524 Paranoja poprawności politycznej! Niemiecki tygodnik w słowiańskim symbolu doszukuje się nazistowskiej swastyki,.. czyli potomkowie niemieckich SS-manów znów pouczają Nas Słowian

Do potomków SS-manów i innych niemieckich, czy innych nazistowskich morderców, kłamców i ludobójców…

Czy zamiast jak zwykle pieprzyć bez sensu,.. to nie jest najwyższy już czas, żebyście się wszyscy ze wstydu radośnie potopili w szambach, ale wcześniej w ramach zadośćuczynienia za co najmniej 1200 lat waszego zbrodniczego działania, zapłacili Nam Słowianom stosowne odszkodowania i oddali Nam w końcu Nasze Słowiańskie Ziemie między Odrą a Soławą, hm?

Przy okazji… W Wolinie na 23 festiwalu byłem i swoje widziałem, ale jeśli już, to jedynymi nazistami byli tam turyści z Niemiec…


ŁenS
To nie poprawność polityczna, tylko fundamentalny problem niemieckiej historii. Jak wyjaśnić historię „tysiącletniej rzeszy”, jeśli Słowianie graniczyli z Frankami? ICH WTEDY NIE BYŁO!

polanka
Niemiec ma rację- w Nadrenii wykopuje się podobne symbole, bo tam we wczesnym średniowieczu mieszkali Słowianie a dokładnie Lechici, których wycięli Germanie.

Kazik
Teraz atakują słowiańskie symbole religijne. Zaraz zaczną nas atakować za to, że mamy najwięcej genu R1a, który jest genem aryjskim i występuje w Indiach. Ale my z Niemcami nie mamy nic wspólnego.

mata
Różne są swastyki, słowiańska i buddyjska lewostronna, zaś niemiecka czyli nazistowska, prawoskrętna. Te nieuki myślą o bzdurach a nie o tm, że za około 30 lat Niemcy będą już kalifatem – i bardzo dobrze

Niencom całkiem pomieszało się
Tak naprawdę nie wiadomo gdzie i kiedy ma początek znak Słońca (swastyka) -u nas była jej słowiańska wersja – Swarga. Nie wyprzemy się swych korzeni z tego powodu, że Niemcy-hitlerowcy ten znak zbezcześcili

Polak
Bardzo szkopom przeszkadza ich nazistowska przeszłość chętnie by się jej pozbyli bo są okryci hańbą. Polska cały czas powinna im o tym przypominać.

Polak
Przed każdym niemieckim sklepem i salonem samochodowym w Polsce powinien być wielki bilbord: NAZI GERMAN DEATH CAMPS NEVER POLISH ! Przed ambasadami i konsulatami też!


Wolna Bitwa podczas XIII Festiwalu Słowian i Wikingów na Wolinie / autor: YouTube/iswinoujscie, Twitter/Max Holscher

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/353062-paranoja-poprawnosci-politycznej-niemiecki-tygodnik-w-slowianskim-symbolu-doszukuje-sie-nazistowskiej-swastyki

Paranoja poprawności politycznej! Niemiecki tygodnik w słowiańskim symbolu doszukuje się nazistowskiej swastyki

Czytaj dalej

Reklamy

241 Tzw. „polskie obozy koncentracyjne” w niemieckim podręczniku, czyli „murzyńskość” Radosława Sikorskiego i jemu podobnych… „Polakóf”


Niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz (fot. PAP / Owen Humphreys)

~kmja 2014-01-07 (01:39)
Nie ma Państwa to i się nie boją – bo co my możemy – Donek sie obrazi? – no przecież nie

~georg 2014-04-22 (11:48)
Kiedy w końcu ktoś z polskiego jakiegoś ministerstwa poda do sądu wydawcę takiego sformułowania, kiedy zarząda odpowiedniego odszkodowania? Jeśli dalej ministerstwo podległe temu pacanowi Sikorskiemu będzie wysyłać łkajace noty to za kilka lat będą tylko polskie obozy śmierci i to Polacy będą tymi be, no chyba, że tym potomkom wermachtu i im poplecznikom o to chodzi.

~legzzz 2014-01-04 (10:08)
Można z tym walczyć, a można i zacząć używać określeń w stylu: amerykańskie zamachy terrorystyczne z 11 września (na terenie Stanów Zjednoczonych). brytyjskie zamachy terrorystyczne w metrze (nie pamiętam daty :() i tym podobne. Ciekaw jestem, czy takie stwierdzenie pojawi się w niemieckim podręczniku?

~jimmyvan 2014-01-03 (19:43)
zakładam, że „historycy” piszący to dzieło błąd specjalnie zrobili, heh.. a ciekawe co by się stało jakby u nas w podręczniku było napisane, że hitler jest rasistą i zbrodniarzem. oh wait przecież jest

http://historia.wp.pl/wid,16143132,wiadomosc.html

„Polskie obozy koncentracyjne” w niemieckim podręczniku

WP.PL | dodane 2013-12-02 (10:30) | 30 opinii

Po interwencji polskiego MSZ niemiecka Federalna Centrala Kształcenia Politycznego przeprosiła za użycie w podręczniku sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”, zmieniła tekst na swojej stronie internetowej i obiecała wycofać cały nakład z dystrybucji. Blogerzy zainteresowani tematem ujawniają, że publikacja wydana w nakładzie 800 tys. egzemplarzy nadal jest w obiegu i jest dostępna w szkolnych bibliotekach. Czytaj dalej