331 Święto Peruna, czyli słowiański środek lata

Chcę wszystkich przeprosić, że upowszechniam ten wpis dopiero teraz, dobry tydzień po czasie, kiedy powinniśmy wspólnie radować się letnimi burzami z piorunami (no, czasem tak wspaniałymi, że strasznie straszliwymi) i świętować ku czci i pamięci Wielkiego Peruna, Władcy Gromów i Błyskawic, Nosiciela Światła, Wiedzy i Życiodajnego Deszczu.

Jak to zwykle u mnie, samo tak wyszło jak wyszło, bo musiałem przesuwać publikację tego artykułu, ze względu na różne inne sprawy niecierpiące zwłoki, jak np. świetne wpisy panów Adriana Leszczyńskiego i Sławomira Ambroziaka, jak i uchwałę ustanawiającą 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w czasie 2WŚ itd.

Ale nic złego nie stało się, bo wczoraj przeglądając sieć, odnalazłem najnowsze zdjęcia z uroczystości ustanowienia symbolu Wielkiego Peruna, przez słowiańskich rodzimowierców z Fundacji Na Rzecz Kultury Słowiańskiej Watra.

https://watranews.wordpress.com/2016/07/29/swieto-peruna-2016/

https://watranews.wordpress.com/media/galeria/swieto-peruna/

Zapraszam do obejrzenia ich, jak i filmu z podobnego święta obchodzonego przez Nasze Słowiańskie Siostry i Braci z Nowosybirska w Rosji, jak i przeczytania tego, co zgromadziłem w poniższych odnośnikach.

Święto Peruna, Wspólnota Słowiańska ‚Pokon Roda’, Noworosyjsk, 2014

Może to wszystko wydać się komuś przaśne, nieliczne, nieistotne… ale ja i tak wolę, takie świętowanie. Wolę nieliczną gromadę Słowianek i Słowian, którzy gdzieś na polanie w lesie, czczą Wielkiego Peruna, Naszego Odwiecznego Słowiańskiego Boga i Naszą Prastarą Słowiańską Tradycję i Naszych Słowiańskich Przodków, niż to uroczyste nadęcie, które jest podniośle „celebrowane” (cokolwiek to słowo oznacza) do granic możliwości przez tych, którzy na świętych miejscach Słowian zagrabionych przez pustynną tradycję, świętują to, co właśnie świętują…

CZEŚĆ, CHWAŁA I SŁAWA WIELKIEMU PRZEDWIECZNEMU PERUNOWI I NASZEJ PRASTAREJ SŁOWIAŃSKIEJ TRADYCJI I KULTURZE!!!

W kolejnym lub kolejnych wpisach podsumuję i wyjaśnię wiele spraw, które leżą mi na sercu, bo chcę przynajmniej niektóre z nich, (te które ciążą mi jak kamienie), wyrzucić stamtąd do wody… i jak można, to  o nich zapomnieć… bym już bez tego ciężaru, mógł pójść dalej… w nieznane… Czytaj dalej

242 ZDROWO MYŚLENIE, czyli SŁOWIANKO / SŁOWIANINIE OCKNIJ SIĘ… ale zrób to rozsądnie!!!

Tomassus, nie bierz tego chłopie do siebie…

Tomassus, którego bardzo szanuję, zamieścił u siebie na sieciopisie ostatnio taki niby niegłupi tekst, skopiowany z innego sieciopisu, patrz tu: https://terazbedziebylo.wordpress.com/2015/12/30/dlaczego-ukrywa-sie-nasze-dzieje-polski/

Powtarzam niby niegłupi,.. bo po dokładniejszym zapoznaniu się z tym, co można znaleźć w tym cytowanym przez Niego miejscu, postanowiłem… przestrzec przed takimi niby „słowiańskimi” tekstami, „mądrościami i wiedzą”…

Pokażę tu kilka wpisów z tego „słowiańskiego źródła”, częściowo dlatego, że te teksty nie są długie, ale przede wszystkim dlatego, że częściowo są obżydliwie i podstępnie zakłamane, co będzie pokazane, udowodnione i udokumentowane, dla przestrogi.

Taki mamy czas, jaki mamy i nic na to poradzić nie umiem. Robię tylko to, co zrobić mogę, nie mając przy tym pewności, czy robię dobrze i czy mam rację, pamiętajcie o tym zawsze…

Najpierw teksty w sumie w porządku… a potem… brrr…

Uwaga techniczna.
Trochę poprawiłem teksty – zaznaczone (*) i tzw. interpunkcję, jak i zamieściłem obrazki, tak jak mi pasowało. https://pl.wikipedia.org/wiki/Interpunkcja

https://indianchinook.wordpress.com/2013/05/19/zdrowo-myslenie/

ZDROWO MYŚLENIE

„Nigdy nikomu nie ufaj, po pierwsze – ten ktoś może sam się mylić, a po drugie – może celowo wprowadzać cię w błąd”.

„Kłamstwo z lewa, kłamstwo z prawa – A ja pośrodku”. Jak bronić się przed kłamcami, oszustami których pełno w naszym dzisiejszym świecie. Na każdym kroku można spotkać ludzi, którzy są święcie przekonani co do swoich racji – święcie wierzą w to co napisane w gazecie, wierzą ślepo w to co usłyszeli w „faktach”, „wiadomościach”, „wydarzeniach” i uznają to za prawdę, czytają książki i myślą, że zjedli wszystkie rozumy. Posługują się informacjami, które zdobyli w podstawówce, szkole średniej, na studiach – ufają autorytetom w postaci nauczycieli, doktorów, profesorów i ślepo wierzą, że oni mają rację.

– Czy nie zastanawialiście się czasem, że oni po prostu w świecie mogą kłamać, żeby czerpać zyski z waszej naiwności? Żebyście podnosili „słupki oglądalności” przeróżnym programom, dzięki czemu one dostają pieniądze, a choćby z tytułu reklam. Żebyście studiowali na przeróżnych, nikomu nie potrzebnych kierunkach, a później nie mogli znaleźć pracy. Można tutaj sypać przykładami, jak z rogu obfitości – kłamstwa i kłamców dziś pełno.

„Ślepa wiara” – to fanatyczna wiara. Kiedy człowiek nie sprawdza przydatności danej wiedzy na własnym przykładzie – poprzez własne doświadczenie, czy jest ona prawdą, czy też kłamstwem – wtedy jest wodzony za nos, jak ostatni frajer – pójdzie wszędzie tam, gdzie pokieruje go kłamca, będzie robił to co podsunie mu pod nos kłamca – suma summarum będzie tracił siły i energię trudząc się dla dobra kłamcy – A on będzie go wykorzystywał jak taką „dojną krowę”.

„Chociaż jest wiele rzek – w morzu i tak staną się jednym. Chociaż jest wiele kłamstw – jedna prawda obali je wszystkie. Kiedy pojawia się jedno słońce, ciemność, choćby była nieprzenikniona – znika.” Czytaj dalej