystko wskazuje na to, że Sikorski na razie porzucił marzenia o karierze politycznej: nie startował do Sejmu, nie ubiegał się o fotel lidera Platformy, a w ostatnim czasie wyjechał do Wielkiej Brytanii. I właśnie stamtąd, jak odnotowuje tabloid, rzucił deklarację, że nie chce wracać.

    Mam dość polityki po 14 latach w rządzie (.) nie spieszę się z powrotem — powiedział w rozmowie z TVN 24.

    SE wylicza też inne kosmopolityczne ciągoty Sikorskiego: od listopada ub. roku były szef MSZ jest wykładowcą na amerykańskiej uczelni Harvarda w Bostonie. W Wielkiej Brytanii z kolei uczą się jego synowie a także pracuje żona Anne Applebaum.

    SE przypomina również o krajowych „aktywnościach” polityka, m.in. o fakcie, że był jednym z bohaterów afery podsłuchowej. Na słynnych tasmach polityk mówił m.in. „o lasce robionej Amerykanom”. A w trakcie zarejestrowanych biesiad jadł ośmiorniczki i pił drogie wina za pieniądze podatników. Może więc nie trzeba się dziwić, że nie ma ochoty wracać?

    ansa/ SE

    stary dziad 164.127.137.*za 39 minut
    TUSK zniszczył mu szansę na sekretarza NATO, TUSK bawił się jego szansą na prezydenturę, TUSK zniszczył mu szansę na komisarza UE. A Sołtys NIENAWIDZI Kaczyńskiego. To temat na doktorat z psychiatrii.

    stary dziad 164.127.137.*za 29 minut
    Ceterum censeo, uważam że Jego Murzyńskości Sołtysowi Chobielińskiemu Lasce Charlesa Crawforda Ministrowi Kanistrowi Kilometrówce i Annie Washington Post Bilderberg należy odebrać polskie obywatelstwa

    Frodo 185.122.104.*za 19 minut
    A kto tu ciulu na ciebie czeka? Chyba, że prokurator…

    NA POHYBEL 146.185.31.*za 6 minut
    NIKT TU CIE NIE CHCE ZARAZO KOLABORANCKA

    bkjan 89.73.150.*31 minut temu
    dożynał watahę i co? POzostał mu Oxford.

    bis 93.105.179.*37 minut temu
    Do miłego niezobaczenia, Raduś, Obyś tylko dotrzymał słowa, chociaż…raz w życiu.

    FFF 79.184.122.*godzinę temu
    TRZYMAM ZA SŁOWO! MOŻE CHOĆ JEDEN Z P.O. DOTRZYMA OBIETNICY, BO KOPACZOWE OBIECAŁY OPUŚCIĆ NAS PO WYGRANEJ PISU, I CO? I NIC. KLEPANIE JĘZYKIEM.

    jaga @jagagodzinę temu
    Naprawdę nikt nie płacze po Panu Sikorskim wręcz najlepiej by było żeby nigdy nie wracał .Niech sobie siedzi w Angli badz w Stanach i w sprawie Polski najlepiej nie zabiera głosu.Nawet nie lubimy oglądać jego fotografii to jest pan Nikt.

    bor 46.76.92.*2 godziny temu
    zabrać mu majątek i polski paszport no i kopa na droge ścierwie

    Polubienie

  9. ~shemyaza 2015-03-29 (14:16)
    Antysemityzm polski jest przeogromny i był przeogromny. dlatego właśnie żydzi, od tysiąca lat emigrowli do Polski i dlatego że są narodem delikatnych masochistów stworzyli właśnie w tej nienawistnej Polsce sobie dom. i to własnie tu mieszkała najwieksza rejestrowana na świecie diaspora żydów masochistów codziennie cierpiących prześladowania o ileż bardziej okropne od niemieckich angielskich czy francuskich.

    http://historia.wp.pl/wid,16940340,wiadomosc.html

    Polacy zarobili na zagładzie Żydów? „Klucze i kasa” – kontrowersyjna książka polskich historyków

    PAP | dodane 2014-10-08 (10:46) | 69 opinii


    Prof. Jan Grabowski / PAP

    Stosunek polskiego społeczeństwa do Zagłady Żydów miał silne uwarunkowania ekonomiczne, pewna część Polaków znalazła się wśród beneficjentów holokaustu – twierdzą prof. Jan Grabowski i dr Dariusz Libionka, redaktorzy niedawno wydanej książki „Klucze i kasa”.

    Polska Agencja Prasowa: Tytuł książki to cytat z napisanego po wojnie eseju Kazimierza Wyki: „Na Niemców wina i zbrodnia, dla nas klucze i kasa” opisującego postawę Polaków wobec Zagłady Żydów.

    Jan Grabowski: Na książkę składa się 12 artykułów różnych autorów pokazujących różne aspekty losów żydowskiego mienia w Polsce pod okupacją niemiecka i wczesnych latach powojennych. Zebrane razem dają pewien obraz: żądza grabieży, chęć posiadania żydowskiego dobra była czymś powszechnym w polskim społeczeństwie, poczynając od części elit inteligenckich, po tak zwane doły społeczne. Szerokie rzesze polskiego społeczeństwa stały się beneficjentami wymordowania polskich Żydów.

    PAP: Postawienie w jednym zdaniu „żądzy grabieży” i „chęci posiadania” odczuwam jako pewne nadużycie. Inna jest kwalifikacja moralna odczuwania chciwości, inna – kradzieży, jeszcze inna – zabójstwa na tle rabunkowym.

    Jan Grabowski: Dlaczego nadużycie? Tak właśnie się działo. Byli tacy, którzy rabowali mordując i tacy, którzy robili to w sposób bardziej delikatny i subtelny. Jedni zabijali przechowywanych Żydów, gdy kończyły się im pieniądze na zapłatę, inni w takiej sytuacji wydawali ich Niemcom, jeszcze inni kasowali żydowskie wierzytelności albo nie oddawali Żydom długów. Motywem wszystkich tych zachowań była chciwość, a ich efektem – wzbogacenie się na cudzym nieszczęściu.

    PAP: Na początku 1940 roku w Generalnej Guberni, bo tego obszaru dotyczą artykuły zebrane w „Kluczach i kasie”, mieszkało ponad 2 mln Żydów. Dysponowali oni pewnym majątkiem, nieruchomościami, miejscami pracy. Co się działo dalej?

    Jan Grabowski: Dalej miała miejsce grabież na skalę bezprecedensową, biorąc pod uwagę szybkość i dokładność działania a także jego skuteczność. To Niemcy byli autorami tego systemu grabieży – nie ma co do tego wątpliwości, co wielokrotnie w książce podkreślane jest w różnych miejscach. Celem Niemców było zagarnięcie całego majątku Żydów, ale fizycznie nie byli oni w stanie tego zrobić, nie mogli wszystkiego dopilnować. 24 stycznia 1940 roku ogłoszono ordynację o obowiązku rejestrowania własności żydowskiej – trzeba było zgłaszać nie tylko fabryki i domy, ale także meble, biżuterię osobistą. Niedopełnienie tego obowiązku karane było śmiercią. Najpierw zabrano się za zasoby gotówki w bankach, które były najprostsze do +zabezpieczenia+ z niemieckiego punktu widzenia, potem – za fabryki, zakłady, kamienice. Często dostawały się one pod zarząd urzędów powierniczych, w których bardzo często zasiadali Polacy. I Polacy często korzystali na tych przekształceniach – zyskiwali na przykład miejsca pracy.

    Dariusz Libionka: Majątkiem żydowskim zarządzają Niemcy, lecz od razu pojawia się szara strefa, w której funkcjonują zarówno Polacy i Niemcy, jak i Żydzi. W Warszawie cezurą było powstanie warszawskiego getta i przeniesienie do niego rzesz Żydów z małych miejscowości spod stolicy. Wiązało się to z przejmowaniem części pozostawionego przez nich mienia. Na większą skalę sytuacja powtórzyła się w okresie likwidacji gett w 1942 roku. Z różnych źródeł wiemy, co działo się w okresie deportowania ich mieszkańców. Przeważnie nieopodal stały już furmanki, a na nich okoliczna ludność czekająca tylko na możliwość rozpoczęcia plądrowania. Zabierano dosłownie wszystko, łącznie z futrynami drzwi.

    PAP: Czy Panowie wyobrażają sobie jakiś inny scenariusz? Że getta pozostają opuszczone przez mieszkańców i nietknięte? Warsztaty szewców, krawców, dekarzy stoją puste a życie toczy się dalej?

    Dariusz Libionka: Nie. Myślę, że tak się stać musiało, zajmowanie mienia pożydowskiego było nieuchronne w warunkach okupacyjnej biedy i wojennej demoralizacji.

    Jan Grabowski: Ale jednak znany z wielu żydowskich relacji motyw kierowanych do nich próśb aryjskich sąsiadów, żeby przed śmiercią oddali spodnie i buty, bo im już i tak nie będą do niczego potrzebne, nieco wykracza poza kanon zachowań nieuchronnych.

    PAP: Takie zachowania są paskudne, ale nie zbrodnicze.

    Jan Grabowski: Ja to postrzegam jako współudział w zbrodni. Trzeba pamiętać, że dla Żydów podczas okupacji każda marynarka oznaczała konkretny czas ukrywania się, była opłatą za życie. Odbierając tym ludziom ostatnie łachy odbierano im także szansę przeżycia. Dla aryjskich sąsiadów Żydzi w pewnym momencie stali się „nieboszczykami na urlopie”, ludźmi nieuchronnie skazanymi na śmierć, których mienie stało się nagle bezpańskie. Nie jest zadaniem historyka ocena moralna tych zachowań, tylko przedstawienie jak to wyglądało. Interpretację pozostawmy czytelnikom.

    Dariusz Libionka: Trzeba pamiętać, że grabieże i mordy były ze sobą ściśle powiązane. Zabijano, aby ograbić, ograbienie równoznaczne było ze skazaniem na śmierć. Charakterystyczne, że prasa AK-owska dostrzegała ten problem, potępiała takie zachowania, ale były one – mam na myśli rabunki i szantaże – tak powszechne, że nie dawało się nad tym zapanować. W zupełnie innym tonie o losie Żydów i żydowskiego mienia wypowiadała się natomiast podziemna prasa prawicowa związana z przedwojenną endecją i Obozem Narodowo-Radykalnym, a podczas okupacji z Narodowymi Siłami Zbrojnymi. Ta formacja także nienawidziła Niemców, ale uważała za wielkie szczęście, że, jak pisano, „nasi wrogowie wykańczają naszego innego wroga”. Już w 1940 roku dostrzegano, że dokonuje się wielka zmiana w strukturze społecznej, Polacy masowo zajmują miejsca po Żydach w handlu, rzemiośle, zmienia się obraz funkcjonowania gospodarki. Nie tylko zresztą prawicowa prasa jeszcze przed wymordowaniem Żydów zgadzała się, że nie może być powrotu do stanu sprzed wojny – to, co Polacy przejęli powinno pozostać w ich rękach.

    PAP: Czy próbowano oszacować, jakie sumy przeszły podczas okupacji na własność Polaków z majątku należącego przed wojną do Żydów?

    Jan Grabowski: Takich obliczeń dokonano we Francji, w odniesieniu do tamtejszych realiów. Wyszło, że majątek pożydowski, na którym skorzystali aryjscy Francuzi, to ponad 1, 3 mld dolarów. W Polsce takie szacunki nie będą raczej możliwe do przeprowadzenia. Kwestia nieruchomości, wierzytelności, dóbr, które wyszabrowano z gett jest zupełnie nie do oceniania, nie do oszacowania.

    PAP: Z książki „Klucze i kasa” wyłania się obraz polskiego społeczeństwa, które ekonomicznie dużym stopniu skorzystało na żydowskim nieszczęściu. Czy powinniśmy się czuć z tego powodu winni?

    Jan Grabowski: Nie chcę wyrokować, czy powinniśmy mieć poczucie winy. Pewne jest, że poczucie pewnego rodzaju zagrożenia, płynące ze świadomości, że zyskało się na cudzym nieszczęściu, jest u Polaków zauważalne po dziś dzień, choć mało się o tym mówi. Wystarczy pojechać na wschód od Warszawy, gdzie przed wojną ludność małych miasteczek była w ogromnym procencie żydowska i próbować sfotografować jakiś dom. Reakcje mieszkańców są zastanawiające – pierwszą myślą jest przypuszczenie, że to żydowski spadkobierca wraca po swoje i należy go przegonić. Coś więc jest na rzeczy.

    PAP: Powinniśmy z niepokojem patrzeć na każda szafę po babci i zastanawiać się nad jej pochodzeniem?

    Jan Grabowski: Taka refleksja nie byłaby czymś niepożądanym. Od kilku lat zaczyna dominować pogląd, że podczas okupacji Polacy zachowywali się wyjątkowo moralnie. Szacuje się, że w odniesieniu do Zagłady 10 proc. społeczeństwa kolaborowało z Niemcami, 10 proc. angażowało się w pomoc Żydom, a reszta była obojętna. Tak niestety nie było i to właśnie z przyczyn ekonomicznych. Wielu Żydów życzyłoby sobie, żeby więcej było tej obojętności na ich los u Polaków.

    Książka „Klucze i kasa” ukazała się nakładem Centrum Badań nad Zagładą Żydów.

    ~polak 2014-10-09 (07:36)
    -uważam ,że państwo polskie powinno chronić interes narodowy a w tym przypadku tych dwóch panów usunąć ze wszystkich instytucji państwowych i doprowadzić do tego by ci panowie i podobni im pozostali zaginęli bez śladu !-czas najwyższy przejść do ochrony dobra państwa a wszystkich szkodników opluwających własne państwo -usunąć z Polski z wielkim hukiem !-a co do żydów !-usunąć wszystkich nawet siłą do israela ,tam ich miejsce !-żaden kraj świata ich nie potrzebuje i w razie zawieruchy wojennej los ich jest przesądzony , także ich działania powinny budować przyjażń a nie nieść nienawiść do żydów !-nikomu oni są niepotrzebni zadufani brudasy i śmierdziele kozami !

    ~Julia 2014-10-09 (07:35)
    To już przekracza wszystko, po co oni siedzą w naszym kraju, won do swojego.

    ~ŻYDZISKO 2014-10-09 (07:28)
    CZYLI ŻYDOWSKA PROPAGANDA TRWA W NAJLEPSZE ŻYDOWSKIE BEZECEŃSTWA POD TYTUŁEM „POLSCY HISTORYCY”

    ~ja 2014-10-09 (07:14)
    „polscy historycy”, widze ze Przedsiębiorstwo Holokaust ma sie dobrze. Co za hipokryzja. Żydzi zarzucają Polakom chęć zysku…świat zwariował. Napiszcie książkę o Żydach z NKWD i UB którzy katowali i mordowali Polaków w czasie i po wojnie a nie wyciągajcie drobnych, malo znaczących i incydentalnych (o ile prawdziwych w ogole) okoliczności. Teraz juz pisze się tylko o Polakach w konteksicie holokaustu. Nie dośc, że sami bylismy ofiarami Niemców to teraz się z nas katów robi…błagam…Ogłupiania społeczeństwa ciąg dalszy.

    ~uysol 2014-10-09 (07:24)
    Ciąg dalszy zorganizowanej, precyzyjnej, wieloletniej kampanii antypolskiej.

    ~polak 2014-10-09 (07:23)
    a ja się pytam dlaczego tacy „histerycy” mają jeszcze polskie obywatelstwo??? przecież takie opinie i to jest zdrada narodu.

    ~6liykguj 2014-10-09 (07:35)
    przekłamywanie historii to żydowska specjalność… zrobią i napiszą wiele kłamstw żeby zarobić na śmierci osób które kiedyś zginęły… to obrzydliwe…

    ~szalom 2014-10-09 (07:31)
    Tym dwóm „Polakom” my Polacy mówimy zdecydowane hab dank….

    ~AniTa 2014-10-09 (07:29)
    Nawet ptak nie sra we własne gniazdo ! Pfffu historycy …

    ~Makaron 2014-10-13 (02:52)
    Tyle tekstu nic o ludziach tylko o kasie kasie kasie pawia mozna puścic… Chciwość i pazernośc aż bije od autorów

    ~nikt 2014-10-09 (07:11)
    Na pochyłe drzewo każda koza wejdzie. Moi rodzice jak również całe społeczeństwo polskie dorabiało się od zera., a Żydzi niech poszukają swojego bogactwa w bankach szwajcarskich.

    ~baluciarz 2014-10-09 (08:51)
    Ten elaborat napisany za nasze pieniądze można by spuentować następujaco,klamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą.

    ~doktor 2014-10-11 (16:47)
    Kłamstwo musi jeszcze być wiarygodne. 🙂

    ~Incognito 2014-10-10 (13:02)
    Uważam, że było całkowicie odwrotnie. To Polacy ratowali Żydów od śmierci z rąk Niemców z narażeniem życia swojego i swoich rodzin, a po wojnie ci sami Żydzi katowali Polaków w kazamatach UB. Ta książka, która jest kłamliwym paszkwilem tak jak „Złote żniwa” Grossa nie powinna się w Polsce w ogóle ukazywać.

    ~on 2015-04-23 (08:40)
    nie ten pan poczyta o „Żydowscy żołnierze Hitlera” i podobne a dopiero wypowiada sie. a dlaczego palestynczykom nie zwracaja, wkoncu grabia ich ziemie.

    ~Polka 2014-10-09 (07:40)
    ŻEGOTA! Irena Sendlerowa uratowała tylu Żydów. I nie tylko ona. Narażaliśmy Życie dla Żydów…. A jak myślicie komu najbardziej zależy aby odwrócić uwagę od swojej czarnej i niechlubnej przeszłości. Kto odpowiada za wymordowanie Żydów i Polaków. Niemcy faszystowskie. Rozgłaszając na Zachodzie o polskich obozach koncentracyjnych. Podejrzewam , ze ci faceci od tej obraźliwej „książki”tez zostali sponsorowani. TO wstyd , ze są Polakami. są ludzie , którzy idą po trupach do celu.

    ~Sukarno 2014-10-17 (13:27)
    Irena Sendlerowa zdrajczyni Polaków. A żydów wymordowali sami Żydzi zobacz kto finansował budowę obozów koncentracyjnych.

