8 Demokratyczne państwo prawa, czyli równość g(ł)ówność

No i jak w kraju dumnych niegdyś słowiańskich Lahów ma być dobrze, skoro tylu z nich kocha się w pustynnej fatamorganie? Wystarczy tylko trochę mrau-mrał i łykną wszystko, nawet zatrutą paszę.

Przeczytałem właśnie kolejny artykuł, który pokazuje jak tzw. demokratyczne państwo polskie, traktuje „równo i sprawiedliwie” wszystkich swoich tzw. obywateli, czyli tłumacząc na ludzki – czerń, co to jak dzieci nie ma prawa głosu. Zresztą nawet jakby, czy ktoś z dowodzących tym przedziwnym nieporządkiem i tak wysłuchałby tego, czego sobie obywatele życzą, skoro do tej pory nikt ich nie słuchał? Czemu nagle miałoby się to zmienić? Wszakże owce i barany mogą tylko beczeć i muszą dawać to, czego od nich ich panowie i pasterze wymagają, a to wełny, a to czego innego… a no i jeszcze muszą same za to co dają, dodatkowo zapłacić… taki „dobrowolny” podatek od darowizny – osiemdziesiącinę?!!

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/leszek-jazdzewski-niech-kosciol-sam-placi-za-lekcje-religii/jdbyrs

– Przedmioty nadobowiązkowe nie są bezpłatne i nie ma powodów, żeby wyłączać z nich katechezę. Kościół katolicki stać na to, by wziąć na siebie finansowanie lekcji religii – mówi Onetowi Leszek Jażdżewski, szef „Liberte!”.

Jacek Gądek: – Przeszkadza Panu religia w szkole?

Leszek Jażdżewski: – Jestem przekonany, że 1,36 mld zł i 560 godz. zajęć w całym cyklu nauczania można wykorzystać inaczej, niż na lekcje wychowania w wierze. Z korzyścią dla uczniów.

Jacek Gądek: To jak powinien wyglądać model nauczania religii w świeckiej Polsce?

Leszek Jażdżewski: Zgodnie z zasadą rozdziału Kościoła od państwa – powinna to być wewnętrzna sprawa Kościołów i ich wiernych. Państwo nie powinno się w te kwestie wtrącać.

Jacek Gądek: Konstytucja mówi, że „nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna”, dlaczego więc w projekcie noweli ustawy o systemie oświaty postuluje Pan, aby kosztów lekcji religii w szkole nie można było finansować ze środków publicznych? Miałyby być zatem finansowane przez Kościoły?

Leszek Jażdżewski: Przedmioty nadobowiązkowe nie są bezpłatne i nie ma powodów, żeby wyłączać z nich katechezę. Kościół katolicki stać na to, by wziąć na siebie finansowanie lekcji religii. Państwo polskie scedowało jej program w konkordacie na Kościół, więc logiczne jest, że powinny za tym iść również finanse.

Jacek Gądek: A co Pan odpowie duchownym, którzy zwracają uwagę, że z podatków, które płacą, finansowane są np. zabiegi aborcji, a oni sobie tego nie życzą, ale nie mają na to wpływu?

Leszek Jażdżewski: Średni podatek dochodowy za rok 2013 to 2184 zł. Tymczasem każdy duchowny katolicki podzielił się z państwem kwotą niewiele ponad 236 zł. Wymawianie przez Kościół nawet tych niewielkich podatków, jakie płaci w porównaniu z normalnymi obywatelami i organizacjami, uważam za głęboko nieprzyzwoite.

Jacek Gądek: W Pana ocenie rodzice, którzy chcą posyłać dzieci na religię, powinni za to płacić z własnej kieszeni?

Leszek Jażdżewski: Skoro dopłacają w postaci różnych ulg i preferencji do Kościoła katolickiego jako podatnicy i bezpośrednio w formie datków jako wierni, mogą oczekiwać, że Kościół pomoże sfinansować lekcje wychowania w wierze katolickiej dla ich dzieci. To leży przecież w jego bezpośrednim interesie i do tego zresztą zobowiązuje on małżeństwa sakramentalne oraz rodziców i rodziców chrzestnych na chrzcie.