    ~Incognito 2014-10-21 (14:22)
    Hitler sam był Żydem. Szczerze mówiąc to w pewnym sensie Niemcy mieli rację twierdząc, że Żydzi byli nieszczęściem narodu niemieckiego. To pokazały skutki rządów Hitlera i jego przybocznych, bezmyślnych rzeźników, które doprowadziły Niemców do ruiny. Ale dlaczego ta dzicz wciągnęła do swojej „bratobójczej” wojenki nasz Kraj?!

    ~danusia 2014-10-17 (16:13)
    przecież obojętność to już był powód do kary śmierci. A poza tym czy Polacy mordowali, wydawali rozkazy itd. Może pan autor robił biznes na Żydach ale szafa mojej babci jest potwornie pusta, a nawet wypatroszona przez armię czerwoną.

    ~syn przedw oficera WP 2014-10-09 (12:30)
    Zwlaszcza chciwa Polska wies miala w tym procederze swoj udzial. Chlopi z chciwosci posuwali sie do najgorszych czynow w stosunku do zydow. Poczytaj też wspomnienia mieszkańca Gniewczyny pod Przeworskiem, pana Tadeusza Markiela, zatytułowane „Zagłada domu Trynczerów”, w której to książce opisuje mord dokonany przez mieszkańców na swych sąsiadach, Żydach. Jest to dostepne na stronach internetowych. Nie wolno przemilczać niewygodnych faktów, bo upodobniamy się tym samym do postępowania Ukraińców w sprawie zbrodni wołyńskiej. Chłopi, a także zbrodniczy proletariat w miastach mordował Żydów głównie z chęci zysku. Ojciec mi opowiadal jak to sie dzialo.

    ~kass 2014-10-11 (12:49)
    @syn przedw oficera WP ^ Chciwosc i wynikajaca z niej sluzalczosc wobec wladzy,to do dzis niezmienna cecha wsi.Jedna ze swiezo zamieszkalych w miescie wiesniaczek stwierdzila:,,bo my ze wsi jestesmy takie cwane”.Obrzydliwosc!

    ~koteq 2014-10-17 (08:36)
    Skoro sanacja wolała bardziej dbać o Żydów niż o polskich chłopów to nie dziwne. Napisz lepiej jak żydzi okradają Polskę na 1000 sposobów

    ~robert11123 2014-10-09 (10:02)
    Niedlugo sie dowiemy ze to my 1 wrzesnia zaatakowalismy niemcy a nie odwrotnie, to nie rosja napadla na nas tylko my, obozy koncentracyjne stworzyli polacy, to nie niemcy gazowali zydow tylko znow my.Dlaczego nikt nie napisze ze wszeregach armii niemieckiej zasiadalo wielu wysokopostawionych zydow ktorzy mordowali wlasnych rodakow bez zadnych skrupulow.W Katyniu zydzi w najwiekszym stopniu zydzi byli odpowiedzialni za smierc polskich oficerow.Ta zaraze trzeba wyplewic zeby juz wiecej nie bylo klopotow.

    ~generał 2014-10-11 (16:45)
    To nie wiesz, że wojna zaczęła się od zaatakowania przez polaków radiostacji na Śląsku? Do tego jeszcze namieszał jeden taki Dolas… 😉

    ~jag99 2014-10-11 (15:46)
    Panowie historycy przyjrzyjcie sie praprzyczynom wojen swiatowych. Patrzcie na : KTO ZYSKAL. Historyk powinien oceniac sytuacje z perspektywy czasu i w danym srodowisku. Bez cofniecia sie do POCZATKU KAZDA WASZA PRACA JEST MALO WARTA I jedynie propagandowa. Ludkowie wspolczesni patrza na kilka lat wyrwanych a powinni na KILKA POKOLEN to wtydy rzeczy zaczna ukladac sie w calosc. Pamietajcie Panstwo , ze kradziez najslynniejsza to ta gdy planujacy wyjscie z EGIPTU Izraelici pozyczyli cenne przedmioty od swoich sasiadow Egipcjan- nigdy im nie oddali. Zaplanowana przez SYJONISTOW sytuacja ktora wydarzyla sie w XX wieku zostala opisana w ” falszywce zwanej protokoly medrcow syjonu”. Dziwnie ,ze ukladanka diewietnastowieczna ZREALIZOWALA SIE. Prawica Polska OSTRZEGALA o tym . Po owocach ich POZNACIE

    ~Eric 2014-10-09 (10:53)
    Jak najłatwiej uzyskać rozgłos, kto słyszał wczesniej o profesorach? Najłatwiej właśnie w ten sposób, Polak zawsze winny, wtedy jest ok. Mozna by zapytać, dlaczego właśnie w Polsce mieszkało tylu Żydów, czy dlatego że Polacy ich nienawidzili, czy wręcz przeciwnie, tolerowali ich I pozwalali na mnożenie majatkow. Jedna jest pewne to nie ostatnia tego typu publikacja.

    ~cirE 2014-10-10 (08:58)
    po ich tu władze carskie przesiedliły, już Katarzyna II utworzyła strefę osiedlenia dla żydów w guberniach zachodnich (czyli na ziemiach polskich włączonych do cesarstwa po rozbiorach) czyli zakazano żydom zamieszkiwać na pozosatłych terenach. Żydom w strefie zabroniono mieszkać na wsiach. To spowodowało ich koncentrację w miastach i miasteczkach i drastyczne zaburzenie stosunków społecznych i narodowościowych. Dla sporej grupy żydów ” przejętych” wraz z ziemią przez II RP bliższa sercu była „matuszka”…bo stamtąd pochodzili

    ~cwaniactwo 2014-10-09 (07:51)
    Tak było. Nie można generalizować bo sa rozni ludzie nawet jak jest to polska nacja. Przeciez Polacy przy obozach, w lasach znajdowali zydowskie zloto, dzięki któremu wytwarzala się pozniejsza klasa posiadaczy.Polacy zajmowali domy i mieszkania pożydowskie i kto pierwszy ten lepszy. Do dzisiaj mieszkają tam rodziny uważane w miescie za bogata klase wyzsza bo reszta społeczeństwa, chłopstwo ciężko musiala pracować za grosze i mieszkali w biednych chalupkach. Dzisiaj tez zglaszja się rozni ludzie , szczególnie do władz warszawskich o zwrot nieruchomości i otrzymują je na podstwie swistka papieru. Nikt tego nie bada czy sa to rzetelni spadkobiercy czy wyłudzacze . Wladza chętnie majatek rozdaje. taki trend w polityce i to jest na maxa wykorzystywane przez roznych cwaniaczkow podobnie jak tuz po wojnie.

    ~Marco 2014-10-09 (14:02)
    Piszesz o dwóch sprawach, a jedna przeczy drugiej. Poza tym w pożydowskich domach, przynajmniej w Krakowie, po wojnie zamieszkiwała nędza i melina, a nie bogacze.

    ~Leszek 2014-10-09 (07:29)
    W tym artykule przeczytałem szczerą prawdę a im więcej zaprzeczeń (również tutaj) tym większa była skala grabieży dokonanej przez Polaków na Żydach. Pochodzę z Poznania, gdzie mniejszość żydowska przed wojną stanowiła (wg przedwojennych danych) około 0,2%. Tutaj ten problem nie był tak widoczny jak w centralnej i wschodniej Polsce. Ludność była lepiej wykształcona i bogatsza. Standardy moralne wyższe. Stąd lepiej widać skalę zezwierzęcenia naszych rodaków. Smutne to i wstydliwe, ale trzeba się z tym zmierzyć. Powiedzieć prawdę jak było i chociaż symboliczne zwrócić ofiarom honor.

    ~megana 2014-10-09 (07:53)
    Podejrzewam, ze ty nie jesteś Polakiem, tylko właśnie zwierzęciem!!! Smutne to i wstydliwe ze przynosisz wstyd swoim rodakom. Ale ty tez pewnie sprzedałbyś innych aby tylko zarobić trochę kasy.

    ~Ja 2014-10-09 (08:59)
    @Leszek ^ Drogi Leszku. Z Twojego Kraju Warty do GG wyjechali najpierw Żydzi, a potem jakieś 400 tyś Polaków, robiąc miejsce dla napływowych Niemców. Myślisz, że na nowo-przybyłych do GG Polaków czekały mieszkania socjalne i programy pomocy przesiedlonym? W Twoim Kraju Warty prześladowań Żydów było mniej, bo Żydów nie było. Tam Niemcy rozwiązali sobie „problem żydowski” wysyłając wszystkich do gett w GG. Miłego dnia.

    ~debil 2014-10-09 (08:50)
    Co za brednie przecież żydzi nie byli żadnymi dekarzami,stolarzami,ani młynarzami.Byli zwykłymi cwaniakami,którzy żerowali na ubogim polskim narodzie.

    ~gosć 2014-10-09 (07:19)
    Uważam, że pora zmierzyć się z niezbyt pochlebną częścią naszej historii.Dobrze, że taka książka powstała, podoba się czy nie – to także nasza historia. Trzeba o tym mówić, trzeba tę prawdę przeżyć by móc iść dalej. A tak żyjemy w jakimś dziwnym zakłamaniu. Nie wszyscy tak postępowali- to fakt, ale nie możemy udawać , że nic takiego nie miało miejsca. Pora przyznać, że nie jesteśmy jako Naród aniołkami bo żaden Naród nie jest. Im szybciej się z tym uporamy tym dla nas lepiej.

    ~ŻYDZISKO 2014-10-09 (07:29)
    NIE NASZA PODŁY ŻYDOWSKI PROWOKATORZE TYLKO WASZA NIE PODSZYWAJ SIĘ WSZO POD POLSKĘ

    ~Misiek_04_67 2014-10-09 (07:34)
    A z czym tu się mierzyć ??? Z ułamkiem promila złych zachowań Polaków wobec Żydów ? To Polacy stanowią największą grupę narodowościową uhonorowaną medalem za ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej. I ci ? Z powodu nielicznych przypadków złego zachowania mamy mieć przypiętą łatkę współpracowników Niemców ? Przecież po takich ‚analizach historycznych’ cały świat zacznie mówić o chciwych Polakach , a zapomni o Polakach bohaterach narażających życie swoje i swoich bliskich pomagając Żydom. Trochę więcej rozumu życzę w tym samobiczowaniu się…..

    ~WL 2014-10-09 (07:45)
    Jestem za wyjaśnieniem wszystkiego. Pytanie dlaczego Niemcy po wojnie wypłacali tak duże kwoty obywatelom państwa Izrael. Przecież to państwo (żaden jego obywatel) nie walczył z Niemcami, nie istniało więc nikt nie mógł ginąć. Takiego państwa nie było. Dlaczego uważamy że zginęli Żydzi i tylko oni. Czy przed wojną Żydzi nie byli Polakami. Jeśli nimi nie byli to obecnie – precz z Michnikiem, Bonim i innymi, niech się wynoszą do swoich, niech nigdy nie głosują zabrać im prawa obywatelskie – przecież nie są Polakami.

    ~wk…………..ny 2014-10-09 (08:14)
    naiwny misiaku, litwini i cała pribałtyka wyżynała żydów ochoczo, siedzą tam cicho, nas ciągle wyzywają od antysemitów mimo że w instytucie w jerozolimie najwięcej mamy drzewek sparawiedliwych wśród narodów świata, z niczym nie musimy sie uporac procentowo straciliśmy w czasie II wojny najwięcej obywateli i majątku narodowego, na dokładkę wypieli się na nas sojusznicy i oddali nas sowietom , my zaś mamy sie kajac i wszystkich w koło przepraszać za wszystko , wmawiają nam wszytko to co najgorsze obudź się młody człowieku i wiedz że jesteśmy dumnym i walecznym narodem że nasi przodkowie lali pogan , i inną dzicz ze wschodu i gdy my się tam wykrwawialiśmy zachód się bogacił a teraz stara się nas ogłupić pedagogiką wstydu i jak nazwał to radek sami robimy z nas tzw murzyńskość, a jest przecież inaczej

    ~gość 2014-10-09 (08:04)
    A może tak sprawdzimy ilu Polaków przejęło niemieckie majątki na ziemiach zachodnich, ilu Ukraińców ukradło polskie gospodarstwa na kresach, ilu ludzi rozkradło po wojnie majątki polskich właścicieli w ramach tzw. reformy rolnej, która przeprowadzali komuniści wśród ,których było wielu żydów. W mojej gminie setki rodzin mieszka na rozkradzionych w czasie reformy rolnej działkach, a przed wojną to nie były działki ich rodzin.Poza tym Żydzi nie zajmowali się dekarstwem, bo to ciężka praca fizyczna a takiej unikali jak ognia. Oczywiście postępowanie opisane powyżej kiedy chłopi/ co warto podkreślić/ wydawali Żydów Niemcom , kiedy skończyły się im pieniądze to wyjątkowo skandaliczne zachowanie, ale tych, którzy skorzystali na wojnie było o wiele więcej.

    ~baluciarz 2014-10-09 (07:52)
    Następuje rozmiękczenie polskiego spoleczenstwa,i ugruntowanie jego w poczuciu winy do żydów.potem na tej fali ustawa o odszkodowaniach i wyplata dużej kasy żydom cos koło 65 mld .Jest to szeroko zakrojona akcja medialno-propagandowa(filmy,książki,artykuly w gazetach,odczyty i deklaracje wysokich glow w Polsce).

    ~ted 2014-10-09 (07:51)
    Kłamstwo, kłamstwo kłamstwo. Dokładnie takie samo jak w przypadku w Jedwabnem. Manipulacja historią. Płacą żydzi grubą kasę za to, żeby wiecznie być pokrzywdzonym narodem. Wszystko kosztem Polski i Polaków.

    ~gordon 2014-10-09 (07:47)
    Ciekawe czy tytuł profesora nadała mu rządząca żydokomuna?! Zapewne tak.

    ~GRABSTEIN 2014-10-09 (07:17)
    CIEKAW JESTEM JAKIE JEST PRAWDZIWE NAZWISKO TEGO OSZCZERCY.

    ~malabiala 2014-10-09 (07:47)
    Kształt czaszki na pewno nie jest słowiański.

    ? 2014-10-09 (07:46)
    prof. J.Grabowski i dr D. Libionka, tak dla uczciwości historycznej… Proszę o komentarz ws. doniesień, że po 1945r. w PRL-u Żydzi stanowili większość kadry kierowniczej w instalowaniu w Polsce systemu komunistycznego. w związku tym… Ile Polaków straciło swój majątek, na jaki koszt, ilu było represjonowanych, aresztowanych i skazanych na śmierć? I jak panowie nazwali by po swojemu tą ” rządzę grabieży”???

    ~malabiala 2014-10-09 (07:46)
    Może napisaliby panowie książkę o tym, jak to się stało, że po 123 latach zaborów polskie społeczeństwo zbiedniało, a żydowskie żyło jak pączki w maśle ? Jak to się stało, że Żydzi śmiali się Polakom prosto w oczy, mówiąc : wasze ulice, nasze kamienice? Może napiszecie panowie książkę o tym jak Żydzi kolaborowali z komunistami? Dość szkalowania Polski z każdej strony. Żydzi nie mają powrotu do Polski, nie chcemy ich. Nie chcemy ich za lichwę, kolaborację z komunistami. Mają swój Izrael i niech tam siedzą. Niańczyliśmy ich przez ponad 800 lat. Nigdy nie usłyszeliśmy dziękuję.

    ~garnizon 2014-10-09 (07:44)
    Kiedy ktoś wyda książę o Żydach z NKWD i UB, którzy bestialsko mordowali Polaków w trakcie i po II wojnie???? Kiedy w końcu o tym zrobi się głośno/ Kiedy Żydzi przeproszą Polaków za wszystkie kłamstwa???!!! Kiedy my jako Naród Polski przestaniemy być wyzywani przez Żydów od antysemitów. Precz z antypolonizmem!

    Polubienie

    • Zdarzyli się wśród Polaków beneficjenci zagłady Żydów(np. ci którzy „odzyskali” pożydowskie kamienice, oraz wyburzone, następnie zabudowane z budżetu podatnika, tereny w centrach wielkich miast), ale oni chyba wszyscy są polskimi szabes-gojami, to znaczy Polakami wysługującymi się pewnie nie wszystkim Żydom, ale tym NAJWAŻNIEJSZYM TAK▬chodzi o wysługujących się takim Żydom, jak Applebaumica bawiąca się Sikorem Radzieckim(zd-Radkiem Sikorskim), oraz całemu żydowskiemu klanowi Applebaumów, całym żydo-sowieckim klanom Michników i Szechterów, o szabes-gojów wysługujących się żydowskiemu małżeństwu Gross-ów(znanym autorom bredni jedwabnych), o wysługujących się takim Żydom, jak „Węgier-Amerykanin” Jurek Soros, „Polak-Anglik” Rostowski, tow. mjr. prof. Bauman, Hartman, Smolar, „wybitny reżyser” Pawlikowski i jego judeo-sowiecka gn„Ida”, czyli Fajga Mingla, czyli Helena Wolińska, nazywana przez ofiary swojego sadyzmu „potwór w mundurze”, która należała NIE TYLKO DO „narodu wybranego”, ale RÓWNIEŻ do „ZUPEŁNIE NADZWYCZAJNEJ kasty ludzi”, bo była sadystką-sędziną➽✈

      Polubienie

  10. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/zurawski-vel-grajewski-banderyzm-na-ukrainie-to-wymysl-propagandy-rosyjskiej

    Żurawski vel Grajewski: banderyzm na Ukrainie to wymysł rosyjskiej propagandy

    Dodane przez Lipinski Opublikowano: Środa, 03 lutego 2016 o godz. 13:01:16

    Kontrowersyjny członek zaplecza eksperckiego PiS, Przemysław Żurawski vel Grajewski, opublikował tezę, iż banderyzm na Ukrainie jest marginesem. Przeciwne twierdzenia przyporządkował do kategorii rosyjskiej propagandy.

    „Nie istnieje nic takiego jak banderowska Ukraina. Jest to wytwór propagandy rosyjskiej. Zważywszy na skalę wpływów wyborczych partii i polityków odwołujących sie do tradycji Bandery i UPA: Jarosz, Tiahnybok, Swoboda, Prawy Sektor ( w wyborach prezydenckich poniżej 2 % w parlamantarnych najwyższy wynik w obwodach konsularnych – a zatem za granicą – 8 %), jesli Ukraina jest banderowska, to Polska jest palikociarska, albo młodzieżowo-wszechpolska, względnie Korwinowska. To wszystko absurd” – pisze na Facebooku Żurawski vel Grajewski.

    CZYTAJ DALEJ PONIŻEJ

    Wcześniej członek zaplecza eksperckiego Prawa i Sprawiedliwości, a zarazem członek Gabinetu Politycznego ministra Witolda Waszczykowskiego, poddał w wątpliwość sens oczekiwania od Ukrainy zwrotu pożyczek udzielanych przez instytucje państwa polskiego.

    ZOBACZ TEŻ: Nieważne, czy Ukraina odda nam 4 mld złotych – wysoki urzędnik PiS-owskiego MSZ

    Jeśli chcesz samodzielnie ocenić, czy banderyzm na Ukrainie jest marginesem, zobacz także:

    Petro Poroszenko: OUN-UPA przykładem bohaterstwa. Czas rozpatrzyć nadanie statusu kombatantów jej żołnierzom

    Parlament Ukrainy uznał OUN-UPA za uczestników walk o niepodległość

    Prezydent Ukrainy: Młodzież ma się wychowywać na ideałach UPA i ZURL

    Ministerstwo Oświaty Ukrainy proponuje, by młodzież wychowywała się w kulcie OUN-UPA

    Na ukrainie uczczą kata powstania Warszawskiego

    Ukraina będzie karać Ukraińców i cudzoziemców za obrażanie OUN-UPA

    KRESY.PL

    skiepek:03.02.2016 14:01
    Gdyby Ukraina była położona na pustyni to można by stwierdzić,że pomniki ich bohatera narodowego to też fatamorgana,ale wiemy ,że nie jest (przynajmniej na razie).

    cyna:03.02.2016 14:07
    Na jego miejscu nie podawałbym takich przykładów z naszego podwórka bo może Korwin lub tez Braun którego Żórawski nie wymienił to partie z niskim poparciem ale to się może zmienic jak Pis zawiedzie. Wtedy Korwin i Braun będą spadkobiercami elektoratu Pis. Kto zdobędzie władze w Kijowie jak sie Jaceniuk skończy to trudno jest przewidzieć.

    tagore:03.02.2016 14:13
    Pan GRA-Żur zapomniał ,że istnieje coś takiego jak internet i nie ma monopolu informacyjnego. tagore

    Patriota:03.02.2016 14:22
    Kolejny przejaw kretynizmu żurawskiego vel zdradzieckiego. Dziwię się, że ten osobnik jeszcze przebywa na terytorium mojego kraju i pobiera ogromne wynagrodzenie z kieszeni polskich podatników. Jeśli tak kocha upainę to niech jedzie na stepy szerokie i niech jego działalność będzie sprawiedliwie finansowana przez banderowskich mocodawców. Jako kierunek wskazywałbym tereny daleko za Kamieńcem Podolskim, do Kamieńca sięgają tereny Rzeczpospolitej.

    azar:03.02.2016 14:57
    Szkoda czasu poświęcać na komentarz dotyczący tego banderowskiego śmiecia. Jemu należy się ino kulka w łeb za działania na niekorzyść Polski.

    baciar:03.02.2016 15:02
    niech kretyn przekroczy granice tylko jako zwykły obywatel w Budzimiezu w Hrebennem TO SAM SIE PRZEKONA CZY NIE banderyzmu MA IDIOTÓW NIE SIEJA NIESTETY SIE RODZĄ

    gotan:03.02.2016 15:27
    ten śmieć Żurawski vel coś tam.. to wyjątkowy banderowiec…nic nie dociera do tego matoła…słów brakuje na zaprzaństwo! W jakiej iluzji poruszasz się matole ?…Pakuj manele i jedz tam gdzie żyją ludzie miłujący mordy….Czekaja tam na ciebie ! Jesteś Ukraińcem…więc wynocha do swoich.

    rebeliant80:03.02.2016 16:06
    Rząd jak widać wywalić tego idioty nie zamierza, widocznie ktoś taki jest im potrzebny

    cherrish:03.02.2016 16:32
    Idiotyzm vel debilizm to też margines.

    jazmig:03.02.2016 16:33
    SKoro nie istnieje banderowska Ukraina, to co tam robią pomniki Bandery, Sychewycza i innych banderowskich zbrodniarzy?

    UPAdlina:03.02.2016 16:46
    grajewski vel ku..asie!!!!!!!!!!!!! Ty już masz przechlapane wśród dużej części Polaków!! Nie zdziwię się, jak któregoś pięknego dnia jakiś polski patriota obije ten twój banderowski pysk!!!!!!!! Grabisz sobie coraz bardziej, a z tobą i PISuary, które mają w swoich szeregach takiego ścierwojada!!!!! Jak dużo elektoratu stracą PISuary otaczając się takimi mendami jak ty????!!!! Myślę, że sporo!!!!!!!

    Zan:03.02.2016 17:13
    No to skoro nie istnieje na Ukrainie żywy banderyzm, to nie widzę przeszkód aby z braćmi Ukraińcami porozmawiać o Wołyniu, wspólnie potępić S.Banderę, UPA…. ha ha ha. :)))) I tu nagle domek z kart wali się, a banderowskie czopki zostają z opuszczonymi gaciami.

    Poznaniak74:03.02.2016 18:26
    Tu masz PRZYGŁUPIE Grajewski KŁAMCO i OSZUŚCIE fotoreportaż z Iwano – Frankowska (dawniej Stanisławów); http://puerrtto.livejournal.com/854203.html I nie łżyj więcej DZIADU…

    Sylwia:03.02.2016 20:04
    Banderyzm na Ukrainie wymyślił Putin – Putler po to by przestraszeni banderyzmem Polacy kwiatami witali rosyjskie dywizje wlewające siȩ do Polski przez Królewiec aby okupować Sochaczew. Te dywizje są zgromadzone i tylko patrzeć a Putler rozkaz wyda: „Wpieriod na Sochaczew! Krym uże nasz a tieper pora na Sochaczew! Za rodinu!”. Wszystkie przejawy banderyzmu na Ukrainie zostały sztucznie sfingowane przez Putlera i kremlowskich agentów Poroszenkȩ – Walcmana, Jaceniuka, Grojsmana, Jarosza, Tiahnyboka, Timoszenkȩ i Kliczko. Pomagali im w tym polscy politycy. W tym celu za pieniądze rosyjskiego podatnika Putler stawia Banderze pomniki na Ukrainie a FSB organizuje pochody ku czci Bandery i Szuhewycza w byłych polskich miastach tymczasowo pod ukraińskim zarządem, w których pod putlerowskim przymusem czȩsto maszeruje miłujący Polaków lud pracujący Ukrainy przebrany przez dostarczone przez Putlera mundury UPA i ukraińskiej dywizji SS, czasem w dzień a czasem z pochodniami w nocy. Aby tej mistyfikacji nadać znamiona realizmu, zbrodniczy Putler rozkazał siłom zbrojnym FR przebrać siȩ w ukraińskie mundury i zburzyć miasta i osiedla w Donbasie. To wszystko o ten Sochaczew. Wiȩcej dowiecie siȩ w nawskroś patriotycznej publikacji ‘Gazeta Wyborcza’ i od obrzezanego Polaka Żurawskiego – Grajewskiego.

    Sylwia:03.02.2016 20:08

    Wladyslaw:05.02.2016 06:32
    Zurawski chyba zyje gdzies na Jupiteru i nie zna Ukrainy, albo po prostu klamie. Do rzeczy, trwa skandal z francuskim filmiem rezysera Paula Moreira „Maski rewolucji”. Kijow jest niezadowolony, ze Francuz pokazal zbrodni „euromajdanu”. MSZ Ukrainy protestuje nadal. http://rutube.ru/video/345bb86cf5e532962bc27b915aa98c86/?ref=search

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukrainski-premier-obiecuje-kontynuowanie-reform

    Ukraiński premier obiecuje kontynuowanie reform
    Dodane przez Lipinski
    Opublikowano: Niedziela, 07 lutego 2016 o godz. 21:09:48

    „Zrobiliśmy dużo błędów, ale przeprowadziliśmy więcej reform przez ostatni rok niż wszystkie poprzednie rządy w minionych latach” – powiedział Arsenij Jaceniuk

    Według ukraińskiego premiera na Ukrainie rząd pod jego przewodnictwem przeprowadził „więcej reform przez ostatni rok niż wszystkie poprzednie rządy w minionych latach”. Stwierdził też, że jego rząd nie zatrzyma się w połowie drogi i będzie kontynuował reformy pomimo wszystkich przeciwności. Ostrzegł też polityków i biznesmenów przed próbami wywierania presji na rząd – „Od teraz nie będzie rozdziału ministerstw poza przydziałem. Ogłaszamy nietolerancje w stosunku do korupcji.”

    Premier Ukrainy obiecał też, że w 2016 roku odbędzie się uczciwa prywatyzacja, a rząd będzie działał w sposób transparentny. Jaceniuk zaznaczył również, że jego rząd działa jak drużyna.

    TASS / Kresy.pl

    UPAdlina:07.02.2016 21:49
    arszenik jaceniuk-bakaj oczywiście w otoczeniu banderowskich ścier!!!!!!!!!!

    Pro_Patria:07.02.2016 23:25
    Oczywiście dziadzio waSZCZYkowski nie widzi w tym problemu. Kretyńskie pisiory…

    mix:08.02.2016 09:53
    Buahaha… znamy te „reformy”… ogolą ich do zera.

    baciar:08.02.2016 14:42
    jak obiecuje trzeba popatrzeć czy mu nos nie rosnie

    Polubienie

  11. http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/udajmy-ze-istniejemy-gdzie-indziej-

    Udajmy, że istniejemy gdzie indziej
    Dodane przez Lipinski
    Opublikowano: Czwartek, 04 lutego 2016 o godz. 16:04:53

    Jesteśmy dziś (jak nader często w historii) narodem rządzonym przez niekompetentne, zdziecinniałe i zdemoralizowane elity, niepoczuwające się do najprostszej nawet solidarności z własną wspólnotą narodową, stawiające ponad najbardziej elementarne obywatelskie obowiązki realizację najgłupszych często geopolitycznych doktryn, których beneficjentami bywają wszyscy dookoła za wyjątkiem samych Polaków. To właśnie, przed wszystkim innym, jest powodem naszej chronicznej słabości na arenie międzynarodowej.

    Słuchanie min. Waszczykowskiego to intelektualna przyjemność. Klarowność, osadzenie w wartościach, a zarazem głęboki realizm geopolityczny. – wyrokował na Twitterze Jarosław Gowin w trakcie sejmowego exposé ministra spraw zagranicznych (29.01.16). I rzeczywiście już na wstępie swojego wystąpienia szef MSZ stara się jak może „osadzić w wartościach” wizję polskiej dyplomacji pod swoim przewodnictwem: Wyznacznikiem będzie dla nas wspólnota wartości świata demokratycznego (…) Dla Rzeczpospolitej podstawą wspólnoty interesu będą wartości, które stanowią dziedzictwo europejskiej cywilizacji. Tymi wartościami są przede wszystkim: prawo rzymskie, filozofia grecka i etyka chrześcijańska.

    To fatalna wiadomość dla nas wszystkich. Minister Waszczykowski mógłby równie dobrze oprzeć polską dyplomację na greckiej geometrii, rzymskiej sztuce kulinarnej i chrześcijańskiej liturgice. Każda z tych dziedzin ma dokładnie tyle samo do powiedzenia na temat zasad rządzących polityką zagraniczną, co wymienione przez Waszczykowskiego fundamenty europejskiej kultury. Gdyby minister spraw zagranicznych na poważnie przejmował się grecką filozofią, prawem rzymskim, czy chrześcijańskim Objawieniem, zauważyłby z pewnością, że dotyczą one w równym stopniu zagadnień stosunków międzynarodowych, co chirurgii plastycznej. Filozofowie greccy rzeczywiście zajmowali się niekiedy problemami ustrojowymi, niektórzy z nich oddawali się rozważaniom nad kształtem państwa idealnego, ale nie relacjom takiego państwa z jego sąsiadami. Gdyby minister chciał poznać opinię starożytnych Greków na temat natury relacji międzynarodowych, powinien był sięgnąć raczej po dzieła greckich historyków. Wnikliwa lektura „Wojny Peloponeskiej” przyniosłaby Rzeczpospolitej błogosławione rezultaty. Wystąpienie ministra Waszczykowskiego straciłoby w takim wypadku na patosie, zyskałoby bez wątpienia na dojrzałości.

    Szef polskiej dyplomacji zamierza ponadto uczynić z Polski obrońcę prawa międzynarodowego. W dusznym gąszczu relacji międzynarodowych, w którym „silni robią to, co robić mogą, słabi zaś znoszą to co znosić muszą”, Polska ma być krajem kontestującym „prawo siły na rzecz siły prawa” (oklaski z ław partii rządzącej). Jestem przekonany, że minister Waszczykowski, święcie wierzy w szczerość swoich słów. To bowiem „siła prawa” oraz poszanowanie dla „woli suwerennych państw” kazały Stanom Zjednoczonym wysadzać w powietrze wewnętrzny ład w Iraku, Syrii, Egipcie, Libii czy Tunezji, to szacunek dla prawa międzynarodowego, kazał Amerykanom obalać bliskowschodnich dyktatorów za cenę życia milionów już cywilów, to nabożna cześć dla pryncypium nienaruszalności granic, kazała naszym zachodnim sojusznikom oderwać Kosowo od Serbii i oczywiście nie można tu przeprowadzać żadnych „fałszywych analogii” pomiędzy Kosowem a Krymem, bo po prostu nie można.

    O kabotyństwie, pysze i dyletanctwie polskich elit można by pisać bez końca. Nadwiślańscy starsi ludu i arcykapłani, faryzeusze i uczeni w piśmie ilekroć zostaną obnażeni, zaczynają nerwowo tłumaczyć, że to tylko na żarty, że to tylko ściema dla ludu, żeby go zmobilizować, a tak naprawdę to przecież nie są tacy głupi i dobrze wiedzą, że całe to moralizatorstwo, to jedynie oręż retoryczny. Tego typu tłumaczenie pozostaje niezmiennie ostatnią deską ratunku wszelkiej maści hipokrytów. Nie chroni ich to rzecz jasna nigdy przed zarzutem faryzejstwa. Nie mogąc ukryć czegoś tak oczywistego, próbują wytłumaczyć się „przyczynami wagi państwowej”. Może i nasza etyka – przekonują – nieco szwankuje, może nie jesteśmy tak konsekwentni, jak mogłaby o tym świadczyć nasza ciągła bulwersacja, ale to pozór jeno, maska, za którą musimy skrywać nasz diabelnie sprytny, bezwzględny patriotyzm. Gdyby tak było, nie byłoby jeszcze najgorzej. Rządziłby nami dwulicowy Sanhedryn, sitwa upokarzająca logikę na przemian z etyką, ale przynajmniej zawsze i wszędzie w interesie narodu. Niestety tak nie jest.

    Nasi arcykapłani nie są ani w połowie tak przebiegli, jak ich ewangeliczni antenaci. Są nie tylko kabotynami, ale na dodatek gorliwymi sekciarzami. W istocie popadli w kabotyństwo właśnie ze względu na swoje polityczne sekciarstwo, a w sekciarstwo z kolei popadli ze względu na swoje inne, pospolite przecież przywary, z których nie najmniej istotną jest intelektualna gnuśność oraz upodobanie do poruszania się w stadzie. Sekta, do której należy zdecydowana większość polityków partii rządzącej, zwalnia ich z przykrego obowiązku samodzielnego myślenia, w zamian ofiarowując zestaw dogmatów – „doktrynę” objaśniającą skomplikowaną rzeczywistość polityki międzynarodowej. Centralnym i fundamentalnym dogmatem „doktryny” czyli ideologii polskich elit, bez którego nie sposób nadać działaniom Polski na arenie międzynarodowej pozorów jakiejkolwiek logiki, jest niezmiennie dogmat antyrosyjskości. To on umożliwia politykom partii rządzącej każdorazowe uchwycenie polskiego interesu niezależnie od stale zmieniającego się kontekstu politycznego. Podczas, gdy dyplomaci innych krajów zmuszeni są zachowywać nieustanną czujność, bez przerwy krzątając się i zabiegając o realizację partykularnych interesów swoich narodów, nasi dyplomaci mogą bez obaw zrelaksować się przy dobrym cygarze i szklaneczce whisky, wiedząc, że to, co szkodzi Rosji, było, jest i zawsze będzie nie tylko naszym interesem, ale wręcz naszym „najbardziej żywotnym” interesem.

    Taki stan rzeczy sprawia, że rządzą nami „ludzie niedorośli do rządzenia”, jak nazywał sanacyjne władze Stanisław Cat-Mackiewicz. W rzeczywistości jednak, działania i słowa naszych polityków zdradzają znamiona raczej kalectwa niż niedojrzałości, jakby rządzili nami ludzie pozbawieni najbardziej elementarnego zmysłu politycznego – prostej umiejętności odróżniania „swoich” od „obcych”, pozwalającej z kolei precyzyjnie odróżniać interesy własnej wspólnoty politycznej od interesów pozostałych narodów. Doktrynerstwo i dogmatyczna antyrosyjskość naszych elit jawią się w tym kontekście jako swoista proteza, mająca zrekompensować nam niedogodności będące skutkiem politycznego kalectwa. Otóż ta proteza nie działa dobrze. Przykładem tego niech będą kolejne słowa ministra Waszczykowskiego z jego ostatniego wystąpienia sejmowego, w którym zadeklarował on, że stosunki Rzeczpospolitej z Federacją Rosyjską będą „pragmatyczne i rzeczowe”. To, oczywiście, świetnie. Stosunki dyplomatyczne z każdym krajem powinny cechować się pragmatyzmem, dlatego martwi jedynie to, że minister spraw zagranicznych w podobny sposób nie scharakteryzował relacji ze wszystkimi pozostałymi krajami. Każe nam to obawiać się, że albo nasze stosunki z nimi nie będą pragmatyczne, albo, że pod słowem „pragmatyzm” minister Waszczykowski rozumie coś zgoła odmiennego niż to zwykło się czynić. Istotnie, okazuje się, że obie ewentualności są prawdziwe. Z dalszej części wystąpienia szefa polskiej dyplomacji dowiadujemy się bowiem, że „pragmatyczne” stosunki z Rosją oznaczają, iż polskimi priorytetami będzie w nich nie tylko domaganie się zwrotu wraku Tupolewa Polsce (co oczywiste i zrozumiałe), ale również zwrotu Krymu Ukrainie. Innymi słowy w naszych bilateralnych „pragmatycznych” stosunkach z Rosją będziemy się konsekwentnie domagać realizacji interesów państw trzecich (bez jakiejkolwiek gratyfikacji z ich strony, rzecz jasna).