Jacek Gądek: Krytycy wyciągają Panu, że z jednej strony chce Pan cofnąć finansowanie nauki religii w szkołach z budżetu państwa, a z drugiej strony sam Pan korzysta z państwowych dotacji dla „Liberte!”. Co Pan na taki zarzut?

Leszek Jażdżewski: Jeśli Kościół katolicki zrzeknie się dotacji w różnej formie od państwa w wysokości szacowanej na ok. 1,8 mld zł, wówczas „Liberte!” bez problemu zwróci otrzymaną dotację, o którą aplikowaliśmy w otwartym konkursie ministerstwa kultury jak inne pisma idei.

Jacek Gądek: Ma Pan pretensje do Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Ireny Lipowicz, że nie uznaje sprawy religii w szkole za godną przemyślenia i ew. zmiany?

Leszek Jażdżewski: Bardzo szanuję inicjatywy RPO – np. w kwestii wykluczenia osób niepełnosprawnych czy seniorów. Uważam, że powinna zwrócić też baczniejszą uwagę na realną i dotkliwą dyskryminację osób, a zwłaszcza dzieci, które nie w pełni identyfikują się z dominującym w Polsce wyznaniem.

Jacek Gądek: Wedle RPO obecny stan rzeczy ws. lekcji religii zapewnia „pokój społeczny”.

Leszek Jażdżewski: Narastające poparcie dla naszej akcji, także ze strony osób deklarujących się jako wierzące, wskazuje na to, że wprowadzenie bez debaty lekcji katechezy do szkół w takiej formie jak obecnie spotyka się ze sprzeciwem dużej części społeczeństwa. Nie należy tych ludzi ignorować, ani tym bardziej próbować uciszyć.

Jacek Gądek: Zbieranie podpisów pod projektem ustawy o zakazie finansowania lekcji religii ze środków publicznych to realny projekt, który Pana zdaniem może zostać wprowadzony w życie? Czy jedynie manifestacja?

Leszek Jażdżewski: To racjonalny i umiarkowany projekt, który postuluje, żeby gigantyczne pieniądze, które państwo przeznacza na lekcje religii, przeznaczyć na inne potrzeby.

Jacek Gądek: Jakie?

Leszek Jażdżewski: Polskie szkoły zmagają się z niedofinansowaniem. Nasz projekt nie zakłada likwidacji lekcji religii w szkole, a jedynie przeniesienia finansowania z podatników na Kościół. Może on wejść w życie bez zmian w konkordacie i dlatego jest jak najbardziej realny.

Jacek Gądek: Pan się łudzi, że w aktualnym albo w kolejnym Sejmie znajdzie się większość, by zmienić status lekcji religii?

Leszek Jażdżewski: Politycy partii obecnych w Sejmie to 100-procentowi koniunkturaliści. Jeśli zobaczą, że jest społeczne zapotrzebowanie na uregulowanie wreszcie relacji państwo – Kościół w duchu wzajemnego szacunku, a nie zadekretowanej podległości wobec Kościoła, podniosą ręce za tym rozwiązaniem.
(…)

…..

Teraz komentarze czytelników, bo już dawno temu zrozumiałem, że to co zwykli ludzie mają do napisania, czasem jest ważniejsze od tego, co napisał ten czy tamten pan redaktor, czy inna oderwana od życia mądrala…

…..

~toledo : W Polsce dzieci uczą się łącznie chemii, fizyki i biologii mniej niż religii. Na przestrzeni całej edukacji dzieci z religią w wymiarze 2 godzin tygodniowo od początku do końca, otrzymują edukację w wymiarze 564 godzin. Stawia to religię w absolutnym czubie przedmiotów, na które polskie Państwo (rzekomo świeckie) stawia szczególny nacisk. Zostawia daleko z tyłu tym samym takie przedmioty jak Informatyka (386), Historia (372), Geografia (392), nie wspominając o biologii, chemii i fizyce, które łącznie nie są w stanie dorównać wymiarem zajęciom z religii. Musi to szokować! Powtórzę: w Polsce dzieci otrzymują w całym procesie kształcenia edukację z chemii, fizyki i biologii – łącznie na poziomie niższym niż religia. To nie żart. Tak rzeczywiście jest. Oczywiście o tym, że Muzyka i plastyka i wszelkiego rodzaju zajęcia artystyczne mogą liczyć łącznie na tylko na 350 godzin już nawet nie warto wspominać. Jako żart mogę dodać, że Preorientacja zawodowa – czyli zastanawianie się z uczniami jaką pracę powinni wybrać, co do nich pasuje, na jakie studia iść – to wymiar ok. 5% czasu poświęconego religii. A potem wszyscy się dziwią, ze na maturze oblewa ileśtam procent młodzieży. Cud, że w ogóle ktoś zdaje teraz maturę.