    Nie ma więc, jak można sądzić z tych i wielu innych wypowiedzi ministra Waszczykowskiego, najmniejszych szans na to, by polskie elity zaczęły rozumieć słowo „pragmatyzm” w sposób podobny do elit czeskich, słowackich czy węgierskich. Mimo to, w rozmowie z Pawłem Lisickim, Witold Waszczykowski przyznaje, że polityka Victora Orbana względem Rosji jest jednak na swój sposób pragmatyczna. Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, węgierski premier wykorzystał pewne możliwości i zachowuje się pragmatycznie, bo jest od Rosji odseparowany (…) Ma pewne poczucie bezpieczeństwa, że rosyjskie macki i zakusy imperialne do Węgier nie dotrą, więc siłą rzeczy wykorzystuje sytuację. Okazuje się więc, że geopolityczna pozycja Polski jest wyjątkowa i absolutnie nieporównywalna z pozycją pozostałych krajów Europy Środkowej. Nasza chata nie jest „z kraja” – przekonuje szef MSZ w wywiadzie udzielonym Naszemu Dziennikowi – ona niestety jest po drodze i bardzo Rosji zawadza. Minister Waszczykowski nie precyzuje rzecz jasna „po drodze” do czego leży „nasza chata”, zostawiając nas wśród lęków i niedomówień. Jasne wydaje się jedynie to, że Grupa Wyszehradzka nie ma wspólnych interesów geopolitycznych, przynajmniej nie z Polską w składzie. Jeśli nasz kraj dzieli z kimś wspólnotę geopolitycznych losów to – zdają się twierdzić koryfeusze polskiej dyplomacji – wyłącznie z postsowieckimi republikami, które nieustannie przyzywają naszej prometejskiej troski, protekcji i ochrony przed odwiecznym moskiewskim zagrożeniem.

    Chcąc przezwyciężyć tę trudność, minister Waszczykowski, w wywiadzie udzielonym portalowi Kresy.pl, wystąpił z odważnym i bezkompromisowym projektem odrzucenia powszechnie uznawanej rzeczywistości oraz zastąpienia jej rzeczywistością alternatywną. Wobec nieprzystawalności wypracowanej na Szucha doktryny do szeregu politycznych faktów, to właśnie fakty stały się obiektem wściekłego ataku ze strony Witolda Waszczykowskiego. Jak można wnioskować z wypowiedzi szefa MSZ, remedium na ten stan rzeczy będzie propozycja stworzenie świata równoległego, o wiele lepiej dostosowanego do przyjętej przez polski rząd strategii dyplomatycznej. W świecie tym kraje Grupy Wyszehradzkiej solidarnie wespół z Polską „przeciwstawiają się rosyjskiej agresji na Ukrainę”, Czechy i Słowacja nie prowadzą „dwuznacznej polityki względem Moskwy”, Wiktor Orban nie „łamie europejskiej solidarności”, a na samej Ukrainie odrodzenie banderowskich tradycji to „margines dotyczący maksymalnie kilku procent społeczeństwa”. Jest to oczywiście pewne novum, gdyż do tej pory politycy Prawa i Sprawiedliwości cierpliwie znosili fakty jako takie. Raz je oprotestowywali (jak w przypadku polityki Viktora Orbana czy Roberta Fico), raz dyskretnie przemilczali (jak w przypadku odrodzenia banderowskiego na Ukrainie), ale dotychczas nie posuwali się aż do ich otwartego zanegowania.

    O rewolucji, jaka dokonała się w łonie Prawa i Sprawiedliwości, świadczy proste zestawienie słów Witolda Waszczykowskiego z wypowiedziami jego partyjnych kolegów sprzed zaledwie paru miesięcy. Weźmy dla przykładu Węgry Wiktora Orbana: jeszcze w sierpniu węgierski przywódca był w oczach polityków PiSu bohaterem zdecydowanie negatywnym. „W polityce zagranicznej nie widzę niestety punktów zbieżnych, musimy cierpliwie przeczekać tę jazdę po bandzie, jaką uprawia Orbán. Dziś łamie solidarność Europy wobec neoimperializmu Rosji Putina” – przekonywał Kazimierz Michał Ujazdowski, typowany wówczas na szefa MSZ. Zdaniem Ujazdowskiego, popularna wcześniej w szeregach jego partii „fascynacja Orbanem była nieporozumieniem”. O tym, że wypowiedzi te nie były jedynie wyrazem osobistych opinii niedoszłego ministra, a wiernym odzwierciedleniem linii przyjętej w prezesowskim gabinecie, świadczy aż nadto wymowne zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w lutym 2015 roku, gdy ten ostentacyjnie odmówił spotkania z Viktorem Orbanem w czasie wizyty węgierskiego lidera w Warszawie. „Premier Kaczyński odmówił tego spotkania ze względu na to, że postawa premiera Węgier burzy solidarność europejską” – tłumaczył wówczas decyzję prezesa rzecznik partii Mariusz Błaszczak. Dziś na szczęście połajanki pod adresem Orbana oraz zganianie go do szeregu „europejskiej solidarności” odchodzą w przeszłość, gdyż, jak się wydaje, nasz MSZ znajduje się w przededniu uruchomienia generatora rzeczywistości alternatywnej, w której „wszystkie państwa naszego regionu popierają sankcje przeciwko Rosji, piętnując ją za pogwałcenie porozumień międzynarodowych (…). Jest jednolita współpraca wszystkich naszych państw w ramach UE w kwestii sankcji przeciwko agresorowi”.

    Zwraca uwagę zwłaszcza zdanie: „Wszystkie państwa naszego regionu popierają sankcje przeciwko Rosji”. Być może nic lepiej nie świadczy o artystycznej odwadze szefa polskiej dyplomacji. Witold Waszczykowski nie akceptuje rzeczywistości, w której wszystkie kraje Grupy Wyszehradzkiej, poza Polską, głośno sprzeciwiały się karom nałożonym na Rosję. Minister Waszczykowski odrzuca taką rzeczywistość i tworzy własną, w której „wszystkie państwa naszego regionu popierają sankcje przeciwko Rosji” i w której „jest jednolita współpraca naszych państw w ramach UE w kwestii sankcji przeciwko agresorowi”. Trzeba wielkiego talentu i równie silnej woli, by przeciwstawić się wszystkim nieznośnie naprzykrzającym się faktom, takim jak konsekwentne krytykowanie sankcji zarówno przez Victora Orbana, jak i przez Roberta Fico czy Milosa Zemana, jak wielokrotnie ponawiany sprzeciw wobec zaostrzania sankcji czy nakładania nowych, jak domaganie się zniesienia sankcji przynajmniej w obszarach, w których naruszają one interesy Czech, Węgier czy Słowacji, jak w końcu zawieranie kolejnych umów gospodarczych z Rosją Władimira Putina. By jeszcze bardziej uwypuklić rozmach i skalę artystycznego projektu przedsięwziętego przez polskie MSZ, przypomnijmy ponadto, że parlamentowi Słowacji zdarzyło się odrzucić rezolucję wzywającą Rosję do poszanowania integralności Ukrainy oraz że parlamentowi Czech zdarzyło się sekować umowę stowarzyszeniową Ukrainy z Unią Europejską.

    Odwaga, bezkompromisowość, upór w dążeniu do wytkniętych sobie dalekosiężnych celów, i to pomimo obelg i złośliwości rzucanych przez krótkowzrocznych i małodusznych krytyków, charakteryzowały od z górą 25 lat wszystkich szefów polskiej dyplomacji bez względu na ich partyjną obediencję. I to cieszy. Martwi jedynie to, że jak dotąd żadna z ekip zasiedlających budynki na Szucha nie zaproponowała żadnego „planu B” na wypadek, gdyby generator światów równoległych nie odpalił za pierwszym kopnięciem, a my wciąż zmuszeni bylibyśmy, przynajmniej przez jakiś czas, sąsiadować z Ukrainą, której parlament penalizuje wszelką krytykę „herojów z UPA” akurat w dniu wizyty polskiego prezydenta w tym kraju, z Ukrainą, której demokratycznie wybrany prezydent jest dumny ze swoich barw narodowych właśnie dlatego, że „były to barwy UPA”, z Ukrainą w końcu, która otwarcie, na rozmaite sposoby i przy pełnym poparciu większości społeczeństwa oraz wszystkich „prozachodnich i demokratycznych” sił politycznych buduje publiczny i państwowy kult Ukraińskiej Powstańczej Armii. Co wtedy? Czy mówienie o tym, że się „nie dostrzega gloryfikacji banderyzmu”, oraz że „raptem kilka procent osób w ogóle wie, co to był banderyzm” nie okaże się być wówczas po prostu myśleniem życzeniowym?

    Samo zanegowanie rzeczywistości nie wystarczy zresztą do rozwiązania wszystkich zagadnień dyplomatycznych stojących przed polskim MSZ. Tworzenie światów alternatywnych, będące zabiegiem prostym i z tego powodu niepozbawionym pewnej elegancji, jest wciąż technologią eksperymentalną, ale nawet gdyby udało się kiedyś dzięki niej dostosować rzeczywistość do wyobrażeń naszych dyplomatów, to i tak do pokonania pozostałaby jeszcze jedna przeszkoda, a mianowicie logika, będąca przeciwnikiem nie mniej podstępnym niż same fakty, a z pewnością równie co one upartym. Tymczasem we wspomnianej wcześniej rozmowie z Markiem Trojanem minister Waszczykowski w sposób najzupełniej otwarty abdykował z pretensji do stosowania jakiejkolwiek logiki w relacjach z naszymi wschodnimi partnerami tj. z Litwą i Ukrainą. Na pytanie o to, w jaki sposób Rzeczpospolita zamierza doprowadzić do przestrzegania praw naszych rodaków na Wileńszczyźnie, pada znamienna odpowiedź: „poprzez spokojną perswazję i domaganie się realizacji zobowiązań. Natomiast na pewno nie poprzez jakieś ultymatywne stawianie sprawy i szantażowanie Litwy jakimś oddaniem na pastwę rosyjskiego imperializmu”. Jeśli dostrzegamy tu jeszcze jakąś logikę, to jedynie zero-jedynkową. W stosunku do Litwy, podobnie zresztą jak w stosunku do Ukrainy, możliwe jest tylko jedno z dwojga – albo ustępowanie tym krajom we wszystkim, co dotyczy naszego stanu posiadania, albo oddanie ich „na pastwę rosyjskiego imperializmu”. Polska dyplomacja może się poruszać wyłącznie pomiędzy tymi dwoma ekstremami. Tertium non datur. Jak z rozbrajającą szczerością wyznał minister Waszczykowski, „dzisiaj nie widzę innych środków poza tym, żeby przypominać, perswadować. Podczas każdej wizyty, w każdym wystąpieniu na terytorium Ukrainy zwracamy uwagę na te sprawy”. Dopytywany dalej o to, co zamierza zrobić w sytuacji, w której mimo naszych najlepszych chęci, Ukraińcy lub Litwini pozostaną głusi na wszystkie namowy, prośby i perswazje, minister Waszczykowski odpowiada: „W dalszym ciągu dyplomacja, dyplomacja i jeszcze raz dyplomacja. Będziemy do skutku perswadować Litwinom, że zachowanie części Polaków, których Litwini oskarżają, że są prorosyjscy, jest skutkiem nieprzejednanego litewskiego zachowania, a nie przyczyną problemu”. Mówi to wszystko człowiek, który obejmuje fotel ministra spraw zagranicznych po przeszło ćwierćwieczu nieustannego i bezskutecznego „perswadowania”, „przekonywania” i „przypominania”, człowiek, który niejedno widział i niejedno słyszał, który najlepiej zdaje sobie sprawę z tego, ile warta jest tego typu praktyka. W języku dyplomacji słowa polskiego ministra należy tłumaczyć wyłącznie jako „kapitulacja, kapitulacja i jeszcze raz kapitulacja” i tak też bez wątpienia zostały zinterpretowane w Wilnie i Kijowie. Otwarte deklarowanie rezygnacji z polityki „ultymatywnego stawiania sprawy” jest równie otwartym przyznaniem się do swojej własnej bezsilności. Tak rozumiana „dyplomacja” jest już tylko elegancką tautologią, pustym dźwiękiem pozbawionym jakiegokolwiek pozytywnego sensu. Pod pojęciem „dyplomacji” minister spraw zagranicznych rozumie bowiem „perswazję”, „przekonywanie”, „przypominanie”, „domaganie się” w końcu, a więc jeszcze więcej „dyplomacji”. Jeśli pan minister nie przyjmie szybko do wiadomości, że pojęcie „dyplomacji” w rzeczywistości oznacza właśnie mniej lub bardziej skomplikowany system dźwigni, blokad i zapadek, a więc, że za słowem tym kryje się tak stanowczo przez niego odrzucane „ultymatywne stawianie sprawy”, to równie dobrze może zacząć nazywać swoje rzemiosło terminem „prokrastynacja”, które zresztą o niebo lepiej będzie opisywać polską politykę wschodnią.

    W kwestii kresowej panuje u nas szeroko rozpowszechnione przekonanie o całkowitej i oczywistej impotencji państwa polskiego. Od samego zarania III RP polskie elity przekonują nas, że mimo ich szczerego i gorącego patriotyzmu, mimo najlepszych chęci i najczystszych intencji, w sprawach takich jak ochrona polskiego stanu posiadania na Kresach, mają stale związane ręce, że to „trudne sprawy”, a my nie mamy narzędzi, by te problemy rozwiązać. Na dodatek, jak twierdzą, są to kwestie „wykorzystywane przez kremlowskich propagandystów do skłócenia narodów Międzymorza”. W tej sytuacji wszystko, co mogą nasi dyplomaci, to „cierpliwie przekonywać i perswadować”, a jedyną alternatywą dla tego politycznego żebractwa, jak nas przekonuje minister Waszczykowski, byłoby oddanie naszych wschodnich sąsiadów „na pastwę rosyjskiego imperializmu”. Zasada ta należy do najświętszych arkanów naszej dyplomacji. Brzmi ona dosłownie: „w stosunku do Litwy i Ukrainy nie możemy nic, bo Rosja…”. Dopiero po fakcie (nigdy przed) okazuje się, że w tej lub innej sytuacji mogliśmy jednak zachować się zgoła odmiennie, że jednak otwierało się przed nami pole do gry, do „szantażowania i stawiania ultimatów”, że owszem „wtedy popełniono błędy”, teraz jednak, znowu nic nie możemy, znowu mamy związane ręce, znowu możemy jedynie prosić, błagać, przekonywać i perswadować. I tak np. minister Waszczykowski jest w stanie dostrzec zmarnowaną szansę, jaką było bezwarunkowe wspieranie prozachodnich aspiracji państwa litewskiego: „Polska przed laty popełniła błąd, nie stawiając Litwie tych warunków, gdy wchodziła do UE. Zakładano, że wraz z wejściem do Unii Litwa automatycznie te standardy zrealizuje. Będziemy tę kwestię podnosić i domagać się, aby europejskie rozwiązania dotyczące mniejszości zamieszkujących to państwo były wykonywane”.

    Niespodziewanie okazuje się raptem, że „szantażowanie” Litwy nie musi być wcale tożsame z „wydawaniem jej na pastwę rosyjskiego imperializmu”. Jest tylko jeden warunek, „szantażować” można wyłącznie w przeszłości. Teraźniejszość zarezerwowana jest dla „dyplomacji, dyplomacji i jeszcze raz dyplomacji”. Najlepszym przykładem tej pokrętnej filozofii może być nasz obecny stosunek do Ukrainy, której udzielamy dokładnie tak samo bezwarunkowego wsparcia jak niegdyś Litwie. „Realnie Polska wciąż jest największym adwokatem i ambasadorem Ukrainy na arenie międzynarodowej. Nie stawia żadnych warunków wstępnych, gdyż dla Polski Ukraina ma charakter strategiczny” – Ryszard Czarniecki mówi jak jest. Wtóruje mu w tym oczywiście minister Waszczykowski. Zapytany przez Marka Trojana o możliwość wycofania polskiego wsparcia dla Ukrainy w razie, gdyby państwo to okazało się głuche na „dyplomację”, odpowiada, że taki wariant po prostu „nie jest brany pod uwagę, dlatego, że jest dla nas istotne, żeby Ukraina utrzymała się jako państwo niepodległe i demokratyczne, sprzyjające nam i współpracujące z nami”. Dziś, zdaniem polityków PiSu, wycofanie polskiej pomocy dla Ukrainy oznacza, że państwo to się nie utrzyma. Za 15 lat spisujący swoje „Memoirs” Witold Waszczykowski, przyzna, że „popełniliśmy błąd nie stawiając Ukrainie żadnych warunków”. Wtedy już będzie mu wolno.

    Wbrew wierzeniom pana ministra, także dzisiaj Polska posiada rozliczne narzędzia umożliwiające jej załatwienie problemu polskiej mniejszości na Litwie. Trzeba tylko chcieć z nich skorzystać i nade wszystko przestać powtarzać, że stawianie Litwie warunków oznacza wydawanie tego państwa na pastwę Rosji. Odsyłam tu do artykułu mojego redakcyjnego kolegi, Karola Kaźmierczaka, który ukazał się na łamach tygodnika „Do Rzeczy” w numerze 43/142 19-24. Autor wymienia szereg politycznych środków pozostających do dyspozycji rządu polskiego, gdyby tylko ten zechciał zrobić z nich użytek, przyjmując do wiadomości, że Rzeczpospolita nie ma na Litwie ważniejszych interesów niż ochrona naszej narodowej substancji. Wystarczy chociażby przypomnieć, że w rękach polskich znajduje się wciąż przynosząca straty rafineria w Możejkach. Orlen Lietuva, będący właścicielem Możejek, jest obecnie największym płatnikiem podatków u naszego północno-wschodniego sąsiada, zatrudnia 4000 osób, odpowiada za 3,5% litewskiego PKB, oraz za większość przychodów litewskich kolei, a Możejki to tylko jeden z wielu asów w talii kart, pozostających do dyspozycji ministra Waszczykowskiego. Nie będziemy się tutaj rozpisywać o pozostałych, takich jak Baltic Air Policing, Elektrownia w Ignalinie, projekty Via Baltica i Rail Baltica, wszystkie o kluczowym znaczeniu dla Litwinów. Jeśli minister Waszczykowski mimo wszystko odmawia skorzystania z którejś z nich lub nawet ze wszystkich naraz, zadowalając się bezradnym rozkładaniem rąk, to powinien jak najszybciej wyjaśnić opinii publicznej jakież to ważne powody powstrzymują go od realizacji naszych interesów w kraju pozbawionym wszelkiego znaczenia politycznego, gospodarczego czy militarnego, który w czasie pokoju jest nam niezmiennie wrogi, a w razie wojny może być wyłącznie kulą u nogi.

    Litwa jest dziś papierkiem lakmusowym rzekomego polskiego przywództwa w regionie i naszej rzeczywistej, a nie urojonej, siły politycznej. Wynik tego testu jest dla nas bezwzględnie druzgocący. Jesteśmy dziś (jak nader często w historii) narodem rządzonym przez niekompetentne, zdziecinniałe i zdemoralizowane elity, niepoczuwające się do najprostszej nawet solidarności z własną wspólnotą narodową, stawiające ponad najbardziej elementarne obywatelskie obowiązki realizację najgłupszych często geopolitycznych doktryn, których beneficjentami bywają wszyscy dookoła za wyjątkiem samych Polaków. To właśnie, przed wszystkim innym, jest powodem naszej chronicznej słabości na arenie międzynarodowej. Paradoksalnie, mamy wszelkie dane po temu, by faktycznie skupić wokół siebie Europę Środkową, by w przyszłości być kimś między Niemcami a Rosją, tym czego nam nie dostaje jest wyłącznie najbardziej podstawowa polityczna cnota, warunek sine qua non pojawienia się świadomości własnego interesu, a co za tym idzie politycznej siły – prosta umiejętność odróżniania swoich od obcych oraz niezmiennego opowiadania się po stronie swoich przeciwko obcym, o ile tylko, rzecz jasna, w danym przypadku nie kłóci się to z nauczaniem Kościoła Katolickiego lub uniwersalną etyką.

    Churchill wypowiedział się kiedyś o Polakach: „Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych”. Anglikowi, przedstawicielowi najbardziej upolitycznionego narodu na kuli ziemskiej, dzięki której to cesze naród ten stał się mocarstwem, owa nieumiejętność odróżniania interesów własnych od obcych musiała wydać się wyłącznie podłością, a przypomnijmy, że Churchill nie miał na myśli zdrajców czy sowieckich pachołków, ale właśnie szczerych polskich patriotów.

    Tomasz Kwaśnicki

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukrainski-ipn-naszym-celem-nie-jest-pojednanie-z-polakami

    Ukraiński IPN: Naszym celem nie jest pojednanie z Polakami
    Dodane przez Lipinski
    Opublikowano: Środa, 10 lutego 2016 o godz. 23:11:49

    Wołodymyr Wiatrowycz, mianowany przez władze post-majdanowej Ukrainy na stanowisko szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, znany negacjonista wołyński podczas rozmowy z dwumiesięcznikiem Nowa Europa Wschodnia stwierdził, że celem dialogu Ukrainy i Polski nie jest pojednanie a porozumienie.

    Wiatrowycz w wywiadzie stwierdził – „Naszym celem nie jest pojednanie. Celem jest porozumienie. Różnice między nami w ocenie konfliktu polsko-ukraińskiego pozostaną”.

    Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi oraz poglądów. Jest historykiem, absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego. Przed mianowaniem na prezesa IPN pełnił w latach 2008-2010 m.in. funkcję dyrektora archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Podejrzewa się, ze fałszował wtedy dokumenty, dzięki czemu miałyby wybielać OUN-UPA.

    Jest też członkiem rady nadzorczej Muzeum „Więzienie na Łąckiego”, które propaguje w swoich ekspozycjach tezę, iż II Rzeczpospolita – na równi z Niemcami i Sowietami – okupowała Lwów i Galicję Wschodnią.

    Jest on autorem książki „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”.

    new.org.pl / Kresy.pl

    Bojno:11.02.2016 00:08
    Przynajmniej mówi co myśli naprawdę. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że państwo polskie powinno podjąć rękawicę i zrobić porządek z ukraińskimi nacjonalistami. Krokiem pierwszym powinno być odsunięcie lobbystów ukraińskich od wpływu na politykę wewnętrzną i zagraniczną Polski (Kowal, Dworczyk, Halicki, Sycz, Tyma, itp.). Kolejny to Ustawa o Ludobójstwie na Wschodnich Ziemiach Rzeczypospolitej. Nie na Kresach, ale na Ziemiach Wschodnich! Lwów i Wołyń nigdy nie były Kresami!!! Ustawa powinna delegalizować OUN i UPA oraz penalizować idee oraz symbole banderowskie, a także kłamstwo wołyńskie, czyli negację ludobójstwa. Taki Wiatrowycz po przyjeździe do Polski powinien zostać natychmiast aresztowany i postawiony przed sądem z oskarżenia publicznego. Kolejne kroki to publiczna debata ze Związkiem Ukraińców w Polsce, ultimatum dla Ukrainy w sprawie pomników kultury polskiej, zadośćuczynienie ze strony ukraińskiej rodzinom ofiar rzezi, itd. Ukraińcy, jako uczestnicy cywilizacji turańskiej, rozumieją tylko język siły.

    Sylwia:11.02.2016 01:37
    Trafne uwagi P. Bojno. W praktyce, odnośnie Ukrainy, niepolskie rządy POPiSu będą postępować według rozkazów swych globalistycznych mocodawców, międzynarodowego oligarchatu, którego są łańcuchowymi psami. Od czasu do czasu zrobią jakiś małoznaczący pseudopatriotyczny gest aby podtrzymywać iluzję swej ‘polskości’.

    krok:11.02.2016 13:09
    Lobbystów ukraińskich w Polsce jest cała masa, niemal wszyscy należą bądź należeli do rządu Polskiego. Tłumaczenie ich zawsze to samo: Nacjonalistów ukraińskich jest znikomy procent, podają przy tym poparcie wyborcze dla prawego sektora i innych partii post-nazistowskich ok. 5%. Dziwnym trafem te 5% ukraińców głównie antypolskich, głośniej słychać niż resztę 95%. Z prostej przyczyny, 5% poparcia dla nacjonalistów w wyborach, w sercach 99% . Obecnie rosjanie wobec Polski stosują lżejszą retorykę historyczno-polityczno-gospodarczą, mniej kłamliwą, niż ukraińcy.

    fiesta:11.02.2016 17:22
    Bojno…. Polska nie rzadza Polacy i nie jest realizowana polska polityka narodowa, wiec nic z tego nie bedzie – nie tak dawno chazarzy u wladzy na UPA-inie otrzymali gwarancje kredytowe od chazarow rzadzacych w Polsce w wysokosci 4 miliardow zlotych ( http://www.tvp.info/23174927/cztery-miliardy-zlotych-dla-ukrainy-polska-udzieli-kredytu ) – gdy zwykly smiertelnik bedzie chcial uzyskac kredyt w banku to musi miec zastaw, np. dom i czysty rekord bankowy, bo takie sa podstawowe warunki otrzymania kredytu. Obowiazkiem rzadu jest informowac opinie publiczna o dzialalnosci rzadu w waznych sprawach i nawet posel do sejmu ma prawo zapytac na jakich warunkach UPA-ina otrzymala kredyt od Polski. Tymczasem nie ma na ten temat zadnych szczegolowych informacji za wyjatkiem pozowania do zdjec z usmiechem na twarzy, czyli narod polski jest DYMANY OD TYLCA przez chazarow u wladzy w Polsce i chazarow na UPA-inie i jeszcze za to placi. Rownie dobrze rzad w Polsce moze przeznaczyc 4 miliardy zlotych kredytu na budownictwo mieszkaniowe dla polskich malzenstw lub na wspomaganie polskich biznesow, zamiast finansowac chazarow z UPA-iny (wrogow Polski i narodu polskiego). Kutafonowi Dudzie trzeba przypomniec, ze jego zasranym obowiazkiem jest realizowac POLSKIE INTERESY NARODOWE W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI i zadac od chazarow rzadzacych na UPA-inie ZWROTU POLSKIEJ ZIEMI i takie same zadania nalezy postawic wobec „Litwy”. Jesli ktos nie wie lub nie pamieta co powiedzial Duda to przypomne, ze oswiadczyl, ze bedzie realizowal polityke chazara L.Kaczynskiego. A chazar L.Kaczynski realizowal POLITYKE IZRAELA – patrz video ponizej

    Jesli Polacy nie maja podstawowej wiedzy o tym, ze CHAZARZY RZADZA W POLSCE oraz ze OBOWIAZKIEM POLAKOW JEST ODSUNAC CHAZAROW OD WLADZY I WPLYWOW W POLSCE, poniewaz dzialaja na szkode Polski i Polakow, to debata o tym co powinno byc zrobione a nie jest, jest pozbawiona sensu, poniewaz nie jest spelniony warunek podstawowy. Poza tym kolejni ZDRAJCY i GNOJ u wladzy w Polsce przepierdoli 4 lata, narobi wiekszych dlugow i problemow, oslabi Polske ekonomicznie i jeszcze bardziej uzalezni od miedzynarodowki syjonistycznej, a ciemna masa w Polsce bedzie politykowac i toczyc spory o to co powiedzial ten czy tamten lub jeszcze ktos inny. TU I TERAZ TRZEBA TWORZYC NIEOFICJALNY RZAD ZLOZONY Z POLAKOW I POSIADAC PLANY NA PRZYSZLOSC ORAZ BYC GOTOWY NA KAZDA EWENTUALNOSC. Taki plan dzialania jest w interesie Polski i Polakow, a nie pierdolenie Dudy, Kaczora, Szydlo i im podobnych chazarow.

    Leszek1:11.02.2016 03:09
    W ciagu kilku lat mojego badania tematu ukrainskiego w Polsce i zagranicy, nie spotkalem ZADNEJ (doslownie, ZADNEJ) organizacji ukrainskiej – spolecznej, artystycznej, religijnej, ktora by nie wykazywala nienawisci w stosunku do Polakow i z ktora moglbym nawiazac jakas rzeczowa dyskusje o wspolnych zamierzeniach Polski i Ukrainy. Dlatego nie zaskakuje mnie deklaracja tego Ukrainca. Tym niemniej spotykalem wielu bardzo serdecznych i przyjaznych Ukraincow, a z pewnym ukrainskim profesorem spedzilismy sporo czasu na planach przyszlego wspoldzialania naszych panstw. Zalozenia oczywiscie byly utopijne, ze wzgledu na nasza zgodna ocene dlugoletniego nasaczania antypolska propaganda narodu ukrainskiego, ale zabawa byla przyjemna.

    krok:11.02.2016 13:33
    Na nienawiści głównie do Polaków budują ukraińcy swoją tożsamość. To nie dobry znak, szczególnie we wschodnich województwach. W razie większego konfliktu film Wołyń II, ma już następny gotowy scenariusz.

    fiesta:11.02.2016 19:10
    Badajacy „badaczu”….. Wystarczy przeczytac kilkanascie rzetelnie opracowanych i udokumentowanych materialow historycznych, posluchac nadawanych programow ukrainskich, przejrzec ukrainskie ksiazki do nauczania szkolnego i tamtejsza prase, zapoznac sie z problemami Polakow na UPA-inie etc, nastepnie dokonac analizy i wyciagnac wnioski – to zajmuje 1-2 miesiecy czasu, zeby byc calkowicie przekonanym do wrogiej i sqrwysynskiej polityki prowadzonej na UPA-inie, nie znajac historii tamtego regionu. Ja bylem na spotkaniu z W.Poliszczukiem w latach 1990-tych, kiedy wydal ksiazke pt. GORZKA PRAWDA – ksiazka zawiera szczegolowe opisy zbrodni popelnionych na Polakach w oparciu o zeznania swiadkow. Oczywiscie mialem troche wiedzy na ten temat z przeszlosci, ale to bylo niewiele w stosunku do tego czego dowiedzialem sie od Poliszczuka na spotkaniu. Wracajac do wrogosci OUN-UPA do Polski i Polakow oraz wrogiego nastawienia i bezczelnosci zwolennikow OUN-UPA do Polski i Polakow, doszedlem do wniosku, ze jest to wina nie tylko chazarow rzadzacych na UPA-inie, ale wspolwinni sa temu NIEMCY, ktorzy maja w tym swoje interesy, wspolwinna jest MIEDZYNARODOWA CHAZARIA z Izraela, USA i UE oraz wspolwinna jest NOWA CHAZARIA u wladzy w Polsce od 1990r do dzis, ktora m.inn. wybrali Polacy do rzadzenia w Polsce.

    Beresteczko1651:11.02.2016 08:55
    Nikt jak ten osobnik nie zna bezmiaru ukraińskich zbrodni wobec Polski i Polaków, doskonale zdaje sobie też sprawę z rzeczywistej postawy i nastawienia tzw. ukraińców a także z ich planów na przyszłość. Dlatego wie, że są rzeczy, których Polacy im nie wybaczą a przyznanie się do których oznaczałoby przyznanie się wobec całego świata do skrajnego bestialstwa i zanegowanie w całości „mitu założycielskiego” tzw. ukrainy. Polska jest do czasu potrzebna banderowcom jako bezmyślny orędownik ich planów na Zachodzie. Wykorzystując swoich agentów wpływu wśród (świadomie lub nieświadomie) sprzyjających im Polaków oraz rozrastającą się do zastraszających rozmiarów ukraińską piątą kolumnę w Polsce, będą tu realizować swoje interesy. A ich interesy mogą być realizowane tylko kosztem Polski i im tzw. ukraina będzie silniejsza, tym Polska będzie słabsza!

    fiesta:11.02.2016 19:21
    Cytat: „… im tzw. ukraina będzie silniejsza, tym Polska będzie słabsza! „…. brzmi troche nieprecyzyjne i powinno brzmiec: … im UPA-ina bedzie silniejsza, tym wieksze niebezpieczestwo dla Polski i Polakow, czego przykladem byl SZALENIEC i CHAZAR A.Hitler, ktory planowal wymordowac 85% Polakow, a z reszty uczynic niewolnikow.

    Zan:11.02.2016 09:58
    czytaj: naplujemy ci w twarz, a ty to zrozumiesz.

    Poznaniak74:11.02.2016 10:24
    BANDYTA ZAWSZE BANDYTĄ POZOSTANIE, żałosny jest tylko ten „frajerski prometeizm” wszystkich ekip rządzących w Polsce…https://pl.wikipedia.org/wiki/Prometeizm_(polityka)

    pro_fide:11.02.2016 10:41
    jak ktoś nie widział przemówienie banderowca w Pikulicach koło Przemyśla 30 czerwca 2013 z tłumaczeniem

    Pro_Patria:11.02.2016 14:15
    Dlaczego władze pozwalają na marsze morderców i obchody ich zwyrodniałych świąt ??? Uczestniczący tam starzy członkowie upa powinni być (korzystając z okazji) zatrzymani i osądzeni za zbrodnie wojenne ze szczególnym okrucieństwem. Na upainie wszelkie obchody uczczenia pamięci bestialsko pomordowanych Polaków są przez bojówki banderowskie brutalnie zakłócane i pacyfikowane. Później w lokalnej prasie czyny gieroiw są opiewane jako bohaterskie walki z kłamstwami rozsiewanymi przez Lachów. Taka jest różnica między działaniami władz Polski a upainy: u nas pozwala się na uwłaczające pamięci bestialsko wyrżniętych Rodaków marsze, obchody, ich władze bezkompromisowo i całkowicie wspierają nacjonalistów, tymczasem nasze kolejne (nie)rządy zwalczają wszelkie przejawy patriotyzmu, opornym szafują ogromne wyroki sądowe, wtłaczają przy pomocy mass mediów „miłość” do oprawców, robią wszystko by zamknąć walczącym o prawdę usta, nawet poniżają się do tłumaczenia istoty zbrodniczych postaw u upaińców… HAŃBA WAM ZDRAJCY !!! Musimy odzyskać Ojczyznę i szacunek dla niej u hańbiących ją szmaciarzy.

    Kojoto:11.02.2016 17:17
    Ciekawy link – zakłamana kurwa z tego wiatrowycza…

    krok:11.02.2016 17:51
    Dziwię się ludziom z okolic, ze nie zniszczyli tego nazistowskiego pomnika UPA . Płomienna mowa ukraińskiego nacjonalisty. Nie wiem, czy dobrze widzę ? Polscy harcerze po lewej ?

    pro_fide:11.02.2016 18:22
    to chyba ich organizacja quasi harcerska Płast do której należał sam stefcio b

    tagore:11.02.2016 12:36
    Ukraińska polityka historyczna wobec Polski jest co do sensu identyczna z Litewską i Niemiecką. Obecnie widać w pełni cele i priorytety Ukraińskiej i Litewskiej polityki reanimacji przy poparciu Niemiec WK Litewskiego w opozycji do Polski. Uruchamianie Swapu jest bez sensu ,nie przyniesie korzyści polskiej gospodarce ponieważ Ukraińscy politycy chcą jednostronnych korzyści dla Ukrainy mając zamiar wesprzeć dominację gospodarczą Niemiec w Polsce w zamian za wypromowanie przez Niemcy na lidera w Europie Wschodniej. Czy nam się to podoba czy nie Istnienie Ukrainy daje nam pewną korzyść osłabiając Rosję ale sojusznika tam na razie nie znajdziemy ,a raczej umiarkowanie wrogi kraj. tagore

    zefir:11.02.2016 18:17
    W analogii,PiS-dzielcza historyczna ibieżąca polityka wschodnia jest identyczna do polityki PO-srańców,,czyli antypolska,sprzeczna z ekonomicznymi i politycznymi interesami RP.Jej priorytetem jest bowiem nierozumna ideologia rusofobii rozwinięta przez Tfuska,oraz bezkrytyczna banderofilia.Pamiętamy,że Polska miała być łącznikiem,rozjemcą,znawcą ruskich problemów i co?Stała się antyruskim prowodyrem.Komu to służy? Z pewnością nie Polsce.Pod rządami PiS-u polska polityka zagraniczna w dalszym ciągu jest w okowach mitu giedroyciowskiego poświęcającego polskie interesy,polską pamięć historyczną dla nieswojego dobra. To nie tylko durnota,to idiotyzm.

    fiesta:11.02.2016 19:31
    Nie istnieje cos takiego jak „polska polityka zagraniczna”, poniewaz w Polsce rzadza CHAZARZY, ktorzy w premedytacja dzialaja na szkode polskich interesow narodowych. To nie sa „idioci”, ale to jest agentura obcych wplywow w Polsce, a to zasadnicza roznica.