~toledo do ~Winicjusz: Ale bredzisz, wini, jak zwykle. Rodziców nikt nie pytał, po prostu klechy weszły se do szkoły i zaczęły indoktrynację. Najpierw obiecali, że będzie się to odbywać za darmo, ale zaraz potem zaczęli pobierać haracz (tak jakby mało wyłudzili ziem, majątków i pieniędzy od biednej Polski). Po drugie w PRLu nikt mnie nie ateizował, bez przeszkód mogłem uczęszczać na katechezę (to był koniec lat’80), także nie bredź.

~kruko do ~Winicjusz: nie klam! W naszej szkole sa dzieci protestantow i Jehowi. NIKT im NIE organizuje lekcji religii i za nich nie placi! Chodza na lekcje do swoich zborow! Ich katecheci prowadza lekcje religii SPOLECZNIE. Po za tym jakie ma znaczenie czy katolicki katecheta jest koscielny czy swiecki jesli i tak prowadzi te same lekcje religii KATOLICKIEJ, ktore sa utrzymywane z podatkow wszystkich obywateli? Zarowno tych, ktorzy w cos wierza jak i ateistow? niech kazdy placi za swoje religie i koniec! Katolicy niech zatrudniaja sobie ksiezy czy katechetow swieckich i niech im placa pensje. Wycwanili sie, ze podciagneli ich pod karte nauczyciela i zeruja na podatnikach. dlaczego panstwo nie placi dzieciom za nadobowiazkowe lekcje jezykowe? To jest wazniejsze niz jakas wiara w cos na co nie ma dowodow.

~znawca do ~Winicjusz: Pytam po raz kolejny! Czy jesteś tak ograniczony na umyśle że nie rozumiesz na czym polega dyskryminacja ? Wyjaśniam !!!! Z podatków innowierców oraz niewierzących nie może być finansowany K.K. Dodam że Jezus Chrystus nauczał ” darmo wzięliście darmo dawajcie ” Przypominam ze premier Suchocka nie miała prawa podpisywać międzynarodowej umowy konkordatu, ponieważ sejm przegłosował votum nieufności wobec jej rządu. Wprowadzenie lekcji religii jest nielegalne. Katolicka Hiszpania w 1990r wyprowadziła religię ze szkół, a Polska w tym roku wprowadziła i to nielegalnie. W katolickiej Austrii w ustawie zasadniczej jest zapis że z budżetu państwa nie może być finansowana żadna religia, dlatego każdy podpisuje deklarację, jeśli Katolik to płaci podatek który idzie na utrzymanie kapłanów i remonty kościołów swej religii. Inne religie są ustawowo zobowiązane do utrzymywania swych przybytków. podobnie jest w Niemczech. Być może Twoje parafiańskie poglądy są inaczej inteligentnych. Zobacz film ” Prawdziwa historia rodu Borgiów ” o 23 na kanale TV Focus.