    Tutejszym:12.02.2016 14:55
    Ta gnida rozmawia z Polakami z pozycji siły! Musimy uznać ideologię bandery za przestępczą i zakazaną na obszarze UE, lub co najmniej na terenie RP. Zbrodnie upa i banderyzmu powinny być oficjalnie uznane jako ludobójstwo. Dopiero wtedy możemy mówić o pojednaniu i przyjmowaniu Ukraińców na naszym terenie. Karanie powinno być bezwzględnie egzekwowane.

    fiesta:11.02.2016 16:06
    Tak wyglada CHAZAR W.Wjatrowycz – https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82odymyr_Wjatrowycz#/media/File:Volodymyr_Vyatrovych.jpg

    baciar:11.02.2016 17:40
    i oto cała prawdziwa twarz upadlińskich bydlaków od dawna to powtarzałem nigdy nie wierz upadlińcowi a z nimi to jeszcze bedziemy miec problemy ale mam cicha nadzieje że w koncu raz na zawsze rozliczymy ta chołote do konca nie jestem zadnym jasnowidzem ale te debile jak skoncza w końcu ta swoja durną wojenke z moskalami zaczną szukac nowej z lachami to jest wiecej niz pewne tylko szkoda że durny rząd ocknie sie jak beda mieli banderowców już na glowie wtedy bedzie larum bo bedzie potrzebne mieso armatnie szkoda poprostu słów

    lucy75:11.02.2016 23:12
    Niestety, przychodzi mi jedno do glowy … oj, Giedroyc nabroiles. Mowie to ze smutkiem, bo kilka razy zdarzylo mi sie biegac do Maison Laffitte – mialam zaszczyt (jednak zaszczyt) Cie spotkac tuz przed Twoja smiercia i porozmawiac przy herbatce z Zofia Hertz … na szczescie tylko o sztuce i artystach. Jednak nie moge opedzic sie od mysli, ze to Ty nas – Polakow – rozochociles do bratania z Ukraina. Zakopywales upiory przeszlosci … a upiory widzisz – taka ich natura – wylaza …

    Polubienie

  12. http://wpolityce.pl/swiat/281572-oswiadczenie-skierowane-do-ambasadora-kanady-w-polsce

    Oświadczenie skierowane do Ambasadora Kanady w Polsce

    opublikowano: przedwczoraj, g. 13:29 · aktualizacja: przedwczoraj, g. 13:31

    Warszawa, 12.02.2016 r.

    Szanowny Pan
    Stephen de Boer
    Ambasador Kanady w Polsce

    Szanowny Panie Ambasadorze!

    Pragniemy podzielić się z Panem naszym zaskoczeniem i zaniepokojeniem, w związku z wydaniem w Kanadzie książki ,,Fight and Freedom. Stories of Escape to Canada” autorstwa Ratny Omidvar i Dany Wagner. W książce tej podano informację o rzekomych ,,Polish SS”, choć tego rodzaju organizacja nigdy nie istniała.

    Bez wątpienia informacja ta szkaluje i krzywdzi naród [olski. Jesteśmy szczególnie uwrażliwienie na tego typu nieprawdzie publikacje ze względu na doświadczenia związane z II wojną światową. Naród polski, w związku działaniami niemieckiej agresji wojennej poniósł niepowetowane szkody, a na naszych ziemiach Niemcy zrealizowali Holocaust. Tego typu nieprawdziwe informacje zadają ból Polakom, którzy ponieśli wiele krzywd i strat w okresie II wojny światowej, tym bardziej, że Polacy masowo sprzeciwiali się agresji niemieckiej walcząc z okupantem.

    W związku z wydaniem książki ,,Fight and Freedom. Stories of Escape to Canada” tysiące Polaków wystąpiło do wydawnictwa, które ją wydało z żądaniem zaprzestania jej dystrybucji, sprostowanie i publiczne przeprosiny wydawcy, co jest w pełni zrozumiałe i oczekiwane.

    Wyrażamy przekonanie, że dramat II wojny światowej, sytuację Polski, godne i bohaterskie zachowanie Polaków, sprawiedliwym jest ukazywać zgodnie z historyczną prawdą.

    Z wyrazami szacunku

    Małgorzata Kopiczko Senator RP
    Andrzej Kamiński Senator RP
    Aleksander Szwed Senator RP
    Czesław Ryszka Senator RP
    Artur Warzocha Senator RP
    Jerzy Czerwiński Senator RP
    Antoni Szymański Senator RP

    Reytan @Reytanwczoraj, g. 11:44
    Kanada to coraz bardziej lewackie panstwo.

    test 107.195.103.*wczoraj, g. 0:15
    kara..kara pieniężna…tylko to ich otrzeźwi, a nie 1123 protest

    trochę honoru 82.143.153.*przedwczoraj, g. 21:16
    wyrzucić ambasadora Kanady z Polski. Inni będą respektować polska racje stanu

    TRP 178.36.25.*przedwczoraj, g. 18:46
    Dopóki nie będzie sądowych nakazów odszkodowań za tak haniebne pomówienia, nie ma szans na zahamowanie haniebnych z góry zaplanowanych oskarżeń Polski i Polaków. Gdzie są polskie sądy?

    Rodak 88.156.44.*przedwczoraj, g. 17:16
    Przyłączam sie do tego listu i potępiam takie przedstawianie Polaków i Polski, kłamliwe przedstawianie, a pytanie, to , na czyje zlecenie autor to robi ? czy po to aby upokarzać kłamliwie Polaków ?

    Chwalba 83.4.76.*przedwczoraj, g. 17:03
    Tak trzymać . Zmusić władze Kanady do reakcji urzędowej .

    Kuba 89.77.4.*przedwczoraj, g. 16:30
    To nie Kanadyjczycy tak głoszą, tylko tamtejsze Lewackie liberały przy wsparciu Morganów Grossów : ) i Goldmanów.

    A to ci dopiero, 146.185.31.*przedwczoraj, g. 16:22
    już widzę łzy w oczach ambasadora. Wiecie jaki jest symbol polskiego prawa? Drewniany tłuczek! Bo koszerny!

    gosc 83.27.35.*przedwczoraj, g. 15:00
    Ukraincy i Zydzi tworza w Kanadzie jedno, oczernic niewinnych staraja sie oczyszczac swoje winy. Kanadyjskie multi kulti lewicujacy narod, ktorego przykladem jest wieziona obronczyni zycia Mary Wagner

    upss…MB. 178.43.20.*przedwczoraj, g. 14:17
    Rosyjska V kolumna w Kanadzie nie próżnuje. Być może bliski jest czas, kiedy trzecim językiem urzędowym w Kanadzie będzie rosyjski…

    glob @globprzedwczoraj, g. 14:04
    Mam nadzieję, że oświadczenie senatorów zostało wysłane do kanadyjskiej ambasady bez błędów gramatycznych jakie można znaleźć w przedstawionym powyżej tekście.

    JMW 67.71.22.*przedwczoraj, g. 14:04
    Wydawnictwo i autorki przeprosiły polskie społeczeństwo w liście do ambasadora, wprowadzono erratę do książek. W Internecie zamieszczono sprostowanie i przeprosiny. Myślę, że sprawę należy zakończyć.

    Polubienie

  13. http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/gross-nie-wroce-do-polski-bo-boje-sie-endekow-&utm_source=rss&utm_campaign=rss&utm_term=www.kresy.pl

    Gross: Nie wrócę do Polski bo boję się endeków

    Dodane przez wachmistrz_Soroka Opublikowano: Poniedziałek, 15 lutego 2016 o godz. 11:11:04

    Mam alergię na endeków – wyznał Jan Tomasz Gross.

    Zdaniem Grossa „odbieranie medalu jest elementem mało istotnym, wręcz rozrywkowym. To kamyczek w lawinie rujnującej kraj. Polska w ruinie to Polska PiS”.

    Pochodzący z Polski amerykański historyk i socjolog żydowskiego pochodzenia Jan Tomasz Gros udzielił wywiadu „Newsweekowi”.

    „Prezydent jest powołany do tego, aby strzec konstytucji. Prezydent Duda nie tylko konstytucji nie chroni, ale wręcz patronuje jej rozmontowywaniu” – powiedział Gross w kontekście sprawy dotyczącej odebrania mu wysokiego polskiego odznaczenia państwowego.

    Na pytanie „Czy odda medal?”, Gross odpowiedział w sposób arogancki:

    „Jeśli dostanę poważne pismo od pana prezydenta wystosowane na eleganckiej papeterii, to oprawię je sobie w ramki na ścianie i będzie to najbardziej intrygujący element wśród rozmaitych odznaczeń i dyplomów, które w życiu dostałem” –stwierdził. „Jeżeli prezydent Duda wraz z pismem przyśle ambasadora RP albo innego umyślnego uprawnionego do odbioru odznaczenia państwowego, to naturalnie oddam” – dodał Gross.

    Gross zadeklarował też, że „nie rozważa kwestii powrotu do Polski”, ponieważ ma alergię na endeków i z powodu swoich dzieci.

    „Po pierwsze, ze względu na dzieci właśnie. Po drugie, okazało się, że endecki pierwiastek, od którego dostaję gęsiej skórki, jest w Polsce bardzo silnie obecny” – wyznał Gross.

    Newsweek/PCh24.pl/KRESY.PL

    Beresteczko1651:15.02.2016 12:27
    Szkoda, że dziennikarz Newsweeka „zapominał” zapytać p. Grossa, czy uważa, że zasłużył sobie na takie wysokie polskie odznaczenie, co ono dla niego oznacza i czy jako jego kawaler odczuwa jakieś specjalne zobowiązania wobec Polski.

    pit:15.02.2016 13:25
    Panie Gross , bardzo sie z tego panskiego postanowienia ciesze 🙂

    jaroslaus:15.02.2016 14:10
    nikt cie tu żydzie nie chce

    UPAdlina:15.02.2016 14:35
    gross, ku..wa, wszyscy zapłaczemy się na śmierć!!!!!!!!!

    Scorpio:15.02.2016 16:53
    Polacy ktorzy kochaja swoj kraj, historie, kulture, tradycje i jezyk musza raz na zawsze zrozumiec ze Rosja do czasu Putina byla rzadzona z tylnego siedzienia przez chazarskich zydow (czytaj: uzurpatorow biblinych zydow). Chazarzy przyjeli judaism jako religie panstwowa w 695 roku i wywodza sie z regionu na polnoc od Kaukazu pomiedzy morzem Kaspijskim i Czarnym. Jest ich teraz na calym swiecie okolo 15 milionow, natomiast prawdziwych biblinych zydow tylko okolo 0.5 miliona. To Chazarzy obecnie rzadza calym swiatem poprzez calkowita kontrole swiatowej finansjery glownie w USA i UE. Nie moga przebolec ze nie moga kontrolowac Rosji z jej przeogromnymi bogactwami naturalnymi i nuklearnym potencjalem. Chazarscy zydzi obali cara wzniecajac rewolucje bolszewicka. 95% finkcjonariuszy NKWD bylo chazrskim zydami. 85% czlonkow najwyzszej wladzy w KPZR to chazarscy zydzi. Stalin byl na wpol chazarskin zydem, Beria chazarski zyd no i glowna postac sterujaca z tylnego siedzenia calya bolszwwicka Rosja to szwagier Stalina chazarski zyd Lazar Kaganowicz. To Kanaganowicz i Beria (chazarscy zydzi) kazali Stalinowi podpisac wyrok na zaglade Polskich zolnierzy i intelektualistow w Katyniu. Wykonawca tego wyroku byl chazarski zyd Jezow. Polacy musza rozumiec i rozgraniczyc pojecia prawdziwi Rosjanie a Chazarscy zydzi ktorzy ciagle marza o calkowitek kontroli politycznej, finansowej i militarnej nad Rosja. Trzeba pamietac ze Putin zrobic wielkie czystki w sluzbach specjalnych Rosji ktore do czasu objecia przez niego prezydentury byly kontrolowane pzrez Chazarskich zydow. Jedynie armia i jej dowodztwo bylo w rekach prawdziwych patriotow Rosjan (oprocz komisarzy partyjnych w poszczegolnych jednostkach wojskowych). Dzisiaj Rosja oprocz chazarskich oligarchow jest w wiekszosci oczyszczona z tego zla. Putin po 1 1/2 roku wladzy mial bardzo ciekawa rozmowa z najwiekszymi chazarskimi oligarchami zydowskimi w domu Lenina w tamtym czasie. Putin wiedzac wtedy ze ma calkowite poparcie armii rosyjskiej i jej dowodztwa oraz kontrole nad sluzbami bezpieczenstwa powiedzial jedno wazne zdanie do nich „mozecie zatrzymac swoje furtuny zdobyte nielegalna droga pod jednym waunkime ze nie bedziecie uzywac je w walce politycznej w celu zdobycia wladzy w Rosji. W przeciwnym prztpadku macie dwa wyjscia: emigracja albo wasza likwidacja. Wiekszosc chazarskich oligarchow zastosowala sie do pierwszej propozycji. A ci co odwaznie probowali (jak Berezowski nie zyje). Reszta zyje w strachu i nie udziela sie tak bardzo i czynnie jak to robil Berezowski. Chodorowski probowal ale skonczyl w wiezieniu, wypuszcony pozniej i wygnany z Rosji. Reszta chazarskich oligarchow Rosji juz nie zagraza. Nawet czesc z nich mieszkajaca nadal w Rosji sprowadzila swoje zagraniczne majatki, konta i firmy z powrotem do Rosji na prosbe Putina. Dlatego tez wszelkie dzialania USA, NATO i UE na swiecie jest nastawiona na oslabienie pozycji Rosji, jej dyskredytacji i ewentualnego przejecia kontroli nad tym panstwem. Jesli do tego dojdzie to hegemonia USA, NATO i EU na swiecie i NWO chazarskich zydow stanie sie faktem.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ministerstwo-sprawiedliwosci-prezentuje-propozycje-przepisow-chroniacych-dobre-imie-polski

    Ministerstwo Sprawiedliwości prezentuje propozycje przepisów chroniących dobre imię Polski

    Dodane przez wachmistrz_Soroka Opublikowano: Poniedziałek, 15 lutego 2016 o godz. 13:01:28

    Projekt zakłada m. in. zapisanie w Konstytucji, że „Dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i narodu polskiego podlegają ochronie prawnej”.

    Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki na poniedziałkowej konferencji prasowej zaproponował 3 pomysły zmian w prawie, które mają ułatwić ochronę imienia Polski za granicą. Ma być to: ścieżka karna, ścieżka cywila i zmiana Konstytucji.

    – Narzędzia te pozwolą reagować na sformułowanie „polskie obozy zagłady” – przekonywał Jaki i zachęcał wszystkie kluby parlamentarne do poparcia projektu.

    Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało specjalne infografiki na temat proponowanych zmian.

    Twitter.com/300polityka.pl/KRESY.PL

    Pro_Patria:15.02.2016 14:40
    Mam nadzieję, że Projekt „Dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i narodu polskiego podlegają ochronie prawnej” będzie dotyczył WSZYSTKICH aspektów szargania dobrego imienia naszej Ojczyzny. Oczekuję, że wobec stale obrażających pamięć pomordowanych Rodaków i jawnie drwiących z Polski bezczelnych banderowców i szwinistycznych litwinów, przebywających w naszym kraju i poza granicami prawo będzie BEZWZGLĘDNIE egzekwowane. Jednakże wszystkie dotychczasowe działania tzw. elit rządzących wskazują na to, że pewne, niewygodne przypadki będą niestety pomijane i będzie to kolejny, pusty zapis prawny.

    KP:15.02.2016 17:48
    Pięknie w końcu ktoś się zajął sprawą. Wadliwa jest część, która mówi o zasądzaniu zadośćuczynienia na rzecz SP. To będzie podważane!

    Leszek1:15.02.2016 20:07
    W nowelizacji ustawy o IPN dodano Artykul 55A w ktorym paragrafy jeden i dwa koliduja ze soba, Paragraf drugi mowi o bardzo znacznym zmniejszeniu kary, jezeli ktos nieumyslnie zniewaza Polske. Dorosli ludzie musza ponosic odpowiedzialnosc za swoje slowa. Oczywiscie, ze kazdy bedzie bronil sie mowiac, ze „nie wiedzial, ale powiedzial” Nie wolno okreslac wysokosci kary za wystepek – jednoczesnie otwierajac szeroko furtke do unikniecia tej kary. TOTALNY NONSENS !

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ministerstwo-sprawiedliwosci-bedzie-bronic-dobrego-imienia-polski

    Ministerstwo Sprawiedliwości będzie bronić dobrego imienia Polski

    Dodane przez wachmistrz_Soroka Opublikowano: Poniedziałek, 15 lutego 2016 o godz. 09:09:07

    Nowe rozwiązania prawne mają otworzyć furtkę do wytaczania procesów o naruszanie dobrego imienia i autorytetu Polski.

    Propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości poznamy dziś w południe. Jak podają media, resort przygotował pakiet zmian w prawie, dzięki któremu nieprawdziwe stwierdzenia na temat polskiej historii będą penalizowane.

    Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w wypowiedzi dla Radia Maryja przypomina, że tylko polskie placówki dyplomatyczne wychwytują około 150 kłamliwych sformułowań „polskie obozy śmierci” w różnych miejscach na świecie w ciągu roku.

    – To oznacza, że co trzeci dzień gdzieś na świecie ktoś używa takiego krzywdzącego, szkodliwego dla polskiego wizerunku sformułowania. Dotąd wysiłek walki z tym zjawiskiem był pozostawiony osobom prywatnym. To osoby prywatne, które czuły się osobiście pokrzywdzone, wytaczały procesy koncernom medialnym, bardzo często tym bogatym koncernom i prowadziły taką troszkę beznadziejną walkę z tym zjawiskiem. Uważamy, że w tę walkę o zaprzestanie używania tak hańbiących sformułowań powinno się zaangażować państwo polskie. W związku z tym rożnego rodzaju nowe instrumenty, które umożliwią państwu polskiemu walkę z tym zjawiskiem, są godne poparcia – mówi wiceminister Jarosław Sellin.

    radiomaryja.pl/KRESY.PL

    mopveljerzyjj:15.02.2016 17:08
    NALEŻY OBOWIĄZKOWO PRZYWRÓCIĆ KONSTYTUCJE II RP ! ! ! TAM BYŁA KARA ŚMIERCI PRZEZ ROZSTRZELANIE A TAKI BALCEROWICZ WTEDY BYŁBY PIERWSZY ZA SWOJE PRZEKRĘTY A TUŻ ZA NIM BY STANĄŁ ROSTOWSKI ORAZ WSZYSTKIE RZĄDY PO 1989r ,KTÓRE WYPRZEDAŁY ZA BEZCEN POLSKI PRZEMYSŁ NA POLECENIE EUROKOŁCHOZU … II RP: kara śmierci za korupcję… Niedługo po tym, jak Polska odzyskała niepodległość, za przestępstwa popełnione z chęci zysku przewidywano karę śmierci przez rozstrzelanie. W czasie, kiedy premierem był Wincenty Witos, marszałkiem sejmu Wojciech Trąmpczyński a ministrem sprawiedliwości Jan Morawski, taką karę przewidywały ustawy z roku 1920 i 1921 o odpowiedzialności urzędników za przestępstwa popełnione z chęci zysku. Ustawa z dnia 18 marca 1921 r. o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku, popełnionych przez urzędników (Dz.U. 1921 nr 30 poz. 177 1921.04.06) DRODZY RODACY! JEŻELI CHCEMY SPRAWIĆ BY WRESZCIE RZECZYPOSPOLITA STAŁA SIĘ KRAJEM NADAJĄCYM SIĘ DO NORMALNEGO ŻYCIA. NAJWYŻSZY CZAS BY ZACZĄĆ WZOROWAĆ SIĘ NA NASZYCH PRZODKACH…

    Leszek1:15.02.2016 14:27
    To dopiero sygnal o pojeciu krokow obronnych. Jednak trudno powtrzymac sie od pochwaly tej wprost niezbednej dla przyszlosci Polski reakacji obronnej. Gross nie boi sie Endekow, tylko odpowiedzialnosci karnej.

    Polubienie

  14. http://wpolityce.pl/historia/274222-leszek-zebrowski-o-co-toczy-sie-gra-juz-nie-o-65-miliardow-to-prawdopodobnie-etap-do-celu-ale-o-wszystko

    Leszek Żebrowski: „O co toczy się gra? Już nie o 65 miliardów, to prawdopodobnie etap do celu, ale o wszystko”

    opublikowano: 6 grudnia 2015 · aktualizacja: 8 grudnia 2015

    Nieznajomość historii, nie badanie źródeł, nie interesowanie się, skutkuje tym, że mogą z nami zrobić co chcą. Dlatego, że są bezczelni, zakłamani i w razie czego krzyczą i grożą polskim antysemityzmem i odpowiedzialnością. Tak długo będą silni, jak długo nie będziemy się uczyć, nie będziemy mieć wiedzy, nie będziemy umieli z nimi rozmawiać, nie na podstawie emocji, ale na poziomie faktów.” – mówił Leszek Żebrowski w czasie spotkania autorskiego zorganizowanego przez wydawnictwo Capital na Warszawskich Targach Książki.

    W czasie warszawskich Targów Książki Historycznej, które miały miejsce pod koniec listopada w Arkadach Kubickiego, odbyło się spotkanie z Leszkiem Żebrowskim połączone z promocją jego książki „Czerwona trucizna”. W notce wydawniczej czytamy: „Czerwona trucizna” to zbiór esejów historyczno-politycznych z ostatnich kilkunastu lat, traktujących o naszej sytuacji po 1989 roku, przypominających również o tym, co było wcześniej. Jest on kontynuacją pierwszego tomu pt. „Mity przeciwko Polsce. Żydzi, Polacy, komunizm 1939–2012”. Teksty ukazywały się systematycznie w bezkompromisowym tygodniku „Nasza Polska”. Wszystkie pozostają nadal bardzo aktualne – czyli pod wieloma względami cały czas drepczemy w tym samym miejscu. Nie udało się nam wyjść z pajęczyny zależności instytucjonalnych i personalnych z tzw. minionego okresu. Okazało się, że „właściciele Polski Ludowej” znakomicie odnaleźli się w nowej (?) rzeczywistości, bezkarni i uwłaszczeni na tym, co rabowali przez kilkadziesiąt lat.

    Ale wspomniana książka była właściwie tylko pretekstem do rozważań na tematy aktualne, w tym dotyczące publikacji Jana Tomasza Grossa, dr Mirosława Tryczyka i Olgi Tokarczuk. Według tego pierwszego autora, „Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców” (artykuł opublikowany w niemieckim piśmie „Die Welt”). W kontrze do tych kłamliwych słów Żebrowski przypomniał masakry w Koniuchach, Nalibokach, Świńskiej Woli itd., w której udział wzięli partyzanci… żydowscy.

    Historia to jest to co było, a nie to czego nie było i co się komuś wydaje — podkreślił Żebrowski.

    J.T. Gross wymyślił nową metodę historyczną – ma objawienia i nie musi badać. (…) Jeśli on wymyśla fakty, świadków, których nie było, przedstawia wydarzenia w sposób nieprawdziwy, to jest źle, jeśli ma pomoc polskiego państwa i polskich instytucji, najwyższych czynników, to już jest groźne. Historyk przypomniał publikację IPN, dotyczącą Jedwabnego, w której zabrakło ekspertyzy kryminologicznej prof. Andrzeja Koli, który miał przeprowadzić ekshumację, która została przerwana, gdy okazało się, że jej wyniki nie są zgodne z tym, co jest oficjalnie przyjęte. Prof. Kola stwierdził, że w Jedwabnem jest maksymalnie 150 ofiar, szczątki nie zostały spalone, ludzie zostali wrzuceni do rowu, szczątki nie były bezczeszczone, było przy nich złoto, były pieniądze. Później tę liczbę podniesiono arbitralnie do 340 — dodał Żebrowski.

    Historycy IPN zignorowali także inne źródła: rękopis dziennika Mosze Majka (Archiwum ŻIH), który pisał o Niemcach w Jedwabnem, czy relację Rywki Kajzer, która opisała swoje przeżycia w Jedwabnem.

    Z kolei okazało się, że główny świadek oskarżenia Szmul Wasersztajn w rzeczywistości nie był na miejscu, a o sprawie wiedział jedynie pośrednio — mówił Żebrowski

    Tak samo wygląda kwestia zeznań innych świadków, Izraela Grądowskiego i Abrama Boruszczaka, których w rzeczywistości wówczas nie było w Jedwabnem.

    Liczba żydowskich ofiar Holocaustu jest szacowana na prawie 6 milionów. Ta liczba obowiązuje, w wielu krajach podważanie tej liczby jest zagrożone sankcjami prawnymi. – zaznaczył historyk. –
    Każdy kto to zignoruje jest nie tylko antysemitą, ale i przestępcą. Więc jakie mogą być badania, jeśli z góry zakreślone takimi narzuconymi ograniczeniami? Żebrowski stwierdził, że historycy żydowscy uważają, że po 1945 roku Żydów nie było w aparacie bezpieczeństwa, w Informacji Wojskowej, KBW czy MO. Tymczasem Jakub Berman, jako funkcjonariusz partyjny (był członkiem Komunistycznej Partii Polski) w 1928 roku dostał zgodę Moskwy na ślub w obrządku żydowskim, po 1945 roku powiedział: „Zdawałem sobie sprawę, że najwyższych stanowisk jako Żyd objąć nie powinienem, albo nie mógłbym” i nigdy nie kwestionował swej przynależności do narodu żydowskiego. Z kolei dr Mirosław Tryczyk wydał książkę „Nie tylko Jedwabne: miasta śmierci na Podlasiu”, w której oskarża Polaków o mordowanie Żydów w czasie wojny. Według niego na Podlasiu były dwie kategorie przywódców lokalnych społeczności, którzy organizowali masowe mordy Żydów – nauczyciele i księża. Warto dodać, że Tryczyk organizował kampanię w obronie Zygmunta Baumana, który według niego był tylko kancelistą w KBW. Żebrowski zastanawiając się nad losami Baumana w czasie wojny, zapytał:

    Jak to się dzieje, że Zygmunt Bauman dostaje sowieckie obywatelstwo i zostaje powołany do służby w NKWD i pełni ją w stolicy imperium, w Moskwie? Jeśli przyjął sowieckie obywatelstwo, to stracił polskie, czy je kiedykolwiek odzyskał? Kto to właściwie jest?

    Żebrowski skupił się następnie na Nagrodzie Nike dla Olgi Tokarczuk za książkę „Księgi Jakubowe”, której bohaterem jest Jakub Lejbowicz Frank (Frank-Dobrucki), który ogłosił się Mesjaszem i doprowadził do powstania w łonie judaizmu sekty frankistów. Kogo uczyniła pisarka swoim bohaterem?

    Pani Tokarczuk nie wykorzystała podstawowych informacji, jakie mamy o jej bohaterze
    — stwierdził Żebrowski. Należą do nich prace Aleksandra Kraushara, wybitnego żydowskiego uczonego, który się spolszczył i który był niezwykle uczciwy w swoich badaniach. Kraushar w swoich badaniach korzystał ze źródeł hebrajskich.

    W „Księdze Słów Pańskich” (to zbiór wykładów) pisał Frank o Polsce: „to jest kraj, który przyrzeczono patriarchom. Gdyby mi dano wszystkie kraje kosztownymi kamieniami napełnione, nie wyszedłbym z Polski, bo to jest sukcesja Boga i sukcesja ojców naszych”.

    W książce Aleksandra Kraushara „Frank i frankiści polscy” jest taki fragment ze słów Franka:
    Zapewne będę się starał iść z wielką mocą i siłą, lecz około tej mocy musimy krążyć ze słodkimi słowy i oszukaństwem, póki wszystko nie przejdzie do rąk naszych.

    O co toczy się gra? — mówił Leszek Żebrowski.

    Już nie o 65 miliardów, to jest prawdopodobnie etap do celu. Ale o wszystko. Na to trzeba nałożyć tę całą kampanię. Tę piramidę kłamstw, które się nakładają na siebie, aż dojdzie się do wniosku, że Niemców praktycznie nie było, jeśli byli to byli ofiarami, a zwrot „polscy naziści” jest czymś oczywistym. Ostatnio instytucje norweskie stwierdziły, że nie ma nic złego w określeniach: polskie obozy zagłady. Nieznajomość historii, nie badanie źródeł, nie interesowanie się, skutkuje tym, że mogą z nami zrobić co chcą. Dlatego, że są bezczelni, zakłamani i w razie czego krzyczą i grożą polskim antysemityzmem i odpowiedzialnością. Tak długo będą silni, jak długo nie będziemy się uczyć, nie będziemy mieć wiedzy, nie będziemy umieli z nimi rozmawiać, nie na podstawie emocji, ale na poziomie faktów.

    Polemizując ze słowami Olgi Tokarczuk Leszek Żebrowski podkreślił: „Polska nie miała żadnych kolonii, Polska była skolonizowana. Trzy rozbiory to jest uczynienie z Polski kolonii trzech mocarstw europejskich. Polska nie miała niewolników, to Polacy byli niewolnikami. Podczas II wojny światowej ci którzy byli wywożeni przez Niemców i Sowietów to byli nowożytni niewolnicy”. Zaznaczył, że od XIII wieku lokalne społeczności żydowskie w zachodniej Europie były gnębione lub wypędzane. Trafiali do Polski, to Polska była azylem żydowskim. I RP była krajem wolnościowym na tle całej Europy. W Europie zachodniej prawa obywatelskie miał 1% społeczeństwa, władca narzucał wszystko, w Polsce kategoria ludzi nazywanych obywatelami obejmowała do 13%. Nie było w Polsce przymusu wyznaniowego. Polscy Ormianie, Karaimi, Tatarzy byli autonomiczni, ten szczególny status uzyskali także Żydzi. Były sejmiki żydowskie, mieli autonomię kulturalną i oświatową. W Polsce nie było pogromów.

    Jak stwierdził historyk, Żydzi amerykańscy w czasie I wojny światowej nie chcieli dopuścić do odrodzenia Polski, potem zażądali, by językami urzędowymi w Polsce były oprócz polskiego – hebrajski i jidisz.

    Na zakończenie, Leszek Żebrowski powiedział, że w latach 70. wyszła w Nowym Jorku książka „Ofiary Holocaustu oskarżają”, wydana przez ortodoksyjnego rabina – to krzyk rozpaczy społeczności żydowskiej, która została w czasie II wojny światowej zamordowana w Europie. To świadectwa zbrodni popełnionych na Żydach, także ze strony Żydów. Ofiary Holocaustu oskarżały w niej także przedstawicieli swojej społeczności. Izaak Grünbaum – jeden z założycieli państwa Izrael tłumaczył się, że były oczekiwania pomocy, ale – jak mówił „Jedna krowa w Palestynie jest dla nas więcej warta niż wszyscy Żydzi w Polsce”.

    Na tym poziomie dyskutujmy. Mając wiedzę, mając źródła, pokazując im to, co sami o sobie napisali — podkreślił historyk.

    Relacja: Bernard i Margotte
    Najnowszą książkę Leszka Żebrowskiego pt.”Czerwona trucizna” oraz inne pozycje tego autora można nabyć „wSklepiku.pl”. Zapraszamy!

    lala 89.229.41.*12 lutego
    Czekam na programy w TV1, TV2 z Panem Żebrowskim

    Antoni J. Wręga 185.15.0.*2 stycznia
    Pan Żebrowski powinien występowac jak najszybciej w Mediach Narodowych.

    polka141 @polka14119 grudnia 2015
    Byłam w Berlinie i odwiedziłąm słynny pomnik ofiar holokaustu.Wykonany jest z betonu pomalowanego na granit,Większość elementów rozpada się i jest opasana stalową taśmą.I nikt nie histeryzuje. Cisza w międzynarodowych mediach.W Polsce rzecz nie do pomyślenia. Zarzucono by nam dlaczego nie wykonano pomnika z granitu.Taki jest stosunek Niemców do sprawy żydowskiej. Taki jka stosunek granitu do betonu.

    polka 5.172.233.*19 grudnia 2015
    Kilka lat temu wyrzucono matematykę z matury.Przypadek? Dzieci powinno uczyć sie finansów i ekonomi. Tylko bogaty naród może pisać historię jak chce Rothschilowie niszczyli wszystkie dokumety o sobie

    reni 5.172.237.*13 grudnia 2015
    A ja mam nadzieję że po stworzeniu narodowych mediów będą mogli oglądać ludzie w telewizji jego programy!

    margo1 104.131.89.*11 grudnia 2015
    Bardzo cenię Pana Żebrowskiego. Mam nadzieje, że będzie częstszym gościem w Tv Republice.

    orzeł 162.217.133.*11 grudnia 2015
    sowa78..11.28. Co to „żarcik”? Czy zabrakło rozsądku? Ważysz „jadowite” słowa i celowo zabrakło cudzysłowów?

    Niby z kim i gdzie rozmawiać, 159.253.145.*6 grudnia 2015
    jeśli nawet tu jakiś fifek wycina komentarze po swojemu. Niby jak rezultaty tych rozmów mają wpłynąć na ichnie zamierzenia. Może prośby? Może jakieś muzea jeszcze.

    Adele 217.186.11.*6 grudnia 2015
    Pan Leszek jest genialny !!!Uwielbiam jego słuchać-niesamowita wiedza …bez zająknięcia!!

    Polubienie

  15. http://facet.wp.pl/gid,18167521,kat,1034179,galeriazdjecie.html?smgnzebaxbaxhefticaid=11680d

    O. Maksymilian Kolbe – nie tylko święty, ale i geniusz

    „Urodziłem się w Polsce i jestem Polakiem”

    Gdy gestapowcy usłyszeli jego nazwisko, stwierdzili, że brzmi ono z niemiecka. „Mój dziadek przyjechał tu z Niemiec, ja jednak urodziłem się w Polsce i jestem Polakiem” – odpowiedział. 17 lutego 1941 roku w klasztorze franciszkanów w Niepokalanowie aresztowano o. Maksymiliana Kolbego. Przyszły święty zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz w 1941 roku. Męczeńską drogę, wraz z grupą czterech współbraci, zaczął w więzieniu na Pawiaku.

    Był gigantem i geniuszem. Dość powiedzieć, że w czasach, gdy loty samolotem jawiły się jeszcze jako cud, to on w czasie studiów we Włoszech (1915 rok) złożył w tamtejszym urzędzie patentowym szkic „Eteroplanu” – aparatu umożliwiającego podróże w kosmos; pojazd oparty był na zasadzie trójczłonowej rakiety nośnej.

    O. Kolbe potrafił stworzyć coś z niczego. Choć nie, nie z niczego. Zawsze podkreślał, że buduje na Bogu i Maryi. Kult Maryjny, tak charakterystyczny dla polskiej religijności i kultury, u niego osiągnął najwyższy wymiar. To jej poświęcił swoje największe dzieło – Niepokalanów – franciszkański klasztor, który założył w 1927 roku na gruntach podarowanych franciszkanom przez księcia Jana Druckiego-Lubeckiego.
    (…)
    „Jestem kapłanem katolickim”

    Męczeńskie życie kończyło się, zbliżała się męczeńska śmierć. Pod koniec lipca 1941 roku z obozu uciekł jeden z więźniów. Karą za ten czyn miała być śmierć 10 innych niewolników III Rzeszy. Znajdował się wśród nich Franciszek Gajowniczek. Mężczyzna rozpłakał się – miał rodzinę i chciał żyć.

    W tym momencie z szeregów zastygłych w przerażeniu więźniów wystąpił zgarbiony, wynędzniały mężczyzna i ruszył w stronę Karla Fritzscha, zastępcy komendanta obozu. Oniemiały Fritzsch zapytał, czego chce. Mężczyzna odpowiedział po niemiecku, że ma prośbę. Fritzsch zaciekawił się i usłyszał słowa, w które trudno mu było uwierzyć. Więzień wskazał ręką na Gajowniczka i powiedział, że chce umrzeć zamiast niego. Spokojnie tłumaczył, że jest stary i chory i nikogo nie osieroci, podczas gdy Franciszek ma rodzinę, jest młody i zdrowy.