~ja do ~Winicjusz: Ile z tych sztabek miało wytłoczoną swastykę, bo hitlerowcom za darmo nie pomagali? Ile milionów ludzi musiało zginąć w komorach gazowych, by z ich złotych zębów wytopiono te sztabki? Oto niektóre osoby, którym pomógł w ucieczce katolicki biskup Alois Hudal:
Josef Mengele (przeprowadzał eksperymenty pseudomedyczne w obozie Auschwitz)
Adolf Eichmann (koordynował zagładę Żydów)
Alois Brunner (kierował deportacją Żydów z Francji i Słowacji do obozów zagłady)
Walter Rauff (konstruktor samochodowych komór gazowych)
Franz Stangl (komendant dwóch obozów śmierci – Sobiboru i Treblinki)
Gustav Wagner (zastępca komendanta Sobiboru)
Ante Pavelić (szef faszystowsko-katolickiego reżimu w Chorwacji)
Klaus Barbie („kat Lyonu”, odpowiedzialny za morderstwa i deportację Żydów do obozów zagłady)
Gerhard Bohne (współodpowiedzialny za zabójstwo 15 tysięcy osób niepełnosprawnych)
Kurt Christmann (dowódca Sonderkommando 10a, mordującego Żydów w ZSRR)
Erich Priebke (oficer SS, współodpowiedzialny za egzekucję 335 Włochów)
Hans-Ulrich Rudel (jeden z najskuteczniejszych niemieckich pilotów bombowych i szturmowych)

~jan do ~i tyle: Tu nie chodzi o poglady, tylko o niesprawiedliwe finansowanie nieobowiazkowych lekcji jednej, okreslonej grupie uczniow. Ja nie jestem ateista, ale tez nie podoba mi sie, ze oplacam z moich podatkow teorie z ktorymi sie nie zgadzam. Niech Katolicy sami oplacaja swoje praktyki, tak jak to robia ludzie innych wyznan, wtedy nikt nie bedzie mial do Katolikow zadnych pretensji.

~ja do ~Winicjusz: Może nie rozumiesz, ale my nie płacimy podatków na Kościół. Właśnie teraz utrzymując religię z budżetu płacimy dwa razy za to samo. Kiedyś nie trzeba było płacić z budżetu za religię i była. Teraz dążymy do tego samego. Raz się płaci co łaska, a drugi miliardy z budżetu. Lepiej je wydać na Służbę Zdrowia, lub na nowe miejsca pracy. Czesi tak zrobili i mają fabryki skody, my płacimy klerowi i chyba nawet fabryki zapalniczek w Polsce nie ma.

~ja do ~Winicjusz: A dlaczego nie wkleiłeś całego art 53? 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Religia w szkole łamie 7 pkt, ponieważ ocena z religii, lub jej brak ujawnia światopogląd.

…..

No i to by w sumie było na tyle. Resztę można sobie samemu doczytać. Pragnę dodać od siebie, że czy czarny czy czerwony bez różnicy, bo każdy z nich chętnie wyciąga ręce po „cudzą” kasę… Ludzie niby się budzą, ale wg. mnie są to jednostki. (No chyba, że mylę się, a bardzo chciałbym się mylić)… Tyle tylko, że znów życzenie pobożne z za rogu wychyla się i szczerzy kły w krzywym uśmiechu. Nie, w żadne tłumy nagle przebudzonych nie wierzę, bo ich zwyczajnie nie widzę…

Reklamy

3 thoughts on “8 Demokratyczne państwo prawa, czyli równość g(ł)ówność

    • Dzięki za odnośnik! Wkrótce trzeba tu będzie zrobić coś jak „Polecamy”, a tam podział na miejsca w sieci, artykuły itp, bo najwyższy czas, żeby coś takiego jakoś tu coś takiego zaistniało. Musze nad tym pomyśleć, jak to zrobić, czy jako strona, z podstronami, czy jako „widget”/dodatek do wordpressa… Jeszcze nad tym pomyślę. Masz może jakąś opinię na ten temat?

      „btw. warto byłoby cytaty z Onetu, cytować, będą się wyróżniać od treści autorskich.”

      Czy chodzi o coś takiego? Może to i jest niegłupi pomysł…

      Polubienie

    • Sprawdziłem, jak to wygląda na większym tekście i niestety, nie podoba się to tu specjalnie nikomu, bo tylko robi się jeszcze węziej, patrz ostatnie 3 uwagi do porównania… Pozostawimy wszystkie takie cytowane treści, jako tzw. kursywa/italik, bo to ma sens. Stopniowo, poprawimy wszystko w ten sposób i mamy nadzieję, że będzie od tej pory czytelniej, albo chociaż trochę lepiej niż było! Dzięki za podpowiedź!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s