    Karl Fritzsch zapytał, kim jest ów zuchwały więzień. Numer 16670 odpowiedział: „Jestem kapłanem katolickim”. „Klecha” – miał odrzec Fritzsch. O. Kolbe zastąpił Gajowniczka na drodze do męczeńskiej śmierci.
    (…)
    Zginął jako ostatni

    Dziesięciu skazańców zaprowadzono do bunkra głodowego. Wcześniej kazano im rozebrać się do naga. Jeden z Niemców zamykających drzwi powiedział do nich: „Ihr werdet eingehen wie die Tulpen – „Zwiędniecie jak tulipany”. I rzeczywiście, pozbawieni wody i jedzenia mieli wkrótce uschnąć jak niepodlewane kwiaty.

    Strażnicy kontrolowali bunkier codziennie. Początkowo zamknięci krzyczeli z rozpaczy, bluźnili też przeciwko Bogu. Później, według zeznań świadków, w obozie słychać było śpiew i modlitwy dochodzące z bunkra śmierci. O. Kolbe dodawał otuchy, spowiadał i przygotowywał do śmierci współtowarzyszy niedoli.

    Po dwóch tygodniach w bunkrze żyło już tylko czterech więźniów, w tym o. Kolbe. 14 sierpnia niemieccy oprawcy zakończyli ich życie zastrzykami z fenolu. Dzień później spalono ich ciała w krematorium. Po o. Maksymilianie Kolbe pozostać miała tylko smużka dymu. Tak się jednak nie stało.

    ~kanee (08:29)
    Zabili go Niemcy i zginął w niemieckim obozie śmierci. Czy tak ciezko to napisać? Oj chyba ciezko redaktorzyny…

    ~jaś (08:25)
    Po wybuchu drugiej wojny światowej św. Maksymilian Kolbe od 24 września 1939 r. przez trzy miesiące przetrzymywano w obozie jenieckim Amtitz (dziś Gębice). Na ówczesnej niemieckiej ziemi miał wypowiedzieć słowa: Drogie dzieci, zobaczycie, jeszcze tutaj będzie Polska. Zdanie to umieszczono na pomniku ofiar obozu w Gębicach, który znajduje się przy szosie z Gubina do Starosiedla.

    ~ed (10:10)
    Dlaczego piszecie ”gestapowca”,a nie Niemca ?

    ~nutka (09:02)
    Nawet wśród zakonników znalazł się donosiciel, przez którego ksiądz trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz. Donosiciele to najgorszy gatunek człowieka, zarówno podczas wojny jak i pokoju.

    ~Alek77 22 minuty temu
    Zapomnieliscie napisac ze Kolbe byl yez zajadlym antysemita a jego Rycerz Niepokalanej pelny byl antysemickich, bardzo agresywnych tresci.

    Polubienie

  16. http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/279328-byly-dyplomata-sikorski-gdy-kierowal-msz-zakazal-polskim-dyplomatom-noszenia-orzelka-w-klapie

    Były dyplomata: Sikorski – gdy kierował MSZ – zakazał polskim dyplomatom noszenia orzełka w klapie…

    opublikowano: 25 stycznia · aktualizacja: 25 stycznia

    Witold Jurasz – polski dyplomata (obecnie w biznesie), w latach 2010 – 2012 charge d’affaires w ambasadzie w Mińsku – opublikował na swoim profilu na Facebooku znaczącą refleksję:

    Wczorajszy wieczór spędziłem na Balu Dziennikarzy. Trudno nie odnotować bardzo ostrych podziałów politycznych w środowisku, ale ja poszedłem się bawić i tańczyć z żoną (która – dodajmy – była najpiękniejsza na całym balu). Uważam zresztą, że podziały należy przełamywać, a nie czcić, bo trudno czcić to, co niszczy nam Ojczyznę.

    W czasie balu przydarzyła mi się jednak pewna zapadająca w pamięć historia. W pewnym momencie jeden z kelnerów powiedział do mnie „Bardzo Panu dziękuję”. Nie za bardzo wiedziałem za co mi dziękuje, ale nim zdążyłem się dopytać usłyszałem „za orzełka w klapie”. Kilka lat temu otóż kupiłem wszystkim dyplomatom w kierowanej wówczas przeze mnie Ambasadzie na Białorusi małe orzełki produkowane przez Mennicę Państwową, które można wpiąć do marynarki.

    Uważałem, że skoro dyplomaci z Francji, Włoch i innych krajów noszą godło albo flagę w klapie marynarki to czemu my nie mamy nosić naszego godła. Z powodu tego orzełka miałem potem nieprzyjemności, bo bodaj w 2011 został wprowadzony przez ministra Sikorskiego dress-code dla polskich dyplomatów, który zakazywał noszenia orzełka i okazało się, że cała placówka – i to jeszcze z inicjatywy jej szefa – łamie przepisy. Dostałem polecenie rozesłania zarządzenia do wszystkich pracowników. Następnego dnia wszyscy przyszli do pracy z orzełkami w klapie (wcześniej nosili je tylko na przyjęcia). Miałem dobry zespół w Mińsku.

    DW: Przemysław Żurawski Vel Grajewski może warto zmienić dress-code.

    Musimy przyznać: informacja, że Radosław Sikorski zakazał dyplomatom noszenia orzełków w klapie marynarki jakoś nas nie zaskoczyła. Co nie znaczy, że nie zasmuciła…

    autor: Notujemy …

    ….rwajegomac 80.145.201.*27 lutego
    zwykly gnoj

    mixer 83.24.148.*9 lutego
    orzeł w klapie to antysemityzm, to wiadomo, dlatego Sikorski tępi orzełki. Natomiast orzełkek w kieszeni marynarki to może być krypto-antysemityzm jest to zło najgorsze bo ukryte

    Cezio 83.8.168.*26 stycznia
    Sikorski na pewno widziałby lepiej gwiazdę Dawida w klapie. Tak na nawiasie to kawał z niego ch……….a.

    kasia 37.131.136.*26 stycznia
    A gdyby tak chcieli nosić gwiazdę Dawida, też kazałby im ściągnąć. Aj waj rozległoby się na cały świat.

    winged-cavalry @winged-cavalry25 stycznia
    Takie nędzne kreatury jak zdradek Sikorski powinny mieć dożywotni zakaz wjazdu na terytorium Polski.

    patriota 109.95.144.*25 stycznia
    Sikorski to zdrajca !!!

    PO-PSLofob 83.31.208.*25 stycznia
    Jurasz jakieś bajki opowiada. Nikomu nic nie rozdawał (w Ambasadzie) a orzełka dostał od chłopaków z WSI. Kiedyś to był jeden z ich prezentów z rozdzielnika – i wszyscy o tym poza Juraszem wiedzieli.

    mirkatocholska @mirkatocholska25 stycznia
    Panu dyplomacie i jego wszystkim pracownikom za orzełki pięknie dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    notaK 78.11.230.*25 stycznia
    no i dlatego taką miał ksywę w MSZ-cie; Radek-zdradek..

    Bądż wierny. Idż 83.9.218.*25 stycznia
    Podmiotowość Polsce mogą przywrócić tylko ludzie ukształtowani w duchu patriotyzmu, moralności i tożsamości narodowej. Nowy garnitur dyplomatów uformowany z ludzi ideowych.

    Jonek 109.196.58.*25 stycznia
    Sikorski to szlachcic PAN takich do rowu i wapnem zasypać

    http://wpolityce.pl/polityka/279398-sikorski-zaprzecza-ze-zakazal-orzelka-czyzby-byly-dyplomata-ktory-to-ujawnil-przedstawia-dowod

    Sikorski zaprzecza, że zakazał orzełka. Czyżby? Były dyplomata, który to ujawnił, przedstawia dowód!

    opublikowano: 25 stycznia · aktualizacja: 25 stycznia

    Dawny szef MSZ Radosław Sikorski zaatakował Witolda Jurasza, który ujawnił, że Sikorski, gdy kierował resortem, zakazał dyplomatom noszenia w klapie marynarki znaczka z godłem RP.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Były dyplomata: Sikorski – gdy kierował MSZ – zakazał polskim dyplomatom noszenia orzełka w klapie…

    Dlaczego miałbym zakazywać noszenia odznaki MSZ z orzełkiem, którą osobiście wymyśliłem i wprowadziłem? — napisał Sikorski na Twitterze.

    Były sekretarz polskiej ambasady w Moskwie i były charge d’affaires RP na Białorusi, udowadnia jednak, że nie rzuca słów na wiatr.

    Sporą burzę wywołał mój wpis o tym, że w MSZ istniało zarządzenie, które stwierdzało, że nie należy nosić godła RP w klapie marynarki. Radosław Sikorski publicznie zarzucił mi kłamstwo. Nie szukałem i nie szukam zwady z R. Sikorskim – kilka razy mówiłem i pisałem o nim dobrze – kilka razy krytycznie. Na zarzut kłamstwa muszę jednak zareagować — oświadcza Jurasz na Facebooku.

    Dawny dyplomata przytacza „decyzję nr 17” Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej z 9 kwietnia 2009 r., a więc z okresu kiedy szefem MSZ był Sikorski.

    Zarządzenie wprowadzało zmiany w regulaminie pracy resortu i placówek zagranicznych. Jeden z załączników dotyczył „ubioru i wizerunku zewnętrznego pracownika MSZ i placówki zagranicznej podczas wykonywania obowiązków służbowych”. Wymieniano w nim, czego należy unikać. Na liście rzeczy zakazanych do noszenia przez dyplomatów znalazły się m.in. „ubiory i dodatki, które mogą być postrzegane jako ekstrawaganckie”, „spódnice i sukienki z dużymi rozcięciami”, „bluzki bez rękawów, z dużymi dekoltami, odkrytymi ramionami”, „ubrania z materiałów przezroczystych lub świecących”, „kolczyki na twarzy czy ciele, widoczne tatuaże”.

    Wykaz kończy się pozycją 18., która brzmi:
    Umieszczania na odzieży emblematów nie związanych ze służbą zagraniczną, w szczególności oznaczających przynależność do partii politycznych, stowarzyszeń, związków zawodowych, klubów i innych podmiotów życia publicznego i prywatnego, herbów miast itp. Zalecenie to dotyczy także miniatur godła i barw Rzeczypospolitej Polskiej.

    Jurasz komentuje:
    Minister Sikorski wyraził nadzieję, że „psychoprawica” mnie zlustruje. Nie dalej niż 2 dni temu pisałem bardzo krytycznie o atakowaniu Ryszarda Petru nie poprzez analizę jego słów i czynów, ale poprzez lustrowanie (skądinąd wyjątkowo głupie). Teraz już wiem kto był researcherem Doroty Kani – był nim Radosław Sikorski. Wot siurpriz.

    Wypada tylko powtórzyć, że w przypadku Radosława Sikorskiego nic nas nie zaskoczy.

    autor: Zespół wPolityce.pl

    toro moreno 176.221.125.*28 lutego
    No Panie Raduś, kiepsko z pamięcią. Polecam lecytynę i Ginko Biloba, nie tabletkę dziennie, ale całe wiadereczko.

    mic 93.131.69.*27 lutego
    To sprawa musi przed TS !!! Za swiadome POLECENIE UKRYWANIA GODLA POLSKIEGO !!! ZDRADA STANU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Waldemar @Waldemar27 lutego
    Mowiac szczerze to bardzo sie dziwilem, gdy to PiS forsowal kariere tego szmondaka, oszusta, bufona i pyszalka!!! Tym bardziej, iz byly powazne glosy o jego kontaktach z brytyjskim wywiadem w czasie gdy dzialal w Afganistanie „pod przykrywka” dziennikarza. A co z niego za dziennikarz i o czym on pisywal wiedza chyba tylko „wtajemniczeni” i brytyjskie sluzby specjalne.

    skokobryk @skokobryk9 lutego
    … licencjat zrobiony w Anglii to i tak wyżyny intelektualne dla Radzia … fajnie, że jako młody licealista wygrał wyjazd do Anglii w czasach PRL-u i zbiegło się to z wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce … ale to co wyrabiał później to tylko o pomstę do nieba woła …

    Austeria 93.89.203.*31 stycznia
    Pan Sikorski dostał za wiele jak na jego możliwości intelektualne poczucie polskiej racji stanu! Pokazał razem z zoną, na co ich stać! I o tym będziemy pamiętać zawsze! Historia wystawi mu ocenę!

    Ozgrozo @Ozgrozo27 stycznia
    Czego innego można by się spodziewać po radku zdradku, Zdrada! Zdrada! Zdrada!

    tak pytam 79.190.175.*27 stycznia
    i to było ministrem RP ?

    Nick 80.55.233.*27 stycznia
    „Dlaczego ..”, bo jesteś Radziu antypolską świnią, beznapletkowym pastuchem, zwykłą kanalią, szkodzącą Polsce i Polakom.. zapłacisz jeszcze za „dorzynanie watahy..” itp. bezeceństwa.. Bóg nierychliwy

    krysia 31.11.217.*26 stycznia
    Ale ma minę na zdjęciu! Czubek! Oczywiście jeszcze jeden czubek PO! Raduś cmoknij nas!

    PO-PSLofob 217.99.6.*26 stycznia
    Jurasz (dziecko PR-Lowskiego dyplomaty, asystent Posła SLD Iwińskiego) zmienia barwy i próbuje przypodobać się prawicy duby smalone bredząc. Jaki problem zapytać innych prac ambasady w Mińsku…

    chłop 79.185.224.*26 stycznia
    Pan Sikorski nakazał zawieśić portrety Bronisława w placówkach dyplomatycznych, ale o orzełku zapomniał biedaczysko.

    HarrySta @HarrySta26 stycznia
    „Noszenie miniatur godła i barw Rzeczypospolitej Polskiej” oraz „ubiory i dodatki, które mogą być postrzegane jako ekstrawaganckie” sa niedopuszczalne, ale nikab i hidżab bardzo wskazane !

    http://wpolityce.pl/polityka/279379-osmiorniczki-maja-sie-dobrze-abc-ujawnia-co-dalej-z-sikorskim-sienkiewiczem-i-biernatem-wlasne-firmy-nowe-interesy-sprawdz-szczegoly

    Ośmiorniczki mają się dobrze! „ABC” ujawnia, co dalej z Sikorskim, Sienkiewiczem i Biernatem. Własne firmy, nowe interesy… Sprawdź szczegóły!

    opublikowano: 25 stycznia · aktualizacja: 25 stycznia

    Bohaterowie największej afery III RP, mimo że stracili rządowe stołki i nawet nie zasiadają w parlamencie, wcale nie muszą narzekać. Założyli prywatne firmy lub weszli w inne biznesowe i zawodowe układy — czytamy w najnowszym numerze tygodnika „ABC”.

    Dziennikarze sprawdzili, gdzie dziś pracują: b. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, b. minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz oraz b. minister sportu Andrzej Biernat.
    Wszyscy trzej dżentelmeni założyli lub wrócili do pracy w swoich własnych firmach, które zajmują się – przynajmniej na papierze – działalnością dość lekko związaną z dotychczasowymi zajęciami polityków.

    Na początek Sikorski…

    Firma nazywa się Sikorski Global i jak wynika z ewidencji gospodarczej, zajmuje się doradztwem dla podmiotów gospodarczych, zarządzaniem produkcją i kontrolą kosztów. Sikorski złożył wniosek o założenie firmy 9 listopada pod stałym adresem zameldowania — czytamy.

    Jak pisze „ABC”, pod koniec roku w Chobielinie w gościnę u Sikorskiego zawitał Sławomir Nowak (b. szef Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej – przyp. red.). Obaj naradzali się dość długo. Niewykluczone, że razem będą robić interesy — mówi „ABC” polityk Platformy, osoba z otoczenia Radka Sikorskiego.

    Na cztery łapy spadli też Bartłomiej Sienkiewicz oraz Andrzej Biernat. Ten pierwszy znów prowadzi swoją firmę. Nieoficjalnie mówi się też, że robi interesy ze swoim bliskim znajomym Piotrem Niemczykiem, byłym dyrektorem w Urzędzie Ochrony Państwa, z którym w innych spółkach Sienkiewicz miał udziały — podkreśla tygodnik.

    A były minister sportu?

    Na dzień przed Wigilią zaczęła działalność jego firma, którą nazwał po prostu „Andrzej Biernat”. Firma zajmuje się m.in. doradztwem i strategią marketingową. Doradztwo pana Andrzeja… Chcielibyśmy to zobaczyć na własne oczy.

    http://wpolityce.pl/p/353186

    lola 62.29.136.*28 lutego
    doradzają ??? chyba jak kraść

    K.M.KANN 83.7.59.*28 lutego
    POLACY UWAGA – idą, idą – kleks z kleksem a za nimi cała hałastra kleksów

    aga 109.241.138.*21 lutego
    Sikorski został też dzięki swemu partyjnemu koledze Prezydentowi Bydgoszczy członkiem rady nadzorczej Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.Podobno chce pomóc swemu miastu ha ha a wcześniej?

    wójt 159.205.24.*21 lutego
    mąż Apfhelbaum nie jest sołtysem w Chobelinie?

    nina 83.9.169.*26 stycznia
    Nie pozwolić na dziwne zlecenia ze Spółek Skarbu Państwa.

    Cezary @Cezary26 stycznia
    Sienkiewicz i te jego doradztwo…. Facet sie całkowicie skompromitował. Ciekawe co bedzie jeszcze z ta budką przed ambasada Rosji? Kazał podpalić czy ktoś coś źle zrozumiał. A Niemczyk ,żelazny ekspert we wszystkich programach TV .Niby luzak,długie włoski ,garniturek. Małżonka Bianka Mikołajewska cały czas atakowała tworcę SKOKów senatora G. Biereckiego skądś zdobywając niby „tajne” materiały na jego temat. Ciekawe skąd. Ale nic nie wyszło z tego „śledczego” dziennikarstwa oprócz nagrody od Salonu.

    kazik 83.28.56.*26 stycznia
    Niech coś zaksięgują i konto założą . By opłaciło się kontrolę przeprowadzać . Specjalista od palenia budek pod ambasadą musi na nią zarobić .

    krysia 31.11.217.*26 stycznia
    No niech doradzają i bujają się!

    ewa 83.21.209.*26 stycznia
    Teraz Sikorski zajmuje się kontrolą kosztów ? Przy wydawaniu publicznych pieniędzy tego nie robił.

    ja 83.11.48.*26 stycznia
    Jak najszybciej rozliczyć tą zgraje nieudaczników i aferzystów.

    rybka 78.11.67.*26 stycznia
    Firmy doradcze? Jak zjeść ośmiorniczkę na koszt podatnika? Może skorzystam……..

    Greenhorn 87.205.80.*26 stycznia
    Jak to mafiozi .Dawniej ,co prawda w USA , zakładali pralnie ale doradztwo też brzmi pięknie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s